Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Hanna Gronkiewcz-Waltz gnębi biednych Warszawiaków. Straż Miejska dostała specjalne polecenia!

Posted by Marucha w dniu 2017-08-09 (środa)

HGW i babcia od bułek

W Warszawie rozpoczęła się akcja kontroli najpopularniejszych miejsc handlu – to efekt rozporządzenia ze stołecznego ratusza, zgodnie z którym każdy stragan musi mieć odpowiednie zezwolenie od miasta.

Kogo ścigają strażnicy? Najbiedniejszych warszawiaków i osoby przyjeżdżające na handel do stolicy.

Kontrole wzmożone są w wakacje dlatego, że pojawia się wówczas więcej tymczasowych sprzedawców, ze względu na sprzyjającą pogodę i łatwiej zarobić wlepiając mandat.

W wakacje pojawia się także więcej handlujących w związku ze zbiorami owoców i warzyw. Strażnicy tłumaczą się, że wykonują jedynie swoją pracę, a kontrole zostały zlecone przez miasto.

Za „nielegalną” pracę można zarobić do 500 złotych mandatu, grzywna do 5000 złotych i zarekwirowanie towaru. Zazwyczaj, w przypadku pierwszego ukarania są to niższe kary, jak np. 200 złotych dla „Babci od bułek”, której sprawa zyskała rozgłos pod koniec ubiegłego roku.

Przypomnijmy, że na tzw. „patelni” obejmującej obszar w okolicach metra Centrum i dworców Warszawa Śródmieście i Warszawa Centralna, kobieta rozstawiła swój stolik, na którym ułożone były kanapki domowej roboty i słodkie bułki.

Tuż obok niej, na blacie nieczynnego kiosku Straż Miejska wypisywała mandat. Na pytanie, czy to ona dostała mandat, odpowiedziała ze smutną miną i łzami w oczach „tak…200 złotych”. Okazało się, że p. Anna miała guza przy przysadce mózgowej i jest po chemioterapii i trepanacji czaszki, miewa zawroty głowy i traci równowagę. Nie ma innej możliwości pracy, więc sprzedaje bułki i drożdżówki zarabiając na tym kilkanaście złotych dziennie.

Kobieta przez wiele lat odprowadzała składkę na ZUS, ale kiedy poważnie zachorowała instytucja ta odmówiła jej wypłaty renty. Na szczęście cała historia zakończyła się dobrze. Pan Konrad Sajkowski zorganizował zbiórkę pieniędzy na spłatę długów Pani Anny, a Internauci wykazali się nie lada hojnością.

To często właśnie w takich ludzi uderzają decyzje urzędników, które zwiększają koszty produktów i utrudniają ludziom życie. Partia Wolność jest za wprowadzeniem całkowitego wolnego rynku. Wierzymy, że to właśnie on ma weryfikować jakość i cenę sprzedawanych towarów, a więc i byt sprzedawców takich, jak Pani Anna – komentuje Adrian Źródlak z „Młodych dla Wolności”.

I podaje przykład, w której takie rozwiązanie przyniesie pozytywne efekty: kobieta na emeryturze będzie chciała sobie dorobić. Ma znajomego piekarza, u którego kupi bułki; gdzie indziej kupi szynkę/ser, warzywa ma ze swojego ogródka. Z tego zrobi pyszne kanapki, zapakuje w folię i poprosi wnuczka, aby pomógł jej ustawić stragan. Sprzeda to nawet z małym zyskiem, ale będzie się cieszyła, że sprzedała ludziom naprawdę dobre kanapki, zamiast siedzieć w domu wpatrzoną w telewizor.

Źródła: warszawawpigulce.pl/ fb.com/zrodlak.a/ wolnosc24.pl
http://wolnosc24.pl

To już milicja za PRL-u miewała więcej wyrozumiałości…
Admin

Komentarzy 20 to “Hanna Gronkiewcz-Waltz gnębi biednych Warszawiaków. Straż Miejska dostała specjalne polecenia!”

  1. NyndrO said

    Generalnie do widoku żydowskich stworów się w miarę przywyczaiłem. Ale morda tego stworzenia nie przestaje mnie zadziwiać. Jeśli chodzi o mnie, to zostawia ewę kopacz i magdalenę środę daleko z tyłu. Szacun.

