Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Miękka siła: „made in USA”

Posted by Marucha w dniu 2017-07-14 (piątek)

Od wielu lat spotykam mielenie w nieskończoność tematu: dlaczego Rosjanie nie umieją osiągać swoich celów takimi samymi politechnologiami jak Amerykanie. Co należy zrobić aby to promować i poprawić? Chcę spróbować odrobinę rozjaśnić ten chory temat.

Zacznę od osobistego doświadczenia. Wiosną 1998 roku na Słowacji w zawrotnym tempie przygotowywano jedną z pierwszych „kolorowych” rewolucji we Wschodniej Europie, ale o tym wtedy nikt nie wiedział.

USA przygotowywało dużą wojnę na Bałkanach, o tym również nikt nie wiedział. Ameryka potrzebowała gwarancji przelotów przez obszar powietrzny Słowacji gdzie rządził uparty i „proruski” premier Vladimír Mečiar, który cieszył się ogromnym poparciem ludności. Mečiar mieszał, więc postanowiono go zmienić pod do bólu znajomym amerykańskim sloganem „chcemy zmian”.

Ambasadę USA w Słowacji postawiono w gotowości bojowej jako antyrządową koalicję. Byłem w tym czasie redaktorem naczelnym jednego z tygodników społeczno-politycznych. Nagle zwrócił się do mnie amerykański dyplomata, druga lub trzecia osoba w ambasadzie, z nieoczekiwaną propozycją.

— A może by stworzyć organizację pozarządową? — A co to takiego? — zainteresowałem się. — Jak to nie wiesz? — zdziwił się Amerykanin. — Wszyscy wiedzą, a ty nie!

Przyznałem się do swojej ignorancji i wysłuchałem kwadransowego wykładu. Jej założenia: Jeżeli stworzysz nową organizację pozarządową, która będzie zaangażowana przeciwko Mečiarowi, to ambasada USA da ci pieniądze.

Byłem zaskoczony, ale nie odmówiłem od razu. W tym czasie otwarcie i konsekwentnie krytykowałem Mečiara — nie za proruskość, a za polityczną utopię. Przy czym jak się okazało krytyka była całkowicie uzasadniona. Ale pieniędzy za tego typu twórczość nikt mi nigdy jeszcze nie proponował. Sam byłem wydawcą swoich książek i pozostaję nim do dziś.

Dwa dni później Amerykanin pojawił się ze stosem papierów ważących ponad kilogram i z propozycją ich wypełnienia. Widząc, że nie jestem skłonny tego zrobić powiedział, że pomogą mi jego pracownicy. Trzeba było po prostu wejść do ambasady. Następnie wsadziłem papiery do najniższej szuflady i zapomniałem o sprawie.

Ale nie na długo. Antymečiarowskiej kampanii na Słowacji w 1998 roku nikt nie traktował jako „kolorowej rewolucji”. Nie było żadnych majdanów, była po prostu polityczna kampania wszystkich przeciwko jednemu — popularnemu Mečiarowi. Za nią stało USA wraz z całym swoim łagodnym wpływem pięści. Mečiar nie miał szans.

Istotą Soft Power nie jest miękka siła. I tym bardziej nie miękka władza. To amerykańska technologia przejmowania władzy w obcym kraju i jej przekazywanie potrzebnym w danej chwili ludziom. Technologia przewrotów. Technologia bez przymusu — i to głównie odróżnia Soft Power od rewolucji ze szturmem na Pałac Zimowy. Technologia Soft Power nie przejmuje władzy aby ją utrzymać lub nie daj bóg coś reformować. Choć słowo „reforma” przez wiele lat było świętym zaklęciem we wszystkich postkomunistycznych krajach, na czele z Rosją.

Soft Power służy do tego aby przejąć władzę na krótko, odebrać własność na długo, a jeszcze lepiej na zawsze. Słowo „ograbić” brzmi niedyskretnie, ale dokładnie opisuje istotę tego procesu.

