Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Rzymski katolik niewierzący

Posted by Marucha w dniu 2017-08-09 (środa)

[Bardzo nam brakuje profesora Wolniewicza, jego klarownej logiki, jego propolskich i prokatolickich wypowiedzi…  – admin]

Tak właśnie przedstawiał się śp. Prof. Bogusław Wolniewicz. Z pozoru sprzeczność sama w sobie, mniej więcej, jak „żonaty kawaler”.

Ale Tadeusz Zieliński, największy w Europie międzywojennej znawca antyku twierdził nawet, że monoteizm i politeizm nie są dla duszy filozoficznie wykształconej wykluczającymi się nawzajem przeciwieństwami – a w każdym razie tak ten pogląd przedstawia Ludwik Hieronim Morstin.

„Rozważając historię kultury starożytnej doszedł Zieliński do idei najbardziej przez siebie ulubionej, idei twórczej, chociaż znajduje ona wielu przeciwników. Ukoronowaniem religijnym świata antycznego jest według niego chrześcijaństwo wyrosłe zewnętrznie na podłożu judaizmu, ale obce mu wewnętrznie. Idea Boga-człowieka stanowiąca ośrodek nauki chrześcijańskiej była dla judaizmu wrogim elementem, które albo rozsadziłby tę religię, albo też musiałby być przez nią odrzucony. Chrześcijaństwo przejęło starożytną filozofię i przekształciło ją na chrześcijańską filozofię i chrześcijańską etykę. (…)

Jako prawdziwy Stary Testament ustanawia Zieliński myśl religijną Hellady. Jakaż to rozkosz – woła jeden z jego wyznawców, Jan Parandowski – pod kolumnami Partenonu usłyszeć szmer źródeł chrześcijańskich.

Nie wszyscy podzielają ten zachwyt. Książka Tadeusza Zielińskiego „Hellenizm i judaizm”, będąca apologetyką tej idei, wywołała wiele zastrzeżeń. Mówią: wielki uczony dał się tu unieść namiętności. Zarówno apoteoza hellenizmu, jak potępienie judaizmu jest pisane z pasją i bez obiektywizmu, koniecznego przy badaniach naukowych. (…) Kilka razy pytałem się Zielińskiego, co wiemy o niej samej (tj. Galilei – przyp. SM), nie o jej sąsiadach. Jakie wpływy się tam krzyżowały i czy była jaka walka między hellenizmem a judaizmem w ziemi rodzinnej Chrystusa.

Ignoramus et ignorabimus – odpowiedział profesor – to może jeden z cudów Zbawiciela, że miejsce swego urodzenia okrył największą tajemnica w dziejach ludzkości. Myślę, że kościół katolicki nigdy nie przyjmie idei Zielińskiego ogłoszenia kultury helleńskiej Starym Testamentem chrześcijaństwa, nigdy nie wyprze się tradycji, która w Zakonie i prorokach każe widzieć objawienie prawdy wiekuistej. (…)

Ale kościół katolicki nie na próżno nazywa się rzymskim i grecko-łacińska kultura nie jest mu obcą ani wrogą. Że Bóg objawia się także w pięknie, tego nie neguje, że ten element piękna i sztuki jest we współczesnej nam epoce przez kościół katolicki nie dosyć uwzględniony jako środek wychowania duszy ludzkiej w kulcie miłości bóstwa, to także prawda.”

Prof. Bogusław Wolniewicz, chociaż sam filozof, o współczesnej filozofii mówi (zob. „Wolniewicz zdanie własne”) lekceważąco: „Żyjemy w dobie wielkiego upadku filozofii, która wytwarza już tylko książki, nie idee. Myślę o tej akademickiej, bo poza nią czasem jakaś idea się pojawi”. (…)

Poza paru wyjątkami poziom naukowy w Instytucie Filozofii UW jest niski, za to wylęgarnia lewactwa tam kwitnie. Ten ogromny instytut filozofii, z osiemdziesięcioma etatami naukowymi, największy chyba na świecie, jest skamieliną po stalinizmie. Wtedy nauczanie filozofii (marksizmu-leninizmu, rzecz jasna) było w całym szkolnictwie wyższym powszechne i obowiązkowe. A prócz funkcji indoktrynacyjnej filozofia sprawowała także nadzór nad prawomyślnością treści nauczania na innych wydziałach: była ramieniem ówczesnej polit-poprawności. Tak szerokie zadania wymagały oczywiście licznego personelu.

Pół wieku temu tamte funkcje filozofii znikły, ale powołany dla nich twór instytucjonalny pozostał, mocą właściwego tym tworom organizacyjnego bezwładu. Skoro jednak nadzór nad prawomyślnością obywateli wraca w Europie milowymi krokami, będzie pewnie jak znalazł; tym bardziej, że polityczna poprawność hodowanej tam kadry jest wzorowa.” (…)

„A co do prądu, to nie ma dziś w filozofii żadnych prądów; stoi muliste bajoro.” (…) Duchowo panuje w filozofii wielka pustka, choć organizacyjnie krzątanina w niej niebywała: kongresy i sympozja, wydawnictwa i „warsztaty”, ruch jak w mrowisku. Najgorzej we Francji. Inteligentni Francuzi, te dawne Benjaminy Constanty i Alexisy de Tocqueville, to dziś gatunek wymarły, jak dinozaury. Pełno zaś tam mędrkujących gadułów i hochsztaplerów, typu Jacquesa Derridy, Paula Ricoeura, czy Emanuela Levinasa. Nic się z tego w kulturze nie ostanie, poza mułem w umysłach i zwałami makulatury w bibliotekach.”

A co prof. Bogusław Wolniewicz mówi o sobie, jako o filozofie? „Doszedłem w filozofii do pewnego stanowiska własnego i dość chyba spójnego wewnętrznie. Można by je określić krótko, choć trochę grandilokwentnie jako „racjonalizm tychiczny”; czyli taki – mówiąc za Elzenbergiem – co ma poczucie l o s u. (Po grecku tyche to właśnie los.).

Jest to racjonalizm, bo za ostatnią nasza instancję kierowniczą uznaje rozum i jego logikę; a tychiczny, bo jest zarazem świadom znikomości ludzkiego rozumu wobec bezkresu wszechświata. Los to jest coś ponad nami: przemożna siła, która wpływa na bieg naszego życia, a sama leży całkowicie poza naszym zasięgiem i wpływem. W tym sensie można rzecz, że jest „transcendentna”. Siła ta ma dwie niezależne składowe, których jest wypadkową: przeznaczenie i przypadek. (…)

Przypadek wnosi do niego stałą niepewność jutra, a wraz z nią tlący na dnie duszy niepokój. Przeznaczenie zaś niesie absolutna pewność naszego przemijania, a z nią smutek – można rzec – metafizyczny. (…) A jaki jest mój, jak się Pan wyraził, oryginalny wkład do filozofii? Nie mi chyba o tym sądzić. Czy jest np. coś nowego w moim poglądzie na istotę religii, według którego korzeniem religii jest śmierć? (…)

Są różne religie. Chociażby Mojżeszowa, ta pierwotna z Tory. Tam za grobem nie ma dla jednostki nic, wszystko kończy się ze śmiercią. Tylko ród trwa dalej i on jest tam przedmiotem nadziei religijnej.

Idea duszy przeżywającej śmierć ciała weszła do chrześcijaństwa nie ze Starego Testamentu lecz od Greków; konkretnie z orfizmu przez platonizm. Nie ma też wyobrażenia osobistej nieśmiertelności w konfucjanizmie. Jedne religie wiążą się z tym wyobrażeniem, drugie nie. A z wiedzą o nieuchronnej śmierci wiążą się wszystkie, ona stanowi ich wspólny korzeń. Religią w moim rozumieniu, jest każdy sposób, w jaki ludzie zbiorowo dochodzą do ładu z własnym przemijaniem, czyli ze swym przeznaczeniem.”

Jak widzimy, prof. Wolniewicz potwierdza spostrzeżenie Tadeusza Zielińskiego o greckim, nie żydowskim, pochodzeniu osobistej nieśmiertelności, na której zasadza się chrześcijańska obietnica i chrześcijańska nadzieja.

Co jednak odpowiada prof. Wolniewicz na pytanie, co to znaczy „rzymski katolik niewierzący”? „Niewierzący, bo nie wierzy, że czuwa nad nami jakaś Opatrzność, ani, że czeka nas coś po śmierci. A „rzymski katolik”, bo rozumie, że cywilizacja Zachodu stoi na chrześcijaństwie i że jego tradycje najpełniej i najlepiej wciela i przechowuje święty Kościół powszechny. Dlatego komu nasza cywilizacja miła, ten winien tego Kościoła bronić i go wspierać”.

Przed kim bronić?

„Z sił niższych zaś największym wrogiem Kościoła i chrześcijaństwa w ogóle jest lewactwo; ten polityczny wykwit lewoskrętności. Przez lewactwo rozumiem nieprzepartą chęć do naprawiania świata według własnych wyobrażeń nie liczącą się z realiami natury ludzkiej – a przez to nader skłonną, by swe zbawienne pomysły wdrażać pod przymusem. (…)

Światowe lewactwo to międzynarodówka komunistycznych mutantów. W jakiś opętańczym szale dąży ona do zniszczenia cywilizacji Zachodu: do samych fundamentów. W tym dążeniu natrafia na dwie główne przeszkody. Stanowią je dwie prastare instytucje naszego życia społecznego: rodzina i Kościół. (…)

Jak wiadomo, praojcem lewactwa jest Rousseau. Windelband w swojej znanej „Historii filozofii nowożytnej” tak ujął sedno jego poglądów: Państwo nie może tolerować w sobie żadnej wspólnoty, której samo nie stworzyło. A takimi wspólnotami niezależnie od państwa powstałymi są właśnie rodzina i Kościół. Dla lewaka sprawa jest zatem jasna; trzeba je zniszczyć albo sobie podporządkować. Innej możliwości nie widzi.”

Prof. Wolniewicz mówił to w roku 2010 – rok po tym, jak żydowski arywista, Mikołaj Sarkozy, przeforsowany przez Bóg wie kogo na prezydenta Francji, przedstawił Kościołowi ofertę – że jeśli zaakceptuje „zasadę laickości Republiki”, co w przełożeniu na język ludzki oznacza, że jeśli wyrzeknie się wszelkich pretensji do sprawowania przywództwa moralnego i zdegraduje się do organizacji socjalno-charytatywnej z elementami przemysłu rozrywkowego, to nawet może być przez „Republikę” utrzymywany, a jeśli nie – no to wojna.

Ponieważ jeszcze nie wszyscy wywiesili białe flagi, no to mamy wojnę. Prof. Bogusław Wolniewicz uważał się za „Stronę Wojującą”. No a teraz jako „rzymski katolik” nie musi już w nic „wierzyć”, albo i „nie wierzyć”. Już wie.

Stanisław Michalkiewicz
http://michalkiewicz.pl

Durnie, półgłówki i parchaci prowokatorzy, niezdolni do zrozumienia, o czym pisze Stanisław Michalkiewicz, ale pierwsi do obrzucania go słowami uznawanymi za obraźliwe, niech sobie nie roją, że jakikolwiek ich komentarz zagrzeje tu dlużej miejsce.
Admin

Komentarzy 97 to “Rzymski katolik niewierzący”

  1. NyndrO said

  2. Yagiel said

    do Nyndro – nie tylko z tej rozmowy wyszedł…

    Profesor mówił powoli – chciał być słuchany, nawet rozumiany.
    Nie od razu jednak do mnie dotarło, że jego/ich koncepcja niesprzeczności politeizmu z monoteizmem jest równoznaczna, jak sądzę, z niesprzecznością wiary Słowian (i tym dawniej…) z chrześcijaństwem Dobrej Nowiny.

    I tu dziękuję Autorowi za piękny i ważny tekst.

  3. Rob said

    Czasami Pan prof. miał niezrozumiałe poglądy:

  4. RomanK said

    Gdyby pan Profesor dodal .. tytulowal sie Niewierzacy – katolik deklaratywny…nie odezwalbym sie ani slowem.
    Poniewaz tytul- jaki sobie nadal Rzymski Katolik Niewierzcy , jest raczej typowym „przejezyczeniem intelekualnym”…. po to tylko aby : wszystkim sie zdawalo”..ze Profesor jest katolikiem!
    Aby mowic o Chrzecijanstwie sensu largo…musimy mowic o Wierze… Credo!!!!
    Credo to Deklaracja- jaka musi zlozyc kazdy przed BOgiem, ze w niego Wierzy! PO to tylko , zeby moc uwazac sie za Chrzescijanina.
    Takie deklarcje skladaja sie przy Chrzcie i powtarza co roku w Liturgii Wielkiej Nocy…
    Wierze!…Na pytanie – Czy wierzysz????
    Cala reszte zostawiam indywuidualnie kazdemu…..
    Bo BOG osadzi kazdego wg jego zaslug, bez naszej pomocy i adokatury.
    Koncepcja duszy …duszy niesmiertelnej…powstala o wiele wczesniej niz Biblia…Stary Testament!
    Opisy Biblijne i koncepcje Duszy Niesmiertelnej- Omnipotentnego BOGA….przyniosl razem ze swoja ogromna wiedza…Avram syn Teraha z Miasta UR…Sumeryjczyk- general, ktory bral udzial o bitwe o Piramidy…a ktory po druzgocacej wojenie stal sie Ojcem Hebrajczykow…Abrahamem.
    Egipt na dlugo przed BIblia- nei wspominajac o Grecji w Ksiegach Zmarlych dokladnie opisywal droge dusz niesmiertelnych i stworzyl caly Rytual SMierci- Przechodzenia w inny Swiat-Rzeczywistosc..Traktujac Smierc -jako Tranzycje.
    Dzis w piwnicach muzeow zalega ponad pol miliona tablic sumeryjskich zapisanych pismem klinowym…jakie napisano i wypalono w ogniu 4000 lat przed Biblia…
    Jak na dzis udalo sie przetlumaczyc niecale 20% inwentarza…muzeow…\
    Nie kazdy , ktory wola Panie…panie….i panowie:-))))
    Apel do mlodych
    ..uczcie sie sumeryjskigo i klina….macie robote zapewniona do konca zycia za pieniadze..$220 000.00…plus benefity , mieszkanie etc…gdzie tylko zechcecie….Europa – Ameryka- Azja…

  5. NyndrO said

    Tu się zgadzam z Panem Pokemonem. Wprawdzie nie wszyscy mieszkańcy Palestyny są święci, ale izrael jest najbardziej śmierdzącą „rzeczą”. jaką skombinowano na Planecie. Z drugiej strony nikt nie twierdzi, że Pan profesor Wolniewicz był nieomylny. On sam to zresztą stwierdził. Żydy i mafiozi z izraela nadają się tylko na szafot. Część Palestyńczyków również. Ba! Część Polaków owszem też. Te bzdety o izraelu, jako „zaporze” dla „arabów” wyśmieje nawet kidult.

