Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Co się dzieje w Europie i w USA – 14.07.2017.

Posted by Marucha w dniu 2017-07-15 (sobota)

W Polsce nic się nie zmieniło. Mamy teraz kolejne awantury, które popieramy: ratujemy przemysł militarny USA i Izraela. Bo mamy dobre serduszko – pisze pani Tiamat.

Nie zawadzi dyskutować. Nasze opinie bywają podobne, takie same, a często skrajnie różne. Wynika to z wielu powodów: przede wszystkim osobistych doświadczeń i stopnia samokształcenia. Gdy się zaczęła awantura o Koran, to przede wszystkim poszłam do sklepu i kupiłam Koran, by zobaczyć, co to za diabeł. Religia katolicka nie zabrania mi ‚podglądać’ innych religii, jako że chrześcijaństwo jest starsze od islamu.

Pierwsze, co mnie uderzyło, to podobieństwo do Biblii. Okazało się, że Pięcioksiąg Mojżeszowy jest częścią i Biblii, i Koranu. Mieszkałam kilka lat na Bliskim Wschodzie, wtedy gdy dużo Polaków pracowało w Libii i Iraku. Nawiązaliśmy przyjaźnie. Miałam studentów z Syrii i z Iraku, przyjaciół z Libii, a teraz moim lekarzem jest muzułmanin z Mumbaju.

Rozpad Jugosławii

Czemu staram się zrozumieć ten ‚szał religijny’ w polityce zagranicznej coraz to słabszych rządów? – Przecież cała Polska kochała Czeczeńców- islamistów! I to tylko dlatego, że mordowali chrześcijan.

Polska w Radzie Bezpieczeństwa, kiedy akurat miała swą roczną kadencję, zaproponowała wolne państwo muzułmańskie w Europie! Przecież tego się nie wyprzemy. Mamy Bośnię i Kosowo. I Albanię w NATO. To Polska popierała oderwanie się muzułmańskiej Czeczenii od rosyjskiego terytorium wbrew ludności Czeczenii. To myśmy zbrojnie, czynnie popierali islamistów z Czeczenii, popieranych przez Arabię Saudyjską.

Więc kiedy religia ma dla nas takie ogromne znaczenie? – Zdaniem wielu Polaków zagraża nam teraz chrześcijańska Rosja; w czasie wojny i nawet po wojnie mordowali Polaków chrześcijanie z Ukrainy. Niemcy to nie muzułmanie, a napadli na nas. Nie wiem, jakiego wyznania są Amerykanie, ale to oni wymordowali miliony katolików na Filipinach. W czasie drugiej wojny światowej zrównali z ziemią Manile. Dlaczego niszczą białą Amerykę Południową – przeważnie katolicką?

Opowiadamy o chrześcijańskiej Europie, a wypędziliśmy 9 milionów chrześcijan z Bliskiego Wschodu. I nadal opowiadamy o chrześcijańskiej Europie, a pomagamy niszczyć najstarsze kościoły i cerkwie chrześcijańskie w Syrii. NATO zniszczyło ponad 400 cerkwi w Serbii – Kosowie. I zrobiliśmy to my – członkowie NATO specjalnie. Pomagaliśmy światu pokazać, że w Kosowie nie było żadnej kultury chrześcijańskiej, tylko muzułmańska.

Kogo pilnuje polskie wojsko w Kosowie? Już bedzie 17 lat. Przecież nie Serbów, których wygoniliśmy z Kosowa. Wszystkie miejscowości w Kosowie mają od setek lat serbskie nazwy. Prisztina – stolica to serbska nazwa. Kosowo – serbskie słowo. A polska propaganda opowiadała, że Kosowo należało do Ilirów z Albanii. Mieliśmy nawet takie rozprawy naukowe. Teraz mamy zmowę milczenia.

Nie mam pojęcia czym to się skończy i jakie będą losy Europy. Bardzo mnie to martwi. Ale czy nie rozpędziliśmy się za bardzo z hipokryzją bronienia islamu przeciwko chrześcijaństwu w Bośni, Kosowie, a nawet Albanii? – No to może nas za to zaprzaństwo spotkać kara. Sprzedaliśmy Europę w Jugosławii. Na skutki nie przyszło nam długo czekać.

Europejscy muzułmanie nie rozprzestrzeniają się. Najlepszym przykładem są polscy muzułmanie, którzy mieszkają w Polsce od setek lat. I jakoś nigdy nie mieli po 50 dzieci i nigdy nikomu nie obcinali głów i nie mamy z nimi żadnych kłopotów prawnych, etnicznych czy kulturowych. W Polsce od 600 lat stoją meczety. I są czynne. Komuś przeszkadzają?

Nie ma też takiego demograficznego powodu, żebyśmy przepędzali Libijczyków z Libii i w ogóle Arabów z Bliskiego Wschodu. I nie ma też takiego demograficznego powodu, by Polacy mieszkali w Kanadzie i 8 milionów Polaków nie chciało wrócić do kraju.

W Niemczech muzułmanów zaprosiły powojenne Niemcy, żeby im pomogli odbudować zniszczony kraj i gospodarkę. I właściwie nie było z nimi problemów aż do czasów obecnych, gdy mamy modę na mordowanie zupełnie spokojnych i porządnych przywódców i głowy państwa: Miloszewicz, Kadafi, Ferdynand Marcos, Chavez czy Mosadek. Udało nam się przepędzić Janukowicza. Czy nam się wydaje, że poszkodowane narody nam tego nie pamiętają?

Pamiętam, jak ‚polskie damy’ opowiadały super pierdoły wyssane z żydowskiego palca na temat Imeldy Marcos. Jak można było powtarzać tak niesprawdzone kalumnie i idiotyzmy! To było naprawdę chore.

I pamiętam, jak również niedouczone Polki ubierały niemowlęta w wózkach na kolor pomarańczowy i szły na pochód popierający pomarańczową rewolucję Sorosa na Ukrainie w 2008 roku. Im teraz nie wstyd? – Pewnie nie. Takie głupie, jakie były – takie pozostały. I ich dzieci też nie mają szans.

W Polsce nic się nie zmieniło. Mamy teraz kolejne awantury, które popieramy: ratujemy przemysl militarny USA i Izraela. Bo mamy dobre serduszko.

Napisała: Tiamat

*                        *                         *

Zastanawiam się nad tym, jaka banda rządzi światem i jak gangsterzy w imię narodów urządzają zbójowanie na świecie – pisze pani Tiamat.

– Wiedziałam, że Kushner jest zadłużony po uszy i z teściem jeżdżą do różnych krajów i żebrzą, to jest wymuszają pieniądze, gdy tymczasem znajdują licznych wielbicieli i sympatyków. Mam na myśli przyjęcie Trumpa w Polsce, ale podobne miał też w Arabii Saudyjskiej i Izraelu – widać Polska znajduje się w doborowym towarzystwie.

Zięć Trumpa chciał pożyczyć 500 milionów dolarów od Kataru

Zięć Trumpa Jared Kushner (starszy doradca osobisty teścia) próbował pożyczyć 500 milionów dolarów od członka rodziny królewskiej z Kataru, ale nie dostał. No to zaczął doradzać teściowi, jak należy Katar ukarać.

Kushner, handlarz nieruchomościami, podobnie jak jego teść – kupił wieżowiec w Nowym Jorku przy Piątej Alei nr 666 za 1,8 miliarda dolarów, ale ten wieżowiec jakoś nie chce się spłacać i nie przynosi tyle zysku, ile się biedak spodziewał – podaje „The New York Times”. Ponad 1/4 budynku stoi pusta już od kilku lat i przynosi bardzo poważne straty firmom Kushnera.

W 2015 roku, kiedy Trump ogłosił swoją kandydaturę na prezydenta, Kushner i jego ojciec namawiali bilionera z Kataru szejka Hamad bin Abdullah AL-Tani (HBJ) na zainwestowanie 500 milionów dolarów w ten wieżowiec (podaje to “The Intercept”). Warunkiem było, że Firmy Kushnera (Kushner Companies) same sobie zarobią resztę pieniędzy na ten zakup.

