Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Mariusz Błaszczak: Polska nie musi przyjmować imigrantów ekonomicznych z Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu, zwanych uchodźcami

Posted by Marucha w dniu 2017-07-19 (środa)

Minister Mariusz Błaszczak podpisał odpowiedź na zarzuty Komisji Europejskiej w sprawie mechanizmu relokacji: „Przed chwilą podpisałem dokument stanowiący odpowiedź na zarzuty Komisji Europejskiej. Dokument zawiera argumenty, w moim przekonaniu bardzo mocne, za tym, że Polska nie musi przyjmować imigrantów ekonomicznych z Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu, zwanych uchodźcami. – powiedział Mariusz Błaszczak, minister spraw wewnętrznych i administracji, podczas konferencji prasowej poświęconej temu dokumentowi.

– Moja argumentacja jest oparta o zasadę bezpieczeństwa. Bezpieczeństwo jest polityką narodową, a nie wspólnotową – dodał.

Polska w swojej odpowiedzi do Komisji Europejskiej wnosi o umorzenie postępowania o naruszenie prawa UE w związku z decyzjami o relokacji z 2015 r. [To gestapowcy z UE naruszają prawo – admin]

W przygotowanym przez MSWiA stanowisku wskazano m.in. na systemowe braki w mechanizmie wykonywania decyzji o relokacji, które nie pozwalają na zapewnienie odpowiednich gwarancji bezpieczeństwa.

– Mechanizm relokacji, który został narzucony przy zgodzie koalicji PO-PSL, jest nieskuteczny. Jest to mechanizm, który przyciąga nowe fale migracji – powiedział minister Mariusz Błaszczak. – Bezpieczeństwo polskich obywateli jest najwyższym priorytetem polskiego rządu – dodał na zakończenie.

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji w przygotowanej dla Komisji Europejskiej odpowiedzi z całą stanowczością zaznaczyło, że Polska nie odrzuca unijnej zasady solidarności i konieczność niesienia pomocy humanitarnej.

Polska w dyskusji na forum UE podtrzymuje jednak swoje stanowisko i wyraża zdecydowany sprzeciw jedynie w odniesieniu do proponowanych obowiązkowych i automatycznych działań relokacyjnych. Zdaniem naszego kraju te działania nie są skuteczne i zachęcają kolejne fale migrantów do przybywania do Europy. Strona polska podkreśliła w swoim wystąpieniu, że kluczem do rozwiązania problemów migracyjnych jest działanie u źródła – czyli tam, gdzie rodzi się migracja.

Dlatego też naszym zdaniem działania podejmowane przez Unię Europejską powinny opierać się na współpracy z państwami trzecimi położonymi wzdłuż szlaków migracyjnych, budowaniu ich zdolności w dziedzinie azylu i zarządzania migracją oraz pomocy humanitarnej dla uchodźców udzielanej w pobliżu krajów ich pochodzenia. Niezmiernie ważne jest również wzmacnianie ochrony granic zewnętrznych UE i walka z przemytnikami migrantów oraz handlarzami ludźmi. [Ale, kurwa, przecież same władze UE są przemytnikami ludzi! To jak mogą walczyć same ze sobą? – admin]

Według Polski do wydania decyzji Rady UE 2015/1523 z 14 września 2015 r. oraz decyzji Rady UE 2015/1601 z 22 września 2015 r. została dobrana błędna podstawa prawna. Spowodowało to, że nie były one rozpatrywane przez Radę Europejską, która powinna podjąć decyzję w tej sprawie i powinna ona być jednomyślna.

W odpowiedzi do Komisji Europejskiej MSWiA zwróciło również uwagę na toczące się postępowanie, które dotyczy ważności decyzji Rady UE 2015/1601. W grudniu 2015 r. Węgry i Słowacja wniosły do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej skargi o stwierdzenie nieważności tej decyzji Rady. Polska przyłączyła się do tych postępowań w charakterze interwenienta. W toczącym się postępowaniu podniesiono zarzuty proceduralne i materialnoprawne. Wskazano m.in., że w procedurze przyjmowania decyzji nie dochowano wymogu jednomyślności w sytuacji, gdy pierwotny wniosek dotyczący decyzji został zmieniony w toku prac w Radzie.

