Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    bronek o Filozoficzny wymiar Specjalnej…
    Jack Ravenno o Wolne tematy (59 – …
    prostopopolsku o Struktura muzyki
    Jack Ravenno o Zatrzymanym w Mariupolu Chorwa…
    Wojtek. o Policja twierdzi, że „wracają…
    rzeczpospolitapolska o Struktura muzyki
    AlexSailor o Rosjanie Południowi, nie …
    revers o Gotowana na twardo globalistyc…
    zagobasum o Zatrzymanym w Mariupolu Chorwa…
    AlexSailor o Rosjanie Południowi, nie …
    AlexSailor o Zatrzymanym w Mariupolu Chorwa…
    AlexSailor o Zatrzymanym w Mariupolu Chorwa…
    UZA o Zbiórka na Czarnka, czyli mone…
    JW o Zatrzymanym w Mariupolu Chorwa…
    AlexSailor o Zatrzymanym w Mariupolu Chorwa…
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 616 obserwujących.

Jedwabne – nowi świadkowie, stara melodia. Prawda poczeka na ekshumację.

Posted by Marucha w dniu 2017-09-07 (Czwartek)

Prezydent Aleksander Kwaśniewski, z dala podobny do Polaka, składa wieniec podczas uroczystości odsłonięcia pomnika w Jedwabnem, w 60 rocznice masakry Zydow w Jedwabnem. (Fot. Aleksander Keplicz/Forum).

Antonina K. , którą w sprawie Jedwabnego przesłuchała prokuratura białostockiego oddziału IPN, nie jest jedynym świadkiem, który twierdzi, że zbrodni na Żydach dokonali Niemcy.

Relacje dwóch innych, naocznych świadków, których nie przesłuchała żadna prokuratura, uzupełniają się wzajemnie i są ze sobą zgodne. Mówią m.in. nie o jednej, ale dwóch okrutnych egzekucjach, jakie miały miejsce w Jedwabnem 10 lipca 1941 roku.

Zacznijmy od relacji autorstwa księdza Józefa Kęblińskiego, wikariusza parafii pw. św. Jakuba apostoła w Jedwabnem (od roku 1938 do czasów powojennych). Swoją opowieść ks. Kębliński przekazał słownie ks. Edwardowi Orłowskiemu, z którym razem w latach 60-tych posługiwali w parafii w Lipsku.

Zrządzeniem Opatrzności Bożej, w latach 1988–2003 ks. Orłowski był proboszczem w Jedwabnem (zmarł w kwietniu 2003 roku). Zgromadził wówczas wiele materiałów, które jako sprawców zbrodni w Jedwabnem wskazują na Niemców i ich agentów z Gestapo. Ksiądz Edward Orłowski szczegółowo spisał też relację ks. Józefa Kęblińskiego i podał ją do publicznej wiadomości.

Z relacji tej dowiadujemy się, że pierwszym do czego przystąpili Niemcy, po wyparciu sowietów i zajęciu Jedwabnego (22 czerwca 1941 roku), było podjęcie przygotowań do eksterminacji Żydów. Ksiądz Kębliński wspomina, że o planach Niemców dotyczących wymordowania Żydów w Jedwabnem po raz pierwszy dowiedział się od kapelana niemieckich żołnierzy, który przez jakiś czas mieszkał na plebanii jedwabieńskiej parafii. Kapelan ujawnił przed księdzem Orłowskim te plany i to na wiele dni przed 10 lipca – dniem egzekucji na Żydach. To świadczy, iż zbrodnia ta nie była przeprowadzona spontanicznie, ale zaplanowana przez Niemców na długo przed jej wykonaniem.

Ksiądz Kębliński wiedząc o grożącej Żydom zagładzie, przekazał tę informację liderom wspólnoty jedwabieńskich wyznawców wiary mojżeszowej. Ci zaraz, po cichu, zarządzili zbiórkę pieniędzy i kosztowności, aby przy ich pomocy wykupić się u Niemców od śmierci.

Hitlerowcy okup przyjęli, ale z planów zagłady Żydów nie zrezygnowali. Już 8 lipca 1941 roku wygonili z domów Żydów i kazali im usuwać trawę wyrastającą spomiędzy kamieni bruku na jedwabieńskim rynku. Po tej pracy wypuścili ich domów. Tak samo uczynili 9 lipca. Według księdza Kęblińskiego miało to na celu przekonanie przyszłych ofiar, że okup został przyjęty i nic im nie grozi, tak aby nie próbowali uciekać z miasta.

