Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Zagrożeniem jest tylko Rosja i Białoruś?

Posted by Marucha w dniu 2017-07-30 (Niedziela)

Pod koniec maja br. Ministerstwo Obrony Narodowej opublikowało dokument pod nazwą „Koncepcja Obronna Rzeczypospolitej Polskiej”.

Bez wątpienia sam fakt powstania takiego dokumentu należy uznać za przedsięwzięcie ważne i potrzebne, ponieważ brak jakichkolwiek poważnych strategii, zarówno tych dotyczących bezpieczeństwa, jak i dotyczących polityki zagranicznej było można powiedzieć znakiem rozpoznawczym kolejnym polskich rządów.

Już w słowie wstępnym minister Macierewicz sprowadza nas na ziemię pisząc tak: „Wydarzenia ostatnich lat, takie jak agresja Federacji Rosyjskiej na Ukrainę, destabilizacja Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej czy kolejne zamachy terrorystyczne, pokazują rosnące zagrożenie dla Polski”. Doskonale oddaje nakładkę ideologiczną całości tego dokumentu.

Na Krym napada wg ministra Rosja, ale destabilizacja Bliskiego Wschodu i Afryki nie posiada już spersonalizowanego sprawcy. Koncepcja w kilku miejscach krytykuje wprost poprzednie ekipy rządowe za zaniechania na odcinku obronności państwa i zlekceważenie zagrożenia na odcinku rosyjskim.

Co istotne i bez wątpienia słuszne, dokument zakłada oparcie się przede wszystkim na własnym potencjale zbrojeniowym, co jest dewizą ponadczasową zwłaszcza dla kraju usytuowanego geopolitycznie tak jak Polska. W dokumencie, choć mgliście, jest też mowa o potrzebie regionalnej współpracy w zakresie nowoczesnych technologii wojskowych.

W rzeczywistości współpraca w zakresie wspólnych badań i wdrażania nowych typów uzbrojenia z takimi krajami, jak Czechy powinna stać się priorytetem, ponieważ badania i wdrażanie nowych typów uzbrojenia z myślą o pojedynczej armii nawet tej wielkości co armia polska staje się z punktu widzenia ekonomii niezwykle kosztowne. Trzeba więc realizować badania w oparciu o środki finansowe kilku państw a państwa te powinny stać się następnie odbiorcami opracowanego sprzętu. Takie podejście jest możliwe, co pokazała kilka lat temu wspólna inicjatywa Polski, Czech i Słowacji w zakresie produkcji amunicji artyleryjskiej. W Koncepcji Obronnej MON jest jednak o tym zbyt mało.

Strategiczny Przegląd Obronny

Dokument zakłada oparcie się na powstałym w ubiegłym roku Strategicznym Przeglądzie Obronnym (SPO), którego wartość ma się opierać na „kulturze krytycznego myślenia w resorcie. Strategiczna analiza położenia Polski dała jasny wniosek – stwierdza szef MON – „skala zagrożeń wynikających z agresywnej polityki Rosji nie była dotychczas właściwie oszacowana“.

Konkretnych przykładów takiej polityki na odcinku polskim w dokumencie jednak brak. Nad treścią SPO pracowało równolegle pięć zespołów badawczych, zasilonych przez przedstawicieli MON, MSZ, MSWiA, BBN i rządowych ośrodków badawczych korzystających z różnych metod badawczych, wszystko po to, żeby odpowiedzieć sobie na pytanie: „jakie są aktualne oraz przyszłe potrzeby w zakresie obronności? Co możemy zrobić aby je wypełnić?“

Ostatecznie, jak stwierdził Tomasz Szadkowski, Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej, „przyjęty model jest rozwiązaniem optymalnym. Pozwoli on na umacnianie naszej roli w NATO i pełnienie roli zwornika działań Sojuszu Północnoatlantyckiego na wschodniej flance“.

Jak sami pewnie Państwo stwierdzicie bardzo to mgliste a z racji tego, iż Polska ma w planach posiadać docelowo 200-tysięczną armię, na którą zamierza wydawać 2,5% PKB oraz planowanej stałej obecności wojsk amerykańskich w Polsce, bycie zwornikiem wschodniej flanki w takim układzie nie jest czymś odkrywczym.

