Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Ku przestrodze

Posted by Marucha w dniu 2017-08-01 (wtorek)

Zamieszczam tutaj te cytaty ku przestrodze i pamięci. Nie oceniam ich, ani nie komentuję. Pragnę jeno przypomnieć je tym, którzy o nich zapomnieli, jak i pokazać je tym, którzy poznać ich nie mieli jeszcze okazji. W taki dzień Stanisław Cat-Mackiewicz był jedyną osobą obecną w mojej głowie…

Chwała bohaterom za ich odwagę i waleczność! Nie ma jednak chwały dla tych, którzy realizm i powagę sytuacji zastąpili romantycznymi wizjami, doprowadzając prawdziwych bohaterów do nieuchronnej zguby.

Robert Grünholz

,,Piszę to wszystko w stolicy zburzonej na skutek sadystycznego bestialstwa niemieckiego okupanta. Każdy z moich znajomych ma mi do opowiedzenia jakąś makabrę o sobie samym i o swoich bliskich. Jestem wciąż otoczony wspomnieniami o cierpieniach.
I może to właśnie powoduje we mnie takie obrzydzenie do wszystkich tych, których lubią cierpienia zadawać lub się z nich cieszyć, w jakiejkolwiek formie. Dumny jestem z tego, że urodziłem się w religii, której założyciel głosił przede wszystkim litość i współczucie dla cudzego cierpienia.”

,,I oto obok państwo sąsiednie, nie tak olbrzymio rozległe, ale za to złożone z obywateli bogatszych, oświeceńszych, o wysokim poczuciu humoru. I w tym drugim państwie widzimy wręcz odwrotną skrajność. Tu nikt nikogo nie słucha, ani króla, ani sejmu, ani trybunału. Tutaj w ogóle nie ma żadnej władzy, panuje najcałkowitsza anarchia.”

,,Polska jest jak zawsze sparaliżowana przez anarchię, przez systematyczne zrywanie sejmów, przez obawy, czy aby król nie naruszy swobód szlacheckich. Obecnie powiedziałoby się jeszcze bardziej idiotycznie: czy prezydent nie naruszy zasad demokracji.”

,,Przed chwilą pisałem, że czasami nie potrafimy zrozumieć człowieka XVIII wieku. Ale są jednak rzeczy, które zrozumieć powinniśmy łatwo. Przecież my, Polacy, nie znosimy właściwych ludzi na właściwych miejscach. My nie lubimy naczelników, szefów, wodzów inteligentnych. Nawet na prezesów naszych stowarzyszeń, stronnictw, organizacji z radością wybieramy ludzi niebojowych, to znaczy pozbawionych indywidualności. Kult poczciwego durnia jest jedynym powszechnie uznanym kultem w Polsce. Jeśli kiedyś przez omyłkę lub niedopatrzenie dopuścimy do tego nieszczęścia, aby rządził nami człowiek z głową, charakterem, z planem politycznym, to zaraz staramy się mu życie całkowicie zatruć albo go wysiudać.”

,,Anglik nie ujawnia swych nastrojów na zewnątrz. Zawsze jest opanowany i na swój sposób grzeczny. Ale ma niesłychane poczucie wyższości narodowej i spore obrzydzenie do cudzoziemca. Z narodów europejskich szanowani są w Anglii jedynie Niemcy, Holendrzy i narody skandynawskie, potem w pewnej estymie są Hiszpanie, zapewne ze względu na razy, które Anglia od Hiszpanów nieraz w historii doznawała, natomiast do Francuzów czują Anglicy odrazę, do Włochów pogardę, a do Polaków i odrazę, i pogardę. Te wszystkie cechy, którymi się tak chlubimy i które – o święta naiwności – sami przypisujemy Anglikom, jak wygórowane poczucie honoru, szlachetności celów, szerokość gestów, niesłychanie Anglików drażnią i brzydzą.”

,,Dla Anglików byłoby wygodniej, aby Polski wcale nie było, bo wtedy byłaby bezpośrednia granica rosyjsko-niemiecka, a więc większa możliwość tarć i krótkich spięć.”

,,Do najbardziej zasadniczych wymogów polityki angielskiej należało, aby Niemcy i Rosja były stale w stanie wzajemnej rywalizacji, niechęci i antagonizmu.”

,,Jednak kiedy w 1945 roku rząd polski krajowy znacjonalizował złoto Banku Polskiego, to Anglicy uznali ten dekret, ale pod warunkiem… że z tego złota potrącą sobie wszystkie wydatki, które ponieśli w związku z pobytem Raczkiewicza i jego rządu w Londynie.”

,,Nawet najwięksi polscy optymiści nie przewidywali przecież sytuacji, że w razie wojny z Hitlerem, przy końcu takiej wojny, Anglia będzie rozgromiona, a Polska zwycięska. Wszyscy wiedzieliśmy, że Anglia przetrzyma Polskę, o ile chodzi o samodzielne prowadzenie wojny, i że przy końcu wojny będziemy zdani na łaskę i niełaskę angielskiej lojalności. Wierzyliśmy wtedy w tę lojalność.
Zawiedliśmy się.”

,,O nie, polityka Anglii wobec Polski, zainteresowania Polską w Anglii zawsze mają ten sam sporadyczny, doraźny, okolicznościowo-okazyjny charakter. Anglikom chodziło, aby mieć możność ułożenia się z Rosją przy pomocy koncesji, które Rosjanom w sprawie polskiej zaofiarować mogą. Hodowano polskiego cielaka, aby móc go sprzedać.”

,,Ale te sympatyczne wrażenia prędko minęły. W miarę toczącej się wojny stało się dla mniej jasne, że Anglicy celowo i prowokacyjnie pchnęli Hitlera w stronę Polski, aby jego pierwszy atak śmiercionośny odwrócić od Zachodu, a zwłaszcza aby wywołać wojnę rosyjsko-niemiecką. Coraz wyraźniejsza była różnica rachunku krwi angielskiej i naszej, wzruszanie ramion nad naszymi interesami narodowymi.”

,,(…) w tradycjach polskich leży jak najgorsza selekcja ludzi i odsuwanie od kierownictwa ludzi najodpowiedniejszych.”

,,Warszawa została zniszczona, spłonęła przeszłość i dusza Polski. Od człowieka, który przybył z Polski słyszałem: naród polski bez Warszawy już jest innym narodem, niż był, gdy Warszawa żyła. Jesteśmy po tej stracie narodowo, kulturalnie, duchowo ubożsi. Do Warszawy podczas okupacji spłynęły z całej Polski zabytki, pamiątki, amulety przeszłości, amulety narodu. Zginęły bezpowrotnie i tak jak nie można przywrócić życia człowiekowi, tak nie można wskrzesić tego, co z nim zginęło.

Warszawa została zniszczona bardziej niż Berlin, niż inne miasta niemieckie, tak jak klęska Polski w tej wojnie, w której Polacy walczyli w obozie zwycięzców, jest większa od klęski Niemiec. Sowietom zależało na zniszczeniu Warszawy, a tak się pomyślnie dla nich składało, że dla tego zniszczenia nie trzeba było używać sowieckich armat ani pocisków. Od czegóż patriotyzm polski! Jest on wielki i wspaniały. Ale ma właściwość bezrozumnego dynamitu. Wystarczy do niego przyłożyć zapałkę prowokacji, aby wybuchł.

