Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Casting skundlonych agentów znad Wisły

Posted by Marucha w dniu 2017-07-05 (środa)

Agenci banksterów nad Wisłą walczą jak lwy, kto ma być bliżej, dłużej przy swoim mocodawcy Trumpie, czy raczej jego służb. Każdy z nich na kolanach zapewnia, że będzie lepszym, nadzorcą niewolników w „Polin” od swego konkurenta politycznego.

Trwa casting obleśnych durni z tzw. klasy politycznej w Polsce oraz parszywych dziennikarzynów przed wizytą w Polsce Donalda Trumpa. Takiej poddańczej propagandy nie było za czasów okupacji sowieckiej w Polsce. To Breżniew miał mniejszą oprawę propagandową od drugiego okupanta z Usraela.

Troche naiwnie wierzyłem, że Trump zmieni świat w kierunku pokoju a nie ludobójczych zbrodni swoich wojsk w świecie. Niestety ale okazał się takim samym popychadłem służb specjalnych w Usraelu, które to służby opanowane są przez światową mafie finansową oraz masonerie. Agenciki mówią i piszą, że to będzie przełomowa wizyta i tak wiele skorzystamy na tej wizycie. To prostacy i szmaglownicy tak sądzą.

Partia sześcioramienna zarządzająca upadłą Polską wraz z swoją mafią zdemoralizowanych mediów, wciskają nam kit, że USA nas wyżywi i obroni.

To propaganda rodem z PZPR-u. USA traktuje nas jak podbitą kolonie, a nas jak niewolników, których zadaniem jest jątrzenie przeciw Rosji, tej Rosji, która wyłazi z parszywych łap sześcioramiennych czyli spuścizny sowieckiej.

Oni chcą mieć Rosję sowiecką a wiec tą na której czele są osoby z Izraela. Rolą USA jest prowadzenie wojen po za swoimi granicami. Interesem mafii światowej z Usraela jest rozprawienie się z Rosja na terenie Polski i krwią Polaków. To jest główne przesłanie partii sześcioramiennej w Polsce.

Interesem Trumpa w Polsce, oprócz pilnowania interesów lichwiarzy bankowych, będzie załatwienie odbioru gazu katarskiego przez Polskę od firm związanych z Exon Mobil czyli od Rotschilda i Rockefellera, którzy kontrolują tę firmę. Interesem Trumpa u niewolników będzie odbiór zdezelowanej broni po zawyżonych cenach bez offsetu.

Czyli wizyta Trumpa ma być wielkim sukcesem światowej mafii finansowej oraz światowej mafii od prywatyzacji wojen. Do takich zadań mają polityków w środkowej Europie, którzy pilnują interesów mafii światowych. Tylko obecnie chorągiewki czerwone z sierpem i młotem zamienią na chorągiewki z gwiazdkami sześcioramiennymi.

Taka tam polityka, takie tam sobie podlizywanie się niewolników do swoich okupantów.

http://wrzodakz.neon24.pl

komentarzy 20 to “Casting skundlonych agentów znad Wisły”

  1. guła said

    „Michał Kamiński, Platforma Obywatelska

    Wizyta prezydenta USA to wielki sukces rządu i Polski”
    z sieci

    ——
    Dwie durne myszy były dumne niesłychanie,
    Że je kocur zaprosił do siebie na śniadanie.
    Jakoż było śniadanie; kocur dwakroć mlasnął,
    Zjadł obie, ziewnął, pierdnął i z powrotem zasnął.

    (A. Waligórski)
    Admin

  2. Yah said

    Ad 1

    Ktoś ma jeszcze wątpliwości, że Po i PiS to aktorzy

  3. peacelover said

    …no i widac , co sie dzieje (!),
    ale czy to kogos w Polsce obudzi ??!

  4. Henryk75 said

    Nie mamy wpływu NATO, że w Polsce rządzą antypolskie curvy, ale dojdzie do tego wcześniej czy później, że im łby pospadają. Na razie jeszcze żyją ku polskiemu utrapieniu. Na razie!!!

