Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Administrivia 22.07.2017

Posted by Marucha w dniu 2017-07-22 (sobota)

Jak już mimochodem wspomniałem w jednym z komentarzy, jestem teraz w Polsce i będę tu mniej więcej do połowy września. Przede wszystkim w górach.

Podróż była męcząca, głównie ze względu na fakt, że droga z Gdańska pod Warszawę zajęła mi 8 godzin, zamiast 4. Cała trasa „siódemka” to jeden wielki objazd. Roboty drogowe, objazdy, zatory, wypadki. Czasami objazd na objeździe… Okropieństwo. Tylko niewielkimi odcinkami da się jechać w miarę normalnie.

Być może jest to już ostatnia taka wyprawa, w której stale się przenoszę i odwiedzam różne miejsca. Zaczyna brakować sił i zapału.

Pozdrawiam wszystkich
Gajowy Marucha

komentarzy 39 to “Administrivia 22.07.2017”

  1. Cyklop said

    Czy to oznacza ze nie bedziesz nagrywal filmow i nie prowadzil bloga az do wrzesnia?

  2. Marucha said

    Re 1:
    Będę nadal prowadził blog. Może pojawi się trochę mniej artykułów, może (niektóre) komentarze będą musiały dłużej poczekać na moderację… ale blog będzie nadal aktywny. Tak jak przez wszystkie poprzednie lata.

  3. Zbyszko said

    To do zobaczenia, może na szlaku, bo też jestem akurat w Beskidach:-)

  4. Mógłby Pan już zostać u nas, ale Pan nie może patrzeć na polacfo, prawda?

  5. WI42 said

    Miłego wypoczynku, dobrej pogody i pogodnych wieści z kraju i ze świata.
    Gdyby Pan był w okolicy Wrocławia, zapraszamy.

  6. Marucha said

    Re 3:
    Kto wie… ale będę raczej jeździł rowerem…

    Re 4:
    To nie tak.
    Patrzeć mogę.
    Gorzej ze słuchaniem…
    W ogóle problem powrotów jest trudny.

  7. Yagiel said

    Patrząc na zdjęcie, widzę Gorce… Każdy po swojemu sercowemu widzi. Ciekawych szlaków!

    Tak, to Gorce. Mam zamiar tam być.
    Admin

  8. Lesnick said

    Miłego wypoczynku!

  9. Zdziwiony said

    Pod koniec 1863 r., za udział w ruchu narodowym podczas powstania, Michał Bałucki został osadzony w więzieniu św. Michała w Krakowie. W celi tej przebywał z góralem z Chochołowa, którego żandarmeria ujęła pod Michałowicami na granicy rosyjskiej, gdy przekradał się do powstańców. Tęskniący za górami współwięzień natchnął Bałuckiego do napisania wiersza. Ukazał się on drukiem na pierwszej stronie numeru 336 „Tygodnika Ilustrowanego” z 3 marca 1866 r. pod tytułem „Dla chleba”.
    Dziś znany jest jako pieśń „Góralu, czy ci nie żal?”

    Dla chleba, Michał Bałucki (1837-1901)

    Góralu, czy nie jest ci żal
    Odchodzić od stron ojczystych,
    Świerkowych lasów i hal
    I tych potoków srebrzystych?
    Góralu, czy nie jest ci żal?!

    A góral na lasy spoziera
    I łzy rękawem ociera,
    I rzekł: „Ha, darmo, kiej trzeba
    Dla chleba, panie dla chleba!”

    Góralu, wróć się do hal,
    W chacie zostali ojcowie,
    Gdy od nich pójdziesz w dal
    Co z nimi stanie się – kto wie?
    Czyż ci tych starych nie żal?

    A góral jak dziecko płacze:
    „Oj, może już ich nie zobaczę,
    Ha, darmo, paniczu, kiej trzeba
    Dla chleba panie, dla chleba!”

    Góralu, nie odchodź, oj nie!
    Na wzgórku, u Męki Boskiej
    Tam płacze dziewcze twe –
    Uschnie z tęsknoty i troski,
    Gdy pójdziesz! Nie odchodź, nie! –

    On głowę zwiesił i wzdycha:
    „Oj, dolaż moja – rzekł z cicha –
    I dziewkę porzucić trzeba
    Dla chleba, panie dla chleba!”

    I poszedł z grabkami, z kosą,
    W guńce starganej i boso,
    Precz poszedł w doliny – w dal,
    Góralu, żal mi cię, żal!

