Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Maria Zacharowa: Goodbye, Ameryko?

Posted by Marucha w dniu 2017-08-04 (piątek)

Bardzo mi się podoba argument, że taki niezdarny i omszały system wizowy USA ma „zapewnić odpowiednie bezpieczeństwo”, wyłowić wrogów, w tym terrorystów, przestępców itp. To kolejna bzdura – uważa rzeczniczka MSZ Rosji Maria Zacharowa.

Natychmiast po ogłoszeniu przez Rosję o zastosowaniu środków odwetowych w stosunku do dyplomatów i nieruchomości USA, Amerykanie zaczęli straszyć rosyjskich obywateli utrudnieniami i przeciąganiem wydawania amerykańskich wiz. Pierwszą jaskółką był towarzysz McFaul. I jest to bardzo ważny szczegół, który jeszcze się nam przyda.

Jak wynika z wycieków z Waszyngtonu, właśnie ograniczenie liczby personelu zagranicznych placówek uderzy w turystyczne plany Rosjan. Tak?

Pozwolę sobie zadać pytania: a czym zajmowali się i zajmują się w Rosji setki pracowników amerykańskich placówek dyplomatycznych? Dla dyplomaty jest to niestosowne pytanie. Ale i cała sytuacja już dawno wybiega poza granice subtelności. Pytam na głos, nie dlatego że nie wiem lub jeszcze raz chcę nastąpić amerykańskim kolegom na odcisk. Bynajmniej. Nigdy nie zadałabym tego pytania, gdyby sami nie powiązali liczby personelu ze świadczeniem usług konsularnych Rosjanom. Obrzydło, gdy z ludzi robi się błaznów.

A teraz po kolei.

Nie usłyszeliśmy od naszych amerykańskich kolegów oficjalnych oświadczeń dotyczących dokładnej lub przybliżonej liczbie pracowników placówek dyplomatycznych lub konsularnych USA na terytorium Rosji. A dla debaty publicznej na temat kwestii wizowych, którą już rozpoczęli, jest to ważne.

I jeśli teraz nam mówią, że „redukcja będzie dotyczyć wystawiania wiz”, to logicznie byłoby przedstawić dokładne lub przybliżone dane, robiąc to oficjalnie. W mediach pojawiła się liczba: Waszyngton wysłał do Rosji 1200 osób personelu dyplomatycznego. Oficjalnie nie potwierdzono, ani nie zaprzeczono — Departament Stanu z jakiś powodów utajnił tę liczbę. Dlaczego? Rosja podała swoją cyfrę, zapraszając do parytetu — 455.

Powiązanie redukcji liczby personelu z wydawaniem wiz nie wytrzymuje krytyki, bo Amerykanom nikt nie mówił kogo mają odesłać, nikt nie dyktował i nie wskazywał, kogo wysłać do domu, a kogo zostawić. W związku z powyższym, jeśli Waszyngton zdecyduje zredukować liczbę pracowników zajmujących się właśnie kwestiami wizowymi, będzie to decyzja Waszyngtonu — suwerenna, przemyślana i wcale niewymuszona. Ludzie powinni to wiedzieć i rozumieć.

Rozwijając temat wydawania wiz, a amerykańscy koledzy i współczujący podają ilościowe wskaźniki, dodamy cyfry: w 2016 roku Rosjanom wydano około 150 tys. amerykańskich wiz, rosyjskich Amerykanom — 102 tys. Wydawałoby się, jaka różnica: 1,5-2 razy więcej wydają wiz, czyli 1,5-2 razy więcej potrzebują pracowników. Ale tylko na pierwszy rzut oka.

Mamy kardynalnie różne podejścia do wydawania wiz.

Nie będę wchodzić we wszystkie szczegóły, ale najważniejsze powiem. Amerykańskie procedury wymagają przeprowadzenia osobistej rozmowy. Oczywiście wymaga to znacznie więcej czasu i siły roboczej. Rosyjskie wizy w USA wydawane są bez przeprowadzania takiej rozmowy, a dokumenty można wysłać również pocztą. Nie zamierzam udowadniać, że nasz sposób jest lepszy, a ich gorszy — nie ja o tym decyduję.

Ale jedno jest pewne: zastosowana przez amerykańskie władze metoda wydawania wiz jest znacznie bardziej pracochłonna. Ale nie jest to wina Federacji Rosyjskiej!

Wciąż nie mogę zrozumieć, po co w XXI wieku (!!!) przeprowadzać osobiste rozmowy w celu wydania wiz. Wyobraźcie sobie, że w USA można głosować online!

Tak-tak, ten sam brzemienny w skutki wybór prezydenta, o który nas się oskarża, odbywał się za pośrednictwem internetu. I, nawiasem mówić, nikt nie wspomniał nawet o wycofaniu się z głosowania online. Operacje bankowe, zakupy, edukacja — wszystko na odległość. Co więcej, w wielu przypadkach, gdy w USA byłoby ci wygodnie coś załatwić lub zamówić osobiście, powiedzą ci, że to przeszłość i zajrzyj do internetu. Podczas referendum ws. niepodległości Szkocji ludzie głosowali za pośrednictwem poczty elektronicznej! I wydać wizy, mając wcześniej wyczerpujące informacje o wnioskującym, nie można bez osobistej rozmowy.

Ta procedura dotyczy nie tylko zwykłych obywateli, do których teoretycznie można mieć pytania. Ale też ludzi, którzy są znani na całym świecie. Jadą nasi aktorzy, piosenkarze, politycy, naukowcy, biznesmeni — i tak musza przejść rozmowę. Szczególnie komicznie wygląda zaproszenie do osobistego poznania dla tych, którzy w USA przyciągają tłumy. Po co? Aby zaśpiewali lub zatańczyli przed amerykańskimi dyplomatami, uwiarygodniając swoją tożsamość?

Oczywiście nie o to chodzi. Wszyscy (WSZYSCY) głęboko myliliśmy się, myśląc, że amerykańska biurokracja jest mobilnym innowacyjnym projektem firmy Apple. Bynajmniej. Dlatego wszystkie te wymyślone przez nią kiedyś rozmowy i pozostałe prahistoryczne brednie nie są znoszone, nie dlatego że mają jakąś ważną funkcję lub tajną misję, a dlatego iż raz uruchomione koło zamachowe trudno jest zatrzymać. Nawet jeśli jest to niesamowity anachronizm i wymaga kolosalnych nakładów. Zapewniam was, wielu, a nawet większość pracujących w Rosji amerykańskich dyplomatów doskonale to rozumie. Ale system nie toleruje inicjatywy.

Bardzo mi się podoba argument, że taki niezdarny i omszały system wizowy ma „zapewnić odpowiednie bezpieczeństwo”, wyłowić wrogów, w tym terrorystów, przestępców itp. To kolejna bzdura. Aby „odcinać” terrorystów, nie powinno się przeprowadzać rozmów (nie sadzę, że w amerykańskim konsulacie terroryści pękają jak orzechy pod wpływem spojrzenia rozmówcy), tylko służby specjalne muszą ze sobą współpracować.