W marcu tego roku Kushner Companies (Firmy Kusznera) zwróciły się do Chin o pomoc, a konkretnie do chińskiej firmy ubezpieczeniowej Anbang. Firma chińska zgodziła się dostarczyć 5 miliardów dolarów, ale parę tygodni później się wycofała. Szejk Al-Thani też zrezygnował ze ‘współpracy’ i nie chciał pożyczyć tych pieniędzy, ponieważ Kushner nie był w stanie zagwarantować zwrotu pożyczki.

No i wkrótce potem amerykańscy sojusznicy i sąsiedzi Kataru włączając Arabię Saudyjską, Emiraty, Bahrain i Egipt, zerwały przyjazne więzi z Katarem, oskarżając Katar o popieranie terroryzmu. Trump, który wcześniej odwiedził Arabię Saudyjską przyznał się, że to był jego pomysł, by ukarać Katar.

Kushner negocjował również ogromny kontrakt militarny między Arabią Saudyjską i amerykańską firmą zbrojeniową Lockheed Martin, który to kontrakt podpisano w maju w czasie wizyty Trumpa w Arabii Saudyjskiej. Ten kontrakt na 110 miliardów dolarów, podpisany przez króla Salmana i prezydenta USA, był częścią $350-miliardowych inwestycji gospodarczych i militarnych między obydwoma krajami na następne 10 lat – powiedział sekretarz stanu USA Rex Tillerson.

Amerykańscy spece od analiz oskarżają Kushnera i jego teścia, Donalda Trumpa o to, że zajmują się promowaniem amerykańskiego przemysłu zbrojeniowego, zaogniając konflikty na Bliskim Wschodzie.

PressTV-Trump’s son-in-law sought $500mn loan from Qatar (Zięć Trumpa chciał pożyczyć 500 mln dolarów od Kataru):
http://www.presstv.com/Detail/2017/07/12/528214/Trumps-soninlaw-tried-to-get-500mn-loan-from-Qatar

Przetłumaczyła: Tiamat
http://zygumntbalas.neon24.pl

komentarzy 38 to “Co się dzieje w Europie i w USA – 14.07.2017.”

  1. nana said

    Za co się miałyby Polki wstydzić a za co nie, to nie jest interes tej „pani tiamat”.

    Osoba ta zabrała dupę w troki, czyli męża i dzieci, zostawiając Polskę na pastwę losu i wybrała ta „pani tiamat” emigrację, czyli wygodne życie i kasę. Zrzekła się także ta „pani tiamat” obywatelstwa polskiego, przyjmując obywatelstwo australijskie i mieszka ona w Australii niemal 40 lat.

    A więc jest ta „pani tiamat” australijką polskiego pochodzenia, a nie żadną Polką. I być może dlatego ta „pani tiamat” wyciera sobie swoją zdradziecką facjatę właśnie najchętniej Polkami.

    Rozumni ludzie wiedzą, że „pani tiamat” według tego, co o sobie napisała w necie, jest dobrze po siedemdziesiątce. Czy osoba w tym wieku jest na tyle sprawna, by w ciągu jednego dnia przeczytać materiał pod kilkunastoma linkami? i to obszerny materiał?

    – czyżby nie miała ta „pani tiamat” nic innego do roboty niż pisanie komentarzy okraszonych suto linkami do przeróżnych „źródeł”? i czy robi to ona tak sama, samiusieńka i nic jej nie strzyka w kręgosłupie ani nie męczy jej reumatyzm w palcach? Cuda, cuda się dzieją… albo szachrajstwa…

    Owa „pani tiamat” napisała, że ma dzieci. Czy te swoje dzieci wychowała ona na polskich patriotów? czy przynajmniej te jej – dorosłe już przecież od dawna – dzieci znają mowę polską i jej używają? a jak z wnukami „pani tiamat”? czy są one owocem mieszanych związków? czy one wiedzą o swoim polskim pochodzeniu i są uczone naszej polskiej mowy? Pewnie nie, bo kto by sobie takim głupstwem głowę w Australii zawracał?

    Inna sprawa, to wrażliwość wybiórcza tej „pani tiamat”. Jak wszyscy wiemy, Aborygeni australijscy są do dziś niesłychanie dyskryminowani na własnej ziemi, nie mają praktycznie pełnych praw obywatelskich w Australii, a pojedyncze osoby wywodzące się z ludów pierwotnych Australii, które osiągnęły jakiś tam poziom „cywilizacji europejskiej” są tylko listkiem figowym dla przykrycia ogromu tragedii Aborygenów.

    Tragediami, które rozgrywają się na co dzień w Australii ta owa „pani tiamat” się nie zajmuje. Dlaczego? A no pewnie dlatego, że mieszka na krzywy ryj na ziemi zrabowanej Aborygenom i nie ma zamiaru ona z ziemi tej zrezygnować. A może rasizm nie pozwala owej „pani tiamat” widzieć w Aborygenach ludzi takich jak wszyscy?

    W tej sytuacji zastępczo wykazuje się owa „pani tiamat” jako zdalaczynna patriotka rugająca a to Polki, a to innych Słowian, że to niby ubierają one swoje dzieci na kolor pomarańczowy albo coś tam robią nie tak. A co tej „pani tiamat” do tego, kto i na jaki kolor swoje dziecko ubiera?

    Na jaki kolor ubierała swoje dzieci owa „pani tiamat” gdy nawiewała z Polski w latach osiemdziesiątych?

    Główny problem tej owej „pani tiamat” polega na tym, że nie żyje ona według zasad, które chce narzucać Polakom. Czyli zwykła oszustka? -czy co?

    Ktoś, kto dla własnych korzyści materialnych opuścił naszą Ojczyznę nie ma moralnego prawa pouczać Polaków mieszkających w Polsce.
    I szczególnie nie ma tego prawa ktoś, kto wyrzekł się polskiego obywatelstwa w celu uzyskania obywatelstwa kraju obcego i to dla mamony.
    Australijka polskiego pochodzenia to nie Polka. I ona sama tak wybrała..

  2. Marucha said

    Re 2:
    Pani Tiamat jest Polką, która przyjęła obywatelstwo australijskie. Jak cała masa jej rodaków. Powody bywały różne i nie nam ich dociekać.

    Zastanawia mnie furia, z jaką Pani ją atakuje. Głównie na podstawie własnych wyobrażeń i fantazji.

    Przy okazji niech nam Pani powie, do jakiego wieku jest się na tyle sprawnym umysłowo, aby móc przeczytać różne materiały na Internecie i zrobić z nich tlumaczenie / wyciąg / streszczenie.

  3. revers said

    Po necie surfuja tez „iwonki” z austarli, ktore takich radykalnych i glebokich wnioskow nie wyciagaja z Polski, czy europy, czy chrzescianskich obowiazkach nie wspomicnajac przy tym o obowizakch judaistycznych. Chetnie podrozuja po swiecie i to z drugiego obiegu pieniadza, czyli sa aktualnie na wakacjach w Petersburgu, wczesniej byla w Budapeszcie przy okazji europejskiej podrozy z Antypodow. Jeszcze jezioro Bajkal zostalo jej do odwiedzenia.

    Chetnie nawracja do czasow Gierka, choc tez mozna bylo jej zazucic ze tak byla anty komunistka ze wyladowala w Australii. Lubi sport a zwlaszcza sport zimowy i jazde figurowa na lyzwach, do tego stopnia ze jej corka juz jest zawodowa lyzwiarka figurowa i bardzo ceni lyzwiazy rosyjskich, co nie umiejsza jej wiekowy wiek seniorki z Polski i znastwa tematow miedzynarodowych.

    Serce to mozna miec i z kamienia lub powinno sie miec serce na wlasciwym miejscu i we wlasciwym czasie, a przede wszystkim miec zdrow, prawie wegetarianska diete na zloty wiek.

  4. nana said

    Ad 2

    Panie Marucha, ja owej „pani tiamat” przecież nie atakuję.
    Czy pisanie prawdy to atak?

