Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Po odważnych słowach abpa Jędraszewskiego media głównego nurtu oszalały ze złości i strachu.

Posted by Marucha w dniu 2017-08-21 (poniedziałek)

Abp Marek Jędraszewski błogosławi wiernych w Bazylice Mariackiej. Fot.: Adam Bujak/Biały Kruk

Wirtualna Polska na wczorajszej czołówce, a dzisiaj Newsweek lansowali atak na człowieka, którego ludzie związani ze starym układem w Polsce chyba najbardziej się boją – na abpa Marka Jędraszewskiego.

I to właśnie strach popycha ich do coraz bardziej panicznych i ordynarnych ataków na metropolitę krakowskiego.

Już po zeszłorocznej nominacji abpa Jędraszewskiego na nowego ordynariusza krakowskiego salon zawrzał i mocno się przestraszył – do najbardziej wyeksponowanej diecezji Polski miał przybyć kapłan znany jako niezłomny świadek Chrystusowej Prawdy. Próbowano tę nominację tłumaczyć pomyłką papieża Franciszka, podczas gdy prawda jest dokładnie odwrotna – to Ojciec Święty osobiście (a nie przez nuncjusza, jak to się odbywa zazwyczaj) mianował abpa Jędraszewskiego.

Metropolita krakowski potwierdził to w rozmowie z miesięcznikiem „Wpis”: „To jest rzeczywiście coś wyjątkowego. Ojcu Świętemu bardzo zależało na Krakowie, który pokochał po ŚDM-ach, i miało dla niego duże znaczenie, kto tam zostanie głównym duszpasterzem. Dla papieża nie była to jedna z wielu decyzji o obsadzeniu diecezji; z tym problemem spotyka się przecież codziennie w odniesieniu do całego świata. Kraków ze względu na św. Jana Pawła II już wcześniej był dla niego ważny, ale gdy sam zobaczył latem 2016 Kraków i Polskę, gdy doświadczył żywotności polskiego Kościoła, dało mu to bardzo wiele do myślenia.”

Dla polskiego (z nazwy) establishmentu medialnego był to wielki szok, bo już od pierwszych dni pontyfikatu Franciszka starał się on rozgrywać rzekomo liberalnego papieża przeciwko konserwatywnemu klerowi w Polsce. Nominacja abpa Jędraszewskiego zburzyła ten obraz i raz jeszcze dobitnie udowodniła, że Kościołem kieruje Duch Święty, a nie jakakolwiek doktryna polityczna czy medialna.

Po początkowej konsternacji wobec nowego metropolity krakowskiego wylała się cała fala ataków i manipulacji ad personam. Przeciwnikom trudno było znaleźć jakiekolwiek argumenty, dlatego powoływano się na zmyślone „anonimowe” źródła, o czym pisałem w innym artykule.

Po tegorocznym Święcie Wniebowzięcia NMP jazgot bezzębnych, wściekłych psów musiał znów przybrać na sile, bo głos abpa Jędraszewskiego tego dnia był słyszalny w całej Polsce. I jak zwykle, odważnie nawoływał do obrony katolickich wartości oraz miłości do Ojczyzny.

Na początek dnia 15 sierpnia, metropolita krakowski udał się do Sanktuarium Matki Bożej Ludźmierskiej Królowej Podhala, gdzie w pięknej homilii jednoznacznie ocenił dzisiejsze zagrożenia: „W czasie, w którym przyszło nam żyć mamy do czynienia z kolejną szaloną i chorobliwą doktryną, która odrzuca istnienie jakiejkolwiek prawdy mówiąc, że jesteśmy w epoce postprawdy, która w imię ideologii gender mówi: nie ma różnicy między kobietą a mężczyzną, nie liczy się biologia liczy się to, co sobie wybierzemy. Jako prawo człowieka uważa się, że można zabijać najsłabszych i bezbronnych. Czy dzieci nienarodzone, czy ludzi dotkniętych ciężką chorobą. Promuje się niezgodne z zamysłem Bożym odnośnie do człowieka, do kobiety i mężczyzny, tzw. związki partnerskie, homoseksualne. To wszystko jest doktryną, która chce podkopać naszą kulturę wyrosłą z tradycji chrześcijańskiej i teraz z ogromnym impetem uderza w nasz kraj,” mówił abp Marek Jędraszewski.

Kilka godzin później nawiązał do Cudu nad Wisłą mówiąc: „Bolszewicy chcieli trupa białej, katolickiej Polski. Jak naprawdę miał wyglądać ich świat przekonano się dwadzieścia lat później, kiedy doszło do zbrodni katyńskiej wymordowania polskich oficerów, kwiatu polskiej inteligencji.”

A wieczorem był „Gościem Wiadomości” i powiedział m.in.: „Polska do Europy ma wnieść coś wspaniałego, dobrego i szlachetnego, a nie przejmować to, co prowadzi do zwijania się Europy i katastrofy, która jej grozi, jeżeli będzie szła dalej w kierunku, jaki wyznaczają obecni przywódcy Unii Europejskiej.”

Abp Marek Jędraszewski w swoich homiliach, do których zawsze się starannie przygotowuje intensywną lekturą, często nawiązuje do historii Polski krzepiąc w rodakach słuszną dumę z dokonań naszych przodków, ale również nawołując do pamięci tych, którzy na pamięć zasługują. 3 maja w Katedrze Wawelskiej podkreślał: „Polska ma prawo do naszych patriotyzmu. Do patriotyzmu wszystkich jej obywateli.”

Staje się zatem jasne, że abp Marek Jędraszewski jest osobą, która chce i może zjednoczyć wokół siebie naród. Gdziekolwiek nie pójdzie, witają go tłumy, a jego homilie są przerywane oklaskami. W Boże Ciało na Rynku Krakowskim zebrało się kilkadziesiąt tysięcy ludzi, aby wysłuchać słów swojego pasterza, gdy nawoływał między innymi do uszanowania niedzieli wolnej od pracy. Równocześnie partie polityczne czy różnego rodzaju NGO-sy mają problem z tym, aby zgromadzić chociażby kilkaset osób w jednym miejscu i muszą je zwozić autokarami albo wręcz opłacać.

Abp Jędraszewski jednoczy ludzi wokół siebie nie dlatego, że kokietuje z polityką, ale dlatego, że stoi przy najbardziej podstawowych wartościach, takich jak wiara, naród, wolność czy prawda. Wciąż nawołuje do uszanowania ludzkiej godności, która przysługuje przecież nie tylko młodym i zdrowym, ale także chorym i samotnym. Widziałem go obejmującego osobę bezdomną czy błogosławiącego niepełnosprawne dziecko, zupełnie jak papież Franciszek, z tą jednak różnicą, że w jego przypadku media wolą tego nie zauważyć. Abp Marek Jędraszewski walczy o ludzką godność.

„Nic nie jest bardziej bolesne niż zranienie ludzkiej godności, nic bardziej nie poniża niż niewola. Ludzka godność i wolność są prawem naturalnym. Albo je zachowamy albo zginiemy – z godnością.” To słowa Cycerona, napisane jeszcze przed narodzinami Chrystusa. Już rzymski filozof wiedział, że naruszenie podstawowych wartości oznacza śmierć ludzkości. Dlatego należy ich bronić. Tak jak wtedy, tak i dziś istnieją ci, którzy te wartości chcą wyszydzić albo zniszczyć. W tej perspektywie należy odczytywać także ataki na abpa Jędraszewskiego.

