Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Jedność wiary z papieżem Franciszkiem a kanoniczne uznanie Bractwa Kapłańskiego Św. Piusa X

Posted by Marucha w dniu 2017-06-21 (środa)

W niniejszym artykule, opublikowanym za zgodą Domu Generalnego Bractwa Kapłańskiego Św. Piusa X, ks. Paweł Robinson (profesor dogmatyki w seminarium Świętego Krzyża w Goulburn w Australii – przyp. red. WTK) zajmuje się kwestią, czy papież musi być tradycjonalistą, żeby Bractwo postąpiło słusznie, przyjmując z jego rąk rozwiązanie kanoniczne.

Wprowadzenie

W debacie dotyczącej tego, czy Bractwo Kapłańskie Św. Piusa X powinno zaakceptować prałaturę personalną w trakcie pontyfikatu papieża Franciszka, pojawiły się opinie, że nie powinno ono zajmować się kwestią, czy uznanie kanoniczne jest rzeczą stosowną lub roztropną.

Rzeczywiste pytanie, które należałoby postawić, powinno raczej dotyczyć tego, czy Bractwo i Franciszek mają wspólny cel oraz czy wyznają tę samą wiarę. Jeśli nie, to wówczas czymś złym z zasady byłoby nawet samo rozważanie przyjęcia uznania kanonicznego. Jeśli tak, to wtedy i tylko wtedy takie rozważania byłyby z zasady słuszne, można byłoby więc się zastanawiać, czy akceptacja prałatury personalnej jest roztropna.

Ci, którzy wyrażają tę opinię, milcząco zakładają, że papież Franciszek nie ma tej samej wiary ani tego samego celu, co Bractwo, zatem akceptacja uznania kanonicznego podczas pontyfikatu papieża Franciszka byłaby rzeczą złą co do zasady. Więcej nawet, byłoby to nielogiczne, gdyż „ustanowienie jedności prawnej bez rzeczywistej jedności […] wprowadzałoby sprzeczność” [1].

Celem niniejszego artykułu będzie wykazanie, że przyjęcie uznania kanonicznego od modernistycznego papieża nie jest czymś złym z zasady oraz próba ustalenia kryterium pozwalającego określić stopień, w jakim współpraca z modernistycznym papieżem jest możliwa do zaakceptowania. Przedmiotem tego artykułu nie będzie [natomiast] rozważanie tego, czy w obecnych okolicznościach przyjęcie przez Bractwo prałatury personalnej od papieża Franciszka jest rzeczą roztropną. [Uwaga na to ostatnie zdanie! Mówię do tych, którzy mówią/piszą, zanim pomyślą. – admin]

Historia Bractwa Kapłańskiego Św. Piusa X

Pierwszym faktem, na który należy zwrócić uwagę, jeśli chodzi o wyrażone powyżej stanowisko, jest to, że sprzeciwia się ono duchowi przenikającemu całą historię Bractwa. Pozwólmy sobie dokonać krótkiego przeglądu tej historii, aby zobaczyć, że tak właśnie ma się sprawa w omawianym przypadku.

Wydaje się, iż bez specjalnego trudu można wykazać, że papież Paweł VI przejawiał silne tendencje modernistyczne – a jednak Bractwo zostało erygowane kanonicznie właśnie za jego pontyfikatu i w latach 1970–1975 miało status stowarzyszenia pobożnego (łac. pia unio – przyp. red. WTK). Zatem, biorąc pod uwagę wszystkie okoliczności, współpraca z modernistycznym papieżem, polegająca na posiadaniu podległej mu struktury kanonicznej, nie mogła być – przynajmniej w opinii abp. Lefebvre’a – uznawana za rzecz złą.

Zdarzenia prowadzące do tego, co dokonało się w roku 1988, są w tym względzie nawet bardziej pouczające. Gdy ktoś rozumie, że abp Lefebvre czekał na znaki, iż powinien konsekrować biskupów, i że po otrzymaniu dwóch takich znaków (w postaci modernistycznych skandali wywołanych przez Rzym) udał się do Rzymu, aby uzyskać uznanie kanoniczne, powinien wyprowadzić z tego ogólną zasadę: „modernistyczne skandale same w sobie nie stanowią przeszkody do przyjęcia uznania kanonicznego z rąk tych, którzy są odpowiedzialni za ich wywołanie”.

Wkrótce potem Arcybiskup wycofał swój podpis z protokołu mającego być podstawą nadania struktury kanonicznej, ponieważ utracił zaufanie do osób, z którymi negocjował. Po zakończeniu tej ciężkiej przeprawy uznał on, że większy tradycjonalizm – pod względem doktrynalnym – po stronie przedstawicieli Rzymu zapewniłby solidny fundament zaufania.

Zatem ocena wiary papieża stanowiła dla niego punkt wyjścia do dokonania oceny [ewentualnej] akceptacji uznania kanonicznego – nie w tym znaczeniu, czy jest ono możliwe, lecz raczej czy jest ono roztropne. Jeśli można zaufać papieżowi, że pozwoli Bractwu pozostać „takim, jakim jest” i sprawować własną posługę – „eksperyment Tradycji” – z wystarczającym stopniem autonomii, wówczas uznanie kanoniczne dobrze przysłuży się Kościołowi i powinno zostać przyjęte.

Bractwo przyjęło tę samą linię postępowania w swoich obecnych kontaktach z hierarchią rzymską. Bractwo nigdy nie poszło do Rzymu prosząc, aby papież i biskupi nawrócili się na tradycjonalizm, zanim kwestia uznania kanonicznego w ogóle miałaby zostać rozważona. Bractwo nigdy nie domagało się złożenia przez papieża wyznania wiary, wyparcia się herezji, [sformułowania] syllabusa błędów ani temu podobnych rzeczy. Podobne żądania oznaczałyby, że Bractwo jest nadrzędne w stosunku do papieża i że to papież ma uzyskać legalne uznanie od Bractwa, a nie na odwrót. Krótko mówiąc, byłyby przejawem ducha schizmatyckiego.

Bractwo tymczasem stawiało jedynie takie wymagania, jakie pozostają w zgodzie z jego właściwym stanowiskiem; w szczególności chodzi o wymóg, aby pozostawić je „takim, jakim jest”. Na kapitule generalnej, zwołanej w 2012 r., Bractwo sformułowało sześć warunków – z których żaden nie dotyczył wiary papieża – aby zagwarantować, że pozostanie ono nietknięte i będzie się cieszyć wystarczającym stopniem autonomii po hipotetycznym uznaniu kanonicznym.

Nie oznacza to jednak, że wśród członków Bractwa, nawet tych bardzo wysoko postawionych, co pewien czas nie pojawiała się pokusa utrzymywania, że prawdziwy duch Arcybiskupa – a zatem i Bractwa – wymaga, aby papież wyznawał doktrynalny tradycjonalizm (doctrinal traditionalism), zanim będzie mogło nastąpić jakiekolwiek uznanie kanoniczne.

Właśnie takie jest stanowisko tej luźnej grupy byłych kapłanów Bractwa, która określa się jako „ruch oporu” („The Resistance”), a w której gronie znajduje się także nie należący już do Bractwa biskup. [Williamson – admin]

Twierdzę natomiast, że pogląd, zgodnie z którym „ścisła jedność wiary ma poprzedzać uznanie kanoniczne” nigdy, w żadnym momencie, nie był oficjalnym stanowiskiem Bractwa: ani w czasach, gdy żył Arcybiskup, ani też po jego śmierci.

Współpraca jest możliwa

Co do zasady pewna forma współpracy z modernistycznym papieżem jest zatem możliwa. Tymczasem odsuńmy nieco na bok zagadnienie rozmów Bractwa z Rzymem, aby zrozumieć fakt, który ma znaczenie fundamentalne dla całej tej dyskusji: Bractwo zawsze do pewnego stopnia współpracowało z posoborowymi papieżami. Trzy zasady pomogą doprecyzować, że tak właśnie ma się sprawa z papieżem Franciszkiem.

Pierwsza zasada brzmi: Bractwo uznaje papieża Franciszka za papieża. O ile abp Lefebvre wykazywał pewną dozę tolerancji wobec poszczególnych sedewakantystów, o tyle zawsze odrzucał sedewakantyzm jako rozwiązanie dla bractwa kapłańskiego, które założył. Po dziś dzień kandydaci do święceń wyższych w Bractwie w wieczór poprzedzający święcenia muszą oświadczyć przed Najświętszym Sakramentem, że uznają aktualnego papieża za papieża.

Druga zasada mówi, że papież Franciszek jest papieżem Kościoła katolickiego. Oznacza to, że sprawuje on najwyższy urząd w instytucji, którą założył nasz Pan, Jezus Chrystus. Jako taki, papież nie decyduje i nie może decydować o celu (finality) tej instytucji. Kościół jest Kościołem niezależnie od jego osobistych odczuć w tym względzie. Jest to zapewne jedna z tych rzadkich sytuacji, gdy papież Franciszek mógłby zasadnie zapytać: „Kimże jestem, aby decydować?” [2].

O tym właśnie należy pamiętać, gdy rozważamy pewne kierunki, w których papież Franciszek zdaje się prowadzić Kościół. Wydaje się na przykład, że chce on, aby Kościół był rzecznikiem ideologii ekologicznej w jej nowoczesnej, antyludzkiej formie, reprezentowanej przez takie osoby jak Jeffrey Sachs [3] czy Paul Ehrlich [4].

Nie trzeba dodawać, że promowanie „celów zrównoważonego rozwoju” [5] nie należy do misji Kościoła, zwłaszcza wtedy, gdy pociąga to za sobą drastyczne ograniczenie liczby ludności na świecie. Jest to prawdą niezależnie od tego, czy papież Franciszek wierzy, że stanowi to część misji Kościoła bądź też chce, aby część tej misji stanowiło.

Po trzecie wreszcie, zarówno członkowie Bractwa, jak i związani z nim wierni są już członkami rzeczywistej społeczności Kościoła katolickiego, którego widzialną głową jest papież Franciszek. Innymi słowy, są oni w realny sposób zjednoczeni z papieżem Franciszkiem (nie chodzi tu o papieża Franciszka wraz z jego „osobistym magisterium”, lecz o papieża Franciszka jako papieża).

Uznają oni, że jest on sprawującą władzę głową Kościoła, umieszczają jego wizerunek w swoich kaplicach, wymieniają jego imię podczas Mszy świętej i w trakcie błogosławieństw.

Wymienione akty nie są ani obłudnym pozerstwem, ani pustymi symbolami – wskazują one na rzeczywistą jedność, jaka istnieje między Bractwem a papieżem. Wskazują na to, że Bractwo, mając na względzie dobro Świętej Matki Kościoła, współpracuje – przynajmniej do pewnego stopnia – z papieżem Franciszkiem.

Uznanie kanoniczne, a nie przyłączenie

To, że realna jedność Bractwa z papieżem Franciszkiem już ma miejsce, uświadamia nam drugi, kluczowy fakt często pomijany przez przeciwników akceptacji prałatury personalnej: w kanonicznym uznaniu Bractwa przez papieża Franciszka nie chodzi o to, że Bractwo się do czegoś przyłącza. Chodzi natomiast o to, że Bractwo otrzymuje status prawny w ramach instytucji, której już faktycznie jest częścią.

Nazbyt często przeciwnicy akceptacji uznania kanonicznego starają się przedstawiać dyskusję dotyczącą relacji między Bractwem a Rzymem tak, jak gdyby Bractwo miało uzyskać członkostwo w „Kościele Franciszka”. Tymczasem w ogóle nie ma mowy o tym, aby Bractwo miało się przyłączyć do czegoś, do czego wcześniej nie należało. Bractwo przyłączałoby się do jakiejś organizacji wtedy i tylko wtedy, gdyby:

1◦ miało obecnie charakter schizmatycki, znajdując się poza Kościołem – jest to twierdzenie, któremu z całą stanowczością zaprzeczamy;

2◦ władze Rzymu tworzyły nie-katolicki Kościół w ściśle organizacyjnym znaczeniu tego słowa – temu również zaprzeczamy.

Wielu z nas, należących do Bractwa, w trakcie rozmów z naszymi krewnymi i przyjaciółmi przywiązanymi do Kościoła posoborowego było przez nich oskarżanych – na podstawie pozorów – o to, że znajdujemy się „poza Kościołem”, ponieważ nasze parafie (to słowo należy tu rozumieć w sensie potocznym, a nie ściśle kanonicznym – przyp. red. WTK) nie są uznawane przez diecezje [w których się znajdują].

A my, rzecz jasna, wyjaśnialiśmy im, że to oddzielenie jest jedynie pozorne, ponieważ w pełni uznajemy władzę papieża i biskupów. Lecz tak jak wspomniane „oddzielenie” od władz kościelnych spowodowane brakiem struktury kanonicznej jest tylko pozorne, tak też i „połączenie się” z czymś poprzez uznanie struktury kanonicznej będzie miało charakter jedynie pozorny.

Gdyby papież nadał Bractwu prałaturę personalną, niektórym mogłoby się wydawać, że tym samym Bractwo osiągnęło jedność z Kościołem („pełną jedność” w ich nomenklaturze!). W rzeczywistości jednak, biorąc pod uwagę jedność Bractwa z Kościołem, nic by się nie zmieniło. Jedność ta istniałaby bowiem w sposób integralny zarówno przed, jak i po nadaniu struktury kanonicznej.

Ten punkt jest ważny z powodu tych, którzy utrzymują, że uznanie kanoniczne jest złe w każdej sytuacji, gdy papież inaczej rozumie Kościół katolicki niż tradycjonaliści, bowiem wówczas tradycjonaliści staraliby się zjednoczyć swe wysiłki z osobą, z którą nie łączy ich wspólny cel.

Jest faktem, że z konieczności tradycjonaliści muszą do pewnego stopnia jednoczyć swoje wysiłki z papieżem Franciszkiem, po prostu uznając go za papieża i starając się działać dla dobra instytucji, której on jest widzialną głową. Modernistyczna wiara papieża Franciszka nie może zatem być przeszkodą całkowicie uniemożliwiającą podjęcie z nim współpracy.

Jeśli zgodzimy się na to, że całkowita jedność wiary z Ojcem Świętym nie jest sama w sobie konieczna do współpracy, pojawi się pytanie: czy kanoniczne uznanie Bractwa stanowi jeden z tych obszarów, w których współpraca z modernistycznym papieżem jest możliwa? Innymi słowy: czy modernizm wyraźnie wyklucza taką możliwość, skoro współpraca dotyczy [przyjęcia] struktury kanonicznej?

Poziomy współpracy

Gdybyśmy mieli podjąć próbę ustalenia ogólnej zasady dotyczącej okoliczności, w jakich współpraca z legalnie wybranym papieżem, którego wiara jest wątpliwa, jest rzeczą dobrą, a kiedy nią nie jest, byłaby ona następująca: współpraca z takim papieżem jest dobra wtedy, gdy jest rzeczą moralnie pewną, że sprawuje on swoją posługę dla dobra Kościoła, natomiast zła, kiedy jest moralnie pewne, że tego nie robi.

Wydaje się, że w oparciu o taką właśnie zasadę działał abp Lefebvre. W swoim kazaniu, zawierającym krytykę sedewakantyzmu, a wygłoszonym podczas święceń w 1982 r., oświadczył on:

„[…] mimo ran Kościoła, mimo trudności, które piętrzą się przed nami, mimo prześladowań, jakich wszyscy doznajemy, nawet ze strony tych, którzy sprawują władzę w Kościele, kochajmy naszą Matkę, Kościół Święty, zawsze mu służmy – pomimo władz, jeśli to konieczne […] chcemy wspierać święty rzymski Kościół katolicki” (Apologia pro Marcel Lefebvre, t. III, ss. 415–416).

Gdy Arcybiskup mówi „pomimo władz, jeśli to konieczne”, to zarazem daje do zrozumienia, że „z władzami, jeśli to możliwe”. Cokolwiek się zdarzy, Bractwo musi służyć Kościołowi, a nie jego hierarchii. Gdy duchowni działają przeciwko Kościołowi – i widać to wyraźnie – Bractwu nie wolno z nimi współpracować. W przypadku konsekracji biskupich z 1988 r. Bractwo musiało wręcz posunąć się do tego, aby działać w opozycji do władz kościelnych po to, aby dobrze służyć Kościołowi.

Z drugiej strony, gdy duchowni działają dla dobra Kościoła, wówczas – rzecz jasna – Bractwo musi z nimi współpracować; uczynienie czegoś przeciwnego byłoby działaniem przeciwko Kościołowi. Jest to prawdą niezależnie od tego, czy ci duchowni działający dla dobra Kościoła są modernistami, czy też nie, a także niezależnie od tego, czy ich wiara pokrywa się z wiarą tradycyjnych katolików, czy nie.

W odniesieniu do prałatury personalnej osobiste magisterium papieża Franciszka samo w sobie nie jest przeszkodą, żeby Bractwo mogło posłużyć się tą prałaturą dla dobra Kościoła. Papież nie musi być zagorzałym zwolennikiem encykliki Pascendi, żeby jego hipotetyczne uznanie Bractwa przyniosło owoce. Wszystko, co musi zrobić, to respektować warunki umowy ustanawiającej prałaturę.

Przykład

Aby zrozumieć, dlaczego współpraca z modernistycznym papieżem nie byłaby czymś złym, gdyby działał on w prawdziwym interesie Kościoła, rozważmy następujący przykład.

Załóżmy, że we Francji za czasów socjalistycznego rządu Françoisa Hollande’a funkcjonowała organizacja o nazwie „Stowarzyszenie Ratowniczek Życia”: grupa kobiet, starających się uchronić matki w stanie błogosławionym i ich nienarodzone dzieci przed aborcją. To stowarzyszenie już istnieje we Francji, działając w interesie wspólnoty. A jednak jego członkinie mogłyby uczynić jeszcze więcej dobra, gdyby zostały zarejestrowane jako organizacja (tzn. gdyby uzyskały status prawny). Zakładając, że rząd Hollande’a jest prawowity, [należy uznać, że] otrzymał on władzę od Boga i to w celu krzewienia wspólnego dobra. Jeśli sam Hollande słyszy o prośbie „Stowarzyszenia Ratowniczek Życia”, mając świadomość, czym się ono zajmuje, i postanawia nadać związkowi tych wspaniałych kobiet osobowość prawną, wówczas będzie promował dobro wspólne czynem i – przynajmniej w tym przypadku – kobiety te będą współpracowały z władzami dla dobra kraju.

Czy wspomniane kobiety powinny mieć jakieś skrupuły w przyjęciu tej formy prawnego uznania ze strony takiej władzy, mówiąc sobie: „Hollande nie ma tej samej idei dobra wspólnego, co my, i dlatego nie możemy z nim współpracować dla dobra ogółu”? Z pewnością nie, ponieważ w tym konkretnym przypadku Hollande działa obiektywnie dla wspólnego dobra.

Co więcej, Hollande posiada władzę, która nie opiera się na nim samym, lecz ostatecznie na Bogu. A Bóg określił cel wszystkich społeczności i stowarzyszeń, przekazując władzę głowom państw, aby one ten cel wspierały. Kiedy więc „Ratowniczki Życia” współpracują z Hollande’em dla dobra Francji, w gruncie rzeczy współpracują z Bogiem.

Oczywiście, koniecznie należałoby się upewnić, że Hollande nie próbuje zwabić tych kobiet w pułapkę, przyznając ich grupie status prawny tylko po to, aby ją później zniszczyć – lecz jest to kwestia roztropności, a więc zagadnienie, które nie stanowi przedmiotu analizy w niniejszym artykule – nie zaś kwestia samej zasady. Co do zasady, to w opisanej sytuacji nie można byłoby niczego zarzucić „Stowarzyszeniu Ratowniczek Życia”, gdyby przyjęły status prawny od socjalistycznego rządu.

Powyższy przykład nie został przytoczony po to, żeby sugerować, że Kościół jest pod każdym względem równoważny rządowi świeckiemu; mamy tu raczej do czynienia z pewną analogią. Jedną z podstawowych różnic między nimi jest na przykład to, że jako instytucja Kościół nigdy nie może upaść. Nasz Pan obiecał, że pozostanie z nami aż do końca czasów – czegoś podobnego nie obiecał żadnemu rządowi świeckiemu. Zatem nigdy nie mogłoby dojść do sytuacji, w której katolik byłby usprawiedliwiony odrzucając władzę kościelną jako taką.

Z drugiej strony, w pewnych przypadkach katolicy zostali upoważnieni do zakwestionowania władzy rządów świeckich; przykładowo św. Pius V radził angielskim katolikom, aby ci nie uznawali władzy królowej Elżbiety I podczas jej niegodziwego panowania.

Taki scenariusz nie jest możliwy w przypadku Kościoła, ponieważ Kościół nie może upaść ani w swej widzialnej strukturze, ani w wypełnianiu swojego celu. Zatem katolicy – a przynajmniej ci spośród nich, którzy wierzą w doskonałość Kościoła – nie mogą spodziewać się, że przyjdzie im stanąć przed koniecznością rozeznania, kiedy i w jakiej sytuacji mieliby odrzucić jego władze.