Powstanie warszawskie bije wszystkie rekordy wytrzymałości. Przez wiele setek lat, dopóki istnieć będzie naród polski, każdy Polak będzie przyznawał, że powstanie warszawskie było samobójczym szałem, i będzie miał do niego synowską tkliwość i miłość. Będzie z niego dumny…”

,,Polaków można wszędzie zaprowadzić, wyzyskując ich stan emocjonalny. Inne narody potrafią swe emocje podporządkować planom politycznym, przezorności politycznej, kalkulacji politycznej. Emocje polityczne polskie są jak woda, czyli żywioł bierny, które każdy mądry młynarz na koło swego młyna skierować potrafi. Niestety emocje polityczne polskie są tak silne, że nie tylko koła obcych młynów obracać potrafią, lecz i zatopić bezrozumnie własną ojczyznę. Chorujemy na nadmiar emocjonalnego patriotyzmu.”

Stanisław Cat-Mackiewicz

Komentarzy 29 to “Ku przestrodze”

  1. Jerzy said

    Cudowne!

  2. Rafal Cz. said

    AD 1.
    W zadnym przypadku „cudowne”. To madre.

  3. gil said

    kogel-mogel

  4. Rafal Cz. said

    Robespierre czcił pamięć Rousseau i musiałby uznać księdza Coignarda człowiekiem złym. Nie czyniłbym o tym wzmianki, gdyby w istocie Robespierre był potworem, ale dla mędrca nie istnieją potwory.

    Robespierre był optymistą, wierzącym w cnotę, a mężowie stanu o takim temperamencie sprowadzają zawsze dużo zła na świat. Ten, kto ma pretensję kierować ludźmi, nie powinien zapominać, że są to złośliwe małpy. Pod tym jeno warunkiem można być politykiem ludzkim i dobrym. Szaleństwa rewolucji wynikły jeno z chęci ugruntowania cnoty na ziemi. Ten, kto chce uczynić ludzi dobrymi, mądrymi, wolnymi, umiarkowanymi i wspaniałomyślnymi, musi konsekwentnie dojść do chęci wymordowania ich do szczętu. Wierzący w cnotę Robespierre był twórcą terroru. Marat wierzył w sprawiedliwość i zażądał dwustu tysięcy głów. Ksiądz Coignard zalicza się pewnie do tych umysłowości XVIII wieku, których poglądy stoją w największej z rewolucją sprzeczności.

    ——
    Robespierre był psychopatycznym bandytą. Kropka.
    Admin

  5. Rafal Cz. said

    Ku przestrodze:
    III. Ministrowie państwa (ciąg dalszy i dokończenie)
    127

    Zdumieliśmy się bardzo obaj, drogi mistrz mój i ja, spotkawszy pewnego dnia w księgarni pana Blaizota „Pod Obrazem Św. Katarzyny” małego, chudego, żółtego człeczka, słynnego bibliofila, paszkwilistę i erudytę, Jana Hibou, zwanego w kole znajomych Puchaczem. Mieliśmy dużo słusznych powodów przypuszczać, że siedzi w Bastylii, gdzie nawykł pędzić znaczną część życia. Nie poznaliśmy go nawet od razu z tego powodu, że oblicze jego przysłaniał coś niby wilgotny opar kazamat podziemnych.
    128

    Drżącą dłonią przewracał kartki pism politycznych świeżo nadeszłych z Holandii, a księgarz patrzył na to z niepokojem. Ks. Coignard zdjął przed nim uprzejmie kapelusz, a pozdrowienie owo wypadłoby nierównie jeszcze powabniej, gdyby kapelusz drogiego mistrza mego nie był mocno nadwerężony, co się stało minionego wieczoru podczas pewnej drobnej kontrowersji w gospodzie „Pod Małym Bachusem”.
    129

    Ksiądz Coignard wyraził radość swą na widok znakomitego człowieka, ten zaś odparł:
    130

    — Niedługo tu już pobędę, dobrodzieju. Wyjeżdżam z tego kraju, gdzie mi żyć nie dają spokojnie. Nie mogę już oddychać dłużej powietrzem onego zepsutego miasta i za miesiąc osiedlam się w Holandii. Trudno wytrzymać tu: naprzód Dubois, potem zaś Fleury… oo… jestem człowiekiem zbyt cnotliwym, bym mógł zostać dalej Francuzem. Rządy nasze opierają się o złe zasady, a kierownikami polityki są głupcy i łajdaki. Nie mogę tego znieść, nie mogę!
    131

    — To prawda — powiedział mój mistrz niestrudzony — sprawy publiczne źle są prowadzone i mnóstwo złodziei grasuje. Durnie i ludzie złej woli podzielili się władzą i może z czasem napiszę książeczkę w tej materii w rodzaju Apokolokyntosu filozofa Seneki lub naszej Menippei, bowiem gustuję w tym typie. Lekkość i żartobliwość stosowniejsza jest w takim razie od ponurej oschłości Tacyta lub męczącej powagi takiego de Thou. Będą to niewielkie broszurki kieszonkowe, łatwe do skrycia pod płaszczem, i pragnę je przepoić filozoficzną pogardą ludzkości. Osoby stojące u steru wpadną we wściekłość, ręczę za to, ale znajdą się i tacy, którym ta lektura sprawi tajemne zadowolenie, gdy się przekonają, iż okryłem ich niesławą.
    Kobieta „upadła”, Sława
    Tak mniemam, opierając się na tym, com usłyszał od pewnej damy wysokiego rodu w Séez, w czasie kiedy byłem tam bibliotekarzem biskupa. Trzeba wiedzieć, że dama ta przez lat dwadzieścia była najlepiej noszącą klaczą w całej Normandii i kto chciał i nie chciał mógł się na niej przejechać truchta czy galopa, wedle gustu. Otóż spytałem pewnego razu, jaki rodzaj rozkoszy sprawił jej największą przyjemność w życiu?
    132

    — Rozkosz niesławy! — odparła bez wahania i przekonało mnie to, iż posiada umysł wykwintny.
    133

    Pochlebiam może naszym ministrom, przypuszczając, że znajdzie się bodaj jeden tego rodzaju subtelniś pośród nich, ale będę pisał ze świadomym zamiarem złożenia im dyskretnej gratulacji za to, iż są występni i infamisy. Na cóż zresztą odkładać na potem pomysł tak piękny? Oto poproszę niezwłocznie kochanego pana Blaizota o niewielki zeszycik i skreślę od razu pierwszy rozdział nowej Menippei.
    134

    Wyciągnął już rękę do zdumionego Blaizota, ale pan Hibou wstrzymał go nagle.
    135

    — Odłóż, księże Hieronimie, wykonanie pięknego projektu swego aż do czasu, kiedy zabiorę cię z sobą do Holandii i wyrobię ci w Amsterdamie posadę u jakiegoś fabrykanta limoniady czy właściciela łaźni parowej. Będziesz tam w spokoju ducha mógł po całych nocach pisać swą Menippeję na jednym końcu stołu, ja zaś na drugim pisał będę paszkwile. Będzie to dzieło zbożne i kto wie, czy nie przyczynimy się do zmiany ustroju państwa. Paszkwiliści mają więcej, niż się zdaje, zasług w obalaniu rządów; przysposabiają katastrofę, której dokonywują potem ludy.
    136

