Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    errorous o Wolne tematy (58 – …
    matirani o Jak zmieniało się zatrudnienie…
    matirani o Wolne tematy (58 – …
    minka o Jak zmieniało się zatrudnienie…
    Głos Prawdy o Wolne tematy (58 – …
    Homolka o NATO może się samo rozbroić…
    Bezpartyjna o W rocznicę urodzin Wielkiego…
    Boydar o Wolne tematy (58 – …
    Boydar o Wolne tematy (58 – …
    Głos Prawdy o Wolne tematy (58 – …
    Bezpartyjna o Wolne tematy (58 – …
    NC o Wolne tematy (58 – …
    Bezpartyjna o Wolne tematy (58 – …
    walthemar o Wolne tematy (58 – …
    Marucha o Wolne tematy (58 – …
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 616 obserwujących.

Rzeźba faraona potwierdza prawdziwość jednego z biblijnych epizodów

Posted by Marucha w dniu 2017-09-04 (Poniedziałek)

Uczeni znaleźli potwierdzenie opisanej w Biblii konfrontacji Żydów z królem północnego Kanaanu, a to dzięki glinianej głowie egipskiego faraona – pisze portal Live Science.

Znaleziona w Chasor, w Izraelu, głowa nieznanego egipskiego faraona została wykonana zdaniem uczonych około 4300 lat temu. Niewykluczone, że była częścią dużej rzeźby zniszczonej 3300 lat temu.

Fragment rzeźby z terakoty znaleziony w czasie prac wykopaliskowych w Cieśninie Kerczeńskiej, niedaleko przylądka Ak-Burun

„Pęknięcia wskazują na to, że głowa oderwała się od pozostałej części rzeźby zanim doszło do jej destrukcji. Co ciekawe, na danym obszarze nie znaleziono żadnej innej części całości, do której pierwotnie należała głowa” — wyjaśnia Dimitri Laboury, starszy pracownik naukowy belgijskiej Narodowej Fundacji Badań Naukowych.

Jak mówi belgijski uczony, destrukcja rzeźby zbiega się w czasie z epizodem opisanym w biblijnej księdze Jozuego, przywódcy Izraelitów: „W tym samym czasie Jozue cofnął się i zdobył Chasor, a króla jego zabił mieczem; Chasor było niegdyś stolicą wszystkich tych królestw. Ostrzem miecza wybili wszystko, co żywe, obłożywszy klątwą. Nie pozostawiono żadnej żywej duszy, a Chasor spalono”.

Archeolodzy znaleźli ponadto wiele obiektów, które zostały umyślnie zburzone.

Jak na razie badaczom nie wiadomo, do kogo należała rzeźba. „Rysy twarzy na rzeźbie z Chasor są charakterystyczne dla 5 dynastii faraonów (ok. 2465-2323 r. p.n.e). Nie sposób jednak ustalić, jakiego dokładnie króla przedstawia” — zauważa Laboury

https://pl.sputniknews.com/

Komentarze 34 do “Rzeźba faraona potwierdza prawdziwość jednego z biblijnych epizodów”

  1. NC said

    Gdzie w końcu wykopana tę głowe – w Izraelu, czy na Krymie?

  2. Boydar said

    Nie do końca rozumiem na czym miałoby polegać w zamyśle autora notki to rzekome potwierdzenie. Nie wiem także czego. Jestem widać znacznie prostszy od Pana Nyndr0, niestety na szczęście.

    Przekonuje mnie natomiast koncepcja, że żydzi są genetycznym poplonem armii więźniów Faraona. Musiało to trwać (to kiszenie się izolowanych degeneratów) dość długo skoro destrukcja psychiki sięgnęła aż tak głęboko. Choć uwzględniając kogo Faraon zmuszony był więzić, to niewiele było trzeba. To tłumaczy wszystko. Łącznie z unikaniem tematu piramid w ich zapiskach przeznaczonych na rynek gojski. Możliwe bowiem, że to oni je właśnie lepili. Tylko jaki wstyd, zupełnie nie przystoi haggadzie wybraństwa.

  3. Radioactive said

    Ależ to jest naród morderców…Od zarania dziejów.