Zastosowanie

Wspomnieliśmy powyżej, że papież nie posiada władzy zmieniania misji Kościoła. To nie on ustanowił swój urząd, gdyż ten pochodzi od naszego Pana, Jezusa Chrystusa. Urząd ten został przez Niego przeznaczony do wspomagania realizacji celu Kościoła, którym jest zbawienie dusz – taki jest powód, dla którego Pan Jezus ustanowił swój Kościół. Papież sam w sobie, z samej natury swego urzędu, jest narzędziem Jezusa Chrystusa i – o ile nie nadużywa swego urzędu – pracuje dla celu wytyczonego przez Jezusa Chrystusa. W rzeczywistości akty prawne papieża mają władzę i moc tylko o tyle, o ile służą interesom Jezusa Chrystusa.

Zatem, gdy papież Franciszek podejmuje działania, służące interesom Kościoła, Bractwo również służy Kościołowi, gdy te działania wspiera. Z pewnością ma to miejsce wtedy, gdy Bractwo z wdzięcznością przyjmuje z rąk papieża Franciszka jurysdykcję zwyczajną w celu udzielania rozgrzeszenia i przyjmowania przysięgi małżeńskiej.

Ta sama zasada ogólna ma zastosowanie do zagadnienia uznania kanonicznego. Jeśli służy ono interesom Kościoła, Bractwo powinno współpracować; jeśli nie służy, Bractwo nie powinno współpracować. Dla Arcybiskupa odpowiedź na to pytanie była taka sama, jak odpowiedź na pytanie następujące: czy Bractwo będzie w stanie pozostać takim, jakim jest i kontynuować swoją działalność, ciesząc się odpowiednią dozą wolności? Czy też zostanie ono przez uznanie kanoniczne zniszczone?

Ci, którzy uważają, że to zagadnienie sprowadza się do pytania o wiarę papieża, zdają się mylić go z Kościołem, popadając tym samym w pewną postać papolatrii [6]. Zdają się sądzić, że dobro Kościoła może zależeć tylko od osobistego magisterium papieża. Gdy to magisterium jest ortodoksyjne, wówczas uznanie kanoniczne umacnia dobro Kościoła; gdy w pewnych punktach sprzeciwia się ortodoksji, wówczas dobro Kościoła nie może być krzewione przez uznanie kanoniczne [Bractwa]. Albo papież w doskonały sposób realizuje obowiązki wynikające ze swego urzędu, albo bogobojni katolicy nie mogą z nim współpracować.

Wprost przeciwnie: można sobie wyobrazić wiele sytuacji, w jakich uznanie kanoniczne Bractwa faktycznie służyłoby dobru Kościoła, niezależnie od osobistej wiary papieża, a zatem powinno zostać zaakceptowane, jeśli naprawdę chce się służyć Kościołowi. Jednak rozstrzyganie, czy taka sytuacja właśnie teraz ma miejsce, nie stanowi przedmiotu niniejszego artykułu. A jednak to, iż wspomniana sytuacja mogłaby rzeczywiście zaistnieć, powinno być oczywiste dla wszystkich. Przez sam fakt, iż mogłoby dojść do czegoś takiego, stanowisko, wedle którego przyjęcie uznania kanonicznego mogłoby być osądzane tylko na podstawie czyjejś jedności z wiarą papieża, okazuje się fałszywe.

Podsumowanie

Uznanie, że współpraca [z Rzymem] jest możliwa tylko wówczas, gdy zachodzi pełna jedność wiary z papieżem, nigdy nie było stanowiskiem osób kierujących Bractwem – ani w czasach, gdy żył Arcybiskup, ani potem.

Współpraca między Bractwem a papieżem do pewnego stopnia zawsze miała miejsce; także w chwili obecnej mamy do czynienia z pewnym poziomem współpracy. Mówiąc ogólnie, należy odmówić współpracy, gdy sprzeciwia się ona interesom Kościoła, a podjąć ją, gdy dokonuje się ona w interesie Kościoła. W szczególności zatem uznanie kanoniczne powinno być przyjęte, jeśli jest dobre dla Kościoła, i odrzucone, jeśli takim nie jest – niezależnie od tego, jaka jest wiara papieża.

Źródło:

Unity of Faith with Pope Francis & Canonical Recognition of the SSPX
http://hcs.fsspx.org/en/news-events/news/unity-faith-pope-francis-canonical-recognition-sspx-30140

Przypisy:

  1. Autor artykułu polemizuje tu ze zdaniem ks. Patryka de La Rocque’a FSSPX.
  2. Aluzja do słynnych słów Franciszka podczas konferencji prasowej 28 lipca 2013 r., zorganizowanej w trakcie powrotu z XXVIII Światowych Dni Młodzieży w Rio de Janeiro. Papież powiedział wtedy m.in.: „Jeśli ktoś jest gejem i szuka Boga, i ma dobrą wolę, kimże ja jestem, aby go osądzać?” – przyp. red. WTK
  3. Jeden z najbardziej znanych na świecie ekonomistów, rzecznik terapii szokowej jako remedium na kryzysy gospodarcze; autor założeń „planu Balcerowicza”, czyli programu transformacji polskiej gospodarki w latach 90. XX wieku – przyp. red. WTK.
  4. Amerykański biolog i demograf; zajmuje się prognozowaniem zmian w środowisku naturalnym pod wpływem wzrostu liczby ludności Ziemi – przyp. red. WTK.
  5. Sustainable Development Goals, przyjęty w 2015 r. przez ONZ globalny plan zawierający siedemnaście celów, do których realizacji zobowiązały się dążyć państwa członkowskie. Zawiera godne pochwały postulaty (walka z ubóstwem, głodem i chorobami, edukacja, ochrona środowiska naturalnego, innowacyjność w gospodarce itd.), jednak są one z założenia (oczywiście) areligijne, zaś niektóre z nich są interpretowane wbrew katolickiej nauce moralnej, a nawet prawu naturalnemu (np. postulat 3.7 zapewnienia „powszechnego dostępu do świadczeń z zakresu zdrowia seksualnego i reprodukcyjnego” oznacza w praktyce postulat powszechnej dostępności aborcji na życzenie) – przyp. red. WTK.
  6. Przypisywanie urzędowi papieskiemu większej roli i prerogatyw, niż ma je w rzeczywistości – przyp. red. WTK.

http://www.bibula.com

komentarzy 167 to “Jedność wiary z papieżem Franciszkiem a kanoniczne uznanie Bractwa Kapłańskiego Św. Piusa X”

  1. Czy papież musi być tradycjonalistą, żeby Bractwo postąpiło słusznie, przyjmując z jego rąk rozwiązanie kanoniczne?
    Błąd ontologiczny w samym pytaniu! Nie istnieje coś takiego jak papież tradycjonalista.
    W stosunku do dzisiejszego papieża należy użyć słowa heretyk lub apostata, z naciskiem na apostata.

    Wszystkie argumenty oparte na fałszywych przesłankach należy odrzucić i wrócić do prawdziwych przesłanek.

  2. Listwa said

    Dobry tekst.

    @ 1 Stonka

    „Błąd ontologiczny w samym pytaniu! Nie istnieje coś takiego jak papież tradycjonalista.”

    – jeśli jest błąd , to w samym sformułowaniu tekstu i braku pełnego wyjaśnienia.
    Może byc papież o poglądach i działaniu klasycznie katolickim i tak powinno byc zawsze, może zdarzyć się liberalny modernista.

  3. JO said

    1. Uwazam, ze nie jest prawda, ze Bractwo nigdy nie wymagalo od Papieza w tym posoborowego Kosciola – nawrocenia.

    Przeciez Bractwo od poczatku nawraca ludzi na prawdziwa wiare!! Arcybiskup wlasciwie nawracal Progresistow podczas II V Soboru!! i sprzeciwial sie herezji wchodzacej po otwarciu na nia wrot podczas II SV.

    Czytajac wypowiedzi Biskupa Lefebvre odczytuje je w taki sposob, ze Arcybiskup byl przekonany o tym, ze Papiez ma Tradycyjna Wiare, ze jest Ona w Posoborowym Kosciele a li tylko lub az wkradl sie blad, ktory trzeba usunac, do czego dazyl Arcybiskup wraz z innymi Tradycjonalistami.

    Arcybiskup dlugo nie pozwalal sobie na mysl, ze Papiez moze byc Antypapiezem z przekonanie. To tylko wie Bog! Jednak 2=2 = 4 i po owocach Arcybiskup poznal kim sa Posoborowi Papieze…:

    Abiskup Lefebvre podjal decyzje wyswiecenia 4 Biskupow, bo doszedl do przekonania, ze Rzym traci wiare, ktora nalezy bronic. Od tego momentu, oczywistem dla Kazdego wowczas bylo, ze Warunkiem „wejscia” w struktury Posoborowego Kosciola Bractwa Piusa X jest wlasnie nawrocenie Rzymu.

    To od momentu wyswiecenia 4 Biskupow – Biskup Levebvre stawial warunki i njie jako Heretyk, ale jako Katolik. Kazdy Katolik musi stawiac warunki sobie i innym by nim byc…

    Tekst, uwazam za KLAMLIWY, za manipulacje, probe kolejna omamienia ludzi. Ten tekst wychodzi za zgoda Przelozonego Bractywa!

    Smutne.

    ——
    Ja tak absolutnie nie uważam.
    Pan coraz wyraźniej skłania się ku stanowisku sedewakantystów.
    Admin

  4. JO said

    ad.2. „Może byc papież o poglądach i działaniu klasycznie katolickim i tak powinno byc zawsze, może zdarzyć się liberalny modernista.”

    To jest Heretyckie podejscie, heretyckie zdanie.

    Papiez ma w obowiazku… dbac o czystosc wiary. Po to jest Papiezem.

    Papiez nie moze byc modernista.

    Papiez moze prywatnie nie wierzyc…, ale wytepujac jako Paiez, musi glosic czystosc wiary, dzialajac jako Paiez, musi prowadzic Kosciol w zgodzie z czystoscia wiaty.

    Inne zapatrywanie jest zapatrywaniem Heretyka.

  5. JO said

    Poza tym, sedewakantystow postawa jest jak najbardiej rozumiala…

    Czy Papiez jest Papiezem? Czy w sytuacji gdy Papiez wystepuje jako jawny Heretyk, dzilajacy przeciwko Kosciolowi, calym narodom!!, ktory poprowadzil i prowadzi owieczki do zagubienia, czy to pytanie w ogole ma jakikolwiek sens???

    Papiez obecny jest uznawany za Papieza tylko dlatego, ze wymaga tego milosc do Kosciola i tylko dlatego. Gdyby nie bylo tego warunku, ten i inni posobowi Papieze nie byli by uznawani za Papieza a zawisli by na szubienicy jako jawni Heretycy….

    Bractwo Pisa X dzisiejsze na sile szuka usprawiedliwienia swojej pozycji aktualnej, ktora jest nie do obronienia. A przeciez wiemy, ze tu chodzi i pozycje malego grona aktualnych Przelozonych Bractywa,

  6. Greg said

    A.Socci ,,Ostatnie Proroctwo” jest już dostępna w wydaniu polskim.

  7. JO said

    ad.6.

    https://zascianekporusza.wordpress.com/2017/06/21/socci-o-pontyfikacie-franciszka-historyczne-oskarzenie/

  8. Greg said

    Bergolio, idź precz………
    .https://www.youtube.com/watch?v=Ep2XLAWBnGE

  9. JO said

    „2◦ władze Rzymu tworzyły nie-katolicki Kościół w ściśle organizacyjnym znaczeniu tego słowa – temu również zaprzeczamy.”

    To zdanie mowi za siebie…Ludzie w Gajowce tu czytajacy, Przelozeni Bractwa oficjalnie oglaszaja, ze nie widza , ze wladze Rzymu tworza w scisle organizacyjnym znaczeniu tego slowa Kosciol NIE Katolicki!!

    Biskup Felay patrzy i nie widzi , ze caly Kosciol Katolicki ulega przebudowaniu na antykatolicki, nie widzi kolegializmu, nie widzi liberalizmu, nie widzi nic, co organizacyjnie jest antykosciolem!!! Nie widzi tancow wewnatrz Kosiola, ktore sa nawet w Polsce…nie widzi przebudowania Oltarzy lub wyrzucenia ich w ogole, nie widzi eliminacji balasek, nie widzi przeorganizownia Mszy Swietej…

    Panie Gajowy, gratuluje towarzystwa!!

    ——
    Panie JO,
    Bp. Fellay na pewno to widzi. Lecz inaczej ocenia.
    Admin

  10. Lovshak Russkij Agient said

    Polisa czy inaczej Credo Bergolio jest powszechnie znane, unizać sie i przepraszac heretyków apostatów i zboczenców prosic o wybaczenie….. w ARMENII W GRUZJII W MOŁDAVII W ROSJII PARADY ZBOCZENCÓW SA WPIERWSZYCH SZEREGACH POWSTRZYMYWANE PRZEZ PRAWOSŁAWNYCH OJCÓW I BRACI PROWADZACYCYH WIERNYCH, U NASBERGOLI TWORZY GAY FRIENDLY MUSLIM FRIENDLY APOSTATYCZNY KOSCIÓŁ…. TYLE W TEMACIE

  11. Lovshak Russkij Agient said

    uważam iz celem bergolio jak i jezuitów jest stWOrorzenie super universalnego kosciola wszyskich wiar, gdzie ci marksisci skażą ludzi wiernych 6radycji i tradycyjnej nauce za …mowe nienawisci….. walka kulturowa klturkampf w lonie KosciołA JUZ DAWN SIE ROZPCZELA A PAPIEZ MA TO CHYBA DOPROWADZIĆ DO KONCA

    KOSCIÓL SIE PODZIELI, NIE BEDZIE TO PODZIAL DOKTRYNALNY I WPŁYWÓW JAK PODZIAL CESARSTWA, BEDZIE TO PODZIAL NA KOSCIÓŁ SZATANA, KOSCIÓL KOLEGI BERGOLIO PRZELOZONEGO JEZUTÓW KTÓRY POWIEDZIAL ŻE SZATAN JEST JEDYNIE SYMBOLICZNY, I KOSCIÓŁ JEZUSA CZYLI NIESTETY KOSCIÓ WIERNYCH POZOSTAWIONYCH NA POZARCIE PRZEZ TALMUDYSTÓW

  12. Yah said

    „Wspomnieliśmy powyżej, że papież nie posiada władzy zmieniania misji Kościoła. To nie on ustanowił swój urząd, gdyż ten pochodzi od naszego Pana, Jezusa Chrystusa. Urząd ten został przez Niego przeznaczony do wspomagania realizacji celu Kościoła, którym jest zbawienie dusz – taki jest powód, dla którego Pan Jezus ustanowił swój Kościół. Papież sam w sobie, z samej natury swego urzędu, jest narzędziem Jezusa Chrystusa i – o ile nie nadużywa swego urzędu – pracuje dla celu wytyczonego przez Jezusa Chrystusa. W rzeczywistości akty prawne papieża mają władzę i moc tylko o tyle, o ile służą interesom Jezusa Chrystusa.”

    Charakterystyczne szatańskie pindolenie, którego celem jest rozmycie czystości wiary , utrudnienie rozróżniania prawdy od fałszu , dobra od zła.

    „A Jezus znowu w przypowieściach mówił do nich: „Królestwo niebieskie podobne jest do króla, który wyprawił ucztę weselną swemu synowi. Posłał więc swoje sługi, żeby zaproszonych zwołali na ucztę, lecz ci nie chcieli przyjść. Posłał jeszcze raz inne sługi z poleceniem: „Powiedzcie zaproszonym: Oto przygotowałem moją ucztę: woły i tuczne zwierzęta pobite i wszystko jest gotowe. Przyjdźcie na ucztę!” Lecz oni zlekceważyli to i poszli: jeden na swoje pole, drugi do swego kupiectwa, a inni pochwycili jego sługi i znieważywszy [ich], pozabijali. Na to król uniósł się gniewem. Posłał swe wojska i kazał wytracić owych zabójców, a miasto ich spalić. Wtedy rzekł swoim sługom: „Uczta wprawdzie jest gotowa, lecz zaproszeni nie byli jej godni. Idźcie więc na rozstajne drogi i zaproście na ucztę wszystkich, których spotkacie”. Słudzy ci wyszli na drogi i sprowadzili wszystkich, których napotkali: złych i dobrych. I sala zapełniła się biesiadnikami. Wszedł król, żeby się przypatrzyć biesiadnikom, i zauważył tam człowieka, nie ubranego w strój weselny. Rzekł do niego: „Przyjacielu, jakże tu wszedłeś nie mając stroju weselnego?” Lecz on oniemiał. Wtedy król rzekł sługom: „Zwiążcie mu ręce i nogi i wyrzućcie go na zewnątrz, w ciemności! Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów”. Bo wielu jest powołanych, lecz mało wybranych”.

    Niektórym wydaje się, że jak zostali POWOŁANI, to jest to jednoznaczne z byciem WYBRANYM. Nic z tych rzeczy. ” Bo wielu jest powołanych, lecz mało wybranych”

    Ostatnie działania bractwa przypominają USPRAWIEDLIWIENIA sprzedaży szat weselnych, za judaszowe srebrniki, żeby Judaszowi nie było przykro , że zdradził Chrystusa.

    „W rzeczywistości akty prawne papieża mają władzę i moc tylko o tyle, o ile służą interesom Jezusa Chrystusa”

    Jeszcze trochę, a usłyszymy, że tylko dobre uczynki człowieka sie liczą. Te złe się nie liczą, bo za te złe Chrystus poniósł śmierć na Krzyżu.

    SOFISTYCZNE SZTUCZKI USPRAWIEDLIWIAJĄCE ZŁO I ODSTĘPSTWO OD WIARY !!!

  13. Lovshak Russkij Agient said

    ceną za jedność na papierze z Rzymem bedzie byłoby uznanie postanowieni wykladni soboru v ii za wazny i godziwy, a już widze praktyke że biskup przyjezdza do tradycjonalistów i zmusza wiernych i kaplana do odprawiania NOMu… bractwo nie potrzebuje pozwolenia na budowe kosciola czy seminarium skoro tylko beda wierni, tak jak tu pisaliscie gdzie indziej to wierni brACTAWA WLOZYLI SWÓJ WKLAD I SWOJE SERCE W BUDOWE STRUKTUR BRACTWA W POSCE.. NIE WOLNO TEGO PRZEKAZAC W RECE POSOBOROWIA

  14. Ona said

    sanktuarium NMP GWIAZDY NOWEJ EWANGELIZACJI I Św. Jana Pawała II W Toruniu. Tu jest wyraźna informacja. NOWA EWANGELIZACJA. To nie są nauki NT a jakaś nowa modernistyczna religia. W jednym kościele katolicy, protestanci, ewangelicy, zielonoświatkowcy, jehowi, luteranie muzułmanie i żydzi? Może jeszcze buddyści i ci od spagetti? Czysta herezja!! Dzień judaizmu i islamizmu w KK??!!!! Herezja, kacerstwo!! PIEKŁO!!!!!

  15. Yah said

    „To nie są nauki NT a jakaś nowa modernistyczna religia. W jednym kościele katolicy, protestanci, ewangelicy, zielonoświatkowcy, jehowi, luteranie muzułmanie i żydzi? Może jeszcze buddyści i ci od spagetti? Czysta herezja!! Dzień judaizmu i islamizmu w KK??!!!! Herezja, kacerstwo!! PIEKŁO!!!!!”

    E tam Pani Olu, na to przymykamy oko i tego nie widzimy bowiem jak napisł ks. P. Robinson:

    „Papież sam w sobie, z samej natury swego urzędu, jest narzędziem Jezusa Chrystusa i – o ile nie nadużywa swego urzędu – pracuje dla celu wytyczonego przez Jezusa Chrystusa. W rzeczywistości akty prawne papieża mają władzę i moc tylko o tyle, o ile służą interesom Jezusa Chrystusa.”

    Skoro dotyczy to biskupa Rzymu, to dlaczego nie ma dotyczyć innych biskupów ???

    Czy ci, pożal się Boże, teologowie zastanawiają się co piszą. Czy pych bycia mądrzejszym od Boga zupełnie ich zaślepiła ???

    A najgorsze jest to, że wielu mądrych ludzi to czyta i bierze za dobra monetę, za nadzieję na powrót do tradycji.

    A TO NIE POWRÓT DO TRADYCJI !!! TO CZAS PRÓBY !!!

  16. Peryskop said

    Czyż nie należy – tak po ludzku – współczuć tym wszystkim owieczkom, które dały się ponabierać chutzpiarzom i teraz pośród zgrzytania zębów przeżywają bolesną grozę ?

    groza ₪ gnoza

    Baydur miał nosa i nawiał… 🌴

  17. JO said

    ad.15.

    „Papież sam w sobie, z samej natury swego urzędu, jest narzędziem Jezusa Chrystusa i – o ile nie nadużywa swego urzędu – pracuje dla celu wytyczonego przez Jezusa Chrystusa. W rzeczywistości akty prawne papieża mają władzę i moc tylko o tyle, o ile służą interesom Jezusa Chrystusa.”

