Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Wycieczka do Rosji, czyli co przeskrobali litewscy uczniowie

Posted by Marucha w dniu 2017-07-20 (czwartek)

Dwutygodniowy wyjazd uczniów z litewskiego miasta Płungiany do Krasnogorska pod Moskwą stał się powodem do kolejnego skandalu – podaje Sputnik.

Litewskich patriotów skrajnie oburzyło odwiedzenie przez uczniów Muzeum Wielkiej Wojny Ojczyźnianej w Rosji oraz spotkanie z motocyklistami z klubu „Nocne Wilki”.

Uczniowie z bałtyckiego miasta przyjechali do Rosji na zaproszenie Krasnogorska, miasta partnerskiego Płungian. Wizyta została zorganizowana w ramach programu wymiany nadzorowanego i zatwierdzonego przez urzędników na wszystkich szczeblach. Termin wyjazdu, który potrwał od 1 do 12 lipca, również został uzgodniony.

Jednak, jak twierdzi administracja Płungian, spotkania z motocyklistami w planie nie było.

W rezultacie przedstawiciel litewskiego parlamentu Viktoras Pranckietis oskarżył uczniów o uleganie wpływom tak zwanej „miękkiej siły” Rosji.

„Miękka siła Rosji za każdym razem szuka okazji do wywierania wpływu na obywateli Litwy, aby zaczęli wierzyć w to, w co chce Rosja” — oznajmił parlamentarzysta.

Burmistrz Płungian Audrius Klišonis przeprosił za to, że „dzieci w czasie wakacji zostały wciągnięte w wydarzenie o wyraźnie propagandowym charakterze”.

„Z naszymi dziećmi w ramach programu wymiany do Krasnogorska jeździli przedstawiciele samorządu, którzy powinni byli pilnować tego, by wypoczynek dzieci nie był upolityczniany. Niestety tak się nie stało. Zaszedł niewybaczalny błąd” — czytamy w komunikacie miejskiej administracji.

https://pl.sputniknews.com

Jak widać władze litewskie w skretynieniu dzielnie rywalizują z polskimi. Rywalizacja między dwoma najgłupszymi krajami UE trwa i się rozwija.
Admin

komentarze 64 to “Wycieczka do Rosji, czyli co przeskrobali litewscy uczniowie”

  1. ECHO said

    E tam z pewnością burmistrz Płungian Audrius Klišonis porostu nie lubi motocykli inaczej trudno to interpretować.

  2. anonim said

    Osoimchodzi…pojechała sobie „agentura zielonych ludzików” odwiedzić zielone ludziki w ich „zielonej ojczyźnie”
    Powinni zapisać dane turystów w kajeciku i obserwować…oraz siedzieć cicho.

    Chyba że to taka „burza w wiadrze niekoniecznie wody” bo taki Pan Viktoras Pranckietis chyba bardzo lubi się z rzydami…dba o krzewienie ich Litewskiego Dziedzictwa.
    Takie tam szczekanie najniższego szczebla gdzie wystarczy minuta w internecie i już wiadomo skąd nogi wyrastają…

  3. RomanK said

    Dyc panie Gajowy kuzden kun widzi..kto trzyma bat:-)))) i sie uwaza za woznice:-)))) miekkim robieni przed miekka maja respekt:-))))

  4. Lily said

    Dzisiaj kupilam 5 sloikow rosyjskiej kiszonej kapusty z marchewka i chrzanem.
    Cos wspanialego,taka chrupiaca.Jutro kupie
    wiecej.

  5. Pinxit said

    Marucha mial racje jak powiedzial ze Polacy i Litwini to najglupsze Europejczyki.

    Wczoraj ogladalismy taki bardzo dobry program chinskiej telewizji CGTN pt. The Point
    Chinczycy maja bardzo dobre programy takie jak The Point czy The Heat.
    No wiec w dyskusji na temat edukacji i zachowan mlodziezy na Zachodzie, gospodyni programu, sympatyczna Chinka powiedzial, ze nigdy w zyciu nie wyslalaby swoich dzieci na nauki do USA bo zawsze jest ryzyko, ze zaczna cpac narkotyki a i niewiele sie naucza.

    Rzad Chinski oplaca nauki w Stanach swoim obywatelom; chodzi raczej o kupienie dyplomu i znajomosc jezyka a takze podgladanie „wartosci kulturowych USA”. Wystarczy ogladac chinskie wywiady w TV, zeby zobaczyc jak bardzo nasladujac styl pan i panow zywcem z CNN czy FoxNews – radosnie pluja na Zachod z nienagannym amerykanskim i angielskim akcentem.

  6. Stan said

    ad:2 Lily
    „Dzisiaj kupilam 5 sloikow rosyjskiej kiszonej kapusty z marchewka i chrzanem.
    Cos wspanialego,taka chrupiaca.Jutro kupie wiecej.”

    A gdzie Pani to kupiła?
    Dzięki za informacje.

  7. Ufff znowu stowarzyszenie przyjażni niemiecko-rosyjsko-polskiej w Forst(122 metrów za Nysą)zwiększy liczbę członków po takich wiadomościach z Litwy,droga administracjo w Polsce i na Litwie.Kaufland już zwiększył stoisko z produktami,z napisami po rosyjsku,importowanej żywności z Rosji tak jak REWE.Znakomicie zaopatrzony polski sklep z produktami z Polski, oprócz moich oscypków,ma jeszcze bliny,barszcze w kooperacji ze sklepami rosyjskimi w Berlinie.Nawet Czeczeni w Forst nie kupują u Turków tylko ….produkty..z napisami rosyjskimi również z Kaukazu.Byłem 5 dni temu w Sassnitz,w którym miliarderzy z Rosji dbają o zyski dla miasteczka. wraz z podatkami.Pomijam pomniki z CCCP w Forst czy też w Sassnitz.Też przynoszą zyski gdyż dla turystów są atrakcją zwłaszcza,że są zadbane.Co się dzieje na Litwie czy też w Polsce?Przecież w samym Paryżu,Londynie w Nowym Jorku są Rosjanie ba nawet z 2 paszportami a z ropy i gazu w Niemczech,nawet US Army korzysta.Dlaczego administracje w Niemczech nie boją się Amerykanów ,którzy zmuszają Litwę czy też polską administrację do takich niekorzystnych decyzji?Szwajcaria i Izrael nie mają embarga przeciw Rosji i przez cały czas inwestują w Rosji.

  8. Re 7:
    Tyle że wtedy Litwa oznaczała region Rzeczypospolitej obok Korony i Rusi.

    Poza tym, mimo iż jeśli nawet jesteśmy najgłupszymi państwami, to między sobą też się nienawidzimy.
    Żmudziny to takie same fałszywce, jak ukrainni.

  9. Lily said

    Re 6;Stan
    Panie Stan z wielka przyjemnoscia.
    Jesli Pan mieszka w tej samej czesci Swiata.
    Moj kod pocztowy obecnie 4000. Jesli ten sam
    kraj,to b.chetnie wysle jako prezent od rodaczki.

  10. Inkwizytor said

    re 4

    Rosyjska czy UPAińska, dostawca musi być pewny

  11. Stan said

    Re 10 Lily
    Wzruszyła mnie Pani. Serdeczne dzięki za dobre serce rodaczki.
    Że tacy ludzie jak Pani chodzą jeszcze po tej ziemi.
    Mieszkam w innym kraju i wymyśle cos, abym tez mógł tych smaczności pokosztować.

    Proszę nie mieć mi za złe, ale pozwoliłem sobie pospacerować po tym pięknym małym miasteczku, w którym Pani mieszka.
    Dużo zieleni, piękna duża katedra z widokiem na port jachtowy i nawet stadion z bieżnią tartanowa.
    Jestem pod wrażeniem. Brawo.
    Życzę Pani dużo zdrowia, szczęścia i harmonii wewnętrznej.
    Pozdrawiam.

  12. Lily said

    Re12;Stan
    Czy ma Pan na mysli miasto w Szwajcarii?.
    Kod ten sam,tylko inny kontynent.
    Jestem teraz pewna,ze Pan juz wie o jakie
    miasto chodzi. Prosze napisac.
    Ja ze swojej strony zycze Panu,wszystkiego
    co sie szczesciem zwie.

  13. Jacek2 said

    Cyt:
    „Jak widać władze litewskie w skretynieniu dzielnie rywalizują z polskimi. Rywalizacja między dwoma najgłupszymi krajami UE trwa i się rozwija”

    To nie tylko władze są takie ale również pospólstwo. Parę lat temu nieopatrznie wybrałem się do parku wodnego w Druskiennikach. Wniosek z wycieczki: nigdy więcej tam moja noga nie postanie. Obsługa miała takie miny jakby cierpiała na bolesne zatwardzenie. Na parkingu trzy czwarte polskich samochodów ale żadnych napisów po polsku czy choćby po angielsku, tylko po litewsku i niemiecku. Kelnerka jak już zwątpiła że z nami inaczej się nie dogada to odkryła że jednak zna język polski. Ponoć to się zmieniło ale nie jestem już zainteresowany.

  14. Stan said

    Re 13; Lily
    Dziękuje za naprowadzenie — Brisbane ?
    Dziwię się że to tak daleko, a można u Was tam kupić takie „delikatesy”.
    W wolnym kraju, wolni ludzie mogą wszystko kupić, to nie to, co u nas.
    Sankcje, antysankcje, manipulacje i kogel-mogel.
    Pozdrawiam serdecznie.

  15. piwowar said

    Panie Pinxit, czy pan sobie życzy, abym panu z własnego doświadczenia i obserwacji przedstawił jak pracuje system edukacji ogólnej i zawodowej w USA? Czy raczej preferuje pan bezapelacyjnie pozostać przy swoim zdaniu, wtedy nie będziemy marnować Gajówkowej przestrzeni, czasu i cierpliwości gospodarza.

    A może lepiej nie tu, tylko na innym wątku i przy innej okazji.

  16. Isia said

    …(5) Panie Pinxit …

    … „(…) Polacy i Litwini to najgłupsze Europejczyki.”

