Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Manifest złodziei zuchwałych

Posted by Marucha w dniu 2017-08-31 (Czwartek)

Gdzie mądry człowiek ukryje liść? – pytał ksiądz Brown w opowiadaniu Chestertona „Złamana Szabla” – i odpowiadał – W lesie. – A jeżeli nie ma lasu? To mądry człowiek zasadzi las, żeby ukryć w nim liść.

Powiedzmy sobie szczerze i otwarcie, że niekoniecznie zaraz „mądry”, a jeśli nawet – to takim rodzajem mądrości, który nazywamy sprytem – bo żeby zostać pracownikiem przemysłu rozrywkowego niekoniecznie trzeba być mądrym – ale sprytnym – ooo, to już koniecznie.

Niekiedy oprócz sprytu niezbędna jest również pewna doza poświęcenia – o czym wspomina Janusz Szpotański w nieśmiertelnym poemacie „Bania w Paryżu”, w którym główna heroina, niejaka Bonja, „przez łóżek sto przechodzi szparko, stając się damą i pisarką”. Nie zawsze towarzyszy temu przyjemność, co to, to nie – ale cóż począć – nie ma rzeczy doskonałych, nawet w przemyśle rozrywkowym.

Co tu ukrywać; rację mieli starożytni Rzymianie, co to każde spostrzeżenie zaraz ubierali w postać pełnej mądrości sentencji – w tym przypadku – per aspera ad astra – co się wykłada, że przez trudy do gwiazd – oczywiście gwiazd filmowych, telewizyjnych i pośledniejszych gałęzi przemysłu rozrywkowego, jak literatura i tak zwane „sztuki przepiękne”.

Wprawdzie pycha podsuwa pracownikom przemysłu rozrywkowego pomysł, że to, w czym pracują, to nie jest żaden „przemysł rozrywkowy”, tylko „kultura”, oczywiście koniecznie „wysoka”, ale nie bez powodu pycha jest na pierwszym miejscu wśród grzechów głównych.

Czymże bowiem jest pycha? Najłatwiej zdefiniować ją przez jej przeciwieństwo, czyli pokorę. Czymże jest pokora? To inna nazwa poczucia rzeczywistości i właściwa ocena w tej rzeczywistości własnej osoby. Pokora zatem wydaje się spełnieniem ideału starożytnych mędrców, którzy za szczyt mądrości uważali poznanie samego siebie. Jeśli zatem pokora jest inną nazwą mądrości, to jej przeciwieństwo, czyli pycha, to po prostu inna, bardziej elegancka nazwa głupoty.

Pośrednio potwierdza to opinia o literaturze nie byle kogo, tylko samego Adama Mickiewicza, który w literaturze miał wybitne osiągnięcia i nie bez powodu również dzisiaj uważany jest za „wieszcza”.

Więc cóż na temat literatury, a konkretnie – poezji sądził Adam Mickiewicz? Pod koniec życia doszedł do wniosku, że to „fraszki”, a więc rodzaj rozrywki, w odróżnieniu od konkretu, w tym przypadku – wojska.

Ciekawe, że podobny pogląd wyraził kiedyś wybitny polityk pruski, nawiasem mówiąc, wróg naszego narodu, kanclerz Otton Bismarck. Powiedział, że zagadnień dziejowych nie rozstrzyga się mowami, które są też rodzajem „fraszek”, tylko „krwią i żelazem”. Jakież to aktualne w dzisiejszej Europie, w której eunuchom, wysuniętym przez jakieś ciemne siły na fasadę państw, wydaje się, że zażegnają niebezpieczeństwa zaklęciami.

W przypadku pracowników przemysłu rozrywkowego aż tak źle nie jest. Wprawdzie oni też posługują się zaklęciami, ale tylko w charakterze parawanu, który ma zasłaniać istotę rzeczy. Mam oczywiście na myśli manifest pracowników przemysłu rozrywkowego w naszym nieszczęśliwym kraju. Jego sygnatariusze przybrali pretensjonalną nazwę „Kultury Niepodległej” – ale niech nas ten patos nie zwiedzie, bo już na samym początku manifestu natrafiamy na skargę, że oto „żaden z rządów po ’89 roku nie poświęcił kulturze wystarczająco wiele uwagi”.

O co tu chodzi? A o cóż by, jeśli nie o pieniądze i splendory? Wskazują na to „postulaty”, w których pracownicy przemysłu rozrywkowego próbują wspinać się do coraz to wyższych grządek. Oto chcą, żeby „powołano” (to znaczy – chyba rząd?) „Obywatelską Radę Kultury”, która składałaby się… – i tak dalej.

