Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Za i przeciw Trumpowi

Posted by Marucha w dniu 2017-07-07 (piątek)

Jak się okazuje mamy duży problem z oceną wizyty Donalda Trumpa. Każda opcja polityczna, w zależności od jej ideowego oblicza – co innego akcentuje. Jedni podkreślają, że „dowalił” Rosji, inni – wręcz przeciwnie – że adresował swoje wystawienie przeciwko Niemcom.

Jeszcze inni wpadają w zachwyt nad tym, ze pochylił się nad naszą historią wykazując zaskakującą wiedzę i nie popełniając gaf w stylu „polskie obozy śmierci” [Czyż za takie coś, za taki zaszczyt, nie warto Ameryce oddać serce i dupę? – admin].

Są też tacy, że przyjechał tylko po to, żeby wepchnąć nam wyroby amerykańskiego przemysłu zbrojeniowego i gaz. Poniżej przedstawiam garść opinii mich znajomych z facebooka, które odzwierciedlają tę mnogość ocen:

Andrzej Szlęzak:

I po wizycie prezydenta Donalda Trumpa w Polsce. Na tym można zakończyć podsumowanie tej wizyty. W wystąpieniu Trumpa wiele emfazy, patosu i innych ozdobników, chwytliwych gestów i przede wszystkim nawiązań do historii. Polacy to lubią. Polacy lubią się w tym wręcz wytarzać i Trump takie bajorko do wytarzania się zwłaszcza pisowskiemu ludowi stworzył. Poza tym kilka zdań o interesach dobrych dla Ameryki, czyli sprzedaż gazu i rakiet.

Poza tym żadnych korzyści dla Polski. Jeśli chodzi o „Międzymorze” to może być wsparcie, ale patronatu nie będzie.

Jakiś czas na wrażeniu po wystąpieniu Trumpa będzie można jechać. Potem będzie to, co było. W efekcie nie będzie większego antyrosyjskiego zaangażowania USA w Polsce i jak już napisałem przed kilku dniami „jak ten ch… zostaniemy z tym „Międzymorzem”. Donald Trump nie uwiódł mnie, bo nie ze starym endekiem takie numery.

Maciej Eckardt:

Plac Krasińskich. Trump: „Ameryka kocha Polskę i Polaków” , „Chcemy, aby Polska nie była zakładnikiem jednego dostawcy”, „Musimy walczyć z siłami, które chcą zagrozić kulturze i tradycji”, „Wierzymy w rodzinę”, „Chwalimy Polskę, że zakupiła system obrony Patriot”… Było powitanie Wałęsy (w tle gwizdy), o Cudzie na Wisłą, wrześniu 1939, Holocauście, Powstaniu w Gettcie, Powstaniu Warszawskim, 150.000 ofiarach tego powstania, o nieudzieleniu mu pomocy przez Związek Sowiecki, o Janie Pawle II, o Bogu… o terroryzmie…

Pomijając wątek handlowy, było to interesujące polityczne show. Ze wszystkich odwiedzających Polskę prezydentów USA, Trump chyba najpilniej przyswoił sobie koordynaty polskiej historii… Powiedzenie o niemieckich snajperach strzelających do polskich łączniczek Powstania Warszawskiego na dwie godziny przed wizytą w Niemczech, jakby nie patrzeć – doskonałe.

Résumé: Wystąpienie bez kartki i bez wpadki o „polskich obozach nazistowskich”. Ogromny postęp. Polacy usłyszeli to, co chcieli usłyszeć, Tramp powiedział to, co chciał powiedzieć. Wszyscy zadowoleni. O wizach, oczywiście, ani słowa

Arkadiusz Miksa:

Cieszę się, że żona aktualnego prezydenta USA jest Słowenką i tu was zaskoczę nie dlatego że jest Słowianką ale dlatego, że jest szansa, iż aktualny prezydent USA będzie pierwszym odróżniającym Słowenię od Słowacji 🙂 a tak poza tym przyjechał imperator do swojej zamorskiej prowincji pościemniać Polaków wiecznie łasych na puste komplementy.

Prof. Jacek Bartyzel:

Nie wchodząc w kwestie stricte polityczne, geostrategiczne, tym bardziej zaś gospodarcze, muszę stwierdzić, że w wymiarze aksjologicznym, podbudowanym także spojrzeniem na historię, przemówienie prezydenta D. Trumpa na Placu Krasińskich było wprost rewelacyjne; przeszło moje najśmielsze oczekiwania. W szczególności głęboko poruszające było wezwanie do obrony Boga, kraju, wartości i rodziny oraz zacytowanie tej majestatycznej aklamacji naszej pieśni „My chcemy Boga”.

Tego nie moglibyśmy usłyszeć od żadnego z brukselskich karzełków, ani nominalnie rządzących w Paryżu, Berlinie, Madrycie czy w innych stolicach europejskich: wprost przeciwnie – ich te słowa parzyłyby jak diabła woda święcona. Co więcej, wątpliwe jest nawet, by mowę tej treści wygłosił ten, którego dziś nazywają papieżem.