    … proszę nie szkalować rodowitych Polaków, zarówno tych mieszkających w Polsce, jak i poza Polską – a więc tych żyjących na Litwie również … sądzę, że Pan w ogóle nie zna rodowitych Polaków … przypuszczam też, że nie mieszka Pan w Polsce a z polskością ma Pan tyle wspólnego, co, za przeproszeniem, brudu za paznokciami … a wygłasza Pan swoje niegodziwe opinie o rodowitych Polakach w sposób arbitralny i kategoryczny … wygląda to na czarny PR, a więc celowe, świadome zniesławianie Narodu Polskiego – a to już uwłacza mnie, jako Polce, a także innym etnicznym Polakom, zamieszkałym w Polsce i na świecie …

    … w związku z powyższym wielokrotnie zwracałam Panu uwagę, że nie każdy obywatel polski jest rodowitym Polakiem a władze w Polsce dzierży żydostwo – jeśli podejmuje się Pan oceny władz, niech to będą oceny poparte konkretnymi nazwiskami ludzi rządzących w Polsce … proszę nie obarczać odpowiedzialnością rodowitych Polaków za decyzje, umyślnie szkodliwe i antypolskie, podejmowane przez rządzących w Polsce żydów …

  17. Miet said

    Panie Piwowarze – dołączam się do Pana chęci wy†łumaczenia panu Pinxitowi tego i owego w systemie amerykańskiej edukacji.

  18. Zby said

    Paniom i Panom chcącym tłumaczyć to, czy tamto Panu Pinxitowi – ocena Pana Maruchy (inny wątek): „Nie ma sensu I nie ma szans na powodzenie przekonywanie Polaków, że są w sposób prymitywny manewrowani. Nie docierają do nich żadne fakty. Tępe pospólstwo z wiadrem na głowie”.
    To kogo szkaluje Gospodarz, Pani Isiu???

  19. Lily said

    Re15;Stan
    Panie Stan,tu tez nie jest latwo,ktos
    nam doprawil gebe,o”Polskie obozy”
    i inne rzeczy. Polakow,najwiecej jest Melbourne,ale wiekszosc to nie sa
    etniczni Polacy,chociaz za takich chca uchodzic.W Polsce,tez wszyscy Polacy:>)
    Wszedzie tam,gdzie mieszkaja Polacy-
    Slowianie wszedzie jest to samo…
    Po za granicami Polski,przekonalam sie,
    kto jest najwiekszym naszym wrogiem.
    Ktos ciezko nad tym pracuje,zeby pokazac
    nas w najczarniejszych kolorach.
    A,moze mogla bym zrobic cos dla Pana w
    miare moich mozliwosci?.
    Serdeczne pozdrowienia dla Pana i najblizszych.

  20. Isia said

    … (19) Panie Zby …

    … jako Polka zawsze broniłam i bronię dobrego imienia Polaków (rodowitych), także tutaj na Forum Pana Gajowego … niejednokrotnie, w tych sprawach, pozwoliłam sobie wyrazić odmienne zdanie od opinii Szanownego Pana Gospodarza, który, jak wnioskuję z jego słów, bezmyślnych i bezrozumnych „potakiwaczy” nie ceni, i całkiem słusznie …

    … w związku z tym nasuwa się pytanie kim oni (ci bezmyślni „potakiwacze”) są z pochodzenia – czy są rzeczywiście etnicznymi Polakami, czy ogólnie obywatelami polskimi o innym, niż polskie, pochodzeniu ? … a przypomnę, że mamy w Polsce liczną mniejszość żydowską, tzw. ukraińców, Niemców etc. oraz osoby o trudnej do ustalenia tożsamości narodowej – których także nazywa się, błędnie, Polakami … następne pytanie: kogo mają na myśli ci, którzy szermują słowem „Polacy”- czy wszystkich obywateli polskich, czy tylko rodowitych Polaków ? … i zasadnicze pytanie : jak ich rozróżniają ? … wobec powyższego powinno się w wypowiedziach używać prawidłowych i ścisłych określeń … w tej sytuacji najbezpieczniej (bez ryzyka, że zła opinia dotknie de facto rodowitych Polaków) posługiwać się słowami „obywatele polscy” … pisałam już na ten temat kilka razy, ale bezskutecznie …

  21. Stan said

    Re: 20 Lily
    Pani mnie zaskakuje.
    „A,moze mogla bym zrobic cos dla Pana w miare moich mozliwosci?”
    A czym to ja sobie zasłużyłem na takie wyróżnienie?

    Możliwości Pani nie znam, a ja chętnie zaprosiłbym Panią na kawę, aby tak sobie porozmawiać.
    Tak się złożyło, że w 1991 roku bylem w Adelaide w odwiedzinach u mego kolegi.

    Piękne długie plaże z białym pisakiem, niebo z gwiazdami tak nisko jakby można je było dotknąć, wolność wewnętrzna.
    Powietrze jak balsam. Czułem się tam bardzo dobrze, a Australia była wówczas moim marzeniem.
    Sprawy jednak tak się potoczyły, że zostałem w Europie.
    Moje prawie wszystkie marzenia się spełniły. Mieszkam, w kraju gdzie słońce świeci 95% w roku,
    blisko do morza, 10 min samochodem lub rowerem w góry. Temperatura zima plus 12 C, a latem 28 – 34 C.

    Jednak o spokój wewnętrzny trudno. Bardzo boli mnie to, że rodacy w Polsce są podzieleni, wzajemna atmosfera nienawiści,
    dają się manipulować, manewrować i Polacy spokojnie z sobą żyć nie potrafią.

    Zaczynam mieć dystans do tego, gdyż ja nie mogę wpłynąć na zmianę tej sytuacji, a to,
    co mi zostało to tylko od czasu do czasu napisać komentarz oparty na faktach.

    Nauczyłem się tolerancji, a najważniejszym dla mnie jest sam człowiek i jego wartości, a nie narodowość czy religia.
    A może ja mógłbym cos dla pani zrobić w miarę moich możliwości?

    Jestem uczulony na smak kapusty kwaśnej, gdyż w świadomości pozostały piękne wspomina z młodości.
    Proszę przeczytać ten wierszyk, który napisałem dla mojej mamy w 80 urodziny i mam nadzieje,
    że Pan Marucha pozwoli. Jeśli nie, to proszę wybaczyć.

    „Droga Mamo,

    My wszyscy twoje dzieci, Cię bardzo kochamy
    i dlatego właśnie dzisiaj w twoje urodziny dla ciebie
    cos specjalnego i niepowtarzalnego zaśpiewamy.

    I dzisiaj ciągle jesteś z nami, dzielisz swoje smutki i radości,
    Tak jak dawniej uśmiechem swoim dodajesz otuchy,
    Dla nas wszystkich,starszych, młodych, wnuczków i prawnuczków.

    Ty zrobiłaś w życiu tak dużo dobrego i niezwykłego.
    Ty zawsze wskazujesz drogę, która iść warto.
    Byłaś zawsze ze mną w nocy, kiedy chorowałem i płakałem,
    kiedy pomocy potrzebowałem.

    Witaminy my wszyscy dobrze znamy, bo się nimi odżywiamy.
    są w owocach i warzywach,
    Od lat młodych jabłka w zimie swój plac
    na gorze miały i na nas dzieci czekały.

    Wszystkie dzieci zdrowie miały, bo tran rybny w zimie konsumowały,
    czy chciały, czy nie chciały, ale zdrowie miały.

    Kapusta kiszona z marchewką i liściem laurowym w beczce drewnianej
    też swoje miejsce, ale w piwnicy miały i w zimie na całą rodzinkę czekały.

    A dzisiaj niech wiedzą wszyscy młodzi, że kiszona kapusta
    i tran rybny na zdrowie nie szkodzi.

    Miłości twej piękno zawsze w sercu noszę.
    Dziękuje ci za życie, które mi dałaś i za to,
    że mnie na dobrego człowieka wychowałaś.

    Dziękuje ci mamo za ciężką pracę, za trudy i za znoje.
    Za miłość matczyna niepowtarzalna i jedyna.
    Dziękuje ci za słowa, które od małego mi wpajałaś,
    Mówiąc o tęsknocie za ojczyzna,
    O marzeniu o normalnym polskim chlebie
    i niebieskim czystym niebie.

    Przepraszam, że czasem Cię raniłem,
    Wybacz mi te chwile słabości, gdy błądziłem.

    Mamo, aby każdy nowy dzień w sile obdarowywał cię.
    Moją skromną prośbę do Boga wzywam,
    Abyś się zdrowiem cieszyła i zawsze szczęśliwa była.

    Mamię, życzę jeszcze dużo słońca i błękitu nieba,
    Niech w fotelu sobie siedzi i odpoczywa,
    Kiedy zięć z córką talerze zmywa.

    Moja droga mamo, no i cóż ci więcej życzyć?
    Jeszcze to, byś na wszystkich mogła liczyć,
    w dzień i w nocy, kiedy tylko potrzebujesz pomocy.

    Ten skromny wiersz Tobie dedykuje,
    Abyś wiedziała, że też z daleka Cię miłuje i szanuje.”

  22. Stan said

    Re: 20 Lily
    Prosze wybaczyc – powinno byc:
    A może ja mógłbym coś dla Pani zrobić w miarę moich możliwości?
    Serdeczne pozdrowienia.

