Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Albert Pierrepoint: żywot ostatniego kata Zjednoczonego Królestwa

Posted by Marucha w dniu 2017-07-08 (sobota)

Albert Pierrepoint (1905-92) już jako dziecko świetnie wiedział, kim chce zostać. Gdy miał 11 lat, napisał w wypracowaniu szkolnym: Kiedy opuszczę szkołę, zostanę oficjalnym katem.

Marzenie nie było przypadkowe – tym fachem zajmowali się jego ojciec i wuj. Pierrepoint jako angielski kat powiesił 400-600 osób, w tym 202 hitlerowskich zbrodniarzy.

W filmie [„Pierrepoint – ostatni kat” – admin] marszałek Bernard Montgomery, słynny brytyjski dowódca z czasów drugiej wojny światowej, mówi do Pierrpointa o skazańcach: „Rosjanie postawiliby ich pod ścianą, Amerykanie pozwoliliby im dyndać na linie przez pół godziny. Pan stosuje znacznie bardziej wyrafinowane metody. Jest pan odpowiednim człowiekiem. Chcę, aby świat wiedział, że nasze egzekucje są najskuteczniejsze i najbardziej humanitarne”.

Po powrocie do domu bohater mówi do żony: „To moja chwila. Jestem numerem jeden”. I tak rzeczywiście było.

Po egzekucjach w niemieckim Hamelin, gdzie wykonał wyroki m.in. na członkach załogi obozu koncentracyjnego Bergen-Belsen, stał się rozpoznawalny w Wielkiej Brytanii. Fotoreporterzy wystawali pod jego oknami, ludzie na ulicy poklepywali go po plecach i składali gratulacje, rozpisywała się o nim prasa.

W filmie Adriana Shergolda Pierrepoint został pokazany jako człowiek bez charyzmy i niezbyt przebojowy – nawet z inicjatywą umówienia się na pierwszą randkę musiała wyjść jego przyszła żona.

Na co dzień wiedzie monotonne życie dostawcy warzyw w robotniczej dzielnicy Manchesteru i dopiero podczas szykowania się do egzekucji staje się skupiony, pewny siebie i energiczny. Musi w kilka chwil ocenić wzrost, wagę i grubość karku, by linę do wieszania ustawić na odpowiedniej wysokości. Dzięki doskonałemu wyczuciu straceniec po przełączeniu zapadni nie dusi się, lecz umiera natychmiast wskutek oddzielenia drugiego i trzeciego kręgu szyjnego.

„Nas nie obchodzi, co oni zrobili. To ludzie, którzy mają umrzeć. Tyle musimy wiedzieć. Kiedy ze mną pracujesz, skupiasz się na ich wzroście, wadze i kondycji fizycznej. Wtedy wykonamy zadanie szybko i skutecznie” – mówi do oficera, który chciał opowiedzieć mu o zbrodniach popełnionych w Bergen-Belsen.

Po egzekucji Pierrepoint osobiście myje i przebiera ciała, uznając, że po śmierci należy im się szacunek i delikatność. Protestuje, gdy brakuje trumny i jednego z nazistowskich oprawców chce się pochować na noszach.

W latach 50. w Wielkiej Brytanii podejście do kary śmierci zaczęło się zmieniać. Głośnym echem odbił się proces Ruth Ellis w 1955 r., która zamordowała w afekcie niewiernego kochanka. Pod petycją o jej ułaskawienie podpisało się 50 tys. osób. W filmie rozwścieczony tłum opluwa szyby samochodu, którym na egzekucję jedzie Pierrepoint.

Pół roku później numer jeden wśród katów odszedł na emeryturę, choć przełożeni prosili, by ponownie rozważył swoją decyzję. Zajął się prowadzeniem pubu w pobliżu Preston. Ellis była ostatnią kobietą skazaną na śmierć w Wielkiej Brytanii – w 1964 r. ostatecznie zrezygnowano tam z wykonywania kary głównej. Owoc mojego doświadczenia miał gorzki posmak. Kara śmierci jest w mojej opinii niczym innym jak zemstą – napisał Pierrepoint w 1974 r.