    — Cóż by to był za triumf! — dodał po chwili syczącym głosem, który ulatał szczelinami szczerbatych, czarnych, spróchniałych zębów wraz z przykrym odorem jamy ustnej. — Cóż by to za radość była, gdyby mi się udało obalić któregoś z tych panków, którzy mnie tyle razy pakowali do Bastylii! Weźmy się obaj razem do tej pięknej pracy, księże Hieronimie!
    137

    Władza, Rewolucja, Los
    — Za nic w świecie! — odrzekł drogi mistrz mój. — Nie chcę pod żadnym warunkiem przyczyniać się do zmiany formy rządu państwa, a jeśli mój Apokolokyntos, czy Menippeja taki mają dać rezultat, to stanowczo rezygnuję z pisania.
    138

    — Co? — wrzasnął zdumiony paszkwilista. — Czyż nie mówiłeś dobrodziej przed chwilą, że rząd nasz diabła wart?
    139

    — Mówiłem! — odrzekł ks. Coignard. — Ale idę w ślady mądrej metody onej staruszki syrakuzańskiej, która za rządów Dionizjusza, znienawidzonego przez cały lud potwora, codziennie chodziła do świątyni modlić się za pomyślność tyrana. Powiadomiony o tej dziwnej nabożności, Dionizjusz zapragnął dowiedzieć się, jaki jest jej powód. Kazał sprowadzić zacną kobiecinę i spytał.
    140

    — Jestem stara — odparła — żyłam pod wielu już tyranami i zrobiłam spostrzeżenie, że po złym nastawał jeszcze gorszy. Ty jesteś największym potworem, jakiego widziałam, a więc twój następca byłby czymś tak przeraźnym, że trudno sobie wyobrazić, i chyba świat by się musiał skończyć pod jego rządami. Dlatego to właśnie proszę bogów, by nastał jak najpóźniej.
    141

    Ta starowina, drogi Puchaczu nasz, miała wielką słuszność. Owce winny znosić cierpliwie strzyżenie nożycami starego pasterza, bo może nastać młody, który im zedrze wełnę razem ze skórą.
    142

    Na te słowa rozlała się żółć Puchacza i jął mówić z oburzeniem i goryczą wielką:
    143

    — O, cóż za nikczemne, tchórzliwe słowa! Cóż za maksymy niegodne! O księże, jakże mało leży ci na sercu dobro narodu! Zaprawdę, nie zasługujesz na wieniec dębowy, przyobiecany przez poetów mężnym obrońcom ojczyzny i obywatelom! Trzeba ci było przyjść na świat u Tatarów, Turków, być rabem niewolnym Dżengisno-chana[23] lub Bajazeta[24], nie zaś żyć w Europie, gdzie cię nauczono zasad praw obywatelskich i wtajemniczono w arkana filozofii! Co słyszę?
    Rewolucja
    Chcesz dźwigać jarzmo złego rządu, nie myśląc zgoła o zmianie? Uczucia tego rodzaju w republice urządzonej po mojej myśli zostałyby ukarane co najmniej wygnaniem czy relegacją. Tak, drogi księże, dorzucę osobny artykuł do wzorowanego na starożytności projektu konstytucji, nad którym właśnie pracuję, a artykuł ten zawierać będzie postanowienia karne przeciw podobnym tobie, złym obywatelom. Wyznaczę srogie kary na każdego, kto, mogąc ulepszyć urządzenia państwowe, nie uczyni tego.
    144

    — Ha… ha… ha! — odrzekł ze śmiechem ks. Coignard. — To mnie wcale nie zachęca do zamieszkania w twojej nowej Arkadii, drogi panie Puchaczu. Z tego, co słyszę, widzę, że panować tam będzie straszliwy przymus!
    145

    Pan Jan Hibou wyprostował się i odparł sentencjonalnie:
    146

    — Będzie panował jeno przymus cnoty!
    147

    — Ach! — zawołał ksiądz. — Jakże słusznym było postępowanie owej syrakuzańskiej staruszki! Wiedziała ona, że kto przeżyje panów Dubois i Fleury, zadrży przed panem Hibou! Otwierasz, drogi Puchaczu, przede mną widoki rządów despotów i obłudników i w celu ziszczenia tego raju na ziemi chcesz, bym został roznosicielem limoniady lub parobkiem w łaźni na którymś z kanałów Amsterdamu? Dziękuję uprzejmie za tę łaskę! Zostanę sobie spokojnie przy ulicy Św. Jakuba, gdzie można spijać winko i podstawiać nogi ministrom. Nie sądź, że zdołasz mnie pociągnąć mirażem rządów ludzi uczciwych, którzy wolność otaczają taką palisadą gwarancji, iż człowiek nabija się co chwila na pal!
    148

    — Księże — powiedział Jan Hibou, rozgorączkowany — czy możesz z dobrą wiarą wydawać sądy o moim systemie policyjnym, jakiego projekt ułożyłem w Bastylii, a którego nie znasz wcale?
    149

    — Panie — odrzekł mistrz — nie uznaję systemu opartego na intrydze i gwałcie! Opozycja to bardzo zła szkoła rządzenia, a politycy rozumni, którzy przed dojściem do władzy muszą się czasem imać tych środków, starają się usilnie rządzić wedle zgoła odmiennych maksym, jak te, które głosili za opozycji. Widzieliśmy w Chinach i gdzie indziej. Skłania ich do tego ta sama konieczność, której ulegali ich poprzednicy. Do rządów wnoszą jeno jedną nowość, to znaczy swój brak doświadczenia. To mnie skłania, panie Hibou, do twierdzenia, że każdy nowy rząd będzie gorszy od dawnego, nie różniąc się odeń zasadniczo. Wszakżeśmy już tego doświadczyli.
    150

    — Jesteś tedy ksiądz zwolennikiem nadużyć i bezprawia? — spytał szorstko pan Hibou.
    151

    — Tyś powiedział! — odparł spokojnie drogi mistrz mój. —
    Władza
    Rządy są jak wino, klarują się i stają słodsze z biegiem czasu. Najsroższe zatracają z czasem swe pazury. Boję się monarchii, gdy młoda i silna, boję się również nowonarodzonej republikańskiej cnoty; ponieważ zaś na tej ziemi musimy już podlegać złym rządom, przeto czuję pociąg do książąt i monarchów, którzy utracili już swój wigor męski.
    152

    Na te słowa imć pan Hibou wsadził z pasją kapelusz na głowę i powiedział „do widzenia” głosem mocno zirytowanym.
    153

    Gdy odszedł, pan Blaizot podniósł oczy znad swych rejestrów i ozwał się do mego mistrza, poprawiając okulary na nosie:
    154

    — Od czterdziestu blisko lat jestem księgarzem pod „Obrazem Św. Katarzyny” i zawsze radością mnie nową napełnia przysłuchiwanie się rozmowom ludzi uczonych, przychodzących do mego sklepu. Ale nie bardzo gustuję w enuncjacjach na temat spraw publicznych. To podnieca zanadto i powoduje jałowe spory.
    155

    Polityka, Wierzenia, Zabobony
    — Nie ma bowiem w tych sprawach stałych i ugruntowanych zasad — zauważył mistrz.
    156

    — Istnieje w każdym razie co najmniej jedna, której podawać w wątpliwość nikt nie może! — odparł pan Blaizot. — Musiałby być złym katolikiem i złym Francuzem ten, kto by powątpiewał w cudowne działanie świętej ampułki z Reims, której krzyżmo namaszcza królów naszych na przedstawicieli Pana Naszego Jezusa Chrystusa w państwie francuskim. Oto niewzruszalny fundament monarchii i nic nim zachwiać nie może.

