Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Mordercza Dyrektywa! Prawo UE spaliło ludzi żywcem w Londynie. “To działa jak komin”.

Posted by Marucha w dniu 2017-06-18 (Niedziela)

Zaślepieni ekologiczną ideologią urzędnicy w Brukseli mają za nic ludzkie bezpieczeństwo.
Wymuszone przez prawo Unii Europejskiej energooszczędne okładziny na elewacji apartamentowca Grenfell Tower w Londynie sprawiły, że wielki pożar rozprzestrzenił się tak szybko i zabrał życie 17 osób, a dziesiątki ciężko poparzył – twierdzą eksperci budowlani cytowani przez Daily Express i Daily Telegraph.


Gazety przypominają, że w ubiegłym roku zbudowany w 1974 r. apartamentowiec przeszedł kosztowny remont za 8,6 mln funtów, w ramach którego na elewacji położono wymagane przez unijne prawo okładziny izolacyjne mające zmniejszyć straty ciepła.

Wcześniej w Wielkiej Brytanii nie stosowano raczej takiej technologii, ale została ona wymuszona unijną Dyrektywą dot. Energooszczędności Budynków z 2010 r., którą Wielka Brytania musiała wprowadzić w 2014 r.

Od tej pory brytyjski rząd musiał corocznie sprawozdawać Brukseli o postępach we wdrażaniu energooszczędnych rozwiązań i dostosować do nich brytyjskie prawo budowlane. Zapisano w nim, że “priorytetem rządu jest podniesienie energooszczędności tylu budynków mieszkalnych i komercyjnych ilu tylko jest to możliwe”.

W praktyce podstawowym sposobem były właśnie wspomniane okładziny – płyty pianowe powlekane cienkimi warstwami deszczoodpornymi. Położono je w 30 tys. budynków na terenie Wielkiej Brytanii, a Grenfell Tower był jednym z nich.

Eksperci budowlani przyznają jednak, że w przypadku pożaru ogień rozprzestrzenia się w takich okładzinach błyskawicznie z powodu szpar między izolacją a budynkiem. Na skutek tego dom zamienia się w jeden wielki komin.

“Unijna Dyrektywa w zakresie energooszczędności ma bezpośredni wpływ na sposób remontowania domów w Wielkiej Brytanii. Nie ma wprawdzie wymogu przebudowy wszystkich budynków, ale jeśli robisz remont lub kładziesz dach masz obowiązek zmodernizować izolację” – przyznaje konsultant budowlany Geoff Wilkinson.

“Te plastikowe lub metalowe panele są instalowane w celu ochrony budynku przed wpływami atmosferycznymi i poprawy jego wyglądu. Jednak między nimi a ścianą znajduje się dziura, w którą może wpadać deszcz” – opisuje ekspert.

“W czasie pożaru płomień idzie błyskawicznie tymi szparami z dołu aż do samej góry. To działa jak komin. Po drodze ogień mógł przerzucić się na zasłony i firanki w oknach, które były otwarte lub uchylone w gorącą letnią noc” – mówi cytowany przez Daily Telegraph konsultant budowlany.

O tym, że stan budynku grozi katastrofą jego mieszkańcy zrzeszeni w Grenfell Action Group alarmowali już wielokrotnie wcześniej. Ich apele i ostrzeżenia pozostały bez odpowiedzi władz. Również autorzy raportu parlamentarnego z 2000 r. ostrzegali, że takie okładziny są niebezpieczne.

Jeszcze w czerwcu 1999 r. prowadzono śledztwo po pożarze 14-piętrowego bloku w Irvine w Szkocji, w którym zginął starszy człowiek. Wniosek z tego śledztwa był taki, że okładziny powinny być niepalne i nie stwarzać ryzyka. Powinny, ale nie były.


“W Grenfell Tower cała okładzina poszła z dymem jak papier, huba lub drewno balsy” – zauważa lokalny działacz Piers Thompson. Tymczasem firmy Rydon i Harley Facades Limited, które prowadziły ubiegłoroczny remont i kładły izolację zapewniają, że “projekt spełniał wszystkie wymagane przepisy budowlane” i “nic im nie wiadomo o wpływie okładzin na przenoszenie się ognia”.

Daily Express wysłał w tej sprawie zapytanie do Komisji Europejskiej. Na razie nie otrzymał żadnej odpowiedzi. Premier Theresa May zapowiedziała natomiast publiczne szczegółowe śledztwo w tej sprawie.

https://reporters.pl

Komentarzy 15 to “Mordercza Dyrektywa! Prawo UE spaliło ludzi żywcem w Londynie. “To działa jak komin”.”

