Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Warszawie wolno mniej

Posted by Marucha w dniu 2017-08-09 (środa)

Przez długie lata Moskwa, upodabniając się do chowającego głowę w piasek strusia, uporczywie nie chciała widzieć tego, że Warszawa nie chce ani przyjaźni, ani normalnych pragmatycznych stosunków z Rosją.

W Dzień Pamięci i Smutku 22 czerwca, gdy Rosjanie i obywatele innych byłych sojuszniczych republik opłakują miliony poległych podczas Wielkiej Wojny Ojczyźnianej, Sejm Polski zatwierdził poprawki do ustawy o dekomunizacji, zezwalając na demontaż znajdujących się poza cmentarzami pomników żołnierzy radzieckich, którzy wyzwalali Polskę spod niemieckiej okupacji.

Nie ma wątpliwości, że autorzy kolejnej prowokacji — polscy politycy rusofobowie — nie poprzestaną na tym.

Podstawowe pytanie, które niepokoi wielu, brzmi następująco: jaka będzie odpowiedź Rosji na polskie wyzwanie? I czy nastąpi. Przez długie lata Moskwa, upodabniając się do chowającego głowę w piasek strusia, uporczywie nie chciała widzieć tego, że Warszawa nie chce ani przyjaźni, ani normalnych pragmatycznych stosunków z Rosją. Aresztowanie Mateusza Piskorskiego w maju 2016 roku wyraźnie to potwierdza.

Liczyć na to, że prędzej czy później polscy „partnerzy” uspokoją się, a stosunki między obu krajami nagle polepszą się, mogą tylko ludzie, którzy nie mają właściwego wyobrażenia o globalnym projekcie Zachodu, polskich elit i historii rosyjsko-polskich stosunków.

W ciągu ostatnich trzydziestu lat Polacy dostarczyli całe mnóstwo powodów, aby otrzeźwieć.

W 1989 roku zdemontowali w Krakowie pomnik marszałka Związku Radzieckiego Iwana Koniewa, którego żołnierze uratowali wielowiekowe miasto przed zniszczeniem. Od tego czasu z różnych zakątków Polski zaczęły regularnie docierać wiadomości o akcjach wandali skierowanych przeciwko pomnikom żołnierzy radzieckich.

Dwa i pół roku temu, gdy ówczesny minister spraw zagranicznych Polski Grzegorz Schetyna ogłosił, że Auschwitz wyzwolili Ukraińcy, a polskie władze rozmontowały pomnik dwukrotnego Bohatera Związku Radzieckiego, generała armii Iwana Czerniachowskiego w Pieniężnie i rozebrały w Warszawie pomnik Radziecko-Polskiego Braterstwa Broni stało się jasne, że niedługo zostaną zdemontowane wszystkie monumenty poświęcone żołnierzom radzieckim.
Decyzja Sejmu RP jedynie potwierdziła słuszność ówczesnych prognoz.

FRONT HISTORYCZNY

Historia polsko-rosyjskich stosunków świadczy o tym, że rusofobia polskich elit politycznych jest chroniczną i nieuleczalną chorobą.

Potwierdzają to liczne fakty.

Jako przykład przytoczę tylko jeden epizod, który miał miejsce ponad pięćset lat temu.

W odległym 1512 roku wybuchła wojna między Wielkim Księstwem Moskiewskim a Zygmuntem I Starym, królem Polski i wielkim księciem Litewskim. 30 lipca 1514 roku wojska Wasyla III odniosły wielkie zwycięstwo. Zdobyły Smoleńsk, który ponad sto lat (od 1404 roku) był okupowany. Dążąc do wyzwolenia miasta, Polacy i Litwini zgromadzili duże siły.

Na drodze do Smoleńska pod Orszą to wojsko rozbiło dwa ruskie oddziały konne, ale, pomimo wszelkich starań, nie udało się Polakom i Litwinom odbić Smoleńska. Historyk Aleksiej Łobin pisze, że kiedy „wracali” „z pustymi rękami”, straciwszy pod murami twierdzy część obozu, przed kancelarią (króla Zygmunta I) postawiono następujące zadania: po pierwsze — rozmydlić niepowodzenie pod Smoleńskiem; po drugie — wzmocnić efekt propagandowy bitwy pod Orszą.

Wówczas pojawiły się pierwsze informacje, w których właśnie Korona Polska występowała w charakterze forpoczty katolickiego Zachodu przeciwko „schizmatykom”.

Nie tracąc czasu, królewscy propagandyści w wysłanych do europejskich stolic listach wielokrotnie zawyżyli liczbę poległych pod Orszą „moskali” i wyciągnęli wniosek, że Zygmunt I uratował Europę przed agresją Moskwy.

Od tego czasu Polacy, jak baron Münchhausen, regularnie dokonywali „wyczynów”, „ratując” Europę przed Iwanem IV Groźnym i Księstwem Moskiewskim, przed Piotrem I i Imperium Rosyjskim, przed Józefem Stalinem i Związkiem Radzieckim, przed Władimirem Putinem i Federacją Rosyjską.

