Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Kohl a rozbicie Jugosławii

Posted by Marucha w dniu 2017-07-19 (środa)

„Ojciec zjednoczenia Niemiec” uznał zachodnią granicę Polski dopiero pod naciskiem USA oraz zapoczątkował krwawy rozpad Jugosławii.

Zmarły 16 czerwca 2017 roku Helmut Kohl jest przedstawiany w mediach głównie jako „ojciec zjednoczenia Niemiec” i jeden ze współtwórców Unii Europejskiej. Rzadziej mówi się o tym, że uznał zachodnią granicę Polski dopiero pod naciskiem USA. Prawie wcale natomiast nie wspomina się, że jego drugą wielką rozgrywką polityczną – obok doprowadzenia do zjednoczenia Niemiec – było zapoczątkowanie rozbicia Jugosławii.

Odpowiedzialności Kohla za doprowadzenie do krwawego rozpadu Jugosławii zaprzeczył po jego śmierci były polityk CDU Willy Wimmer [1].

Jedynym polskim autorem, który szerzej poruszył ten temat jest wybitny politolog – prof. Marek Waldenberg. Omawiając rolę polityki niemieckiej w zapoczątkowaniu rozbicia Jugosławii oparł się na relacjach polityków i dziennikarzy zachodnich.

Według prof. Waldenberga w latach 1990-1991 największy wpływ na los Jugosławii wywierały główne państwa Wspólnoty Europejskiej – RFN, Francja i Wielka Brytania. ZSRR – będący w przededniu upadku – zajęty był wówczas swoimi problemami, a USA pierwszoplanową rolę w dramacie jugosłowiańskim zaczęły odgrywać dopiero później.

W okresie tym „zdecydowane działania zmierzające przede wszystkim do wspierania secesjonizmu słoweńskiego i chorwackiego, a w konsekwencji do rozbicia Jugosławii, prowadziły Austria i RFN, przy czym to ostatnie państwo odegrało oczywiście kluczową rolę”.

Działania RFN na rzecz rozbicia Jugosławii rozpoczęły się jeszcze przed 1990 rokiem. Andreas Zumach, niemiecki dziennikarz zajmujący się polityką międzynarodową, w artykule opublikowanym w 1995 roku utrzymywał, że wywiad RFN (Bundesnachrichtdienst – BND) już w latach 80. XX wieku działał na rzecz zaostrzenia konfliktów pomiędzy Zagrzebiem a Belgradem. Ponadto w tym czasie miały napływać z RFN do Chorwacji znaczne ilości uzbrojenia.

Niejasne jest jedynie, czy działo się to za zgodą rządu niemieckiego. Natomiast Erich Schmidt-Eenboom w biografii politycznej niemieckiego ministra spraw zagranicznych Klausa Kinkela pisał, że już pod koniec lat 70. BND nawiązała współpracę z chorwackimi zwolennikami secesji. Niemiecki wywiad zaczął wówczas kształtować politykę bałkańską.

W latach 1990-1991 szczególną gorliwość w popieraniu secesjonizmu Słowenii i Chorwacji przejawiali minister spraw zagranicznych Austrii Alois Mock z Austriackiej Partii Ludowej (ÖVP) i lider tej partii Erhard Busek. Gorąco zachęcali oni separatystów słoweńskich i chorwackich do ogłoszenia secesji oraz przeciwdziałali na forum OBWE próbom utrzymania jedności Jugosławii.

Mock doprowadził do tego, że Austria jako pierwsza uznała secesję Słowenii i Chorwacji. Przypisuje mu się także to, że wpłynął na stanowisko w sprawie secesji swojego niemieckiego przyjaciela Helmuta Kohla.

Secesjonizm słoweński i chorwacki znalazł też silne wsparcie w mediach austriackich i niemieckich. Towarzyszył mu wyraźny antyserbizm, który wkrótce stał się narracją większości mediów zachodnich, w tym polskich. Austriacki tygodnik „Profil” skomentował 22 lipca 1991 roku tę kampanie antyserbską jako bardzo spóźniony rewanż Austrii i Niemiec za pierwszą wojnę światową.

Austriacko-niemieckiej polityce wobec Jugosławii początkowo próbowała się przeciwstawiać Francja. Jej prezydent – François Mitterrand – często powtarzał w tym czasie „lubię Serbów”, ale ostatecznie musiał się wycofać, by uniknąć otwartego konfliktu francusko-niemieckiego w przededniu konferencji w Maastricht, która miała zadecydować o utworzeniu Unii Europejskiej.