  6. Pinxit said

    W II-ej wojnie swiatowej zginelo 20 tysiecy Czechow i 6 milionow Polakow.
    Nie bardzo rozumiem, o co chodzi z tym polskim patriotyzmem.
    Czy patriotyzm to nie przypadkiem zachowanie zycia narodu dla przyszlych pokolen?
    Naczelna zasada patriotow powinno byc bezpieczenstwo cywilnej populacji.
    A tak nie jest.

  7. Antares said

    Tak, my tylko mieliśmy głupców u władzy i idiotów jakby inne państwa i narody ich nie miały, jakby w ogóle nie nie miały skurwieli u władzy. Czy Pan Cat w ogóle wiedział że Królestwo Polskie jak i I RP przez długie wieki była wzorem dla innych. Kiedy u innych były rzezie u nas był spokój. Pan Cat po prostu za bardzo skupił się na ostatnich 3 wiekach naszej bardzo długiej historii- tej przed chrzescijanskiej i chrześcijańskiej.

    #Pinxit
    Porównanie ilości ofiar w Czechach i Polsce jest w ogóle nieporównywalne. Przede wszystkim Czechy dla Niemców były zapleczem produkcyjnym, to tam powstawało mnóstwo sprzętu wojskowego i Niemcy były zainteresowane aby był tam spokój. Nie było tam żadnych łapanek i terroru jak u nas. Ta swoista symbioza oczywiście przeraziła tych fałszywych i parszywych angoli, którzy nie mogli tego ścierpieć dlatego wpadli na pomysł zamachu na Heydricha. Niemcy w odwecie w okolicach Lidic zabili około 1500 osób i to była największa masakra w Czechach w czasie ostatniej wojny.

  8. Yah said

    ,,Polska jest jak zawsze sparaliżowana przez anarchię, przez systematyczne zrywanie sejmów, przez obawy, czy aby król nie naruszy swobód szlacheckich. Obecnie powiedziałoby się jeszcze bardziej idiotycznie: czy prezydent nie naruszy zasad demokracji.”

    ,,Przed chwilą pisałem, że czasami nie potrafimy zrozumieć człowieka XVIII wieku. Ale są jednak rzeczy, które zrozumieć powinniśmy łatwo. Przecież my, Polacy, nie znosimy właściwych ludzi na właściwych miejscach. My nie lubimy naczelników, szefów, wodzów inteligentnych. Nawet na prezesów naszych stowarzyszeń, stronnictw, organizacji z radością wybieramy ludzi niebojowych, to znaczy pozbawionych indywidualności. Kult poczciwego durnia jest jedynym powszechnie uznanym kultem w Polsce. Jeśli kiedyś przez omyłkę lub niedopatrzenie dopuścimy do tego nieszczęścia, aby rządził nami człowiek z głową, charakterem, z planem politycznym, to zaraz staramy się mu życie całkowicie zatruć albo go wysiudać.”

    Panie Stanislaiw, teraz patrzac z góry wie Pan jak było naprawdę, ale czytelnicy nie wiedza wiec ośmielę się doprecyzować.

    To nie „my nie lubimy”, to nie ” z radością wybieramy” ! To ktoś jest zainteresowany wyborem na kierownicze stanowiska takich osób , gdyż takimi osobami łatwo manipulować i sterować samemu będąc niewidocznym. Innym słowy, rządzi nie ten wybrany, tylko ktoś kto pociąga za sznurki wybranej marionetki

    „przez omyłkę lub niedopatrzenie dopuścimy do tego nieszczęścia, aby rządził nami człowiek z głową, charakterem, z planem politycznym” – No bo jak taką osobę, nasz ktoś może pokierować ? Nie może i dlatego zmienia na poczciwego durnia.

    No i powtarza Pan to co w umysły cały XIX wiek wtłaczali nasi wrogowie. Anarchia i zrywanie sejmów to nie kwestia charakteru tylko kwestia płynących być może z Anglii) pieniędzy na anarchie i zrywanie sejmów.

  9. Joe said

    Anglicy gardza nami (i nie tylko Anglicy) z powodu naszego serwilizmu, ktory nie wiedziec czemu nazywamy lojalnoscia. To jest glowna przyczyna braku powazania.

  10. Yagiel said

    no w punkt, jak mamę kocham!
    ad Antares/7. rolę Angoli opisał po swojemu Coryllus… W II wśm.Czechom zrobili Monachium, a potem Lidice, a nam zrobili powstanie w-wskie na 200-300 tys trupów. I właśnie dlatego teraz wybitny rząd PiSpolski stawia na Angoli – z celu kolejnej takiej niespodzianki.

    Swoja drogą ciekawe, że przecież Angole, tj. Anglowie, Danowie czy inni Saxowie, wywodzą się znad Bałtyku, Germanowie jak my, Słowianie, bo przecież ‚Germanowie’ to ci, którzy żyją za Renem, tj. na wschód od tej rzeki, o czym wiedział już Juliusz Cezar. Wygląda więc na to, że ci Jutowie, Saxowie czy Anglowie uciekali od miana ‚Germanowie’ właśnie – na zachód, na Wyspę. Co oczywiście nie spowodowało, że zapomnieli o Bałtyku – nadal są Bałtami, którzy bardzo pilnują czegoś w/wokół Bałtyku, zwanym przez Bałtów ‚Jura’…
    Bez sensu raczej będzie kojarzyć z tym zespół Uriah Heep (np. LADY IN BLACK), za to ciekawie robi się (panie Wandaluzja) gdy pomyślimy o Jurze Krakowsko-Częstochowskiej: Jura K-Cz…. morze! Zamki Jurajskie to Zamki Morskie. Zostawiam to Wandaluzji, bo przecież chodzi mi o Angoli/Englów (czyli Aniołów?) – czemu oni tak mieszają nad Bałtykiem, wyprowadziwszy się stąd dawno? Co im przeszkadza szlak bursztynowy Jura/Bałtyk-Intermarrum, tj. Szlak Międzymorski Weneda-Wenecja/Roma?
    Czyżby odpędzeni przez nas, Germanów tutejszych, jak niepyszni płynęli na Wyspę, marząc o zemście – zemstę swą realizując do dziś pomysłem podziału germano-słowiańskiego? Germanowie/hermanos to przecież bracia i kuzyni, którzy winni wspólnie dla dobra rodu działać, czyż nie?
    Zazdroszczę Rusi/Rosji, że tak udanie łączyła w sobie Bałtów ze Słowianami, aż do I wojny… Dziś nie inaczej.

    I nie rozumiem, Cat-Mac’kiewiczu, dlaczego nie możemy być udziałowcami tej mądrości? Widzi Pan ze swej wysokości jakiś powód? Jakichś pociągaczy sznurkowych? Którzy teraz – wedle diagnoz np. pańskich – próbują w miejsce kogoś (lepsze znane piekło, niż nieznany „Raj!”) wykreować nikogoś o skrócie PADł i nie wstanie…?