Po obaleniu Mečiara w 1998 roku, który choć wygrał wybory to nie dane mu było utworzyć rząd. W rekordowym tempie w ręce USA przeszły wszystkie strategiczne przedsiębiorstwa na Słowacji, które interesowały USA. Przede wszystkim kombinat metalurgiczny WSŻ w Koszycach namieszał w kartach w grze o europejskie rynki. Kombinat oddano koncernowi US Steel.

Oprócz przejęcia własności za pomocą Soft Power zdobyto również inne zakłady — na ogół o znaczeniu strategicznym. Potrzeba, na przykład baz wojskowych — i nagle w Środkowej Azji zaczynają się walki o wolność; potrzeba przejęcia kontroli nad tranzytem ropy naftowej i gazu — będą walczyć o wolność na przemian to Kaukaz, to Turcja, to Grecja. Będą walczyć wszyscy — Soft Power umie przyciągnąć masy do walki o amerykańskie wartości.

Mechanizm działania Soft Power: kolejność etapów

Najpierw w Soft Power wśród miejscowych elit szuka się i znajduje agentów wpływu. Nie szpiegów, nie zwiadowców, lecz przewodników w swojej sprawie. Jest to główny i decydujący krok. Bez proamerykańskich Gorbaczowa i Jelcyna w Rosji w latach 1991-1999 nie mogło by dojść do zmian.

Jeśli lokalne elity są skąpe w agentów wpływu, sprowadza się ich po prostu z USA — przecież w Ameryce wszyscy są emigrantami. Jeżeli nagle okaże się, że potrzebny jest natychmiastowo nowy prezydent w Afganistanie lub na Łotwie albo perspektywicznemu ukraińskiemu bankierowi Juszczence potrzebna będzie właściwa żona, Ameryka bez trudu znajdzie potrzebne kadry w swoim zasobniku.

Następny nie mniej ważny krok — przejęcie kontroli nad mediami. W małych krajach po prostu się je kupuje i nie dość, że pracują dla Soft Power to jeszcze przynoszą dochody. W kontrolowanych mediach wychowuje się lojalnych Soft Powerowych dziennikarzy. Co do zasady, zbiera się całkowicie młodych ludzi, prawie dzieci i uczy kilku prostych technik na potrzeby medialne Soft Power.

Powstaje sieć funduszy, fundacji i organizacji pozarządowych. Głównym ich celem jest przygotowanie kadry dla Soft Power.

Mechanizm Soft Power: finansowanie

Ameryka jak nikt inny potrafi z wielką pompą reklamować swoją finansową hojność w sprawach Soft Power, ale to bezczelny i bardzo udany public relations. Kiedyś było mądre hasło: „Ratowanie tonących jest sprawą rąk samych tonących”. W odniesieniu do Soft Power to hasło brzmi tak: „Utonięcie pływających jest kosztem samych przyszłych topielców. Ze stuprocentową skutecznością”.

Soft Power to zawsze i wszędzie szalenie dochodowe przedsięwzięcie. Agentów wpływu USA na ogół kupuje po prostu za obietnice lub za drobne kieszonkowe. Kiedy Soft Power tryumfuje i grabi, agentom wpływu może znów coś kapnąć. Oczywiście, drobiazgi — jest to pojęcie względne. W skali Rosji lub nawet Ukrainy ten drobiazg na kieszonkowe w wydawaniu Juszczenki albo Kasparowa zwykłemu człowiekowi nie wydaje się już drobiazgiem. Ale w skali zdobyczy USA to znikomy wydatek.

Przy czym często wśród tych mizernych strat, Soft Power znajdzie bogatego człowieka, który przybiegnie ze skradzionymi pieniędzmi i poprosi o azyl. Jeżeli burżuj przyniesie dość dużo pieniędzy, to otrzyma azyl ale musi jeszcze poprosić: Pomóżcie proszę i wesprzyjcie kiełki wolności w dalekim Tybecie, lub przynajmniej w Mongolii.

