Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Półprawda, by poprawić rankingi: Trump wspiera polskie mity

Posted by Marucha w dniu 2017-07-09 (Niedziela)

Obecny prezydent USA wie, dokąd jechać i co mówić. Jest zrozumiałe, dlaczego przed G20 przyjechał do Warszawy – Polska jest liderem tej Europy, która rozmawia z Trumpem w tym samym języku „suwerenności narodowej” – powiedział Geworg Mirzajan, docent departamentu politologii Uniwersytetu Finansów przy rządzie Rosji.

— Tej Europy, która pomoże Trumpowi w jego konflikcie z globalistyczną Brukselą, Berlinem i być może Paryżem (jeśli Macron nie zmieni frontu). Trump potrzebuje sympatii ludności tej Europy — dodał.

Polski balsam

Jednak trzeba ich podbić. Według sondażu Pew poziom akceptacji dla trumpowskiej polityki zagranicznej w Polsce wynosi jedynie 23% (w porównaniu z 58% dla polityki Obamy). Dlatego zrozumiałe jest, że po przybyciu do Polski Trump zaczął zasypywać komplementami gospodarzy, zachwycać się Polakami, ich historycznymi osiągnięciami, a nawet położeniem geograficznym.

Za jedyne „Polska jest sercem Europy” Polacy, których obecnie zalewa fala wielkopolskiego nacjonalizmu i którzy przeciwstawiają się brukselskiemu „sercu” i berlińskiemu „mózgowi”, będą nosić go na rękach.

Kierując się tą samą logiką, Trump wypacza fakty historyczne na rzecz polskiej wizji historii. Opowiadał historię o tym, że w 1920 roku Polacy powstrzymali armię bolszewicką na drodze do podboju Europy (choć wszystko zaczęło się od dążenia odbudowanego państwa polskiego do przyłączenia łakomego kawałka ukraińskiej i białoruskiej ziemi) i o tym, że w 1939 roku „na was jeszcze raz napadli – nazistowskie Niemcy z zachodu i ZSRR ze wschodu” (ale i Polska wcześniej podzieliła z Niemcami porzuconą Czechosłowację, a następnie zaczęła zbierać zasianą wcześniej burzę).

— Nie wykluczam, że mowę dla Trumpa przygotował któryś z etnicznych Polaków w jego administracji. Bardzo nietypowa jest tak dobra znajomość polskich historycznych bolączek i zbyt celne trafienia – powiedział w rozmowie z RIA Novosti docent Wyższej Szkoły Ekonomii Dmitrij Oficerow-Bielski.

Wśród tych celnych trafień była też polska wersja historii Powstania Warszawskiego.

– W 1944 roku radziecka i nazistowska armie przygotowywały się do bitwy tutaj, w Warszawie. W takich warunkach mieszkańcy Warszawy powstali… Ponad 150 tys. Polaków zginęło w tej rozpaczliwej walce przeciwko okupantowi. Po drugiej stronie rzeki siły zbrojne radzieckiej Rosji stały i czekały, przyglądały się, jak naziści niszczą miasto, mordując mężczyzn, kobiety i dzieci – mówił Trump.

Półprawda

Zazwyczaj kłamstwo to połowa prawdy. Radziecka i nazistowska armie przygotowywały się do bitwy w Warszawie. W takich warunkach mieszkańcy polskiej stolicy powstali. Ale dlaczego wybuchło powstanie? Nie dlatego, że obudziła się w nich duma, inaczej staliby ramię w ramię z Żydami podczas heroicznej obrony getta w 1943 roku [? – admin].

Polscy działacze w mieście powstali, bo przebywający w Londynie rząd emigracyjny chciał wzmocnić swoją pozycję w rozmowach o przyszłości Polski.

— Inicjatywa i wybór terminu pochodziła od rządu emigracyjnego i przy aktywnym udziale brytyjskich władz. Chcieli postawić Związek Radziecki przez faktem wyzwolonej Warszawy i zapobiec tym samym przekazaniu władzy w Polsce rządowi utworzonemu ze zwolenników ZSRR. W jakimś sensie była to reakcja na utworzenie w Moskwie 21 lipca 1944 roku Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego, który 31 grudnia został przekształcony w Rząd Tymczasowy Rzeczpospolitej Polskiej – powiedział Dmitrij Oficerow-Bielski.