Taką mowę mógłby wygłosić natomiast chrześcijański cesarz Zachodu, wzywający do wojny świętej w obronie Christianitas i nie umniejsza tego fakt, że sam Trump ani nie jest katolikiem, ani jego osobiste życie nie może stanowić wzorca etycznego. Widać jednak, że wie, co jest fundamentem cywilizacji Zachodu, nieomal dobijanej już dzisiaj zarówno od środka, jak z zewnątrz.

Prof. Adam Wielomski:

W imprezie Trójmorza uczestniczyły kraje, które są członkami Unii Europejskiej i NATO. Nie było tam krajów byłego ZSRR wyjąwszy Litwę, Estonię i Łotwę, które są członkami NATO i Unii. Uczestnictwo w tego typu spotkaniu jest zdecydowanym akcentem jednak bardziej antyniemieckim niż antyrosyjskim. Dlaczego? Ponieważ są to kraje, które są traktowane przez Berlin jako ich sfera wpływów politycznych, a przede wszystkim jego ekspansji gospodarczej.

Udział Donalda Trumpa w takim szczycie świadczy o tym, że Stany Zjednoczone udzielają poparcia tego typu koncepcji budowania jakiegoś bloku w opozycji do Berlina. Czy ten blok uda się stworzyć, to już inna sprawa, bo pomiędzy tymi poszczególnymi krajami są różne sprzeczne interesy. Część z nich nie uważa Niemiec za potencjalne zagrożenie dla siebie, jak na przykład Czechy, Słowenia, Chorwacja. Ale sam fakt, że takie coś miało miejsce świadczy o tym, że jest to próba dezintegracji Unii Europejskiej i to się łączy z tym antyniemieckim wystąpieniem Donalda Trumpa w czasie jego przemówienia w Warszawie. (sputnik.pl)

I jak to podsumować?

Na pewno nie jest to wizyta, która można ocenić jednoznacznie. Sam fakt jej odbycia jest ważnym wydarzeniem politycznym, bez wątpienia wzmacniającym Polskę w jej sporze wewnątrz UE, a mniej z Rosją. W tej kwestii zgadzam się z oceną Adama Wielomskiego. Poza tym znamienny był brak w Warszawie Ukrainy, co dowodzi, że jest to ocena słuszna. Do tej pory Poroszenko był zawsze zapraszany, teraz musiał udawać, że nic się nie stało a jego nerwowy telefon do Merkel, która zapewniała go, że na szczycie G 20 nie zapadną żadne kluczowe decyzje dotyczące Ukrainy – jest ilustracją tego zdenerwowania.

Czy wobec tego koncepcja „Trójmorza” ma jakiś sens. To jest konstrukcja wykraczająca poza układ Grupy Wyszehradzkiej, ale idąca politycznie w tym samym kierunku. Obecność w tym układzie tylko krajów należących do UE i NATO i brak państwa należących kiedyś do ZSRR (oczywiście poza krajami bałtyckimi – protegowanymi USA) – zmniejsza ostrze antyrosyjskie.

Poza tym, w tym układzie co najmniej połowa państw jest nastawiona na współpracę z Rosją (Czechy, Węgry, Słowacja, Słowenia, Austria a nawet Chorwacja). Z punktu widzenia cywilizacyjnego państwa „Trójmorza” są cywilizacyjnie bardziej europejskie niż Europa zachodnia, czyli mniej dotknięte trądem liberalizmu ideologicznego. Już to samo w sobie jest wartością.

Jaka będzie przyszłość? Czy jest to tylko układ wewnątrz UE, czy też coś na kształt RWPG-bis, czyli starej koncepcji Lecha Wałęsy z początku lat 90. – zobaczymy. Można jednak wyobrazić sobie, że z czasem państwa te będą zmuszone wyjść z UE i zawrzeć jakiś sojusz z Rosją. Czy z błogosławieństwem Ameryki? Niewykluczone. Myślę, że taka konstrukcja nie byłaby obca Donaldowi Trumpowi.

Jan Engelgard
http://www.mysl-polska.pl

Komentarzy 31 to “Za i przeciw Trumpowi”

  1. Artur said

    Przyjechał w interesach, podlał sosem przyjaźni polsko amerykańskiej z pochlebstwem i w dobrym opakowaniu PR. Polactwo go pokochało. Ciekawe za co?? Jak zobaczymy bilans tej wizyty to i tak nie trzeźwiejemy. Gaz droższy, węgiel z Nevady?? i rakiety Patriot-szturchanie niedźwiedzia z FR. Trump i Ameryka się cieszy, bo znaleźli frajera między Rosją a Niemcami, którzy kupią coś drogo i będą szczekać na swojego sąsiada. Oj z tego narodu już nic nie będzie, za mało prawdziwych, myślących polaków.