Ale przecież ani teraz, ani przedtem nikt pracownikom przemysłu rozrywkowego nie zabraniał, ani nie zabrania powoływania rad, niechby nawet „robotniczo-włościańsko-żołnierskich”! Dlaczegoż zatem domagają się „powołania” takiej rady? Ano dlatego, że gdyby ja sami sobie powołali, to musieliby się na nią składać, podczas gdy w sytuacji, gdy zostanie „powołana” przez jakąś władzę publiczną, to ten, co powołał, da również szmalec, to chyba jasne.

Nie o „Radę” zatem tu chodzi, tylko o szmalec, no i splendory – bo wystarczy sobie tylko wyobrazić, jakie podchody i wzajemne podsrywania towarzyszyłyby kompletowaniu tej całej „Rady”, a zwłaszcza – przewodniczącego i jego zastępców. Poza tym taka Rada nie mogłaby radzić pod gołym niebem, więc musiałaby mieć siedzibę urządzoną odpowiednio do swojej rangi – oczywiście na koszt podatników, no bo jakże by inaczej?

Kropkę nad „i” stawia kolejny postulat, by ta cała „Rada” rekomendowała kandydatów na ministra kultury i dziedzictwa narodowego. Nietrudno się domyślić, którego kandydata by „rekomendowała” – tego mianowicie, który obieca jej więcej szmalcu, czy to w postaci „subwencji”, czy wesołych posad, no i oczywiście – orderów.

Ale forsa jest nie tylko w ministerstwie, więc kolejny postulat dotyczy „stworzenia mechanizmu”, przy pomocy którego „Rada” mogłaby położyć łapę również na szmalcu będącym w gestii samorządów.

Potem następują zaklęcia, ale po nich zaczyna się coś złowieszczego. Mam na myśli postulaty 5 i 6, które stanowią próbę ustanowienia czegoś w rodzaju monopolu na charakter „edukacji kulturowej” i „kształtowania potrzeb kulturalnych otwartego nowoczesnego społeczeństwa”. Spod tych zaklęć wyziera chamskie dążenie do decydowania nie tylko o „edukacji”, ale nawet o „potrzebach”, które ktoś (KTO?) będzie „kształtował” zgodnie z wyobrażeniami małych Moryców z „żydowskiego miasteczka na niemieckim pograniczu”, którzy w wielu przypadkach jeszcze całkiem niedawno „srać chodzili za chałupę”, o „otwartym i nowoczesnym społeczeństwie”.

Postulat siódmy stanowi dowód na piśmie, że pracownikom przemysłu rozrywkowego ostatecznie poprzewracało się we łbach, albo że mózgi zlasowały im się od wódki. Chodzi tam o „zagwarantowanie autonomii i niezależności instytucji kultury” – czyli przedsiębiorstw przemysłu rozrywkowego. Krótko mówiąc – organy władzy publicznej: państwowe i samorządowe mają dawać forsę „według potrzeb” – ale bez wtrącania się w żadne szczegóły – na przykład repertuarowe „instytucji kultury”.

Postulat 8, mówiący o zakazie „jakiejkolwiek cenzury”, również „prawnej” – nie pozostawia co do tego najmniejszej wątpliwości. Znaczy – jeśli na przykład na scenie publicznego teatru „Ateneum” przy ul. Jaracza w Warszawie aktorzy będą się na scenie pierdolić, to nie może wobec nich mieć zastosowania ani kodeks karny, ani kodeks wykroczeń – bo te właśnie przewidują „cenzurę prawną”.

Już na podstawie tej pobieżnej analizy „manifestu” można się przekonać, że jego autorzy i sygnatariusze, to banda rzezimieszków, którym pycha poprzewracała w głowach na tyle, że publicznie i bez żenady zmawiają się na zuchwały rabunek współobywateli. Jest to dodatkowy argument za natychmiastowym wstrzymaniem wszystkich publicznych subwencji „na kulturę”.

Jak zauważył Maurycy Rothbard, jeśli jakiś człowiek chce uzyskać pieniądze, to musi wyświadczyć jakąś przysługę drugiemu człowiekowi: sprzedać mu coś, czego tamten potrzebuje, przewieźć go z miejsca na miejsce, wyleczyć go z choroby, nauczyć go jakichś umiejętności, czy wreszcie – dostarczyć mu rozrywki. I tylko jedna grupa żadnej przysługi innym ludziom nie wyświadcza, bo swoje wynagrodzenia wymusza. To są funkcjonariusze publiczni.