  5. JaskoBezwzgledny said

    Wladza to wrog nr 1.To oni wypychaja Polakow na imigracje.To oni robia z ludzi nedzarzy mimo ze Ci charuja.Od rana do nocy.POLACY wyjezdzaja ale pytam sie po co??????Chcecie byc zachipowani (CHIP-RFID).POLACY wracajcie nad wisle. Oj wracajcie nad wisle.PORZADKI TRZEBA ROBIC NAD WISLA to jest tworcza praca dla nas wszystkich.
    Teraz pseudo=wladza bedzie musiala udac sie na imigracje.ALE CZY ZDAZA wyjechac.Lepiej jak zostana nad wisla .Uzyzinia Polska glebe.Moze lepiej bedzie wszystko roslo.
    ZLOWROGO TO BRZMI.A czy oni nie robia nam Sodome I Gomore?
    OBUDZ SIE NARODZIE POLSKI

  6. Marcin said

    Po oficjalnych deklaracjach w kraju „najlepszego sojusznika” w którym obywatel wciąż musi poniżać się w ambasadzie mocarstwa i opłacać pobyt i wybryki podłego najmity z IQ szympansa, żydowskie popychadło poleci do Hamburga na poważne spotkanie. Reżym w Po lin odtrąbi sukces, podciągnie majtki i powróci do wkurwiania misia.

  7. Rob said

    Granice absurdu w III RP sięgnęły zenitu!
    Czy wyobraża sobie ktoś żeby w tym „zniewolonym” PRL-u ktokolwiek wypowiedział się, że:
    „Wizyta pierwszego sekretarza ZSRR to wielki sukces rządu i Polski”?
    Jak nisko możemy jeszcze upaść?

    CELNE!
    Admin

  8. Voodoosch said

    Przerazilem sie troche ogladajac w ostatnich dniach programy informacyjne w polskiej TV. Trump od rana do wieczora. Co powie? Jak bedzie ubrana malzonka? Co oznacza jego przyjazd? Ktoredy bedzie jechal z lotniska? Jaka jest ta jego limuzyna? Kiedy pierdnal i kiedy sie zesral? Normalnie jakby Zlote Dziecie Babilonu przyjezdzalo do Polski. Przeciez kazdy dokladnie wie po co ten przyjazd i co powie. Wsrod Polakow (tych co znam) nie widze jednak zbyt duzego zainteresowania odwiedzinami pana Trumpa.
    Tragedia – polskie dziennikarstwo to szlam
    Mieszkam w Anglii i nie znajduje tu takiego obledu w mediach na przyjazd kogokolwiek. Polscy politycy wyliza go od dolu do gory.
    Jak to jest w Szwecji czy Kanadzie? Tez obled, czy jednak na spokojnie?

    ——
    W Szwecji jest bardzo na spokojnie. Nie ma sraczki medialnej.
    Admin

  9. Lovshak Russkij Agient said

    I znowu po roku bądź dwu jakis zgorzkniały waszcu czy macior bedzie nad osmiorniczkami biadolił jakoten polski biały Murzin i mudzahedini sikorski jak to ssał laske Ameryce za darmo…. no żenua.

  10. revers said

    re8

    no szkoda ze nie mniejszej wagi spotkanie Putin Xi w Moskwie w zydomediach polskojezycznych na ktorym nawet order sw. Andrzeja sie dostaje, a nie kartoflane juz orly malo biale.

  11. revers said

    ad10

    Na spotkaniach XIs-Putin podpisuje sie umowy handlowe wartosci dziesiatkow miliardow USD, na G20 beda tylko poklepywania sie po pleckach, i nasiadowy kto szersza doope ma i pobekiwania po posilkach malo strawne, ewentualnie przypisze sie nowe kwoty uchodzcze.

    http://theduran.com/president-putin-and-xis-meeting-in-moscow-is-far-more-important-than-the-g20/

    I tak maja sie sankcje azchodnie jak miod do doopy lub miod z ukrainskim dziegciem.