  2. PaniWoźna said

    ad. 1

    To nawiejemy 🙂 Wojna orzeźwi machaczy flagami 🙂

  3. z prowincji said

    a ja skromny obserwator tego bloga (czasem się ośmielę na wpis) cytuję
    ” Ławrow ocenił po rozmowach, iż pokazały one, że prezydenci Rosji i USA kierują się „interesami narodowymi swoich krajów i rozumieją te interesy jako przede wszystkim poszukiwanie porozumień, które będą wzajemnie korzystne” – chciałbym tylko aby Polscy przywódcy i politycy kierowali się tym samymi nic więcej .

  4. JerzyS said

    Ciekawe kto Trumpowi napisał to przemówienie?
    Chodakiewicz, czy jakiś inny zespół duchopisaczy?

  5. Lara said

    Re 1

    A skąd taki autorytatywny wniosek, że go pokochało?!
    Polacy zadają sobie takie same pytania jak Pan w swoim komentarzu. Nie są w ciemię bici. I wbrew tym podrasowanym obrazkom w tv, moim zdaniem – większość z nich podeszła do tej wizyty z dystansem.

  6. Lara said

    Re 4

    Były ustawione dwa promptery, z których czytał. Ale trzeba przyznać, robił to bardzo umiejętnie.
    Tak, myślę, że Chodakiewicza udział był duży.

  7. Re: 1 Artur..
    Dokladnie tak. Interesy I jeszcze raz interesy….
    Do Polakow WOGOLE NIE DOCIERA, ze ponad 110 milionow Amerykanow zyje na „kartki”, a zydowski dollar jest na skraju bankructwa z dziesiatkami tysiacami firm I zakladow…Polacy w Polsce chca sluchac o bogatej „hameryce” I o jej „niezwyciezonej armii”….z bezwizowymi podrozami na „zarobek”…

    Durna wiara, ze Amerykanie nas obronia przed Rosja jest dokladnie taka sama jak w 1939 obronili nas Francuzi I Anglicy przed Niemcami…

    =================================
    jasiek z Toronto

    http://polskawalczaca.com

  8. stanislawp said

    JerzyS said
    2017-07-07 (piątek) @ 23:11:10

    Ciekawe kto Trumpowi napisał to przemówienie?
    Chodakiewicz, czy jakiś inny zespół duchopisaczy?
    ============
    re
    Alex Jones wspomniał ze D Trump ma swoje wizje…sugerując że jest wizjonerem…
    Nie wiem czy zauważyliście tego mocno naćpanego (prawie zawsze nawet publicznie)
    J-C Juncker… ten po Brexicie gadał publicznie, że komandorzy z galaktyk byli bardzo niezadowoleni.
    Ciekawe dlaczego nie leczy się z nałogów i z tych głosów od kosmitów.
    (egzorcyzmy mogłyby pomóc ale jest pewnie niewierzącym)

  9. RomanK said

    Panie Jasku….zdaje mi sie ze …wogole nic nie dociera…do nikogo…zwlaszcza do politykow, jak pan Engelgard i przez niego cytowane autorytety:-)))
    Zreszta nie tylko we Polsce:_))))pani Kanclerz –
    az sie za leb zlapala…i trwala tak przez parenascie minut…
    Po co komu Trojmorze…..co to komu pomoze..co z tego moze meic taki przecietny czytacz i pisatiel Mysli Polskiej czy Gajowki…
    ujjj po co on wogole cos mowil..mogl przeczytac z kartki:-)))))
    Panie Jasku .. Food Stamps to duza pomoc zwlaszcza dla ludzi z rodzinami i dziecmi…to duza pomoc dla rodzin pracujacych Amerykanych o niskich dochodach…a nie substytut. Na nim jest ok 20mln dzieci do lat 18…
    I zaden z nich jakos nei ucieka do Kanady:-)) a wrecz odwrotnie….

  10. Wieś Rządzi Światem said

    2016: Donald Trump w Białym Domu? Fogelman: to mogłoby rozbić system dwupartyjny w USA (http://www.tvn24.pl) https://fakty.tvn24.pl/fakty-z-zagranicy,61/prezydent-trump-fogelman-to-mogloby-rozbic-system-dwupartyjny-w-usa,637431.html

  11. Re: 8 RomanK
    Alez Panie Romku, ja tez nie zamierzam uciekac do USA I bynajmniej nie bede chwalil Kanady jak Pan Hameryki.
    I tu I tam jest totalny syf I mogila bez wzgledu na zapatrywania I przekonania, ale z rachunku ekonomicznego.
    Tam gdzie pojawili sie zydzi, to zostawiaja po sobie ruiny I zgliszcza I obywateli na zasilkach…a zadluzenie wobec lichwiarzy wciaz rosnie, bez wzgledu czy komus sie to podoba czy nie.

