Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Pieriedyszka przed kampanią wrześniową

Posted by Marucha w dniu 2017-08-21 (poniedziałek)

Trochę mnie dziwią nuty sympatii dla min. Macierewicza, jakie pobrzmiewają w felietonach red. Stanisława Michalkiewicza… no ale co ja tam wiem… – admin.

Wkroczywszy na drogę emancypacji, pan prezydent Andrzej Duda kroczy nią zdecydowanie ku swemu przeznaczeniu. Jakie ono będzie – tego, ma się rozumieć, jeszcze nie wiemy, ale wiemy, że kroczy.

Kilka dni przed świętem Wojska Polskiego, które – jak wiadomo – przypada 15 sierpnia, pan prezydent ogłosił, że nie wręczy nominacji generalskich ponad 40 oficerom, których kandydatury przedstawił mu znienawidzony minister obrony narodowej Antoni Macierewicz.

No i nie wręczył, zaś podczas przemówienia poprzedzającego defiladę powiedział między innymi, że – po pierwsze – armia nie jest niczyją własnością prywatną, tylko własnością całego państwa – zatem – po drugie – nie wolno jej dzielić, ani różnicować.

Jest to pogląd zdecydowanie odmienny od prezentowanego przez nienawistnego Antoniego Macierewicza, który przeprowadził w naszej niezwyciężonej armii kurację przeczyszczającą. W jej następstwie z wojska „odeszło” ponad 30 generałów – akurat tylu, że starczyłoby na Wojskową Radę Ocalenia Narodowego.

Nie jest wykluczone, że jeszcze tego doczekamy, bo przecież jak tylko skończą się tak zwane „letnie kanikuły”, to zaraz upłynie termin ultimatum, jakie niemiecki owczarek w osobie Fransa Timmermansa wystosował wobec Polski, no a jak on upłynie, ten termin, to muszą pojawić się jakieś następstwa – więc dlaczego nie Wojskowa Rada Ocalenia Narodowego?

Spiżowe słowa, że armia nie jest prywatna, tylko państwowa i że nie wolno jej różnicować, dowodzą, że pan prezydent wkroczywszy na drogę przetartą przez Kazimierza Marcinkiewicza, musi szukać sobie jakichś sojuszników i to nie tylko, a nawet – nie przede wszystkim – na terenie parlamentarnym, tylko przede wszystkim w naszej niezwyciężonej armii, z zwłaszcza – w jej najtwardszym jądrze, czyli starych kiejkutach.

Bo jeśli chodzi o teren parlamentarny, to mówi się na mieście o Kukiz 15 i Polskim Stronnictwie Ludowym, które, jak wiadomo, charakteryzuje się stuprocentową, a w porywach serca gorejącego nawet większą zdolnością koalicyjną. Oczywiście nie za darmo – co to, to nie – bo – jak przed laty śpiewał Kazimierz Grześkowiak – „ważne to je, co je moje”, więc i PSL gotowe jest wykorzystać swoją zdolność koalicyjną, jednak pod warunkiem, że – jak tenże Kazimierz Grześkowiak zauważył – „niech mi chociaż dyferencjał dadzą!”.

To oczywiście też jest konieczne, ale znacznie ważniejszy będzie foedus pana prezydenta ze starymi kiejkutami, które – jak przypuszczam – mają coś do powiedzenia również w klubach parlamentarnych. Wskazuje na taką możliwość również wypowiedź pana pułkownika Bartłomieja Sienkiewicza, byłego ministra spraw wewnętrznych w rządzie PO-PSL („ch…, d… i kamieni kupa”), który jeszcze przed zawetowaniem przez pana prezydenta ustaw uchwalonych przez rządowa większość, wezwał opozycję do aliansu z prezydentem Dudą.

Najwyraźniej coś tam już musiał wiedzieć, no a skąd – jeśli nie od starych kiejkutów, którym to i owo mogła szepnąć niemiecka BND? Ale i stare kiejkuty, niczym ewangeliczny setnik – wprawdzie „mają pod sobą żołnierzy”, ale też podlegają władzom wyższym, toteż dla nikogo nie było zaskoczeniem, że pan prezydent nie tylko osobiście wręczył order Zasługi Rzeczypospolitej panu generałowi Fryderykowi Beniaminowi Hodgesowi, dowodzącemu wojskami amerykańskimi w Europie, ale sporą cześć swego przemówienia poświęcił laudacji odznaczonego. Znaczy – i pan prezydent próbuje lawirować między Scyllą i Charybdą.