  6. Pan profesor z całą pewnością wiedział, że Polska szuka sobie wrogów blisko, a sojuszników daleko. Wrogów, którzy niejednokrotnie już pokazywali kły Polakom i są gotowi uczynić to po raz kolejny. Sojuszników, których kultura polityczna opiera się na zasadzie hipokryzji, arogancji i wbijania noży w plecy. Wiedział, że to głupota. Wiedział przy tym też, jakim zagrożeniem dla naszej cywilizacji jest nadchodząca fala z Bliskiego Wschodu i dlatego wszystkich jej wrogów identyfikował jako naszych sojuszników.

    Tymczasem w naszym prawdziwym interesie jest, aby jeden i drugi wrzód zajmowały się sobą na Bliskim Wschodzie przez kolejne dziesięć, sto, a nawet tysiąc lat. Dopóki zostanie tam zachowana równowaga sił, dopóty też my mamy względny spokój od jednych i drugich. Należy zatem (metodą Anglików) wspierać słabszych przeciwko silniejszym.

  7. NyndrO said

    Przepraszam. Piszę oczywiście o tezie Pana Roba.

  8. Plausi said

    Jednym z ważniejszych przesłań prof. Wolniwicza

    dla nas, jest cytowane:

    https://pppolsku.wordpress.com/2016/08/07/hala-po/

  9. Plausi said

    Piętnować także w tym przypadku:

    https://marucha.wordpress.com/2017/08/06/jak-pilsudski-wariata-udawal/

  10. Andrzej BR said

    Czym jest CIEMNIACTWO?!

    Niedostrzeganiem Światła-Prawdy!

    Kim jest człowiek, który pojął wszystkie nauki,

    jeżeli . . .

    swego ducha przeoczył?!

    Ilu doprowadził tam,

    gdzie sam nie doszedł?!

    Każdy ma prawo do wyboru swego przewodnika,

    Ksiądz Wolniewicz – nie jest mi Pasterzem!

  11. „Rzymski katolik niewierzący”,ale uznający wartości CYWILIZACJI ŁACIŃSKIEJ,czytaj GRECKO-RZYMSKIEJ.Podkreślał szacunek do spadku intelektualnego jaki pozostawił po sobie Feliks KoneczNy,autor oryginalnego podziału na CYWILIZACJE,co przekłada się na maksymę,że OBRONIĆ POLSKOŚĆ,to znaczy obronić wartości tej CYWILIZACJI.

  12. Rafal Cz. said

    Banacja! Coz za wstretny twor.

  13. VA said

    https://www.henrymakow.com/2017/08/Book-Exposes-Masonic-Dimension-to-Nagasaki-Nuke.html

  14. NyndrO said

    Coś mnię się wydaje, że „gejówek” szukają pedały. My jesteśmy w Gajówce. U siebie.

  15. Lovshak Russkij Agient said

    Na kanwie ostatnich działań stratega żydobolszevii psychopaty Maciorewicza powołująvego i odwołujacego generałów hurtem, przypomniala mi sie jakze prawdziwa wypowiedz Profesora o jego zdumieniu kiedy po pierwszej turze wygranej przez Dude zobaczył na łamach tygodnika W Sieci domniemany skład przyszłego rządu PiS a w nim po ujrzeniu Maciorewicza Profesor zamilkł. Dodam jakże wymowne i prorocze było to milczenie.
    Maciorewicz to zwykły żydobolszewicki KORnik, pasożyt żyjacy na koszt panstwa jak cala reszta jego zydowskich kolegów pokladających sie na styropianach, gdy reszta cocdzienną uczciwą pracą wiazala koniec z koncem. Ten żydobolszewicki rewolucjonista i prowokator nowych konfliktów powinien zostac jak najszybciej odsuniety od wszelkiej dzialalnosci Państwowej. Tyle w temacie – dalekowzrocznosci Profesora wzgledem szkodnika khazara

  16. NyndrO said

    Niby racja, ale wielu generałów w Polsce jest zwykłymi kanaliami, powołanymi przez niegorszych psycholi, niż Antoni (oczko). Przecież nie tylko generałów to dotyczy. Jeśli państwo jest tak zdegenerowane, jak obecna Polska, to chyba nic dziwnego. Zresztą krzywda się im nie stanie. I podobie, jak nie chcę takiego ministra, nie chcę miec takich generałow.To oczywiste zupełnie.

  17. Zbyszko said

    Myślę, że pięknym epitafium na płycie nagrobnej śp Prof. Bogusława Wolniewicza, byłby gdzieś tam w oddali Kasprowy Wierch z widocznym na pierwszym planie wagonikiem kolejki linowej z napisem PKL…
    Wieczny odpoczynek racz mu dać Panie….

  18. Czesiek said

    A może „antyżydowski syjonista”, skoro tak popierał Izrael i mordy na Palestyńczykach?

    ——
    Ma Pan cień dowodu na te pierdoły?
    Jeśli nie, to proszę zamknąć za sobą drzwi z drugiej strony.
    Admin

  19. NICK said

    jeszcze o ‚ociepleniu’ i atomówce:
    http://jacekbezeg.pl/2017/08/08/cholera-jasna-cholerna-glupota-cholerne-dranstwo/

  20. Yagiel said

    ad Rob/3.
    Poglądy są zrozumiałe, najwyżej kontrowersyjne. Trudno mi bowiem uznać Izrael za przyczółek czy przedmurze Zachodu na Bliskim Wschodzie – w dodatku przyczółek obronny? Znaczyłoby to, że Izraelczycy – a profesor nalega, by nie mieszać Żydów z Izraelczykami(?) – są członkami naszej cywilizacji aryjsko/Słowianie tutejsi/-rzymsko-greckiej… A czemu nie są w NATO?
    Po drugie, Palestynczycy nie są Arabami, podobnie jak Persowie/Iranczycy – nie są też Persami. Owszem są muzułmanami, ale to tak, jak Czeczeni: z rozpaczy wobec przewagi i przemocy Rosji – Palestynczycy wierzą, że islam daje im szansę na oddanie im ich ojczyzny, która posiadali jako Filystyni na długo, zanim przyszli agresywni przodkowie Izraelczyków (bo mieli tę ziemię obiecaną… czyjąś ziemię: może jak teraz z Polin?) Skoro zatem Palestynczycy nie są Arabami/Semitami, a Izraelczycy są, to zachodzi możliwość, że w gruncie rzeczy Izraelczycy/Semici czyszczą teren z nie-Semitów, na co reszta Semitów pozwala…

    W każdym razie problem Żydzi-Izraelczycy-Palestynczycy-Arabowie jest ciut zawikłany, a stanowczy głos prof. Wolniewicza nie rozwikłuje go – co nie znaczy, że pogląd ten jest niezrozumiały. Pogląd jest dyskusyjny, a być może nieakceptowalny.

    No bo kto jest stroną agresywną? Czy np. Polacy broniący partyzancko Ojczyzny wobec okupantów hitlerowskich, ich przemocy a nawet barbarzyństwa – byliśmy agresorami wobec III Rzeszy? A wobec Zakonu Krzyżackiego?
    Czy plemię Mojżeszowe nie starało się o „lebens-Raum”? Kosztem właśnie Filistynów, gdyż oni już wtedy – od zawsze – nie byli Semitami, Arabami ani muzułmanami?

    Jeśli Izraelczycy czują się Semitami – nie np. Chazarami – to nie mogą czuć się cywilizacją zachodnią, Zachodem – tak myślę. Za wrogów uważają też Iran, tj. nie-Arabów, oraz Syrię, w której wiele było i jest religii, ale nie mojżeszowa…
    Jeśli czują się Zachodem, tj. serdecznymi Polakami, Niemcami czy Francuzami, itd. po USA… to żyją w naszych krajach bez potrzeby ukrywania swej biologiczno-religijnej tożsamości, jawni jak np. Tatarzy polscy czy Wietnamczycy, Chinczycy.
    Na dziś jednak wydaje się, że i na Zachodzi, i w Palestynie czują się obcy (wobec goim) – ale „lepszy sort”! Już samo to jest agresją , a co najmniej prowokacją wobec gospodarzy. To takie Kainowe.

    Pytanie więc do Rob’a: czy Izrael broni nas – nas – przed kimkolwiek?
    A my: czy jesteśmy Zachód? czy ktoś starszy od tego podziału…?
    (czy jestem zrozumiały?)

  21. Boydar said

    Wprawdzie dalej jestem wyjechany, ale zapewniam, że to tylko wyższa forma nieobecności 🙂

    „… po to tylko aby wszystkim się zdawało …że Profesor jest katolikiem …” – (4)

    I właśnie za to Was Panie Kaflu lubię. Ma Pan co najmniej kilka fałszywych interpretacji, ale fakty postrzega Pan bezbłędnie.

    Od siebie dodam, że świat dla mnie dzieli się na katolików, żydów (ortodoksyjnych oraz modyfikowanych) i resztę pogan. Prawosławni to też katolicy tylko skażeni brakiem konsekwencji. Wracając, więc jeśli nie katolik, to kto ?

  22. ojojoj said

    [ Bardzo nam brakuje profesora Wolniewicza, jego klarownej logiki, jego propolskich i prokatolickich wypowiedzi… – admin ]

    Panie Gajowy, tylu juz ludzi przedstawialo spoleczenstwu logike, prawde, rozwiazania i co? Ano nic.
    Kregoslup spoleczenstwa sie prostuje batem, a nie profesorami, filozofami, czy naukowcami.

    Ktoś przed użyciem bata musi wiedzieć dlaczego go używa i co chce osiągnąć.
    Po to są tacy ludzie, jak choćby prof. Wolniewicz.
    Admin

  23. Zdziwiony said

    Ks. Abp JÓZEF TEODOROWICZ w swym dziele „Od Jahwy do Mesjasza” kontruje Tadeusza Zielińskiego:

    „W sądach zaś o religii judajskiej należy się starać unikać pomieszania nauk Talmudu ze Starym Testamentem. Na religję Talmudu, chociaż jeszcze wówczas niepisaną, uderza Chrystus i przed nią ostrzega, do religji zaś Starego T estamentu wciąż się odwoluje. Niestety nasz polski uczony (Tadeusz Zieliński w „Hellenizm i judaizm”) i wielu innych z nim popelniajq ten zasadniczy blqd krytyki naukowej, iż mieszają Talmud ze Starym Testamentem i, slusznie krytykując talmudystyczne idee religijne, tak niesłusznie i niekrytycznie przerzucajq je na Księgi święte i samq religję Izraela. Tego poważnej krytyce naukowej czynić nie wolno,. następstwem zaś podobnego pomieszania musi być tak skoszlawione zwierciadlo religji Starego Tesfamentu, o jakiem świadczq te czy inne prace naukowe. Nie można też mieszać ze sobą historji ludu w jego błędach i odstępstwach z samq religjq, którq on wyznaje”.

  24. Cyborg said

    22. Ojojoj – > Kregoslupa spoleczenstwa NIE prostuje sie batem. Zdecydowanie nie.

    To nie batem sie wpedza ludzi w zadluzenie, oszukancze umowy czy toksyczne wyzywienie.

    Ludzi do lepszego zycia i poprawniejszych decyzji trzeba zachecac wizja prawdziwie lepszego zycia dla ich samych. A to, niestety, przechodzi przez wiedze i zrozumienie. Podejrzewam, ze samo pokazywania zlych skutków zlych decyzji nie da efektów, gdyz potrzebne sa zachety pozytywne.

    Czy to mozliwe, to nie jestem pewien, ale rola elit jest takie wplywanie na reszte Rodaków, aby ludzie podejmowali korzystne decyzje dla siebie samych a nie dobre tylko dla banksterów i korporatokracji.

    Widzi Pan, kazda decyzja jaka podejmujemy jest subiektywnie najlepsza z mozliwych. Subiektywnie.

  25. Boydar said

    Spodziewałem się eleganckiego sztychu łopatą za (21), ale Dobre serce ma Pan Gajowy i po raz kolejny zborgował 🙂

    Potem jednak zobaczyłem pod (22) – „… Ktoś przed użyciem bata musi wiedzieć dlaczego go używa i co chce osiągnąć. Po to są tacy ludzie, jak choćby prof. Wolniewicz …” a także u Pana Yagiel’a (20) – „… czy Izrael broni nas – nas – przed kimkolwiek? …”.

    I to się całkiem przypadkiem składa w całość. Bo wbrew pozorom te ostrzeżenia i ta zdarzająca się (sic!) obrona, nie odnoszą się do nas, choć w jakimś sensie nas dotyczą i obejmują. Pazerność i w gruncie rzeczy debilizm mafii trzymającej władzę i czerpiącej część zysków, piętnuje wielu „znakomitych publicystów”, artykułujących w ten sposób słuszną obawę o „tak dobrze żarło i zdechło”. I o ile sam debilizm mógłby tyczyć się nas, to cała reszta już nie.

    Teraz niech sobie każdy te klocki poukłada sam.

  26. Marucha said

    Re 25:
    Przyznaję, że nie potrafię klocków złożyć. Mam trochę gorączki i ból głowy, może dlatego,
    Cały dzień przeleżałem na łóżku w schronisku. Co mnie może tłumaczy, a może i nie.

  27. Boydar said

    W takim razie inną razą, nie po chrześcijańsku chorego turbować. Okazja na pewno się zdarzy.

    I zdrowia życzę !!!

  28. snag said

    RomanK @ 4 ,…

  29. Czesiek said

    Ad. 18. Re Admin

    A pewno, że zamknę drzwi z drugiej – wisi mi to jak warkocz u Krysi. Ale zanim to zrobię, jeszcze raz wrzucę filmik który wrzucił Pan Rob (Ad 3), może zechce się Panu posłuchać co Wolniewicz mówi na temat Izraela. Mnie to wystarczy. Żegnam Pana

    ——
    Sekundę. Niech Panu emocje nie przesłaniają pola widzenia. Napisałem wyraźnie „JEŚLI”.
    Admin

  30. RomanK said

    Pan Mieczyslaw Sylwester Kazimierzak napisal:

    „Rzymski katolik niewierzący”,ale uznający wartości CYWILIZACJI ŁACIŃSKIEJ,czytaj GRECKO-RZYMSKIEJ.Podkreślał szacunek do spadku intelektualnego jaki pozostawił po sobie Feliks KoneczNy,autor oryginalnego podziału na CYWILIZACJE,co przekłada się na maksymę,że OBRONIĆ POLSKOŚĆ,to znaczy obronić wartości tej CYWILIZACJI.”