Manifest pokazuje, że próbują do nich dołączyć pracownicy przemysłu rozrywkowego. Owszem, są sprytni, ale jednak mniej od tamtych, więc esperons, że nic z tego nie będzie.

Stanisław Michalkiewicz
http://michalkiewicz.pl

Komentarze 23 to “Manifest złodziei zuchwałych”

  1. Jaś i Małgosia said

    Potwierdzenie dla złodziei zuchwałych i h… im w mycki.

    PRAWDA O PRL – TEKST POCHODZI Z KRĘGÓW WOJSKOWYCH PRL ALE WART PRZECZYTANIA I ZADUMY

    A kto – z młodych wykształconych, z dużych miast – wie, że kiedyś w Polsce produkowano generatory elektryczne dla największych elektrowni?
    Że produkowano turbiny o mocy 500 MW, — a przymierzano się do turbin 1500 MW?
    Że połowa chińskich, indyjskich, indonezyjskich, greckich i tureckich, libijskich i irackich elektrowni — wyposażona była / jest nie w amerykańskie, czy niemieckie — a w polskie turbiny?
    Że produkowano u nas śmigłowce, samoloty tłokowe i odrzutowe, że produkowano 40.000 ciężarówek, że wytapiano 20 mln. ton stali, że byliśmy na 2 miejscu – za Japonią – w produkcji statków rybackich, a te zdobywały Błękitną Wstęgę Atlantyku w tej kategorii?
    Że nasze zestawy audio – radio, wzmacniacz, głośniki, gramofon, magnetofon Radmoru — biły amerykańskie i japońskie?
    Że nasze sprężarki chłodnicze kupowało wiele krajów świata? Że już w latach 50-tych nasz Star był napędzany gazem LPG — i miał nim chłodzone nadwozie?
    Kto pamięta, że pierwszy PC komputer powstał w Erze – przed ZX Spectrum?
    Że wybudowano:
    Trasę Warszawa-Katowice (Gierkówka, niecałe 300 km – jedna z nielicznych dziś dróg dwujezdniowych o tej długości w Polsce);
    Trasę Łazienkowską wraz z drogami dojazdowymi w Warszawie;
    Dwujezdniową drogę Tuszyn-Łódź;
    Szpital „Centrum Zdrowia Dziecka”;
    Szpital „Centrum Zdrowia Matki Polki”;
    Rafinerię ropy naftowej w Gdańsku;
    Odlewnię żeliwa w Koluszkach;
    Zakłady Dziewiarskie „Kalina” w Lodzi;
    Zakłady produkcji dywanów „Dywilan” w Lodzi;
    Zakłady odzieżowe „Cotex”;
    Zakład produkcji profili giętych w Bochni;
    Zakłady przetwórstwa owocowo-warzywnego w Leżajsku i Lipsku;
    Hutę miedzi w Głogowie;
    Produkcja blach walcowanych na zimno w Hucie im. Lenina (obecnie im. Tadeusza Sendzimira);
    Płocką Fabrykę Maszyn Żniwnych (wyd. 2,5 tys. sztuk kombajnów zbożowych BIZON);
    Zakłady mleczarskie w Węgrowie, Ciechanowie, Chodzieży, Zabrzu;
    Produkcja autobusu Jelcz w Kowarach;
    Zakłady mięsne w Ostródzie, Sokołowie Podlaskim, Zielonej Górze;
    Port Północny i nafto-port (mieliśmy wtedy własne tankowce);
    Zakład kineskopów kolorowych na licencji amerykańskiej w Piasecznie (wtedy jedyny zakład w Europie produkujący tej klasy sprzęt);
    Produkcja układów scalonych i półprzewodników w Naukowo-Produkcyjnym
    Centrum Półprzewodników CEMI w Warszawie,
    11 elektrowni (w tym największa, Kozienice I – o mocy 1200 MW; po 1989 r. – zero elektrowni) – i wiele, wiele innych.
    W latach 70′ oddawano do użytku ok. 300 tys. mieszkań rocznie, a obecnie ok. 1/3 tej liczby, w latach 90-tych jeszcze mniej;
    W latach 1970-75 płace wzrosły o 40%;
    W dekadzie 1970-80 – wzrost PKB o ok. 80% (po 1989 r. potrzeba było na taki sam wyczyn 20 lat);
    Spożycie mięsa na głowę było wyższe niż dziś, mięsa nie myto i nie nasączano (Constar);
    Od tego roku mierzy się w Polsce liczbę osób żyjących poniżej minimum socjalnego na 24 %, obecnie – powyżej 60%!