    ——
    Środa, Senyszyn, Lubnauer, Wellman etc. też mają punktowane miejsca.
    Admin

  2. NyndrO said

    Róża maria barbara gräfin von thun und hohenstein ma szansę w barażach 😉

  3. NyndrO said

    Nie wiem, dlaczego mi się nasunęło, także z góry uprzejmię przepraszam. Jak jest po niemiecku „osiem”? – Acht. A „osiemset”? – Achtung.

  4. Czesiek said

    „Żydówka Hajka Grunbaum gnębi biednych Polaków” – taki tytuł byłby lepszy.

  5. awkzim said

    Dobrze jest od czasu do czasu poczytać ze zrozumieniem, w miarę swoich możliwości.
    http://www.finanse.mf.gov.pl/podatki-i-oplaty-lokalne/oplata-targowa

  6. rafal z said

    Handel to dźwignia… ekonomiczna dźwignia stąd mafia AŻ TYLE przeszkód stworzyła żeby trzymać polskie pospólstwo na krótkiej smyczy. W moim regionie dookoła wszędzie likwidują targowiska miejskie. Wygląda na to, że KAŻDY powód jest dobry żeby zlikwidować rynek.

    Dla mnie gołym okiem widać w tym systemowość, prawidłowość a to oznacza… planowość. PLAN

    Fakt faktem targowiska naturalnie umieszczone są w najlepszych lokalizacjach. Wynika to publicznego charakteru takich miejsc. Wiele hien czai się na te działeczki. Niemniej jednak targowiska są pod jurysdykcją urzędów i ich decyzje degradujące rynki lub je całkowicie eliminujące są tak ewidentne, że trudno naprawdę nie zakładać złej woli.

    Stąd też ważniejszym od jednoczenia się ideologicznie podzielonych Polaków wydaje się powinno być znalezienie legalnej drogi, która wypełni funkcje handlu jako takiego.

    A przypomnę, że oprócz roli pośrednictwa głównym celem handlu jest aby człowiek
    – bez kapitału
    – ale z pomysłem
    – i chęcią do pracy

    był w stanie np
    – wyprodukować długopis i go sprzedać
    – zrobić kanapkę i ją sprzedać
    – itd

    mógł to zrobić
    – nie zakładając firmy
    – bez niepotrzebnych barier

  7. gość said

    Nowy pomysł Gronkiewicz-Waltz: NIKT nie powinien płacić grzywny nałożonej na nią przez komisję ds. reprywatyzacji

    Hanna Gronkiewicz-Waltz nie stawiła się ani razu przed komisją weryfikacyjną ds. reprywatyzacji badającą nieprawidłowości, do jakich doszło przy przekazywaniu warszawskich kamienic handlarzom roszczeń. Za każde niestawiennictwo komisja nałożyła na nią karę finansową. W sumie jest to już 12 tysięcy zł, a HGW płacić nie chce. Tydzień temu uznała, że grzywnę powinien zapłacić urząd (czyli podatnicy), bo komisja pominęła jej nazwisko w decyzji i skierowała ją na ręce prezydenta Warszawy, a nie na ręce Hanny Gronkiewicz-Waltz. Gdy okazało się, że to nieprawda i nazwisko HGW widnieje na dokumencie, pojawiła się nowa wersja.

    -Nikt nie powinien płacić za moje niestawiennictwo przed komisją weryfikacyjną, ani prezydent miasta, ani tym bardziej osoba fizyczna – oświadczyła dziś Gronkiewicz-Waltz. Dlaczego? Ponieważ ona wysłała na komisję swoich pełnomocników, a sama nie przyszła, bo „komisja to jest teatr”.

    Trzeba przyznać, że to bardzo interesujący argument prawny. Czy taką linię obrony podpowiedzieli HGW wynajmowani przez nią prawnicy, którym płaci 1020 zł za godzinę? I nie myślcie, że płaci z własnej kieszeni. O nie! Koszty ponoszą podatnicy, gdyż tym prawnikom płaci warszawski Ratusz.

    Widzicie, jaka z Hanki spryciula? Skubie kasę miejską metodą „na pełnomocnika”, a grzywny nie zapłaci, bo nie.

    Źródło: pap

    http://wprawo.pl/2017/08/09/nowy-pomysl-gronkiewicz-waltz-nikt-nie-powinien-placic-grzywny-nalozonej-na-nia-przez-komisje-ds-reprywatyzacji/

  8. Vici said

    Do kotla z nimi wszystkimi.