    „Skoro dotyczy to biskupa Rzymu, to dlaczego nie ma dotyczyć innych biskupów ???”

    A czemy by nie mialo to dotyczyc kazdego z nas???

    Przeciez grzechu nie ma? :))

    A nawet , jezeli jest, to trzeba go zaakceptowac, bo „akty prawne … mają władzę i moc tylko o tyle, o ile służą interesom Jezusa Chrystusa.”

    Przypomne, ze Aktem prawnym jest KAZDA czynnosc nasza.

    Nalezy wiec rozumiec, ze te akty prawne , ktore nie sluza Chrystusowi, nie maja mocy :))))

    Gratuluje Panie Gajowy towarzystwa!!!

    ——
    Ja z kolei nikogo do towarzyszenia mi nie przymuszam.
    ADMIN

  18. Olek said

    Czy to dobra wiadomość, czy zła?

    Ponad 900 parafii zniknie z katolickiej mapy Niemiec. I to tylko w jednej diecezji!

    http://www.bibula.com/?p=96291

  19. Peryskop said

    Apokalipsę czas zacząć
    Real
    nie tylko Madryt
    ale i Bruxella, Fashington, City, Roma & Cie

    Albowiem rzekł do nich Ojciec :
    – Jestem bardzo dumny z Syna, który przyznał, że On i Ojciec wiedzieli, że „mówiąc kolokwialnie, to lipa”.

    Lipa, Panowie !
    Panie też. Lipa !

    Nie tylko Amber Gold, OLT Express, Platforma Oby, ale i Komisja EUropejska, Komisja Wenecka, Trybunały, srały…

    W czasach Apokalipsy Bergolio i jego Bractfa – to peanuts.

  20. Inkwizytor said

    Re: 2

    „Dobry tekst.”

    Dla kogoś z twoim umysłem, z pewnością dobry 🙂

  21. JO said

    Tym, co czytaja w j. angielskim…:

    https://fsspxr.wordpress.com/2017/06/19/pope-francis-and-the-marriages-in-the-society-of-saint-pius-x-non-possumus-we-cannot-enter-into-a-canonical-structure-submitting-ourselves-to-a-modernist-authority/

  22. Listwa said

    @ 18 Inkwizytor

    Dobry tekst, ale dla kogoś z twoim poziomem zrozumienia spraw zbyt nieuchwytny. Wy łapiecie tylko mantry „nie ma papieża”

    Potrafię wykazać słuszność swej opinii , a ty zaraz zwijesz z podkuloną kitą.

    Podtrzymuje swą ofertę napisania odpowiedniej jakości tekstu negującego słuszność sedewakantyzmu. Niech wasi sedewakantystyczni pasterze podważą jeśli zdołają.

    Ale nie ma chętnych, i nie będzie. Bo tezy sedewakantystyczne to błąd na błędzie i naiwnością pogania. Infantylizm tęgi.

  23. Listwa said

    @ 15 Yah

    „To nie są nauki NT a jakaś nowa modernistyczna religia. W jednym kościele katolicy, protestanci, ewangelicy, zielonoświatkowcy, jehowi, luteranie muzułmanie i żydzi? Może jeszcze buddyści i ci od spagetti? Czysta herezja!! Dzień judaizmu i islamizmu w KK??!!!! Herezja, kacerstwo!! PIEKŁO!!!!!”

    – ekumenizm obejmuje też prawosławie i są prawosławni którzy wraz z posoborowym duchowieństwem robią ekumenizm. Jakoś nie ma w pana wpisach podania prawdy nt. prawosławia, a wcale nie jest tam tak idealnie i rózowo jak w to pragniecie wierzycie. Za to często pan wiesza psy na Kosciele katolickim i przy tym robi to głupio. Ekumenizm za to nie obejmuje jehowych, muzułamnów i zydów. Bredzi pan i czasami stęka o chamstwie.

    „Skoro dotyczy to biskupa Rzymu, to dlaczego nie ma dotyczyć innych biskupów ???”
    – temat artykułu został określony przez autora , ma pan problemy z czytaniem? On nie podekmuje tematyki biskupów i nie tylko tej.

    „Czy ci, pożal się Boże, teologowie zastanawiają się co piszą. Czy pych bycia mądrzejszym od Boga zupełnie ich zaślepiła ???
    A najgorsze jest to, że wielu mądrych ludzi to czyta i bierze za dobra monetę, za nadzieję na powrót do tradycji”

    – oczywście mozna miec wątpliwości , pytania, postawić zarzuty, ale trzeba mieć podstawy ku temu.
    Takie „pożal sie Boże” orzeczenia Yahowe są nic nie warte.

    .
    „A TO NIE POWRÓT DO TRADYCJI !!! TO CZAS PRÓBY !!!”
    – bredzenie

  24. Listwa said

    @ 12 Yah

    Tych głupot nawet mi się nie chce komentować.

  25. Listwa said

    @ 9 JO

    Po raz kolejny wylewanie żółci i histerii bez zrozumienia tematyki i treści artykułu.

  26. Listwa said

    @ 5 JO

    „Bractwo Pisa X dzisiejsze na sile szuka usprawiedliwienia swojej pozycji aktualnej, ktora jest nie do obronienia. A przeciez wiemy, ze tu chodzi i pozycje malego grona aktualnych Przelozonych Bractywa”

    – z artykułu to nie wynika. a pana fantazje wcale nie muszą miec z Bractwem cokolwiek wspólnego.
    Jest do obronienia.

  27. Listwa said

    @ 4 JO

    Znowu nie na temat i obok logiki.

  28. leon said

    @ Listwa
    „Podtrzymuje swą ofertę napisania odpowiedniej jakości tekstu negującego słuszność sedewakantyzmu. Niech wasi sedewakantystyczni pasterze podważą jeśli zdołają.”

    ja bym bardzo chętnie taki tekst przeczytał. Ponieważ rzecz idzie o zbawienie dusz, to wydaje mi się, że nie ma co czekać na zaproszenie, tylko taki tekst napisać.
    Słowo się rzekło – kobyłka u płota.

  29. JO said

    ad.24.

    „… malego grona aktualnych Przelozonych Bractywa”

    No, moze coraz wiekszego grona ludzi a nie tylko malego z grona Przelozonych… Czytajac Pana mam wrazenie, ze to grono sie powieksza, niestety.

    Cala tresc pisma az przeraza smialoscia klamstwa, ktore wbijane jest ludziom. Pan to klamstwo lyknal i przekazuje dalej. Tym klamstem jest to co Bractwo Piusa X dzisiejsze chce osignac, by ludzie uwierzyli:

    „Podsumowanie

    Uznanie, że współpraca [z Rzymem] jest możliwa tylko wówczas, gdy zachodzi pełna jedność wiary z papieżem, nigdy nie było stanowiskiem osób kierujących Bractwem – ani w czasach, gdy żył Arcybiskup, ani potem.”

  30. JO said

    „Podsumowanie

    Uznanie, że współpraca [z Rzymem] jest możliwa tylko wówczas, gdy zachodzi pełna jedność wiary z papieżem, nigdy nie było stanowiskiem osób kierujących Bractwem – ani w czasach, gdy żył Arcybiskup, ani potem.”

    To zdanie jest niczym innym a namowa talmudyczna, pokretna….do KOEGZYSTENCJI antykosciola z Kosciolem, ktora to jest niemozliwa, utopijna idea, zabojcza dla Kosciola.

    Kosciol walczy z Antykosciolem na smierc i zycie a nie koegzystuje!

  31. Listwa said

    @ 3 JO

    Do tego komentarza poświecę chwile czasu i odniosę się szerzej.
    Co by przypadkowy Yah z weterynarzem mieli okazję stwierdzić chamstwo.

    „1. Uwazam, ze nie jest prawda, ze Bractwo nigdy nie wymagalo od Papieza w tym posoborowego Kosciola – nawrocenia”.

    – po raz kolejny, prosze schować te swoje uważanie a odnaleźć prawde. Umie pan czytać bardziej złożone treści? bo mam wątpliwości.

    Co napisał autor? jaką tematykę podjął?

    Autor jasno sformułował cel artykułu :
    „Celem niniejszego artykułu będzie wykazanie, że przyjęcie uznania kanonicznego od modernistycznego papieża nie jest czymś złym z zasady oraz próba ustalenia kryterium pozwalającego określić stopień, w jakim współpraca z modernistycznym papieżem jest możliwa do zaakceptowania”.

    Artykuł nie jest nt. historii stosunku Bractwa do papieża i jak ta relacja kształtowała sie w czasie.

    Natomiast autor napisał
    „Bractwo nigdy nie poszło do Rzymu prosząc, aby papież i biskupi nawrócili się na tradycjonalizm, zanim kwestia uznania kanonicznego w ogóle miałaby zostać rozważona. Bractwo nigdy nie domagało się złożenia przez papieża wyznania wiary, wyparcia się herezji, [sformułowania] syllabusa błędów ani temu podobnych rzeczy. Podobne żądania oznaczałyby, że Bractwo jest nadrzędne w stosunku do papieża i że to papież ma uzyskać legalne uznanie od Bractwa, a nie na odwrót. Krótko mówiąc, byłyby przejawem ducha schizmatyckiego.”

    Pan w swej zajadłej histerii nie zważa na nic, tylko śle swe skrzywione wizje rzeczywistości. Bractwo chciałoby nawrócenia całej posoborowej hierarchii, nie tylko papieża, oczekuje tego, gotowe jest działać w tym kierunku, pomóc w tym, ale nie stawia nawrócenia papieża jako formalnego warunku zawarcia porozumienia, nawiązania rozmów z papieżem i współpracy, przyjęcia statusu kanonicznego, czy przyjęcia prałatury. Za to taką postawę podjął bp. Wiliamson i część Tradycjonalizmu.

    Bractwo nie stawia papiezowi kwestii nawrócenia i przyjęcia czystej wiary jako warunku, pojmuje pan tę subtelność? Gówno pojmuje.
    W treści artykułu autor podał też dlaczego Bractwo przyjęło taką postawę. Jest nią : ” Podobne żądania oznaczałyby, że Bractwo jest nadrzędne w stosunku do papieża i że to papież ma uzyskać legalne uznanie od Bractwa, a nie na odwrót. Krótko mówiąc, byłyby przejawem ducha schizmatyckiego.”

    Widać tu wspaniała troskę o urząd papieża i papiestwo wraz z dbaniem o jego autorytet. Co jest bardzo słuszne. Nie po to Jezus Chrystus ustanowił papiestwo, aby jakieś nawiedzone towarzystwo go negowało i opluwało.

    „Przeciez Bractwo od poczatku nawraca ludzi na prawdziwa wiare!! Arcybiskup wlasciwie nawracal Progresistow podczas II V Soboru!! i sprzeciwial sie herezji wchodzacej po otwarciu na nia wrot podczas II SV”

    – więc jeszcze raz, co jest tematem artykułu? nie są nimi kwestie nawracania. Chodzi o papieza, a nim nie są ojcowie soborowi, czy progresiści.

    Abiskup Lefebvre podjal decyzje wyswiecenia 4 Biskupow, bo doszedl do przekonania, ze Rzym traci wiare, ktora nalezy bronic. Od tego momentu, oczywistem dla Kazdego wowczas bylo, ze Warunkiem „wejscia” w struktury Posoborowego Kosciola Bractwa Piusa X jest wlasnie nawrocenie Rzymu.

    – nie tak było, skróty myślowe fałszujące historię. Bp chodziło głównie o przeprowadznenie tzw. Eksperymentu Tradycji w okowach szalejacego ducha soboru i zachowania nieskażonych źródeł nauki i praktyki katolickiej. Warunki ewentualnej współpracy czy wejścia w struktury prawno- organizacyjene nie nalezy mieszac ze sprawą wyświecenia biskupów.

    „Tekst, uwazam za KLAMLIWY, za manipulacje, probe kolejna omamienia ludzi. Ten tekst wychodzi za zgoda Przelozonego Bractywa!

    – żeby taką ocene wypowiedziec , to trzeba miec podstawę i argumenty, Histeria i histeryzownie takimi nie sa.

    Pan ma trudniści z przyswojeniem treści tego artykułu.

    Pan napisze co zostało w nim powiedziane. Pan nie potrafi tego zrobić.

  32. JO said

    „Przykład

    Aby zrozumieć, dlaczego współpraca z modernistycznym papieżem nie byłaby czymś złym, gdyby działał on w prawdziwym interesie Kościoła, rozważmy następujący przykład.

    Załóżmy, że we Francji za czasów socjalistycznego rządu Françoisa Hollande’a funkcjonowała organizacja o nazwie „Stowarzyszenie Ratowniczek Życia”: grupa kobiet, starających się uchronić matki w stanie błogosławionym i ich nienarodzone dzieci przed aborcją.”

    Przyklad jest klamliwy, bo :

    – w istocie wskazuje na koegzystencje a nie wspolprace.
    – Bractwo Stare reprezentowalo KKatolicki a Posoborowy Kosciol Herezje i nie jest potrzebna zadna zgoda od Heretyka Papieza Bractwu by dzialac tak jak to robil KK przez 2 tysiace lat.

    Przeciwnie, to Posoborowymm heretykom jest potrzebna nieustajaca legitymiacja i dlatego dazy do wchloniecia Bractwa poprzez danie miejsca w strukturach posoborowego Kosciola na asadzie „Pluralizmu” tylko juz teologocznego a nie tylko politycznego.

    Przypomne, ze KK nie jest Pluralistyczny. Czyzby Biskup Fellay i reszta juz sie stala Pluralistyczna :)) ??

    W ogole rozmowa w tym temacie jest zenujaca,, nigdy nie powinno byc miejsca nawet na taka dywagacje, a swiadczy o tym, co maja ludzie w glowach!

    Glowy juz sa zdeformowane, bo FORMACJA Bractwa juz nie jest Tradycyjnie Katolicka.

  33. JO said

    Ostatnio zadalem pytanie pwenej osobie czemy Ksiadz Kneblowski uznaje poszturchiwania Posoborowej Hierarchii i milczy, po otrzymaniu zakazu poblicznej wypowiedzi?

    Przyszla mi mysl, ile to Ksiezy z Bractwa milczy, byc moze nie otrzymujac zakazu od swoich przelozonych.

    Od nas laikow wymaga Chrystus glosnego mowienia Prawdy. Ten wymog dotyczy tez Ksiezy.

    Co to sie porobilo, ze nawt Ksieza milcza a laicy bronia milczacych popierajac klamstwo .

    Czy tu w ogole jest miejsce dla Meczennikow i meczensto ? :)))))

  34. Marek said

    KTÓRY POWIEDZIAL ŻE SZATAN JEST JEDYNIE SYMBOLICZNY
    ===
    kiedy i gdzie to powiedział Franciszek?
    jest jakieś źródło na ten temat?

  35. Listwa said

    @ 28 JO

    „To zdanie jest niczym innym a namowa talmudyczna, pokretna….do KOEGZYSTENCJI antykosciola z Kosciolem, ktora to jest niemozliwa, utopijna idea, zabojcza dla Kosciola.

    Kosciol walczy z Antykosciolem na smierc i zycie a nie koegzystuje!”
    – histeryczne brednie mylenie pojęć.

    @ 27 JO

    Już panu raz tłumaczyłem, pan te swoje kacze przyspiewki od nowa zaczyna. Trzeba znać szczegóły rozmówi porozumień umów. Bez znajomości nic nie można ostatecznie stwierdzić.

    Żadnego kłamstwa nie łyknąłem , pan histeryzuje i wymysla w swojej głowie.

    „Uznanie, że współpraca [z Rzymem] jest możliwa tylko wówczas, gdy zachodzi pełna jedność wiary z papieżem, nigdy nie było stanowiskiem osób kierujących Bractwem – ani w czasach, gdy żył Arcybiskup, ani potem.”

    – owszem, dowodem są liczne wizyty bp. Lefebvre w Rzymie i gotowość współpracy w granicach dobra Bractwa i całości Kościoła.

    .

  36. Listwa said

    @ 26 Leon

    – dla dobra zbawienia trzeba trzymac sie czystej nauki katolickiej , a nie tekstów o sedewakantyźmie. Taki tekst jest do zrobienia, ale rzekło sie dla polemiki z sedewakantystycznymi pasterzemi. Wymaga on pewnego trudu i czasu , ale zrobię jeśli sedewakantystyczny pastrzerz sie znajdzie.

  37. Listwa said

    @ 30 JO

    A pan znowu zajmuje się pluciem na Bractwo, bardzo głupie. Macie nieomylność, łaskę, mądrość, plan, działajcie .
    Znowu pan chodzisz i obsrywasz, pisząc bzdury i posługując sie amoatorszczyzną w mysleniu

  38. JO said

    ad.32. Nie , Panie Listwa. To nie sa histerie a fakt. Moze Pana Kosciol Koegzystuje z antykosciolem, ale to nie jest KKatolicki.

    Nie musze znac szczegolow rozmow Bractwa Piusa X z Watykanem by wiedzic. Wystarczy mi to, co jest w kolo tych rozmow. Zapodany tekt jest na to dobrym przykladem.

    Pan odwaraca kota ogonem, Panie Listwa – Biskup Lefebvre nie wspolpracowal z Rzymem Posoborowym a domagal sie wspolpracy bedac „kopanym w tylek”, bo wspolraca mogl;a byc i nazwana wspolpraca, gdyby Rzym byl tej samej wiarty co Przedsoborowy Kosciol a tak, bylo li tylko domaganie sie i to wlasnie tej jedynej Katolickiej Wiary na bazie ktorej Biskup dalej mogl dzialac wspolpracujac z Rzymem.

    To co Pan nazywa wspoplraca w istocie nia nie bylo!!

    Kolejne przeklamanie z Pana strony i nie tylko z Pana strony… Panowie jestescie juz zdeformowani modernistycznie – to zaraza!!!

  39. Listwa said

    @ 26 Leon

    A od chorego i ideologicznego sedewakantyzmu trzymać sie z daleka, tak samo jak od ich pasterzy i zaslepionych wyznawców.

    Jest też dobry sedewakantyzm, ale w znikomej postaci. Jest nim prawidowo przeprowadzone dązenie do wykazania herezji, potem jawnej herezji heretyka oraz ostateczne usunięcie z urzędu osob niegodnych i sprzeniewirzajcych sie misji i zadaniom Koscioła.

  40. JO said

    ad.34. Panie Listwa, gdybym napisal, ze chodzicie po dobrych sciezkach, to Pan by mi schlebial a jak pisze, ze jestescie zdeformowani gloszac falsz, ktory jest dowodem na wasza deformacje, to Pan pisze , ze opluwam.

    Po to jest artykul by go komentowac i ja to robie.

    Tak, trzymamy sie nieomylnosci, bo KOSCIOL ja posiada! Posoborowie i Bractwo Biskupa F juz nie!

  41. JO said

    Sedewakantyzm mozna rozumiec, szczegolnie przyczyny jego powstania, ale Posoborowia juz nie da sie usprawiedliwic niczym.

  42. Listwa said

    @ 36 JO

    Nie będe tracił czasu na ponowne opisywanie panu pewnych zagadnień . Pan jest tego niegodny i byłaby to strata czasu. Komentarze pana pokazuja odporność na wiedze. Wiec po co tracić czas.

    „Pan odwaraca kota ogonem, Panie Listwa – Biskup Lefebvre nie wspolpracowal z Rzymem Posoborowym a domagal sie wspolpracy bedac „kopanym w tylek””

    – na ile była wspólpraca , na ile nie, to rzecz wtórna, bp. Lefebvre pokazał czynami , ze nie przyjął waszej koncepcji całkowitego odwórcenia się od papieża i papiestwa zanim papiez sie nie nawróci.
    Był gotów podjąc współpracę w granicach rozsądku i dla dobra Bractwa i Kościoła.
    Oczywiste jest że trzeba znać szczegóły. Panu to niepotrzebne , pan zyje tym co ułozy sobie w wyobraźni,

  43. Listwa said

    @ 38 JO

    To róbcie i pokazcie efekty. Jak dotąd to pan zachowuje sie jak sedewakantystyczna sekta, nie potrafi się obyć bez plucia głupiego na Bractwo.

    Pan nie komentuje artykułu , gdyz pan nie jest wstanie przyswoić sobie jego treść. Pan gada co sam wymyśli.

    Sprzeciwiam sie pana błedom, amatorszczyzna i histeria.
    Nie zalezy mi na pana pochwałach.

  44. Greg said

    Nie ulega najmniejszej wątpliwości, że Bergolio ,,przeciera ostatnie ścieżki” do Biblijnego panowania Antychrysta.
    Będzie narzucona jedna ,, światowa religia”, zdecydowana większość ludzi ją poprze, nie dostrzegając wielkiego oszustwa.
    Nastąpiła śmierć duchowa ludzi, dla takiej śmierci nie ma ratunku.
    To samo można powiedzieć o słuchaczach RM. Zostali oszukani i sprowadzeni na manowce wiary.
    Bo, czy przemilczanie prawdy nie jest oszustwem?