    Po co naciągać fakty? jeżeli „pani tiamat” zrzekła się polskiego obywatelstwa, no to tym samym przestała być Polką, bo stała się obywatelką obcego kraju, którego prawa zgodziła się przestrzegać i to bez względu na jej polskie ,pochodzenie. Więc owa „pani tiamat’ nie jest żadną Polką, ale Australijką polskiego pochodzenia.

    I z tym wiąże się jej pozornie patriotyczna działalność. Cokolwiek by ona o Polsce nie napisała, to jej przecież nie dotyczy. I cokolwiek się w Polsce dzieje i dziać będzie, to również owej „pani tiamat” dotyczyć nie będzie, ma bowiem ona australijskie papiery, jeździ na zlecenie jakichś „organizacji” nie jako Polka, ale dlatego, że ma paszport australijski i tam mieszka.

    Można mieć sentymenty wobec własnego kraju pochodzenia, ale to nic nie znaczy w praktyce, ponieważ w praktyce owa „pani tiamat” bierze australijską emeryturę i w jej interesie jest, by żyć w zgodzie z australijskim prawem aby mieć stały dopływ australijskiej kasy.

    Cała „patriotyczna działalność” owej „pani tiamat” to zabawa w politykę bez żadnych dla niej konsekwencji. I o to głównie chodzi. Owa „pani tiamat” sugeruje, że z Australii lepiej widać, co należy zrobić w Polsce. Nawet gdyby, to nie jest to już jej sprawa, bo ona tu nie mieszka i nie ma polskiego obywatelstwa. Nie mając prawa wyborczego i krytykując np. PiS robi ona z ludzi poważnego balona. To przecież oczywiste.

    Ja nie mam nic przeciw emigrantom, ponieważ każdy ma prawo swoje życie meblować po swojemu. Jednakże decydując się na życie w obcym kraju i wyrzekając się polskiego obywatelstwa jednocześnie rezygnuje się z bycia Polakiem – tak stanowi prawo.

    Nie jest prawdą, że dajmy na to owa „pani tiamat”, gdyby musiała decydować o wyborze między Polską a Australią, to wybrała by – i to na starość – niewiadomy los w Polsce i życie na ekonomicznie niższym poziomie. Ona została by w Australii i udawała by, że nic nie wie o takiej możliwości, czy wręcz konieczności wyboru.
    Po co więc te wysokie, pseudo patriotyczne tony owej „pani tiamat”?

    Co do wieku, to przecież jasne, że ktoś dwudziestoletni ma sprawność większą i szybciej przyswaja nowinki niż ktoś po siedemdziesiątce. Nie jest to moja jakaś opinia, ale powszechnie znany fakt.

    By więc móc zamieścić jakiś dłuższy komentarz podparty wieloma, czasem kilkunastoma linkami, przyzwoitość nakazywała by uprzednio przeczytać, co pod takimi linkami się kryje. Na to potrzeba czasu i nie ma drogi obok. Czym innym jest komentarz będący własną opinią, czym innym wypowiedź podpierana wieloma linkami.

    Człowiek stary to człowiek stary i nie ma nic zdrożnego w nazwaniu człowieka starego człowiekiem starym. Udawanie, że to nastolatek to dopiero fałsz!

    Więc według mnie owa „pani tiamat” nie ma takich możliwości osobistych, by aż tyle przeczytać co sugeruje zamieszczając w tekście linki, bo to fizycznie niemożliwe. Więc albo ktoś jej pomaga, albo nie wie owa „pani tiamat” co zamieszcza, w najlepszym razie przeglądając tematy pod linkami pobieżnie.

    Gdyby owa „pani tiamat” nie strofowała nieustannie Polaków i nie budowała swojego szemranego wizerunku kosztem zniesławiania Polski, bo przecież państwo, jakie mamy dziś to też Polska – jako że zamieszkują ją Polacy – to jej żałosne wysiłki w ogóle by mnie nie obchodziły. Nieszkodliwe kaprysy starej kobiety nikomu przecież przeszkadzać nie mogą. Ale owa „pani tiamat” namierza się wyżej, no to należy odpowiednio do tego reagować.

    Polacy niejednokrotnie narobili sobie niepotrzebnych problemów pozwalając, by obcy mieszali się w nasze, polskie sprawy wewnętrzne. Dotyczy to także osób, które przyjęły obce obywatelstwo i Polakami są z doskoku i sentymentu.

  5. Marucha said

    Re 4:
    Oczywiście, że Pani ją atakuje.
    Odbiera jej Pani prawo wypowiadania się o Polsce dlatego, że jest aktualnie obywatelką Australii, mimo iż wciąż czuje związki ze swą ojczyzną.
    Niech Pani napisze, jakie konkretnie poglądy pani Tiamat się nie podobają pani Nanie – zamiast nawijać ogólniki, oparte na domniemaniach.

  6. Paulaner said

    … Hmmm… z temi muzułmanamy … Dinozaur zna kilkudziesięciu polskich Tatarzynów -ma siostrę w Białymstoku a rodzina Jaszczurów pochodzi z Zamojszczyzny . Zna dobrze Tatarstan i jego mieszkańców , także kilkudziesięciu Tatarów z Moskwy , Niżniego Nowgorodu itd.
    Nie spotkał ani jednego , którego nie chciałby mieć za sąsiada . Ale- ludzie ci nie przypominają w niczym tego , co się teraz na Europę na oczach Dinozaura zwala .Do tego – wg. Marksa – zmiany ilościowe przechodzą w jakościowe . Poza tym – jako emigrant właściwie w 5 pokoleniu może powiedzieć jedno – Polonia była , jest i będzie .

  7. Mimochodem said

    Nana, jakby z Zoli. Podobnie pi….li.

  8. Zdziwiony said

    No cóż, nuda veritas.

  9. NICK said

    Tak! Admin!
    Racji nie masz. I inni, spolegliwi. Że nie nazwę.
    P. Nana MA rację.

  10. Marucha said

    Re 9:
    Twierdzenie podane bez uzasadnienia można odrzucić bez podania przyczyn.

  11. Marucha said

    Re 6:
    Tak to jest, gdy mniejszość jest niewielka…

  12. Moher49 said

    Pani Tiamat prawdę pisze, skopiowałem jej komentarz do moich historycznych zbiorów.

  13. Marucha said

    Re 12:
    Oczywiście, że prawdę pisze. Uczciwie, jak ją widzi.
    Ale nie mieszka w Polsce! Ale ma obywatelstwo australijskie!
    Tak, jakby to miało znaczenie dla tego, co mówi.
    Ale widocznie dla niektórych ma!
    Nie będzie nam tu australijski / francuski / szwedzki przybłęda mówił, jacy jesteśmy.
    Bowiem lubimy pochlebstwa, a tych, co nam mówią niemiłą prawdę – nienawidzimy.

    Czy nie jest prawdą, że Polska w Radzie Bezpieczeństwa zaproponowała wolne państwo muzułmańskie w Europie? Czy nie jest prawdą jej poparcie dla muzułmańskich terrorystów w Jugosławii?
    Czy nie jest prawdą poparcie dla czeczeńskich bandytów?

    PS. Narodowość to nie „gender”, który sobie można zmienić.

  14. Zdziwiony said

    Australijka prawdę ci powie.

  15. ENKI said

    KIM JEST NANA I CZEGO CHCE ?

    Tekst świadczy przede wszystkim o autorze, więc spójrzmy na osobę – NANA przez pryzmat jej wypowiedzi. Oto opinia NANY o Polsce, o Polakach, o banderowcach, o Rzezi Wołyńskiej:
    Zachowuję tekst, bo stanął mi kością w gardle. I dziwię się, że ten strumień jadu zamieścili na stronie KIP.