    I nie widzi -zaloze sie o wszystk..w tym co napisal ..zadnej sprzecznosci… prawda panie Mieczyslawie????

  31. Lara said

    Smutek, gdy odchodzą ludzie tej klasy co prof. Wolniewicz.
    Świety felieton o nim p. Michalkiewicza.

  32. kot said

    „To nie batem sie wpedza ludzi w zadluzenie, oszukancze umowy czy toksyczne wyzywienie.”

    Panie Cyborg, czy pan usiłuje wzniecić szeroko zakrojona dyskusję niezupełnie na temat?

  33. Listwa said

    @ 4 RomanK

    Wpis @ 4 to oczywiście głupoty schizmatyka z hameryki, którego katolicyzm uwiera.

    ” Gdyby pan Profesor dodal .. tytulowal sie Niewierzacy – katolik deklaratywny…nie odezwalbym sie ani slowem.
    Poniewaz tytul- jaki sobie nadal Rzymski Katolik Niewierzcy , jest raczej typowym „przejezyczeniem intelekualnym”…. po to tylko aby : wszystkim sie zdawalo”..ze Profesor jest katolikiem!’ ”

    – Każdy ma prawo określić siebie i swoje poglądy tak jak uważa to za stosowne. Prof. Wolniewicz również ma do tego prawo i zwrotem „Rzymski katolik niewierzący” wyraził zwięźle z czym się utożsamia, co akceptuje, co uważa za ważne i potrzebne. Najwyraźniej w ten sposób wyraził uznanie, jako filozof, dla doniosłej roli Kościoła katolickiego w wymiarach kultury, sztuki, wychowania, formowania, porządku, logiki, rozsądku, roli Kościoła dla dryfującej w dziejach ludzkości, sam będąc niewierzącym, czyli stojącym poza Kościołem, prawosławiem, anglikanizmem, protestantyzmem i wszelkich chrześcijańskich sekt.

    W przypadku prof. Wolniewicza zwrot „Rzymski katolik niewierzący” nie jest żadnym przejęzyczeniem intelektualnym. To był jego świadomy wybór nie tylko co do zastosowanego określenia, ale też przyjętych poglądów, zapewne chciał być kojarzony z utożsamianiem się Kościołem i akceptował pozytywny wpływ tej właśnie, a nie innej instytucji. I żaden schizmatyk nie może mieć mu to za złe, to był jego indywidualny, ugruntowany wybór i jego pogląd.

    „Aby mowic o Chrzecijanstwie sensu largo…musimy mowic o Wierze… Credo!!!!
    Credo to Deklaracja- jaka musi zlozyc kazdy przed BOgiem, ze w niego Wierzy! PO to tylko , zeby moc uwazac sie za Chrzescijanina.
    Takie deklarcje skladaja sie przy Chrzcie i powtarza co roku w Liturgii Wielkiej Nocy…
    Wierze!…Na pytanie – Czy wierzysz???? Cala reszte zostawiam indywuidualnie kazdemu…..”

    – to przykład gadania , które ostatecznie prowadzi do błędu – chrześciajaństwo , mówić, largo, wiara credo – bełkot.

    W Nowym Testamencie stoi: „złe duchy także wierzą i drżą”.
    Sama wiara i deklaracje oczywiście nie wystarczą, a katolickie Credo to przede wszystkim prawdy wiary i prawdy zawarte w Credo. Na pierwszym miejscu należy poznać, potem zrozumieć i w pełni przyjąć prawdy wiary zawarte w Credo, a w powtarzaniu Credo nie chodzi w pierwszej kolejności o deklarację, a o ciągłe przypominanie, tak aby nic z tego nie zgubić i nie poprzekręcać, gdyż jest to fundament wiary. Wypowiadamy Credo aby ciągle mięć te prawdy przed oczami, w umyśle i w pamięci. I dopiero nasza wiara w te konkretne prawdy ma wartość w oczach Pana Boga.

    Credo Nicejsko-konstantynopolitańskie, czyli to co jest, to co mamy zrozumieć, poznać, przyjąć i trzymać sie tego w całości „rękoma i nogami”, takze wyznać. :

    Credo in unum Deum, Patrem omnipotentem, factorem caeli et terrae, visibilium omnium et invisibilium. Wierzę w jednego Boga, Ojca Wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi, wszystkich rzeczy widzialnych i niewidzialnych.

    Et in unum Dominum Iesum Christum, Filium Dei unigenitum, et ex Patre natum ante omnia saecula. Deum de Deo, Lumen de Lumine, Deum verum de Deo vero, genitum non factum, consubstantialem Patri; per quem omnia facta sunt. I w jednego Pana Jezusa Chrystusa, Syna Bożego Jednorodzonego, który z Ojca jest zrodzony przed wszystkimi wiekami. Bóg z Boga, światłość ze światłości, Bóg prawdziwy z Boga prawdziwego. Zrodzony, a nie stworzony, współistotny Ojcu, a przez Niego wszystko się stało.

    Qui propter nos homines et propter nostram salutem descendit de caelis. Et incarnatus est de Spiritu Sancto ex Maria Virgine, et homo factus est. On to dla nas, ludzi, i dla naszego zbawienia zstąpił z niebia. I za sprawą Ducha świętego przyjął ciało z Maryi Dziewicy i stał się człowiekiem.

    Crucifixus etiam pro nobis sub Pontio Pilato, passus et sepultus est, et resurrexit tertia die, secundum Scripturas, et ascendit in caelum, sedet ad dexteram Patris. Ukrzyżowany również za nas, pod Poncjuszem Piłatem został umęczony i pogrzebany. I zmartwychwstał trzeciego dnia, jak oznajmia Pismo. I wstąpił do nieba; siedzi po prawicy Ojca.

    Et iterum venturus est cum gloria, iudicare vivos et mortuos, cuius regni non erit finis. I powtórnie przyjdzie w chwale sądzić żywych i umarłych: A Królestwu Jego nie będzie końca.

    Et in Spiritum Sanctum, Dominum et vivificantem, qui ex Patre Filioque procedit. Wierzę w Ducha świętego, Pana i Ożywiciela, który od Ojca i Syna pochodzi.
    Qui cum Patre et Filio simul adoratur et conglorificatur: qui locutus est per prophetas. Który z Ojcem i Synem wspólnie odbiera uwielbienie i chwałę. Który mówił przez Proroków.

    Et unam, sanctam, catholicam et apostolicam Ecclesiam. Wierzę w jeden, święty, powszechny i apostolski Kościół.

    Confiteor unum baptisma in remissionem peccatorum. Et exspecto resurrectionem mortuorum, et vitam venturi saeculi. Amen. Wyznaję jeden chrzest na odpuszczenie grzechów. I oczekuję wskrzeszenia umarłych. I życia wiecznego w przyszłym świecie. Amen.

    Zatem nie jakaś wiara i nie jakieś deklaracje, a przede wszystkim poznanie prawd zawartych w Credo, zrozumienie ich , przyjęcie i zastosowanie we wszelkiej możliwej ewentualności, także dla dalszego poznania nauki katolickiej i prawidłowego uformowania świadomości również w stosunku do zadań i okoliczności życia.
    Gdyż są to prawdy o rzeczywistości, ważne teraz i na wieki. W Kosciele katolickim Credo jest wypowiadane podczas każdej Mszy św, a nie tylko przy chrzcie i podczas „Liturgii Wielkiej nocy” , mozna je równiez wyznawac poza Mszą, chrztem, liturgią.

    „Koncepcja duszy …duszy niesmiertelnej…powstala o wiele wczesniej niz Biblia…Stary Testament!
    Opisy Biblijne i koncepcje Duszy Niesmiertelnej- Omnipotentnego BOGA….przyniosl razem ze swoja ogromna wiedza…Avram syn Teraha z Miasta UR…Sumeryjczyk- general, ktory bral udzial o bitwe o Piramidy…a ktory po druzgocacej wojenie stal sie Ojcem Hebrajczykow…Abrahamem.”

    – kolejny bełkot. Abraham jest postacią Starotestamentalną. Twórcą Biblii jest Kościół katolicki było to ok. 300 lat po Zmartwychwstaniu Chrystusa. W skład Biblii wchodzi Stary Testament, a w skład Starego Testamentu wchodzi tzw. Tora, czyli pięcioksiąg Mojżesza. Mojrzesz pisał Torę , która swym opisem obejmuje okres sprzed narodzenia Mojżesza, Tora jest starsza niż sama Biblia, Kościół tworząc Biblię przyjąl Torę w skład Starego Testamentu, a całość w skład Pisma św, czyli Biblii. Dusza niesmiertelna nie jest ludzką koncepcją, zatem głupotą jest pisać „”Koncepcja duszy …duszy niesmiertelnej…powstala o wiele wczesniej niz Biblia…Stary Testament!”

    Dusza ludzka i jej nieśmiertelność to kwestia stworzenia duszy ludzkiej przez Pana Boga na „swój wzór i podobieństwo” o konkretnych cechach, więc koncepcji duszy nieśmiertelnej , ani samej duszy nieśmiertelnej nie stworzyli żydzi , grecy , filozofowie, czy schizmatycy lub poganie. Bo panie schizmatyk nieśmiertelność jest cechą duszy, najpierw musi ona zaistnieć. Ani Grecy ani Egipcjanie sami siebie nie stworzyli, zwłaszcza, gdy jeszcze nie istnieli.

    „Egipt na dlugo przed BIblia- nei wspominajac o Grecji w Ksiegach Zmarlych dokladnie opisywal droge dusz niesmiertelnych i stworzyl caly Rytual SMierci- Przechodzenia w inny Swiat-Rzeczywistosc..Traktujac Smierc -jako Tranzycje.

    – tak jak dusza jest nieśmiertelna bo taką Pan Bóg zechciał stworzyć, tak z też Szatan działa od momentu swego stworzenia i upadku. I co z tego, że moze gdzieś można znaleźć starsze od Biblii zapisy o rytuałach smierci? O księgch zmarłych? Gówno to warte. Tak samo jak dziś można schodzić w odmęty zła i diabelskich uwikłań tragicznie się kończących, tak było to możliwe przed 2000, 4000, czy wcześniej. Taki sam szatan, takie same jego kuszenie i taki sam koniec w wieczym piekle.
    I z czym wy Romany i Snagi wyskakujecie? Gówno proponujecie i smród.

    Nieśmiertleność jest stałą cechą duszy, śmierci podlega tylko ciało, a ze śmiercią ciała związany jest grzech pierworodny. Kościół uczy o wiecznym istnieniu duszy, a po śmierci następuje Sąd. W wyniku wyroku tam otrzymanego albo dostąpimy szczęścia wiecznego z Panem Bogiem zwanego życiem wiecznym albo nieszczęścia wiecznego zwanego śmiercią, a nikt kto istnieje , istnieć już nie przestanie niezależnie gdzie trafi po Sądzie. Ludzie tylko z Objawienia Bożego mogą wiedzieć co było na początku i co będzie na końcu. Żadne Snagi Romany i ich pisma klinowe i księgi zamarłych nic nie wniosą. Zatem jak widać wszystko jest bardziej złozone niż Roman K tu przedstawia i nie można oddzielić zagadnienia życia wiecznego od zerwania z grzechem i złem (i to własciwie określonym według kryteriów Pana Boga, a nie schizmatyków).

    „Dzis w piwnicach muzeow zalega ponad pol miliona tablic sumeryjskich zapisanych pismem klinowym…jakie napisano i wypalono w ogniu 4000 lat przed Biblia…
    Jak na dzis udalo sie przetlumaczyc niecale 20% inwentarza…muzeow…\
    Nie kazdy , ktory wola Panie…panie….i panowie:-))))
    Apel do mlodych
    ..uczcie sie sumeryjskigo i klina….macie robote zapewniona do konca zycia za pieniadze..$220 000.00…plus benefity , mieszkanie etc…gdzie tylko zechcecie….Europa – Ameryka- Azja…”

    – apel nie tylko do młodych, nie słuchajcie schizmatyków, kłamców, niedouków, fałszerzy, zwichniętych ambicjonalnie, szukajcie czystych źródeł wiedzy i pewnych. Odnoście wiary i zbawienia wiecznego, szczęśliwego życia teraz i na wieki, to zadne tabliczki sumeryjskie, czy przekazy egipskie, pisma klinowe nic nie wniosą pozytywnego, nawet jeśli są starsze od Biblii i Tory – tylko to co zechciał objawić Pan Bóg, a co ma w swych skarbcach wiedzy i łaski autentyczny Kościół katolicki.
    Bo prawda się liczy i prawdziwa nauka , a nie czas napisania tekstów. A zanim owe 80 % nie zostanie przetłumaczone to nie ma pewności, że jest tam cokolwiek wartościowego. A ci od magii , okultyści, szataniści radzą sobie bez sumeryjskiego i klina oraz z powodzeniem przeprowadzą głupich śmiałków przez „caly Rytual SMierci- Przechodzenia w inny Swiat-Rzeczywistosc..Traktujac Smierc -jako Tranzycje.”

