Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Rosja testuje w Syrii nowe rakiety

Posted by Marucha w dniu 2017-08-30 (Środa)

Rosja, oprócz wszystkich innych celów, które zamierza osiągnąć w Syrii, traktuje wojnę w tym kraju jako swoisty poligon. Testuje tam swoje najnowsze uzbrojenie.

Rosjanie robią to z pełnym wyrachowaniem, wykorzystując fakt, że Syria jest na oczach całego świata, a szczególnie ekspertów i wywiadów wojskowych, analizujących przebieg toczącej się tam wojny. Poprzez działania w Syrii Moskwa chce pokazać światu, że dysponuje armią, która jest nie tylko upancerniona, ale posiada bardzo precyzyjne środki walki, dorównujące, jeżeli nie przewyższające osiągami, zachodnim odpowiednikom.

Po rakietach „Kalibr” Rosja użyła przeciwko Państwu Islamskiemu nowego systemu rakietowego Ch-101. Test za pośrednictwem kamer obserwował sam Władimir Putin. Był on bardzo udany i rosyjski prezydent złożył gratulacje lotnikom, którzy wystrzelili rakiety, konstruktorom, którzy opracowali jej plany oraz pracownikom zakładów, na barkach których spoczywała produkcja broni.

Z rosyjskich źródeł wiadomo tylko, że nowe skrzydlate rosyjskie rakiety zostały wystrzelone z bombowca strategicznego Tu-95 MS z odległości tysiąca kilometrów od celu znajdującego się na granicy prowincji Hama i Homs. Uderzyły w islamskie pozycje z których członkowie Państwa Islamskiego ostrzeliwały tzw. drogę życia Salamija-Aleppo. Jest to jedyna droga zaopatrzenia między Damaszkiem a północną Syrią i gazowymi polami Palmiry. Rakiety ponoć bardzo precyzyjnie uderzyły w cel, niszcząc obiekty stanowiące zaplecze logistyczne zgrupowania islamistów liczącego od 3 do 4 tysięcy ludzi.

Rakiety Ch-101, według rosyjskich źródeł, mają mieć skuteczny zasięg do 4,5 tysiąca kilometrów, mogą być również uzbrojone w głowice jądrowe. Są wykonane z materiałów pochłaniających fale radarowe i stąd bardzo trudne do wykrycia przez obronę przeciwrakietową.

Według rosyjskiego wicepremiera Dmitrija Rogozina, rakiety Ch-101 nie są jedynym sukcesem rosyjskiej zbrojeniówki. Oświadczył on, że jest gotowa do produkcji ciężkiej batalistycznej rakiety o wadze aż stu ton. By wdrożyć tę technologię do realizacji, potrzebna jest tylko, zdaniem Rogozina, polityczna decyzja. Produkcja musi być włączona do państwowego programu produkcji uzbrojenia na lata 2018-2025.

Rogozin zaznaczył też, że Rosja jest gotowa do zbudowania bojowego kolejowego kompleksu rakietowego – BŻRK „Barguzin”. Przypomniał, że poprzedni system tego typu zbudowany w czasach sowieckich wyposażony w rakiety „Mołodiec” został zdjęty z uzbrojenia i przeznaczony na złom w roku 2005. Ówczesne porozumienia rozbrojeniowe nakazały bowiem likwidację tego typu uzbrojenia. Natomiast obecnie już tego nie zakazują.

Rosyjski wicepremier zaznaczył, ze nowy kolejowy system rakietowy będzie się charakteryzował znacznie lepszymi osiągnięciami niż sowiecki poprzednik. Ma mieć m.in. większą celność, rakiety zaś znacznie większy zasięg.

Nowe systemy uzbrojenia ma też otrzymać rosyjska flota. Zastępca głównodowodzącego Marynarką Wojenną Rosji ds. uzbrojenia Wiktor Bursak ogłosił, że projektowanie i rozpoczęcie budowy nowych łodzi podwodnych piątego pokolenia będzie realizowane w latach 2018-2025. Zostały wpisane do państwowego programu uzbrojenia.

Generalny dyrektor biura budowy maszyn „Małachit” w Sankt Petersburgu Władimir Dorofiejew ogłosił, ze jego biuro już w sierpniu 2016 r. podpisało kontrakt na opracowanie projektu wielozadaniowej łodzi podwodnej piątego pokolenia.

W ramach nowego programu uzbrojenia w Rosji została zaplanowana produkcja nowej tradycyjnej łodzi podwodnej piątego pokolenia o napędzie elektryczno-spalinowym „Kalina” i atomowej łodzi podwodnej projektu „Haski”. Oba projekty są gotowe i czekają tylko na sfinansowanie.

W trakcie realizacji jest też seria klasycznych łodzi podwodnych projektu 677 „Łada”. Na razie przedsięwzięcie to buksuje. Flota otrzymała do tej pory dopiero jedną łódź, która otrzymała nazwę „Sankt Petersburg”. Dwie następne „Kronsztad” i „Wielikije Łuki” są w fazie budowy. Jeszcze dwie łodzie tego typu pozostają na papierze. Mają zostać zbudowane do 2025 r.

Według Wiktora Bursaka seria ta będzie liczyła więcej, o co zabiega dowództwo floty. Bursak ujawnił także, że rosyjska flota ma także ambitniejsze plany. Chce zbudować jeszcze co najmniej jeden lotniskowiec. „Kryłowskie Centrum” już przedstawiło dowództwu Marynarki Wojenne makietę nowego okrętu. Na razie jednak nie wiadomo, czy projekt ten będzie wdrożony do realizacji. Konkurencyjne biura także przedstawiły swoje projekty.

