Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Wujek dobra rada.

Posted by Marucha w dniu 2017-06-27 (wtorek)

Mamy jako Polacy tylu przyjaciół na świecie, że wrogowie są nam zupełnie niepotrzebni.

Niby niepotrzebni, ale mile widziani, bo wszak nic tak dobrze nie uzupełnia marchewki jak tęgi kij. Dlatego też starsi i mądrzejsi wybrali nam na wroga Rosję i to wroga nie byle jakiego, ale preegzystencjalno-ontycznego, moralno-etycznego i estetycznego, wroga, którego można wyabstrahować z rzeczywistości i który może już potem funkcjonować ‘ad mortem usrandam’ jako bezcielesna idea.

Tak spreparowany przez różnych wujków dobra rada wróg prócz stale skrzywionej percepcji i zniekształconego osądu, skutkuje skrajną nadsterownością zewnętrzną – wystarczy kawałek łajna owinąć w odpowiednie pazłotko, by wywołać pożądaną dla starszych i mądrzejszych odruchową reakcję polskich władz. Na tym odcinku hodowania wroga zadaniowano przede wszystkim środowisko „Gazety Polskiej”, różniącej się od Wyborczej chyba już tylko retoryką.

A teraz przyjaciele.

Takim przyjacielem (‘słuchaj, przyjacielu mojej żony’), który mógłby robić za wzorzec w Sevres pod Paryżem (a propos Paryża, który nie jest już wart mszy, ta stara dziwka Francja najlepsze lata wydaje się mieć już za sobą, zupełnie jak jej Pierwsza Dama, choć z drugiej strony ‘Deus sanabiles fecit nationes’, w Bogu zawsze nadzieja) jest profesor Szewach Weiss, ob-żydliwy staruch, do tej pory obcmokiwany w różnych polskojęzycznych telewizjach, autor m.in. koncepcji „holokaustu permanentno-progresywnego”.

Chodzi o to, że z pokolenia na pokolenie „Holokaust” zbiera coraz wieksze żniwo wśród Esquimaux, bo zamordowane przez „nazistów” osoby nie rodzą dzieci, ich nienarodzowne dzieci nie rodzą wnuków, wnuki prawnuków, czyli zapewne i kwoty odszkodowań należnych im od Polaków będą rosły w postępie geometrycznym z każdym pokoleniem.

Ciekawe, czy ten sam model „holokaustu permanentno-progresywnego” znajduje zastosowanie do dzieci zamordowanych przez aborcję (w samych Stanach 50 mln nienarodzonych dzieci od roku 1973), a które to środowiska przeforsowały i zawsze stały za aborcją, to nawet nie śmiem sie domyślać.

Przyjaciel Szewach pilnuje również sprawy tzw. „uroszczeń” za pożydowskie mienie bezspadkowe, wylicytowanych na jakieś kosmiczne kwoty, ale jako ludzki pan uspokaja, że spokojnie, w pierwszej kolejności można je wypłacać tym firmom, które zobowiążą się zainwestować w Polin, tym sposobem tworząc trwałe podwaliny pod żydowską infrastrukturę starej, dobrej Judeopolonii.

No powiedzcie Drodzy Państwo sami, gdzie na świecie jest taki drugi kraj, który miałby takich przyjaciół?

Kolejny wujek dobra rada to założyciel i dyrektor firmy Stratfor, specjalizującej się w propagandzie dla ubogich krewnych na zlecenie CIA, czyli George Friedman. Zbieżność pewnych szczegółow z Sorosem jest co najmniej osobliwa – obaj urodzeni w Budapeszcie, obaj chrzczeni scyzorykiem, to samo imię, ta sama miłość do krajów naszego regionu.

Na użytek spragnionych akceptacji Polaków cierpiących na sztucznie skądinąd indukowany kompleks niższości napisał kilka bajek w stylu, jak to Polska będzie jeszcze większą potęgą niż dzisiejsza Ukraina i tylko trzeba wzmocnić wschodnią flankę i pogonić Ruskich za Ural, żeby aż im walonki razem z onucami pospadały.

A doświadczenie już jest, bo kiedy za wunderkinda robił u nas słup Sorosa czyli omc (=o mało co) laureat ekonomicznej nagrody Nobla, profesor Balcerowicz herbu Musi-Siedzieć, to tak pogoniliśmy Ruskich, szczególnie jako kooperanta ekonomicznego, że do dziś stanowimy strefę zdemilitaryzowaną i odprzemysłowioną, z emigracją ekonomiczną od oficjalnych czterech milionów, do bardziej prawdopodobnych ośmiu.