  34. Yagiel said

    Lata temu poszedłem pod ambasadę Palestynczyków w proteście przeciw brutalności żołnierzy Izraela, a może mur 6-metrowy zaczęli wznosić… spotkałem tam Palestynczyka (zapewne), który dość dobrą polszczyzną coś wyglosił. M.in. taką tezę, że Izrael traktuje Palestynczyków zupełnie tak, jak hitlerowcy Żydów, potem Polaków, ale o Żydów chodziło, bo chodziło o mur/getto. Że ofiary faszystów same stały się faszystami.
    Dosyć mną to wstrząsnęło, nawet chciałem mu soć tłumaczyć, ale odparł: ofiara staje się katem, odreagowuje – to zrozumiałe, powiedział, ale nie do zaakceptowania. Przyznaję mu rację. To zrozumiałe, jak wypowiedź ta prof.Wolniewicza, lecz nieakceptowalne. Izrael jest atakowany – od ponad 3000 lat, odkąd sam zaatakował, napadł i wyrywał gospodarzom po kawałku ich ziemi dla siebie!
    Bo Mosze powiedział rodakom, że jemu Bóg powiedział: idź tam, gdzie cię posyłam, bo to twoja i wasza ziemia ode mnie: obiecuję ja wam. – Pięknie, Jahwe obiecał im czyjąś ziemię! ale bo to był zapewne gorszy sort, ci Filistyni? I to jest jawnie w Tora, tj. w ST – tak samo Mosze’m dla Niemców był Hitler, gdy im obiecał „lebens-Raum”, Hitler, czyli Żyd…
    Ja trochę znam ST po polsku i traktuję go prosto: jeśli ktos powołuje się na ST/Tora, to znaczy, że podoba mu się, że Kain zabił Abel’a i dostał za to misję „ubogacania sobą” innych ludzi, których spotka, w ich państwach czy choćby wioskach – jakim on gościem był/będzie, myśląc o nich „goim” (miał znak ochronny/wybraństwa na sobie).
    Dla mnie państwo Izrael jest prostą kontynuacją i tamtego Kain’a, i tamtego Jahwe: idź miedzy nich i psuj im…

    To nie jest mój Bóg i myślę, że nie Palestynczyków/Filistynów. Co prawda prof.Wolniewicz uważa ludność Gazy za Arabów, jednak czy pytał ich o to, kim są? Muzułmanami owszem, lecz nie Arabami/Semitami. A to już problem samych Palestynczyków, dlaczego przyjęli Boga Izraelczyków za swego – pod innym imieniem, wszelako tego samego (i Arabowie zachowują się zupełnie jak Kain, wszyscy Semici to Kainici – u siebie pal licho: nie muszę tam bywać, ale tu, u nas, w Europie i w Polsce? A poszoł…)

    W tym sensie ani nie uważam, by Izraelczycy bronili nas przed czymkolwiek tam, ani nie życzę sobie tego, tam czy tu : nie od każdego przyjmuje się pomoc, zwłaszcza nie od tych, którzy robią niedźwiedzią przysługę. Lepiej nie mieć z nimi do czynienia ani jako wrogami, ani jako sojusznikami.
    A co do Żydów/polskich obywateli – prosty test: uważasz się za potomka Kain’a? Jeśli „Tak”, to paszoł…! Kain za nauczkę wystarczy… Prosta ciągłość/tożsamość: potem jego/ich Jahwe obiecał im ziemię (czyjąś!) tam, na Bliskim – dalekim stąd – Wschodzie, nie w Europie, nie w Polsce, nie w Chinach ani na Marsie. I proste wstecznie:
    w Polsce nie ich teren – w Palestynie też nie ich teren.
    Ale obietnicę Jahwe/Allah’a niech sobie sami rozważają, po bratersku: czy wygra pierworodny, czy najmłodszy…

    Chętnie bym z prof. Wolniewiczem o tym rozmawiał – właściwie rozmawiam, z wami…

  35. Yagiel said

    ps/ wyrażenia „niewierzący katolik” nie komentuję, bo obiecałem Gajowemu…

  36. Fist said

    Panie Gajowy, dziękuję za artykuł.

  37. RomanK said

    Napisaliscie Listwa swoje Credo:

    Każdy ma prawo określić siebie i swoje poglądy tak jak uważa to za stosowne. Prof. Wolniewicz również ma do tego prawo i zwrotem „Rzymski katolik niewierzący” wyraził zwięźle z czym się utożsamia, co akceptuje, co uważa za ważne i potrzebne. Najwyraźniej w ten sposób wyraził uznanie, jako filozof, dla doniosłej roli Kościoła katolickiego w wymiarach kultury, sztuki, wychowania, formowania, porządku, logiki, rozsądku, roli Kościoła dla dryfującej w dziejach ludzkości, sam będąc niewierzącym, czyli stojącym poza Kościołem, prawosławiem, anglikanizmem, protestantyzmem i wszelkich chrześcijańskich sekt. ”

    Tak Listwa..ja wam wierze ze w to coscie napisali, wierzycie swiecie geboko i szczerze…i gotowiscie zabic:-)))opluc, oczernic przezwac i doniesc na niego:-))))
    I tez podpisujecie sie Listwa..dobrze wiedzac je jestescie normalny, zwykly …… Kolek:-)))))
    TO, ze za cos -uwazacie, wszystko -tylko nie to czym to cos jest….nie znaczy- ze zmieniacie rzeczywistosc.
    O Takich powiadal Jezus:

    – czy- jezeli dziecko prosi cie o chleb- podasz mu weza????
    Czy nie uczciwiej byloby, poszukujacym prawdy..powiedziec prawde???
    Oto glos Niewierzacego w Waszym Katolickim Domu????

  38. RomanK said

    I pytanie do wszystkich????
    Jaka Panstwo widzicie roznice…pomiedzy Wierzacym wypowiadajcym Credo….
    A Credo recytowanym przez Niewierzacego????

    Czy Niewierzacy Ksiadz sprawujacy Liturgie Panska….wypowiadjac Credo…robi to dla Boga???? na pamiatke Jego Ofiary?????….czy tez usprawiedliwiaja go…. inne powody????nie wchodzmy w jakie:-)))

  39. Yah said

    Najczęściej na mszy nie ma Credo …. żeby niewierzący nie czuł dyskomfortu. Oczywiście przedtem odbyła sie akcja medialna w prasie „katolickiej” pod haslami „Credo – najnudniejsza część mszy”.

  40. Andrzej BR said

    Kapłan to URZĄD!

    Kto Urząd sprawuje niegodnie, podlega Sądowi Bożemu,

    ale owoce sprawowanego Urzędu w pełni otrzymuje Wierzący!

    Usta plugawią duszę, rozdźwięk miedzy deklaracją a

    prawdą o sumieniu deklarującego jest

    tragedią Judasza!

    Celem jest Zbawienie a nie znęcanie się nad

    przypadkami OBŁĄKANYCH!

  41. Rick said

    M.inn. re.25 Boydar

    Test na „Wolniewicza”…

    Kilka lat temu – wtedy, gdy postanowiłem czegoś dowiedzieć się „o Bogu, świecie i człowieku” – pojechałem na spotkanie z prof. Wolniewiczem.
    Nie posiadałem w gruncie rzeczy żadnej wiedzy ani z racji wykształcenia ani z zainteresowań.

    Celem moim było jedno: zadać takie pytanie profesorowi, aby nie był w stanie na nie odpowiedzieć. To miało być testem dla sensu mojego dalszego zgłębiania wiedzy „o Bogu,świecie i człowieku”.
    Ci, którzy oglądali prof. Wolniewicza wiedzą, że nie można zadać mu pytania głupiego, bo od razu profesor stwierdziłby, że jest to pytanie durnym.

    Jak zatem to zrobić – nie mając przygotowania, wiedzy – zadać to „mądre” pytanie ?
    Nie wiem…Ale to zrobiłem.

    Moje pytanie było proste: „Jaki jest mechanizm wewnętrzny stanowiący, że islam rośnie w siłę, co zaś stanowi o tym, że religia katolicka słabnie ? ”

    W tamtym czasie i ja nie znałem odpowiedzi, po jakimś roku jednak do odpowiedzi samodzielnie doszedłem.
    Ciekawe, czy prof. Wolniewicz też ją poznał ?

    Przy okazji:

    1) Wolniewicz – tak mi się zdaje- był za Izraelem, dlatego, że nie chciał Żydów (nie Izraelitów, bo katolicy nimi są) tu w Polsce. Zniszczenie Izraela oznaczałoby wg Wolniewicza wielką emigrację do Polski.

    2) Wolniewicz jest kontrowersyjny dla katolika. Dlatego, że swoim życiem więcej zrobił niż większość katolików, mimo że katolikiem nie był. Wolniewicz jest jak Karol Wojtyła albo Jan XXIII – jakby jakaś ciemność nie do usunięcia zasłaniała mu Prawdę. Tak jakby ktoś wziął go ktoś w niewolę a on nie mógł z tym nic zrobić. Zabrakło mu łaski do świętości. Nie rozumiem dlaczego jej nie otrzymał. Tak samo nie rozumiem, dlaczego Karol Wojtyła modlił się z wyznawcami fałszywych bogów. Ale i Benedykt wlazł do meczetu. To musi być jakaś wielka ciemna siła, której trudno się oprzeć.

    3) Prof. Wolniewicz dał wielkie świadectwo Prawdzie, dzięki logice. Osobiście uważam, że właśnie pozbawienie współczesnego myślenia o czymkolwiek logiki – jest głównym źródłem wszelkich nieszczęść. Logika ma źródło w Prawie Naturalnym a więc w Bogu. Starając się być wiernym logice – stał się wiernym Stróżem Prawdy.
    Jednakże trzeba jasno stwierdzić, że ta pewność dotycząca istnienia Boga u Wolniewicza była dyskusyjna. Jak wcześniej powiedziałem Wolniewicz nie otrzymał tej łaski. Ciekawe jest dla mnie, czy został ochrzczony. W dużym stopniu tłumaczyłoby to jego agnostyckie stanowisko.

    4) W jednym z ostatnich youtubów powiedział -jeśli się nie mylę – ” niech Będzie pochwalony Jezus Chrystus” bądź jakieś inne jednoznaczne przyznanie się do wiary, może na końcu youtuba – nie pamiętam.

    Nie mniej takie stwierdzenie oznaczałoby publiczne przyznanie się do wiary katolickiej, ale bez formalnego potwierdzenia w Kościele. Było to po jakiejś błędnie zrozumianej wypowiedzi przez „wsieci” czy „wpolityce”.

  42. Rick said

    .https://www.youtube.com/watch?v=YXhFI-A6cwo
    Prof. „Wolniewicz” : (23min. 00sek. )
    „Tak mi się przedstawia świat. Bądźcie zdrowi i niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!”

  43. karp said

    http://prawy.pl/55434-profesor-wolniewicz-doceniany-przez-prawicowcow-zwolennik-aborcji-eutanazji-integracji-z-ue-i-izraela/

    (…) żadnego „judeochrześcijaństwa” nie ma i nigdy nie było. Określenie to jest propagandową fikcją. Fikcję tę międzynarodowe lewactwo wtłacza pod medialnym ciśnieniem do świadomości społecznej, by rozmiękczyć zawarte w niej dziedzictwo chrześcijańskie.

    Moje stanowisko w sprawie transplantacji często bywa źle rozumiane. Nie twierdzę, że należy ich zaniechać. Twierdzę jedynie, że z punktu widzenia logiki i moralności przeszczepy ludzkich organów stoją na tej samej płaszczyźnie co ludożerstwo głodowe. Jak mówimy w logice, są one sobie równoważne: cokolwiek da się powiedzieć za lub przeciw przeszczepianiu organów ludzkich, da się też powiedzieć za lub przeciw odżywianiu się ludzkim mięsem w czasach głodu – i odwrotnie. Można zatem uznać transplantację za dopuszczalny sposób ratowania życia, ale wtedy za dopuszczalne trzeba też uznać ludożerstwo głodowe. I można bezwarunkowo odrzucać ludożerstwo, ale wówczas trzeba też odrzucić transplantację. Nie można bez obłudy przyjmować obu rzeczy naraz. Taka jest surowa prawda, której nie chce się spojrzeć w oczy, udając, że nic nadzwyczajnego się nie dzieje. A dzieje się.

    Kiedyś prostodusznie sądziłem, że w uznaniu tzw. śmierci mózgowej za kryterium zgonu (artykuł 7 ustawy definiuje śmierć jako ustanie funkcji pnia mózgu) chodzi o to, by mieć całkowitą pewność, że dana osoba rzeczywiście umarła. Przez myśl mi nie przeszło, że chodzi o coś zupełnie innego, mianowicie o to, by jak najprędzej dobrać się do trupa. To, że zmieniono definicję śmierci, jest jedną z konsekwencji patrzenia na zwłoki ludzkie jako na surowiec do dalszej przeróbki.

    Jest uderzające, że niemal wszystko, co się o transplantacjach publicznie mówi i pisze, stanowi bezkrytyczną reklamę tej formy leczenia – jak gdyby nie istniała druga strona medalu, też warta obejrzenia. Czy aby zwiększyć podaż ludzkich nerek, warto niszczyć ustawą rodzinę? Tego rodzaju wątpliwości przyjmowane są z niechęcią lub wręcz wrogością, jak gdyby mogły być jedynie wyrazem ciasnoty umysłowej albo złej woli. Najwyraźniej nie chce się tu dopuścić do szerszej dyskusji. A to świadczy, że pobudki owej reklamy nie są może aż tak szlachetne, jak się je w niej chętnie przedstawia.

    Źródło: Życie nie jest najwyższą wartością, opoka.org.pl

    Powstanie warszawskie to była straszliwa katastrofa, którą przywódcy polscy – ci na emigracji i ci w kraju – ściągnęli na własny naród. 30 lipca Mikołajczyk przybył do Moskwy na rozmowy ze Stalinem. Uroił sobie, że mając w Warszawie zwycięskie powstanie będzie mógł z nim rozmawiać z pozycji siły. Sosnkowski, wódz naczelny, tchórzliwie zrobił unik i pojechał na inspekcję do Włoch, jakby to wtedy była sprawa najpilniejsza. Decyzję co do wybuchu zwalili na Komorowskiego, Jankowskiego, Pełczyńskiego i Okulickiego, a ci rozumem nie błysnęli – ani politycznym, ani strategicznym, ani żadnym innym.

    Źródło: Rafał Pazio, Tomasz Sommer, Odpowiedzialni za Powstanie powinni byli stanąć przed sądem wojennym, nczas.com, 1 sierpnia 2014

    https://pl.wikiquote.org/wiki/Bogus%C5%82aw_Wolniewicz
    http://www.opoka.org.pl/biblioteka/F/FE/transplantacja3.html

    http://antysocjalbis.blogspot.com/2017/08/profesor-bogusaw-wolniewicz.html

    Bogusław Wolniewicz 23 EKUMENIZM CZYLI WIAR POMIESZANIE – YouTube
    Prof. dr hab. Bogusław Wolniewicz i dr hab. Paweł Okołowski rozmawiają o pobłądzeniu ludzi Kościoła na ryzykownej ścieżce ekumenizmu.