Gdzie on mówi prawda, oni mówią relatywizm. On mówi wolność, a oni swawola. On – godność, oni – tolerancja. Ta perwersja podstawowych pojęć jest głównym narzędziem tych, którzy walczą z Kościołem i prawdą ewangeliczną, ale także z narodem czy patriotyzmem. Nie jest zatem niczym dziwnym, że Friedrich Nietzsche, ojciec relatywizmu, kpił z pojęcia godności.

Arcybiskupa napastują także ci, którym nie zależy na jedności polskiego narodu, bo mają obcych mocodawców albo reprezentują skrajnie antypolski światopogląd. Dlatego warto spojrzeć, kto jest autorem tekstu z Wirtualnej Polski. To niejaki Dariusz Bruncz, obdarzony miernym piórem, który sam o sobie pisze, iż „dziennikarzuje”, a na swoim Twitterze z lubością wrzuca wypowiedzi polityków Platformy Obywatelskiej (szczególnie Radosława Sikorskiego) lub posty w języku niemieckim. Górnolotnie innym zarzuca politykierstwo, ale sam o „Gazecie Polskiej” pisze, że jest „naziolska” (nota bene sprawa dla prokuratury), a o ministrze Waszczykowskim, że „przynosi Polsce wstyd”. Oprócz tego pan redaktor prowadzi portal nieprzychylny (mówiąc łagodnie) katolicyzmowi.

Lamentowanie niemiecko-szwajcarskiego „Newsweeka” też jest jasne – to pismo słynie z histerycznej nienawiści do wszystkiego, co polskie, wystarczy spojrzeć na wiele tekstów, w których sumptem obraża się cały naród polski jako prostacki i niegospodarny. Tygodnik Tomasza Lisa powiela tym samym stereotyp pt. „Polnische Wirtschaft”, który od stuleci jest obecny w niemieckiej literaturze. To pokazuje, kto rządzi tym pismem i po co. Natomiast autorem tekstu jest czynny polityk Platformy Obywatelskiej, były redaktor „Tygodnika Powszechnego”. To mówi wszystko.

Nie jest więc żadną niespodzianką, że takim osobom abp Marek Jędraszewski się nie podoba. Mimo wszystko zaskakuje jednak prymitywizm tego ataku. Autor na WP określa arcybiskupa przykładowo mianem „fightera w sprawach moralno-etycznych” okraszając to konotacją jednoznacznie pejoratywną.

Zapytam więc inaczej – to o co biskup ma walczyć, jeżeli nie o sprawy moralno-etyczne? Kościół nie jest instytucją charytatywną, ale powołaną przez Chrystusa i jej obowiązkiem nałożonym przez samego Jezusa jest głoszenie Jego Nauki. Sam Chrystus był fighterem, jeżeli chcemy się trzymać tego języka, i szedł pod prąd ówczesnym trendom, ale trwał przy prawdzie. To jest właśnie wyznacznikiem dobrego kapłana, a nie poklask Wirtualnej Polski, Tomasza Lisa czy innych mediów mainstreamowych. Wręcz przeciwnie, tego typu poklask byłby podejrzany.

Co więcej, Chrystus przepowiedział Swoim uczniom, żeby się tych ataków spodziewali. „Jeżeli was świat nienawidzi, wiedzcie, że Mnie pierwej znienawidził. Gdybyście byli ze świata, świat by was kochał jako swoją własność. Ale ponieważ nie jesteście ze świata, bo Ja was wybrałem sobie ze świata, dlatego was świat nienawidzi” (J 15, 18-19].

Wystarczy spojrzeć, do czego doprowadziła szukająca aprobaty „ze świata” doktryna protestancka albo jaki jest stan Kościoła katolickiego w niektórych krajach Zachodu, gdzie uznanie stawia się wyżej od prawdy.

Abp Marek Jędraszewski pozostaje wiernym świadkiem Ewangelii i Bogu dzięki, bo takie jest jego arcypasterskie zadanie.

I trzeba być wyjątkowo krótkowzrocznym, aby taką postawę łączyć z jakąkolwiek partią polityczną. Gdy świat jeszcze nie słyszał o Polsce, a co dopiero o PO czy PiS, Kościół już głosił prawdę Chrystusa i ona zawsze kogoś uwierała. Tak musi być, bo ona jest niewygodna oraz trudna i jak wszystko, co wartościowe, wymaga wysiłku.

Dodatkowo autor tekstu na WP powołuje się na obraz z „Władcy Pierścieni”, aby ukazać zagrożenie płynące rzekomo od Kościoła, co jest wyjątkowo nietrafnym porównaniem, gdyż autor tej epokowej powieści, J.R.R. Tolkien, akurat był gorliwym katolikiem – jego syn został księdzem, a sam pisarz twierdził, że „jedynym lekiem na słabnącą wiarę jest Komunia.”

Równie prymitywne są manipulacje, jakoby abp Marek Jędraszewski nie widział miejsca dla Polski w Europie. Wręcz przeciwnie, arcybiskup za św. Janem Pawłem II powtarza, że Polska jest integralną częścią Europy, a nie musi dopiero do niej wchodzić. Ma ją wzbogacić o swoją kulturę i tradycję chrześcijańską, a nie poddawać się antyeuropejskim trendom brukselskim. Tu znów chodzi o godność, którą jednak ciężko znaleźć w redakcjach przyzwyczajonych do zaspokajania potrzeb zagranicznych właścicieli.

Natomiast za skandaliczny uważam fragment tekstu w „Newsweeku”, w którym autor stwierdza, że wywiad abpa Marka Jędraszewskiego po „Wiadomościach” „to przejaw banalizacji cierpienia tych, którzy byli rzeczywiście prześladowani przez SB.”

Pan redaktor zapewne nie zdaje sobie sprawę z tego, że abp Jędraszewski napisał gigantyczne, dwutomowe dzieło „Teczki na Baraniaka” i pracuje nad kolejną biografią tego niezłomnego biskupa, który w latach 1953-1956 był brutalnie torturowany przez komunistów. „Teczki” są doskonałą historyczną pracą, podczas której abp Jędraszewski przeczytał tysiące dokumentów UB i poznał bestialskie metody stosowane wobec abpa Baraniaka. Ilekroć rozmawiałem z abpem Jędraszewskim o abpie Baraniaku, którego przecież znał osobiście, widziałem w jego oczach przejęcie i wzruszenie.

Zarzut „banalizacji cierpień”, który padł na łamach „Newsweeka” wobec abpa Jędraszewskiego, jest zatem wyjątkowym świństwem i chamstwem. Równocześnie nie jest niczym nowym.

Chrystus przepowiedział, że faryzeusze będą istnieć zawsze dochodząc nawet do wpływowych pozycji. Na szczęście zostawił nam także poradę, jak postępować z tymi, którzy działają na usługach innych: „Rzekł do nich Jezus: «Gdyby Bóg był waszym Ojcem, to i Mnie byście miłowali. Ja bowiem od Boga wyszedłem i przychodzę. Nie wyszedłem od siebie, lecz On Mnie posłał. Dlaczego nie rozumiecie mowy mojej? Bo nie możecie słuchać mojej nauki. Wy macie diabła za ojca i chcecie spełniać pożądania waszego ojca. Od początku był on zabójcą i w prawdzie nie wytrwał, bo prawdy w nim nie ma. Kiedy mówi kłamstwo, od siebie mówi, bo jest kłamcą i ojcem kłamstwa. A ponieważ Ja mówię prawdę, dlatego Mi nie wierzycie” [J 8, 42-45].