  9. La Reine Toronto said

    dlaczego ten babsztyl nie zabroni Kaczorowi wichrzyc Warszawiakow podczas tych ‚miesiecznic’ …to jest ewenement w skali swiatowej zeby co miesiac maszerowac ulicami stolicy….wspominajac te tragedie. Dajcie IM Wieczny odpoczynek i to tyle niechaj sie modli K. pod figura w kosciele…
    Hey Hanko G.W. obudz sie kobieto!

  10. NyndrO said

    „Kobieto”. buahhahhahha. Pani jest dobra jajcara.

  11. NyndrO said

    Czy to wygląda na „kobietę”, mimo, że ma „a na końcu ? * .http://dinoanimals.pl/wp-content/uploads/2015/04/Kobra_egipska_17.jpg

  12. Czesiek said

    „Żyd tak długo będzie kradł owies ze stodoły, aż go chłop z tyłu nie zajdzie i nie przywali w łeb łopatą”.

  13. Mateusz Jarek said

    CIEKAWE KIEDY TA ZYDOWSKA KREATURA WALTZ STRACI
    STANOWISKO
    I ODPOWIE ZA GESZEFTY Z ODZYSKIWANIEM KAMIENIC Z
    KTORYCH CZERPIE KOLOSALNE ZYSKI ???
    NIESTETY JAK NA RAZIE ZYDZI SA W POLSCE NIETYKALNI I
    BEZKARNI !!

  14. Miet said

    Gdy codziennie oglądam Wiadomości TVP i widzę te ewidentne dowody przestępczej działalności Hanny Gronkiewicz Waltz, to zastanawia mnie dlaczego ona jeszcze nie siedzi, a wręcz przeciwnie robi sobie kpiny z tzw. polskiego wymiaru sprawiedliwości.
    Ona wyraźnie pokazuje, że jest nietykalna – czyli muszą za nią stać siły znacznie większe niż te jakimi dysponuje obecny Rząd RP.
    Jakie to są siły to niech każdy się po swojemu domyśla.
    Ja widzę tutaj coś złowieszczego – wiadomo, że ci, którzy żądają od Polski $65 miliardów nie bardzo się interesują tą kwotą w pieniądzu – zielonych to oni mogą sobie nadrukować tyle ile chcą.
    Ich interesuje, tak jak zawsze, majątek trwały. Obawiam się, że HGW już w tym partycypuje i dlatego jest nietykalna.

  15. anonim said

    Te same siły które wyniosły Maliniaka pod żyrandol czyli „Kazimierski Knesset”
    Rzydy deliberują kto i ile gojskich pieniędzy ukradł i się nie podzielił…a goje myślą że une sobie do gardeł skoczą i że to na serio 🙂

  16. Czesiek said

    Nawet gdyby HGW po narkotykach i alkoholu zabiła samochodem matkę z dwójką dzieci, to w nagrodę dostałaby medal „Zasłużony dla Polin”. Czy tak trudno to pojąć? To tak samo jakby Palestyńczycy domagali się osądzenia i skazania Natanjahu…

  17. MatkaPolka said

    POLSKA MA TALENT – Dyżurny Psychiatra Kraju -Cezary Piotr Tarkowski

    http://patriota-tarkowski.blogspot.com

    ZWIĄZEK SRULA CUKERKRANCA I HGW ZWANEJ WŚRÓD LUDU BOŻEGO BUFETOWĄ

    Część moich Czytelników miała już przyjemność poznać niezwykle sympatycznego i uroczego żyda (innych przecież nie ma) w utworze pt. „Sylwester u Cukerkranca”. Ten altruista i filantrop (dla wrogów Polski i Polaków) ma typowy życiorys dla tysięcy żydów zamieszkujących Warszawę. Te życiorysy są niemal identyczne, jakby odbijane na powielaczu. Podobne mają tatusiowie prezydenta Stolzmana, Michała Boniego, Marka Borowskiego i innych „naszych” polityków, oraz ich małżonek. Różnią się tylko numerem antychrysta (PESEL) i drobnymi szczegółami. O Hajce Grindberg zwanej Bufetową też pisałem.

    Rodzice uratowani z holokaustu, który zgotowali im niemieccy Chazarzy nienawidzący wschodnich aszkenazyjczyków, prawie tak samo jak Słowian. Tate i mame Cukerkranca uratowała ryzykując życie biedna polska rodzina, która ich całą wojnę ukrywała i dzieliła się ostatnią kromką chleba.

