Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Przerzucanie imigracyjnego pożaru

Posted by Marucha w dniu 2017-06-30 (piątek)

Na autostradzie do Calais we Francji zginął polski kierowca. Dlaczego? Imigranci muzułmańscy zablokowali w nocy trasę. Polak nie zdążył na czas wyhamować, uderzył w TIR-a, jego furgonetka zapaliła się i zginął w płomieniach.

„Akcje” islamistów na tej trasie nie stanowią żadnej nowości, o czym mówią inni polscy kierowcy jeżdżący tą trasą, doświadczający ataków imigrantów, chcących wraz nimi dostać się do Wielkiej Brytanii.

Nawet w tej okolicy stacjonują posterunki francuskiej policji i żandarmerii, ale … nie reagują. Co z tego, że post factum aresztowano 9 Erytrejczyków. Rząd polski zareagował błyskawicznie. Szef MSWiA – Mariusz Błaszczak skierował pismo do swojego francuskiego odpowiednika, zapytując co rząd Francji zamierza zrobić, by zapewnić bezpieczeństwo polskim kierowcom, jednocześnie oferując pomoc prawną. A jednocześnie… złożył ofertę wysłania naszych funkcjonariuszy Straży Granicznej, by pomóc temu mocarstwu.

Oświadczenie francuskiego ministra spraw wewnętrznych po kolejnym zamachu było – jak zwykle w takich wypadkach – ogólnikowe. Sterowana nieudolność – o czym pisałem w poprzednim numerze „MP”.

Pogróżki unijnych notabli

Powtarzające się zamachy i kompletna niemożność, a właściwie niechęć, rozwiązania problemu imigrantów zarówno na szczeblu poszczególnych krajów, jak i całego euro-kołchozu, nie oznacza braku aktywności Komisji Europejskiej i poszczególnych polityków UE czy państw Zachodu.

Przypomnijmy pogróżki obecnego prezydenta Francji – Emmanuela Macrona wobec naszego kraju w czasie kampanii wyborczej. W rozmowie z dziennikiem „Voix du Nord” zapowiedział, że jeśli zostanie prezydentem, opowie się za sankcjami UE wobec Polski, a kilka dni później mówił o polskim rządzie wymieniając sojuszników i przyjaciół Marine Le Pen: „To reżimy panów Orbana, Kaczyńskiego i Putina. To nie są ustroje otwartej i wolnej demokracji. Codziennie łamane są tam liczne swobody, a wraz z nimi nasze zasady” – bredził, nie wymieniając jednak owych „zasad”.

Od dłuższego czasu nie tylko Francuz, ale i Komisja Europejska zaczęła grozić Polsce sankcjami za odmowę przyjęcia narzuconych innym krajom kwot imigracyjnych. Rząd Ewy Kopacz zobowiązał się we wrześniu 2015 r. do przyjęcia 7 tys. imigrantów, łamiąc ustalenia Grupy Wyszehradzkiej. Nowa ekipa, widząc co dzieje się na Zachodzie, to zobowiązanie anulowała.

Odtąd znaleźliśmy się pod obstrzałem Unii. Polska jednak nie ugięła się. „Polska nie zgodzi się na szantaże ze strony Unii Europejskiej. Nie będziemy uczestniczyli w szaleństwach brukselskich elit. My chcemy pomagać ludziom, a nie elitom politycznym” – mówiła premier Beata Szydło w słynnym już przemówieniu sejmowym, podkreślając, że dla jej rządu najważniejsze jest bezpieczeństwo obywateli polskich.

Podobnie bezkompromisowe stanowisko zajmuje przy różnych okazjach Witold Waszczykowski. Wtórował im pos. Stanisław Pięta (PiS): „Podstawowym obowiązkiem rządu jest chronienie życia i zdrowia swoich obywateli, dlatego nie ma mowy, żeby Polska ugięła się…”

Od nieco innej strony ujął problem prezydent Andrzej Duda: „Nie zgadzam się na to, żeby ludzi do Polski siłą przywożono. I absolutnie nie zgadzam się na to, żeby w Polsce ludzi siłą przetrzymywano, czyli, żeby ludzie byli w Polsce więzieni”. [Ale jak kozojebcy same zechcą się w Polsce osiedlić, to będzie w porządku – admin]