Ale właśnie ta współpraca padła w pierwszej kolejności ofiarą ambicji Obamy. A przecież była bardzo obiecująca. I przykład przekazania stronie amerykańskiej informacji o Carnajewach jest bardziej niż znamienny. Jednak administracja Obamy nie chciała jej i te kontakty zostały zerwane.

Jeśli chodzi o przestępców, to tu jest jeszcze bardziej ciekawie. Wiele osób, które oskarżyły rosyjskie organy ścigania o finansowe machinacje, korupcję i inne przestępstwa, latami czuli się swobodnie i, nawet figurując w bazach danych Interpolu, nie interesowali amerykańskich strażników prawa i moralności.

Czytelniku, nie ma na razie przerwy, nie czas na odpoczynek.

Co robią w Rosji amerykańscy dyplomaci? Być może udoskonalili system wydawania wiz poprzez przyśpieszenie tego procesu? A teraz uwaga, bzdura. W ciągu ostatnich 4-5 miesięcy czas wydawania amerykańskich wiz wydłużył się 4-5-krotnie. I nie tylko w Rosji! Czyli ani z ukraińskim kryzysem, ani z problemami dwustronnymi nie jest to związane. Jeśli wcześniej osławiona rozmowa była wyznaczana mniej więcej po 10 dniach od złożenia dokumentów, to w ostatnim czasie wnioskodawca zostaje zaproszony do konsulatu po 6-7 tygodniach!!!

Jeszcze raz przypominam: dzieje się to nie pod koniec XVIII wieku, a w pierwszym ćwierćwieczu XXI! Co można robić z dokumentami niemal dwa miesiące?

A przecież mowa jest o tym, że te dokumenty są standaryzowane, dane wprowadzone są do formularza elektronicznego, wiele nie pierwszy raz.

Kolejny ważny punkt. Po tym samym wycieku do amerykańskich mediów Departament Stanu do tej pory nie obsadził kluczowych stanowisk, w tym zastępcy sekretarza stanu. Nie obsadzono, bo kandydatów odrzuca Senat. A co dzieje się w Senacie i kto zamawia muzykę, wiemy i bez wycieków: obecny prezydent nie ma poparcie nie tylko wśród Demokratów, ale i Republikanów. Znajduje się poza systemem.

A teraz przerwa. Siadamy na pieńku i zaczynamy przyglądać się wypiekom.

Współpracą dwustronną przebywający w Rosji amerykańscy dyplomaci nie zajmują się już od kilku lat — nie ma jej, została zniszczona siłami Obamy. Oprócz budowania demokracji, ostatnio nie mieli nic do roboty: delegacje nie przyjeżdżają, fora gospodarcze nie są organizowane (Departament Stanu nie zaleca biznesowi angażować się w Rosji), wystaw z Rosji do USA nie spieszą się wysyłać po serii pozwów i gróźb nałożenia aresztów na zbiory muzealne itp. itd. Coś mi mówi, że mamy wystarczająco swoich budowniczych demokracji.

Dlatego wszystkie te rozmowy, że redukcja personelu przeszkodzi w pracy konsularnej są pustym gadaniem.

A jeśli wydawanie amerykańskich wiz jeszcze bardziej będzie się przeciągać — aktywnie mówią o tym źródła — będzie to cios podwójnego przeznaczenia. Po pierwsze wymierzony w Trumpa — taka kolejna odnoga sabotażu decyzji dotyczących polityki zagranicznej. Nie zapominajcie, że Departamentem Stanu 4 lata kierowała Hillary Clinton, która mianowała na wszystkie kluczowe i nie tylko stanowiska swoich ludzi. I zrobiła to bardzo dobrze, o czym świadczą 4 lata bezowocnych prób „rozpoczęcia pracy” podejmowanych przez Johna Kerry’ego.

Przesiąknięty na wskroś ideologią Partii Demokratycznej Departament Stanu jest najważniejszym narzędziem w rękach przegranych, nie tylko głodnych natychmiastowego rewanżu, ale i odpracowujących zaciągnięte na wybory „socjalne kredyty” i robiących nowe stawki na zero w przededniu rozpoczynającego się cyklu wyborczego.

A McFaul w tej historii pełni rolę spikera ds. zagranicznych, wyznaczając kierunek informacyjny ataków. Po drugie, jest to kolejny wygodny powód do drażnienia Moskwy, robiąc kolejne świństwo Rosjanom i przypisując je „polityce Kremla”.

Bądźmy szczerzy: jeśli amerykańska biurokracja nie może lub nie chce poradzić sobie z wydawaniem wiz – być może, targując się o następne dotacje państwowe na jej modernizację, nie należy również o to obwiniać Rosji.

Jesteśmy gotowi wyciągnąć do kolegów pomocną dłoń też w tej kwestii, np. podzielimy się doświadczeniem.

Przecież nasze wizy Amerykanie dostają w ciągu 10 dni i bez rozmów.

Maria Zacharowa, rzeczniczka MSZ Rosji
https://pl.sputniknews.com

Komentarzy 29 to “Maria Zacharowa: Goodbye, Ameryko?”

  1. Dziadzius said

    Dawno, dawno, temu byl czas, ze Ameryka byla bastionem Demokracji, bastionem wolnosci obywatelskiej i przewodnikiem prawa i ladu. Dzis Ameryka jest smietnikiem wszystkich spolecznych chorob tak fizycznych jak i umyslowych i gniazdem wszystkich judeo- kretynskich pomyslow, ogolnego bajzlu i przekupstwa i klamstwa i zdrady i „politically correct idiocy” .
    Tylko tylko a bedzie jakis wybuch idioctwa i koniec USA – ale zeby nie swiata.

  2. RomanK said

    Sa doradcy ..bezcenni…takim jest prof. Glaziew:

    http://www.fort-russ.com/2017/08/advisor-to-putin-recommends-declaring.html

  3. Pinxit said

    2
    Dziadzius
    Ameryka nigdy nie byla bastionem demokracji.

    Od dawna zajmuja sie mordowaniem swoich i cudzych prezydentow i i sa bastionem napastliwych, niesprawiedliwych i nielegalnych wojen.
    To czampiony handlu murzynami.

    USA zajmuje sie glownie niszczeniem innych narodow.
    A zachowuja sie jak dziwka, ktora stoi na strazy w burdelu i wszystkim wchodzacym panienkom sprawdza cnote… przez mikroskop..

    Teraz wszystkie chamstwa, dranstwa, masowe morderstwa, uzywanie zakazanej broni i gestapowska administracje usprawiedliwiaja … bezpieczenstwem narodowym!! kanalie!.

    Tego narodowego bezpieczenstwa odmawiaja innym narodom.
    To wampiry naszej planety.