Doradzają starsi i mądrzejsi, doradzają młodsi i głupsi. Ostatnio jakiś durny komuch, co to całe życie przy korycie, dawniej czerwonym, dziś niebieskim, zauważył, że gdyby każda z ponad 10 tysięcy parafii katolickich w Polsce przyjęła uchodźcę, to by nic się nikomu nie stało.

Nie ma już PZPR ani jej komitetów, ale jakby tak każdemu byłemu sekretarzowi POP-u dokwaterować jednego nachodźcę? Pomysł uważam bardziej zasadny, niż parafie, mimo, że niepojętym dla mnie zrządzeniem Ducha Świętego za nawą piotrową stoi dziś wyjątkowo głupi argentyński komunista [dopust Boży, czy też jak to powiadają bladzi Angielczykowie: these things are sent to try us]

Znowuż do roku bodaj 2009 nowopowstałe gminy żydowskie przejęły około 500 nieruchomości na około 1200 członków. Zważywszy, że od 2009 proces odzyskiwania nieruchomości zapewne nie stracił wigoru, to jakby tak każda gmina przyjęła po 10 uchodźców na nieruchomość, to spokojnie wyrobilibysmy kontyngent przyjęty swego czasu przez smoleńską kłamczuchę Kopacz (swoją drogą babsztyl tyle głupi, co szkaradny) [Ale za to córeczka – też szkaradzieństwo – admin].

Po kilka rodzin na każdą posiadaną (a zazwyczaj zapominaną na okoliczność oświadczeń majątkowych) nieruchomość można by tez dokwaterować prezydentowi Freie Stadt Danzig, niejakiemu Adamowiczowi-Budyniowi, który ostatnio tak przejął się nauczaniem argentyńskiego komunisty, że zamierza sprowadzać uchodźców choćby z łamaniem polskiego prawa.

Innych uchodzców, ale za to w kosmicznej ilości 5 milionów z Ukrainy zamierza przyjąć absolwent zaocznego liceum ogólnoksztacącego w Siedlcach i prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców w jednym, pan Cezary Kaźmierczak (skądinąd w serdecznym porozumieniu z nadpremierem Morawieckim).

Lubię takich leberałów jak prezes ZPP, bo on z kolegami dostanie tanich rabów do roboty, będzie bat na leniwych polskich chłopów, których płace zostana zabetonowane na wieki („chytrze bydlą z pany kmiecie, wiele się w jich siercu plecie, gdy dzień panu robić mają, częstokroć odpoczywają”) zaś wszelkie związane z tym koszty społeczne (w tym 500+ dla Ukraińców, szkoły po ukraińsku, skokowy wzrost przestępczości, niepokoje społeczne i rozbicie społeczeństwa) pokryją polscy podatnicy. A jeszcze w bonusie etniczne ziemie ukraińskie przesuną się o kolejne kilkaset kilometrów na zachód aż do Wrocławia z jego słynną Synagogą Pod Białym Bocianem, ulubionym miejscem modlitw prezydenta Dudkiewicza.

Dlatego tez jako jeszcze lepszy leberał proponuję OK, niech przyjmują i 10 milionów Ukraińców, ale 500+, ukraińskie szkoły, przedszkola, ubezpieczenia finansuje … ZPP i to nie jednorazowo, ale już na stałe. Sprowadzi sobie Cezary Kaźmierczak banderowskiego wirtuoza siekiery do rąbania drew na działce (gdzieś musi trenować poświęconym narzędziem), tenże sam Kaźmierczak Cezary opłaca mu nie tylko ZUS, ale i 500+ oraz miejsce w ukraińskiej szkole dla jego dzieci, koszule z wyszywankami na festiwal, opłatę dla popa za święcenie noży itd itd.

I jeszcze będziemy mocarstwem … no może nie od morza do morza, ale od Wisły (im dalej od Ruskich, tym bezpieczniej!) do Warty z pewnością!

 

http://macgregor.neon24.pl

komentarzy 9 to “Wujek dobra rada.”

  1. AlexSailor said

    No tak, sprowadzenie milionów Rusinów, ukrów i banderowców na pewno spowoduje powrót 3-4 milionów Polaków zza granicy.
    Na dodatek, moim zdaniem, ta ich tania praca W NICZYM nie pomoże konkurencyjności polskiej gospodarki.
    O sile gospodarki świadczą rynki zbytu, jakimi dysponuje, a nie ceny produktów i usług.
    Widzieliśmy to doskonale na przykładzie PRLu, gdzie mimo cen produktów na poziomie 1/4 tego co zachodnie, czasem nawet jeszcze niższych, to Zachód był konkurencyjny, a nie Polska.
    Zacząć trzeba od własnego rynku zbytu, rynku polskiego, krajowego (to dlatego za PRLu gospodarka się rozwijała).
    My nawet tym nie dysponujemy.