Za http://wyborcza.pl [Ręce umyliśmy i poddali dezynfekcji. – admin]

Jeszcze trochę informacji z Wikipedii:

Albert Pierrepoint (ur. 30 marca 1905 w Bradford, w dzielnicy Clayton, zm. 10 lipca 1992 w Southport) – brytyjski kat, Naczelny Kat Zjednoczonego Królestwa w latach 1941-1956.

Pochodził z rodziny katów zamieszkałej w Yorkshire. Jego ojciec Henry Pierrepoint (1874-1922) został katem w wieku 25 lat (1901) i w ciągu 9 lat wykonał 107 egzekucji zanim został zdymisjonowany w lipcu 1910 za stawienie się na miejsce jednej z nich pod wpływem alkoholu.

Starszy brat Henry’ego i stryj Alberta, Thomas Pierrepoint (1870-1954) w ciągu 37 lat wykonał ponad 300 egzekucji i zrezygnował z zawodu dopiero w wieku 76 lat.

Albert bardzo wcześnie postanowił pójść w ślady ojca i stryja. W wieku 11 lat w jednym ze szkolnych wypracowań napisał: „Kiedy skończę szkołę, będę pracował jako naczelny kat”. W roku 1932 mając 27 lat, po tygodniu ćwiczeń z obciążonymi workami i manekinami, Albert Pierrepoint został asystentem swojego stryja Thomasa.

Podczas II wojny światowej w więzieniu wojskowym w Shepton Mallet wykonał 16 wyroków na amerykańskich żołnierzach skazanych za morderstwa i gwałty.

Jego pierwszą egzekucją wykonaną po otrzymaniu nominacji na naczelnego kata Zjednoczonego Królestwa w roku 1941 było powieszenie gangstera Antonio Manciniego w więzieniu Pentonville w Londynie.

Po procesach norymberskich został potajemnie przewieziony przez brytyjskie władze wojskowe do Niemiec, gdzie powiesił ok. 200 nazistowskich zbrodniarzy wojennych. Wtedy też, wbrew jego woli, odtajniono jego personalia, a brytyjskie gazety zamieściły szereg artykułów wychwalających jego profesjonalizm i staranność, z jaką wykonywał wyroki na sprawcach holokaustu.

Pierrepoint był katem o największej w historii Wielkiej Brytanii udokumentowanej liczbie wykonanych wyroków kary śmierci. W latach 1932-1956 powiesił 433 mężczyzn i 17 kobiet. Był również wykonawcą najszybciej wykonanego wyroku. James Inglis, 29-letni zabójca prostytutki został przez niego powieszony 8 maja 1951 w więzieniu w Manchesterze w ciągu zaledwie 7 sekund od momentu wyprowadzenia z celi.

Mylnie bywa określany mianem ostatniego kata Wielkiej Brytanii, gdyż ostatnie wyroki śmierci przez powieszenie zostały wykonane 13 sierpnia 1964 przez Harry’ego Allena i Roberta Leslie Stewarta. Był jednak ostatnim noszącym tytuł Naczelnego Kata Zjednoczonego Królestwa.