    Kto Amerykanom dal prawo niszczenia suwerennych panstw?
    Jakiej cholery szukaja w EUropie?
    Zapaskudzili juz morza i oceany, niszcza ekologie calej planety.
    Ostanio zrzucona „matka wszystkich bomb” w Afganistanie skazila calutki teren na setki lat. Bomba zawierala uran i zamienila w proch i pyl ogromny obszar. Po ludziach nawet proch nie pozostal.

    Wizy sprawdzaja??
    Kto im dal wize do Afghanistanu, Jugoslawii, Libii, Syrii?.
    Te wampiry teraz oficjalnie domagaja sie zniszczenia Rosji.
    Bo jeszcze Syberii nie zapaskudzili?

    Wyjatkowe dranstwo i chamstwo polega na tym, ze w USA o kazdej porze dnia i nocy przebywa na terenie USA okolo pol miliona nielegalnych przybyszow.
    A tymczasem zatroskany rzad USA prowadzi najscislejsza kontrole graniczna z … Kanada.
    Pajace i blazny jankesowskie.

  4. Dziadzius said

    @3, Pinxit said.
    „…..Dawno, dawno, temu byl czas, ze Ameryka byla……”
    Powstanie Ameryki to byl rozwoj prawdziwego kwiatu demokracji a na tamte czasy pierwszej klasy demokratyczny kraj tak jak ustlalil sie w swoje Konstytucji — niestety na zdrowe jablko wpadl jewrejski robak i to co Pan pisze jest prawda na dzisiaj ale ja patrzylem zalosnie i z lezka w oku do historii tamtych czasow a nie do obecnej ku ##skiej HISTERII

  5. Bryś said

    Panie Dziadziuś – mógłby Pan sprecyzować o jakich latach Pan mówi – tak +- 10?

  6. JerzyS said

    W konsulatach USA pracują ignoranci.
    Mnie przy wydawaniu wizy pracownica konsulatu pytała czy mam samochód,
    a ja chciałem tam lecieć samolotem a nie jechać samochodem!

  7. Bryś said

    A i czy Pan nie zapomniał o rdzennych Amerykanach? Bo powstanie kraju zwącego się USA nie ma nic wspólnego z powsaniem Ameryki. Proszę nie mylić pojęć. I jak się ma umacnianie demokracji w USA do inwazji na sąsiednie kraje, np. Meksyk? I to już 20 lat po wprowadzeniu konstytucji?

    Za wiki:

    Wojna z Indianami Północnego Zachodu (1785-1795), znana też jako Wojna Małego Żółwia lub Wojna z Indianami Ohio – konflikt zbrojny pomiędzy Stanami Zjednoczonymi i konfederacją plemion indiańskich Ameryki Północnej o panowanie nad ówczesnymi północno-zachodnimi rubieżami USA. Była następstwem szeregu walk o te ziemie, najpierw pomiędzy plemionami indiańskimi, następnie zaś w oparciu o sojusze z potęgami europejskimi, jak Francja, Wielka Brytania i ich kolonie. Stany Zjednoczone wmieszały się w te wojny natychmiast po uzyskaniu niepodległości. Dziesięcioletni ciąg starć zakończyło zwycięstwo wojsk amerykańskich w bitwie pod zaporą z pni w roku 1794. W rezultacie Indianie, na mocy traktatu z Greenville, musieli scedować większość obszarów Kraju Ohio na rzecz USA w roku 1795.

    Czy to też te „złote” lata?

  8. revers said

    O jakim igoranctwie pan mowi p. Jerzy? raczej podwytliwie pytanie o staucie materialnym wniskodawcy o wize i czy wroci na czas z wizy pobytowej.

    Oj widzialem ostanio najnowszy patent usraelski, rysunek penisa z nanisionymi czipami i polaczenioami, ale cymes i naukoffowsc, kreatywnosc, nowe wzory uzytkowe i patenty przynajmiej na 100 mln. lat.

  9. Antares said

    No no, muszę przyznać że ten rzecznik prasowy MSZ, Rosji bardzo się udał 🙂
    A jak się rusza. Mają się czym chwalić.

  10. Racjonalista said

    Pieriestrojka to nie był upadek ZSRR, ale przeniesienie ZSRR z Rosji do Ameryki. A proces wizowy, te rozmowy są tylko po to, by upokarzać petentów. Urzędnicy ZSRR lubili upokarzać ludzi. I to się nie zmieniło, więc chętnie ponoszą wszelkie związane z tym koszta.

  11. karlik said

    Ja bym słów kilka dodał odnośnie wizy..
    Co to jest wiza?

    „Wiza amerykańska jest dokumentem wydanym przez Ambasadę lub Konsulat Stanów Zjednoczonych i naklejonym na jedną ze stron Państwa paszportu, który uprawnia do starania się o wjazd na terytorium USA. Wiza nie gwarantuje wjazdu do Stanów Zjednoczonych. Oznacza jedynie, że Państwa podanie wizowe zostało rozpatrzone przez konsula amerykańskiego, który stwierdził, iż mogą Państwo podróżować do punktu granicznego na lotnisku, w porcie morskim bądź na granicy lądowej i ubiegać się o zezwolenie na wjazd w określonym celu. Jedynie amerykański urzędnik imigracyjny Departamentu Bezpieczeństwa Narodowego (DHS) jest uprawniony do wydania zezwolenia na wjazd do Stanów Zjednoczonych i decyzji jak długo może trwać dany pobyt.” – tak wynika z oficjalnej strony Ambasady USA .https://pl.usembassy.gov/pl/wizy/
    Czyli wiza nie jest gwarancją przekroczenia granicy USA, przynajmniej ja to tak rozumiem…

  12. RomanK said

    Cyt….”A co dzieje się w Senacie i kto zamawia muzykę, wiemy i bez wycieków: obecny prezydent nie ma poparcie nie tylko wśród Demokratów, ale i Republikanów. Znajduje się poza systemem….”
    Znajduje sie poza systemem…znajduje sie poza systemem….

  13. Pinxit said

    4
    Dziadzius

    Ja sie zgadzam, ze jeszcze ze 20 lat temu dalo sie zyc w USA.
    Ale wtedy dalo sie zyc i w Anglii i w Unii.
    Roznica jednak jest w historii.
    Od poczatku istnienia USA zylo z napadania na inne kraje. I zgadzam sie, ze zydzi zatroszczyli sie o korzysci z amerykanskich rabunkow wlasciwie od samego poczatku..
    Do Amerykaniw nie dociera, ze sa najbardziej znienawidzonym narodem: I w Meksyku, Kolumbii, Chile, Argentynie itp; w Azji Poludniowo- Wschodniej, na Bliskim Wschodzie
    Kuba i Filipiny pamietaja 1899 rok. Meksyk tez pamieta. Pamietaja Indonezyjczycy; a teraz po tym jakie biznesy Trump i jego rodzina robia w Indonezji- nienawidza ich i Indonezyjczycy. Ale Amerykanie dali sie juz wczesniej Indonezji we znaki. To Amerykanie kompletnie zniszczyli Wschodni Timor i bombardowali Indonezje.
    Mieszkancom USA zylo sie dobrze po wojnie i wlasciwie az do czasow Reagna, bo spadalo wiecej okruchow z panskiego stolu.
    Ale i Teagan zbombardowal Paname. Poludniowi sasiedzi USA maja za swoje.
    Hawaje nie sa oficjalnym stanem USA. Ale Amerykanie dra sie o Krym???