    (zaraz poczytam o Jurze Kr-Czę)

  11. Bogaty Miś said

    ad7
    głupio, Panie Antares. Czesi po prostu zachowywali się racjonalnie, bo inaczej już by ich nie było. Co się tyczy Heydricha, to angole nie mogli czekać, bo Heydrich właśnie zdobył twarde dowody, że Canaris jest zdrajcą. Hitler żądał od niego twardych dowodów, i właśnie H. je zdobył. dlatego tylko komando angolskie go załatwiło. Odwlekło to demaskację Canarisa, bezcennego informatora dla angoli, który wprowadzał też Hitlera w błąd.
    ad 8. pan Yah ma rację. Agenturalna dywersja pełni wielką rolę w negatywnej selekcji kadr w Polsce. Masoneria odgrywa główną tu rolę. Patrz ustalenia i dorobek Dmowskiego i ND.

  12. Yagiel said

    Kurna! puentu ja zabył:
    ta pycha/pogarda grana przez Angoli tak naprawdę jest poczuciem gorszości: w koń… w po-czątku (źródłowo) to my jesteśmy u siebie od tysięcy lat, a oni, wypędki, wspominają i zazdroszczą podle.

    ps/ z 10 lat temu sensacją na Wyspie było (znam to z książki „7 matek Europy”), że szkielet znaleziony w jaskini, mający +- 9 tys lat, okazał się biologicznie zgodny z nauczycielem historii tamtejszym! Pomyśleć: 9 tys lat ojcowie mieli synów – aż na koniec XXw. ten nauczyciel historii obcych Anglów, który żył w okolicy zajętej przez przodków około upłynnienia lodowców…
    A jedna z badaczek programu okazała się potomkinią/krewną Człowieka z Lodowca w Alpach: 5-6 tys lat temu szedł z północy na południe, a nie przeszedł Alp, bo go bodaj ktoś z łuku czy innej miotni poraził…

  13. RomanK said

    Doskonala kompilacja panie Robercie..dzieki!

    ,,(…) w tradycjach polskich leży jak najgorsza selekcja ludzi i odsuwanie od kierownictwa ludzi najodpowiedniejszych.”

    To selekcja negatywna…niech pan o tym przypomina non stop…Polakom. Z tym ze musi sie pan liczyc z konsekwencjami, „polskie tzw elity” wylonione w tej selekcji bardzo tego nie lubia:-)))i zaplaca panu natychmiast:-)))

  14. Joannus said

    Ad 6
    ”Czy patriotyzm to nie przypadkiem zachowanie zycia narodu dla przyszlych pokolen?”

    Dobre pytanie.
    U nas tak to już jest, że wartościowym i patriotycznym jest to co wdrukują koncepcje i działania masońskie.
    Aby być ogłoszonym wszem i wobec patriotą trzeba dać się zabić albo aktywnie uczestniczyć w przedsięwzięciach masońskich, nie ważne, że na szkodę własnego narodu i jego przyszłości.

    P.S

    Nazbierało się zachwalających powstanie weteranów, a ile mieli oni wtedy lat jakie mieli rozeznanie. Niech Panu Bogu dziękują że ocaleli, a nie tak lekko nie spisują krwi i tysięcy żyć oraz potu pokoleń budujących Warszawę, jako cenę za pokazanie światu bezsensownego bohaterstwa i obnoszenia się z nim.
    Więcej pokory i skromności oraz pogłębionego rachunku sumienia przydałoby się na dni do dokonania żywota. Warto i o tym pamiętać w kontekście nadmiernego samouwielbienia i gloryfikacji zbrodni na Polakach i Warszawie.
    Według tego co przekazała z objawień Pana Jezusa święta siostra Faustyna, a od Matki Najświętszej na Siekierkach wizjonerka- powstanie było karą Bożą.

  15. Chciałbym serdecznie wszystkich pozdrowić i podziękować za ciekawe komentarze na poruszony temat.

    Sądzę, że Pan Cat-Mackiewicz widzi teraz o wiele więcej z góry, ale my musimy widzieć to co on, a nawet to czego on nie widział, jeszcze na tym naszym ziemskim padole.

    Przypominać, Panie Romanie, będę to (i nie tylko to) aż do skutku. Co mnie za to spotka? W mojej galerii cytatów znajduję jeden stosowny:

    ,,Bądź szczery w tłumie, a szybko cię zadepczą.” – Parmenides

    Z drugiej jednak strony…

    Cytaty

    1 Vote

    Cytaty osób lubianych i nielubianych, mądrych i mniej mądrych, uczciwych i podłych, dobrych i złych. Wszystkie z nich uważam za godne poznania. Nie ma wśród nich nic ze Sztuki Wojny Sun Tzu i ,,Rozważań” Machiavellego tylko dlatego, że te pozycje należy po prostu przeczytać od deski do deski. Miłej lektury!

    ,,Polaków można wszędzie zaprowadzić, wyzyskując ich stan emocjonalny. Inne narody potrafią swe emocje podporządkować planom politycznym, przezorności politycznej, kalkulacji politycznej. Emocje polityczne polskie są jak woda, czyli żywioł bierny, które każdy mądry młynarz na koło swego młyna skierować potrafi. Niestety emocje polityczne polskie są tak silne, że nie tylko koła obcych młynów obracać potrafią, lecz i zatopić bezrozumnie własną ojczyznę. Chorujemy na nadmiar emocjonalnego patriotyzmu.” – Stanisław Cat-Mackiewicz

    ,,(…) w tradycjach polskich leży jak najgorsza selekcja ludzi i odsuwanie od kierownictwa ludzi najodpowiedniejszych.” – Stanisław Cat-Mackiewicz

    ,,Przed chwilą pisałem, że czasami nie potrafimy zrozumieć człowieka XVIII wieku. Ale są jednak rzeczy, które zrozumieć powinniśmy łatwo. Przecież my, Polacy, nie znosimy właściwych ludzi na właściwych miejscach. My nie lubimy naczelników, szefów, wodzów inteligentnych. Nawet na prezesów naszych stowarzyszeń, stronnictw, organizacji z radością wybieramy ludzi niebojowych, to znaczy pozbawionych indywidualności. Kult poczciwego durnia jest jedynym powszechnie uznanym kultem w Polsce. Jeśli kiedyś przez omyłkę lub niedopatrzenie dopuścimy do tego nieszczęścia, aby rządził nami człowiek z głową, charakterem, z planem politycznym, to zaraz staniemy się my życie całkowicie zatruć albo go wysiudać.” – Stanisław Cat-Mackiewicz

    ,,W tym bowiem miejscu Europy, gdzie leży Polska istnieć może tylko państwo silne, rządne, świadome swych trudności i swego celu, wolne, rozwijające bujnie indywidualne wartości każdego człowieka, a więc demokratyczne, zwarte i zorganizowane, solidarne i silne wewnętrznie, budzące szacunek na zewnątrz, przeniknięte walorami kultury i cywilizacji, państwo nowoczesne, zachodnie mnożące w wyścigu pracy własne wartości materialne i moralne. Czy możemy wahać się, stojąc u drogowskazu, gdzie pójść?” – Eugeniusz Kwiatkowski

    ,,Nie ma sprawy ważniejszej niż Polska.” – Wincenty Witos

    ,,Chłop zachował w najgorszych chwilach ziemię, religię i narodowość. Te trzy wartości dały podstawę do stworzenia państwa.” – Wincenty Witos

