Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Donald Trump może nakazać bombardowania Damaszku

Posted by Marucha w dniu 2017-06-23 (piątek)

Od pewnego czasu syryjska armia osiąga wyraźne postępy na wielu frontach – odbiera ISIS terytoria w muhafazie Rakka, powoli lecz konsekwentnie zmierza w kierunku oblężonego miasta Dajr az-Zaur, a w południowo-wschodniej części kraju dotarła do irackiej granicy i wkrótce powinna zbliżyć się do przejścia granicznego przy mieście Al-Qaim.


Sukcesy odnotowuje również wokół stolicy Damaszku. Operacja zbrojna przebiega wyjątkowo pomyślnie i zastanawialiśmy się kiedy może nastąpić kolejna prowokacja z udziałem broni chemicznej, którą rzekomo posiadają i stosują wojska rządowe.

W trakcie 6-letniej wojny w Syrii, wojska Assada były regularnie oskarżane o zabijanie ludności cywilnej i „umiarkowanej opozycji” z pomocą gazów bojowych. W 2013 roku, gdy Stany Zjednoczone zagroziły inwazją na Damaszek, Syria zgodziła się oddać cały arsenał broni chemicznej, lecz mimo to dochodziło do kolejnych przypadków jej użycia. Akurat nikt nie ma wątpliwości co do wykorzystania trujących substancji chemicznych na polu walki, lecz państwa zachodnie, z oczywistych powodów, wierzą w każde doniesienia i „dowody”, które są w rękach islamskich bojówek.

Kwestia broni chemicznej jest nieco skomplikowana. Armia rządowa faktycznie posiadała tę broń w swoim arsenale, lecz zgodziła się ją oddać. Z kolei liczne islamskie organizacje paramilitarne, wspierane przez bogate kraje arabskie, do dziś są w posiadaniu gazów bojowych.

Jedna z nich, Jaish al-Islam, posiada na swoim wyposażeniu trujące substancje chemiczne, których użyła podczas ataku na pozycje Kurdów w 2016 roku – zginęły 23 osoby a ponad 100 zostało rannych. Bojownicy Jaish al-Islam dokonali w przeszłości masakry cywilów, zamykali ludzi w klatkach na dachach budynków, aby „uchronić się” przed bombardowaniami, natomiast pod koniec kwietnia strzelali do ludzi demonstrujących na ulicach przeciwko wewnętrznym walkom między islamistami, lecz mimo to uznawani są za „umiarkowanych”.

Całkiem niedawno któraś ze stron konfliktu użyła broni chemicznej w muhafazie Idlib. Zginęło wtedy ponad 70 osób. Gdy tylko „umiarkowana opozycja” powiedziała, że „reżim znowu dokonał zbrodni na cywilach”, Stany Zjednoczone nie zawahały się zbombardować bazy lotniczej, skąd rzekomo przeprowadzony został atak z udziałem zakazanej broni. Nie przeprowadzono nawet śledztwa – Trump postanowił kontynuować politykę Obamy i na słowo uwierzył islamistom, którym tego typu wsparcie okazało się bardzo przydatne.

Jak zatem widać, wystarczą same oskarżenia, aby USA tak po prostu odpaliły rakiety na siły zbrojne obcego państwa. Jeśli tak ma wyglądać polityka Stanów Zjednoczonych to należy przygotować się na kolejny atak.

We wschodniej części Damaszku trwają walki między wojskami rządowymi a „opozycją” – konkretnie chodzi o islamskie ugrupowanie zbrojne Faylaq Al-Rahman. Według przedstawionego wczoraj komunikatu, „reżim” nie zdołał wkroczyć do dzielnicy Jobar i postanowił użyć bomb zawierających chlor. Tradycyjnie w takich sytuacjach nie przedstawiono żadnych dowodów.

W chwili obecnej w mediach panuje cisza. Jaką tym razem decyzję może podjąć Donald Trump? Atak rakietowy na Damaszek może nieść ze sobą bardzo negatywne w skutkach konsekwencje, lecz biorąc pod uwagę ostatnie agresywne zachowania USA na terenie Syrii należy stwierdzić, że wszystko jest możliwe.

http://zmianynaziemi.pl

Komentarzy 10 to “Donald Trump może nakazać bombardowania Damaszku”

  1. jaja said

    No to jak do tego dojdzie, do bombardowania Damaszku to wybuchnie IIWS. Donald bedzie ten ciezar dzwigal, a ciezki bo bezcenny Israel straci grunt pod kulosami.

  2. Marcin said

    Wszystko zależy od tego w jakim nastroju będzie Ivanka.

  3. Birton said

    ISIS to izraelska robótka, wszyscy to wiedzą – wykonanie saudyjskich pastuchów i zażydzonej Ameryki

  4. peacelover said

    wszystko bedzie zalezec od Ruskich …..!
    czy rzeczywiscie tacy lojalni i uczciwi wzgledem Assada i Syrii !!?

  5. VA said

    „Nie mamy interesów w Syrii” – byly urzędnik CIA
    .https://www.youtube.com/watch?v=QTTAAoaan10

  6. Pinxit said

    4
    Peacelover
    Peacelover raczy zartowac.
    Rosjanie maja obowiazek lojalnosci wobec Rosji a nie wobec innych panstw.
    To takie polskie myslenie:
    Musimy byc lojalni wobec USA do ostatniego Polaka!

    W interesie Rosji jest silna Syria.
    Ale Rosja ma tez swoje powody, zeby nie rozpetac III wojny swiatowej.
    Na razie Chinom i Rosji udaje sie zatrzymac katastrofe, ale czy potrafia zapobiec?
    Tego nie wiemy.

  7. Zbyszko said

    Należałoby znowu wyłączyć tym satanistom komputery pokładowe, tym razem w samolotach i to od razu gdy startują z lotniskowca

  8. provincjal said

    A nasze włazi..py będą sypać kwiatki na czerwony dywan przyjmując pepega !!!

  9. Radam said

    Ad 4) i 6)
    Panowie – LOJALNOŚĆ -to pojęcie z pogranicza filozofii.

    W Syrii Rosjanie NADAL mają bazę swojej marynarki wojennej ( a bez niej byliby „zniknięci”
    z Morza Śródziemnego). Syria też blokuje transport zajumanej ropy i gazu ziemnego z Iraku i okolic .

    Zostawiając swojemu losowi Syrię i Persję – Rosja wykopie sobie szybciusio grób ( a raczej lej po bombie A ) .
    Zdradzili Libię i Irak – i zbierają teraz plony .

    ——
    Jak to „zdradzili”? Czy coś obiecywali? Co, gdzie, kiedy?
    Admin

  10. Komitet Obrony Gojów said

    http://www.filmweb.pl/film/Ostatni+w+Aleppo-2017-776434
    Polecam dyskusje na forum pod profilem tego „dokumentalnego” filmu o wojnie w Syrii, nakręconego w duchu propagandy globalistycznych najeźdźców. Jak się czyta niektóre wypowiedzi nt. Syrii, to strach się bać, jaka jest niewiedza i debilizm (pomijam trolli, które piszą swoje z premedytacją).

Sorry, the comment form is closed at this time.