    Teraz zyski z handlu bronia zagarniaja same oligarchy bo przemysl jest w Chinach i Indiach.
    Okruchy rzadko spadaja.
    Europa nigdy nie daruje AMerykanom zniszczenia i Sardynii i Jugoslawii.

  14. Dziadzius said

    @5,Bryś said,
    Panie Borys chodzi mi o te poczatkowe lata powstania Ameryki jako wolnego panstwa z owczesnej kolonii Angielskiej — co sie dzieje w Ameryce teraz a sczegolnie of 1963 kiedy jewreje zabili ostatniego prezydenta wolnej Ameryki to pozalowanie i zgroza bo to panstwo zmienilo sie na zbior bandytow ktorzy od Drugiej Wojny Swiatowej jeszce nie przestali wojowac a szczegulnie przeciw MALYM BEZBRONNYM panstwom jak:- Granada, Liban, Syria, Irak, Egipt, Afganistan, Jugoslawia,Somalia, Yemen, chyba tez i Kuba, ale oni to nie robia dla wlasnego zysku ale jako marni bezmyslni najemnicy dla zysku jerozolimy

  15. Carlos said

    Sardynii? nie bardzo lapie panie Prinxit

  16. Bryś said

    Rozbijamy się o pojęcia panie Dziadziuś. Tu jest o Amerykanach, którzy już mieli od dawna swoje państwa – prawo, terytorium, naród.

    Szacuje się, że w XVI w. to znaczy okresie, w którym rozpoczęła się kolonizacja, Amerykę Północną zamieszkiwało około 5 milinów Indian, rozproszonych na całym terytorium (znacznie bardziej zaludniona była Ameryka Południowa i Środkowa – 42 miliony). Można zatem stwierdzić, że od początku skazani byli na porażkę zważywszy na liczebność kolonistów. Widzę w tym jednak inny aspekt – ziemi było wystarczająco przecież dużo, żeby wszyscy się zmieścili, jednak wydarzenia potoczyły się inaczej. W XIX w. znacząco zwiększył się napływ ludności do Ameryki Północnej. Kwestię stosunków z Indianami miały rozwiązać traktaty zawarte pomiędzy 1778 a 1871 r. Niestety nowe państwo złamało wszystkie 370.

    Pan Dziadziuś pisze zapewne o USA?

  17. Bryś said

    Skąd wzięte: http://olamundo.pl/krotka-historia-stanow-zjednoczonych-ameryki-polnocnej-poczatki-i-uksztaltowanie-sie-panstwa/

  18. Bryś said

    Wystarczyło 100 lat WOLNOŚCI USA aby zakończyć problem Indian, ostania oficjalna „bitwa” z Indianami miała miejsce w 1890 roku. Co było dalej:

    ZBROJNE INTERWENCJE USA: OD WOUNDED KNEE PO SYRIĘ:

    1890 – Południowa Dakota – wojska amerykańskie zmasakrowały Indian – słynna masakra w Wounded Knee
    1890 – Wojska USA napadły na Argentynę
    1891 – Napaść na Chile i walka z obrońcami Chile, których jankesi nazwali ‚nacjonalistami’
    1891 – Napad na Haiti i stłumienie buntu Murzynów
    1892 – Idaho – masakra górników w kopalniach srebra
    1893 – Hawaje – napad zbrojny, który zakończył się całkowitym zniszczeniem królestwa.
    1894 – Nikaragua – okupacja Bluefields
    1894-95 – Napaść na Chiny – flota i wojsko ‚interweniują’ w wojnie japońskiej
    1894-96 – Korea – piechota USA okupuje Seul
    1895 – Panama – USA zaatakowały prowincje Kolumbii
    1896 – Nikaragua – wojska USA lądują w Corinto
    1898-1900 – Chiny – wojska amerykańskie tłumią rewolucję bokserów
    1989-1910 – Filipiny – Amerykanie pokonały hiszpańskie oddziały; wymordowały 600 tysięcy tubylców (ludobójstwo?)
    1898-1902 – Kuba – Amerykanie podbili hiszpańska Kubę
    1898 – Guam – flota amerykańska i wojsko wymordowały tubylców; Guam do tej pory służy jako baza
    1898 – Nikaragua – zdobycie portu San Juan der Sur
    1899 – Samoa (na Pacyfiku) – bitwa o następstwo tronu
    1901 – Oklahoma – armia rozgromiła bunt Indian Creek
    1901-1914 – Panama – walki o Kanał Panamski
    1903 – Honduras – stłumienie rewolucji przeciwko USA
    1903-04 – Dominikana – stłumienie rewolucji przeciwko USA
    1904-05 – Korea – udział w wojnie rosyjsko-japońskiej
    1906 – Kuba – interwencja w wyborach na Kubie
    1907 – Nikaragua – podbój kraju, tzw. dyplomacja dolarowa; ustanowienie ‚protektoratu’
    1907 – Honduras – okupacja kraju w czasie wojny z Nikaraguą
    1908 – Panama – zbrojna interwencja w czasie elekcji
    1910 – Nikaragua – atak na Bluefields i Corinto
    1911 – Honduras – zbrojna interwencja w wojnie domowej
    1911-41 – Chiny – zbrojna okupacja Chin
    1912 – Kuba – zbrojna interwencja w wojnie domowej wywołanej przez USA
    1912 – Panama – zbrojna interwencja w czasie wyborów
    1912 – Honduras – zbrojna interwencja w ‚obronie interesów USA’
    1912-33 – Nikaragua – zbrojny napad i okupacja kraju
    1913 – Meksyk – zbrojna interwencja w czasie rewolucji
    1914 – Dominikana – walki z rebeliantami o Santo Domingo
    1914-18 Meksyk – mordowanie ‚nacjonalistów’ broniących kraju
    1915 – Teksas – stłumienie rebelii „Plan of San Domingo”
    1916-24 – Dominikana – zbrojna okupacja
    1917-33 – Kuba – militarna okupacja
    1917-18 – Niemcy (I wojna światowa) – wojna z Niemcami
    1918-22 – Rosja – zbrojna interwencja w walkach bolszewickich
    1918-20 – Panama – zbrojna interwencja w czasie i po wyborach
    1919 – Honduras – zbrojna interwencja w czasie kampanii wyborczej
    1919 – Jugosławia – zbrojna pomoc Włochom przeciwko Serbom w Dalmacji
    1920 – Gwatemala; rozbicie związkowców
    1922 – Turcja – mordowanie nacjonalistów w Smyrnie
    1922-27 – Chiny – wojska amerykańskie zaangażowane w rewolucję
    1923 – Meksyk – bombardowanie Calles
    1924-25 – Honduras – wojska USA interweniują w elekcji
    1925 – Panama – wojska USA rozpędzają strajk generalny
    1927-34 – Chiny – militarna okupacja kraju przez wojska USA
    1932 – El Salvador – okręty USA wysłane w czasie powstania Martiego
    1941-45 – udział w II wojnie światowej; bombardowanie Hawajów, Włoch, Niemiec, Japonii
    1945 – Japonia – bombardowanie Hiroszimy i Nagasaki bronią atomową
    1946 – Iran – zagrożenie Iranu bronią atomową
    1946 – Jugosławia – flota USA; zagrożenie bronią atomową
    1947 – Urugwaj – zagrożenie bronią nuklearną: manewry bombowców
    1947-49 – Grecja – zbrojna interwencja w wojnie domowej
    1948 – Niemcy – popisy bronią atomową celem zastraszenia
    1948-49 – Chiny – zagrożenie nuklearne ze strony USA
    1948-54 – Filipiny – wojna przeciwko powstaniu Huka
    1950 – Puerto Rico – krwawe stłumienie powstania o niepodległość w Ponce
    1951-53 – Korea – bombardowanie, artyleria i zagrożenie nuklearną; bazy woskowe są do tej pory
    1953 – Iran – Amerykanie przeprowadzili krwawy zamach stanu na demokrację i wprowadzili na tron szacha
    1954 – Wietnam – oblężenie i bombardowanie; zagrożenie nuklearne
    1954 – Gwatemala – bombardowanie Gwatemali z baz w Nikaragui za karę, że rząd w Gwatemali znacjonalizował firmy USA
    1956 – Inwazja na Egipt; straszenie bronią nuklearną
    1958 – Liban – armia i piechota USA okupują kraj; stłumienie rebelii
    1958 – Irak – straszenie bombą nuklearna; ostrzeżenie przed inwazją w Kuwejcie
    1958 – Wojskowa interwencja w Panamie
    1960-75 – Wietnam – ponad milion ofiar najdłuższej wojny i krwawej okupacji kraju
    1961 – Kuba – nie całkiem udana inwazja USA
    1961 – Niemcy – kryzys z powodu Muru Berlińskiego; stan pogotowia
    1962 – Laos – militarna interwencja w wojnie partyzanckiej
    1962 – Kuba – blokada; kryzys z ZSRR
    1963 – Irak – zamach stanu, zamordowanie prezydenta i sprowadzenie Husajna z wygnania
    1964 – Panama – wojna o Kanał Panamski; mordowanie mieszkańców
    1965 – Indonezja; miliony pomordowanych w zamachu zorganizowanym przez CIA
    1965-66 – Dominikana – wojskowa interwencja w w czasie wyborów
    1966-67 – Gwatemala – interwencja ‚zielonych beretów’ przeciwko powstańcom
    1969-75 – Kambodża – ponad dwa miliony zabitych w czasie bombardowań; głód, nędza i chaos polityczny
    1970 – Oman – inwazja
    1971-73 – Laos – bombardowanie dywanowe kraju
    1973 – Chile – zamach stanu na demokratycznie wybrany rząd Allende
    1975 – Kambodża – bombardowanie kraju
    1976-92 – Angola – mordowanie powstańców
    1980 – Iran – odbicie zakładników w ambasadzie i rebelia
    1981 – Libia – zbombardowanie samolotów libijskich
    1981-92 – El Salvador – wojna z powstańcami
    1981-90 – Nikaragua – wojna z powstańcami (Contras)
    1982-84 – Wojna USA w Libanie
    1983-84 – Wojskowa inwazja w Grenadzie
    1983-89 – Honduras – budowa baz amerykańskich na granicy
    1984 – Iran – zestrzelenie irańskich samolotów nad Zatoką Perską
    1986 – Libia – bombardowanie kraju; zamach na Kadafiego
    1986 – Boliwia – bombardowanie plantacji kokainy
    1987-88 – Iran – USA pomaga Irakowi bombardować Iran
    1989 – Libia – zestrzelenie libijskich samolotów
    1989 – Virgin Islands (Wyspy Dziewicze) – wojskowa interwencja
    1989 – Filipiny – militarna ochrona w czasie puczu
    1989 – Panama – krwawy zamach stanu zorganizowany przez USA
    1990 – Liberia – wojna domowa
    1990-91 – Arabia Saudyjska – interwencja wojskowa (540 000 wojska stacjonującego w Omanie, Katarze, Bahrajn, Izraelu i Emiratach)
    199-91 – Irak – blokada portów i bombardowanie; ponad 200 000 zabitych w czasie inwazji na Irak, poważne zniszczenie armii irackiej
    1991 – Kuwejt – militarna interwencja i powrót królewskiej rodziny na tron
    1991-2003 – Irak; bombardowanie kraju; sankcje ekonomiczne
    1992-94 – Somalia; zbrojna okupacja w czasie wojny domowej
    1992-94 – Jugosławia; NATO blokuje Serbię i Czarnogórę
    1993 – Bośnia – bombardowanie Serbów
    1994 – Haiti – krwawy zamach stanu przeciwko rządom wojskowym (polskie wojsko też brało udział)
    1996-97 – Zair (Kongo) – rewolucja w Kongo
    1997 – Liberia – wojskowa interwencja
    1997 – Albania – wojskowa interwencja
    1998 – Sudan – zbombardowanie fabryki lekarstw
    1998 – Afganistan – ataki na ośrodki treningowe CIA
    1998 – Irak – bombardowanie kraju
    1999 – Jugosławia – NATO bombarduje Serbię i okupuje Kosowo
    2000 – Jemen – bombardowanie Adenu
    2001 – Macedonia – NATO interweniuje w sprawie albańskich rebeliantów
    2001 – Inwazja na Afganistan, która trwa do tej pory
    2002 – Jemen – ataki dronami na ludność cywilną
    2002 – Filipiny – wojna z powstańcami
    2003 – Kolumbia – wojna z powstańcami
    2003-11 – Irak – najazd na Irak, zamordowanie Husajna, zniszczenie kraju, okupacja militarna (160 000 żołnierzy USA)
    2003 – Liberia – walki z powstańcami
    2004-05 – Haiti – zamach stanu na Arystydesa; okupacja wojskowa USA
    2005 – Pakistan – bombardowanie kraju przez USA; ataki dronów
    2006 – Somalia – zamach na islamski rząd
    2008 – Syria – ostrzeliwanie kraju z terenu Iraku
    2008 – Gruzja /Osetia Płd. – kolorowa rewolucja w Gruzji i krwawa prowokacja w Osetii
    2009 – Jemen – regularne bombardowanie kraju przy pomocy Arabii Saudyjskiej
    2011 – Libia – napaść zbrojna na kraj, zbombardowanie wsi i miast; zamordowanie Kadafiego
    2011 – Syria; wojna w Syrii o gazociąg
    2013 – Ukraina – zamach stanu i przygotowanie rewolucji
    2014 – Irak – interwencja zbrojna, rewolucja w kraju i walki powstańcze
    2014 – Syria – bombardowanie kraju przy pomocy ISIS

    Za: http://zygmuntbialas.blog.pl/2016/06/18/z-dziejow-walk-usa-o-demokracje-na-swiecie-zarys/

    A może to właśnie ta WOLNOŚĆ się tak rozrasta?