Cała tragedia rozegrała się natomiast 10 lipca. Według relacji ks. Kęblińskiego tego dnia, już rano, do Jedwabnego, od strony Wizny i Łomży, przyjechały samochody pełne Niemców. Byli to funkcjonariusze Gestapo (około 40 osób), a także niemieccy żołnierze różnych innych formacji oraz kilkudziesięciu volksdeutschów – agentów Gestapo, którzy mieli na sobie cywilne ubrania. Większość z tych ostatnich mówiła po polsku, łatwo więc można było ich wziąć za miejscowych Polaków. Na ten wątek udziału w zbrodni polskich konfidentów, przeważnie kryminalistów, płatnych agentów Gestapo, natrafiła w roku 2009 prokuratura białostockiego IPN. Ustalono, że jednym z nich mógł być Mieczysław Kosmowski vel Walter Karuse, agent Gestapo ps. „Gienek”. Śledztwa w tej sprawie prokuratura IPN jednak nie podjęła.

Niemcy spędzili na rynek, jak podał naoczny świadek ks. Kębliński, około 200 wyznawców judaizmu. Były to całe rodziny, w tym kobiety, starcy i dzieci. Kazali im zabrać ze sobą rzeczy osobiste, jakby mieli zostać oni przetransportowani w inne miejsce. Ten sam kłamliwy zabieg Niemcy stosowali później przewożąc Żydów do obozów zagłady.

Z treści wspomnień ks. Józefa Kęblińskiego, spisanych i upublicznionych przez księdza Edwarda Orłowskiego, dowiadujemy się, iż kiedy na rynku zgromadzono już Żydów, Niemcy zaczęli wyciągać z domów Polaków i grożąc im śmiercią, kazali im stwierdzić, czy dane personalne umieszczone na liście, którą posiadali funkcjonariusze Gestapo, rzeczywiście należą do przetrzymywanych na rynku Żydów.

Na liście tej mieli zostać umieszczeni Żydzi – komuniści, którzy aktywnie wspierali NKWD i władze oraz armię radziecką w czasie pierwszej okupacji sowieckiej. Na rynek spędzono także ich rodziny, według zasady ustalonej przez władze III Rzeszy, że mają oni być wytępieni w wielu pokoleniach.

Polakom, w liczbie około 30 – 40, ściągniętym przymusowo na rynek, kazano też otoczyć i pilnować zebranych tam Żydów. Zewnętrzny pierścień tego okrążenia składał się z uzbrojonych po zęby żołnierzy niemieckich i Gestapo. Polakom oczywiście nie dano żadnej broni.

Przymusowe zaangażowanie grupy polskich mieszkańców Jedwabnego do nadzoru i konwojowania jedwabieńskich Żydów było celowym oraz przemyślanym działaniem Niemców, którzy podobnie jak wcześniej sowieci, robili co mogli, aby obie nacje ze sobą skonfliktować, według starożytnej zasady „dziel i rządź”.

Był w tym jeszcze inny cel, którego osiągnięcie widziano w dalszej przyszłości. Niemcom chodziło o obarczenie Polaków częścią odpowiedzialności za eksterminację Żydów. Jak widać, to diaboliczne działanie do dziś wydaje swoje złe owoce. I nie chodzi tu tylko o trwające co najmniej od początku tego wieku wmawianie światu kłamstwa, że to Polacy wymordowali wszystkich swoich jedwabieńskich sąsiadów „starozakonnego” wyznania, ale też o dzisiejsze szerzenie, głównie poprzez niemieckie media, bezczelnego oszustwa o „polskich obozach koncentracyjnych”.

Wracając do relacji ks. Józefa Kęblińskiego: najpierw Niemcy wyznaczyli grupę około 40 młodych Żydów i kazali im rozebrać pomnik Lenina, wzniesiony za czasów pierwszej sowieckiej okupacji. Tę pamiątkę po wodzu światowego komunizmu rozkazali nieść do położonej za miastem niewielkiej stodoły. Konwojowanym Żydom, Niemcy nakazali śpiewać pieśń pt. „Myśmy winni tej wojny”. Kiedy już doszli na miejsce, Żydzi zostali przymuszeni do wykopania sobie w stodole dołu śmierci, w którym po egzekucji ich pogrzebano. Razem z nimi pogrzebano pomnik Lenina, aby było wiadomo, że byli komunistami.