    Zadluzenie USA jest w granicach 240-250 bilionow (trylionow) dolarow a Kanady na ok. 3 bilionow (trylionow) dolarow …
    Ludnosc: USA – ok. 360 milonow obwateli plus – Kanada ok. 30 milionow obywateli plus (nielegalni)

    Alez oczywiscie ze USA jest bogatsze w/g b.clintona, ktory powiedzial, „ze bogactwo panstwa okresla sie po jego zadluzeniu…”…
    No to pewnie jest to USA bardzo bogate I dlatego obywatele USA bogato odbieraja „kartki” na „miche”…

    Ciekawi mnie, dlaczego tylu Amerykanow pracuje w Toronto…Pewnie z milosierdzia dla Kanady…jczykow…
    ==================================
    jasiek z Toronto

    http://polskawalczaca.com

  12. Wieś Rządzi Światem said

    Trump przyjechał do Polski z konkretną propozycja i trzeba ją brać bo innej nie ma. Nie po to, żeby stać się „drugim Portoryko” tylko po to, żeby budować własną siłę. Pax Americana ma opierać się na tym co jest fundamentem zdrowego narodu czyli rodzinie, na wartościach moralnych itd itp

    Jakiej Polski chcą Niemcy widzimy, Rosja w ogóle nie ma zdania w domyśle, pasuje jej obecne status quo (czy na zawsze nie wiadomo, ale jedynym sygnałem jaki dociera do Polski ze wschodu sa pogadanki Dugina nt Eurazji a ta ma opierać się na Paryżu, Berlinie, Moskwie i… Tokio. O Polsce nie ma słowa.)

    Tyle leży na stole do którego zaprasza Polaków (bo to przemówienie nie było skierowane do obecnego rządu) Trump. Można od niego wstać i wrócić na zmywaki Londynu i szalety Berlina.

    Czy to dużo czy mało? Wszystko jest wypadkową siły jaką jest Polska w stanie skumulować. Na tyle nas dzisiaj wyceniają, ale z pewnością jest to szansa, bo duzi wzięli sie za bary na poważnie, wielkie siły będą/są angażowane i przede wszystkim trzeba nie dać się im rozjechać, a najlepiej byłoby przesunąć się w kierunku jaki leży w polskim, ponadczasowym interesie: własne suwerenne państwo, własny suwerenny bank, własne suwerenne media.

    USA chcą wstawić but między drzwi i widza nas w tej roli. I nie ma co wybrzydzać, bo prędzej czy później, ale na pewno dogadaja się z Rosją przeciw Chinom i wcale bym się nie zdziwił gdyby ostatecznie ten cały Jedwabny Szlak powstał ale w ramach Pax Americana.

    To wszystko co teraz jest to negocjacje.

  13. revers said

    Jak to bywalo w koloniach nie Polin, pare swiecidelek, zel na wlosach, polityczny show i public relation, dal tubylcom radosc, a wizy do naczelnej guberni nadal czekaja w kolejce.
    .

  14. revers said

    A teraz do kasy, gdzie jest moj gruby portfel …

  15. MoszeKantor said

    Pie……ol sie Frajerze za wielkiej wody.Tylko polsko =jezyczny motloch (zydostwo) ktory rzAdzi tym durnym narodem.Mowi ze wszystko ;cool.Ale nie dla nas POLAKOW.
    MIMO WSZYSTKO.

  16. markglogg said

    Ot, jeszcze coś ciekawego znalazłem, w starych moich papierach, nt. aktualnych propozycji Trumpa-Drumpha dla Polski jako Centrum Trójmorza:

    To już na początku 1990 roku w Gazecie Krakowskiej (redaktorem naczelnym był wtedy Andrzej Urbańczyk, nagle “utopiony” na Krecie w r. 2000 gdy miał zostać rzecznikiem prasowym SLD po zwycięstwie tej partii w wyborach) ja napisałem, że POLSKA TO BĘDĄ “OKOPY ŚWIĘTEJ TRÓJCY” AGRESYWNEGO CIEMNOGRODU (ze sztuki Zygmunta Krasińskiego) USTAWIONE ZARÓWNO PRZECIW ZSRR (wówczas jeszcze istniejącemu) jak i bezbożnemu Zachodowi.

    W tym mym tekście sprzed 27,5 lat wystarczy podstawić zamiast “Neoliberalna (czy mówmy to otwarcie, być może już wkrótce neofaszystowska) Polsko-Czecho-Słowacja na wschodniej granicy EWG mogłaby stanowić doskonały przyczółek da nowoczesnego agresywnego Ciemnogrodu”, to CENTRUM TRÓJMORZA OPARTEGO O WARTOŚCI BÓG, RODZINA, WŁASNOŚĆ i mamy to co mamy – czyli dokładnie to co “BÓG” (w formie USA) i “FAMILY” (to “Rodzina” Deep State rządzącego USA) w imię WŁASNOŚCI (Korporacji USA) dla NAS przewidziały już ponad ĆWIERĆWIECZEM!