Wcześniej, to znaczy – 10 sierpnia – odbyła się w Warszawie tradycyjna miesięcznica smoleńska, podczas której pan prezes Jarosław Kaczyński nie tylko zapowiedział ostateczne zwycięstwo w dążeniu do prawdy – „jakakolwiek by ona nie była”, ale przede wszystkim ogłosił termin zakończenia tych procesji, sprytnie wykorzystując arytmetyczną koincydencję.

Chodzi o to, że ponieważ ofiar katastrofy było 96, to i procesji też powinno być tyle samo. Pan prezes Kaczyński uznał, że widomym znakiem ostatecznego zwycięstwa powinien być pomnik prezydenta Lecha Kaczyńskiego przy Krakowskim Przedmieściu w Warszawie, zaś odnosząca się do „prawdy” uwaga: „niezależnie od tego, jaka ona będzie” – świadczy, że i pan prezes nie wiąże wielkich nadziei z pracami podkomisji działającej przy Ministerstwie Obrony Narodowej.

Wprawdzie pan prof. Nowaczyk ogłosił, iż podkomisja ustaliła, że przyczyną destrukcji skrzydła była „fala uderzeniowa”, ale nie zrobiło to takiego wrażenia, jak w swoim czasie rewelacja pana red. Gmyza o odkryciu na wraku samolotu „śladów trotylu”. Wtedy, jak pamiętamy, w środowisku mądrych, roztropnych i przyzwoitych zapanowała konsternacja granicząca z paniką, podczas gdy teraz żadnego wstrząsu nie było.

Najwyraźniej katastrofa smoleńska powoli wyczerpuje swój potencjał mobilizujący, z czego wyciągnął wnioski również pan prezes Kaczyński, zapowiadając podczas mityngu Prawa i Sprawiedliwości wystąpienie do Niemiec o wypłatę reparacji wojennych. „Dążenie” do uzyskania od Niemiec reparacji może trwać jeszcze dłużej, niż „dążenie do prawdy” w sprawie katastrofy smoleńskiej, a jego zdolność do emocjonalnego rozhuśtywania wyznawców PiS najwyraźniej jest jeszcze większa niż „dążenia do prawdy”, więc nic dziwnego, że pan prezes Kaczyński, jako wirtuoz intrygi, nie wahał się ani chwili i w ten klawisz uderzył.

Na to, iż może być to tylko kolejny samograj, zwrócił uwagę Wielce Czcigodny poseł Andrzej Mularczyk zapowiadając wystąpienie do Biura Analiz Sejmowych o zbadanie, czy jest to w ogóle możliwe. Na razie żadnych wystąpień w tej sprawie do Niemiec w imieniu Polski nie było, ale to nic nie szkodzi, bo sprawa reparacji zaczyna żyć własnym życiem i niedawno w rządowej telewizji doszło do skandalu, kiedy to Wielce Czcigodna europosłanka Róża Thun und Handehoch „poczuła się obrażona” przez pana red. Sakiewicza właśnie na tle reparacji i nawet opuściła studio.

Pojawiły się też głosy, by sprawę reparacji od Niemiec powierzyć Żydom, którzy, jak wiadomo, trochę od Niemiec już wyciągnęli. Coś może być na rzeczy, bo „Wirtualna Polska” doniosła o „tajemniczym spotkaniu” pana prezesa Kaczyńskiego z przedstawicielami środowisk żydowskich, podczas którego, w podobno niezwykle miłej atmosferze rozmawiano „o przyszłości Żydów w Polsce”. Hmmm.

Tymczasem przez niektóre rejony województwa pomorskiego nawiedziła trąba powietrzna, powodując ogromne zniszczenia. Rząd zorganizował akcję pomocową, angażując do niej również wojsko, ale opozycja skrytykowała go za opieszałość. Jestem przekonany, że pan Grzegorz Schetyna zorganizowałby akcję zanim jeszcze trąba powietrzna by nadeszła, bo nie ma nic lepszego, jak profilaktyka.