Po tej egzekucji Gestapo wróciło na rynek po ich rodziny (ks. Kębliński podaje tu liczbę około 160 osób). Kazano im się zbierać i poprowadzono do tej samej stodoły. Ksiądz Kębliński wcześniej, tego samego dnia, próbował się wstawiać za żydowskimi sąsiadami, błagając Niemców na posterunku żandarmerii, aby ich wypuścili. W odpowiedzi gestapowiec dowodzący akcją eksterminacji wyrzucił go za drzwi. Odważny kapłan błogosławił jeszcze ze schodów kościoła, za co mógł być ukarany śmiercią, Żydów wiedzionych na straszną egzekucję.

Ksiądz Józef Kębliński, nie był świadkiem spalenia Żydów, znał ją jedynie z opowiadań parafian. Natomiast tę tragedię własnymi oczami oglądała pani Hieronima Wilczewska (obecnie mieszka w USA), której zeznań niestety nie ma w materiałach śledztwa IPN. Na szczęście jej bardzo ważną relację udało się utrwalić m.in. Wacławowi i Elżbiecie Kujbidom twórcom dokumentu filmowego „Jedwabne – Naoczni Świadkowie – Spisane Świadectwa – Pominięte Fakty”. Wywiad z panią Hieronimą, podczas którego relacjonuje ona wydarzenia 10 lipca 1941 roku w Jedwabenm, jest również dostępny w internecie.

Hieronima Wilczewska w lipcu 1941 roku miała 8 lat, mieszkała z rodzicami we wsi Kucze Wielkie na terenie parafii Jedwabne. Pamiętnego 10 lipca uczestniczyła w organizowanej w kościele nauce przed Pierwszą Komunią Świętą. Po wyjściu z kościoła, jak mówi „ujrzałam jak gestapowcy gonią Żydów”. Z dziecięcej ciekawości przyłączyła się do mieszkańców, którzy obserwowali to wydarzenie, część z nich została przymuszona do konwojowania więźniów.

Hieronima poszła wraz całym konwojem, aż do miejsca egzekucji, czyli stodoły, stojącej na obrzeżach miasteczka. Jak relacjonuje Wilczewska – Niemcy kazali wchodzić Żydom do środka, jednak niewielka stodoła, nie była w stanie pomieścić ich wszystkich. Dlatego jedni dosłownie wchodzili na głowy innym. Bestialscy gestapowcy dzieci wrzucali na samą górę tego ludzkiego stosu.

Gdy już wszystkich wtłoczono do stodoły Niemcy zamknęli jej wrota, oblali ściany benzyną i budynek podpalili miotaczami ognia. „Od razu cała stodoła stanęła w płomieniach, a ludzie w niej zamknięci zaczęli przeraźliwie krzyczeć. Do dziś nie mogę zapomnieć tego strasznego krzyku” – mówi Hieronima Wilczewska.

Według jej relacji nie wszyscy uwięzieni w stodole spłonęli. Osoby, które były w środku ludzkiej ciżby, ocalały od zagłady w płomieniach – śmierci jednak nie uniknęły. „Nie spaleni Żydzi, kiedy popiół z nich opadł, siedzieli i tak się strasznie kiwali. Mieli poparzone ręce i twarze. Do dziś to widzę i się za nich modlę, bo strasznie cierpieli. Jednak w gestapowcach nie było dla nich litości, trzymali przy nich wartę jeszcze przez jakiś tydzień, nie dobili ich, czekali, aż wszyscy umrą z ran i głodu. Dopiero wówczas kazali ich na miejscu pochować” – relacjonuje drżącym głosem pani Wilczewska.

Mówi również o tym, iż chciała umierającym Żydom podać wody, jednak kiedy tylko przekroczyła linię wyznaczoną przez niemieckich żołnierzy, „za kark” złapał ją gestapowiec i rzucił o ziemię mówiąc „patrz, bo wy Polacy będziecie następni”. Zapewne organizatorzy tej przerażającej egzekucji na Żydach, za jeden z jej celów mieli – tak przestraszyć Polaków, aby nie próbowali oni działalności konspiracyjnej, co, jak wiemy, zupełnie się Niemcom nie udało.