    I kolejna sprawa dzietność, to jest najsilniejsza broń demograficzna.
    Każda w miarę zdrowa Polka jest w stanie urodzić od 19 do 47 roku życia, bez szkody dla własnego zdrowia,
    CZTERNAŚCIORO dzieci.
    A to oznacza, że za 30 lat bylibyśmy potęgą nie do pokonania i bez problemu zasiedlilibyśmy nie tylko Polskę, ale i kraje sąsiednie.

    Dlatego każda rozsądna cywilizacja chroni swoją cudowną broń, a głupie – co tu pisać.

    Jak sprawić, żeby kobiety polskie rodziły?
    Trza by opracowanie na 100 doktoratów z cybernetyki napisać.

    Żadne zakazy mordowania dzieci nienarodzonych, antykoncepcji i podobne, w niczym nie pomogą.
    Kobieta będzie rodzić wtedy, gdy będzie musiała lub, gdy będzie jej się to opłacać.
    Co w zasadzie na jedno wychodzi.

    Bez szkody dla gospodarki, a z wielkim dla niej zyskiem, 90% kobiet w Polsce mogłoby przestać pracować, to jest przekładać papiery i rozwiązywać bohatersko nierozwiązywalne w socjalizmie problemy.

    Najprostszym bodźcem był zaproponowany przez PSL 3 lata temu, a mianowicie uzależnienie wieku emerytalnego od liczby urodzonych dzieci (i wychowanych).
    Np. wystarczy za każde urodzone dziecko redukować stawkę ZUSu (dopóki się go nie zlikwiduje, co trzeba koniecznie zrobić) o 20% dla żony i męża, to jest przy pięciorgu dzieciach nie byłoby potrzeby opłacania tych stawek.
    Dodatkowo podatek dochodowy mógłby być redukowany również o np. ćwierć najniższej krajowej pensji za każde dziecko.
    Tak, że przy dziesięciorgu dzieciach, rodzice nie płaciliby 6000 zł podatku miesięcznie, jeśli tyle by zarobili.

    Mamy natychmiastowy wzrost dzietności o jakieś 30-80% (to jest do 1,69 – 2,34), co pozwoliłoby na przetrwanie.

    Myślę, że postępując z głową i odbierając uprzywilejowanie kobiet, a na dodatek dając przywileje mężczyznom (ich ojcom i mężom), można w ciągu 4-5 lat osiągnąć dzietność na poziomie 4,00 do 5,00, co doprowadziłoby nas do mocarstwowości.

    Niestety, działania polskich władz są zupełnie inne.
    Dbają one o dzietność obywateli ukraińskich i być może najeźdźców islamskich w przyszłości.
    Myślę, że wynika to ze sprania mózgów i niedoinformowania raczej, niż ze złej woli.

    Oczywiście istnieją znacznie bardziej radykalne sposoby zwiększenia dzietności i są one dostępne oraz nie głupie.
    Ale nie napiszę o tym teraz.
    Dodam, że istnieją kraje z dużą ilością katolickich, porządnych, moralnych kobiet, które mogą zastąpić krnąbrne i głupie suki nie uznające praw boskich i zdrowego rozsądku.

  2. Marucha said

    Panie Alex,

    Kobieta będzie rodzić wtedy, gdy będzie musiała lub, gdy będzie jej się to opłacać.

    Otóż niekoniecznie.
    Sam znam kilka kobiet, które – nawet w dzisiejszych czasach – rodzą dzieci, BO CHCĄ mieć dzieci. Bo pcha je do tego odwieczny instynkt. Bo jak się uprą na dziecko, to będą je miały, choćby nie wiem, co.
    Na pewno nie muszą.
    I na pewno im się to nie opłaca.

  3. Pinxit said

    Gadanie austriackie.
    W PRL- u kobiety rodzily bo system popieral rodzine.
    A kobiety byly dokarmione, duuuzo zdrowsze niz teraz. I nie na durnowatych amerykanskich dietach i pastylkach.
    Dzieci sie rodzily tez zdrowe bo zarcie bylo dla ludzi a nie dla bydla.
    I system nastawiony byl na harmonie spoleczna a nie na zysk dla zysku.
    I kobiety nie rodzily kanonier futter. Cholere mi po dzieciach, zeby ich do Afganistanu wyslali?
    Bardzo duzo mezczyzn tez nie chce dzieci. Nie zwalajcie tylko na kobiety.