Już 19 listopada 1990 roku przewodniczący Prezydium Jugosławii Borisav Jović usłyszał od Mitterranda, że Francja nie popiera secesjonizmu Słowenii i Chorwacji, ale niewiele może uczynić.

Do starcia pomiędzy Mitterrandem a Kohlem w sprawie uznania secesji tych dwóch republik jugosłowiańskich doszło 23 czerwca 1991 roku na posiedzeniu Rady Europejskiej. Jeszcze 15 listopada 1991 roku Mitterrand prosił Kohla w Berlinie, by nie uznawał niepodległości Chorwacji. Usłyszał jednak od kanclerza Niemiec, że musi to uczynić, ponieważ naciskają na niego w tej sprawie jego partia CDU/CSU, liberałowie z FDP, Kościół katolicki, media i 500 tys. Chorwatów mieszkających w Niemczech.

Za narzucenie Wspólnocie Europejskiej decyzji pospiesznego uznania Słowenii i Chorwacji odpowiada w pierwszym rzędzie Helmut Kohl. Niejednokrotnie powtarzane przez niego i ministra spraw zagranicznych RFN Hansa-Dietricha Genschera w rozmowach z partnerami zagranicznymi, m.in. z Mitterrandem, twierdzenie, że nie mogą oprzeć się wywieranym na nich w Niemczech naciskom, było najprawdopodobniej wygodnym wybiegiem.

To, że na ówczesnym rządzie RFN ciąży szczególnie wielka odpowiedzialność za tragedię narodów Jugosławii przyznali później różni politycy zachodni, dobrze zorientowani w sprawie. Byli to: sekretarze stanu USA James Baker i Warren Christopher, minister spraw zagranicznych Francji Roland Dumas, wysłannik sekretarza generalnego ONZ Cyrus Vance, brytyjski polityk David Owen i amerykański dyplomata Richard Holbrooke.

Wedle ich relacji Kohl i Genscher przez wiele miesięcy naciskali na WE i USA, by uznały Chorwację. Biały Dom ostrzegał ich, iż uznanie niepodległości Chorwacji wywoła reakcję łańcuchową, na której końcu będzie krwawa wojna w Bośni i Hercegowinie – stanowiącej „Jugosławię w miniaturze”. Tak się też niestety stało.

Kohl i Genscher byli jednak nieustępliwi i swoją Holzhammermethode (metoda drewnianego młota) dosłownie wymusili na Wspólnocie Europejskiej uznanie secesji Chorwacji.

Tragedia narodów Jugosławii była konsekwencją nie tylko tego, że państwo to zostało rozbite. Ogromny rozmiar dramatu jugosłowiańskiego był rezultatem sposobu, w jaki nastąpiło to rozbicie, czyli forsowanego przez RFN od lata 1991 roku pospiesznego uznania przez Zachód secesji Słowenii i Chorwacji.

Błędna jest spotykana niekiedy opinia, że Kohl i Genscher nie przewidzieli następstw rozbicia Jugosławii, a zwłaszcza tragicznych konsekwencji dla Bośni i Hercegowiny. Uprzedzał ich o tym m.in. przywódca bośniackich Muzułmanów Alija Izetbegović (pierwszy prezydent Bośni i Hercegowiny). Podczas swojej wizyty w RFN w listopadzie 1991 roku oświadczył on Kohlowi i Genscherowi, że „uznanie Chorwacji oznacza wojnę w Bośni. Nie może stać się inaczej. Uznajcie Słowenię, jeśli tak chcecie, ale nie uznawajcie Chorwacji”. Słowenia – w przeciwieństwie do Chorwacji i Bośni – nie posiadała bowiem problemów etnicznych.

Jakie były przyczyny polityki austriackiej i niemieckiej, zmierzającej w konsekwencji do zniszczenia Jugosławii? Wpływ na takie a nie inne stanowisko Austrii, a szczególnie Niemiec miało szereg czynników. Do najważniejszych z nich należały:

– Geopolityczna koncepcja uzależnienia ekonomicznego i politycznego od Niemiec całej Europy Środkowo-Wschodniej, z Bałkanami włącznie, obecna w niemieckiej myśli politycznej od pierwszej wojny światowej (tzw. plan Mitteleuropy). Z kilku względów możliwość uzależnienia całej Jugosławii uznano w 1990 roku za mało prawdopodobną, natomiast niepodległej Chorwacji i Słowenii za nie przedstawiającą trudności. Wpływy ekonomiczne RFN i Austrii w tych republikach jugosłowiańskich były znaczne, a wiele przedsiębiorstw niemieckich, w tym tak dużych jak Siemens, poczyniło tam znaczące inwestycje.

– Niejednokrotnie sugerowana w literaturze zachodniej ciągłość między antyjugosłowiańską i antyserbską polityką RFN a polityką Austro-Węgier i Niemiec od drugiej połowy XIX wieku.

– Niekontrolowany wybuch długo tłumionych ambicji odgrywania przez Berlin samodzielnej i doniosłej roli w polityce międzynarodowej, pokazania, że zjednoczone Niemcy nie są – jak je niekiedy nazywano – „ekonomiczną potęgą, ale politycznym karłem”.

– Zadawnione, szeroko rozpowszechnione w Austrii i Niemczech, silne zwłaszcza w następstwie obu wojen światowych, resentymenty wobec Serbów i Jugosławii i diametralnie odmienne podejście do Chorwacji, która była częścią Austro-Węgier, a podczas drugiej wojny światowej satelitą Niemiec.

– Wpływ Watykanu, w którym działało silne lobby chorwackie [któż to wtedy był głową Kościoła? – admin]. Nacisk na rząd RFN w sprawie uznania secesji Chorwacji i Słowenii wywierała też bawarska katolicka partia CSU.

– Presja licznej w RFN diaspory chorwackiej, składającej się m.in. ze środowisk politycznych o przeszłości ustaszowskiej.

Oprócz odegrania fatalnej roli w zapoczątkowaniu rozbicia Jugosławii polityka niemiecka przyczyniła się też do oderwania Kosowa od Serbii. Od wiosny 1998 roku największy wpływ na rozwój wydarzeń w Kosowie poza USA wywierały Niemcy. Przed 1998 rokiem w stopniu większym niż jakiekolwiek inne państwo wpływały one zakulisowo na przebieg wydarzeń w Kosowie oraz wspierały separatyzm albański.

Podejrzewa się nawet, że rząd Kohla dążył do militarnego rozprawienia się z Jugosławią, co ostatecznie nastąpiło podczas interwencji NATO w 1999 roku (operacja Allied Force, 24 marca-20 czerwca 1999).

Zdaniem prof. Waldenberga polityka Helmuta Kohla wobec Jugosławii po 1990 roku zmierzała „konsekwentnie przede wszystkim do rozczłonkowania tego państwa, utworzenia na jego obszarze małych państw oraz politycznego i ekonomicznego uzależnienia ich od siebie. Ten zamysł stanowiłby ważny element projektu szerszego – uzyskania hegemonii w Europie Środkowo- i Południowo-Wschodniej, zapewniającej dominującą pozycję w Unii Europejskiej, w całej, z wyjątkiem Rosji, Europie”[2].

[1] Mit Helmut Kohl hätte es Jugoslawien-Krieg nicht gegeben: Willy Wimmer zum Tod des Altkanzlers, http://www.youtube.com, 16.06.2017
[2] M. Waldenberg, Rozbicie Jugosławii. Jugosłowiańskie lustro międzynarodowej polityki, t. I (1991-2202), t. II (2002-2004), Warszawa 2005, s. 86-97, 358-359, 397.

Bohdan Piętka
Oświęcim, 19 lipca 2017 r.
„Przegląd” nr 29 (915), 17-23.07.2017, s. 40-41
http://bohdanpietka.wordpress.com

Komentarzy 20 to “Kohl a rozbicie Jugosławii”

  1. ogniomistrz said

    Zbrodnia, ludobójstwo NATO i USA w Jugosławii 1999.

  2. ogniomistrz said

    Prawda i kłamstwa o rozpadzie Jugosławii: To nie Milošević, od samego początku była to amerykańska operacja
    https://pracownia4.wordpress.com/2015/03/30/prawda-i-klamstwa-o-rozpadzie-jugoslawii-to-nie-milosevic-od-samego-poczatku-byla-to-amerykanska-operacja/


    Bombardowania Serbii: zbrodnia czy ludobójstwo?
    http://www.mysl-polska.pl/node/69


    Historia pisana przez zwycięzców – wojna w Jugosławii
    http://geopolityka.org/komentarze/924-historia-pisana-przez-zwyciezcow-wojna-w-jugoslawii


    Jak podżegano do agresji na Jugosławię
    http://prawy.pl/5390-jak-podzegano-do-agresji-na-jugoslawie/

    itd. itd. itd.

  3. Inkwizytor said

    Połowa lat 90-tych. Odbywałem prakrtki w Fundacji Konrada Adenauera w Warszawie. Fuhrerem jej był w tym czasie Roland Freudenstein. Zapytał mnie jak oceniam politykę niemiecką względem Jugosławii. Moja odpowiedź w 100% pokrywała się z tezami tego artykułu. Nie muszę dodawać, ze praktyk tam nie dokończyłem 🙂

  4. Andrzej BR said

    No i gdyby ktoś wiedział gdzie jest grób ojca Helmuta,

    to i może, nie byłoby UE, albo ofiar mordu na Jugosławii.

    Grób jest w Izraelu, i w necie jest jego fotka odwiedzin.

    On nie był synem marnotrawnym a – wiernym!!!

  5. jasieniek said

    Piotr Bein – NATO na Bałkanach. Rozpad Jugosławii (2005)

    Przeczytajcie

  6. revers said

    Kim byl Helmt Kohl, video nie otwiera sie w niektorych krajach …

  7. La Reine Toronto said

    ad 6; szkoda ze nie po angielsku; czyli to byl niestety kolejny przebieraniec…

  8. anonim said

    ad.2 Ogniomistrz
    Ma Pan rację ale nie kłóci się to z tezami artykułu co najwyżej jest to spojrzenie na wydarzenia z poziomu regionalnego i globalnego.
    Czy w interesie USA była likwidacja sojusznika (potencjalnego) ZSSR i Rosji?
    Oczywiście że tak tak samo jak gryzienie jej po kostkach w Afganistanie, Ukrainie, Kaukazie, Bałtach etc. ot kolejny kawałek układanki na właściwe miejsce trafił.
    Czy w interesie gospodarczym, państwowym i strategicznym była likwidacja Jugosławii jako najsilniejszego potencjalnego przeciwnika Niemiec w Europie Środkowej?
    Po stokroć bardziej tak…dlatego to oni zostali wybrani na wykonawców dzieła przez Hegemona.
    Podobnie należy patrzeć na to co dzieje się na Ukrainie, Syrii, Kaukazie i to co stanie się (jeśli będzie takie zapotrzebowanie) w Polsce.
    Nie po to pielęgnuje się rusofobię by nie stworzyć „dobrego gruntu” pod „coś”
    W drugą stronę jest tak samo…nie miejmy złudzeń

  9. anonim said

    ps. Straszne w swej przewrotności i zabawne jednocześnie jest to że „w razie W” np „samowolnej likwidacji zagrożenia z Królewca” w takim Gruzińskim stylu czyli „popieramy suwerenność Polski ale…z tym nie mamy związku” ze strony USA.
    Wkroczenie na teren Polski Wermachtu…znaczy wojsk NATO przez Polaków przyjęte będzie z zadowoleniem…to druga strona tego „prania mózgów”
    W razie czego nawet gdy polski wasal padnie to tylko wzmocni pozycję niemieckiego wasala USA…win win bo każda z tych opcji Rosję osłabi.

