Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Mądrej głowie dość po słowie

Posted by Marucha w dniu 2017-06-22 (czwartek)

„Coraz więcej rzeczy rozumiem, lecz coraz trudniej mi przychodzi wyrazić to w słowach.”

Powtarzam te zdanie między innymi po Denisie Diderot i po Stefanie Kisielewskim, którzy o słowach wiedzieli bardzo wiele. O słowach, które, jak przewidział znany wszystkim George Orwell, stają się już dziś podwaliną nowomowy ustrojów liberalnej demokracji XXI wieku. Jakby nie patrzeć, tę nowomowę stosują nie tylko reżimy totalitarne, ale także – jak by to zapewne ujął Stanisław Michalkiewicz – kraje totalniackie oraz te kraje do bycia nimi dopiero aspirujące.

Jedną z typowych cech nowomowy jest maksymalne upraszczanie i zubażanie każdego języka, co widać najlepiej na przykładzie płynącym wprost z góry; wszakże nie kto inny, jak sami politycy, dziennikarze i profesorowie uczelni wyższych, mają coraz częściej problem ze składnią zdań i z wyrażaniem na głos swoich myśli oraz przekonań.

Ciężko jest mieć zatem pretensję do prostych ludzi czy uczniów, u których znajomość ojczystego języka wyraźnie zanika i zamienia się powoli w bezsensowne dukanie prostych do wypowiedzenia czterystu albo góra pięciuset słów. [Słuszna obserwacja autora – admin]

Jakby było tego mało, rozpoczęto proces wartościowania słów i polaryzację dopuszczalnych ideologii, myśli oraz przekonań. Dziś widać to najlepiej na przykładzie kryzysu uchodźczego, gdyż faktycznie oczekuje się po nas wszystkich, byśmy stawali naprzeciw siebie na dwóch skrajnych barykadach. Dostrzegam to najlepiej w Szwecji, gdzie scenę polityczną można podzielić na część chcącą raz na zawsze rozprawić się z jakąkolwiek formą imigracji i proponującą radykalne rozwiązanie istniejącego problemu i na tę część, która jest gotowa usunąć jakiekolwiek granice, wpuścić do kraju każdego kto tylko chce w nim mieszkać i nabić tym kabzę tysiącom prywatnych i państwowych instytucji zarabiających na relokacji, nauce języków, pseudo-kursach zawodowych i na najbardziej dochodowym handlu dziećmi.

W którymś łatwym do przeoczenia momencie, polityczna poprawność z czegoś co dawniej zwano ,,dobrymi manierami”, zamieniła się w stricte polityczny oręż mający na celu oczernianie przeciwników, wykaszanie wielu poglądów z dopuszczalnej w opinii publicznej puli ideologii, a także dalsze ograniczanie wolności słowa.

Stosować się do tejże poprawności muszą policjanci, którym wydaje się po kryjomu odpowiednie rozkazy, zabraniające publikowania informacji mogących zaprzeczać temu, co na dany temat twierdzi rząd i media. Stosować muszą się do niej prokuratura i sądy, wypuszczające ludzi nie na podstawie braku dowodów czy dzięki odpowiednim zeznaniom, ale z powodu uniewinniającego pochodzenia, koloru skóry bądź wiary w odpowiedniego boga.

Choć jest to jawny rasizm i celowe deptanie równości wobec prawa, która jest rzekomo podwaliną każdej demokracji, to nikt jednak nie używa słowa ,,rasizm’, by nazwać tę rzecz po imieniu. Monopol na używanie danych sformułowań posiada tylko jedno środowisko.

Będąc jednak zagorzałym przeciwnikiem jakichkolwiek monopoli i jawnego gwałcenia podstawowych praw człowieka, muszę dziś głośno powtarzać, iż jeśli skazuje się kogoś za kradzież, gwałt czy morderstwo, to wysokość wyroku nie powinna być uzależniona od czyjegokolwiek koloru skóry. Szwed popełniający przestępstwo w swoim kraju ma być karany w nim tak samo, jak Polak, Litwin, Kurd, Somalijczyk i Afgańczyk.

Niestety, jest to wołanie w puszczy, a niektórych gwałcicieli uniewinnia już nawet Sąd Najwyższy. O rozmaitych przywilejach nadawanych z racji wiary w religię Poprawnego Bożka, wspominać już po raz enty nawet nie będę. Przejdę jednak do innego słowa, które spędza mi sen z powiek, a jest nim populizm.

Jeszcze do niedawna każdego (choćby umiarkowanego ksenofoba) można było bezkarnie nazwać rasistą i usunąć go tym samym zewsząd, nie trudząc się przy tym prawie wcale. Od kiedy jednak sądy zaczęły poważniej traktować tego typu oskarżenia, nowym synonimem zła jest populizm – wróg numer jeden każdej szanującej się liberalnej demokracji, powód każdego niepokoju w Europie i na świecie, przyczyna każdego kryzysu, zamachu i biegunki panów komisarzy.