    We wrześniu 1980 r. (kiedy Gierek odchodził) zadłużenie Polski w Klubach Paryskim i Londyńskim wynosiło ok. 17,6 miliardów dolarów. Na osobę (615 USD) było ono mniejsze niż na Węgrzech (836 USD) lub Jugosławii (856 USD).
    Pod względem zadłużenia byliśmy na 12-13 miejscu w świecie — co odpowiadało naszej ówczesnej produkcji.
    Przypominam, że Polska posiadała wówczas rezerwy walutowe w wysokości ok. 1,3 mld USD — 4 mld USD w surowcach i półfabrykatach, jak również blisko miliardową nadwyżkę eksportu nad importem (wartość eksportu w 1980 to ok 10 mld USD;
    Dług Gierka został prawie całkowicie spłacony w roku 2009.
    Gierek, kiedy rządził, mieszkał w rządowych willach (które przy niektórych dzisiejszych chałupach wyglądały jak psia buda). Po internowaniu mieszkał w domku typu klocek w Ustroniu. Jeździł maluchem 126p kupionym na talon. Żył tylko z emerytury belgijskiej za okres przepracowany w tamtejszych kopalniach.
    Proste pytania dla tych, którzy dostają piany na ustach kiedy pada słowo ROSJA.
    Które przedsiębiorstwa kupiła Rosja lub Rosjanie w Polsce za bezcen, a następnie zlikwidowała przez tzw. wrogie przejęcia? Może w Łodzi? Na Śląsku, w Starachowicach?
    Kto doprowadził armie Polską do ruiny, tak że w tej chwili mamy zaledwie parę tysięcy żołnierzy zdolnych do walki?
    Czy to w Moskwie powstają prawa zakazujące w Polsce wędzenia mięsa?
    Kto limituje nam połowy ryb, produkcję mleka, cukru, etc.?
    Czy to Rosja kontroluje handel w Polsce przez 12 największych sieci handlowych?
    Ktoś może dać przykład — kiedy Rosjanie przez podstawione osoby wykupują ziemie na zachodzie Polski?
    A może ktoś zna jakieś rosyjskie, lichwiarskie banki w kraju nad Wisłą?
    Kto zlikwidował całe nasze gałęzie przemysłu takie jak stocznie, elektronika, hutnictwo, zbrojeniówkę?
    A może Putin nałożył na nas haracz za emisję dwutlenku węgla, przez co prąd kosztuje Polaka dwa razy więcej tyle co wcześniej?
    Czy Rosja w Polsce propaguje demoralizację, niszczy rodzinę, patriotyzm młodzieży, gryzie katolików?
    Rosja nie pozwala budować dróg tak, jak chcemy, ze względu na dwa żółwie przechadzające się od sadzawki do sadzawki?
    Czy Rosjanie planują masowe osadnictwo na ziemiach polskich?
    Czy Rosjanie roszczą pretensje do 1/3 polskiego terytorium?
    Czy Rosja wspiera naszych wrogów takich jak banderowcy?
    Czy żąda od nas wysyłania kontyngentów wojskowych do Afganistanu, na Bliski Wschód czy ostatnio Afryki przy okazji niszcząc nasze interesy i powiązania handlowe?
    Czy Rosja narzuca nam swojego rubla, czy ktoś inny – euro?
    Czy Rosja zmusiła do emigracji około 4 milionów, głównie młodych ludzi po 1989 roku?
    Czy to Rosja kazała nam podpisach w 2006 roku traktat lizboński, który de facto zlikwidował suwerenność Polski?
    Pytania można mnożyć – bagaż historyczny stosunków polsko-rosyjskich jest ciężki jak cholera – ale każdy powinien zrozumieć proporcje.
    Los Ukrainy jest ważny — ale jeszcze ważniejsze jest to, co LEŻY w INTERESIE POLSKI a CO NIE – czasem się o tym zapomina…
    Co do zakładów, to można wymienić jeszcze setki innych, w zależności z jakiego fragmentu Polski się pochodzi, bo po prostu było tego całkiem sporo.
    Jeśli wszystko to było nieopłacalne – to niech mi ktoś wyjaśni, z czego dokładano do interesu — skoro do czasów Gierka nikt nie brał ani grosza pożyczek? I podobno sponsorowaliśmy ZSRR i KDLe… normalnie perpetuum mobile.