W tym celu trzeba było podnieść bunt w mieście po tym, jak wyjdą z niego Niemcy i zanim wejdą do niego wojska radzieckie. Powstańcy przeliczyli się w tym względzie, że Niemcy z inicjatywy dowódcy grupy „Środek” Walthera Modela ostatecznie nie wycofali się, a nawet wzmocnili garnizon.

Jeśli chodzi o pomoc radzieckiej Rosji, to, jak powiedział Trump, „po drugiej stronie rzeki siły zbrojne radzieckiej Rosji stały i przyglądały się”. Ale co miały w tej sytuacji zrobić?

— Forsować Wisłę można było jedynie w ramach szeroko zakrojonej i dobrze przygotowanej operacji, którą była operacja wiślańsko-odrzańska w styczniu 1945 roku. Wcześniej nie było można jej przeprowadzić. Każdy, kto dobrze orientuje się w kwestiach wojskowości powie, że poprzednia ofensywa wojsk radzieckich w ramach operacji Bagration było przedwczesna – białoruskie tory kolejowe zostały zniszczone przez partyzantów podczas operacji Koncert w 1943 roku i potrzebny był czas, aby dostarczyć rezerwy i broń do linii frontu, który przesunął się daleko na zachód.

Podstawowym zadaniem radzieckiego dowództwa w tym czasie było uniknięcie kontrataku. W plany nie wchodziło rzucanie wojsk w kocioł na lewym brzegu Wisły – wyjaśnił ekspert.

Jednak radzieckie dowództwo pomagało.

– W 2014 roku Federalna Agencja Archiwalna Rosji opublikowała szczegółowy dokument świadczący, że strona radziecka regularnie i w znacznym względzie próbowała pomóc powstańcom. Od 24 września sztab 1 Frontu Białoruskiego pozostawał w kontakcie z głównymi ogniskami powstania. Koordynowano zrzuty ładunków, korygowano ogień artylerii. Radzieccy piloci przeprowadzili 4 821 lotów nad Warszawą, w tym 2 435 zrzutów ładunków, 100 przeciwko hitlerowskiej obronie przeciwlotniczej, 1 361 bombardowań i ostrzałów wojsk przeciwnika na prośbę powstańców. Piloci 925 lotów mieli za zadanie z powietrza przykrywać obszary zajęte przez powstańców, przeprowadzać dla nich wywiad – powiedział w rozmowie z RIA Novosti rosyjski historyk, dyrektor Funduszu Pamięci Historycznej Aleksander Diukow.

Ponadto oddziały generała Zygmunta Berlinga (dowódcy 1 Armii Wojska Polskiego w ramach 1 Frontu Białoruskiego) próbowały forsować Wisłę we wrześniu 1944 roku. Ponad trzy tysiące żołnierzy z tego desantu, którzy chcieli ratować mieszkańców Warszawy, zginęło z powodu awantury Londynu i polskiego rządu emigracyjnego.

Jednak prawda historyczna biznesmanowi Trumpowi nie jest potrzebna, on potrzebuje zrobić wrażenie.

– Polska jest zachwycona i w kraju porównuje się przemówienie Trumpa do przemówienia Jana Pawła II podczas jego pierwszej oficjalnej wizyty w Polsce – powiedział Dmitrij Oficerow-Bielski. Tak więc kłamał, ale poprawił rankingi.

https://pl.sputniknews.com

Komentarzy 35 to “Półprawda, by poprawić rankingi: Trump wspiera polskie mity”

  1. revers said

    Oby tak nie wspieral jak polskich robotnikow budowlanych budujacych w 1979 roku jego towery biznesowe w NY za 4 dolce na godz. i bez zaplaty, z wilczym biletem dla urzedu imigracyjnego …

    http://www.portalniezalezny.pl/donald-trump-oszukal-polakow-niestety-prezydent-usa-spodziewal-sie-ze-sprawa-kiedykolwiek-ujrzy-swiatlo-dzienne/

  2. Re: Artykul & Revers.

    Za pozwoleniem powtorze swietny (super krotki) komentarz Pana Artura z Gajowki dotyczacy wizyty D.Trumpa w Polsce.
    Warto ten komentarz p. Artura zapamietac !!!.