    Bezbożna Ludzkość, sama w sobie, nie jest w stanie pokonać Szatana. (wykład na YT…. ,,czy był Cud nad Wisłą”)
    Poczuje za to …..,, jego Miłość”

    ,,Ta miłość” potrwa 3,5 roku, potem nastąpi Paruzja, dla garstki ocalałych!!!

  45. leon said

    @ Listwa

    czy Pan uważa, że Bergolio jest katolikiem? Czyli człowiekiem, który wyznaje wiarę katolicką?

    Wtrącę się z wieku i z urzędu: odpowiedź na Pana pytanie jest bez znaczenia dla sprawy, poza tym nie w naszej mocy jest jej udzielić.
    Admin

  46. JO said

    Panie Listwa, ten artykul to talmudyczny, klamliwy gniot. Tylko osoba ze zdeformowanym, niekatolickim umyslem mogla go napisac a druga wydac zgode na publikacje.

    Pan moze sie obrazac i mnie wyzywac. To mnie nie zaklezy na Pana aprobacie.Pan sie skompromitowal.

  47. Greg said

    Proszę znawców tematu o odpowiedź.
    Dlaczego w posoborowym Kościele nie ma czytania (2 Tes 2,1-12)

    Niewygodna prawda?

  48. Yah said

    Ad 22

    Dziękuje za komplement Panie Listwo, i dobrze, że Pan nie komentuje.

    „Gdzie jest mędrzec? Gdzie uczony? Gdzie badacz tego, co doczesne? Czyż nie uczynił Bóg głupstwem mądrości świata?
    Skoro bowiem świat przez mądrość nie poznał Boga w mądrości Bożej, spodobało się Bogu przez głupstwo głoszenia słowa zbawić wierzących. Tak więc, gdy Żydzi żądają znaków, a Grecy szukają mądrości, my głosimy Chrystusa ukrzyżowanego, który jest zgorszeniem dla Żydów, a głupstwem dla pogan, dla tych zaś, którzy są powołani, tak spośród Żydów, jak i spośród Greków, Chrystusem, mocą Bożą i mądrością Bożą. To bowiem, co jest głupstwem u Boga, przewyższa mądrością ludzi, a co jest słabe u Boga, przewyższa mocą ludzi.
    Przeto przypatrzcie się, bracia, powołaniu waszemu! Niewielu tam mędrców według oceny ludzkiej, niewielu możnych, niewielu szlachetnie urodzonych. Bóg wybrał właśnie to, co głupie w oczach świata, aby zawstydzić mędrców, wybrał to, co niemocne, aby mocnych poniżyć; i to, co nie jest szlachetnie urodzone według świata i wzgardzone, i to, co nie jest, wyróżnił Bóg, by to co jest, unicestwić, tak by się żadne stworzenie nie chełpiło wobec Boga.
    Przez Niego bowiem jesteście w Chrystusie Jezusie, który stał się dla nas mądrością od Boga i sprawiedliwością, i uświęceniem, i odkupieniem, aby, jak to jest napisane, w Panu się chlubił ten, kto się chlubi.

    Gdzie Pan jest, Panie Listwo ?

  49. Yah said

    „Pan odwaraca kota ogonem, Panie Listwa – Biskup Lefebvre nie wspolpracowal z Rzymem Posoborowym a domagal sie wspolpracy bedac „kopanym w tylek”, bo wspolraca mogl;a byc i nazwana wspolpraca, gdyby Rzym byl tej samej wiarty co Przedsoborowy Kosciol a tak, bylo li tylko domaganie sie i to wlasnie tej jedynej Katolickiej Wiary na bazie ktorej Biskup dalej mogl dzialac wspolpracujac z Rzymem.”

    „Jeżeli was świat nienawidzi, wiedzcie, że Mnie pierwej znienawidził.

    Gdybyście byli ze świata, świat by was kochał jako swoją własność. Ale ponieważ nie jesteście ze świata, bo Ja was wybrałem sobie ze świata, dlatego was świat nienawidzi.

    Pamiętajcie na słowo, które do was powiedziałem: „Sługa nie jest większy od swego pana”. Jeżeli Mnie prześladowali, to i was będą prześladować. Jeżeli moje słowo zachowali, to i wasze będą zachowywać.

    Ale to wszystko wam będą czynić z powodu mego imienia, bo nie znają Tego, który Mnie posłał.

    Gdybym nie przyszedł i nie mówił do nich, nie mieliby grzechu. Teraz jednak nie mają usprawiedliwienia dla swego grzechu.

    Kto Mnie nienawidzi, ten i Ojca mego nienawidzi.

    Gdybym nie dokonał wśród nich dzieł, których nikt inny nie dokonał, nie mieliby grzechu. Teraz jednak widzieli je, a jednak znienawidzili i Mnie, i Ojca mego. ”

    Nie wiem skąd u ludzi taki strach przed byciem po stronie Boga i zarazem strach przed tym, że świat ich znienawidzi.

    Czego to ludzie nie zrobią, żeby świat ich kochał ……

  50. Inkwizytor said

    re: 20

    Co ty możesz napisać poważnego ? Polemikę z sedewakantyzmem ? Za cienki w uszach jesteś amebo umysłowa aby taki tekst napisać 🙂 Ty podstaw katolickiej teologii nie znasz, a chcesz polemizować z papieżami, Doktorami Kościoła ? :)))

  51. NICK said

    Listwo, Panie.
    Pan się pochyl.
    Czasem.
    Nawet nad Panem Yahem.

  52. Greg said

    ,,W dniu, w którym na świecie nie byłoby już prawdziwych kapłanów, świat stałby się tak potworny, że trudno to opisać. Nadeszłaby chwila ,,ohydy spustoszenia”. Ale nadeszłaby z gwałtownością tak straszliwą, jakby piekło zostało przeniesione na ziemię”

    ,,Trzeba tu powtórzyć: ,,Szatan domagał się, żeby was przesiać”. I sito ujawnia, że zepsucie istnieje jak w czasie potopu: zepsucie jeszcze potężniejsze, wy bowiem mieliście Chrystusa i jego Kościół – w przeciwieństwie do czasów Noego, kiedy tego nie było”

    To tylko…Valtorta ,,Koniec Czasów”
    Zdążycie?
    Przeczytać.
    Rejwach się podniesie, jak to, bez imprimatur.

    To proponuję czytać brednie Bergolio z jego własnym imprimatur!

  53. Andrzej BR said

    Dla wsparcia tych, którzy już widzą, dla przestrogi dla wciąż przygłuchawych:

    cytaty z „Dialogu o Bożej Opatrzności”
    św Katarzyny ze Sienny – doktora Kościoła Św. (str.318-ta) -…”(…)

    Skoro tylko jakiś wróg duszy, jakiś grzech śmiertelny
    przedstawia się duszy, nie tylko jako pożądanie, ale nawet jako zamysł, natychmiast pies sumienia szczeka ostrzegawczo, aż
    obudzi rozum i nie pozwala popełnić grzechu.
    Bo kto posiada sumienie, posiada sprawiedliwość.
    – Dlatego tacy niegodziwcy, niegodni zwać się nie tylko kapłanami, lecz nawet stworzeniami rozumnymi, gdyż stali się przez swe błędy zwykłymi zwierzętami, nie mają psa: jest on tak słaby, rzec można, że nie istnieje. Nie posiadają też rózgi świętej sprawiedliwość.
    Błędy ich uczyniły ich tak trwożliwymi, że boją się cienia,
    nie bojaźnią świętą, lecz bojaźnią służalczą.
    Mieli być gotowi na śmierć, aby wyrwać dusze z rąk diabła, a oni je
    im wydają, nie ucząc ich dobrego i świętego życia, i
    nie chcąc znieść – jednego obelżywego słowa dla ich zbawienia.(…)
    Widzi i wie, że dusza ta pogrążona jest w ciemnościach grzechu śmiertelnego, a jednak, chcąc przypodobać się ludziom świata, opanowany nieumiarkowanym strachem i ujęty darem, który otrzymał, udzielił grzesznikowi świętych sakramentów i pochował go z wielkimi honorami w świętym Kościele, choć powinien był wyrzucić go z Kościoła, jak zwierzę, jak członek odcięty od ciała.(…)-

    (…)O diable nad diabłami! Bo stałeś się gorszy od diabła.

    Wiele diabłów brzydzi się tym grzechem, a ty tarzasz się w nim jak

    wieprz w błocie. Zwierzu nieczysty, czyż tego żądam od ciebie?

    Uczyniłem cię rozdawcą Krwi, abyś mocą Krwi

    wypędzał z dusz diabłów, a ty wprowadzasz ich w dusze.

    Nie widzisz , że siekiera Boskiej sprawiedliwości już

    przyłożona jest do korzenia twego drzewa (por.Mt 3, 10; Łk 3, 9)

  54. Listwa said

    @ 45 leon said

    „czy Pan uważa, że Bergolio jest katolikiem? Czyli człowiekiem, który wyznaje wiarę katolicką?”

    – to jest przykład niewłaściwego podejścia, co cechuje ideologiczny sedewakantyzm. Takich rzeczy nie ustala na podstawie medialnych doniesień powiązanych z ryzykiem przekłamań lub błędami w tłumaczeniach. Takie rzeczy sprawdza sie twarzą w twarz. By ustalić fakty , rzeczywiste poglądy i intencje.
    A gdy pan zgrzeszy ciężko i obraza tym Boga Wszechmogącego oraz naraża się na potępienie wieczne, czy wtedy jest pan katolikiem?

    Jest pan katolikiem. Zatem same usłyszenie w mediach czegoś sprzecznego z wiarą katolicką , niezgodnego z nią, nie może stanowić podstawy do osądu i orzeczeń na temat Franciszka.

    Drogą i sposobem do ustalania takich kwestii są pytania jakie sformułowało 4 kardynałów do Franciszka w formie Dubia, są one też krokiem w kierunku usunięcia z urzędu:

    1. Czy obecnie można udzielać rozgrzeszenia i w konsekwencji dopuszczać do Komunii św. osoby, które są rozwiedzione i znajdują się w nowych związkach niesakramentalnych, bez spełnienia warunków przewidzianych w adhortacji „Familiaris consortio” (84) i potwierdzonych następnie w adhortacjach „Reconciliatio et paenitentia” (34) i „Sacramentum caritatis” (29) [chodzi o rezygnację ze współżycia seksualnego – KAI]. – Czy wyrażenie „w pewnych przypadkach” z przypisu 351 do punktu 305 adhortacji „Amoris laetitia” można zastosować do osób rozwiedzionych, które w nowym związku współżyją seksualnie? – pytało czterech kardynałów.
    2. Czy po publikacji punktu 304 „Amoris laetitia” ważne jest nauczanie z punktu 79 encykliki św. Jana Pawła II „Veritatis splendor”, oparte na Piśmie Świętym i Tradycji Kościoła, a dotyczące istnienia absolutnych norm moralnych, które zabraniają czynów ze swej istoty złych, co jest wiążące bez wyjątku. Zdaniem kardynałów odnoszą się one także do wspomnianego przypadku związków niesakramentalnych.
    3. Czy po „Amoris laetitia” (301) nadal można twierdzić, że osoba, która notorycznie żyje z sprzeczności z przykazaniami prawa Bożego, np. w przypadku cudzołóstwa, znajduje się w obiektywnej sytuacji ciężkiego grzechu.
    4. Czy po stwierdzeniu „Amoris laetitia” (302), że okoliczności mogą zmniejszać moralną odpowiedzialność za czyny, nadal należy uważać za ważne nauczanie św. Jana Pawła II z encykliki „Veritatis splendor” (81), oparte na Piśmie Świętym i Tradycji Kościoła, zgodnie z którym „okoliczności lub intencje nie zdołają nigdy przekształcić czynu ze swej istoty niegodziwego ze względu na przedmiot w czyn „subiektywnie” godziwy lub taki, którego wybór można usprawiedliwić”.
    5. Czy po „Amoris laetitia” (303) należy nadal uważać za ważne nauczanie św. Jana Pawła II z encykliki „Veritatis splendor” (56), oparte na Piśmie Świętym i Tradycji Kościoła, które wyklucza twórczą interpretację roli sumienia i podkreśla, że sumienie nigdy nie jest upoważnione do legitymizowania wyjątków do absolutnych norm moralnych, które zabraniają czynów ze swej istoty złych ze względu na ich przedmiot.

    Są to kardynałowie Walter Brandmüller, Raymond Burke, Carlo Caffarra i Joachim Meisner

    Sedewakantystczna koncepcja ,jest błedna , głupia i szkodliwa. Oni nie wiedzą przy czym grzebią.

    „Czterej Kardynałowie ze swoim proroczym głosem, domagającym się doktrynalnej i duszpasterskiej jasności, wielce zasłużyli się dla własnego sumienia, dla historii i dla niezliczonych, prostych wiernych katolików naszych czasów, spychanych na kościelne peryferia z powodu ich wierności wobec nauczaniu Chrystusa o nierozerwalności małżeństwa. Lecz, przede wszystkim, Czterej Kardynałowie mają wielką zasługę w oczach Chrystusa. Dzięki ich odważnej wypowiedzi, ich imiona będą jasno lśnić na Sądzie Ostatecznym, albowiem usłuchali głosu sumienia, pamiętając o słowach św. Pawła: “Nie możemy niczego dokonać przeciwko prawdzie, lecz [wszystko] dla prawdy” (2 Kor 13,8). Wyżej wspomniani, głównie klerykalni krytycy Czterech Kardynałów na Sądzie Ostatecznym niewątpliwie nie znajdą łatwego wytłumaczenia swoich gwałtownych ataków na tak sprawiedliwy, godny i chwalebny akt owych czterech członków Świętego Kolegium Kardynalskiego”.

    Bp Athanasius Schneider

    Do dziś brak jest odpowiedzi ze strony Franciszka. Żadna sedewakantystycna postać podobnych wątpliwości nie sformułowała w publicznym akcie, nie poparła kardynałów, nie zrobiła nic realnie skutecznego, aby bronic Kościoła i zdrowej nauki. Tylko mantrują , każdy wie jak.

  55. Listwa said

    @ 50 Inkwizytor said

    Możesz sobie gadać hasełka i sobie wmawiać hasełka. Pryszczu wsiowy.
    Ty dawaj tego swojego duszpasterza, co cie kieruje w stronę sekciarstwa i sprawdzimy.

    Sedewakantstyczne sekciarstwo manipuluje wypowiedziami papieży i doktorów Kościoła.

  56. Listwa said

    @ 49 Yah

    Pochylając sie zapytam, i co pan chce powiedzieć przez ten cytaty?

    Sądzi pan że cytując Chrystusa pisze pan jak Chrystus?
    A może pan powinien zadać sobie wreszcie pytanie, czy Chrystus zgodziłby sie z pana komentarzami lub postawą?

  57. Listwa said

    @ 48 Yah

    Pochylając sie zapytam, co pan rozumie z tego cytatu i jaki związek jest pana komentarza z omawianym artykułem?

    Obawiam sie , że pan takiego zwiazku nie widzi, a treści cytatu nie rozumie.

  58. Listwa said

    @ 46 JO

    „Panie Listwa, ten artykul to talmudyczny, klamliwy gniot. Tylko osoba ze zdeformowanym, niekatolickim umyslem mogla go napisac a druga wydac zgode na publikacje”

    – opinia wyrazista, a co przemawia za słusznością pana twierdzeń?
    Same pana przekonanie i uważanie jest niewystarczające i mówić delikatnie bezwartościowe.
    Co pan ma na poparcie swego talmudycznego komentarza? Jakie argumenty może pan przedstawić jako poważne uzasadnienie swego histerycznego i pełnego wycia komentarza?.

  59. Inkwizytor said

    re 55

    Żałosny jesteś frajerze 🙂

    P.S I nie obrażaj ludzi ze wsi gnojku 🙂

  60. NICK said

    Ja?
    Naprawdę wiem nie wiele.
    Często?
    Sam. Się. Samodzielę.

  61. Listwa said

    Szanowny Gajowy podał tekst : Jedność wiary z papieżem Franciszkiem, a kanoniczne uznanie Bractwa Kapłańskiego Św. Piusa X – autorstwa ks. Paweła Robinsona (profesor dogmatyki w seminarium Świętego Krzyża w Goulburn w Australii).

    Ks. Robinson napisał tekst, w którym określił jasno, czym chce się zając, a czym nie. Prof. dogmatyki wyraził sie jednoznacznie : Przedmiotem tego artykułu nie będzie [natomiast] rozważanie tego, czy w obecnych okolicznościach przyjęcie przez Bractwo prałatury personalnej od papieża Franciszka jest rzeczą roztropną.

    W swym artykule, prof. dogmatyki , zawarł szereg argumentów oraz tez, które czytelnie wpisują sie w zakres tematyczny , który określił na wstępie. Tekst prof dogmatyki jest analizą przesłanek i argumentów, które są istotne w sferze udzielenia odpowiedzi na zagadnienie współpracy z papiezem reprezentującym modernistyczne podejście do kwestii katolickiej wiary oraz wypracowania własciwego stanowiska w tej materii.

    Oczywiście można polemizować z tym artykułem, można reprezentowac inne stanowisko, można formułowac te stanowisko, ale chcąc zachowac kryteria racjonalnego i owocnego sporu czy dyskusji, to nalezy trzymac się tematu i pewnych norm myslenia i argumentowania.

    Zadne hasła, histerie, cytaty, które nie tyczą się tematu, nie wchodzą w zakres tez, celu artykułu, podjętej tematyki są zbędne i niewłasciawe.

    Proszę teraz panów JO, Yah, Loon, Inkwizytor o wskazanie tych swoich komentarzy i wypowiedzi , które ich zdaniem są racjonalną, na poziomie i treściwą polemiką z tekstem prof dogmatyki oraz wskazanie które komentarze i wypowoezi sa nie na temat.

    Umieć użyć kopiuj – wklej?

    To do roboty panowie intelektualisci obdarzeni perłami uczciwości i wiedzy.

  62. Listwa said

    @ 59 Inkwizytor

    Amebo umysłowa czas najwyższy odróżniać wsiowy od wiejski.

  63. Andrzej BR said

    kontynuując wobec narady . . .

    – Co ma powiedzieć wierny, gdy podczas rekolekcji słyszy, że:

    „jak nam się znudzi odmawianie Ojcze Nasz, to jest tyle pięknych modlitw do wyboru…” – jak mogło księdzu-zakonnikowi przejść
    przez myśl, że Ojcze Nasz może się …znudzić?! – błąd,
    błąd nienaprawiony rośnie i rośnie, a uwidacznia się np.:

    dewastowaniem Mszy Św. Przez „inwencje twórczą” aby jutro nie było takie same jak wczoraj, czy to nie jest …hm ślepy zaułek błędu?

    Jeżeli go się nie nazwie po imieniu, to jutro urośnie do herezji i obrazy bożej, takie są prawa boże, czyż nie tak?
    Oto, czym to grozi:

    „We śnie zdarzyło mi się, że znalazłem się w kościele wraz ze wszystkimi chłopcami. Po rozpoczęciu Mszy św. mnóstwo rogatych diabłów, ubranych na czerwono, zaczęło krążyć między nimi, próbując rozpraszać ich wewnętrznie. Podsuwali oni im różne zabawki, książki do czytania, smakołyki, wspomnienia domu rodzinnego, starając się zaspokoić zainteresowania poszczególnych chłopców.

    Każdy miał małego diabełka obok siebie, który starał się odciągnąć jego myśli od nabożeństwa.
    Na plecach niektórych chłopców siedziały te małe potworki,
    głaszcząc i pieszcząc ich.
    Na głos dzwonka przypominającego, że

    jest już Podniesienie, chłopcy pochylili głowy, a diabły poznikały.

    Na ramionach niektórych młodzieńców usadowili się szatani.

    Ci chłopcy zamiast adorować Najświętszy Sakrament odwrócili się plecami do ołtarza.

    Po Podniesieniu wszystkie złe duchy natychmiast przystąpiły do swoich zadań.(…)

    Fakt, że niektóre z demonów nie zniknęły nawet podczas Podniesienia, dowodzi, że czuli się oni panami tych chłopców, poprzez popełniony przez nich grzech.
    Szatan nie musiał ich już kusić, oni sami mu wiernie służyli, wystarczyło, że tylko się pieścił z nimi.
    Ci chłopcy nie potrafili się już modlić”

    („Sny i wizje św.Jana Bosko” wyd. Salezjańskie 1990r.). – tak widział metody demonów i stan duszy swych podopiecznych, św. Jan Bosko, a co powiecie, gdyby się okazało, że dzisiaj tak widzi

    swoich synów duchowych-zakonników ?!!!

    Przerażające, nieprawdaż?

    Kapłan, który boi się Szatana, już stał się jego sługą.
    Wtedy nie dziwi, gdy nagle wmawia nam, że

    mamy się modlić za …zbawienie świata, a

    cały czas byłem przekonany, że Pan Jezus pokonał świat,

    a nie, że go zbawił, że przyniósł miecz a nie pokój, ITP.