    I czyż nie jestem PROROKIEM DZIEJÓW XXI WIEKU?

    https://wiernipolsce.files.wordpress.com/2017/07/wizytc3b3wka-2-mg.jpg?w=300&h=109

  17. Bogaty Miś said

    ad5
    Pani Laro, ciekaw jestem jaki procent Polaków nie jest bitych w ciemię, wg. Pani ? Dla mnie jest to jedna z kluczowych spraw. Oczywiście ma Pani rację, że media biły pianę, ale jak Pani udowodni, że „większość” Polaków podeszła z dystansem?
    ad8:
    Pan Roman ma rację, że profesorowie dali się otumanić. Dosłownie wszystko USrael zrobi, aby kontrolować przestrzeń pomiędzy Rosją a Niemcami, bo jest to jeden z ważniejszych elementów w rozgrywce z Rosją, aby ją popchnąć do wojny z Chinami.
    Więc Pani Laro, jaki procent Polaków to nie idioci polityczni, wg. Pani (jakieś dowody, przesłanki) ?

  18. Pinxit said

    To wszystko moze i racja. Ale najwazniejsze dla USA jest wbicie klina miedzy Rosje i Niemcy tzw. Trojmorzem- calkowicie pod kontrola USA!!!
    Tym klinem ma byc znowu Polska??
    Czy mysmy tego juz nie brali?
    Z miernym skutkiem.
    Nikt z Zachodu do Polski nie przyjezdza z milosci do nas.
    A w ogole ostatnio to przyjezdzaja takie Obamy, Trumpy…

    Na pogrzeb polskiego prezydenta nie przylecial nikt znaczny z Zachodu. Byla mgla nad Berlinem i Francja, Nowym Jorkiem i Londynem…Bruksela

  19. ? said

    „O wizach, oczywiście, ani słowa”

    A po ch… komu te wizy? Żydomedia wtłaczają Polakom, jakby im były wizy do usa potrzebne. a po co?

  20. ? said

    Re 16: „redaktorem naczelnym był wtedy Andrzej Urbańczyk, nagle “utopiony” na Krecie w r. 2000 ”

    Urbańczyk miał zostać kandydatem SLD w wyborach an prezydenta Krakowa. Po „utopieniu” kandydatem został Majchrowski. Więcej o tej bardzo ciekawej historii tutaj:

    Którejś nocy wręcz śnił mi się ten artykuł. I wtedy zobaczyłem przed sobą Andrzeja Urbańczyka – zmarłego w 2001 roku polityka SLD.
    Urbańczyk chciał mi coś we śnie powiedzieć, ale nie rozumiałem jego słów.
    Po przebudzeniu zastanowiłem się nad sensem tego snu.

    Andrzej Urbańczyk był w 2001 roku murowanym kandydatem SLD w wyborach na Prezydenta Krakowa.
    SLD był wtedy u szczytu władzy i popularności więc było prawie pewne, że Urbańczyk zostanie prezydentem Krakowa.
    I nagle zdarzył się wypadek. Utonął podczas urlopu w Grecji choć był świetnym pływakiem
    Po jego śmierci to Jacek Majchrowski dostał poparcie SLD i wystartował w wyborach na Prezydenta Krakowa.
    Jak wiadomo – wygrał wybory i rządzi do dziś.

    W związku z osobą Majchrowskiego pojawiają się dziwne zgony. Honorowy dawca krwi umiera na chorobę krwi. Doskonały pływak tonie…
    To wszystko wygląda na robotę operacyjną służb specjalnych.
    Zadziwiającą zbieżność faktów spostrzeżemy w momencie – gdy uświadomimy sobie że kolegą i doradcą Jacka Majchrowskiego jest gen. Tadeusz Rusak –
    były naczelnik krakowskiej delegatury UOP, a następnie szef WSI. Kiedy Rusak stracił pracę w WSI, Majchrowski przyszedł mu z pomocą. Zatrudnił go na stanowisku dyrektora Wydziału Ludności i Zarządzania Kryzysowego. Najistotniejsze jest to, że do 1990 Rusłak był wykładowcą i zastępcą kierownika Zakładu Taktyki Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Chemicznych w Krakowie. A czym się zajmują wojska chemiczne?
    http://zaprasza.net/a.php?article_id=31327

  21. Siekiera_Motyka said

    Złota Pani postawiła Trumpka na swoje miejsce, na bok.

    http://www.newsweek.com/g20-photo-trump-merkel-macron-633358

    Ad. 20 – Bardzo ciekawe !!!!