    ==================================
    Re: Artykul…
    Abysmy sobie „dupy nie szklili” lukrowanym Trump’em to polecam zapoznac sie z doskonalym komentarzem p. Artura z Gajowki:


    Artur said
    2017-07-07 (piątek) @ 21:39:41
    Przyjechał w interesach, podlał sosem przyjaźni polsko amerykańskiej z pochlebstwem i w dobrym opakowaniu PR. Polactwo go pokochało. Ciekawe za co?? Jak zobaczymy bilans tej wizyty to i tak nie trzeźwiejemy. Gaz droższy, węgiel z Nevady?? i rakiety Patriot-szturchanie niedźwiedzia z FR. Trump i Ameryka się cieszy, bo znaleźli frajera między Rosją a Niemcami, którzy kupią coś drogo i będą szczekać na swojego sąsiada. Oj z tego narodu już nic nie będzie, za mało prawdziwych, myślących polaków.
    =================================
    zapodal
    jasiek z Toronto

    http://polskawalczaca.com

  3. Wieś Rządzi Światem said

    Sąsiadka, która ma około 85 lat opowiadała mi kiedyś że sowieci strzelali z praskiego brzegu do ludzi chodzących po wodę do Wisły. Mąż nie żyje, dzieci od lat ’80 w USA.

  4. Oj Oj said

    Nigdy w żadnym POLSKIM domu nie mówiło się „żołnierze radzieccy”.
    Byli Sowieci, Ruscy, Kacapi.

    Tak samo w POLSKICH domach nie używano nazwy ZSRR. Mówiło się Bolszewia, Kacapia, starsi ludzie mawiali też Sowdepia.

    Inaczej oczywiście zachowywała się polskojęzyczna wspólnota rozbójnicza, zainstalowana i sprawująca rządy w naszym kraju z woli Ziutka Stalina. Ta bandycka wspólnota powołała nawet do życia tak zwany TPPR (nie chce mi się rozszyfrowywać tego skrótowca). Co dziwne, przynależność do tego tworu była w szkole obowiązkowa, bo dobrowolnie do czegoś takiego nawet potomkowie polskojęzycznych bandziorów się nie garnęli 🙂

    ——
    Pieprzysz bzdury, człowieku.
    Przynależność do TPPR nigdy nie była obowiązkowa.
    Nazywasz innych „kacapami”, choć wycierpieli od żydobolszewii więcej, niż ty. Co ci kurwa dało prawo do poczucia wyższości?
    Sam jesteś „pszekiem”.
    Spytaj „kacapów”, co to znaczy.
    Admin

  5. Rafal C. said

    Ad. 4 , komentarz Gajowego: brawo!

  6. peacelover said

    TPPR to towarzystwo przyjazni polsko- radzieckiej.
    Moja niebozczka matka byla nauczycielka w latach 50-tych i nie nalezala nigdy do TPPR ani ja, ktory wtedy byl dzieckiem ze szloly
    podstawowej. Byly skladki na TPPR i na FOS czyli na fundusz odbudowy stolicy !! Tak samo do PZPR nikogo nie zmuszano !!!
    Wiadomo bylo powszechnie, ze to organizacje komunistyczna i tylko kanalie sie tam pchaly !!!

    ——
    Nie dajmy ścierwom narzucić nam swego parszywego języka.
    Katolik to ten, który wyznaje 10 Przykazań i Credo.
    Nie ma żadnych „fundamentalistów”.
    Admin

  7. wito said

    @4 Oj Oj

    Nigdy w żadnym POLSKIM domu nie mówiło się „żołnierze radzieccy”.

    słaby troll pejsie bo z tego co pamiętam to w większości domów się tak mówiło i to domów gdzie nikt nie miał nic wspólnego z PZPR.