Czymże jest więc ten potwór? By nie sięgać do Słownika Języka Polskiego i innych miejsc mogących wkrótce zostać uznanymi za tworzone przez niepoprawnych konserwatywnych (a więc ciemnogrodzkich) językoznawców i politologów, sięgam prędziutko do zawsze poprawnej Wikipedii, czyli ulubionego źródła większości p(osłów) i presstytutek. Z niej dowiaduję się, że:

,,Populizm (z łac. populus „lud”) – termin politologiczny, nieostry i niejednoznaczny opisujący zjawiska polityczne, których wspólną cechą jest retoryka odwołująca się do „woli ludu”. Termin obejmuje aspekt doktrynalny, socjotechniczny i psychospołeczny.”

Mamy to! Odwoływanie się do woli ludu w XXI wieku jest po prostu złe, nieładne i nieeleganckie. Ciekawe co zatem czynili wszyscy politycy od… zawsze?

,,Aspekt doktrynalny polega na przyjęciu, że „wola ludu”, „wola narodu” lub „wola mas” jest zasadniczą polityczną legitymacją dla osób i organizacji sprawujących rządy.”

Albowiem dzisiaj zasadniczą polityczną legitymacją dla osób sprawujących rządy, jest dobra wola banków, międzynarodowych korporacji i lobbystów koncernów zbrojeniowych, farmaceutycznych czy naftowych, hojnie finansujących kampanie wyborcze ulubieńców wszystkich mediów. Mediów będących de facto własnością tych samych lobbystów, ale o tym już nie napomknę ani słowa, by nie trafić na niesławną listę piątkowych samobójców.

,,Polityka oparta na populizmie w aspekcie psychospołecznym stara się dostarczyć wyborcom przywódcę określonego typu pożądanego przez większość.”

Zwyczajowo w demokracji głosuje się na tych, których się nie pożąda. Przeciwnie – im bardziej się danego kandydata nienawidzi, tym lepiej. Nie rozumiem zatem dlaczego François Hollande z dziesięcioprocentowym poparciem Francuzów, musiał wystrugiwać Emmanuela Macrona (naprędce uczynionego centrystą), miast samemu wystartować w wyborach prezydenckich.

,,W aspekcie socjotechnicznym polega na stosowaniu demagogii, odwoływaniu się do stereotypów i mitów społecznych. Mity takie mogą uzasadniać antagonizmy społeczne, przeciwstawiać dobro biednego ludu rządzącym elitom, odwoływać się do uprzedzeń rasowych i etnicznych. Celem zabiegów socjotechnicznych może być też wykształcenie mitów politycznych sprzyjających realizacji założeń politycznych.”

Dziwnym trafem populistami nazywa się wyłącznie uniosceptyków, konserwatystów czy zwolenników realpolitik. Zupełnie tak jakby cała pozostała scena polityczna była wolna od demagogii, stereotypów, mitów politycznych itp.

,,Ideologia populistyczna przypisuje ludziom, szczególnie społecznościom wiejskim cnotę prostych ludzi. Są oni nośnikiem zbiorowych tradycji i charakteru narodowego.”

Dostało się też agrarystom, w tym i mnie. A to wszystko z tego powodu, iż chcemy normalnego rolnictwa, a nie całej ziemi uprawnej należącej do jednego koncernu, dysponującego patentami na wszystko obecne w pomidorze, pszenicy i na karmiącego swoimi paszami antybiotykowe krowy, hormonowe kurczaki i hodujące ludzkie narządy świnie. Choć pewnie to ostatnie byłoby i tak sporym zagrożeniem dla czarnego rynku ludzkich organów, więc nie wiem z czego utrzymywałoby się kilka śmiesznych państewek.

,,Populiści twierdzą, że partie polityczne stworzyły sztuczny podział w homogenicznym społeczeństwie i wysuwają swój własny interes ponad interes społeczny, zostały skorumpowane oraz zepsuły więź pomiędzy liderami i ich stronnikami. Populiści przeciwstawiają się jedynie partiom establishmentu, prezentując siebie jako ugrupowanie antysystemowe.”

Choć afer korupcyjnych w III RP było grubo ponad sto (swoją drogą to całkiem niezły wynik jak na nieco ponad ćwierć wieku), korupcji tak naprawdę nie ma. Nie było afery Amber Gold, OFE, SKOKów, FOZZu, Orlenu, drogowej, paliwowej, węglowej itp. Nie ma też sztucznego podziału na dwa stronnictwa, dbające głównie o zasiedlenie wszystkich państwowych stołków swoimi ludźmi.

Nie wiem więc czy aby na pewno badacze populizmu, publikujący na ten temat dziesiątki książek i prac naukowych, nie żyją aby w jakimś innym wymiarze. Np. w wymiarze uprzywilejowanej mniejszości, której jest cały czas mało.

,,Dążą do wprowadzenia nowych dróg reprezentacji politycznej poprzez instytucje demokracji bezpośredniej: demokrację plebiscytową (referenda oraz inicjatywa społeczna) personalizację władzy (bezpośrednie wybory wysokich funkcjonariuszy państwowych, wzmocnienie władzy prezydenta i premiera).”

To jest dopiero przerażające! Gdyby się im to udało, byłoby zupełnie jak w Szwajcarii albo w innych starożytnych Atenach. Nie, lepsze jest to, co mamy teraz. Czyli ignorowanie wyników referendów, odrzucanie petycji i wniosków obywatelskich z milionami podpisów, dyktat partyjny i wszechmoc ponadnarodowych instytucji lichwiarskich.

