Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Koty i psy ponoszą winę za globalne ocieplenie, twierdzą naukowcy

Posted by Marucha w dniu 2017-08-05 (sobota)

Badacze twierdzą, że spożycie mięsa ma znaczący wpływ na emisję dwutlenku węgla. Naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Los Angeles doszli do wniosku, że przez jedzenie mięsa, psy i koty przyczyniają się do powstania około 64 milionów ton dwutlenku węgla rocznie, co wpływa na klimat porównywalnie do rocznego przejazdu 13,6 mln samochodów.

W ogóle, jak mówią eksperci, koty i psy są odpowiedzialne za 25-30% szkód dla środowiska, odnosząc to do funkcjonowania i oddziaływania amerykańskiego przemysłu na naszą planetę w skali roku. Domowe zwierzęta Ameryki produkują rocznie ok. 5,1 mln ton odchodów, co również przynosi znaczne szkody dla otoczenia.

Naukowcy obliczyli, że 163 milionów psów i kotów zużywa do 20% żywności swoich właścicieli, tj. około 321 milionów Amerykanów. Specjaliści nie zalecają pozbywania się zwierząt, ale chcą wykazać, że mają one swój znaczny udział w zanieczyszczeniu planety.

Gregory Okin, jeden z autorów badania sugeruje, aby wprowadzać swoim zwierzętom dietę wegetariańską, choć wie, że nie służy to ich zdrowiu.

Jednak wielu lekarzy weterynarii ostrzega przed karmieniem psów i kotami jedzeniem czysto roślinnym. Koty są szczególnie podatne na problemy z sercem i wzrokiem, jeśli nie dostają wystarczającej ilości określonego aminokwasu zwanego tauryną znalezionego w mięsie (np. w tuszkach mysich jej stężenie wynosi aż 0,7%).

http://zmianynaziemi.pl

Koty i psy dostarczają ludziom radości i pozytywnie wpływają na zdrowie swych właścicieli – co różni ich od naukowych prostytutek, którzy pierdzeniem w stołki zatruwają ziemską atmosferę i umysły prostaczków.
Admin

komentarze 32 to “Koty i psy ponoszą winę za globalne ocieplenie, twierdzą naukowcy”

  1. antyjuda said

    A ile szkody światu przynosi żydochazarskie, syjonistyczne ścierwo? Trudno o drugi taki kataklizm. Zwierzęta są święte w porównaniu z żydowskim bydłem.

  2. Boydar said

    Nie jestem jakimś szczególnym estetą, ale uważam że prof. Okin znacznie okazalej prezentowałby się siedząc wygodnie na zastruganym palu niż za jakąś obsraną przez psy katedrą Department of Geography University of California

  3. Archer said

    Ameryki „uczeni” nie odkryli. Już prorok Mahomet ponad 1400 lat temu w swojej świętej księdze Koranie stwierdził że psy są zwierzętami nieczystymi, po tym, jak jakiś pies ugryzł Mahometa w łydkę. Koty w średniowieczu też miały złą sławę i były uważane za wcielenie zła.

  4. emjot said

    pewnie ci naukowcy z uniwersytetu to żydzi – a ci znani są z wrodzonego, etnicznego wstrętu do wszystkich nie-żydów… – PILNUJMY NASZYCH ZWIERZĄT!

  5. I dlatego koty w piwnicach kamienicy St Noakowskiego 12 byly trute bo wydzielaly dwutlenek-i zakaz karmienia golebi -bo sie nowa posadzka pobrudzi

  6. Pinxit said

    Patrzcie panstwo jak to naukowcom co chwile cos nowego wychodzi w badaniach.
    Jeszcze niedawno administracja Obamy opowiadala, ze najwiekszym szkodnikiem naszej planety jest .. krowi zadek bo powoduje straszliwa emisje dwtulenku. A przeciez krowy nie jedza miesa.
    Corka naszych znajomych jest w USA (Waszyngton DC) prawnikiem od srodowiska, (environmental lawyer) I jezdzi po swiecie na rozne konferencje i konwektykle.
    Opowiadala nam, ze prowadzili takie szkolenia w Afryce: radzili hodowcom bydla, zeby pozabijali wszystkie krowy bo zatruwaja atmosfere bardziej niz wszystkie bomby uranowe, fosforowe i takie zwykle.. trotylowe.
    A w zamian, rzad USA w ramach rekompensaty sprzedawac bedzie farmerom afrykanskim gotowe produkty zywnosciowe w puszkach ,… po obnizonej cenie.