    Wyzwiska o których bazgrolisz to się pojawiły w PL po 68 pod wpływem propagandy pejsatej i jak Kulikow robił z parchami porządek w Rosji.
    http://wps.neon24.pl.neon24.pl/post/139191,rosja-jest-czy-nie-jest-celem-atakow-swiatowego-syjonizmu

  8. Bogaty Miś said

    ad 4 i 7
    z kontekstu Pana Oj Oja, rozumiem, że mówi o „polskim domu” przedwojennym i zaraz powojennym. I wtedy mówi prawdę: przed wojną, w czasie wojny i zaraz po wojnie, oficjalna nazwa była Związek Sowiecki, skrót dziennikarski: „Sowiety”. Nazwa kolokwialna najpowszechniejsza w użyciu przed wojną, to „Bolszewia”. O Kacapii i Sowdepii nie wiem jak były powszechne przed wojną. Nazwa „Bolszewia” oddaje powszechność wiedzy w polskim społ. przedwojennym, o tym, że Związek Sowiecki był państwem bolszewickiego (dla przeciętnego Polaka przed wojną „bolszewicki” to prawie synonim z „żydowski”) terroru wobec narodu rosyjskiego.
    Przymiotnik „radziecki” zastąpił „sowiecki” gdzieś na początku lat pięćdziesiątych. Bierut jeszcze używał „sowiecki”, a Gomółka już tylko „radziecki”. Łatwo sprawdzić: gazety.

    A jak chodzi o ekspertyzy Bielskiego, to przyczyna wybuchu Powstania podana prawdziwie:
    „Chcieli (rząd londyński) postawić Związek Radziecki przez faktem wyzwolonej Warszawy i zapobiec tym samym przekazaniu władzy w Polsce rządowi utworzonemu ze zwolenników ZSRR. W jakimś sensie była to reakcja na utworzenie w Moskwie 21 lipca 1944 roku Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego, który 31 grudnia został przekształcony w Rząd Tymczasowy Rzeczpospolitej Polskiej – powiedział Dmitrij Oficerow-Bielski”
    Natomiast „ekspertyza” p. Diukowa cytowaae w powyższym artykule, to same kłamstwa. Jeszcze 2. sierpnia 44 Rokossowski był gotów opanować Warszawę.

    Współczesna Rosja w dobrze rozumianym interesie Rosji i Polski, powinna o sowieckiej pomocy Powstaniu pisać prawdę, bez względy na to, jak przykra jest ona dla dzisiejszych Rosjan. Esencją tej prawdy jest fakt taki, że raport o desancie na Przyczółek Czerniakowski oczerniający Berlinga, który miał związane ręce, napisał oficer polityczny Anatol Fejgin, późniejszy zbrodniarz ubecki (dostał 15 lat w 56-tym, ale nie wiem ile odsiedział). Ten raport był podkładka dla Stalina do usunięcia Berlinga z dowodzenia.

    Gdyby współczesna rosyjska historiografia i propaganda w tej sprawie mówiła prawdę, to Trump i jego pisowskie przydupactwo nie mogłoby tak łatwo prawdą, niestety, prowadzić Polaków na manowce teraz i w najbliższej przyszłości.

  9. Amadeus said

    O znowu koorwiszon kremlowski nazwany spolegliwe „sputnik” dał głos.

    ——
    Nie, Panie Amadeus.
    To ja celowo zamieszczam artykuły ze Sputnika. Jako przeciwwagę dla źydomediów, które Pan najwyraźniej sobie cenisz.
    Admin

  10. jasieniek said

    w domach większość mówiła jak dziś Rosjanie czy Ruscy tak ja pamiętam , później natomiasy wraz solidaruchami prowadzonych na smyczy pejsatej się zaczęło … i trwa do dziś.

  11. jasieniek said

    @9 Amadeus

    Się parchu lepiej nie ośmieszaj, un robi pod tym samym nickiem na salon24 zwanym powszechnie pejs szalom24 i to samo tam wkleja/wypisuje.