    Góralu, czy ci nie żal (przerobiony wiersz Michała Bałuckiego, śpiewany jako piosenka)

    Góralu, czy ci nie żal
    Odchodzić od stron ojczystych,
    Świerkowych lasów i hal
    I tych potoków srebrzystych?
    Góralu, czy ci nie żal,
    Góralu, wracaj do hal!

    A góral na góry spoziera
    I łzy rękawem ociera,
    Bo góry porzucić trzeba,
    Dla chleba, panie dla chleba.

    Góralu, czy ci nie żal …
    Góralu, wróć się do hal,
    W chatach zostali ojcowie;
    Gdy pójdziesz od nich hen w dal
    Cóż z nimi będzie, kto powie?

    Góralu, czy ci nie żal …
    A góral jak dziecko płacze:
    Może już ich nie zobaczę;
    I starych porzucić trzeba,
    Dla chleba, panie, dla chleba.

    Góralu, czy ci nie żal …
    Góralu, żal mi cię, żal!
    I poszedł z grabkami, z kosą,
    I poszedł z gór swoich w dal,
    W guńce starganej szedł boso.

    Góralu, czy ci nie żal …
    Lecz zanim liść opadł z drzew,
    Powraca góral do chaty,
    Na ustach wesoły śpiew,
    Trzos w rękach niesie bogaty.

    Góralu, czy ci nie żal…

    .https://www.youtube.com/watch?v=3MOkAq0ztoY

  10. Sebastian said

    wszystkiego dobrego i udanego wypoczynku – z dedykacją

    >https://www.youtube.com/watch?v=eIlAO3Rtp4E

  11. Inkwizytor said

    Niech Pan Marucha zastanowi się nad przeprowadzką do Rosji 🙂

    ——
    To by nie było takie głupie… ale nie dałbym sobie rady z rozstaniem z wnukami
    Admin

  12. RomanK said

    Niech pan podesle zapach lasow..panie Gajowy:-))))) i hall….

    ——
    Lasów, łąk, strumyków, skoszonego siana…
    Coraz mniej wsi w Polsce.
    Poszło szybciej, niż myślałem.
    Admin

  13. Abc said

    Spokojnych wakacji i pozytywnych wrażeń – przy okazji Słowację oraz Czechy warto zahaczyć. Jazda drogą nr 7 to obecnie (i jeszcze przez ok. 2 lat) męczarnia. Lepiej wydutkać na bramkach paredziesiąt złociszy na autostradę – kieszeń będzie nieco lżejsza ale człek mniej zmęczony.

    Tak, teraz już wiem 😦
    Admin

  14. Grace said

    Wspaniałego wypoczynku Panie Gajowy. Zazdroszczę że Pan w Polsce odpoczywa, ale zasługuje Pan. Prosze podzielic sie wrazeniami z pańskiej podróży. Ciekawa jestem jak to wlasnie wyglada z polskimi wsiami w Beskidach.

    ——
    Przez wiele lat publikowałem zdjęcia ze swych podróży po Polsce i wędrówek po górach.
    Jeśli poszukać w gajówce słowa „Fotki” to powinno się sporo znaleźć.
    I dziękuję.
    Admin

  15. La Reine Toronto said

    Jak ja Panu, Panie Gajowy zazdroszcze ze moze Pan jechac do Polski….
    To moje marzenie ale samej tak? bez prawa jazdy albo rowerem?
    Czekam z niecierpliwoscia na codzienne wklejki z wedrowki po naszej polskiej Matce Ziemii.
    Czyli to prawda ze juz znikaja polskie wsie a przeciez to wies byla zawsze ostoja polskosci?przez wieki cale. Wrogowi sie udalo nas zniszczyc. Smutne.
    Zycze udanego wypoczynku i owocnych dokumentacji …zdjec ….
    Pozdrowienia

  16. jaja said

    Pozazdrosic mozna Panu tej wizyty i to tyle, az tyle tygodni. Ja tez lece, ale na tak dlugie wakacje nie bede mogla sobie pozwolic. Trzy tygodnie gora i zahacze rowniez o Mazury, bo je bardzo kocham.
    Cieszy mnie, ze corka namowila ziecia ( Niemca – zawzietego) na urlop w swoim kraju. Ona rokrocznie dopoki babcia zyla dwa tygodnie spedzala w kraju z coreczkami. W tym roku jedzie jak nigdy przedtem z mezem, dwiema malymi coreczkami i beda zwiedzac Polske wzdluz i wszerz. Marzy jej sie, ze uda sie jej namowic meza na zmiane adresu (co bardzo watpliwe, bo pracuje w Boshu) zamieszkania, ale na dacze na Mazurach kto wie? Wtedy rodzinka bardziej by sie zzyla z naszym cudnym krajem i ja bym tez sie po uzyskaniu emerytury – przeniosla w utesknione strony.
    Moze wiec powroci i wtedy my takze. Druga corka z mezem ( Amerykanin) tez w tym roku wybiera sie do Polski, a jej firma ma filie i w W-wie i ona naprawde chetnie by sie przeniosla z DC do kraju, tymbardziej, ze mowi po naszemu- biegle. Tak, ze mam cicha nadzieje, ze tez sie tam zagniezdzi. No, ale Polska musi sie i jemu spodobac a on kocha wybrzeze Morza Srodziemnego.