Unia najpierw groziła karą 250 mln euro za każdego nieprzyjętego imigranta, a później obcięciem funduszy unijnych dla niepokornych krajów Europy Środkowej. Ostatecznie do odstrzału wybrano: Polskę, Węgry i Czechy i uruchomiono wobec nich procedurę o naruszenie prawa unijnego, co oficjalnie stało się. 15 czerwca br. Państwa te mają w ciągu miesiąca odpowiedzieć na ultimatum, a do września br. przyjąć imigrantów. W razie odmowy trójka ta zostanie zaskarżona do Trybunału Sprawiedliwości.

Unijne prawo czy bezprawie

A jak przedstawia się kwestia kar od strony prawnej? „Obecnie w procedurach i traktatach unijnych nie ma takich kar i nie można ich zastosować” – wyjaśnia minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski. I dodaje, nie bez braku konsekwencji: „Do tych kar jest jeszcze bardzo daleko. Decyzje muszą zapaść w trybunałach po wieloletniej procedurze, a my mamy czas na argumentację”. [Skoro kar nie ma, to jak może być do nich „daleko”? Czy ten człowiek jest imbecylem? – admin]

Dalej szef polskiej dyplomacji postuluje, aby UE wzięła pod uwagę fakt, iż Polska stanowi wschodnią flankę UE oraz strefy Schengen. Przypomina też o presji imigracyjnej ze strony Białorusi (?), czy „przede wszystkim Ukrainy”. Informuje także o przyjmowaniu przez nas uchodźców, jeśli udowodnią oni poszkodowanie i złożą podanie o azyl. Ten wniosek musi być rozpatrzony, ale niekoniecznie uwzględniony. W tym kontekście minister zauważa, iż przyjmujemy setki tysięcy imigrantów ukraińskich, więc UE nie może dzielić imigrantów na lepszych i gorszych.

Nieco jaśniej, aczkolwiek nie do końca, przedstawia swoje stanowisko Ryszard Czarnecki – wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego. Jego zdaniem Unia nie ma żadnych narzędzi, aby zmusić nas do przyjmowania imigrantów. „Komisja Europejska strzela z kapiszonów, ponieważ UE nie ma – jak dotąd _ żadnych instrumentów prawnych, aby Polskę, Czechów i Węgrów ukarać. To próba nacisku polityczno-medialnego” – utrzymuje unio-poseł.

Z drugiej strony rozpatrując ewentualność procesu przed Trybunałem Sprawiedliwości, przewiduje trwanie procesu latami, a nawet po niekorzystnym dla nas wyroku możliwość odwołania. „Ewentualne konsekwencje dosięgną Polskę dopiero za kilka lat”- przewiduje Czarnecki.

W sumie obaj politycy nie wyjaśnili czy istnieją podstawy prawne ukarania Polski czy nie, czy wyrok Trybunału zobowiązuje czy nie, itd. W takim razie zobaczmy, jak funkcjonuje TS.

Otóż do TS wnoszone są sprawy przeciwko rządom krajów UE w związku z nieprzestrzeganiem prawa unijnego. Zwrócić się do Trybunału może Komisja Europejska lub inny kraj Unii. Jeżeli Trybunał uzna dany kraj za winny uchybienia, zobowiązuje go do bezzwłocznego naprawienia sytuacji. W przeciwnym razie wszczynana jest kolejna rozprawa, która może zakończyć się nałożeniem grzywny. Istnieje więc możliwość sankcjonowania Polski lub innego kraju Grupy Wyszehradzkiej, tyle że nie bezpośrednio przez Komisję Europejską, lecz pośrednio – poprzez wspomniany Trybunał.

Asymilacja Polaków z Arabami

W rozgorzałym dyskursie na temat postawy rządu polskiego padają też pomysły kuriozalne, a jednocześnie żałosne intelektualnie. Oto jeden z nich. Niejaki prof. Bogusław Liberadzki – też wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego, od dawna krytykował postawę rządu Beaty Szydło w sprawie relokacji imigrantów, zarzucając „brak elastyczności” w podejściu do problemu muzułmańskich imigrantów. Jego zdaniem kary finansowe nie zostaną nałożone na Polskę, ale „zostanie po prostu podjęta decyzja o zmianie alokacji środków finansowych w nowej perspektywie budżetowej po roku 2020. i to będzie elegancko przeprowadzone”.