    A szalom coś unym nie bardzo wychodzi, ludziska pouciekały z parcharni szalom bo ewidentnie tam czuć siarką i czosnkiem.

  12. Zdziwiony said

    „…że poprzednia ofensywa wojsk radzieckich w ramach operacji Bagration było przedwczesna – białoruskie tory kolejowe zostały zniszczone przez partyzantów podczas operacji Koncert w 1943 roku i potrzebny był czas, aby dostarczyć rezerwy i broń do linii frontu, który przesunął się daleko na zachód”.

    Należy dodać:

    Dostawy nie nadążały za szybkimi postępami wojsk.
    Poza tym rozstaw torów był w Polsce inny niż w Związku Radzieckim. W rezultacie zaopatrzenie zależało od transportu samochodowego, głównie amerykańskich Studebakerów.

  13. wagnerB said

    Ś.p. Andrzej Rumianek („Tygrys”) pisze, że ruskie pododdziały brały udział w Powstaniu razem z AL. Były dobrze uzbrojone i zaopatrzone. O tym sie teraz nie mówi, ale faktem jest że AL tez brało udzial w Powstaniu. Wtedy nie było czasu na podziały polityczne, trzeba było bić Niemca i wszyscy to robili, także partyzanci przybyli od Lubelaków i Scyzoryków.

  14. Bogaty Miś said

    Niemcy wycofując się przed nacierającą Armią Sowiecką niszczyli tory specjalnym pługiem kolejowym. Sowieci odbudowywali tory kolejowe, oczywiście szerokie, w tempie do 5 km na dobę.

  15. wagnerB said

    Przynajmniej Ruscy nie musieli zdzierać starych torów przed położeniem nowych., Nie ma tego złego, przepraszam za szyderstwo.

  16. Bogaty Miś said

    Słyszałem (czytałem) o AL w Powstaniu, ale nigdy o ruskich oddziałach. Berlingowcy desantujacy Czerniaków, to byli polscy chłopi z Kresów. Czasem mieli ruskich oficerów, ale rzadko.

  17. Zdziwiony said

    Re. 8- Bogaty Miś. Ten raport był podkładka dla Stalina do usunięcia Berlinga z dowodzenia.

    A co w tym czasie z Rokossowskim?

    Główną zmianą dokonaną przez Stalina było odsunięcie Konstantego Rokossowskiego od dowodzenia 1 Frontem Białoruskim, nacierającym wprost na Berlin. Rokossowski, wysoki, przystojny i elegancki kawalerzysta, różnił się od większości radzieckich dowódców o krępych, przysadzistych sylwetkach, szerokich plecach, tęgich karkach i ogolonych głowach. Różnił się od nich także pod innym względem, jako że był w połowie Polakiem. Już samo to czyniło go wielce podejrzanym i potencjalnie niebezpiecznym w oczach Stalina. Nienawiść Stalina do Polski zaczęła się od wojny polsko-bolszewickiej w 1920 roku, kiedy obarczono go częściowo winą za klęskę Armii Czerwonej w bitwie warszawskiej.
    Rokossowski bardzo mocno się wzburzył, gdy dowiedział się o zmianie przydziału i
    rozkazie przejęcia dowództwa 2 Frontu Białoruskiego, wyznaczonego do zaatakowania i zajęcia Prus Wschodnich. Miejsce Rokossowskiego miał zająć marszałek Żuków, krępy, twardy w obejściu i działaniu dowódca, który kierował obroną Moskwy w 1941 roku. „Za cóż taka niełaska? – pytał wtedy Rokossowski – że z kierunku głównego zostaję przeniesiony na drugorzędny?”. Rokossowski podejrzewał, że Żuków, którego do tej pory uważał za przyjaciela, maczał w tym palce. W rzeczywistości Stalin nie chciał dopuścić do tego, aby Polaka okryła sława zdobywcy Berlina. Rokossowski z pewnością miał prawo żywić pewne podejrzenia. W czasie czystek w Armii Czerwonej w 1937 roku został aresztowany. Przesłuchania i bicie przez pomocników Jeżowa, którzy chcieli za wszelką cenę wydobyć od niego przyznanie się do zdrady, wystarczały, aby nawet najbardziej zrównoważoną osobę wprowadzić w paranoję. Wiedział, że Ławrientij Beria, kierujący NKWD, i Wiktor Abakumow, szef Smiersza, kontrwywiadu wojskowego, przez cały czas go obserwowali. Stalin nigdy nie pozostawiał Rokossowskiemu najmniejszych wątpliwości, że oskarżenia wysunięte w 1937 roku wciąż nad nim wiszą i że został zwolniony warunkowo. Jakikolwiek błąd i klęska oznaczałyby nie mniej, nie więcej tylko powrót Rokossowskiego pod „opiekę” NKWD. „Wiem doskonale, do czego zdolny jest Beria – powiedział Rokossowski Żukowowi w czasie zdawania obowiązków. – Miałem okazję zwiedzić jego więzienia”. Rosyjscy generałowie musieli jednak czekać osiem lat, by wziąć odwet na Berii.