    /Stowarzyszenie Klub Inteligencji Polskiej/ Materiały nadesłane 23 czerwca 2016
    artykuł: ABW w służbie ukraińskiej SBU? – widziane z USA
    Komentarz: Nanna says: 24 czerwca 2016 at 22:40. nanna=nana

    Oto niektóre fragmenty tekstu podpisanego NANA:

    -Jaką przyszłość może mieć kraj, którego głównym zajęciem jest rozkopywanie mogił w celu przeliczenia trupów na gotówkę?
    Mądrzy ludzie tak skonstruowali prawo, że nie ma w nim miejsca na odpowiedzialność zbiorową.
    I tym bardziej wnukowie nie odpowiadają za czyny dziadków. A jednak do Polaków to nie dociera.

    Swoim postępowaniem Polacy przyczynili się do restytucji banderyzmu i nawet ci Ukraińcy, którzy byliby Polakom przychylni,
    zostali tym samym zmuszeni do zajęcia strony przy banderowcach, jako że od Polaków wychodzi dla nich zagrożenie.
    Takie są realia. Ale do Polaków to nie dociera.

    Jeżeli Polska jest państwem słabym, a niektórzy mówią wręcz, że Polska to państwo teoretyczne,
    to jak sobie Polacy wyobrażają „dochodzenie swoich praw”? Przy pomocy czego i kogo miały by te „swoje prawa” zostać wyegzekwowane?
    I w imię czego? Rozum nakazuje zostawić zmarłych w spokoju. Rozum nakazuje żywym zająć się życiem.
    Czyżby Polacy nie mieli rozumu?

    Można spotkać wiele opinii na temat zacofania i prostactwa Ukraińców.
    Ale na czym są te opinie oparte, jeżeli to nie Ukraińcy dają Polakom bezzwrotne, miliardowe kredyty, ale właśnie Polacy zasilają Ukrainę pieniędzmi złupionymi na naszych obywatelach na przykład wysokimi podatkami? Kto jest wasalem, a kto panem? Czy to nie dało Polakom nic do myślenia?

    Co przyjdzie Polakom z tego, że jakiś Ukrainiec – potomek uczestników rzezi wołyńskiej – się przed Polakami pokaja jeżeli już Polski nie będzie?

  16. Marucha said

    Re 15:
    Paskudny tekst w swej wymowie, mimo paru celnych uwag.

  17. VA said

    Analiza pani podpisujacej sie pseudonimem Tiamat bardzo dobra, wyjasnia jak
    Polacy sa manipulowani przez zydostwo ktore okupuje Polske. Stad nie dziwi mnie wsciekly atak Hasbary. Nana czy jestes Zydowka lub Chazarka? Piszesz jak parch.

  18. Regina said

    Ad: Nana Pani komentarz jest żałosny i żenujący. Wielu ludzi wyjechało z Polski z różnych powodów i przyczyn. Nie przestali być Polakami, a losy Polski bardziej ich obchodzą, niż wielu Polaków pozostających w Polsce. Ja będąc młodą dziewczyną marzyłam o wyjezdzie do Australii, bo byłam zafascynowana tym malutkim kontynętem. Gdyby mój dream się spełnił, na pewno związana byłabym emocjonalnie z Polską jeszcze bardziej. Miałabym prawo wypowiadać się o Polsce i Polakach,nawet krytycznie. Zenująca w pani komentarzu jest ta zapiekłość,nie przystoi młodej osobie pisać z takim zacietrzewieniem o: Forsie,kasie,wygodnym życiu korzyściach materialnych,emeryturze itp, itd. Czy nie przemawia przez panią zwykła zawiść? Lubię czytać artykuły pani Tiamat,bo są rzeczowe, obiektywne,na czasie,widzi sprawy takimi jakimi są. Proszę raczej martwić się o to,aby swoje dzieci wychować dobrze,jak je pani posiada.Obawiam się,że jest pani Ukrainką,bo sieknął panią,ten pomarańczowy kolor, o którym wspomniała pani Tiamat. Ps: Proszę nie odpisywać,bo furiatom nie odpowiadam.

  19. peacelover said

    add 17 VA

    ..i sluszna obserwacja !!! ale…(!) z tym obywatelstwem ??
    Gdzie jest powiedziane, ze ktos sie zrzekl polskiego obywatelstwa ?!
    O ile wiem w takiej Australii mozna miec kilka paszportow, to samo w Nowej Zelandii czy Pld Afryce !!!

    Wazne kim sie kto czuje !!!! a wypowiedzi takiej pani Tiamat smierdza nagonka propagandowa i…
    to samo dotyczy takiej pani Nana !!! obie wypowiedzi sa stronnicze i tylko usiluja forsowac specyficzny punkt widzenia
    bez racjonalnej argumentacji,
    Oskarzanie Polakow nie jest sprawiedliwe, Ci ostani bowiem niewiele maja do gadania i tem bardziej decyzji
    zarowno w PRL jak i teraz !!!

  20. nana said

    Polonia, jak sama nazwa wskazuje, to zbiorowisko przypadkowych Polaków, którzy z braku tzw. kontroli społecznej – czyli jakichś wspólnych znajomych, przy pomocy których możliwa byłaby ewentualna korekta ich wizerunku własnego – mogą się „sprzedawać” jak chcą.

    Nie ma możliwości tego sprawdzić i jest w związku z tym poważne ryzyko trafienia na wszelkiego rodzaju „wtyczki” pracujące na czyjeś zlecenie. Tak było od zawsze i tak jest i dziś, co nie powinno nikogo dziwić, ponieważ państwo przyjmujące „emigrantów” musi dbać o swoje interesy i zapobiegać niepotrzebnym komplikacjom zarówno społecznym jak i politycznym.
    Tu każdy zdrowo myślący człowiek musi się zgodzić, prawda?

    No to patrzmy dalej:
    Emigrant, jak sama jego nazwa wskazuje, opuścił z jakiegoś powodu kraj swojego urodzenia. Czy podawany w papierach powód jest prawdziwy, nie ma znaczenia, ponieważ o przyznaniu nowego obywatelstwa danemu emigrantowi decyduje wyłącznie polityka wewnętrzna, prowadzona przez dany kraj.
    Tu też każdy rozsądnie myślący musi się zgodzić, prawda.

    No to patrzmy jeszcze dalej:
    Osoba napływowa jest przez jakiś czas obserwowana mniej lub bardziej intensywnie przez miejscową tajną policję i tak robi każdy kraj bez wyjątku. Emigrant ma założoną teczkę w odpowiednim urzędzie i tylko mu się wydaje, że z niewoli wyszedł na wolność w obcym kraju. Nic bardziej mylnego! Obecnie ogromna masa „emigrantów” przerosła możliwości kontroli przez tajne służby i to stworzyło pole do dzikiego działania każdego u każdego. A więc niemcy mogą hulać np. u Arabów, a Arabowie u Niemców. Czyli w jakiś sposób kraje zachodnie przechytrzyły samych siebie.
    Ale ma to i negatywna stronę, ta dzika wolność, ponieważ brak kontroli przeradzać się może pod sprytną reżyserią w samowolę i to tak, że żadne państwo nie będzie w stanie się u siebie „rządzić”.
    Ale to tylko taka dygresja w związku z sytuacją panującą dziś, bo lat temu kilkadziesiąt było przecież inaczej i nie było sprawą przypadku, że jeden emigrant przebijał się z trudem na obczyźnie zarabiając z ledwością na życie, a inny „znajdował” świetną pracę i tanie mieszkanie niemal od ręki. Aż takie ślepe nie jest żadne szczęście by móc tak łaskawie obdarzać tylko niektórych emigrantów.

    A więc nawiązując do owej „pani tiamat” możemy przyjąć, że miała ona odpowiednie predyspozycje przydatne strukturom politycznym w Australii i dlatego ustawiła się ona tak dobrze, choć z pozoru można by wierzyć, że to dzięki jej osobistemu urokowi – wszak lat temu czterdzieści była młodsza.

