Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Polska: Ukraińcy dostaną polskie emerytury z ZUS

Posted by Marucha w dniu 2017-08-23 (Środa)

Z umowy o zabezpieczeniu społecznym z Ukrainą, która miała zagwarantować osiedlającym się w kraju Polakom ze Wschodu wypłatę emerytury za lata pracy na Ukrainie, w praktyce skorzystają głównie pracujący w Polsce Ukraińcy – podaje „Rzeczpospolita”.

Ukraina jest jednym z sześciu państw spoza Unii Europejskiej, z którymi Polska podpisała specjalną umowę o zabezpieczeniu społecznym. Podobne umowy dotyczą tylko USA, Kanady, Australii, Mołdawii, Macedonii i Korei Południowej.

Zawarta w 2012 roku umowa od stycznia 2014 r. gwarantuje obywatelom Ukrainy legalnie pracującym w Polsce, tj. ubezpieczonym w Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, nabycie prawa do emerytury i renty w Polsce. Praktycznie na takich samych zasadach, co Polacy. Ani Białorusini, ani Rosjanie nie mogą liczyć na takie gwarancje.

Umowę podpisał ówczesny minister pracy rządu PO-PSL, Władysław Kosiniak-Kamysz. Uzasadniano ją chęcią pomocy dla Polaków, którzy przesiedlili się z Ukrainy do Polski. Bez tej umowy nie mogli otrzymać prawa do ukraińskich świadczeń za lata pracy na Ukrainie. Porozumienie miało również pomóc polskim pracownikom delegowanym na na Ukrainę. Według szacunków, nie miało to spowodować żadnych znacznych skutków finansowych dla budżetu państwa.

Okazało się jednak, że szacunki te były całkowicie chybione. Dlatego, że Polskę zalała fala pracowników z Ukrainy. – To oni staną się największymi beneficjentami tej umowy, a jej znaczenie dla polskiego systemu emerytalno-rentowego jest ogromne – pisze „Rzeczpospolita”.

Jak tłumaczył w rozmowie z dziennikiem Radosław Milczarski z ZUS, „warunkiem nabycia prawa do emerytury z polskiego systemu jest przekroczenie wieku emerytalnego i posiadanie składek zewidencjonowanych na koncie w ZUS, niezależnie od ich wysokości”.

Stąd, okresy ubezpieczenia Ukraińca z tytułu pracy zarówno w Polsce, jak i na Ukrainie, zostaną zsumowane. Wysokość świadczenia zostanie z kolei ustalona w wysokości proporcjonalnej do okresu ubezpieczenia w państwie przyznającym świadczenie.

Krzysztof Inglot, prezes firmy Personnel Service, zajmującej się rekrutacją Ukraińców do pracy w Polsce, perspektywa polskiej emerytury ma dla nich duże znaczenie, ale nie kluczowe.

W czerwcu w naszym kraju legalnie pracowało najpewniej ponad 270 tys. Ukraińców, przy czym jak wskazują dostępne dane Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, w pierwszej połowie br. polscy pracodawcy złożyli prawie 950 tys. wniosków o zatrudnienie cudzoziemców. To o 45 proc. więcej, niż w 2016 roku, który był pod tym względem rekordowy. Ponad 90% wniosków dotyczyło Ukraińców.

ZUS nie liczy sumy comiesięcznych składek ukraińskich pracowników wpływających do FUS. Niedawno „Rzeczpospolita” szacowała, że jeśli każdy z 227 tys. ubezpieczonych Ukraińców otrzymuje wynagrodzenie brutto w wysokości płacy minimalnej (2 tys. zł), to w ciągu roku mogłoby wpłynąć do ZUS ok. 2,2 mld zł. Z kolei do budżetu państwa z tytułu PIT byłoby to ok. 440 mln zł. Szacuje się, że przyszłoroczny deficyt FUS wyniesie od 48,4 mld zł do 65 mld zł, Czyli – od 2,28 do 3,22 proc. PKB.

Eksperci cytowani przez dziennik, popierający imigracją zarobkową Ukraińców do Polski, pozytywnie odnoszą się do tego, że więcej z nich może pracować legalnie, odprowadzając składki. Ich zdaniem trudno jednak oszacować, jaki koszt ZUS poniesie w przyszłości, na wypłatę emerytur dla osób z Ukrainy. Ministerstwo Rodziny i Pracy nie odpowiedziało na pytanie „Rzeczpospolitej” o to, ile w przyszłości będzie potrzeba pieniędzy na emerytury Ukraińców.

Przypomnijmy, że w I kwartale tego roku wykryto 470 przypadków nielegalnie pracujących cudzoziemców. W całym 2016 r. było to 2646 osób. Jak w maju podawała „Rzeczpospolita” tylko ponad 227 tys. pracujących w Polsce Ukraińców jest objętych polskim ubezpieczeniem emerytalno-rentowym, a więc wciąż niewiele w porównaniu z liczbą pracujących cudzoziemców.

W rozmowie z Kresami.pl ekonomista i były wiceminister finansów dr Cezary Mech zwracał uwagę, że tego typu informacje, dotyczące „ratowania ZUS przez Ukraińców”, są bardzo mylące.

– Tego rodzaju informacje nt. odprowadzania składek, a także te dotyczące braku znaczącego wzrostu wskaźników przestępczości w związku z napływem imigrantów, głównie Ukraińców, do Polski, które ostatnio słyszałem z ust samego wiceministra pracy Bartosza Marczuka, muszą budzić zaniepokojenie. Gdyż są bardzo mylące– mówi dr Mech. Zdaniem ekonomisty, są to informacje wyrywkowe, które poprzez pewne hasła dezinformują opinię publiczną nie ukazując prawdziwych kosztów imigracji.