  4. maniek said

    …ale dzezy – izrahellskie chazarskie óczone…naókofce…

    przykład – óczonego…

  5. maniek said

    .niestety po ostatniej ‚aktualizacji” wykonanej przez eskimosow – moj komp wyczynia rozne cuda…

    Szimon Peres o historii na UJ w Krakowie.avi

    filmik poszukajcie sami…

  6. Maniuś, wróć do siódemki i nie daj sobą aktualizować. Ja mam siódemkę od siedmiu lat. Żadnych aktualizacji, żadnych awarii. Ten sam komputer od siedmiu lat. System nigdy nie przegrywany. Wszystko chodzi jak na spirytusie wysokooktanowym. 🙂

    A teraz o pewnym znalezisku.

    Co potwierdza powyższy kamulek?

    Ten, który go znalazł, powiedział ponoć, że ch_ja znalazł. Ten, który go potem obejrzał, powiedział ponoć, że kamień jak ch_j! A potem ten, który był z ych plemnienia, powiedział ponoć, że ten kamień niestety świętych ksiąg nie potwierdza, bo za ch_ja niepodobny jest do ch_ja. To znaczy… jest tam jakoś wyrzezany, ale nieobrzezany. No i całe nałukowe potwierdzanie na ch_ja się zdało.

    Rozumiem, że ten wstawiony przez Pana Gajowego tekst jest żartem i probierzem zarazem, czyli takim inteligentnym lepem na muchy. 🙂

  7. lolek said

    Zaprawdę powiadam wam, te niewielkie kupki gruzu w kształcie piramid to były nieistotne rekwizyty, albowiem żadne „Siedem cudów świata” nie jest w stanie przesłonić tak pełnej cudownych zwrotów akcji historii ucieczki z Egiptu.

  8. Pinxit said

    Glowa- to glowa, czerep- skorupa.
    Ale co to ma wspolnego z zydami?
    Naomiast nie podoba mi sie ze te skorupe znaleziono w Ciesninie Kerczenskiej.

    Jest tez szansa, ze reszty od tej glowy nalezy szukac w piramidach, ktore znane sa i z tego, ze rabusie okradali roby faraonow i ukradli glowe faraona, zeby ja przehandlowac Grekom, ale sie statek rozbil razem z rabusiami. Zostala tylko glowa i to zgola nie grecka.
    A moze grecka?

  9. Śledczy ob'ż'ydliwiec said

    Nie wierzcie żydom jak psom. Oni prawdę czasami powiedzą jak się pomylą. Kradną i przyswajają sobie wszystko co daje jakąkolwiek korzyść, materialną czy intelektualną.

  10. ojojoj said

    do Boydar

    Cos mi sie widzi, ze zydzi nie byli zadnymi niewolnikami, ani u Faraona ani w Babilonie ani nigdzie.
    Niewolnikom nie pozycza sie zlotych naczyn.
    Niewolnicy nie posiadaja wlasnego domostwa (oblewanie krwia drzwi zydowskich domow), nie robia interesow, czy biora sluby i zakladaja rodziny itp.
    Te prawa sa zastrzezone gospodarzom.

    Zydzi poprostu sa zawsze tam, gdzie w danym czasie rozwinela sie cywilizacja aby na niej żerować. Potem opowiadaja historyjki jacy to oni cywilizowni, a nawet wybrani. Tylko ze na egipskich, babilonskich, rzymskich i innych monumentach nie ma ani jednej hebrajskiej litery. Co wyglada na to, ze byl to ludek prymitywny i niepismienny, ktory wyrastajac pod bokiem najwiekszych cywilizacji jako jedyny na srodkowym wschodzie nie pozostawil po sobie niczego. A jak zebral od czasu do czasu troche sily w terenie, to niszczyl (jak w artykule) i mordowal dookola wszystko co sie rusza. Juz jaskiniowcy byli bardziej okielzani, np. ogien uzywali do smazenia dziczyzny a nie podpalania sasiadowi chalupy.

  11. NICK said

    Oczywiście. (10).

    Ojojoj. (11).
    Akapit pierwszy. Wszystko odwrotnie jest niż Pan pisze. A dlaczego odwrotnie i PO CO?
    Zadanie na zasypianie; dla Pana.

  12. Czy mogę zapytać, gdzie jest mój komentarz?
    2017-09-04 (poniedziałek) 23:58:50

  13. Peryskop said

    Oto za źródłem owa gliniana rzeźba głowy rzekomo stanowiąca „dowód”

    Ciekawa jest hipoteza co do przyczyn znalezienia jej w okolicy Kercza…

  14. NICK said

    Może Pan. (14)
    Kto pyta nie błądzi?