Mechanizm automatycznej relokacji jest błędny i zagraża bezpieczeństwu.

Należy podkreślić, że Polska podjęła próby realizacji decyzji Rady UE 2015/1523 z 14 września 2015 r. oraz decyzji Rady UE 2015/1601 z 22 września 2015 r. ustanawiających środki tymczasowe w obszarze ochrony międzynarodowej na rzecz Włoch i Grecji. Jednak próby te wykazały, że mechanizm weryfikowania i przyjmowania wnioskodawców nie pozwala na właściwe wykonywanie przez Polskę obowiązków w dziedzinie porządku publicznego i bezpieczeństwa wewnętrznego.

Traktat o funkcjonowaniu Unii Europejskiej (TFUE) jednoznacznie potwierdza, że bezpieczeństwo narodowe pozostaje w zakresie wyłącznej odpowiedzialności każdego państwa członkowskiego.

Również Trybunał Sprawiedliwości wielokrotnie wskazywał, że to państwa członkowskie mają obowiązek podjęcia środków zmierzających do zagwarantowania ich bezpieczeństwa zewnętrznego i wewnętrznego oraz że jedynie państwa członkowskie są kompetentne w zakresie utrzymania porządku publicznego i zapewnienia bezpieczeństwa wewnętrznego.

Polityka bezpieczeństwa należy zatem do poszczególnych państw, a nie do polityki wspólnotowej.

Brak możliwości skutecznej weryfikacji osób do relokacji

W odpowiedzi dla Komisji Europejskiej wskazano, że niestety sposób, w jaki wykonywane są decyzje Rady EU nie pozwala Polsce na realizację obowiązków dotyczących zapewnienia bezpieczeństwa narodowego. Zarówno Włochy, jak i Grecja nie wypracowały skutecznych metod weryfikacji osób do relokacji pod kątem bezpieczeństwa. Nie jest również możliwa szybka identyfikacji osób wymagających ochrony międzynarodowej i oddzielenie ich od migrantów ekonomicznych.

Relokacja w swoim założeniu miała dotyczyć wyłącznie osób w sposób oczywisty wymagających ochrony międzynarodowej. Jednak w praktyce wśród osób przeznaczonych do relokacji znajdują się osoby posługujące się fałszywą tożsamością i osoby podające nieprawdziwe dane o swoim kraju pochodzenia oraz wieku.

Wybór osób kwalifikujących się do relokacji zostaje dokonany przez Włochy i Grecję ze wsparciem Europejskiego Urzędu Wsparcia w Dziedzinie Azylu (EASO). Włochy i Grecja dokonując tego wyboru mogą, ale nie muszą, uwzględnić przekazane przez państwa członkowskie preferencje. Każde państwo członkowskie ma następnie możliwość odmowy przyjęcia wybranych osób kierując się przede wszystkim względami bezpieczeństwa.

W odpowiedzi na zarzuty Komisji Europejskiej, MSWiA przedstawiło szczegółowe informacje na temat prób realizacji decyzji o relokacji z Włoch i Grecji. Polska w 2015 r. zgłosiła gotowość do relokacji 100 osób, wskazując swoje preferencje, m.in. rodziny, samotne kobiety, posiadanie kontaktów z Polską, komunikatywną znajomość języków: polskiego, angielskiego, rosyjskiego, francuskiego, innych języków UE, posiadanie kwalifikacji zawodowych, wykształcenie potwierdzone dowolnymi dokumentami, przynależność do mniejszości religijnych w krajach pochodzenia.

Aby zweryfikować osoby, które miałyby zostać relokowane, wyznaczeni zostali oficerowie łącznikowi. Oficerowi łącznikowemu wyznaczonemu do Włoch uniemożliwiono przeprowadzenie bezpośrednich przesłuchań i sprawdzeń w stosunku do kandydatów do relokacji z Włoch. Polskę pozbawiono zatem podstawowego środka umożliwiającego dokonanie oceny wiarygodności wnioskodawców.