  18. Bogaty Miś said

    Do dziś Rokossowski jest uznawany, również w rosyjskiej historiografii wojskowej, za najzdolniejszego planistę- stratega w Armii Sowieckiej. Żukowowi przypisuje się genialną intuicję w czasie walk ostatnich odwodów sowieckich z ostatnimi odwodami niemieckimi o Moskwę w grudniu 41. Ale miał też podobno parę wpadek potem. Te sprawy jednak nie są mi znane.

  19. wagnerB said

    Miś: Nie chodzi o żołnierzy z przyczółku tylko o powstańcze oddziały Al zaopatrywane przez Ruskich i ruskie posiłki. Epizod z AL również był pokazany w Polskich Drogach.

  20. jaja said

    Z tym Trumpem to jest tak jak ze znanym ” z za i przeciw.” Gaworzyl podobno frendli (jak oznajmili po spotkaniu) z Putinem, nawet Trump pokadzil, ano, ze to honor z takim liderem dialogowac, a pozniej napisal na Tweeterze, ze Rosja bedzie ostro sankcjonowana jak sie nie wyniesie z Donbasu i nie bedzie pokoju w Syrii. Gdzie jest prawda to on wie, a moze zostal wyprostowany w kazdym badz razie Trump to mistrz gdyz potrafi jak zaden inny polityk – mowic to co ludzie chca slyszec. A moze sam wierzy w to co mowi w danym momencie zaleznie od miejsca i sytuacji? W kazdym badz razie gosc jest sympatyczny gdy sie go slucha.

  21. La Reine Toronto said

    Doskonala kolejna wypowiedz naszego ksiedza Miedlara.

  22. Pinxit said

    Po co tak klamac jak sie nie wie?
    W Krakowie przy Rynku byl klub Towarzystwa Przyjazni Polsko Radzieckiej. Nie moge powiedziec, ze tam czesto chodzilem bo bylem jeszcze w liceum. Ale odbywaly sie tam rozne spotkania i zebrania bo lokal byl ladny i zadbany.
    Ja osobiscie bylem tam na zjezdzie esperantystow i bralem udzial jako uczen w miedzyszkolnym konkursie historycznym.
    Na studiach juz tam nie chodzilem bo mialem inne zajecia i prawde mowiac zapomnialem, bo obok byl klub Jaszczury – bardziej rozrywkowy. Nie wiem co sie stalo z tym klubem.
    Ciekawe, ze nam sie ten klub w ogole nie kojarzyl z Sowietami, Stalinami i lagrami.

    Podobnie klub British Council w Krakowie nikomu sie nie kojarzyl z wojna burska, brytyjska zbrodnia w Kalkucie czy angielskimi obozami koncentracyjmymi w Poludniowej Afryce czy w Indiach. Ani nawet z zabojstwem gen. Sikorskiego czy z Linia Curzona. Nawet nie przyszlo mi do glowy, ze mogl sie kojarzyc z Churchillem i z Jalta.

    Ale coz,
    Jak widac wielu Polakom wszystko kojarzy sie albo z dupa albo ze Zwiazkiem Radzieckim.