    @REF

  19. Bryś said

    Panie Dziadziuś – można też przedstawić powstawanie USA w trochę innym świetle, mniej Holywoodzkim.

    Własna propaganda przedstawia Stany Zjednoczone jako najbardziej demokratyczne państwo świata, jako obrońcę praw człowieka i wolności religijnej na całym świecie.

    Najpierw czystki etniczne związane z zajmowaniem nowych obszarów dotknęły rdzennych mieszkańców Ameryki – Indian. Masowo stosowano przez armie amerykańską i białą ludność cywilną przesiedlenia i deportacje, łamanie podpisanych umów, pacyfikacje, wywoływanie epidemii chorób zakaźnych, głównie odry (co stanowiło pierwsze masowe zastosowanie broni biologicznej), mordowanie całych plemion. Przedstawię kilka przykładów. W 1830 Jackson wydaje Indian Removal Act nakazujący wypędzenie Indian mieszkających na zachód od Missisipi. W 1832 dochodzi do masakry kobiet i dzieci nad rzeką Bod Axe. 22 listopada 1864 roku zostaje dokonana masakra w wioskach Cheyenów doliny Shenandoah i otrucia Indian zaproszonych do fortu Jones. W 1851 zostaje zbudowany obóz koncentracyjny dla Indian w Crown Creek w Dakocie. W latach 1850-90 w samej tylko Kalifornii władze wydały milion dolarów na premie za skalpy zamordowanych Indian płacąc od 50 centów do 5 dolarów za jeden indiański skalp. Ocenia się liczbę zabitych lub zamordowanych Indian w ramach kolonizacji kontynentu na 8-13 milionów.

    Bunt handlarzy i baronowie rabusie

    Powstanie Stanów Zjednoczonych jako państwa wynikło z buntu handlarzy niezadowolonych z nakładania coraz to nowych ceł i podatków oraz ograniczania produkcji przemysłowej kolonii przez Anglię. W 1699 Londyn wydał Woolen Act ograniczający produkcję wełny, w 1732 Hat Act ograniczający produkcję kapeluszy, w 1733 Melasses Act ograniczający produkcję rumu, w 1750 Iron Act ograniczający produkcję stali. W 1765 roku król angielski wprowadził podatek stemplowy (Stamp Act) od książek, prasy, polis ubezpieczeniowych i kart do gry. 26 czerwca 1767 roku kanclerz skarbu Anglii Townshend wprowadził American Import Diutes Act czyli cła od towarów importowanych do kolonii. Amerykanów przede wszystkich obchodzą ich pieniądze. Nastąpił więc wybuch niezadowolenia szczególnie u zamożnych kupców, który rozszerzył się i doprowadził do uniezależnienia Stanów Zjednoczonych. Ogłoszona przez Kongres USA Deklaracja Niepodległości przyznawała bierne i czynne prawo wyborcze tylko kilku procentom ludności białej posiadającej majątki ziemskie, odsuwając szerokie masy społeczne od wpływu na władzę. Oczywiście praw wyborczych nie posiadali Indianie, Murzyni i inni kolorowi traktowani przez białych protestantów jako podludzie. Stany Zjednoczone jako ostatni kraj cywilizacji zachodniej zniósł niewolnictwo w 1862 roku na terenie Stanów Południowych (którego celem było osłabienie gospodarki i potencjału zbrojnego Południa w trakcie Wojny Secesyjnej, a nie jakakolwiek chęć zmiany losu niewolników). W 1866 Murzynom urodzonym na terenie USA przyznano prawo obywatelstwa, ale jeszcze przez 2 pokolenia bez praw wyborczych. W Europie na kontynencie niewolnictwo zanikło w średniowieczu, zaś konserwatywna Wielka Brytania zniosła je w 1833. Warto nadmienić, że przywóz niewolników do Ameryki rozpoczęli w 1619 Anglicy, Amerykanie kontynuowali, powodując rozkwit tego interesu. Z Afryki porwano co najmniej 60 milionów tubylców w celu ich przewiezienia do USA. Do Stanów Zjednoczonych dotarło tylko około 4 milionów Murzynów, reszta zmarła z powodu nieludzkich warunków w podróży. Handel niewolnikami w USA trwał do 1860 roku popierany przez elity władzy, zaś np. do 1850 roku istniał w Waszyngtonie targ niewolników.

    W trakcie Wojny Secesyjnej 1861-65) doszło do starcia w walce o władzę nad państwem dwóch elit finansowych Stanów Zjednoczonych tzn. elity właścicieli ziemskich Południa i właścicieli tzw. Robber barons rozwijającego się w sposób rabunkowy i bandycki przemysłu z Północy. Starcie to wygrał oczywiście silniejszy, który zastosował taktykę wojny totalnej: taktykę spalonej ziemi, taktykę blokady dostaw i pokonania głodem. Przemysłowa Północ umiała liczyć pieniądze i nie chciała, za wszelką cenę, dopuścić do utraty wspaniałego rynku zbytu jakim było rolnicze Południe. 4 marca 1861 Lincoln w przemówieniu do narodu oświadczył, że nie będzie mieszał się do problemów niewolnictwa oraz że Unia jest nierozwiązywalna. Mimo zgodności 7 stanów do pokojowego jej opuszczenia Lincoln rozpoczął działania dyktatorskie, bez pytania Kongresu o zgodę nakazał blokadę portów morskich Południa i ogłosił mobilizację, co spowodowało decyzję 4 kolejnych stanów o wystąpieniu z Unii. „Dać odczuć ciężar wojny”

    Blokada morska Południa odcięła dostawy żywności i uzbrojenia, powodując masowy głód u Konfederatów. Północ świetnie uzbrojona przez własny przemysł rozpoczęła wojnę totalną. Wojska Unii niszczyły wszystko na swojej drodze: pola uprawne, domostwa, fabryki, tory kolejowe, mosty, paliły miasta i wypędzały ich mieszkańców. Generał Sherman powiedział: „Walczymy nie tylko z wrogą armią, lecz i z wrogim nam narodem i musimy wszystkim – młodym i starym, bogatym i biednym – dać odczuć ciężar wojny” (Te same treści wypowiedział Hitler w momencie ataku na Polskę, rozpoczynając II wojnę światową). Sherman wydał rozkaz wypędzenia z Atlanty wszystkich mieszkańców, łącznie z rannymi i chorymi oraz spalenia miasta. Pod jego osobistym nadzorem w ramach prowadzonych dewastacji Georgii żołnierze Unii rozgrzane do czerwoności szyny kolejowe okręcali o stojące w pobliżu drzewa.

