Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Złowrogi cień neomarksizmu

Posted by Marucha w dniu 2017-07-13 (czwartek)

Aldona_Ciborowska[1]„Według nowej lewicy starzy leniniści i marksiści popełnili błąd, ponieważ zatrzymali na pewnym etapie bieg rewolucji, mówiąc: „W państwie komunistycznym będzie kres rewolucji, czyli przelewu krwi”.

Tymczasem – jak wyjaśnia ks. prof. Tadeusz Guz – nowa rewolucja stawia tylko na kłamstwo i tylko na zło, bo tylko wtedy można przeprowadzić permanentną rewolucję całego globu” – mówi dr Aldona Ciborowska w rozmowie z Agnieszką Piwar.

W felietonie pt. „Świat na wzór mrowiska” obala Pani mity, jakoby wraz z transformacją ustrojową 1989 roku doszło w Polsce do zerwania z socjalizmem. Szczególnie niepokojąco zabrzmiała przedstawiona przez Panią teza, według której wprowadzono Polaków – w ślad za zachodnim neomarksizmem – w „nowoczesną” odmianę rasizmu z kastami według podziału – jak w mrowisku – na „pracownice” i „królowe”. Brzmi to jak kumulacja socjalizmu, kolonializmu i niewolnictwa. Ale po kolei… Z jakim zjawiskiem boryka się obecnie świat?

– Kiedy w 2007 roku poznałam panią Marguerite A. Peeters, najwyższej klasy analityka procesów globalizacji rewolucji kulturowej Zachodu, byłam zaskoczona tym, że podtytuł jej publikacji „Nowa etyka w dobie globalizacji”, brzmiał: „Wyzwania dla Kościoła”.

Z jaką „nową etyką” Kościół musi się zmierzyć? – pytałam. Przecież Jan Paweł II był świadom budowania struktur zła, cywilizacji śmierci, a Benedykt XVI w encyklice „Spe Salvi” podkreślał znaczenie nadziei chrześcijańskiej, co oznacza budowanie życia na realistycznym odniesieniu do praw i prawd Stwórcy i Zbawcy.

Ale, rzeczywiście – przez czas mojej młodości i dorosłości – w tle medialnym słychać było alarmistyczne i napędzające strachu mity o globalnym ociepleniu, o przeludnieniu, które dziś są osnową ONZ-towskich „Celów zrównoważonego rozwoju na lata 2015-2030”. Choć przecież są to tylko mity ukute na rzecz transformacji – od myślenia realistycznego do myślenia pod dyktando ideologów związanych z oligarchią finansową świata.

I tu dochodzimy do punktu o który Pani zapytała. Jeszcze przed rokiem 70. XX wieku Polska zaczęła być wprowadzana w transformację, która jest globalizacją zachodniej rewolucji kulturowej – od końca lat 60. również przyspieszaną na Zachodzie. Jest to rewolucja – codzienności – neomarksistowska. Jej korzenie sięgają uzgodnień tzw. szkoły frankfurckiej z lat 20/30 XX wieku, która widziała przyszłość rewolucji już nie na sposób marksizmu i leninizmu (siła i terror), ale na sposób rewolucji, która każdego dnia będzie niszczyła rzeczywistość, przez „przepuszczenie” każdej czynności dnia codziennego przez „filtr” rewolucji. Chodzi o globalne przemodelowanie myślenia, samoświadomości.

Ma to się dokonać nowym rodzajem rytuałów codziennych, by wymodelować nowe style życia i myślenia. Są one ustawiane tak, by uwewnętrznić w każdym przekonanie: „jestem największym szkodnikiem Ziemi”, gdyż produkuję odpady, CO2, wysysam z ziemi wodę… pozbawiam szansy na dobrobyt przyszłe pokolenia, bo moje istnienie i to, że jem, oddycham, pracuję, ubieram się, rozmnażam, mieszkam, przemieszczam, ogrzewam, hoduję, produkuję, itp. jest zagrożeniem dla przyszłych pokoleń.

W tym duchu instrumentalnie traktuje się seksualizację, by człowiek już nie jako osoba, ale popęd – sexus – oderwał seksualność od płodności (depopulacja). Tutaj rytuałem jest stosowanie antykoncepcji – aborcji z jednej strony, przy rozwiązłości z drugiej. Prowadzi to do umasowienia człowieka, pozbawienia poczucia osobistego wstydu, odrębności, poczucia sensu i celu życia. Wszystko to ubrane w maskę swojej antytezy jest „zamykaniem świata”, dekonstrukcją.

Uczonym, który czytał i analizował protokoły ze spotkań szkoły frankfurckiej jest ks. prof. Tadeusz Guz. Obecnie, atakowany przez intelektualnych potomków frankfurtczyków, których rzekomo „zielone serce” napędzane jest jednak przez „brunatny” mechanizm zakłamujący prawdę o człowieku. Wyjaśnię, że człowiek w ideologii zrównoważonego rozwoju (ekonomicznego, społecznego, ochrona środowiska) jest pomyślany jako największy szkodnik planety – Matki Ziemi. Jest to prymitywne odwrócenie nakazu „Czyńcie sobie ziemię poddaną” w „bądźcie niewolnikami strachu, że żyjąc, jedząc, przemieszczając się, rozmnażając, ubierając, pracując… szkodzicie planecie Ziemi i przyszłym pokoleniom”.

I takie myślenie o człowieku (o masach ludzi) mniejszość skupiona wokół ONZ narzuca większości nieświadomej tego, co się dzieje. Jedni myślą, że pod słowem ‚etyka’ rozumiemy Dekalog, prawo naturalne, i Prawo Boże. Jednak ideolodzy neomarksizmu zadbali o to, żeby etyką nazwać para-etykę, którą Peeters rozeznała – że jest wprowadzana na całym globie i jest to „nowa globalna etyka”. Jest ona wyzwaniem, bo jest etyką zsekularyzowanego Zachodu, laicką – transformującą style życia. W tak pojmowanej etyce człowiek sumienia ukształtowanego na prawie naturalnym jest kompletnym nieporozumieniem, fundamentalistą, ciemnogrodem…

Kiedy i w jaki sposób Marguerite Peeters udało się to zdemaskować?

– W latach 90. XX w. uczestniczyła ona jako dziennikarka w konferencjach ONZ. Peeters badając ich dokumenty, stwierdziła, że taka anty-etyka istnieje i że dołączony jest do niej jej język – są to tzw. konstrukty. Pomyślane są one tak, żeby miejsce etyki ugruntowanej w prawie naturalnym zajęła nowa globalna etyka, w której gender, prawa seksualne i reprodukcyjne z aborcją, antykoncepcją, in vitro, eutanazją, prawo do niedyskryminacji ze względu na orientację seksualną (i nie tylko), jakość życia były osnową tzw. równości i swoiście pomyślanego dobrobytu dla wszystkich.

Obecnie w 17. celach zrównoważonego rozwoju programują przekształcenie świata – wstępnie do 2030 r., potem do 2050 w duchu tzw. nowej etyki.

Czyli jeśli społeczeństwo nie obudzi się i natychmiast stanowczo nie zareaguje za kilka lat będzie jeszcze gorzej… Co na to Kościół katolicki?