  15. NICK said

    To było do Hulajdusznik. (12)

  16. Peryskop said

    Upsss !
    i Adrema#2 diabli wzięli, więc mój koment #16 jest do #12 Hultajdusznik.

    A w międzyczasie w tym samym Sputniku dokopałem się do jeszcze jednego dowodu trzymanego przez 3 lata w tajemnej tajemnicy !

    https://pl.sputniknews.com/swiat/201607123418668-Biblia-zagadka-archeologia/

    Media:
    Naukowcy zbliżyli się do rozwiązania jednej z najważniejszych zagadek Biblii

    Zdjęcie: Pixabay [foto Biblii, a nie cmentarza Filistynów – przyp. Pery]

    Świat
    09:33 12.07.2016 (zaktualizowano 12:28 12.07.2016)

    Archeolodzy po raz pierwszy w historii znaleźli w izraelskim mieście Aszkelon cmentarz Filistynów – narodu, przeciwko któremu zgodnie z Biblią walczyli Izraelczycy; znalezisko pozwoli naukowcom na rozwiązanie tajemnicy ich pochodzenia – napisała dzisiaj gazeta „Independent”.

    „Po kilkudziesięcioletnich badaniach tego, co pozostawili po sobie Filistyni, wreszcie spotkaliśmy się twarzą w twarz z samym narodem.
    To odkrycie zbliżyło nas do rozwiązania tajemnicy ich pochodzenia” — cytuje periodyk jednego z szefów wykopalisk, profesora Daniela Mastera.

    Archeolodzy dokonali odkrycia jeszcze trzy lata temu, jednak do tej pory trzymali je w tajemnicy ze względu na prawdopodobieństwo protestów ze strony ultraortodoksyjnych Żydów, którzy wielokrotnie organizowali demonstracje w pobliżu miejsca wykopalisk. Twierdzili, że groby należą do pradawnych Żydów, dlatego zgodnie z zasadami religijnymi nie można prowadzić tam wykopalisk.

    Odkrycie cmentarza pozwala naukowcom twierdzić, że Filistyni wbrew powszechnemu stereotypowi byli narodem dość rozwiniętym. Według danych gazetywykopaliska trwały ponad 30 lat.

    Zgodnie z Biblią z Filistynami walczył naród izraelski, gdy wrócił do Palestyny z niewoli egipskiej. Najsłynniejszym Filistynem był Goliat — groźny wojownik, pokonany w pojedynku przez Dawida.

  17. Panie Gajowy, dziękuję.

    Panie Nicku, dzięki za troskę, ale komentarz już się znalazł. Niekiedy warto grzecznie zapytać. Pan Gajowy ma z tą moderacją urwanie głowy, bo to rodzina, bo ograniczony dostęp, no i jeszcze czytać te wszystkie pierdoły zwane komentarzami. I żeby to jeszcze pisali po polsku, albo chociaż z sensem… Przecież to trochę dużo jak na jednego człowieka.

    I tak popełniam niezwykle mało błędów i pomyłek, że pozwolę sobie na odrobinę zarozumiałości.
    Admin

  18. Moje małe „wykopalisko”.

    W starożytnych manuskryptach, które dziesiątki, jak nie setki razy były tłumaczone z jednego języka na inny, i które znalazły się w wyniku różnych aprobat i akceptacji w kanonie „ksiąg świętych” zwanym Biblią, są pewne fragmenty, bardzo interesujące.

    Otóż one:

    Księga Wyjścia, rozdział 3, werset 6

    „Jam jest Bóg twego ojca, Bóg Abrahama, Bóg Izaaka i Bóg Jakuba. (…) I zstępuję, aby ich wyzwolić z ręki Egipcjan i wyprowadzić z tej ziemi do ziemi dobrej i przestronnej, do ziemi mlekiem i miodem płynącej, na miejsce Kananejczyków i Hetytów, i Amorytów, i Peryzzytów, i Chiwwitów, i Jebusytów.

    Księga Ezechiela, rozdział 20, werset 6

    „Tego dnia podniosłem rękę ku nim [przysięgając], że ich przeprowadzę z ziemi egipskiej do ziemi, którą dla nich wybrałem, opływającej w mleko i miód, która jest klejnotem wśród wszystkich krajów.”

    Księga Liczb, rozdział 13, werset 27

    „I tak im opowiedzieli: «Udaliśmy się do kraju, do którego nas posłałeś. Jest to kraj rzeczywiście opływający w mleko i miód, a oto jego owoce.”