,,Populizm lewicowy opiera się na wydzieleniu antagonistycznych w stosunku do ludu grup, procesów i instytucji takich, jak: globalizacja, amerykanizacja, kapitaliści, międzynarodowe koncerny oraz na licznych przywilejach socjalnych dla obywateli, takich jak darmowa służba zdrowia czy dochód podstawowy. Populiści prezentują siebie jako prawdziwych, demokratycznych socjalistów, skierowanych przeciwko zewnętrznym zagrożeniom. Podkreślają społeczną równość oraz prymat ideologicznego uniwersalizmu. Lewicowy populizm przejmuje również elementy populizmu prawicowego – jak np. kwestie antyimigranckie.”

Wychodzi na to, że jestem lewicowcem. W dodatku lewicowym populistą, który różni się od niepopulistycznego lewicowca tym, że faktycznie zajmują go kwestie ekonomiczne, opieka socjalna czy służba zdrowia, a nie jedynie wrzaskliwe mniejszości, legalne narkotyki i wszystko co ma związek z seksem. To ostatnie jest właściwie jedyną rzeczą, o której niepopulistyczni lewicowcy potrafią mówić dłużej niż minutę.

,,Populizm prawicowy opiera się na podkreślaniu nierówności społecznej.”

Już się pogubiłem. To jednak prawicowy?

,,Prawicowe partie populistyczne charakteryzują się odgradzaniem tożsamości narodowej (kulturowej, rzadziej etnicznej) zarówno od innych narodów, imigrantów, mniejszości narodowych, jak i od inaczej myślących lub zachowujących się we własnym kraju.”

Co jest szczególnie widoczne i możliwe do realizacji w zglobalizowanym świecie rządzonym przez niedostrzegalną mniejszość. A może ci populiści widzą po prostu, że w krajach z licznymi mniejszościami narodowymi, pojawiają się pozarządowe organizacje nawołujące do powstań, demonstracji, zamachów i innych czynności mających w końcu na celu pozbycie się legalnych władz i zastąpienie ich marionetkami? Cóż, nie żebym miał na to jakieś konkretne przykłady, ale Syria, Irak, Iran, Libia, Jugosławia, Indie, Indonezja, Pakistan, kraje kaukaskie i cała Afryka…

,,Typowy dla tych ugrupowań jest również szacunek dla obyczajów oraz tradycyjnej moralności”.

Szacunek do obyczajów, o zgrozo!

,,Prawicowy populizm charakteryzuje również eurosceptycyzm z powodów kulturowych (UE jako zagrożenie dla języka, wartości), politycznych (dla prawicowych populistów państwo powinno być autonomiczne i suwerenne) i ekonomicznych (UE jako zagrożenie wykorzystania gospodarek narodowych).”

A nie prościej było po prostu napisać, że każdy uniosceptyk (nie eurosceptyk) jest populistą, a to jest równoznaczne z… No, z czym tak właściwie? Z wprowadzeniem demokracji bezpośredniej? Dobrze, że w Korei Północnej jej jeszcze nie ma, więc zawsze nasi ,,demokracji” mogą ją poprosić o azyl.

,,Potocznie populizm oznacza działania polityczne zmierzające do zdobycia władzy i wpływów poprzez schlebianie oczekiwaniom społecznym i składanie nierealnych obietnic.”

Pozwolę sobie wsadzić kij w mrowisko i przypomnieć (znów po raz któryś) obietnice przedwyborcze Platformy Obywatelskiej z 2007 roku:

Obniżenie podatków PIT, CIT i VAT do 15% (podatek liniowy)
Likwidacja biurokracji.
Wprowadzenie JOWów.
Likwidacja NFZ.
Ściągnięcie Polaków z powrotem z emigracji.
Zwiększenie rent i emerytur.
Rzeczywista walka z korupcją.

Dalej nie mam już siły. Pozwolę sobie jednak zauważyć, że coś jest chyba nie tak z tym utożsamianiem populizmu z uniosceptyzmem, skoro Platforma Obywatelska przy całej swojej pro-unijności złożyła wiele nierealnych obietnic i wpasowuje się w PRAWIDŁOWĄ definicję populizmu.

Określenia, którym szafują na prawo i lewo wszystkie polityczne miernoty i presstytutki. Spodziewam się jednak, że odniesie do skutek odwrotny do zamierzonego, jak zresztą wszystko za co biorą się ostatnio te środowiska.

Robert Grünholz
https://rgrunholz.wordpress.com

Komentarzy 28 to “Mądrej głowie dość po słowie”

  1. Sebastian said

    coś jak w tym starym dowcipie

    Przy kawiarnianym stoliku siedzą dwie przyjaciółki i rozmawiają-
    — Przechodziłam wczoraj a propos kawiarni, wpadłam i skompromitowałam dwa ciasteczka.
    Siedzący obok profesor — filolog nie wytrzymał.
    Przepraszam bardzo. Właściwie nie powinienem się wtrącać, ale uważam, że gdy nie rozumie się znaczenia obcych słów, to nie powinno się ich używać…
    — Czy pan ma do mnie jakieś alibi?