    .http://www.youtube.com/watch?v=EYcew9TV5xg

    Bogusław Wolniewicz 11 KOŚCIÓŁ BEZZĘBNY A ZIELONY SZTANDAR – YouRepeat
    Repeat Bogusław Wolniewicz 11 KOŚCIÓŁ BEZZĘBNY A ZIELONY SZTANDAR
    .yourepeat.com/watch/?v=NoPXsv8TCnw#!
    Ekumenizm – wielkie zło w Kościele – YouRepeat
    Repeat Ekumenizm – wielkie zło w Kościele
    .yourepeat.com/watch/?v=jRf3YxHDEYY#!

    https://gloria.tv/video/FoDcKT7MNnFD4P7k4RLgrAA4F
    Kościół Katolicki niszczony przez episkopat/ekumenizm szataństwo!?
    Tatulek Kochany Aug 21, 2013
    Bogusław Wolniewicz > http://www.nowyekran.pl
    http://profwolniewicz.blogspot.com/2009/06/

    Ks. prof. Czajkowski apeluje aby przestać wykonywać tę pieśń w polskich kościołach. Jego stanowiskiem, zdaniem Życia Warszawy, oburzony jest, związany z Radiem Maryja prof. Bogusław Wolniewicz. Twierdzi, iż próba ingerowania w tradycyjną liturgię jest skandaliczna. Wolniewicz uważa, że w pieśni Jezus nie zwraca się wybiórczo do Żydów ale do wszystkich ludzi.
    ekumenizm.pl/religia/spoleczenstwo/liturgia-wielkiego-piatku-jest-antysemicka-czy-bedzie-zmiana/
    http://rzymski-katolik.blogspot.com/2011/10/janusz-korwin-mikke-i-prof-bogusaw.html

  44. RomanK said

    ” Prof. Wolniewicz dał wielkie świadectwo Prawdzie, dzięki logice. ”

    Wlasnie panie Rick…powiedzial :

    Jestem Niewierzacym—– katolikiem rzymskim:-)))

    Jak mozna dawac swiadectwo Czemus – w Co sie nie wierzy- ze Istnieje? gdzie tu Prawda i gdzie Logika????
    Zaloze sie ze pan dr. Marek Glogog. gdyby mu dali dobry czas w Radiu Maryja za godziwe pieniadze- jak prof Wolniewiczowi- to by wiecej ludzi nawrocil niz Cyryl z Metodym i sw Patrykiem razem wzieci:-)))
    A jakieby piekne msze odprawial:-))) nieszpory i kazania glosil…. ze kobity mdlalyby mendlami:-))) Ale uparl sie- ze jest ateista bez zadnych przymiotnikow:-))) Taki niewierzacy , bezwyznaniowy niepraktykujacy…a takim nikt nie chce placic…no bo i za co:-))))????
    za uczciwosc???? co to za towar??? l to chce cos dac …za uczciwosc intelektualna????komu ??? po co???

    Pytanie dlaczego Islam robi sie silniejszy, a katolicyzm slabszy..jest pytaniem – pan wybaczy- totalnego ignoranta w materii.
    Islam jest slaby..dlatego siega po bron i mordy….
    TO nie Islam staje sie mocny ,ale katolicym oslabl poza wszelakie normy….
    Oslabl- bo porzucil swoja misje – Prozelityzm….w czasei kiedy i islam zamienil prozelityzm na terroryzm, czyli bardziej skuteczne narzedzie….niz logika:-)))

  45. Boydar said

    Czytam, i czytam. I znowu ob. Kafel ma słuszność, wnerwiające to strasznie …

    Gów*no mnie obchodzą mądrości Wolniewicza, żeby nie wiem jakie były. Jeżeli daje moim dzieciom (i cudzym też) argument do głupiej ręki, że Po AD 33 można być prawdziwym człowiekiem nie zawierzając Chrystusowi, to jest moim WROGIEM. Nie logicznie i naukowo, ale intuicyjnie. Bo tak jak napisałem wcześniej, konieczności/wartości posiadania wnuków, naukowo udowodnić się nie da. Podobnie nie da się udowodnić wartości zbawienia duszy. Bon voyage, profesorze Wolniewicz !

    ——
    Choć kol. Boydar zasadniczo ma rację… ale jakoś w moim świecie nie mieści się odrzucanie ludzi przyzwoitych i mądrych z tego powodu, ze mają swoje wady. Ich osoba nie musi być dla nas wzorcem, ale z ich poglądów możemy skorzystać. A nawet się za nich pomodlić. Zresztą kto wie, co działo się z nimi w ostatnich sekundach życia…
    Admin

  46. Boydar said

    Pomodlić tak, nawet w lewym górnym pod PayPalem jest stosowny tekst. Czy wzorcem ? A co my wiemy naprawdę oprócz tego, co na nasz użytek sformatowano w postaci przekazu ? O jakich wadach Pan Gajowy wspomina, tam żadnych wad nie ma, jest linia doktryny, taka sama jak u heretyków – „można być Człowiekiem bez uznania Chrystusa za jedyną prawdziwą prawdę”. Zwyczajna mina przeciwpiechotna.

    Ale saper myli się tylko dwa razy, pierwszy, gdy zostaje saperem.

    Co do ostatniego zdania, pełna zgoda, tylko co nam po tym ? Nie nasza już rzecz.

    Ja nikogo nie „odrzucam”, tak jak i Putin mógłby „odrzucić” w niebyt reżim ukrów przez dwie doby, Widać nie jest to największa korzyść. Korzyścią jest właśnie załatwienie sprawy „inaczej”. Bo tak jak napisał paradoksalnie Pan Roman – „islam jest słaby, dlatego sięga po przemoc i zbrodnię”. Putin nie musi, jest silny i wie że ma rację. Ja też jestem na swój ograniczony sposób silny i też wiem że mam rację. Wprawdzie nie moja to racja, ale się podłączyłem wszystkimi dostępnymi kabelkami.

  47. Marucha said

    Re 46:
    Nie uznaję prof. Wolniewicza za minę przeciwpiechotną.
    Uważam go za porządnego I mądrego człowieka, wyrażając żal, iż nie otrzymał łaski wiary.

  48. Boydar said

    Tak może być, aczkolwiek podejrzewam, że jednak otrzymał, tyle że odrzucił. Nie wierzę, że Wolniewicz nie wierzył, w Boga. Wierzył z pewnością. Uważam natomiast ze nie wierzył Bogu. Niby drobiazg, a czyni wielka różnicę. Można podać co najmniej kilka przykładów postaci, co do których WIEDZY wręcz, nie tylko wiary, wątpliwości poddać nie sposób; widziały bowiem co trzeba na własne anielskie oczy …

    RIP … mimo wszystko, wypada się pomodlić, uczciwa modlitwa ma zawsze co najmniej „dwa końce”. Jeden tkwi w nas a drugi „tam”, trudno wyrokować który ważniejszy.

    ——
    Nie czuję się kompetentny, aby się wypowiadać w kwestii owego drobiazgu.
    Admin

  49. Hozjusz said

    Czy Niewierzacy Ksiadz sprawujacy Liturgie Panska….wypowiadjac Credo…robi to dla Boga???? na pamiatke Jego Ofiary?????….czy tez usprawiedliwiaja go…. inne powody????nie wchodzmy w jakie:-)))

    Msza Święta (katolicka) jest bezkrwawą ofiarą Pana Jezusa a nie pamiątką ofiary jak w kościele posoborowo-„katolickim”.

  50. Marucha said

    Re 49:
    Osoba niewierząca może ochrzcić.

  51. Boydar said

    Jest dokładnie tak, jak Pan Gajowy zasygnalizował – „… osoba niewierząca może ochrzcić …”. Bo to jest kod maszynowy, na który software wpływu mieć nie może.

    Niestety, niektórzy zorientowali się co do obowiązywania tej mechaniki już parę tysięcy lat temu. I ryją; czary, zaklęcia, kabała, voodoo, to wszystko mniej lub bardziej udane próby złamania zabezpieczeń przed zhakowaniem konstrukcji tego świata. Jednego się jednak nie udało przeskoczyć, zabezpieczenia głównego. Cokolwiek by nie wymyślił, jeżeli robi się to w złej wierze, zawsze poniekąd „samo” obraca się przeciw. Ale odwrotnie już nie 🙂

  52. Listwa said

    @ 37 RomanK

    Listwa może być też z platyny i z diamentami, ograniczony kaflu.
    Masz Romuś pooblizuj sobie trochę usteczka zamiast zadawać głupie pytania i dukać o rzeczywistości.

  53. Listwa said

    @ 38 RomanK

    Nie spotkałem jeszcze księdza który chce być księdzem i zbierać na tacę, aby oświadczył że jest niewierzący.
    RomanK widzi u wszystkich katolickich księży niewiarę. Widocznie już tak ma w główce poprzewracane , ze wierzy w swe szczególne moce.

  54. Listwa said

    @ 39 Yah

    „Najczęściej na mszy nie ma Credo …. żeby niewierzący nie czuł dyskomfortu. Oczywiście przedtem odbyła sie akcja medialna w prasie „katolickiej” pod haslami „Credo – najnudniejsza część mszy”.

    – Bzdury kolejne. Msza Trydencka odprawiana w autentycznym Kościele katolickim ma OBOWIĄZKOWO Credo w swych rubrykach i tak jest sprawowana (treść podałem powyzej i jest zaczerpniete z katolickiej Mszy). W novus też jest credo , z tym że tam kapłan może sobie wybrac które teksty wykorzysta. Są też obarczone błędem takim jak zrobił schizmatyk (i to nie epitet tylko ocena) RomanK sprowadzając Credo tylko do deklaracji wiary z pominięciem prawd wiary zawartym w Credo właściwym.

    Nie opowiadaj Yah kłamstw, bo juz sam stajesz się nudny. .

  55. Listwa said

    @ 43 Karp

    (…) żadnego „judeochrześcijaństwa” nie ma i nigdy nie było. Określenie to jest propagandową fikcją. Fikcję tę międzynarodowe lewactwo wtłacza pod medialnym ciśnieniem do świadomości społecznej, by rozmiękczyć zawarte w niej dziedzictwo chrześcijańskie.

    – oczywiście. I nigdy nie będzie, gdyż judaizm neguje totalnie Jezusa Chrystusa i nawet powyrzucał te księgi hebrajskie starożytne, które mówią o Jezusie Chrystusie prawdę. Negując Chrystusa nie można być chrześcijaninem, sama nazwa wskazuje.

  56. Listwa said

    @ 41 Rick

    Prof Wolniewicz stał na stanowisku, że Izraelowi należy się prawo do własnej obrony, co nie oznacza poparcia przez niego np. rabunku ziemi palestyńskiej.

  57. Listwa said

    @ 44 RomanK

    Znowu czegoś schizmatyku nie możesz pojąć?

    Prof Wolniewicz jak zadeklarował swego czasu nie wierzył w Boga, ale w istnienie Kościoła katolickiego wraz z jego nauką i jego wpływem wierzyć nie musiał, bo widział i doświadczał. Więc nie ma nic niemożliwego, aby nie wierzyć w Pana Boga i jednocześnie być konserwatorem sztuki katolickiej i spiewać w chórze gregoriańskim na Mszach katolickich w katolickich świątyniach. Nawet jako niewierzący możliwe jest teoretycznie aby być wykładowcą doktryny katolickiej , prawa kanonicznego czy filozofii św Augustyna i Tomasza. Nawet sakramenty sprawować bez wiary się da. Zbawić się tylko nie da.

    A czy prof Wolniewicz jest zbawiony tego nie wiemy. Są symptomy ze mógł uwierzyć i powrócić na łono Kościoła.
    Z tego co mi wiadomo to z toruńszczyzna wywaliła swego czasu prof Wolniewicza i prof Nowaka. Więc jaki głos „Waszym Katolickim Domu????
    Idź sie uaktualnij.

  58. Listwa said

    @45 Boydar

    Bez przesady. Prof. Wolniewicz zadeklarował jasno swój pogląd jako niewierzący, jednak ani jawnie ani podstępnie, nie odciągał od Pana Boga, Kościoła, zbawienia.

    Wiele można nauczyc się od prof. Wolniewicza – poza obszarem posłuszeństwa Panu Bogu – i za to co robił bezinteresowanie dobrze i własciwie nalezy mu sie wdzięczność. Tylu jest profesorów w Polsce , jak pan sądzi ilu w jego miejsce teraz będzie się tak jasno i trafnie wypowiadało w tylu róznych tematach?

    Gów*no mnie obchodzą mądrości Wolniewicza, żeby nie wiem jakie były.

    – a ja sądzę, że pan mógły się sporo nauczyć od prof właściwego doboru celowości swoich komentarzy. jasności wypowiedzi i osiągania odpowiedzniej głębi spojrzenia. Fakt , że przewodnikiem do zbawenia to on nie był.

  59. Listwa said

    Boydar

    A wrogiem to jest szatan który robi wszystko aby człowieka odciągnąć od Kościoła i zbawienia.
    Wrogami sa ludzie, którzy jawnie bądź podstepnie odciągają od Koscioła i zbawienia.

    Czy szatan jest niewierzący? Czy masoneria pragnie zniszczyć Kościół od stuleci i odciągnąć od niego ludzi, bo uważają że Kościół katolicki nie ma żadnego znaczenia, czy dlatego że ma znaczenie ?

  60. Yah said

    Ad 54

    Panie Listwo Szanowny. Ile chodzi na Trydencka ile na Novus Ordo. Ci co chodzą na Novus Ordo uważają się za wierzących, prawdziwych Katolików. Oni NIE ZAUWAŻAJĄ braku Credo….. jak ich pytam czy było.

    Panie Listwo Szanowny dla większości Msza Trydencka nie istnieje istnieje Novus i on oddziałuje i kształtuje tłumy.

    Dlaczego zarzuca Pan mi kłamstwo. Czy ja pisałem o Mszy Trydenckiej ? Z mojego wpisu ewidentnie wynika, że chodzi mi o Novus Ordo.

  61. Joannus said

    Ad 58
    ”Wiele można nauczyc się od prof. Wolniewicza – poza obszarem posłuszeństwa Panu Bogu – i za to co robił bezinteresowanie dobrze i własciwie nalezy mu sie wdzięczność.”

    Amen.

    Cześć jego pamięci, a osądzającym wyhamowania uzurpowanego prawa sędziów życzyłbym.
    Jeszcze jedno.
    Czyż nie był niedoścignionym wzorem dla rzeszy niewierzących, których na naszej ziemi mnogo. Pamiętajmy,wiara jest też łaską, a nie przymusem.

  62. Boydar said

    Panie Listwo, zaczynam podejrzewać, że wzorem Pana Macki nie staje Panu czasu na lekturę całości komentarzy. Pozwalam sobie zatem, celem uniknięcia dalszego nieporozumienia, przytoczyć odnośny ustęp – „… Jeżeli daje moim dzieciom (i cudzym też) argument do głupiej ręki, że Po AD 33 można być prawdziwym człowiekiem nie zawierzając Chrystusowi, to jest moim WROGIEM …”. Czy ja nie mogę złożyć publicznie prawdziwej deklaracji własnych odczuć ? Może prof. Wolniewicz, mogę chyba i ja.