  2. RomanK said

    Oczywiscie chodzi tu o szmalec gesi….doskonaly i loeczniczy pelen kwasow nienasyconych..a nie o chamski szmalec wieprzowy , ktory nie dosc, ze trefe jeszcze sie kojarzy:-))))\
    Wsiakaja blac w ruki Rad!
    Wszyskim Domom Wschodzacego Slonca ..zmienic nazwy..na DOmy Kultury, a pracownikow wziac na pensje rzadowe.
    :-)))))

  3. VA said

  4. RomanK said

    No Jasiu z Malgosia….pedzili , gonili do robioty i tylesmy sie dorobili…ze nawet Gierek zyl z belgijskiej renty:-)_)) KJMac…pozwolil im wszystko Zap..dolic:-))))
    Wszystko,,jeszcze zaciagnac dlugi..w naszym imieniu:-))))….mamlas maczany w kwasie solnym:-)))
    Idz sie wylej na jego grobie w podziece:-))) i dspiewaj mu Miedzynarodowke:-)))

  5. andzia said

    Warto przeczytać artykuł na neonie na temat ludobójstwa i zuchwałych kradzieży:http://orka1306.neon24.pl/post/139969,najwieksze-w-dziejach-ludobojstwo-gojow

  6. Bo-bola said

    @1 Jas i Malgosia

    To wszystko smutna prawda. PRL miala osiagniecia i te wlasnie osiagniecia wpedzily ja i jej obywateli w ruine „na raty”. Kazdy kolejny rezim partyjny upadal nie dlatego, ze mielismy osigniecia w przemysle wytworczym ale dlatego, ze brak bylo zywnosci, mieszkan i wielu innych artykulow powszechnej potrzeby. Poprawy byly uzaleznione od uzyskanie pozyczek czy dotacji „zachodnich” i osiagniecia konczyly sie gdy konczyly sie pozyczone pieniadze. Zdobycze technologii czy towarow nie-rynkowych nie wystarczaly na pokrycie zobowiazan wobec wierzycieli ani na podniesienie stopy zyciowej coraz liczniejszych „mas ludowych”. Pisalem o tym pare razy:http://bobolowisko.blogspot.com/2017/08/jeszcze-troche-o-niedawnej-przeszlosci.html

    ——-
    Goovno prawda z tym wpędzeniem w ruinę.
    Admin

  7. Yagiel said

    Panie/Pani Bo-bola – to ciutek sprzeczne z tzw. wiedzą powszechną w PRL,tzn. do końca lat 80. (potem przyszło ogłupienie „wolnością”).
    Otóż ta wiedza ludowa była taka: zapier…my nie tylko na siebie, ale na adres Kreml/RWPG, tj. karmimy biedniejsze demoludy; jak nas Kreml za dużo wydoi i sami głodniśmy, to mamy szukać pomocy na… Zachodzie, tj. zadłużać się!

    Gdybyśmy na siebie pracowali tak po prostu, z ołówkiem w ręku, to by nam starczało z zapasem!

    Więc albo mądrość ludowa jest glupia, albo Pan/Pani dureń…?

  8. Pinxit said

    1
    Jas i Malgosia
    To wszystko prawda.
    Ale jak to powiedziane jest w Ewangelii: Po owocach ich poznacie.
    No to poznajemy.
    Ja sie zastanwiam, ze gdyby teraz wszyscy Polacy – inzynierowie, technicy, naukowcy, architekci, budowlancy i cala klasa srednia, ktora wypedzila z Polski Solidarnosc – zechciala wrocic do Polski, toby …. toby byli potraktowani tak jak uchodzcy z Sudanu czy Syrii.

    Wlasciwie nie ma wielkiego wytlumaczenia dlaczego tworcy, przywodcy Solidarnosci i ich „think tank” brali udzila w Okraglym Stole i o co im chodzilo? O te reformy Sorosa przekazane przez Balcwerowicza?
    A przeciez Soros dalej zywy w polskiej polityce.

    http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2017/08/stanislaw-bulza-niebezpieczna-powtorka-z-historii/

    http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2017/08/sensacja-duda-kieruja-ludzie-z-fundacji-georga-sorosa/