Jedyne na czym Soft Power nigdy nie oszczędzało, — to naukowe opracowanie technologii przewrotów i ich informacyjne i reklamowe wsparcie. Dla tego w USA stworzono tysiące instytutów najróżniejszego poziomu, stworzono je już dziesięciolecia temu i stale powstają nowe.

Dlaczego w Rosji nie ma Soft Power

Dlatego, że na Magadanie nie kwitnie drzewo mango. Inne warunki. Dlatego jeszcze, że technologii Soft Power nie ma nikt na świecie prócz USA. Jest to amerykański wynalazek, know-how, nie tak duży jak Nowojorska giełda, ale również ważny.

Dlatego, że na stworzenie Soft Power jako globalnie działającego systemu przewrotów, z woli USA zamieniającej władzę tam gdzie zdecydują amerykańscy stratedzy, poszły dekady ciężkiej umysłowej i twórczej pracy tysięcy specjalistów, którzy, i to trzeba jeszcze raz podkreślić, w USA realnie byli — to jest cywilizacja emigrantów, która w ramach Soft Power skutecznie wykorzystała plusy swojego emigranckiego charakteru.

Dlatego również, że w Soft Power ucieleśniono czysto handlowe podejście, proste i dostępne nawet dla tępego, a co za tym idzie efektywne. Inne narody i cywilizacje, starając się wpływać poza jej granicami na swoją korzyść mieszają się tam z kupą pieniędzy, władzą, tradycjami, moralnością, emocjami, uprzedzeniami. Mieszają dar boży z jajecznicą. A oto Soft Power — to tylko jajecznica. Przy czym z jajek klienta, ale tak aby klient tego nie zauważył.

Okazuje się, że na Ukrainie Rosja dobijała się do tego stopnia, że Ukraina postanowiła wstąpić do NATO. Dlaczego tak niepomyślne jeszcze do niedawna były rosyjskie wpływy na Ukrainie, i tak zwycięsko patrzyła amerykańska Soft Power w dniach rozkwitu „pomarańczowego Majdanu”?

Przyczyn było wiele, ale główna to ta, że ukraińskie elity były absolutnie zdezorientowane w stosunku do Rosji. Kto dziś na Ukrainie jest prorosyjskim politykiem? Poprawna odpowiedź brzmiałaby: tak my wszyscy jesteśmy proruscy! Ale takiej odpowiedzi nie ma. Jest rozchwiana w trybie 50 herc elita, która sama beznadziejne zaplątała się w to co dla niej ważniejsze, korzystniejsze od — bycia proruskim czy projeuropiejskim. Albo proamerykańskim. Albo zorientować się na potężną Gruzję z jej prezydentem-triumfatorem.

Rosyjska cywilizacja jest złożona, a Soft Power to prosty produkt dla prostych ludzi, który z powodzeniem pracuje w tych i w surowych rosyjskich warunkach.

Historyczne perspektywy Soft Power

Mam podstawy podejrzewać i mieć nadzieję, że epoka Soft Power chyli się ku schyłkowi. To nie znaczy, że będzie lepiej. Może pojawić się coś nowego i nie koniecznie pochodzenia amerykańskiego.

Soft Power jest produktem świata pieniędzy, który również chyli się ku schyłkowi. Uproszczony Soft Power, jak i wiele innych amerykańskich produktów, operuje pieniędzmi i na podstawie pieniędzy. Ich pieniędzy wkrótce nie będzie w takiej postaci, jaką znamy. To znaczy, nie będzie potrzeby kupowania ani agentów wpływu, ani mediów.

A jednak jest to mniej lub bardziej odległa przyszłość.

A co robić z Soft Power dzisiaj, póki to jest? Co ma zrobić Rosja?

Są próby stworzenia swojego Soft Power w Rosji i jest to intensyfikowane. Samo w sobie jest to dobre. Niektóre wyniki są już widoczne w przestrzeni poradzieckiej. Póki co Rosja musi się uczyć Soft Power, dopóki staruszka wciąż żyje i dużo mówi. Wybrać coś pożytecznego, ważnego dla siebie, dla przyszłości.