– Jan Paweł II jako filozof i etyk widział co się dzieje w dziedzinie praw człowieka. Wiedział, że ich sens jest przeinaczany – redefiniowany. Kapłan i doktor medycyny z którym przeprowadziłam wywiad tak charakteryzował dekadę lat 90., kiedy to miały miejsce odpowiedzialne za wdrażanie tej ideologii konferencje ONZ-etowskie:

„Przez 10 lat byłem urzędnikiem przy Papieskiej Radzie ds. Rodziny, której przewodniczył Jego Eminencja Kardynał Alfonso Lopez Trujillo. Podczas tych 10 lat, od 1993 do 2003 r., widzieliśmy instytucję rodziny permanentnie atakowaną w krajach zachodnich oraz na poziomie instytucji międzynarodowych, takich jak UNFPA (Fundusz Ludnościowy Narodów Zjednoczonych).

Szczyt ataku miał miejsce w 1994 roku, trwał właśnie Międzynarodowy Rok Rodziny zorganizowany przez ONZ, który miał być ukoronowany Kairską Konferencją na rzecz Ludności i Rozwoju i deklaracją zaprojektowaną na rzecz „Prawa do aborcji”. Ten manewr UNFPA został udaremniony przez nieprzewidziany alians między Stolicą Apostolską i krajami muzułmańskimi. W tamtej epoce opublikowano słynną książkę „Rodzina niepewna” (La Famille incertaine) Luis’a Roussele’a (1989), w której autor poddawał w wątpliwość ważność tradycyjnej rodziny, dzisiaj. W Papieskiej Radzie ds. Rodziny byliśmy również skonfrontowani z kwestią małżeństw homoseksualnych, z pierwszymi ich próbami we Francji (PACS).

W tym czasie Papieska Rada ds. Rodziny wydała pewną ilość dokumentów, dotyczących w szczególności edukacji seksualnej w rodzinie, przygotowania do małżeństwa, i „couple de fait” (faktycznych, nieformalnych par). Święty Jan Paweł II ofiarował nam w 1994 roku swój „List do Rodzin”, w którym podkreślał aktualną opozycję między „cywilizacją życia” i „cywilizacją śmierci”.

Po 10 latach, które upływają od momentu mojego spotkania Marguerite Peeters, mogę powiedzieć, że tak jak Jan Paweł II ostrzegając przed cywilizacją śmierci miał świadomość tego, co się dzieje na gruncie „majstrowania” przy prawach człowieka, tak teraz, wyzwanie o którym pisze Marguerite Peeters jest potężniejsze, bo – zdaje się, że potocznie rozumiejąc zrównoważony rozwój, papież Franciszek w Encyklice Laudato Si użył tego sformułowania, które – tymczasem – ideolodzy odpowiedzialni za jego ‚ukucie’ rozumieją kompletnie inaczej. Dowodem na to jest inne rozumienie człowieka, niekatolickie, ideologiczne (jw).

[Czyli Papież Dzieńdoberek daje się wpuścić w maliny? Wątpię. On sam wpuszcza w maliny – admin]

Jest więc źle. Ale jak Pani widzi, są ludzie na świecie, którzy badają te sprawy, są odważni i mają rozeznanie nowego socjalizmu – nowej światowej polityki. Ta nowa globalna etyka podporządkowuje rządom światowej mniejszości – większość. Te zasady – rzekomo etyczne – włączane są jako standard światowy. Odsyłam do zasad etycznych zamieszczonych na stronach internetowych Compact Global Network Poland.

Przejdźmy dalej. Wiemy już, że szkoła frankfurcka jest miejscem, w którym zrodziła się ideologia nowej lewicy, a ONZ globalną instytucją, która doprowadziła świat do przyjęcia założeń tejże ideologii. Ale przecież za tym wszystkim stoją konkretne nazwiska, grupy interesów, cały szereg większych i mniejszych organizacji, i wreszcie – mniej lub bardziej świadomi – propagatorzy tych antyludzkich projektów. Kim oni są?

– Peeters tak o tym mówi: „Dziś na kluczowych pozycjach, stanowiskach w Narodach Zjednoczonych, a także agendach ONZ, różnych fundacjach, uczelniach, organizacjach, które są związane z ONZ, zwykle są radykalne feministki i działacze ruchu LGBT, czyli – szczególnie – lesbijki i geje. Ci ludzie w centralnych pozycjach ONZ decydują do czego będzie się zmierzać, co się będzie dziać. Można powiedzieć, że w ten sposób „rządy zgadzają się, aby były rządzone przez rewolucjonistów gender”. O tej rewolucji decydują owe mniejszości, które sterują bierną, nie wiedzącą, co się dzieje większością” [1]

W lipcu 1989 r. nagradzany ideolog komunizmu Adam Schaff w wywiadzie dla TVP informuje: „Mam tę przyjemność, że jakby przewidująco współtworzyłem, czy nawet zainicjowałem, taki wielki ruch międzynarodowy – „Socjalizm przyszłości” – na Zachodzie – który zajmuje się sprawą nowej formy socjalizmu, która przyjdzie. Socjalizm jako taki na pewno nie zginie, natomiast jak będzie wyglądał, […] jak powinno być: otóż zajmujemy się tym jak to powinno być. Są ludzie na świecie […], którzy przygotowują się do tego nowego okresu, który przyjdzie na fali nowej rewolucji przemysłowej w najbliższym czasie 10-20 lat, i przygotowują ten nowy socjalizm […]. Jakiś socjalizm będzie”.

Z kolei ks. prof. Tadeusz Guz mówi, że już w latach 20-30 XX wieku grupa intelektualistów ze wszystkich kontynentów była niezadowolona z Marksa i Lenina. To są właśnie przedstawiciele wspomnianej szkoły frankfurckiej. Wśród nich takie postacie jak: Max Horkheimer, Theodor Wiesengrund Adorno, Franz Pollok, bracia Marcuse, Lindenthal i wielu innych. Spotkali się oni we Frankfurcie nad Menem i doszli do wniosku, że zarówno Lenin jak i Marks są zbyt mało radykalni.

Jak to możliwe?

– Otóż, jak wyjaśnił ks. Guz, ten stary komunizm polegał na istotowym paktowaniu ze złem. W ideologii marksistowko-leninowskiej zło jest najlepszym partnerem dla dobra. A zatem, ideologia komunistyczna zakłada, że w wymiarze porządku działania człowieka jako istoty rozumnej i wolnej, mamy do czynienia z partnerstwem. Dobro ma partnera jakim jest zło [2].

Tymczasem przedstawiciele szkoły frankfurckiej potępili ten stary komunizm, bo tam prawda jest jeszcze partnerem dla kłamstwa. Istota neoleninizmu i neomarksizmu – do którego nawiązywał Adam Schaff (a za nim Zygmunt Bauman, Derrida, Foucould, Cohn Bendit, Joschka Fischer, czy Adam Michnik) – polega bowiem na tym, że zło nie może mieć żadnego partnera. W założeniach ideologii nowej lewicy stawia się tylko na kłamstwo!