    CIA covert support (dywersja CIA) [edit]
    See also: Poland–United States relations
    Unlike the Carter Administration, the Reagan policies supported the Solidarity movement in Poland, and—based on CIA intelligence—waged a public relations campaign to deter what the Carter administration felt was „an imminent move by large Soviet military forces into Poland.”[15] Michael Reisman from Yale Law School named operations in Poland as one of the covert actions of CIA during Cold War.[16] Colonel Ryszard Kukliński, a senior officer on the Polish General Staff was secretly sending reports to the CIA.[17] The CIA transferred around $2 million yearly in cash to Solidarity, for a total of $10 million over five years. There were no direct links between the CIA and Solidarnosc, and all money was channeled through third parties.[18] CIA officers were barred from meeting Solidarity leaders, and the CIA’s contacts with Solidarnosc activists were weaker than those of the AFL-CIO, which raised $300,000 from its members, which were used to provide material and cash directly to Solidarity, with no control of Solidarity’s use of it. The U.S. Congress authorized the National Endowment for Democracy to promote democracy, and the NED allocated $10 million to Solidarity.[19]

    1. Polityka Reagana poparla ruch Solidarnosci

    2. CIA przetransferowalo/przekazalo okolo 2 mln dolarow rocznie ( w gotowce) dla Solidarnosci, w sumie 10 milionow dolarow w ciagu 5 lat

    3. Kongres USA zatwierdzil zeby NED (organizacja do wykanczania narodow) popierala demokracje w Polsce i w zwiazku z tym NED przekazal Solidarnosci 10 milionow dolarow

    https://en.wikipedia.org/wiki/Solidarity_(Polish_trade_union)

  9. Bo-bola said

    @7
    Pisze z wlasnego doswiadczenia bo w PRLu spedzilem 38 lat (od poczatku „wladzy ludowej”) .Owszem, Polska byla kolonia ZSRR i jak kazdy kraj podbity musiala placic daniny „metropolii”. Faktem jest jednak to, ze ekonomia Polski postepowala „od kryzysu do kryzysu” i jedyne skoki do przodu okazywala wtedy gdy udalo sie wyzebrac pozyczke z zachodu. Bieruta rozlozyla reforma rolna i kolektywizacja rolnictwa, Gomulke brak postepu w produkcji towarow powszechnej potrzeby , Gierka przeinwestowanie i brak towarow, ktore moglyby pokryc splate rat zadluzenia za granica…. W dodatku propaganda rozpuscila „lud pracujacy” do tego stopnia, ze nie mozna bylo podwyzszyc wymagan jakosci i ilosci towarow produkowanych a apetyt na swiadczenia rosl. Dowodem sa slynne 21 punktow zadan gdanskich . Zaden z nich nie zostal zreszta zrealizownay w III RP bo byly to wymagania na jakie zadna gospodarka pozwolic by sobie nie mogla.

  10. Boydar said

    @ Pan Yagiel (7)

    https://www.blogger.com/profile/11190914219698951600

  11. Yagiel said

    No to już wiem coś o tym panu…
    O Sienkiewicza i Parnickiego życiu i dziełach pogadać można.

  12. Maverick said

    Bardzo dobry wykład i każdy powinien oglądnąć i wyciągnąć wnioski;

  13. Jacek 2 said

    Re.1
    Akurat co do PRL- owskiej elektroniki użytkowej to nie mam aż tak dobrego zdania. Pamiętam do dziś jak otworzyłem pierwszy raz japoński telewizor, wrażenie było takie jakby zbudowała go pozaziemska cywilizacja. Europejskie aż tak mocno nie odstawały od nas. Z pewnością dość podaleko nam było do światowego poziomu. Na pocieszenie dodam że produkowaliśmy rzeczy sprzedawane pod różnymi uznanymi markami, jak choćby Thomson więc z jakością nie było problemu. Nasi inżynierowie też nie mieli czego się wstydzić pracując w warunkach jakie w tamtych czasach były.
    Energetyka, przetwórstwo ropy naftowej, przemysł stoczniowy, kolejowy, maszyny, obrabiarki: tego rzeczywiście nie mamy co się wstydzić. Długi długami ale wszyscy odnieśli z nich w tamtych czasach korzyść. Nie tak jak teraz gdy zadłużeni jesteśmy na biliony nawet nie wiedząc u kogo i na co.
    Re.6
    Panie Bo-Bola, nie wiem czy świadomie czy nieświadomie nie rozróżnia Pan okresów przed i po stanie wojennym. To przypadłość większości krytyków PRL-u.
    Co do mieszkań to niech Pan nie zapomina jaki był w tamtych czasach przyrost naturalny. Z tych niby wziętych na przejedzenie kredytów zbudowano mnóstwo zakładów które funkcjonują do dziś.
    Niech Pan sobie wyobrazi co by było gdyby w 1945 nastała „demokracja” na modłę obecnej.