Rosja i Rosjanie potrafią się uczyć i wymyślać. Fenomen Soft Power — to broń przeciwnika, która jest przede wszystkim przedmiotem do studiowania. Aby naśladować, powtarzać, tworzyć nowe. Ale nie Soft Power „made in USA”. Rosja ma inne tradycje, Rosja potrafiła i potrafi budować długotrwałe relacje z przywódcami wielu narodów mieszkających w niej. I chociaż demokratyczna chciwość rosyjskich elit pozostaje potężnym czynnikiem, Rosja nie musi kupować lojalność sojuszników i wasalów „chociażby na pół roku, aby mieć czas na sprywatyzowanie gazociągu”.

Rosja nie rabuje, Rosja opiera się na rzeczywistej sile, a nie na zielonych zerach. W Rosji i u Rosjan dominuje i będzie dominować inne pytanie: „Czyj jesteś? Nasz, czy nie nasz?” Kto powiedział, że to źle?

 

Źródła:
http://www.kramola.info/vesti/protivostojanie/mjagkaja-sila-%C2%ABmade-usa%C2%BB
http://expert.ru/2009/02/6/Soft_Power/

https://treborok.wordpress.com

Komentarzy 14 to “Miękka siła: „made in USA””

  1. konik said

    Był tu ciekawy wpis z fotką genialnie ukazującą //Miękka siła: „made in USA”// i już niet.

    Po jaki uj tu cokolwiek pisać jak wszystko kasują, co komu przeszkadzała fotka miesięcznicy smoleńskiej z eskimosem na zdjęciu, krzyżami i flagami usa?

  2. Pinxit said

    Ta ‚metoda lagodnej perswazji’ zostala przejeta przez Amerykanow od Mongolow.
    I tak powstaly zachodnie media.
    Mongoly podbijaly swiat w ten sposob, ze najpierw wysylali „pijarow”(?) – takich emisariuszy w kulbakach, ktorzy lecieli do upatrzonego kraju z bardzo „dobra nowina” o bogactwach Mongolii i potedze jej wladcy. Jak juz udeptali mozgi chciwym na cudze bogactwo niedowartosciowanym naiwniakom – to wtedy napadali frontalnie i bez trudu na oglupione panstwo.

    Jest jeszcze biblijna wersja „pijaru’ (co za glupi tzw. neologizm w polskim slownictwie)

    W Starym Testamencie, Jozue przekabacil miejska prostytutke, Rachab, zeby przechowala szpicli, ktorzy otworzyli po ciemku bramy miasta Jerycho. W uznaniu zaslug miejska qrwa i jej rodzina zostali ocaleni. Miasto przepadlo.
    (Jozue 5.6 – Rozdzial VI:17 – 23)
    A te szpicle to oczywiscie slynne traby jerychonskie.

  3. konik said

    „Miękka siła: „made in USA” czyli liberałowie i lobotomia

    Pojawił się film zatytułowany „Lobotomia”, będący najnowszym produktem wybitnego rosyjskiego reżysera Nikity Michałkowa i ponoć zaczynem jego kampanii wyborczej.

    Film zaczyna się od obrazów, pokazujących barbarzyński zabieg lobotomii.
    Głos opowiada, iż „lobotomia to brutalny, ale pewny sposób na wytarcie pamięci”, „Człowiek po operacji zamienia się w warzywo” — mówi lektor. „Lobotomia jest od lat 50. zakazana w medycynie — ale nie w polityce.

    Niektórzy politycy uważają, że lobotomii należy poddać wszystkich Rosjan”. Na ekranie obrazki odmóżdżonych pacjentów na zmianę z Chodorkowskim i Nawalnym. „Zdaniem tych politycznych spikerów, prawo do życia mają tylko Rosjanie po lobotomii”.

    George Soros i jego marionetki — rosyjscy liberałowie, którzy chcą „przejąć władzę w Rosji”. W tym celu planują zmienić Rosjan w „posłuszne, zależne bydło, manipulowane przez Zachód”.