  64. Moc said

    Słaby tekst broniący rozpaczliwie niemożliwego.
    Nielogiczne, jedna organizacja wyznająca różną wiarę od „pasterza” innej wiary chce się z nim jednoczyć. Wiary tu nie ma co mieszać, chodzi o politykę, statystykę ilościową wiernych i uwiarygodnienie niewierzącego Franciszka Bergoglio za papieża w oczach świata przez jedną z ostatnich wielkich organizacji. Taki biznesowy deal dostęp do nowych owieczek za uznanie.

    ——
    Bełkot.
    Admin

  65. Listwa said

    Miało być:
    Umiecie użyć kopiuj – wklej?

  66. Listwa said

    @ 64 Moc

    Moc to tylko w nicku masz. Ależ bredzisz.

  67. Listwa said

    @ 63 Andrzej BR

    Jest pytanie co z tym zrobić i jak podejść do tematu oraz samych blędów.
    Histeryczne hasła z mocą albo mantrowanie nic nie dadzą

  68. Listwa said

    Tu mamy listę osób które publicznie wyraziły poparcie dla inicjatywy kardynałów:
    Msgr. Ignacio Barreiro Carambula, STD, JD
    Chaplain and Faculty Member of the Roman Forum

    Rev. Claude Barthe,
    France

    Dr. Robert Beddard, MA (Oxon et Cantab), D.Phil (Oxon)
    Fellow emeritus and former Vice Provost of Oriel College Oxford.

    Carlos A. Casanova Guerra
    Doctor of Philosophy, Full Professor,
    Universidad Santo Tomás, Santiago de Chile

    Salvatore J. Ciresi MA
    Notre Dame Graduate School of Christendom College
    Director of the St. Jerome Biblical Guild

    Luke Gormally, PhL
    Director Emeritus, The Linacre Centre for Healthcare Ethics (1981-2000)
    Sometime Research Professor, Ave Maria School of Law, Ann Arbor, Michigan (2001-2007)
    Ordinary Member, The Pontifical Academy for Life

    Rev. Brian W. Harrison OS, MA, STD
    Associate Professor of Theology (retired), Pontifical Catholic University of Puerto Rico; Scholar-in-Residence, Oblates of Wisdom Study Center, St. Louis, Missouri

    Rev. John Hunwicke, MA (Oxon.)
    Former Senior Research Fellow, Pusey House, Oxford; Priest of the Ordinariate of Our Lady of Walsingham; Member, Roman Forum

    Peter A. Kwasniewski PhD (Philosophy)
    Professor, Wyoming Catholic College

    Rev. Dr. Dr Stephen Morgan
    Academies Conversion Project Leader & Oeconomus
    Diocese of Portsmouth

    Don Alfredo Morselli STL
    Parish priest of the Archdiocese of Bologna

    Rev. Richard A. Munkelt PhD (Philosophy)
    Chaplain and Faculty Member, Roman Forum

    Rev. John Osman MA, STL
    Parish priest in the archdiocese of Birmingham,
    former Catholic chaplain to the University of Cambridge

    Dr Paolo Pasqualucci
    Professor of Philosophy (retired),
    University of Perugia

    Dr Claudio Pierantoni
    Professor of Medieval Philosophy in the Philosophy Faculty of the University of Chile
    Former Professor of Church History and Patrology at the Faculty of Theology of the Pontificia Universidad Católica de Chile
    Member of the International Association of Patristic Studies

    Dr John C. Rao D.Phil (Oxon.)
    Associate Professor of History, St. John’s University (NYC)
    Chairman, Roman Forum

    Dr Nicholas Richardson. MA, DPhil (Oxon.)
    Fellow emeritus and Sub-Warden of Merton College, Oxford
    and former Warden of Greyfriars, Oxford.

    Dr Joseph Shaw MA, DPhil (Oxon.) FRSA
    Senior Research Fellow (Philosophy) at St Benet’s Hall,
    Oxford University

    Dr Anna M. Silvas FAHA,
    Adjunct research fellow, University of New England,
    Armidale, NSW, Australia.

    Michael G. Sirilla PhD
    Director of Graduate Theology,
    Franciscan University of Steubenville, Ohio

    Professor Dr Thomas Stark
    Phil.-Theol. Hochschule Benedikt XVI, Heiligenkreuz

    Rev. Glen Tattersall
    Parish Priest, Parish of Bl. John Henry Newman, Archdiocese of Melbourne
    Rector, St Aloysius’ Church, Melbourne

    Rev. Dr David Watt STL, PhD (Cantab.)
    Priest of the Archdiocese of Perth
    Chaplain, St Philomena’s chapel, Malaga

    I to sie liczy , a nie mantry i histerie.

  69. Listwa said

    Jest to lista teologów.

  70. Inkwizytor said

    re : 62

    Za takie teksty dostałbyś w realu po ryju 🙂 ale ty mięka rura jesteś przygłupku 🙂

  71. Listwa said

    @ 70 Inkwizytor

    Jaki ryj takie i wpisy.
    A ty za swoje nawet po ryju byś nie dostał. Chyba że znajdziesz amatora chłamu.

  72. Andrzej BR said

    Gdyby ktoś Św. Katarzynę przeczytał tak na serio,

    podobnych uwag by nie wyseplenił . . .

    wystarczy tylko zapytać – a

    gwiazdy nawet spadają,

    choć same nie wiedzą, ale

    zderzenie ze skałą Prawdy,

    daje efekt jąkały . . .

  73. Barbara Chojnacka said

    Pan Listwa super ich rozłożył…:))

  74. wow said

    Nie może być dwóch papieży na raz, nie ma abdykacji bo „namiestnik Chrystusa” nie może abdykować, tym bardziej że ponoć Benedykta zmuszono zamrażając konta Banku Watykańskiego. Negocjacje z Frankiem nie mają sensu bo są duże wątpliwości czy w ogóle został legalnie papieżem.

  75. Yah said

    Wie Pan Panie Listwo co się stanie ? Tradycja zniknie. Bo to będzie Tradycja przeflancowana na poletko posoborowia. I o to chodzi szatanowi.

    Myśli Pan, że po co ja to wszystko piszę, Żeby mieć rację ? Żeby dowalić Listwie ? Żeby moje było na górze ?

    Oj Panie Listwa, Panie Listwa ….

    Dobra, już nie będę pisał, nie dam się prowokować Panu Gajowemu , a Wy pogrążajcie się w szatańskim „bedzie dobrze”

  76. Greg said

    ,,Teolog mówił, że posłuszeństwo wobec papieża obowiązuje tylko wtedy, „o ile nadal naucza on jednej prawdziwej wiary.”

    ,,Dla wielu katolików to jest niewiarygodne, że papież prosi biskupów o dialog z tymi, którzy myślą inaczej, ale nie chce najpierw stawić czoła kardynałom, którzy są jego głównymi doradcami – konstatował. – Jeśli papież nie chroni nauki, nie może narzucać dyscypliny – dodał teolog”

    https://www.pch24.pl/ks–prof–bux–tylko-sam-papiez-moze-zakonczyc-zamieszanie-jakie-spowodowaly-jego-slowa,52515,i.htm

  77. JA said

    ad.61. Pan Profesor talmudycznie narzucil sposob prowadzenia dyskusji. Dlaczego w talmudyczny sposob, ano dlatego ze , od poczatku po sam koniec ten artykul ma za zadanie zmanipulowac czytelnikow, katolikow celem osiagniecia celow..,

    Najwazniejszeym celem artykulu, ktory jest niewypowiedziaany a jasny dla znajacych temat – jest obrona Biskupa Fellay prowadzonej polityki.

    Biskup Fellay wyrzucil Biskupa Williamsona z Bractwa wlasnie za krytyke kierunku do Herezji Watykjanskij jaki obral Biskup Fellay. To wlasnie Biskup W sprzeciwil sie wchodzeniu w struktury nienawrocownego Watykanu, za co zostal wyrzucony.

    Widac wszem i wobec, ze Biskup W mial racje. Widac to po skandalach aktualnego Papieza, ze Watykan CELOWO niszczy Kosciol, atakuje Swieta Wiare Katolicka.

    Biskup W byl wyrzucony za Papieza Benedykta, ktory byl aniolem w porownaniu z Franciszkiem. Jaka kompromitacja dla Biskupa Fellay!!, Zamiast jednak przyznac sie do bledu, to obral droge trwania w bledzie czego efektem sa takie sofizmy…klamstwa jak w tym artykule.

    W tej stuacji nalezy zapytac, co powoduje, ze Biskup Fellay na sile, za wszelka cene dazy do usprawiedliwienia swoich dzialan oraz wejscia w struktuty przeciez juz antykosciola! ????

    Czyzby bylo racja, ze od samego poczatku ten ksiadz a potem Biskup byl wrogiem?

    Tresc artykulu w sposob sofistyczny ma osiagnac „usprawiedliwienie” tego kierunku oraz decyzji wyrzucenia Biskupa W z Bractwa.

    Cala tresc jest obrzydliwa manipulacja.

    Rozbieranie tresci tego artrykulu musi zajac wiele czasu, oraz wysilku , ktory porownac moge do wysilku jaki podejmuje niewinnie oskarzony by udowodnic swoja niewinnosc – ja tego wysilku nie podejme, bo nie mam czasu ani nie widze sensu, gdyz „kon jaki jest” kazda osoba w temacie obeznana widzi.

    Jednak kilka slow:

    Biskup T napisal piekne dzielo o zyciu Biskupa Lefebvre i chociazby w tym dziele wykazana jest walka o utrzymanie wiary w KK, poprzez „zdjagnozowanie” bledu soborowego i domaganie sie !! jego eliminacji, co oznacza, domaganie sie by Papiez Wierzyl Tradycyjnie… a nie modernistycznie…

    Tupet tego atrykulu, ktory czyni go talmudycznym, przeraza smaloscia postawienia klamliwego twierdzenia , ba nawet wielu twierdzen, na ktorym tresci bazuja, stawiajac je przed czytelnikiem jako PRAWDE! Artykul bije w oczy podobienstwem do „gazetowego” atrykulu a nie wywodu teologicznego!!

    Tu nie moze byc dyskusji nad klamstwami, ktore sa sofizmem, zydzizmem iscie michnikowskim… :

    „współpraca z modernistycznym papieżem” !! – czy to zdanie ma logiczny sens i czy moze byc postwione przez Katolickiego Ksiedza????? a takich zdan jest cale mnustwo…, ktore osfajaja laikow z klamstwem by je akceptowac. Powstaly belkot jest wlasnie cecha talmudycznych tresci.

    Czy przypuszczenia uznawane za fakt, ktory nam sie narzuca:

    „…polegająca na posiadaniu podległej mu struktury kanonicznej, nie mogła być – przynajmniej w opinii abp. Lefebvre’a – uznawana za rzecz złą.”

    Trzeba miec tupet … by formulowac takie zdanie. Przeciez Biskup Lefebvre nie wiedzial, ze Pawel VI jest w zmowie z masoneria! Oczywiscie, ze jechal do Pawla VI z prosba, bezsprzecznie w nadziei, ze ten blad Papiez zauwazy. Nie oznacza, ze zacytowane zdanie w ogole moze byc wypowiedziane jako fakt! Powolywanie sie na decycja Pawla VI o powstaniou bractwa jest manipulacja…

    Co za tupet! :

    „Bractwo nigdy nie domagało się złożenia przez papieża wyznania wiary, wyparcia się herezji, [sformułowania] syllabusa błędów ani temu podobnych rzeczy. Podobne żądania oznaczałyby, że Bractwo jest nadrzędne w stosunku do papieża i że to papież ma uzyskać legalne uznanie od Bractwa, a nie na odwrót. Krótko mówiąc, byłyby przejawem ducha schizmatyckiego.”

    Tupet i klamstwo talmudyczne, tak smiale ze az przeraza!

    Tresc artykulu ma wlasnie taka tupeciarska konstrukcje, ze dech zapiera a cel glowny jeden i ten ukryty, niewypowiedziany – usprawiedliwic Biskupa Fellay.

    Celem jawnym artykulu jest przekonanie katolikow by czarne bylo bialym, a ujeta tresc w podsumowaniu:

    „Podsumowanie

    Uznanie, że współpraca [z Rzymem] jest możliwa tylko wówczas, gdy zachodzi pełna jedność wiary z papieżem, nigdy nie było stanowiskiem osób kierujących Bractwem – ani w czasach, gdy żył Arcybiskup, ani potem.

    Współpraca między Bractwem a papieżem do pewnego stopnia zawsze miała miejsce; także w chwili obecnej mamy do czynienia z pewnym poziomem współpracy. Mówiąc ogólnie, należy odmówić współpracy, gdy sprzeciwia się ona interesom Kościoła, a podjąć ją, gdy dokonuje się ona w interesie Kościoła. W szczególności zatem uznanie kanoniczne powinno być przyjęte, jeśli jest dobre dla Kościoła, i odrzucone, jeśli takim nie jest – niezależnie od tego, jaka jest wiara papieża.”

    Panie Listwa,

    Pana akademickie wywody zaczynaja mijac sie z Prawda Katolicka. Pan zaczyna filozofowac, „redaktorowac”, a nie wykladac nauke.. czy ukazywac fakty.

  78. JA said

    re9

    „Panie JO,
    Bp. Fellay na pewno to widzi. Lecz inaczej ocenia.
    Admin”

    Pana komentarz jest sofizmem, Panie Gajowy, bo:

    – jezeli TO widzi to co ja widze, to ocena musi byc taka sama jak moja, bo jezeli ocena tego co jest, jest inna od mojej, to widzenie musi byc tez inne.

    Ktos wiec musi byc w bledzie.

    ——
    Panie JO, nie jest tak, jak Pan mówi.
    Admin

  79. JA said

    Okolo 15 lat temu pewna zydowka powiedziala mi, ze ludziom mozna wmowic wszystko.

    Wlasnie Bractwo Biskupa Fellay stanelo w szeregi zydowskiej propagandy –

    – Nie ma juz Bractwa Piusa X – jest zydowskie Bractwo Piusa X. Ten artykul wlasnie to oswiadczyl:

    „To, że realna jedność Bractwa z papieżem Franciszkiem już ma miejsce, uświadamia nam drugi, kluczowy fakt często pomijany przez przeciwników akceptacji prałatury personalnej: w kanonicznym uznaniu Bractwa przez papieża Franciszka nie chodzi o to, że Bractwo się do czegoś przyłącza. Chodzi natomiast o to, że Bractwo otrzymuje status prawny w ramach instytucji, której już faktycznie jest częścią….

    1◦ miało obecnie charakter schizmatycki, znajdując się poza Kościołem – jest to twierdzenie, któremu z całą stanowczością zaprzeczamy;

    2◦ władze Rzymu tworzyły nie-katolicki Kościół w ściśle organizacyjnym znaczeniu tego słowa – temu również zaprzeczamy…”

    ——
    Pan coraz bardziej oddala się od rzeczywistości, a za rzeczywistość uznaje Pan swoje wyobrażenia.
    Admin

  80. Yah said

    I jeszcze jedno nie sposób analizować relacji Bractwo – Watykan w oderwaniu od stosunku Bergoglio i Watykanu do innych religii. 40 lat temu, gdy było wyraźne rozgraniczenie chrześcijaństwa od innych religii wystarczyła ekskomunika. Dzisiaj ekskomunika źle wygląda, bo przecież wszystkie religie „wyznają jednego Boga”.

    Zwalczanie tradycji poprzez ekskomunikę, ze strony posoborowi więc nie zadziała. Lepiej przekształcić Tradycję jako jeden z elementów puzzli współczesnego neokościoła, gdzie każdy i tradycjonalista, i grzesznik znajdzie „coś miłego” dla siebie.

    Czy w takim razie na tym ma polegać zwycięstwo Tradycji ?

    Inteligencja, wiara i rozum zobowiązują nas do ROZTROPNOŚCI i OSTROŻNOŚCI o czym i Ewangelia i List Apostolskie w wielu miejscach się odnoszą.

    Ale oczywiście to tylko takie moje teorie.

  81. Yah said

    Ad 56

    Jak tylko przypominam, że Chrystus skierował te słowa również, a może w szczególności do Pana.

    Ja tylko przypominam, że takie słowa zostały powiedziane.

    Rozumiem, że uważa Pan, że nie powinienem tego robić ?

    Chrystusa, to niech Pan zostawi w spokoju. On już nas sprawiedliwie rozliczy z ….. talentów.

    Ja Pana nie osadzam, ja tylko przypominam pewne fakty, co Pan z tym zrobi, to zależny tylko od Pana.

    Nie mniej nie może się Pan usprawiedliwiać brakiem wiedzy lub inteligencji.

  82. Yah said

    Ad 23

    Pan uważnie czyta.

    „To nie są nauki NT a jakaś nowa modernistyczna religia. W jednym kościele katolicy, protestanci, ewangelicy, zielonoświatkowcy, jehowi, luteranie muzułmanie i żydzi? Może jeszcze buddyści i ci od spagetti? Czysta herezja!! Dzień judaizmu i islamizmu w KK??!!!! Herezja, kacerstwo!! PIEKŁO!!!!!”

    To jest cytat Pani Oli wiec komentarz nie do mnie tylko do Niej

    „– ekumenizm obejmuje też prawosławie i są prawosławni którzy wraz z posoborowym duchowieństwem robią ekumenizm. Jakoś nie ma w pana wpisach podania prawdy nt. prawosławia, a wcale nie jest tam tak idealnie i rózowo jak w to pragniecie wierzycie. Za to często pan wiesza psy na Kościele katolickim i przy tym robi to głupio. Ekumenizm za to nie obejmuje jehowych, muzułamnów i zydów. Bredzi pan i czasami stęka o chamstwie. ”

    A gdzie ja pisałem, że w Prawosławiu jest dobrze. Ja pisałem, że przy ortodoksji zostało parę biskupstw prawosławnych.

    „(…) i różowo jak w to pragniecie wierzycie”

    Wierzycie ??? Kto? Jacy my ? Wieszam psy na kościele, który UDAJE KK i robi to głupio.

    To oczywiście przypadkowa wpadka papieża , który ma dbać o czystość wiary i tradycji KK ?

    Panie Listwa. Nie rozumie Pan metod manipulacji. Najpierw wiernych przyzwyczaja się do tego, że islam, judaizm etc. to to samo to chrześcijaństwo., a jak już się przyzwyczaja do tego faktu , to się napisze odpowiednia encyklikę.
    Pan naprawde nie widzi w JAKICH CZASACH ŻYJEMY ???

    .https://www.youtube.com/watch?v=-6FfTxwTX34

    No dobrze jeśli sprawi to Panu radość to bredzę,. Tylko jak można wierzyć w brednie i manipulacje, których jedynym cenę jest zniszczenie prawdziwej WIARY i odciągniecie od NAUKI CHRYSTUSA.

    Może jestem tępym i głupim debilem, ale nie potrafię tego zrozumieć, jak mądrzy i inteligentni ludzie dają się tak OSZUKIWAĆ.

    Proszę nie odpowiadać, NIE CHCĘ WIEDZIEĆ DLACZEGO !!!

    Wiem , znów bredzę …..

  83. Joannus said

    Aby tylko pojawił się temat związany z FSSPX, zaraz włączają się dyskutanci z mniemaniem o swej nieomylności i zgodności osądu z Tradycją. Niestety tak nie jest, bo prezentują nic innego jak odchylenia liberalno-sedewakantystyczne. Liberalizm w subiektywnym ujmowaniu sprawy bez zachowania odwiecznych praktyk Kościoła, zaś Sedewakantyzm w zmierzaniu do schizmy, pragnieniu wyimaginowanego, lepszego, alternatywnego. Kościół święty założony przez Pana Jezusa jest jeden i taki pozostanie mimo prób dziejowych, zapewnił o tym nieomylnie sam Pan Jezus. Ci którzy spisują go na straty z powodu błędów i założonych sideł szatańskich, mylą się. i jak to wygląda stają po stronie przeciwnika, jadąc po szynach założonych przez Lutra. Po zawirowaniach przyjdzie nieodwołalnie czas triumfu, a błogosławionymi będą ci, którzy w czasach próby nie zgorszyli się, zachowując wiarę.
    FSSPX musi działać i służyć w Kościele, a nie przeciwko niemu.

  84. rys said

    Panie Joannus. A na tacę Pan daje? Serio pytam.

  85. Pilot said

    Abp Lefebvre również był sedewakantystą. Był zmienny jak trzcina na wietrze. Bp Williamson prezentuje to lekko bardzie radykalne stanowisko abp Lefebvre. Lewicowy bp Fellay tworzy mit aby usprawiedliwić jedność z protestantem „papieżem” Franciszkiem.

    W niniejszym artykule, opublikowanym za zgodą Domu Generalnego Bractwa Kapłańskiego Św. Piusa X, ks. Paweł Robinson (profesor dogmatyki w seminarium Świętego Krzyża w Goulburn w Australii – przyp. red. WTK) zajmuje się kwestią, czy papież musi być tradycjonalistą, żeby Bractwo postąpiło słusznie, przyjmując z jego rąk rozwiązanie kanoniczne.