Bardzo ciekawym rozdziałem dokumentu jest ten poświęcony sytuacji geopolitycznej w świecie noszący tytuł „Kontekst Globalny”. Słusznie zauważa się w nim, iż procesy globalizacyjne wywołują w świecie coraz większe tarcia, zarówno na polu gospodarczym, społecznym, jak i kulturowym. Podkreśla się fakt, iż coraz większa liczba państw jest zainteresowana obaleniem dominacji Stanów Zjednoczonych oraz słabnącej roli Zachodu jako takiego, który ustępuje pola wschodzącym potęgom z Azji. Podkreśla się zagrożenie płynące ze strony rosnącej fali emigracji oraz niekontrolowanych nowych metod komunikacji.

Główne zagrożenia i wyzwania

MON pod rządami ministra Antoniego Macierewicza nie byłby sobą, gdyby nie skupił swojej uwagi na odcinku rosyjskim.

I tak pod tytuł kolejnego podrozdziału brzmi: „Agresywna polityka Federacji Rosyjskiej”. Czytamy w nim, iż ostatecznym celem Rosji pozostaje zaprowadzenie nowego ładu międzynarodowego opartego na tzw. „koncercie mocarstw”. Kuriozum tego stwierdzenia opiera się na koncepcji, według której dopóki USA czyni sobie ziemię poddaną, dopóty wszystko jest w porządku. Próby zrównoważenia amerykańskiej dominacji przez Rosję, Chiny czy Indie są przejawem ich agresywnej polityki.

Przecież taka postawa jest jedynie przejawem zdrowego instynktu samozachowawczego poszczególnych państw, które nie mają ochoty na sprawowanie roli zamorskiego stanu USA albo półkolonii.

Co tymczasem robi Moskwa? „Jednocześnie Rosja realizuje szeroko zakrojony plan modernizacji technicznej sił zbrojnych, prowadzi intensywny program ćwiczeń i militaryzuje społeczeństwo”. Absurdalność powyższego cytatu uzmysłowić możemy sobie najprościej zastępując w nim słowo Rosja słowem Polska, wszak według planów resortu obrony narodowej zamierzamy robić dokładnie to samo co Rosja, i słusznie.

Rosja, podobnie jak Polska, w latach dziewięćdziesiątych wprowadziła modernizację armii na poziomie nie gwarantującym jej zachowania minimum bezpieczeństwa na wystarczającym poziomie.

Warto pamiętać, że mówimy o kraju, który jest ponad 60 razy większy od Polski i graniczy z najludniejszym krajem świata. Ponadto Rosja nie przekroczyła dotychczas, zgodnie z międzynarodowymi zobowiązaniami, żadnego z dopuszczalnych progów posiadanego uzbrojenia.

Pomimo tego, iż dokument ma odpowiadać na zagrożenia w okresie najbliższych co najmniej 15 lat, poza Rosją i Białorusią nie zakłada on innych kierunków zagrożeń a przecież racjonalne dalekosiężne myślenie o bezpieczeństwie powinno zawierać analizę zmienną i dynamiczną sytuację geopolityczną w Europie i świecie.

Dlaczego więc dokument nie uwzględnia np. sytuacji, w której nagle w Niemczech dochodzą do władzy siły polityczne, które zaczynają prowadzić agresywną politykę względem Polski, samoistne, albo np. w połączeniu z Rosją czy Ukrainą? Na Ukrainie istnieją ośrodki, które uważają, że Ukraina powinna zacieśniać relacje przede wszystkim z Niemcami czy Białorusią, dlaczego więc nasze plany obronne nie zakładają takiego scenariusza, w którym zagraża nam nie tylko pojedyncza Rosja, ale np. dwa państwa równolegle?

Podobnie błędną politykę prowadziła Polska w latach 30-tych XX wieku, kiedy to główny ciężar działań wywiadowczych prowadzony był na odcinku radzieckim, przy zaniedbaniach na odcinku niemieckim, który to odcinek wzmocniony został dopiero na dwa lata przed wybuchem wojny.

W dokumencie uderza również postawa MON względem Białorusi, o której pisze się tak: „Białoruś popada w coraz większą zależność od Rosji.(…) siły zbrojne i służby specjalne obu państw od wielu lat zacieśniają więzi, prowadzą wspólnie ciśnienia i współpracują na każdym szczeblu. Jest bardzo prawdopodobne, że ten trend utrzyma się i wzmocni w ciągu najbliższej dekady”.

Takie podejście do kwestii białoruskiej w polityce MON-u stoi w sprzeczności z podejściem MSZ-u, który pod kierownictwem ministra Witolda Waszczykowskiego niemal od początku swoich rządów podejmuje działania na rzecz poprawy relacji Polski z Białorusią. Zresztą różnice w postrzeganiu Białorusi pomiędzy MON i MSZ nie dotyczą tylko Białorusi, analogicznie rzecz się ma z Ukrainą, tylko tutaj MON za wszelką cenę stara się wspierać Ukrainę a MSZ ustami Waszczykowskiego wykazuje dużo większą powściągliwość.