Na przestrzeni kilku stuleci polscy propagandyści sączyli truciznę rusofobii do uszu Europejczyków. Dziś wielowiekowa polska rusofobia organicznie wpisała się w globalny zachodni projekt, którego jednym z celów jest rozczłonkowanie i zniewolenie Rosji.

Polskie elity są nie tylko mistrzami świata w rusofobii, ale i chętnie wszędzie podążają za Waszyngtonem. Zwłaszcza po niedawnej wizycie prezydenta USA w Warszawie, podczas której z ust Donalda Trumpa pod adresem Polaków padło wiele miłych słów.

Biorąc pod uwagę to wszystko, mieć poważną nadzieję na to, że polskie elity polityczne zaczną traktować Rosję lepiej, a ich rusofobia gdzieś zniknie, jest głupotą.

Nie należy tego oczekiwać też z innego powodu.

Trzy lata temu pisałem o tym, że, prowadząc wojnę na „froncie historycznym”, cały „cywilizowany Zachód” realizuje cele dalekie od poszukiwania prawdy naukowej.

Standardy „polityki historycznej” tworzone są w Polsce. Zastępca kierownika Instytutu Krajów WNP Igor Szyszkin podsumował rezultaty jej działalności na „froncie historycznym”.

— W 2009 roku Polska miała „honor” jako pierwsza za pośrednictwem Sejmu oficjalnie ogłosić Związek Radziecki państwem agresorem, na równi z hitlerowskimi Niemcami odpowiedzialnym za wywołanie globalnej rzezi. Potem poszło jak po maśle. Teraz o „winie” ZSRR już dyskutuje się jako o „oczywistym banale”, a 23 sierpnia co roku obchodzony jest Europejski Dzień Pamięci Ofiar Stalinizmu i Nazizmu. Bez polskiego „przełomu” na froncie historycznym coś takiego raczej nie byłoby możliwe… Tak samo skutecznie polski know-how w sferze historycznej został wykorzystany do wypchnięcia Rosji z przestrzeni postradzieckiej. Instytuty pamięci, muzea okupacji radzieckiej, ustawy, które zabezpieczają niezbędną władzom antyrosyjską i antyradziecką interpretację wydarzeń historycznych — wszystko to w krajach bałtyckich, Gruzji, Mołdawii, a teraz również na Ukrainie robiono i robi się na polską modłę — podkreślił Szyszkin.

Szczodre dywidendy od „polityki historycznej” otrzymała też sama Polska. Polacy potrzebowali zaprezentować się w II wojnie światowej jako niewinne ofiary dwóch totalitarnych imperiów i udało im się to.

W taki sposób, obierając kurs na rusofobię, Warszawa wiele osiągnęła. Na rzecz czego zrezygnuje z niego?

TEATR POLSKIEGO ABSURDU

Wiadomy USA Zachód rozpętał przeciwko Rosji wojnę informacyjno-psychologiczną (lub hybrydową), która może przerodzić się w coś bardziej gorącego.

Zachodni agresorzy zmusili nas do dokonania wyboru: poddać się albo walczyć?

Do kapitulacji i zdania się na łaskę zwycięscy, jak miało to miejsce w latach 90. ubiegłego wieku, nie doszło.

Co więcej, na krymskim i syryjskim kierunkach osiągnięto duże sukcesy. Nie można tego powiedzieć o polskim kierunku.

Aby przełamać negatywny trend w wojnie informacyjno-psychologicznej z Polską, należy działać ostro, konsekwentnie i energicznie, nie tracąc czasu.

Igor Szyszkin zaproponował kompleksową aktualną odpowiedź: odwołanie ambasadora, zakaz wjazdu dla działaczy kultury i dziennikarzy, którzy wspierali niszczenie pomników; sankcje gospodarcze (całkowite embargo na wszystkie polskie towary); oficjalne podważenie legalności zachodniej granicy RP (prezent Stalina — jeśli pozbywać się totalitarnego dziedzictwa, to całego) [robi się bardzo nieprzyjemnie, ale na pewno uratują nas oddziały Macierewicza – admin]; aktywna własna polityka historyczna, która nie zostawi kamienia na kamieniu od tak dochodowego wizerunku „państwa ofiary”; nowa ekspertyza autentyczności „dokumentów katyńskich” pod kontrolą Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego i Komunistycznej Partii Federacji Rosyjskiej, a następnie wytoczenie procesu sądowego przeciwko osobom odpowiedzialnym za fałszowanie i politykę skruchy (precedens z ponowną ekspertyzą „szczątków carskich” już mamy).

Ponieważ Katyń jest kamieniem węgielnym polskiej „polityki historycznej”, należy od niego zacząć, zdecydowanie odrzucić jako nieudowodnioną wersję.

W Katyniu jest nierozkopany polski grób Nr 9. Już dawno pora powołać wspólną rosyjsko-polsko-niemieckąkomisję i przeprowadzić ekshumację ciał. Charakterystyczne jest również to, że choć o dziewiątym grobie Warszawa wie od wiosny 2000 roku, Polacy nie są nią zainteresowani. Dlaczego? Spoczywają tam Polacy „drugiej kategorii”?