  2. Kojak said

    W Polsce nie ma problemu tak naprawde w slowach ! W Polsce jest problem ze Polacy maja kompletnie zakute bezmyslne lby do ktorych zadne argumenty czesto nie docieraja ! ! ! Jak ten zakuty glupkowaty polski leb dostanie w ryja to dopiero cos zajarzy ! To walasnie mnie najbardziej denerwuje i niekiedy ma juz watpliwosc czy to dobrze byc Polakiem skoro to najczsciej zakute lby ! Zydzi mowia ze Polacy to najglupszy narod swiata i choc raz musze przyznac ze maja racje !

  3. sulavix said

    mądrej głowie dośc dwie słowie chyba powinno byc

  4. MatkaPolka said

    JAK ZACHÓD ZROBIŁ POLSKĘ W KONIA (dr Jan Przybył, Marcin Janowski, Józef Białek)

    W kolejnym odcinku serii „Polska bez znieczulenia” dr Jan Przybył, Marcin Janowski i Józef Białek przedstawiają rezultaty transformacji gospodarczej w Polsce po 1989 roku a także wyjaśniają:
    Dlaczego Polska już nie jest jednym z najbardziej uprzemysłowionych krajów świata?
    Dlaczego Polacy mało zarabiają, chociaż ciężko pracują?
    Dlaczego Polaków nie stać na posiadanie dzieci i polski naród wymiera?
    Dlaczego w Polsce nie ma pracy dla ludzi wykształconych?

    Plus – wypowiedź Andrzeja Gwiazdy – relacja ze spotkania z amerykańskim senatorem w 1988 r
    „Poprzemy waszą niepodległość – jak zlikwidujecie polski przemysł” (32 min)

    >https://www.youtube.com/watch?v=UDtKD8LO1Xk

    Witold Kieżun. PATOLOGIA TRANSFORMACJI – WYDANIE UZUPEŁNIONE zawiera rozmowę. Czesława Bieleckiego z Witoldem Kieżunem wydawnictwo POLTEXT

    Nasza transformacja to była klasyczna neokolonizacja – profesor ekonomii Witold Kieżun nie zostawia suchej nitki na przemianach gospodarczych po 1989 r.

    https://tadeuszczernik.files.wordpress.com/2014/06/kiec5bcun-w-patologia-transformacji.pdf

  5. TG said

    Dlaczego nie doszło do ingresu?https://www.youtube.com/watch?v=2Oc_2uWiiug

  6. TG said

    Chronologia https://jozefbizon.wordpress.com/2011/06/17/pis-w-fundacji-batorego-georgea-sorosa-uaktualnienie/

  7. Proste, ale..... said

    Zupelnie przy okazji i bez podtekstu:
    Konfucjusz

    Nie rozpaczaj, że ludzie cię nie rozumieją. Martw się tym, że to ty nie rozumiesz ludzi.

    Kiedy widzisz dobrego człowieka, staraj się go naśladować. Kiedy widzisz złego człowieka, zastanów się nad samym sobą.

    Szlachetny wielkie sobie stawia cele, prostak ku małym zdąża.

    Człowiek potyka się o kretowiska, nie o góry.

    Szlachetny człowiek wymaga od siebie, prostak od innych.

    Kiedy widzisz dobrego człowieka, staraj się go naśladować. Kiedy widzisz złego człowieka, zastanów się nad samym sobą.

    Komu sił nie starcza, ten ginie w połowie drogi.

    Brakiem odwagi jest wiedzieć co prawe, lecz tego nie czynić.

    Błędy człowieka szlachetnego są jak zaćmienie Słońca lub Księżyca. Wszyscy je widzą

    Kto nie umie daleko spoglądać, ten blisko ma kłopoty.

    Szlachetny wielkie sobie stawia cele, prostak ku małym zdąża.

    Komu sił nie starcza, ten ginie w połowie drogi.

    Człowiek zdenerwowany jest zawsze pełen jadu.

    Szlachetny człowiek wymaga od siebie, prostak od innych.

    Milczenie to przyjaciel, który nigdy nie zdradza.

    Dobry lek zawsze gorzki.

    Brakiem odwagi jest wiedzieć co prawe, lecz tego nie czynić.

    Lepiej nie zaczynać, niż zacząwszy nie dokończyć.

    Nie uczyć człowieka dojrzałego jest marnowaniem człowieka. Uczyć człowieka niedojrzałego jest marnowaniem słów.

    Nie spotkałem jeszcze nikogo, kto by cnotę kochał tak jak urodę.

    Kto lubi jeść dobrze, może z głodu umrzeć.

    Prostak błędy swe barwnie przystraja.

    Nie wtrącaj się do spraw, którymi cię nie obarczono.

    Przeciwko chytrym najlepszą bronią jest otwartość.

    Kto z różnych końców rzecz rozpoczyna, ten wszystko popsuć może.

    Szlachetny człowiek wymaga od siebie, prostak od innych.

    Milczenie to przyjaciel, który nigdy nie zdradza.

    Dobry lek zawsze gorzki.

    Brakiem odwagi jest wiedzieć co prawe, lecz tego nie czynić.

    Lepiej nie zaczynać, niż zacząwszy nie dokończyć.