Nic dodać, nic ująć.

Adam Sosnowski
Autor jest redaktorem prowadzącym miesięcznika „Wpis” i autorem książek o tematyce religijnej i społecznej.
http://swiato-podglad.pl

Komentarzy 47 to “Po odważnych słowach abpa Jędraszewskiego media głównego nurtu oszalały ze złości i strachu.”

  1. Joe said

    No, ale akurat min. Waszczykowski przynosi wstyd Polsce. I to podwojnie. Raz jako przedstawiciel rzadu RP, ktorego polityka zagraniczna jest kretynska. Drugi raz jako mierna persona.

  2. Antares said

    No proszę, a jednak Franciszek to przykładny Katolik i sumienny pasterz owczarni Katolickiej :-). A człowiek tyle na Gajówce się o nim złego nasłuchał.

    ——
    Pan żartuje.
    Admin

  3. Zdziwiony said

    Daj Boże, że spełni się nadzieja jaką pokładaliśmy w Abpie Wielgusie.

  4. peacelover said

    Ciekawe jak arcybiskup potraktuje ksiedza Natanka ???

  5. Solina said

    Abp Marek Jędraszewski jest mniej liberalny niż reszta biskupów kościoła posoborowego ale nadal jest liberałem…

    Abp Marek Jędraszewski:

    Ojcze Święty, wydaje się, że wierni Kościoła katolickiego i w ogóle wszyscy chrześcijanie w Europie Zachodniej są coraz bardziej w mniejszości w obrębie liberalno-ateistycznej kultury współczesnej. W Polsce mamy do czynienia z głęboką konfrontacją, ogromną walką między wiarą w Boga, z jednej strony, a myślą i stylem życia tak, jakby Bóg nie istniał, z drugiej. Twoim zdaniem, Ojcze Święty, jakiego rodzaju działania duszpasterskie powinien podejmować Kościół katolicki w naszym kraju, aby naród polski pozostał wierny swojej ponad tysiącletniej tradycji chrześcijańskiej? Dziękuję.

    Papież Franciszek:

    Ekscelencjo, jakiej diecezji jesteś biskupem…?

    Abp Marek Jędraszewski:

    Łodzi, gdzie rozpoczęła się droga św. Faustyny; bo właśnie tam usłyszała głos Chrystusa, aby udać się do Warszawy i zostać zakonnicą, właśnie w Łodzi. Historia jej życia rozpoczęła się w moim mieście.

    Zwolennik potępionego przez Kościół Katolicki objawienia siostry Faustyny i jej bluźnierczego dzienniczka ale zachwalanego przez kościół posoborowy.

  6. Rokitnik said

    Nie jest nowicjuszem – biorąc schede po b. Dziwiszu MUSIAŁ znać problem poprzednika ze ” zbuntowanym Księdzem ”. Daj Boże by tego charyzmatycznego Księdza oczyscił z oszczerstw, a w przyszłości ucznil Ks. Piotra swoim następcą na Urzedzie.
    Jeśli zaś chodzi o realne KROKI zmierzające do normalności to probieżem DZIAŁANIA Ks. Arcy Biskupa powino pierwsze zburzenie tzw ”szatańskiej golgoty ” w Jego Diecezji, a po wtóre wprowadzenie Dekretem przyjmowanie Komunii Sw. wyłacznie do ust i na kolanach. ! PO U C Z A N I E Jewropy to pikuś – nie warty zaprzatania sobie głowy naszego Metropolity.

  7. Marek B said

    Cytat:
    Kilka godzin później nawiązał do Cudu nad Wisłą mówiąc: „Bolszewicy chcieli trupa białej, katolickiej Polski. Jak naprawdę miał wyglądać ich świat przekonano się dwadzieścia lat później, kiedy doszło do zbrodni katyńskiej wymordowania polskich oficerów, kwiatu polskiej inteligencji.”

    NIE KOLEGO!

    To degenerat Piłsudski wybrał się na kanoniczne terytorium Rusi ogarniętej rewolucyjnym chaosem, na Ukrainę (wyprawa kijowska) i ci, którzy akurat mieli więcej żołnierzy, pokazali mu, gdzie jego miejsce.

    Bolszewicy nie mieli żadnego interesu w atakowaniu Kraju Przywiślańskiego i nie zrobiliby tego, gdyby ich nie sprowokował Piłsudski. W tym sensie „VCud nad Wisłą” to wyłączna zasługa Piłsudskiego.

    Marek Jędraszewski jest przedstawicielem establiszmentu, został osobiście mianowany przez Bergoglio. Całość z daleka śmierdzi banalną dialektyką. Święty Władimir Lenin powiedział kiedyś o rewolucyjnej taktyce: trzy kroki na porzód i jeden do tyłu. Tylko o to tu chodzi a mohery się ekscytują.

  8. W walce ZŁA ze ZŁEM to est FASZYZMU z KOMUNIZMEM brakiem lojalności wobec Polski wykazały się MNIEJSZOŚCI NARODOWE:ŻYDOWSKA i UKRAIŃSKA.Po ZBRODNI PRZEMILCZENIA KATYŃ nastąpiła RZEŹ WOŁYŃSKA.Dziś doświadczamy skutków procesu od ŻYDOBOLSZEWIZMU,który przejął w działaniu rosyjski rasizm,do ŻYDOBANDERYZMU,który zintensyfikował militaryzację handlu wojną i pokojem w ramach trwające WOJNY O PIENIĄDZ.

  9. Boydar said

    Kontrowersyjne (5), ale uważam że warto sobie położyć na najbliższej półce.

  10. @Marek B said
    Litości… owce sprowokowały wilki… tak, były i to była cala prowokacja.

  11. Yah said

    Ad 5

    Tak Marku.

    Dla naiwniaków wierzących w „odważnego” biskupa nie mogłem sobie odmówić wątpliwej przyjemności przytoczenia listy jego książek.

    Wobec innego: relacje międzypodmiotowe w filozofii Emmanuela Lévinasa, Księgarnia św. Wojciecha, Poznań 1990, ​ISBN 83-7015-159-0​.
    Filozofia i modlitwa, W drodze, Poznań 2001, ​ISBN 83-7033-389-3​.
    Edyta Stein: filozof i łaska wiary, Księgarnia św. Wojciecha, Poznań 2003, ​ISBN 8370156800​.
    Wybrać większą wolność: Karol Wojtyła o człowieku, Księgarnia św. Wojciecha, Poznań 2004, ​ISBN 9788370157296​.
    Poznać Boga i człowieka: Augustyn, Marcel, Stein, Levinas, Księgarnia św. Wojciecha, Poznań 2007, ​ISBN 978-83-7516-043-7​.
    Wybrać większą wolność: godność człowieka – niezbywalnym prawem i fundamentem ładu społecznego, Garmond, Poznań 2007, ​ISBN 978-83-89250-26-1​.
    Teczki na Baraniaka, Wydział Teologiczny UAM, Poznań 2009, ​ISBN 9788360598467​.
    Polsko, uwierz w swoją wielkość, Wydawnictwo Biały Kruk, Kraków 2015, ​ISBN 978-83-7553-182-4​.
    Pielgrzymka odwagi i nadziei, Wydawnictwo Biały Kruk, Kraków 2016, ​ISBN 978-83-7553-214-2​.

    Kremówkowy fenomenolog ubrany w piórka patrioty .

    Nie owce Bernard, a „polscy pasterze” co powinni z białymi pasterzami z Rosji wybić wilki do nogi,. a nie wybili. I później wielkie zdziwienie, że wilki w Katyniu zjadły owce wierzące „swoim pasterzom” .