Poza Rosją jako główny kierunek zagrożenia wymienia się to płynące z Afryki i Bliskiego Wschodu, gdzie według MON jakieś bliżej nieokreślone siły (sic!) będą prowadziły starcia wywołane sprzecznymi interesami struktur państwowych, jak i ośrodków ponadnarodowych. Szkoda, że MON nie ma odwagi ich wprost zdefiniować.

Podobnie zresztą jest w wypadku zagrożenia terrorystycznego, które będzie coraz większe, ale nie pisze się o jego przyczynach a przecież zdefiniowanie tych przyczyn jest warunkiem koniecznym dla neutralizacji tego problemu. Za to zakłada się udzielania wsparcia sojusznikom podczas ich interwencji w ww. obszarach świata, tak jakby było nam mało negatywnych doświadczeń po udziale w wojnie w Iraku i Afganistanie.

Przyszła przestrzeń walki

Dokument poprawnie definiuje kierunki postępu technologicznego w rozwoju uzbrojenia oraz to jak może wyglądać przyszłe pole walki, w którym będzie rosła rola i znaczenie walki informacyjnej, działań psychologicznych i tzw. wojny hybrydowej. Masowe wykorzystanie bezzałogowych dronów, zmasowane ataki na zasoby informatyczne państwa czy zapewnienie bezpieczeństwa energetycznego to z pewnością będą, co słusznie zauważają autorzy MON-owskiej koncepcji, główne kierunki przyszłych kierunków prowadzonych konfliktów.

Odpowiedzą na przyszłą przestrzeń walki ma być „Model Sił Zbrojnych RP 2032”, w modelu tym podkreśla się potrzebę współpracy z państwami Grupy Wyszehradzkiej i Rumunią.

Przykład rumuński wydaje się być idealny do zobrazowania absurdalności polskiej koncepcji planowanej pogłębiającej się konfrontacji z Rosją.

Rumunia faktycznie, podobnie jak Polska, pogłębia pole konfrontacji z Rosją, tyle tylko, że w tle tego budowanego napięcia jest kwestia Mołdawii, czyli pozostania tego kraju w rosyjskiej strefie wpływów albo przyłączenia go do Rumunii. Rumunia konfrontuje się z Rosją z powodu potencjalnych wymiernych korzyści – wzrostu swojego obszaru, wzrostu liczby ludności a co za tym idzie ogólnego wzmocnienia na arenie międzynarodowej.

W jakim celu Polska miałaby się dalej konfrontować z Rosją, wie tylko chyba sam minister Macierewicz.

Dla tej przyszłej przestrzeni ministerstwo kreśli ambitne plany dozbrojenia w oparciu o nowy system kierowania i dowodzenia siłami zbrojnymi RP; czas pokaże co z tych koncepcji zostanie wdrożone oraz czy reforma dowodzenia polegać będzie jedynie na szybkim pozbyciu się resztek oficerów, którzy rozpoczęli swoją służbę w ostatnich latach funkcjonowania PRL-u.

Dokument zawiera również powszechnie już chyba znane koncepcje wzmocnienia roli i znaczenia organizacji proobronnych w systemie bezpieczeństwa państwa, co jest bez wątpienia koncepcją słuszną, podobnie jak powstanie jako takich struktur Wojsk Obrony Terytorialnej, jednak ich rola w systemie bezpieczeństwa to już jednak materiał na odrębną analizę.

Arkadiusz Miksa
Myśl Polska, nr 31-32 (30.07.6.08.2017)
http://www.mysl-polska.pl

Komentarzy 11 to “Zagrożeniem jest tylko Rosja i Białoruś?”

  1. Kojak said

    Brak slow i obelg zeby kolejny raz okreslic ten syjonistyczny belkot nawiedzionego idioty i wariata Singera . Jest okreslony rodzaj idiotyzmu z ktorym nie warto dyskutowac ! W szambie nie nalezy sie mocowac z glupkami bo to do niczego nie prowadzi tylko czlowiek przesiaka smrodem i zgnilizna ! Glowa to nie smietnik ze mozna wrzucac do niej wszelkie odpadki !