    Wojna totalna prowadzona przez Unię polegała również na krwawych, strategicznie bezsensownych ofensywach. Generał Grant w ciągu godziny potrafił w ten sposób pod Cold Harbor wysłać na śmierć 12 tysięcy swoich żołnierzy. Łącznie w trakcie tej wojny zginęło 617 tysięcy 528 osób w tym żołnierzy 204 tysiące bezpośrednio w walkach, liczba rannych wynosiła 375 tysięcy.

    Doświadczenia, szczególnie taktyka otaczania dużych obszarów i odcinania dostaw (tzw. taktyka anakondy) zdobyte w trakcie Wojny Secesyjnej posłużyły w następnych prowadzonych do tej pory interwencjach wojskowych USA oraz pokazały światu jak postępuje się z separatystami.

    Cofając się nieco do 1819 Teksas wyrywa się spod zwierzchnictwa hiszpańskiego i jako niezależny stan przyłącza się do Meksyku. W 1830 rząd meksykański znosi w Teksasie niewolnictwo. W 1835 roku amerykanie zdobywają meksykański fort Anahuac, a w 1845 dokonują ostatecznej aneksji, mimo że ludność amerykańska stanowiła mniejszość. Wraz z aneksją Teksasu następuje ponowne przywrócenie niewolnictwa, oraz podział ówczesnego Teksasu na 5 mniejszych (obecnych) stanów. W 1846 Amerykanie rozpoczęli wojnę z Meksykiem. Celem sprowokowania oddziały generała Taylora wkraczają na sporne tereny na południe od Teksasu, następnie maszerują do rzeki Rio Grande. Po jak zwykle przeprowadzonej kampanii oszczerstw w stylu obecnych tj. obrony praw człowieka USA wypowiada 13 maja 1846 wojnę. W wyniku znacznej przewagi liczebnej i lepszego uzbrojenia gangsterski napad się udaje, armia amerykańska pokonuje Meksyk. Na mocy pokoju w Quadelupe Hidalgo z 1848 Meksyk utracił połowę swojego terytorium, a Amerykanie zyskali obszar dzisiejszych stanów: Teksas, Arizona, Kalifornia, Nevada, Utah oraz części Nowego Meksyku, Kansas, Kolorado i Wyoming. O bezczelności, zaborczości i niepohamowanej żądzy rabunku Amerykanów może świadczyć fakt, że w momencie rozpoczęcia wojny ludność amerykańska stanowiła znikomą mniejszość na tych terenach. Przykładowo w Kalifornii w 1846 roku mieszkało 500 Amerykanów, 10 tysięcy Meksykanów i 24 tysiące Indian. Podstawowym motorem dokonania tej grabieży, prowadzonej mimo rozpaczliwej obrony jej mieszkańców była chęć zdobycia: bogatych złoża złota (odkrytych w 1842 roku nad zatoką San Francisco) oraz zyskownych plantacji bawełny stanu Teksas (bawełna była wtedy towarem strategicznym dla całej Europy).

    W polityce wewnętrznej występowały liczne dramatyczne wydarzenia. Początkowo były to bunty eksploatowanych do granic wytrzymałości niewolników i Indian. Ważniejsze powstania niewolników to: 1712 New York City, 1739 i 1822 Karolina Południowa, 1859 Wirginia – powstanie Johna Brown’a. Wraz z zanikiem niewolnictwa, rozwojem przemysłu i koncentrację własności rolnej i przemysłowej w rękach wąskich elit wybuchy niezadowolenia społecznego były związane z pracownikami najemnymi. Wraz ze wzrostem wypracowanych dochodów następuje ogromne rozwarstwienie w proporcjach jego podziału pomiędzy właścicieli i robotników przemysłowych. Około 600 tysięcy zamożnych Amerykanów posiadało więcej niż pozostałe 62 miliony. W latach prezydentury Granta (1869-1877) w wyniku upadku banku Jay Cooke & Co., panoszącej się korupcji, opanowania wymiaru sprawiedliwości oraz władz obu partii politycznych przez przedstawicieli oligarchii finansowej rozpoczął się kryzys. W 1877 wojsko tłumi strajki kolejarzy w Wirginii. W 1894 roku strajkuje 750 tysięcy robotników z powodu obniżenia zarobków. W Chicago wojsko federalne toczy walki ze strajkującymi m.in. na terenie wystawy światowej. Wielkie strajki trwają do 1905 roku, naliczono ich około 25 tysięcy. W tym czasie upadło około 600 banków, 15 tysięcy firm. Jednocześnie powstają coraz większe bogate korporacje o charakterze monopoli takie jak Standard Oil Trust, Ford Motor Company czy United Fruits Company, o coraz większym wpływie na władze. Jeden z tzw. Baronów rabusiów (tak ich określano) właściciel Standard Oil John D. Rockefeller oskarżony i zagrożony sprawą sądową doprowadził do dymisji dwóch ministrów sprawiedliwości aż wycofano zarzuty. Prawo Stanów Zjednoczonych w tym okresie jest wyraźnie po stronie pracodawców, prawa pracowników w tym prawa tworzenia związków zawodowych są wyraźnie ograniczone. Sytuacja panująca na budowach wielkich przedsięwzięć takich jak budowa linii kolejowej do Kansas przypomina Związek Radziecki i czasy Stalina. W trakcie tej budowy większość z 40 tysięcy Murzyńskich robotników ginie z powodu ciężkich warunków i wypadków przy pracy, podobnie jak w przypadku budowy przez zesłanych do łagrów Kanału Białomorskiego w ZSRR.

    Za: http://www.innyswiat.most.org.pl/11/usa.htm

  20. maasteer said

    Kurde, cała ta zawierucha została zapewne zainicjowana przez rosyjskiego agenta Trampka, który dodatkowo nakłada sankcje na Rosję, żeby … się uwiarygodnić.

    ps
    A Zacharowa …. wrr 🙂

  21. Boydar said

    Sensowne, Panie Maasteer; tylko po co mu się uwiarygadniać ? Na jaką okoliczność ?

  22. maasteer said

    No przed tymi co chcą go zdjąć ze stołka – tak mi się wydaje.

  23. Boydar said

    Uwiarygadniać to się można np. przed niezdecydowanymi w ocenie wyborcami. Ale nie przed przypartą do ściany mafią. Oni nie oczekują argumentów, tylko informacji że już nie żyje. Tak mi się wydaje 🙂

  24. maasteer said

    Wyborcami? Może i tak. On przecież wie (tak jak i my w Gajówce), że te całe wybory to lipa – swój cyrk – swoje małpy. Mafia rozdaje karty. Ale jak coś zrobi przeciw ruskim to jeszcze chwile pożyje. Może chce odciągnąć w czasie los Kennedy’ego – chociaż i tak nigdy nawet nie zbliży się do jego poziomu.