  23. Isia said

    … (22) Panie Stan …

    … (…) rodacy w Polsce są podzieleni, wzajemna atmosfera nienawiści (…) Polacy spokojnie żyć z sobą nie potrafią” …

    … użył Pan słowa „Polacy” – czy miał Pan na myśli wszystkich obywateli polskich, czy wyłącznie rodowitych Polaków ? … uprzejmie zwracam uwagę, że mianem Polaków określamy rodowitych (z krwi, genów) Polaków … proszę nie utożsamiać żydów (i podobnie tzw. ukraińców, Niemców etc.) z obywatelstwem polskim z etnicznymi Polakami …

    … nie mieszka Pan w Polsce, a więc wiedzę (informacje) – w tym i tę o, wspomnianych przez Pana, podziałach, nienawiści etc. – czerpie Pan głównie za pośrednictwem mass mediów, które są w rekach żydowskich … a jak Pan wie, w interesie żydów jest wzajemne skłócanie ludzi i narodów, poprzez manipulowanie faktami, wręcz ich kreowanie … to co ogląda Pan w polskojęzycznej telewizji jest tego doskonałym przykładem …

    … w obecnych „skandalicznych wydarzeniach”, dziejących się w Sejmie i pod Sejmem, n i e biorą udziału etniczni Polacy … mówiąc w skrócie – jedni żydzi walczą z drugimi żydami o władzę nad Polakami – proszę zatem nie wyciągać pochopnych wniosków, jakoby etniczni Polacy byli skłóceni ze sobą i nie potrafili ze sobą żyć … my (rodowici Polacy) tu w Polsce walczymy o przeżycie, ciężko pracujemy i pomagamy sobie, aby przetrwać … tę, jak Pan pisze, atmosferę nienawiści tworzą i nagłaśniają żydzi, proszę nie dawać sobą manipulować …

  24. Jacek2 said

    Cyt. Isia:
    „… w obecnych „skandalicznych wydarzeniach”, dziejących się w Sejmie i pod Sejmem, n i e biorą udziału etniczni Polacy … mówiąc w skrócie – jedni żydzi walczą z drugimi żydami o władzę nad Polakami”.

    Nic dodać, nic ująć, obstawiam że po zakończonym przedstawieniu wspólnie udadzą się na kieliszek koszernej. Przypomniało mi się powiedzenie że w ll WŚ pobiły się dwa gatunki żydów, oczywiście naszymi rękoma.
    Również i mnie drażni plucie na Polaków, myślę że nasz przeciętny rodak pod względem zlasowania mózgownicy przez propagandę wyróźnia się in plus w porównaniu z takimi Niemcami, Szwedami czy Francuzami. Jakoś zachodnie nacje same o sobie nie wyrażają się krytycznie. Wystarczy że inni metodycznie obrzucają nas g…, my nie musimy do tego się dokładać.
    Lubię czytać Pani wpisy z którymi w zasadzie zawsze zgadzam się w 100%.
    Pozdrawiam i życzę wszystkiego najlepszego.

  25. Stan said

    Re: 24 Isia

    Myli Pani pojęcia. Obywatelami polskimi są ci wszyscy co posiadają polskie obywatelstwo (od urodzenia lub też
    nabyte zgodnie z obowiązującym prawem), a więc polski paszport co upoważnia do glosowania w wyborach do
    Sejmu, jak i do Parlamentu Europejskiego i to niezależnie czy mieszkają w Polsce, czy też zagranica.

    Pani ciągle myli te pojęcia i obraza nagminnie wszystkich rodaków polskich mieszkających zagranica.
    Proszę wiec nieobrażań Obywateli Polskich mieszkających zagranica.
    Robi to Pani nagminnie, co wynika z niewiedzy lub też po prostu z nienawiści i łamie Pani w ten sposób
    podstawowe prawo konstytucyjne co może być karalne.

    A ja mam już dość Pani epitetów i jątrzenia nienawiści w stosunku do Żydów, Niemców i Ukraińców.
    Robi to pani nagminnie. Czy nie wie Pani, ze wszyscy obywatele co mają polski paszport niezależnie
    od narodowości mają prawo do glosowania i to właśnie Obywatele Polscy wybrali po raz II gi tych,
    co są dzisiaj u władzy. Proszę nie jątrzyć i ciągle winy zganiać na Żydów. Czy Polacy nie wiedzieli, co wybierali?
    Pan Admin pisał Pani o tym dokładnie z wielka cierpliwością kilka razy, a Pani ciągle to samo.

    Pisze Pani „uprzejmie zwracam uwagę, że mianem Polaków określamy rodowitych (z krwi, genów) Polaków … proszę nie utożsamiać żydów (i podobnie tzw. ukraińców, Niemców etc.) z obywatelstwem polskim z etnicznymi Polakami …”
    Żydów i Ukraińców proszę pisać dużą literą również.

    Tu po raz drugi narusza Pani polskie i międzynarodowe prawo.
    Niezależnie od narodowości czy to Ukraińcy, Niemcy, Rosjanie, Białorusini czy Żydzi, jeśli mają paszport polski
    (od urodzenia lub przyznano im obywatelstwo polskie) są obywatelami Polski.
    Niezależnie od narodowości obywatelstwo danego kraju można nabyć, jeśli są zachowane wszystkie wymagania prawa.
    Czy Pani to w końcu rozumie?

    Czy zdaje sobie Pani sprawę, że za chwilę można Panią z tych danych namierzyć po IP-kach i innymi sposobami
    może Pani odpowiedzieć z Art, 265 § 1. Kodeksu Karnego i skończy z tymi idiotycznymi wypowiedziami na temat
    Żydów i innych narodowości i skończy szerzyć nienawiść do Polaków mieszkających zagranica.

    „Kto publicznie nawołuje do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych
    albo ze względu na bezwyznaniowość, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.”

    A te forum jest miejscem niewątpliwe publicznym. Zatem dość już epitetów pod adresem Żydów, Niemców
    i Polaków mieszkających zagranica.itd. bo to wszyscy są ludzie, a Pani może skończycie na komendzie.
    Pozdrawiam.

  26. Jacek2 said

    Re. Stan
    Nie strasz tym IP, nie strasz bo się zesrasz. Wystarczy sobie przypomnieć co wyrabiał taki Selbschutz żeby wyrobić sobie zdanie na temat tzw. „polskich obywateli”. Twoi rodacy stawiali bramy powitalne zarówno hitlerowcom jak i sowietom. To też byli polscy obywatele. Gospodarz pewnie zwiedza naszą piękną ojczyznę więc pozwolę sobie w zastępstwie odpowiedzieć: spadaj gudłaju.

  27. Marucha said

    Re 26:
    Istotnie, jestem prosto po męczącej podróży do Polski.
    W pełni popieram p. Jacka.
    Polska miała mnóstwo takich obywateli, jak Berman, Róžański, Michnik, Morel, Blumstein, Wildstein…
    A zarazem Słowacki czy Sienkiewicz nigdy polskimi obywatelami nie byli.

  28. Isia said

    … (25) Panie Stan …

    … jak widzę ma Pan poważne problemy ze zrozumieniem tekstu pisanego w języku polskim, bowiem ewidentnie n i e rozróżnia Pan dwóch całkowicie odrębnych pojęć, jakimi są narodowość i obywatelstwo … usiłowałam Panu zwrócić na to uwagę (24), podkreślając, że posiadanie obywatelstwa polskiego n i e jest tożsame z byciem etnicznym Polakiem – obywatelstwo polskie posiadają też żydzi, tzw. ukraińcy, Niemcy i przedstawiciele innych, niż polska, narodowości, ale nie czyni to z nich Polaków (tym mianem określa się etnicznych Polaków) … dlatego też posługiwanie się słowem „Polacy” w odniesieniu do wszystkich obywateli polskich jest nieuprawnione, i to próbowałam Panu przekazać w moich wpisach … takie są fakty Panie Stan, a z faktami się nie dyskutuje …

    … z Pana wypowiedzi wyraźnie wynika, że podziela Pan pogląd, iż Naród Polski tworzą wszyscy obywatele, niezależnie od narodowości, i wszystkich ich można nazwać Polakami … otóż nie można … proszę nie powoływać się, w tym względzie, na „polską” konstytucję – napisaną przez rządzących żydów, m. in. Kwaśniewskiego (Stolzmana), Millera et consortes …

    … proszę jeszcze raz przeczytać moje wpisy, nikogo w nich nie obrażam – zdumiewa mnie pańska reakcja … ale, jak to mówi znane przysłowie, „uderz w stół a nożyce się odezwą” … nie znam Pana i nie wiem czy jest Pan obywatelem polskim, jednakże pańska odpowiedź na mój wpis, moim zdaniem, jednoznacznie wskazuje na to, że nie jest Pan narodowości polskiej …

    … wiadomo, że tzw. narodu ukraińskiego nigdy nie było i nie ma – o czym pisali tutaj, oprócz mnie, także Pan Gajowy i liczni Forumowicze, stąd użycie, z małej litery, określenia „tzw. ukraińcy” … podobnie z małej litery słowo „żyd”, ponieważ nie ma narodu żydowskiego – proszę zapoznać się z głośną w świecie publikacją na ten temat, autorstwa prof. Shlomo Sanda (nota bene pochodzenia żydowskiego) z Uniwersytetu w Tel Awiwie, zatytułowaną „Kiedy i jak wynaleziono naród żydowski” … w książce tej podważa (rozbija) on etnocentryczną koncepcję narodu żydowskiego (jedności wiary, krwi i ziemi), więcej w:

    https://palestyna.wordpress.com/2011/11/23/shlomo-sand-kiedy-i -jak-wynaleziono-narod-zydowski/

    … proszę darować sobie straszenie mnie wskazanymi przez Pana przepisami i nie ośmieszać się … musiałby Pan oskarżyć również Pana Gospodarza i większość piszących tu Gajówkowiczów …

  29. Isia said

    … (24) Panie Jacku …

    … bardzo dziękuję za wsparcie, pierwszy raz spotkałam się z takimi pogróżkami … miło mi, że zgadza się Pan z treścią moich wpisów … mam takie samo zdanie, jak i Pan, odnośnie tego żenującego widowiska – najważniejsze, żeby Polacy nie dali się nabrać na tę szopkę … jeszcze raz dziękuję 🙂 pozdrawiam Pana równie serdecznie i też życzę wszystkiego dobrego …

    … Panu Gajowemu życzę udanego wypoczynku w Ojczyźnie i dużo, dużo słońca 🙂 …

  30. piwowar said

    Pani Isiu, Pani się nie daje prowokować. Najczęściej brak reakcji jest właściwą reakcją. Rzadko bywa inaczej.

  31. Peryskop said

    Wobec ewidentnej dezinformacji i zamętu w głowach m.in. w kwestii „kto jest Polakiem”, przydać się może takie ogólniejszej natury poniższe ostrzeżenie zza grobu śp. RGH dla Pań Lar, Nan, królewien Toronto, Iś Kryś, Ew z Puszczyków, a także Panów Stanów, Mietów Gutolów, Romków, Piwowarów, Baydurów, Wacków, Wieśków i innych ListwaNICKów Zbysiowatych :

    – Naiwna wiara w urojone wartości potrafi być przyczyną zgonu !