W wypowiedziach pani Hieronimy Wilczewskiej jest jeszcze jedna bardzo ciekawa informacja. Otóż mówi ona, że w czerwcu 1941 roku, czyli jeszcze przed zagładą Żydów, do jej rodzinnego domu przyszło kilku mężczyzn w cywilnych ubraniach („eleganckich garniturach” – jak podała), którzy zastrzelili jej ojca.

Jest to bardzo zagadkowe zabójstwo. Kim byli jego sprawcy i dlaczego go dokonali? Opis zabójców i sposób ich działania pasuje do postaci polskich kryminalistów – egentów Gestapo, którzy, jak wynika z materiałów posiadanych przez IPN, przeprowadzili na ziemi łomżyńskiej co najmniej kilka podobnych egzekucji, m.in. w miejscowości Świdry – Awissa. Ofiarami byli przeważnie członkowie organizacji niepodległościowych.

Według relacji świadków m.in. ks. Józefa Kęblińskiego, nie wszyscy jedwabieńscy Żydzi zginęli podczas strasznej egzekucji w lipcu 1941. Kolejną ich grupę, liczącą około 100 osób, jeszcze latem 1941 r. Niemcy uwięzili w gettcie, uczynionym na rynku. Na początku listopada roku 1942 mieszkańców tego getta wywieziono do getta w Łomży, skąd pod koniec listopada trafili do obozu koncentracyjnego w Treblince.

Sprawą mordu Żydów w Jedwabnem po raz pierwszy zajął się Sąd Okręgowy w Łomży. Było to w roku 1949. Śledztwo w tej sprawie prowadzili funkcjonariusze UB. Jego faktycznym celem nie było ustalenie sprawców zabójstw, ale obciążenie osób związanych z podziemiem niepodległościowym winą i wysłanie ich do więzień.

Przesłuchania podejrzanych odbywały się według UB-eckiej reguły – bij, aż powie co chcemy usłyszeć. Jeden z podejrzanych, Zygmunt Laudański, w czasie gdy Niemcy palili wyznawców judaizmu w stodole, przebywał w domu, więc nawet tego nie widział. Ale oczywiście dla przesłuchujących go UB-eków, nie przeszkadzało to oskarżyć Laudańskiego, wielokrotnie okrutnie bitego, o udział w zbrodni.

Ostatecznie, po takim śledztwie, nawet komunistyczny sąd, większość z 22 oskarżonych, uniewinnił. Za udział w zbrodni skazał (najpierw na karę śmierci później zmienił to na więzienie) tylko jednego, Karola Bardonia, który był kryminalistą i niemieckim konfidentem, Podczas okupacji Niemcy uczynili go komisarycznym burmistrzem Jedwabnego. 9 osób skazano też na kary więzienia za pomocnictwo, m.in. wspomnianego Zygmunta Laudańskiego, który z tą zbrodnią nie miał nic wspólnego.

Nowe śledztwo w sprawie podjęła w roku 2000 prokuratura białostockiego oddziału IPN. Ustalono m.in. że wskutek zbrodni zginęło około 340 osób. Podczas ekshumacji odkryto szczątki pomnika Lenina i dwa doły śmierci, co potwierdza relację ks. Kęblińskiego o dwóch egzekucjach 10 lipca 1941 roku.

IPN śledztwo ws. zbrodni w Jedwabnem zakończył ostatecznie w roku 2003 jego umorzeniem. Uzasadniono, że nie udało się znaleźć dowodów na udział w zbrodni, osób innych niż te osądzone już po II wojnie światowej, czyli głównie w roku 1949- 50. W podsumowaniu prowadzący śledztwo prokurator Radosław Ignatiew, podał że Niemcom należy przypisać organizację i kierownictwo zbrodni, jednak zdaniem prokuratury IPN, bezpośrednimi wykonawcami mordu było około 40 mężczyzn – Polaków z Jedwabnego i okolic.