  14. Pinxit said

    1
    Jas i Malgosia
    To wszystko prawda.
    Ale jak to powiedziane jest w Ewangelii: Po owocach ich poznacie.
    No to poznajemy.
    Ja sie zastanwiam, ze gdyby teraz wszyscy Polacy – inzynierowie, technicy, naukowcy, architekci, budowlancy i cala klasa srednia, ktora wypedzila z Polski Solidarnosc – zechciala wrocic do Polski, toby …. toby byli potraktowani tak jak uchodzcy z Sudanu czy Syrii.

    Wlasciwie nie ma wielkiego wytlumaczenia dlaczego tworcy, przywodcy Solidarnosci i ich „think tank” brali udzila w Okraglym Stole i o co im chodzilo? O te reformy Sorosa przekazane przez Balcwerowicza?
    A przeciez Soros dalej zywy w polskiej polityce.

    http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2017/08/stanislaw-bulza-niebezpieczna-powtorka-z-historii/

    http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2017/08/sensacja-duda-kieruja-ludzie-z-fundacji-georga-sorosa/

    CIA covert support (dywersja CIA) [edit]
    See also: Poland–United States relations
    Unlike the Carter Administration, the Reagan policies supported the Solidarity movement in Poland, and—based on CIA intelligence—waged a public relations campaign to deter what the Carter administration felt was „an imminent move by large Soviet military forces into Poland.”[15] Michael Reisman from Yale Law School named operations in Poland as one of the covert actions of CIA during Cold War.[16] Colonel Ryszard Kukliński, a senior officer on the Polish General Staff was secretly sending reports to the CIA.[17] The CIA transferred around $2 million yearly in cash to Solidarity, for a total of $10 million over five years. There were no direct links between the CIA and Solidarnosc, and all money was channeled through third parties.[18] CIA officers were barred from meeting Solidarity leaders, and the CIA’s contacts with Solidarnosc activists were weaker than those of the AFL-CIO, which raised $300,000 from its members, which were used to provide material and cash directly to Solidarity, with no control of Solidarity’s use of it. The U.S. Congress authorized the National Endowment for Democracy to promote democracy, and the NED allocated $10 million to Solidarity.[19]

    1. Polityka Reagana poparla ruch Solidarnosci

    2. CIA przetransferowalo/przekazalo okolo 2 mln dolarow rocznie ( w gotowce) dla Solidarnosci, w sumie 10 milionow dolarow w ciagu 5 lat

    3. Kongres USA zatwierdzil zeby NED (organizacja do wykanczania narodow) popierala demokracje w Polsce i w zwiazku z tym NED przekazal Solidarnosci 10 milionow dolarow

    https://en.wikipedia.org/wiki/Solidarity_(Polish_trade_union)

  15. RomanK said

    Bez nerw panie Gajowy..pan pozoli na roziniecie skrzydel lingwistom…jakich pojec i nazw uzyc ,zeby nie posluzyc sie ….slowem Zlodzieje:-))))
    Trawa swiezuyka , krowka napasiona , wymie pelne, dojarka doji…tylko Ku…wa mleka nie ma:-))))
    TO sa wlasnie wyksztaceni inaczej:-)))) alternatywna logika…

  16. kura domowa said

    Panie Jacek 2. Jeśli chodzi o produkcję AGD za PRL to coś Panu powiem. Mialam dwa blendery, jeden chiński za 100 zl drugi Russel Hobs za 300 zl. Kupione mniej więcej w 2011 roku. PO trzech latach obydwa się popsuły. A zanim kupiliśmy owe blendery mieliśmy stary Predom Polar który działal przez 30 lat i nie zepsuł się. Ale co tam, moda na nowe, to stary, dobry mikser oddaliśmy na złom. W tym roku kupiłam z powrotem stary polski mikser Predom za 40 zl na olx. I jestem pewna, że nam jeszcze długo posłuży. Nawiasem mówiąc mam w domu 40 letni mlynek do kawy z Predomu. Służy na do dziś.