    Dr Ryke Geerd Hamer w wieku 82 zmarł w Norwegii 2.07.2017 na udar mózgu.

    Według jego zweryfikowanej klinicznie wiedzy GNM – udar to jest skutek m.in. odbieranego subiektywnie psycho-bio-konfliktu „stracić twarz” / „wyjść na głupa”.

    Czyżby w przypadku dr Hamera nie sprawdziły się jego przełomowe odkrycia ?

    Znając jego życiowe i zawodowe trudne przejścia można stwierdzić, że dr Hamer na ostracyzm pośród środowiska medycznego był zahartowany, a garstka zwolenników i kolejne potwierdzenia skuteczności GNM zapewne wystarczały mu dla utrzymania satysfakcji. Więc profesjonalny zawód jako przyczyna śmiertelnej frustracji raczej tu odpada.

    Natomiast moim zdaniem dla niego, jako teologa i germanofila wierzącego w etos pra-germański, zabójcza mogła okazać się postępująca erozja mitu protoGermanów, którzy zdaniem Hamera – jako rasa szlachetna – nie wykorzystywali nawet niewolnictwa.

    A pamiętajmy mądre słowa @MatkaPolka said 2017-06-20 :
    … – powtarzam – PROPAGANDA NIEMIECKA MA NIEZWYKŁĄ SIŁĘ OGŁUPIANIA Dzisiejsza kontynuacją Zakonu Krzyżackiego jest Zakon Rycerzy Maltańskich im. Świętego Jana – Zakon Szpitalników Mające potężne wpływy…
    https://marucha.wordpress.com/2017/06/20/papierek-lakmusowy-na-folksdojczow/#comment-684134

    Więc dr Hamera musiał boleć trudny już do ukrycia upadek mitu Goths na tle sławetnego obrazu swych pra-przodków, wyidealizowanego pod wpływem SKUTECZNEJ PROPAGANDY NIEMIECKIEJ o NIEZWYKŁEJ SILE OGŁUPIANIA.

    A zatem rozmaite Gotts, Bóg mit uns, HerrenFolk, świente cesarze dla zmyły „rzymskie”, tEUtony, Krzyżactfo, arianizm, Allemani, Hellvetia, Schwyz, AusSchwitz, Schwabia, szkopy, HerrMann, ÜberMenschen, sefardim, Turk-Mongol, CaucasianRace, aszke-NAZIm, chazarim, DrittenReich, ÖsterReich, OstPreußen, hitleryzm, masoneria, naddnieprzańscy, naddniestrzańscy, nadwołżańscy, ziomki, frankiści, frankensteiny, hamburgery, neo-kons, staro-Cohns, Cohnquistadores, marranos, sayanim, donmeh, syjoniści, zakony, oblaten, B’nai B’rith, staro-zakonni, judeo-centric, Kirche, VATican, sekty, Thule, Mengele, OpusDei, maltaństwo, misje, nato i depopulacyjne natamto…

    Gdy dr Hamer – ¿ pod naciskiem obecnej krytyki fali nachodźców na EU ? – wreszcie zrozumiał, jak pod wpływem otumaniającej propagandy gloryfikowany przez niego ‘Niemiec’ wciąż się przepoczwarzał i przeinaczał, oraz że pożywką ZŁA tego świata był i jest GERM – to udar i u niego stał się możliwy 😦

    Zwłaszcza, że moim zdaniem dr Hamer poniekąd niesłusznie odrzucał teorię zarazków Pasteura.

    wiki : GERM
    1. a microorganism, especially one which causes disease.
    synonyms: microbe, microorganism, bacillus, bacterium, virus;
    2. a portion of an organism capable of developing into a new one or part of one.

    Nieco więcej na temat demaskacji mitu rzekomej tradycji i kultury pra-germańskiego plemienia Gothów :
    http://rudaweb.pl/index.php/2017/07/08/tata-chleb-i-biblia-gocka-na-tropie-dawnych-falszerzy/

    Zatem wygląda na to, że wartość swoich przełomowych odkryć dr Hamer potwierdził boleśnie na własnej osobie !

    Encore :
    Naiwna wiara w urojone wartości potrafi być przyczyną nawet naszego zgonu !

    Współczuję śp. Hamerowi, większości lekarzy oraz większości historyków – ubabranym i nabranym podstępnie, łącznie z należącymi do mej rodziny.

    W jakże nad-ciekawych czasach przyszło żyć !

    Ale zamiast narzekać i biadolić, trzeba uczyć się na cudzych błędach, i czerpać z życia póki gra i śpiewa jak Renata 🙂
    .https://www.youtube.com/watch?v=ktDTMFvO0O0

  32. Isia said

    … (30) Panie Piwowarze …

    … ma Pan rację, powinnam zignorować tego rodzaju wpis … dziękuję za wsparcie i dobrą radę … przede wszystkim zaś dziękuję obu Panom, Panu i Panu Jackowi, za to, że nie zostawiliście mnie tutaj samej wobec osoby, która wypowiada się, jak człowiek nieobliczalny …

  33. piwowar said

    Pani sie nie łudzi. Bardzo obliczalny i przewidywalny. Wie co robi i co pisze i podejrzewam że tak czyni celowo. Nawet używa standartowych, oklepanych zwrotów. Żeby namieszać, skłócić. Może to automat? Ale rzecz jasna mogę się mylić, nikt z nas nie jest alfą i omegą, oprócz oczywiście tych, którzy głoszą, że są. Dlatego, widzi Pani, czasami trzeba zignorować zaczepki. Pozdrawiam zza granicy (apropo).

  34. Bardzo, ale to bardzo cieszę się, że coraz więcej ludzi dostrzega pewne rzeczy i zjawiska.

    They live between us.
    Uny wśród nas.
    Чужие среди нас.
    Jsou mezi námi.

    Tu, znaczy się do Internetu, też toto plugastwo powłaziło i gadzi jak może.

  35. guła said

    No cóż pan Stan z tego wynika, nie jest zwolennikiem państwa narodowego, ale jest zwolennikiem, tak jak i np. stary Stuhr, państwa wiele narodowościowego (właściwie wielopartyjnego). Coś w rodzaju Pufu, gdzie une będą zarządzać. To tylko jeżeli chodzi o Polskę?

    Wcale a wcale nie dziwie się takim ciągotkom.

  36. guła said

    No trudno …
    „Jak zaznaczył, nie ma wolności bez własnego, silnego państwa. „Trzeba pamiętać, że strefę wolności i demokracji może stworzyć tylko i wyłącznie państwo narodowe. Żadne próby rozwiązania tego inaczej nie przynoszą efektów. Nie może być demokracji i wolności bez państwa narodowego” – zaznaczył.”
    http://malydziennik.pl/kaczynski-o-panstwie-narodowym-tylko-ono-moze-stworzyc-prawdziwa-demokracje,2116.html

  37. Marucha said

    Re 32:
    Pani Isiu,
    Nie ma się co przejmować. Ja nikomu adresu IP udostępniać nie będę. Trzeba by pewnie zaangażować FBI 🙂

    Swoja drogą zdumiał mnie wpis p. Stana (#25), którego znam z Internetu od bardzo dawna i który wydawał mi się osobą do rzeczy.
    To, co wrzucił do gajówki jest po prostu haniebne.

  38. Yah said

    Ad 37

    Bo kto jest kim tak na prawdę dowiadujemy się przez przypadkowe „chlapnięcie”. Dla postronnych niezauważalne, ale dla uważnych czytelników tak.

  39. Yah said

    Z dedykacja dla Stana i polskich obywateli ha, ha, ha

    „„Polska pokazuje nam właśnie, jak to się robi. Tak zwykli obywatele stają przeciwko autorytarnemu reżimowi” – napisał na Twitterze Beau Willimon, scenarzysta słynnego serialu politycznego „House of Cards”.

    Poland is currently showing us how it’s done. Regular citizens standing up to an authoritarian regime. pic.twitter.com/qBHd5Zb85g
    — Beau Willimon (@BeauWillimon) 21 lipca 2017

    ​W kolejnym tweedzie poprosił Polaków o publikowanie zdjęć pokazujących jak walczą w obronie demokracji. „Jesteśmy z wami” — podkreślił.”

    .https://pl.sputniknews.com/polska/201707225934800-sputnik-house-of-cards-polska/

  40. Lara said

    Re 31

    Panie Peryskopie, mimo wszystko jest mi przykro, że zmarł Pana Mistrz.

    Dyskutowaliśmy tutaj o tych psychicznych konfliktach jako przyczynie chorób. I powiem Panu, w tym przypadku (udar mózgu Hamera) – nie byłoby to takie głupie przyznać Panu rację.
    W każdym razie Pana wywód wybrzmiewa interesująco.

  41. Peryskop said

    Pani Laro, dr Hamer pozostawił nam super cenną wiedzę
    – tylko poznawać i korzystać dla dobra nas i naszych bliskich.

    DOSKONAŁYM POLIGONEM DLA WERYFIKACJI GNM
    SĄ ŻYCIORYSY CELEBRYTÓW. Uczmy się na błędach cudzych – póki nie jest za późno !

    wiki : Katarzyna Sobczyk, właśc. Kazimiera Sawicka z domu Sobczyk (ur. 21 lutego 1945 w Tyczynie, zm. [65]
    28 lipca 2010 w Warszawie – polska piosenkarka
    muzyki rozrywkowej, popularna głównie w okresie bigbitu…

    Z perspektywy wiedzy nt. Germańskiej Nowej Medycyny (GNM), wygląda na to, że nasza przeurocza Kasia swoją ignorancją i stanowczością zaszkodziła sobie i swemu synowi. Także o małżonka zahaczając, chociaż w tej materii trudno ocenić udziały, bo te dane są skąpe.

    Zasady GNM odkryte przez dr Ryke G. Hamera wynikają z wykazanego związku wszelkich chorób ze stanami psychicznymi danej osoby, ich obrazami w ośrodkach sterowania w mózgu poszczególnymi tkankami i narządami oraz z listkami zarodkowymi tych narządów i tkanek.