    Litości, bo ja nie nie toleruje braku inteligencji i myślenia.

  12. cbdo said

    Ad.2″Daj Boże, że spełni się nadzieja jaką pokładaliśmy w Abpie Wielgusie”.
    O jednym i drugim ma Pan niedostateczną więdzę.Pisanie takich opinii jest dozwolone ,ale szkodzi ludziom słabej wiary i wiedzy.A przecież to wyborcy.

  13. JO said

    ad.8. Tak wlasnie jest. Nie po slowach ale po owocach sie poznaje czlowieka. Owoce tragiczne.
    Zyjemy w czasach, kiedy nie wolno ufac samemu sobie a coz paterzom wybranym przez moderniste-heretyka z tytulem Papieza.

  14. JO said

    Kazdy Ksiadz idacy na kompromis jest wrogiem Pana Jezusa.

  15. karlik said

    Ad.5 „Bolszewicy nie mieli żadnego interesu w atakowaniu Kraju Przywiślańskiego i nie zrobiliby tego, gdyby ich nie sprowokował Piłsudski. W tym sensie „ Cud nad Wisłą” to wyłączna zasługa Piłsudskiego. ”
    Pokręcił Pan Panie Marku okrutnie…Pierwsze zdanie jak najbardziej, ale cud był cudem…
    Piłsudski złożył rezygnację z pełnionych funkcji i wyjechał, niektórzy twierdzą, że wiedzą gdzie…
    Wysłał delegację na rozmowy pokojowe, oni nie wiedzieli jaki wynik wojny i obradowali jeszcze wiele dni….
    A wojsko o tym nie wiedziało i wygrało z pomocą Bożą i to właśnie był cud i sprawcą nie był Piłsudski, a Bóg, bo Maryja u Boga się wstawiła…

    „1920 sierpień 19, Mińsk
    Deklaracja delegacji sowieckiej złożona na 2. plenarnym posiedzeniu konferencji pokojowej w Mińsku
    Zasady traktatu pokojowego z Polską

    1) Ros[yjska] Soc[jalistyczna] Fed[eracja] Rep[ublik] Rad i Ukr[aińska Socjalistyczna] Re[publika] Rad uznają bez zastrzeżeń niezależność i samodzielność Rzeczypospolitej Polskiej i uroczyście potwierdzają bezwarunkowe prawo ludu polskiego do urządzenia swego życia i ustanowienia form władzy państwowej według własnego uznania.

    2) RSFRR i USRR wyrzekają się jakichkolwiek kontrybucji.

    3) Ostateczna granica Rzeczypospolitej Polskiej w głównym zarysie zgadza się z linią wytkniętą w nocie lorda Curzona z dnia 11 lipca z odchyleniem na korzyść Rzeczypospolitej Polskiej na wschód w rejonie Białegostoku i Chełma.

    4) Rzeczpospolita Polska zobowiązuje się do ograniczenia wszystkich bez wyjątku sił zbrojnych swoich do liczby nie powyżej 50 000 ludzi, zatrzymując w szeregach wojskowych tylko jeden rocznik rekruta, korpusu oficerskiego i personelu urzędniczego wojskowego nie więcej ponad 10 000 ludzi. Ta liczba sił zbrojnych dopełnia się przez organizowaną spośród robotników milicję obywatelską, przeznaczoną do utrzymania porządku i ochrony bezpieczeństwa ludności. Warunki i sposób organizacji tej milicji będą w zarysie ustalone przy szczegółowym rozpatrywaniu projektu umowy.

    5) Rząd Rzeczypospolitej Polskiej natychmiast po podpisaniu umowy o zawieszeniu broni i pokoju preliminarnym przystępuje do demobilizacji i kończy ją w terminie miesięcznym w porządku i datach ustalonych przez umowę.

    6) Rzeczpospolita Polska zachowuje tylko tç broń i rynsztunek wojenny, które są dla niej niezbędne dla potrzeb, wskazanej w p. 4, liczby jej sił zbrojnych. Cała broń pozostała i rynsztunek wojenny, w tej liczbie znajdujący się na składach i arsenałach na całym terytorium Rzeczypospolitej Polskiej do czasu przekazania ich władzom RSFRR i USRR, przechodzi w terminie miesięcznym od podpisania umowy o pokoju preliminarnym do rozporządzenia zupełnego Komisji kontrolującej RSFRR i USRR. Terminy i porządek przekazywania wskazanej broni i rynsztunku, jak również i minimum ilości oddawanej broni i rynsztunku wojennego w datach oznaczonych będą ustalone przy szczegółowym rozpatrywaniu projektu umowy. Odpowiednią liczbę otrzymanej tym sposobem broni i rynsztunku RSFRR i USRR oddają wymienionej w paragrafie 4 milicji.

    7) Rzeczpospolita Polska przerywa wytwarzanie przedmiotów uzbrojenia i rynsztunku wojennego i przystępuje do demobilizacji przemysłu wojennego, kończąc ją w terminach ustanowionych przez komisję mieszaną.

    8) Rzeczpospolita Polska zobowiązuje się do nieprzepuszczania przez terytorium swoje żadnej pomocy w ludziach, koniach i materiale wojennym dla państw wrogich Rosji i Ukrainie. Również Polska nie będzie tolerowała na swoim terytorium żadnych organizacji i grup, które by pretendowały do roli rządów w RSFRR i USRR, lub ich częściach.

    9) Działania wojenne przerywają się faktycznie w 72 godziny po podpisaniu zawieszenia broni, przy czym wojska RSFRR i USRR zatrzymują się na linii, osiągniętej przez nie do tej chwili, lecz nie bardziej na wschód od linii, wytkniętej w nocie lorda Curzona z dnia 11 lipca. Polska natomiast armia wycofuje się na 50 wiorst na zachód od armii RSFRR i USRR, przy czym pas pomiędzy nimi uważany jest za pas neutralny, na którym ustanawia się zarząd cywilny polski pod kontrolą komisji mieszanej i specjalnych komisji związków zawodowych. Również pod kontrolą komisji mieszanych dokonywa się wycofanie armii polskich.

    10) W miarę demobilizacji armii Rzeczypospolitej Polskiej i przekazywania RSFRR i USRR przedmiotów rynsztunku wojennego – wojska RSFRR i USRR wycofują się w tył, przy czym do chwili faktycznego zakończenia demobilizacji armii polskiej i oddania rynsztunku w pasie, przylegającym do pasa neutralnego, pozostawia się armię, nie liczniejszą niż 200 000 ludzi.

    11) Rzeczpospolita Polska zobowiązuje się do zwrócenia miejscowościom, okupowanym uprzednio, a obecnie opuszczonym przez jej armię, inwentarza, kolei żelaznych, majątku służby łączności, żywego i martwego inwentarza rolniczego, urządzeń, zakładów przemysłowych i pozostałego majątku, jak również do odbudowania zrujnowanych lub przyprowadzonych do stanu nieużywalności przez jej wojska mostów itp. Terminy i porządek zwrotu i odbudowania, jak również minimum zwracanego ratami i odbudowywanego majątku i urządzeń, będą oznaczone przy szczegółowym rozpatrywaniu projektu umowy.

    12) Rzeczpospolita Polska zobowiązuje się do przeprowadzenia drogą prawną bezpłatnego przydzielenia ziemi w pierwszym rzędzie rodzinom obywateli Rzeczypospolitej Polskiej zabitych, rannych i tych, którzy utracili zdolność do pracy na wojnie, lub w związku z wojną.