  17. Yagiel said

    Jerzy Hausner na 25 lat III RP miał odczyt w Inst. Geremka (trudno) – opiniował, saldował gospodarczo ten przełom
    m.in. wg opisu Węgra Janos’a Kornai’a:

    gosp socjalist to zawsze gospodarka niedoboru – popyt przerasta podaż, potrzeby produkcję zarządzaną centralnie
    gosp kapitalis to zawsze gosp nadmiaru – podaż przerasta popyt: jak to sprzedać? wyhamować produkcję? nie – znaleźć zbyt

    Hausner tłumaczył więc, że gospod PRL musiała upaść, tym bardziej w rękach Jaruzela/Rakowskiego/Wilczka
    skąd miał przyjść towar pożądany? z kapitalizmu – ale: własnego czy zachodniego? właśnie!

    Z tego wynika proste rozwiązanie ze strony Zachodu: otworzyć kraje socjalist na nasz nadmiar produkcji
    Zachód nie potrzeb drugiego kapitalizmu, tj. konkurencji w nadmiarze (dziś Chiny/Azja), potrzebował rynków zbytu

    ot i całe podsumowanie Polski/RWPG po 89: Solidarnośc miała dać reformę ku polskiemu kapitalizmowi, racjonalizację gospodarki (potencjał był i jest, jak w sztuce czy sporcie), zaś Zachód dążył do – ktoś tu to napisał – wyważenia bram do Polski! po co Polakom (demoludom) własny kapitalizm, skoro my mamy nadmiar? Polaków trzeba produkcyjnie wygasić i dopasować, by kupowali nasz nadmiar, najlepiej gorszy sort albo drożej…

    To nie jest wniosek Hausnera – chwali Balcerowicza za urynkowienie gospodarki, otrzeźwienie – zgoda – ale trzeba było trzymać możliwie zamknięte bramy, przymknięte! czyli Solidarność powinna była pilnować, by do zjednoczenia Niemiec nie doszło, a jeśli miało dojść, to pod warunkiem podania nam nie pożyczek i nie towarów, a technologiiekipa Mazowiecki-Balcerowicz-Kiszczak dopilnowała wyłamania bram Polski i zlikwidowania naszych możliwości produkcji przemysłowej
    teraz II faza tego – wygaszanie polskiego rolnictwa, włącznie z lasami i wodami

    czy w PRL były innowacje? Tylko nie było wdrażania – chyba że na Zachodzie
    w ZSRR też były wynalazki – w armii, w cywilu nie. Teraz w FR jest ciut przejścia technolog od armii do cywila
    my nie mamy ani armii, ani cywila, choć potencjał w studentach jest
    Balcerowicz trwa

    Kaczyński tego nie zmienia – chce powtórzyć 45r.! Macierewicz wygra żołnierzami wyklętymi i NATO z Armią Rosji
    tymczasem okupanci, drapieżcy to właśnie NATO i UE – wynika to jasno w początkowych tez wykładu Hausnera

  18. Maćko said

    Pan Karpon o wymianach:

    Zawsze bezposredich wedlug niego.

  19. Maćko said

    Troche dalej: .https://youtu.be/8UfBlBH5WJ4?t=4m45s
    Pieniadz sam w sobie nie ma wrtosci zadnej.

  20. Yagiel said

    No nie wiem, Maćko… Po poł. l.80. monety 1 zł miały wartość samą w sobie – jako papiaki. Żeby papa parzylegala do papy jako szczelne pokrycie dachu, złotówki służyły jako podkładki, zwiększające powierzchnię docisku papy do papy gwoździem.
    Gdyby ktoś chciał kupić takie podkładki, musiałby za sztukę zapłacić >1zł.

    No i jeszcze srebrne skarby vikingów, znajdowane w ziemi – mają swoją wartość powyżej nominału 😉

  21. Maćko said

    Nieprawdaz? 😉

    Pieniadz sam w sobie pisalem, Panie Yagiel. Jako kruszec, jako metal, jako papier zawsze bedzie mial jakas wartosc, ale nie jako pieniadz. Dziadkowie opowiadali o „skarbach” zlozonych z carskich banknotów a poczytac mozna o trylionerach Republiki Weimarskiej. Taczka z ban-knotami na zakupy sie chadzalo.
    Milego popoludniowego

  22. JO said

    ad.1.
    https://zascianekporusza.wordpress.com/2017/05/05/beznadziejna-zabojcza-dla-polakow-prl-a-ze-swiatelkiem-nadziei-na-zycie-iii-rzeczpospolita-cz-12/

  23. JO said

    ad.4. Pelne poparcie dla slow Pana Romana K

Sorry, the comment form is closed at this time.