Przewidywania, jak to prognozy mogą być trafne lub nie. Na tym jednak profesor nie kończy. Jak zauważył w wywiadzie dla Fakt24.pl, problem asymilacji imigrantów z Polakami należałoby rozwiązać poprzez … wprowadzenia lekcji języka arabskiego do szkół: „Nie widzę też powodów, by nie rozważyć, aby w każdym powiecie w dwóch czy trzech liceach na powiat wprowadzić jedną godzinę języka arabskiego” – proponuje Liberadzki.

W tym szaleństwie jest metoda. Skoro muzułmanie nie mają najmniejszej ochoty integrować się z narodami, które je przyjęły, niech „tubylcy” integrują się z nimi. Po co Arabowie czy Murzyni (pardon, Afroamerykanie) mają uczyć się miejscowego języka, niech gospodarze – w tym przypadku Polacy – uczą się arabskiego.

A swoją drogą, jaki pan profesor małostkowy. Dlaczego tylko w liceach, zacznijmy już od podstawówki. Dlaczego tylko jedna godzina – co najmniej trzy tygodniowo. Dlaczego tylko język? A podstawy Koranu, które by wykładali – wyłącznie! – mułłowie?

Przyjmiemy za brukselskie pieniążki

Natomiast prezydent Gdańska – Paweł Adamowicz nie był tak lękliwy. W proteście przeciwko szowinistycznej postawie rządu Szydło zorganizował konferencję poświęconą relokacji imigrantów z Bliskiego Wschodu. Uczestnicy tego sabatu podpisali apel do UE, wzywający do wsparcia miast, które chcą na własną rękę przyjąć „nachodźców”. Wsparcia oczywiście finansowego. A w dziedzinie gospodarki finansowej pan prezydent Gdańska ma doświadczenie nie lada, gdyż dorobił się licznych mieszkań.

Adamowicz zauważa: „… obecny rząd w Warszawie z powodów moralnych i zobowiązań europejskich powinien przyjąć uchodźców. Mówię o tym, choć można na tym stracić punkty wyborcze”. No proszę, co za odwaga!

Tę bezczelność wypunktował szef MSWiA: „To jest ewidentne złamanie prawa. (…) Za politykę migracyjną jest odpowiedzialny rząd. To naród w październiku 2015 roku zdecydował o zmianie tej polityki, a więc politykę otwartych drzwi, jaką stosowała koalicja PO i PSL., a więc przyjmowanie tysięcy muzułmanów do Polski, na politykę uszczelniania granic zewnętrznych, jaką stosuje rząd PiS-u” – mówił Błaszczak.

Z kolei pos. Jakub Kulesza (Kukiz ’15) zarzucił Adamowiczowi deprecjonowanie Państwa Polskiego na arenie międzynarodowej oraz przekraczanie uprawnień prezydenta miasta.

„… na z góry upatrzone pozycje”

Tymczasem niespodziewanie towarzysze komisarze rozpoczęli odwrót. Z pewnością na z góry upatrzone pozycje. Rozpoczął, o dziwo, Jean-Claude Juncker, szef Komisji Europejskiej. W wywiadzie dla „Suedeutsche Zeitung” orzekł: „Ten, kto nie chce przyjąć ludzi o innym kolorze skóry lub innym wyznaniu, ten pochodzi ze świata, w którym panują wyobrażenia, które – jak uważam – nie pasują do pierwotnej misji UE”.

Jak przyznał, gdyby problem z uchodźcami miał miejsce wcześniej, a kraje pretendujące do Unii postępowałyby w taki sposób, jak obecnie, to „dostęp do UE zostałby dla nich zamknięty”. Nie ma to jak szczerość. Tyle że odmowa przyjęcia imigrantów nie wypływa wcale z uprzedzeń rasowych czy religijnych, tylko z obserwacji tego, co wyprawiają na zachód od Odry imigranci.