Powód jest inny. Stale biadoląca o ofiarach Katynia Warszawa nie rusza dziewiątego grobu dlatego, że boi się znaleźć w nim coś takiego, co obali całą jej wersję. Taki rezultat byłby godną odpowiedzią na rusofobię i prowokacje Warszawy.

POLSKIE OBOZY CZERWONOARMISTÓW

Nie można bezmyślnie powtarzać polskiej wersji wydarzeń katyńskich, a odnośnie liczby zmarłych w latach 1919-1922 w polskich obozach czerwonoarmistów informować o polskich, a nie rosyjskich wynikach badań.

Faktycznie w polskich obozach w latach 1919-1922 z głodu, zimna, chorób, ran i znęcania się zmarło od 60 do 83,5 tys. osób. Polacy mówią o 16-18 tys. Ale polscy politycy nie odważa się wypowiedzieć na głos danych, które pochodzą „z wrogiego okopu”.

O Katyniu należy nakręcić film, opowiadający o cierpieniach czerwonoarmistów i innych wychodźców z byłego Imperium Rosyjskiego w polskich obozach.

Trzeba co roku, tam gdzie zginali i w Rosji, przeprowadzać uroczystości upamiętniające, w tym nabożeństwa żałobne.

Polacy są wielkimi mistrzami falsyfikacji historii. Najlepszym tego przykładem jest sytuacja na polskim cmentarzu wojskowym w Miednoje w odwodzie twerskim, gdzie znajduje się polski pomnik poświęcony rzekomo pomordowanym tam Polakom, ofiarom NKWD. Zamontowano na nim 6296 tabliczek z jedną i nie udowodnioną (!) datą ich śmierci — 1940 rok.

Tymczasem z protokołów Ministerstwa Sprawiedliwości Rosji i Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, które odzwierciedlają oficjalne stanowisko Rosji, wynika, że podczas ekshumacji w Miednoje w 1991 roku odnaleziono zwłoki tylko 243 polskich żołnierzy. Czas najwyższy zająć się tym, kto i na jakiej podstawie pozwolił Polakom powiesić w Miednoje 6296 tabliczek upamiętniających.

W 2012 roku polscy historycy bez udziału Rosji wyjaśnili, że policjanci Ludwig Małowiejski (odznaka policyjna nr 1099) i Józef Kuligowski (odznaka policyjna nr1441) zostali rozstrzelani przez Niemców w więzieniu w Nowogrodzie Wołyńskim w 1941 roku.

Ale, jak wynika z tabliczek, do tej pory uważa się, że zostali rozstrzelani w Miednoje w 1940 roku…

Jaka będzie rosyjska odpowiedź na polskie wyzwanie?

OD REDAKCJI.

Klub Zinowjewski MAI Rossiya Segodnya to forum ekspertów zorganizowane przez agencję Rossiya Segodnya wspólnie z Instytutem Biograficznym Aleksandra Zinowjewa. Aleksander Zinowjew to rosyjski filozof, 20 lat swojego życia, poczynając od 1978 roku, spędził na emigracji w Monachium, gdzie zajmował się działalnością naukową i literacką.

W 1999 roku Zinowjew wrócił do Rosji i prowadził kurs wykładów na Wydziale Filozofii Moskiewskiego Uniwersytetu Państwowego im. Łomonosowa. Współprzewodniczącymi Klubu Zinowjewskiego są żona filozofa Olga Zinowjewa będąca dyrektorką Instytutu Biograficznego Aleksandra Zinowjewa i przewodniczącą Towarzystwa Międzynarodowego Rosja-Niemcy oraz dyrektor generalny MAI Rossiya Segodnya Dmitrij Kisielow.

Oleg Nazarow
https://pl.sputniknews.com

No i kto wie, czy się w końcu nie doigramy. Zachciało się żabie kopać misia w dupę. Ale miś traci cierpliwość…
Zaznaczam, że nie ze wszystkimi twierdzeniami autora muszę się zgadzać.
Admin

komentarzy 26 to “Warszawie wolno mniej”

  1. RomanK said

    Panie Gajowy… Misio- jak chce to ugryzie i bez powodu…ot pare dni temu w Swierdlowsku..bawil sie misio z dziecmi…i ni z tego ni z owego Bogu ducha winny listonosz skracal droge przez plac zabaw i misio go …..ukusil…..
    No i co pan powie???? a taki lagodny byl..z riebiatami igral….

  2. Yagiel said

    Zastanawiający, dziwny tekst.
    teza 1. ciągłość antyrosyjska od Smoleńska-Orszy’1512-14 – czemu nie od Jagiełły? pozwolił wybić Zachodowi 2 z 3 pułki smoleńskie… Tylko dlaczego rycerze Smoleńscy tak dzielnie, tak heroicznie walczyli po stronie Jagiełły przeciw Zachodowi?
    a) przypominanie Smoleńska jest celowe – jakoś musi uwierać Rosjan katastrofa samolotu
    b) wymordowanie oficerów polskich w nieodległym Katyniu – jednak NIemcy?
    t.2. ciągłość 1989-2017 – raczej zdumiewająca, biorąc pod uwagę zmiany rządów w III RzP i falujące kontakty polityczno-handlowe oraz wspólne uzgodnienia co do daty Katyń’1940, potwierdzone ostatnim lotem prez. Kaczyńskiego i innych…
    a) jest przynajmniej jeden katyński kat-Ukrainiec, wskazany i niepodważany dotąd takze przez Rosjan, który zastrzelił może 3500-5000 Polaków w Katyniu, a dostał za to premię, niewielka zresztą
    b) czy oficerowie NKWD narodowości żydowskiej nie byli Rosjanami, obywatelami i oficerami Rosji Sowieckiej?
    c) można mówić, że Niemcy zabili – kiedy III Rzesza napadła na CCCP? chyba po Katyniu… Zatem współpraca stalinowsko-hitlerowska jeszcze trwała i hitlerowcy byli na terytorium CCCP sojusznikami, prawda? w każdym razie jest co wyjaśniać, bo mogli oficerowie niemieccy być wtedy w Katynie, Miednoje, Ostaszkowie itd. – mogła być użyta niemiecka broń
    t.3. jeśli zniszczenie pomnika Koniewa to 89r., to wtedy w Polsce była jeszcze Armia Czerwona… Nie było protestu wtedy? mądrość etapu? Teraz jest pretensja – słuszna – o tamten pomnik i kolejne?
    t.4. że Rosja/Kreml chowała głowę w piasek??? to raczej obelga wobec władz FR…
    t.5. że Polska sama dużo może – Kreml wycofał się z Polski tak zupełnie? co do ostatniego żołnierza itd.? i podsłuchy kelnerów u Sowy w żaden sposób nie świadczą o obecności Kremla w Polsce…?
    Tak na gorąco uważam tekst za nieco aktorski (Polska jako podmiot polityczny po 89r.), napisany raczej na użytek wewnętrzny Rosji: konspekt propagandy do przedyskutowania w szczegółach zanim… – wyobrażam sobie, że „chowanie głowy w piasek” to nie jest stanowisko Kremla – czyżby ktoś chciał „podkręcić” Kreml? Możliwości takie z tekstu wynikaja jasno.
    zatem groźne wydaje się to, że na przesadę/bzdurę Macierewicza ktoś próbuje odpowiedzieć przesadą/bzdurą Zinowjewa – w każdym razie ostrzeżenie: chcecie gorzej, możemy gorzej, wyjmiemy głowę z piasku…
    Racja, możemy… Macierewicz/PiS może się doigrać, bo przecież nie wszyscy my to Macierewicze, chyba że… Kreml uzna, że wszyscy?
    Moze tak być – sporo jeszcze zależy od tego, jak zareaguje PiS/PO (dla Zinowjewa to jedno i właściwie to jedno, lecz to 1/2 Polski)? Strzała wystrzelona, lecz musi przebyć najpierw połowę drogi, potem… Ba, zanim wystrzelona, musi być osadzona w łuku, cięciwa napięta: zanim napnie się w pełni, najpierw napnie się ją w połowie…

  3. Grace said

    Bardzo to smutne. Znam Rosjan doskonale i bardzo boli mnie ta nienawiść do nich. Nawet na Facebook nie wolno nic dobrego o nich powiedzieć. Niedawno wypowiedział się na temat piękna Rosji. Następnego dnia dostałam bardzo wulgarne posty od Polaków, którzy wysyłali mnie do Rosyjskiego szamba bo tam jest moje miejsce. Bardzo, bardzo smutne, nienawisc nie jest dobrym doradca!

  4. anonim said

    ad.2 Yagiel
    Zastanawiający i dziwny jest tylko dla tych którzy wierzą albo w Katechtona na Kremlu albo w dobrego wujach Sama w Waszymktonie.
    A w razie W zdziwią się i jedni i drudzy może nawet na śmierć…

  5. Joannus said

    ”„Rosja, spośród wszystkich narodów na świecie, została wybrana do specjalnego błogosławieństwa i przeznaczona na służbę Matce Bożej.
    —  Rosja jest naczyniem  wybranym przez Niebo na nasz czas, czy to na miłosierdzie,  czy na sprawiedliwość „.
    „Grzechy świata  zaciągają wielką  karę, której sprawiedliwość Boża nie będzie mogła zignorować.
    Dług   ten   będzie  wymagany z rąk Rosji, narodu wybranego przez Boga, aby pogromić cały świat za swoje grzechy, — albo będzie spłacony przez nadzwyczajne zasługi Niepokalanego Serca Maryi,  poprzez  ponowne posłużenie się Rosją.”

  6. TG said

    AD.5 Matka Boża Kazańska

    W r. 1917, władza została przejęta przez komunistόw, ktόrzy skoncentrowali swoją uwagę na kazańskiej ikonie, uważanej za uosobienie « duszy narodu rosyjskiego ». Wielką katedrę Matki Boskiej Kazańskiej w Petrogradzie, przekształcono na ateistyczne muzeum. Petrograd nazwano Leningradem, ktόry stał się oficjalnym, walczącym centrum ateistycznym w świecie … Bazylika Matki Boskiej Kazańskiej na Pl. Czerwonym została zburzona. « Czerwoni » chcieli udowodnić , że Bόg nie istnieje, niszcząc kościόł Oswobodzicielki i Opiekunki, Świętej Matki Rosji. W momencie kiedy ateiści objęli władzę w Rosji, Matka Boska objawiła się trojgu pastuszkom w Fatimie. Jedynym krajem, ktόrego wymieniała oprόcz Portugalii to była Rosja. Przepowiedziała, że ateizm rozprzestrzeni się na cały świat i dodała : « Na końcu moje serce zwycięży i Rosja się nawrόci ». Nikt nie wie w jaki sposόb drogocenna i oryginalna ikona, na ktόrej skupiony był kult narodu rosyjskiego do Matki Bożej, « znikła » ze swej katedry i z Rosji.
    Pojawiła się natomiast na licytacji cennych przedmiotόw w Polsce, po pierwszej wojnie światowej i w końcu znalazła się zawieszona na zamkowej ścianie w Anglii, w r. 1950. Została odkryta przez hrabinę rosyjską, ktόra rozpoznała konfigurację diamentόw i rubinόw, ofiarowane przez Katarzynę Wielką i Iwana Groźnego. Padła na kolana przed wizerunkiem Matki Bożej … Zabrała ikonę do zamku Windsor, a metropolita Léonty, będący na wygnaniu w Paryżu, udał się następnie do Londynu, aby zobaczyć czy dotyczy to naprawdę oryginału. Kiedy ją zobaczył, upadł na kolana i potwierdził, że efektywnie jest ona tą, przed ktόrą celebrował świętą liturgię w Moskwie.

    Ps. Dlaczego Polacy mają Rosję za wroga.

  7. Ale dlaczego? said

    Tak jak wkurza mnie rusofobia, tak też wkurza mnie przeginanie w drugą stronę.
    Z tekstu wynika wprost, że Rosja była wciąż i na nowo w historii ofiarą spisku Polsko-Zachodniego. Jasne.
    Nie wdając się w dalsze czasy, wystarczy przypomnieć, kto dokonał rozbiorów Rzeczpospolitej.
    I… dalej nie chcę pisać o Rosji.

    „Od tego czasu Polacy, jak baron Münchhausen, regularnie dokonywali „wyczynów”, „ratując” Europę przed (…) Józefem Stalinem i Związkiem Radzieckim”

    Powyższy cytat to nie naigrywanie się z prawdy i tysięcy ofiar Polskich sowieckiego systemu. A przede wszystkim naigrywanie się ze śmierci kilkudziesięciu milionów Rosjan wymordowanych przez Lenina i następnie Stalina czyli przez ZSRR. Bo ani Lenin czy Stalin nie byli Rosjanami, ani ZSRR, twór sowiecki nie był Rosją.
    Polsce i Polakom można sporo zarzucić, ale myślenie oficjalne Rosji jako spadkobierczyni ZSRR wyrosłej na kościach milionów Rosjan (i innych narodowości, w tym Polaków) to czysta kpina i schizofrenia.
    To w 1920 roku Polacy zatrzymali nie rosyjską, a sowiecką nawałę mającą zaprowadzić komunizm w całej Europie, a później świecie. To w 1939 sowiecki ZSRR wespół z III Rzeszą dokonały rozbioru Polski. To na granicy tych zagarniętych ziem ściskali się zwycięzcy „hydry polskiej” ze Wschodu i Zachodu.
    To Stalin marzył o podziale Europy i pewnie świata pomiędzy siebie a Rzeszę…
    Dopiero jak Hitler go zdradził, ogłoszono Wielką Wojnę Ojczyźnianą…
    To wreszcie sowieccy zbrodniarze, komuniści, mordowali Polaków, a także np. Rosjan w wielu miejscach kaźni, nie tylko w Katyniu.

    To że obecna polityka polska jest podporządkowana neokonom z USA, to jedno. A to, że Rosja nie odcięła się jednoznacznie od zbrodniczego systemu, który wymordował najwięcej właśnie Rosjan, to jeszcze większe kuriozum…

    Polska i Rosja, jako sąsiedzi, powinni ze sobą współpracować gospodarczo i pragmatycznie.
    Ale błędna polityka politykierów, na dodatek naginająca prawdę i historię do doraźnych rozgrywek, jest obecna po obu stronach. Niestety.

  8. Marucha said

    Re 8:
    Niewiele Pan wie o rozbiorach Polski prócz tego, co Pana nauczono z podręczników napisanych przez żydowskich autorów.
    Żałować należy, że dzięki patridiotom nasz kraj został rozszarpany, zamiast stworzyć Unię z Rosją.
    Finowie bardzo sobie do tej pory cenią „rosyjską niewolę”.
    Niech Pan trochę pogrzebie w gajówce…

  9. jazmig said

    Rusofobię w Polsce wzbudzają pasione przez Niemcy i USA „elity” polityczne, czyli zwyczajne sprzedawczyki. Nie zmienia to faktu, że Rosja, a później ZSRS zrobiła Polsce wiele złego. Oszustwa Zinowjewskiego i jemu podobnych nie zmienią faktu, że Smoleńsk wcale nie był rosyjski, lecz samodzielny z własną najemną armią. Polakom nie udało się go zdobyć, ale udało się to Rosji.

    Rozbiory Polski były skutkiem inicjatywy rosyjskiej, dorabianie do tego jakiejś ideologi jest zwyczajną bezczelnością. IV rozbiór Polski dokonany wspólnie z hitlerowcami jest również faktem i nie pieprzcie nam o uwalnianiu ludów ukraińskiego i białoruskiego.

    Sowiecka Akcja Polska, czyli wymordowanie bez wyroków sądowych ok. 100 tys. polskich mężczyzn, głównie na Ukrainie, to też fakt. W Katyniu mordowali sowieci, przyznali się do tego Gorbaczow, Jelcyn, Putin oraz rosyjska Duma i nawet przepraszali Polaków za tę zbrodnię.

    Po co jakiś rosyjski oszust zakłamuje historię? Mało im rusofobii ze strony naszych sprzedajnych polityków? Muszą ją wzbudzać sami Rosjanie?

    ——
    Rozbiory były definitywnie inicjatywą germanska. Niech Pan nie tworzy historii.
    Admin

  10. Antares said

    # Gajowy
    Tak, rozbiory to głównie dzieło niemców, w tym czasie Rosją rządziła caryca Katarzyna która z pochodzenia była niemką. Ale co do unii Polsko Rosyjskiej to mogła by być zawarta już w 1612 r. No ale niestety zabrakło dobrej woli z obu stron. Myślę że jak wtedy panował by ktoś taki jak np Batory, który przecież też wojował z Rosją, ale był bardziej pragmatyczny, to sprawy mogłyby się potoczyć inaczej. No ale Batorego otruli żydzi.

  11. NICK said

    Skłaniam się ku Fatimie.
    Moiściewy.

    I patrzcie bacznie na X. Natanka.

  12. NICK said

    Mimo Medjugoria.

  13. Ale dlaczego? said

    @8
    Przyznaję się, panie Marucha, prócz 4+ na lekcjach historii, nie zgłębiałem zbytnio tej dziedziny.

    Jednak abstrahując od głupoty samych Polaków, to Polska była ofiarą, nie Rosja.

    ——
    Ofiarą?
    Niech Pan poczyta, jakim wspaniałym państwem było Królestwo Polskie, zanim patridioci wszystkiego nie zepsuli powstaniami…

    Admin

  14. NICK said

    Gościu. (13).
    Lepiej to mówić o Polakach, Rosjanach, Słowianach… .
    Rosja.
    Winien Pan wiedzieć KTO.

    Rządzący.

    Czyli KTO???

    Proszę sobie zapamiętać, że zwykli ludzie, jak My. Nie powodują tzw. rewolucji… . (…)

    {eee tam; lepsi to Panu wyjaśnią}

  15. RomanK said

    To- ze Anataresa LATA NAGO… to nie wina tych co ja ogladaja a nektorzy nawet macaja..jak moj niewidomy..no moze raczej slepawy… koles SIora….
    Ale ,ze Antaresa sama sie rozbiera, swinia…. i gania….pokazujac ozdoby -w jakie Stworca ja bogato wyposazyl!!!!
    Jakby nei chciala toby sie nie dala rozbierac….tak samo z Rzeczypospolita Rozebrana…najpierw upadek charakteru, potem -kto chce to maca, potem sie sama rozbiera…o reszta tylko bierze co chce i co lubi i kradnie ciuchy za wyjatkeim gaci..nie dlatego -ze nie potrzebne…ale ze popierniczkowane…:-())))

  16. Andrzej BR said

    To jest wielka rozterka:

    Matka Boża – Objawia się – dla kogo i gdzie?!

    Dla Polaków w Gietrzwałdzie – dla reszty gdzieś tam…

    Jakże trzeba być otumanionym, by tego nie zobaczyć?!

    Tron z Nieba zniesiony, Korona, Berło i sam Jezus!

    A Polacy rozmydlają się w „świecie” byle nie tam, gdzie

    na Nas czeka nasza Królowa:

    w Gietrzwałdzie!

    Taki jestem nudny . . .

    15 Sierpień i 8 Wrzesień – to jeszcze dwie szanse na Odpust

    bo tyle ma przywilejów To Miejsce!

    3 Odpusty i do tego dowolny dzień dla Pielgrzyma, jeśli tam

    spełni odpustowe warunki.

    Kosztuje niewiele, ale pioruny są mniejsze od

    Wstawiennictwa Matki Bożej w Gietrzwałdzie,

    darmo dostałem, darmo daruję . . .

  17. TG said

    Frankizm. Ruch ten, będący religijną sektą, odcisnął ogromne, demoniczne piętno na Polsce, które trwa do tej pory.Frankizm poprzez swoją antypolską politykę był potężnym i skutecznym ciosem zadanym naszemu Narodowi w okresie przedrozbiorowym i ustawicznie ponawianym w każdej krytycznej sytuacji dla naszej Ojczyzny. Natomiast ruch kabalistyczno-okultystyczny wdarł się do Kościoła katolickiego w Polsce, deprawując i niszcząc wiarę jego członków praktykami magicznymi .
    Cały artykuł godny uwagi i dużo wyjaśnia.

    http://wiadomosci.monasterujkowice.pl/?p=13486

  18. Rafal Cz. said

    Ale sie porobilo! Nienawisc i niezgoda tryumfuja. Stare rany jatrza. I wszedzie mowa o pokoju
    i demokracjii. Wynik : miliony zabitych, pozbawionych domow.Tylko tak dalej i zapanuje pokoj na
    stosach trupow. Niech zyje wolnosc.

  19. Czesiek said

    Warszawa, Warszawa, Warszawa. Co to jest Warszawa? To największe w Polsce skupisko żydostwa polskojęzycznego. Nic dziwnego, że nie chce przyjaźni z Moskwą, bo żydzi z nikim nie chcą przyjaźni. Żydzi to naziści, którzy tolerują tylko samych siebie. Inne narody wymordowują lub grabią. Dla żydów zarówno Polacy jak i Rosjanie to podludzie lub ludzki nawóz. Z nawozem nie układa się stosunków, nawóz rzuca się w ziemię…

  20. Ale dlaczego? said

    Panie Marucha, historia mnie ciekawi. Ale tak mało człowiek pracujący ma czasu. A tyle rzeczy na tym świecie ważnych i ciekawych.
    Może jak znajdę czas, to bardziej do historii zasiądę.
    Może jak dożyję emerytury 😀

    Choć tu i teraz tyle się dzieje, że pobieżna znajomość owej historii jest dla mnie na razie wystarczająca by jako tako powiązać teraźniejszość z przeszłością.

    ———–

    Panie NICK. Zgadzam się całkowicie.

  21. Ale dlaczego? said

    Jeszcze taka myśl.
    Ci broniący ZSRR i np. Stalina bronią zbrodniczego systemu komunistycznego i zbrodniarza.
    Nie bronią Rosji.
    Jeśli już, to bronią bydlaków, może siebie, którzy byli związani z tym ludobójczym tworem.
    I nie kto inny, ale Rosjanie powinni się z nimi rozliczyć.
    Inaczej jako naród będą nadal przez nich wykorzystywani.

  22. Alte said

    „W Katyniu jest nierozkopany polski grób Nr 9.”
    Nigdy o tym nie słyszałem — prawda to, czy nie?
    Może jakiś link, jeśli ktoś wie? Dzięki.

  23. Marek said

    ad6) TG

    Cały artykuł godny uwagi i dużo wyjaśnia.
    ===
    O Frankistach.
    Wyjaśnia sporo w pierwszej części, ale są też błędy w datach.
    Autor pisze o śmierci Franka w 1791 w Niemczech [po wypędzeniu z Polski, a później z Austrii], a potem o jakiejś orgii seksualnej z udziałem Franka we Lwowie w 1795.

  24. Filomena said

    @ 21

    Niektorzy ludzie bronia Stalina i ZSSR nie dlatego ze lubia Stalina lub stalinizm. Przyczyna jest czesto calkiem inna. W kontekscie bolszewickiego systemu jaki ogarnal Rosje stalinizm byl lepsza alternatywa od trockizmu. Jesliby nie bylo Stalina bylby Trocki a ten utopilby Rosje w jeszcze wiekszym morzu krwi. Trocki byl skrajnym globalistom, wrogiem wszelkiej tradycji, wrogiem Slowian.

    Na ten temat pisze ksiadz profesor Michal Poradowski. Gdyby Polacy lepiej znali jego ksiazki napewno mniej daliby sie manipulowac roznym Gieremkom, Michnikom i Bartoszewskim a lepiej rozumieliby co naprawde stalo sie w Rosji w okresie bolszewizmu i moze nie szliby tak slepo w objecia Zachodu.

    @ 5

    Obserwujac to co sie dzieje w swiecie wyraznie widac, ze Rosja ma jakas wielka role do spelnienia w planie Bozym. Jeszcze niedawno wygladalo, ze Rosja przestanie istniec. W latach 90-tych Rosja byla w stanie totalnego rozkladu. Degradacja zycia, demoralizacja spoleczenstwa, depopulacja szly cala para. Po kraju grasowaly gangi a radykalne islamskie bandy porywaly ludzi na poludniu Rosji. Majatek rozkradany byl masowo przez zydowski oligarchat. Do tego doszly wojny na Kaukazie i powoli nadchodzila grozba konfliktow na Powolzu. I nagle pojawil sie malo komu znany czlowiek Putin i sytuacja zaczela sie powoli zmieniac. W ciagu praktycznie jednej dekady nie tylko poprawila sie ekonomia, ale zostal odbudowany potencjal militarny i to na tyle, ze dzis Rosja jest powaznym konkurentem NATO. Co wiecej wybudowano i odbudowano tysiace cerkwi – ponad 32 tysiace. Czy to wszystko nie jest cud? W tym musiala byc reka Boga.

    Podobnie ma sie rzecz z odradzaniem sie chrzescijanstwa w Rosji. Z roku na rok jest coraz wiecej ludzi w cerkwiach w Rosji. Na Zachodzie, gdzie nie bylo wczesniej ateistycznego rezimu koscioly swieca pustkami. Podobnie dzieje sie w Polsce. Ludzi w kosciolach jest coraz mniej. I co gorsze – na Zachodzie chrzescijanstwo jest poddawane regularnym atakom i wysmiewaniu. Koscioly sie burzy albo przeksztalca na sale gimnastyczne, teatry, kluby, domy mieszkalne badz meczety. Zupelnie odwrotnie dzieje sie w Rosji. Tam buduje lub odbudowuje piekne cerkwie i to na dodatek ze zlotymi lub srebrnymi kopulami. Odradza sie tradycja, odradzaja sie chrzescijanskie wartosci. W tym rowniez musi byc reka Boza.

    Tak jak i reka Boza byla w zajeciu Krymu przez rosyjska armie w 2014 roku. Byla to zupelnie bezkrwawa militarna operacja – rzecz nie spotykana w historii.

  25. Ale dlaczego? said

    Pani Filomeno.
    Niewielka to pociecha, że Belzebub jest nie tak zły jak Lucyfer…

  26. Zdziwiony said

    „Anglik, jeżeli nawet popełni omyłkę musi ją doprowadzić do końca”.

    Powyższe słowa angolów tłumaczą los narodów, które znajdują się pod panowaniem angielskim. W polityce swojej Anglicy z całą bezwzględnością doprowadzają do końca swoje omyłki. Książka Schmidta daje bardzo dużo do zrozumienia tej nienawiści do Anglii, jaką pałają dziś ludy Azji.

    Mieczysław Schmidt, „On his majesty’s service”, Rok wydania: 1925

    http://delibra.bg.polsl.pl/dlibra/doccontent?id=18444

    Treść książki zawiera więcej tragizmu aniżeli opisy najcięższych kar więziennych, stosowanych w krajach cywilizowanych. Podróże takie bledną w porównaniu z opisami sybirskich etapów za minionych carskich czasów w kierunku „kuda Makar tielat ganiajet” i walczą o lepsze z opisami losu przestępców politycznych, więzionych w czerezwyczajkach Bolszewii.

    Odgłos upadku dwóch potęg, Rosji i Niemiec, zwalczających wpływy Anglii, odezwał się tam głośnem echem. Zniewoliło to owe narody do ocknięcia się z bezwładnego uśpienia, i natężenia sił i energji w kierunku tworzenia jednolitego solidarnego frontu do walki z potęgą Anglii, która pozbywszy się współzawodnictwa, zagraża im bezwzględnym, hańbiącym ujarzmieniem.

    Wiele pisano o okrucieństwach, popełnianych podczas wojny przez narody, stojące na niższym stopniu rozwoju kultury. Całe legendy krążą o wyszukanych znęcaniach się nad jeńcami przez Węgrów, Turków i zezwierzęcone tłumy bolszewickie.
    Skromne wiadomości dochodzą nas o tym, co się działo w wojskach tych narodów, które szczycą się wyższą kulturą, uważają się za heroldów wzniosłych haseł sprawiedliwości, poczucia honoru i obowiązku, i dziś, po skończonej wojnie światowej roszczą sobie prawo do przewodniczenia innym narodom, uważając je za niższe od siebie rasowo i kulturalnie.
    Najbogatszą może literaturą, opisującą nadużycia i okrucieństwa nieprzyjaciół podczas trwania wojny, jest literatura angielska. O tym, co się działo w wojskach angielskich i w krajach przez nie okupowanych, z jakich jednostek składała się ta naprędce sformowana armia, nietylko my, ale i świat cały mało jest dotąd poinformowany.

    Tupet, czelność, a nawet arogancja imponująca w wielu wypadkach w życiu prywatnem popłaca często więcej jeszcze na szerokiej arenie światowej. Manewr uciekającego rzezimieszka, który woła: „łapcie złodzieja”, szeroko dziś jest stosowany i w życiu publicznym, niestety, z wielkiem powodzeniem. Nikt może więcej, niż my, Polacy, nie odczuwa tej smutnej prawdy tak często i tak dotkliwie.

Sorry, the comment form is closed at this time.