Ekonomista zauważa, że w kwestii składek należy pamiętać o tym, jaki faktycznie ma to wpływ w kontekście budżetu państwa:

– Po pierwsze należy pamiętać, że płacenie składek oznacza jednoczesne nabycie uprawnień głównie emerytalno-rentowych i tworzy równoważne zobowiązania państwa względem tej grupy pracowniczej. Dlatego nie jest żadnym zyskiem dla budżetu. Ponadto hamowanie wynagrodzeń wszystkich Polaków poprzez sprowadzanie imigrantów ma silnie negatywny wpływ na dochody budżetowe, jak i na poziom wypłacanych rent i emerytur. Gdyż niższe wynagrodzenia prawie wszystkich pracujących w Polsce sprawiają, że zarówno podatki, jak i wpłacane składki, mają zdecydowanie skromniejszy wymiar.

Za: Kresy.pl
http://xportal.pl/?p=30447

Komentarzy 5 to “Polska: Ukraińcy dostaną polskie emerytury z ZUS”

  1. Boydar said

    Kto z „Ukraińców” dostanie i ile to się jeszcze okaże. Istotne jest również ile nie dostanie i w jakich okolicznościach. Bardzo sprytne zagranie.

  2. gość said

    Kielce: 500 zł dla Ukraińców

    Zgodnie z decyzją prezydenta miasta, Kielce w ramach specjalnego programu przyznają miesięcznie 500 zł Ukraińcom, którzy studiują w tym mieście.

    Ukraińcy otrzymują od miasta Kielce 500 zł miesięcznie. Od ponad 3 lat w ten sposób wspierani są ukraińscy studenci, którzy chcą studiować na uczelniach w Kielcach. Według prezydenta miasta, Wojciecha Lubawskiego, obecnie pieniądze te jako stypendia otrzymuje ponad 100 Ukraińców. Z roku na rok liczba ta zwiększa się.

    W ramach porozumienia między miastami partnerskimi wspieramy tych ludzi i staramy im się pomóc – powiedział Kresom.pl Wojciech Lubawski. Tłumaczy, że brak dodatkowych wymagań wynika z tego, że wówczas system byłby jego zdaniem nieszczelny.

    Zaznacza, że program jest też w interesie kieleckich uczelni wyższych. – Uczelnia musi stać się atrakcyjna. Nie jesteśmy w stanie wspierać wszystkich. Ale podpisaliśmy odpowiednią umowę między Winnicą a Kielcami i jest to taki gest w stronę naszego partnera.

    Zapytaliśmy prezydenta Kielc, czy na podobną pomoc ze strony samorządu mogą liczyć polscy studenci, pochodzący np. z biedniejszych regionów województwa świętokrzyskiego. – Powinni ewentualnie zgłosić się do swoich samorządów i próbować coś tam wywalczyć. Oczywiście, każdemu chcielibyśmy tak pomóc, ale my nie jesteśmy w stanie tego udźwigną. Pomoc dla Winnicy jest takim kołem zamachowym, które ma spowodować, które ma spowodować, że będzie u nas studiować więcej obcokrajowców, bo jesteśmy tym zainteresowani.

    Prezydent Lubawski w rozmowie z Kresami.pl zaznacza, że program ten dotyczy osób z Winnicy, która jest miastem partnerskim Kielc. Do uzyskania stypendium wystarczy potwierdzenie, że dana osoba jest mieszkańcem Winnicy. Nie ma żadnych innych wymagań.

    Stypendium jest przyznawane na okres nauki w danym roku akademickim, czyli 9 miesięcy. Łącznie w skali roku akademickiego to wydatek rzędu ponad pół mln złotych.

    https://kresy.pl/wydarzenia/kielce-500-zl-dla-ukraincow/

  3. Kwal said

    Tu coś równie ciekawe: „Władze Kielc fundują stypendia dla studiujących tam Ukraińców. Za to, że są Ukraińcami” – dlaczego my mamy tak durnych polityków ?

  4. GZN said

    Nie, nie ja chyba śnię. Karta Polaka (czytaj prawo do pracy w Polsce) kosztuje na czarnym rynku Ukrainy 1 tyś. Euro. Znam paru takich „Polaków”.
    Podjudzana przez usa-żydów hołota rozpieprzyła swój kraj, a my mamy dzielić się
    z nimi bo podobno nam to pomoże…. Co oni chcą sumować? Jakie składki jakie okresy ubezpieczenia? Do majdanu pracował lub nie – osiągał wiek emerytalny i dostawał jak wszyscy taką samą emeryturę. (Na to liczyła moja żona będąc w Polsce, że stamtąd też parę groszy będzie).
    Po co nam oni tutaj. To są absolutnie obcy nam kulturowo, mentalnie ( o historii nie wspomnę) ludzie. Ja mogę zachwycać się ich folklorem – kiedy jadę do rodziny żony ale w Polsce? To nie ta bajka …..
    ELYTY w Polsce (bez względu na opcję partyjną) straciły kontakt z rzeczywistością i z rozumem. Co się w tym kraju dzieje? Q-rwa.

  5. jasiek z toronto said

    Re:3 Kwal

    My nie mamy durnych politykow, ale od zakonczenia II zydowskie wojny swiatowej mamy zlodziejskie zydowskie kreatury…
    ==============================
    jasiek z Toronto

    http://polskawalczaca.com

Sorry, the comment form is closed at this time.