    13) Rzeczpospolita Polska udziela RSFRR i USRR prawa bezwarunkowego, swobodnego tranzytu ludzi i wszelkiego rodzaju towarów przez swe terytorium, a odcinek kolei żelaznej Wołkowysk-Białystok-Grajewo, przechodzący przez terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, pozostaje w zupełnym władaniu i rozporządzeniu RSFRR.

    14) Rzeczpospolita Polska zobowiązuje się przeprowadzić zupełną amnestię polityczną i wojenną.

    15) Rzeczpospolita Polska zobowiązuje się natychmiast po podpisaniu umowy o pokoju preliminarnym opublikować ją, jak również i wszelkie materiały i dokumenty, odnoszące się do wojny Rzeczypospolitej Polskiej z RSFRR i USRR.
    Źródło:
    J. Dąbski,, Pokój ryski (wspomnienia, pertraktacje, tajne układy z Joffem, listy), Warszawa 1931, s. 49-51.”

  16. RomanK said

    Cywilizacja to zespol regul- jakie w danej spolecznosci obowiazuja, jakie zostaly przez ta spolecznosc wypracowne . Kultura to ….to w jakim zakresia spolecznosc powolujaca sie na swoja cywilzacje te reguly zachowuje.

  17. Rokitnik said

    Mimo wszystko, ( znając wszystkie argumenty nie tylko TU poruszone ) WIERZĘ w słowa Chrystusa, że bramy piekielne nie przemogą GO…Niedawno czytałem o spotkaniach św. Ojca PIo / w czasie swojego życia i długooo potem ! / z wybranymi osobami ( duszami ) w których podkreślał pokonanie szatana, pomimo iż OBECNIE sprawa nasza wydaje się beznadziejna.
    Ps. Ks.Piotr wczoraj niespodziewanie wyjechał na konsultacje….

  18. witek said

    Abp Jędraszewski ma chwilowe oznaki odwagi.
    Podczas słynnego głosowania za lub przeciw aborcji w Polsce
    Tej odwagi JE zabrakło….

  19. JO said

    ad.15. Typowe zachowanie modernisty. Ludzie nie potrafia pamietac oraz wyciagac wnioskow. Gdyby teraz Walesa, Kwasniewski , Bielecki, etc, etc, zaczeli mowic pod publike to bysmy glosowali i klaskali na nich ponownie.

    Zlinczujemy kazdego, ktory upomina, wskazuje na prawde oraz zgodznie z Nia chodzi.

    Zlonczujemy kazdego…, ktory upadl i podniosl sie naprawiajac krzywdy, zadoscuczyniajac pokrzywdzonym.

  20. błysk said

    Wydaje mi się,ze dyskutanci się mylą.Nikt z wypowiadających się nie zahaczył o kard. Saraha .przewodniczącego Kongregacji d/s Dyscypliny Sakramentów ,mianowanego i utrzymywanego przez papieża Franciszka . A ów kardynał wypowiedział się bardzo wyraźnie za radykalnymi zmianami obecnej mszy poprzez : odwrócenie celebrującego księdza twarzą do Najświętszego Sakramentu , częściowego przywrócenia łaciny na przemian z językami narodowymi, obowiązkowym klękaniem do Komunii świętej i na błogosławieństwo końcowe. Całość jego przemówienia na ten temat opublikował „Nasz Dziennik ” w roku 2016.Dodajmy dobre stosunki papieża Franciszka z Bractwem św. Piusa X i dodajmy także zwierzenia Benedykta XVI na temat III tajemnicy fatimskiej /Benedykt XVI miał powiedzieć swemu przyjacielowi ks. Dollingerowi , specjaliście od spraw masońskich, że III tajemnica nie została w całości opublikowana ,ponieważ zawiera ona słowa Matki Bożej o niegodnym Soborze i złej liturgii posoborowej /. Jest rzeczą znaną,że arc. Jędraszewski został mianowany osobiście przez papieża oraz,ze arc wypowiedział się krytycznie na temat ekumenizmu ,co było największym złem soboru vII. Dlatego proponuję zamiast jałowego narzekania ,lepiej śledzić co się naprawdę kluje w Kościele. Chrystus bowiem powiedział,że bramy piekielne nie zwyciężą Go.

  21. NICK said

    Takie czasy, że tzw. laikat, zastanawia się nad biskupem-arcy.
    Dochodząc do wniosku niemiłego Bogu.

  22. Boydar said

    Jeśli jest tak, jak Pan Błysk ocenia to niby … dobrze. Ale mój żal, że takie tsunami gów*na przewala się przez spuściznę i ziemski testament Chrystusa, nie jest mniejszy tylko dlatego, że wreszcie jeden czy drugi zaczął coś mówić jak człowiek. Ja ich do piekła wysyłać nie chcę i nie będę, to nie moja rzecz. Ale po zwykłej ludzkiej sprawiedliwości, wszyscy won ! Każdy umoczony – WON, WEG, UCHAD’I ! Iluś głupich ludzi zostało oszukanych. Iluś przez takich „pasterzy” skończyło w wilczej paszczy. Chrześcijańskie miłosierdzie chrześcijańskim miłosierdziem, lecz ja nie chcę dłużej patrzyć na te sprzedajne mordy, niech sobie idą gdzie chcą, tylko niech zejdą z oczu, wyp … alać !

  23. RomanK said

    Zastanowcie sie na chwilke….:
    to fakty….:a z tymi sie nie dyskutuje:

    https://forumdlazycia.wordpress.com/2017/08/19/wielki-znak-z-nieba-apokaliptyczna-nawalnica-nie-uszkodzila-ani-jednego-krzyza-ani-jednej-swietej-figury-ani-jednej-stacji-drogi-krzyzowej/

  24. Rokitnik said

    Ano…przypadku TU nie mogło być p. Romanie!
    Dla przypomnienia; zrzucona przez USarmy bomba atomowa na Hiroszymę NIE ZNISZCZYŁA tylko jednego domu. Zakonników, gdzie nieustannie trwała modlitwa różańcowa ! Żadna z modących się osób nie zapadla tez na chorobę popromienną. Fakt skrzętnie przemilczany ze względu na ( wzgląd ), czyli – totalną laickośc obecnego świata. Nie mowi o tym tez Kościół i żadna z wielorakich religii albowiem najwidoczniej NIE jest to mile widziane satanistom, ktorzy tworza chierarchię i cywilna i ”duchową ” w w naszym przypadku,…Watykańską.

  25. JO said

    ad.17. Pianie Peanow w szczegolnosci gdy sie podkresla role Bractwa Pisa X w relacjach z Papiezem sa zbyt wczesne. Jedna Jaskolka nie czyni wiasny a wciaz wtapia sie w Ekumenizm.

  26. JO said

    Trzeba byc chrobowo naiwnym wierzac, ze masoneria w KK zrezygnuje …

  27. Boydar said

    W masońskiej karawanie, Panie JO, wystarczy złapać za jaja pierwszego woźnicę …
    To nie jest struktura demokratyczna, cokolwiek by to nie miało znaczyć; sami do tego doprowadzili. A Pan Jezus na nich patrzył i na przemian płakał i śmiał się.