[Był to tytuł grzecznościowy. W Zjednoczonym Królestwie oficjalnie nie istniała taka funkcja – admin]

Niektóre egzekucje – kobiety:

  • Irma Grese – powieszona 13 grudnia 1945 w więzieniu w Hameln – SS-Aufseherin, funkcjonariuszka SS, w hitlerowskich obozach koncentracyjnych Ravensbrück, Auschwitz-Birkenau i Bergen-Belsen zwana „piękną bestią”. Najmłodsza (22 lata) nadzorczyni obozowa skazana na śmierć w procesach norymberskich.
  • Johanna Bormann – powieszona 13 grudnia 1945 w więzieniu w Hameln – jedna z najokrutniejszych strażniczek w obozie w Oświęcimiu-Brzezince zwana „kobietą z psami”.
    Elisabeth Volkenrath – powieszona 13 grudnia 1945 w więzieniu w Hameln
    Grete Bösel – powieszona 2 maja 1947 w więzieniu w Hameln – SS-Aufseherin w nazistowskim obozie koncentracyjnym Ravensbrück, skazana na karę śmierci przez brytyjski Trybunał Wojskowy w pierwszym hamburskim procesie załogi Ravensbrück (trwającym od 5 grudnia 1946 do 3 lutego 1947).
  • Dorothea Binz – powieszona 2 maja 1947 rano o godzinie 9:01, jedna z najokrutniejszych nadzorczyń SS (SS-Aufseherin) pełniących służbę w nazistowskich obozach koncentracyjnych, skazana w pierwszym procesie załogi Ravensbrück w 1946.
  • Elisabeth Marschall – powieszona na początku maja 1947, główna nadzorczyni SS w obozie koncentracyjnym Ravensbrück.
  • Vera Salvequart – powieszona 26 czerwca 1947 w więzieniu Hameln, pielęgniarka, kapo w obozie Ravensbrück, skazana w pierwszym procesie załogi Ravensbrück w 1946.
  • Ruth Neudeck – powieszona 29 lipca 1948, główna nadzorczyni SS w obozie koncentracyjnym Ravensbrück.
  • Emma Zimmer – powieszona 20 października 1948.
  • Ida Schreiter – powieszona 20 października 1948.
  • Ruth Ellis – powieszona 13 lipca 1955 w więzieniu Holloway w Londynie – ofiara trzeciego z kontrowersyjnych wyroków, który wykonano mimo petycji o jej ułaskawienie podpisanej przez ponad 50 tys. Brytyjczyków. Ostatnia kobieta, którą powieszono w Wielkiej Brytanii. Na motywach historii jej życia powstał film Taniec z nieznajomym (Dance with a Stranger) (1985).

Mężczyźni:

  • Josef Kramer – powieszony 13 grudnia 1945 w więzieniu w Hameln – komendant obozu koncentracyjnego Bergen-Belsen nazywany „bestią z Bergen-Belsen”;
  • John Amery – powieszony 19 grudnia 1945 – brytyjski antykomunista, twórca brytyjskiej jednostki Waffen-SS – Wolnego Korpusu Brytyjskiego. W opublikowanych przez Pierrepointa wspomnieniach określony jako „najodważniejszy człowiek, którego kiedykolwiek powiesił”. Idąc na szafot swojego kata powitał wyciągnięciem ręki i słowami: „Panie Pierrepoint, zawsze chciałem pana poznać, choć oczywiście nie w takich okolicznościach…”.
  • William Joyce – powieszony 3 stycznia 1946 w więzieniu w Wandsworth – amerykański faszysta, spiker propagandowych angielsko-języcznych audycji nadawanych przez nazistowską rozgłośnię Radio Hamburg, określany pogardliwie jako Lord Haw-Haw;
  • John George Haigh – powieszony 10 sierpnia 1949 w więzieniu w Wandsworth – seryjny morderca, który dla zatarcia śladów rozpuszczał ciała swoich ofiar w kwasie.
  • Timothy John Evans – powieszony 9 marca 1950 w więzieniu Pentonville w Londynie – ofiara drugiego z trzech najbardziej kontrowersyjnych wyroków w powojennej historii Wielkiej Brytanii. Niesłusznie skazany za zabójstwo córki. Zbrodni tej w rzeczywistości dokonał sąsiad Evansa – seryjny morderca John Reginald Christie, który również został powieszony przez Pierrepointa. Evans został pośmiertnie oczyszczony z zarzutu zamordowania córki w 1966.
  • James Corbitt – powieszony 28 listopada 1950 w więzieniu Strangeways w Manchesterze – bliski znajomy Alberta Pierrepointa i stały klient prowadzonego przez niego wraz z żoną Anne pubu Help The Poor Struggler w Oldham, gdzie Pierrepoint organizował dla stałych bywalców śpiewane wieczory. Skazany na karę śmierci za zamordowanie w przypływie zazdrości swojej przyjaciółki. Noc zabójstwa Corbitt spędził w pubie Pierrepointa, z którym w duecie śpiewali „Danny Boy”;
  • Dennis Muldowney – powieszony 30 września 1952 w więzieniu Pentonville – zabójca Krystyny Skarbek.
  • Derek Bentley – powieszony 28 stycznia 1953 w więzieniu w Wandsworth – upośledzony umysłowo i cierpiący na padaczkę 19-latek, ofiara jednego z trzech najbardziej kontrowersyjnych wyroków w powojennej historii Wielkiej Brytanii. Bentley został skazany w atmosferze medialnej nagonki na członków młodzieżowych gangów za zabójstwo policjanta Sidneya Milesa, mimo że w momencie zdarzenia był uzbrojony jedynie w nóż, a strzał oddał jego kompan, 16-letni Christopher Craig, który jednak był zbyt młody, by skazać go na najwyższy wymiar kary. Egzekucję wykonano pomimo apelu m.in. 200 członków brytyjskiego parlamentu i żony zabitego policjanta oraz odmiennej od wyroku sędziego rekomendacji wydanej przez ławę przysięgłych. Ostatecznie po wieloletnim procesie Bentley został pośmiertnie uniewinniony w lipcu 1998. W artykule opublikowanym z tej okazji przez The Guardian Pierrepoint przyznał, że Derek do ostatniej chwili był pewny, że zostanie ułaskawiony. Na motywach jego historii powstał film Dawaj! („Let him have it”) (1991);
  • Michael Manning – powieszony 20 kwietnia 1954 w więzieniu Mountjoy w Dublinie – ostatnia osoba w Irlandii, na której wykonano karę śmierci. Oficjalnie orzekanie kary śmierci w Irlandii ograniczono w 1964 jedynie do wypadków zabójstw policjantów, dyplomatów i strażników więziennych, a w 1990 abolicją objęto również i te przypadki. W 2001 w drodze referendum zapis o karze śmierci wykreślono z irlandzkiej konstytucji.

Albert Pierrepoint zrezygnował z zawodu kata w 1956. Oficjalnym powodem rezygnacji było nieporozumienie z brytyjskim Home Office w kwestii finansowej. Za każdy wykonany wyrok Pierrepoint otrzymywał wynagrodzenie w wysokości 15 funtów (równowartość obecnych 200 funtów), jednakże w styczniu 1956 w więzieniu Strangeways w Manchesterze w ostatniej chwili ułaskawiono Thomasa Bancrofta, którego Pierrepoint przybył powiesić i w związku z tym zaoferowano mu wynagrodzenie w wysokości jedynie 1 funta. Ostatecznie kwotę tę podwyższono do 4 funtów, jednak z powodu urażonej dumy Pierrepoint nie wycofał złożonej rezygnacji, mimo że został o to poproszony przez Home Office, co było ewenementem w historii brytyjskiego wymiaru sprawiedliwości.

Uważa się jednak, że sprawa ta była tylko pretekstem a prawdziwym powodem rezygnacji były targające nim wątpliwości w sens jego pracy po śmierci Jamesa Corbitta. Teoria ta została przedstawiona między innymi w filmie Pierrepoint: Ostatni kat bazującym na motywach z życia Pierrepointa jednak brak jednoznacznych dowodów na potwierdzenie tej teorii.