    Nie mam zamiaru wnikać w „prawdziwość” Biblii. Dla wielu jest to księga święta i już. Koniec. Kropka. Amen. Jednak… Podczas tylu tłumaczeń mogły powstać błędy niezamierzone, jak też zamierzone. Różni „cenzorzy” mogli małe conieco wykreślić, a jeszcze inni ździebko dołożyć. Ale to takie tam gdybania, nikomu zresztą niepotrzebne. Wróćmy do powyższych cytatów. Coś mi w nich nie pasuje, a mianowicie „ziemia mlekiem i miodem płynąca”. Ta tutaj opisana, na której odtworzyli (ponoć istniejące kiedyś dawno temu) państwo Izrael, wcale taką nie była, ani nie jest.
    Mleko… Tu również jest problem, bowiem przyswajają mleko Europejczycy, głównie Słowianie i ich odszczepieńcy zwani dziś (błędnie) Germanami, a poza tym niewielu innych. Pani dr Drywień (zresztą nie tylko ona) twierdzi, iż sporo regionów świata charakteryzuje bardzo duży odsetek osób, które laktozy spożywać nie powinny i tego nie robią, bo źle by to wpłynęło na ich zdrowie. Do takich regionów należą kraje azjatyckie: Tajlandia, Indonezja, Korea i Chiny. Na Bliskim Wschodzie mleka nie mogą pić m.in. Arabowie i żydzi aszkenazyjscy, a w Afryce m.in. mieszkańcy Nigerii. Czyli co? Cóż żydom z obiecanego mleka płynącego, kiedy żydzi go nie piją, bo go nie trawią?
    Miód… Odnalezione w grobowcach królów egipskich (zwanych błędnie faraonami) kadzie z miodem nie znalazły się tam przez przypadek. Miód był uważany za napój bogów, używano go w celach ofiarnych, leczniczych a także, jako naturalnego słodzika. Babilończycy balsamowali miodem zwłoki swoich, a wspomniany miód z piramid nadal nadawał się do spożycia, ponieważ jest jedynym produktem, który się nie psuje. Nasi słowiańscy przodkowie doskonale znali jego walory, bo to oni (zaraz po niedźwiedziach) byli pierwszymi bartnikami. Hodowla pszczół to jeden z naszych polskich skarbów narodowych. Słowianie używali miodu nie tylko do jedzenia, ale również do picia. To ich wynalazek. Miody poddawane fermentacji dały nam miody pitne, po których wypiciu czujemy się zdrowo. Zdrowo napici! Ale za to nie ma po nich kaca. Słowianie używali również miodu jako przechowalni mięsa. Mięso zanurzone w miodzie długo zachowuje świeżość. Nikt nie pijał miodów (pitnych), tylko nasi przodkowie. Na Bliskim Wschodzie pijali wino, a na trochę dalszym przefermentowane kobyle mleko, a na jeszcze dalszym sake z ryżu.
    A o jakiż to obszar geograficzny chodziło? Jest o tym w pierwszym cytacie. Powszechnie słyszy się dziś ograniczenie do nazwy „ Ziemia Kanaan”. A gdzie jest ta Ziemia Kanaan? Uczyli (i chyba wciąż uczą), że w dzisiejszym Izraelu. A uczyli, że jeszcze 1000 lat temu Ziemią Knaan/Kanaan (po hebrajsku oba słowa pisze się tak samo – nazwy zmieniono w zapisie łacińskim, by zrobić zamieszanie) żydzi Ziemią Kanaan nazywali Polskę, Czechy i Łużyce? A język słowiański zapisywany alfabetem hebrajskim nazywali Knaan?

    https://www.wikiwand.com/pl/Język_knaan

    Tu wersja angielska tegoż, jak zwykle wyjaśnia więcej:

    https://www.wikiwand.com/en/Knaanic_language

    A z tym, że Pascha (Wielkanoc) jest hebrajska, też bym polemizował.

    I na koniec o słowie „żyd”. Słowo to występuje podobno (sam nie liczyłem) 21 razy w Starym Testamencie i 67 razy w Nowym Testamencie (wliczając odmiany). Słowo to, jako angielskie słowo ‚jew’ pojawia się w przekładach Biblii Jakuba dopiero po 1775 roku, co jest trochę zastanawiające. Wikipedia, czyli Ychpedia również nie podaje klarownej definicji tego słowa. Naród, nie naród, religia, nie religia, obciązeni genami Neandertalczyków mieszańcy, mafia, czy może jeszcze cóś ynnego?