Stanisław Michalkiewicz
http://michalkiewicz.pl

Komentarzy 39 to “Pieriedyszka przed kampanią wrześniową”

  1. Parazytolog said

    Macierewicz ma ukryte nazwisko „brudno-słowiańskie” Izaak Singer. A to mówi wszystko. To pasożyt żerujący na Polskim ciele. Jesteśmy jego żarciem a nie rodziną.

    Ps.
    Znam takich, którzy pamiętają Michalkiewicza w jarmułce. Może to żart ale… Ostrożność wskazana.

  2. Miet said

    To stara metoda „nie-wprost”, która zawsze skutkuje, gdy metody „wprost” wszystkie zawiodły.
    Polega ona na tym, że pewni „dobrze poinformowani” syczą dokoła, że osobnik ma korzenie koczownicze, ale cwaniaczek trzymał to w tajemnicy.
    Potem „wieść” jest powtarzana na Internecie n-razy i ludziska zaczynają się zastanawiać, a niektórzy nawet pokrzykiwać, że oni to tak już od dawna przypuszczali ale nie byli za bardzo pewni.
    Michałkiewicz z czymś takim sobie doskonale radzi i takie bzdety po prostu olewa długim łukiem.

    ——
    Oczywista oczywistość. Z kogo już śmieciarstwo nie robiło Żyda…
    Admin

  3. tralala harp said

    No jak amerykanie „goszcza” w judeopolsce to i trąby powietrzne sa do przewidzenia, takze bylbym za tym zeby wojsko czekalo w gotowosci na komende w prawo zwrot mieszkancom pomoc.

  4. Marek said

    Finkelstein jest żydem, a robi dobrą robotę.
    Nawet dla Polaków.
    Po uczynkach poznaje się.

  5. NICK said

    Admin, chłopie mój kochany.
    Możemy się jeszcze zdziwić.

    Nie raz.

    Podobnie jak się dziwię iż pierwej był nietykalny a teraz godny krytyki.
    Powolutku, zatem.

  6. peacelover said

    …najlepiej sprawdzic genetycznie, ginekologicznie i po uczynkach !!!
    a po tem to juz tylko do lazni !!!!

  7. andzia said

    „Środowiska żydowskie” nie życzą sobie tajemnych spotkań w przyjacielskiej -o zgrozo!- atmosferze przedstawicieli organizacji żydowskich z Kaczyńskim. Przedstawiciele „środowisk żydowskich” w oświadczeniu skierowanym do opinii publicznej dali wyraz swojej dezaprobaty dla podobnego spoufalania się: http://wprawo.pl/2017/08/21/na-przyjazn-z-kaczynskim-nie-ma-naszej-zgody-tak-mozna-spuentowac-oswiadczenie-zydow-ws-spotkania-z-prezesem-pis/

  8. Carlos said

    https://www.youtube.com/watch?v=rkCyV2GG-uQ tutaj tez dosc dziwnie broni tez Maciera

  9. Yagiel said

    Ponieważ mowa jest o PAD – tu – a na ogólnym o prawdopodobnym układzie’34 Piłsudski-Hitler (wpisy Głos Prawdy)
    Przyszło mi do głowy, że wtedy, w 34. Hitler był (jeśli…) bardzo wdzięczny Piłsudskiemu za pochwałę nawet, nie tylko akceptację
    mniej więcej tak wdzięczny, jak Trump ostatnio PAD. Sytuacja Trump’a jest jakby podobna do tamtej sytuacji Hitler’a…

    Oczywiście porównanie jest ryzykowne, ale przecież Duda nie jest miary Piłsudskiego ani Trump nie jest miary Hitler’a, prawda?
    W każdym razie po 34r. był – nie od razu – 37. i deklaracja sztabu generalnego WP, by niszczyć wszelką Rosję: czy Macierewicz mówi coś innego? A myślę, że wytrzymuje porównanie z Rydzem-Śmigłym.

    Co oczywiście jest nieważne zupełnie, gdyż kiejkuty czuwają. No i Stanisław Michalkiewicz opisuje wszystko z wyprzedzeniem. Więc – spoko!