Te ustalenia wywołały wiele kontrowersji, ponieważ relacje bezpośrednich świadków mordu na Żydach, wskazują wyraźnie na Niemców jako organizatorów i wykonawców tej strasznej zbrodni. W ostatnich latach nowi świadkowie (m.in. Hieronima Wilczewska) do tej pory nie przesłuchani przez prokuratorów, upublicznili swoje relacje, które potwierdzają tezę, że zbrodni w Jedwabnem dokonali Niemcy. Zaś kilkudziesięciu Polaków przymusili oni do pilnowania Żydów zgromadzonych na rynku oraz później podczas ich konwoju na miejsce zagłady.

Obecnie pojawił się nowy świadek – Antonina K. W poniedziałek 28 sierpnia br. prokurator IPN przesłuchał tę 89-letnią kobietę, która 10 lipca 1941, według doniesień medialnych, miała być naocznym świadkiem niemieckiego sprawstwa zbrodni popełnionej na Żydach w Jedwabnem. Prokurator nie ujawnia co zeznała, jednak pion śledczy białostockiego oddziału IPN postanowił, że nie ma podstaw, aby wszczynać nowe śledztwo.

Prokurator poinformował, że zeznania nie wnoszą do sprawy nic nowego. Czy jednak prokuratura białostockiego oddziału IPN, przed wydaniem tak stanowczego oświadczenia, nie powinna wpierw przesłuchać pani Hieronimy Wilczewskiej? Przecież jej relacja ukazuje w zupełnie nowym świetle okoliczności i sprawców zbrodni w Jedwabnem.

Adam Białous
http://www.pch24.pl

Przypominamy o roli, jaką odegrał bohater wszystkich lemingów, Lech Kaczyński.
Admin

Komentarzy 45 do “Jedwabne – nowi świadkowie, stara melodia. Prawda poczeka na ekshumację.”

  1. Bogaty Miś said

    Sprawa Jedwabnego, to jeden z najbardziej ewidentnych przykładów obezwładnienia Polaków. Wszyscy przyzwoici ludzie widzą co się dzieje i co kto robi, ale nic z tym nie można uczynić, bo oni trzymają instytucje.

  2. andzia said

    Jarosław ma szansę wyprostować decyzję swojego brata, niezależnie od motywów z jakich została podjęta. Skoro uważa się za patriotę, to ma obowiązek to zrobić. W przeciwnym wypadku sprawa Jedwabnego będzie sie ślimaczyła jak niezagojona rana. Jeżeli komuś nie zależy na prawdzie to oznacza, że w kłamstwie widzi swój interes i nie jest Polakiem.

  3. Czesław said

    Ad. 2 Andzia

    Dokładnie, niech Jarosław naprawi to co popsuł Lech, to po pierwsze.

    Po drugie – całkowita debanderyzacja Polski.

  4. re1truth2 said

  5. Boydar said

    Trochę się dziwię Panu Gajowemu – komentarz pod artykułem. Ob. LK miał tyle do powiedzenia za swojej kadencji co żyd w Jedwabnem za hitlerowców. Skazano sdiełano, ruki po szwam. O ile sam nie jarzył (w co szczerze wątpię), to jednoznaczna iskrówka przyszła z Łubianki albo i samego Kremla – jeszczio nie nada, żdajtie !.

    I on to wykonał, ubierając dla niepoznaki w rabiniczne farmazony. I bardzo słusznie. Bo ta karta rozegrana wtedy, spaliła by na panewce; jak to mówią – cały pogrzeb na nic. Dodatkowo, po rozdmuchaniu na szwiat cały jest to as; może kier a może pik. Ale każdy As bierze tylko raz.

  6. St. Siekierowy said

    I ma Pan rację i jej nie ma.
    Człowieka uczciwego, po polsku myślącego, do takiej roli by nie wystawili.

  7. re1truth2 said

    https://marucha.wordpress.com/2015/07/13/wolne-tematy-55-2015/#comment-497899

  8. Boydar said

    Po ludzku pojmowana uczciwość w pewnych okolicznościach nie znajduje zastosowania. To jest wojna, wojna na być albo nie być. Na żadne sentymenty miejsca w niej nie ma. Co nie należy zrozumieć, że uważam uczciwość za sentyment; inne są prawa i obowiązki króla a inne obywatela. Nie po to „wszelka władza od Boga pochodzi” abyśmy jednakową przykładali miarę. Ja nie bronię JK, ale rozumiem, tak zwyczajnie po ludzku, mimo że nie nasz. Kto nasrał, winien posprzątać, nie przeszkadzajmy zatem.