    Kiedys zaden chlop nie smial babie powiedziec, ze ja rzuci jak sobie sztucznych cyckow nie sprawi i nie bedzie wygladac jak malpa chora na gruzlice.
    (Donald Trump powiedzial swojej zonie, obecnej pierwszej damie, ze zgodzi sie na dziecko, pod warunkiem, ze wroci do swoich ksztaltow sprzed ciazy- Trump nie jest zadnym wyjatkiem. Melania juz nie smiala urodzic drugiego dziecka)

    Prawa natury to jedno, a uwarunkowanie srodowiskowe i tzw. trendy – to drugie;
    i ROWNIE wazne.

    W Anglii Polki rodza a w Polsce nie chca.
    Po prostu swinie i ladacznice, nieprawdaz??

    Kobieta nie jest maszynka do dupczenia i rodzenia dzieci. Jest matka, opiekunka i wychowawczynia nowego pokolenia.
    W kapitalizmie zydowskim rola kobiety zostala kompletnie zniszczona, a kobieta sponiewierana..
    Za urodzenie i wychowanie dzieci odpowiada nie tylko kobieta.

    Okazuje sie, ze na Zachodzie, a teraz i w Polsce procent bezplodnosci kobiet dochodzi do 40% .
    Nikogo to nie interesuje i nikt sie tym nie przejmuje.
    Strach robic badania bo sie moze okazac, ze np. opary benzenu bardzo negatywnie wplywaja na plodnosc u kobiety. Szybko zarzucono te badania bo sie wystraszyli petrobiznesu.
    No i te szczepionki.. dla doroslych i dla dzieci.

    Tu nie chodzi o ilosc dzieci, tylko o jakosc mlodego pokolenia: zdrowego, wyksztaconego i pozytecznego dla spoleczenstwa..

    Baranow to my juz mamy w nadmiarze.

  4. NyndrO said

    Pan Aleks sprowadził Kobietę to poziomu żyda. Współczuję Panu z całego serca, że w swoim życiu spotykał Pan same psychopatki. Może Pan jeszcze spotka Kobietę. To naprawdę wspaniałe doświadczenie.

  5. revers said

    Z sieci: ” Dużo kontrowersji budzi oryginalny podział na CYWILIZACJE,jakiego dokonał Feliks Koneczny.Jako NASTĘPSTWO WYBRAŃSTWA wyeksponował ŻYDOWSKĄ,nazywając ją CYWILIZACJA PODWÓJNEJ MORALNOŚCI.

    Czy przy kolejnej ekonomicznej utopii to jest GATT i globalnego wolnego handlu jest miejsce na NARODOWE LOGO.Aktualną analizę trzeba prowadzić w odniesieniu do trwającej WOJNY O PIENIĄDZ,w której kontynuuje się handlowanie wojną i pokojem.Można się odnieść do teorii Feliksa Konecznego odnoszącej się do EKONOMII ŻYDOWSKIEJ.Opisaną można powiązać z konsekwencjami kolejnej ekonomicznej utopii..Tą utopię udokumentował James Goldsmith w książce PUŁAPKA.Jak na ironię w polskiej wersji językowej (1995 r) został zamieszczony wywiad,jaki z autorem przeprowadził Radek Sikorski,ówczesnym korespondentem wojennym z rewolwerem w reku.

    Po jednej stronie koalicja petrodolarowa,a po drugiej antydolarowa,bazująca na powiększających się zasobach chińskiego złota.Euro stara się o powiększenie europejskich wpływów przez pryzmat niemieckiej gospodarki.

    W politykach historycznych nie uwzględnia się ŻYDOWSKIEJ EWOLUCYJNIE UKSZTAŁTOWANEJ STRATEGII GRUPOWEJ.Odradza się wyniszczający Europę konflikt niemiecko-amerykański.Stąd ukryty „przetarg” o wpływy w procesie od ŻYDOBOLSZEWIZMU,który przejął w działaniu rosyjski rasizm,do ŻYDOBANDERYZMU,który też odwołuje się do antypolskich,bandyckich korzeni.Militaryzuje się handel wojną i pokojem.Proces handlowania opisany jest w CYWILIZACJA ŻYDOWSKA,a jego militaryzację językiem matematyki potwierdził Song Hongbing w WOJNA O PIENIĄDZ.Od czasów napoleońskich przedstawił historię bankowości na przykładzie sagi rodu Mayer-Rothschild.