  25. maasteer said

    ps jutro wybieram się na Lubelszczyznę – do Chełma, na imprezkę rodzinną 🙂

  26. Boydar said

    Zdrówka !

  27. maasteer said

    Dzięki! Może kiedyś razem się przyjdzie spotkać? Było by o czym podysputować ;…

  28. Boydar said

    Ja już dawno nie jestem skłonny do żadnych dyskusi 🙂

    Ale, kto wie, tylko krowa nie zmienia poglądów …

  29. Peryskop said

    Panie Bryś, dzięki za „democracy report”.

    Maria Zacharowa nie docenia sprytu kolegów 🙂
    Wraz z wizą dostałem z ambasady ZAKLEJONĄ kopertę z poleceniem przekazania jej urzędnikowi immigration przy wlocie do USA. Ponieważ paszport i kopertę doręczyła mi „pani od wiz”, to na jej oczach – i ku jej przerażeniu – rozdarłem kopertę wyjaśniając jej, że nie jestem kurierem niewiadomoczego.

    W kopercie było tylko xero wizy i mojego wniosku wizowego.
    A immigration nawet nie spytał czemu oddaję kopertę otwartą.

    W końcu to też jest rodzaj testowania. Obustronnego 🙂

    A co do ludzi Hilarii „odpracowujących zaciągnięte na wybory „socjalne kredyty” i robiących nowe stawki na zero w przededniu rozpoczynającego się cyklu wyborczego” – to kojarzy się robieniem uzależnionych od hazardu w konia przez extra potrójne „zero” w formie „Patriotic American Eagle”.

    François Blanc – francuski biznesmen wraz z bratem bliźniakiem Louisem, politykiem i historykiem, po inwestycjach w cyrki i hazard – w 1842 roku zostali znęceni do przeniesienia się do Bad Homburg koło Frankfurtu, gdzie wprowadzili innowacyjną ruletkę z pojedynczym zerem, bo ówczesny paryski standard kręcił ludzi dodatkową kieszonką „00”. Biznes chwycił, a dla wygody strzyżonych jeleni i sarenek bracia założyli im w kurorcie Bad Homburg także Spielbank.

    François Blanc w roku 1863 przejął też na 50 lat 87% akcji Le Grand Casino w Monako. Całościowo – z pobudowaniem linii kolejowej do Francji, sieci hoteli i exkluzywnych sklepów. W tym celu stworzył firmę Societe des Bains de Mer et du Cercle des Etrangers z kapitałem 15 milionów franków. Wśród prominentnych inwestorów był m.in. Biskup Monaco Charles-Bonaventure-François Theuret oraz wówczas 53-letni Kardynał Vincenzo Gioacchino Raffaele Luigi Pecci – przyszły Papież Leon XIII od 20.02.1878 do śmierci 20.07.1903.

    Na czym polega uczciwy hazard ruletkowy ukazują fakty :

    1) już w roku 1869 Suwerenny Xiążę zniósł podatek od dochodu dla rezydentów – obecnie z wyjątkiem obywateli Francji, ale More than 2,000 Britons who live in the tax haven of Monaco are costing the UK economy £1billion a year in lost revenue;

    2) wnuk François Blanc’a książę Léon Radziwiłł Loche (1880-1927) był administratorem tego kasyna, lecz po roku zmarł nagle [46] 2.03.1927 z mrocznych, typowych tam „powodów naturalnych”;

    3) rezydenci Xięstwa Monaco nie mają wstępu do Casino !

    4) suma liczb na dysku ruletki (0 ÷ 36) wynosi exactly 666;

    5) Wojciech Janowski (ur. 1949 w Warszawie) karierę w Monco zaczął od dyrektora w Monte-Carlo SBM = Société des Bains de Mer : luxury hotels and restaurants, casinos, wellness and spas, shows, lounge bars etc. Potem przeskoczył na Konsula Honorowego RP, a skończył od 2014 w więzieniu po udanym ustawieniu spisku na życie swej 77-letniej teściowej Hélène Pastor wartej netto ca $2,5 mld;

    6) The house average or house edge or house advantage
    (also called the expected value) is the amount the player loses relative for any bet made, on average.

    If a player bets on a single number in the American game there is a probability of 1⁄38 that the player wins 35 times the bet, and a 37⁄38 chance that the player loses his bet. The expected value is:
    −1 × 37⁄38 + 35 × 1⁄38 = −0.0526 (5.26% house edge)

    For European roulette, a single number wins 1⁄37 and loses 36⁄37:
    −1 × 36⁄37 + 35 × 1⁄37 = −0.0270 (2.70% house edge)

    https://www.onlineroulette.com/history/
    America Takes The Roulette Lead
    As Europeans flocked to the casinos of Europe – and in particular, Monte Carlo – to gamble their lives away at the roulette tables, the game was beginning to become popular in the New World.
    French immigrants to America set up a gambling haven in New Orleans in Louisiana, with a game that was very different to the version played in Monte Carlo and Paris.
    An early American Roulette wheel used in New Orleans featured just 28 numbers, plus a single AND double zero.
    The birth of the American Roulette wheel had arrived.
    As well as the extra 0 and 00 slots, the American table featured a patriotic American eagle slot, which in effect was an extra slot for the house. The days of the American eagle slot were numbered, however, when players discovered it gave the house a whopping 12.9% edge.

    Statystyczne zyski kasyna przy różnych ruletkach :

    2.70% 36 + „0” (obecnie standard w Europie)

    5.26% 36 + „0” + „00” (obecnie *standard w **USA)

    12.9% 28 + „0” + „00” + American Eagle” (USA shame)

    Hańba wielka, bo krętacze nie tylko dodali tam „000” pod „patriotyczną” przykrywką, ale do tego zmniejszyli taflę z 36 numerów do 28. Lecz przez ostry bunt klienteli zostali zmuszeni do zniszczenia orłowych dysków, że dziś trudno znaleźć ich ślad, nawet na fotografii.

    * są stany w których ten *standard jest zdelegalizowany
    ** pewne extra przywileje mają Indianie w rezerwatach

    UWAGA na za-atlantyckie „orły” i na ich ”patrioty” atrapy.

    UWAGA też na wiki
    qrwiki.pl dały czadu pisząc jakoby bracia Blanc „dołożyli 0 do ruletki Pascala by zwiększyć szanse wygrania domu (kasyna)”” podczas gdy oni z dysku ruletki „paryskiej” odjęli „podwójne zero” aby zmniejszając dochody kasyna – przywabić więcej graczy i per saldo zwiększyć zyski w Bad Homburg, a potem też w Monte Carlo, itp.

Sorry, the comment form is closed at this time.