    Dr Hamer zweryfikował klinicznie, że po rozwiązaniu konfliktów choroby ustępują, natomiast medycyna oficjalna negując GNM truje pacjentów chemią i radiacją i/lub okalecza skalpelem.

    Czy Kazi nie zaszkodziło wklepane zbyt głęboko w jej psychikę zawadiackie motto :
    O mnie się nie martw, o mnie się nie martw,
    ja sobie radę dam, jesteś to jesteś, a jak cię nie ma,
    to też niewielki kram…
    ?

    Ciekawe : kożeń słów tego szlagiera Kazimierz Winkler (1918-2014) dożył ponad 95 !

    ===

    http://www.pomponik.pl/plotki/news-syn-kasi-sobczyk-przerywa-milczenie,nId,379009

    12 sierpnia 2010
    Dla Sergiusza Fabiana, syna piosenkarki Katarzyny Sobczyk, 5 sierpnia 2010 roku był trudnym dniem, nie tylko dlatego, że towarzyszył w ostatniej drodze swojej mamie. Od lat zmaga się
    z neurastenią lękową. Boi się tłumów, zamkniętych przestrzeni, a także… ludzi, którzy ferują wyroki.

    Sergiusz Fabian podczas pożegnania mamy na warszawskich Powązkach – Miałem pół roku, kiedy mama i ojciec [Henryk Fabian] oddali mnie do państwa Sitków, którzy byli przyjaciółmi brata mojej mamy i mieli opinię ludzi godnych zaufania – opowiada muzyk „Rewii”.

    – Nie chcieli, żeby wychowywali mnie dziadkowie. To był szczyt popularności rodziców. Nie planowali dziecka i nie byli na nie gotowi. Mama była stworzona do życia dla publiczności, była wielką artystką. Mieszkała wtedy w Warszawie i rzadko wpadała do Koszalina, ale kiedy przyjeżdżała, odwiedzała mnie. Kiedy wyjechała do Stanów, miałem niewiele ponad 17 lat i było mi jej bardzo brak. Z prasy dowiadywałem się, że nie dzieje się z nią tam najlepiej. Że mało występuje, za to dużo pije. Rzadko się odzywała.

    Po rozstaniu z mamą ojciec z nikim potem na dłużej się nie związał. Wiem, że kochał ją do końca, to była miłość jego życia. Mam nadzieję, że też wiedziała o tym. Ale mama miała trudny charakter – była władcza i zaborcza. Nawet będąc w hospicjum, wszystkich ustawiała po kątach.

    Pojawiła się między nami nuta porozumienia
    – O powrocie mamy z USA dowiedziałem się od osób trzecich. Zadzwonił poseł Ryszard Ulicki, znajomy mamy z dawnych lat, i powiedział, żebym się w końcu nią zajął. A ja nawet nie wiedziałem, że przyjechała! Zapytałem wtedy, dlaczego, gdy razem wesoło spędzali czas, nie powiedział mamie, żeby pojechała zająć się dzieckiem?
    [No właśnie, czemu nie powiedział jej ? – przyp. Pery ]

    Pierwszy ruch wykonała Joanna, moja narzeczona. Zadzwoniła do Elżbiety Igras, u której mama się zatrzymała. Kiedy mama przyjechała z Warszawy do Koszalina, najpierw spotkaliśmy się w klubie. Kupiłem jej wielki bukiet kwiatów. Kontakt przez telefon to przecież nie to samo, co spotkanie, więc w końcu mogliśmy się zobaczyć i usłyszeć, spojrzeć sobie w oczy. Płakaliśmy oboje.

    Miałem rodzinę Sitków, bardzo poczciwych, prawych ludzi, ale czułem, że jestem skądinąd. Lubiłem przebywać u taty, byłem ulepiony z innej gliny, kochałem muzykę. I nagle pojawiła się w moim życiu mama.

    No to co, synek? Do jutra?
    – Znałem diagnozę. Wracała już z przerzutem, więc wiedziałem, że nie ma szans. Po pierwszym spotkaniu powiedziała: No to co, synek? Do jutra? Przywiozłem jej moje taśmy demo z jej piosenkami. Cieszyła się, że inni będą je śpiewać. Od razu, nie wiadomo skąd, pojawiła się między nami nuta porozumienia. Przede wszystkim rozumieliśmy się w muzyce. Geny jednak są ważne. Mama często dawała mi coś swojego do posłuchania i prosiła o szczerą opinię.

    Umiałem zapomnieć o tym, co było.
    Przychodziliśmy do niej na zmianę – ja, Joanna, bratowa i jej koleżanka. Staraliśmy się, żeby każdego dnia ktoś przy niej był przynajmniej przez 2-3 godziny dziennie. Mamie to odpowiadało. Mieliśmy wtedy ze sobą wspaniały kontakt, widywaliśmy się codziennie, dużo rozmawialiśmy, to był dobry, bardzo dobry rok, mimo tej choroby. Zaśpiewaliśmy z mamą dwa utwory na koncercie charytatywnym w Koszalinie, z którego dochód poszedł na jej leczenie. Bardzo namawiała mnie na wspólne granie i występy. Kiedy usłyszała nasz utwór „Mój sen, moje marzenie” była zachwycona, powiedziała, że to jej epitafium. Chciała go zaśpiewać i zaśpiewała – to było jej ostatnie nagranie w życiu, promujące naszą płytę. Ukazała się jeszcze za jej życia…

    Hospicjum jak sanatorium
    – Mama przestała się nastawiać na bycie razem, na poznawanie się, wspólne spędzanie czasu – coraz bardziej pochłaniała ją walka z chorobą. Jeździła po całej Polsce, zmieniała ciągle lekarzy, zrywała chemię, a potem wracała. Wszystko to z chęci wyzdrowienia, ale czuła się coraz gorzej. Nagle oświadczyła, że sąsiedzi załatwiają jej hospicjum. Joanna nakrzyczała na mamę:
    „Jakie hospicjum?! Masz walczyć o życie, a nie umierać!”. Mama wyjaśniła jej, że „walczymy dalej z tym rakiem, nie żegnam się, to świetne hospicjum, jak sanatorium”.

    Było ono jednak bardzo daleko, dojazd trudny, a my nie mieliśmy samochodu i prawa jazdy, a na taksówki nie było nas stać. Nagrywaliśmy też dla mamy płytę charytatywną, terminy nas goniły. Nie mogliśmy odwiedzać jej codziennie, jak przedtem. Miewała już wtedy lekkie zaburzenia rzeczywistości. Jedni lekarze mówili, że prawdopodobnie były to początki zaniku kory mózgowej, inni wskazywali na mikroskopijne przerzuty, jeszcze inni winili za to morfinę, którą, jak się okazało, brała na własną rękę, w ilościach, jakie chciała, nie wiadomo skąd biorąc recepty.

    Choroba nie wybiera
    – Kiedy jej stan psychiczny się pogarszał, decyzją lekarzy z hospicjum została skierowana do szpitala psychiatrycznego. Była tam krótko. A winą obarczyła mnie i Joannę. Choć mamie nie działo się nic złego, jej przyjaciółki z Warszawy narobiły szumu w mediach, że jest bita i krzywdzona.

    To była maligna, mówiła nawet w szpitalu, że jest na koncertach w Chicago, że ją biją, że rozbierają. Pani Halina Frąckowiak na przykład uwierzyła jej słowom, bo nie wiedziała, co się z mamą dzieje. Już wysyłali ekipę TVN-u „Uwaga!”. Po wysłuchaniu mnie zrezygnowano z nagrania, zrealizowano program „Kulisy sławy”.

    Mama nie chciała nas widzieć, ale to były następstwa choroby. Przeniesiono ją do Warszawy. Tam też opowiadała, że nie ma przerzutów, że w ogóle nie ma raka, ale w warszawskim hospicjum personel był bardziej stanowczy. Obejrzano jej torebkę i zabrano niepotrzebne leki. Stała się świadoma. Psycholog tłumaczyła mi, że odepchnięcie nas mogło być spowodowane tym, że w ten sposób łatwiej jej było odchodzić. To miało jej pomóc przetrwać myślenie o śmierci. Lekarze mówili, żeby w tym kryzysie, już w hospicjum, nie narzucać się mamie. Ale byliśmy w ciągłym kontakcie z nimi i wiedzieliśmy o jej stanie.

    Przyjęte przeprosiny
    – Tydzień przed śmiercią mama zadzwoniła i przeprosiła mnie. Powiedziała, że wie, iż nic nie było moją winą. I żebym jak najszybciej przyjechał. Na szczęście zdążyłem. Kiedy puszczałem mamie „O mnie się nie martw” w wersji punkowej, powiedziała: „Ale bomba!”. Między wierszami próbowała się wciąż tłumaczyć, nie wprost, ale jednak… Nie oceniałem jej. Wychowywali mnie państwo Sitkowie, ale ukształtowały mnie kontakty z ojcem. A filozofię życiową odziedziczyłem
    po obojgu rodzicach, pół na pół. [Behawioralnie ! Już umieli tylko porozumiewać się płytami – w tym nagrobnymi 😦 – przyp. Pery ] Nie oceniać, wybaczać, a życie płynie i gaśnie. Ten jeden rok, który spędziłem z moją matką, to nie było dużo. Ale rok to więcej niż nic.

    Sergiusz Fabian jest wdzięczny przyjaciołom mamy – Piotrowi Miksowi i Krzysztofowi Wilkowskiemu – że dzięki ich staraniom spoczęła ona na Powązkach, obok Czesława Niemena,
    tak jak na to zasłużyła. Dziękuje Bogu, że spotkali się tydzień przed jej śmiercią, porozmawiali, wszystko sobie wybaczyli i pożegnali się. Niekoniecznie jak matka i syn, ale jak przyjaciele.
    Małgorzata Puczyłowska (nr 32)

    Zobacz także: Pożegnanie Kasi Sobczyk (zdjęcia)

    Komentarze – [2 wybrane by Pery]

    ~Q- 25.08.2013 (22:42) O rany jak bardzo ludziska mogą spieprzyć życie sobie i najbliższym. A mogło być fajnie gdyby się tylko chciało. Historia wszelakiej nędzy na siłę. Życie, którego reżyserami są ludzie. Szkoda tylko.

