Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Wielkie odkrycie rzeszowskich archeologów. „Wymiar europejski”.

Posted by Marucha w dniu 2017-07-29 (sobota)

Wielkie grodzisko wojowniczego ludu Scytów odkryli archeolodzy Uniwersytetu Rzeszowskiego. – To sensacyjne odkrycie! – twierdzą naukowcy.

Pierwsze namiastki odkrycia rzeszowskich archeologów ujawniono jeszcze w tamtym tygodniu, w środę zaś naukowcy poinformowali o szczegółach swoich prac, które prowadzili w Chotyńcu w gminie Radymno w powiecie jarosławskim.

– Cieszę się, że Uniwersytet Rzeszowski może pochwalić się bardzo znaczącym odkryciem archeologicznym – mówił prof. Sylwester Czopek, rektor Uniwersytetu Rzeszowskiego, który z wykształcenia jest archeologiem. – Dokonaliśmy ważnego, wręcz sensacyjnego odkrycia – podkreślał.

Przełomowego odkrycia dokonał prof. Czopek wraz ze swoim zespołem w skład którego wchodzi dr Katarzyna Trybała-Zawiślak oraz doktoranci Joanna Adamik, Marcin Burghard, Wojciech Rajpold, Ewelina Tokarczyk oraz Tomasz Tokarczyk. Wszyscy archeolodzy specjalizują się w badaniach nad wczesną epoką żelaza, która ze względu na specyfikę odkrycia, jest okresem bardzo ważnym.

Rzeszowscy archeolodzy podczas badań prowadzonych w 2016 roku odkryli w okolicach Chotyńca wielkie grodzisko kultury scytyjskiej. Odkrycie to ma wymiar europejski, ponieważ jest to najdalej wysunięta na zachód osada.

Ostatni moment

Prace wykopaliskowe były prowadzone na obszarze o powierzchni 40 ha. Samo stanowisko archeologiczne było już znane, ale nikt wcześniej nie prowadził tam badań, stąd nie można było do tej pory nic pewnego powiedzieć na temat chronologii.

– Odkryte przez nas grodzisko jest znaczone, co można odczytać z map np. XIX-wiecznych, tylko nigdy nie mieliśmy żadnych badań. W polskich realiach 90 proc. grodzisk, które są czytelne jako obiekty, to grodziska średniowieczne lub młodsze. Nasze okazało się znacznie starsze – tłumaczy prof. Czopek.

Niemniej jednak rozpoczęte prace, które miały ograniczony zakres, pozwoliły na stwierdzenie, że odkryty obiekt z całą pewnością można łączyć z wczesną epoką żelaza – IX/VIII – V wiek p.n.e.

– Nie byliśmy pewni tej chronologii, dlatego zwlekaliśmy z ogłoszeniem naszego odkrycia, natomiast po otrzymaniu w ostatnich dniach wyników analiz radiowęglowych mogliśmy datować nasze odkrycie na wczesną epokę żelaza – wyjaśnia rektor UR.

– Był to ostatni moment, aby można było to grodzisko zarejestrować i profesjonalnie badać – dodaje.

Wśród odkryć, jakich dokonał zespół archeologów z UR, znalazły się pierwotne umocnienia ziemne, które do dzisiejszych czasów zachowały się jedynie w jednej czwartej. Wał obecnie u podstawy ma około 40 m szerokości o około 4 metrów wysokości.

Prowadzone tzw. „badania powierzchniowe” pozwoliły również na odczytanie linii wałów, które zostały zniszczone poprzez głęboką orkę i budowę drogi. Zaobserwować tę linię jednak można jedynie na podstawie zarejestrowanych jasnych przebarwień na tle ciemnej warstwy ornej.

W przestrzeni między wałami, na tzw. majdanie, udało się zidentyfikować tzw. zolnik, czyli kulturowo-obrzędowe miejsce typowe dla grodzisk scytyjskich, które było nasycone wielką ilością ceramiki, kości zwierzęcych, broni i innych artefaktów.

Jak wynika z opracowań historycznych, Scytowie byli koczowniczym ludem wojowników, który 2,5 tysiąca lat temu zamieszkiwał stepy Euroazji. Na przełomie VII i VI wieku p.n.e. Scytowie najechali ludy kultury łużyckiej żyjące między Odrą i Wisłą. Byli ludem wyjątkowo wojowniczym, prawie nie zsiadali z koni, a do tego byli również znakomitymi łucznikami.

Wielkie centrum osadnicze

Co ciekawe, odkryte grodzisko nie jest obiektem wyizolowanym. Stanowiska archeologiczne, czyli miejsca występowania materiału archeologicznego, oplatają jakby wiecem grodzisko.

– Jest to nic innego jak wielkie centrum osadnicze, rodzaj aglomeracji, która w tym czasie odgrywała ważną rolę przekazując elementy kulturowe nawet ze świata greckiego na dalsze części Europy środkowej i wschodniej – wyjaśnia prof. Czopek.

– Zidentyfikowanie takiego grodziska przesuwa granice dominacji scytyjskiej na obecną Rzeczpospolitą Polskę, czego do niedawna nie byliśmy pewni, czego się nie spodziewaliśmy – dodaje.

Ceramika znaleziona przez rzeszowskich archeologów wskazuje również, że jest ona pierwszą, która została wykonana na kole garncarskim. Dotychczas na ziemiach polskich przypisywano tego typu wykonania celtom, czyli ludom przybyłym z Zachodu.