Również w Grecji próby realizacji obowiązków wynikających z decyzji Rady UE wykazały, że mechanizm przyjmowania wnioskodawców nie pozwala na właściwe wykonywanie przez Polskę obowiązków w dziedzinie porządku publicznego i bezpieczeństwa wewnętrznego. Oficer łącznikowy wziął co prawda udział w przesłuchaniach wnioskodawców w Grecji, jednak w weryfikowanej grupie znajdowały się osoby, które mogły stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa RP (np. osoby posługujące się fałszywą tożsamością lub osoby podające nieprawdziwe dane o swoim wieku lub kraju pochodzenia oraz osoby w stosunku do których były informacje, że posiadają powiązania w grupami terrorystycznymi).

W związku z tym władze RP w kwietniu 2016 r. poinformowały stronę grecką o braku możliwości zapewnienia odpowiedniego poziomu bezpieczeństwa. Strona grecka wycofała wszystkie zaproponowane wnioski. W odpowiedzi podkreślono, że zaprzestając podawania liczby wnioskodawców, których można by relokować na terytorium RP, Polska działała w celu zapewnienia sobie możliwości wykonywania obowiązków utrzymania porządku publicznego i ochrony bezpieczeństwa wewnętrznego. Jest to zgodne z art. 72 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej (TFUE).

MSWiA zaznaczyło, że do chwili obecnej nie zostały w ramach UE wypracowane skuteczne mechanizmy i procedury weryfikacji przyjmowanych uchodźców pod kątem bezpieczeństwa oraz sprawnej i szybkiej identyfikacji osób wymagających ochrony międzynarodowej oraz osób migrujących wyłącznie z pobudek ekonomicznych.

Aktualnie wykonanie decyzji o relokacji kształtuje się na poziomie około 14 proc. (dane z lipca 2017 r.). Można więc twierdzić, że decyzji tych nie wykonują wszystkie państwa członkowskie, a sam fakt zgłaszania gotowości przyjęcia uchodźców także nie oznacza realizacji ich postanowień.

Polska angażuje się w pomoc humanitarną i ochronę granic zewnętrznych UE W odpowiedzi do Komisji Europejskiej podkreślono, że polski rząd jest solidarny wobec naszych partnerów m.in. poprzez wzmacnianie ochrony granic zewnętrznych Unii Europejskiej. Pomoc możliwa jest np. w ramach operacji inicjowanych przez FRONTEX, które również służą wsparciu systemów azylowych Włoch i Grecji.

Polska udziela pomocy, oddelegowując ekspertów i funkcjonariuszy m.in. do Grecji oraz deklaruje zwiększenie zaangażowania w ten rodzaj wparcia. Od początku 2016 r. polscy funkcjonariusze biorą udział w licznych misjach koordynowanych przez FRONTEX. Odbyli już dziesiątki misji w 17 krajach. Największego wsparcia udzieliliśmy Grecji, Bułgarii, Węgrom, Słowenii i Macedonii. Do 27 czerwca 2017 r. wsparcie Straży Granicznej dla naszych partnerów wyniosło aż 8693 osobo/dni.

Obecnie na misjach zagranicznych przebywa ponad 100 osób. Dodatkowo, Polska w znacznym stopniu angażuje się w pomoc humanitarną na rzecz państw trzecich szczególnie dotkniętych skutkami kryzysu. Polskie wsparcie udzielane jest np. Jordanii, Syrii, Turcji, Irakowi czy Libanowi. Pomoc ukierunkowana na działania u źródła stanowi realne wsparcie zarówno dla migrantów, jak i dla państw pochodzenia i tranzytu. Ograniczamy również w ten sposób napływ tych osób do Unii Europejskiej.