  12. osoba prywatna said

  13. Peryskop said

    Dziadkowie obu Donaldów T. mają szczególny urok 😦

    Friedrich Drumpf (1869-1918), was a German-born American businessman, who made his first fortune operating boom-town hotels, restaurants and a brothel in the northwestern United States and western Canada…

    Pompa wokół przylotu wnuka burdel-papy to propaganda, której niektóre niuanse odsłania polskojęzyczna reżyserka.

    5 czerwca 2017 w programie „Dzień dobry TVN” :
    Reżyserka Joanna Kos-Krauze stwierdziła, że szariat w Polsce nie byłby problemem

    A teraz przedstawia film o masowym ludobójstwie Tutsi przez Hutu w Rwandzie. To przecież był skutek konfliktu etnicznego, oraz religijnego, sprytnie czyli podstępnie podpalonego i podsycanego przez elity zachodnie.

    Zatem niekonsekwencja reżyserki ?

    Ależ wręcz coś odwrotnego. I całkiem przewrotnego.
    Master-klucz do zagadki tkwi w korzeniach :

    https://marucha.wordpress.com/2017/07/02/pietka-niemiecki-atak-informacyjny-na-polske/#comment-686726

    http://film.onet.pl/artykuly-i-wywiady/krzyczac-szeptem-ptaki-spiewaja-w-kigali-na-festiwalu-w-karlowych-warach-felieton/bcdpp2

    dzisiaj [5.07.2017] Łukasz Maciejewski, krytyk filmowy

    Krzycząc szeptem. „Ptaki śpiewają w Kigali” na festiwalu w Karlowych Warach [FELIETON]

    [bold by Łukasz Maciejewski]

    Najważniejszym wydarzeniem wczorajszego wieczoru podczas 52. Festiwalu Filmowego w Karlowych Warach była światowa premiera filmu „Ptaki śpiewają w Kigali”. To już czwarty tytuł w dorobku Joanny Kos-Krauze i Krzysztofa Krauzego w konkursie głównym festiwalu po „Moim Nikiforze” (cztery nagrody, w tym Grand Prix), „Placu Zbawiciela” oraz „Papuszy” (wyróżnienie specjalne jury).

    „Witamy was jako przyjaciół” – tak zapowiedział twórców Karel Olch, dyrektor artystyczny festiwalu. „Film był trudny, realizowany w arcytrudnych warunkach, ale obiecałam dziewczynom z mojej ekipy, że pojawi się kiedyś moment, kiedy będą mogły założyć wysokie obcasy. To jest właśnie ta chwila” – mówiła przed projekcją Joanna Kos-Krauze.

    Licząca ponad tysiąc miejsc, gigantyczna sala Thermal, w której odbył się pokaz, przyjęła film w skupieniu, milczeniu, dopiero podczas napisów (i po ich zakończeniu) zerwała się niemilknąca burza braw. Już po wcześniejszym pokazie prasowym, w kuluarach, „Ptaki śpiewają w Kigali” zaczęto typować do głównej nagrody festiwalu. Ostatni film Joanny Kos-Krauze i Krzysztofa Krauzego prowadzi też jak dotąd w codziennie aktualizowanym rankingu międzynarodowej krytyki, a producenci odbierają kolejne zaproszenia prestiżowych światowych imprez filmowych.

    Theodor Adorno dowodził, że „napisanie wiersza po Auschwitz to jest barbarzyństwo”. Ludobójstwo się powtarza. W 1994 roku, wskutek czystek etnicznych w Rwandzie, niewielkim kraju w środkowo-wschodniej Afryce, zamordowano ponad milion obywateli z plemienia Tutsi, niemal dwie trzecie całej społeczności Tutsi w kraju. To nie był najazd obcych. Rwandyjczycy zrobili to sami. Ofiarami byli sąsiedzi, członkowie rodzin, bliscy przyjaciele. Niezrozumiała, niewytłumaczalna klęska humanizmu. W Kigali po ludobójstwie zostały zgliszcza.

    Martwe, niepogrzebane ciała, zaschnięta krew, fetor śmierci. Nawet ptaki nie wytrzymały tego widoku. Przestały śpiewać. Tylko jak napisać o tym wiersz? Jak nakręcić film?