Reasumując, według nowej lewicy starzy leniniści i marksiści popełnili błąd, ponieważ zatrzymali na pewnym etapie bieg rewolucji, mówiąc: „W państwie komunistycznym będzie kres rewolucji, czyli przelewu krwi”. Tymczasem – jak wyjaśnia ks. prof. Tadeusz Guz – nowa rewolucja stawia tylko na kłamstwo i tylko na zło, bo tylko wtedy można przeprowadzić permanentną rewolucję całego globu. Stąd, w nowej lewicy trzeba zanegować byt, który nazywa się człowiekiem. Co więcej, w nowej lewicy nie może być mowy nie tylko o człowieku, ale w ogóle o jakimkolwiek bycie. Po raz pierwszy w dziejach filozofii i nauki (i w ogóle w dziejach myśli ludzkiej) ktoś wpadł na pomysł, żeby z negacji jako negacji wyprowadzać rzeczywistość – i dlatego trzeba wszystko zanegować. [3]

W obliczu tych wszystkich przerażających faktotów, które odkrył ks. prof. Tadeusz Guz, zdumiało mnie pewne zjawisko. Otóż przed kilkoma laty brałam udział w konferencji prasowej z udziałem prof. Marguerite A. Peeters. Spotkanie poświęcone było problematyce związanej z nową etyką globalną. Jeden z dziennikarzy zapytał jakie państwa najmocniej opierają się rewolucji kulturowej. Peeters odpowiedziała, że niektóre państwa afrykańskie i… kraje Europy Środkowo-Wschodniej, czyli postkomunistyczne. To niesamowite – tam gdzie ten stary komunizm trwał najdłużej, tam najtrudniej przeniknąć ideologii nowej lewicy. Czy ma Pani jakiś pomysł, aby wyjaśnić ten fenomen?

– Tak, dlatego że podczas gdy w krajach Bloku Sowieckiego były jeszcze zasady piękna, prawdy, dobra – jak to wyżej powiedziano – oczywiście jako partnerzy dla zła, brzydoty, kłamstwa, ale były jeszcze… To tymczasem Zachód był już od dziesięcioleci spenetrowany intelektualnie przez frankfurtczyków. Od lat 30. XX w., kiedy gro z nich emigrowało z Niemiec do Ameryki, i tam oddziaływali na uniwersytetach… Stąd, cała fabryka Hollywood, która jest narzędziem nowej lewicy w narzucaniu stylów życia przemodelowujących samoświadomość – tzn. X muza i lansowana przez nią kontr-kultura jest narzędziem lewicy w świadomym „dobijaniu” świata i myślenia realistycznego. Stary marksizm wyprowadzał wszystko z materii i do niej prowadził, neomarksizm wyprowadza wszystko z chaosu, nicości i do nich prowadzi. Jej propagandystami w Polsce byli np. wspomniany Adam Schaff i Zygmunt Baumann.

Na ile zdążyli oni zaszkodzić Polsce?

– To, że Schaff i Baumann wyemigrowali w pewnym momencie z PRL, nie zmienia faktu, że studenci Polski Ludowej studiowali neomarksistów jak instrukcję obsługi młynka do kawy. Jednocześnie na uniwersytetach świata Zachodu kształtowały się nowe kadry rewolucjonistów. Szybko po 89 r., bo w 1997 r. np. J. Derrida – ideolog dekonstrukcji – otrzymuje doktorat honoris causa na Uniwersytecie Śląskim.

I dziś, to oni – neomarksiści – decydują o dekonstrukcji prawa naturalnego i świata realnego wraz z człowiekiem jako dzieckiem i obrazem Trójjedynego Boga – Miłość. W Jego miejsce ideolodzy nienawiści wprowadzają kult „Matki Ziemi” (Święto Ziemi ONZ wprowadził w 19971 r. Święto Matki Ziemi w 2010 r.). Na pytanie dlaczego to robią łatwiej jest odpowiedzieć, niż przyjąć do wiadomości, że są ludzie, którzy świadomie – „zamykają świat”.

Czy wobec zaistniałej sytuacji znalazły się jakieś środowiska, które głośno o tym mówią i stawiają opór?

– Myślę, że i ludzie mediów i ludzie nauki, i ludzie polityki – do których dotarły prace Peeters (a dotarły do b. wielu i tzw. znanych), mają zbyt mało pokory i nawet nie chcą się zmierzyć z prawdą. Wolą działać w tym co jest. Używają sformułowań, których istoty nie rozumieją – tzn. ideologicznego „nośnika”, który za nimi stoi. Odpowiedzą za to przed Bogiem, bo mają dostęp do analityków najmocniejszych merytorycznie, tj. Peeters i Guza, którzy jako młodzi ludzie podjęli się wyjątkowej pracy nad rozpracowaniem zagadnień, które okazały się kluczowe w zrozumieniu rządzącej światem ideologii. Twierdzę, że bez światła Ducha Świętego nie byłoby to możliwe, co oznacza, że wypełniają misję powierzoną im przez samego Boga.

Dziś ta ideologia występuje pod hasłem konceptu „zrównoważony rozwój”. Krytycznie w Polsce – ze zrównoważonym rozwojem rozprawiałam się na łamach „Naszego Dziennika”, inni na stronach Polonii Christiana i portalu Prawy.pl
Wierzę, że Pan Bóg ocali świat nie dlatego, że jest jakieś wielkie środowisko, ale dlatego jest kilka osób, które będą głosić prawdę.

Czy obecne władze w Polsce (chodzi o PiS) biorą udział w realizowaniu wytycznych szkoły frankfurckiej?

– Według mnie tak, bo podpisują się pod 17. celami zrównoważonego rozwoju.

Jakiś przykład?

– Brak pełnej ochrony życia w Polsce pokrywa się z celem 3 i 4 „Celów zrównoważonego rozwoju na lata 2015-30” ONZ, które mówią o tzw. prawach seksualnych i reprodukcyjnych, co dosłownie oznacza swobodny dostęp do antykoncepcji, środków wczesnoporonnych, aborcji, edukacji seksualnej w ramach tzw. edukacji globalnej dla zrównoważonego rozwoju. Konkursy na edukację globalną zostały ogłoszone przez Ministerstwo spraw Zagranicznych (Departament Rozwoju) w latach 2015 i 2016. Chodzi o formowanie człowieka tułacza, bez tożsamości podążającego za pracą, której oferta jest skupiona w rękach nielicznej grupy oligarchów finansowych, którzy nie są zainteresowani edukacją klasyczną do prawdy, bo potrzebne im mrówki pracownice, których liczbę redukują.

Gender nadal jest prowadzone w szkołach i przedszkolach. Pani Jolanta Dobrzyńska zasiadająca w radzie Prezydenta Andrzeja Dudy miała w Klubie Ronina wykład na ten temat, który jest zamieszczony w internecie. Sam zrównoważony rozwój holowany jest przez osobę Jeffreya Sachsa, który „dbał” o kształt polskiej transformacji.

Na łamach naszego pisma kierujemy się wartościami konserwatywnymi. Nie jesteśmy zwolennikami rewolucji ani nie podżegamy do obalania legalnej władzy. W jaki zatem sposób, świadomi tego o czym Pani mówi Polacy powinni reagować na poczynania władzy?

– Poznać myśl ks. prof. Tadeusza Guza i M. A. Peeters. Ich publikacje i wystąpienie są dostępne w internecie. Potrzeba trochę wysiłku. Twierdzę, że jeśli ja zrozumiałam te sprawy – to każdy może. Wierzę w siłę osobistych spotkań, rozmów, w których można innych uświadamiać. Ja to robię i są rezultaty. Potrzeba modlitwy o światło Ducha św. i aktywności – jakiej – to już każdy ma swoje rozmowy z Bogiem. On i Święci bardzo inspirują. Oni nam pomogą. Jestem pewna. Bóg łączy ludzi. I swoje sprawy przeprowadzi. Będą trudności, pomówienia, ośmieszanie. Trzeba się z tym zmierzyć. To walka duchowa. Maryja zmiażdży głowę węża – czyli horyzontalny, bezbożny „intelekt”, którego właściciel małpuje Trójjedynego Boga. Ale Bóg jest większy. A człowiek w służbie Boga, Jego Chwały – otrzyma potrzebne łaski.

Dziękuję za rozmowę.