  28. JO said

    ad.24. Optymista z Pana 🙂

    Pan musi nigdy nie byl na wyspach :)))

  29. Boydar said

    „… Została zniszczona ogromna powierzchnia lasu, cały park łącznie z cmentarzem. Zostały naruszone również ogrodzenia klasztorne. Dziękujemy Bogu za ocalone budynki, krzyże, Drogę Krzyżową, figury, nawet te, które zostały przygniecione ogromnymi drzewami. Pośród tej tragedii to są znaki nadziei …”

    http://www.siostryzorlika.pl/czytnik-aktualnosci/nawalnica-w-orliku.html
    http://www.siostryzorlika.pl/galeria/nawalnica-w-orliku.html

    zobrazowanie (bez fotoszopa, jak sądzę) pod drugim linkiem

  30. Boydar said

    Nie, nie byłem, i nie zamierzam. Wszystko i co dobre i co złe mam tutaj. I po rajstopach tak nie ciągnie.

  31. JO said

    ad.27. I dlatego Pan nie widzi co powinien. Zbyt blisko „szyby” …

    Zapraszam. W kazej chwili , wystarczy napisac kiedy… 🙂

  32. Boydar said

    Murzynka Bambo przeczytałem w wieku lat czterech i od tamtej pory jeśli się coś zmieniło to tylko na gorsze. To po co ja miałbym tam się udawać, czego miałbym się dowiedzieć czy zobaczyć ?

    Ale za uprzejmość dziękuje, to miłe z Pańskiej strony.

  33. JO said

    ad.29. A liczylem na to, ze Pan mie zaprosi do siebie w rewanzu … 😦

  34. Boydar said

    Mogę zaprosić Pana wyłącznie mentalnie, bo ani formalnie ani fizycznie nie ma takiego miejsca jak „u mnie”. Niby jestem a nie ma mnie. Taka zaawansowana mimikra w reakcji na czasy i okoliczności.

  35. JO said

    ad.31. Dziekuje, Panie Boydar. Jak Pan Bog poprowadzi nasze scieszki fizycznie razem, to sie spotkamy, poki co mentalnie milo mi z Panem rozmawiac i czytac Pana wpisy.

  36. JO said

    I co do tego Biskupa jeszcze slowko – to najpierw poprosze by ten „szlachetny” Biskup odszcekal wszystko co poparl modernistycznego w przeszlosci. Bi naprawil to co zepsul i wynagrodzil tym, ktorych sprowadzil na manowce skutkujac sprowadzonych na manowce ciezkimi konsekwencjami.

    Slowem, ja ZADAM POKUTY OD TEGO MODERNISTY!!!!!

    Jezeli jej nie bedzie, to szubienbica dla niego!

  37. Antares said

    Admin
    Panie Gajowy, oczywiście że żartowałem, wydawało mi się że buźkę którą wstawiłem jest widoczna.

    Odetchnąłem. Z ulgą. 🙂
    Admin

  38. Birton said

    temat na następne kazanie, Wasza Ekscelencjo, Xięże Biskupie Jędraszewski:

    „Izrael, jak dziedzic i spadkobierca wszystkich światowych Żydów bierze w całości moralną, prawną i materialną odpowiedzialność za wszystkie zbrodnie żydowskiego aparatu przemocy jak UB w Polsce, CzK i NKWD w Rosji, a to za wymordowanie sumarycznie ponad 30 milionów obywateli tych krajów, a następnie bierze całkowitą odpowiedzialność materialną za żydowską grabież majątku narodowego tych krajów na szkodę Polaków w latach 1944-2017 i Rosjan w latach 1917 -2017 wypłacając poszkodowanym obywatelom lub ich rodzinom stosowne odszkodowania , w kwocie nie mniejszej niż 200 miliardów w przypadku polskich ofiar lub ich rodzin oraz zwraca zagrabione przez żydowskie rządy w tych krajach mienie wraz ze stosownymi procentami, w kwocie nie mniejszej niż 1200 miliardów w przypadku Polski”

  39. Zdziwiony said

    Do Cbdo.

    Jeśli dziś tutaj właśnie odsłonięte zostało to epitafium, to zostało odsłonięte na wieki, zostało odsłonięte – wierzę w to głęboko – na wieczny czas.

    – Tragedia, poległy prezydent Rzeczypospolitej – mój świętej pamięci brat i tylu innych znaczących, wybitnych ludzi, uczestników naszego życia publicznego, to ludzie, których trzeba zapamiętać. Służyli Rzeczypospolitej; służyli niekiedy w trudnych sytuacjach, służyli jej interesom ale także i jej godności – wskazał Kaczyński.

    Wielgus zainstalowany w Warszawie byłby zagrożeniem dla układu…
    http://www.polishclub.org/2017/06/04/wielgus-zainstalowany-warszawie-bylby-zagrozeniem-dla-ukladu/
    To tym bardziej w świetle przynależności Lecha Kaczyńskiego do tzw. Grupy Windsor. Jest to organizacja polityczno-towarzyska podległa anglosaskiej Heritage Foundation. Organizacja ta powstała w 1994 i egzystuje w krajach byłych satelitów ZSRR. Do polskiej wersji tej organizacji konserwatywno-prawicowej należy b. wiele osób z dzisiejszych elit obecnej władzy. Oprócz L. Kaczyńskiego jest tam Ujazdowski, Marek Jurek, a także chochoł wszechwolności Stanisław Michalkiewicz.

  40. Yagiel said

    Bardzo tu dużo subtelności w rozpatrywaniu – i bardzo dużo emocji, nawet zajadłości, co oczywiście nie pomaga sprawie.

    Tyle wątków, frakcji, bpów i arcbpów, papieże nawet i Jezus… Przypomina to przypowieśc o mędrcu chińskim, który miał prawo do cesarskiej wdzięczności – czego chciał? Pamiętacie: ryżu ziaren na kolejnych polach szachownicy, x2 na kolejnych, czyli: 1, 2, 4, 8, 16, 32 – mało na 6. polu; ale na 12. ile?

    Ta dyskusja jest może z 12, a może z 15 pola – gdzież cała szachownica? Moze prościej jednak… uprościć, tj. wstecz patrzeć. na pole 1.? Co powiedział Jezus? „Co boskie – Bogu, Ojcu memu, co cesarskie – cesarzowi”. Panie JO/13. pole, czy to jest bezkompromisowe? Ale może uzna pan, że to powiedział „modernista-heretyk”?
    (Bo skąd nasza pewność, co dokładnie powiedział Jezus, a co potem przepracował/przepisał KK ? Więc jak tu wrócić na pole 1.?)

    Jakby brakło jasności, to Jezus do najważniejszej, poza Judaszem, sprawy wybrał Piotra/Skałę, co to – wiadomo było przed – trzy razy zaprze się swego Mistrza… Skała nieco porowata, wszelako tę właśnie obrał Jezus pod Kościół – dla mnie to jasne wskazanie, że także przez słabości i kompromisy ma działać Kościół, trwać w świecie cesarzy… (Ale może to post factum KK tak sobie ułatwił słabości czy kompromisy? bo Jezus był jak pan JO/19. pole? Na którym ironizuje „Zlinczujemy kazdego…, ktory upadl i podniosl sie naprawiajac krzywdy, zadoscuczyniajac pokrzywdzonym.”)

    Więc nie inaczej ta dyskusja wygląda teraz, jak wyglądała na pocz. IVw. Jezusa, i nie inaczej, niż na początku III, II i za życia Jezusa/rebe Jeszu, jedynego ziarna ryżu…
    No ale przeciez nie jesteśmy na 1. polu…

  41. JO said

    ad..40. To byt skomplikowane to co Pan napisal a wiara jest prosta:

    upadam i pokutuje czyli ponosze konsekwencje za to co zrobilem, bez czego nie mam prawa byc przykladem ani upominajacym.