    Abp Lefebvre najlepiej obalił bełkot obecnych lefebrystów:

    „Jeśliby papież w jakimkolwiek stopniu odszedł od… Tradycji to stałby się schizmatykiem, zerwałby z Kościołem. Teologowie tacy jak święty Bellarmin, Kajetan, kardynał Journet oraz wielu innych rozważało tę możliwość. Tak więc, nie jest to czymś nie do pojęcia”

    „…czyż te ostatnie postępki papieża i biskupów dokonane wspólnie z protestantami, animistami i żydami nie są czynnym uczestnictwem w niekatolickim kulcie jak to objaśnia kanonista Naz w kanonie 1258 § 1? W tym przypadku nie mogę sobie wyobrazić jak jest możliwe by twierdzić, że papież nie jest podejrzany o herezję, a jeśli będzie kontynuował takie postępowanie, że nie jest heretykiem, publicznym heretykiem. Takie jest nauczanie Kościoła”

    „Wydaje się niepojętym, aby następca Piotra mógł w jakiś sposób zawieść w przekazywaniu Prawdy, którą musi przekazywać, ponieważ nie może on – nie znikając niejako z listy sukcesorów Piotra – nie przekazywać tego, co papieże zawsze przekazywali”

    „Gdyby się zdarzyło, że papież nie byłby już sługą prawdy, to nie byłby już papieżem”

    Radykalne i rozległe zmiany dokonane w rzymskim Obrzędzie Ofiary Mszy Świętej i ich podobieństwo do modyfikacji dokonanych przez Lutra obligują katolików lojalnych swej wierze do zakwestionowania ważności tego nowego obrzędu. Kto lepiej od wielebnego ojca Guerarda des Lauriers zdoła wnieść przemyślany wkład w rozwiązanie tego problemu…?

    Ten związek, którego liberalni katolicy pragną pomiędzy Kościołem i Rewolucją jest nieprawym związkiem – cudzołożnym. Ten cudzołożny związek może rodzić tylko bękarckie potomstwo. Gdzież są te bękarty? Są nimi [nowe] obrzędy. [Nowy] ryt Mszy jest bękarckim rytem. Sakramenty są bękarckimi sakramentami. Nie wiemy już czy są sakramentami, które udzielają łaski. Nie wiemy już czy ta Msza udziela nam Ciała i Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. (…) Kapłani wychodzący z seminariów są nieprawymi kapłanami

    Stolica Piotrowa i stanowiska władzy w Rzymie są zajmowane przez antychrystów, zniszczenie Królestwa Naszego Pana dokonywane jest błyskawicznie nawet wewnątrz Jego Mistycznego Ciała tu na ziemi (…) To właśnie sprowadziło na nas prześladowania ze strony Rzymu antychrystów.

    Zostaliśmy suspendowani a divinis przez Kościół Soborowy i od Soborowego Kościoła, do którego nie chcemy należeć.

    Lefebryści są w jedności z Kościołem Posoborowym.
    Najgorsze, że liberalny bp Fellay ,poprzez lojalność do FSSPX, uczynił z lefebrystów zakładników kłamstwa.

  86. JA said

    ad.83. A gdzie jest Kosciol Panie Joannus? Kosciol to wierni posoborowi czy Kosciol to wierni Tradycji? Gdzie jest Kosciol Panie Joanus? Gdzie jest Chrystus?

    Komu sluzy Bractwo?

    Poza tym, czy Pan nie zauwazyl, ze po to jest artykul w temacie Bractwa, by go omowic, wypowiadac sie w temacie ? Po jakiego grzyba Pan wkleja takie zdanie:

    „Aby tylko pojawił się temat związany z FSSPX, zaraz włączają się dyskutanci z mniemaniem o swej nieomylności i zgodności osądu z Tradycją.”

    Czy nie po to by napuszyc sie na obraz tego madrego bo wiedzacego lepiej??

    „Niestety tak nie jest, bo prezentują nic innego jak odchylenia liberalno-sedewakantystyczne”

    W ktorym miejscu reprezentowane sa ochylenia „liberalno-sedewakantystyczne”. Czy Pan nie zauwazyl totalnej glupoty w utworzonym przez Pana wyrazeniu „liberalno-sedewakantystyczne”. Przeciez takiego czegos nie ma, bo liberalizm i sedewakantyzm to dwa konce kija.

    Ktory z nas ma odchylenia liberalne? Prosze wskazac, gdzie sa odchylenia liberalne?

    Przeciez to wam sie zarzuca te odchylenia liberalne!

    I kto spisuje na straty Kosciol Swiety? Prosze wskazac, gdzie to jest napisane i przez kogo. Jezeli Pan tego nie zrobi, to uznam , ze Pan jest pijany i nie wie co pisze.

  87. towarzysz0 said

    Panie JO!

    Proszę o telefon albo maila

  88. JA said

    ad.86. Postaram sie zadzwonic wieczorem.

  89. JA said

    ad.67. Na to pytanie juz dawno podana jest odpowiedz.

    Bractwo do czasu jak bylo w skladzie 4 Biskupow dawalo odpowiedz na to pytanie.

    Pan zapytal czym moze sie pochwalic Ruch Oporu. Ruch Oporu ma zaledwie kilka lat a juz ma 4 Biskupow, Seminarium oraz Ksiezy na niemalze wszystkich kontynentach.

    Czy Pan sobie moze wyobrazic ile by Bractwo zrobilo, gdyby nie doszlo do jego podzialu?

    Przekonany jestem, ze w Posce bylo by seminarium i conajmniej jeden Biskup nie mowiac o daleko wiekszej liczbie nawroconych.

    A tak, „Bractwo Bije sie z Koniem”…

    ad.45. „Wtrącę się z wieku i z urzędu: odpowiedź na Pana pytanie jest bez znaczenia dla sprawy, poza tym nie w naszej mocy jest jej udzielić.
    Admin”

    Jezeli mowi jak protestant, klacze jak protestant, kiwa sie jak protestant to to jest protestatn.

    Pan nie ma racji w swoim zdaniu. Pan podal blednie odpowiedz – my mozemy odpowiedziec na pytanie czy Papiez jest Katolikiem.

  90. JA said

    Ten artykuł to nie tylko sofizm ale to czysty kantyzm/Fenomenologia, klamstwo na klamstwie.

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Fenomenologia

  91. Yah said

    Ad 51

    Dziękuję Panie Nick, za wstawiennictwo dla „postronnego” ……

  92. Yah said

    Ad 89

    Pan sobie z nimi da spokój. Nie przekona Pan ich do prawdy. Próby przekonania będą się kończyły oskarżeniami Pana o różne odchyły od dogmatyki i nauczania KK.

    na to tez jest perykopa w Ewangelii….. ta o belce …. jest tez co o perłach ….

  93. Yah said

    Ad 51

    „Listwo, Panie.
    Pan się pochyl.
    Czasem.
    Nawet nad Panem Yahem.’

    Panie Nick nawet sam Pan nie wie ile tymi słowami Pan pokazał.

    Oczywiście inni Panowie też…… wielokrotnie ….. ale co tam …..

  94. JA said

    „Może byc papież o poglądach i działaniu klasycznie katolickim i tak powinno byc zawsze, może zdarzyć się liberalny modernista” – Listwa

    Sofizm, kantyzm…Pana Listwy

    Panie Yah, ciezko jest przejsc bez reakcji do porzadku dziennego gdy wydaje sie najblizsi popadaja w herezje.

  95. Yah said

    Panie JO, rozumiem, ale i o tym w Ewangeliach jest napisane.

    Poza tym Pan Bóg jak dobry ojciec swoim dorosłym dzieciom daje zawsze możliwość wyboru szanując ich dobra wolę. Naucza, poddaje próbie , ale ZAWSZE, ale to ZAWSZE szanuje wolę człowieka.

    Zupełnie inaczej jest z diabłem. Mami iluzja spełnienia , powodzenia i samorealizacji tu i teraz wpędzając człowieka w swoją niewolę. Co ciekawe, w przeciwieństwie do nieszanującego wolną wolę wszystkich ludzi, szatan ma możliwość zaspokajania ludzkich zachcianek przez ….. kuszenie innych ludzi.

    Niestety potęguje to tylko istnienie zła na świecie, bo widział ktoś diabla, który kusiłby do czynienia dobra.
    Diabeł kusi pozorami dobra, ale tylko wtedy gdy ostatecznie prowadzi to do zła.

    Zresztą Loyola lepiej napisaŁ

    Reguła 3. Za pomocą jakiejś przyczyny, może pocieszać duszę zarówno anioł dobry, jak zły, ale dla przeciwnych celów: anioł dobry – dla postępu duszy, ażeby wzrastała i postępowała z dobrego ku lepszemu; anioł zły dla czegoś przeciwnego, mianowicie żeby ją pociągnąć do swoich przewrotnych zamiarów i złości.

    Reguła 4. Właściwością anioła złego jest to, że się przemienia w anioła światłości, idzie razem z duszą pobożną, a potem stawia na swoim, to znaczy podsuwa myśli dobre i święte dla takiej duszy sprawiedliwej, a potem krok po kroku stara się dojść do swego celu i wciąga duszę w swoje zakryte sidła i przewrotne zamysły.

    Reguła 5. Musimy zwracać baczną uwagę na przebieg myśli. Jeżeli ich początek, środek i zakończenie jest dobre i jeżeli się ku dobru skłaniają, jest to znak dobrego anioła. Jeżeli jednak z przebiegu myśli, które się nasuwają, wynika ostatecznie jakieś zło, rozproszenie lub mniejsze dobro niż to, którego dusza przedtem zamierzała dokonać, albo jeśli to osłabia lub niepokoi duszę albo wprowadza w nią zamieszanie, a pozbawia jej pokoju ciszy i odpocznienia – jest to wyraźny znak, że pochodzi ona od anioła złego, nieprzyjaciela naszego postępu i zbawienia wiecznego.

  96. Yah said

    Stopień odejścia od Boga, od Chrystusa i jego nauki jest przerażający. Ludzie tak dalece odeszli od Boga, ze nie potrafią odróżnić dobra od zła, anioła od diabła.

    Jeśli pewien „wzięty” zakonnik pisze, że spotkał anioła i spotkanie z nim przypomina pomieszanie zmysłów i ciężko o tym mówić tymczasem Ignacy Loyola pisze:

    „Reguła 1. Jest właściwością Boga i Jego Aniołów, że w poruszeniach swoich [w duszy] dają prawdziwą radość i wesele, a usuwają wszelki smutek i zamieszanie, które wprowadza nieprzyjaciel. Jego właściwością natomiast jest walka przeciw takiej radości i pociesze duchowej przez podsuwanie pozornych racji, zawiłości i nieustannych podstępów.”

    To co ja mam o tym myśleć o tym człowieku ? A jego czytają setki tysięcy ludzi. Jest guru, wyrocznia i wziętym rekolekcjonistą.

    W pobożnych diabeł uderza mieszając w ich umysłach prawdę i fałsz, zmierzając do tego by w miarę upływu czasu prawdy było coraz mniej.

    Ja to tak odbieram

  97. Joannus said

    Ad 85
    ”ad.83. A gdzie jest Kosciol Panie Joannus? Kosciol to wierni posoborowi czy Kosciol to wierni Tradycji? Gdzie jest Kosciol Panie Joanus? Gdzie jest Chrystus?”

    Tam gdzie Mistyczne Ciało Chrystusowe. Po drugie jedyny Kościół święty to coś więcej niż tylko wierni i nikt z właśnie z nich nie posiada władzy i prawa aby wykluczać zeń, czy to przywiązanych do Tradycji, czy to wiernych ”posoborowych”.
    Nie wie Pan gdzie jest Chrystus, jest w Niebie w Majestacie Trójcy Świętej, jest też z nami w Najświętszym Sakramencie.

    ”Czy Pan nie zauwazyl totalnej glupoty w utworzonym przez Pana wyrazeniu „liberalno-sedewakantystyczne” Przeciez takiego czegos nie ma, bo liberalizm i sedewakantyzm to dwa konce kija.”

    Właśnie tym kijem wywija się raz w lewo raz w prawo. Zagadnienie to obszernie scharakteryzował Wielce Czcigodny X, Łukasz Weber.
    Dla Pana równie totalnie głupi jak ja.

  98. Joannus said

    Ad 84
    Jak najbardziej, tylko wyłącznie w czasie Mszy św, sprawowanych przez księży FSSPX.

  99. JA said

    ad.96.
    Jest liberalizm, jest sedewakantyzm. Odchylenie moze byc albo liberalne albo sedewakatystyczne. Nie ma odchylenia liberalno-sedewakantystycznego.

    Nie wiem co obszernie mowil Ksiadz Weber w sprawie odchylen liberalnych czy sedewakantystycznych, czy „liberalno-sedewakantystycznych”

    Czy moze Pan wskazac link do tych wypowiedzi? Ja z zainteresowaniem przeczytam.

    Pan kiedys napisal pieknie jak powinji Polacy podchodzic do zagadnienia opieki…najpierw najblizsi, potem dalsza rodzina, sasiedzi…etc, etc.

    Ksieza, Biskupi w pierwszym rzedzie w mysl Pana dawnej wypowiedzi powinni dbac o tych Tradycyjnych Katolikow a potem moze innych. Tu tez jest pewna hierarchia zobowiazan i dzialania no i sposob…jest wazny…

  100. JA said

    ad.83.

    „FSSPX musi działać i służyć w Kościele, a nie przeciwko niemu.” – admin

    Kosciol Posoborowy jezeli byl, to przestaje byc Kosciolem Rzymsko-Katolickim, choc wciaz tam sa Katolicy, ktorych trzeba ratowac.

    Religia Posoborowa NIE jest Religia Katolicka – religie posoborowa trzeba porzucic.

    To Posoborowy Kosciol ma stac sie Rzymsko-Katolickim a nie Rzymsko-Katolicki posoborowym.

    Tak, FSSPX musi działać i służyć w Kościele, a nie przeciwko niemu

    FSSPX w strukturach posoborowych bedzie dzialal w niekatolickim a masonskim kosciele i bedzie dzialal przeciwko Kosciolowi – w jakiejs mierze poprzez negocjacje FSSPX majace na celu wejscie do struktur nienawroconego Watykanu – juz to sie dzieje.

    Kosciol Swiety jest tam, gdzie jest Prawdziwa Wiara Chrystusowa i Wierni ja wyznajacy, uznajacy ja bez „ale”.

  101. rys said

    ad 98 Joannus

    Dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam

  102. Listwa said

    @ 83 Joannus

    Bardzo dobra ocena Panie Janie.

    Dodałbym tylko :

    Aby tylko pojawił się temat związany z FSSPX, zaraz włączają się dyskutanci I PSEUDOOBROŃCY TRADYCJI z mniemaniem o swej nieomylności i zgodności osądu z Tradycją.

    PSEUDOOBROŃCY którzy uważają ponadto, ze każdy musi podporządkować się ich miernemu i nędznemu rozumowaniu i przyjąć ich oszołomskie pojęcia i zwroty.

  103. Listwa said

    @ 73 Barbara Chojnacka

    Robię to dla osób, które chcą stanowić sobą jak największą wartość i także dzięki temu przekroczyć szczęśliwe bramy zbawienia, by spotkać miłującego Boga i piękną Matkę Bożą oraz wszystkich żyjących.

    Jeśli jest dla pani to w czymś pomocne, to proszę korzystać pełnymi garściami.

  104. Greg said

    Czy siostry w zakonach klauzurowych modlą się do Boga przedsoborowego, czy posoborowego?
    Pytanie dla obu stron ,,konfliktu”.

  105. Listwa said

    @ 86 JA

    ” Czy Pan nie zauwazyl totalnej glupoty w utworzonym przez Pana wyrazeniu „liberalno-sedewakantystyczne”. Przeciez takiego czegos nie ma, bo liberalizm i sedewakantyzm to dwa konce kija.”

    – jak najbardziej może zaistnieć sytuacja, że ktoś może być liberałem i sedewakantystą. Jedno drugiego nie wyklucza. Więc może być przypadek odchylenia liberalnego i sedewakantystycznego. Pan Jan podał „Liberalizm w subiektywnym ujmowaniu sprawy bez zachowania odwiecznych praktyk Kościoła” – w tym miejscu ma pan odchylenie liberalne.

    „Kosciol to wierni posoborowi czy Kosciol to wierni Tradycji?”
    – dokonany podział jest błędny. Wierni w duchu posoborowym mogą być w Kościele, mogą być też tacy, że są poza Kościołem. Wyrokowanie że każdy wierny posoborowy jest poza Kościołem bez zbadania stanu rzeczy indywidualnie jest błędem wielorakim.

  106. Listwa said

    @ 79 JA

    I pan tak wmawia swoje dyrdymały jak ta pewna żydówka pana wyszkoliła.

  107. Listwa said

    @ 75 Yah

    Myślę, że pan pisze co zmyślił , a przyszłości pan nie zna.

    a Wy pogrążajcie się w szatańskim „bedzie dobrze”
    – ma pan inklinacje prawosławne , pan ratuje prawosławie, katolicką Tradycje pan zostawi w spokoju.

  108. Listwa said

    @ 80 Yah

    Inteligencja, wiara i rozum zobowiązują nas do ROZTROPNOŚCI i OSTROŻNOŚCI o czym i Ewangelia i List Apostolskie w wielu miejscach się odnoszą.

    – pan zastosuje to do siebie.

  109. Listwa said

    @ 81 Yah

    To pan zacytował słowa Chrystusa , nie ja. Sam pan nie wie po co to robi i co z tych słów wynika. Teksty Pisma św są skierowane do każdego. .

  110. NICK said

    Yah.
    (91).

    To jest Akt Strzelisty.
    Akty są bardzo ważne.
    Mogą uświęcać.

  111. NICK said

    A Szanowny Pan Listwa pobudzonym; jest?
    Pisz Pan.
    Wrogom, częściej.
    Niźli przyjaciołom.

  112. Listwa said

    @82 Yah

    Panie manipulatorze, a może to pan dał sie oszukać i nie chce o tym wiedzieć.
    Prosze jasno wyrażać, że pan adresuje odpowiedź, jeśli chce uniknąć nieporozumienia.
    Nie mam czasu przeszukiwac wszystkich wpisów , by ustalic czy są to pana słowa czy pochodzą z jakiegoś komentarza.

    @ 14 ONA

    Pani komentarz, jeśli się odnosi wyłącznie do Toruńszczyzny jest jak najbardziej do przyjęcia.

  113. Listwa said

    @ 89 JA

    Ale stało sie , jak sie stało i czasu nie cofniemy.
    Teraz jest inna sytuacja i należy do niej podchodzic racjonalnie z uwzględniem obecnych uwarunkowań , a nie co by było gdyby było.

    Bp. Wiliamson działa i Bractwo też i nikt nikomu nie powinien nogi podkładać. tak jak to robi pan. Pan debilnie konflikuje pisząc bzdury które sam powymyslał.

  114. Listwa said

    @ 93 Yah

    A ja bym panu radził dokonać przeglądu własnych przekonań z tendencją do remontu.

  115. NICK said

    Ooo nie. Listwo Panie. (114)
    Uzasadnienie?
    Też nie.

    Piszesz Pan jak JO.
    Coraz. Częściej?

  116. Listwa said

    @ 94 JA

    Jak pan „nie mam czasu ani nie widze sensu” to lecz pan te koty i psy i dupy nie zawracaj.

    Sofizm, kantyzm…Pana Listwy

    – Żaden sofizm i zaden kantyzm, pana wykwity histerii i jęczenia. .

    „Panie Yah, ciezko jest przejsc bez reakcji do porzadku dziennego gdy wydaje sie najblizsi popadaja w herezje.”
    – ale o reakcje trzeba zadbać i mieć ją właściwą, a nie bzdecic i wróżyć z fusów.

  117. Listwa said

    @ 115 Nick
    Pan Yah ma pewne zwichnięcia. Nie mam czasu zajmowac się nim indywidualnie , zatem uzasadnień raczej nie podam.

    Ale pan może bronić jego poglądy i komentarze. Da pan radę?

  118. Listwa said

    @ 97 , 98 Joannus

    Bardzo dobre panie Joannus

    @ 95 Yah

    +

  119. NICK said

    Same. Się bronią. (117).
    Niech mi Pan nie porzuca szacunku… .
    „indywidualnie”: hm….. .
    A, po ludzku.
    Kompetencje, referencja… .
    Ech.

  120. Listwa said

    @ 99 JA

    Jest liberalizm, jest sedewakantyzm. Odchylenie moze byc albo liberalne albo sedewakatystyczne. Nie ma odchylenia liberalno-sedewakantystycznego.

    – może ktoś być jednocześnie sedewakantystą i liberałem. Może byc jednoczesnie odchylenie liberalne i sedewalkantystyczne. To są dwa różne nurty myślenia , ale nie wykluczają się wzajemnie i moga istnieć obok siebie.

  121. Listwa said

    @ 119 Nick
    Nie wszystkie.

  122. Listwa said

    @ 100 JA

    Pomieszanie z poplątaniem bez zrozumienia czym jest Kościół oraz aktualnych wyzwań.