    Podaje dalej bo warto, nadal JS – Uszanowania i podziekowania wiec dla Pana JerzegoS

  8. Proste, ale..... said

    Dorzuce puente do tej diagnozy:

    „Coraz więcej rzeczy rozumiem, lecz coraz trudniej mi przychodzi wyrazić to w słowach, KTÓRE LUDZIE ZROZUMIEJA! ”

    😉
    Dlatego, Moi Szanowni, komunisci od samego poczatku, a potem i inni politycy tez, przemawiaja do mas wolno i prostymi slowami, wyrazajac proste a nawet prymitynwe tresci. Kazde skomplikowane idee zostana odrzucone przez masy, którym w glowach pozostana tylko te prymitywne hasla gloszone przez lepiej prowadzonych mówców-liderów.

    Stad sukcesy wyborcze Makarona, Makreli, Bula, Piesku, Krzaka Jr czy Bambiego.
    Trump tez raczej nie komplikuje swego przekazu.

  9. MatkaPolka said

    Wulgaryzacja języka, wulgaryzacja obyczajów, wulgaryzacja prawa, wulgaryzacja mediów, wulgaryzacja młodzieży – to wszystko wypisano w Manifeście Komunistycznym

    Komunizm wymyślił Żyd Marks, a wprowadzili go w życie Żydzi: Lenin, … “Kloaka”), wyśmiewają tradycje narodowe (Olga Lipińska) i wulgaryzują język. …. Dopiero wówczas można zrozumieć, dlaczego Żydzi wszędzie propagują pornografię, rozwiązłość obyczajów, alkohol, narkotyki. Dopiero wówczas można pojąć, dlaczego to Żydzi stworzyli komunizm i hitleryzm i dlaczego spowodowali wybuch dwu wojen światowych (żydowskie banki finansowały zarówno Rewolucje w Rosji, jak i reżym Hitlera).
    https://www.nwo.report/nwo/jak-rozpoznac-zyda.html

    WULGARYZACJA POLSZCZYZNY

    http://www.edupress.pl/warto-przeczytac/art,298,wulgaryzacja-polszczyzny.html

    Powszechna obecność wulgaryzmów w sferze komunikacji publicznej zmienia społeczną ich ocenę, pogłębiając proces dewulgaryzacji. Zjawisko to bardziej zagraża polszczyźnie niż moda na anglicyzmy. Słowa wulgarne oceniać należy nie w kategoriach błędów językowych, lecz – naruszania normy estetyczno-etycznej.

    Największym zagrożeniem dla współczesnej polszczyzny wcale nie są zapożyczenia z języka angielskiego, bowiem wiele z nich to przydatne funkcjonalnie internacjonalizmy, które stabilizują się w systemie leksykalnym, takie jak chociażby catering, laptop, skating czy lifting.
    Z kolei anglicyzmy nie tak funkcjonalne, używane w codziennej komunikacji często z pobudek snobistycznych (np. sorry, wow!, sandwich) przeminą – prawdopodobnie – wraz ze zmieniającą się modą językową. Jeszcze inne, budzące niekiedy sprzeciw użytkowników polszczyzny, takie jak m.in. target ‘docelowa z punktu widzenia producenta grupa odbiorców’, research ‘wyszukiwanie i gromadzenie informacji na jakiś temat’, aplikować ‘składać podanie, biorąc udział w rywalizacji o coś, starając się o pracę, stanowisko, funkcję itp.’ lub briefing ‘konferencja prasowa, zwykle na jeden temat’, występują jednak głównie w profesjonalnych odmianach języka.

    To wszystko nie przypadkowe – za tym stoją pieniądze, organizacje, „Think Tanki” taki jak np. Instytut Sobieskiego

    KTO FINANSUJE I ZADANIUJE INSTYTUT SOBIESKIEGO

    Minister Spraw Zagranicznych Witold Waszczykowski
    Paweł Szałamacha – Minister Finansów
    to Pracownicy Instytutu Sobieskiego
    ?

    Amerykańskiego a właściwie ponadnarodowy „Think Tank”

    ZAGRANICZNI NADZORCY POLSKI

    Polskie instytuty badawcze:

    * Centrum im. Adama Smitha
    * Centrum Analiz Społeczno – Ekonomicznych
    * Centrum Europejskie Natolin
    * Fundacja Odpowiedzialność Obywatelska
    * Instytut Badań nad Gospodarką Rynkową
    * Instytut Europy Środkowo-Wschodniej
    * Instytut Spraw Publicznych
    * Instytut Studiów Strategicznych
    * Instytut Tertio Millenio
    * Kolegium Europy Wschodniej
    * Ośrodek Myśli Politycznej
    * Ośrodek Studiów Wschodnich
    * Polski Instytut Spraw Międzynarodowych
    * Polsko-Amerykańska Fundacja Edukacji i Rozwoju Ekonomicznego (PAFERE) (USA)
    * Hudson Institute (USA)
    * cesifo Institut für Wirtschaftsforschung (Niemcy)
    * Institue of Economic Affairs (Wielka Brytania)
    * Instituto de Libre Empresa (Peru)
    * Instituto Libertad y Desarrollo (Chile)
    * Institute of Public Affairs in Melbourne (Australia)
    * Konrad Adenauer Stiftung (Niemcy)
    * Liberalni Institut (Czechy)
    * Lithuanian Free Market Institute (Litwa)
    * Manhattan Institute (USA)
    * Margaret Thatcher Foundation (Wielka Brytania)
    * Max-Planck-Institut für Gesellschaftsforschung (Niemcy)
    * Open Republic Institute (Irlandia)
    * Stiftung Wissenschaft und Politik (Niemcy)
    (***)

  10. MatkaPolka said

    Bezideowy cham – siadaj kur*o… Skandal w Sejmie!