    Krauzowie wybrali rozwiązanie najlepsze z możliwych. Postawili na namysł zamiast scen przemocy, metaforę w miejsce dosłowności. Kilka lat po wydarzeniach z Kigali, na fali zainteresowania tematem ludobójstwa w Rwandzie, powstała seria głośnych filmów fabularnych z „Hotelem Rwanda” i „Shooting Dogs” na czele. „Ptaki śpiewają w Kigali” są jednak filmem zupełnie innym. Nie referują wydarzeń z 1994 roku, to byłoby chyba już dzisiaj niepotrzebne, pokazują natomiast co dzieje się z ludźmi po „końcu świata”. Jak przetrwać po katastrofie, jak dalej żyć, kiedy nie ma się na to żadnych sił.

    Bohaterki są dwie. Z jednej strony, córka wybitnego ornitologa rwandyjskiego prowadzącego badania nad wymierającą populacją sępów – Claudine (wybitna rola aktorki rwandyjskiej, Eliane Umuhire – występującej na co dzień w teatrze w Kigali w spektaklach poruszających temat traumy po ludobójstwie), z drugiej – Anna Keller (kolejna fascynująca kreacja Jowity Budnik w filmach Krauzów) badaczka stale współpracująca z profesorem, którą w Kigali zastała bratobójcza masakra z 1994 roku. Keller udało się przewieźć ocalałą z rzezi córkę mentora do Polski. Powrót do życia jest jednak trudny. Krauzowie precyzyjnie pokazują, jak ciężko jest przetrwać ocalonym, i jakie to skomplikowane. W rwandyjskiej dziewczynie wszystko się kotłuje. Potrafi być nieznośna, agresywna, naprawdę cierpi. Stale wraca też tęsknota do kraju, do ojczyzny. Do ptaków śpiewających w Kigali, nigdzie indziej.

    Joanna i Krzysztof zainteresowali się tematyką ludobójstwa w Rwandzie po przeczytaniu opowiadania Wojciecha Albińskiego – „Czy ktoś z państwa popełnił samobójstwo”. To był punkt wyjścia. Od 2006 roku zaczęli przyjeżdżać do Rwandy, wracali tam często – po ponad dziesięciu latach powstał film. Efekt jest znakomity. Ten zdyscyplinowany reżysersko obraz, wspaniale sfilmowany, udźwiękowiony, zmontowany i zagrany (bardzo dobry Witold Wieliński, świetna Anna Ilczuk), zostanie w historii kina polskiego również jako ostatnia pozycja w dorobku Krzysztofa Krauzego. Film o śmierci zbiorowej stał się w pewnym sensie opowieścią o odejściu prywatnym.

    Ostatnim pożegnaniem z wybitnym polskim twórcą, ale także mężem, przyjacielem, autorytetem środowiska filmowego… Legendarny reżyser „Długu” zdążył jeszcze przygotować z Joanną pełną dokumentację filmu, wspólnie napisali scenariusz, wybrali obsadę, jednak po pierwszych sześciu dniach zdjęciowych był już tak osłabiony, że musiał zejść z planu. Zmarł w grudniu 2014 roku. Co jeszcze bardziej dotkliwe, w sierpniu 2016 roku odszedł również Krzysztof Ptak, jeden z trojga – obok Wojciecha Staronia i Józefiny Gocman – autorów zdjęć do filmu, współpracujący z Krauzymi również przy „Moim Nikiforze” i „Papuszy”.

    Nośnikiem refrenowych pożegnań są w filmie, co bardzo istotne, kobiety. To niemal wyłącznie z perspektywy kobiet patrzymy na rzeczywistość, to one są motorem działania (ale i narastającej apatii). Kobiety w „Ptakach śpiewających w Kigali” to czucie bez sentymentalizmu, wiara bez doktrynerstwa, bliskość, w której jest miejsce również na wrogość, zniecierpliwienie. Anna czasami ma dosyć Claudine, a jednak zrobi dla niej naprawdę wiele, żeby ukoić jej ból, pomóc żyć. Są wobec siebie lustrem: przyjaźni, niepokoju, a w końcu miłości…

    „Nie istnieją strefy zapomnienia. Przynajmniej jeden człowiek zawsze utrzyma się przy życiu i zda relację” – pisała Hannę Arendt. Anna i Claudine mówią głównie szeptem, bezgłośnie. I to jest właśnie krzyk. Rozpaczy, gniewu, ale również tak wyraźnej w finale nadziei. Nadzieja jest możliwa, życie po złu, życie po śmierci ma sens. Ptaki znowu śpiewają w Kigali.