    I skoro to wyjaśnione, to popatrzmy dalej:
    Polonia – od wieków! – była zorganizowana apolitycznie i miało to swoje głębokie uzasadnienie.
    Mianowicie, jeżeli Polacy z jakiegoś powodu z Polski wyjechali, to przecież w Polsce zostało jak było, czyli taki Polak choć sam zmienił swoje otoczenie i niejednokrotnie przyjął nową tożsamość wraz z „nowym” obywatelstwem, to jednak jego kraj pochodzenia pozostał taki sam; z tym samym systemem politycznym, z takimi samymi obywatelami jak byli, z taką samą gospodarką itd.

    Więc o ile dana osoba miała prawo zdecydować o swoim prywatnym losie, o tyle nie ma takiego prawa by decydować za cały kraj, i to wówczas, gdy takiego kraju się ta osoba wyrzekła przyjmując obce obywatelstwo.

    Ludzie, którzy pozostali w kraju mają mniejszy lub większy, ale realny wpływ na to, co się w tym kraju dzieje. Natomiast emigrant żyjący u obcych jest od tych krajowych spraw oddzielony. I nie tylko fizycznie – je on obce jedzenie, śpi w obcych łóżkach, chodzi po obcych drogach i pracuje u obcych i na obcych. No bo i jak inaczej? A więc myśli on inaczej i ma z czym innym na co dzień do czynienia, czyli zmienia mu się też mentalność.

    Ale ten w kraju, ten, który został w miejscu urodzenia, ma inne problemy i myśli oraz działa inaczej niż emigrant na obczyźnie.

    I teraz widzimy sedno zagadnienia: jeżeli ktoś, kto żyje w oderwaniu od spraw krajowych z racji posiadania obcego obywatelstwa, z racji życia według obcych zasad w obcym kraju, to taki ktoś zwyczajnie nie rozumie polskich realiów. Wiele takiemu emigrantowi może się wydawać, jeżeli poświęci czas sprawom krajowym, ale one jego nie dotyczą a więc wszelkie dywagacje emigranta na temat spraw krajowych mogą być tylko jego sportowym hobby i niczym więcej.

    Dlaczego tak jest?

    Otóż, niegdyś, mądra Polonia, będąc apolityczna, na arenie międzynarodowej prezentowała swój kraj pochodzenia wyłącznie pod kątem narodowej kultury, narodowego dorobku, tradycji i geografii. I gdy do danego kraju, gdzie żyła prężna Polonia, przyjechał jakiś przedstawiciel polskich władz, to spotykał się on z Polonią a ta wzmacniała VIPa z kraju swoim działaniem kulturalno – oświatowym, umożliwiającym przybliżenie naszego kraju danym tubylcom. I to był ważny akcent we wszelkiego rodzaju rozmowach zarówno gospodarczych jak i politycznych.

    A co my widzimy teraz? Teraz, gdy np. ktoś z polskiego rządu przyjedzie do takiej dajmy na to Australii, to owa „pani tiamat” wyjdzie z transparentem, że nie zgadza się ona z obecnymi rządami w Polsce.
    A CO MA owa „pani tiamat” DO RZĄDÓW W POLSCE?!?
    I wówczas przedstawiciel naszego kraju ma utrudnione – tak! utrudnione zadanie we wszelkich rozmowach i znalezieniu korzystnych dla nas punktów wspólnych między Polską i Australią.

    A więc upolityczniona Polonia stała się kartą przetargową, osłabiającą rząd Polski za granicą. Czy to jest w interesie Polski i Polaków? NA PEWNO NIE!

    Bo taka owa „pani tiamat” zostanie w tej Australii i zbierze dla siebie punkty, bo w razie co będzie mogła być użyta ponownie i to nie za darmo przecież, a nasz kraj będzie miał z tego tytułu straty, ponieważ Polonia udaje stronę polityczną i to działającą na niekorzyść naszego kraju.

    Czy mamy w Polsce rząd taki czy inny, nie jest to sprawą żadnej Polonii. Polonia bowiem składa się z ludzi, którzy zrezygnowali z bycia Polakami w sensie politycznym i przyjęli obce obywatelstwo wyrzekając się obywatelstwa polskiego, a więc są dla Polaków obcokrajowcami, choć urodzonymi w Polsce i mówiącymi po polsku i nie podlegają oni pod polskie prawo.

    Inaczej ma się sprawa z Polakami przebywającymi za granicą, ale posiadającymi polskie obywatelstwo. Oni nie tyko mogą, ale powinni interesować się tym, co się w kraju dzieje i korzystać z prawa wyborczego według własnego sumienia.
    Emigranci zarobkowi to nie Polonia, to Polacy. Polonia to obcokrajowcy pochodzenia polskiego i ci obcokrajowcy pochodzenia polskiego nie reprezentują już Polski jako jej obywatele, lecz mogą co najwyżej pielęgnować tradycje z kraju pochodzenia, co umacnia ich pozycję na obczyźnie, ale dla samej Polski nie ma aż takiego znaczenia, oprócz przypadków wspierania kulturowego polskich delegacji rządowych za granicą.

    Żaden Polak, który zrzekł się polskiego obywatelstwa, nie może być żadnym przykładem do naśladowania dla Polaków żyjących w kraju. To chyba zrozumiałe i to niezależnie od „sukcesów odniesionych przez tego Polaka za granicą”. Jeżeli taki dajmy na to piłkarz przyjmuje niemieckie obywatelstwo, gra w niemieckich klubach i zdobywa dla Niemców bramki – to co to jest za chwała dla Polski i Polaków??????? To nie jest żadna chwała dla Polski, jeżeli Polacy wysługują się obcym i rezygnują przy tym z polskiego obywatelstwa. Co prawda od czasu do czasu Niemcy sugerują, że to taka duma dla Polaków, że służą oni Niemcom, ale zastanówmy się sami, czy tak rzeczywiście jest.
    Czy zadowolenie angielskiego pracodawcy z dobrej pracy polskiego zmywacza garów przynosi nam jakąś chlubę czy choćby jakieś korzyści? No przecież nie!

    Analogicznie ma się sprawa owej „pani tiamat”. Ona nie ma z Polską już od dziesięcioleci nic wspólnego, a jej rzekome sentymenty to powinna być jej prywatna sprawa. Tymczasem bierze ona sobie prawo pouczać Polaków w Polsce, a na arenie międzynarodowej szkaluje owa „pani tiamat” Polaków, że to niby brali udział w rozwaleniu Jugosławii. To, że udział w wojnach i to na dużą skalę ma niewielka liczebnie Australia – kraj, któremu nic i nikt nie zagraża, to już obywatelkę tejże Australii, pochodzącą z Polski ową „pania tiamat” już nie obchodzi. Tu ona nie liczy trupów napadniętych, niewinnych ludzi i kto wie, czy ci australijscy żołnierze nie mają także polskiego pochodzenia?

    Według owej „pani tiamat” powinno nas interesować, ile i czego jakiejś łapówki wziął czy też nie wziął jakiś zięć Trumpa, na dowód czego owa „pani tiamat” dołącza liczne linki, choć zdrowo myślący człowiek nigdy i to żadnego linku nie traktuje jak jakiegoś dowodu na cokolwiek, lecz jedynie jako ewentualne źródło NIESPRAWDZALNEJ informacji. Wiadomość o rzekomej łapówce zięcia Trumpa nadaje się co najwyżej do „Pudelka”, ale nie może być przez poważnych Polaków traktowana jako dla nas istotna.

    Cóż więc można z tej radosnej działalności owej „pani tiamat” zrozumieć? Można zrozumieć, że uważa się ona za coś w rodzaju jakiejś „ światowej damy” i łaskawie dzieli się ona swoim prywatnym życiem z zacofanymi i głupimi Polakami w Polsce; Polakami, którzy nawet nie wyjechali do Australii, a więc nie liznęli świata jak owa „pani tiamat” i ona czuje się w obowiązku nadrabiać nasze braki cywilizacyjne.

    A więc strofuje ona Polaków, krytykuje Polski rząd i robi nam koło pióra gdzie może udając przy tym polską patriotkę. Ale ona nie może być polską patriotką, ponieważ jest obywatelką innego kraju, a z polskiego obywatelstwa zrezygnowała dobrowolnie w imię awansu ekonomicznego, stawiając prywatne korzyści ponad dobrem Polski.