Pod koniec swojej kariery Albert Pierrepoint stał się przeciwnikiem kary śmierci. W swojej autobiografii Kat: Pierrepoint (Executioner: Pierrepoint) (1974) napisał:

„Wszyscy ci ludzie, którzy stali przede mną w swych ostatnich chwilach, utwierdzają mnie w przekonaniu, że wykonując swoją pracę nie zapobiegłem ani jednemu morderstwu. A skoro śmierć nie jest w stanie nikogo powstrzymać, to nie należy jej stosować… Moim zdaniem kara śmierci nie służy niczemu, poza zemstą”.

„Doszedłem do wniosku, że egzekucje nie rozwiązują niczego, a są tylko staroświeckim reliktem prymitywnej żądzy zemsty, która wybiera prostą drogę i bierze górę nad poczuciem odpowiedzialności za odwet w stosunku do innych osób… Problem z karą śmierci polegał zawsze na tym, że nikt jej nie chciał dla wszystkich, ale opinie wszystkich różniły się w zakresie tego, kto powinien jej uniknąć”.

Na motywach historii jego życia w 2005 nakręcono film Pierrepoint: Ostatni kat z Timothym Spallem w roli tytułowej, który wszedł na ekrany kin w Wielkiej Brytanii 7 kwietnia 2006. W Stanach Zjednoczonych film by wyświetlany pod tytułem The Last Hangman.

Za https://pl.wikipedia.org/wiki/Albert_Pierrepoint

komentarzy 17 to “Albert Pierrepoint: żywot ostatniego kata Zjednoczonego Królestwa”

  1. JerzyS said

    Mnie interesuje osoba:
    Dennis Muldowney – powieszony 30 września 1952 w więzieniu Pentonville – zabójca Krystyny Skarbek.

    Czy faktycznie on zamordował Krystyne Skarbek?
    Czy też było to morderstwo na zlecenie, a Dennis Muldowney, tylko kozłem ofiarnym, lub ofiarą manipulacji?

  2. Polo said

    Egzekucja jest tylko karą. Zemstą było by torturowanie. Osobiście co do niektórych osób mógłbym być katem, a nawet oprawcą i zdzierać ze skazanych skórę itp.
    Co do wartości życia to dał przykład św. Maksymilian Maria Kolbe.
    Osobiście jestem za karą śmierci.

  3. prokurator= 8 dzialek 2 chaty i 3 mieszkania said

    na koniec powiedza,imigranckie korzenie z ost-europy,tak jak powiedzieli o jack the ripper czy jakos tam, co najgorsze,zaraza,choroby,geny niewolnicze to slave z osteuropy…YOU SLAVE YOU FROM POLAND YOU ..

  4. Re: Artykul…
    Mialby facet dosc duzo roboty w Polsce…a nawet I po godzinach….
    ========================
    jasiek z Toronto

    http://polskawalczaca.com

  5. perpetum said

    Niemcy by wygrali, ile katów miałoby zajecie. Świat byłby jak za czasów Rzymu, Biali byliby czysta rasa włącznie z Polakami.
    Żydzi byliby pilnowani od kołyski po grób. Ordnung. Pokój na świecie.
    A tymczasem,..
    Smoleńsk z nagonka na Rosje, Trump z nagonka na Putina, Klin, patrioty itd… To wrota do III wojny światowej, z Polska durniem, jak zwykle na jej czele, historia się powtarza.

    Polaków by nie było.
    Admin

  6. Oj Oj said

    Los Joyce`a proszę sobie wziąć szczególnie do serca!
    Panie „lordzie гав гав”!

    „William Joyce – powieszony 3 stycznia 1946 w więzieniu w Wandsworth – amerykański faszysta, spiker propagandowych angielsko-języcznych audycji nadawanych przez nazistowską rozgłośnię Radio Hamburg, określany pogardliwie jako Lord Haw-Haw;”

  7. perpetum said

    Mimo zidiocenia mass medialnego i oświaty, czytaj ciemna ty, odkrywając nieco rzeczywistości żydowskiego transplantu religii i historii.