[1] [Por. YouTube: Marguerite Peeters – „Obywatel i człowiek – bunt i pojednanie”].
[2] Aby to zobrazować, ks. prof. Tadeusz Guz nawiązał się do czasów antycznych, a konkretnie do mitologii. Mieliśmy wtedy do czynienia z mitycznym partnerstwem – dobra i zła, prawdy i kłamstwa, piękna i brzydoty, prawa i bezprawia, sprawiedliwości i niesprawiedliwości. I to wszystko załamało się na metafizyce greckiej, gdzie mamy początki nauki. Na metafizyce roztrzaskało się partnerstwo dobra ze złem, ale ideologia komunistyczna do tego powróciła.
[3] [Na podst. wykładu, YouTube: Spotkanie z ks. prof. Tadeuszem Guzem w Amicusie 4.01.2013. Część I]

Aldona Ciborowska jest doktorem nauk prawnych i publicystką „Naszego Dziennika”
Myśl Polska, nr 29-30 (16-23.07.2017)
http://www.mysl-polska.pl

Czy wyobrażacie sobie Państwo, że jakikolwiek polski półgłówek – a tacy stanowią zdrowy trzon naszego wspaniałego narodu – jest w stanie pochylić się nad powyższym tekstem? Coś z niego zrozumieć?
Admin

Komentarzy 49 to “Złowrogi cień neomarksizmu”

  1. Marcin said

    Diabelski plan i perfidny plan sprowadzenia egzystencji człowieka do worka z kompostem bo tylko taki człowiek na coś się przyda „Matce Ziemi”. Do tego dochodzi dehumanizacja człowieka sprowadzająca go do roli gorzej niż zwierzęcia i humanizacja np. karpia czy psa. Jak ci ludzie, którzy realizują w Polsce wytyczne globalnych architektów Rogatego moga spać spokojnie, jak mogą chodzić do kościoła i czynić znak krzyża? To mi się w głowie nie mieści.

  2. www said

    wystarczy że 1/100 populacji to zrozumie … a będzie dobrze.

  3. Dictum said

    ad. Admin „Czy wyobrażacie sobie Państwo, że jakikolwiek polski półgłówek…”

    Nawet jeśli jakikolwiek polski półgłówek – jak to był Pan uprzejmy nazwać – nie ma tak uporządkowanego spojrzenia na dzisiejszą rzeczywistość świata, jak w tym artykule przedstawiają osoby uczone, to myślę, że większość Polaków zachowuje zdrowie umysłowe i mam nadzieję, że pranie mózgów nie przebiegnie tak łatwo i tak masowo – z pomocą Bożą oczywiście. Bo nawet nieskomplikowany intelektualnie człowiek z samej natury nie zgodzi się na to, co wyłącznie proponuje dzisiejsza rewolucja – czyli na kłamstwo, zło i wynaturzenia.

    ——
    Myśli Pan?
    Admin

  4. Zdziwiony said

    WEIMAROWSKIE NIEMCY TO PRÓBA GENERALNA PRZED SEKSUALNĄ REWOLUCJĄ Z LAT 1960-tych.
    http://www.gazetawarszawska.com/judaizm-islam/4416-dekadencja-w-niemiec

    A o szkole frankfurckiej było u Pana Maruchy:
    https://marucha.wordpress.com/2013/11/29/szkola-frankfurcka-dewastujacy-spisek/

  5. Zdziwiony said

    „Wyobraż sobie, że istnieje człowiek, który ma dwadzieścia krów. Gdy przszedł doń komunista, krzyknąłby: ośmielasz się hodować prywatną własność? Skandal! Daj krowy zaraz państwu, albo cię zaraz rozstrzelamy! Gdyby przyszedł socjalista, rzekłby: dwadzieścia krów? To za dużo. Połowę oddasz bracie, pro publiko bono. Faszysta na ich miejscu ucieszyłby się szczerze: Jak to ładnie, że masz tyle krów. Jesteś dzielnym gospodarzem. Będziemy ci pilnować, aby nikt stada nie ukradł. W zamian pozwolisz nam tylko doić swoje krówki trzy razy dziennie”.

  6. AC said

    Historia Kultury i Antykultury
    Program Wiedzy Społecznej

    .https://www.youtube.com/user/HISTORIASZTUKI2011

  7. AlexSailor said

    „Czy wyobrażacie sobie Państwo, że jakikolwiek polski półgłówek – a tacy stanowią zdrowy trzon naszego wspaniałego narodu – jest w stanie pochylić się nad powyższym tekstem? Coś z niego zrozumieć?”

    Tekst jest wielce uczony, tylko ledwie wspomina o najważniejszych rzeczach, będących zarówno podstawą, jak i celem komunistów, których też identyfikuje oględnie.

    Celem zaś jest likwidacja własności prywatnej jako podstawy do niezależności ludzkiej oraz uczynienia z ludzi istot zupełnie, całkowicie zależnych od władzy reprezentowanej rozdętą poza granice zdrowego rozsądku biurokrację.
    Cele te są jednocześnie narzędziami rewolucji komunistycznej.

    Wszelki socjalizm jest również narzędziem prowadzącym do celu.

    I tak mamy np. słynną wycinkę drzew, gdzie pozbawia się ludzi własności praktycznie dając jednocześnie pożywkę do rozwoju biurokracji, która będzie wymyślać już dalej sama wszelkie absurdalne w tym względzie wymogi i ograniczenia.
    Mylny jest więc wniosek podany w wywiadzie, jakoby w Polsce ludzie opierali się rewolucji komunistycznej w nim opisanej, gdyż duża rzesza Polaków poparła komunistyczne, antyludzkie rozwiązanie.
    Jakżesz dziwnie współgrające z doktryną zrównoważonego rozwoju.

    Podobnie jest z 500+, ZUSem, podatków tysiącem (nie chodzi nawet o zrabowane pieniądze, ale o udręczenie człowieka i zniechęcenie do do wszelkiej własności), premiowaniem „samotnych” matek, itp.

    W dużo mniejszym stopniu w Polsce problemem jest mordowanie dzieci nienarodzonych, które przy obecnych niedoskonałych ale o przepaść lepszych niż w innych państwach przepisach, nie jest najczęściej tylko dobrym pretekstem do podniecania ludzi w celu ukrycia innych przepychanych przez sejm rzeczy.

    Lekarstwem jest natychmiastowa i radykalna redukcja aparatu państwowego, równie radykalne zmniejszenie budżetu centralnego i samorządowych, a co za tym idzie pozostawienie decyzyjności i własności w rękach ludzi.
    Ograniczenie finansowania wymusi odwrót rewolucji komunistycznej.
    Bo.
    Nie będzie pieniędzy na utrzymywanie szkodników na państwowych uczelniach, w szczególności neomarksistów.
    Nikt z własnej kieszeni nie zapłaci za ich szatański bełkot.
    Nie będzie również pieniędzy na realizację absurdalnych praw przez opłacanie bandy urzędasów na ciepłych posadkach, jak np. porywanie dzieci z domów rodzicom pod byle pretekstem i umieszczanie ich w płatnych rodzinach zastępczych.

    Nie będzie pieniędzy na fundusze alimentacyjne, ani urzędasów ściągających alimenty, co wymusi likwidację tego szatańskiego wynalazku XX wieku.
    A to spowoduje trwałość małżeństw, ograniczenie puszczania się dziewcząt, wymusi staranny i odpowiedzialny dobór współmałżonka, ograniczy ilość dzieci z rodzin rozbitych, a przede wszystkim przywróci hierarchię władzy rodzicielskiej.