    ~Adam- 17.06.2013 (05:22) Nie zapominajmy , ze matka jest nie ta osoba, ktora urodzila i oddala niemowlaka do obcych ludzi, tylko ta osoba, ktora go przez 20+ lat wychowywala. Katarzyna Sobczyk nie ma i nie miala syna, Sergiusz nie znal swojej biologicznej matki i nie mial w stosunku do niej zadnych obowiazkow. A i tak duzo dla niej zrobil. Nie zapominajmy, ze jego matka wybrala kariere kosztem dziecka!

    ===

    http://muzyka.onet.pl/newsy/syn-kasi-sobczyk-nie-zyje-mial-38-lat/1sgg4
    25 sie 2013

    ===

    ZARYS DIAGNOZY w OPARCIU o GNM

    Sergiusz opuszczony przez matkę, gdy miał pół roku, zapadł na neurastenię lękową – bał się tłumów, zamkniętych przestrzeni, a także ludzi, którzy ferują wyroki.
    Według wiedzy GNM : strach zabija.

    Z wywiadów z Kasią/Kazią Sobczyk :

    … w przedszkolu lubiła śpiewać i wcieliła się w Laleczkę…

    I taka już pozostała.

    Zapytana o swoją największą wadę, wskazywała na niepunktualność i naiwność. Od razu jednak kontrowała zaletami. – Jestem bardzo szczera i życzliwa – cieszyła się w 2001 roku. – Nie jestem wścibska, nie zazdroszczę ludziom niczego, nie indaguję, nie prześwietlam ich rentgenem – mówiła.

    A na pytanie, czym dla niej jest szczęście, odpowiadała, że to przede wszystkim radość z życia w zgodzie z samą sobą i bycie dobrą dla innych.

    O chorobie dowiedziała się 1 grudnia 2003 roku … w ogóle się nie przestraszyła. – Pomyślałam, że skoro rak już mnie zaatakował, to czym prędzej muszę go pokonać. Zrozumiałam, że muszę z nim walczyć, bo kiedy człowiek nie lęka się choroby, to ona, lekceważona i wyśmiewana, często od niego odchodzi. Dlatego się jej nie boję. l wiem, że wyzdrowieję, a Pan Bóg mi w tym pomoże.

    Była osobą mocno wierzącą. Mówiła, że religia jest dla niej wielkim wsparciem, nadzieją i wiarą w sprawiedliwość. – Mój rak nie jest złośliwy – zapewniała w ostatnim wywiadzie. – Może lekko… Ale nie ma po nim przerzutów. Żadnych! Ostatnio robiłam badania i naświetlanie tego miejsca i wiem, że wszystko jest w porządku.

    Permanentnie tkwiła w błędach i oszukiwała siebie i innych. Z osobistego wiarygodnego kontaktu wiem, że w Chicago jej mieszkanie stało się meliną pijacką.

    Wg mej wiedzy to nie alkohol czy papierosy są zabójcze, jak jest STRESSSS, który staramy się zagłuszyć używkami…

    Kazia miała raka piersi, potem polip na strunach głosowych, bezwład prawej ręki, ‘przerzuty’.

    Według Germańskiej Nowej Medycyny (GNM), zweryfikowanej klinicznie wiedzy dr Ryke Hamera rak piersi jest skutkiem odczuwanego subiektywnie psycho-bio-konfliktu opiekuńczego w relacjach: pierś lewa – z rodzicem lub dzieckiem, prawa – z partnerem (u leworęcznych stronność odwrotna). Tu konflikt z mężem wygasł, a narastał z synem, którego Kazia traktowała jako partnera w oddali.

    Polip krtani to skutek konfliktu „strach z przerażeniem”** wobec zagrożenia życia od raka piersi.

    Polip/niedowład ręki to skutek niemożności odparcia czegoś, lub niemożności utrzymania czegoś.

    Nie ma ‘przerzutów’ ! To eskalacja** zakresu konfliktu wywołuje zmiany w kolejnych tkankach. Rak nie jest ‘zakaźny’ ani ‘złośliwy’, to proces ozdrowieńczy w 2 fazach: stresowej i regeneracji…

    Częste w populacji kłopoty Kazi ze szczerością i słuchaniem instynktów okazały się zgubne, bo odrzuciła 3 sygnały GNM :
    pierś►przytul dziecko;
    krtań►nie śpiewaj;
    niedowład►poproś o opiekę.

    Jej postępowanie smuci, a jest TYPOWE – BŁĘDNE i POWTARZANE przez MILIONY LUDZI w przekonaniu, że kiedy zachorują, postępują rozsądnie : badania, lekarz, rozeznanie, apteka, szpital, leczenie, wsparcie od rodziny i znajomych do walki… Lecz to jest GŁUPIE i DAREMNE !!!!!!

    – Przegrała bitwę z rakiem … Zmarł po heroicznej walce … Autorytet i powszechna sympatia do celebrytów są notorycznie wykorzystywane. Cynicznie, bo pozornie do „walki z rakiem”, a de facto do krzewienia strachu przed chorobami i postaw korzystnych dla lobby farmako-medycznego – pod względem leczniczym jałowych, prowadzących tylko do niepotrzebnych cierpień, kosztów i zgonów.

    UWAGI nt ZJAWISK KULTUROWYCH i SPOŁECZNYCH

    Magia tłumu, migotań kolorów w błysku reflektorów, czar mikrofonów oraz wzmacniaczy, używek, excytacji, adoracji, powab kariery, wystrzałowych kostiumów, kamuflaży, masek, hipokryzji …

    Wszystko to kusi, wciąga i uzależnia. Zodiakalne Ryby miewają kłopoty z podejmowaniem decyzji i ażeby tę słabość nadrobić często reagują pochopnie i tracą oba przeciwnie ukierunkowane łby 🙂 😦

    Ale przecież pozostałe Zodiaki kombinują wcale niewiele lepiej. I dlatego wciąż jest, jak jest 😦 😦 😦

    Teksty szlagierów Kazi, takich jak „O mnie się nie martw”, „Nie bądź taki szybki Bill”, „18 mieć lat to nie grzech”, „Trzynastego”, „Biedroneczki są w kropeczki”, „Mały książę” pobudzały młodzież do buntu i do wyrywania się z ograniczeń.

    W realiach szaro-siermiężnego socjalizmu były to wręcz czynniki przetrwania i dlatego taki typ repertuaru z aluzjami stymulującymi fantazję nie odbiegał od treści tekstów innych piosenkarzy. Ale w wykonaniu żywiołowej 19-letniej, atrakcyjnej i strojącej naturalne, kokieteryjne pozy i miny Kasi S. – przy dużych walorach muzyki i aranżacji – słowa jej przebojów miały szczególnie dużą siłę perswazji. Także poza-werbalnej, czyli podprogowej, która jak wiadomo dociera głębiej do podświadomości słuchaczy, pozostaje tam dłużej, i wywiera wpływ.

    Bowiem tego typu impulsy programują nas subtelnie i niezauważalnie – a przez to skutecznie, jak dziedziczenie behawioralne – przez przykład wzorców postępowania, naśladownictwo gestów, min, słów i czynów naszych idoli : rodziców, starszego rodzeństwa, koleżeństwa, idoli medialnych.

    Potem doszła gra na micie Ameryki, American Dream, który został wystrugany z „polish” pucybuta – ‘milionera’ z Hollyvoodoo, a kulminacją była mistyfikacja lądowań Apollonautów na Moon’iu.

    Oczywiście, nie należy winić Kazi S. o wywoływanie wyrafinowanego zła swoim repertuarem oraz działalnością estradową – jak to czyni Madonna i podobne „gwiazdy” rozmyślnie wykreowane na użytek satanistycznej mafii.

    Już szybciej tekściarzy można podejrzewać, że czytając i wiedząc więcej – podsuwanymi pozornie niewinnymi textami – mogli i wciąż mogą przemycać treści odpowiednio profilowane i ustawione. Bowiem wszechwieczna jest potrzeba dominacji wybrańców nad „hołotą”.

    Smutny los gwiazdki Kasi Sobczyk i jej bliskich, oraz odejście dr Hamera, niech będą pretextem do zaglądania za te mroczne kulisy.

  42. Isia said

    … (37) Panie Gospodarzu …

    … dziękuję bardzo za tę, uspokajającą mnie, wypowiedź 🙂 … przyznam się Panu, że nikt wcześniej nie groził mi w ten sposób, i do tego najzupełniej bezpodstawnie – tym bardziej cieszę się i jestem wdzięczna, że Pan tak szybko zareagował, pomimo zmęczenia długą podróżą … jeszcze raz bardzo dziękuję i życzę miłego pobytu w naszym pięknym Kraju, prawdziwego wypoczynku wśród życzliwych ludzi, pięknej pogody i duuużo zdrowia … 🙂 …

  43. La Reine Toronto said

    ad 42 Pani Isiu, prosze sie nie dac zastraszyc takim blaznom jak Stanislaw vel Stan.
    Po polsku mowi sie czesto…wyzej s ra niz dupe ma! ha ha ha aha!
    Pozdrowienia !

  44. Isia said

    … (43)) Pani z Toronto …

    … dziękuję Pani za życzliwe słowa 🙂 … załączam serdeczne pozdrowienia z Polski ! …

  45. NICK said

    Nie inaczej Panie Yah’u. (38).

  46. NICK said

    Nanorurkę=Peryskop?
    Oj trudno.
    Pojąć.