  22. RomanK said

    ad 12.. Panie WSI….mysli pan , ze tu ktos cos z tego rozumie – co pan napisal?
    Mysli pan, ze rozumieja dlaczego wrzask neoconow CNN et kahilla, w tej samej tonacji co i redaktorow „NIE”, ktorym dano zlob Sputnika…wspolgra zupelnie nieprzypadkowo????
    Pan jest optymista:-))))
    Pan zapomnial, ze tzw sarmacja nie liczy sie z faktami…ale je tforzy z niczego, na podstawie niczego, i uzasadnia niczym… czyli wlasnym rozumem i gembokiem intelektem :-))))popierajonc tylko i wyoncznie poglondy frondy gupszych od siebie samego:-))))

  23. JerzyS said

    Jared Kushner jest wnukiem Żydów, ofiar Holokaustu, którzy przybyli z Polski do USA w 1949 roku.

    Ivanka Trump i jej mąż są w Polsce. Kim jest Jared Kushner?
    06.07.2017, godz. 11:03

    http://www.se.pl/wiadomosci/polityka/ivanka-trump-i-jej-maz-sa-w-polsce-kim-jest-jared-kushner_1007476.html

    Ivanka Trump pojawiła się w Polsce wraz ze swoim mężem, Jaredem Kushnerem – milionerem, biznesmenem i bliskim współpracownikiem Donalda Trumpa. To właśnie m.in. dzięki niemu Trump wygrał wybory prezydenckie w USA. Kim jest Jared Kushner?

    Ivanka Trump i Jared Kushner przylecieli do Polski w środę, 5 lipca wraz z Melanią i Donaldem Trump. Ivanka Trump i Jared Kushner są małżeństwem od 2009 roku. Mają trójkę dzieci. Kim jest mąż Ivanki Trump? Jared Kushner jest amerykańskim inwestorem i biznesmenem. Zięć Donalda Trumpa jest synem twórcy firmy deweloperskiej Kushner Companies, Charlesa Kushnera oraz wnukiem Żydów, ofiar Holokaustu, którzy przybyli z Polski do USA w 1949 roku. Brał czynny udział w kampanii prezydenckiej Donalda Trumpa. Zajmował się wówczas mediami społecznościowymi. Wielu twierdzi, ze gdyby nie zaangażowanie Jareda Kushnera, Donald Trump mógłby ponieść klęskę w wyborach. Donald Trump po wygranej kampanii powiedział o swoim zięciu, że „był ogromnym atutem i zaufanym doradcą”. W 2017 został mianowany na doradcę ds. umów handlowych i Bliskiego Wschodu w gabinecie Donalda Trumpa

  24. RomanK said

    „ze bogactwo panstwa okresla sie po jego zadluzeniu…”…
    Czego pan tu nie rozumie panie Jasiu…???
    TO pan ksztalci niewyedukowanych ekonomicznie , ze obecnie pieniadz ma paryttet dlugu….
    Zatem im wiecej pieniedzy tym wiecej dlugu…jesli bogactwo oceniamy pieniadzem- to im bardziej zadluzony tym ma wiecej pieniedzy…Oczywiscie pozyczonych. A dzis innych nie ma…BO kazdy pieniadz powstajke jak dlug…obligacja do jego splaty:-)))
    Gdyby pieniadz mial pokrycie w zlocie..to pozyczajacy ma prawo zabrac parytety w zocie- jesli nie oddaje sie mu pieniedzy….A skoro w dlugu… to prosze isc i zabrac swoj dlug- parytet:-))))
    Zna pan- panie Jasiu to przyslowie- Ucol Morcin- Morcina…????

  25. markglogg said

    Ad mego wpisu @16

    „Zachodnia Cywilizacja Wali się” – może się i wali ale nie w Polsce. W przeciwieństwie od Zjednoczonych Niemiec RAK TPD (Technika-Pieniądz-Dupa maskowana prze hasło Trumpa ‚Bóg-Rodzina-Własność’) jest WYJĄTKOWO ZDROWY.

    Ot co napisał mój młodszy kolega dr. hab. z Paryża Bruno Drweski komentując me przypomnienie tekstu „Co jest grane” w Gazecie Krakowskiej sprzed 27,5 lat w którym prognozowałem że POLSKA TO BĘDĄ “OKOPY ŚWIĘTEJ TRÓJCY” AGRESYWNEGO CIEMNOGRODU (ze sztuki Zygmunta Krasińskiego) USTAWIONE ZARÓWNO PRZECIW ZSRR (wówczas jeszcze istniejącemu) jak i bezbożnemu Zachodowi.

    A oto dzisiejsza opinia dr hab. Drweskiego z Paryża:

    Tak, strategicznie to to. Polska ma byc klinem miedzy Rosja/Eurazja a Niemcami.

    W interesie globalnego kapitalizmu amerykanskiego skloconego z narodowym kapitalizmem niemieckim no i narodowym rosyjskim.

    W interesie neoprotestantyzmu i sionizmu przeciwko teologiom wyzwolenia, tradycyjnego katoliczymu, prawoslawia, Eurazji, Chinom oraz socjalizmu i spolecznie postepowych trendow oswieceniowych jednoczesnie.