    Komentarze (42) Popularne Najnowsze Wątki Moje

    ~Krytyk do ~Krytyk:
    dzisiaj 12:03 | ocena: 74% | odpowiedzi: 3
    Rozumiem, ze odpowiedzia filozofa Teodora Adorno na Auschwitz ma byc totalna zaglada. Czlowiek nie postepuje racjonalnie. W wyniku zamachu na pare arcyksiazeca wybuchla pierwsza wojna swiatowa, w ktorej zginelo kilkanascie milionow ludzi (za kare). Nastepstwem pierwszej wojny byla druga wojna. Adorno wraz z kolegami z tzw. szkoly frankfurckiej proponuje demontaz tozsamosci. Tozsamosc to w skrocie wszystko to, czego za nic w swiecie bysmy nie chcieli sie pozbyc a wiec: wlasnosc materialna, dom, ziemia, rodzina, plec, narodowosc, poglady, religia, gust. Szkola frankfurcka konsekwentnie pozbawia nas tozsamosci i kaze dzielic sie z innymi nasza tozsamoscia. Efektem koncowym jest bezplciowy, bezwonny Europejczyk pozbawiony jakichkolwiek pogladow i regul postepowania, ktory oddaje wszystko uchodzcom i tu nastepuje THE END.

    ~tululula do ~Krytyk:
    dzisiaj 12:25 | ocena: 95% | odpowiedzi: 1
    Nie masz racji. I wojna światowa nie wybuchła na skutek zamachu w Sarajewie. To był tylko pretekst. Jak zwykle kuzyni, którzy znaleźli się po przeciwnych stronach w walce nie przewidzieli dokąd nas to zaprowadzi. A druga poniekąd tylko była skutkiem pierwszej. Postać Hitlera na pewno fascynującego i emanującego złem człowieka była wykreowana przez wielki przemysł, który tej wojny potrzebował. Poczytaj sobie m.i. o von Pappenie.

    ~marzan :
    dzisiaj 12:28 | ocena: 59% | odpowiedzi: 10
    Zero pożytku z takich filmów. Chciałbym obejrzeć w końcu jeden, który zamiast o masakrze typu Rwanda czy Wołyń opowiada o PRZYCZYNACH.
    No niestety, wówczas by należało powiedzieć na głos coś absolutnie niepoprawnego politycznie – że pakowanie dwóch albo więcej narodów do jednego kraju, który nie prosperuje wyśmienicie (dobrobyt łagodzi obyczaje i zamraża konflikty) bardzo często tym się właśnie kończy: konfliktem etnicznym i przy korzystnych okolicznościach (czyli chwilowym choćby zanikiem silnej władzy) masarką z elementami niewyobrażalnego okrucieństwa.
    Takich filmów nie kojarzę. Choć dzieje ludzkości pełne są pogromów i rzezi – zwykle jak najbardziej racjonalnie uzasadnionych. Rzezi, których by nie było, gdyby możni tego świata nie doprowadzali wciąż i wciąż do sytuacji mieszania się narodów w ramach jednego państwa, czy to poprzez zagarnianie obcych etnicznie pograniczy, czy poprzez zasiedlanie swych krajów tanią silą roboczą.
    Niczym innym jak takim obcym etnicznie i kulturowo tworem byli od zawsze Żydzi. I dlatego Żydów przez całe wieki co rusz wypędzano, prześladowano, mordowano. Tak jak oni wypędzają, przesiedlają i mordują tam, gdzie pierwszy raz w dziejach (starożytności nie licząc) udało im się stać stroną silniejszą.
    Spójrzmy prawdzie w oczy: mieszanie narodów i kultur to cholernie ryzykowny pomysł na państwo. Można takie państwo utrzymywać w spokoju (czy na zawsze? wielki znak zapytania) póki jest praca i dostatek dla każdego, póki przybysze jako tako chcą się asymilować, bo kultura danego państwa góruje nad innymi, póki trwa dobra koniunktura.
    Ale ile takich państw jest na świecie?
    Wiem jedno – Polska nigdy do takich przez dłuższy czas nie należała. Chwilę za Jagiellonów.
    I o tym warto by parę filmów nakręcić – o zagrożeniach płynących ze współżycia różnych nacji w jednym państwie, które nie jest ani bogate, ani na tyle silne, by wybić z głów myśli o buntach, secesjach, dzielnicach objętych szariatem.