    A co do oblizywania się, to jak domniemam, na wszystko jest czas i pora. Wymawianie Panu Romanowi, jest trochę bez sensu; ani Pan ani ja nie mamy wiedzy ile się naoblizywał za lat młodzieńczych . Może to On mógłby nam jeszcze to i owo. Uważam w każdym razie (52) za chwyt niegodny Pana Listwy.

    ——
    Niestety, p. Boydar ma rację w tym ustępie…
    Admin

  63. Yah said

    Nie wierząc Bogu wierzymy w ….. przypadek, chaos.

    Wszystko jest koncesjonowane. Jest koncesja na bycie opozycja, jest koncesja na bycie antysemitą, wreszcie jest koncesja na bycie tradycjonalistą. Wszystko musi być pod kontrolą., bo wszystko ( pomimo, że postronni tego nie zauważają) zmierza w jednym kierunku.

  64. Listwa said

    @ 60 Yah

    „Dlaczego zarzuca Pan mi kłamstwo. Czy ja pisałem o Mszy Trydenckiej ? Z mojego wpisu ewidentnie wynika, że chodzi mi o Novus Ordo.”

    – dlatego , że pan wprowadza w błąd i podaje fałsz. Jest Kościół katolicki, Msza sw. Credo i jest też modernistyczne posoborowie ze swoim Novus i też Credo wraz opcjami do wyboru. Credo nigdy nie zostało zniesione, też w novus.
    Napisał pan:

    „Najczęściej na mszy nie ma Credo …. żeby niewierzący nie czuł dyskomfortu. Oczywiście przedtem odbyła sie akcja medialna w prasie „katolickiej” pod haslami „Credo – najnudniejsza część mszy”.

    – ja nie widze tu słów : modernizm, posoborowie , novus, a tekst jest sformułowany ogólnie do Kościoła, bez jakiegokolwiek rozróznienia. Wiec pan nie opowiada głupot że pan widzi w swoim wpisie: modernizm, posoborowie , novus.

    „Panie Listwo Szanowny. Ile chodzi na Trydencka ile na Novus Ordo. Ci co chodzą na Novus Ordo uważają się za wierzących, prawdziwych Katolików. Oni NIE ZAUWAŻAJĄ braku Credo….. jak ich pytam czy było.
    Panie Listwo Szanowny dla większości Msza Trydencka nie istnieje istnieje Novus i on oddziałuje i kształtuje tłumy.”

    – to nie znaczy, ze Credo zostało zniesione lub najczęściej go nie ma. I to jest fałsz co pan podaje, bo Credo jest. A to że ktoś podsypiał, nie uważał, nie pamieta, to nie pozwala panu pisać „Najczęściej na mszy nie ma Credo”. To może byc tylko dowód na nieuwagę tych kilku osób z którymi pan rozmawiał, do tego dochodzi mizerna posoborowa edukacja i byc moze ci ludzie nawet nie wiedzą co to Credo i że wypowiedzieli Credo.

    W Polsce dla przykładu Msza Trydencka oficjalnie juz nie istniała, teraz powraca i poza Bractwem Piusa X jest też nawet dostepna w swiątyniach okupowanych przez modernistów. Na świecie tez powraca. W modernistycznej cześci też już jest oficjalnie istniejąca, a nie była. .

    @ 63 Yah
    Przesada i głupie czarnowidztwo. Znowu pan puszczasz wredne teksty schizmatyku i wrogu. Też pan masz zamiar proponowac rytuały śmierci i księgi zmarłych z tabliczek sumeryjskich?

  65. Listwa said

    @ 62 Boydar

    A czy ja mam do pana jakieś pretensje za wyrażanie swoich deklarcji i odczuć?
    Mam pretensję że pan swoimi deklaracjami obsikałeś niedawno zmarłego zacnego prof. Wolniewicza. On juz bronić sie nie może, a wrogiem naszym nie jest. I te stwierdzenie uważam za przesadzone.

    „Wymawianie Panu Romanowi, jest trochę bez sensu; ani Pan ani ja nie mamy wiedzy ile się naoblizywał za lat młodzieńczych . Może to On mógłby nam jeszcze to i owo. Uważam w każdym razie (52) za chwyt niegodny Pana Listwy.”

    – a czy ja coś mu wymiawiam ? ja proponuję, zachęcam i daje sposobność. Chyba pan nie zaprzeczy, że dziewczyna wyszukanać? Tym bardziej jeśli RomanK jest w tym wprawiony.

    Będzie lepiej dla niego i dla czytających, jesli weźmie sie za oblizywanie zamiast pisac głupoty zwłaszcza zachwalać Księgi zmarłych i rytuały śmierci z tabliczek.
    Weźcie sobie obaj Stary Testament, wejdżcie do Pięcioksięgu Możesza i poczytajcie tam o magii egipcjan, która jest zakazana do dziś. Bo magia to dostep do złego i osobowego świata duchowego.

    Ideę Credo poprzekręcał jak posoborowiec.

  66. Yah said

    Na żadnej mszy z okazji sakramentu małżeństwa ( chyba ważnego ?) , a byłem na kilku w tym roku Credo NIE BYŁO

  67. Yah said

    No tak, ale Pan wie lepiej, że przysnąłem w czasie Credo tak ?

  68. Listwa said

    @ 66,67 Yah

    Nie za bardzo mam czas i ochotę zajmować się pana poglądami, a tym bardziej, co pan na tych ślubach robił, a jeszcze mniej jak pan przyswaja treśc.

    Ale wyjaśniam raz jeszcze,

    Credo jest od wieków stałym elementem Mszy św w autentycznym Kościele katolickim i zgodnie z zarządzeniem Koscioła i papieza tak ma być do końca czasów. .
    W tzw. novus modernistycznym również jest Credo, ono nie zostało zniesione i jest obecne w trakcie novus.

    Z tym, ze : o ile dobrze pamiętam moderniści wprowadzili 4 formy jako Credo, jedno z mozliwych form jest jedno zdaniowe składające sie z trzech małych zdań.

    I zapewne te zdanie jako Credo było na tych ślubach. Gdyby przyjąć tę interpretację, jaką podał RomanK, że Credo to tylko deklaracja wiary (a jest to błąd i modernistyczna pułapka) to byłoby w porządku.

    Ale tak nie jest , gdyż Credo to w pierwszej kolejności zawarte w nim prawdy wiary i dopiero deklaracja wiary w nie i potem same publiczne wyznanie.

    Może być tak, że modernistyczny kapłan zaniecha Credo, bo ma niby wolnośc i twórczość, a do tego ślubne novusy traktują troche inaczej (co jest też modernistycznbą pułapką) ale generalnie także na novus Credo powinno być obecne, w pełnej formie albo zubożonej. I na tak ogół jest.

    Oczywiście nalezy trzymać się autentycznego Koscioła katolickiego i autentycznej doktryny oraz Mszy św (nie novusa) z jego pełnym Credo i jego prawdami podanymi do przyjęcia poprzez wiare. Czyli bez dowodów a opierając sie na autorytecie Pana Boga i Koscioła.

    ——
    Panie Listwo, co powinno być, a co jest – to obecnie w Kościele dwie różne sprawy.
    Admin

  69. Rick said

    @ 44 RomanK

    Panie Romanie, ja zadałem pytanie o ” mechanizm wewnętrzny” wzrastania w siłę islamu.I jednocześnie co stanowi istotę upadku religii katolickiej.
    Pan odpowiada, ze: „to katolicyzm osłabł” ” bo porzucił swoją misję” zaś islam wcale nie nie jest silny ale słaby i dlatego „sięga po broń”.

    Pan nie rozumie pytania. To nie jest odpowiedź. To jest masło maślane. Pan jakby mówi, że katolicyzm słabnie, bo osłabł. Wiec względem islamu stał się słabszy i dlatego przegrywa.

    Ale Dlaczego „katolicyzm osłabł” ? Dlaczego porzucił swoją misję ?
    Nie zgadzam się też z tym, że islam jest słaby. Jest słaby pod względem moralnym, ale nie rzeczywistej materialnej siły. Dlaczego islam przyciągnął tyle polskich kobiet do Turków Tunezyjczykow, Egipcjan itd ?

    Musimy sięgnąć istoty, samego centrum jednej i drugiej religii.
    W gruncie rzeczy można zadać pytanie: dlaczego zło coraz bardziej przeważa dobro w świecie ?

    Przecież nie zawsze tak bylo: teraz jakby dobro wogóle nie podejmuje walki ze złem. I dlaczego tak się stało ?

    Sam mam wątpliwość czy znam pełną odpowiedź na to pytanie. Na pewno jedną z odpowiedzi jest teoria schodów. Jeśli chcemy czynić dobro musimy się wspinać, jeśli zło wystarczy krok w dół. Zło jest łatwiejsze, dobro trudniejsze.

    Religia katolicka jest wymagająca -jest wspinaniem -islam jest prymitywny – jest schodzeniem.

    Katolicy z pokolenia na pokolenie coraz mniej się wspinali aż w końcu przestali a teraz schodzą w dół równając do barbarzyńców. Jednak dlaczego tak zrobili ?

    Są jeszcze żydzi i satanisci, ci są zimni. Myślę, że oni też mają swoje schody. Schody w górę, ale prowadzące do Szatana.
    Oni są gotowi wspinać się po tych schodach, poświęcać się. Katolicy nie chcą się poświęcać.

    Być może należałoby tłumaczyć zwyciezanie zła po prostu ludzkim wyborem. Ludzie mając wolność tak wybierali aż w końcu zło wydaje się po ludzku niepokonalne.

    To nasi przodkowie zgotowali nam ten los. A my ten los uczynimy jeszcze gorszym dla naszych następców. Bo coraz trudniej jest go odwrócić.Coraz większej odwagi się od nas wymaga.
    Oby nasi następcy nie otrzymali tego prawa spluniecia nam w twarz za brak odwagi!

  70. RomanK said

    Panie Rick….niech pan pomysli…jeszcze raz nad tym co napisalem..

    I dobrze pozna czym jest Islam….
    Pomoze panu lektura:
    Mam nadzieje – ze czyta pan po angielsku…bo nie wiem, czy jest polskie tlumaczenie.

    http://www.ewtn.com/library/HOMELIBR/HERESY4.TXT
    I niech pan uwza na pojecia….nie popelnia bledow myslowych, unika ich…np
    Dobro zawsze walczy ze Zlem…jesli z nim nie walczy tzn, ze nie jest Dobrem…wystepuje jego Brak….
    Sama walka Dobra ze Zlem polega na tym- ze…. ZLO to poprostu brak DOBRA.
    Pamieta pan o slowach Pana Naszego_ Czyncie DOBRO!

  71. Boydar said

    Ja się zaraz chyba zastrzelę; katolicyzm osłabł ? a po czem Pan Rick wnosi ?

    Sieje Pan Rick dywersję, a Pan Roman jeszcze Go w tym utwierdza. To nie katolicyzm osłabł, tylko chętnych do stania twardo przy Chrystusie ubyło. Jak ktoś uważa, że z Bogiem można się potargować, dać Mu świeczkę, a jakże, ale Diabłu ogarek nie zaszkodzi, to czy on jest katolik ? Durny ch*uj a nie katolik. Nikt nie powiedział, że moc katolicyzmu leży w ilości. Ja tam bym nie płakał, Niebo nie jest z gumy. A w Piśmie stoi jak byk, ilu będzie lokatorów. I to z Ich własnej woli, nie po losowaniu. Nawet Hitler, choć zapewne niezbyt chętnie, podpisał się pod diagnozą, że moc katolicyzmu jest niepojęta i niedościgniona.

    Tak prawie off topic; widzę naklejki i napisy – „Zaufałem Jezusowi”. Piękny tekst. Tylko czy właściwy. Bo to znaczy że dokonano wyboru. Na ladzie czy innym regale stał sobie między innymi właśnie katolicyzm, a obok jak domniemam, cała reszta zmyłki. To jakimi kryteriami kierował się klient ? I czego oczekiwał po towarze ? Jeżeli katolicyzm „słabnie”, to znaczy że katolicyzm nie spełnia oczekiwań; przerzucamy się na innego producenta i inny produkt.

    Wszystko to bardzo dziwne, mnie katolicyzm pasuje w każdym calu. Nic specjalnego ode mnie nie wymaga, abym ino stanowczo sprzeciwiał się squrwysyństwu. To i tak po mojemu. Poza tym, jak o coś słusznego Boga proszę, dostaję. Czasem muszę tydzień poczekać, żaden problem. Postać Pana Jezusa jako nieposzlakowanego bohatera ludzkości jest pierwowo miczurinskowo sorta. Czego jeszcze chcieć, hurysy mi niepotrzebne, mam własną Babę i coraz mniej ochoty na figle migle.

    Jaja sobie troszkę robię, co oczywiste, ale zapewniam, że są świeże, z chowu bezklatkowego. I nie są to bynajmniej jaja z katolicyzmu.

  72. Marucha said

    Re 71:
    Katolicyzm nie słabnie. Problem leży w tym, że coraz mniej ludzi go wyznaje, choć wciąż wielu uważa się za katolików. I to daje określone efekty, o których nie ma potrzeby po raz n-ty mówić.

  73. Yah said

    Wiara to nie towar, kościół to nie sklep, a wierzący to nie zadowoleni klienci, których potrzeby doczesne zostały zaspokojone.

    Co to znaczy osłabienie katolicyzmu ? Spadek sprzedaży, czy spadek klientów odwiedzających sklepy ? Tak to się kończy jak wiarę zaczyna się traktować jak towar. A kto wszystko traktuje jako towar i dba o zaspokojenie wszelkich najbardziej wyszukanych potrzeb człowieka w tym duchowych ?

    Słabniecie odczytujemy po ludzku. Moc wiary to nie ilość , jakość wiary wierzących i nie dających się zwodzić na manowce jednostek.

  74. RomanK said

    Panowie //Katolicyzm…..czym jest dzisiejszy tzw powszedni ..najlepiej swiadczy wpis Listwy pod 56….
    Oto pobozny katolik podajacy sie za tradycjonaliste, uprawia krytoreklame swojego businessu- reklamujac swiezy towar.-))))
    Dlaczego nie???
    Mamy niewierzacych katolikow…mamy jak na wskazanym przykladzie alfonsow katolikow…mamy katolickie agencje rytu rzymskiego:-))) dla tradycyjnych zboczencow odprawiajacych nowenny…mamy….. itd,…….. i co z tego>???? braklo sily????