  10. Czesiek said

    Michałkiewicza w jarmułce nie widziałem, ale za to polobanderowski reżim PiS w pełnej krasie pojawił się na obradach Knesetu w Krakowie włącznie z osobą przyszłego preŻYDenta POLIN.

    Kto już zapomniał, niech obejrzy ponownie:

  11. anonim said

    Gdy przyjdzie następna „dobra zmiana” to tym filmem będą udowadniać jak poprzednia była zaprzedana iusraelowi.
    Tak samo jak i „Nocna Zmiana” z rudym,bolkiem i opsranymstrażakiem na czele.
    A to wszystko przecież bez zgody szydów by nie było nakręcone więc…?

  12. Czesiek said

    Ad. 1o.

    Najpierw Polacy muszą założyć buty wojskowe i z całej siły wykopać polskojęzyczne żydłactwo. Wtedy dopiero będzie Polska Zmiana.

  13. Yah said

    Ad Admin

    Pan Gajowy przeczyta moje komentarze do felietonów Pana Red…… wszystkie i przeanalizuje ataki, jakie pojawiły się na moja osobę, po tych wpisach, które dotykały sedna.

    Przecież średnio rozgarnięty Polak widzi, że jest to rozgrywka zupełnie obcych frakcji dla których Polak ma służyć jako : konsument badziewia , tania siła, robocza, mięso armatnie, widz przedstawienia uwiarygadniający, że przedstawienie to realność .

    No tak, zapomniałem, że średnioziarnistych Polaków nie ma. To co zostało w postaci clear or stirred się podnieca bo walczą ich frakcje.

    Frajerzy, którzy myślą,że bohaterska walka o niewpuszczanie imigrantów do Polski jest bohaterska walka o polskość, powinni wiedzieć, że jest to walka o spokój, którego nie byli sobie w stanie zapewnić gdzie indziej. Innymi słowy wracają z edenu do raju. Raj okazał się jednak bezpieczniejszy od edenu.

    Szanowny Pan Red. się myli, albo mija się z prawda . Odszkodowania wojenne od Niemiec to nie kolejny samograj tylko fundusze na zagospodarowanie. Dlatego w pozyskanie tych funduszy zaangażowano samych zainteresowanych.

    He, he , he „Na to, iż może być to tylko kolejny samograj” nie samograj tylko źródło realnych pieniędzy, których w Polsce już nie ma. No przecież nie będą nowych podatków nakładać na swoje przychody ( supermakety), jak można wydoić Niemców.

    Frajerzy znów się będą cieszyć, że wygra Polska. Taaa ….

    Panie Boydar, pewnej osobie dedykuje Kazanie na Górze. Nie spełnia żadnego z ww. warunków. Oczywiście ostateczna decyzję podejmie kto inny , ale nie w ten sposób jak wykoncypowali sobie, dla pewności ci, których poglądy popiera ta osoba. Ciekawe też, kto zawsze chce być pewny wszystkiego, nawet decyzji pana Boga ? Czyż nie jest to jego UBEZWŁASNOWOLNIENIE ?

  14. Boydar said

    To nie jest ciekawe, jest obżydliwe. A poza tym, ja pod tym artykułem nie wypowiadałem się. Do tej pory. Choć w/w uwaga nie dotyczy artykułu.

    Walczyć musi Pan sam. Nikt Panu nie pomoże. Nie direct.

  15. Yah said

    Bo ww. uwaga miała dotrzeć do Pana właśnie i …. dotarła.

    Z jednej strony podpuszcza Pan, a z drugiej jak przychodzi co do czego to się Pan wycofuje potakując. TAK NIE PRZYSTOI PANU.

    Albo się Pan boi, albo pozostaje w jakiś związkach.

    Pomocy od ludzi nie oczekuje. Niejeden się przejechał oczekując od nich pomocy. Walczyć nie będę. Już są wygrani i przegrani. Sami zdecydowali ……

    Prawda jest obrzydliwa …. ciekawe bo na pewno nie jest ożydliwa, choć niektórzy chcą ja taka zrobić.

    Powyższy post to rozmowa między nami, bo obydwaj doskonale wiemy o co chodzi. Pan wie, że mam doskonałą pamięć …..