  2. Marek said

    Aby szybko pozbyć się złudzeń co do „dobrej zmiany” w wojsku i zdać sobie w pełni sprawę z infantylności rozważań zawartych w tej tzw. koncepcji, wystarczy obejrzeć pierwsze lepsze wideo mec. Bartosiaka na Youtube.
    A co do oddziałów paramilitarnych – wiele do myślenia dać może analiza ich użycia podczas rozpadu Jugosławii, skala popełnianych przez nie zbrodni była odwrotnie proporcjonalna do wartości bojowej. Czy jest nam to naprawdę potrzebne?

  3. JerzyS said

    Terasz już trwa wojna informacyjna w demograficzna.
    Wojna energetyczna odchodzi do lamusa.
    Nowa wojna to wojna demograficzna i informacyjna

    Demograficzna ?
    Polacy muszą chceć się rozmnażać
    Informacyjna?
    Polacy muszą być doinformowania
    Edukacja i oświata!

    Oparcie o widzę , a nie o wiarę!

    Sama Matka Boska nas nie uratuje.

    Poza tym , Pan Bóg grzechy wybacza,
    ale głupoty NIGDY!

  4. Vici said

    Panie JerzyS ale Polacy ufaja zydo=niemieckim medium ktore ;;;PIORA IM MOZGI niemilosiernie.Malo czytamy Historii o swoim kraju.A jest taka piekna O np.kultura Sarmacka czy Szlachecka.Czytac takich pisarzy jak;Chryzostom Pasek Wladyslaw Lozinski Mackiewicz Czernyszewicz Sienkiewicz Jan Potocki Reymont itp.Polecam naprawde cos pieknego.

  5. Ale Dlaczego? said

    Czego można się spodziewać po szalonym agencie CIA, prywatnie przyjacielu agenta banderowskiego nijakiego Sakiewicza?
    Pamiętam krytykowanie słabości pilskiej armii ’39 przez media komunistyczne.
    Dziś było by podobnie, choć z innych powodów.
    Armia ofensywna nie defensywna (F16!), kiepska kadra dowódcza po czystkach szalonego zastępcy naczelnika. Jak wiadomo od zawsze, bitwy wygrywa się w pierwszym rzęs dzie dzięki strategii. A F 16 próczdrenarzu środków ktore są bardziej potrzebne na dozbrojenie obrony przeciwlotniczej i przeciwpancernej, podczas ataku są niszczone w pierwszej kolejności. Góra po pół godzinie wojny lotniska zostają zniszczone.

    Kwestia nieprzewidywalnego rozwoju sytuacji w Niemczech to jedno.
    A co się stanie, gdy Ukraina zbankrutuje i władzę przejmą już oficjalnie banderowcy? Ukraina przecież dokładnie zmierza w tym kierunku. To że faszystów ukraińskich jest kilka % w tym kraju niczego nie zmienia. Hitler zastał Niemcy w dokładnie takim samym stanie rozkładu z garstką wyznawców. W ciągu kilkunastu lat III Rzesza stała się największa potęgą militarną i jedną z największych gospodarczych tamtego okresu.
    Oczywiście ówczesne Niemcy różnią się od współczesnych Ukraińców. Jednak na naszą gorszą sytuację wpływa fakt wprowadzenia przez PIS potencjalnej V kolumny ukraińskiej nie tylko w części województw, ale na terenie całego kraju. Dodatkowo teoretycznie Ukraina ma potencjał by w krótkim czasie posiadać broń atomową.

  6. Pinxit said

    Ile osob zginele przy „aneksji” Krymu a ile przy zagrabieniu Kosowa??
    A ile przy ‚wprowadzaniu demokracji’ do Libii i Afganistanu?
    A ile dzieci zamordowano w czsie „ukarania” Sadama Husseina??

  7. Pinxit said

    3
    Jerzy
    Kiedy wlasnie chodzi o to , ze kazda wojna informacyjna to uwertura do wojny energetycznej.
    Najpierw sie wmawia, ze Miloszewicz to lobuz i dyktator a potem sie okrada kraj z ropy i diamentow i morduje dzieci.
    Najpierw sie opowiada, ze Kadafi zestrzelil samolot nad Lockerbie a potem sie morduje caly narod libijski, zeby urzadzic „dywersyfikacje dostaw ropy” i zachowanie status quo zlodziejskich bankow i falszywej waluty..