    Ubicumque fuerit corpus…..illuc congregabuntur aquilae..

  75. Boydar said

    Na wszystko przyjdzie pora …

  76. Listwa said

    Panie Listwo, co powinno być, a co jest – to obecnie w Kościele dwie różne sprawy.
    Admin

    – Zanim pan Yah zacznie pisać jak jest , to najpierw niech sprawdzi jak jest , a nie tworzy opinie o ogólnej sytuacji po wizycie na kilku slubach.

    ——
    Proszę swoją dobrą radę zastosować również do siebie.
    Admin

  77. Listwa said

    @ 73 Yah

    Rozłam między Rzymem i Konstantynopolem był w 1054, po czym po 300 latach prawosławny Konstantynopol upadł pod naciskiem islamu i tak jest do dziś.

    To co panie Yah, spadek sprzedaży, czy spadek klientów odwiedzających sklepy wtedy nastąpił ?

  78. Listwa said

    @ 74 RomanKb

    A co ci się nie podoba , ze tak wyleciałes z tą swoją łamaną polszczyzną i trujesz głupoty?

  79. Listwa said

    @ 44 RomanK

    „Pytanie dlaczego Islam robi sie silniejszy, a katolicyzm slabszy..jest pytaniem – pan wybaczy- totalnego ignoranta w materii.
    Islam jest slaby..dlatego siega po bron i mordy….
    TO nie Islam staje sie mocny ,ale katolicym oslabl poza wszelakie normy….
    Oslabl- bo porzucil swoja misje – Prozelityzm….w czasei kiedy i islam zamienil prozelityzm na terroryzm, czyli bardziej skuteczne narzedzie….niz logika:-)))”

    – pierdoły nawiedzone człowieka który myli zbiór własnych opinii z wiedzą o rzeczywistosci. Taki sam nawiedzony jak Yah.

    Islam włazi do Europy, fakt. Ale włazi dlatego zę katolicyzm jest słaby, czy dlatego , że katolicyzmu tam nie ma?
    To jest pierwsze pytanie przed odpowiedzią na kolejne.

    Dla podpowiedzi przypomnę, bo Yahy i Romany nie wiedzą, jest powiedziane: Pan Bóg dał ludziom przykazania , a Jego umiłowaniem jest ich przestrzegać. Nie ma przymusu, a będzie Sąd.

    Od tego trzeba wyjść żeby prawidłowo zrozumieć zachodzące procesy zarówno – dlaczego napór zbiorowości islamnskiej dominuje zbiorowość europejską oraz dostrzec sposób w jaki Pan Bóg (i Kościół idący Jego drogą) podchodzi do kwestii wolnej woli i wolnych wyborów ludzi.

    Wyrzucili Pana Boga , Jego Kościół i Jego naukę , to mają konsekwencję. Ale tego nie nalezy mylić, jak robią to schizmatycy Yah i RomanK ze słabością katolicyzmu, a tak dokładnie ze słabością Kościoła.

    Kościół katolicki to potęga, gdyż jego głową jest sam Chrystus. To Chrystus panuje cały czas nad rzeczywostością i nie stanowi dla niego najmniejszego problemu aby w jednej sekundzie „wyrównać doliny i góry poprzewracać”

    M. in. stąd płynie wniosek, że islam i jego nawała na Europę jest z miłosierdzia Bożego, jest narzędziem i po części środkiem odpłaty oraz przestrogą i upomnieniem.

    Inwazja islamu nie jest skutkiem słabości katolicyzmu, jest skutkiem słabości Europejczyków i ich odstępstwa i to odstępstwa podązającego zbyt czesto w zbrodnię i głupotę. Niech sie cieszą i raduja jeśłi z powodu islamu będą cierpieć, bo jest jeszcze dla nich nadzieja, że się ockną , zrozumieja, nawrócą. Bo już mogli mieć ogień pochłaniający ich na wieki.

    Obecnie islam wygrywa z tym co jest w Eurpie, to wszelkie lewactwo, anty katolicyzm , pycha , zaslepienie i te całe tzw wartości europejskie nie mające z piękną chrześcijańską Europą nic współnego przegrywają. A Kościoła i katolicyzmu tam w praktyce nie ma.

    Więc Yahy i Romany nie wypisujcie głupot, ponieważ w tych waszych mętnych łepetynach ubzduraliscie sobie wyszukiwanie ciągle urojonych argumentów przeciw Kościołowi.

  80. Listwa said

    Rdzen problemu zawarty został w jednym zdaniu pod @ 72 Marucha a @ 71 Boydar też ma rację.

    Oczywiście nie nalezy zapomnieć i stracić z pola widzenia, po co to wszystko oraz Pan Bóg to potęzny władca i bardzo inteligenty.
    To On pozwolił na to w swoich celach , które tylko on sam dobrze widzi, co jest równoznaczne z postrzeganiem przez Pana Boga w najsubtelniejszy sposób aktualnych potrzeb całej ludzkości i pojedyńczych ludzi. Bo Pan Jezus plan przeprowadzi a nawet najmniejszego tlącego sie knotka nie zagasi, a żadne jego słowo nie powróci zanim nie wykona tego co wykonać powinno. (to są myśli Pana Boga objawione ludziom) .

  81. Yah said

    Ad 76 i ad 80

    Panie Listwo ja u Pana zauważam coś dziwnego. Na przemian bluzgi pomieszane ze słodkim bełkotem. Za grosz Panu nie wierzę.

    Pan oczywiście wie na ilu mszach byłem co słyszałem lepiej ode mnie tak?
    Nagminne jest pomijanie Credo na Mszy Św. – I TO JEST FAKT. Zastanowić Pan powinno nie ile razy to się robi tylko DLACZEGO to się robi. Ale Pan takimi drobiazgami nie zawraca sobie głowy. A że te drobiazgi prowadza do zniszczenia instytucji ziemskiego kościoła, który ma pomóc ludziom otrzymać się na wąskiej ścieżce prowadzącej do zbawienia, to jest mało ważne , bo Pan na tej ścieżce jest i inni g..no Pana obchodzą. Tak ?

    WIĘKSZOŚĆ WIERZĄCYCH TO NIE TRADYCJONALIŚCI. WIĘKSZOŚĆ CHODZI DO ZWYKŁEGO KOŚCIOŁA I NIE WIE CO SIĘ DZIEJE.
    Tradycjonaliści pozostawiają ich za burtą tłumacząc sobie – „No przecież jest Msza trydencka w parafii przecież mogą chodzić. Nie chodzą ich problem”

    A księża. Przecieczcież większość traktuje tradycjonalistów jako dziwaków. A zgoda na msze trydenckiego to taka łaska robiona tymże dziwakom, dla ich dobra by sie nie odłączyli od jednego, powszechnego, apostolskiego modernistycznego kościoła.

    Jak mi Pan tak dogryza tym prawosławiem to ja Panu tez dogryzę, żeby się Pan mógł wykazać swoja teologiczna i dotycząca historii kościoła elokwencją.

    Demokrację wprowadzono do KRK tylko po to by 1000 lat później wybrać kogoś, kto ostatecznie zniszczy ziemska instytucje kościoła i wiarę u większości ludzi, a wprowadzi ohydę spustoszenia. I niech Pan znów nie wyjeżdża z prawosławiem. 1054 rok, to byl jeden z elementów, ktory miał doprowadzić do nadejścia ochydy spustoszenia.
    Rożnica miedzy nami jest taka, że Pan powtarza będzie dobrze ( opierając sie na pewnym , przez ludzi wymyślonym założeniu, o którym Pan kiedyś pisał). Ja obserwując rzeczywistość widzę, że owszem będzie dobrze, ale niewielu, bo większość jest zwodzona na manowce.

    Zresztą ja sobie tego nie wymyśliłem tylko wie o tym Chrystus i powiedział o tym w Ewangelii.

    Zastanawia mnie zupełnie róże podejście Kościołów do tego faktu. Beztroska jednych ( typowo polskie – jakoś to będzie) i ogromna ostrożność drugich.

    „Bo Pan Jezus plan przeprowadzi a nawet najmniejszego tlącego się knotka nie zagasi, a żadne jego słowo nie powróci zanim nie wykona tego co wykonać powinno.”

    NO WŁAŚNIE

    „Przesada i głupie czarnowidztwo. Znowu pan puszczasz wredne teksty schizmatyku i wrogu. Też pan masz zamiar proponowac rytuały śmierci i księgi zmarłych z tabliczek sumeryjskich?”

    Nie czarnowidztwo tylko ostrożność. O tabliczkach nic nie pisałem.
    DLACZEGO MNIE PAN WYZYWA I OBRAŻA ?
    Mnie chodzi o ludzi, a Panu chodzi tylko o to by mieć rację. Tylko że Pana racje wcale zbawienia nie ułatwiają, a raczej utwierdzają ludzi w popełnianych błędach. Naprawdę nie widzi Pan jak się zmieniało społeczeństwo ? I to nie jest kwestia ostatnich 50 lat tylko kilkuset lat.

    No to teraz niech Pan sobie ulży, znów mnie poobraża, pobluzga na mnie.

  82. Yah said

    Modele pewnych dziań są powielane. Np. w prawosławiu usiłuje się stworzyć coś takiego jak zwierzchnictwo Patriarchy Konstantynopola nad całym prawosławiem. Oczywiście nie po to by chronić czystość wiary i tradycji, tylko zmusić wszystkich do przyjęcia herezji.

    załóżmy, że takie zwierzchnictwo uznają prawie wszystkie metropolie prawosławne. Patriarcha Konstantynopola uzna zwierzchnictwo papieża.
    Wtedy wg. Pana wszystko już będzie ok na dobrej drodze ? Przecież znów kościół będzie jeden. Z protestantami się dogadali, prawosławni uznają zwierzchność papieża …. ale czy Pan sadzi, że doprowadzi to do powrotu do tradycji czy do dalszego „dostosowywania” kościoła do potrzeb ludzi współczesnych ? Do synkretyzmu religijnego w imię ziemskiego pokoju. Sadze, że Franciszek to pikuś z tym, czym zaskoczy nas kolejny papież. Juz niedługo się przekonamy.

  83. Boydar said

    Ktoś ostatnio przytoczył anegdotę o starej babci która szczerze modliła się za cesarza, krwawego tyrana … tak mi się tylko przypomniało …

  84. Yah said

    Ad 83

    Poruszył Pan tu ciekawa kwestię modlitw za …….

  85. Yah said

    ….. no bo czymś innym, dla mnie schzmatyka i wroga, jest modlitwa za nieprzyjaciół Kościoła, a czym innym byłaby modlitwa o nawrócenie nieprzyjaciół Kościoła Świętego.

    No ale ja jestem głupek, schzmatyk , wróg i co tam Pan Listwa sobie wymyśli.

  86. Boydar said

    W takim razie umknęło Panu, Panie Yah; babcia się modliła żeby żył i sprawował jak najdłużej, o nic więcej. Z jej słusznych spostrzeżeń wynikało bowiem, że każdy następny jest gorszym squrwysynem. I tego właśnie „następnego” to już sobie w ogóle nie wyobrażała.

  87. Yah said

    Ad 86

    W takim razie ta babcia obskurantką jakąś była bo nie wierzyła w postęp dobra, czyli, że „bedzie lepij”. Podobnie myślą w RM modląc się za nieprzyjaciół Kościoła Świętego ?
    Życzę wszystkiego dobrego ( z całego serca), bo rozumnym ciężko w czasach, w którym przyszło nam żyć.

  88. Boydar said

    Tak sobie myślę, że wiara babci nie odgrywała co do intencji większej roli; zrobiła w Excelu tabelkę i wygenerowała zobrazowanie graficzne. No i wyszło.

  89. Listwa said

    Proszę swoją dobrą radę zastosować również do siebie.
    Admin

    – staram się to robić od dawna. Także byłem na kilku ślubach w posoborowiu, nawet czasami zaglądam na ich nabożeństwa, aby zerknąć co wyprawiają – i było tam Credo.

    Poza tym jak ktoś ma wątpliwości jak jest, to TVP transmituje w niedzielę nabożeństwa posoborowe, również TV Trwam każdego 10 miesiąca transmituje z warszawskiej katedry pisowo – posoborowe nabożeństwo i nie wychodząc z domu każdy może sprawdzić.

    Moderniści to ludzie rewolucji i nowinek i może się zdarzyć, że Credo nie ma, wtedy kazdy może zwrócić sie do biskupa miejsca, a gdy to nic nie da
    także do:

    „Kongregacja ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów (łac. Congregatio de Cultu Divino et Disciplina Sacramentorum) – jedna z kongregacji Kurii Rzymskiej. Zajmuje się z ramienia Stolicy Apostolskiej dbaniem o życie liturgiczne w Kościele, zwłaszcza w odniesieniu do praktyki sakramentalnej. Czuwa nad kształtem liturgii, wydając księgi liturgiczne a także autoryzując ich przekłady na języki narodowe”.

    aby Credo zostało przywrócone. Bo nawet w posoborowiu brak Credo jest nadużyciem.

    Natomiast we Mszy św Trydenckiej Credo jest stałym elementem od wieków i nikt w autentycznym Kościele katolickim nie ma problemów z Credo.
    Bractwo Piusa X transmituje przez Internet każdej niedzieli sprawowane przez siebie Msze św i też można sprawdzić, że jest.

    Po Pana uwadze nadal jestem przekonany, ze zdanie Pana Yah

    @ 39 Yah
    Najczęściej na mszy nie ma Credo …. żeby niewierzący nie czuł dyskomfortu.

    – jest fałszywe i nie ma czego bronić.

    Bo niewierzący do Koscioła nie chodzą, a prof . Wolniewicz nigdy nie wyraził się, aby odczuwał dyskomfort z powodu obecności Credo podczas Mszy sw lub nabożeństw posoborowych. To raczej ludzie modernizmu starają się, aby Credo zniknęło ze świadomości wiernych. A jeśli nie może zniknąc jako Credo prawd to niech będzie tylko jako deklaracja wiary. Co zrobił także RomanK.

    I nikt tego nie sprostował, tylko ta bujda wisiała jako prawda. .

  90. Listwa said

    @ 81 Yah

    Problem z panem jest taki, ze pan ciągle coś fabrykuje na własne użytki i potem zawzięcie trzyma się tych użytków i swojej wiary i niewiary.