    Bez pokuty, nie ma Katolika. Kim wiec sa podoborowi modernistyczni Biskupi, ktorzy nie pokutuja? Stawiaja sie poza kosciolem i kazdy kto slucha, ufa takiemu Biskupowi popelnie grzech zaniedbania conajmniej…

    Wiara KK jest bardzo prosta w praktyce i choc sie wydaje trudna, to tylko odczucie….

    Wiara KK dla kazdego poziomu umyslowego bedzie zrozumiala, jezeli poszukujacy recywiscie nim jest, jezeli dokonuje wysilku.

  42. JO said

    Posoborowie to wlasnie Kaczynski, Stolcman – Kwasniewki – oni nigdy nie pokutuja :))) i uwazaja sie za „godnych” wladzy :)))

    Co smutne, ze my to lykamy jak ryba wode nie mogac zatrybic, ze nasi dziadowie nie postepowali tak jak my, ktorzy stalismy sie duchowo zydami.

    ——
    Co Pan, zalicza do posoborowia nawet ludzi mających ZERO wspólnego z KK?
    Może jeszcze Szewach Weiss?
    Admin

  43. JO said

    Przyjechala wczoraj kolejna polska para… nawet sie zwa narzeczonymi, choc czy oficjalnie jak to powinno byc, to juz nie wiadomo…

    Wyjechali bo w Polsce a ciezko sie pracuje a przyjechali by zarabiac wiecej. Na glos o dzieciach mloda Pani sie wzdrygnela, ze to spowoduje, ze nie bedzie miala tego samego zycia jak teraz…

    Tacy jestesmy. Wzdrygamis ie na slowa – maciezynstwo, ojcostwo

    Pamietam na studiach byly mlode kobiety , ktore rezygnowaly ze studiow by zostac Paniami Domu i Matkami, bo to daleko wieksze i wazniejsze od tego, by miec swistek, ktory otwiera droge na „kariere zawodowa”…

    Pamietam mlode dziewczyny z Liceum, ktore nie podchodziyy do matury, bo decydowaly sie zostac Paniami Domu.

    Ech, gdzie ci teraz Polacy, prawdziwi Polacy z Krwi i Kosci oraz Ducha??

    Kazda murzynka czy muzelmanka juz nastoletnia wie, ze najwazniejsze to byc Pania Domu i Matka wielodzietnej rodziny…., ze to Blogoslawienstwo

  44. JerzyS said

    Rokitnik said
    2017-08-23 (środa) @ 03:28:42

    Ano…przypadku TU nie mogło być p. Romanie!
    Dla przypomnienia; zrzucona przez USarmy bomba atomowa na Hiroszymę NIE ZNISZCZYŁA tylko jednego domu. Zakonników, gdzie nieustannie trwała modlitwa różańcowa ! Żadna z modących się osób nie zapadla tez na chorobę popromienną. Fakt skrzętnie przemilczany ze względu na ( wzgląd ), czyli – totalną laickośc obecnego świata. Nie mowi o tym tez Kościół i żadna z wielorakich religii albowiem najwidoczniej NIE jest to mile widziane satanistom, ktorzy tworza chierarchię i cywilna i ”duchową ” w w naszym przypadku,…Watykańską.
    ====================================================

    Czyn można prosic o więcej informacji i źródła?

  45. Wnerwiam teściową said

    Taki tam biskup bez mocy, „mszę” luterską odprawia zadkiem do Tabernakulum, nic z niego nie będzie.

  46. Rokitnik said

    do44 Swego czasu mówił o tym Ks. Piotr. Także czytałem z innych źródeł – ale kol wybaczy tylko TO mi pozostało albowiem brzmiało wprost NIE WIARYGODNIE. Ale to FAKT bezsporny.
    Badany szczególnie przez Amerykanów, jako sprawców nieszczęscia Japończyów ( wydaje mi się, ze chodziło im nie o sensację tylko o…ustalenie dlaczego, wszystkich nie wybili ).Płętując cała sprawe dodam, że WIERZE w opiekę NIEBIOS w tak szczególnych okolicznościach. Dwa czynniki – PROSBA modlących się na Rozańcu i, właściwe DUSZE, godne ocalenia. Jaka miara jest w Niebiosach, – nie mam pojęcia !! Pozdrawiam

  47. JerzyS said

    Numer 41 (lipiec/sierpień 2008 r.)
    Niezwykła historia ośmiu jezuitów ocalałych z Hiroszimy

    Przeżyli wybuch bomby atomowej, która zniszczyła wszystko dookoła. W jaki sposób można wytłumaczyć to niezwykłe wydarzenie?

    Jest 6 sierpnia 1945 r. Amerykański bombowiec B-29 krąży po błękitnym niebie nad japońskim miasteczkiem Hiroszima. Niczego niespodziewający się mieszkańcy ledwie spoglądają z ziemi na samolot, nieświadomi tego, że ma on śmiercionośny ładunek, z którego siły rażenia tak naprawdę nikt jeszcze nie zdawał sobie sprawy. Ładunek, którego moc miała być właśnie na nich wypróbowana.

    Zrzucona bomba w mgnieniu oka zmiotła miasto z powierzchni ziemi. Domy rozpadły się, a ludzie zwyczajnie wyparowali. Ogromna kula ognia wzniosła się ku niebu, a potworna fala rozgrzanego gazu rozniosła zgliszcza w promieniu kilkunastu kilometrów.

    Pośród mieszkańców Hiroszimy był jezuita ojciec Hubert Schiffer. Rankiem 6 sierpnia 1945 r. po odprawionej Mszy św. właśnie zabierał się do śniadania. Kiedy zanurzył łyżeczkę w świeżej połówce grejpfruta, coś nagle błysnęło. Początkowo duchowny pomyślał, że pewnie eksplodował tankowiec w porcie. W końcu Hiroszima była głównym portem, w którym japońskie łodzie podwodne uzupełniały paliwo. Potem, jak powiedział ojciec Schiffer: – Nagle potężna eksplozja wstrząsnęła powietrzem. Niewidzialna siła uniosła mnie w górę, wstrząsała mną, rzucała, wirowała niczym liściem podczas jesiennej zawieruchy.

    Gdy ojciec znalazł się na ziemi i otworzył oczy, zdał sobie sprawę, że wokół jego domu nie ma nic. Wszystko zostało zniszczone. Tymczasem on miał zaledwie niewielkie zadrapania z tyłu szyi.

    Nieliczna wspólnota, licząca ośmiu jezuitów, do której należał ojciec Schiffer, mieszkała w domu blisko kościoła parafialnego, oddalonego jedynie o osiem budynków od centrum wybuchu. W tym czasie, kiedy Hiroszima była pustoszona przez bombę atomową, wszyscy jezuici zdołali uciec nietknięci, podczas gdy każda inna osoba znajdująca się w odległości do półtora kilometra od centrum wybuchu natychmiast umierała.

    Dom, w którym mieszkali katoliccy duchowni, stał na swoim miejscu, podczas gdy wszystkie inne budynki rozpadły się niczym domki z kart.

    W czasie, kiedy to się zdarzyło, ojciec Schiffer miał 30 lat. Ten jezuita nie tylko przeżył, ale cieszył się również dobrym zdrowiem przez następne 33 lata.W jaki sposób kapłan i pozostali misjonarze mogli przeżyć wybuch atomowy, który spowodował śmierć wszystkich innych w promilu dziesięciu kilometrów od epicentrum wybuchu, a katoliccy duchowni byli oddaleni od niego zaledwie o jeden kilometr? Jest to absolutnie niewytłumaczalne z naukowego punktu widzenia.