    Hobbystyczne, a więc niezobowiązujące zachowanie owej „pani tiamat” wobec Polski i Polaków musi być traktowane zgodnie z tym, co ono reprezentuje.

    Natomiast Polacy powinni dla własnego dobra szukać autorytetów we własnym kraju, wśród Rodaków, którzy pozostali w Polsce i dla niej pracują na co dzień. Polakowi w Polsce nic zdawać się nie musi, ponieważ żyje on w tym kraju, a więc i ma najlepsze rozeznanie w sytuacji – zna środowisko, zna ludzi i na własne oczy widzi otaczającą nas, polską rzeczywistość.

    Ta owa „pani tiamat” wyjechała z Polski, ponieważ Polska przestała się jej podobać. Ale Polska istniejąca dziś, po czterdziestu latach od wyjazdu owej „pani tiamat”, nie podoba się jej również. Mało tego! Nie podobają się jej również Polacy zamieszkujący w Polsce.

    I jak zwykle dyżurni włazidupcy zachwycają się owa „panią tiamat” bo sprytnie weszła ona w rolę jakiejś boginii, natomiast ci dyżurni włazidupcy zupełnie ignorują fakt, że w Polsce jest jak jest i żadna owa „pani tiamat” tego zdalaczynnie nie zmieni. Nie ma więc sensu się pod nią ustawiać, żywić nieuzasadnione nadzieje, że jakaś przedlancowana, samozwańcza boginia dysponuje takimi mocami, które z Polski uczynią kraj wiecznej szczęśliwości.

    O stanie Polski decydują Polacy żyjący w Polsce i pracujący dla Polski. A nie osoby mieszkające na obczyźnie, pracujące dla obcych i reprezentujących interesy obcych rządów.
    Emigranci zarobkowi mają duży udział w kondycji finansowej Polski, ponieważ wysyłają do kraju część zarobionych za granicą pieniędzy. Natomiast Polonia to już nie Polacy i choć ma ona sporadycznie udział w jakichś inwestycjach w naszym kraju, to jednak główny punkt życia Polonii jest za granicą i to się nie zmieni.
    I nie ma w tym nic złego, ale nie należy mylić proporcji.

  21. Marucha said

    Re 20:
    Pani obsesja na punkcie Pani Tiamat staje się po prostu podejrzana.
    A kim jest Pani Nana, wysyłająca swe komentarze poprzez anonimizującą sieć Tor?

  22. nana said

    ad 21
    Panie Marucha, ja wysyłam przez Tor, bo mi psują komputer na innych przeglądarkach, rozumie Pan? po prostu inaczej się nie da, z jakiegoś powodu :)))))))))))))

  23. justyna said

    ad.17 Pani Diamant swoim zyciem dala przyklad jak kazdy madry Polak powinien postapic.Wyjechac do innego kraju .

  24. Zdziwiony said

    Tego mi nie wyłożono tak klarownie nawet na studium polonistycznym w latach 80-tych w Poznaniu, jak dokonała to Pani Nana. Owszem, mówiono o ubogaceniu dwukulturowym, tj. o integracji, przeciwstawiając ją z naciskiem asymilacji.

  25. Zdziwiony said

    Swego czasu Stanisław Witkiewicz napisał:

    Raz przyszedł do mnie bardzo mądry góral i pyta: – „Panie, powiedżcie mi, jako się mam utrzymać, cobym był cłekiem cywilizowanym, a przecie chłopem polskim ostał?”
    W pytaniu tem, leży istota kwestyi bytu narodów. Być cywilizowanym, to jest żyć na równi z resztą ludzkości, a nie zatrzeć, nie zatracić swojej własnej odrębności plemiennej, – to znaczy dla narodów – żyć.

  26. Regina said

    Ad.21 Marucha. Panie Gajowy,proszę nie prowadzić konwersacji z tą osobą, obawiam się,że to cały zespół troli pracuje nad tymi komentarzami.Prowadzenie dialogu z nimi daje im możliwość przekazania,tego co wypocili. Jedna osoba nie byłaby w stanie spłodzić,tak obszernych i tak obcykanych komentarzy (młodzi są tak dzisiaj zagonieni!) To są ci,co to wkraju pracują dla obcych i w interesie obcych. Mamy ich w Polsce dostatek.Mają mnustwo czasu i pieniędzy. Zagnieżdzili się głównie w mediach, które w 90% są w rękach niemieckich. Czyje interesy reprezętują? Polskie? Sr….anie w banie! Najlepszym sposobem na anonimowych troli jest ignorancja,tego nie cierpią. Na anonimy nie odpowiada się. Pozdrawiam.

  27. ENKI said

    TO NIE TYLKO SOROS ROZKAZUJE SŁABYM PAŃSTWOM I NARODOM

    Sprawdźmy sensowność „nanowskiej dyrektywy „; w miejsce wyrazu POLSKA, POLACY wstawmy IZRAEL, IZRAELCZYCY, CZY USA i Amerykanie.
    I sprawdźmy, jakie znaczenie przybierze pomysł odcięcia diaspory od państwa i narodu.
    Cytaty z tekstu „nany” o Polsce:
    – Polonia… to zbiorowisko przypadkowych Polaków, którzy z braku tzw. kontroli społecznej …mogą się „sprzedawać” jak chcą.
    – Polacy powinni dla własnego dobra szukać autorytetów we własnym kraju, wśród Rodaków, którzy pozostali w Polsce i dla niej pracują na co dzień.
    – Polakowi w Polsce nic zdawać się nie musi, ponieważ żyje on w tym kraju, a więc i ma najlepsze rozeznanie w sytuacji – zna środowisko,
    zna ludzi i na własne oczy widzi otaczającą nas, polską rzeczywistość.
    – O stanie Polski decydują Polacy żyjący w Polsce i pracujący dla Polski. A nie osoby mieszkające na obczyźnie, pracujące dla obcych i reprezentujących interesy obcych rządów.
    – Emigranci zarobkowi mają duży udział w kondycji finansowej Polski, ponieważ wysyłają do kraju część zarobionych za granicą pieniędzy.
    – Natomiast Polonia to już nie Polacy i choć ma ona sporadycznie udział w jakichś inwestycjach w naszym kraju, to jednak główny punkt życia Polonii jest za granicą i to się nie zmieni.
    A jak te pomysły znaczyłoby w odniesieniu do Izraela:
    A – Diaspora Izraelska …to zbiorowisko przypadkowych Izraelczyków, którzy z braku kontroli społecznej…mogą się „sprzedawać” jak chcą.
    B – Izraelczycy powinni dla własnego dobra szukać autorytetów we własnym kraju, wsród rodaków, którzy pozostali w Izraelu i dla niego pracują na co dzień.
    C – Izraelicie w Izraelu nic zdawać sie nie musi, ponieważ żyje on w tym kraju. a więc i ma najlepsze rozeznanie w sytuacji – zna środowisko, zna ludzi i na własne oczy widzi otaczającą, izraelską rzeczywistość.
    D – O stanie Izraela decydują Izraelczycy żyjący w Izraelu i pracujący dla Izraela. A nie osoby mieszkające na obczyźnie, pracujące dla obcych,
    i reprezentujący interesy obcych rządów.
    E – Emigranci zarobkowi mają duży udział w kondycji finansowej Izraela, ponieważ wysyłają do kraju część zarobionych pieniędzy.
    F – Natomiast diaspora to już nie Izraelczycy i choć mają oni sporadycznie udział w jakichś inwestycjach w Izraelu, to jednak główny punkt życia diaspory jest za granicą i to się nie zmieni.