    Nie ujmując wiedzy i ostrości spojrzenia pytam, Skąd pan to wie? panie Marucha.

    Znana narracja powojenna, ku pokrzepieniu zniszczonych serc i odbudowy resztówki Polski, pod okupacja Syjonu, kiedyś na czerwono, a dziś dla odmiany na niebiesko. Ustanowiona dla zmulenia nie wywiezionych na `białe niedźwiedzi` i reszcie ogłupionego `komunizmem` świata.

    Z perspektywy czasu widać, jak wielkie nieszczęście spotkało Polskę. Popełniliśmy ogromny i niewybaczalny błąd, nie przyjmując oferty Niemiec. Pomijam ukręcenie łba hydrze komunizmu na Rusi, o co proszono Piłsudskiego. Jego odmowa to niewybaczalny błąd dla Polski. Polska taranując harcami ten ważny dla Niemiec układ, mogący przechylić szanse na wygrana, wywołała wściekłość późniejszego ataku Niemiec. Wiadomo dziś kto za tym stal. Mimo to, na terenie Polski, wrogo nastawionej i walczącej, to żydzi byli prześladowani i koncentrowani, a nie Polacy tam zamieszkujący.

    Nasze losy jako bialego nardu wyglądałyby odmiennie. Niemcy mieli wielkie plany poprowadzenia białej rasy do należnej im wielkości, zresztą same doświadczaly od żydów nędzy i rozpaczy, w milionach . Przy odpowiedniej współpracy było to, również dla Polski, najprawdopodobniej ostatnia szansa, na oczyszczenie się ze złogów żydowskich, generalnie Słowianom.

    Historia kołem się toczy a żydowie niestety maja już wprawę w nadawaniu sprawom biegu pod ich parciany but.

    Najprawdopodobniej bez bezpośredniej ingerencji bożej jesteśmy zdani na ostateczny upadek, z czym trudno się nie zgodzić, patrząc na dzisiejszy świat.

  8. Marucha said

    Re 7:
    Polacy byli przeznaczeni do eksterminacji, co jednoznacznie wynika z ocalałych papierów.
    Niedobitki – do germanizacji.

    Niemcy były, są i będą śmiertelnym wrogiem Polski.
    Kto tego nie widzi, albo udaje że nie widzi i wciska kit Polakom – zasługuje na kilka gramów ołowiu.

    „Niemcy mieli wielkie plany poprowadzenia białej rasy do należnej im wielkości”

    Gówno.
    Trzeba mieć czelność… czelność żydowską.

  9. Bo jak pisał Pan Marucha: Niemcy i Żydzi są tacy sami.

    W każdym bądź razie ich interesy są w przedziwny sposób splecione, nazwiska podobne, trudno ich odróżnić.
    Admin

  10. perpetum said

    Moderowanie alias adwokat diabla adwersarza, to takie stare przyzwyczajenia ?

    ——
    Pierdol się, baranie.
    Admin

  11. Yah said

    Ad 8

    Pisałem o tym wielokrotnie. Pokrętności i kłamliwość „niemieckich” nazistów przypomina pokrętności kłamliwość neokonów.

    Tylko tacy ludzie moli z filozofii Nietzschego, który za najwyższa rasę uważał Polaków, zrobić ideologiczną podstawę do eliminacji tegoż narodu. Oczywiście mało kto takie niuanse zauważa, bo kto czytał Nietzchego – bo po co ? To filozof nazistów. Skąd wiesz/ No przecież pisali? A kto pisał ? Eeeeeee….

    Plan „niemieckich” nazistów polegał na tym, aby zbrodnie wojenne, rasizm skojarzył się ogółowi ludzkości z biała rasą , rasa aryjską ( Słowianami. Innymi słowy było to preludium do wdrożenia planu Richarda von Coudenhove-Kalergi.