    Ja nie zartuje, bo bylo o tym troche publicznej dyskusji… ale tylko troche.

  7. Dziadzius said

    A ja ‚durak’ zawsze myslalem [ i to wedlug tych samych amerykanskich uczonych] ze to krowy, slonie i nietoperze wydaja swoim pierdzeniem ( czyscie nie slyszeli jak nietoperz bolesnie piszczy jak pierdzi i to jeszce ile razy przez noc ) ponad 800 miljonow ton metanu rocznie do naszej atmosfery- co oczywiscie powoduje „global worming” [ jak to sobie sami ci amerykanscy uczeni udowodnili i to z 93% pewnoscia] i to ocieplenie powoduje ze ( szczegolnie) na Syberii [ znowu cholerna wina Putina] te przed-wiekowe bagna i torfowiska tak sie szybko ocieplaja ze podskorne zloza metanu samodzielne wybuchaja i dodaja do naszej atmosfery ponad TRYLJON ton metanu — no i oczywiscie ATMOSFERYCZNIE CZYSCI i zawsze czujni amerykanie [ ktorym jakis iwrejski bozyna dal prawo do obrony naszej atmosfery i swiata ( tak jak w Afganistanie – Iraku- Syrii i gdzie nie popadlo) podjeli ta do nie podwazenia decyzje nadania ekonomicznych sankcji na Rosje – wierzac ze wedlug [amerykanskich uczonych] Rosyjanie z zimna pomra to bagna dalej zamarna i bedzie na swiecie spokoj.
    Co by „taja naszaja kaltura” byla bez amerykanskich uczonych – Boze daj to kiedys i za niedlugo sprobowac.

  8. kot said

    Pani Hanno, jeśli się rozchodzi o TEN słynny budynek, to chyba Pani miała na mysli Noakowskiego 16, a nie 12. Tam mieszkał Kusociński i chyba do dziś jest jeszcze wmurowana tablica. A teraz HGW wykupiła całą posesję na nazwisko męża. To są moje rewiry. Znam tam każde pęknięcie w płytkach chodnikowych. Pod Dwunastką mieszkała taka jedna Hania, której byłem cichym (bardzo cichym) wielbicielem. Pod szesnastką jest jedna z najlepszych w Stolicy cukierni Dybalskiego (Dybowskiego?), a w podwórzu-studni biblioteka-kawiarnia z miejscami leżącymi. Pod dwunastką natomiast jest kwiaciarnia, a tam w suterynie, gdzie Sułkowski miał warsztat szewski, teraz arabusy sprzedają kebeby studenciokom Polibudy. Pod czternastką jest miły sklepik ogólnospożywczy (był od zawsze, ale teraz prywatny) oraz wietnamska knajpka w miejscu dawnego sklepu z chabaniną. Prawdopodobnie z uwagi na te dwie placówki gastronomiczne (arabusów i Wietnamców) nie ma problemu z dzikimi kotami a i szczury jakoś znikły. Ale tak poważniej podchodząc do zagadnienia, przy Noakowszczaku, Lwowskiej, Śniadeckich, a trochę i na Koszykowej ciągnie się kompleks przepięknych secesyjnych kamienic, ktore Miasto sukcesywnie odrestaurowuje. Warto się tam przejść z kamerą (uwaga na pieski, bo właściciele nie zawsze mają we zwyczaju nosić ze sobą plastikowych torebek).

    A może to Pani jest ta Hania… Ale chyba raczej nie, bo miejscowy nigdy nie pomyliłby słynnej szesnastki z równie słynną dwunastką.