    Ale o tym uczeni mędrcy „dobrej strony mocy” jakoś mówić nie chcą.

  8. Bardzo blisko z tematem związane są prelekcje i wykłady Krzysztofa Karonia. Chyba nie był on tutaj wcześniej zauważony. A warto posłuchać i obejrzeć. Pozwolę sobie wkleić dla przykładu dwa filmy z youtube. Zaskakuje jego wręcz genialność, logiczność myślenia, prosty przekaz, erudycja. Jest doceniony. Ci, którzy trafili na niego, są zachwyceni jego przekazem i wyrażają to w komentarzach, zaś Krzysztof Karoń wcale często bierze udział w tych rozmowach.

    Tu oto początek serii na temat historii marksizmu, każdy odcinek po około 30 minut:

    Tutaj zaś niemal 3 bite godziny, wraz z dyskusją:

  9. Dictum said

    ad. 3 Admin – Tak myślę, że tylko z Bogiem ratunek i miejmy tę nadzieję, której żadna szatańska rewolucja nam nie wykorzeni.

  10. Romanus Minutus said

    Powoływanie się na Kremówkowego dyskwalifikuje na starcie

  11. Yah said

    Ad 3

    Panie Dictum , ogląda Pan telewizję? Ja nie. Dlatego jak raz na rok siedze u kogoś i oglądam przypadkowo serial ( bez znaczenia jaki) widzę jak seriale programują ludzi ( prostych ludzi). Programują dlatego, że podobne zachowania widzę w realu np.

    – młodsza kochanka ( ok to standard)
    – młodsza kochanka, ale pozostająca w przyjacielskich stosunkach z zoną
    – młodszy o 20 lat kochanek – bardzo popularny wśród pan układ 9 częsty nawet u 60 latek)
    – polowanie na młodych mężczyzn jako „dawcy nasienia” – po sielankowym okresie narzeczeństwa w czasie którego dochodzi do zapłodnienia i po porodzie , nagle coś sie zmienia i oniemiały „dawca” zostaje sam , bez kobiety i dziecka, natomiast z koniecznością płacenia alimentów.

    To takie pierwsze z brzegu „pomysły” z seriali, które weszły pod strzechy.

    Żeby nie było – kapłani kościoła posoborowego , zgodnie z Amoris letitia i rozeznaniem sprawy nie widza w nich nic zdrożnego, bo nie grzmią z ambon w temacie ……

  12. Marucha said

    Re 7:
    Wszystko racja, tylko artykuł był zupełnie o czym innym.

  13. Dictum said

    ad. 11.
    Sz. P. Yah – ja to wszystko wiem, bo patrzę i widzę. Ja tylko wyrażam nadzieję, że ten obłęd z pomocą Bożą można pokonać. Diabeł nie jest wszechmocny, a Boża pomoc tak.

  14. Siekiera_Motyka said

    ” Święty Jan Paweł II ofiarował nam w 1994 roku swój „List do Rodzin”, w którym podkreślał aktualną opozycję między „cywilizacją życia” i „cywilizacją śmierci”.”

    To są te słynne ogólniki które później można interpretować jak tylko potrzeba w danym momencie by utrzymywać mit JPII.

    „Jest więc źle. Ale jak Pani widzi, są ludzie na świecie, którzy badają te sprawy, są odważni i mają rozeznanie nowego socjalizmu – nowej światowej polityki. ”

    Ale nie mają wpływu na to co się dzieje bo Diabeł jest ubrany w ich „szatach”. Ilu w Polsce wie coś o Pani Marguerit A. Peeters ? Śmiać mi się chce kiedy o tym tylko pomyślę. Jedyne wyjście jest zrobić to co zrobił Zhukow z Kulikowem. Wysłać szwadron i wyczyścić wszystkich z tego Watykanu.

  15. JO said

    „– Otóż, jak wyjaśnił ks. Guz, ten stary komunizm polegał na istotowym paktowaniu ze złem. W ideologii marksistowko-leninowskiej zło jest najlepszym partnerem dla dobra. A zatem, ideologia komunistyczna zakłada, że w wymiarze porządku działania człowieka jako istoty rozumnej i wolnej, mamy do czynienia z partnerstwem. Dobro ma partnera jakim jest zło [2].”

    Czy nie widzimy tego w relacjach Bractwo Piusa X a Watykan – partnerstwo, koegzystencja antykosciola z Kosciolem, wspolpraca, …..?

    Na bazie sporu z Panem Listwa, kilka dni temu zapytalem Biskupa Williamsona czy Biskup Lefebvre godzil sie na wspolistnienie Bractwa Piusa X z nienawroconym Watykanem w ramach tych samych struktur organizacyjnych. Biskup Williamson odpowiedzial, ze Bractwo Piusa X od samego poczatku bylo budowaniem zdrowych struktur Kosciola poza strukturami Kosciola Posoborowego. Arcybiskup Lefebvre budowal zdrowe struktury Kosciola odcinajac sie od chorych posoborowych, gdyz nie mozna gasic pozaru siedzac „w ogniu”…

    Ideologia marksistwoska jest jak wirus. Baczmy, by sie nim nie zakazic.

    Poza tym Panie Gajowy, cieszy mnie, ze ktos wyraza opinie o Pana pokoleniu podobne do moich.

    „I tu dochodzimy do punktu o który Pani zapytała. Jeszcze przed rokiem 70. XX wieku Polska zaczęła być wprowadzana w transformację, która jest globalizacją zachodniej rewolucji kulturowej – od końca lat 60. również przyspieszaną na Zachodzie. Jest to rewolucja – codzienności – neomarksistowska.”

    Raz jeszcze podkresle, ze Pana pokolenie nie dalo nam szns, a moje pokolenie daje szanse kolejnym pokoleniom poprzez wskrzeszenie prawdziwej wiary w Polsce, ktorej wyznawcy NIE chca inie godza sie kolaborowac z wrogiem.

  16. Siekiera_Motyka said

    Ad. 11 – W serialu o piratach „Black Sails” mamy

    – kapitana biseksualny
    – kobiety biseksualne

    Serial kryminalny „Banshee” ma

    – transwestyta
    – biseksualni
    – psychopata który może stanie się bohaterem Dobra

    Wzory i bohatery dla młodych.

  17. Marucha said

    Re 15:
    Panie JO… nie odniosę się do tej sterty głupot, bo nie ma sensu.

  18. JO said

    ad.17. Panie Gajowy. Wlasnie Pan to zrobil.

    Dzieki Panu, w tym Pana bledom, Prawda jest dla wielu bardziej wyrazista a blad staje sie realny do wyeliminowania, bo zdefiniowany.

  19. […] https://marucha.wordpress.com/2017/07/13/zlowrogi-cien-neomarksizmu/#comment-689047 […]

  20. Bogaty Miś said

    ad8
    w tym drugim video: Krzysztof Karoń „Klątwa” i Tabu sedno jest od 1:36:00;
    Marksista Moscowici podał receptę| warunek sine qua non, bez spełnienia którego mniejszość rewolucyjna nie może zapanować nad większością. Klasa Karonia polega na wyjaśnianiu wszystkiego od podszewki i pokazaniu jak to się dokonuje w praktyce.
    Gdy PiS (min Gliński) dostanie formalne zawiadomienie o tym działaniu, jak je obnaża Karoń, nie ma już dla niego żadnego usprawiedliwienia. Na razie jeszcze może się bronić twierdzeniem, że nie chcą dawać argumentów Jewrunii i KODowi na poparcie oskarżeń o ograniczaniu wolności słowa w Polsce.
    Notabene pod koniec video Karoń daje wyraz naiwnej (chyba jednak) wierze, że gdyby rząd wiedział to wszystko… etc.
    Z drugiej strony, jak się jest w wirze polityki, to się nie ma perspektywy. Tylko, że – z kolei – obowiązek min. kultury i dziedzictwa nar. jest mieć wiedzę i perspektywę.
    Trzeba wysłać do niego zawiadomienie formalne zawierające materiał Karonia i uprzedzić go o odpowiedzialności konstytucyjno – karnej.