    Po wystąpieniu posła Palikota, który mówił że Jarosław Kaczyński wysłał swojego brata na śmierć na mównicę wszedł poseł opozycji (SLD). W swoim emocjonalnym wystąpieniu nazwał lidera Ruchu Palikota „bezideowym chamem” (za to że to jemu przypisano słynne słowa „zadzwoń do Lecha”). Następnie złożył zaskakującą deklarację prezesowi PiS, że zrobi wszystko aby wyeliminować Palikota. Nieoczekiwanie z ław sejmowych słychać „siadaj kur*o!”
    Poziom expert chamstwa, buractwa, wulgaryzmu został w Sejmie osiągnięty. Sprawa oczywiście przemilczana przez media…

    Czy mu przypier***ić? Posłowie głosują

    „Ten Borowiak kut*s, podniesie łapę, czy mu przypier***ić?” Oto wulgaryzmy, którymi podczas piątkowego posiedzenia komisji infrastruktury w Sejmie sypał jeden z parlamentarzystów.
    Wybrańcy narodu, elita elit, sól tej ziemi, wybrani by nas reprezentować przed światem. Posłowie…

  11. Smutne said

    7. MP: …Wulgaryzacja języka, wulgaryzacja obyczajów, wulgaryzacja prawa, wulgaryzacja mediów, wulgaryzacja młodzieży – to wszystko wypisano w Manifeście Komunistycznym…

    Duzo tu ( https://marucha.wordpress.com ) zagorzalych komunistów-marksistów – taki wniosek, w swietle powyzszego, narzuca sie po czytaniu komentarzy z ostatnich miesiecy.

    ——
    Wniosek się narzuca inny. Taki mianowicie, że sztuka czytania językowi polskiemu ze zrozumienie być całkiem niełatwa.
    Admin

  12. MatkaPolka said

    W jakich kategoriach rozpatrywać wulgaryzmy?

    http://www.katolik.pl/forum/read.php?f=1&i=224603&t=224595

    Jak to jest z przeklinaniem (tzn. mówieniem wulgarnych słów) – czy jest ono uznawane za grzech (jeśli tak to czy w każdej sytuacji i czy jego materia jest poważna)? Co np. gdy w zdenerwowaniu wyrwie się komuś jakieś niecenzuralne słowo albo gdy ktoś przeklina dla żartu? I jak wygląda kwestia „zabaw” typu „każdy mówi po kawałku przekleństwa” (kilka osób rozkłada je na sylaby, każdy mówi po sylabie) – czy w takim przypadku każda z osób przeklinała (bo wiedziała jaki wyraz powstanie z tych kilku sylab)? Jak to się dzieje, że coraz częściej dzieci znają i używają wulgaryzmów gorszych niż niejeden dorosły? Przeklinanie to dość powszechny problem w społeczeństwie, ale w jakich kategoriach go rozpatrywać?
    (***)
    Dzieci są jak pusta tabliczka. Czym się ją zapisze, to mamy. Błędny jest pogląd jakoby dzieci wysysały wulgaryzmy z mlekiem matki (
    (***)
    Wulgaryzmy nie są grzechem tylko brakiem elementarnej kultury. (Trudno, by grzechem określać narzecze jakim się porozumiewają niektóre plemiona polskie, rozpoznawalne zresztą wszędzie na świecie.) Wulgaryzmy świadczą też o niepradwopodobnym ubóstwie językowym. Oznaczają jedno – gdy komuś słów brakuje, bo ich nie zna, zastępuje je wszystkoznacznymi substytutami. Mowa się w ten spsób nie wzbogaca, poznanie też. Ogólnie przyjmuje się, że to czego nie potrafimy nazwać i określić, nie istnieje dla nas. Stąd łatwo sobie wyobrazić prymitywizm świata, który opisujesz. Podobno niektórym Polakom wystarcza ok. 300 słów do porozumiewania się ze sobą. Myślę, że to jest ten przypadek.
    (***)
    jest to przejaw zepsucia obyczajów.

    (***)
    Onegdaj ks. Maliński wygłosił jedno z najkrótszych swoich kazań:
    „Bracia i Siostry! Chamiejemy! Amen”.
    Opis sytuacji aktualnej do dziś.
    (***)
    Kiedyś usłyszałem od pewnego kapłana – „przekleństwo to rozmowa z diabłem.”
    Polecam unikać tego jak tylko możliwe. Te słowa potwierdziły się gdy towarzyszyłem przy pewnym uwolnieniu, jak demony przeklinały podczas egzorcyzmów. Nawet gdy ktoś obok nas się wulgarnie wyraża, to jest to wzywanie złego.

  13. MatkaPolka said

    Z artykułu Pana Roberta

    Jeszcze do niedawna każdego (choćby umiarkowanego ksenofoba) można było bezkarnie nazwać rasistą i usunąć go tym samym zewsząd, nie trudząc się przy tym prawie wcale. Od kiedy jednak sądy zaczęły poważniej traktować tego typu oskarżenia, nowym synonimem zła jest populizm – wróg numer jeden każdej szanującej się liberalnej demokracji, powód każdego niepokoju w Europie i na świecie, przyczyna każdego kryzysu, zamachu i biegunki panów komisarzy.