    Interesującym faktem może się okazać to, że ta grupa była szczególnie oddana przesłaniu fatimskiemu. Jezuici „żyli” nim. Codziennie odmawiali różaniec i czynili pokutę.

    Co ciekawe, historia powtórzyła się kilka dni później w Nagasaki, drugim japońskim mieście dotkniętym wybuchem bomby atomowej. Zarówno w Hiroszimie, jak i Nagasaki jedynymi, którzy ocaleli, byli duchowni katoliccy. Jeszcze więcej budynków zostało zniszczonych. Jednak w obu przypadkach ocalały prawie nietknięte domy misjonarzy.

    Wszyscy inni znajdujący się w odległości trzy razy większej od miejsca wybuchu, aniżeli ci duchowni, zginęli natychmiast. Według praw fizyki jezuici – nawet jeśli udało im się jakimś cudem przeżyć – powinni byli zginąć w ciągu kilku minut w następstwie promieniowania. Tymczasem tak się nie stało…

    Po kapitulacji Japończyków amerykańscy lekarze powiedzieli ojcu Schifferowi, że jego ciało wkrótce zacznie się rozkładać w następstwie promieniowania. Ku wielkiemu zdziwieniu medyków ciało ojca Huberta nie tylko nie zaczęło się psuć, ale przez 33 lata nie wykazywało najmniejszych oznak napromieniowania ani żadnych innych skutków ubocznych spowodowanych wybuchem bomby jądrowej.

    Naukowcy przebadali grupę jezuitów 200 razy w ciągu następnych 30 lat i nie stwierdzili u nich nigdy żadnych skutków ubocznych.

    Czy mógł to być szczęśliwy traf? Czy konstruktorzy bomby mogli ją tak zbudować, aby nie zabijała amerykańskich obywateli? Nie ma takiej możliwości, by bomba atomowa skonstruowana z uranu 235 pozostawiła nietknięty niewielki obszar, podczas gdy wszystko dookoła znikało z powierzchni ziemi.

    Jezuici doskonale zdawali sobie sprawę z tego, kto był „sprawcą” tego cudu. Mówili: – Jesteśmy przekonani, że przeżyliśmy, ponieważ żyliśmy przesłaniem fatimskim. Żyliśmy i codziennie głośno odmawialiśmy różaniec w naszym domu.Ojciec Schiffer był przekonany, że ocalał dzięki opiece Matki Bożej, która uchroniła go od wszystkich negatywnych konsekwencji wybuchu bomby atomowej.

    Świeccy naukowcy nie dają wiary tym tłumaczeniom. Są przekonani, że musi istnieć jakieś inne „prawdziwe” wyjaśnienie tej zagadki. Tymczasem minęło ponad 60 lat od zdarzenia i do tej pory nie są w stanie wytłumaczyć tego zjawiska.

    Z naukowego punktu widzenia to, co się przytrafiło tym jezuitom w Hiroszimie, wciąż przekracza wszelkie prawa fizyki. Trzeba przyznać, że musiała tam być obecna inna siła, której moc była w stanie przemienić energię i materię tak, by były one znośne dla ludzi. A to już przekracza nasze wyobrażenie.

    Dr Stephen Rinehart z Departamentu Obrony USA, ceniony na całym świecie ekspert w dziedzinie wybuchów jądrowych, tak to skomentował: Błyskawiczna kalkulacja pokazuje, że w odległości jednego kilometra od wybuchu dominuje temperatura od dwóch i pół do trzech tysięcy stopni Celsjusza, a fala ciepła uderza z prędkością dźwięku napierając z ciśnieniem większym niż 600 psi (1 psi to około 69 hektopaskali – przyp. red.). Jeśli jezuici znajdujący się w obrębie jednego kilometra od epicentrum wybuchu byli poza plazmą bomby atomowej, ich siedziba powinna być ponad wszelką wątpliwość zniszczona. Konstrukcje żelbetowe, jak i z cegły – z których zwykle zbudowane są centra handlowe – ulegają zniszczeniu w wyniku nacisku 3 psi. Takie ciśnienie powoduje uszkodzenie słuchu i wypadanie okien. Przy 10 psi uszkodzeniu ulegają płuca oraz serce. Z kolei ciśnienie rzędu 20 psi rozsadza kończyny. Głowa eksploduje przy ciśnieniu 40 psi i takiego naporu ciśnienia nikt nie jest w stanie przeżyć, gdyż czaszka zostaje zwyczajnie rozsadzona. Wszystkie bawełniane ubrania zapalają się w temperaturze około 200 stopni Celsjusza, a płuca wyparowują w ciągu minuty od wciągnięcia tak gorącego powietrza. W takich warunkach nie jest możliwe, aby ktokolwiek przeżył. Nikt nie powinien zostać przy życiu w odległości jednego kilometra. Ani w odległości dziesięć razy większej – dziesięć do piętnastu kilometrów od epicentrum wybuchu. Widziałem, jak rozpadały się ceglane ściany szkoły podstawowej. Sądzę, że zaledwie kilka osób, które nie uległy całkowitemu spaleniu, przeżyło. Ale umarły one w ciągu następnych piętnastu lat z powodu raka. Rekonesans zdjęć panoramicznego widoku z epicentrum wybuchu, gdzie znajdował się kiedyś szpital Shima Hospital, w pobliżu domu jezuitów, ujawnił, że pozostały dwa budynki nietknięte. Sądzę nawet, że w budynkach widoczne były okna. Jednym z nich był kościół oddalony kilkaset metrów od pierwszego budynku, którego ściany wciąż stały, jedynie zniknął dach. Departament Obrony nigdy oficjalnie nie skomentował tego wydarzenia i przypuszczam, że to było sklasyfikowane, ale nigdy nieporuszane w literaturze przedmiotu. Sądzę, że jest możliwe, iż jezuici zostali poproszeni o to, aby nigdy nie wypowiadali się na ten temat.

    Dla Boga, który stworzył materię i energię, to kwestia woli. Działanie praw, które rządzą tymi zjawiskami, zostało zwyczajnie zawieszone.

    To, co się stało w Hiroszimie i Nagasaki, przytrafiło się także w dawnych czasach wiernym sługom Boga: Szadrakowi, Meszakowi i Abed-Nedze, o czym mówi księga Daniela (3, 19-24): Na to wpadł Nabuchodonozor w gniew, a wyraz jego twarzy zmienił się w stosunku do Szadraka, Meszaka i Abed-Nega. Wydał rozkaz, by rozpalono piec siedem razy bardziej, niż było trzeba. Mężom zaś najsilniejszym spośród swego wojska polecił związać Szadraka, Meszaka i Abed-Nega i wrzucić ich do rozpalonego pieca. Związano więc tych mężów w ich płaszczach, obuwiu, tiarach i ubraniach i wrzucono do rozpalonego pieca. Ponieważ rozkaz króla był stanowczy, a piec nadmiernie rozpalony, płomień ognia zabił tych mężów, którzy wrzucili Szadraka, Meszaka i Abed-Nega. Trzej zaś mężowie, Szadrak, Meszak, Abed-Nega, wpadli związani do środka rozpalonego pieca. I chodzili wśród płomieni wychwalając Boga i błogosławiąc Pana.

    Oprac. AS

Sorry, the comment form is closed at this time.