    Teraz sie opowiada, ze Putin jest morderca bo napasc na Irak to dobrze – a uratowac calutka ludnosc Krymu plus tysiace ukrainskich zolnierzy i berkutow , ktorzy schronili sie na Krymie – to przestepstwo , bo na Krymie mieli wszyscy zginac, zeby mogly sie zagniezdzic bazy usa.
    No i teraz trzeba wprowadzic kolejne sankcje na Rosje, za to, ze uratowala Syrie od zrownania z ziemia.
    Wiec w Polsce idzie wielka wojna informacyjna na temat przestepstw Putina, zeby Polakom odechcialo sie zdrowego, taniego gazu.

    Sa ciuchy normalne i markowe.
    Normalne szmaty lniane, welniane i plocienne sa zdrowe – a markowe, wyprodukowane z przerobki wtornej syntetyki, aczkolwiek drogie jak jasna cholera i kancerogenne – lepiej sie sprzedaja wsrod debilnych snobow i samobojcow.

  8. Anna said

    Brak zagrożenia ze strony Niemiec wynika z zależności od Izraela. Nie ma co, zdrada.

  9. „Wydarzenia ostatnich lat, takie jak agresja Federacji Rosyjskiej na Ukrainę(…)
    Pejsek jak zwykle łże jak pies. Na Ukrainie nie ma żadnej wojny z Rosjanami, tylko jest wojna wewnętrzna: Rusini wschodni walczą z Chazarami zachodnemi. Rosja tylko odebrała swój Krym i tyle. Do PiSowej łepetyny to jednak nie dotrze.

  10. muki said

    wystarczy obejzec wczorajsza transmisje parady sil zbrojnych z Dnia marynarki wojennej Rosji w Petersburgu-dawny Leningrad aby zorientowac jaka przepasc bezdenna jest miedzy silami zbrojnymi Rosji i Chin a tzw NATO-nie mowiac juz o Polsce. Najbardzej prawdopodobnym wrogiem wojennym Polski jest Ukraina- piata kolumna banderowcow juz kolejny raz probuje rozwalic Polske wewnetrznie. Wtoruja im tu kryptobanderowcy finansowani przez bandyte Sorosa i oglupiala od seksu i piwa polska ciemnota.
    Jezeli durnie typu Szchetyna mysla ,ze to dla nich „Otwarty dialog” banderowcow szykuje koryto to sie grubo myla-banderowcy za pieniadze min polskich podatnikow szykuja zamiane Polski na Ukraine ,a Polakom los Donbasu. Tylko ze Polacy nie beda mieli kogos kto poda im reke….. Najwiekszymi przegranymi w tym wszystkim bedzie PIS i Kukiz-gdyz wyszli na durniow wydeptujac trybuny banderowcow w Kijowie podczas zamachu stanu w 2014 roku na ukrainie. Pis jest tez odpowiedzialny za zalanie Polski dzicza zza wschodniej granicy i okupacje Polski przez mordercow zza Oceanu-tego im narod nie zapomni

  11. peacelover said

    I znowu polactwo ignoruje zupelnie wroga najwazniejszego – czyli SYJONIZM !!!!!!!

    By rzadzic i zdobywac swiat , syjonisci klamia jak psy , odwracaja pojecia, ludziom laduja gowno do lbow !!!

    Swiat jest w tej chwili podzielony na dwa glowne obozy ; to jest ten zachodni z USA na czele i ten wschodni z Rosja na czele + Chiny !!!

    Wszystkie kraje nalezace do tzw Zachodu sa rzadzone bezposrednio lub posrednio przez zydow !!!
    To ta syjonistyczna elita definiuje ich swiatowych wrogow czyli ROSJE i CHINY i ich sojusznikow !!!!!

    Tylko jedno kryterium sie liczy: „CZY TO JEST DOBRE DLA ZYDOW !!!!? ”

    Stad mamy w takiej Polsce takiego Macierewicza, PIS, PO michnika itd itp …lacznie z ich pogladami, zdradami itd itp, takze banderostwo
    za wschodnia rubierza z ich patroszenkiem, hrojsmanem itd itp takze w niemczech mamy makrele, a we francji macarona itd itp.

    Rosja jest wrogiem, bo nie tylko nie uznaje zydowskiej dominacji , ale jeszcze ma odwage miec bron !!!!!! to samo z Chinami !!!

    Nie miejmy zlodzen !!!

    W tej chwili bron to NIE narzedzie do zdobywnia wolnosci, suwerennosci itd itp to tyko zwykly business !!!!!

    Patrzmy na swiat taki jaki jest,,, a nie jaki zydzi by chcieli nam pokazac !!!!!

    Kroluj nam CHRYSTE !!!

Sorry, the comment form is closed at this time.