    Rosjan w bezmyślne małpy zamienia się w Centrum Jelcyna w Jekaterynburgu: „centralnym centrum lobotomii”, wybudowanym za 7 miliardów budżetowych rubli „To tu wyciera się pamięć historyczną” — mówi lektor — „to tu Rosjanom masowo odbiera się szacunek dla ojczyzny”
    –W tym momencie na ekranie pojawia się on sam–

    „W Jekaterynburgu znajduje się centrum, w którym każdego dnia Rosjanom wstrzykuje się truciznę, niszczącą narodową samoświadomość, niszczącą rozumienie historii naszego kraju”

    Centrum Jelcyna dostało dzięki Sorosowi i Chodorowskiemu — tytuł Europejskiego Muzeum Roku 2017. Michałkow „mimo wszystkich ataków, jakich padł ofiarą, „liberałowie postąpili jak prawdziwi hitlerowcy: postanowili zetrzeć Michałkowa z powierzchni ziemi”.

    Kiedy bowiem Michałkow zrobił film o „rosyjskiej godności i świadomości narodowej” — „Cyrulika syberyjskiego” — „bardziej niż wszystko inne oburzyło liberałów, że Rosjanie są tam pokazani niewłaściwie, czyli jako normalni ludzie, a nie niewolnicy, pijacy i narkomani”

    „Agentów zachodniego wpływu przeraziło to, że film Michałkowa, pokazując obraz Rosji jako silnego i godnego kraju, przyniesie Rosjanom nadzieję i stanie się zaczynem nowej narodowej idei” .To różni Michałkowa od Sorosa, który „wydawał w Rosji podręczniki szkolne, uczące dzieci zdrady ojczyzny”…


    A teraz zobaczcie to na sputniku https://sptnkne.ws/eUqk

  4. Siekiera_Motyka said

    „Ta ‚metoda lagodnej perswazji’ zostala przejeta przez Amerykanow”

    od Brytyjczyków którzy praktykowali to umiejętnie przez wieki. Przypuszczam że nauczyciele zaciągani z innych krajów by uczyć dzieci władców też byli w tym użyci.

  5. Siekiera_Motyka said

    ” Centrum Jelcyna w Jekaterynburgu: „centralnym centrum lobotomii”, wybudowanym za 7 miliardów budżetowych rubli”

    „Centrum Jelcyna dostało dzięki Sorosowi i Chodorowskiemu — tytuł Europejskiego Muzeum Roku 2017”

    Bardzo bardzo ciekawe 🙂

    Widać że „oni” będą próbować wejść tylnymi drzwiami.

  6. konik said

    Dobitnie widać efekty lobotomii–> „Miękka siła: „made in USA”

  7. Zerohero said

    Ten artykuł dedukuję osiołkom twierdzącym, że „USA z Europy wycofały się”. Np. chłopczykowi kręcacemu na yt vbloga „podróż na Kołymę”. Mój komentarz, pkt 5

    https://marucha.wordpress.com/2017/07/09/wolne-tematy-60-2017/#comment-688692

    Wkurzył mnie wtedy użytkownik Minus, bo wyśmiał moje obiekcje. No jak się nie wkurzać?

  8. Plausi said

    Działanie „miękkej siły”

    „Soft Power służy do tego aby przejąć władzę na krótko, odebrać własność na długo, a jeszcze lepiej na zawsze.” por prof. Bojarski

    http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2016/03/gospodarczy-rozbior-polski-lupieska-transformacja-lat-1989-2014/

    Demokracja jest filarem „miękkiej siły”

    http://cyprianpolak.neon24.pl/post/130230,zapomniani-prorocy-konca-lecha-kaczynskiego#comment_1286200

    Himmler maił rzec: „Gdy słyszę słowo kultura, to odbezpieczam pistolet”, my czynimy to, gdy słyszym demokracja, niestety należymy do wyjątków.