MSWiA w wystąpieniu wskazało również na problem tzw. ruchów wtórnych. Odgórne narzucenie państwa członkowskiego relokacji, do którego osoby relokowane będą trafiać często wbrew swojej woli, spowoduje, że część takich osób będzie przemieszczać się do innych państw członkowskich. Takich prób przemieszczenia należy spodziewać się ze względu na różnice poziomu życia w poszczególnych państwach np. dotyczące rynków pracy, dostępu do mieszkań czy wysokości świadczeń socjalnych. Komentarze:

http://prawicowyinternet.pl

Czyli Polska gęsto się tłumaczy z powodu, że jakieś eurołajdaki, łamiąc własne prawa, chcą narzucić swoją wolę innym krajom.
Gajowy nie jest dyplomatą i dlatego czuje się oburzony samym faktem podjęcia dyskusji z parchatą łobuzerią. Jego zdaniem właściwa odpowiedź rządu polskiego winna być: NIE PRZYJMIEMY  IMIGRANTÓW I CO NAM, KURWA, ZROBICIE?
Admin

Komentarzy 18 to “Mariusz Błaszczak: Polska nie musi przyjmować imigrantów ekonomicznych z Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu, zwanych uchodźcami”

  1. AlexSailor said

    A nie lepiej było napisać, że nie będziemy przyjmować nachodźców, bo nie chcemy.
    A jak nie chcemy, to dlaczego mamy ich osiedlać???

  2. maasteer said

    Polin powinna przyjąć tylu „imigrantów” ile państwo w palestynie i arabia saudyjska razem wzięte.

    Odmowę przyjęcia terrorystów (beżowych) można również tłumaczyć zagrożeniem dla bezpieczeństwa narodowego – jak w przypadku niewpuszczenia Nocnych Wilków (kilkunastu!).

  3. Kojak said

    POLSKA RZECZYWISCIE NIE MUSI PRZYJMOWC IMIGRANTOW BO MUSI BYC MIEJSCE NA NIEZLICZONE ILOSCI UKRAINCOW ! ONI JUZ GLOSZA JAWNIE KRYMINA<LNE I ZBRODNICZE POGLADY ZBRODNIARZY Z UPA ! UPA ! TO SIE DZIEJE PRZY JAWNIE I OSTENTACYNIE ZAPEWNIOONEJ BEZARNOSCI PRZEZ HALASTRE TYPU BLASZCZAK I ZIOBRO ! ! ! OSZUSCI I ZDRAJCY UDAJACY PATRIOTOW ! NIE MAJA PIENIEDZY NA UCHODZCOW ALE MAJA PIENIDZE NA ZBROJENIA POGROBOWCOW I ZBRODNIARZY Z UPA RZADFZACYCH UKRAINA !!! HIENY I KANALIE WYCIERAJACY SOBIE MORDY I RYJE POLSKA I PANEM BOGEM ! ZAUSZNICY ZBRODNIARZY Z UPA !

  4. maasteer said

    Ad 3/4 Jasieniek
    A wie Pan ilu „imigrantów” przyjęły oba ww. twory? zyrko

  5. Zerohero said

    Fundamenty ideowe UE to zniszczenie białej rasy i chrześcijaństwa. Chrześcijaństwo już niszczono, ale rasa trwa z przyczyn obiektywnych. JESZCZE nie ma nakazów sądowych kopulowania z murzynami. Tak czy siak – JEDYNĄ sensowną odpowiedzią jest zagrożenie wyjściem z UE. Na to jednak Żydzi z PiS nigdy się nie zdobędą. Oni po prostu biorą Polaków na przeczekanie. Nie chcą Polacy meczetów? Dobrze, poczekamy. Zostaną w Kołchozie, popracujemy nad nimi, za 20 lat będą inni. BYDLAKI z PiS zadbają o odpowiednie programy nauczania, repertuar w TVP…..Gniewne stękania na islam to tylko zasłona dymna. Widział ktoś pisiaka uderzajacego w PRZYCZYNY kryzysu? Ja nie widziałem.

  6. Zerohero said

    PS. chrześcijaństwo też trwa, ale jego wyznawcami jest dużo mniej niż 10% populacji. W Polsce wadowickich kremówczanów słuchających lewaka Bondziorno nie zaliczam do chrześcijan. Nie zaliczam do nich Kowalskiego i „pastora” Chojeckiego itp. Biali nadal stanowią większość, choć w niektórych dzielnicach Paryża i Londynu już nie. Łatwiej okazało się wyplenić wroga kulturę niż populację.
    Prace trwają.
    Szalom.