Na pytanie o ewentualność obcięcia dotacji „nieposłusznym”, szef KE odparł: „Czasami miałbym ochotę tak postąpić. Nie uważam jednak, że należy teraz biegać po Europie z maczugą. Jeżeli będziemy teraz grozić, że zabierzemy dotacje, to nie przyczynimy się do powstania solidarności na chociażby minimalnym poziomie”.

Nie ma co, łaskawe panisko. Nie do końca jednak, zaznaczył bowiem, że „solidarność nie jest jednokierunkową uliczką”. Przypomniał o wdrożeniu postępowanie przeciwko Polsce, Węgrom i Czechom za nieprzyjmowanie uchodźców w ramach relokacji. „Podjęte decyzje są obowiązującym prawem, nawet jeśli samemu głosowało się przeciwko” – zastrzegł.

Podobne stanowisko w sprawie funduszy unijnych zajął Guenter Oetinger – komisarz ds. budżetu i zasobów ludzkich. W wywiadzie dla „Handelsblatt Global” wygłosił pogląd, że polityka budżetowa Unii nie powinna być wykorzystywana do nakładania sankcji politycznych. „Fundusze strukturalne są po to, aby słabsze regiony Unii stały się bardziej konkurencyjne” – stwierdził. Przypomniał przy tym o interesie gospodarczym Niemiec, które otrzymują znaczną część środków przyznanych Polsce, gdyż zamawiamy w jego kraju niemieckie maszyny, ciężarówki, sprzęt budowlany.

Tak podsumował tę część swoich wywodów: „Z ekonomicznego punktu widzenia Niemcy bowiem nie są płatnikiem netto, ale odbiorcą”. O tym już wiedzieliśmy po objęciu władzy przez PiS, ale dobrze się stało, że polityk niemiecki i to na tak znacznym stanowisku w UE potwierdza tę prawdę.

Warto tu przypomnieć, że realizowany w latach 2008 – 2012 (rządy PO-PSL) kontrakty na realizację programu budowy dróg w 84 procentach trafiały do zagranicznych firm. Nasze firmy pełniły role podwykonawców. Nie wiem, jak innych, ale mnie bardziej niepokoją wyżej cytowane wypowiedzi, niż otwarte pogróżki. Zawsze bowiem istnieje pytanie: co się za tym kryje?

Stany Zjednoczone Europy

Na naszych oczach i w naszych czasach realizowane są dwie koncepcje. Jedna to leninowska teoria obumierania państwa. Drugą sformułował Lew Trocki (Bronstein). Mówi ona o konieczności budowy socjalistycznych Stanów Zjednoczonych Europy.

Bez mała wiek minął, a „światłe” idee obu przywódców komunistycznych oblekają się w rzeczywistość. Bez łagrów, policji politycznej, torturowania przeciwników, więźniów politycznych. Na to przyjedzie czas, „gdy związek nasz bratni obejmie ludzki ród”. Jeszcze poczekajmy, jeszcze się nie spieszmy.

Przyznajmy, spadkobiercy obu wielkich myślicieli, no i praktyków, prześcignęli swoich mistrzów, bo w ciągu kilkudziesięciu lat uczynili bardzo dużo. Swoje sukcesy (bądźmy obiektywni) zawdzięczają przede wszystkim skutecznemu ogłupieniu społeczeństw. Uczynili to z maestrią, podczas gdy propaganda komunistyczna była przeciwskuteczna.

Ostatni przykład, to Francja. Muzułmanie mordują bezkarnie chyba już setki Francuzów na oczach ogłupiałych i bezradnych (celowo bezradnych – podtrzymuję ten pogląd) policji i służb bezpieczeństwa. Sondaże wykazują ponadto jakoby lud nad Sekwaną miał serdecznie dosyć euro-kołchozu. A tu w cuglach wygrywa wybory prezydenckie bliżej nieznany bubek wynaleziony przez jakąś lożę.

Z kolei jego partia, powstała zaledwie rok temu, zgarnia większość bezwzględną w Zgromadzeniu Narodowym. Przy tym Macron wcale nie ukrywał woli podtrzymania UE, więcej – opowiada się za omalże jednolitym państwem europejskim, zapowiada kontynuację polityki imigracyjnej. Voila! Również okazuje się, że Anglicy są prawie podzieleni na pół w sprawie twardego Brexitu. Plan Therese May zawiódł na całej linii.