    (…) Pierwsza przegrana bitwa dla Polski byla Nordstream zamiast gazociag przez Polske, druga byla kiedy Warszawa nie forsowala baze przeladunkowa na Slasku na koncu linii kolejowej szerokotorowej …a teraz dalej w kierunku samobojstwa (…)

    Polska po kolei przegrala wszystkia atuty jakie miala od 1989 r. ba!!! zrezygnowala z wszystkich atutow wczesniejszej wlasnej polityki rapackiej i po-rapackiej…. W tej dziurze, przyroda nie znoszac prozni zainstalowal sie Lukaszenka ktory, przyroda nie znoszac prozni, przejal role posrednika, stad Minsk 1 i Minsk 2 …i Warszawa 0.

    Bruno

    A jeszcze młodszy dr Gracjan Cimek do tego wykazu „osiągnięć II RP” dodał:

    Polska jest jednym z ostatnich wiernych wobec kursu jednobiegunowego USA. I może chodzić o utrzymanie własnego pionka w regionie, a nie od razu rozpoczęcie III wojny światowej. Skoro jest tu tylu chętnych, to dlaczego nie? A jeszcze opylimy węgiel, gaz i broń ! Jak powiedziała po przemówieniu Trumpa realnie wzruszona Beata Szydło „Polska jest jednym z gwarantów pokoju światowego” (Sic!)

    2. W interpretacji roli Polski trzeba uwzględnić rolę Watykanu, który ma tu przecież dużo do powiedzenia, a także w Chorwacji, nieprzypadkowo drugiego filara Trójmorza. Tymczasem na spotkaniu w Polsce nie było prezydenta Czech, Węgier i Austrii. „Sojusznik” z Budapesztu ostentacyjnie podpisał umowę na dostawy gazowe z Gazpromem dzień wcześniej.

    3. Przemówienie zarówno w formie jak i treści było po prostu „kiczowate”. Gdyby wygłosił je Bush w 1990 to patos , heroizm i narracja o wartościach: bóg, rodzina , duma można jeszcze zrozumieć w ramach „ducha czasu”; ale obecnie brzmiało jak farsa. Ponoć jego autorem jest prof. Chodakiewicz, Polak z pochodzenia, amerykański przedstawiciel naukowy i inny z działania https://pl.wikipedia.org/wiki/Marek_Jan_Chodakiewicz

  26. Niktoś said

    .http://www.conspiracyplanet.com/images/trumpwedding.jpg

  27. Lara said

    Re 17
    Po prostu słuchałam, co na ten temat mówili moi znajomi. Także trudno mi podać procent nie-idiotów. Ale czym właściwie ma nam imponować Ameryka i Trump?
    Umieliśmy zawsze przelać krew za Ojczyznę i czy są nam potrzebne słowa Trumpa na potwierdzenie tego faktu?
    Zbyt nachalne było to szermowanie symboliką powstańczą. Czuło się w tym wszystkim socjotechnikę.
    Drażniła hipokryzja Trumpa.
    On mówi o Bogu? Facet, który zmieniał sobie kolejne żony? To co on może wiedzieć o wierności, o lojalności?
    Ogólnie – stawiał Polskę za wzór Europie Zachodniej. Tylko że teraz nasza religijność, nasza mentalność, nasze wartości są raczej bliższe Wschodowi. Bo tam zachowała się jakaś duchowość ludzi, ich więź z Bogiem; margines obyczajowego zepsucia jest wąski.
    Trump nie czuje Europy, zmian, jakie w niej zachodzą.
    No i kwestie gospodarcze. Mamy zrywać kontakty z Rosją i lukę po nich wypełniać kontraktami z Ameryką? Ze względu na ogromną odległość i niekorzystne dla nas ceny – to nie jest niemożliwe, ale tchnie absurdem.
    Myślenie wielu moich znajomych podąża tym torem. Dlatego ja jakiegoś szczególnego entuzjazmu dla tej wizyty nie zaobserwowałam.
    Oczywiście to był taki piękny teatr. Przylecieli. Cały dwór niemal. Zajęli dwa piętra w Marotcie. Melania naprawdę piękna, zniewalająca uśmiechem. Przyciągało to uwagę – owszem.