    Powiecie, że się ych czepiam. Chyba nie. Dla mnie są fenomenem. Jest ych tak malutko, a jednocześnie wszędzie ych pełno. Wszędzie, tylko nie tam gdzie trzeba pracować. Tylu ych podobno (na pewno, bo za to „podobno”, to już niejeden przeniósł się w zaświaty z udziałem osób drugich) zagazowali, zawapnowali, zagłodzili, ale zdążyli zostawić po sobie mnóstwo „spadkobierców”. Co aktor, to żyd, co prezydęt, to żyd (albo żonka nosząca się w poprzek), itd., itp. Co drugi z nych bodaj się nigdy nie urodził, to znaczy urodził się jako ktoś zupełnie inny, a umiera pod innym nazwyskem y ymnieniem. A ile nagród toto zgarnia?! Oscary, Noble… Powiecie, że tam w tych komisjach od nagród siedzą ych braciaszki… a może nie siedzą?

  19. Boydar said

    Ale Nowego się skręcić nie odważyli, czyli nie wierzą a WIEDZĄ ! Sądzę jednak, że scenografię to „trochę” naciągnęli, optymiści 🙂

    Podejrzewam też, że za późno się skumali, że TO jednak i prawda i sedno. Teraz ich popłóczyny próbują na gwałt wodę pompować. No cóż, skoro Bóg tak chce i ja przeszkadzać nie będę. Tylko nie rozumiem dlaczego za nasze piniądze. Pewną wskazówką w tej kwestii może być rzucona nie tak dawno mimochodem przez ciotkę Makrelę fizoloficzna konstatacja, że przecież „Polacy wcale nie musieli”.

  20. NyndrO said

    Byś chciał, okrutny Dziadzie Boydarze.

  21. Panie Boydar, przed reklamacją towaru radziłbym najpierw sprawdzić, czy to właściwe stoisko. 🙂

  22. Boydar said

    Eeee tam … nic mi się już nie chce …

  23. Boydar said

    Alle ale, że co niby bym chciał; żebyś się Pan nawrócił ? To to tak, jak najbardziej.

  24. Peryskop said

    Bingoy !

    I tak step by step jesteśmy coraz bliżej Apokalipsy 🙂

    W stanie wojennym pomagałem pomocy medycznej dla Polski organizowanej m.in. przez starszą Angielkę, która 2x przekazywała nam miód otrzymywany w kontr-darze od zakonnic z Podkarpacia, bo jak wyznała – miód jej szkodził. Jako przekonwertowana na katolicyzm była bardzo wdzięczna za podwiezienie na Jasną Górę. Potem różne okoliczności wykazały, że konwertowała tylko via anglikanizm, bo de facto z wyznania kożenno-handlowego. Ale 3 dekady przed Antkiem Blaire’em, który też w końcu skumał gdzie ten cały koszer i cymes „mlekiem i miodem płynący” !

    Zatem nietrawienie enzymatów krowich i pszczelich ma zdolność meta-lakmusową ! Bo wystarczy wyciągać wnioski kto krytykuje mleko i miód oraz kwestionuje ich ewidentne pro-zdrowotne zalety.

    No i teraz jasne dlaczego nibyniewiadomoczemu również Pan Hultajdusznik dostąpił zaszczytu usmyczowienia skoro koneser smaku Szanowny Pan Gojowy wie co dobre i myszlonce 🙂

  25. Boydar said

    Nie będę reklamował, wręcz przeciwnie; poczekam aż zdechną.

  26. Peryskop said

    Re 18
    Jako Peryskopa zaniepokoił mnie nieco los Peryzzytów. Ale czy nie robi się raźniej będąc wymienionym obok Jebusytów ?

    A skoro wstępniak nawiązuje do praźródeł, to jeszcze takie wykopalisko gdy przez Apokalipsę step by step jesteśmy też coraz bliżej Armagedonu.

    Permanentna „święta” wojna o prymat – zarys © Peryskop 2016÷2030

    Za najwcześniej sformalizowane religie historycy uważają wedyzm i dżinizm, które powstały na terenach dzisiejszych Indii ok. 10 tysięcy lat temu i z nich wyewoluował hinduizm, braminizm i buddyzm, w Chinach i Korei taoizm, a w Japonii szintoizm.