  7. ojojoj said

    Zerohero – racja.
    Jakos wszyscy juz zapomnieli jak sie zaczal Brexit.
    A zaczal sie bardzo prosto – od referendum, gdzie ludzie sie opowiedzieli za Brexitem glownie ze wzgledu na uchodzcow narzuconych brytyjczykom przez bruksele.

  8. jasieniek said

    gdzie mój wpis?

    Robicie jako trollnia czy jak?

    ——
    Jasieniek jest zbanowany za uporczywe rzucanie oszczerstw na innych.
    Admin

  9. Moher49 said

    Rzadko oglądam „TVP Kultura”, ale wczoraj był program, realizowany przez Polski Instytut sztuki filmowej, za polskie pieniądze o żydach na Ukrainie. Pchają się drzwiami i oknami, przekupują urzędników, wykupują nieruchomości i masowo się tam osiedlają. W Humaniu wykupili całe wybrzeże rzeki Kamionka oraz park Zofiówka. Takich „uchodźców’ u nas też niemało, ale u nas to się nazywa inwestor zagraniczny.

  10. Marcin said

    Mam nadzieję,że”unijne wartości” rozpierdola ten twór na dobre wraz z kolejną falą nachodzcow.

  11. Siekiera_Motyka said

    Ad. 5 – A może powrócą do bonów towarowych dla tych którzy mają dzieci innego koloru nisz biały.

    ” Oni po prostu biorą Polaków na przeczekanie. ”
    Praktykują to od wieków.

  12. Siekiera_Motyka said

    Ad. 9 – „Dybuk. Rzecz o wędrówce dusz

    FILM DOKUMENTALNY Ukraina/Polska 2015 od 12 lat
    Reżyseria: Krzysztof Kopczyński
    W skrócie: Opowieść o konflikcie pomiędzy Żydami i ukraińską prawicą. Humań na Ukrainie. Rokrocznie przybywa tu 30 tys. chasydów chcących celebrować żydowski Nowy Rok. Prawica buduje tu pomnik Kozakom.

    Opis

    Opowieść o konflikcie pomiędzy ortodoksyjnymi Żydami i ukraińską prawicą w przeddzień protestów na Euromajdanie. Humań na Ukrainie. Rokrocznie przybywa tu 30 tysięcy chasydów chcących celebrować żydowski Nowy Rok na grobie cadyka Nachmana. Ukraińska prawica stawia krzyż w miejscu ich modlitwy i buduje pomnik Kozakom…”

    Nie najgorsza godzina jego pokazania , 20:20. Polak pracujący jeszcze miał szanse go zobaczyć.

  13. Leszek said

    Wystarczy, że w Polsce jest już tylko 83% Polaków. Reszta to kolejno Żydzi 8,7%, Ukraińcy 4%, Niemcy około 4% i kilkadziesiąt tysięcy Cyganów, Czeczenów i Wietnamczyków.
    To, że część jest biała i mòwią po polsku gówno zmienia!

  14. ? said

    Re 7: „od referendum, gdzie ludzie sie opowiedzieli za Brexitem glownie ze wzgledu na uchodzcow narzuconych brytyjczykom przez bruksele”

    Hahaha! Jak już w Wlk Bryt. jest tylu ciapaków, to nagle biali mogli zobaczyć, że jest problem i go nazwać? Łaskawa ta władza, że pozwoliła wyrazić obywatelom swoje zdanie.