  47. Isia said

    … (33) Pan Piwowar …

    … dziękuję za życzliwość 🙂 … serdecznie Pana pozdrawiam …

  48. Pinxit said

    17
    Miet
    Ani Miet ani Piwowar nie musza mnie pouczac o edukacji w USA.
    Zrobili to juz sami Amerykanie.
    Chyba ze pan Miet sam sie pofatyguje i wytlumaczy jankesom, zeby tak nie pluli na swoj NAJDROZSZY i najglupszy (za te stracone pieniadze) system edukacji na swiecie.
    Jeszcze zadne panstwo w historii swiata nie okradalo swoich mlodych obywateli tak jak jankesowskie spece od monetarnej ekonomii: nauka dla zysku nie jest zadna nauka. Jest [wy]zyskiem

    Zazydzone uczelnie:

    Jim Joseph Foundation to give $12 million to Stanford for Jewish studies doctoral program | Jewish Telegraphic Agency

    http://www.jta.org/2010/05/10/fundermentalist/jim-joseph-foundation-to-give-12-million-to-stanford-for-jewish-studies-doctoral-program

    Indoktrynacja – nie nauka

    Western Universities: The Best Indoctrination Money Can Buy – Campus Watch

    http://www.campus-watch.org/article/id/15906
    Jak mozna tak okradac wlasne dzieci:

    Student loan tsunami on the horizon: Of $847 billion in Direct Loan program, only $535 billion is actually being paid back at the moment.

    http://www.mybudget360.com/student-loan-tsunami-direct-loan-program-a-big-portion-of-debt-not-being-paid/

    I czego ucza na tych uczelniach?:
    .
    Fact Off: Gaffes galore as US big hitters grapple with geography – YouTube

    Are you smarter than an American? Native-born citizens fail civics test – YouTube

    Maxine Waters

    https://www.rt.com/usa/376621-trump-korea-putin-crimea-waters/

    Uczyli nas w Polsce kiedys, ze samouwielbienie jest wyrazem kompleksow i niedowartosciowania.

    A zadowolenie z poziomu edukacji jest zwykla bufonada.
    Najlepszy system maja ciagle Finowie i ciagle uwazaja, ze daleko im do idealu bo swiat i wymagania sie zmieniaja.
    A nauke maja bezplatna. Nie ma prywatnych szkol w Finlandii.

    W USA na uczelniach jest zamordyzm. Nie wolno dyskutowac niepoprawnie politycznych tematow. A takim jest np. Palestyna, Iran, Syria i … polityka zagraniczna USA.

    A teraz rekrutuja dzieci do armii!! Wstyd!

  49. Boydar said

    Już Wy mnie Rura nie ostrzegajcie … i nie mieszajcie z kim nie trzeba.

  50. Lara said

    Re 41

    Nie znałam tej historii. Na tle tego, co nam tu Pan napisał Panie Peryskopie, to tekst tej piosenki (O mnie się nie martw, o mnie się nie martw, ja sobie radę dam, jesteś to jesteś, a jak cię nie ma, to też niewielki kram…) faktycznie wydaje się idiotyczny.
    Rozumiem, że teoria Hamera jest dla Pana takim wygodnym narzędziem do interpretowania pewnych faktów; Pan uważa, że bardzo słusznym, trafionym. Już nie będę z tym dyskutować. Poraża mnie czysto ludzka strona tej historii. 30-letnia kobieta, ciągle nie gotowa na to, by być matką. To dziecko oddane obcym na wychowanie. Śmierć syna, w tak młodym wieku. Ale samą piosenkarkę w jej chorobie rozumiem, jej hart ducha, by to wszystko przetrwać, ból, niemoc.

    Nie wiem natomiast, jak tu można uczyć się na cudzych błędach. Życie każdego z nas jest zupełnie odrębne. Odrębne są motywacje. Ogólnie – tu się z Panem zgodzę – powinniśmy mieć więcej wyrozumiałości dla swojego ciała. Ono ma prawo chorować. A dziś ludzie tak się zachowują, jakby chcieli zanegować ten fakt.

    Choć w istocie roztropny człowiek ze swojej choroby wyciąga wnioski, zbawienne dla jego zdrowotnej kondycji.

  51. piwowar said

    Tak się spodziewałem. Jak już było powiedziane, nie mam najmniejszego zamiaru narzucać się z wyjaśnieniami.

  52. Stan said

    Re: 41 Peryskop
    Dziękuje Panie Paryskop.

    Bardzo wzruszająca, smutna i tragiczna historia rodziny.
    Do takich tragedii dochodzi, kiedy to matka w pogoni za sławą, kariera i pieniędzmi
    zatraca naturalny instynkt macierzyński. Potrzeb psychicznych matki i dziecka
    nie zastąpią żadne pieniądze i dobra materialne.

    „Ale zamiast narzekać i biadolić, trzeba uczyć się na cudzych błędach”. Święta prawda.
    Tak można, ale często bywa i tak, że tylko własne cierpienia i tragedie mogą nas
    czegoś nauczyć i poznać siebie samego.

    A niekiedy na naukę jest za późno i błąd przypłaca się własną śmiercią.

    Z szacunkiem.
    Stan.

  53. Isia said

    … (31) Panie Peryskop …

    … o narodowości polskiej, o byciu Polakiem z pochodzenia – decyduje wyłącznie polska krew, polskie geny … i to jest jedyny pewny, miarodajny i obiektywny wyróżnik … proszę nie wprowadzać jakiegoś zamieszania w tych sprawach …

    … poza tym, sądząc z pańskiego wstępu, uzurpuje Pan sobie, niczym nieuzasadnione, prawo pouczania innych Gajówkowiczów i to z góry – mówi Pan jak z katedry, mentorskim tonem, tak jak mówi się do dzieci, uczniów etc. … nie odmówił Pan sobie nawet drobnej złośliwości wobec mnie, proszę darować sobie tę „Isię Krysię”… więcej pokory Panie doktorze Pokora … dodam, że potrafię docenić pańskie wypowiedzi, jeśli wypowiada się Pan w sposób kompetentny … historia Kasi Sobczyk, sama w sobie, na pewno jest pouczająca …

    ——
    Widzę, że znów lekkomyślnie popuściłem Panu Peryskopowi…
    Admin

  54. Peryskop said

    Ad 37 re 53
    Czy nie bardziej lekkomyślne były próby wzięcia Peryskopa na smycz za wskazanie clou ? Jak zwykle z wyprzedzeniem :

    Peryskop said 2014-12-05 (piątek) at 15:25:15
    …po konwersji http://tinyurl.com/qx3cslc

    Pan Stan Tymiński to ciekawa osobowość, z głową i z fantazją, lecz mając te cechy na uwadze warto podchodzić odpowiednio do jego słów i czynów.

    Z tego że w Polsce miał zawsze negatywną prasę można by wnioskować, że nie dał się wziąć na smycz. Ale czy się trochę nie pogubił ?

    …Pan Stan jest niezadowolony, że Ameryka nie zrobiła jeszcze aneksji świata…

    https://marucha.wordpress.com/2014/12/01/niepokoi-mnie-przepasc-pokoleniowa-ze-stanislawem-tyminskim-rozmawia-andrzej-kumor/#comment-435154
    + tamże #43 oraz wszystkie wpisy różnych autorów

    Niestety, nie ukazały się żadne wyjaśnienia Pana Stana.
    M.in. dot. symboliki szoguńskiego kosmyka i tajemnej Kapituły, która dostrzegła np. Mariana Kowalskiego od Ch., czy Jerzego Przystawę za złudne mrzonki o JOW, a olały Michała Falzmanna, czy jego małżonkę i kontynuatorkę Izabelę Brodacką-F.

    Od wymyślenia dziwoląga kłopoty się zaczynają …

    Natomiast twierdzenie że „o narodowości polskiej, o byciu Polakiem z pochodzenia – decyduje wyłącznie polska krew, polskie geny … i to jest jedyny pewny, miarodajny i obiektywny wyróżnik” jest równie nieścisłe – choćby z uwagi na domieszkowania – jak megalomańskie, zwłaszcza że pochodzi spod klawiszy anonimowej kukiełki narcystycznej, która każe się tytułować „Pani Isiu”.

    ===
    Re 38
    Bo kto jest kim tak na prawdę dowiadujemy się przez przypadkowe „chlapnięcie”. Dla postronnych niezauważalne, ale dla uważnych czytelników tak.

    Racja ! A tego typu „chlapnięcia” zdarzają się pod wpływem emocji, alkoholu, lub w stanach niedyspozycji intelektualnych.
    Od czasu gdy poznałem tę prawidłowość, to na abstynentów patrzę z należną ostrożnością.

    ===
    Re 49
    Chciał nie chciał, ostrzeżon został.

    ===
    Re 51
    … nie mam najmniejszego zamiaru narzucać się z wyjaśnieniami.

    Rozsądnie, bo przypadkowe „chlapnięcie” #38 tylko czyha 🙂

    ===
    Re 50
    Ale przecież tekst piosenki „O mnie się nie martw, o mnie się nie martw, ja sobie radę dam, jesteś to jesteś, a jak cię nie ma, to też niewielki kram…” wcale nie jest idiotyczny, bo nie tylko w czasach „komuny” trafiał na zapotrzebowanie milionów osób pragnących usamodzielnienia się, niezależności i podbicia swojej samooceny !

    A słowa te w ustach kokieteryjnej młodej kobietki niosły dodatkowo dynamit pro-feministyczny – czyli tamten szlagier wyprzedzał rewolucję, której jesteśmy obecnie świadkami … i ofiarami.

    Choć w istocie roztropny człowiek ze swojej choroby wyciąga wnioski, zbawienne dla jego zdrowotnej kondycji.

    Jak staram się wykazać nie tylko na przykładzie Kazi – z tą zbawiennością wniosków wyciąganych ze swych chorób jest niestety kiepsko. A to z powodu nie tyle „wyrozumiałości dla swojego ciała” co z braku wiedzy i zrozumienia czym jest de facto zdrowie, choroba, zdrowienie i jakie są niuanse fizjologii – często paradoxalne. No i z nadmiernego zaufania stereotypów, do kitla i do jego gadżetów nowomodnej medycyny.

    Kazia zakochała się i wyszła za mąż :

    Henryk Sawicki vel Fabian (ur. 11.06.1943* w Grudziądzu, zm. [55] 21.08.1998), polski wokalista i kompozytor bigbitowy. Największą popularność zyskał [*w latach 1966-1969] jako solista i gitarzysta zespołu Czerwono-Czarni, z którym nagrał między innym album „17.000.000”, a także takie przeboje jak „Napiszę do ciebie z dalekiej podróży” czy „Zakochani są sami na świecie” w duecie z Kasią Sobczyk…

    * http://polskibigbitinietylko.blogspot.com/2013/07/henryk-fabian-szkic-biogramu.html

    http://muzyka.onet.pl/pop/kasia-sobczyk-dziewczyna-wielu-marzen/f6k6f

    20.02.2015 Komentarze 485

    …W 1992 roku piosenkarka na stałe opuściła Polskę, powracając do niej dopiero po piętnastu latach. – Powiedzmy jasno, nigdy nie zamierzałam osiedlić się w USA – tłumaczyła na łamach „Polek w Świecie”. – Przyleciałam na ziemię Waszyngtona, żeby zaśpiewać i przypomnieć się naszej Polonii amerykańskiej. Popularność moja nie wygasła i przyjmowano mnie na każdym koncercie wręcz entuzjastycznie.