  1. Marek B said

    Ta sprawa ma wiele aspektów. Naprawdę nie wiadomo o co chodzi.

    Budynek zamieszkiwany był przez biednych ludzi a w okolicy znajduje się bardzo dużo luksusowych obiektów. Być może ktoś chce biedotę wypędzić? Poza tym ktoś mógł nagrzeszyć i mógł dokonać rytualnego spalenia. Wiadomo że człowiek w ofierze całopalnej liczy się najbardziej. A co dopiero wielu ludzi…

    Gadka o „energoszczędności” to oczywiście kretyński żart, który może mieć oczywiście uzasadnienie w biurokratycznym matrixie. Tylko że w Londynie wiele budynków nie ma nawet podwójnych szyb w oknach, jaki jest sens mówienia o energoszczędności?

  2. bluke said

    Pojawiają się informacje, że pożar spowodowany był eksplozją lodówki. Dziwne – nikt nie zauważył, że całkowicie bezpieczne, dotychczas stosowane w urządzeniach domowych czynniki chłodnicze jak R12, R22, R134a, R407C, czy R410a są wypierane przez palne R600a (izobutan) czy R32. Z przerażeniem dowiedziałem się niedawno, że zalecanymi czynnikami są R290 (propan), NH3 (amoniak) i CO2!!! Przez tą obłędną politykę zgonów będzie znacznie więcej…

  3. jazmig said

    Wystarczy dawać okładziny niepalne i po problemie. To nie jest wina dyrektywy (aczkolwiek w ogóle nie powinna ona istnieć, niech ludzie ocieplają jak chcą), lecz wina palnego materiału, który położono bo był tańszy.

  4. PISKORZ said

    re 1. Kilka dni w tzw. telewizorni świadek pożaru powiedziała, że widziała pożar w budynku..w 2 miejscach..!! Zrozumiałem to, że w 2 równocześnie…trochę dziwne.

  5. […] Tekst  wzięty  z  https://marucha.wordpress.com/2017/06/18/mordercza-dyrektywa-prawo-ue-spalilo-ludzi-zywcem-w-londyni… […]

  6. Marcin said

    Podobno jeden z aktorów z syryjskiego Aleppo pt. White Helmets zginął w tym pożarze. Czy z dyrektywami czy bez brytole nie bardzo wiedzą jak powinno się budować i dla nich ocieplenie domu to wymiana stolarki okiennej na plastiki. To mi wyglada na problem z instalacją elektryczną.

  7. info2 : zginęło ponad 60 0sób!!!

  8. Pinxit said

    7
    Infonurt
    Zginelo duzo wiecej osob.
    Nie zadne prawo unijne tylko bezprawie rzadu angielskiego i prywatyzacja. Zarzadzenie i utrzymanie budynku sprzedano w prywatne rece zydowskiej firmy. Taj sie konczy prywatyzacja panstwowej wlasnosci.
    Zaniedbania byly karygodne a mieszkancy od 5 lat domagali sie ZBURZENIA budynku, ktory nie ndawal sie do mieszkania. Nie bylo podstawowego systemu alarmowego a rury gazowe przechodzily na klatce schodowej. Setki podan, petycji i akcji mieszkancow nie pomagaly od lat.

    UK Gov Covering up 500 – 600 Dead In London Grenfell Tower Fire – YouTube

    Grenfell Fire – Many Strange Things – What else is new? – YouTube

  9. „Jeszcze w czerwcu 1999 r. prowadzono śledztwo po pożarze 14-piętrowego bloku w Irvine w Szkocji, w którym zginął starszy człowiek. Wniosek z tego śledztwa był taki, że okładziny powinny być niepalne” – czy tamten pożar też był skutkiem unijnej dyrektywy z 2010 roku?

    Tak na prawdę do pożaru przyczyniło się prawo lokalne Wielkiej Brytanii które nie zakazywało używania łatwopalnej izolacji. Po wspomnianym pożarze z 1999 roku przymierzano się do takich zmian, ale poprawka do prawa budowlanego przepadła w parlamencie. Zarządzający budynkiem podczas remontu użyli materiału tańszego niż dostępne wersje niepalne. Ten typ płyt został zakazany do pokrywania wieżowców mieszkalnych w kilku krajach UE.