    Natychmiast po „wyzwoleniu”, tate Srulka znalazł zaszczytną posadę w Urzędzie Bezpieczeństwa, gdzie z ogromnym zapałem i poświęceniem zrywał paznokcie wrogom ludu, imperialistycznym szpiegom i „bandytom” z NSZ i AK.
    Chętnie również łamał żebra, wybijał zęby, systematycznie gwałcił przesłuchiwane dziewczęta i stosował inne, wymyślniejsze metody perswazji, nakłaniając elementy antysocjalistyczne do przyznania się popełnienia wyssanych z żydowskiego palucha „przestępstw”. Był pracowity, toteż szybko awansował. Przy okazji spowodował aresztowanie młodego Kowalskiego, który ujawnił się jako żołnierz AK.
    (***)
    Przed wojną rodzina Cukerkranców nie znaczyła nic. Zajmowali się drobnym handlem na warszawskim Kercelaku, klepiąc biedę. (Dlatego szczególnie perfidnym kłamstwem żydowskim jest, że Polacy jeśli już ukrywali żydów, to za pieniądze). Ale po wojnie, to co innego. Na polecenie Bermana stary Cukerkranc zmienił nazwisko i już jako „Polak”, dostał się do „elity”. Srul bez kłopotów jako student I roku UW dostał paszport i jeździł sobie po całej Europie. Tate pułkownik fundował.

    W 1968 r. Srulek został spałowany podczas rozruchów marcowych, ale rodzina nie skorzystała z ucieczki na Zachód, jak inni obawiający się odpowiedzialności karnej za popełnione na narodzie polskim zbrodnie. Tym bardziej nie wyjechali do Izraela, bo tam musieliby w miarę uczciwie pracować, a Srul dostałby powołanie do wojska. Aj, waj, a to niebezpieczne jest!

    Żydzi, którzy w Polsce zostali, założyli organizację syjonistyczną o doskonale zorganizowanych strukturach. Głównym ich założeniem było doprowadzenie do ogólnopolskiego buntu robotników, ponowne przejęcie władzy, a następnie zrabowanie majątku narodowego Polaków. Kiedy to się już dokona, przejąć cały kraj na własność, sprowadzić dodatkowo kilka milionów żydów i powołać do życia nowy Izrael na ziemiach polskich, gdzie będą panami życia i śmierci zniewolonych Polaków. Polacy już jako niewolnicy będą wykorzystywani do najgorszych prac i usługiwać żydowskim „nadludziom”, zgodnie z naukami Talmudu. Część tego planu rozłożonego na dwa pokolenia już jest zrealizowana.

    Po Kanciastym Stole, przed Srulem Cukerkrancem otworzyła się niezwykła kariera finansowa. Brał udział w wielu „prywatyzacjach”. Chazarscy pobratymcy Srula doprowadzali zakłady przemysłowe w stan upadłości, a prężny żyd za bezcen przejmował aktywa wraz z gruntem. W latach dziewięćdziesiątych wraz z wiceministrem MSW i kilkoma przedstawicielami ówczesnych najwyższych władz, organizował piramidy finansowe, zdobywając pierwsze miliardy i doprowadzając tysiące Polaków do ruiny. Taka działalność jest na całym świecie przestępstwem kryminalnym, w Polsce nie. No bo przecież, jak powiedział minister MSW (formalnie policji), pierwszy milion należy ukraść. Tak jak właśnie zmarły Kulczyk, który chcąc zdobyć przychylność starszych braci w lichwie, dołożył się do budowy Muzeum Żydów Polskich, oraz do innych przedsięwzięć podobnego typu.

    Do chwili obecnej Srul jeszcze nie zajął się oficjalnie polityką. Nie ma na to czasu, woli unikać rozgłosu i robić dobre interesy. Bo Polska, to najlepszy interes jest! Po co ma zajmować się polityką, skoro ma do tego ludzi. To „politycy” muszą reprezentować jego interesy i dla niego pracować, bo on wykłada pieniądze na kampanię wyborczą i on ich sowicie opłaca. W Sejmie przeforsuje każdą korzystną dla siebie ustawę. Kumpel i rodak Cukerkranca, wygadał się kiedyś, że ustawa w Sejmie kosztuje 30 mln. zł. To dla Srula tyle, co dla polskiego bezrobotnego kupić kajzerkę. Tak więc „politycy”, to niemal etatowi urzędnicy Cukerkranca!