    Bo dalej pamiec nie siega.

  23. Pinxit said

    22
    Cos mi sie jeszcze przypomnialo.
    W Klubie TPPR w Krakowie odbywaly sie turnieje brydzowe. Ja nie bralem udzialu bo dopiero zaczynalem grac w brydza i wolalem towarzysko grac po klubach bo sie do turmieju nie nadawalem.

  24. Pinxit said

    9
    Amadeusz
    Mozna na gajowce cytowac Gazete Wyborcza mozna i Sputnika.
    Roznica jest taka, ze w Sputniku pisza sami Polacy.
    A inteligentny czlowiek czyta wszystko, zeby miec porownanie informacji.
    Znam osoby, ktore uznaja tylko Foxnews i CNN. Tez dobrze. Bo mozna porownac informacje, np. o Trumpie.

  25. Cyborg said

    Honor nie pozwala cytować GWna.

  26. Pinxit said

    A swoja droga, ciekawe co za szmata zydowska pisala Trumpowi to przemowienie, ze czytal glupoty o barykadzie na ulicy a nie mial napisane nic o Roosvelcie i o Jalcie.

  27. Pinxit said

    25
    Cyborg
    Nie przesadzajmy z tym honorem.
    Nalezy znac bron przeciwnika. To zaden dyshonor wykazywac czyjes przekrety. Trzeba je przede wszystkim znac. Ja chetnie czytuje gadzinowke bo przynajmniej wiem skad sie bierze oglupienie narodku.

    Bo jak powiadal pewien uczony Polak S. J. Lec:
    „Okno na swiat najlepiej zaslonic gazeta”.

  28. dejpanspokój said

    U mnie Dziadki, które przeżyły wojnę mówiły – Ruskie. A my jako dzieci na podwórku mówiliśmy albo Ruskie albo Kacapy.

  29. Artur said

    Rosja szkoli sobie przyszłych polityków w zakresie geopolityki, bo wiedzą, że architektura granic Europy zmieni się w okolicach 2030 roku. I Putin i Rosja mimo, iż nie mają roszczeń wobec Polski ani jej granic terytorialnych to wiedzą, że obecny stan, obecne granice administracyjne państw europejskich są nie do utrzymania przy obecnym systemie społeczno-ekonomicznym i prowadzonej takiej a nie innej czyli szkodliwej polityce zagranicznej. Putin mądry polityk. Rosja jest przezorna i się przygotowuje. Gdzie my, ratlerki hameryki i usraela, dokąd?? Na niedźwiedzia?? Szkoda naszych pisklaków i sokołów z OT! Nawet brata odwiodłem od chęci pójścia do wojska. Za kogo miałby ginąć? Za Kaczyńskiego i Macierewicza? Wszystko spaprane i przełajdaczone do cna…To nie nasza wojna!!! Ominąć kolejkę jak mówi Grzegorz Braun.

  30. andzia said

    Najlepiej byłoby, aby wcale nie przyjeżdzał i sie nie odzywał. Wtedy zasrańce nie miałyby o czym pisać,

    ——
    Ma Pani rację.
    USA do niczego nie jest nam potrzebne, a już na pewno nie do odgrywania roli „obrońcy” i „protektora”.
    Admin

  31. RomanK said

    Tezy widac przygowali dokladnie towarzysze z departamentu zagranicznego, bo jota w jote to samo powtarzaja od wczoraj redaktorzy Rossija i Wiesti na wszystkich kanalach.