  10. Pan Jasieniek nie dał żadnego odnośnika; oto jest:

    https://rapidu.net/4220737846/NATO-na-Balkanach.-Rozpad-Jugoslawii.zip

    Gdzie swąd spalonych domostw, odór gnijących ciał pomordowanych ludzi, pustka ziejąca ze zgliszcz i ruin ostałych się po grabieży… tam maczali swoje pazury. Gdzie znikają dzieci i młode dziewczyny – na części zamienne lub dla zboczonych praktyk obleśnego, cuchnącego czosnkiem paskudztwa… tam wszędzie znać ich parchate łapska. Gdzie niewolnictwo i wyzysk nie znający granic, szambo politycznych gierek, śmierdzący teatrzyk „demokracji”, będący przykrywką dla wszelkiego rodzaju oszustw, szwindli, geszeftów i machlojek… tam zapuścili swoje brudne szpony. Gdzie mózgi nie służą już do myślenia, ręce do pracy a genitalia do prokreacji… tam wetknęli swoje krzywe ryje. Wszędzie, gdzie bełkot, kłamstwo, oszustwo, rabunek, niesprawiedliwość, krzywda, trucizna… Prędzej czy później okazuje się, że wszelkie zło na wielką skalę kiełkuje z pomyślunku i poduszczenia chrywonosów. Wzrasta ono, potężnieje i pasożytuje na ludziach pod ych patronatem. Tak… nie znajdziecie tych jeskimośków tylko tam, gdzie trzeba pracować w znoju i trudzie. Zakorzenili sobie w tych chorych neandertalskich łbach, że my to bydło… My mamy siać, uprawiać, pielęgnować; uny zbierać plony. Obsrali już wszędzie każdą dziedzinę życia, która ma wpływ na masy. Ze znaną tylko ym rozkoszą pławią się w tym gównie, a cała reszta zbaraniałej ludzkości biernie się temu przygląda.

  11. Krzyknę sobie za Frankiem Dolasem:

    Niech żyje Jugosławia!

  12. Unię Europejską nie stworzył Kohl, tylko Retinger.

  13. A czy z Jugosławią nie było tak, że to państwo zaczęło iść w przepaść po śmierci Tito?

  14. Pinxit said

    Nie bedziemy znac do konca roznych machlojek.
    Ale pomija ten pan Pietka najwazniesze rzeczy.
    Od czasow II-ej wojny swiatowej Niemcy pozostaja pod okupacja USA. Po rozwaleniu muru berlinskiego i polaczeniu Niemice, wojska sowieckie sie wycofaly bo tak bylo uzgodnione. Ale Amerykanie zostali.
    W Traktacie Norymberskim Niemcy mialy surowo zakazane jakiekolwiek zbrojenie.
    Od czasow II wojny Niemcy sa kolonia amerykanska pod calkowita kontrola USA.
    Niemcom sie to nie podoba. Wice trzeba bylo ich wziac na podsluch.
    Mamy prawo przypuszczac, ze aczkolwiek Niemcy zawsze sprzyjaly Slowenii a Chorwacja Niemcom, to polityke Niemiec prowadzili Amerykanie.
    Czemu tak sadze?
    Bo zapomnielismy, ze firma Cheneya – wiceprezydenta USA , dostala panstwowy kontrakt na rurociag naftowy z Morza Kaspijskiego. Firma Cheneya – Haliburton budowal ten naftociag, ktory mial przechodzic wlasnie przez Serbie i Kosowo az do triestu.
    Bye to amerykanski plan. I z tego co wiem, rozwalenie Jugoslawii nie bylo niemieckim pomyslem.
    Ale Jankesy robly rozne dranstwa: obiecywali Turcji Wielki Kalifat za pomoc w rozwaleniu Federacji slowianskiej. Niemcom, Slowenie i Chorwacje, Albanii – Wielka Albanie. itd..
    Trzeba bylo przejac inicjatywe, a w miedzy czasie trzeba bylo zmiekczac mozgi tubylcom i sklocic republiki.
    Byla to amerykanska polityka podboju energetycznego. .
    A Niemcow trzeba bylo tez przekupic.

  15. Re: 12
    „jewRopejski kolkhoz” stworzyli zydy z new-jew-jorku jako „przeciwage” dla Rosji, w ktorej dosc szybko tracili nad nia kontrole nie tylko polityczna…na co kilkanascie panstw dalo sie skutecznie nabic w „butelke” zydowskiej talmudycznej doktrynie pt: „dziel I rzadz” w wersji imperium rzymskiego
    ==========================
    jasiek z Toronto

    http://polskawalczaca.com

  16. WPK said

    @ 10 chapeau bas Panie Hulajdusznik

  17. Pinxit said

    Poczytajcie sobie o AMBO Project i o rewolucji Sorosa w Belgradzie. Soros finansowal grupe bojowkarzy pod nazwa Otpor, ktora urzadzala burdy w Belgradzie i osmieszala Miloszewicza, ktory nawet nie byl Serbem.
    O ile wierze, ze Niemcy maczaly w tym swoje paluchy, (podobnie jak na Ukrainie) o tyle wiem, ze w interesie USA bylo przechwycic Kosowo ..