  15. Wygląda to tak:
    Od frontu kręcą „film”, a od tyłu robią „złodziejskie porządki”. Wpadł na to już dawno niejaki Tolek Banan. Cofnijmy się do 1968 roku… Towarzysz „Wiesław” postanowił pozbyć się części pasożytów, bo pozwalała na to koniunktura „Wielkiego Komtura”, któren na ów czas przygasił swoich rodowytych, bo zaczął wspierać akurat Arabów. Żona naszego „Wiesława” (rodowyta) dbała zaś o to, aby wypędzanym wielka krzywda się nie działa. „Wiesław” utrzymał się jeszcze dwa lata. Potem zainstalowano „wołającego o pomoc”, jako że był on, czy miał być spowinowacony z „Wielkim Komturem” poprzez dziatwę i chyba dlatego, że miał ukierunkować pospólstwo na „zachodnie wartości”, a co ważniejsze jeszcze: wejść bezwiednie w lichwiarskie kieszenie. Gdy Polska się już dość w ych ocenie zadłużyła, zrobili taki przekręt (jak zwykle), że dług sobie urósł bez podlewania i był nie do spłacenia. Górnik z Zachodu stał się bezużyteczny, bo nasycenie „zachodnimi wartościami” osiągnęło takie rozmiary, że zaczęło się w tym garnku gotować. Co robią wówczas „filmowcy”? Obsadzają główne role do nowego przedstawienia. Objawia się papież „Polak”, bo poprzedni aktor w tej roli na zdrowiu niedomagał i musiał iść na wieczny urlop. Margulis ogarnia chaos. Kilka tysięcy patriotów (Polaków) udaje się na zagraniczne wywczasy. Ci z nich, co jeszcze żyją, do dziś się tam „wczasują”. Instalują Głąba dla odwrócenia uwagi, a przyszłych włodarzy tego zaścianka osadzają w luksusowych pensjonatach, jako męczenników. Ci oto cierpiętnicy, po wypuszczeniu na „wolność” stają na czele „Solidarności” w miejsce tych, którzy „uciekli” za granicę. Przypadkiem tylko nowi przywódcy nie są Polakami. To znaczy są! Mają polskie nazwiska, jakieś tam życiorysy itp. Wspiera ych też rodowyty papież a po ośmiu latach pisania scenariusza na nowy film, Margulis, po otrzymaniu sygnału z matecznika, oddaje ym władzę nad Polską. 28 lat „wrogie sobie” ekipy rozkradają cały majątek, a pospólstwo sterowane po bożemu i nie po bożemu, zajęte jest występami na scenie. Nikt nie patrzy na zaplecze. To znaczy byli tacy, ale to, co zobaczyli, przeraziło ich do tego stopnia, że wbrew zdrowemu rozsądkowi, bez pomocy osób trzecich (drugie osoby celowo się pomija), postanowiły przenieść się do innego świata. Rodowyci kolejni prezydenci otwierają zakazaną furtkę do „lepszego” świata dla 25 milionów (docelowo) Polaków. Teraz, ci z „wymyślonego narodu”, jak zawsze wiecznie pokrzywdzeni i prześladowani, widząc okoliczności sprzyjające, zapałali wielką miłością i tęsknotą do ziemi swoich ojców, czyli Polin. Trudno jest określić ych liczbę, jak też ilość wydanych ym polskich paszportów. W pierwszej kolejności są to „ofiary holokałsta” i „spadkobiercy”. Ale Polska, to nie cała Polin! Bo cała Polin to tam, skąd wywodzi się niemal całe Holyłud, czyli jeszcze Litwa, Białoruś i Ukraina oraz Krym. No. Wracamy do Watykana. Jest tam już trzeci aktor po „Polaku”. Kolejny, któremu pstrykają fotki przy murze szlochania, więc nic się nie zmieniło… chyba że na gorsze. Służebnicy jego, w 33 guzikowych kierejach nadal mącą w Polsce wodę sękatym kijem. Dostali profity za udział w tzw. edukacji oraz jakieś nieruchomości i ruchomości, które nie wiedzieć czemu, wbrew naukom przez nich samych głoszonym gromadzą z wielką i zachłanną starannością na „tej ziemi”. Przy wydatnym moralnym wsparciu owegoż Kościoła (watykańskiego), gdzie nie wiadomo dlaczego ze świecą by w Polsce szukać jakiegoś biskupa Polaka (chociaż prymas ma na nazwisko Polak!), i wsparciu finansowym dziesiątek fundacji o polsko brzmiących nazwach, dokonuje się cyklicznie podtrzymywanie nadziei w zdurnowaciałym narodzie i sukcesywnie przygotowuje się go do zwolnienia kwaterunku dla zawsze bardziej potrzebujących. Nie… Nie chodzi tu wcale o tych, co rusz pokazywanych w Tellavivzyji nachodźców! Dlaczego uny postanowili wymieszać kolory skóry? Dziel i rządź itd., po to, żeby w spokoju żąć sobie to, co ym goje zasiali. Skąd się bierze ta czerń (dosłownie i w przenośni)? Myślałem, dumałem, kombinowałem… i nijak nie pasuje mi ych bełkot, echem powtarzany przez moich otumanionych współplemieńców. Taka na przykład wioska, gdzieś w Afryce… Otóż wszyscy jej mieszkańcy, chcąc wyprawić do Europy jednego tylko przykładowego ogra, musieliby sprzedać wszystko, co posiadają, a i tak nie starczyłoby to na bilet, że o całej reszcie nie wspomnę. Zatem… kto ich finansuje? Pewnie sami już to wiecie, więc nie będę się nad tym rozwodził. I teraz… meritum: „Polska nie musi przyjmować imigrantów ekonomicznych z Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu, zwanych uchodźcami”. Oczywiście, że jest to wieeeelka zmyła. Po pierwsze, używają wciąż nazwy „Polska”. Po drugie, niepotrzebne ym tu som jakieś ochlapusy, bo tu uny som spadkobiercy i w ogóle biercy. Po trzecie, po takim stwierdzeniu, oczywiście wyrwanym jak zawsze z szerszego kontekstu, tubylcy pomyślą, że to polski rząd jest, że to patrioci są i inne takie bzdury.

  16. Wygląda to tak: Od frontu kręcą „film”, a od tyłu robią „złodziejskie porządki”. Wpadł na to już dawno niejaki Tolek Banan. Cofnijmy się do 1968 roku… Towarzysz „Wiesław” postanowił pozbyć się części pasożytów, bo pozwalała na to koniunktura „Wielkiego Komtura”, któren na ów czas przygasił swoich rodowytych, bo zaczął wspierać akurat Arabów. Żona naszego „Wiesława” (rodowyta) dbała zaś o to, aby wypędzanym wielka krzywda się nie działa. „Wiesław” utrzymał się jeszcze dwa lata. Potem zainstalowano „wołającego o pomoc”, jako że był on, czy miał być spowinowacony z „Wielkim Komturem” poprzez dziatwę i chyba dlatego, że miał ukierunkować pospólstwo na „zachodnie wartości”, a co ważniejsze jeszcze: wejść bezwiednie w lichwiarskie kieszenie. Gdy Polska się już dość w ych ocenie zadłużyła, zrobili taki przekręt (jak zwykle), że dług sobie urósł bez podlewania i był nie do spłacenia. Górnik z Zachodu stał się bezużyteczny, bo nasycenie „zachodnimi wartościami” osiągnęło takie rozmiary, że zaczęło się w tym garnku gotować. Co robią wówczas „filmowcy”? Obsadzają główne role do nowego przedstawienia. Objawia się papież „Polak”, bo poprzedni aktor w tej roli na zdrowiu niedomagał i musiał iść na wieczny urlop. Margulis ogarnia chaos. Kilka tysięcy patriotów (Polaków) udaje się na zagraniczne „wywczasy”. Ci z nich, co jeszcze żyją, do dziś tam są. Instalują Głąba dla odwrócenia uwagi, a przyszłych włodarzy tego zaścianka osadzają w luksusowych pensjonatach, jako męczenników. Ci oto cierpiętnicy, po wypuszczeniu na „wolność” stają na czele „Solidarności” w miejsce tych, którzy „uciekli” za granicę. Przypadkiem tylko nowi przywódcy nie są Polakami. To znaczy są! Mają polskie nazwiska, jakieś tam życiorysy itp. Wspiera ych też rodowyty papież a po ośmiu latach pisania scenariusza na nowy film, Margulis, po otrzymaniu sygnału z matecznika, oddaje ym władzę nad Polską. 28 lat „wrogie sobie nawzajem” ekipy rozkradają cały majątek, a pospólstwo sterowane po bożemu i nie po bożemu, zajęte jest występami na scenie. Nikt nie patrzy na zaplecze. To znaczy byli tacy, ale to, co zobaczyli, przeraziło ich do tego stopnia, że wbrew zdrowemu rozsądkowi, bez pomocy osób trzecich (drugie osoby celowo się pomija), postanowiły przenieść się do innego świata. Rodowyci kolejni prezydenci otwierają zakazaną furtkę do „lepszego” świata dla 25 milionów (docelowo) Polaków. Teraz, ci z „wymyślonego narodu”, jak zawsze wiecznie pokrzywdzeni i prześladowani, widząc okoliczności sprzyjające, zapałali wielką miłością i tęsknotą do ziemi swoich ojców, czyli Polin. Trudno jest określić ych liczbę, jak też ilość wydanych ym polskich paszportów. W