Polskie szanse i zagrożenia

Nic więc dziwnego, że KE nadal naciska, by wszystkie kraje przyjęły imigrantów, opierając się na najsilniejszych, głównie Niemczech i Francji. Stawka jest wysoka. Chodzi przecież o stworzenie multikulturowej mieszanki, wyeliminowanie tożsamości narodowych, zniszczenie znienawidzonego katolicyzmu, obalenie odwiecznych obyczajów narodów europejskich. W ten sposób hoduje się zamiast „człowieka radzieckiego” „człowieka europejskiego”. Bezwolnego, posłusznego, poprawnego politycznie, bez etyki religijnej.

Zdradziecką rolę w tej sprawie odgrywa opozycja totalna, tzn. PO, Nowoczesna, KOD, Obywatele RP i im podobni. Wypowiedzi przywódców i ich działania, mające na celu rozłożenie Państwa Polskiego skierowane są nie tyle do Polaków, którzy gremialnie opowiadają się przeciw przyjęciu „nachodźców”, ile skierowane są do elit UE z dwóch powodów. Pierwszy – zobaczcie, jak gorliwie zwalczamy kaczystowski „faszyzm”, pomóżcie nam. I pomagają. Jest i cel drugi tych zabiegów – gorliwców czekają sute posady na brukselskich stołkach. Jak zwykle na górze miejsca dla wszystkich nie starczy, więc wyścig targowiczan trwa.

A Polska stanowi kęsek łakomy. Tu bowiem silna jest jeszcze tożsamość narodowa (mimo ogromnych strat w świadomości po roku 1989), mocna – mimo wszystko – wiara katolicka, trwa dalej przywiązanie do suwerenności i niepodległości. Toteż trzeba buntowników zamienić w unio-niewolników.

Prace trwają. Czy mają one podstawy do sukcesu? Tak, bowiem nadal większość Polaków opowiada się za pozostaniem w Unii Europejskiej. Taki polski, nie jedyny, paradoks. Świadczy to o małej skuteczności propagandy antyunijnej środowisk patriotycznych.

Tu pewną dywersję stanowi postawa rządzącego PiS-u, który przeciwstawiając się zakusom UE, jednocześnie deklaruje naszą wierność dla euro-kołchozu. A może – jak to bywa w polityce – mamy tylko do czynienia z pustą frazeologią? Oby tak było.

To stawka wysoka – dla nich i dla nas. Jeśli władze polskie ulegną w sprawie imigrantów, powstanie precedens, oznaczający, że można nam po kolei wyrywać suwerenność w każdej innej dziedzinie.

Tak czy inaczej sami nie wygramy tych morderczych zmagań. Poparcie V4 nie wystarczy. Do tego potrzeba zjednoczenia wszystkich zagrożonych państw Europy Środkowo-Wschodniej. Po to i tylko po to potrzebna jest inicjatywa Międzymorza, bez bajdurzenia o zagrożeniu rosyjskim. Niebezpieczeństwo dla Polski płynie nie z Moskwy (którą bezustannie prowokujemy) lecz z Brukseli, a właściwie z Berlina. Czas to sobie wreszcie uświadomić.

Zbigniew Lipiński
22 czerwca 2017 r.
Myśl Polska, nr 27-28 (2-9.07.2017)
http://www.mysl-polska.pl

Komentarzy 17 to “Przerzucanie imigracyjnego pożaru”

  1. Wieś Rządzi Światem said

    PiS odwołuje się do tego co stanowi rdzeń każdej kultury czyli religii oraz stosuję patriotyczną retorykę z dwóch powodów: po pierwsze – żeby sprawować rząd dusz, a więc mieć dostęp do najgłębszego pokładu ludzkich (zwłaszcza polskich) motywacji czyli etyka/moralność; dwa – żeby w ten sposób oferować swoje usługi Obcym drożej, bo z pozycji monopolisty i jako frakcja Układu-III-RP, po zaakceptowaniu, ostatecznie ochronić cały Ukłąd-III-RP.

    Anty-uchodźcza hucpa to kolejny dren do polskiej świadomości, zapuszczony w celu zakorzenienia w naszej świadomości przekonania o tym, że PiS reprezentuje polski interes narodowy ( jak jest każdy może zobaczyć sam na ulicach – spływają do Polski setki tysięcy obcych).