    Jesli wezmiemy pod uwage, kto tak naprawde skorzystal na zlikwidowaniu panstwa jugoslowianskiego to :

    Slowenia i Chorwacja sa w Unii, a teraz Albania i Czarnogora sa tez w NATO, USA robi zamach w Macedonii, w Kosowie jest ogromna amerykanska baza wojskowa Bondsteel, a cala telekomunikacja w Kosowie nalezy do tej szmaty zydowskiej Madelaine Albright.

    Natomiast przestepcy Kosowa sa poza europejska jurysdykcja. Amerykanie szkola tam Czeczencow i innych islamistow, handluja nerkami , dziecmi, kobietami i narkotykami i robia to bezkarnie!
    Kosowo nie jest uznane jako panstwo a ma prawo nie wpuscic komisje ONZ i zadne humanitarne i prawne organizacje nie maja prawa wstepu do Kosowa. Nawet generalny prokurator z Hagi!

    Zauwazmy, ze poza polskimi wojskami i ukrainskimi wojskami nie mamy zadnych zdjec z Kosowa bo dziennikarzy tez nie wpuszczaja.

    NATO zbombardowalo Belgrad, NATO zbombardowalo Prisztine, Chorwaci zbombardowali Mostar i serbska Bosnie, a teraz NATO „pilnuje porzadku” w Kosowie. KFOR to NATOwska organizacja Kosowo Force, ktora dba, zeby sie islamskiemu tworkowi krzywda nie stala.

    A po wizycie Trumpa w Hamburgu wiadomo, ze zaczna sie teraz ataki na Niemcy.
    Dlaczego?
    Bo Francja i Niemcy nie chca slyszec o amerykanskim smierdzacym gazie lupkowym, ktorego juz nikt nie chce kupic , oprocz Polski.
    ANglia odmowila zakupu tego drogiego smierdziela.
    To trzeba go wcisnac „posowieckim” glupkom.

    Ciekawe, ze Wegry, ktore sa tak samo zazydzone jak Polska , przedluzyly kontrakt na zakup gazu z Rosja. A sa tez w tej glupawej grupie wyszechradzkiej.

  18. […] https://marucha.wordpress.com/2017/07/19/kohl-a-rozbicie-jugoslawii/ […]

  19. revers said

    „Mocarstwa zachodnie zaproponowały Jugosławii w 1999r. Traktat w Rambouillet, ale warunki były specjalnie przygotowane tak, że były absolutnie nie do przyjęcia. Ta – spodziewana zresztą – odmowa dała Ameryce pretekst do zbombardowania kraju.” …

    Kohl dobrze wypelnil swe zadanie buffora wspomagajacego NATO, a przy okazji dawne wplywy w Mitteleuropa odnowil.

    http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2017/07/co-sie-dzialo-w-serbii-w-1999-roku/

  20. Pinxit said

    19
    Revers
    Zgadzam sie zupelnie ale my rozpatrujemy tu dwie rozne rzeczy.
    Jedna sprawa to napasc Niemiec na Polske i druga wojna swiatowa,, ktora wyniszczyla bardzo Polske. I straszliwe straty poniesli Serbowie, jedyny narod na Balkanach, ktory walczyl z hitlerowcami.
    Mozemy jeszcze dlugo rozpatrywac przyczyny IIwojny swiatowej i zastanawiac sie nad konsekwencjami.

    Ale w tej chwili zjawil sie drugi, bardzo powazny problem, ktory tez dotyczy calej Europy.
    To jest wojna gazowa.
    Niemcy bardo chetnie przyczynily sie do rozwalki i Jugoslawii i Ukrainy.

    Niemcow rozliczac z tego co zrobili albo dali sie napuscic.

    W obecnej sytuacji sprawa taniego gazu dla Europy jest zupelnie inna dzialka.
    My nie tylko robimy na zlosc Niemcom. Sobie tez.
    To juz drugi raz kopiemy sobie dolek z rosyjskim gazem.

    Przypominanie tego z nam zrobili Sowieci i Niemcy – to jedna sprawa.
    A ratowanie Europy przed kolonizacja amerykanska – to druga.
    Nie nalezy tych dwoch bardzo waznych tematow mieszac.

    To co Amerykanie zrobili Jugoslawii – moga zrobic i nam.
    A gaz lupkowy i szmelc militarny juz nigdzie sie nie sprzedaje.

Sorry, the comment form is closed at this time.