    ~twp2 :
    dzisiaj 12:36 | ocena: 95%
    W obecnych czasach „napinek” między narodami i wewnątrz skorupy ziemskiej, warto oglądać tego typu filmy by ZMUSIŁY nas ludzi do myślenia nad samymi sobą. Oczywiście film bez tej reklamy bym obejrzał bo po wszystkich wcześniej obejrzanych, czekam z niecierpliwością i na ten. Obejrzyjcie i pomyślcie o ludziach. Po prostu. Wiem, kąsają co dnia, biją i kaleczą, ale potrafią też kochać i współczuć, być odpowiedzialnymi i jest w nich dobro. Tylko coraz głębiej chowane…

    ~Taka jest prawda, ludzie kochani! do ~marzan:
    dzisiaj 13:03 | ocena: 52% | odpowiedzi: 1
    Dokładnie to samo pomyślałam. Kręcą rzewne filmy o wojnie w Rwandzie zamiast na przykład o polskojęzycznych politykierach podburzających Ukraińców do krwawego zamachu stanu i do wojny domowej.
    Polska od 1989 roku stoi po stronie amerykańskiego diabła wywołującego wojny, okradającego całe narody. Co te szatany zrobiły z Libią, co z Ukrainą, Irakiem, Syrią, Jugosławią. Wstyd i hańba dla narodu polskiego, że te zbrodnie nie tylko popiera, ale także czynnie bierze w nich udział.

    ~kate do ~marzan:
    dzisiaj 13:06 | ocena: 100%
    Masz trochę racji, tylko że akurat Tutsi i Hutu to dwa plemiona miejscowe, z których żadne nie zostało narzucone drugiemu przez władze. po prostu wedrowały te plemiona, i zamieszkały obok siebie. Nie wiem jak to powiedzieć ale boję się, że z naszych doświadczeń historycznych wielokulturowość tak naprawdę nie istnieje – zawsze jedna kultura podporządkowuje się drugiej, wzbogacając ją ale tylko tyle. Nie ma wzbogacenia drugiej kultury bez zaniknięcia pierwszej jako odrębnej, bo żaden etnos, żadna grupa kulturowa nie godzi się dobrowolnie na status dodatku. Dlatego zapewne Litwa i Polska musiały się w końcu rozdzielić, dlatego Żydzi zapragnęli własnego państwa i zrealizowali to, a w Polsce pozsotal tylko pewien ślad, ornament, po tamtych kulturach. Dlatego Polacy nigdy nie godzili się i nie zgodziiby się na status mniejszości w Rosji, Prusach i Austrii. I dlatego nie jest dobrym pomysłem sprowadzanie do jakiegokolwiek miejsca wielkich mas ludzi innych kultur. Nie ma to nic wspólnego z uprzedzeniami czy poczuciem wyższości nad innymi, po prostu każdy chce być i pozostać sobą.

    ~Paweł Zwoliński do ~marzan:
    dzisiaj 13:19 | ocena: 100%
    Poczytaj książki to dowiesz się więcej na temat podłoża takich i innych konfliktów. Nie czekaj na film tylko zajrzyj do książek. Może tych, które zaczynają relację od roku 1972 w Burundi. Niechęć do książek utrudnia pojmowanie świata chociaż – niestety – nie ogranicza mądrzenia sie . W twoim przypadku zjawisko powtarzające sie cyklicznie i monotematycznie.