    ,,Społeczeństwo ma prawo stawiać rządowi duże wymagania, byle były one realne. Ma prawo wymagać wysokiej uczciwości, fachowej kompetencji, całkowitego oddania się sprawie publicznej. Ale i rząd musi wymagać od społeczeństwa zachowania pewnych kardynalnych warunków zdrowia życia zbiorowego, właściwych demokracjom spółczesnym. Warunki te: to kierowanie się poczuciem prawdy i interesu publicznego w stosunkach między rządem i społeczeństwem. W naszej opinji publicznej interesy partykularne i partyjne odgrywają znacznie większą rolę od interesu ogólnego, a poczucie prawdy jest podporządkowane często wpływom grup, działających w imię tych interesów partykularnych i partyjnych. W imię dogodzenia tym lub innym czynnikom wpływowym, często prawda zostaje zlekceważona i pominięta, a interes publiczny zaniedbany.” – Władysław Grabski

    ,,Jesteśmy wdzięczni wydawcom „Washington Post”, „New York Times”, „Time Magazine” i innym wielkim publikacjom, których menadżerowie uczestniczyli w naszych spotkaniach i dotrzymali swych obietnic zachowania dyskrecji przez blisko 40 lat. Byłoby dla nas niemożliwością zrealizowanie naszego planu budowy światowego rządu, jeśli bylibyśmy w tym czasie przedmiotem zainteresowania prasy. Dziś jednak świat jest już dużo bardziej wyrafinowany i przygotowany do organizacji rządu światowego. Idea ponadnarodowej suwerenności elit intelektualnych i światowych bankierów jest z całą pewnością korzystniejsza od narodowego samostanowienia, praktykowanego w minionych stuleciach.” – David Rockefeller

    ,,Przez ponad 100 lat ideologiczni ekstremiści po obu stronach politycznego spektrum uczepili się dobrze nagłośnionych incydentów, by atakować rodzinę Rockefellerów za niezwykły wpływ, jak oni twierdzą, my mamy na polityczne i ekonomiczne instytucje. Niektórzy nawet wierzą, że należymy do tajnej kabały, działającej przeciwko interesom Stanów Zjednoczonych, charakteryzując moją rodzinę i mnie jako internacjonalistów, oraz spiskujących wraz z innymi na świecie, by zbudować bardziej zintegrowaną globalnie polityczną i ekonomiczną strukturę – jeden świat, jeśli chcecie to tak nazwać. Jeśli to jest oskarżeniem, to jestem winny i jestem z tego dumny.” – David Rockefeller

    ,,Świat chce być oszukiwany, niechże więc będzie.” – Dante Alighieri

    ,,Miałem zamiar założyć w Rosji zakon wojskowy buddystów. Po co? – Dla obrony moralnej ewolucji ludzkości od zgubnych wpływów rewolucji, gdyż jestem tego zdania, że postęp ewolucyjny prowadzi do ideału, t.j. bóstwa, rewolucja zaś po gwałtownym skoku naprzód wstrzymuje rozwój i prowadzi wstecz do zezwierzęcenia.” – Roman von Ungern-Sternberg

    ,,Rząd Jana Olszewskiego upadł, bo zanegował ustalenia Okrągłego Stołu (…) naruszył wszystkie te trzy porozumienia, tzn. milczenie w sprawie agentury, przyzwolenie dla dzikiego uwłaszczenia nomenklatury i agentury, a także utrzymanie Polski w strefie szarości, bezpieczeństwa i podległości politycznej. Plany obronne Polski tamtego czasu to były plany obrony okrężnej, bez sojuszników.” – Piotr Naimski

    ,,Trzeba powiedzieć jasno, że straszenie wojną z Rosją jest używane przez tych, którzy chcą prawdę o Smoleńsku ukryć. To jest próba sprowadzenia problemu stosunków z Rosją w kontekście tragedii smoleńskiej do wyboru pomiędzy serwilizmem, podległością i upodleniem a wojną. To jest z gruntu nieprawdziwe i niesłuszne. Jest całe spektrum zachowań i działań, które mieszczą się pomiędzy tymi ekstremalnymi sytuacjami. Trzeba je wskazywać, opisywać i pokazywać, ze inne państwa w trudnych sytuacjach umieją dochodzić swoich praw spokojnie, bez tego wyboru pomiędzy dyktatem kłamstwa, upodleniem a wojną. To absurd.” – Piotr Naimski

    ,,Bądźmy silni, czyści i wierni; u kresu naszej niedoli oczekuje nas największa chwała świata, chwała ludzi którzy nie ustąpili.” – Charles de Gaulle

    ,,Przyszłość nie należy do ludzi…” – Charles de Gaulle

    ,,Dyplomata nie wierzy nigdy w to, co mówi. Toteż dziwi go bardzo, jeżeli ktoś mu uwierzy.” – Charles de Gaulle

    ,,Niech żyje Zabrze – najbardziej śląskie z miast śląskich, a zatem najbardziej polskie z miast polskich!” – Charles de Gaulle

    ,,Wielki kraj, godny swej nazwy, nie ma przyjaciół.” – Charles de Gaulle

    ,,Nasi politycy są nieco sztywni i poważni. Brakuje im finezji i wyobraźni. Są szczególnie przewrażliwieni na punkcie swojego ego. Nie mają dystansu do siebie, nie potrafią się z siebie śmiać. Poza tym poziom dyskusji politycznej w Polsce w ogóle jest średni. Polscy politycy są w większości kiepsko wykształceni. Nie mamy takich dyskusji jak np. w brytyjskiej Izbie Lordów, gdzie parlamentarzyści przerzucają się cytatami z klasyków.” – Krzysztof Mroziewicz

    ,,Jeśli zasoby Afryki byłyby używane dla jej własnego rozwoju, umieściłoby to Afrykę pomiędzy najbardziej rozwiniętymi krajami świata. Ale bogactwa Afryki są używane dla rozwoju zamorskich interesów.” – Kwame Nkrumah

    ,,Zamordowano wtedy [w 1987 roku] jednego z najbardziej światłych Burkińczyków tamtych lat – prezydenta Thomasa Sankarę. Choć to komunista (nazywano go nawet Che Guevarą Afryki, choć nie mordował przeciwników politycznych jak tamten) w kilka lat (…) uczynił więcej dla Burkiny Faso niż wszyscy inni przywódcy kraju razem wzięci. Za jego kadencji powstały setki szkół i placówek medycznych, zaczęto szczepić dzieci (m.in. w ciągu jednego tygodnia zaszczepiono ich 2 mln, co stanowi do dziś rekord). Reforma rolna uczyniła półpustynne Burkina Faso samowystarczalne żywnościowo. Wspierał kobiety – jego rząd jako pierwszy w Afryce zakazał obrzezania, fundowane przez niego programy wspierały aktywność zawodową kobiet, powoływał je na wysokie stanowiska państwowe. To Sankara otworzył pierwszy w kraju supermarket, a także jako zdolny gitarzysta skomponował hymn państwa. (…) Wprowadzając marksistowskie prawa, nacjonalizując ziemie i surowce mineralne, głosząc antykolonialne hasła, Sankara naraził się zachodnim koncernom. (…) W 1983 (…) Francja zorganizowała zamach, który odsunął go od władzy. Wtedy na krótko.(…) Ta lekcja niczego go nie nauczyła. Wierny socjalistycznym hasłom wciąż reformował kraj, wyrzucał francuskich doradców i instruktorów.” – Marek Berowski

    ,,Mimo głębokich różnic podstaw społecznych stalinizm i faszyzm są zjawiskami symetrycznymi.” – Lew Trocki

    ,,Wolność bez mądrości i cnoty? To jest zło największe z możliwych.” – Edmund Burke