    To że pan mi nie wierzy nie znaczy, że pan ma rację. Tak samo jak czyjaś niepamięć nie jest dowodem na brak występowania Credo.
    A wierzy mi pan, że ma pan wady w swoim myśleniu ?

    Jeśli nie wierzy, to pan się dowie, co to znaczy bluzgać i czym jest bluzganie i zechce łaskawie wskazać moje jakiekolwiek teksty w których jest bluzganie. To ja zauważam u pana coś dziwnego, widzi pan bluzgi.

    Gdy ktoś ma licencję i pilotuje samoloty nazywa się go pilotem, gdy ktoś zrywa więzi z Kościołem nazywa się go schizmatykiem. Dla mnie nie jest żadną obrażą, gdy ktoś nazwie mnie katolikiem. Znam pana teksty i pan jednoznacznie zrywa więzi z Kościołem na rzecz prawosławia. Ja w przeciwieństwie do pana jasno deklaruję swoją pozycje, a pan prefabrykuje podstępnie.

    Jeśli pan chce być prawosławnym to prosze bardzo, nawet nie będę protestował jak pan będzie ukazywał pozytywne cechy prawosławia.
    Ale pan opowiada podstępnie, ze katolicyzm i prawosławie to w zasadzie jedno z tendencją że prawosławie jest jedynym Kościołem, bo katolicyzm słabnie i zdradził. A powinien pan wiedzieć, że odrywając ludzi od Kościoła uderza pan w ten Kościół a nie go wzmacnia bądź ratuje. Głuchy pan jest, że sami prawosławi stawiają wyraźną granicę i oddzielają się od katolicyzmu traktując go z pogardą.

    „A że te drobiazgi prowadza do zniszczenia instytucji ziemskiego kościoła, który ma pomóc ludziom otrzymać się na wąskiej ścieżce prowadzącej do zbawienia, to jest mało ważne , bo Pan na tej ścieżce jest i inni g..no Pana obchodzą. Tak ?”

    – to jest przykładem takiego fabrykowania na swoje użytki. Pozwoli pan ze sam będe pisał co myśle i niech pan mnie w tym nie wyręcza. Otóż nie, pan napisze jasno co sam myśli i uważa.

    „WIĘKSZOŚĆ WIERZĄCYCH TO NIE TRADYCJONALIŚCI. WIĘKSZOŚĆ CHODZI DO ZWYKŁEGO KOŚCIOŁA I NIE WIE CO SIĘ DZIEJE.
    Tradycjonaliści pozostawiają ich za burtą tłumacząc sobie – „No przecież jest Msza trydencka w parafii przecież mogą chodzić. Nie chodzą ich problem”

    – tak jest, ale trwa praca nad zmianą tego stanu, oficjalnie to co jest Tradycyjne zostało wyrzucone z Kościoła przez modernistów, trzeba to odzyskać i odbudować. Pan jako zwolennik prawosławia może tylko cytować wypowiedzi Tradycjonalistów i nie ma prawa wypowiadać się w ich imieniu, zwłaszcza fabrykować swoje farmazony i twierdzić, że tak czynią i uważają Tradycjonaliści.

    Tradycjonalizm katolicki uważa, że katolicy nie powinni uczęszczać na żadne nabożeństwa posoborowe, a nawet nie powinni uczęszczać na Msze Trydenckie sprawowane przez modernistów. Takie stanowisko opiera się na szkodliwości mutacji i zniekształceń jakie czynią moderniści w doktrynie katolickiej oraz na ich szkodliwych praktykach duszpasterskich.

    „A księża. Przecieczcież większość traktuje tradycjonalistów jako dziwaków. A zgoda na msze trydenckiego to taka łaska robiona tymże dziwakom, dla ich dobra by sie nie odłączyli od jednego, powszechnego, apostolskiego modernistycznego kościoła.”

    – jeśli ci co uważają siebie za Tradycjonalistów są dziwakami, tak też należy ich oceniać. A niby dlaczego mielibyśmy poważnie traktować tych którzy dziwaczą, aby ośmieszac Tradycjonalizm?
    Coraz mniej jest przejawów lekceważącego traktowania przez księży posoborowych. Nadal wielu z nich podchodzi bardzo niechętnie , a nawet wrogo, ale lekceważenie topnieje. Zgoda na Msze Trydenckie jest dawana po to, aby wierni nie odchodzili do kaplic Tradycjonalistycznych. Stara praktyka modernistów, proszę sobie prześledzić ile było takich zgód w sąsiedztwie Tradycjonalistów na świecie.

    Pozostałego mętliku nie chce mi się komentować i dociekać o co panu chodzi.

    Panie Yah, gdy weźmiemy zdanie Chrystusa zapisane w Ewangelii „Ty jesteś Piotr czyli skała i na tej skale zbuduje Kościół mój” i usuniemy całkowicie na bok podnoszoną przez prawosławnych i protestantów kwestię prymatu papieskiego, i nawet jeśli weźmiemy fałszywą interpretację tych słów jakiej i pan się dopuszcza jak rasowy schizmatyk (co jest oczywiście niedopuszczalne), jakoby w tym zdaniu było napisane „Ty jesteś Piotr czyli skała i na twej wierze zbuduję Kościół mój”, to gdy z dostępnej palety Kościołów jaki jest dostępny chcemy znaleźć ten jedyny który założył Chrystus i do tego Kościoła w pełni się przyłączyć jako arki zbawienia, to musimy znaleźć ten Kościół, który ma odpowiedni i właściwy, a to znaczy Piotrowy fundament.

    I nie jest ważne (choć to bardzo szkodzi i jest dla wielu przeszkodą) , że władze tego Kościoła są (obecnie, a może i w przyszłości) modernistyczne, rewolucyjne i zdradzieckie, gdyż tylko przez ten Kościół jest zbawienie i tylko ten Kościół wygra i tylko przez niego jest zbawienie, bo tak sprawy ułożył Chrystus. Obecnie trzeba się przedzierać, ale tak było zawsze i tak bedzie. Pisał o tym już apostoł – zbawienie to jak bieg w wyścigu , a zwycięzca może byc tylko jeden, zatem tak biegnijmy aby bieg ukończyc i wygrać. Sądzi pan że w Rzymie w trakcie 300 letnich prześladowań chrześcijan było łatwiej?

    Chrystus założył jeden Kościół, obecnie tzw, prawosławnych Kościółów jest ponad 40 do tego po częsci skonflikotwanych ze sobą, do tego nie będacych w stanie obronić twierdzenia, że one sa jedynym Kościołem założonym przez Chrystusa. Przez pierwsze 1000 lat nie było problemów ze zwierzchnością papieża z Rzymu. Powstał on później, były kontakty wschodu z władzą rzymską jako zwierzchnią. Od tysiaca lat problem jest.

    Oczywiście, że katolicy Tradycyjni nie chcą sami sie podporządkowac władzy modernistycznej okupującej Kosciół i nie zalecają tego innym, także prawosławnym ( i nie chodzi tylko o papieża Franciszka, probelem jest z kilku tysiącami biskupów), natomiast należy aby wszyscy uznali misje zbawienną Kościoła katolickiego, przyłączyli sie w pełni i prawidłowo do niego, także poprzez przylgnięcie do papiestwa i jego prawdziwej i nieomylnej nauki. Co nie znaczy wcale, że Franciszek za kazdym razem gdy sie wypowiada, to głosi nauke katolicką. Jego wypowidzi nalezy konfrontować z ugruntowaną niepodwazalną, wielowiekową nauką doktrynalną Kościoła i tylko na tyle trzymac się nauki Franciszka o ile ona jest zgodna z odwieczną. Negując błędy Franciszak i biskupów nie negujemy tym samy urzedu papieskiego jako fundamentu Kościoła i wyróznika Kościoła jako jedynego Chrystusowego.

    A dlaczego prawosławni czciciele Matki Chrystusa nie chcą uznać jej niepokalanego poczęcia? Czyż przez to nie mówią, że jest ona kobietą jak inne, a sam Chrystus narodził się z kobiety skażonej?
    Kościół uczy jaka jest prawda, Matka Chrystusa jest kobietą wyjątkową, arcydziełem Bożego stworzenia, czystą, piękną, wyjątkową we wszystkim, obdarzoną pełnią łask. Tak powiedział Anioł przy zwiastowaniu, zatem bez skazy.

    Prawosławie twierdzi inaczej, bo uważaja ze wiedzą lepiej.

  91. Listwa said

    Troche informacji o sytuacji w Kongregacji Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, czyli Franciszek modernizuje.

    Papież Franciszek postanowił nominować nowych członków jednej z najważniejszych watykańskich kongregacji. To decyzja bez precedensu, bowiem Ojciec Święty jednym ruchem mianował aż 27 nowych członków kongregacji, jednocześnie usuwając z niej duchownych znanych z głębokiej troski o godne odprawianie Mszy Świętej. Zastąpi ich między innymi abp Piero Marini.

    Decyzja została podpisana 28 października. Franciszek usunął z Kongregacji Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów wszystkich jej członków, oprócz przewodniczącego, kardynała Roberta Saraha. Z pracą w tej instytucji pożegnali się więc między innymi kardynałowie Raymond Burke, Angelo Scola, George Pell, Marc Ouellet, Angelo Bagnasco oraz Malcolm Ranjith.

    Według komentatorów decyzja ta może być związana z wypowiedziami szefa kongregacji, kardynała Roberta Saraha z Gwinei, który od kilku miesięcy w licznych wystąpieniach publicznych i wywiadach prasowych zachęca kapłanów do powrotu do bardziej godnego odprawiania Mszy Świętej. Na jednej z konferencji hierarcha wezwał nawet katolickich księży, by zastanowili się, czy od początku tegorocznego Adwentu nie zechcieliby znów celebrować ad orientem i zrezygnować ze wszystkich „naleciałości kulturowych” w liturgii.

    Papież zdecydował o usunięciu z podległej kardynałowi Sarahowi kongregacji jego bliskich współpracowników, podzielających jego poglądy. W zamian nominował nowych członków instytucji, w tym kardynała Johna Dew z Nowej Zelandii, który prezentował jedną z najbardziej liberalnych postaw na synodzie do spraw rodziny, nawołując do zmiany języka wobec homoseksualistów (nie podobał mu się zwrot o „wewnętrznym nieuporządkowaniu”, gdyż według niego jest zbyt obraźliwy). Do Kongregacji Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów dołączy także, decyzją Franciszka, arcybiskup Piero Marini, bardzo krytykowany przez konserwatystów za proponowanie licznych aberracji liturgicznych jako mistrz papieskich ceremonii za pontyfikatu Jana Pawła II.

    Oto nazwiska nowych członków Kongregacji Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów:

    Rainer Maria Woelki
    John Olorunfemi Onaiyekan
    Pietro Parolin
    Gérald Cyprien Lacroix
    Philippe Nakellentuba Ouédraogo
    John Atcherley Dew
    Ricardo Blázquez Pérez
    Arlindo Gomes Furtado
    Gianfranco Ravasi
    Beniamino Stella
    Dominic Jala
    Domenico Sorrentino
    Denis James Hart
    Piero Marini
    Bernard-Nicolas Aubertin
    Romulo G. Valles
    Lorenzo Voltolini Esti
    Arthur Joseph Serratelli
    Claudio Maniago
    Bernt Ivar Eidsvig
    Miguel Ángel D’Annibale
    José Manuel Garcia Cordeiro
    Charles Morerod
    Jean-Pierre Kwambamba Masi
    Benny Mario Travas
    John Bosco Chang Shin-Ho

    http://www.pch24.pl/radykalne-zmiany-w-kongregacji-kultu-bozego-i-dyscypliny-sakramentow,47053,i.html

  92. Yah said

    Ad 90

    Wie Pan co Panie Listwo. Panu szanownemu pozostawiam tłumaczenie wiernym tych wszystkich procesów, które zachodziły , zachodzą i będą zachodzić w kościele. Proszę nie zapomnieć o opisywaniu przyczyn dopustów Boskich spotykających kościół oraz przyczyn masowego odpadania ludzi od wiary w Boga. Ja nie muszę nic pisać.

    Pan MUSI ludziom wszystko wytłumaczyć. Przecież potrafi Pan.

    Jeśli ktoś coś wyniósł z moich wpisów w Gajówce, jeśli ułatwiły mu zrozumienie rzeczywistości i procesów w niej zachodzących, jeśli przybliżyły go do Boga super.

    Pisałem w Internecie tylko tu. Nie pojawię się pod innym nickiem, jak wielu robi.

    Panu życzę wszystkiego najlepszego, dużo siły, miłosierdzia i pomocy od Boga.

    Niektórzy przyjmą to z ulgą. Żegnam Pana i innych.

    ——
    ŻEGNAM?
    Panie Yah, nie rób Pan nam tego.
    Admin

  93. Marucha said

    Panie Listwa,
    My wiemy – prawie tak samo dobrze, jak Pan – jak POWINNA wyglądać Msza Święta (nawet nowus) i co w niej powinno być. Wiem też – prawie tak samo dobrze, jak Pan – co powinno się zrobić, aby przywrócić Mszy Świętej jej godność.

    Niektóre osoby są jednak bardziej zainteresowane praktyką dnia codziennego. Rzeczywistością.

    Powtarzanie tego, jak być powinno, nie zmieni owej rzeczywistości.

    I zgódźmy się, że Tradycja jest zupełnie obca ogromnej większości wierzących w Polsce. Nie wiedzą, co to jest i nie widzą sprzeniewierzania się jej niemal na każdym kroku. Msza Trydencka to, niestety, maleńki margines.

  94. Boydar said

    Panie Yah, byłem przekonany że Pana i siekierą nie dobije. A tu jeden lekki cios listwą i Pan wymiękasz. Coś tu nie gra. Może to ja za głupi jestem na poważne rozgrywki …

  95. Listwa said

    Są też tacy, którzy odciągają od tej praktyki i rzeczywistości:

  96. Marek said

    Prawde piszesz Listwa. Jeszcze 10 000 parafii i kazdy będzie moc uczestniczyc we mszy w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego. Trzeba byc optymista.

    http://www.opoka.org.pl/varia/msze/danepodstawowe.html

  97. Listwa said

    @ 96 Marek

    Nie tak dawno nie było wcale, teraz w samym soborowiu jest sporo. Kiepska tabelka.

    Kliknij w tym zdaniu na podanej stronie i sobie policz:
    Pełna lista regularnie odprawianych Mszy dostępna jest pod zakładką „Msze trydenckie w Polsce”

    http://www.unacum.pl/p/duszpasterstwa-tradycyjne.html

Sorry, the comment form is closed at this time.