    „Kosciol Swiety jest tam, gdzie jest Prawdziwa Wiara Chrystusowa i Wierni ja wyznajacy, uznajacy ja bez „ale”.”
    – ciekawe? pan przekonania są do remontu

  123. Listwa said

    @77 JA

    Ks. Paweł Robinson, który jest profesorem dogmatyki, a nie weterynarzem, podjął konkretny temat. Przy tym zaznaczył jednoznacznie „Przedmiotem tego artykułu nie będzie rozważanie tego, czy w obecnych okolicznościach przyjęcie przez Bractwo prałatury personalnej od papieża Franciszka jest rzeczą roztropną”.
    I trzyma się tematu wraz z konsekwentnym unikaniem oceny przyjęcia prałatury bądź nie przyjęcia. Ani się nie przeciwstawia takiemu przyjęciu, ani nie popiera takiego przyjęcia. I z tego artykułu nie wynika jaki ma pogląd w tym temacie.

    Pan weterynarz pisze:

    „ad.61. Pan Profesor talmudycznie narzucil sposob prowadzenia dyskusji. Dlaczego w talmudyczny sposob, ano dlatego ze , od poczatku po sam koniec ten artykul ma za zadanie zmanipulowac czytelnikow, katolikow celem osiagniecia celow..,”

    – po pierwsze nie pan, po drugie artykuły pisze się w zamierzonym celu, a nie bez celu, zamiar osiągnięcia celu jest naturalnym dążeniem nie tylko przy pianiu. Jak rozumiem pan pisze swoje teksty bez celu i bez sensu i poprzez szczyci się, że nie jest talmudyczny.

    Ks. Paweł Robinson podjął jasno sformułowane zagadnienie:
    „Celem niniejszego artykułu będzie wykazanie, że przyjęcie uznania kanonicznego od modernistycznego papieża nie jest czymś złym z zasady oraz próba ustalenia kryterium pozwalającego określić stopień, w jakim współpraca z modernistycznym papieżem jest możliwa do zaakceptowania.”. W żadnym z fragmentów swego tekstu ks. Robinson nie wymienia bp. Wiliamsona i bp. Falleya i tego wyraźnie unika, co zauważył pan Gajowy, jednocześnie ks. Robinson wymienia inne nazwiska.

    Pan weterynarz pisze:

    „Najwazniejszeym celem artykulu, ktory jest niewypowiedziaany a jasny dla znajacych temat – jest obrona Biskupa Fellay prowadzonej polityki.
    Biskup Fellay wyrzucil Biskupa Williamsona z Bractwa wlasnie za krytyke kierunku do Herezji Watykjanskij jaki obral Biskup Fellay. To wlasnie Biskup W sprzeciwil sie wchodzeniu w struktury nienawrocownego Watykanu, za co zostal wyrzucony.”

    – czyli pan weterynarz wie lepiej o czym chce pisać ks. Robinson i co jest w jego tekście, choć sam ks. Robinson nie podejmuje tematu obrony bp Falleya i przyczyn wykluczenia bp. Wiliamsona i to nie leży w zadeklarowanym przez ks. Robinsona celu artykułu.

    Ks. Robinson podjął temat współpracy Tradycjonalistycznego Bractwa z modernizującym Papieżem i dowodzi, że taka współpraca z moralnego i doktrynalnego punktu widzenia Kościoła katolickiego jest możliwa, co do zasady. Dochodzi do przekonania, że ” uznania kanonicznego od modernistycznego papieża nie jest czymś złym z zasady” i tym dzieli się z czytelnikiem.

    Ponadto ks. Robinson zajął się też :

    „próbą ustalenia kryterium pozwalającego określić stopień, w jakim współpraca z modernistycznym papieżem jest możliwa do zaakceptowania.”
    Czyli zajmuje się też tematem granic i obszaru w jakim taka współpraca jest możliwa, a gdzie już nie. Przy czym warto zauważyć, że ks. Robinson nie określa tych granic i nie wyznacza obszaru ewentualnej współpracy, a stara się podać kryteria jak te granice i obszar wyznaczać. I co tu jest istotne to fakt, że aby współpraca była możliwa i była podjęta, to modernistyczny Papież musi wejść w obszar współpracy i tylko w tym obszarze współpraca jest ona możliwa.

    Pan weterynarz oczywiście tego wszystkiego nie widzi i widzieć nie chce, bo pan weterynarz uważa, ze wszystko nieomylnie widzi i wszystko nieomylnie wie. A co talmudycznie widzi?

    „Widac wszem i wobec, ze Biskup W mial racje. Widac to po skandalach aktualnego Papieza, ze Watykan CELOWO niszczy Kosciol, atakuje Swieta Wiare Katolicka.”

    – i to zdaniem JO jest przedmiotem artykułu, oczywiście pogląd i konstatacje ks. Robinsona negują prawdziwość twierdzeń weterynarza, że kontakty, rozmowy, współpraca tradycjonalistycznego Bractwa z modernistycznym Papieżem jest gorsząca i niedopuszczalna. Nawet jeśli Bractwo swą aktywnością chciałoby przeciwstawić się ” skandalach aktualnego Papieza, ze Watykan CELOWO niszczy Kosciol, atakuje Swieta Wiare Katolicka”.

    Dla JO ważne są tylko przekonania, które sam podziela, nawet jak są beznadziejne.

    Oczywiście w odrębnym artykule należałoby podjąć pokrewny i odrębny temat, czy Bractwo powinno przyjąć uznanie kanoniczne i prałaturę. To może podjąć ktoś, kto ma odpowiedni poziom myślenia i analizy w oparciu o rzetelne i pełne dane. Wątpię aby pan JO był do tego zdolny.

    Oczywiście w odrębnym artykule należałoby podjąć pokrewny i odrębny temat, czy Tradycjonalistyczne Bractwo powinno odmówić kontaktów , rozmów , współpracy z modernistycznym Papieżem. Bo to wcale nie jest takie oczywiste.

    Pan weterynarz ochoczo rzuca w ks. Robinsona : Tresc artykulu w sposob sofistyczny ma osiagnac, Cala tresc jest obrzydliwa manipulacja, gdyz „kon jaki jest” kazda osoba w temacie obeznana widzi, Tupet tego atrykulu, ktory czyni go talmudycznym, przeraza smaloscia postawienia klamliwego twierdzenia, Co za tupet!, Tupet i klamstwo talmudyczne, tak smiale ze az przeraza!, Tresc artykulu ma wlasnie taka tupeciarska konstrukcje, ze dech zapiera a cel glowny jeden i ten ukryty, niewypowiedziany – usprawiedliwic Biskupa Fellay.

    a nawet : Artykul bije w oczy podobienstwem do „gazetowego” atrykulu a nie wywodu teologicznego!!

    – jak widać nie ma to jak dzielny weterynarz, który wszystko nam objaśni.

    Panie weterynarz, napisz pan tekst, analogiczny z poziomem tekstu ks. Robinsona , w którym pan wyjaśni i dowiedzie, że pana postawa jest poprawna i zgodna z nauką doktrynalną i moralną Kościoła katolickiego!!!
    Po takich butnych komentarzach nie powinien pan mieć żadnych problemów z wywodem teologicznym. Do tej pory to pan gęgasz jak pijany gąsior.

    „Biskup W byl wyrzucony za Papieza Benedykta, ktory byl aniolem w porownaniu z Franciszkiem. Jaka kompromitacja dla Biskupa Fellay!!, Zamiast jednak przyznac sie do bledu, to obral droge trwania w bledzie czego efektem sa takie sofizmy…klamstwa jak w tym artykule.”

    – pan udaje takiego radykała o czystym i oświeconym umyśle, ale jak trzeba to zaakceptuje pan homoseksulalistę w szeregach. To też było zarzewiem konfliktu, ale jakoś panu to umknęło w pluciu żółcią. Zaznaczam, że nie oceniam tu niczego i postawy bp/ Wiliamsona, a tylko odnotowuję fakt.

    „współpraca z modernistycznym papieżem” !! – czy to zdanie ma logiczny sens i czy moze byc postwione przez Katolickiego Ksiedza????? a takich zdan jest cale mnustwo…, ktore osfajaja laikow z klamstwem by je akceptowac. Powstaly belkot jest wlasnie cecha talmudycznych tresci.”

    – jak najbardziej może takie pytanie być postawione przez zwłaszcza katolickiego kapłana. Szczególnie gdyby odpowiedź była na ‚nie’. Rozważania teologiczne, uniwersyteckie, filozoficzne, są jak najbardziej pożądane. Pan jako weterynarz może mieć inne zdanie, ale jest histeryczne i głupie.Zatem te srodowiska Tradycjonalistyczne, które odmawiają wszelkiej współpracy i kontaktów mają poważne zaległości.
    Bp. Lefebvre spotykał się a Papieżami przez całe swoje życie, łącznie z Papieżem , który miał pontyfikat w chwili śmierci bp. Lefebvre.

    Resztę pana wypocin emocji pomijam jako nie mające nic wspólnego z artykułem i poruszanymi tam zagadnieniami.

    „Panie Listwa,
    Pana akademickie wywody zaczynaja mijac sie z Prawda Katolicka. Pan zaczyna filozofowac, „redaktorowac”, a nie wykladac nauke.. czy ukazywac fakty.”
    – pan gęga jak gąsior na haju i plączą sie panu nózki.

  124. Listwa said

  125. Barbara Chojnacka said

    Ad.124
    :)) strzał w dziesiątkę !!!

  126. Peryskop said

    Bżydko się chłopcy bawcie 😦

    Cała piaskownica obsrana.
    Przyjdzie cieć to w dupę da.
    A przecież mieliście ładne łopatki grabki i foremki…

    Wulgaryzmy, żeby w oczach Amina wypaść pozytywniej.

    Ale jest i dobra wiadomość – od naszych braci ni to starszych, ni to młodszych, ale odłączonych w poszukiwaniu Transcendencji wskutek niezaspokojonej chuci Henia VIII.

    Bo okazało się, że nie tylko jak nasie posoborowie oni też tam sobie praktykują pedofilię, i choć lewostronnie, to także okrywają te misterią poddywanową Wielką Tajemnicą Wiary.

    Jun 22, 2017
    The Church of England has „colluded and concealed” to suppress claims of long-term sexual abuse against one of its bishops, Archbishop of Canterbury Justin Welby says.

    The Anglican Communion leader issued a statement on Friday following the publication of an independent review into the Church’s response to claims against former bishop Peter Ball, who was jailed for 32 months in 2015 after pleading guilty to historical offences….

    more
    http://217.218.67.231/Detail/2017/06/22/526168/UK-Church-of-England-Sex-Abuse

    Piotruś Piłka, były biskup Lewes
    – prawda, jak mu dobrze z oczu patrzy ?

  127. Yah said

    Ad 123

    Panie Listwa, profesorze, to czemu Pan Bóg wybrał do głoszenia Dobrej Nowiny prostaczków ( z wyjątkiem Pawła, któremu pokazał kim jest w obliczu Boga) ?

    Pan Nie uratuje Tradycji, ja nie uratuję Prawosławia ( które poznałem stosunkowo późno, choć miałem je podtykane na swojej drodze życia wielokrotnie i tego nie zauważyłem i z którym nie jestem raczej związany , chyba że jako ze źródłem myśli patrystycznej ze wschodu ), natomiast każdy z nas ma obowiązek ratować swoja duszę. Ratując swoja „przy okazji” uratujemy inne , które są obok nas.

    A w ogóle to daj Pan sobie ze mną spokój. Pan tak jakby, z urzędu atakuje wszystkie moje komentarze. Nie będę pisał.

    Życie napisze za mnie ……. już pisze

    Ad 125

    Pani Barbaro, Pani się nie podlizuje profesorowi. To razi !!!

  128. Barbara Chojnacka said

    Ad.127
    Pan Listwa jest bezbłędny,nic na to nie poradzę

  129. JO said

    Dziekuje Panu Panie Listwa za skomentowanie moich wpisow . Pana wywody mnie nie przekonaly. Przeciwnie, upewnily w przekonaniu moich racji.

    Prawda nie potrzebuje wspomagac sie ponizaniem rozmowcy. Pana wywody przede wszystkim ponizaja mnie, obrazaja. To jest dowod, ze Pan nie ma slusznosci.

    Pana… wywody sa pokretne…”wspolpraca z modernistycznym Papiezem” :)))), etc, etc, etc

    Ja nie bede „kopal sie z koniem”. Cokolwiek napisze, to Pan przekreci tak, by klamstwo blyszczalo na prawde.

    Do zobaczenia byc moze jutro. Prosze mi oddac rzecz ..i koniec naszej znajomosci.

    JO.

  130. Boydar said

    Ja prosty Chacheł jestem, i kompetencji nie posiadam do zabierania głosu w tak uczonym dyskursie. Ale „mimo wszystko” zauważam przejście do porządku dziennego nad interpretacją „wszelka władza od Boga pochodzi”. Ano właśnie, władza, nie władający. Władza to moc narzucania innym różnych rzeczy; np. poglądów. Pochodzić musi od Boga, bo jeżeli On dał nam wolną wolę, to narzucenie takie wielokrotnie staje wbrew. I teraz, mylimy osobę władze aktualnie posiadającą z samą istotą władzy. Aktualny papież posiada władzę. Może jej użyć dobrze albo źle. Ale to nie zmienia faktów, że jedynie używa powierzonego przymiotu, że jest wybrany uczciwie (demokratycznie ?) przez nieuczciwą z gruntu ekipę, że mamy obowiązek się z tym pogodzić. W konsekwencji dalszej, dążyć swoim postępowaniem do zmiany ekipy. Bo ta ekipa jest taka dokładnie jak my i zasłużyliśmy na nią ciężko swoim życiem, i naszych ojców. Jeżeli odrzucimy osobę papieża pod naciąganym pozorem, to de facto jesteśmy jak ta pani – „byleby moje zbrodnie wieczysta noc powlekła”. Nie, to jak jest, jest konsekwencją. Uciekanie od konsekwencji zawsze prowadzi w objęcia diabła.

  131. JO said

    „Współpraca – zdolność tworzenia więzi i współdziałania z innymi, umiejętność pracy w grupie na rzecz osiągania wspólnych celów, umiejętność zespołowego wykonywania zadań i wspólnego rozwiązywania problemów.

    Zdolność tę zalicza się do kompetencji emocjonalnych; umiejętność ta stanowi jeden z wyróżników kompetencji społecznych, które warunkują jakość relacji z innymi ludźmi.

    Współpraca i współdziałanie prowadzą do tworzenia wewnętrznych więzi wśród członków grupy, jak też rodzą ich poczucie tożsamości z zespołem, co zapewnia trwanie i sprawne funkcjonowanie tego zespołu na rzecz osiągania wspólnych celów jego członków.”

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Wsp%C3%B3%C5%82praca

    Ja nie wiedzialem, ze Bractwo tworzy wiezi z Modernistycznym Papiezem i ze ma wspolny z nim cel!!

    Natomiast wiem , ze:

    „Współpraca i współdziałanie prowadzą do tworzenia wewnętrznych więzi wśród członków grupy, jak też rodzą ich poczucie tożsamości z zespołem, co zapewnia trwanie i sprawne funkcjonowanie tego zespołu na rzecz osiągania wspólnych celów jego członków.”

    „Gratulacje”!!

    Ja dziekuje za wiezi z modernistami….

    ——
    Panie JO…
    Przeraża mnie Pańska niezdolność do rozumienia pewnych spraw. Nie wątpię w Pana uczciwość i dobre chęci. Natomiast podaję w wątpliwość Pańskie rozeznanie i roztropność, o ile coś z tych przymiotów w Panu jeszcze zostało…
    Admin

  132. Boydar said

    Czy tzw. modernistom nie przypisuje Pan JO zbyt dużego rozumu ? Ja znam kilku księży „modernistów”. Kocicy na weekend bym im pod opiekę nie powierzył, bo une durne są „kielo cud”. Że mamzery i mohesy to inna sprawa, ale przede wszystkim durne.

  133. Greg said

    @Boydar. (130)
    ,,Uciekanie od konsekwencji zawsze prowadzi w objęcia diabła”

    To taka doskonała przestroga.
    Dla wszystkich!

    Nie spoglądajcie pożądliwie na inne kobiety!
    Wiem.
    Czasami się NIE DA.
    Ciężko to zrealizować, ale………
    Lepiej wydłubać oko.

  134. Boydar said

    A czy jak popatrzę i stwierdzę „noooo, niezła lalunia, ciekawe jak sobie z tym radzi”, to jest pożądliwie czy umiarkowanie ? Bo na żadne ‚bara bara’ nawet najpiękniejsza mnie zupełnie nie nęci, taki odruch bezwarunkowy. Dzika baba w perspektywie to zawsze dzikie kłopoty, potem.

  135. Greg said

    A co jak ,,Dzika baba w perspektywie to zawsze dzikie kłopoty”, okaże się własną żoną?

  136. Boydar said

    Jak to co, „widziały gały …”, „nie uważałeś jak robisz, to rób jak uważasz” 🙂

    KON-SEK-WENCJA !!!

  137. Greg said

    NIESTETY….znów muszę się zgodzić!!!!!!!

  138. Greg said

    Pomyłka!
    Gały patrzyły ,,poniżej pasa”
    Przestroga!

  139. Greg said

    @Boydar (136)
    Raczej ,,KON- SEX- WENCJA!!!”

  140. Listwa said

    @ 129 JO

    Jakiej znajomości? pan może jedynie nie kontaktować się się więcej bezpośrednio.

    Ile razy mam powtarzać, proszę się umówić na zwrot i zakończyć te publiczne obnoszenie się ze znajomością. Dociera?

    Pan mnie nie przekonuje, bo pan obraża i poniża ks. Robinsona, gdy ten wyraża inne poglądy niż pan sobie poukładał.

    „Cokolwiek napisze, to Pan przekreci tak, by klamstwo blyszczalo na prawde”

    – hola hola panie weterynarz. Jak pan wie, że podaje kłamstwo za prawdę , to trzeba to wykazać, a nie plujesz pan swoim zwyczajem..

    @ 131 JO

    Prosze zacytować definicje współpracy Bractw, Zakonów , Stowarzyszeń katolickich z Papieżem, a nie podawać i ograniczać się do definicji współpracy grupy osób w ramach stworzonej przez nich organizacji.

    Współpraca w ramach Zakonów czy Bractw z Papieżem nie polega na „Współpraca i współdziałanie prowadzą do tworzenia wewnętrznych więzi wśród członków grupy, jak też rodzą ich poczucie tożsamości z zespołem”, gdyż Papież rezydujący w Rzymie nie tworzy z Zakonami lub Bractwami pracującymi na świecie grupy osób, które maja budować poczucie tożsamości z zespołem i nie chodzi w niej o budowanie osobistych więzi.

  141. Listwa said

    @ 127 Yah

    „Pan tak jakby, z urzędu atakuje wszystkie moje komentarze”
    – pan spojrzy choćby we wpis @ 118 i poczyni refleksje.

  142. Yah said

    Ad 128

    Pani się podlizuje, schlebianie innemu człowiekowi, to grzech przeciwko drugiemu przykazaniu. Ja nic na to nie poradzę ….

  143. Yah said

    Ad 143

    Dał Pan plusa nie mnie, tylko Świętemu Ignacemu ….

  144. Listwa said

    @ 143 Yah
    Dalem plusa autorowi komentarza.

  145. Listwa said

    @ 142 Yah

    „schlebianie innemu człowiekowi, to grzech przeciwko drugiemu przykazaniu”
    – ale za to „-„, Po raz kolejny pisze pan te tezę i dotąd nie wykazał jej słuszności. Twierdzi pan błąd.

  146. Yah said

    Ad 145

    Zacytowałem na Pana pytanie uzasadnienie jakiś czas temu…. ale mniejsza o to.

    Ludzie prędzej schlebiają ludziom ( by uzyskać jakieś korzyści tu i teraz) niż pokaja się przed Bogiem i przyznają się do tego, że wobec jego wszechmocy są niczym.

    Jeśli stać nasz umyśl na jakąś argumentację jeśli powodzeniem kończą się nasze działania, to żadna w tym nasza zasługa i powód do dumy. To , że nam się powiodło to zasługa Pana Boga. Dlatego też nie należy schlebiać ludziom, tylko na każdym kroku za dobro, które przytrafia się nam lub innym dziękować Bogu.

    No ale to tylko moja teoria, wymyślona na podstawie tego, co mi się przytrafia w życiu.

    NIC NIE JEST MOJĄ ZASŁUGĄ, WSZYSTKO ZAWDZIĘCZAM BOGU.

    Nic nie chcę od ludzi pan Bóg zapewni mi tyle dużo bym przeżył i na tyle mało by mi się w głowie nie poprzewracało.

    Przeciwności losu, utrapienia, zmęczenie, czy wreszcie komentarz są właśnie po to by do człowieka dotarło gdzie jest jego miejsce i czym jest w obliczu Boga.

    Dla pewnych ludzi wiara jest tylko dodatkiem do ich dostatniego i pełnego powodzeń życia. Dla innych wiara jest wszystkim, a życie sprawdza tylko jak mocna jest ich wiara. Nie pamiętam, kto to napisał, ale to nie moje.

  147. Boydar said

    Posłuchaj Pan, Panie Greg 🙂

    .https://www.youtube.com/watch?v=N5zzFopcYPI

  148. Greg said

    Dobre!!!