    Otóż dopiero wtedy, gdy w „doktrynę nany” przymierzymy do Izraela albo do USA, wtedy widzimy, że „nana” proponuje Polsce – państwu i narodowi – rygory prawne inne niż to stosują USA i Izrael. A więc jak „nana” traktuje Polskę i Polaków, jak kolonię, jak kondominium? Czy jako kolonizator czy ofiara kolonizacji?
    Dlaczego jedni mają prawo być „ludem rozproszonym” jak Izrael, a inni nie mają tego prawa? /Polityka Nr 24 16.06.2001. Marcin Meller. Lud rozproszony/
    W USA jest 5,5mln do 8,2 mln.Żydów (różne kryteria liczenia). Aż 80% Izraelczyków jest za intergracją z diasporą.

    Uwagi przy okazji porównania:
    1. „Nana” bałaby się przypisać takie opinie i postulaty „państwom poważnym” (określenie S. Michalkiewicza) jak USA czy Izrael. Jakoś Ukrainy „nana” boi się pouczać,
    ale Polski nie boi się strofować, wyśmiewać, szydzić i judzić jednych na drugich.
    2.Nana wciąż powtarza : my, nas; pod kogo się podszywa, w czyim imieniu „nana” występuje, atakuje, piętnuje, prześladuje, nęka?
    3. Ograniczenie „świata polskiego” o Polonię, co postuluje „nana”, byłoby ze szkodą dla siły i znaczenia państwa oraz narodu polskiego.
    Mówię to jako nauczyciel języka ojczystego w środowisku polonijnym na Wschodzie; dla mnie każdy Polonus to skarb. A Polonia jest nieodłączną częścią państwa i narodu.
    4. Pamiętamy, jak bardzo minister MSZ Radosław Sikorski optował za szerokimi prawami byłych obywateli PRL (z diaspory żydowskiej) do obywatelstwa III RP. No to jak; jednych przyjmować bez limitu , a drugich – POLONIĘ – odcinać od kraju?
    5. „Nana” teraz wyszydza – podobnie jak prof. Maria Janion wcześniej piętnowała i nazywała „cierpiętnictwo Polaków” – nie zauważyła, że tym samym podważa cierpiętnictwo innych, poważnych i uprawnionych do samoświadomości historycznej.
    6. Odcinanie Polonii od Polski w czasie, gdy miliony bezrobotnych Polaków zmuszono do emigracji „za chlebem”, a na ich miejsce sprowadzono ponad milion Ukraińców; takie działanie jest rujnowaniem państwa. Potwierdził to min. Bartłomiej Sienkiewicz, porównując III RP do „…kamieni kupa”. Na te słowa powołują się wrogowie polskości,
    powołuje się też „nana”, usiłująca występować w roli „autorytetu”.

  28. Hasso C. said

    Swietny i dokladnie udokumentowany artykul w ZeroHedge o organizacji migracji Afrykanow z Libii do Wloch. Jej glownym sponsorem i mozgiem – oczywiscie George Soros:
    http://www.zerohedge.com/news/2017-07-16/soros-sponsored-immigration-network-exposed-italy

  29. peacelover said

    Ta „osoba ” pod kryptonimem „NANA” calkiem zignorowala moja uwage pod NR 19, gdy mowie,
    ze paszportow mozna miec kilka !!! … i wcale nie zaprzestac byc lojalnym, patriotycznym czlonkiem swojego orginalnego narodu !!!!!

    Dalej swoje z uporem maniaka !!!! Zgadzam sie z Kierownikiem, ze to obsesja ! i wiecej …
    zgadzam sie z Panem Enki nr 27

    W Polsce mamy ok 37mln Polakow, a na obczyznie chyba drugie tyle !!! czyli ok 70+mln, ale „NANA” tego nie lubi !!!!
    Wydaje mi sie , ze mamy nowego platnego TROLLA w Gajowce !!!! A kysz ! A kysz !!!

  30. Yah said

    Nie wcinając się specjalnie w dyskusję zadam następujące pytania:

    1. Może komuś właśnie zależy na rozproszeniu Polaków, by byli wszędzie tylko nie w Polsce ?

    2. Porównywanie Polaków do innych rozproszonych narodów jest pozbawione sensu. Jaki jest wpływ diaspory żydowskiej na politykę USA,. a jaki Polonii ?

    Fajnie jest zarabiać za granicą 3000 $ miesięcznie i krytykować Polaków w Polsce , ze nic nie robią bo zarabiają trzy razy mniej i ciężko im związać koniec z końcem, nie mówiąc o oszczędzaniu, akumulacji kapitału etc.

    Skoro za granica mieszka 37 mln Polaków, to niech wrócą ze zgromadzonym kapitałem, wykupią kluczowe sektory, wygrają wybory ( no bo przecież jak wszyscy zagłosują i przegłosują trzymający władze układ – patrząc na statystyki glosowań, to wybory wygrają) i wreszcie władza będzie polska.

    Co nie wrócicie ? Bo nie wyżyjecie za 3000 złotych miesięcznie, bo grożą wam. A k..wa nam w Polsce NIC nie grozi i mamy mniejsze żołądki, mniejsze potrzeby, bo nie cywilizowaliśmy się na Zachodzi.

    To chociaż niech Polonia w USA wpłynie na administracje Trumpa, żeby ta przestała wspierać obecne rządy, a druga co do wielkości Polonia w Niemczech, niech wpłynie na to by Niemcy nie drenowały z nas kapitału.
    Co nie można ? A jakoś nasi najulubieńsi mogą …..

    Państwo musicie zrozumieć rozgoryczenie i bezsilność resztek nieotumanionych Polaków żyjących w Polsce.

    Polacy an masse nie rozmawiają o polityce – bo jest wg. nich dobra. Jak rozmawia to tylko w kontekście krytyki Polski i jej tradycji pod hasłami „W jakim kraju my żyjemy?” ( w sensie zaścianka i zacofania kulturalno-moralnego ) w porównaniu z nowoczesnym Zachodem. Kościół pomimo rozwalanie wszystkiego idzie w dobrym kierunku bo papież i hierarchia jest święta i NIE MOŻE SIĘ MYLIĆ.

    Wszelkie dyskusje Polaków w kończą się słowami – „Tu nie da się żyć – trzeba wyjechać”.

    Macie jeszcze wątpliwości, że zmuszanie Polaków do emigracji jest CELOWYM, miękkim działaniem czyszczenia ziem polskich ze Słowian.

    Jak sie nie wie, jaka jest sytuacja w polsce i jaki jest cel popularyzowania emigracji TO LEPIEJ MILCZEĆ, niż pisać bzdety !

    MIEJSCEM DLA POLAKÓW JEST POLSKA !

  31. Siekiera_Motyka said

    Ad. 30 – „Fajnie jest zarabiać za granicą 3000 $ miesięcznie i krytykować Polaków w Polsce , ze nic nie robią bo zarabiają trzy razy mniej i ciężko im związać koniec z końcem, nie mówiąc o oszczędzaniu, akumulacji kapitału etc.”

    Powiem Panu krótko. Na Zachodzie ludzie (tych z którymi pracuje) myślą że Polacy żyją mniej więcej na tym samym poziomie co oni. Widzą tych Polskich turystów w Alpach i myślą, tam jest dobrze 🙂

    „Macie jeszcze wątpliwości, że zmuszanie Polaków do emigracji jest CELOWYM, miękkim działaniem czyszczenia ziem polskich ze Słowian.”
    Ten który tego nie rozumie po prostu nie jest świadomy do jakiej gry był wciągnięty po upadku PRL-u. Gajówka jest poświęcona temu by to wyjaśnić.

  32. peacelover said

    To jest tak, jak poniekad rozsadni ludzie przytaczaja sofizmaty i inne pol-prawdy, naciagane fakty itd
    Polacy emigruja, bo chca zyc, a nie dlatego, bo nie sa patriotami !!!! moze to dotrze do niektorych z tzw polactwa !!
    Zeby wymagac poswiecen od innych, trzeba NAJPIERW rozpoczac od siebie !!! A za sytuacje ekonomiczna w Polsce
    nie sa odpowiedzialni przecietni przechodnie na ulicy , tylko rzad. !!!! a jaki to rzad ?!! Przypomnijmy takiego Balcerowicza,
    i innych lobuzow, chazarskie bydlo, zlodziei itd !!!! Przypomnijmy tzw. prywatyzacje. a dopiero potem zwalajmy na zwyklych ludzi !!!!