  21. JO said

    Czy wyobrażacie sobie Państwo, że jakikolwiek polski półgłówek – a tacy stanowią zdrowy trzon naszego wspaniałego narodu – jest w stanie pochylić się nad powyższym tekstem? Coś z niego zrozumieć?
    Admin

    Nie bylo w przeszlosci i nie ma teraz mozliwosci, by ten tekst byl zrozumialy dla przecietnego zjadacza chleba, ktory zindoktrynowany sestemem neomarksistwoskim, zyje w filozifii modernistycznej.

    Dawiniej i dzis takie teksty rozumiala i rozumie tylko elita narodu i to jest zrozumiale.

    Nie oznacza, ze jest taki przeciwtny zjadacz chleba polglowkiem z urodzenia a li tylko z powodu zlasowania jego umyslu silami daleko wiekszymi od tych, ktore dopuscil w wiekszej lub mniejszej swiadomiej woli by nim przeciwdzialac.

    System w jakim sie znajdujemy z prawami czlowieka i obywatela i innymi jak one…, powoduje, ze prawo naturalne nie ma ochrony prawnej Panstwa. Po wyeliminowaniu praktycznym prawa rodzicow do rozwoju i swiadomosci w tym dziecka, spoleczenstwo polskie i inne post chrzescijanskie zachodnie…, stalo sie bezbronne w sytuacji zmany religii tradycyjnie katolickiej na neomarksistowska posoborowa.

    My Polacy w swej masie nie jestesmy juz mentalnie/duchowo ani fizycznie sie bronic. W spoleczenstwie rodziny, rodu , narodu, prawa narzuca starszyzna, czyli ci co rozumieja co jest dobre dla dobra wspolnego. Nami rzadza nasi wrogowie podszywajacy sie za Polakow a my bierzemy ich za swoich w calej ogolnosci. Przyjmujemy od nich prawa nam narzucane i nie rozumiemy, ze one sa zabojcze dla nas, bo mamy zdeformowany umysl. Nie jestesmy w stanie wywezec presji na bliskich a ulegamy tej „rzadowej”..

    Inaczej maja spoleczenstwa innych cywilizacji, gdzie prawo klanu jest dla nich wazniejsze od prawa Panstwa.

    Polakom, prawem klanowym musi stac sie prawo naturalne. Polak musi wywierac presje na bliskich, by przetrwac. Tak bylo dawniej, ale nie dzis, bo juz nie ma klanow/RODOW w naszej swiadomosci a jestesmy bezladna masa ludzka pozbawiona DUCHA Narodowego, klanowego, rodowego, rodzinnego – katolickiego Ducha, ktory determinowal to, ze bylismy polskim narodem.

    Tu kolejny blad Pana, Panie Gajowy. Pan w definicji narodu nie uznaje, ze najwazniejszy jest Duch mowiac, ze najwazniejsze sa geny. Co nam po genach, to widac w obecnej sytuacji…., gdy nie mamy juz Ducha.

    Inne narody, choc genetycznie sa zroznicowane, maja swego „narodowego ducha” i eliminuja takie masy jak polska masa ludzka. To widac na zachodzie wyraznie. To widac juz i w Polsce, gdzie zydzi wypieraja Polakow, gdzie Ukraincy( forma zydow..) wypiera Polakow.

    Gdybysmy mieli Ducha Narodowego, to mimo ekonomicznej przewagi wroga, bysmy trwali, bo solidarnosc narodowa oparta na jeg Duchu, by dawala nam sily do poswiecen a nawet meczenstwa, szczegolnie gdybysmy byli Katolikami, gdyz to wlasnie meczenstwo nawet dla Rodziny, Rodu, Narodu, bylo by dokonywane dla Chrystusa.

    Gdybysmy mieli tego Ducha, to nikt by nas nie byl w stanie pokonac w tym systemie. Tu jest erra, dziura, poprzez ktora podbija nas wrog.

  22. Bogaty Miś said

    ad 21.
    Panie JO, Duch, wg. Pana kontekstu, oznacza w socjopraktyce elitę działania. Polska elita antyrozkładowa jest na etapie gadania. Przypuszczam, że wyłanianie się elity działania z elity gadania, to proces, który musi zająć czas, bo najpierw elita gadania musi objąć dostateczny procent społeczeństwa i uzgodnić status quo – np. opis rzeczywistości przez Karonia. Działających jest zawsze mniej niż gadających, a poza tym elita rozkładająca jest świetnie zorganizowana hierarchicznie i finansowana z zagranicy.
    Liga Narodowa i Endecja były finansowane przez polskie ziemiaństwo (w tym patriotycznych magnatów), a Karoń i Międlar z datków przez internet, ale Międlara w tym zablokowali.
    Węgrzy dają sobie lepiej radę, warto sprawdzić dlaczego.
    reasumując: wojna nie toczy się między elitą rozkładu a masą narodową – nigdy tak nie jest. Wojna zawsze toczy się między elitami o masę narodową, która siłą rzeczy jest „młodzi wykształceni (chó…wo), z dużych miast” (słoiki). Polska elita narodowa dopiero się odradza. Pytanie, czy zdąży.

  23. Marucha said

    Pisze p. JO swoje dyrdymały:

    Tu kolejny blad Pana, Panie Gajowy. Pan w definicji narodu nie uznaje, ze najwazniejszy jest Duch mowiac, ze najwazniejsze sa geny. Co nam po genach, to widac w obecnej sytuacji…., gdy nie mamy juz Ducha.

    Tak jest…. a w definicji płci nie chromosomy są najważniejsze, ale duchowe poczucie przynależności do danej płci.

  24. JO said

    ad.23. Ano , Panie Gajowy. Mamy geja i innego tam ,ktory duchowo czuje sie inny niz jest i efekt jest taki jaki wiemy.

    Duch, Panie Gajowy, Duch a nie cialo!

    No, ale ja przeciez pisze dyrdymaly.. 🙂

  25. JO said

    ad.22. Nie, Panie Mis, gadanie nie wyloni nic, procz kolejnego gadania. To DUCH , w ktorym jest dzialnie, laska dzialania, wyloni tylko elite narodu, ktora jest w stanie dzialac. DUCH! …a nie gadanie co widac, slychac i czuc.