  9. Jabo said

    Panie Boydar! Szczególna jest ta pańska logika. Nasrano panu w chałupie, ale pan nie sprząta, bo to nie pan nasrał, chociaż śmierdzi jak cholera. A może panu J.K. właśnie chodzi oto, żeby Polakom śmierdziało.

  10. Marek said

    Przypominamy o roli, jaką odegrał bohater wszystkich lemingów, Lech Kaczyński.
    Admin
    ===
    No i ten zydek który świadkował w książce Grossa „sąsiedzi” na niekorzyść Polaków, a sam nawet nie był w tym czasie w Jedwabnem.

  11. Boydar said

    Po ludzku rzecz biorąc, macie racje. Ale to już dawno nie są ludzkie sprawy.

  12. Boydar said

    I jeszcze do Pana Jabo, bez żadnego żalu czy pretensji; stań Pan przed lustrem i głośno się pochwal, tym co żeś Pan w życiu posprzątał.

  13. Czesław said

    Nie ekshumacje, a profesjonalne badania archeologiczne prowadzone przez międzyuczelniany i międzyinstytutowy zespół badaczy począwszy od wyspecjalizowanych w archeologii współczesnej archeologów po genetyków zajmujących się pozyskiwaniem DNA ze szczątków ludzkich których prace w terenie powinny być na bieżąco filmowane z kilku kamer i udostępniane w Internecie.

  14. Boydar said

    Panie Czesławie, co tu Pan próbuje talmudyzować; do czego Panu badania DNA ? Ani żydoszkopy, ani Polacy ani żydzi ani Ruscy nie kwestionują proweniencji pomordowanych. Co Pan chcesz udowodnić, że nie było sto czterdzieści tylko sto szęśćdziesiąt ? Masz Pan ode mnie dwieście ! A bez Kozery pińcset, co to zmienia ?!?! Istotą sprawy jest że Polacy nie mieli ani szansy ani możliwości tego dokonać. I na tym polega hucpa, żeby Polak był uczyniony ludobójcą a kółko było kwadratowe. Badania DNA nic nie wnoszą. Napisz Pan co, bo może ja pieprzę głupoty i nawet o tym nie wiem.

  15. NC said

    „SS-Hauptsturmführer Hermann Schaper (born 12 August 1911 at Strassburg im Elsass; deceased), was an SS functionary of Nazi Germany (card number 3484) and the German member of the NSDAP (No. 105606) during the Second World War. He was a Holocaust perpetrator responsible for atrocities committed by the Einsatzgruppen in German occupied Poland and the Soviet Union and was convicted after the war of numerous war crimes

    On 10 July 1941 Schaper’s Einsatzgruppe was subdivided into dozens of smaller commandos (Einsatzkommandos) numbering from several to several scores of people whose mission was to kill Jews, alleged communists and the Soviet NKVD collaborators in the captured territories often far behind the advancing German front. The entire Einsatzgruppe employed the same, systematic method of mass killing across many Polish villages and towns in the vicinity of Białystok. Schaper’s murderous rampage south-east of East Prussia is fairly well documented, and included Wizna (end of June), Wąsosz (5 July), Radziłów (7 July), Jedwabne (10 July), Łomża (early August), Tykocin (22–25 August), Rutki (4 September), Piątnica, Zambrów as well as other locations”.

    https://en.wikipedia.org/wiki/Hermann_Schaper

  16. Isia said

    …Dr Ewa Kurek o wznowieniu ekshumacji w Jedwabnem …

  17. Czesław said

    Ano Panie Boygar często tak się dzieje, że kości z tego samego szkieletu funkcjonują jako szczątki kilku różnych osobników. Badania DNA są potrzebne, żeby czasem ilość ofiar nie rozmnożyła się w czasie badań. Ma to być to naukowo i profesjonalnie zbadane i określone przez polskich badaczy z odpowiednim doświadczeniem i stażem naukowo-badawczym a nie żadna tam zgaduj-zgadula…

    Dlaczego Panie Boydar Polacy mają mieć ograniczony dostęp do wszystkich wyników badań? Obecnie badania DNA ludzkich kości i szczątków to obowiązujący standard każdego rodzaju prac naukowo-badawczych związanych z odkrywaniem ludzkich kości i szczątków. Chce Pan podważyć współczesną metodologię badawczą? Jaki Ma Pan w tym interes?