    Syjonistyczne elity nie lubią populizmu – bo to zagraża ich monopolowi

    Najlepszym przykładem jest aresztowanie Piskorskiego

    O czym świadczy aresztowanie Mateusza Piskorskiego

    Program Partii Zmiana jest Pro-Polski, Pro-Narodowy, Pro-Społeczny – jest populistyczny na służyć przeciętnemu człowiekowi

    Program partii Zmiana Jest kompletnym ZAPRZECZENIEM tego co robi PiS , PO

    Anty-Polski, Anty -Narodowy, Anty –Społeczny

    O czym to świadczy ?

    Władza w Polsce, Yelita (raz PO, raz PiS) w Polsce to zagraniczna agentura
    to zagraniczni nadzorcy Polski

    Funkcja czy to Kaczyńskiego , czy Tuska, czy to Komorowskiego czy Dudy
    to Funkcja Hansa Franka – Gubernatora Generalnej Guberni

    Oni mają do dyspozycji ABW – Dzisiejszą ABWehre, i Służby Sądowe – SS (tu nic nie trzeba zmieniać)

    Program partii Zmiana

    http://partia-zmiana.pl/program

    Wstęp: Ogólny stan Państwa Polskiego
    Rozdział I: SILNE PAŃSTWO – Ustrój i władza
    Rozdział II: SPRAWA POLSKA – Polityka zagraniczna
    Rozdział III: KRAJ LUDZI PRACY – Gospodarka narodowa
    Rozdział IV: SPRAWIEDLIWOŚĆ SPOŁECZNA – Polityka socjalna
    Rozdział V: ARMIA Z NARODEM – NARÓD Z ARMIĄ – Obronność kraju
    Rozdział VI: SZLACHETNE ZDROWIE – Służba zdrowia
    Rozdział VII: TAKIE BĘDĄ RZECZYPOSPOLITE… – Edukacja publiczna
    Rozdział VIII: SKUTECZNE PRAWO – Sądownictwo
    Rozdział IX: SZACUNEK DLA SENIORÓW – System rent i emerytur
    Rozdział X: CZYSTE POWIETRZE – Ochrona środowiska
    Rozdział XI: NASZA CODZIENNA POLSKOŚĆ – Kultura i historia
    Rozdział XII: CO NAM DA ZMIANA? – Podsumowanie i prognoza budżetowa

  14. polecam said

    Ad 7. Poezja i dobro jako odtrutka.https://www.youtube.com/playlist?list=PLMWgP9h8U-o6FF7uZL7vBzLd_78pApLiH

  15. NICK said

    Robercie Panie.
    Proszę się rozwijać.
    Tyle.
    (zaprzestaję zapodawać ’emotikony’)

  16. konfuzjusz said

    Silenie się na poprawna polszczyznę jest przejawem niskiego poziomu kultury. (koniec cytatu i bez komentarza).

  17. Maćko said

    12 MP – cytuję i poprawiam: Dzieci NIE są jak pusta tabliczka. Czym się jej NIE zapisze, to I TAK mamy wynik jako iloczyn wpływu otoczenia i własnej dziecka genetyki..

    Z tym pełna zgoda: Wulgaryzmy nie są grzechem tylko brakiem elementarnej kultury. … Wulgaryzmy świadczą też o nieprawdopodobnym ubóstwie językowym. Oznaczają jedno – gdy komuś słów brakuje, bo ich nie zna, zastępuje je wszystkoznacznymi substytutami.

    Do cytowania i zapisania jaki motto Gajówki: „Bracia i Siostry! Chamiejemy! Amen”.
    Opis sytuacji aktualnej do dziś.

    Jeśli to miejsce ma trwać i służyć dobrej sprawie Polski i Polaków.

    13. MP – też zgoda ( Władza w Polsce, Yelita (raz PO, raz PiS) w Polsce to zagraniczna agentura
    – to zagraniczni nadzorcy Polski) choć z drobnym niuansem: ostatnie rządy mają znamiona sabotażu okupanta. Zobaczymy na ile to prawda oraz czy się uda.

  18. konfuzjusz said

    Ech, panie Maćko.

    Yelita kontynuuje ideę urbana sprzed trzech dekad: „skurwię wszystkich Polaków”. Świadomie i dobrowolnie. Albowiem Yelita to nie starszyzna kulturowa tylko pasożyt. Starszyzna zginęła w długim i konsekwentnie przeprowadzonym procesie eksterminacji fizycznej i duchowej.

    Słów szkoda. Nas już nie ma. I nigdy nie było.

    Jak się ma Psów to idziemy wyprowadzać…

  19. Andrzej BR said

    Dla opcji inszej od inszej:

    „Mądrej głowie dość w PÓŁ słowie”! – nawet logicznie lepsze . . .

    Takie zam ze starych ksiąg.

  20. NICK said

    Al;e.ś. …

    Ależ Konfuzjuszu.
    Maćka masz pAN za kumpla?
    A co by mi nie było.
    Powyższe jest pisane czcionką polską.
    Akapit pierwszy zaś?