  26. Yagiel said

    No nie wiem, czy jestem pół-główek czy moze trzy/czwarte pół-główka, lecz ciut się pochyliłem – zaciekawiony. Oraz zniechęcony. Bo nie widzę powodu, by czuć się „nie u siebie” tu, gdzie jestem u siebie, tj. na Żoliborzu w W-wie. Zresztą czuję się u siebie w kilku miejscach Polski, w które włożyłem pracę, duszę… I zaprawdę – jak ci raperzy z blokowisk, którzy wyśpiewują, że w blokowiskach są u siebie, pierd… polityków ,przypalając grama” – czuję się u siebie i czuję się częścią okolicy: w tym widzę moje prawo naturalne. A widzę je, nie ukrywam, częściowo oczami szympansa, częściowo oczami psa, bigla, który inaczej postrzega naszą okolicę i ma do tego prawo naturalne (etologia).
    Tymczasem p.Ciborowska z uporem wiary każe mi być Kainem, który wszędzie na Ziemi czuje się obco, bo ma powiedziane, by czynił ją swą poddaną – broń boże Mateczką. Czy naprawdę trzeba zabić w sobie Abla, żeby być wzorcowym Kainem, protoplastą marksistów i neo-marksistów, i post-neo-marksistów?
    Jasne „zrównoważony rozwój” kryje w sobie pułapki w szczegółach, może nawet diabła, a te wszystkie efekty cieplarniane i wojny o wodę za chwilę to strachy na Lachy – Lachy, jak Allahy, są ponad wszystko? Wszystko można zabić w imię tego (kainowego) ponad? Właśnie przeciw zakusom neo-marksistów czy wszelkiego elitarnego NWO jest poręczny „zrównoważony rozwój” lokalny, u siebie, np. polski rozwój w Polsce: przez część – całość, nie część dla całości, o której nikt z ludzi nie ma prawa decydować, jak myślę. Nie ma takiej potrzeby. I nawet KK ani żaden z jego papieży nie ma prawa „ogarniać całą Ziemię” czy „zbawiać Ludzkość”, za to powinien – choćby wspólnie z żydami czy muzułmanami – bronić naturalnej rodziny, naturalnej pedagogiki, naturalnej miłości: każdy u siebie! Muzułmanie, Semici na pustyniach, w ich ojczyznach/matczyznach, a Słowianie u siebie, w puszczach. Mozemy się odwiedzać, ale nie możemy się nachodzić – tak można rozumieć zrównoważenie.
    A rozwój? Panu Bogu-Stwórcy zależy na rozwoju? Na rozwoju poddanej czy poddanego? Mniej więcej tak, jak Hitlerowi czy Stalinowi zalezało na rozwoju poddanych, podbitych; mnie więcej tak, myślę, jak na rozwoju zależało Kainowi, posłanemu między innych ludzi (innego stworzenia?), żyjących gdzieś-tam; posłanemu dla ich pożytku, rozwoju? Kain jest dla mnie symbolem NWO, a nie ja go wymyśliłem… Wypędzonego od siebie, gdzie zamordował brata. Temu Bogu Kaina-NWO nie mam niczego do oddania, zwłaszcza nie wolność i własność gospodarza. (To tak dla zrównoważenia…)
    I mogę być nawet tutejszym pół-główkiem. Z lepszym sąsiadowaniem, niż Izraelczycy w ich(?) kraju. Od ponad 6000 lat jesteśmy u siebie.

  27. Nemo said

    Pamiętacie Matrix? Rocznik ’94. I za pomocą tego filmu tresowali mentalność. „Człowiek to wirus.”

  28. JO said

    https://zascianekporusza.wordpress.com/2017/07/14/wyzej-niz-aniolowie-ksiadz-pius/

  29. RomanK said

    Z kolei ks. prof. Tadeusz Guz mówi, że już w latach 20-30 XX wieku grupa intelektualistów ze wszystkich kontynentów była niezadowolona z Marksa i Lenina.

    Dlaczego???? Datego ze te grupy intelektualistow od 1753 roku szlifuja Herezje Judajska Illuminatyzmu, czyli Shabataizmu, czyli Frankizmu!
    Marksizm leninizm to NeoTalmud..w wersji dla Noahbiotow…
    jaki dopasowuja teoretycy tego ruchu w kazdym jednym momencie rozsiani po Uniwersytetach calego swiata….Think Tankach, Corporacjach Medialnych, domach Wydawniczych, Telawizji , Hollywod etc etc etc …eliminujac Koscioly…….dzis w wersji Neotrockizmu czyli Neoconow.
    Czysty Antynomism!!!!!!
    Dzis tak modny Islamism..opluwany i szczuty jako Islam…jak poskrobac , podniesc z lba pieluchy i umyc ryje przywodcom tych extremistow…okaze sie ze kazdy jeden to…. Donmeh! z dziadziusiem bolszewikiem:-))albo prawnikiem z Brooklynu:-)))

    Poczytajcie pierwsza informacje jaka ukazala sie w POLSCE…w latach 1750tych….to protokoly z dysputy rabinow z Frankistami w katedrze Lwowskiej protokolowane przez kanonika Gaudentego PIKULSKIEGO…OKazuje sie rabini ortodoxyjni mowili Prawde ,cala Prawde i tylko Prawde o oszustach przechrzczonych…ale NIKT im nie dal wiary!
    Jak dziala do dzis prosze przyklad pierwszy z brzegu….Reforma sadownictwa w Polsce…
    Protesty , emocje, wrzask , szrady….byle – Nie pozolic wybrac sedziow Polakom w zwyklych wybiorach na okreslone kadencje:-)))
    Sprytne???

    Reformy Kosciola rozpoczal JanXXIII……JPI …..JPII tylko odwaznie podjal dzielo zamordowanego JPI….ktory chcial je przerwac….

  30. RomanK said

    UNiwersytety, systemy edukacji od przedszkolen po podyplomowa, think tanki, instytuty, Zwiazki literackie, mass media i Hollywody….domy wydawnicze, consorcja miedzynarodowe….
    PO co to wszystko??? Ta cala Konkurencja i mockery Kosciola i jego Nauczania?????

    TO Machina Przerobki Ducha…ksztaltowania Ducha….

    hromosomu i genotypu ne zmieni…ale ducha tak..i bardzo latwo….
    I pojdzie chlop z chlopem i baba z baba i erotoman uchodzic bedzie za konserwatywnego tradycjonaliste…..
    Machina ksztaltowania Ducha i tego Jak ten Duch zmienia Swiat na wirtualny..duchowy….

    Sa w Cosmosie Duchy Rozne…

  31. Bogaty Miś said

    ad25
    „Nie, Panie Mis, gadanie nie wyloni nic, procz kolejnego gadania. To DUCH , w ktorym jest dzialnie, laska dzialania, wyloni tylko elite narodu, ktora jest w stanie dzialac. DUCH! …a nie gadanie co widac, slychac i czuc.”
    Panie JO, Pan mnie zrozumiał opacznie. Ja napisałem właśnie, że dopiero elita działania coś może zmienić, a nie elita gadania.
    Obawiam się, że Pan się zacietrzewia.
    Jak chodzi zaś o geny, to pojawia się pytanie, jak wpłyną na zachowanie mieszańców? Np. Krystyna Skarbek córka Żydówki i hr. Skarbka. Dlaczego została po wojnie zamordowana, chyba przez NKWD jednak?
    A czystej krwi Żyd – Jerzy Wasowski (obrzezany wg. zeznania arystokratki, która go przechowywała jako sierotę w czasie okupacji) – Gdy J. Przybora porzucił swoja żonę dla Agnieszki Osieckiej, to Wasowski zerwał z nim stosunki, chociaż byli przyjaciółmi i nieźle zarabiali na tym kabarecie i piosenkach. Skończyło się wspólne pisanie i zarabianie. Może jednak wychowanie w ziemiańskiej rodzinie i stosowny etos (duch), przezwyciężyły jego gen żydowski ? Nie znałem człowieka, ale zachował się po rycersku.

  32. ? said

    Kiersnowska, czyli osoba, która była zafascynowała bolszewikami i system bolszewicki poznała od podszewki na własnej skórze w łagrach, w swojej książce „Ile wart jest człowiek” pisze tak: „Musiało minąć wiele lat, żebym zrozumiała, że sedno tkwi w samej istocie sowieckiej ideologii, która sprowadza się do jednego słowa, a tym słowem jest fałsz! (…) Wiele czasu potrzebowałam, by się ostatecznie przekonać, że u nas wszystko od początku do końca oparte jest na kłamstwie, żywi się kłamstwem i rodzi jedynie fałsz.”