    Jest to również parawan dla negocjacji i widać, że Obcy nie koniecznie stawiają na Zakon-PC, raczej w roli „naszego skurwysyna” widzą Antka Wariata, który z resztą montuje swoją, zupełnie nową strukturę władzy, która jak sądzę prędzej czy później zostanie wyposażona we własne tajne służby.

    https://dorzeczy.pl/kraj/33446/Z-kim-spotka-sie-prezydent-Trump-podczas-wizyty-w-Warszawie.html

  2. Wieś Rządzi Światem said

    >Tak, bowiem nadal większość Polaków opowiada się za pozostaniem w Unii Europejskiej. Taki polski, nie jedyny, paradoks

    Nie paradoks, tylko tam są miejsca pracy.

    ——
    Sracy pierdacy.
    Admin

  3. Grace said

    W Youtube jest video które wyraźnie pokazuje jak to robią. Pogonić to bydło z powrotem do ich krajów. Szkoda kolejnego polskiego truckera. Spoczywaj w pokoju.

  4. Tadeusz said

    Jeżeli pan Jean-Claude Juncker, szef Komisji Europejskiej uważa ,że nie pasujemy do dekadenckiej UE to razem z Czechami i Węgrami możemy ogłośić ,modny ostatnio EXIT i po problemie. Uszczelnimy swoje granice. Odeślemy Rusinów i Czeczeńców do UE i będziemy sobie spokojnie żyli w trójkącie wyszehradzkim

  5. Zerohero said

    Przestałem czytać po kilku linijkach. Co to za maniera by każdą dzicz, KAŻDEGO kolorowego, murzyna, hindusa określać terminem „islamista”.
    Tylko niech nikt mi nie pisze, że „bronię islamistów” albo, „przecież muzułmanie tacy są”, bo nie w tym rzecz. Wielu krytyków przyjmowania migrantów zdradza zadziwiające ubóstwo językowe. Skąd to się bierze, te puste łepetyny?
    Wiecie jak się zachowują chrześcijańscy murzyni w USA? Wiecie, że Hindusi to liderzy robienia kup na ulicach?

  6. Zerohero said

    Przemogłem się jednak. Autor zwrócił uwagę na jedną bardzo ważną rzecz:

    Tu pewną dywersję stanowi postawa rządzącego PiS-u, który przeciwstawiając się zakusom UE, jednocześnie deklaruje naszą wierność dla euro-kołchozu. A może – jak to bywa w polityce – mamy tylko do czynienia z pustą frazeologią? Oby tak było.

    Szkoda, że tylko jednym zdaniem, a w dodatku nieprecyzyjnie. Bo co jest „pustą frazeologią”? Przeciwstawianie się kwotom czy prounijność PiS? Prounijność PiS jest w czynach. A choćby palenie mostów z Rosją. Nie da się wyjść z Unii, jeśli społeczeństwo jest oszalałe z lęku przed Rosjanami a kraj nie ma przygotowanej alternatywnej współpracy międzynarodowej na wypadek nałożenia sankcji przez Zachód (Unię należy traktować wspólnie z USA).

  7. Marcin said

    Zdychacie z nami albo zdychacie sami, co wybieracie Polacy? Nikt mi chyba nie powie ze nawet jakbyśmy jakimś cudem opuścili eurokolchoz to byloby cacy? Zlupili by nas szybciej a nie na raty.

    ——
    Skąd u Pana takie pwd proroctwa?
    Polska istniała 1000 lat bez żadnej kurewskiej Unii.
    Idź Pan jej bronić gdzie indziej.
    Admin