    ~elektron do ~Krytyk:
    dzisiaj 12:37 | ocena: 100%
    Pozbyć a dzielić się to różnica. Ja to rozumiem bardziej jako kryzys humanizmu. Te dwie okrutne wojny światowe prowadzone były przecież w imię „cywilizacji” białego człowieka wzgl. w imię rasy o konkretnie ustalonej tożsamości. Co mamy zrobić, żeby nie być „bezwonni”? Wymyślić nowy totalitaryzm, prowadzić do dalszej nienawiści, kolejnych rzezi ? Jaka jest alternatywa, skoro postęp technologiczny i niszczenie środowiska (po części spowodowane samym nadmiernym wzrostem ludzkiej populacji, po części konsumpcjonizmem) sprawiają, że historia ludzkości toczy się tak a nie inaczej. Nb, jestem osobiście z tych, którzy nie chcą, aby ktokolwiek narzucał im sztywną tożsamość, nie cierpię dogmatyzmu i fanatyzmu, z jakiejkolwiek strony. Ani ze strony fanatyków islamskich, ani ze strony „rodzimych” narodowych socjalistów czy jakiegokolwiek Kościoła.

    ~Pismo Święte mówi, że kto dzieli, ten rozprasza, czyli osłabia! do ~lubicz56:
    dzisiaj 13:17 | ocena: 56%
    Wieloetniczne mocarstwo USA nakazało kupionym przez siebie politykom rozwalenie Czechosłowacji przez podzielenie jej na dwa państwa. Tak powstały dwa państwa liczące po pięć milionów ludzi.
    W identyczny sposób powstała Łotwa licząca mniej niż dwa miliony mieszkańców i Litwa z mniej niż trzema milionami mieszkańców. Osłabianie ZSRR polegało na jego podzieleniu i okradzeniu przez chazarskich agentów z CIA, Sorosa i Sachsa.

    ===

    Kilka cytatów dla pogłębionej reflexji :

    Przed projekcją Joanna Kos-Krauze ujawniła:
    …obiecałam dziewczynom z mojej ekipy, że pojawi się kiedyś moment, kiedy będą mogły założyć wysokie obcasy. To jest właśnie ta chwila.”

    ~kate do ~marzan:
    …Nie wiem jak to powiedzieć ale boję się, że z naszych doświadczeń historycznych wielokulturowość tak naprawdę nie istnieje – zawsze jedna kultura podporządkowuje się drugiej, wzbogacając ją ale tylko tyle. Nie ma wzbogacenia drugiej kultury bez zaniknięcia pierwszej jako odrębnej, bo żaden etnos, żadna grupa kulturowa nie godzi się dobrowolnie na status dodatku. Dlatego zapewne Litwa i Polska musiały się w końcu rozdzielić, dlatego Żydzi zapragnęli własnego państwa i zrealizowali to, a w Polsce pozostał tylko pewien ślad, ornament, po tamtych kulturach. Dlatego Polacy nigdy nie godzili się i nie zgodziliby się na status mniejszości w Rosji, Prusach i Austrii. I dlatego nie jest dobrym pomysłem sprowadzanie do jakiegokolwiek miejsca wielkich mas ludzi innych kultur. Nie ma to nic wspólnego z uprzedzeniami czy poczuciem wyższości nad innymi, po prostu każdy chce być i pozostać sobą.

    ~marzan :
    Zero pożytku z takich filmów. Chciałbym obejrzeć w końcu jeden, który zamiast o masakrze typu Rwanda czy Wołyń opowiada o PRZYCZYNACH…

    krytyk filmowy Łukasz M. :
    …Nośnikiem refrenowych pożegnań są w filmie, co bardzo istotne, kobiety. To niemal wyłącznie z perspektywy kobiet patrzymy na rzeczywistość, to one są motorem działania (ale i narastającej apatii). Kobiety w „Ptakach śpiewających w Kigali” to czucie bez sentymentalizmu, wiara bez doktrynerstwa, bliskość, w której jest miejsce również na wrogość, zniecierpliwienie…

    Parmenides (~540 – ~470):
    Poznawanie rzeczywistości zmysłami jest drogą postępowania głupców.