    Kolejna kpina.
    NIE.
    Polityczna

    Prozaiczna?

  21. Isia said

    … (19) Pan Andrzej BR …

    … tradycyjna forma tego przysłowia brzmi: „mądrej głowie dość dwie słowie” …

  22. Maćko said

    21. Isia – Hmm..u nas na wsi się mawiało: mądrej głowie dość po słowie, ale coś mi świta, że „dwie słowie” rzeczywiście było oryginałem. W końcu jedno słowo to za mało aby rozporoszyc wielorakie opcje jakie inteligentna osoba musi brać pod uwagę.

    Panie Konfuzjuszu – elity się rodzą dość równomiernie w danym społeczeństwie, więc wybijanie ma efekt krótkotrwały na skali wieku. Te, co nam Niemcy i Sowieci wymordowali już dawno się odrodziły. Gorzej trochę z tymi co emigrowali, ale i tu rodzą się nowe. Niestety, okupant perfekcjonuje metody sterowania już i tak świetne, więc coraz trudniej stawiać opór.
    Pan pamięta jak tu sfora wściekle się rzuciła na prezentację zasad cybernetyki czy na rozważania o finansach, oraz z jaką pasją rozwijają wszelkie sterylne tematy. Durnym ja też, że daję się łapać w takie potrzaski-zjadacze czasu i energii.
    Inną formą skutecznego niszczenia wroga w IW, jest wytwarzanie atmosfery negatywnej, defetyzmu albo puszczanie w manowce na hurra i bez szans na sukces.
    Pan zauważy, że prawda i stan optymalny jest tylko jeden, natomiats kłamstw i stanów niedogodncyh jest mnóstwo.
    Ukłony z 3450m albo i dalej. Hmm… a gdyby tak laserem?

  23. konfuzjusz said

    Mądrej gowie dać po gowie, żeby nie była taka mundra (aluzja).

  24. Nowoczesne said

    Ano bywa, bywa… trzeba miec nerwy, zasady i przekonania solidne.

    Co do bicia, czyli wojowania, czyli wojny, to:

  25. konfuzjusz said

    Panie Maćko, już tłumaczylem na samym początku, że w temacje socjocybernetyki sie nie wypowiadam, bo mnie temat przerasta. Tłumacząc z polskiego na nasze, żem jest niewystarczająco mądry, by to jakoś ogarnąć. W niektórych innych sprawach, proszę bardzo, podejme wymianę zdań, choć do wymiany słówek nie mam nerw i czasu. Ale musimy pamiętać, że znajdujemy się w środowisku polskim, nadzwyczaj sensytywnym i drobne przejęzyczenie może prowadzić do lawiny epitetów i epidemii białej gorączki.

    Aluzja z poprzedniej refleksji to nie do pana, panie Maćko.

    Co do rodzenia się elit, to raczej byłbym zwolennikiem wersji o tabuli rasie. Elity się wychwuje, a rodzą się tylko z predyspozycjami, które niepielęgnowane stają się bezużydeczne. Dlatego rolę elit przyjął nowotwór nam wrogi i mamy za swoje.

    W ręczny skuteczny laser to ja nie wierzę. Źródło energii trzeba by wozić za sobą na półciężarówce. Na przykład w formie reaktora na tor. A jeśli jednak mamy technologię skondensowanej energii, to czemu jeździmy na ropę zamiast cicho i czysto na elektrykę? Chyba że mamy na myśli laser do wapna.

    Nie mam Psa, odszedł prawie dokładnie rok temu, więc nikogo nie wyprowadziwszy idę spać.

  26. Maćko said

    No nie latwo sie zrozumieć, nawet mondrym glowom, tem bardziej jak sie w kalambury lubia bawić. A wiadomo, zabawa moze sie źle skończyć, jeśli ferajna nie uwaza.
    Nie mam powodu narzekać, ze ktoś sie nie wypowiadam i nie narzekam na to.
    Wersja o tabula rasa jest absolutnie anachroniczna, wiemy doskonale, ze jesteśmy produktem-iloczynem tak czynników dla nas wewnetrznych i nam specyficznych jak i wplywu otoczenia. Ma Pan racje, ze nic nie rosnie bez pielegnacji poza chwastami.

    Reczny laser kiedyś bedzie…spokoglowa. Najlepiej aby jak najpóźniej…

  27. konfuzjusz said

    On ten ręczny laser jak sie wygadano przypadkowo na filmie, służy do oslepiania manifestującego tłumu.

    I wszystkie bile i debile wpadają do jednej dziury.

  28. Isia said

    … Panie Konfuzjuszu …

    … napisałam o tradycyjnej formie przedmiotowego powiedzenia, którą sama posługuję się w swoich wypowiedziach, i bynajmniej nie podważam racji istnienia i posługiwania się innymi formami tegoż przysłowia … nota bene Pan Robert napisał doskonały artykuł, poruszył w nim bardzo ważne kwestie … jakość i forma przekazu językowego ma fundamentalne znaczenie w porozumiewaniu się między ludźmi … dodam jeszcze, że słuszne uwagi, zwłaszcza od ludzi mądrych, rozważnych i dobrych … przyjmuję z pokorą (jak przystało niewieście 🙂 ) …

Sorry, the comment form is closed at this time.