    ,,Więcej osiągniemy cierpliwością niż siłą.” – Edmund Burke

    ,,Jesteście mniejszością w Europie. Ale pewnego dnia, dzięki Bogu, staniecie się panami, liderami i spadkobiercami kontynentu europejskiego.” – Muammar al-Kaddafi (w wystąpieniu do delegacji muzułmanów z Bałkanów)

    ,,Pierwszy milion trzeba ukraść.” – Jan Krzysztof Bielecki

    ,,Nie ma nic cenniejszego nad niepodległość i wolność.” – Ho Chi Min

    ,,Ruch „Solidarności” w PRL nie był nigdy dążącym do obalenia komunizmu, lecz do ulepszenia go. Poprawienia zarówno warunków ekonomicznych, jak i społecznych. „Więcej chleba i wolności!”. Był w tym konsekwentny. Zgodził się na dominującą rolę partii komunistycznej, byle w jej polskokatolickim wydaniu… W tym swoim dążeniu do „Porozumienia Narodowego” znalazł też pełne poparcie ze strony Kościoła, od prymasa Wyszyńskiego począwszy, na papieżu Janie Pawle II skończywszy. I tu rozwarła się dziedzina niekonsekwencji, a częściowe zakłamanie w słowach i hasłach, gestach i komentarzach, przymykanie oczu na rzeczywistość. Bo: „porozumienie narodowe” z kim?…” – Józef Mackiewicz

    ,,To nacjonalizm młodych narodów sprawił, że nie umiały zachować solidarności w walce z bolszewizmem.” – Józef Mackiewicz

    ,,Jedynie prawda jest ciekawa.” – Józef Mackiewicz

  16. Ad.15

    Chciałem wkleić tylko ten ostatni:

    ,,Jedynie prawda jest ciekawa.” – Józef Mackiewicz

  17. NICK said

    Dzięki, Robercie Panie a i Janie Panie też..
    Daj Wam, Panie Boże sił.
    Co byśmy się nie rozkraczali zbytnio.

    W rozkroku, kroczu, krakówku… .
    Wśród kruków i wron.
    Dbajcie o Ducha i Duszę.

  18. błysk said

    Nie zawsze wybieraliśmy najgorszych, wymienię Chrobrego .,Łokietka , Jaremę Wiśniowieckiego . Po prostu jesteśmy ufni ,nie wyrachowani ,jak inni. Być może jednak to do nas będzie należała przyszłość .

  19. ojojoj said

    NIe rozumiem tego entuzjazmu Warszawa. Warszawa to byla wies, ktora przeistoczyla sie w miasto, bo tak chcial owczesny polski rzad ze wzgledu na polaczenie z Litwa. Wsi nie mozna przeksztalcic w miasto bez naplywu ludzi z innych terenow. Dlatego Warszawa to zbior motlochu z calej Polski, szukajacych pracy, wrazen, rozglosu – cos na wzor Hollywood. Ten motloch do dzisiaj do Warszawy naplywa. Taka juz chyba tradycja.

    Prawdziwa stolica Polski zawsze byl Krakow, zlozony z ludzi zyjacych na tych terenach przez pokolenia, przez co przkazujacych sobie madrosc zyciowa przez wieki. A nie bezprzerwy nowy naplyw motlochu, ktory rozwala to co ostatni motloch stworzyl po lekkim „ucywilizowaniu sie” jak to ma miejsce w Warszawie przez stulecia.

    Prosze zauwazyc, ze kiedy stolica byl Krakow to potega Polski rosla. Polska i Litwa sie polaczyly kiedy stolica byl Krakow. Po przeniesieniu stolicy do Warszawy w ramach tego polaczenia, potega Polski zaczela po malu upadac.

    Elity sa tworzone tylko przez tych co mieszkaja w danym terenie, maja korzenie i przekazuja sobie doswiadczenie i wnioski z tych doswiadczen z pokolenia na pokolenie. Tak jest w innych krajach. Rzym byl od zawsze stolica Wloch, tak jak Ateny stolica Grecji, nawet Waszyngton stolica USA, itd. itp.

    Ludzie naplywowi, bez korzeni, przez co bez pamieci o przeszlosci, wyciagajcy wnioski z obcych doswiadczen (nie swoich, swoich rodzicow i dziadow) – tworza bagno, a nie elity. Poza tym, w razie czego maja dokad uciec (tam skad przyszli), dlatego nie beda walczyc o obcy dom w ktorym obecnie mieszkaja.

  20. Rafal Cz. said

    AD. 4
    Nie doczytal pan, szanowny gospodarzu.

  21. NyndrO said

    Panie Robercie, oczywiście nie jestem pewien, czy Pan mnie zrozumie, a że Pan nie zrozumie – nie chcę mieć pewności. Uznajmy, że wkleiłem to przez przypadek. * .https://www.youtube.com/watch?v=K0ysuuega48

  22. anonim said

    ad.19 Ojojojj
    A potem rzyd Turnau gdy Polska „odzyskała suwerenność od rooskich”
    „Nie przenoście nam stolicy do Krakowa
    chociaż tak lubicie wracać do symboli
    bo się zaraz tutaj zjawią
    butne miny święte słowa
    i głupota która aż naprawdę boli”

    No bo Knesset Izraelski co coś całkiem innego niż Polski rząd.

    ..”Prosze zauwazyc, ze kiedy stolica byl Krakow to potega Polski rosla. Polska i Litwa sie polaczyly kiedy stolica byl Krakow. Po przeniesieniu stolicy do Warszawy w ramach tego polaczenia, potega Polski zaczela po malu upadac.”…

    Coś w tym jest 🙂

  23. Zenon K. said

    Re:11 Czy Czechosłowacja zachowała się „racjonalnie”? Nieracjonalnym było poddanie się dyktatowi w Monachium. Gdyby wtedy Czechosłowacja powiedziała twarde „nie”, prawdopodobnie zdążyłaby zdusić problem niemiecki, zanim Rzesza byłaby gotowa do inwazji. Na granicy z Niemcami Czesi posiadali jeśli dobrze pamiętam-linie umocnień z kilkunastoma tysiącami schronów bojowych i bunkrów. Zbudowanych wg zupełnie innych, znacznie lepszych koncepcji, niż linia Maginota. Posiadali jak na tak mały kraj potężną armię, doskonale uzbrojoną. Jest rzeczą niemal pewną, że gdyby Hitlerowi nie dopisało wielkie szczęście, inwazja na Czechosłowację w 1938, czy 1939 zakończyłaby się co najwyżej remisem: Wermacht wykrwawiłby się na krótkim, silnie obsadzonym wojskiem froncie, a każda, z wielkim trudem rozbita jednostka czechosłowacka, zostałaby natychmiast zastąpiona przez następną. Stronie atakującej szybciej skończyłaby się siła żywa, niż okopanym obrońcom. Wydanie Sudetenlandu Niemcom na podstawie dyktatu mocarstw w Monachium było początkiem końca Czechosłowacji. To było stokroć bardziej nieracjonalne.