    A lodówka może się zapalić nawet jeśli jest starego typu, z niepalnym czynnikiem chłodzącym, bo może się zapalić jej izolacja i plastikowa obudowa, pamiętam taki pożar w zeszłym roku w Poznaniu.

  10. NICK said

    Prześpijcie się.
    Z tematem.

    A nie ‚hurra’.

  11. Ale dlaczego? said

    Więc to brytole są odpowiedzialni za głupie przepisy.
    Budynek powinien być na pierwszym miejscu BEZPIECZNY.
    Tyle w temacie.
    Polskie prawo budowlane jest upierdliwe, ale zdaje się dużo lepiej skonstruowane jeśli chodzi o bezpieczeństwo.

  12. Kail1410 said

    Chętnie coś dopiszę w temacie, ale jutro, bo późno i zbyt leniwy dziś jestem. wszak upały nawiedziły Anglię.

    Ps. A tak naprawdę to testuję czy faktycznie dostałem bana od pana prezes 🙂 .

    Dostał Pan. Za uporczywe głoszenie łgarstw.
    Admin

  13. stanislawp said

    Czy wszystkich na forum gajówki satysfakcjomuje wyjaśnienie, że lodówka spaliła wieżowiec, a ludzie nie mieli zbytnio szansy na ucieczkę?
    Więcej pytań o pożarze tutaj
    https://gloria.tv/article/csfbFPcYCGQs6rzkue2ksX3a3

    Naszym zdaniem było to niewidzialne UFO które przyleciało z planety, jakiej w ogóle nie ma.
    Admin

  14. Kail1410 said

    ad 1

    Panie Marku B, sprawa nie jest wcale taka zagmatwana i znając realia Angielskiej budowlanki, chyba możemy ją sobie rozwikłać.

    Ale do rzeczy.

    „Budynek zamieszkiwany był przez biednych ludzi a w okolicy znajduje się bardzo dużo luksusowych obiektów.”

    Akurat w Londynie nie jest to nic osobliwego. Zapewne słyszał pan o Tower Bridge (stare już nie czynne więzienie, teraz muzeum i w sąsiedztwie, bodaj najsłynniejszy most w Europie, a na pewno w Anglii, choćby z ostatniego „zamachu szaleńców”) i zdziwi się pan, jeśli panu powiem, że jeśli przejdzie pan 300 kroków od tych miejsc, które podziwiamy na pocztówkach, znajdzie się pan wśród tzw. bloków komunalnych, zamieszkanych przez biedotę, z całego Trzeciego Świata. Tak właśnie wygląda owa „wielka stolica Anglii”, wymieszanie w niewiarygodnym stopniu luksusu z socjalizmem.

    Co do mordów rytualnych to dajmy spokój, coś takiego nie przeszłoby w Londynie, to był po prostu niezwykle nieszczęśliwy wypadek, za który przyjdzie zapłacić panu Ray-owi Bailey-owi i jego żonie, która była sekretarką w firmach Rydon i Harley Facades Limited.

    Dlaczego tak myślę, ano okazało się, że przy tej renowacji firma Roydon zbankrutowała, a dokończyło ją należąca do pana Bailey-a przedsiębiorstwo Harley Facades Limited. Wydaje się, że facet coś przyoszczędził i nakombinował więc będzie na niego, (przy okazji zgarnął pono 8,6 mln funtów), bo przecież winny musi być, choć oczywiście wina leży zupełnie gdzie indziej.
    Ale o tym za chwilę.

    ad 3

    Panie Jazmig, to nie jest takie proste, właściwie wszystkie budowane w Londynie apartamentowce mają tę samą konstrukcję. Żelbetowy szkielet, fasada z metalu i szkła, a środek to niby ściany z płyt kartonowo-gipsowych. Tego po prostu nie da się tego wyizolować, bo 90% „murów” to płyta gipsowa z watą szklaną w środku. Troszkę tu winny klimat, gdyż przy Angielskich temperaturach (rzadko bywa poniżej -5 stopni) mogą sobie na taką żenadę pozwolić.

    A teraz taka ciekawostka, dwu pokojowy apartament plus tzw. pokój dzienny (który za 20 lat „spróchniej i będzie się nadawał jedynie do generalnego remontu) wykonany w takim standardzie, na drugim piętrze w budynku nad Tamizą (Vauxhall, Nine Elms Lane) , od strony rzeki, dwa lata temu kosztował bagatela 700 000 funtów (robiłem tam, he-he, instalację przeciwpożarową) to jest średnio licząc około 3,5 mln złotych. Za trzy pokoiki z kibelkiem i niewielką kuchnią, może wszystkiego 50 m2, dobry interes?