pierwszej kolejności są to „ofiary holokałsta” i „spadkobiercy”. Ale Polska, to nie cała Polin! Bo cała Polin to tam, skąd wywodzi się niemal całe Holyłud, czyli jeszcze Litwa, Białoruś i Ukraina oraz Krym. No. Wracamy do Watykana. Jest tam już trzeci aktor po „Polaku”. Kolejny, któremu pstrykają fotki przy murze szlochania, więc nic się nie zmieniło… chyba że na gorsze. Służebnicy jego, w 33 guzikowych kierejach, nadal mącą w Polsce wodę sękatym kijem. Dostali profity za udział w tzw. edukacji oraz jakieś nieruchomości i ruchomości, które nie wiedzieć czemu, wbrew naukom przez nich samych głoszonym gromadzą z wielką i zachłanną starannością na „tej ziemi”. Przy wydatnym moralnym wsparciu owegoż Kościoła (watykańskiego), gdzie nie wiadomo dlaczego ze świecą by w Polsce szukać jakiegoś biskupa Polaka (chociaż prymas ma na nazwisko Polak!), i wsparciu finansowym dziesiątek fundacji o polsko brzmiących nazwach, dokonuje się cyklicznie podtrzymywanie nadziei w zdurnowaciałym narodzie i sukcesywnie przygotowuje się go do zwolnienia kwaterunku dla zawsze bardziej potrzebujących. Nie… Nie chodzi tu wcale o tych, co rusz pokazywanych w Tellavivzyji nachodźców! Dlaczego uny postanowili wymieszać kolory skóry? Dziel i rządź itd., po to, żeby w spokoju żąć sobie to, co ym goje zasiali. Skąd się bierze ta czerń (dosłownie i w przenośni)? Myślałem, dumałem, kombinowałem… i nijak nie pasuje mi ych bełkot, echem powtarzany przez moich otumanionych współplemieńców. Taka na przykład wioska, gdzieś w Afryce… Otóż wszyscy jej mieszkańcy, chcąc wyprawić do Europy jednego tylko przykładowego ogra, musieliby sprzedać wszystko, co posiadają, a i tak nie starczyłoby to na bilet, że o całej reszcie nie wspomnę. Zatem… kto ich finansuje? Pewnie sami już to wiecie, więc nie będę się nad tym rozwodził. I teraz… meritum: „Polska nie musi przyjmować imigrantów ekonomicznych z Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu, zwanych uchodźcami”. Oczywiście, że jest to wieeeelka zmyła. Po pierwsze, używają wciąż nazwy „Polska”. Po drugie, niepotrzebne ym tu som jakieś ochlapusy, bo tu uny som spadkobiercy i w ogóle biercy. Po trzecie, po takim stwierdzeniu, oczywiście wyrwanym jak zawsze z szerszego kontekstu, tubylcy pomyślą, że to polski rząd jest, że to patrioci są i inne podobne brednie.

  17. Marcin said

    To nie są imigranci ekonomiczni a socjalni. I tak prawidłowo powinni być nazywani.

  18. Boydar said

    Ani socjalni ani ekonomiczni tylko dywersyjni, na zabiedzonych jakoś mi nie wyglądają. Stary numer żydowski; do Izraela w ’48 też byle kogo nie wpuszczali.

Sorry, the comment form is closed at this time.