  18. Stefan said

    Chcialbym uzupelnic powyzsze informacje o jeszcze inne zeznania swiadkow z Jedwabnego, ktorych nie wzieto pod uwage. Jednym z nich jest ojciec mojej znajomej, ktora obecnie mieszka w USA
    Apolinary Dymitrz, ktory pochodzi z Jedwabnego

    oraz


    Poza tym, polecam ciekawy material pt.

    Marek Jan Chodakiewicz kontra Gross

  19. osoba prywatna said

  20. Isia said

    … Pismo dr Ewy Kurek do ministra Ziobry z dnia 30 sierpnia 2017 roku …

    niestety, tzw. polskie władze NADAL blokują ekshumację w Jedwabnem … wobec czego dr Ewa Kurek kontynuuje zbieranie podpisów w sprawie przeprowadzenia tej ekshumacji …

    https://wprawo.pl/2017/08/31/tylko-u-nas-polskie-wladze-nadal-blokuja-ekshumacje-w-jedwabnem-pismo-dr-ewy-kurek-do-ministra-ziobry/

  21. Boydar said

    Czyli Pańską, Panie Czesławie ideą, jest maksymalnie dokładne określenie ilości zamordowanych. Rozumiem. Uważam jednak że w przedmiotowej sprawie jest to zagadnienie drugorzędne. Wiemy bez badań, że nie były to dwie osoby ani dwa tysiące. Widełki prawdopodobieństwa wskazują między sto a dwieście.

    Jeżeli prawda wyjdzie w końcu na jaw, dając np. liczbę sto dziewięćdziesiąt dziewięć, to z prostej arytmetyki wynika, że nie będzie już sześć milionów tylko sześć milionów sto dziewięćdziesiąt dziewięć. Czy o taki wynik Panu chodzi ?

    Muszę niestety Pana zmartwić, ma być dokładnie sześć. Tak bowiem stoi w pismach, także procesowych.

  22. ojojoj said

    Z tego co pamietam to sprawe Jedwabnego zamknieto w momencie dokopania sie do pierwszych lusek i pociskow z niemieckiej broni maszynowej z 2-ej wojny sw. znalezionych na terenie stodoly.

  23. Czesław said

    Panie Boydar, tu chodzi o zrobienie profesjonalnych badań naukowych a nie zwykłych ekshumacji, żeby potem nie zarzucono Polsce, że coś zrobiła źle czy nieprofesjonalnie, więc wyniki i wnioski są niewiarygodne. Pan się uczepił genetyki bez której takich badań w XXI wieków już się nie robi, a tu chodzi o wszystko. Czy były to przypadkowe osoby, czy spokrewnieni ze sobą. Jakie łuski miały oznaczenia na spłonkach, z jakich fabryk, kto w danej chwili dysponował taką amunicją, jaki jest kontekst archeologiczny, itd.

  24. Isia said

    … Rozmowa z księdzem kanonikiem Edwardem Orłowskim – relacja świadka pośredniego (jest to fragment z książki ks. Eugeniusza Marciniaka pt. „Jedwabne w oczach świadków”).

    … W tej rozmowie ks. Edward Orłowski powiedział między innymi:

    Absolutnie nie jest to prawda, że to Polacy mordowali, zrobili to Niemcy.
    Zrobili to hitlerowcy, oni to zorganizowali, oni tu wtedy Jedwabne okupowali.
    Ludzie byli zmuszani. Niechętnie to robili. Musieli wykonać, bo tu w tym rejonie Niemcy nie liczyli się z nikim. Rozstrzelaliby bez sądu na miejscu i koniec.
    Nie do pomyślenia było, aby ktokolwiek z Polaków miał broń. Za posiadanie radia, telefonu, maszyny do pisania groziło rozstrzelanie bez sądu, a co dopiero mówić o broni ?

    http://www.geocities.ws/jedwabne_w_oczach_swiadkow.htm

  25. Isia said

    … (24) przepraszam, podam jeszcze jeden link:

    http://www.geocities.ws/jedwabne/jedwabne_w_oczach_swiadkow.htm

  26. Boydar said

    @ Pan Czesław (23)

    W porządku, badajcie. Żeby przypadkiem Wam ADL nic nie zarzuciło.