  149. JO said

    ad.140. Coz, poznalismy sie w Niepokalanowie. To jest jakas znajomosc, niewielka ale jest.
    Tak, nasze kontakty bezposrednie tez byly.

    Bede dzwonil jitro, by sie z Panem umowic na to spotkanie.

    Co do dowodow, to czy Pan znajdzie madrego, kory bedzie udawadnial pokretnosc wypowiedzi? Przeciez to jest bicie sie z koniem.

    Dalem kilka przykladow, krore Pan storpedowal przede wszystkim przezwiskami, insuacjami i tym, ze Pan wie lepiej.

    Wspolpraca z modernistycznymn Papiezem i Katolika w tym Ksieza a coz Bractwa, nie istnieje, chyba , ze wszystkie strony przechodza na modernistyczna strone.

    Logika wypowiedzi, prawda w wypowiedzui musi byc zawarta, jezeli rozmawiamy po katolicku. Jezeli uprawiamy polityke, czyli talmud.., to oczywiscie, ze pokrectwa wtedy sie uzywa.

    Nie ma wspolpracy pomiedzy modernista a katolikiem, to jest niemozkliwe. Mozliwe jest prowadzenie polityki katolickiej ze strony katolika…, negocjacji lub wrecz walki, wojny, ale nigdy wspolpracy.

    Sformulowanie samo jest gorszace, jest nagieciem tendencyjnym w jasnym celu, ktory opisalem wczesniej.

    Katolik i wspopraca z modernista :))))) Ciekawe co na to by powiedzial Papiez Pius X???

    Nie obrazam Ksiedza Robinsona. Skrytykowalem tresc, do czego mam prawo jako Katolik. Nie znam Ksiedza Robinsona.

    Tresc tekstu tego Ksiedza opiera sie na , moim zdaniem, klamstwie, pokretnych wyrazeniach jakie jedno opisalem wyzej.

    Zarzucam Klam sugestiom, ze nie bylo prowadzonego wymogu przez Bractwo , by Ppaiez sie nawrocil. To jest klamstwo. Dzieko Biskupa T o zyciu Arcybiskupa Lefebvre mowi o tym jak ten Arcybiskup walczyl o to by Papiez glosil Katolicka Wiare. Arcybiskup nie wymagal, by prywatnie Papiez jako Wojtyla czy …byl wierzyl, ale Papiez ma wierzyc, ma glosisc Katolicka Wiare. Tego wymagal Biskup Lefebvre, tego wymagalo Bractwo do czasu podzialu.

    Pan zapewne bedzie mi zarzucal klam i w zywe oczy cytowal tresci udawadniajac , ze nic podobnego Bractwo nie wymagalo i taka to bedzie rozmowa – ja nazywam ja rozmowa o „golgocie beskidow”

    Nie ma co z takimi ludzmi prowadzic dyskusji. To jakas zaraza, choroba umyslu , choroba duszy.

    Idzcie sobie do nienawroconego Watykanu, posiadajcie sobi9e status i placcie tego konsekwencje. To wasza Panowie decyzja.

    Moim obowiazkiem jest pouczyc, ostrzec, tak by na sadzie ostatecznym, nie bylo, ze „ale ja nie wiedzialem”, „nikt nas nie uprzedzil”….

  150. JO said

    I jeszcze jedno Panie Listwa,

    Pan jest lobuzem. Pan robi jakies sugestie lobuzerskie pod moim adresem w sprawe pedofilstwa. Nie tylko pod moim adresem.

    Pan robi zapewne jakies sugestie z powodu Ksiedza, ktory jest w kregu Biskupa Williamsona, na ktorego ktos napisal paszkwil w internecie.

    Pan wie dokladnie, ze ten ksiadz nie mial nawet sprawy sadowej a coz prawomocnego wyroku.

    Pan sie powolac moze tylko na internetowe obgadywanuie, paszkwil i nic poza tym.

    Ten Ksiadz, nawet jezeli ma ciala namietnosci nie takie jak powinien, czego ja nie potwierdzam, to te namietnosci miazdzy, cialo swoje trzyma pod soba i moze byc tylko przykladem a nie podmiotem wytykania palcem jak Pan to robi.

    To co Pan robi to czysta lobuzeria i nieuczciwosc. To „gra ponizej pasa”, ktora swiadczy o Panu.

    Co by bylo, gdybym to ja takie sugestie robil w kierunku Ksiedza Karola, czy Ksiedza Lukasza Webera a swoja opinie opieral na grymasie ich twarzy i poglosek?

    Czy mamy grac w te gre? Chce Pan tego???

  151. Yah said

    Ad 149

    „Moim obowiazkiem jest pouczyc, ostrzec, tak by na sadzie ostatecznym, nie bylo, ze „ale ja nie wiedzialem”, „nikt nas nie uprzedzil”….”

    Bo taka nasza rola Panie JO, a Pan Bóg ukarze lub wynagrodzi zaglądając nam do serc.

    Charakterystyczna cecha współczesnych jest lekceważenie zła i szatana. Na wszystkie ostrzeżenia reagują – ale to przecież nic takiego. Szatan jest przebiegły kusi do złego pozorami dobra, szczególnie we współczesnych czasach, przy czym szczególnie pokrętnych sztuczek używa w stosunku do osób głęboko wierzących. Namówić ich do otwartego czynienia zła nie zdoła, ale drobnymi kroczkami odciągać od prawdziwej wiary – to jest realne.

    Przecież ewolucja mszy trydenckiej w mszę posoborowa jest tego żywym przykładem. Namówić ludzi wierzących by przestali chodzić na Mszę Świętą jest trudno, ale tak zmieniać ta mszę, by stopniowo stała się karykatura misterium, jak widzimy bardzo łatwo.

    Msza Trydencka – msza jeszcze z chorałem gregoriańskim – msze big-beatowe ( a jakże po to by do kościoła przyciągnąć młodzież czyli w dobrym celu) – odejście od chorału gregoriańskiego na rzecz „współczesnej” muzyki liturgicznej i wreszcie dochodzimy do współczesnych tańców w czasie mszy lub mszy odprawianych na stacjach benzynowych.

    Oto co uczyniły z Pamiątki Ofiary Chrystusa, dobre chęci, „zbliżenia” Kościoła do ludzi. Czy ma ktoś wątpliwości, kto był inspiratorem tych działań ?

  152. Barbara Chojnacka said

    Ad 146
    Dziękuję Panu Bogu za komentarze Pana Listwy 🙂

  153. Listwa said

    @ 146 Yah

    Miesza pan totalnie. Jest w ogóle pytanie czy wpisy pani Barbara Chojnacka jest schlebianiem. Ale jeśli są , to zarówno one , jak wyrażanie aprobaty, zgodność z poglądami, utożsamianie się z tekstem, nie jest naruszeniem drugiego przykazania.

    W tym przypadku jaki pan porusza, ewentualnie moja, nie pani Barbary, postawa moze być błędna, jeśli przyjmę, ze dobry wpis jest wyłącznie moją zasługą. A jest , tak jak złe byłyby też moją zasługą. Co innego stwierdzenie „Beze mnie nic uczynić nie możecie”, ale to , jak inne rzeczy należy prawidłowo rozumieć , a nie po swojemu.

    Naruszanie przykazań jest grzechem śmiertelnym, pan naukę katolicką wykorzystuje do zobrazowania swoich przekonań i sugeruje, ze owe przekonania sa zgodne z nią. Nie są w tym wypadku.

    Czy oni schlebiają Polsce i Polakom? A czy w ten sposób grzeszą? pan nie dziwaczy.

    Dla pani Barbary :

  154. Listwa said

    @ 150 JO

    „Pan robi jakies sugestie lobuzerskie pod moim adresem w sprawe pedofilstwa.”
    – cos się panu juz pieprzy. Też nie uważam pana za homoseksualiste, co mógłby potwierdzać. Wytykać to mozna kogoś konkretnego.
    Za „to te namietnosci miazdzy, cialo swoje trzyma pod soba” nie oddaje sie do sądu.

    „Nie obrazam Ksiedza Robinsona. Skrytykowalem tresc, do czego mam prawo jako Katolik.”

    – a kto to napisał? :

    „Panie Listwa, ten artykul to talmudyczny, klamliwy gniot. Tylko osoba ze zdeformowanym, niekatolickim umyslem mogla go napisac a druga wydac zgode na publikacje”

    i inne „mądrości? To nie jest krytyka tekstu, tylko przynajmniej dwóch osób.

    Po raz kolejny: wystarczy tych „przyjacieskich” rozmówek. Są zbyteczne i nic nie dają.

  155. NICK said

    Wiecie co?

    Nic.

  156. Peryskop said

    Re 152 Yah
    Czy ma ktoś wątpliwości, kto był inspiratorem tych działań ?

    A z czego może wynikać ta kolejna tu kłótnia bez sensu ?

    Kiedy wreszcie Panowie przebudzą się z letargu ?

    MatkaPolka said 2017-06-20 (wtorek) @ 19:52:04

    Pan Michalkiewicz porusza ważne tematy polityczne i społeczne jak rzadko kto, dowcipnie i ze swadą jednak w tym artykule – podkreśla kilka razy, że Niemcy są Państwem Poważnym – to największe kłamstwo tego artykułu

    Dobra jest również wypowiedź pana Jabłonowskiego/Olszewskiego – w linku 3 Sebastiana

    Warto uzupełnić i skomentować

    Obaj panowie uznają istnienie państwa niemieckiego jako fakt oczywisty – mimo oczywistej krytyki tzw. Niemców z ich strony. Obaj panowie nie poruszają rzeczywistego problemu jakim są tzw. Żydzi

    Niemcy nie są państwem POWAŻNYM – Niemcy są państwem BANDYCKIM – są wiecznym agresorem – od najazdów krzyżackich na ziemie Polskie, sfałszowania Aktu Nadania Ziemi Chełmińskiej, Rzezi Gdańszczan, przez rozbiory Polski, …

    Krzyżacy byli zakonem militarnym – średniowieczna Legią Cudzoziemską – które pod pretekstem nawracania na chrześcijaństwo dokonywali podbojów – napadali, łupili, palili, zabijali, zniewalali.

    Paweł Włodkowic w 1413 r. nazwał to „Herezją Pruską” – nawracanie na chrześcijaństwo nie polega na ucinaniu głów – bo cóż to za Chrześcijanin z uciętą głową.

    Wszystko co dotyczy Niemców jest jednym wielkim kłamstwem. Istnieje pilna konieczność napisania historii Polski historii Europy

    NIEMCÓW NIE MA I NIGDY NIE BYŁO.
    To co nazywamy teraz Niemcami – to podboje Krzyżackie i Prus

    Prusy to kolejna mimikra zakonu Krzyżackiego…

    więcej
    https://marucha.wordpress.com/2017/06/20/papierek-lakmusowy-na-folksdojczow/#comment-684134

    Stehlin i Weber to tylko KONTYNUATORZY tego „dzieła”.

    za wiki : … Obecnie na 26 kantonów aż w 21 niemiecki jest językiem urzędowym. Według spisu powszechnego ludności z 2000 roku struktura ludności ze względu na język ojczysty przedstawia się następująco: 1. niemiecki ~4,8 mln (72,8%)…

    Rothschilds Gutmanns dwa bratanki…

    November 1, 2012
    The Rothschild-Gutmann Money Behind the SSPX Kosher Imperative

    http://mauricepinay.blogspot.com/2012/11/the-rothschild-gutmann-money-behind.html

    https://katolikintegralny.wordpress.com/2014/09/14/kilka-faktow-o-fsspx/

  157. NICK said

    A może by tak JO, Pan. Swój własny blog stworzył?
    Miast się podcierać Gospodarzem?
    Hę?

    Nie kłóćcie się.

    Durnie.

    Przepraszam za ‚kłóćcie’.

  158. Boydar said

    Panie NICK’u, Gajówka to nie plaster na p…zdę. Takich sytuacji mamy w życiu całe wielkie mnóstwo. Jak ktoś ma życie, oczywiście. I co ? I jajco, głupiejemy po pierwszych paru zdaniach. Czasem wychodząc ze słusznego skądinąd założenia, że z koniem nie warto się kopać.

    A tu mamy przykład modelowy, dyskusje akademickie też mają prawo bytu.Ba, są bezwzględnie potrzebne, zwłaszcza w szkole.

  159. JO said

    ad.154.

    w 123.Napisal Pan:

    „– pan udaje takiego radykała o czystym i oświeconym umyśle, ale jak trzeba to zaakceptuje pan homoseksulalistę w szeregach. To też było zarzewiem konfliktu, ale jakoś panu to umknęło w pluciu żółcią. Zaznaczam, że nie oceniam tu niczego i postawy bp/ Wiliamsona, a tylko odnotowuję fakt.”

    I do kogo Pan tu latke przypina? Czy nie do jakiegos ksiedza, Biskupa i do mnie?????

    A co do :

    „Panie Listwa, ten artykul to talmudyczny, klamliwy gniot. Tylko osoba ze zdeformowanym, niekatolickim umyslem mogla go napisac a druga wydac zgode na publikacje”

    Nie widze tu obrazliwych Ksiedza przezwis, wyzwisk, epitetow.

    Tym razem to ja stwierdzam fakt i go podtrzymuje! Jestem oburzony Ksiedza Robonsona klamliwym,, talmudycznym… artykulem. Wykazalem tylko czesc uwag a sa i inne!!

    Nie pisze , ze Ksieadz Robinson gega i chodzi na loblacych sie nuzkach, ani nie nazywam go weterynarzem ani ksiezulkiem….etc, etc

    Pan nie wie co to obrazliwe sformulowanie, Pani Listwa. Czy jak napisze, ze Papiez ma zdeformowany modernistycznie umysl, to to jest obraza czy po prostu opisanie faktu???

    Pan napisze, ze obrazam Papieza :)))

    Natomiast, gdybym napisal, ze Papiez gdacze i ma jest na haju…to dla Pana byly by zapewne komplementy :)))

  160. Barbara Chojnacka said

    Dziękuję Panu Bogu za Witka z Wilczej od Pana Listwy…
    Z szacunkiem dla drugiego przykazania z katechizmu pana Jah 🙂

  161. Listwa said

    @ 156 Peryskop

    Co kontynuował Padre Pio. Ale wy macie ograniczenia.

  162. Listwa said

    @ 156 Peryskop

    A o. Kolbe, którego zamordowali Niemcy co kontynuował ? Ks,. Stehlin inspiruje sie o. Kolbe.

  163. NICK said

    Ble… ble… ble.
    Ble?
    Ble!

  164. Peryskop said

    Skrótowa ocena ośmieszająca mnie znowu KOMPLETNIE !

    #73 Pan Listwa super ich rozłożył…:))

    #126 …Pan Listwa jest bezbłędny,nic na to nie poradzę

    #152 Dziękuję Panu Bogu za komentarze Pana Listwy 🙂

    Szkopuł w tym, że Listwa ma w swym arsenale kilkaset już nicków, więc co za problem uruchomić „Barbara Chojnacka” ?

    Znając repertuar i metody dr filozofii z KUL Zbigniewa P. mam setny ubaw archiwizując kolejne wybryki i wysiłki dla zrobienia wrażenia, że on kryształ i że wszystko gra i nie koliduje.

    Proszę zwrócić uwagę, że „Barbara Ch.” śle komplementy Listwie jakby miała rozeznanie w temacie FSSPX, ale nie wydała w Gojówce jeszcze żadnej merytorycznej uwagi.

    Po prostu słup podpieracz.

  165. Listwa said

    Peryskop znowu się zafiksował.

  166. Barbara Chojnacka said

    Ad.164
    Pan Listwa póki co, nie potrzebuje podparcia.
    Panowie się zakałapućkali

  167. Peryskop said

    w największym skrócie

    Skąd pewność, że o. Maximiliana Kolbe zabili Niemcy ?

    A może ÖsterReichen od Kurta Waldheima ?
    Albo niemieckojęzyczni tradycyjni najemnicy Aus Schwitz ?
    Lub chazarzy nadwołżańscy, bo oni też pilnowali w obozach ?

    Jak rozumieć masoński wystrój sanktuarium o. Pio ?

    Czy masoństwo nie wywodzi się od berberyjsko-iberyjskich tEUtonów ? Dziwne, że Adolf Hitler miał berberyjski korzeń ?

    …Żydowscy kabaliści zdołali przejąć kontrolę nad całym światem – także bankowym – dzięki rodzinie Rotszyldów. Władza polityczna została zaś przejęta dzięki pracy Adama Weishaupta. Oto jak tego dokonano:

    Meyer Amschel (przeszkolony przez rabinów niemiecki Żyd, z czasem przyjął nazwisko Rothschild/Rotszyld) i zaczął swój bankowy interes we Frankfurcie nad Menem w roku 1764.

    Johann Adam Weishaupt (pochodzący z żydowskiej rodziny przechrzczonej na katolicyzm) w roku 1770 mieszkał i działał w niemieckim Ingolstadt w Bawarii.

    Jakub Frank (Żyd urodzony w Polsce, pod nazwiskiem Lejbowicz) czołowy przywódca kabalistów mieszkał i działał w niemieckim Offenbach koło Frankfurtu od roku 1786.

    Ta trójka rozpaliła ogień piekielny, który na zawsze zmienił oblicze naszego świata.

    Jedność : miejsca – czasu – akcji – interesów – ideologii …

    Z naszą słowiańską domieszką …Meyer Amschel Rothschild was born in 1744 in the „Judengasse”, the Jewish ghetto of Frankfurt am Main, Holy Roman Empire, one of eight children of Amschel Moses Rothschild (d. 1755) and his wife Schönche Rothschild (née Lechnich, d. 1756).

    “Śliczniejsza” Lechnicz jako swojska mamełe rodu ?

    Ale przecież … te wydarzenia nie były odosobnionymi dziełami przypadku… Zakon Illuminati nie został wymyślony przez Adama Weishaupta, został raczej odnowiony i zreformowany. Pierwszy znany nam zakon oświeconych (Alumbrado) założony został w roku 1492 (przypadek ? rok wygnania Żydów z Hiszpanii i Portugalii, a także pierwszej wyprawy Krzysztofa Kolumba) przez zakonspirowanych hiszpańskich Żydów zwanych Marranos lub krypto-Żydami…

    W roku 1491 urodził się w baskijskiej prowincji Guipuzcoa (Hiszpania) San Ignacio De Loyola. Jego rodzice byli Marrano i w momencie jego narodzin byli rodziną bardzo zamożną. W latach swej młodości wstąpił w szeregi żydowskiego Zakonu Illuminati. W ramach przykrywki dla swojej krypto-żydowskiej działalności, kreował się na bardzo aktywnego katolika…. W roku 1539 przeniósł się do Rzymu gdzie założył Towarzystwo Jezusowe…” (Jak Rząd Światowy Rządzi Narodami)

    wiki : Doktryna Alumbrado (1492) : Człowiek może osiągnąć poziom doskonałości duszy umożliwiający jeszcze w ciągu ziemskiego życia kontemplację osoby Boga i zrozumienie tajemnicy Trójcy Świętej. Formalne rytuały są zbędne, sakramenty bezużyteczne. W stanie całkowitego zjednoczenia z Bogiem człowiek jest nieskazitelny i dlatego nie może grzeszyć – więc bez szkody dla duszy może pobłażać pragnieniom seksualnym i popełniać czyny normalnie uznane za grzeszne.

    Czy teraz jaśniej jaki był – i wciąż jest – mechanizm pozostawania Hiszpanii przez wieki swej imperialnej świetności pod dominacją Habsburgów ?

    #156 MatkaPolka said 2017-06-20 (wtorek) @ 19:52:04 cd

    … – powtarzam – PROPAGANDA NIEMIECKA MA NIEZWYKŁĄ SIŁĘ OGŁUPIANIA
    Dzisiejsza kontynuacją Zakonu Krzyżackiego jest Zakon Rycerzy Maltańskich im. Świętego Jana – Zakon Szpitalników
    Mające potężne wpływy…

    A kto zamienił BXVI na jezuitę F1 jak nie (staro)zakonni ?

    Dlaczego niemoralne nauczanie emanuje z Watykanu V2 ?

    Doktryna Alumbrado : …W stanie całkowitego zjednoczenia z Bogiem człowiek jest nieskazitelny i dlatego nie może grzeszyć – więc bez szkody dla duszy może pobłażać pragnieniom seksualnym i popełniać czyny normalnie uznane za grzeszne.

    V2 – VunderVaffe – kto nie kojarzy, ten się zajarzy…

    MatkaPolka : NIEMCÓW NIE MA I NIGDY NIE BYŁO…
    PROPAGANDA NIEMIECKA MA NIEZWYKŁĄ SIŁĘ OGŁUPIANIA…

    Michalkiewicz:
    – Wyższą formą obecności jest NIEOBECNOŚĆ.

    Finanzagentur GmbH.

    Founded: August 29, 1990
    Headquarters: Frankfurt, Germany
    Type of business: Gesellschaft mit beschränkter Haftung

    Odpowiedzialność ograniczona – jakzawsze.

Sorry, the comment form is closed at this time.