  8. Bogaty Miś said

    Najwyższy czas, aby podsumować wszystkie artykuły i wypowiedzi o stanie polskich umysłów: brak solidnej psychosocjologicznej analizy, w jaki sposób jest osiągana i utrzymywana niewolnicza bierność Polaków. Co prawda Endecja nie potrzebowała wielkiej pomocy nauk społecznych, aby pójść w lud i ocalić Polskę od bolszewizmu, ale dziś sprawy, są bardziej pokrzyżowane.
    A z drugiej strony, trzeba też rozszerzyć i rozpowszechnić wiedzę o tym, w jaki sposób żydolewactwo osiąga tak wysoki stopień organizacji w działaniu, które jest wytrwałe i zorganizowane hierarchicznie. – Czy to jest po prostu efekt wyższej jakości świadomości narodowej – żydowskiej? Zdaje się, że Dmowski wyciągnął z tego faktu konstruktywne wnioski. Dlaczego Endecji się udało w o wiele trudniejszych warunkach, i aż trzeba było IIWŚ i NKWD, aby zniszczyć to dokonanie?
    Ktoś powinien odpowiedzieć solidnie na te pytania. Podobno nie ma głupich pytań, są tylko głupie odpowiedzi…

  9. RomanK said

    Panie Wies Rzadzi Swiatem ..pan ma racje…ale nikt panu nie uwierzy…rdzen Jejestwa Ludow Europy juz osiagneli..Od wielu lat osiagano to poprzez zawladniecie i zmonopolizowanie Kultury-literatura, sztuka, edukacja, i mass mediami, ktore ucza, bawia i cie nigdy nie zostawia….
    Plus dlugoletnia praktyka prawotworcza, ktorej celem bylo zlikwidowanie pojecia…potrzeby…koniecznosci i prawa do samoobrony Czlowieka…. Na wielu plaszczyznach…od osobistej do wspolnotowej . Malo kto widzial ,ze to wlasnie powolne odebranie wolnosci, a krzyczacym rysowano na czole kolka …Bo bez prawa do obrony…NIKT nie jest wolny… wszyscy sa zalezni..niewolni..od tego , ktory obiecuje im – Bezpieczenstwo!
    Jak wykazuje codziennosc w ten soposob w nagrode cale narody nie maja ..Ani Wolnosci.. ANI Bezpieczenstwa.
    Wszystkim tym ktorzy rysowali kolka..w tym miejscu wszepiaja //Znak Bestii.
    Zaby gotuje sie wolno…ale pewnie i skutecznie…

  10. RomanK said

    A co sie tyczy Callais…dlaczego tam posyla sie kierowcow…
    Sami kierowcy powinni odmowic i bojkotowac ta trase!
    Obeszlo sie tez Channellu tyle lat..mozna i dzis….Ciekaw jestem jak zareaguja wladze w przypadku masowego skutecznego Bojkotu.
    Polski Minister powienien do takiego wezwac….ale zaloze sie- ze nie wezwie ..bo predzej nasra w pory???
    Problem???…to nie uzywac tunelu w Callais….
    Zaloze sie ze probl4m zlikwiduje w ciagu godziny..bo potrafia….wierzcie mi potrafia…:-_)_)_)_)

  11. Bogaty Miś said

    Odpowiadam (częściowo) Panu Bogatemu Misiowi:
    * https://www.youtube.com/watch?v=6zoXwWQo8bk
    cenne spostrzeżenie znajduje się między 20:00 a 21:00

  12. Marcin said

    Dobrze Gospodarz napisał, ze Polska istniała. A w unii chyba była nieprawdaż? Założę się, ze jakby jakimś cudem przeprowadzono referendum o opuszczeniu UE to wynik byłby do przewidzenia. I wcale tego tworu nie bronię.

  13. Marucha said

    Re 12:
    O czym Pan mówi? O Unii Polsko-Litewskiej?
    A wynik referendum wśród idiotów jest oczywiście do przewidzenia, to fakt.

  14. Wieś Rządzi Światem said

    @9 RomanK Zgadza się, ale to wszystko można odwrócić. I Oni to wiedzą, dlatego tak dociskają warunkami egzystencji czy medialnym ogłupianiem.

  15. terra said

    nie ma winnych a sa poszkodowani i znowu nie ma winnych, o czym to brechanie…

  16. revers said

    Tylko ten kierunek wskazuje Jezus wg. bs.Gadeckiego i wielu innych purpurowych, nie polityka, ekonomia, kosciol

    http://niedziela.pl/artykul/29794/W-sprawie-uchodzcow-kierunek-wskazuje

  17. Pinxit said

    3
    Grace
    Czlowiek, to niekoniecznie bydlo.

Sorry, the comment form is closed at this time.