    Wiele osob o tym juz pisało, ale dla przypomnienia. I wojna światowa została wywołana dla zniszczenia monarchii chrześcijańskich w Europie i rozlania się po tym kontynencie rewolucji. Zresztą w tym samym czasie podobna rewolucja, której celem było zniszczenie katolickiego państwa, wybuchła w Meksyku. Przypadkowa zbieżność ? Śmiem wątpić.

    Celem II wojny światowej było postraszenie ludzkości nacjonalizmami, biała rasą i wmówienie, że dwie wyżej wymienione są patologiczne i ZAWSZE prowadzą do wojen i zbrodni.

    W ten sposób wyeliminowano ( piętnując) patriotyczne elity, a do władzy dorwali się korporacyjni internacjonaliści i kupieni przez nich politycy. Tylko w Polsce ( z racji resztek specyfiki narodu) internacjonaliści ubierają się w piórka patriotów – ale to tylko pozory

  12. perpetum said

    re 10 admin

    drapak qurwa komuno syjonu..fakt bezczelny jak zlamany chuj.

  13. Marucha said

    Zawsze zadziwia mnie uporczywa wiara różnych takich dupków, jak np. Perpetuum (#12), że jeśli obrzucą mnie wyzwiskami, to natychmiast wszyscy opuszczą gajówkę, przekonawszy się, jaki to ze mnie złamany chuj i kurwa syjonu 🙂

  14. Yah said

    Ad 1

    „Mnie interesuje osoba:
    Dennis Muldowney – powieszony 30 września 1952 w więzieniu Pentonville – zabójca Krystyny Skarbek.

    Czy faktycznie on zamordował Krystyne Skarbek?
    Czy też było to morderstwo na zlecenie, a Dennis Muldowney, tylko kozłem ofiarnym, lub ofiarą manipulacji?”

    Młodość
    Maria Krystyna Skarbek urodziła się 1 maja 1908 w Trzepnicy jako drugie dziecko ziemianina Jerzego Skarbka oraz Stefanii z d. Goldfeder, pochodzącej z zamożnej rodziny żydowskich bankierów.

    Krystyna Skarbek-Giżycka została pochowana na rzymskokatolickim cmentarzu St. Mary w Kensal Green, w południowo-zachodnim Londynie. Otrzymała liczne odznaczenia, m.in. Order of the British Empire, Medal Jerzego oraz Croix de Guerre avec Palmes za zasługi dla wyzwolenia Francji.

    .https://pl.wikipedia.org/wiki/Krystyna_Skarbek

    Bez komentarza …..

  15. terra said

    …jakis tam Marucha… jak nie przeklnie kogos to ma zly dzien, stawiam teze, ze nalezy do satanistow masonow, odwalajac im robote na polskim froncie, za grube przewinienia i niezla kase. Poza tym udowadnia jak moze z jakiego jest to chowu. A on ze o Hitlerze steka, by sie nie osmieszal. Takie karakany wypisuja siedzac jak mysz pod miotla, co im kto splunie na jezyk.

    Moje trzy grosze przesłanka, iz mniej `baranków` poprowadzisz `ohydo` na zgubę, jak Judash za parę srebrników.

    Pan mówiąc o Bogu drwisz sobie z niego, jak i z ludzi, będąc wilkiem w owczej skórze, odstawiając takie szopki, wyglądaj ze zadośćuczynienia.

    ——
    Boże… to już oficer prowadzący nie ma lepszych, tylko musi sięgać po ostatnie rezerwy tumanów, I to w dodatku pedofilów?
    Admin

  16. Boydar said

    Terra, Ciebie trzeba egzorcyzmować, zamknąć w Abramowicach albo odstrzelić, „wybór należy do Ciebie”, zupełnie jak na paczce fajek.

  17. Boydar said

    No chyba faktycznie nie ma … „radość to wielka …” 🙂

Sorry, the comment form is closed at this time.