    Aby lepiej zrozumieć kolejną ekonomiczna utopię dla potrzeb globalizmu można dostosować słownik Bertranda Russella dla komunizmu :
    Jahwe = Materializm dialektyczny = Chaos i Nicość
    Mesjasz = Marx = Ewolucyjna droga marksizmu
    Naród wybrany = Proletariat = Świat finansjery
    Kościół = Partia komunistyczna = Banki i Giełda
    Powtórne przyjście (Mesjasza) = Rewolucja = Radykalizacja negacji
    Piekło = Kara na kapitalistów = Kara na „gojów”
    Tysiąclecie = Rzeczpospolita komunistyczna – Ekonomia polityczna globalizmu.

    Gdzie tu jest miejsce na POLSKIE LOGOS?!”

    zrodlo komenatarz w „Gazeci Warszawskiej”.

    http://www.gazetawarszawska.com/historia/1045-leszek-balcerowicz-aaron-bucholtz

    z pod jakiego loga wujek? swego czasu bylo bialo czerwone logo „teraz Polska”, ktore zastapilo sie bezczelnym usmieszkiem smile Platformy Obywatelskiej, by teraz dosjc do kolejnej karykatury orla malo ptaiego, a raczej ptaska z filmu Ptasiek , utrzymuajcy zachwiana rownowage na metalowym lozku szpitala psychiatrycznego w pozycji skurzonyc nog, z posciela w 12 gwiazdek unijnych.

    Idzie kolejna dialektyka multi-kulti, kapital dla wybranych, Koniecznego utopia starcia cywilizacji obalona..

  6. Pinxit said

    1
    Alex Sailor
    Juz to widze jak Alex karmi 14 -oro dzieci.
    Wlasna piersia!

  7. revers said

    A moze ciotka, z ciotaa z Niemiec cos dorzuci

    http://wpolityce.pl/swiat/298135-niemieccy-politycy-przedstawili-szokujacy-plan-nowej-europy-rzad-europejski-przyjmowanie-uchodzcow-i-koniec-panstw-narodowych?strona=2

    bedzie beznarodwiej, marksistowsko-wielokultrowo i teczowo.

    Kurwy przyzwyczajają lemingów do swoich pomysłów.
    Dziś lemingi je odrzucą. Jutro zaakceptują.
    Admin

  8. Isia said

    … Dziękuję Panu Gajowemu i Panu NyndrO … jest tak jak Panowie piszą …

  9. Nemo said

    @Artykuł

    PRZYJACIELE

    Nie masz teraz prawdziwej przyjaźni na świecie;

    Ostatni znam jej przykład w oszmiańskim powiecie.

    Tam żył Mieszek, kum Leszka, i kum Mieszka Leszek.

    Z tych, co to: gdzie ty, tam ja, – co moje, to twoje.

    Mówiono o nich. że gdy znaleźli orzeszek,

    Ziarnko dzielili na dwoje;

    Słowem, tacy przyjaciele,

    Jakich i wtenczas liczono niewiele.

    Rzekłbyś; dwójduch w jednym ciele.

    O tej swojej przyjazni raz w cieniu dąbrowy

    Kiedy gadali, łącząc swojo czułe mowy

    Do kukań zozul i krakań gawronich,

    Alić ryknęło raptem coś koło nich.

    Leszek na dąb; nuż po pniu skakać jak dzięciołek.

    Mieszek tej sztuki nie umie,

    Tylko wyciąga z dołu ręce: „Kumie!”

    Kum już wylazł na wierzchołek.

    Ledwie Mieszkowi był czas zmrużyć oczy,

    Zbladnąć, paść na twarz: a już niedźwiedź kroczy.

    Trafia na ciało, maca: jak trup leży;

    Wącha: a z tego zapachu,

    Który mógł być skutkiem strachu.

    Wnosi, że to nieboszczyk i że już nieświeży.

    Więc mruknąwszy ze wzgardą odwraca się w knieję,

    Bo niedźwiedź Litwin miąs nieświeżych nie je.

    Dopieroż Mieszek odżył… „Było z tobą krucho! –

    Woła kum, – szczęście, Mieszku, że cię nie zadrapał!

    Ale co on tak długo tam nad tobą sapał.

    Jak gdyby coś miał powiadać na ucho?”

    „Powiedział mi – rzekł Mieszek – przysłowie niedźwiedzie:

    Że prawdziwych przyjaciół poznajemy w biedzie”.

    A. Mickiewicz

Sorry, the comment form is closed at this time.