Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Zacharowa: Słowa Waszczykowskiego budzą żal

Posted by Marucha w dniu 2017-08-18 (piątek)

Wypowiedź polskiego ministra spraw zagranicznych Witolda Waszczykowskiego na temat tego, że Związek Radziecki „wybitnie przyczynił się do wybuchu II wojny światowej” wywołuje w Moskwie głęboki żal – powiedziała w czwartek rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa.

Jak podkreśliła, polscy politycy nie po raz pierwszy wygłaszają tezy o jednakowej odpowiedzialności Związku Radzieckiego i nazistowskich Niemiec za rozpętanie konfliktu zbrojnego.

– Zawsze pryncypialnie, wyraźnie, ale dość delikatnie składamy oświadczenia, poprawiając polskich kolegów, powiadamialiśmy o naszym zaniepokojeniu i naszych poglądach w tej kwestii – powiedziała Zacharowa.

– Budzi głęboki żal, że, próbując usprawiedliwić swój historyczny rewizjonizm odrzucający wyczyny Armii Czerwonej i jej misję wyzwoleńczą w Europie, wysokiej rangi polscy działacze są skłoni pójść na bezpośrednie fałszerstwo, dopuszczają obraźliwe wypowiedzi – dodała.

— Przypuszczamy, że w wolnym czasie od antyrosyjskich ataków niektórzy oficjalni przedstawiciele Polski powinni odświeżyć w pamięci pewne powszechnie znane fakty – zaznaczyła Zacharowa.

– W latach 30. XX wieku ZSRR zajmował stanowisko głównego przeciwnika faszyzmu. W tym samym czasie, panie Waszczykowski, właśnie Polska reprezentowała hitlerowskie Niemcy w Lidze Narodów oraz odrzuciła propozycje Francji odnośnie zawarcia Paktu Wschodniego. Konsekwencją tej linii był układ monachijski z września 1938 roku, na mocy którego Polska zajęła część rozczłonkowanej Czechosłowacji — powiedziała rzeczniczka rosyjskiego resortu polityki zagranicznej.

Zacharowa przypomniała, że Warszawa w latach 1938 i 1939 kategorycznie odmówiła przepuszczenia wojsk radzieckich przez swoje terytorium, pogarszając sytuację ze znanymi, poważnymi konsekwencjami dla losów Europy.

– W nowych warunkach politycznych Związek Radziecki znalazł się sam na sam przed obliczem wojny na dwóch frontach, w związku z czym był zmuszony przyjąć propozycję Berlina dotyczącą podpisania paktu o nieagresji – wyjaśniła. – Teraz próby uniknięcia konfliktu lub choćby opóźnienia jego rozpoczęcia starają się przedstawić jako świadectwo współudziału w realizacji agresywnych planów hitlerowskich Niemiec – oceniła Zacharowa.

– Prawdopodobnie w takiej atmosferze prościej jest przekonać lokalną społeczność o konieczności niszczenia pomników radzieckich jako tzw. śladów okupacji Polski – podkreśliła rzeczniczka rosyjskiego MSZ. – Jednak jakiekolwiek innowacje w historii wcześniej czy później wracają jak bumerang i uderzają w ich autorów – powiedziała.

https://pl.sputniknews.com

Mario Władymirowna… Waszczykowski to przy Was zwykły pętak.
Admin

Komentarzy 31 to “Zacharowa: Słowa Waszczykowskiego budzą żal”

  1. Miles Christi said

    Waszczykowski jako MSZ nie powinien się wypowiadać w ten sposób, gdyż to szkodzi naszym relacjom z Federacją Rosyjską, ale co go to obchodzi, kopać się z Niemcami, kopać z Rosjanami, przecież Ameryka nas obroni. PiS brnie bez rozmysłu w sojusz egzotyczny.

    ZSRR to było oczywiście straszne państwo, golem wyhodowany przez Wall Street dla rozpętania piekła w Europie, którego pierwszą ofiarą byli Rosjanie. To że teraz panuje w FR gusło, by gloryfikować wojnę wyzwoleńczą to już ich sprawa. Nie musimy fetować Armii Czerwonej, ale niszcząc pomniki i cmentarze chyba jest jasne, że tylko wkurzymy Rosjan.

    Dziwi mnie jedynie ta sympatia szanownego Admina dla zakłamywania rzeczywistości pani Zacharowej.

  2. revers said

    Wogole dyplomacja Rosji nie powinna reagowac na polskie „ciacha”, znalezc podrzednego od Zacharowej olewacza, Michajla Olewskiego by odpowiadal na zaczepki MSZ juz dawno opanowanego prze desant goorali z synaju.

  3. Stały uczeń historii said

    II wojnę światową finansował żydo-chazarski syjonizm przez kryminalną mafię żydo-bankierską. I chazara berberyjskiego Hitlera i chazara Lenina finansowało żydostwo. Nie można mówić, że to Rosja na nas napadła skoro Rosją rządziło żydo-chazarskie ścierwo i to samo było ze strony żydów aszkenazyjskich czyli germanów – Niemców. Tam na każdym poziomie władzy i nie tylko, było żydostwo aszkenazyjskie.
    To był pewien etap na drodze do NWO pod żydo-syjonistycznym nadzorem.

    Za wszystkie wojny i rewolucje odpowiadają żydki curevskie.
    Teraz też wszystko zwalamy na Amerykę ale przecież tam nie rządzą amerykanie tylko żydo-syjonistyczna mafia kryminalna.

    Żydzi są odpowiedzialni za wszelkie zło tego świata. I dopóki się z nimi nie rozprawimy nie będzie spokoju na świecie. Ich trzeba po prostu fizycznie zlikwidować!!!
    To jest obrona konieczna naszych Ojczyzn i rodzin!!! I nie ma się czego bać. Albo my ludzie albo to talmudyczne bydło.

  4. jjj said

    Komu w MSZ służą, i kto jest nadreprezentowany, każdy kto chce widzi. Polityka (filoży-ska,filosyjonowa, filobanderowska, wraz właściwie z histerią antyruską – wg stanu na dzień dzisiejszy, niezmienny jest tylko ten pierwszy człon)) jaka jest, każdy widzi.
    Filorosyjskość, reprezentowana tu filororsyjskością, rozumiem – wolno to zauważyć?.
    Ale jak jest w tym jednym przypadku? Też mają rację? To kto w 1939 r. napadł na nas od wschodu czy może wyratował? Słowiańsko-rosyjska armia czerwona i żydowskie NKWD? A może armia nie była tak supersłowiańska, a jak była to wykonaywała zlecenia NKWD czy raczej ich mentorów niesłowiańskich?
    A dopuszczalne jest twierdzenie, że żydobolszewicy nas zaatakowali i mordowali, czy to też oznacza przesiąknięcie propagandą amero-syjo-pisowską? :)))

  5. Ale dlaczego? said

    Co ona pierdzieli.
    Nie umniejszając Armii Czerwonej ciężaru pokonania Hitlera, należy pamiętać, że ZSRR w ’39, aż do napaści Hitlera na ZSRR był sojusznikiem faszystów. To jest fakt i kobieta po prostu kłamie.

  6. guła said

    Np. Guderian to absolwent moskiewskich uczelni wojskowych z lat dwudziestych.

  7. Bogaty Miś said

    Zacharowa: „właśnie Polska reprezentowała hitlerowskie Niemcy w Lidze Narodów oraz odrzuciła propozycje Francji odnośnie zawarcia Paktu Wschodniego. Konsekwencją tej linii był układ monachijski z września 1938 roku, na mocy którego Polska zajęła część rozczłonkowanej Czechosłowacji — powiedziała rzeczniczka rosyjskiego resortu polityki zagranicznej.” Panie Miles, proszę o jasną odpowiedź na pytanie: czy zacytowane twierdzenie Zacharowej jest prawdziwe, czy fałszywe?

  8. Yagiel said

    Ba, ale dlaczego kłamie? Dlaczego wymawia się z odpowiedzialności FR/Rosji Sowieckiej za wybuch II św.?
    1. jest ciągłość prawno-polityczna CCCP-FR, zatem wybuchacze obaj mogą być ciągani o odszkodowania wojenne
    2. jeśli FR nie odpowiada za wybuch’39… ?
    3. bo czy mówimy o tej samej wojnie? dla CCCP II wojna mogła się zacząć dopiero napaścią armii hitlerowców na CCCP o 3.15
    4. ze słów pani rzecznik MSZ (o Monachium) wnosze jednak, że za datę początkową II wojny MSZ FR uznaje 1 września 39 – warto jednak dopytać…
    5. sprawą ciut ważniejszą jest współdziałanie Rosji Sowieckiej z Państwem NIemieckim wbrew postanowieniom Wersalu: od 23/24r. CCCP była drugim terytorium NIemców, (poza kontrolą Ligi Narodów) czymś w rodzaju kolonii/poligonu – do roku 37. współpraca była skuteczna i rzetelna wzajemnie – co się stało w 37 ?
    6. Wandaluzja mówi o 3 Abombach zamówionych i wykonanych w Czechach dla Stalina – wątpię (ale…?) , ale Stalin nie wierzył Hitler’owi:- a sztabowi Prusaków wierył – wiedział przecież o potędze jego militarnej i apetycie na przestrzeń, że zatem prze do wojny-rew,anżu za Wersal (już jest wojna domowa w Hiszpanii i udział Luftwaffe)
    7. CCCP-Stalin wiedział o przygotowaniach Hiltler’a i jego wyższych, a cały wysiłek szedł w kierunek zachodni Hitler’a: II wojna tak, no na zapadie! W tym sensie Stalin-CCCP jak najbardziej był za wojną:
    niech oni się wykrwawiają wzajemnie, to my potem…
    8. w 37 były 3 Abomby dla Stalina czy nie – było Monachium, poprzedzone intrygą Heydrich’a przeciw Tuchaczewskiemu – via Czesi/Benesz – że spiskuje z Hitler’em w celu obalenia Stalina: Stalin został rozegrany dla pozbycia się szkolonej z hitlerowcami w Rosji generalicji i wyższej kadry oficerskiej – masakra była straszna, sukces Hitler’a wielki
    a. kto wie, może zabrali Stalinowi Abomby, a w zamian dali „dowody” na Tuchaczewskiego i s-ka? skoro jednak pani rzecznik MSZ FR nie mówi o Abombach, to nie ma ich…
    b. mówi za to o ewent. przemarszu ACz przez Polskę – dokąd? do Hiszpanii? gdzie chciała iśc ACz w 37/38r,? ja bym o to zapytał panią rzecznik
    9. MSZ FR wie, że my wiemy, że to co powyżej – każdy w polityce to wie, to powszechnie znane fakty – czemu więc kłamie, że nie było współdziałania ku wojnie Stalina i Hitler’a? Panie Gajowy – po co? kluczem jest słowo „faszyzm”?
    10. gdyby nie było układu Ribentropp-Mołotow, Hitler wstrzymałby atak na Polskę, bo Wlk.Brytania wiedząc, że Stalin nie podpisał wyroku na Polskę, mogła skłonić Francję do zaatakowania granicy z NIemcami; Stalin by Polsce nie pomógł, ale już samo przedłużenie się wojny do zimy, dwa fronty na Hitler’a – czekałby radośnie, by potem…
    nie wierzę, by Brytyjczycy z Francuzami kiwnęli palcem w bucie dla Polski: Churchill był zafascynowany Hitler’em, wyższością rasy itp., więc może by mu nawet pomógł w wojnie na wschód, kosztem Polski, Rumunii… Polska była niepotrzebna!
    Co było – było. Po co teraz MSZ FR mówi, że częściowo było?
    Chyba sprawdza Waszcza-prezia, tj. czeka, co zrobią…?

    „Główny przeciwnik faszyzmu” – co to może znaczyć? Czyli Italii Musolini’ego, Hiszpanii Franco i Niemiec Hitler’a ? A Polska nie była dla Sowietów faszystowska? Była…
    A dziś? Więc to chyba o to chodzi: rzecznik MSZ FR ostrzegła PiSaków prezia, że Rosja był i jest głównym przeciwnikiem faszystów. A czy Waszczu poczuwa sie do bycia faszystą? Albo czy wie, jaka jest PiSPolska np. w oczach Kremla?

    To są już subtelności, panie Ale Dlaczego, panie Gajowy, za którymi nie nadążam…

  9. Bogaty Miś said

    Panie Ale Dlaczego,
    kwestia Paktu Wschodniego jest kluczowa, dla zrozumienia zachowania się ZSRR (i oczywiście Francji), w stosunku do Niemiec przed II Wojną św. Dla obu tych krajów było jasne, że W. Brytania torpeduje każdą koalicję antyniemiecką. Dlatego pakt wschodni wymyślony przez francuskiego min. s.z. Barthou nie przewidywał uczestnictwa w nim W. Brytanii. Idea paktu upadła z powodu odrzucenia go przez Niemcy i Polskę. Hitler rozegrał Becka, który nie rozumiał też intencji W. Brytanii: doprowadzenia do wojny niemiecko- sowieckiej poprzez doprowadzenie do powstania granicy niemiecko – sowieckiej, w czym Polska była przeszkodą. Gwarancje bryt. dla Polski były ostatnim posunięciem służącym temu celowi. Beck nie rozumiał w co grają główni gracze. Chciał być traktowany na równi z zawodnikami wagi ciężkiej.
    Dogłębna analiza postępowania W. Brytanii znajduje się w monografii amerykańskiego historyka Caroll’a Quigley’a. „Tragedy and Hope”; dostępna po angielsku w internecie.

  10. Yagiel said

    Pani rzecznik Zacharowa zapewne zna książkę „Operacja BARBAROSSA” Paul’a Carell, więc tylko kilka zdań z niej:

    Związek Radziecki stał się poligonem Reichswehry.
    W Lipiecku stacjonowało [i ćwiczyło] 200 do 300 pilotów niemieckich.
    Bez Lipiecka Hitler potrzebowałby dziesięciu lat wiecej na utworzenie nowoczesnej Liftwaffe.
    Zaopatrzenie materiałowe aż do ostatniego gwoździa musiało być importowane z Niemiec. Rosjanie dostarczali tylko ziemię i kamienie – nic więcej.
    Czym dla lotników niemieckich był Lipieck, tym dla pancerniaków był Kazań.
    Kiedy latem 1922r. hrabia Brockdorff-Rantzau, mianowany ambasadorem w Moskwie, wystąpił przeciwko jednostronnemu niemieckiemu orientowaniu się na Moskwę, a współpracę wojskową z ACz określił jako zgubną… Itd.

    Czy któryś z tych faktów nie miał miejsca? Paul Carell wymyslił to i całą książkę zamiast „powszechnie znanych faktów”? Nie. Zatem chyba chodzi jednak o faszyzm… Czyżby Waszczu wątpił w antyfaszyzm Kremla? Sprawdzi całym PiSem?
    No to może rozróżnić trzeba: kto-jaki w Polsce…?

  11. Birton said

    żydowski sługus Waszczykowski i wszystko jasne

  12. La Reine Toronto said

    Smutno mi ze i tu trolle zawitaly i probuja macic w glowach Polakow ale tylko tych co sa mlodzi i historii nie znaja.
    Srebrniki sa suto i sowicie sypane widac to od komentarza nr 1 ….

    Pamietajmy ze naszym wrogom zalezy zeby w wypadku agresji na Polske ze strony niemieckiej albo muzulmanskiej /ukrainskiej…nikt nas nie obronil…a kto nam pomogl tylko w ’45? no kto? Anglicy/Francuzi czy Wlosi/Litwini, Lotysze, Ukry czy Estonczycy etc…..

  13. guła said

    Czesi po „rozczłonkowaniu” a tuż przed aneksją – kiedy to (Czesi) znaleźli się pomiędzy młotem (Niemcami) a kowadłem (Słowakami) przekazali – cała operacja odbyła się bardzo pokojowo i przy wzajemnym rozumieniu sytuacji – zagarnięte Polsce ziemie podczas bolszewickiej wojny.
    Co ponadto … od złego pochodzi.

  14. Boydar said

    Prawie jak na Krymie 🙂

  15. Yagiel said

    Że nas na historii w PRL nie uczono o tym, co rzecznik Zacharowa przedstawia jako „powszechnie znane fakty”, to czyja, hm, zasługa? Jakoś trudno FR rozstać się z poetyką pouczania – a można by np. podyskutować o więcej faktów…
    Jeśli Stalin stracił zaufanie do NIemców po przejęciu władzy przez Hitler’a, to przecież nadal z nim współpracował w czynieniu III Rzeszy potęgą gospodarczo-militarną. Czy zamówił 3 Abomby przeciw Zachodowi, czy nie zamówił, współpracował,a nie ufał; mało tego, bo liczył na wojnę wewnątrz-zachodnią, która wykrwawi Zachód na tyle, że CCCP pójdzie tam jak po swoje…
    Chyba nie ulega wątpliwości, że w powstawaniu i trwaniu CCCP decydującą rolę odegrała żydowsko-zachodnia finansjera: częścią jej planu była odbudowa imperium prusackiego, tj. III Rzesza. Z czego wniosek, że oba imperia, CCCP Lenina/Stalina oraz sztab Prusaków/Hitler-III Rzesza były równolegle hodowane… po co?

    Pakt Wschodni odrzucony, mówi pani Rzecznik, Monachium to błędy Polski – zgoda. Lecz czy współpraca z NIemcami/Hitler’em nie była błędem? Czy dzisiejsza FR poczuwa się do aprobowania ówczesnej linii strategicznej Stalina? Bo może działania w 37, 39 i aż do 41 byly błędne, a dopiero agresja Hitler’a 0 3.15 otworzyła oczy Kremlowi/Stalinowi? Może dopiero Teheran był pierwszym sygnałem, że Kr/St bierze w obronę ziemie Słowian, że wygra wojnę z faszystami i przyjmie potem zimna wojnę właśnie w obronie Słowian?
    Stalin/Kreml ten sam, tylko strategia zmieniona i dopiero od Teheranu możecie, koledzy, uważać się za wyzwolicieli. Wy możecie uważać, że to wymordowanie Tuchaczewskiego i s-ka było tą przestawką zwrotnic, lecz dla nas jakie to miało znaczenie?
    O tym warto podyskutować, jak myślę, ocywiscie nie wchodząc w buty Waszcza/PiS…

    I to mnie jeszcze męczy: faszyzm nie, a Hitler tak? Jeśli nie strategicznie, to taktycznie? Niemcy do Hitler’a nie były faszystowskie, współpraca z nimi była ok? On sam był, hm, socjalistą narodowym – a dla mnie albo socjalizm, albo nacjonalizm – więc gdy już Hitler został Stalinem III Rzeszy, to okazał się faszystą, czyli wg słów pani rzecznik wrogiem – Stalin faszystą nie był oczywiście. Czyli znów wracamy do lat 34-37. – co się wtedy działo i co nie działo, choć mogło a może powinno, by było wiadome powszechnie, że CCCP zwalcza III Rzeszę faszystowską…
    Dla mnie rozróżnienie NIemiec przed-faszystowskich i Niemiec faszystowskich jest ok, na poziomie oficjalnej propagandy, więc ok jest , ze do pewnego momentu Stalin był wrogiem Polski/Słowian, ale potem obrońcą/wyzwolicielem – od kiedy? Dla mnie od Teheranu – że od 37r., na to nie widzę, nie znam dostatecznych dowodów. Poczytam o Pakcie Wschodnim…

    Ergo: burzenie pomników/cmentarzy żołnierzy ACz, wyzwolicieli’44-45, jest hańbiące Polskę (ci sami żołnierze w 39. nie byli wyzwolicielami, a agresorami ręka w rękę z faszystami: tzw. wyzwoliciele klasowi to nie wyzwoliciele). Że też katolicki episkopat polski tego nie potępia, ręka w rękę z Sowietami po wojnie zagospodarowując Ziemie Odzyskane, msze odprawiając ręka w rękę z nowymi władzami wyzwolicielskimi ! Może więc nie do Waszcza, a do KK żale swe kierować pani rzecznik powinna? Tym bardziej jeśli Waszcza uznaje za członka faszystowskiego rządu, a biskupów Watykanu nie.
    Zresztą Waszczu na pewno wie znacznie więcej, niż ja. Gdyby dyskusja publiczna jakaś miała się odbyć w tej sprawie, chętnie bym się przysłuchiwał…

  16. NyndrO said

    Dobrze, że nie mam numeru do Pani Zacharowej, bo jeszcze Ania by się poryczała.A Tego nie chcemy.

  17. Yagiel said

    To może lepiej, by poczytala ten wariant – dużo miejsca na uzupełnienia kremlowskie:

    „W związku z nasilającą się modą na tworzenie opowieści z zakresu historical fiction, postanowiłem wtrącić moje trzy grosze…

    Był 5 stycznia 1938 r. Prezydent RP Ignacy Mościcki z przygnębieniem oglądał przyniesiony mu przez płka Walerego Sławka dokument. Była to lista proskrypcyjna ułożona przez szefa Obozu Zjednoczenia Narodowego płka Adama Koca i lidera ONR-Falanga Bolesława Piaseckiego. Najbardziej szokujące były jednak dokonane na niej odręczne poprawki i dopiski, których autorstwo nie mogło budzić wątpliwości. Plotki o przygotowywanej rzekomo z inspiracji marszałka Edwarda Rydza-Śmigłego tzw. nocy św. Bartłomieja obiegły wprawdzie prasę zagraniczną w końcu minionego roku, ale prezydent do tej chwili nie traktował ich poważnie. Teraz jednak sytuacja wyglądała inaczej. Mościcki raz jeszcze spojrzał na listę, którą otwierało jego nazwisko wraz z odręcznym dopiskiem Śmigłego: „deportować do Szwajcarii”, westchnął cicho i powiedział do wpatrującego się w niego czujnie jedynym sprawnym okiem Sławka: – Musimy działać.

    To było polityczne trzęsienie ziemi. Tego samego dnia, 15 stycznia 1938 r., prezydent Mościcki, korzystając z prerogatyw nadanych mu przez konstytucję kwietniową, odwołał Felicjana Sławoja-Składkowskiego ze stanowiska prezesa Rady Ministrów, a marszałka Edwarda Rydza-Śmigłego ze stanowiska Generalnego Inspektora Sił Zbrojnych. Nowym premierem został płk Walery Sławek, a generalnym inspektorem gen. Kazimierz Sosnkowski. Równocześnie aresztowano kilku wysokich oficerów WP na czele z płk Adamem Kocem, a dwudziestu czołowych działaczy ONR-Falanga na czele z Piaseckim trafiło ponownie do obozu odosobnienia w Berezie Kartuskiej. 2 kwietnia 1938 r. o 20.45 (godzina śmierci Piłsudskiego) Rydz-Śmigły zastrzelił się w swym warszawskim mieszkaniu.

    W rządzie Sławka pojawiło się kilka nowych postaci, ale za największą sensację uznano powierzenie stanowiska ministra spraw zagranicznych Ignacemu Paderewskiemu. Prasa zagraniczna komentowała to następująco: „Koniec zbliżenia Warszawy i Berlina. Germanofila Becka zastąpił frankofil Paderewski”. W tydzień po dokonanym 12 marca 1938 r. przez III Rzeszę Anschlussie Austrii minister Paderewski udał się z wizytą do Pragi. W następnych miesiącach, w miarę jak nasilały się żądania Adolfa Hitlera wobec Czechosłowacji i aktywność Niemców sudeckich, zwiększała się częstotliwość wizyt Paderewskiego w Pradze i jego czechosłowackiego odpowiednika w Warszawie. W komentarzach prasowych odnotowano gwałtowną zmianę tonu polityków z obu krajów, ale bomba wybuchła dopiero 27 września, a zatem na dwa dni przed rozpoczęciem konferencji monachijskiej, gdy poinformowano, że prezydent Ignacy Mościcki przybył na Hradczany, gdzie w obecności ambasadora Francji podpisał wraz prezydentem Czechosłowacji Edwardem Beneszem układ o współpracy i sojuszu wojskowym. W tej sytuacji przyjazdu do Monachium odmówił premier Francji Edouard Daladier, który równocześnie wyraził nadzieję, że rodzący się faszystowski sojusz włosko-niemiecki zrównoważy kwartet tworzony przez Francję, Anglię, Polskę i Czechosłowację. Wypowiedź ta, a także udział premiera Nevilla Chamberlaina w zakończonej fiaskiem konferencji w Monachium, doprowadziła do przewrotu w rządzącej partii torysów. Nowym szefem rządu brytyjskiego został Winston Churchill.

    Rozwścieczony postawą Paryża Hitler, podczas tajnej narady zwołanej w połowie listopada 1938 r. w Kancelarii Rzeszy, nakazał dowództwu Wehrmachtu odłożenie szlifowanego od kilku miesięcy planu ataku na Czechosłowację (Fall Grün) i zintensyfikowanie przygotowywanego równolegle planu o kryptonimie Fall Gelb. Przewidywał on atak na Francję przez terytorium Holandii i Belgii, co pozwalało na ominięcie większości umocnień linii Maginota. Przez cały 1939 r. nad Europą unosił się zapach prochu, ale do działań zbrojnych doszło jedynie na granicy sowiecko-fińskiej. Po odrzuceniu przez Helsinki ultimatum Stalina, 30 listopada 1939 r. Armia Czerwona zaatakowała terytorium Finlandii. Już po kilku dniach sowiecka ofensywa utknęła na umocnieniach linii Manerheima, a kolejne tygodnie przyniosły pasmo kompromitacji zdziesiątkowanej czystkami Armii Czerwonej.

    Niemiecka ofensywa na zachodzie rozpoczęła się 10 maja 1940 r. Hitler zakładał, że Polska, którą przy pomocy kontrolowanego przecieku poinformował o szczegółach podpisanego 23 sierpnia 1939 r. paktu Ribbentrop-Mołotow nie odważy się zaatakować Niemiec i pospieszyć z pomocą Francji. Dlatego skierował na zachód blisko 90 proc. posiadanych sił. Führer nie docenił jednak determinacji prezydenta Mościckiego. Już 13 maja, zgodnie z istniejącym od 1921 r. układem sojuszniczym, Polska wypowiedziała Niemcom wojnę. To samo uczyniła też Czechosłowacja. Po trwającej dwa tygodnie mobilizacji, w trakcie której z Paryża płynęły coraz bardziej dramatyczne apele o pomoc, rozpoczęła się ofensywa na froncie wschodnim. Ponad milion polskich, czeskich i słowackich żołnierzy zaatakowało na dwóch głównych kierunkach. Armia Północ, dowodzona przez gen. Kazimierza Sosnkowskiego uderzyła z Wielkopolski i Pomorza Gdańskiego na kierunku Kolberg-Stettin, natomiast Armia Południe, na której czele stał gen. Jan Syrový na kierunku Dresden-Cottbus. W obu armiach pierwszoplanową rolę odgrywały dywizje pancerne, sformowane w l. 1938-39 i wyposażone w czołgi oraz wozy pancerne z zakładów Skody. Samodzielna Grupa Operacyjna „Polesie” gen. Franciszka Kleeberga wkroczyła do Prus Wschodnich.

    Atak Polaków i Czechów nastąpił niemal dokładnie w chwili, gdy wojska brytyjskie rozpoczynały już ewakuację z Dunkierki. W ciągu następnego tygodnia impet niemieckiego natarcia na zachodzie zaczął gwałtownie słabnąć, choć pancerne zagony gen. Heinza Guderiana zdołały jeszcze dotrzeć na przedpola Paryża, bombardowanego bezlitośnie od pierwszego dnia wojny przez Luftwaffe. Zmianę sytuacji jako pierwsi odczuli właśnie mieszkańcy stolicy Francji. Z dnia na dzień samoloty z czarnym krzyżem znikły bowiem znad francuskiego nieba, by pojawić się nad polskim, czeskim, a przede wszystkim niemieckim. To właśnie tam, na linii Odry i Nysy Kłodzkiej, przerzucane pośpiesznie z zachodu oddziały Wehrmachtu stawiały zaciekły opór polskim i czeskim żołnierzom. Stopniowo Niemcom udało się odzyskać część utraconego w pierwszych dniach terytorium, ale straty w ludziach i sprzęcie jakimi to okupili były olbrzymie. Mimo dramatycznych depesz dyplomatycznych wysyłanych z Berlina do Moskwy, Stalin konsekwentnie odmawiał ataku na Polskę. Był zajęty mordowaniem kolejnych oficerów obwinianych o porażki w wojnie zimowej z Finlandią.

    Po miesiącu Francuzi i Anglicy, którzy ostatecznie nie ewakuowali się z Dunkierki przeszli do ofensywy, w wyniku której front zachodni zatrzymał się na linii Zygfryda. Prześladujące Niemców od czasów I wojny światowej widmo długotrwałej wojny na dwa fronty stało się faktem. Pragnąc uniknąć powtórnej klęski, grupa generałów zawiązała spisek przeciwko Hitlerowi, jednak bomba podłożona przez płka Clausa Schenka Grafa von Stauffenberga jedynie raniła kanclerza III Rzeszy. W ataku szaleństwa Hitler wydał wówczas Heinrichowi Himmlerowi rozkaz rozstrzelania wszystkich generałów „zdradzieckiego Wehrmachtu” i przejęcia nad nim dowództwa przez oficerów SS. Doprowadziło to do buntu sporej części wojska i walk w samym Berlinie. Ostatecznie Hitler, okrążony w bunkrze kancelarii Rzeszy przez żołnierzy ze zrewoltowanego 98 Pułku gen. Ferdinanda Schörnera, popełnił samobójstwo. 1 września 1940 r. nowy kanclerz Rzeszy Albert Speer zaproponował rządom Polski, Czechosłowacji, Francji i Wielkiej Brytanii negocjacje pokojowe. Wojna w Europie była skończona, a Polska na mocy układu pokojowego podpisanego w Poczdamie, uzyskała cały obszar Górnego Śląska, a także Gdańsk oraz Prusy Wschodnie, z których przesiedlono do Niemiec mieszkańców poczuwających się do narodowości niemieckiej. Na terytorium Niemiec miały stacjonować wojska francuskie, brytyjskie, polskie i czechosłowackie. Wojna w Europie była skończona.

    22 czerwca 1941 r. lotnictwo japońskie (…)” Itd.

  18. Yagiel said

    Przepraszam, nie podałem autora wariantu: Antoni Dudek.
    Bodaj wrzesień’12.

  19. La Reine Toronto said

    Och jak ja uwielbiam Gajowke! Dziekuje Wam kochani za te materialy; tyle wariantow i przekazywanie ogromnej wiedzy w kilku slowach.
    Marze zeby miliony mlodych tu logowaly sie . Moze oni zmienia na lepsze? To nie moze tak trwac w nieskonczonosc, to jest patologia narodu polskiego.
    Ufam Rosjanom i tylko oni mogliby nam pomoc tak jak w ’45. Po kiego ch …a nam Amerykancy? won z Polski psubraty i tyle.

  20. Ale dlaczego? said

    Jeszcze coś, co mnie męczy od dawna.
    Po cholerę Rosja tak broni zbrodniarzy stalinowskiego, komunistycznego reżimu, który wymordował tylu Rosjan? Ludzie, potomkowie zbrodniarzy komunistycznych bronią swoich?

    To że polskie władze marionetkowe to farsa, to jedno, ale gdyby Rosja odrzuciła ochronę zbrodniarzy swojego narodu, to inaczej też była by postrzegana nie tylko przez Polaków.
    I wytrąciła by najważniejszy argument rusofobom nie tylko polskim.
    Wiem, to pryszcz dla tak dużego kraju. Ale są winni to milionom ofiar ze swego narodu.

    Tą schizofrenię porównać można do schizofrenii nibypatriotycznego pisu, udającego, że rzeź wołyńska i banderyzm obecny nie jest problemem.
    Ta sama pogarda dla pamięci o zamordowanych własnych ziomkach.

  21. RomanK said

    Pan Antoni Dudek…to wyczyn:-))))) to lepsze niz rekonstrukcja ataku wojsk bolszewickich z masowymi gwaltami na przedmiesciach warszawy:-_))))

    Panowie..zaloze sie o wszystkie pieniadze ,ze pani Zacharowa zna lepiej historie dyplomacji …niz kazdy jeden przecietny dyplomata w tym pan Waszczykowski.
    Jej wypowiedz jest odpowiedzia na szczal pana Waszczykowskiego.
    I dostal na co zaluzyl!
    Natomiast -czy to jest Prawda???? TU nie chodzi o Prawde historyczna ..tu rozmawiaja dyplomaci…im chodzi o interesy rzadow jakie reprezentuja. I jedni i drudzy relatywizuja prawde…z widocznymi skutkami.

    Wojne rozpoczal sprowokowany i przygotowywany do wojny Hitler…zeby ta wojna rozwijala sie zgodnie z planem…przygotowywano polski rzad na zachowania takie- jakie predystynwaly oczyszczenie przedpola do konfliktu niemiecko bolszewickiego…oddajac- jako glowny teren starcia ..POLSKE i jej zasoby..wszystkie zasoby.
    Jak na tym wyszla Polska…przypomina delikatnie i dyplomatycznie panu Waszykowskiemu i kazdemu -kto jest w stanie pojac o czym mowi….pani Marusia Zacharowa…udajac -ze jej jest hirko.
    Zwlaszcza, ze mowi to dokladnie w tym czasie , miejscu…i do tego samego audytorium.

  22. anonim said

    Do wszystkich których ubodło pierdzelenie Zacharowej (golańskie nazwisko)
    To jest takie pierdzielenie w bambus, Zacharowa wie że Waszczu nie wyłoży kawy na ławę kto futrował oba rzydoskie obozy. Nie powie że WSZYSCY sojusznicy IIRP wiedzieli o tym że te obozy już podzieliły IIRP tylko sama Warszawa nie wiedziała.
    A skoro Waszczu tego nie powie bo wie że nie może to Zacharowa wie że może sobie bezpiecznie tak pierdzielić…a wszystko by polskie i ruskie goje gorące mieli głowy.

    ——
    Pan to nie jesteś godny Zacharowej nogi myć.
    Admin

  23. Boydar said

    „… Natomiast -czy to jest Prawda???? TU nie chodzi o Prawde historyczna ..tu rozmawiaja dyplomaci…im chodzi o interesy rzadow jakie reprezentuja. I jedni i drudzy relatywizuja prawde…z widocznymi skutkami …”

    Ale to trzeba zrozumieć; ażby zaś zrozumieć …

  24. RomanK said

    Wlasnie…prosze:
    Czym jest jak dziala i jakimi metodami ..Antifa…oto co moze jeden chlopak…ni emoga wszystkie sluzby w USA????

    O co tu chodzi??? kazdy widzi…widzi ,ale udaje ze nie widzi…ba udaje- ze to nie jego oczy:-)))

  25. Yagiel said

    Ojej! to może szanowny Boydar wyłoży na stół tę zasadę, istotę gry polityków, dyplomatów – nie prawda, to co ?

    Poza dyplomacją bywają jeszcze ludzie, którym zależy na prawdzie, chociażby na takiej, że trzeba mieć coś do jedzenia, przeżycia rodzinnego… Czym to można zastąpić? Emocjami? „Umrzem – rozweselim cara”?
    Rozgrywają dyplomaci grę nad-ludzką – to już jest jakaś prawda.na początek…
    Ale żeby z tego podziw miał wynikać…?
    Nie tak łatwo.

  26. La Reine Toronto said

    a mnie sie boli to ze taka menda jak wegierski mosiek Soros ma taka wladze nad calym swiatem? kto mi odpowie jak to mozliwe?
    Rosjanie bronia honoru swoich zolnierzy poleglych zeby zniszczyc Niemcow i tyle. W Polsce nawet ‚rzond’ nie stac na obrone honoru tych zakatowanych Polakow na Wolyniu !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Rosjanie tak kochaja Polakow i nasza kulture…nasza Pola Raksa czy Barbara Brylska to wieksze aktorki niz te z Hollywood !!!!!
    Nasze PRL kino to kult dla nich tez ….itd……

  27. anonim said

    Godny czy nie nie jest ważne Adminie.
    Prawdę Pani Zacharowa powiedziała?
    Skoro nie lub co najwyżej pół to czy nasiem dyplomatom starczy odwagi by skontrować? A skoro nie to czy oni nie są siebie warci? I tylko każde mówi tyle ile stosownie mu przysługuje do rangi na świecie?

    ——
    Powiem Panu, że Zacharowa i tak jest łagodna wobec ścieku kłamstw, pomówień, oszczerstw i wymysłów płynących z polskiej strony.
    A Polacy niech zrozumieją, że nie tylko im wolno manipulować historią. Bo inni mogą, w odwecie, zrobić to o wiele skuteczniej.
    To, co mówią „nasi” dyplomaci właściwie mnie nie interesuje merytorycznie, a jedynie jako przejaw skundlenia i wasalstwa.
    Admin

  28. Pinxit said

    Wylazlo Szydlo z wora!!!!
    Im wiekszy patryjot tym wiekszy matol.
    Nie znam rodaka, ktoryby nie wiedzial, nie slyszal, nie wierzyl, ze nsaze wladze przedwojenne kumaly sie z Hitlerem i razem z geringiem urzadzaly polowania w polskiej puszczy!,. Nie w niemieckiej!
    Znaczy sie zapraszalismy do siebie naszych drogich przyjaciol z Berlina.
    Na usprawiedliwienie mozna dodac, ze wszycy tak robli i Hitlera popieraly niemal wszystkie kraje europejskie.
    Nie ma sie czego wypierac, zaden wstyd, i to nie my, tylko nasi slawni wodzowie.
    Nawet najglupszy z blogierow wie, ze Niemcy nas zajeli w ciagu dwoch tygodni bo nie mielismy zadnej obrony i ukochany przez nas Zachod wystawil na nas zadek – jak zwykle.
    Nawet jesli ktos nie lubi Rosji – jego sprawa- ale falszerstwo historii jest dowodemm albo dranstwa albo debilizmu.

    A juz zdumiewa stwierdzenie jakiegos dyletanta, ze „Zacharowa pierdzieli”.
    Czy Zacharowa nas w jakis sposob obrazila? Czy nas wyzywala?
    Przeciez przy niej to Sikorski, Waszczykowski i inne polskie ‚dyplomaty” to prostackie nieuki … a moze tylko propagandysci za srebrniki?

    Polacy tak zglupieli, ze nie uznaja zadnych autorytetow- i nie chodzi nawet o szanowanie Zacharowej ale szanowanie wiedzy, ktora ona reprezentuje!
    Taki stary przyglup, senator McCain jeszcze niedawno – 2 lata temu- myslal, ze Putin jest prezydentem Niemiec, a Rosja ” to taki kraj wielkosci stacji benzynowej udajacy panstwo”.

    Pan Jakub Korejba, ktory glosno sie przedstawia jako politolog, cos tydzien temu zaproszony do Rosji do programu bodajze „60 minut” poucza Rosjan, ze „Lwow to ukrainskie miasto – bardziej ukrainskie niz Krakow -polski”.
    A na zdumienie Rosjan, wyjasnia: „No, mielismy w historii kontakty ze Lwowem, „no eto djeistwitjelno ukrainski gorod”.
    No wiec takie glupy – eksperci od „politologii” wyglupiaja sie w kraju i na goscinnych wystepach.
    Pan Korejba nawet wygraza: (przypominam: w rosyjskim programie telewizyjnym w Moskwie):
    „Jak bedziecie dalej tak gadac to zrobia z wami znowu to co w latach 90-tych – rozpadniecie sie calkiem”

    I o dziwo! Pan Korejba nie dostal po pysku i nikt go ze studia nie wypedzil.
    Rosjanie zdaje sie celowo zapraszaja tego trefnisia, zeby miec wieksza zabawe.

    A ja, stary Krakus, wszystkim tym durniom do kwadratu przypominam:
    Gubernator Frank kazal zaminowac Wawel, bo wiedzieli Niemcy, ze wszystkich dokumenow i roznych rzeczy ze soba nie wezma.
    Marszalek Koniew i rosyjscy saperzy uratowali i Wawel i caly Krakow!
    I co barbaria nieukow,drani, prymitywow, kanalii robila?
    Zburzyli pomnik Koniewa. Swinie!!
    Nic dziwnego, ze Rosjanie obiecuja, ze juz nigdy w historii nie beda Polski bronic. Szerokim lukiem przez Wegry albo Baltyk, tak jak gazociag, z dala od Polski i Polakow.
    Za zburzenie pomnika Koniewa Polakom naleza sie baty! I nie obchodzi mnie kto kazal Polakom zburzyc a kto burzyl. (To nie my – to zydzi syndrom)
    Smierdzacym obowiazkiem Polaka jest bronic pomnikow historii.
    To przeciez wstyd, zeby nas obcy ludzie uczyli polskiej historii!

  29. Yagiel said

    Panie Pinxit, jeśli władze II RzPlitej’37 kumały się z Hitler-Rzeszą, a ta kumała się jawnie i nie-jawnie z CCCP, to… skąd wojna hitlerowsko-polska’39? co się takiego stało, że polowania kolesi się skończyły?
    Przecież Beck, jak twierdzi Wandaluzja, nadał Hitler’owi Abomby Czechów – z wdzięczności za to Hitler (Monachium) dał II RzPlitej aż Zaolzie! A rok potem wojnę przeciw nam – bo…? Przecież nie bo „Polska od Bałtyku odepchnąć się nie da!”

    Za za mało dupowlazstwa nam wojnę zrobili?

  30. Ale dlaczego? said

    Panie Pinxit.

    Nie czyta pan ze zrozumieniem krytycznych uwag pod adresem Zacharowej. Wszystkich krytycznych.
    Widzę że u pana świat czarno-biały. W XXI wieku? Cyfrowej rewolucji czarno-biały?

    Ten sam ideologiczny filtr informacyjny.
    Jak kogoś lubimy czy popieramy, to choćby kłamał i śmiał się nam w twarz, nie widzimy…

    ——
    Mam wrażenie, że to dla Pana czyjeś poglądy malują się w tonacjach czarno-białych.
    Admin

  31. Isreal said

    …przecież wiadomo, że 17 września 39 to zsrr został napadnięty przez RP itd………….

    ja pie…e

Sorry, the comment form is closed at this time.