Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

6 zdrad Polaków wobec Pana Boga, czyli co zrobiliśmy z naszymi ślubami

Posted by Marucha w dniu 2017-08-29 (Wtorek)

Polacy podczas uroczystości na Jasnej Górze. FOT.MA

Chlubimy się, że jesteśmy jednym z najbardziej katolickich narodów świata. Niegdyś stanowiliśmy przedmurze chrześcijaństwa, Polska wydała wielu świętych, w tym papieża, a dzisiaj odnoszące się do kwestii moralnych prawa na tle innych państw są w Rzeczypospolitej wciąż dość konserwatywne.

Mimo tego mamy „pod paznokciami” sporo brudu i wielokrotnie łamaliśmy słowo dane Panu Bogu oraz naszej Królowej – Najświętszej Maryi Pannie.

1. Sytuacja warstw niższych

„Obowiązuje się, iż po uczynionym pokoju starać się będę ze stanami Rzeczypospolitej usilnie, ażeby odtąd utrapione pospólstwo wolne było od wszelkiego okrucieństwa” (król polski Jan II Kazimierz Waza, śluby lwowskie, 1 kwietnia 1656 r.).

Wbrew propagandzie PRL, sytuacja chłopów i mieszczan w I Rzeczypospolitej nie była tożsama z niewolnictwem. Trzeba jednak przyznać, że owe warstwy społeczne były w swoich prawach upośledzone, a sytuacja stale ulegała pogorszeniu.

Gdy okupacyjne wojska luterańskiej Szwecji plądrowały naszą Ojczyznę w trakcie tzw. potopu, król Jan Kazimierz ogłosił Najświętszą Maryję Pannę Królową Polski i złożył Jej we lwowskiej katedrze uroczyste śluby. To samo, co monarcha, przysięgali reprezentanci szlachty.

Jeden z punktów przyrzeczenia dotyczył poprawy sytuacji niższych warstw społecznych, jednak Rzeczpospolita wskutek oporu szlachty nie wywiązała się z przysięgi.

2. Polska królestwem Maryi i Jezusa

„Przyrzekamy uczynić wszystko, co leży w naszej mocy, aby Polska była rzeczywistym królestwem Twoim i Twojego Syna, poddanym całkowicie pod Twoje panowanie, w życiu naszym osobistym, rodzinnym, narodowym i społecznym” (hierarchowie Kościoła katolickiego w Polsce oraz naród polski, Jasnogórskie Śluby Narodu Polskiego, Częstochowa, 26 sierpnia 1956 r.).

Szacuje się, że w roku 1956 do duchowego serca Polski przybyło złożyć śluby około miliona rodaków. Tekst ślubów jasnogórskich napisał Prymas Tysiąclecia, Stefan kardynał Wyszyński, którego komuniści przetrzymywali wtedy w odosobnieniu.

Chociaż po latach od tego historycznego dnia narodowi udało się wyzwolić z bolszewickiej dominacji i przybliżyć panowanie Najświętszej Maryi Panny oraz Syna Bożego, to można mówić co najwyżej o połowicznym sukcesie. Dzisiaj Chrystus i Jego Matka królują tylko w niektórych sercach oraz rodzinach. O panowaniu w narodzie nie ma mowy. Coraz więcej ludzi odchodzi od wiary, a związek wielu katolików z Ewangelią pozostaje wyłącznie formalny.

3. Naród po stronie życia

„Święta Boża Rodzicielko i Matko Dobrej Rady! Przyrzekamy Ci z oczyma utkwionymi w Żłóbek Betlejemski, że odtąd wszyscy staniemy na straży budzącego się życia. Walczyć będziemy w obronie każdego dziecka i każdej kołyski, równie mężnie, jak Ojcowie nasi walczyli o byt i wolność Narodu, płacąc obficie krwią własną. Gotowi jesteśmy raczej śmierć ponieść, aniżeli zadać śmierć bezbronnym. Dar życia uważać będziemy za największą łaskę Ojca wszelkiego życia i za najcenniejszy skarb Narodu” (hierarchowie Kościoła katolickiego w Polsce oraz naród polski, Jasnogórskie Śluby Narodu Polskiego, Częstochowa, 26 sierpnia 1956 r.).