    Ot, na wspomnienia się staremu zebrało…

  9. kot said

    Panie Dziadziuś, strzelił Pan kapitalną literówke. Niech Pan się przyzna że celowo. Global worming można przetłumaczyć jako globalne zarobaczenie. Ocieplenie to bedzie warming.

    Rozchmurzył mnie Pan na wieczór. Pozdr. z Midwestu.

  10. kot said

    Sko ro juz nastrój weselszy, to opowiem jedną historię, apropo, rodem z Indii. Otóż kilka lat temu nazad w Indiach naukowcy udoskonalili maszynę do pomiaru ilości i składu gazów wydzielanych przez święte krowy. Ocenia się bowiem, że hinduskie bydlaki wydzielają do atmosfery 11 milionów ton gazów rocznie. Maszyna analityczna składała się z małego analizatora (rodzaju chromatografu jak tuszę, nomen omen gazowego), rejestratora i czujnika w postaci rurki umieszczonej w krowiej…. jakby tu powiedzieć. Mniejsza z tym. Ulepszenie polegało na przytroczeniu owego chromatografu do krowiego grzbietu. Poprzednio naukowiec musiał przez cały dzień chodzić krok w krok za krową i nosić za nią całą aparaturę. (chciałbym to widzieć).

  11. Cyborg said

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Byd%C5%82o
    Pogłowie bydła (bydło domowe i bawoły) na świecie w 2009 oszacowano na ponad 1,5 mld sztuk[2]. Według danych FAO z 2010[3], głównymi producentami są Indie – 321 mln, Brazylia – 211 mln, Chiny – 107 mln i Stany Zjednoczone – 94 mln. Zwierzęta gospodarskie mniejsze od bydła są nazywane trzodą.
    ..
    W Brazylii dzisiaj krowów jest ponad 300 milionów.

    Kocie, Globalne Ocipienie tez dobrze brzmi.
    Made by Cyborg

  12. Zbyszko said

    I taki jest poziom tzw światowej nauki… którą nam wichrzyciele (za Gierka) stawiali za wzór, wprawiając nas Polaków w niczym nieuzasadnione kompleksy

  13. Zbyszko said

    A tu kolejny dowód na to że ta tzw światowa nauka jest nauką nie tyle idiotyzmów, co zbrodni, szaleństwa, bestialstwa itd, itp.

  14. Dziadzius said

    @9,Kot said,
    Panie Kot, chetnie bym przyjal to spostrzerzenie bledu jako moj wymysl dowcipu o „zrobaczeniu” ale niestety winuje „Spell check”– wiec technicznie ja tego nie zrobilem ale faktycznie to przeoczylem ten blad i jestem „happy” ze rozchmurzylem wieczor.
    HaHa
    😉

  15. Joe said

    A obliczyl ktos ile wydzielaja CO2 ludzie w wyniku ich ok. 50% miesnej diety? Zaraz sie okaze, ze wulkany+ istoty zywe bija na leb emisja CO2 przemysl.

  16. Czesiek said

    A ja słyszałem, że podobno żydowski kał jest silnie radioaktywny – gdzie żyd nasra, tam za chwilę wszystko jest napromieniowane i przeżarte jak przez rdzę.

  17. witek said

    O ile wiem Pan marucha ma doświadczenie, więc ja z pytaniem
    – jak ogarnąć dorosłego pieska wobec małego kotka?
    Piesek dostaje delirki na jego widok, co robić?

  18. kot said

    Zabrać kotka od pieska. Żeby nie było jak pis z kodem.

  19. witek said

    eee..tam…
    pis z kodem to teatr dla dzieci.
    Bajka o złym wilku i dobrym kapturku 🙂

  20. anonim said

    na ekologika – Jan Kochanowski: Fraszki

    Kocie Co2 pomierzył i samochodów morze,. Wie, jako wstają i zachodzą zorze;. Wiatrom rozumie, praktykuje komu,. A sam nie widzi, że ma kurwę w domu

  21. Boydar said

    Widzi, tylko co ma począć, uwzględniając dotychczasowe osiągnięcia na tym polu. To trzeba charakternego, mało takich, a prawie wcale.