    Nie powinnam ale mam malenkiego gula, ze Pan Gajowy jest tam gdzie kazdemu z nas sie marzy- byc. Pieknych wrazen, sily do pokonywania nastepnych etapow wytyczonych tras. Oby wspomnienia z tej wizyty byly radoscia kazdego dnia.

    U

  17. NICK said

    Gospodarzu Nasz.
    Bywaj.
    Po prostu.
    Bywaj tu.
    Gdzie nikczemność rządzi.

    Alibo nikczemności tak to się wydaje.

    ———
    Panie NICK…
    Taki piękny kraj. I wszystko w nim jest.
    Polska bardzo mnie boli…
    Admin

  18. piwowar said

    Pani U, kiedy spotkanie na azorkach?

  19. eremita Maksymilian said

    Spokojnego wypoczynku na Naszej Ojczystej ziemi! Ziemi Królowej Polski. Szczęść Boże Panie Gajowy!

  20. dejpanspokój said

    A czy będzie Pan na Turbaczu lub w Nowym Targu? I po czym ewentualnie Pana rozpoznać?

  21. Boydar said

    Nic tak nie przybliża upadku nikczemności jak „zupełnie irracjonalna” obecność przyzwoitych ludzi.

  22. La Reine Toronto said

    A gdzie jest Pan Siggi? Odpoczywa chyba gdzies w ciekawym miejscu?

  23. Isia said

    … Panie Gospodarzu …

    … proszę najpierw odpocząć po męczącej, długiej podróży – a kiedy już Pan odzyska siły, na pewno zmieni Pan zdanie i jeszcze nie raz przyjedzie w odwiedziny do naszego Kraju … może z wnukami ? … mamy słoneczną pogodę, w sam raz na rowerowe wycieczki i zwiedzanie pięknych okolic … jeszcze raz życzę udanego, miłego wypoczynku w Polsce 🙂 …

  24. Cyber said

    Dobrego wypoczynku, życzę.

  25. z prowincji said

    – i niech Pan koniecznie uważa , bo nie wszyscy Pana „lubią ” .

  26. Sołtys said

    A mógł Gajowy po drodze Sołtysa odwiedzić tu u nas takie fajne zadupie w środku Polski i tylko rzut beretem od DK. 7.Co do sytuacji na tzw. „siódemce” to kolejny przykład działania kapitału co to nie zna granic.W okolicach Szydłowca i Radomia wykonawcą jest firma „Dragados”.Szkoda nerw i słów.

  27. Marucha said

    Wszystkim dziękuję za miłe życzenia 🙂

    Tak, co roku zahaczam o Słowację albo Czechy. W tym roku będzie to zapewne Słowacja.

    Wsi jeszcze trochę jest, ale coraz mniej przypominają to, co znaliśmy z dzieciństwa. Coraz rzadziej budzi nas rano pianie koguta, coraz mniej chodzących sobie kur, kaczek czy gęsi… ryku krów, beczenia owiec…
    Giną samowystarczalne gospodarstwa.

    W Gorcach będę kilka dni. Nad Ochotnicą Górną. Na Turbacz, niestety, już mnie nogi nie doniosą… Już nie kupię oscypków ani żętycy w bacówce na Hali Długiej.

    Wnuki już nie raz były ze mną w Polsce. Starszy (10 lat) zwiedził naprawdę kawal kraju, włącznie z Warmią i Mazurami, Toruniem, Jurą Krakowsko-Częstochowską, Kielecczyzną. Młodszy (4,5) roku był parę razy w Warszawie. W tym roku obaj odwiedzają Kraków z rodzicami, potem my ich przejmujemy i jedziemy na prawie dwa tygodnie w Tatry i Pieniny.