  28. Re: Artykul…
    Abysmy sobie „dupy nie szklili” lukrowanym Trump’em to polecam zapoznac sie z doskonalym komentarzem p. Artura z Gajowki:


    Artur said
    2017-07-07 (piątek) @ 21:39:41
    Przyjechał w interesach, podlał sosem przyjaźni polsko amerykańskiej z pochlebstwem i w dobrym opakowaniu PR. Polactwo go pokochało. Ciekawe za co?? Jak zobaczymy bilans tej wizyty to i tak nie trzeźwiejemy. Gaz droższy, węgiel z Nevady?? i rakiety Patriot-szturchanie niedźwiedzia z FR. Trump i Ameryka się cieszy, bo znaleźli frajera między Rosją a Niemcami, którzy kupią coś drogo i będą szczekać na swojego sąsiada. Oj z tego narodu już nic nie będzie, za mało prawdziwych, myślących polaków.
    =================================
    zapodal
    jasiek z Toronto

    http://polskawalczaca.com

  29. Yagiel said

    Po pięknym dniu (choc powietrze ciężkie typu ‚cisza przed burzą’) czytam nocną porą powyższe opinie i dorzucę jeszcze tę:
    może zwróciliście swego czasu uwagę na OPOKĘ W KRAJU Macieja Giertycha – kto on, wiecie. Chodzi mi o jego tekst na rocznicę Grunwaldu’1410 (lipiec’2014) „Teoria Grunwaldu”, z początkowym zdaniem:
    „Wszyscy wiemy, że w r. 1410 odbyła się wielka bitwa pod Grunwaldem, w której Polska wraz z sojusznikami (Litwą, oddział czeski Żiżki itd.) pokonała Zakon Krzyżacki.” – Chwała Jagielle? Niekoniecznie, bo… wygraliśmy bezkrwawo! Za mądrze, za sprytnie (np. dwulicowość jaszczurkowców) – właściwie bez ofiar własnych Polaków: ginęli Litwini, Rusini z pułków smoleńskich, Czesi, Tatarzy… A przecież dla ludzi poglądów Macieja Giertycha czy biskupów wawelskich mamy, Polacy, przede wszystkim krwawić. Dlatego w Naszym udziale w I wojnie, tj. II Grunwaldzie, podkreślił on, wydobył z niepamięci wiersz propagujacy – uwaga – wzajemne zabijanie się Polaków: „Rozdzielili nas, mój bracie”. W tym wierszu wybita jest myśl czy raczej wyznanie wiary:
    ” że TA, CO NIE ZGINĘŁA,
    wyrośnie z naszej krwi.”
    Czy tu chodzi o Polskę? Wątpię – w Hymnie mamy „Jeszcze Polska nie zginęła/Póki my żyjemy”, nie: póki krwawimy…
    Dlaczego stary Giertych wkrótce po aneksji Krymu przypomina tę, jak sądzi, powinność Polaków: krwawić! Dlaczego Kaczyńscy z Macierewiczem też uparli się czcić klęski nasze krwawe, np. Powstanie Warszawskie… katastrofę smoleńską? Ważniejsze krwawić, niż wygrać? Krwawić, nie mysleć?
    I dlaczego – świeżo brzmią w uszach słowa Trump’a – prezydent USA właśnie tę lekcję zadał nam właśnie do odrobienia ponownie: Wy tak pięknie walczycie, tak krwawo! Polacy – brońcie krwawo cywilizacji! Tej, co wyrośnie albo odmłodzi się z naszej krwi? – Senk Ju, Myster Prezydent, Nie! Źle mi się kojarzą smakosze naszej krwi… Wolę pomyśleć, pomyśleć i porozmawiać.
    Macie Państwo pomysły, o jaką wiarę tu chodzi, o ofiary dla Kogo? Co to za „TA, CO NIE ZGINĘŁA”?
    (I mam nadzieję, że przeczytacie to rano, wyspani…)

  30. Wieś Rządzi Światem said

    @22 RomanK Duzi podpuszczają małych, żeby bili się w ich imieniu, a ponad ich głowami się normalnie, bez emocji i epitetów dogadują. Tak było jest i będzie i taki punkt widzenia i zrozumienia politycznej rzeczywistości powinien być powszechny. A co mamy?

    „Wyzywanie” Polski od „Portoryków” i obrażanie się na naród (poza tym, że to już zgrana płyta, Michnik wyłowił wszystkie ryby z tego stawu i zdaje się idzie bankrutować), że zły taki i że na lepszy „We-the-people” zasługujemy.

  31. Lara said

    Re 29
    Bardzo dobrze to Pan ujął.
    Mówił (czytał) o oporze powstańców na posterunkach w Śródmieściu. A czy zdaje sobie sprawę z tego, jaką apokalipsą dla Miasta i jego ludności stała się ta walka?
    Moim zdaniem – nie miał i nie ma pojęcia.
    I byliśmy zdani wyłącznie na własne siły, by podnieść się – materialnie, populacyjnie, emocjonalnie – z tej tragedii.
    Miasto czci swoich bohaterów, jednak powtórki nie chce. To samo katastrofa smoleńska. Z całym szacunkiem dla jej ofiar, dla bólu rodzin. Mija od niej 7 lat. Pora, by ta rana zaschła.
    Uderzył w czułe struny naszego patriotyzmu. To na pewno wzruszyło. Ale gdzieś z tyłu głowy, od razu cisnęła się refleksja – jaką Pan tu wyartykułował.

Sorry, the comment form is closed at this time.