Aborcja została na obszarze PRL zalegalizowana w roku złożenia ślubów jasnogórskich. Wtedy też przed Kościołem otworzył się nowy front walki ze złem. Mimo, że Polacy pozostawali katolikami, to w socjalistycznym piekle mordowali rocznie w łonach matek nawet 800 tysięcy dzieci.

Od roku 1956 do 1993, gdy częściowo zmieniono barbarzyńskie prawo, minęło 37 lat. Z prostego rachunku wynika, że nasz naród w ciągu niespełna czterech dekad zamordował 30 milionów osób! Bardziej umiarkowane szacunki mówią o liczbach mniejszych ledwie o kilka milionów. Zbrodni dopuściło się, wedle różnych danych, od 25 do 35 procent Polek (nie zapominajmy o współodpowiedzialności ich życiowych partnerów i otoczenia) oraz całe zastępy rzeźników z dyplomami akademii medycznych.

Dzisiaj, chociaż jest lepiej, wciąż w świetle prawa morduje się dzieci. Jeden z powodów to… podejrzenie choroby. Fatalnej sytuacji nie chce zmienić nawet „prawicowy” i mieniący się katolickim rząd PiS.

4. Małżeństwo, rodzina, dzieci

„Matko Chrystusowa i Domie Złoty! Przyrzekamy Ci stać na straży nierozerwalności małżeństwa, bronić godności kobiety, czuwać na progu ogniska domowego, aby przy nim życie Polaków było bezpieczne. Przyrzekamy Ci umacniać w rodzinach królowanie Syna Twego Jezusa Chrystusa, bronić czci Imienia Bożego, wszczepiać w umysły i serca dzieci ducha Ewangelii i miłości ku Tobie, strzec prawa Bożego, obyczajów chrześcijańskich i ojczystych. Przyrzekamy Ci wychować młode pokolenie w wierności Chrystusowi, bronić je przed bezbożnictwem i zepsuciem i otoczyć czujną opieką rodzicielską” (hierarchowie Kościoła katolickiego w Polsce oraz naród polski, Jasnogórskie Śluby Narodu Polskiego, Częstochowa, 26 sierpnia 1956 r.).

„Przyrzekamy troszczyć się o świętość naszych rodzin i chrześcijańskie wychowanie dzieci” (hierarchowie Kościoła katolickiego w Polsce oraz naród polski, Jubileuszowy Akt Przyjęcia Jezusa Chrystusa za Króla i Pana, Kraków-Łagiewniki, 19 listopada 2016 r.).

W roku 1956, gdy w częstochowskim sanktuarium padały owe słowa, liczba rozwodów w Polsce nie była bardzo wysoka. Należy jednak podkreślić, że nawet jeden rozwód rocznie to zdecydowanie za dużo.

Dzisiaj pod względem moralnym nie jesteśmy jednak społeczeństwem katolickim. Niektóre dane wskazują, że około 40 procent Polaków w wieku od 18 do 50 lat zdradziło swojego współmałżonka. Liczba rozwodów dawno przekroczyła 60 tysięcy rocznie. Co ważne, rzesza rozwiedzionych zawarła wcześniej związek sakramentalny i ewentualne kolejne „małżeństwa” będą śmiertelnym grzechem przeciwko VI przykazaniu Bożemu – Nie cudzołóż.

Źle wypadamy także pod względem szacunku dla kobiet. Chociaż w statystykach przemocy wobec płci pięknej Polska na tle Europy prezentuje się bardzo dobrze, to nawet pojedynczy akt agresji wobec pań przynosi katolickiemu ponoć narodowi hańbę. A aktów takich, niestety, nie brakuje.

Fatalnie wygląda również wychowywanie religijne młodego pokolenia. Chociaż liczba uczęszczających na katechezę nie zmienia się radykalnie, to poziom katechizacji jest niski. Grozą napawają doniesienia o pragnących zawrzeć sakrament małżeństwa narzeczonych, którzy zapytani przez spisującego stosowny protokół proboszcza nie potrafią wymienić Dziesięciu Przykazań czy nawet Trzech Osób Trójcy Świętej.