    A że mnie nie wszyscy lubią, to oczywiste.
    Na szczęście te dupki, które mi wygrażają śmiercią, torturami etc. zdaje się nie są już w stanie sami się podetrzeć. Jak ów człowieczek z Anglii, którego swego czasu namierzyłem i który jakoś dziwnie zamilkł.
    Groźniejsi są ci, którzy mało gadają.

  28. Marucha said

    Re 26:
    Nie wiedziałem…

    A swoją drogą – nie znam się wprawdzie na inżynierii drogowej, ale czy konieczne jest rozpapranie jednocześnie całej drogi na przestrzeni setek kilometrów? Czy nie można by skupić sił i środków na remoncie/przebudowie krótszego odcinka, załatwić go możliwie szybko i przejść do następnego?

  29. Wieś Rządzi Światem said

    @28 Konieczne, bo dzięki temu ludziska jadą drogami płatnymi.

  30. osoba prywatna said

    Panie Gajowy miłego wypoczynku. Z dedykacją.
    Uwaga, ten utwór naprawdę rozleniwia.

  31. GRYF said

    Zapraszam w Sudety, a właściwie w Karkonosze. Jest co zwiedzać.
    Właściwie braknie życia, żeby spenetrować piękne okolice.
    Sąsiednie Czechy, niedalekie Łużyce, Saksonię, góry Izerskie.
    Jeżdżę w każdej wolnej chwili i cały czas jestem zaskoczony ogromem zabytków i przyrody 😉
    Pozdrawiam i zapraszam w moje strony tj. do Karpacza 🙂

    ——
    Piękne są. Byłem w Sudetach, w tym w Karkonoszach, kilka lat temu…
    Admin

  32. Jacek2 said

    Panie Gospodarzu, głowa do góry, to że dzisiaj jest gorzej nie oznacza źe jutro nie będzie lepiej. Wiem co mówię bo przerobiłem na własnej skórze. Sądząc po małoletnich wnukach których wozi Pan w przyczepce rowerowej to domyślam się że jesteśmy w podobnym wieku. Kondycja i wiek to wcale nie jest zależność arytmetyczna.
    Życzę udanych wycieczek.

  33. Marucha said

    Re 32:
    Nie narzekam, choć tęsknię za pieszymi wędrówkami po schroniskach… widzę ludzi młodszych ode mnie w znacznie gorszym stanie.

  34. Jacek2 said

    Re.31
    Śnieżka widziana z Karpacza potrafi wprawić w przerażenie ale niebieskim szlakiem jest to w sumie spacerek. Fakt że trzeba pokonać prawie 800 metrów różnicy wysokości. Widoki nieziemskie, pod koniec maja na nią się wdrapałem, po drodze było jeszcze trochę śniegu. Zazdroszczę Ci że masz tak blisko, ja żeby nacieszyć oko tymi cudeńkami to muszę tłuc się przez całą Polskę.


    Admin

  35. Jacek2 said

    Re.33
    Też odniosłem podobne wrażenie. Mam nadzieję że to nie jest to nasz łabędzi śpiew.

  36. Jacek2 said

    Re.34 fotka
    Na żywo nie wygląda tak groźnie.

  37. JO said

    I ja spiesze z zyczeniami dla Pana ! 🙂

    Milych wakacji w zdrowiu i radosci!

  38. Gryf said

    To w wolnej chwili zapraszam w Karkonosze. Jest gdzie spać i co zjeść.
    Będzie materiał na nowe zdjęcia do paneli dyskusyjnych 😉
    Karkonosze to nie tylko Śnieżka. Czym dalej od tłumów turystów tym ciekawiej.
    Sztolnie, kopalnie, stare fabryki, infrastruktura po tajnych zakładach z okresu III Rzeszy. Pałace, założenia parkowe…
    https://www.polskieszlaki.pl/dolina-palacow-i-ogrodow.htm
    Po czeskiej stronie też przepięknie. Zamki, pałace, zabytki, przyroda a dla pasjonatów militaria. Gdyby nie sanacyjna polityka to wspólnie z Czechami zmietlibyśmy Hitlera w niebyt… Ale to tematy nieporuszone przez „tzw.” historyków…
    http://tropemzapomnianychmiejsc.blogspot.com/2015/01/twierdza-stachelberg-w-czeskich.html
    Mnóstwo, mnóstwo ciekawostek. Kopalnie uranu, kopalnie pod Śnieżką itp.
    Mój mail. drewutnia3a@o2.pl .
    Chętnie poobwożę po ciekawostkach i zapoznam z entuzjastami okolic.

  39. , said

Sorry, the comment form is closed at this time.