    To chciwość i niefrasobliwość zabiła tych ludzi, nie dyrektywy Unijne, ani nawet przekrętas, który robił tam renowację.

    I jeszcze jedna ciekawostka

    Największą firmą deweloperską w Londynie jest Berkeley Group Holdings (jest to spółka akcyjna, więc właściwie, nie można ustalić, do kogo należy, ale przecież domyślać się możemy 🙂 ) posiada około 80% placów budowy w Londynie. Przeogromne pieniądze. Ale jest ktoś, kto zarabia jeszcze więcej, bo przecież trzeba wziąć potężny kredyt, żeby w ogóle ruszyć z budową, a później wiele mniejszych kredytów, by te mieszkania kupić. To właśnie ten układ jest winny śmierci tych ludzi, to „une” ustaliły przez lata standardy budowlane, czerpią ogromne korzyści z tego procederu i nie są zainteresowani zmianami, więc wygodniej zwalić na dyrektywy Unijne. Takie tam nieudolne zacieranie tropów 🙂 .

    I jeszcze jedno ciekawe spostrzeżenie.

    Kupując mieszkanie za 700 000 funtów, kupujemy jedynie te swoje 50 m2 gipsowego azylu, cała reszta tzn. teren dookoła budynku (czasami spory), klatki schodowe, a nawet windy i korytarze na piętrach, są własnością Berkeley Group Holdings. Wygląda na to, że ktoś wykupuje sobie ziemię w Londynie na własność, a kto to może być? 🙂 Tu już państwo puśćcie wodze fantazji.

    Ps. Panie Marucha zawsze trafi się jakiś złośliwy łgarz, ale proszę sobie wyobrazić, jak nudno, byłoby na Gajówce, gdyby wszyscy pisali prawdę i tylko prawdę. 🙂

    Pozdrawiam.

  15. Kail1410 said

    Temat umarł śmiercią naturalną, ale na moment go ożywię, bo pojawiło się kilka nowych informacji. Otóż fachury od londyńskiego budownictwa zrobiły przegląd inwentarza i okazało się,że prawie 600 budynków w tym mieście ma podobny standard wykonania izolacji jak ów nieszczęsny Grenfell Tower, a spory odsetek z nich miał nawet gorsze wyniki testów na „ognio-odporność”.

    Ale niema przecież tego złego … na panice też będzie można zarobić.

    Pojawiła się też oficjalna informacja, że wszyscy którzy przeżyli pożar, zostaną obdarowani nowymi mieszkaniami w pobliskim, właśnie budowanym apartamentowcu. Sponsorem tej operacji jest oczywiście „Corporation of London”, czyli osławiona „Mila Kwadratowa”, którą ja osobiście podejrzewam o posiadanie sporych udziałów w Berkeley Group Holdings.

    Oczywiście ludzie którzy kupili w tym apartamentowcu mieszkania za własne ciężko zarobione pieniądze (lokale na ostatnim piętrze czyli tzw. penthouse były tam sprzedawane po 8 milionów funtów), niespecjalnie są zadowoleni, ale bo i nie mają ku temu powodów.

    Na 30 ofiar pożaru, których zdjęcia były w gazetach doliczyłem się pięciu białych ludzi, a reszta to finansistki i inżynierowie z ciepłych krajów, z czego ponoć większość to muzułmanie.

    Przepiękna perspektywa, zapłaciłeś 8 milionów za mieszkanie, a windą będziesz jeździł z Ahmedem i jego szóstką dzieci.

    Ale nie pisałbym tego wszystkiego, gdyby nie myśl która mnie niespodzianie naszła.

    „City of London”, czyli największa hochsztaplerka w Europie, sponsoruje 120 mieszkań (to oczywiście dla nich pestka, ale przecież tacy ludzie nie wydadzą przysłowiowego grosza bez potrzeby) dla ofiar tej tragedii. Pewnie to po prostu przedbiegi do wygrania przetargu na renowację rzeczonych 600 „drapaczy chmur”, ale co, jeśli to inna grupa tych co to się po „zapachu rozpoznają” wymacała miękkie podbrzusze i zacznie się drążenie tematu?

    Z niecierpliwością czekam na rozwój wypadków 🙂 .

Sorry, the comment form is closed at this time.