    Młodsze, a wobec migracji i kontaktów handlowych – wtórne są zaratusztrianizm wywodzący się z pierwotnych wierzeń ludów indoeuropejskich, żyjących na terenach obecnego północnego Iranu, a także religie Sumeru, oraz zwane „pogańskimi” kulty Bogów proto-Słowiańskich, na czele z Rodem, Swarożycem, Perunem, itp.

    Te religie powstawały od IV-III tysiąclecia p.n.e., miały cechy zbliżone do szamanizmu oraz dżinizmu i wywarły wyraźny wpływ na judaizm, a poprzez niego także na chrześcijaństwo oraz islam.

    Według części religioznawców istnieją poważne przesłanki do twierdzenia, że takie podstawowe zasady tych religii, jak kult zmarłych, Sąd Ostateczny, wędrówka duszy po śmierci do piekła lub nieba, wiara w istnienie szatana i nadejście mesjasza powstały pod silnym oddziaływaniem m.in. zaratusztrianizmu i politeizmu starożytnego Egiptu.

    Wśród autentycznie pokojowych religii wyróżnia się dżinizm, w którego tradycyjnej symbolice obok swastyki – symbolu dobrostanu – umieszczona jest dłoń w geście pozdrowienia, oznaczająca ahimsa = bezgwałt. Te zasady współistnienia przejęli również buddyści i hinduiści, co niestety doprowadziło do łatwego ujarzmienia ludów sub-kontynentu. Lecz potem na tym samym haśle Mahatma (Wielka Dusza) Gandhi (1869†1948) oparł zwycięską taktykę „non-violence”, dzięki której stopniowo upadła brytyjska okupacja, bo ówczesny globo-imperializm był przygotowany jedynie do rozwiązań siłowych. Gandhi’ego zamordowano w odwetowym zamachu, ale 2 lata później w 1950 roku Indie odzyskały niepodległość, tracąc jednak Pakistan i Bangladesz wobec dominującego tam islamu.

    Bowiem najsilniejsze oddziaływania na losy ludzkości miały i wciąż mają 3 monoteistyczne religie, a ich lokalnym źródłem jest judaizm, oparty na Torze i na kanonie hebrajskiego Starego Testamentu. Ale ważną rolę praktyczną spełnia dodane potem – także już po Chrystusie – prawo rabiniczne czyli Talmud, który rasistowską pogardą dla „bydła” goim – definiuje faktyczny sens pojęcia „bliźni” w relacjach judeo-chrześcijańskich, znosi równość ludzi wobec prawa Bożego i w konsekwencji dezawuuje sens przykazań 5÷10 Dekalogu z punktu widzenia Chrześcijan świadomych talmudycznej chutzpy.

    Długotrwały proces formowania kanonu judaizmu przyspieszył król Judy Jozjasz, hebr. יֹאשִׁיָּהוּ – Joszijahu = [oby] „Jahwe uzdrowi” (650-609), wprowadzając w 622 roku p.n.e. reformę religijną.

    Reforma Jozjasza – jak większość reform religijnych – polegała na walce z konkurencją, poprzez nakazanie wyburzenia wszelkich sanktuariów dla kultu bogów innych niż Jahwe i wysunęła na pierwszy plan Torę, eksponując różnice pomiędzy Pięcioksięgiem, a innymi przekazami o historii objawienia się Boga patriarchom oraz ludom Jakuba, czyli „Izraela”, bo tak ów prorok kazał Bogu się nazywać. Tak – kazał, i nawet stoczył o to z Bogiem całonocną walkę – niedowiarków proszę o sprawdzenie w Genesis. Z tej opowiastki jasno wynika kto tam de facto jest owym Bogiem.

    Reforma Jozjasza przyczyniła się do umocnienia roli Dekalogu jako obowiązującego kodeksu moralnego, potem także w chrześcijaństwie, a później również w islamie – po przeróbce wizerunku Boga z zazdrosnego i okrutnego na miłosiernego.

    Każda z religii wykształciła swoje odrębne układy hierarchicznej władzy kapłańskiej, stopnie wtajemniczenia, swoiste ceremoniały oraz kanony wiary – z uniwersalnym akcentem na wpojenie wiernym, że tylko ich wiara jest prawdziwa, oraz że ich Bóg jest najpotężniejszy.