  16. Czesiek said

    Najbardziej zastanawia wściekły atak michnikowszczyzny na Macierewicza. Czyżby próba uwiarygodnienia na siłę?

    https://wiadomosci.wp.pl/slawomir-sierakowski-czy-kontroluje-nas-rosja-6156167440934529a

  17. Yah said

    Dalsza eskalacja walki nie ma sensu z punku widzenia planu. Kto miał dojrzeć prawdę, dojrzał. Reszta , dobra w głębi serca, lepiej niech prawdy nie zna – bo w ostatecznym rozliczeniu może to im sprawić kłopoty ( jeśli po stronie prawdy się nie opowiedzieli). Zresztą i ja nie jestem bez winy, bo w swej głupocie myślałem, że zdziałam więcej niż Ktoś inny.

    Nie mniej brak znajomości ( przykrej dla niektórych) Prawdy uniemożliwia zrozumienie rzeczywistości. Pojawiają się dylemat:

    -. tłumaczyć rzeczywistość, a do tego konieczna jest Prawda, narażając się na ataki;
    – tłumaczyć rzeczywistość przy użyciu półprawdy – bo to jest tolerowane;
    – nie tłumaczyć, niech żyją w nieświadomości.

    Z punktu widzenia planu właściwie ( dzięki Internetowi) wszyscy maja dostęp do pakiety danych pozwalających określić Prawdę. Tak wiec kto ma ją dostrzec prędzej czy później ja dostrzeże, ale nie dzięki nam tylko zupełnie komu innemu.

  18. Yah said

    Z mojego punktu widzenie problemem są głoszący półprawdy. Cały czas nie wiem czy robią to z nieświadomości czy z premedytacją. Pewnie jest i tak, i tak.

    Ale prawdziwej Prawdy w książkach nie poznamy tylko w życiu i sercu wykorzystując dane nam , skuteczne oprogramowanie.

  19. Boydar said

    Czy ma Pan dobrą pamięć, to się jeszcze okaże. A obsikiwanie mi nogawek do niczego nie prowadzi, radzę sobie, po swojemu ale radzę.

  20. Lily said

    Re 6;Czesiek
    Duda,wystroil sie w barwy flagi Izraela.
    Prosze zwrocic uwage,na kolory w najwyzszych
    urzedach panstwowych,i nie tylko.Dwa kolory bialy i niebieski.Od kiedy tak jest?, od
    1989 r, czy po zjezdzie Knesetu w 2014 r.

  21. RomanK said

    CYt:-Z mojego punktu widzenie problemem są głoszący półprawdy. Cały czas nie wiem czy robią to z nieświadomości, czy z premedytacją. Pewnie jest i tak, i tak…..”

    Madry – rozroznia gloszenie polprawdy od wskazywania.. zwracania uwagi na nia.
    Przypowiesc o Pannach madrych i glupich- nie miala byc i nie byla reklama ..kontenerow na oliwe:-)))

  22. Bogaty Miś said

    Odnoszę wrażenie, że red. Michalkiewicz nie wie, kto w co obecnie gra. Wszystko może być ustawką: konflikt Macierewicza z Dudą, rzekomy brak konfliktu Macierewicza z Kaczyńskim. Myślę, że poszukując prawdy trzeba by wybazować się znajdując rzeczywiste cele Kaczyńskiego. Nie wierzę w to, że to jest przede wszystkim pomnik brata na Krakowskim. Spostrzeżenie red. Michalkiewicza, że sprawa smoleńska się skończyła wg. Kaczyńskiego i trzeba znaleźć nowe paliwo mobilizacji społecznej, jest trafne. Świadczy to tym, że bez względu na to, czy Kaczyński chce naprawdę wyrwać kasę od Niemiec, czy nie, wie on jak robi się politykę. – Niestety, ale takie są realia – łaska wyborcza ludu na pstrym koniu jeździ. Załóżmy na chwilę, że Kaczyński nie był w stanie wyp. Macierewicza, za którym ujął się vicemin. obrony USA, gdy afera Misiewicza dawała dobry powód do pozbycia się Trotylewicza. Do czego więc zmierza Kaczyński ? – Czy do przygotowania dla Żydów miejsca ucieczki z Izraela, którego przyszłość jest coraz bardziej beczką prochu z zapalonym lontem? – Czy dlatego nie wpuszcza do polski islamu ? Jeśli tak, to po co chce usunąć trzecie pokolenie ubecji z sądownictwa – to chyba nie są goje, tylko narodowcy wybrani, którzy świetnie chroniliby nową szlachtę jerozolimską w Polsce uwłaszczoną reparacjami od Niemiec ?
    Czasem wydaje mi się, że Kaczyński to człowiek, który walczy o utrzymanie się na powierzchni ze związanymi rękami. Dotychczas robiłby to nieźle, gdyby to była jego własna polityka z założeniem, że robi ją mając dobrą wiarę w stosunku do Polski.
    I w tej sytuacji, aby takiego gościa obezwładnić, trzeba mu zrobić rozłam w jego partii i oderwać też koalicjantów (Kukiz, Gowin i inne cwaniaczki typu PSL). Macierewicz nie nadaje się do tego, bo jest w Polsce nielubiany i na przywódcę frondy, która miałaby uzyskać poparcie wyborcze nie nadaje się. Natomiast Duda jak najbardziej. Jego słodkomdlący uśmiech kupuje ciemny lud, a i opozycja PONowoczesna może z nim razem zagrać.
    Są jednak argumenty przeciwko dobrej wiary w stosunku do Polski, Kaczyńskiego. Nie jest to podpisanie traktatu lizbońskiego, nie jest to podpisanie Ceta – to wszystko można odwołać, gdy przyjdzie czas. To jest trzymanie w więzieniu wydobywczym M. Piskorskiego. Bojownik o wolność – Kaczyński – nie potrzebuje tej obelgi wobec prawa i sprawiedliwości w Polsce, o którą rzekomo walczył, do niczego w politycznej grze. Skoro Piskorski siedzi bez aktu oskarżenia, to znaczy, że Kaczyński jest zaślepiony nienawiścią do Rosji, i żadne ideały młodości – jeśli je miał, a nie poczucie wspólnoty z KOR-em – już u niego nie odgrywają żadnej roli.
    Trudno zakładać, że Kaczyński nie wie, albo zapomniał o Piskorskim.

  23. Marek said

    Jakby nie zakręcił globusem – zyd zawsze widzi Rosję na mapie.
    Oni mają jakaś obsesję na jej punkcie.

  24. revers said

    Kasa od Niemiec i odszkodowanai to tez ustawka pod roszczenia przede wszystkim zydlowskie,ale od Polski, swoje dostali od Niemeic, to dlaczego by nie od Dudy i Kaczynskiego.

    Lub kompleksy zbrojeniowe i przestrogi Eisenhowera z 1961 roku …

  25. Boydar said

    Ależ Misiu, rozkaz nie gazeta.

  26. TG said

    ad.22-Chabad Lubavitch uważa za swój obowiązek restaurację Wielkiej Chazarii i rozliczenia się z Rusami za jej zniszczenie a teraz mają w rękach największą armię świata i jej broń jądrową. „Rosjanie to najbardziej niepokorny lud w świecie, niemożliwością jest go zniewolić, można jedynie go zniszczyć” – mówił Schneerson.
    http://wolna-polska.pl/wiadomosci/gotujcie-sie-swiat-sie-zmienil-rekach-satanistycznej-sekty-chabad-lubavitch-2017-04

  27. Yagiel said

    Szanowny Gajowy, zdziwienia na temat Macierewicza, zwłaszcza jako ministra obrony narodowej, mogą mieć proste wytłumaczenie. Znane np. z internetowego serialu o tajemnicach pt. ENIGMA, created by Łukasz Skalik, z odcinka o największych wpadkach KGB… Nie, to jeszcze nie odpowiedź.

    Wypowiada się w tym odc. m.in. dr Marek Ciesielczyk, politolog, b. pracownik RWE, autor książki „KGB – z historii…” Po słowach o wpadce z sekretarzem Willy Brandt’a mówi on tak: „Sowieci zawsze mówili, że najlepszą metodą zniszczenia jakiejś instytucji to jest postawić na jej czele nie agenta, ale idiotę. Idiota zniszczy każdą organizację.”

    I to już jest odpowiedź. (Na pewno nie całkiem cała.)

  28. Boydar said

    „… już od 100 lat uciskającym Ruś i ruski lud …” – Alieksiej Dobyczin, autor artykułu spod (24)

    Ciekaw qurwa jestem, jak un to obrachował. Bo rozumiem że nawiązuje do bolszewickiej rewolucji. A wcześniej ? Aha, wcześniej to się nie liczy …

  29. Antymon said

    @Bogaty Miś:
    „Do czego więc zmierza Kaczyński ? – Czy do przygotowania dla Żydów miejsca ucieczki z Izraela, którego przyszłość jest coraz bardziej beczką prochu z zapalonym lontem?”

    Też się nad tym zastanawiam, wiele na to wskazuje. Tylko jednego nie rozumiem: po co Żydzi sprowadzili tylu muzułmanów do Niemiec? Mało mają z nimi problemów w Izraelu? A może cierpią na syndrom bitej żony i potrzebują Arabów zaraz za granicą Judeopolonii, żeby było jak w Izraelu?

  30. Czesiek said

    Ad. 27.

    Ano ściągają ich do Niemiec, żeby zająć ich uwagę, co by Niemce nie przeszkadzali w budowie konkurencyjnego do nich tworu geopolitycznego i geoekonomicznego czyli POLIN.

    A jak będą za bardzo przeszkadzały, to się krzyknie allahu akbar i pospadają głowy Hansów.

  31. NICK said

    Pan się ogarnij.
    Panie Yah’u.

  32. Boydar said

    Normalnie jak ta żaba się czuję. Na szczęście urodziłem się nie tylko w czepku ale i kamizelce, żądłoodpornej.

  33. Yah said

    Ad 18

    Panie Boydar, a gdzie ja Panu te nogawki obsikuję ? Przecież w ad. 12 nie było ani słowa o Panu. Ad 14 było do Pana, ale ja tam Panu nie ubliżam, komentuje tylko Pana postępowanie w stosunku do mnie pełne dwuznaczności

    Ja tylko rozwiewam wątpliwości, nie chcąc nikogo źle osądzać. Rozwiał je Pan w ad 18.

    Poczuł się Pan urażony sprawdzaniem – przepraszam.

  34. Boydar said

    No teraz to sam się zasikałem.

  35. Joe said

    Bogaty Misiu…21..Kaczynskiego POlityki uczyl nijaki Lipski,stalinowiec a wlasciwie trokista…ktory w Trockim widzial zbawienie Izraela.
    Tatus Kaczynskich byl jego serdecznym przyjacielem….Maly Jareczek wyssal z lodami POlityke jak sie POwinno budowac Izrael od Baltyku PO Morze Czarne…i to robi.A ze „francusko-szwabskie” troche mu psuja szyki.Tak widocznie musi byc bo taki uklad sil….
    Un jest pewny zwyciestwa Izraela.Singery i cala masa roznych przeinaczonych to tylko zolnierzyki,ktorych uzywa.

  36. NertS said

    Zydy teraz wykorzystaja polactfo do dojenia szkopow. Wyciagneli co mogli i wiecej nie moga. Stad to nagle poruszenie PiSu w sprawie odszkodowan.

    Zamiast poszukiwac prawd i ich powielaczy, zydy won! I wszystko sie wyjasni.

    “Jakby nie zakręcił globusem – zyd zawsze widzi Rosję na mapie. Oni mają jakaś obsesję na jej punkcie.”

    Chazarzy, nie zydzi, zawsze pamietaja co utaracili i dzieki komu. Ot i cala zagadka nienawisci do Rosji.

  37. Boydar said

    Nie ma większego obciachu jak ogolony złodziej 🙂

  38. Marek said

    Chazarzy, nie zydzi, zawsze pamietaja co utaracili i dzieki komu.
    ===
    Żydzi to chazarzy, goowno mają wspólnego z semitami.
    Co innego judejczycy, hebrajczycy, izraelici.

  39. Marek said

    W oryginalnej Biblii nie ma słowa „żyd”.
    „Żydy” są tylko w tłumaczeniach.

Sorry, the comment form is closed at this time.