    Ostatnio biznesmen „odzyskuje pożydowskie mienie”. Jako „spadkobierca” przejmuje kamienice w Warszawie, Krakowie , Kaliszu, Lublinie, praktycznie we wszystkich polskich miastach. A odbywa się to tak: Najpierw lokatorzy zostają przeniesieni do lokali zastępczych, później przeprowadza się gruntowny remont budynku z budżetu miasta lub gminy, często pod okiem konserwatora zabytków. Konserwator dba, by wszystkie elementy architektoniczne, łącznie z drobiazgami o charakterze artystycznym, odzyskały pierwotny wygląd. A gdy wszystko już lśni i pachnie nowością, pojawia się Cukerkranc ze swoim adwokatem i „udowadnia” iż jest spadkobiercą. Jeszcze żaden sąd mu się nie sprzeciwił, a sprawa jest załatwiana od ręki.

    W podobnych sprawach, Polacy mający niezbite dowody swojej własności, latami muszą chandryczyć się w sądach i urzędach, a skutek nie zawsze bywa pozytywny. Czasem odzyskują ruiny nieruchomości, lub jej część, a czasem nie odzyskują jej nigdy. Jako ciekawostkę podam fakt, że osobiście znam pewnego polskiego arystokratę, który czasem bywa na łamach przekaziorów, a który odzyskał pałac na Białorusi.

    Kiedy Cukerkranc dogadał się z Hajką Grindberg odnośnie grabieży setek najwartościowszych nieruchomości Warszawy, tego nie wie nikt. Oni sami pewnie też nie wiedzą. Nie wiedzą, bo kradli zawsze. Grabież, kłamstwo, oszustwo, krzywoprzysięstwo, fałszerstwo i inne pomysły przestępstw, Chazarzy wysysają z mlekiem matki. W każdym razie przez parę lat to nie były drobne kradzieże

    Oni stworzyli dosłownie kombinat kombinacji i totalnej grabieży! Oczywiście ja wiedziałem o wielu zagrabionych nieruchomościach, o procederze wiedziało również sporo warszawiaków, tylko wszyscy tej bandy się bali..

    Tak jakby mnie tam nigdy nie było! Później trzeba było coś rzucić na żer. A więc rzucono 2 nic nie warte działki koło Pałacu Kultury. Nic nie warte, ponieważ na tych działkach nic nie można postawić. Nawet leżaka. Następnie Hajka wyrzuciła z roboty kilku Polaków jako kozłów ofiarnych.

    Ale też sprawa oparła się o Najniższą Izbę Knesetu w Warszawce i tu zaczął się kabaret całkiem nieźle odgrywany przez dobrze przygotowanych do tej roli aktorów. Dlatego Sejm tak zaprojektowano, aby miał wgląd cyrku. Podobny zresztą stał na warszawskim Powiślu. Ponieważ w Sejmie kabaret trwa, to ja myślę, że w tej sytuacji lud Boży ma prawo do tego, by z tej całej sytuacji się śmiać. Śmiać się z kabaretu! Nie ma bowiem w Polsce siły, która chociażby tę katoliczkę wyznania mojżeszowego wyrzuciła z roboty i odciągnęła od ciągniętego nadal procederu, a przede wszystkim mataczenia. A Polak ukradnie rower, to go zamkną.

    Bufetowa kradnie od wielu lat setki milionów, ale nikt nie jest władny ukarać jej najniższym mandatem. Halabardnicy Hajki złapią bezdomnego na piciu piwa i jest aj, waj. Biedak musi wybecelować 100 zł., a jak nie, to przelicznik. To dopiero przestępstwo – picie piwa!

    Podczas okupacji hitlerowskiej śpiewano zakazane piosenki. Za okupacji sowieckiej, Polacy opowiadali sobie dowcipy, w których okupant, lub nasz partyjniak był stroną wyszydzaną. Teraz, podczas okupacji żydo-masońskiej ja będę starał się Was rozśmieszać.

    Napisałem wierszem sporo satyr, znakomicie oddających naszą rzeczywistość, z których dwie są w sposób genialny zilustrowane przez Waldemara Kastę. Kilka zostało już opublikowanych w prasie narodowej, inne muszę przepisać. Niestety w Polsce na ponad 10 000 różnych wydawnictw, nie znajdzie się ani jedno, które podejmie się wydania ich drukiem. Dlatego od czasu do czasu napiszę coś o Cukerkrancu, przedstawiając naszego nowego okupanta tak, jak na to zasługuje. A więc zaczynamy!