    Zapominaja – ze to radzieckie samoloty zarzucily Warszawe ulotkami wzywajac do powstania…
    – ze to Polacy Berlinga zajeli przyczolki forsujac Wisle bez wiekszego problemu… i mozna bylo zajac cala Warszawe ,ktora byla w rekach Powstancow… bo Niemcy opuscili Warszawe bojac sie takiego scenariusza…a wrocili, widzac- ze maja wolna reke:-))) na likwidacje masta wraz z mieszkancami.
    – tyle wartaly slowa komunistow i ich wodza Stalina.
    – to ze przy wyzwalaniu Polski zginelo 690tys Rosjan…. „u nas ludiej mnogo”- to nie polskie przyslowie. Dzielilo sie Polska z Niemcami ..cena zawsze jest do targowania.
    – no i przywiozlo skarbusiow do rzedzenia Polska starannie wybranych…na miejsce wytluczonych….. co odbijalo sie Polakom czkawka krwawa…przez 40 lat a i Rosji odbija sie dzis…. przemowieniem Trumpa:-))
    Ktore nota bene pisala nie szmata zydowska ,w odroznieniu od wszystkich innych:-)))) ale Polak..ktory wie co pisze i w zyciu nie wchodzil to siedzib TPPR…na zadane nabozenstwa w sabbat.

    Moze to wlasnie bulwersuje tak mocno wszystke parchate szmaty…bez roznicy na to…. czy z lewa, czy z prawa:-_))_

  32. RomanK said

    Panie Pinxit,..moze pan wymienic chocby jednego Polaka piszacego na Sputniku????
    Tylko bez putzu , bo sam Urban uzywa tam ze 12 roznych- czysto polskich ksywek:-)) a gdzie reszta Redakcji NIE????

  33. Cyborg said

    Urban-Kurvan pisze na Sputniku??????
    OMG!!!!
    Masakra….

    ——
    Nie tylko on.
    Ja już chyba chwilami wolę urbanoidów niż gazetopolaków….
    Admin

  34. Yagiel said

    Gdy były mecze z CCCP – zwykle przegrane – to mówiło się, że kacapy wygrały, ale gdy kiedyś wygraliśmy w nożną w Chorzowie 2:1 z Jaszynem w ich bramce albo w Katowicach w hokeja 6:4 (a potem ubili nas NIemcy z NRF), to wygraliśmy z ruskimi…
    A co do Trump’a w W-wie – zawsze jest i ta możliwość, że przeleciał wyhamować Wałęsę, który:
    przed wizytą Prez.USA zapowiedział, że rozpieprzy miesięcznicę Kaczyńskiego
    Kaczyński z Macierewiczem to soju… podwykonawca USraela, więc Trump zaprasza Wałęsę na przemówienie
    a PiSowcy go wygwizdują przy Trump’ie – który nie zareagował na afront! Wystarczyłoby zdanie reakcji…
    przestraszony tym Wałęsa (miał Trump’a za swego wielbiciela, który kiedyś chciał mieć focię) nagle zachorował sercowo:
    ktos z was wierzy w takie przypadki? – byłby rozniesiony na miesięcznicy, czego kto chciał…? na pewno nie Trump, który w przemówieniu go wymienił, ale dał Kaczyńskiemu wolna rękę wobec Wałęsy – bo jak zareagował na gwizdy i buczenie?
    bo w koncu kto jest podwykonawcą USraela: Wałęsa czy Macerewicz z Kaczyńskim?
    wygląda mi na to, że Wałęsa przelicytował i Kaczyński go sprawdził (oraz Frasyniuka)…
    Więc widze pytanie: czy Trump dał zgodę tylko na buczenie na Wałęsę, czy takze na spolicjowanie go na miesięcznicy? I czy powiedział to Wałęsie wprost, czy dał do zrozumienia tylko? (kiedy ludzie Wałęsy mieli jednak wybrać Jaruzela na pierwsz Prezydenta III RP – przypomne: jak to zrobić jednym głosem? chyba na zapałkach pokazywali w ambasadzie – to mówione było wprost) – myślę, że po to zaprosił Wałesę, by dać mu szansę, przykrą, na zrozumienie, że swoje juz zrobił i może odejść…
    Tak czy tak, czas Wałęsy, Frasyniuka… minął. Trump ma na tyle duże sprawy do zrobienia, że musiał spacyfikować Wałęsę
    no chyba Lechu nie liczył na to, że Putin wstawi się za nim? ale może czekał na wynik G20: że o nim dyskutują…?

  35. Isia said

    … (27) Panie Pinxit …

    … Stanisław Jerzy Lec pochodził z rodziny żydowskiej – nie był Polakiem …

Sorry, the comment form is closed at this time.