    Diabelski system potrzebuje diabelskich zasad i diabelskich sług. Proste, jak drut.

  33. RomanK said

    Panie ?… trzonem Antynomizmu- Shabateizmu jest FALSZ….rzeczywistosc przewlcozna na lewa strone, odbcie w lustrze…falsz staje sie prawda i odwrotnie, lewe prawym,
    Zbawienie przez Grzech!….Czysty Luciferianizm.

    https://lipstick-and-war-crimes.org/jewish-satanism/

  34. RomanK said

    http://dictionary.sensagent.com/Jacob%20Frank/en-en/

    Rabini Zydzi Ortodoxyjni blagali Biskupa Krzemieniecko- Podolskiego Dembowskiego…zeby uwiezil, osadzil i spalil na stosach Franka i jego poplecznikow….
    Niestety biskup otoczyl ich swoja opieka! Tak pod ochrona Kosciola Polskiego wyrosla najwieksza na swiecie zaraza- jaka zagraza calej ludzkosci, ktora do dzis spowodowala najiekszy rozlew krwi- jaki znala historia Czlowieka.

  35. RomanK said

    OTo typowe przyklady neoconow- ich sposobu myslenia- mowienia i wplywu na interlokutorow! Oto- jak aplikuja, czy raczej imputuja swoja wersje swiata:-_)_)rzeczywistiosci…

  36. Maćko said

    8. Panie Zbig – wklejalem go pare razy.

    Jak go Pan ocenia? Wykrywa Pan jakies zagrozenia w tym co mówi-przemyca-nie-mówi?
    pozdr.

  37. Zdziwiony said

    Z manifestu SPINELLI’ego:
    „Chodzi o stworzenie państwa federalnego, które stoi na własnych nogach i dysponuje europejską armią zamiast armiami narodowymi. Potrzeba wystarczającej ilości organów i środków, żeby w poszczególnych państwach związkowych wprowadzić zarządzenia wydane w celu utrzymania porządku ogólnego.”
    ALTIERO SPINELLI I NOWA EUROPA https://www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage&v=kPLi3Y_ySCw

    Biskup Rzymu Bergoglio:
    „Albo Europa stanie się federacją, albo straci jakiekolwiek znaczenie na świecie”.
    http://dakowski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=20632&Itemid=46

  38. Duce said

    Po to Bozia dała nam rozum, żebyśmy z niego korzystali. Zasłanianie się manipulacją, podstępem, propagandą jest nie do zaakceptowania. Nie widzę powodu, żeby użalać się nad zniewolonym przez siły zła rodzajem ludzkim. Kto nie odrobił lekcji z inteligencji ten musi ponieść konsekwencje. Śmierć frajerom.

  39. Duce said

    Ad. 31
    „gen żydowski” – błagam, nie schodźmy na taki poziom dyskusji.

    Słusznie. Takich genów nie ma. Żydów zresztą też nie ma, to tylko teorie spiskowe.
    Admin

  40. JO said

    ad.31. Zrozumialem opacznie. Przepraszam

  41. Cyborg said

    Święty Jan Paweł II ofiarował nam w 1994 roku swój „List do Rodzin”, w którym podkreślał aktualną opozycję między „cywilizacją życia” i „cywilizacją śmierci”….

    Czy dlatego ma tylu wrogów?

    ——
    Panie Cyborgu, to były standardowe ogólniki, nic epokowego.
    Admin

  42. Leszek said

    To nie jacyś tam neomarksiści tylko masoneria zdominowana przez żydów. Autor nie wie z kim i o co toczy się gra, albo się wstydzi nazwać rzeczy po imieniu. Kurva jest kurvą, a nie przydrożną turystką liczącą samochody!

    ——
    To nie takie proste. Ci ludzie posługują się b. efektywną ideologią.
    Admin

  43. Bogaty Miś said

    ad39
    zarówno gen słowiański, jak i gen żydowski istnieją. Czytałem o tym w poważnych źródłach, choć teraz nie pamiętam, gdzie.
    ad 40.
    OK. ja się nie gniewam.
    ad42
    oczywiście, że ludzie biorący udział w forsowaniu ideologi neomarksizmu są na ogół masonami i wśród nich jest nadreprezentacja osób o żydowskiej proweniencji. Najniższa warstwa, to „plankton”, który nie musi być ani żydowski, ani masoński – to pożyteczni idioci. Ale już powyżej to na ogół masoni i Żydzi. A na samej górze Rotszyldy, Rockefellery, Sorosy, etc. To jest struktura warstwowa, która jest kierowana poprzez stopnie wtajemniczenia.

  44. NICK said

    Passa jednego Pana bardzo mnię cieszy.
    TO. NIE dotyczy (…) Miło się. Ucieszyć?

  45. Yah said

    „Poczytajcie pierwsza informacje jaka ukazala sie w POLSCE…w latach 1750tych….to protokoly z dysputy rabinow z Frankistami w katedrze Lwowskiej protokolowane przez kanonika Gaudentego PIKULSKIEGO…OKazuje sie rabini ortodoxyjni mowili Prawde ,cala Prawde i tylko Prawde o oszustach przechrzczonych…ale NIKT im nie dal wiary!”

    I dlatego zorganizowano 1939-1945, dla zemsty na rabinach, że psuli szyki nowym Polakom.

  46. Duce said

    Ad. Admin
    „Żydów zresztą też nie ma, to tylko teorie spiskowe”
    Nie to nie teoria spiskowa. To mit. Żydzi to sekta judaistyczna nienawidząca Boga i jego porządku świata. Jej trzon stanowią potomkowie plemion chazarskich (co widać po rysach twarzy), które przyjęły od biblijnych żydów (czyli plemion z terenów Palestyny) zabójczą ideologię wrogą rodzajowi ludzkiemu.
    Każdy może zostać żydem, mój kolega sprawdzał to w warszawskiej gminie żydowskiej – żadna filozofia. To nie ma nic wspólnego z mitycznym genem żydowskim.
    Żydom zależy na rozpowszechnianiu tego typu mitów żeby zastraszyć ludzi i wywołać panikę. Mamy rozum więc używajmy go. Mój sąsiad, chłop z dziada pradziada, jest większym bydlęciem niż najpodlejszy żyd. Nie wierzę w żaden mit rasy ani wspólnych genów, które mają determinować nasze zachowanie.

  47. JO said

    ad.46. Pan sie myli. Pan sie grubo myli. Pan nie rozumie pojecia – narod!

  48. Marucha said

    Re 46:
    Na temat chazarskiego pochodzenia większości Żydów na świecie rozmawialiśmy już sporo lat temu.
    Nie ma to większego znaczenia dla aktualnego stanu rzeczy na świecie, który jaki jest, każdy widzi.

    Nie wierzę w żaden mit rasy ani wspólnych genów, które mają determinować nasze zachowanie.
    Każdy Żyd tak mówi…gojom.
    Między sobą mówią zupełnie co innego.

  49. Leszek said

    Panie Gajowy masoneria posługuje się tylko jedną ideologią GNOZĄ! To jest fundament sekt, ekologizmu, new age, multikulturalizmu, zepsucia moralnego, okultyzmu, anarchii etc. Warto o tej gnozie kiedyś coś na Gajówce napisać.

Sorry, the comment form is closed at this time.