    Zbiera nam się wręcz na żygnie, gdy czytamy po wielokroć bezmyślne rezonowanie o tzw. „demokratycznych wyborach” i „demokracji”, tych ekskrementach zbrodniczej polityki.

  9. Marucha said

    Re 8:
    Paranoidalnym przykładem jest tu Szwecja.
    Czy chodzi o wandalizm (dzieło głównie imigrantów), czy kradzieże, czy słabe wyniki w szkołach… – winien jest zawsze „brak demokracji”.
    To samo dotyczy sytuacji politycznej w innych krajach, których Szwedzi zupełnie nie rozumieją – wszędzie „brak demokracji”. Na Ukrainie też przyczyną wszystkich problemów jest „brak demokracji:.

    Całe szczęście, że nie mają warunków, aby ją siłą wprowadzać u sąsiadów.

  10. Siekiera_Motyka said

    Ad. 8 – A Macron jest świetnym przykładem jak działa Demokracja.

  11. RomanK said

    Miekka sila dziala tylko na …”miekkim robionych”!
    Zobaczcie Panstwo sami..Panowie wraz z Paniami:-)
    Jakie to niezawile i..przegnile:

    http://www.targetliberty.com/2017/07/insane-cnn-commentator-calls-for.html

  12. Plausi said

    Demokracja czyli gra w trzy kubki

    Siekiera_Motyka, 10
    „A Macron jest świetnym przykładem jak działa Demokracja. ”
    Istotnie jest to rodzaj gry w trzy kubki. Oszust przesuwa przed oczyma wyborców trzy kubki i wszystkie są puste, w jednym z tych pustych podłożono Macrona, tak jak w cyrku wyciąga prestidigitator królika z cylindra i nikt nie wie, skąd się wziął, Siłom zarządzającym nie tylko Francją wystarczyło parę miesięcy aby na oczach osłupiałego społeczeństwa wyciągnąć z rezerwowego cylindra Macrona. Ważne jest jednak, aby społeczeństwo uwierzyło, że go wybrało, por. w Polsce

    https://pppolsku.wordpress.com/2016/08/07/polacy-bojkotuja-wybory/

    przypomnijmy, co właściwie oznacza słowo demokracja.

    https://pppolsku.wordpress.com/2016/08/07/slowni/#Demokracja

    To pojęcie jest powszechnie nieznane i błędnie interpretowane.
    Marucha, 9
    Szwecja zdaje się być szczególnym eksperymentem półtechnicznym wdrażania nowego systemu zarządzania populacją. O ile sobie dobrze przypominamy,, eksperymentuje się tam z likwidacją pieniądza gotówkowego, tylko elektroniczny, podobnie w sąsiedniej Estonii.

  13. Peryskop said

    Bardzo ważny materiał, nie tylko do pobieżnych przemyśleń.

    Po 9/11 w opisie ustawionej pod tę operację szkoły lotniczej na Florydzie zapamiętałem takie zdanie organizatora :

    – Wyglądało na to, że lubi forsę, więc da się go wykorzystać.

  14. Peryskop said

    cd

    Czy można zwalczyć narkotyki, prostytucję, korupcję … bez penalizacji OBU STRON DZIAŁAJĄCYCH WSPÓLNIE I W POROZUMIENIU ?

    Czy można zwalczyć uzależnienie od lubienia forsy bez penalizacji OBU STRON ?

    Nie można.

    Dlatego narkotyki, prostytucja, korupcja oraz uzależnienie od lubienia forsy poczekają na przyjście PENALIZATORA.

    Tu o sprytnej średniowiecznej praktyce czekającej na oświecenie i renesans. Pomysł raczej luterański niż saxoński czy rumuński. Niestety ta chwalebna stara instytucja w naszych czasach nie zadziała, bo provianciny przestały być problemem. Za to trudno już przeżyć bez telavizora i seriali.

    http://www.bbc.com/travel/story/20170707-a-medieval-remedy-for-divorce

Sorry, the comment form is closed at this time.