    Wydaje się więc zasadne umiejscowienie w tym właśnie czasie początków kultu Boga Jedynego, Władcy, Stworzyciela Nieba i Ziemi – pomimo faktu, że obrazy Boga różnią się dość zasadniczo – wszak wciąż z wpajaniem wyznawcom przekonania, że własny Bóg jest najpotężniejszy.

    Religie monoteistyczne powstały więc w efekcie krwawych wojen o prymat „swojego” Boga i ta konfrontacja trwa nadal.

    Lecz złowróżbne fatum zawisło nad taką genezą, gdyż Jozjasz w wieku 41 lat zginął w przegranej bitwie z wojskami zwanego zmyłkowo „faraonem” króla Egiptu Necho II pod Megiddo w związanym z Assyrią konflikcie o wpływy finansowo-religijne.

    W NT przywołano nazwę tego miasta Har-Magedon („wzgórze Megiddo”) jako symbol ostatniej bitwy, z czego wywodzi się ponury Armageddon, kojarzony z proroctwami o powrocie Mesjasza.

    Tamta klęska z 609 roku p.n.e. nie była ani pierwszą, ani ostatnią z licznych wojen wszczynanych pod pretekstem religijnym, czyli „w imię Boga” – często tego samego Boga dla obu stron konfliktu !

    Lecz tu należy zaznaczyć, że pojęcie „ten sam Bóg” jest względne, bowiem zależy od interpretacji szczegółów, a wiadomo że w szczegółach tkwią rozmaite diabły i niuanse – często o zasadniczym znaczeniu.

    Jeśli z jakichś powodów jest korzystne, to ze względów historycznych „nasz” Bóg uznawany jest jako wspólny podmiot kultu dla wyznawców trzech głównych religii monoteistycznych – judaizmu, chrześcijaństwa i islamu. Ale konfrontacja obowiązujących w ich doktrynach kanonów wykazuje trudne do pogodzenia różnice.

    Czyż „ten sam Bóg” powoływałby religie zwalczające się nawzajem ?
    I to krwawo ?

    Podobnie były i są tworzone dziś pomniejsze kulty, mające swoich celebrantów, wyznawców, rytuały oraz obiekty kultu, dające wyznawcom poczucie szczęścia, np. Moda, Sport, Smak, Narkotyk, Sex, Film, Muzyka, Telewizja – tj cokolwiek, co dla danej osoby kojarzy się z Ideałem.

    Człowiek z natury dąży do bezpieczeństwa, a potem do przyjemności, estetyki i satysfakcji np. z bliskości do swego Ideału. Właśnie na tle tych podstawowych potrzeb rozwijają się rozmaite preferencje i uzależnienia.

    Osobom religijnym łatwiej bywa przezwyciężać te i inne pokusy i słabości, ale przeszkodą w dążeniu do samospełnienia i sukcesów w konkurowaniu jest wpajana bojaźń, a także grupowe poczucie winy za czyny nie swoje…

    Czyli jakzawsze – coś za coś.

  27. Boydar said

    Czy nie dziwi Rury stwierdzony bezsprzecznie fakt, że tylko jedna z tych „równoprawnych” ponoć religii jest realnie i krwawo prześladowana wszędzie i zawsze ? I jeszcze, że przyjecie wskazówek jakie zostawił nam Chrystus nie przynosi tych wszystkich profitów jakie towarzyszą wyznawcom tych dwóch „pozostałych” ? Że konkurencji na rynku materialnym Chrześcijaństwo nie stanowi ? Czy na pewno chrześcijaństwo jest religią która można rozpatrywać na równi z wierzeniami ? Czy drogowskaz można porównać do najbardziej zielonego trawnika przy drodze, zwłaszcza gdy jest zbryzgany aż po czubki krwią tychże chrześcijan ?

    To retoryczne pytania, Rura już na nie raz odpowiedziała. Tak że spoko.

  28. Listwa said

    @ 18 hulajdusznik

    Wredny tekst. Sam sprostujesz, czy ja mam to zrobić?

    Przypominam :

    hulajdusznik said
    2017-09-04 (poniedziałek) @ 14:07:26

    Szanowny Panie Gajowy Marucha, niech wolno mi zapytać Pana w tym miejscu, czy Pana portal osiąga zamierzone przez Pana cele? Czy gajówkowe forum dyskusyjne jest jeszcze polskie? Czy może opanowali go już doszczętnie jakieś bebloki z wiadomym interpejsem, kalający nagminnie język polski?
    Tworkowa ych tfurczość z daleka zalatuje czosnkiem. I ten ych styl! Robią tu to, za co ym płacom, mianowicie malują obraz Polaków, który idzie w świat. Panie Gajowy, ludzie inteligentni także odwiedzają Pana stronę. Jak Pan myśli, czy po takiej lekturze jak ta powyższa, ludziom owym nie przejdzie ochota na dalsze odwiedziny? Czy Panu, Panie Marucha nie zależy na tym, aby ta strona była polska?