    To właśnie dlatego wciąż podtykane są nam – głównie kobietom „opiniotwórczym” ale nie tylko – „dzieła historyczne”, jak „Katyń” Wajdy, czy teraz „Ptaki śpiewają w Kigali”, aby rozbudzać EMOCJE, a przez to utrudniać percepcję PRZYCZYN NASZYCH NIEPOWODZEŃ i NIESZCZĘŚĆ.

    Więc Kos-Krauzelne „Ptaki” NIE „są jednak filmem zupełnie innym”, jak stara się nas przekonać krytyk filmowy Łukasz M.

    Powtarzam za MatkąPolką z 2017-06-20 :
    – PROPAGANDA NIEMIECKA MA NIEZWYKŁĄ SIŁĘ OGŁUPIANIA…

    NIEMCÓW NIE MA I NIGDY NIE BYŁO.
    To co nazywamy teraz Niemcami – to podboje Krzyżackie i Prus…

    https://marucha.wordpress.com/2017/06/20/papierek-lakmusowy-na-folksdojczow/#comment-684134

  14. Drwal said

    I nic tym ,,aktorom,, z POPIS-u nie zrobia bo sa kryci przez duze szychy z Cityof London & City of New York via banks 😉 Nikt nigdy nie wypuaci Kury zloszacej zlote ……,,odsetki,, a teraz jeszcze gaz przez Swinoujscie , 2% PKB na zlom wojskowy A moze jeszcze niedlugo bedziemy importowac wegiel z USA ? ? ? 😆

  15. Pinxit said

    Czy ktos wie ile bedzie nas kosztowal ten skroplony gaz z USA?
    Bo ten prezio przyjezdza pohandlowac. USA chce, zeby Polska rozprowadzala gaz na Europe ale na razie nie cala.

  16. osoba prywatna said

  17. RomanK said

    Ad 14..
    ….$5.97 – per Million British Thermal Units….
    according to an assessment by PanEurasian Enterprises Ltd.,

  18. Przemko said

    cytat: „USA traktuje nas jak podbitą kolonie, a nas jak niewolników, których zadaniem jest jątrzenie przeciw Rosji, tej Rosji, która wyłazi z parszywych łap sześcioramiennych czyli spuścizny sowieckiej.”

    prawda ! ale nie cała… mamy też do spełnienia drugą rolę – coś o wiele gorszego… mamy być miejscem nowego osiedlenia chazarów z Israhella. te wyssane z brudnego pejsa 65 mld USD, to zapewne tylko takie przekomarzania (PL nie ma takich pieniędzy i uny o tym wiedzą) – NIERUCHOMOŚCI na ziemiach polskich – tego chcą – I JANKESKIE BYDLAKI IM TO DADZĄ!

  19. Maha said

    Ad. 7
    Panie Rob, kurwizja tvn 24 z lubością odnowotwała fakt że flaga polska ustąpiła miejsca chamerykańskiej, została ona postawiona po prawej stronie. Czysty kurewski wasalizm i w sprawach ważnych i w takich symboliczno-protokolarnych. Droższy gaz i złom od usrańców to też jest sukces całej wolnej i niepodległej czeciej RP.

    Jak wojska okupacyjne usrańskie przyjechały plugawic polską ziemię, to zauważyłem że nasie purpuraty na wyścigi pognały wiitać i kropić tych bandytów i mnie sie to z „Gott mit uns” skojarzyło i tak sobie pomyslałem kiedy przyjdzie taki czas, że będą za to przepraszać jak tamci i kajać się że oni nic nie wiedzieli, że to mądrość etapu była i takie tam bezwstydne dyrdymały..

  20. Peryskop said

    Re 19

    Żałosne, że purpuraty mieszają, a skruchę – jeśli – wyrażają z dużym opóźnieniem. W Rwandzie zabrało to im 22 lata.

    On November 20, 2016, the Catholic Church in Rwanda released a statement signed by nine bishops apologizing for the role of its members in the genocide of 1994.

    https://en.wikipedia.org/wiki/Religion_in_Rwanda

Sorry, the comment form is closed at this time.