Po 2025 roku ma też rozpocząć się proces przezbrajania rosyjskiej floty. Podstawowym uzbrojeniem okrętów mają stać się rakiety manewrujące dużego zasięgu o dużej celności. Tyle można wyczytać z założeń państwowej polityki Rosji w sektorze wojskowo-morskim do roku 2030.

Marek A. Koprowski
http://kresy.pl

Komentarzy 15 to “Rosja testuje w Syrii nowe rakiety”

  1. RomanK said

    Przedwczoraj……Syrujczycy……..ruskimi rakietklami zestrzelili isrelski mysliwiec…a drugiego postrzelili…reszta uciekala w poplochu… lecieli na Palmire…ale nie dolecieli…. bo jak wyzej…

  2. revers said

    No ukraincy nie lepsi juz maja co przetestowac ze zmieniona nazwa amerykanskiej nazwy rakiety Javelin na Korsara w Donbassie

    A do morza Azowskiego zbliza sie kolejna armada us army.

  3. revers said

    ad2
    http://rusvesna.su/news/1504029584

  4. @Revers
    na zdjęciu to jakaś atrapa. Opis systemu to ruski Kornet sprzed 20 lat…

  5. Dziad Wernyhora said

    Wszystko fajnie, ale ta broń może być potrzebna wcześniej ….

  6. Przemko said

    oszaleli. już raz przerabiali wyścig zbrojeń z jankesami. i jak się to skończyło dla CCCP? co innego pokazać potęgę na poligonie w Syrii (wobec bandziorów zagrażających temu państwu) a co innego wydać miliardy dolcow na lodzie podwodne i lotniskowce…

  7. Boydar said

    Wydatki na te zbrojenia to niewielki ułamek sum które „wypłynęły” z Rosji za Jelcyna czy w czasie kontrrewolucji bolszewickiej. Uzbrojona po zęby Rosja to dla Rosjan poważna gwarancja ze tego typu numerów nie da się powtórzyć, i nie ma takich pieniędzy które nie warte byłyby tej gwarancji.

    W wyniku bandyckiej napaści niemieckiej Rzeszy Polska poniosła straty materialne rzędu kilkuset budżetów. Jakby nie liczył, skutecznie się uzbroić to najlepsza inwestycja w przyszłość; oprócz ufności Bogu i posiadania mądrych Dzieci naturalnie 🙂

  8. Przemko said

    ależ Panie Boydarze. Rosja ma wystarczająco dużo głowic A (i z całą pewnością B i C) żeby z potencjalnego wroga nie został nawet pył (radioaktywny). i wystarczająco wiele stanowisk do ich odpalenia. moim zdaniem wyścigu zbrojeń nawet z bankrutującymi Stanami – nie wygrają. szkoda kasy

    ——
    Nie chodzi o żaden wyścig zbrojeń, ale o zapewnienie bezpieczeństwa krajowi.
    Admin

  9. GonDar said

    No i mają Pociąg Rakietowy.
    A z naszych się tutaj śmiano. Te poloki to gupie są. A ruskie mundre.
    Tak ku rozwadze.

  10. Boydar said

    Panie Przemko, atom owszem, jest ważny, w pertraktacjach, ale solidna pała typu Kalibr na co dzień ważniejsza. Od czasu Hiroszimy nikt atomu sensu stricto nie używa.

  11. Joe said

    Rosyjski system testowania …calkowicie POplatal szyki w prowadzeniu dzialan wojennych przy pomocy najemnikow ISIS i im POdobnych.A izraelski nalot szkoda ze nie zostal zredukowany do jednego samolotu ktory POleci do dom i POwie co sie stalo.

  12. ojojoj said

    Swego czasu obilo mi sie o uszy ze wsch. i zach. wybrzeza usa sa zaminowane bomkami A. Odpalenie tych bombek moze podobno zrobic jeszcze wieksze zniszczenia niz kilka dni temu w Teksasie.

  13. ojojoj said

    A i jeszcze mi sie obilo ze wystarczy „znukowac” wulkan w parku w Yellowstone i mamy zime na kilka lat. Podobno najbardziej rozwiniete kraje trzymaja zapasy zywnosci tylko na 6 miesiecy do przodu.

  14. VA said

    http://russia-insider.com/en/politics/putin-brics-ready-challenge-us-dollar-global-reserve-currency/ri20805?utm_source=dlvr.it&utm_medium=twitter

  15. Yagiel said

    Jak dotąd jest tak, że wojna ma się opłacać – na tym świecie. Dlatego przy tylu bombach na Globie wojna atomowa nie przyniesie zysku nawet qrwom w najgłębszych schronach, dla których samo życie jest nic…
    Gorzej, że są tacy, którym wojna opłaca się na tamtym świecie (dupeczki itp.) – samobójcom-terrorystom/dżihadom.
    Dopóki oni nie mają Atomu, wojna pozostaje biznesem, w który nie musimy wchodzić: w Polsce służą ochotnicy.

    Na to, czy dzihad dostanie atom, nie mamy wpływu – pozostaje ufać biznes-planom Najwiekszych Nawet Qrw. I umieć je spożytkować dla siebie.

Sorry, the comment form is closed at this time.