    Dlaczego więc wyjechała? – Kiedy Franciszek Walicki postanowił ożywić muzycznych dinozaurów, okazało się, że publiczność czeka na nas, chcę nas słuchać nadal. I wtedy, gdy już wydawało się, że znowu ruszę z koncertami w Polskę, zdecydowałam się na zupełnie odmienny krok, na wyjazd z kraju. Może to wina mojego znaku zodiaku? – Nie ma co rozpamiętywać – dodawała. – Pewnego dnia wysiadłam z samolotu na lotnisku O’Hare w Chicago i postanowiłam tam poskładać swój świat.

    – Pojechałam, bo w Polsce nie miałam pieniędzy na życie – tłumaczyła w „Angorze”. – Po powrocie zamierzałam nagrać nowe piosenki, ale, niestety, nic z tego nie wyszło.

    Pobytu w Stanach, przerywanego sporadycznymi wizytami i koncertami w Polsce, nie wspominała najlepiej. Jak mówiła, zdawała sobie sprawę, że kariery tam nie zrobi. – Nawet Czesławowi Niemenowi to się nie udało – usłyszał od niej Bohdan Gadomski. – Powiedział mi kiedyś: „Liczyłem, że zaakceptują mnie takim, jakim jestem”. Nic z tego. Nie byli Niemenem w ogóle zainteresowani. Z naszymi piosenkarzami nikt tam się nie liczy…

    A propos Czesław Niemen Wydrzycki (1939-2004) – to też kolejny wybitny i ambitny artysta, który zmarł przedwcześnie [65] : w zapaleniu płuc (wg GNM psycho-bio-konflikt „strach o rewir”) wskutek frustracji oraz raka węzłów chłonnych tj chłoniaka (wg GNM „utrata własnej wartości”.) Czy i te obie diagnozy znów nie są w pełni zgodne ze stanem psychiki niespełnionego artysty ?

    http://koszalinek.pl/nowosci,felietony_janusza_p_,8,1,koszalin_felietony_janusza_p,2440.html

    15-07-2012
    Sławni w Koszalinie – Katarzyna Sobczyk i Henryk Fabian

    …Henryk w każdym wolnym czasie, między koncertami paradował z Sergiuszem po mieście, często zaglądając do mnie. Pamiętam przeurocze witanie się. Chciał Sergiusza przygotować do męskiego życia, toteż mały Sergiuszek, witając się ze mną tak ściskał moją dłoń, że naprawdę ją czułem.

    Kasia w międzyczasie wyjechała do Stanów Zjednoczonych, gdzie w środowiskach polonijnych robiła niesamowitą furorę. Henryk natomiast nie bardzo akceptowany przez teściów, błąkał się od znajomych do znajomych, czekając na kolejną trasę, na której pomieszkiwał w hotelach. Kilka razy mieszkał u mnie. Niestety uwielbiał drinki. Kiedyś zostawiłem Go w domu, a po powrocie zastałem pusty barek, a na balkonie w dwuszeregu buteleczki po koniakach, żytnich i whisky…

    Wróciła Kasia. Chcąc połączyć tę parę, zorganizowałem w jednym z ośrodków Koszalina imprezy pod nazwą „Wieczory u Katarzyny”. Zapraszaliśmy /prócz Kasi i Henryka/ znane postacie estrady krajowej, a przy lampce wina oraz słodkiego poczęstunku, odbywały się koncerty dwa razy w miesiącu. W międzyczasie Kasia dołączyła do dużej grupy koncertującej i wydawało by się, że jest OK. Przeurocza piosenka „Zakochani” wykonywana w duecie, moim zdaniem potwierdzała tę sytuację.

    Niestety, zarówno Henryk, jak i kierownik zespołu mieli podobne zainteresowania nałogowe. Sielanka się skończyła. Kasia wróciła do USA, a Henryk pozostał /wprawdzie na krótko/ bez pracy. Sam był sobie winien. Niejednokrotnie artyści występujący w programie, wszelkimi sposobami nie dopuszczali do tego, aby w nienajlepszym stanie wyszedł na scenę. Na estradzie był do końca życia. W ostatniej jego fazie, koncertował jako suport z zespołem braci Zielińskich „Skaldowie”…

    Katarzyna Sobczyk … jest pochowana na cmentarzu na warszawskich Powązkach obok też Wielkiego Czesława Niemena… Jej piosenki były są i będę nie tylko słuchane ale i śpiewane, bo niosą z sobą optymizm, radość i refleksje…

    ===
    Re 52
    Nie zamierzam bronić decyzji Kazi oddania półrocznego dziecka pod opiekę jej znajomych.

    Ale trzeba i wziąć pod uwagę pokusę, na którą była wystawiona : za karmienie niemowlaka, przewijanie i przepieranie tetrowych pieluch nikt jej nie płacił ani nie oklaskiwał – natomiast za śpiewanie dostawała od tłumów huczne brawa i owacje, a także spore wynagrodzenie ! No i szanse na zrobienie KARIERY !!!

    Istotne w jej decyzjach było też przyzwolenie na nie ojca dziecka czyli męża Kazi – Henryka Sawickiego – Fabiana.

    http://www.przyjaciele.koszalin.pl/de/historia-miasta/historia-najnowsza/121-warto-pamita-kasia-henryk-i-sergiusz.html

    …Największy sukces i uznanie przyszło w roku 1967. 16 kwietnia „Czerwono-Czarni” występowali jako support przez zespołem The Rolling Stones”. – Co to za świetny, rockowy głos – powiedział po koncercie o Fabianie Mick Jagger. To był jeden z najważniejszych dni i najpiękniejszych momentów w życiu Henryka.

    Jeśli to prawda, to czy tamten komplement nie stał się jego zmorą wobec mizerii kariery ?

    Zatem winnych nieszczęścia w rozśpiewanej rodzinie jest więcej niż Kazia. A może znacznie więcej, jeśli wziąć pod uwagę rolę popytu ze strony żądnych rozrywki tłumów słuchaczy, wywierających presję na życiowe decyzje podejmowane przez ulubieńców.

    A jeśli uwzględnić ogromny wpływ idoli na swoich zwolenników – więc i tu mamy kolejne zjawisko związków przyczynowo-skutkowych bez uprzywilejowanego kierunku oddziaływań. To m.in. dlatego świat nie jest tak jednoznaczny, logiczny i uporządkowany jak nam wciskają.

  55. Isia said

    … Panie Peryskop …

    … proszę zdiagnozować samego siebie, z taka samą wprawą, jak zrobił to Pan w przypadku Kasi Sobczyk, i wyciągnąć wnioski … z pewnością będą bardzo pouczające … pomogę Panu, zadając pytanie: czy sposób w jaki wypowiada się Pan o mnie (i o innych osobach też) nie świadczy ewidentnie nie tylko o braku u Pana elementarnej kultury osobistej i dobrego wychowania, ale także o pańskiej pysze ponad miarę, chorobliwym wywyższaniu się nad innymi – jednym słowem o manii wielkości ? … a może cierpi Pan z innych powodów ? …

  56. Peryskop said

    … a może cierpi Pan z innych powodów ? …

    NIE cierpię ignorantów, a także ignorantek.
    Z tych samych powodów – w imię higieny intelektualnej.

  57. Isia said

    … (56) Panie Peryskop …

    … sam Pan się zdiagnozował … każdy z nas, i Pan również, jest, w mniejszym lub większym stopniu, ignorantem w jakiejś dziedzinie lub dziedzinach – bo nie sposób, w dzisiejszych czasach, posiąść całej istniejącej wiedzy … a jeśli jest Pan innego zdania to, proszę wybaczyć, nie świadczy to dobrze o pańskiej inteligencji … nie zamierzam więcej z Panem dyskutować, proszę mnie więcej nie prowokować i nie sprawiać mi przykrości … z Panem Bogiem …

  58. NICK said

    Pani Isiu!
    Nanorurka, zwana przez się peryskopem?
    Hm. Jełop?
    Nie należy zbytnio dyskutować.

  59. NICK said

    Nanorurka poszła.
    Się.
    Podmyć.

  60. NICK said

    Peryskop.
    Czasu szkoda na Pana szkody na umyśle. Zwłaszcza we (54).

  61. Isia said

    … (58) Pan Nick …

    … ma Pan rację … dziękuję za życzliwość 🙂 …

  62. NICK said

    Eeee tam.

  63. Boydar said

    Zagięta Rura opowiada nam baśnie z mchu i paproci bardzo starannie i precyzyjnie. Generalnie sramy na to. Ale czy kiedy inne rury rzygały nam ze znacznie większą skutecznością przez całe lata jeśli nie wieki, byliśmy równie krytyczni ? Nie, że Go bronię, sam się podkłada pod ST44 na własną prośbę, ale zastanawiam się czy nasze obecne reakcje są trwałą ewolucją naszego aparatu postrzegania czy to jedynie dlatego że można komuś dokopać bez najmniejszej konsekwencji. Zwracam uwagę, na niemerytoryczność wysuwanych kontr, a naprawdę jest do czego się przystawić.

  64. Yah said

    Ad 54

    Panie Peryskop, nie wcinając się w dyskusję, nie bierze Pan pod uwagę faktu, że niektórym każdy wypity kieliszek zwiększa ostrożność i zaostrza zmysły. Nawet totalnie pijani słuchają, patrzą i zapamiętują.

    Pijani, Panie Peryskop, są groźniejsi od abstynentów. Chlapnięcia zdążają się raczej przez zwykłą nieostrożność lub tzw. piramidę kłamstw, której dana osoba nie jest już w stanie kontrolować. Zresztą …. jedno z drugim jest ściśle powiązane.

Sorry, the comment form is closed at this time.