5. Trzeźwy jak Polak

„Zwycięska Pani Jasnogórska! Przyrzekamy stoczyć pod Twoim sztandarem najświętszy i najcięższy bój z naszymi wadami narodowymi. Przyrzekamy wypowiedzieć walkę lenistwu i lekkomyślności, marnotrawstwu, pijaństwu, rozwiązłości. Przyrzekamy zdobywać cnoty: wierności i sumienności, pracowitości, oszczędności, wyrzeczenia się siebie i wzajemnego poszanowania, miłości i sprawiedliwości społecznej” (hierarchowie Kościoła katolickiego w Polsce oraz naród polski, Jasnogórskie Śluby Narodu Polskiego, Częstochowa, 26 sierpnia 1956 r.).

Rządzący „Polską Ludową” dbali, by duch alkoholizmu w narodzie nie gasł. Jednak dziś, gdy jedząc „na mieście” nie musimy w trosce o własne zdrowie zamawiać do obiadu setki wódki, wciąż spożycie utrzymuje się na wysokim poziomie.

12 proc. Polaków nadużywa alkoholu, czyli korzysta z niego w ilościach szkodzących zdrowiu i relacjom społecznym. Z kolei na alkoholizm cierpi nawet 700 tysięcy osób, czyli 2 procent z nas. Niestety, nie wszyscy są na tyle silni, by poddać się terapii i pokonać niszczący nałóg. Wiele osób wódka prowadzi wprost do grobu. Oficjalne dane mówią o 10 tysiącach zgonów rocznie z powodu nadużywania „napojów wyskokowych”.

6. „Katoliccy” poganie

„Matko Łaski Bożej! Przyrzekamy Ci strzec w każdej duszy polskiej daru łaski, jako źródła Bożego życia. Pragniemy, aby każdy z nas żył w łasce uświęcającej i był świątynią Boga, aby cały Naród żył bez grzechu ciężkiego, aby stał się Domem Bożym i Bramą Niebios, dla pokoleń wędrujących poprzez polską ziemię – pod przewodem Kościoła katolickiego – do Ojczyzny wiecznej” (hierarchowie Kościoła katolickiego w Polsce oraz naród polski, Jasnogórskie Śluby Narodu Polskiego, Częstochowa, 26 sierpnia 1956 r.).

Katolicy w Polsce – jest nas blisko 33 miliona. Formalnie. Niestety, spora grupa jest „wierząca” tylko w dniu chrztu, pierwszej Komunii, bierzmowania, ślubu i… pogrzebu. W każdą niedzielę do kościoła chodzi mniej niż 40 procent z nas. Komunię Świętą przyjmuje 17 procent Polaków. Co z pozostałymi?

Naród ślubował swojej Królowej trwanie w stanie łaski uświęcającej i unikanie grzechu ciężkiego. Tymczasem 83 procent z nas nie przyjmuje Komunii Świętej. Mimo obchodzonej niedawno 1050. rocznicy chrztu Polski, wielu z nas wciąż tkwi w pogaństwie. Świadczą o tym nie tylko statystyki dominicantes oraz communicantes, ale wszystkie złamane przez nas w ciągu wieków śluby.

Zmiana albo śmierć narodu

„Stajemy przed Tobą pełni skruchy, w poczuciu winy, że dotąd nie wykonaliśmy ślubów i przyrzeczeń Ojców naszych” (hierarchowie Kościoła katolickiego w Polsce oraz naród polski, Jasnogórskie Śluby Narodu Polskiego, Częstochowa, 26 sierpnia 1956 r.).

Czas wyciągnąć konsekwencje ze słów Prymasa Tysiąclecia. Także z próśb o wybaczenie dla narodu, który łamał słowo dane Stwórcy. Setna rocznica objawień fatimskich to ku temu właściwa okazja – wszak Anioł Portugalii mówił do dzieci, że dla ludzkości są dwa wyjścia: nawrócenie i pokuta albo kara Boża.

Wszyscy upadamy – to konsekwencja grzechu pierworodnego. Jest jednak nadzieja. Dzięki Łasce wysłużonej nam przez śmierć Pana Jezusa na krzyżu każdy może odkupić swoją winę. Często jednak upadki stają się codziennością a grzechy przypominają raczej serię z karabinu maszynowego niż „wypadki przy pracy”. Dotyczy to wymiaru osobistego i narodowego.

Niemal stałym elementem patriotycznych manifestacji w Polsce jest skandowanie: „Bóg, honor, Ojczyzna”. Jakiż to jednak człowiek honoru, który łamie słowo dane Stwórcy i Matce Bożej?

Michał Wałach
http://www.pch24.pl

Komentarzy 16 to “6 zdrad Polaków wobec Pana Boga, czyli co zrobiliśmy z naszymi ślubami”

  1. Yah said

    Rzeczą ludzka jest upadać, podnosić się i iść dalej. Tragedia jest upadek i brak chęci podniesienia sie z tego upadku z pomocą Chrystusa.

    Po co ślubować w imieniu narodu, przecież odpowiadamy za swoja dusze, a nie nieistniejącą duszę narodu. Być może tym, którzy z serca ślubowali udało się spełnić te śluby, a reszcie nie.

    Nie traktujmy ślubowań, jako magii, która zapewni zbawienie narodowi en masse.

  2. RomanK said

    Tia…panie Yah..zeby slubowac w swoim imieniu trzeba to imie miec:-))))
    Magia lepsza..stajkemy a kupie ponad 100 tys i slubujemy!!!!! MY slubujemy!!!! Ze zrobimy….ze nie bedziemy pic…ze sie poprawimy…… a jak NAM nie wyjdzie to winien ..papiez:-))) albo oczywiscie rzydy:-))))
    Kto ty jestes???
    Polak ..chyba
    Jaki znak twoj…\
    Chyba figa:-))))

  3. ojojoj said

    bo teraz wszyscy to democracks i kazdy jest autorytetem samemu sobie, to jak ma byc inaczej

  4. RomanK said

    Aby zniszczyc Narod//wspolczesna „cybernetyka spoleczna” sugeruje koniecznosc zniszczenia Kodu Kulturowego Narodu…

    Kazda wojne rozpoczyna sie od tego wlasnie niszczenia Kodu Kulturowego.

    Niszczy sie w pierwszej kolejnosci, historie wraz z jej symbolika, pomnikami, grobami, religie i folklor…

    Materialne pomniki sie niszczy duchowe osmiesza i wyszydza..podmieniajac dume – wstydem….

    Fachowcy twierdza, ze mozna zniszczyc KKN..juz w ciagu 15 lat..do 20….

    CO na temat pisal sw.p Docent????

  5. Zbyszko said

    Po Ślubach Jasnogórskich, nie po latach a od razu (a nawet dwa miesiące przed) udało się wyzwolić z okupacji bolszewickiej. Do władzy w Polsce doszli Polacy a Gomułkowskie „Tysiąc szkół na Tysiąclecie Państwa Polskiego” (wybudowano o wiele więcej) położyło poważne podstawy pod przyszły Gierkowski rozkwit Polski do 10-tej potęgi na świecie. Polska rzeczywiście rosła w siłę a ludzie żyli coraz dostatniej. I wcale nie na kredyt, jak niektórzy głupawi piewcy kapitalizmu globalistycznego chcieliby nam wmówić.

  6. jasiek z toronto said

    Re: 5 Zbyszko.
    Ku zastanowieniu: Nie po to bolszewicy wymordowali nam Polakom elite, (wywolujac II zydowska wojne swiatowa), ale po to, aby bezwolna ludzka masa (pozbawiona oczu I uszu) stworzyla dobra materialne na terenie Polski wlasnie dla zydowskich oligarchow (tzw., „prywatyzatorow”, „restrukturyzatorow” I innych „….orow”…I „sztajnow”… I wlasnie ma Pan okazje wlasnymi oczami ten koncowy spektakl ogladac.
    A nowe mlode pokolenie Polakow I wyradzajaca sie wsrod nich elita ma byc wyslana jako pierwsza linia do wojny o „pokoj” z Rosja w/g „nasiego” maciar-kur-rawicza…
    Cos jeszcze mam dodac? Czy wystarczy?
    =================================
    jasiek z Toronto

    http://polskawaczaca.com

    P.S. Przypomne tylko – by mial Pan ta kwestie na uwadze: Od 1945 Roku nie bylo zadnego rzadu polskiego (niekontrolowanego calkowicie przez zydow)…

  7. Moher49 said

    Patrząc na nasze najbliższe otoczeniem Ukraina, Niemcy, Czechy, jeszcze nie mamy się czego wstydzić. Ale Zły nie próżnuje. Zepsuł polską kobietę, W powojennej Polsce obowiązywał obyczaj – kobiety nie bij nawet kwiatkiem. Żadna ze znanych mi kobiet nie używała wulgaryzmów. Teraz idę ulicą, gówniary klną jak przedwojenny szewc, włosy jak u kozaków zaporoskich, wymalowane jak murzyński wudu. Z tego mają wyrosnąć matki Polki ?. Ich idole wylansowane przez polską, chrześcijańską telewizję, internet. W telewizorze na okrągło przekleństwa, zdrady, bandytyzm, sikanie pod krzyżem. Rząd, sejm niby katolicki a „Klątwa” nadal jest na scenie. Tak spełniamy śluby jasnogórskie.

  8. Zborowski said

    W POLSCE smierdzi wszystko intelektem zydowskim.Zwlaszcza polityk tak zwanego rzadu polskiego.Smiechu warte Wystarczy popatrzec na ICH MORDY.

  9. Boydar said

    „… chociaż liczba uczęszczających na katechezę nie zmienia się radykalnie, to poziom katechizacji jest niski …”

    I CHWAŁA BOGU !!!

    Świadczy to dobrze o przebłysku rozumu i intuicji młodzieży. Osobniki sprawujące nauki katechetyczne nie tylko dorównują ale znacznie przewyższają w perwersji bolszewickich oficerów politycznych, Goebbelsa czy Urbana. Co względem znanych mi z wywiadu środowiskowego wśród uczniów, mogę zeznać pod przysięgą. Nie mogą być inni gdyż żadnych innych żadna kuria nie zatwierdzi.

    Trudno, w drodze do Zbawienia muszą młodziankowie obyć się póki co bez „katechetów”.

  10. Joannus said

    Ad 9
    ”Świadczy to dobrze o przebłysku rozumu i intuicji młodzieży.”

    Aleś Pan wymyślił – jest odwrotnie.

  11. JO said

    Sluby Lwowskie dokonane przez Krola to potwierdzenie Ducha Narodu, ktorego nam dzis braknie. To wojna Duchowa sie dzieje i by wygrac te na ziemi, najpierw Polacy powinni odnowic swojego Ducha. Bez tego polski narod zniknie.
    Papiez Pius X dal nam orez – Najsiwetrze Swietrze Pana Jezusa i Marii, ktore jezeli intronizujemy w naszych domach, to Polska i Polacy beda trwac.

    Ktora rodzina oddala sie Najswietrzemu Sercu…? Reka w Gore! Ja podnosze pierwszy.

    Sluby Lwowskie:

    Wielka człowieczeństwa Boskiego Matko i Panno! Ja, Jan Kazimierz, Twego Syna, Króla królów i Pana mojego, i Twoim zmiłowaniem się król, do Twych Najświętszych stóp przychodząc, tę oto konfederacyję czynię: Ciebie za Patronkę moją i państwa mego Królową dzisiaj obieram. Mnie, Królestwo moje Polskie, Wielkie Księstwo Litewskie, Ruskie, Pruskie, Mazowieckie, Żmudzkie, Inflanckie i Czernihowskie, wojsko obojga narodów i pospólstwo wszystko Twojej osobliwej opiece i obronie polecam, Twojej pomocy i miłosierdzia w teraźniejszym utrapieniu królestwa mego przeciwko nieprzyjaciołom pokornie żebrzę…

    A że wielkimi Twymi dobrodziejstwy zniewolony przymuszony jestem z narodem polskim do nowego i gorącego Tobie służenia obowiązku, obiecuję Tobie, moim, ministrów, senatorów, szlachty i pospólstwa imieniem, Synowi Twemu Jezusowi Chrystusowi, Zbawicielowi naszemu, cześć i chwałę przez wszystkie krainy Królestwa Polskiego rozszerzać, czynić wolą, że gdy za zlitowaniem Syna Twego otrzymam wiktoryę nad Szwedem, będę się starał, aby rocznica w państwie mym odprawiała się solennie do skończenia świata rozpamiętywaniem łaski Boskiej i Twojej, Panno Przeczysta!

    A że z wielkim żalem serca mego uznaję, dla jęczenia w presji ubogiego pospólstwa oraczów, przez żołnierstwo uciemiężonego, od Boga mego sprawiedliwą karę przez siedem lat w królestwie moim różnymi plagami trapiąca nad wszystkich ponoszę, obowiązuje się, iż po uczynionym pokoju starać się będę ze stanami Rzeczypospolitej usilnie, ażeby odtąd utrapione pospólstwo wolne było od wszelkiego okrucieństwa, w czym, Matko Miłosierdzia, Królowo i Pani moja, jakoś mnie natchnęła do uczynienia tego wotum, abyś łaską miłosierdzia u Syna Twego uprosiła mi pomoc do wypełniania tego, co obiecuję.

  12. Boydar said

    Dlaczego odwrotnie, Panie Janie; oni przyszli na religię (nb. katolicką) a słyszą o sukcesach judaizmu. Rozum nawet w formie szczątkowej podpowiada użytkownikowi, że to chyba jakiś fake. Pan „ksiądz” zaprasza na Dni Judaizmu; jeśli nie rozum to właśnie intuicja podpowiada, że na pewno, a nie chyba.

    To po jaki ch. tam mają chodzić ?

  13. Marek said

    Katolicy w Polsce – jest nas blisko 33 miliona. Formalnie. Niestety, spora grupa jest „wierząca” tylko w dniu chrztu, pierwszej Komunii, bierzmowania, ślubu i… pogrzebu. W każdą niedzielę do kościoła chodzi mniej niż 40 procent z nas. Komunię Świętą przyjmuje 17 procent Polaków. Co z pozostałymi?
    ===
    Nie podoba mi się ten artykuł, nie temat, a sposób jego napisania.
    Po pierwsze, rozliczać z obietnic i przysiąg można tylko tych, którzy świadomie przysięgali.
    Większość przykładów – przysiąg narodu polskiego z artykułu dotyczy 1956 roku, gdy obecnych na Jasnej Górze było ok 1mln osób. Nie wiemy, czy wszystkie były świadome i wystarczająco dojrzałe, by składać owe przysięgi. Przyjmnijmy jednak, że 1mln, to poprawna liczba. Ale co to jest 1mln ludzi w porównaniu z 30mln, czy 15mln wystarczająco dorosłych i deklarujących się, jako wierzący?
    Niech autor rozlicza tylko tych, którzy przysięgali. Nie obowiązuje odpowiedzialność zbiorowa za grzechy, chyba podobnie za składane przysięgi. Nie naród ślubował, ale jego skromna cząstka.
    Jak skromna jest dzisiaj, to widać po statystykach przytoczonych powyżej. 17% przyjmuje Komunię Świętą.
    To, kim jest reszta deklarujących się, jako katolicy?

    Przyznajmy, ludzi prawdziwie wierzących i praktykujących wiarę jest mniejszość w Polsce.
    Chrześciajństwo to wąska ścieżka, większość idzie szeroką drogą. Już Chrystus o tym mówił i można o tym doczytać w NT.

  14. Joannus said

    Ad 12
    Znam przypadki kiedy ta niby rozsądna młodzież napuszczała rodziców aby ”wykosili”/ interwencją u przełożonych/ zbyt ortodoksyjnych i trzymających się prawd wiary katechetów, dodam, o zgrozo z powodzeniem.Ponadto obawiam się iż im na ogół na wyższej poprzeczce akurat nie zależy.
    Dlatego tak Panu napisałem.
    Chociaż sam nie wiem czy nie ma Pan racji, ważąc skutki lekkiej i przyjemnej katechezy judeo-chrześcijańskiej.
    Pozdrawiam.Pana

  15. Boydar said

    Pan Jan ma swoje spostrzeżenia i ja mam swoje, to przecież dobrze. Zebrane razem dają obraz całości, choć zapewne też nie całej ani kompletny. Pozdrawiam również,

  16. błysk said

    Nie podano jaki procent młodzieży uczęszcza na katechizację.Nadto niepokoi owe 80proc. związków nie sakramentalnych w niektórych diecezjach .Brak także aktywu katolickiego ,w Warszawie w większości parafii panuje martwota. Polska jest także , jak się wydaje jedynym krajem na świecie ,gdzie się obchodzi „dzień judaizmu”.Kobiety zaś ,jak się wydaje , zażywają pigule poronogenną Ella one. Panu Janowi z Toronto chciałbym przypomnieć,że w Kanadzie walczy bohatersko z „biznesem aborcyjnym” i ciągle przebywa więzieniu Pani Marta Wagner .Czy pan Jan zainteresował się może tą sprawa ,zamiast przypominać o niebezpieczeństwie żydowskim ?

Sorry, the comment form is closed at this time.