    Wpis @ 168 w temacie „Pierścień Atlantów”

    A może pan Macko sprostowac grzecznie i uprzejmie ? bo się rwie dziecina.

  29. Peryskop said

    Re
    plika w skrócie

    Panie Baydur, nie bądź leń i mo(nd)ralista, a zastaw się i postaw te swoje pytania sobie. Ażeby po namyśle coś sensownego nam podpowiedzieć.

    Jeśli też Baydura boli rozsypka w świątyniach Chrystusa, to z czyjego nadania są św. szamani wciąż tego samego wyznania handlowego ?

    ——
    Dlaczego do k…y nędzy przekręca Pan niemal wszystkie nicki gajówkowiczów?
    Admin

  30. Boydar said

    Mnie to nie boli, Panie Gajowy. Wiadomo i tak do kogo. A jeśli już o nickach mówimy i ich poprawności to lepiej żebym ja był bajdurem niż Altenberger bo-bolą; ale to już Pańska prywatna sprawa.

    Słuchajcie no, Rura, a po co niby ja miałbym sam siebie pytać ? To Wy zrównujecie pijane widy rabinów z rzeczową i wewnętrznie spójną egzegezą sensu życia człowieka jaką przedstawił niezobowiązująco Jezus Chrystus. Ja nie snuję alternatywnych haggad, tylko Wy, Wasza Zagiętość.

  31. Peryskop said

    Re 30
    Ciebie to nie boli, bo dobrze wiesz, że zostałeś Baydurem po obrzucaniu mnie „Zagiętą Rurą” i/lub „Rurą” – jakbyś nie wiedział, że po II w.św. wszystkie peryskopy są proste, bo mają lepszą optykę przystosowaną do jednoczesnej obserwacji do-okólnej 180°.

    Jak to po co miałby Pan sam siebie pytać ?
    Bo gdybyś sam siebie popytał, z wzajemnym zrozumieniem – to może jeszcze więcej sensu i obiektywizmu by się pojawiało spod pańskiej klawiatury niż dotychczas.

    I pamiętaj, pls, że Chrystusem mnie nie zachechłasz, ani osobistych rozterek Pan sobie nie zasłonisz, ani własnych obaw nie rozwiejesz.

    Ja Ci to mówię, Roobinstein bio-cyber-med-prec-opto-inżynierii filmowej.
    Deal with it – jak mawiają nie wybici do nogi Indianie typu Wyoming.

    Wiem wiem, że z Tobą można by konie kraść, wiem.
    Ale ja nie palę 🙂
    Za to czasem chlam 😀

    ===

    Re 29
    ——
    I znowu jakaś bezczel zołza przestawiła klawisze Panu Gojowemu, bo gość uczciwy dobrze wie, że nie przekręcam nicków Gojówkowiczów, a tylko mendom, które walą głupoty, jak przypodłogowa.

    Albo Pan Boydar, który nie tylko za „Zagiętą / Rurę” jest Baydurem, bo też za pustawe mo(nd)ralizowanie i usypiający czujność vaselinierysm.

  32. Marucha said

    Re 31:
    Pisze Peryskop jednym ciurkiem:

    I znowu jakaś bezczel zołza przestawiła klawisze Panu Gojowemu, bo gość uczciwy dobrze wie, że nie przekręcam nicków Gojówkowiczów, a tylko mendom, które walą głupoty, jak przypodłogowa.

    Czy warto to komentować?

    PS. Ja, kurwa wasza mać, nigdy nie przeklinam…

  33. Listwa said

    @ 31 Peryskop

    Wypisujesz tyle głupot , że możesz dostać więcej epitetów niz masz klepek we łbie.

  34. Peryskop said

    Panie Marucha, przepraszam za frustrację z niemożności przytoczenia lawiny „przekręconych niemal wszystkich nicków gajówkowiczów” oprócz Gojowego, Buydara, Listwy przypodłogowej / podsłuchowej, JOrtodoxa i Hultajdusznika. Całkiem olbrzymia lawinka 🙂

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: