Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Zorganizowana grabież narodów pod unijnym parasolem

Posted by Marucha w dniu 2017-07-08 (sobota)

Rzymskie Koloseum. Może ktoś chce odkupić?

Jak majątek publiczny, znaczy wspólny, zassać do prywatnych kieszeni wybranych? Doprowadzić do kryzysu w kraju, a potem ratować go przez prywatyzację. Albo uznać, że np. Koloseum jest pasożytem w garnuszku państwa.

Albo po prostu sprywatyzować, tak jak polskie stocznie, a potem ślepo słuchać zaleceń Unii Europejskiej i wysłać je w kosmos.

Obejrzeliśmy wczoraj bardzo niepokojący francuski dokument „Europa na sprzedaż” z 2014 r., w reżyserii Andreasa Pichlera. Wynika z niego, że dosłownie do wszystkiego można przyczepić kartkę z ceną i sprzedać. Co koniec końców zostanie dla ludzi, którzy nie należą do ósemki najbogatszych ludzi świata?

W filmie przedstawiono kuriozalne wyprzedaże majątku publicznego w sześciu krajach Europy, choć takie cuda dzieją się na całym świecie.

Mieszkańcy niewielkiego miasteczka (wsi?) w austriackim Tyrolu dowiedzieli się przypadkiem, że na sprzedaż wystawiono dwie góry, u podnóża których mieszkają. Miały kosztować 129 tysięcy euro. Chciała je kupić jakaś firma i nazwać swoim imieniem. Miejscowi narobili hałasu – ostatecznie gór nie sprzedano.

W 2013 roku rząd Irlandii ogłosił prywatyzację lasów – na sprzedaż wystawiono WSZYSTKIE lasy państwowe w tym kraju. Irlandia była w tym czasie bliska bankructwa, bo wskutek kryzysu finansowego z 2007 r. przejęła długi banków, żeby ratować je przed bankructwem, na które same ciężko zapracowały.

Tylko na ratowanie Anglo Irish Banku państwo wydało prawie 30 mld euro. Ceną miało być pozbawienie ludzi lasów – skoro byłyby własnością prywatną, to właściciel mógłby zakazać wstępu, może wyciąłby drzewa. Wskutek protestów sprzedaż zawieszono, ale nie zrezygnowano z niej.

We Francji rząd uznał, że część historycznych budynków publicznych nie jest użyteczna, w tym reprezentacyjny i zabytkowy pałac Hotel de la Marine z XVIII w. na paryskim Placu Zgody, więc wystawił je na sprzedaż. Takimi transakcjami zajmuje się France Domaine – francuska agencja rządowa. W filmie podano, że jedynie 15% dochodu uzyskanego ze sprzedaży takich budynków we Francji (a więc ze sprzedaży dobra wspólnego) przeznacza się na spłatę długu publicznego. Co dzieje się z resztą pieniędzy?

Włochy poszły jeszcze dalej. Spółka Berlusconiego miała wyprzedać całe dziedzictwo narodowe tworzone przez tysiąclecia – łącznie z Koloseum. Wycofano się z tego wskutek hałasu w mediach. Mimo to bilety do Koloseum sprzedaje prywatna firma, która kasuje za to 70% zysków (koszt biletu 12 euro, 6 mln zwiedzających rocznie). Tymczasem państwo ponoć nie ma pieniędzy na restaurację tego zabytku.

Również w Grecji rządzący postanowili wyprzedać majątek narodowy: porty, drogi, budynki użyteczności publicznej, telewizję publiczną. Określono to jako „Najambitniejszy program prywatyzacyjny na świecie”. Skoro tak, to Akropol też należy oddać w prywatne ręce, by biznesmen zarabiał na greckim dziedzictwie? Tymczasem część wyspy Korfu wydzierżawiono na 99 lat amerykańskiemu funduszowi inwestycyjnemu. Niewiele się to różni od sprzedaży.

Z Niemiec podano nieco inny przykład, choć też pasujący do tej układanki. Nocą, znaczy wiedząc, że to coś niewłaściwego, rozebrano fragment słynnego muru berlińskiego, bo stoi na działkach o dużej wartości i blokował możliwość wybudowania luksusowego, zamkniętego osiedla, które odbierze ludziom dostęp do brzegów Sprewy. Publicznymi terenami zarządza tu prywatna korporacja!

W filmie wspomniano o grupie NCH Capital Inc., której specjalnością są tego typu „zakupy” w krajach dotkniętych kryzysem. NCH jest jednym z największych inwestorów w regionie Morza Czarnego. Obecnie około połowa aktywów jest zaangażowana w ziemię, głównie na Ukrainie i w Rosji. Niezły biznes na skupywaniu majątków narodowych, tylko co z tego mają ich prawowici właściciele czyli naród?

Poza filmem – uważam, że w podobnie niejasnych okolicznościach jak przedstawione na filmie (choć w białych rękawiczkach), zlikwidowano m.in. polskie stocznie.

Biorąc za przykład stocznię Gdynia: w 1991 r. przedsiębiorstwo państwowe przekształcono w jednoosobową spółkę Skarbu Państwa. Dwa lata później okazało się, że stocznia ma trudności finansowe. Rada Ministrów zdecydowała o restrukturyzacji zadłużenia, w wyniku czego właścicielami jej akcji stały się banki. Te sprzedały akcje stoczni – kluczowym akcjonariuszem stał się Stoczniowy Fundusz Inwestycyjny, który zaciągnął milionowe kredyty w różnych bankach pod zastaw majątku stoczni i wyciągnął pieniądze z kieszeni stoczniowców, za które mieli otrzymać akcje stoczni po jej wejściu na giełdę.

Szef SFI został prezesem stoczni, która nigdy nie weszła na giełdę. W stoczni działo się coraz gorzej. Rząd „ratował” prywatną stocznię „kroplówką” z publicznych pieniędzy, która nie miała prawa zadziałać, bo kwoty były zbyt małe. Wmieszała się Unia Europejska uznając udzieloną stoczni przez polski rząd pomoc publiczną za nielegalną. Zaczęło się szukanie inwestora – oczywiście prywatnego i za granicą. Nic z tego nie wyszło. Ok. 2009 r. stocznia wyzionęła ducha. Pieniądze z SFI się rozpłynęły, a sąd uniewinnił ówczesny zarząd stoczni i szefa SFI.

Raport NIK wbił w ziemię nieudolne [? – admin] polskie rządy, ale tylko na papierze. Nikt nie poniósł konsekwencji.

Do czego może doprowadzić taka wyprzedaż i rozkradanie majątku publicznego? Ośmiu ludzi ma połowę majątku całego świata. To zapewne oni i jeszcze kilka „biedniejszych” osób wykupią majątek publiczny wielu państw. Jeśli te plany zostaną zrealizowane to możliwe, że pewnego poranka obudzimy się na prywatnej Ziemi, na planecie będącej własnością kilku ludzi, którym wciąż jest za mało pieniędzy.

Wszyscy będziemy intruzami na ich prywatnym terenie. I tych kilka finansowych rekinów będzie miało dwa wyjścia. Po pierwsze każą intruzom wynosić się z ich Ziemi. Gdzie? Tak wiem. Nie zrobią tego, bo kto będzie za nich i dla nich pracował? Wybiorą drugie wyjście – każą sobie płacić za wszystko. Za to, że postawimy na ich ziemi dom (tak dzieje się od dawna), za to że będziemy chcieli przejechać ich drogą (tak, za to też już płacimy), za to, że zechcemy podejść do wody (już dzisiaj są prywatne plaże i jeziora), za oddychanie (już płacimy podatek klimatyczny), itd. Po to będziemy potrzebni kilku właścicielom Ziemi. Brzmi jak science fiction? Mnie brzmi to realnie, tak samo jak dobrze znane pojęcie: niewolnictwo.

Jeśli ktoś stwierdzi, że przecież mamy wybór, bo to my, szaraczki, możemy sobie kupić te dwie góry w Tyrolu, Koloseum, grecką wyspę i całą resztę, by robić na tym kokosy, to obśmieję się jak norka. Stocznia Gdynia miała kilka tysięcy pracowników (w szczytowym momencie 12 tys.) i jakoś nie mieli za co jej kupić. Pozostaje pytanie, które zadałam w jednym z poprzednich wpisów: czyja jest ziemia?

http://rudaweb.pl

Komentarzy 11 to “Zorganizowana grabież narodów pod unijnym parasolem”

  1. Marcin said

    Co się z ludźmi dzieje? Czy to już przedsmak czasów ostatecznych? Jeśli ma być gorzej a na pewno będzie to wolałbym żeby to się już skończyło zanim znów kilka mld istnień tym razem będzie znów lekcją dla potomnych.

  2. Zbyszko said

    No, jak wiemy, tak właśnie została przejęta Grecja. W zasadzie wszystko co w jakimś kraju przynosi dochody, czy będzie to turystyka, czy przemysł, czy cokolwiek innego, powinno być w rękach prywatnych… tych samych, ponieważ każda inna opcja jest rażącą niesprawiedliwością i brakiem demokracji, które jak wiemy, bardzo słusznie zwalcza się misjami pokojowymi wojsk natowskich

  3. Siekiera_Motyka said

    Ad. 3 – Tanio będzie/jest ale będzie Pan jadł chemie i fek*lie Korporacyjne.

  4. Marcin said

    Czy gospodarz może usunąć posty gówna od browarów. Dzięki.

  5. warszawski bufetowy said

    panie marcinie,a co brzuszek obraca czy zawraca ?????? ?????

    ——
    Panie, odpierdol się Pan od gajówki. Nie chcę bełkotu. Czy wyrażam się jasno?
    Admin

  6. Plausi said

    „Zorganizowana grabież narodów

    pod unijnym parasolem” i nie tylko unijnym. Powołany do tego jest MIW (IMF) właściwie

    https://pppolsku.wordpress.com/2016/08/07/slowni/#MFW

    Mechaniizm

    https://pppolsku.wordpress.com/2016/08/07/pozadanie-w/#Bundeskelnerka

    Jeśli chodzi o organizację, to są specjaliści w szatabie

    http://wolna-polska.pl/wiadomosci/george-soros-wrog-2014-08

    i na polu walki.

    https://pppolsku.wordpress.com/2016/08/07/slowni/#Economic_Hit_Men

  7. perpetum said

    Na te dylematy jest ratunek! Wystarczy zastosować prawa Boże i postępować zgodnie z sumieniem, a żydom sprawcom nieszczęścia na ziemi, ograniczać co się da i jak się da, albo rzezać oba łebki.

  8. Moher49 said

    Kilkakrotnie już pisałem o Niemcach i czerwieńcach, pani Ola się nawet lekko obruszyła, ale znów powtórzę: Za sprzedaż piędzi polskiej ziemi, za dłoń podniesioną nad Polską – kula w łeb!. Nie może ośmiu bogaczy zagarnąć/ukraść połowę majątku całego świata. Te wszystkie bogate hieny, pasożyty powinny kiedyś wisieć, zresztą i tak za krzywdy wyrządzone maluczkim, będą się smażyć w piekle.

  9. jasieniek said

    no i gdzie tumany się pytam ta unia jest socjalistyczna czy komunistyczna?

    To ewidentnie neoliberalna żydowska mega kapitalistyczna i antyludzka polityka , zabarwiona popraniem zboczeńców.

    Hmm ostatnio Komuniści w Rosji rozgromili tęczowy marsz pedrylów.

    Widać komuniści w Rossi to nie to samo co pseudo lewacy/żydzi od trockiego w eu usa

  10. jasieniek said

    @Jasieniek
    no i gdzie tumany się pytam ta unia jest socjalistyczna czy komunistyczna?

    Nawet jak poczytamy żyda Marksa to tam czarno na białym stoi zupełna odwrotność tego co uny z uni robią, to żaden socjalizm ,komunizm czy jak to zwać tylko żydowskie NWO czyli bangsteryzm, oligarchia powrót feudalizmu.

  11. Plausi said

    „jak poczytamy żyda Marksa”

    https://pppolsku.wordpress.com/2016/08/07/marx-w-sluzbie-kapitalu/

    to nie znajdziemy nic, co by było „socjalistyczne czy komunistyczne”, inscenizacja socjalizmu w ZSRR była jedynie dość efektywną formą panowania nad Gojami. Udało się tam przetestować i przećwiczyć wiele metod, które wykorzystywane są w takim przedsięwzięciu jak UE. Także UE nadano komisarzy. Wprowadzenie do UE

    http://balder.org/coudenpo

    i IG Farben

    http://old.relay-of-life.org/pl/chapter.html

Sorry, the comment form is closed at this time.