– My mamy twarde dowody na to, że pierwsza ceramika toczona na kole garncarskim na obecnych ziemiach polskich pochodzi ze Wschodu – mówi rektor UR.

Rzeszowscy archeolodzy podkreślają również, że świat scytyjski jest obecny od dawna w Polsce południowo-wschodniej, ale do tej pory nikt wcześniej nie postawił kropki nad „i”.

– To odkrycie rewolucjonizuje nam stan wiedzy dotyczący Polski południowo-wschodniej pokazując, że dzięki tej warowni jesteśmy bliżej świata greckiego – mówi prof. Czopek.

Znacząca korekta

Naukowcy twierdzą, że na badanych przez nich terenach mieszkały ludy o scytyjskim modelu kulturowym, co nie oznacza, że byli to etniczni Scytowie. W kontekście odkryć w Chotyńcu można zasygnalizować, bo wskazuje na to wiele przesłanek, że ludy zamieszkujące południowo-wschodnią część Polski to Neurowie, o których pisał Herodot w V w p.n.e.

Jeśli to się potwierdzi, będzie to pierwsza grupa ludzi mająca poczucie wspólnego pochodzenia, wspólną kulturę oraz odczuwająca więź grupową, którą można umieszczać na mapie w dzisiejszych granicach Polski.

– Jest to bardzo znacząca korekta w dotychczas utrwalonym obrazie zróżnicowania kulturowo-etnicznego w tej części Europy – wyjaśnia prof. Sylwester Czopek.

Rzeszowscy archeolodzy za dwa tygodnie ponownie rozpoczną swoją prace na terenie odkrytego grodziska, ponieważ aglomeracja chotyniecka ze wczesnej epoki żelaza wymaga jeszcze dużego zakresu kolejnych prac.

W tym roku badacze chcą dokończyć badania nad zolnikiem. W planach są również badania geofizyczne oraz ekspertyzy przyrodnicze.

Badania grodziska w Chotyńcu, oprócz znaczenia naukowego, mają wielką wartość konserwatorską – dokładne rozpoznanie jest podstawą podejmowania kolejnych decyzji w zachowaniu obiektu i jego wykorzystaniu do promocji przeszłości w aspekcie mikroregionalnym i ogólnoeuropejskim.

Joanna Gościńska <joanna.goscinska@rzeszow-news.pl>
http://rzeszow-news.pl

komentarze 4 to “Wielkie odkrycie rzeszowskich archeologów. „Wymiar europejski”.”

  1. Marcin said

    Więcej informacji na temat Scytow możecie państwo znaleźć tu http://bialczynski.pl/2010/09/24/czy-scytowie-byli-slowianami/
    Ciekawe:” Przebadane do tej pory aDNA scytyjskie, czyli DNA ze stanowisk archeologicznych, pokazuje, że pasuje ono idealnie do klastra polsko-rosyjskiego pod względem autosomalnego DNA (jest dziesięć razy bardziej podobne do DNA Polaków i Rosjan niż do DNA innych Europejczyków). Pod względem Y-STR, to w Polsce i u innych Słowian można znaleźć najwięcej podobnych do scytyjskich haplotypów Y-STR. Genetyczne podobieństwo jest więc niewątpliwe.”

  2. Racjonalista said

    W starożytności Scytami nazywano Słowian Wschodnich, a Sarmatami Słowian Zachodnich.

  3. Za 2.000 lat archeolodzy wpadną na myśl okupacji ziem polskich przez nieznaną cywilizację, kulturę zielonych mundurów, których przecież Słowianie polscy nie nosili. Nieliczne ośrodki cywilizacji zielonych mundurów znajdą w okolicach Drawska, Orzysza, Czerwonego Boru etc. 🙂

  4. RomanK said

    Sluchajac Ojca Herodotusa. ktoren byl czlekiem uczciwym i znajacym obowiazki kronikarza rejestrujacego rzeczywistosc. oprocz tego nieslychanym erudyta i dociekliwym dokumentatorem:
    Sarmaci to Mieszancy…ze zwiazku mlodych Scytow z Amazonkami.
    DO ktorych doszlo w lesie odgradzajacym ich pastwiska, w ktorym zamiast zalatwiac potrzeby fizjologiczne…dodatkowo zaspokajali inne potrzeby…kiedy sprawe zaczyn alo widac spod zbroji…doszlo do spotkania Startch Amazonek ze Srtarymi Scytami..ktorzy postanowili..zamiast zabic wszystkich kochankow- jak nakazywalo prawo i Amazonek i Scytow.. ze wzgledu tez na to ze to ich wlasne dzieci i wnuki..no i widac bylo ze dotyknelo to wszystkei rodziny plemion:-))) jak zaraza:-)))) postanowili ich wygnac na swoje..czyli dalej na Polnoc…przy czym Amazonki wynegocjowaly prawo jezdzenia konno , polowania i wspolnego decydowania o losach rodziny i dzieci…
    Sarmaci roznili sie od innych- ze wrod nich pozycja kobiety byla wysoka..co znalazlo odbicie w przyslowiach ludowych i np staroruskie przyslowie powiadalo:
    Chcesz cos zalatwic z Lachem , gadaj z jego baba!
    Trafne prawda??:_))))

    A to pan Stanislaw Michalkiewicz dokladnie komentuje rzeczywistosc polska:..polecam!!!!

Sorry, the comment form is closed at this time.