  22. kot said

    Jak mój Pikuś odszedł do Krainy Wietrznych Lowów to w okolicy pojawiły się półdzikie koty.

    (wilk jest zawsze dobry, Czerwony Kapturek przeważnie, ale niekoniecznie)

    http://www.saipko.fora.pl/opowiadania,11/prawda-o-czerwonym-kapturku,190.html

  23. Marucha said

    Re 17:
    Współmieszkanie psa z kotem różni się od przypadku do przypadku i trudno podać ogólne reguły.
    Ale niech Pan spróbuje przeczytać:
    http://zyciezpsem.pl/jak-przyzwyczaic-psa-do-kota/
    http://psy-pies.com/artykul/jak-przyzwyczaic-psa-do-kota,1670.html
    https://zapytaj.onet.pl/Category/010,017/2,24942540,JAK_PRZYZWYCZAIC_DOROSLEGO_PSA_DO_MALEGO_KOTKA.html
    https://tipy.interia.pl/artykul_4681,jak-przyzwyczaic-kota-do-psa.html

    Gdy sytuacja jest taka, że w domu jest dorosły kot i przybywa mały szczeniaczek, sytuacja jest dużo prostsza. Kot dominuje i rządzi. Piesek się do tego przyzwyczaja i uznaje zwierzchnictwo kota. Nawet gdy urośnie,

  24. Tego Pan Marucha już jajogłowym nie odpuści.

  25. Isreal said

    …i Gajowy M.

  26. Marucha said

    Re 24, 25:
    Nie pastwiłem się nad nad artykułem ani nad „naukowcami”. Jego treść jest tak durna, że trudno by ją było jeszcze bardziej ośmieszyć najzjadliwszymi komentarzami.
    Na bredniach pisanych w duchu ocieplenia klimatycznego najłatwiej się wybić w żydowskich mediach.

  27. Majster said

    Proponuję, żeby wszyscy wyznawcy globalnego ocieplenia przestali jeść mięso. A jeśli nie mogą, to niech zjadają siebie wzajemnie, będzie mniej idiotów.

  28. Cyborg said

    17. Witek : Koty i psy… mam 3 koty i 2 psy w domu i jest spokój, harmonia i szacunek. Wiadomo, Alfa to zona, Alfa’ to ja, a reszta stada ma nas sluchac… jeden z psowów to „pitybull”* co by psy sasiadów jeden po drugim pozagryzal, albo po kilka na raz, ale w domowym stadzie ma swoje miejsce i szanuje innych.

    Cierpliwosc, stanowczosc, wyobraznia, ostroznosc i da sie towarzystow pogodzic ze soba. A jak nie, to jest miotla. 😉

    * pitybull – bo mu do pitbula zabraklo, ale dalej próbuje. :-)))))

  29. kot said

    W wielu domach nie ma psów, kotów ani papug ale też nie ma spokoju, harmonii ani szacunku.

    A lokatorka znajomej mojej Ślubnej miała siedem pitbuli (bez y) i jak tam u niej byłem to mnie zalizały prawie na smierdź. Kto powiedział że pitbule gryzą? Wszystko zależy od alfy. Musi byc dwunożna.,

  30. Cyborg said

    Panie Kocie, ten mój pitybull ma psueodnim Pieskot… bo wyglada jak pies a spalby w fotelu caly czas, jak kot 😉 nawet usiluje mruczec, co daja dosc zabawne efekty.
    Co do alfy to dokladnie.

  31. NyndrO said

    Z psami nałókowcy mogę se dać radę. No z kotami raczy nie.

  32. Isia said

    … (29) Pan Kot …

    … a ja wczoraj byłam gościem w domu, w którym gospodarze trzymają amstaffa … rasa powszechnie uznawana za niebezpieczną … psisko wylizało mi stopy, potem chciało się bawić …

Sorry, the comment form is closed at this time.