  33. Yah said

    Ad 32

    Panie Peacelover, a myśli Pan, że to, że w Polsce Polak nie może żyć to przypadek. To celowe działanie.

    Gdyby Wielkopolanie w XIX wieku postępowali tak jak współcześni Polacy to w Wielkopolsce nie byłoby ani jednego Polaka.

    A sytuacja w Polsce przez emigracje wcale się nie poprawi. Będzie coraz gorzej.

    W Polsce to widać. Wille obcych i rozpoczęte budowy domów Polaków wystawione na sprzedaż. No bo nie da się żyć za 2500 złotych.

    I O TO CHODZI ! A miejsce Polków zajmie Ukraina, a Wam za granica pozostanie pisać „Litwo Ojczyzno moja ….” Niestety, taki u nas klimat ….

  34. Pinxit said

    Po co ta jakas nana klamie??
    Ja mam polskie obywatelstwo i wcale nie mam zamiaru sie zrzekac.
    A do Polski nie moge wrocic bo nie mam do czego. Ukradli mi mieszkanie.
    Jakos tak mozna w Polsce zrobic, ze podrobic dokumenty i podpisy i przejac prawo wlasnosci a potem sprzedac do innego miasta i hulaj dusza..Mozna jechac do Polski i sie uzerac ale po co?
    Nana jest znana z tego, ze na wszystkich napada, widac takie ma hobby
    Nana tez nie siedzi w Polsce wiec nie wiem o co ten raban.

  35. NICK said

    Jest zalew ‚ukraińców’ po wsiach borowo-tucholskich.
    Zalew.
    Gdzie tylko jakiś zakładzik produkcyjny.

  36. Yah said

    Ad 33

    Zresztą nawet elity nie muszą być obce. Po prostu charakterystyczna cecha wszystkich polskich elit ( jakiego pochodzenia by nie były) jest oderwanie się od społeczeństwa. Zauważył to Dmowski i do dziś jest aktualne.

    To wyjaśnia polskie my i oni – czyli władza. Co ciekawe WCALE nie wynika to z zaborów, okupacji i PRL-u tylko właśnie z cech elit polski szlacheckiej, nie mającej kontaktu z ogółem, bo za pośrednika służyli nasi najulubieńsi.

    I tak to się kreci cały czas. Pogarda dla zwykłych ludzi, dorobku ich życie i samego życia oraz przeświadczenie o własnej WYSSANEJ z palca elitarności i wiedzy co jest dobre dla …. Polski. Szkoda, że nie dla zwykłych Polaków..

    Co ciekawe w te bajki każdy przeciętny wierzy, bo jedynym marzeniem przeciętnego jest stać się polska elitą i ….. pomiatać innymi

  37. revers said

    jak by kto sie pytal co sie dzieje w unijnej europie, to wlasnie Brukselka startuje przeciwko Wegrom sprawe o NGO, chodzi o uczelnei Sorosa ktore Orban probuje ograniczac w naukowowsci i stopnia uznanaia panstwowego.

    http://derstandard.at/2000061251601/NGO-Gesetz-Bruessel-startet-Vertragsverletzungsverfahren-gegen-Ungarn

    Na nic to Soros rzadzi w kolejce jescze Czechy i Polska, a potem pojda przydzaly uchodzcze, gendryzm i inne cymesy talmudu jako wykladnia prawa unijnego.

  38. markglogg said

    Jako były mieszkaniec (przez kilkanaście lat tak zwanej „średniej młodości lat 1968-1982”!) najbogatszych państw tzw. Zachodu (Dania, USA, Szwajcaria) podaję przyczynę, dla której mamy w Polsce to co mamy, o czym napisały obie Panie (?) Tiamat (której poglądy popieram) oraz Nana (z która stało się coś nieprzyjemnego, dawniej była bardziej do rzeczy). Mianowicie cały plan zmieszania – i likwidacji – narodowości został przygotowany w London School of Economics, przez uciekiniera z Wiednia, Augusta Friedricha von Hayeka, członka „Koła wiedeńskiego”, któremu przywodził ekonomista z lwowskiej bogatej żydowskiej rodziny von Mises. (Ten ostatni był osobistym wrogiem niemieckiego marksisty Wernera Sombarta, który napisał popularna przed II wojną książkę „Dlaczego w USA nie może być socjalizmu”). Oto zaproponowany przez von Hayeka plan „wymieszania” narodów.

    Do tego to programu austriacko-czeskiego ekonomisty (von Hayek nie był ponoć Żydem!) bardzo dalekowzroczni Anglicy się zastosowali i zrealizowali to co im pracownik london School of Economics zaplanował: dzisiaj na BBC oglądałem i słyszałem, jak wizytujący Polskę angielski następca tronu z uznaniem oficjalnie stwierdził, iż w ostatnich dekadach bardzo wielu Polaków uzyskało, jako drugie, obywatelstwo angielskie (w tym co najmniej kilkunastu moich byłych studentów, z czasów gdy uczyłem filozofii na WSP / Akademii Pomorskiej w Słupsku).

    Ten „plan globalizacji i likwidacji narodów” został streszczony przeze mnie ten sposób w artykuliku „Pochwała głupoty profesora Friedricha A. von Hayeka”, napisanym z okazji mego doktoratu z filozofii politycznej w roku 2002.

    Cytuję tego artykuliku zakończenie:

    Zasady konstrukcji “kolonii nowego typu” zostały podane w szczegółach przez Hayeka w rozdziale “Ekonomiczne warunki federalizmu międzypaństwowego”, kończącym jego książkę “Indywidualizm a porządek społeczny”. Początkowa “Federacja międzynarodowa” miałaby ograniczać się do li tylko do wspólnego wojska i wspólnej polityki zagranicznej, by stopniowo rozszerzyć swą władzę i na unię celną, wspólną ekonomikę, wspólną walutę i tak dalej. Po dokonaniu tego procesu zjednoczenia:

    [12] Federacja będzie musiała przejąć władzę umożliwiającą przeszkodzenie państwom członkowskim w niektórych próbach ingerencji w życie ekonomiczne (s. 292)

    by w końcu doprowadzić do upragnionego celu, jakim jest:

    [13] ZNIESIENIE SUWERENNOŚCI PAŃSTWOWEJ … JEST KONIECZNYM I LOGICZNYM ZWIEŃCZENIEM PROGRAMU LIBERALNEGO (s. 294)

    Jako zagrożenie dla “prawdziwego liberalizmu” Hayek wskazuje w równej mierze na socjalizm jak na jego “bliźniaczą siostrę” jaką jest nacjonalizm. A zatem federacyjny “nadrząd” państw winien dbać aby te “upiory” wieku XX znowu nie podniosły swej głowy. Co zresztą grupy, zakulisowo zarządzające dzisiaj Unią Europejską, dość skutecznie robią, by wskazać tutaj na zbombardowanie przez NATO socjalistycznej Jugosławii Miloszewicia, ciągłe piętnowanie Łukaszenki, eliminację z polityki partii narodowych we Francji czy Austrii. (tylko kraje wcześniej stosunkowo niezależne od USA były w stanie rozwinąć swe partie o charakterze narodowym).

    Tyle cytatu z tego mego artykuliku, jak pamiętam publikowanego w polsce w tygodniku „Tylko Polska” Bubla a także w miesięczniku Wir, 3, Toronto, Kanada, 2004.

    Tak więc pani (?) Nana nie ma o co się kłócić z Tiamat, likwidację „polskości jako nienormalności” (Donald Tusk) załatwili nam importowani ze Środkowej Europy pracownicy (von Hayek) oraz studenci (George Soros/Schwarz) London School of Economics.

Umieść kropkę albo > bezpośrednio przed linkiem do obrazka lub filmu, aby go na razie nie wyświetlać. Rób akapity w dlugich tekstach. Zobacz też https://marucha.wordpress.com/cenzura/ odnośnie cenzury, pisania komentarzy etc.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s