  24. RomanK said

    ,Rząd Jana Olszewskiego upadł, bo zanegował ustalenia Okrągłego Stołu (…) naruszył wszystkie te trzy porozumienia, tzn. milczenie w sprawie agentury, przyzwolenie dla dzikiego uwłaszczenia nomenklatury i agentury, a także utrzymanie Polski w strefie szarości, bezpieczeństwa i podległości politycznej. Plany obronne Polski tamtego czasu to były plany obrony okrężnej, bez sojuszników.” – Piotr Naimski

    Panie Robercie…przy tym cytacie niech pan zawsze pamieta o maxymie ;
    „Pacta sunt servanta..”
    Jesli siada pan, paktuje i zawiera z lajdakiem, lajdacki uklad ..a potem usiluje lajdaka oszukac….nie dotrzymujac lajdackiej umowy…ktora pan zawarl – jak lajdak z lajdakiem!
    To swiadczy to o panu… a nie o lajdaku!
    Wszystkie madre maxymy odnosza sie do normalnych ludzi i normalnych sytuacji.
    Lajdaki maja swoje hultajskie zasady…. stosujac sie do nich stajesz sie hultajem!

    Jesli pan chce ukladac sie z kimkolwiek- to staje sie to mozliwe z chwila , z ktora uzna pan druga strone za partnera.
    Stosownie do historii zawarto prozumienie Sierpniowe…i natychmiast uznano , ze zawarto je z Polakami- ktorzy dla Komuny nie byli zadnymi partnerami. Zatem, zaraz po wymuszonej sytuacja rejestracji Solidarnosci wprowadzili tajne polecenia selekcji i usuniecia Polakow zostawiajac tylko samych Lajdakow , z ktorymi mozna po lajdacku zawrzec lajdacki Uklad… Uklad Sierpniowy lamany non stop przez wladze, wytrwal nie caly 1 rok i 3 miesiace
    Zajelo az 9 lat likwidacji skutkow jego istnienia..i wlasnie wymagalo rejestracji „Nowej lajdackiej solidarnosci” z ukradziona nazwa i ethosem,…wyznaczenia partnerow do Lajdackiej Magdalenki i..reszte pan zna:-))))
    Lajdacki Uklad Magdalenski Trwa…..27 lat i nikt nie zaproponowal jego demontazu:-)) Mowi to panu wiele…ale niech pan nie powtarza glosno i publicznie…..jest pan stanowczo za mlody i…. zbyt cenny dla Polakow….

  25. RomanK said

    Sw P. Pan Jozef Mackiewicz doskonale ocenil sjawisko Solidarnosci..choc nie do konca moze rozumial- jako emigrant miejscowe warunki.Stad cyt :
    W tym swoim dążeniu do „Porozumienia Narodowego” znalazł też pełne poparcie ze strony Kościoła, od prymasa Wyszyńskiego począwszy, na papieżu Janie Pawle II skończywszy. I tu rozwarła się dziedzina niekonsekwencji, a częściowe zakłamanie w słowach i hasłach, gestach i komentarzach, przymykanie oczu na rzeczywistość. Bo: „porozumienie narodowe” z kim?…” – Józef Mackiewicz
    Niech pan zapamieta panie Robercie, jako swiadcetwo tego ,ktory widzial to i bral udzial .
    Narod polski to robotnicy i chlop jacy postawili sie wladzy,kiedy warunki zyciowe zagrazaly biologicznemu bezpieczenstwu ich rodzin. Te klasy wywodzace sie w polskch warunkach z Chopstwa Polskiego cechowaly sie realizmem i logika . Doskonale zdajac sobie sprawe ze Komuna nie ma nic wspolnego z Naszym Narodem , naszym Ethosem , Nasza Cywilizaja i Kultura Polska.
    CI ludzie doskonale oceniali rozklad sil i intencji w zastanym ukladzie. Doskonale wszyscy zdawalismy sobie sprawe , ze to co mieni sie nasza wladza, jest tylko osadzonym w POlsce desantem Komuny i Bolszewii, jaka zniewolila pol Europy i prawie cala Azje…i wiedzilismy ze na konforntacje z pryncypalami miejscowych Lajdakow narod nei moze sobie pozwolic…co zreszta spotkalo naszych braci Czechow i wczeasneij Wegrow..jak i po wlasnych doswiadczeniach.

    Nie byl9 ze strony SOlidarnsci zaklamania w gestach , slowach i czynach..o czym swiadczylu rysunki slynnego :Spawaczaiemnych okularach z odbijajacymi sei w soczewkach sierpem i mlotem…
    Tak to bylo zadanie chleba….i ukrocenie zlodziejskiej exploatacji jaka w tych latach siegnela zenitu. KOmuna wywozila z Polski i lokowala na Zachodzie ogromne sumy siegajace dwukrotnego budzetu Polski..
    Lajdactwo exploatowalo Polska Prace bezczelnie i wielopoziomowo ..od zagarniania zyskow ze sprzedazy produkcji po ..darmowe wczasy , picie, zarcie, udzial w wyprawch alpinistycznych i naukowych…prozniaczo podrozniczych…w okresach platnych wakacji i za panstwowe pieniadze….Zakres owej korupcji byl obzydliwie zastraszajaco wielki… Dzis mamy powtorke z tego samego..tylko inni sa benefcjanci :-))) wzory te same….
    Idiotyczne nawolywania do porozumienia narodowego ..wyszly z kregow zblizonych do Mehesow..i Mamzerow .zwlaszcza Mehesow i Mamzerow rownolegle koscielnych:-)))jak i tzw. Lewicowo- Laickich:-))))
    Co i wtedy i dzis nazywalem ..Porozumieniem Paly z Pastoralem:-)))
    I okazalo sie, ze dokladnie tak ono wygladalo:-)_))
    PYtanie Sw. P Jozefa Mackiewicza:
    ….” porozumienie narodowe” z kim?…”
    Znalazlo swoja odpowiedz:-)))) Oczywiscie Mehesow z Mamzerami..po oczyszczeniu przestrzeni z Polakow goyim:-)))
    To oczyszczanie dla porozumienia narodowego trwa ponad 35 lat…jego wynikiem sa wlasnie te juz ponad 8 mln Polakow wypchnietych z wlasnej ziemi, z wlasnego domu z wlasnej Ojczyzny…. BO jak sie zbierze w jakimkolwiek ugrupowaniu wiecej Polakow …to natychmiast rwie sie „porozumienie narodowe”:-)))))

  26. anonim said

    Komu bym tak nie mówił to ma mnie za zwariowanego spiskowca Panie Romanie…

  27. guła said

    Pod koniec 38r już Czechosłowacji nie było. Były Czechy i Słowacja której dywizje jako jedne z najliczniej wsparły Wermacht w ataku na Polskę. Panie Zenonie K. – trzeba odróżniać czarny PR stosowany w propagandzie … mniejsza już przez kogo przeciwko komu, ze stanem faktycznym.

  28. RomanK said

    Panie Anonim..tzwe „kazdy wie”, ze sa FSB. CIA. MI, WSI,. Abwhera i tysiace innych tajnych i supertajnych Sluzb , na ktore narody wydaja ogromne porcje swoich budgetow odejmujac od geby dzieciskom….
    I…nie wierza w zadne spiski:-))))))
    Kto tu glupi???? panie Anonim????

    Czy pan uwierzy,:-))))) ze:

  29. guła said

    Ten czarny PR to objaw chorobowy o czym już wspominałem. Przy okazji dodam że Słowacy podpisali też cóś, przeciwko Polsce z Sowietami. A to, zapodaję, na wypadek gdyby usłyszał pan, albo wyczytał, że Polacy nie zgodzili się na przemarsz Krasnej Armii przez swoje terytorium przeciwko Germańcom, pospołu z Słowakami.

Sorry, the comment form is closed at this time.