  18. MatkaPolka said

    SEN CUKERKRANCA

    Po wielkiej balandze w Pałacu Prezydenckim, z okazji zaprzysiężenia nowego pana prezydenta Andrzeja Dudy, Srul Cukerkranc odbierając zapewnienia o przyjaźni i lojalności, upił się ze szczęścia pejsachówką. Srul poznał pana prezydenta wcześniej, na obradach Knesetu w Krakowie. Na razie Kneset obraduje oddzielnie, Sejm oddzielnie. Chodzi o to, by przyzwyczaić Polaków do tego, że w Polsce w ogóle obraduje parlament obcego państwa, co jest niezgodne z prawem międzynarodowym i stanowi akt agresji. Ale u nas nikt już prawem się nie przejmuje, a na pewno nie władza. Ona stoi ponad prawem, a Konstytucję ma od dawna gdzieś.

    Może ma tu trochę racji, ponieważ ta Konstytucja jest niezgodna z prawem. Obowiązuje Konstytucja z 1935r. Tylko co tam, rządzące kolejne zorganizowane grupy przestępcze udają, że o tym nie wiedzą. Kiedy już przyzwyczają Polaków do Knesetu w naszej Ojczyźnie, wtedy zaczną się obrady wspólne, by wspólnie Chazarzy z Izraela i z Polski mogli decydować o losie Polaków.

    Pijany Cukerkranc w szampańskim humorze ani myślał o powrocie do swojego pałacu. Chuć go wzięła ogromna i postanowił wieczór zakończyć w specjalnym klubie dla VIP-ów, z najwyższej półki, czyli krótko mówiąc w najwyższej klasie burdelu. Dorabiają tam sobie bardzo młode dziewczyny – tylko modelki, kandydatki na Miss Polonia, najpiękniejsze studentki, by mieć pieniądze na studia i wynajęcie mieszkania.

    Kiedy bladym świtem kierowca odwiózł Cukerkranca do rezydencji, biedaczek zasnął natychmiast. A co mu się śniło? Posłuchajmy…

    – Aj,
    coś po gaciach mi wędruje;
    coś mnie gryzie, coś mnie kłuje.
    – Aj, waj!
    – ja sie pytam: co za franca,
    ukąsiła Cukerkranca!?
    – Kto tu łazi, kto sie szwenda?
    – To ja – jestem żydomenda…

    – Po co przyszłaś siostro miła,
    czemuś Srulka ukąsiła?
    – Czy ty nie wiesz, że to boli?
    Ty masz krew wysysać z Goi!
    – Kto cię przysłał, gadaj snadnie,
    bo ukarzę cię przykładnie!
    Mam muchozol w swojej szafie,
    jak popsikam, szlag cię trafi!
    – Jaki nasłał cię łachmyta,
    z tej przyczyny, żem wróżbita?
    – Ja rządowi, co rok przecie,
    wróżę dziurę w ich budżecie!
    Może tyś jest od Kopaczki,
    lub z pisowskiej, kaczej paczki?!

    – Słuchaj Srulu, ty przybłędo –
    jestem głodną żydomendą.
    Goje chuda, goje biedne,
    ja już cała z głodu blednę;
    Goj – to skóra, same kości –
    mnie już z głodu, biorą mdłości.
    O posiłku ja wciąż marzę,
    a tyś tłusty jest, Chazarze!

    – Co to wszystko mnie obchodzi?
    Goj jak głupi, niech się głodzi.
    Goj jest biedny, lecz mi płaci,
    a ty fora z moich gaci!
    – Niepotrzebna tu tyrada,
    kąsać żyda – to jest zdrada,
    dla złodziei wszelkiej maści…
    – Chcesz muchozolu? A naszci!

    – Przewidziałam to miglancu,
    żydzie wredny, Cukerkrancu!
    Dziś włożyłam właśnie nową
    maseczkę…przeciwgazową.

  19. ibrahim ibn jakub said

    żydowski kurwiszon

  20. , said

    https://marucha.wordpress.com/2017/08/04/hgw-zada-by-za-jej-bledy-zaplacili-podatnicy-jak-przekonuje-nie-jest-osoba-prywatna-a-urzednikiem/#more-65901

Sorry, the comment form is closed at this time.