    „… ludzie byli zmuszani …” – cytat od Pani Isi (24)

    Do czego zmuszani, proszę księdza ? Co niechętnie robili ? Do strzelania, do polewania benzyną, do obsługi miotacza ognia, do niepodawania wody niedobitkom ?

    Czy do towarzyszenia obstawie gestapo (jak zeznała Wilczewska). Bo to jednak różnicę robi.

    U mnie po kliknięciu w link wyświetla „404 Page not found”. Komuś to bardzo przeszkadza. Albo adres się w locie zmienił.

  27. Boydar said

    @ Pani Isia

    No teraaaz taaak 🙂

  28. robo said

    Zmuszani do przyznania się. Po wojnie.

  29. RomanK said

    Czy osmioletniemu swiadkowi…mozna wierzyc?
    Zwlaszcza, ze widzial spalonych ludzi z niespalonymi , czy neidopieczonymi ludzmi w srodku kupy..ktorzy umirarali tydzien na oczach wszystkich?????
    Spalenie polega na wypaleniu tlenu…ludzie gina przez uduszenie…i uszkodzenie pluc…
    To zaczyna przypominac bredzenie „naocznych swiadkow” holokostu – jakich slyszalem dziesiatki…
    Sprawa juz przeszal i skodfa odgrzebywac…spelnila bowiem swoja role. A Prawda?????..to nei interesuje nikogo….
    Zajmowalismy sie tym w czasie:

    Szanowni Ciemnogrodzianie!

    Dziewictwo dziwek- a bracia Kaczynscy!
    Taki tytul bedzie nosil traktat porzedwyborczy, jesli wyciagniecie essencje
    z poszczegolnych artykulow kolesi Kaczynskich i zbierzecie w jednym
    miejscu… polecam „Plan Kuronia” drukowany w NCZ przez Antoniego
    Zambrowskiego, oraz tamze „Fajginieta w sosie wlasnym”, oraz ostatnie
    artykuly w Tygodniku Solidarnosc wlacznie z editorialem pana Gelberga i
    sprawa FOZZ pana Sypniewskiego…to poglowniejsze…. Wszystkie te wysilki
    edytorskie maja na celu wybielenie Kaczynskich w wodzie medialnej, zeby ich
    szaty blyszczaly- jak snieg (brudne lapki schowaja pod togamii) w jakie
    stroi ich Gleboka Defensywa Jewropejska Polski!
    Zastanowcie sie panstwo, jak to sie dzieje, ze Kaczynscy bryluja na szczytach
    wladzy od samego poczatku tzw transformacji caly czas nic nie robiac – tylko
    chcac… -w tym dobrym chciejstwie przegonili Olszewskiego…niestety na
    tym ich chciejskim chciejstwie sie konczy! Mozna raz , mozna dwa, mozna
    przez cala dekade, jak to sie w ich przypadku dzieje, ale na Boga…Panowie
    -czy dziesiec lat bujania to nie dosc nawet na takich durni, jak my w
    Ciemnogrodzie????????????
    Kaczynscy pelnia perfidna role glebokiej defensywy Jasnogrodu
    Jewropejskiego- tak glebokiej ,ze uchodza nawet za fortpoczte strony
    narodowo katolickiej…i o to wlasnie chodzi…aby za taka uchodzic….. W
    tej obecnej trudnej sytuacji upadku autorytetu i rozpadu fizycznego AWS
    tarczy ochronnej i listka figowego Jewropejstwa Zachodniego, odsloniecia
    masonsko zlodziejskich liczek Platformy przepoczwarzonej z AWS w nowe
    wcielenie – z Olechowskim agentem finansowym okradajacej narod Komuny i
    Plazynskim mega mafiosem i ojcem chrzestnym mafii gdanskiej….i powaznego
    dzialania strony narodowo katolickiej do powolania wspolnego bloku
    wyborczego…wywolalo prawdziwe trzesienie ziemi wlasnie w owym metnym
    swiatku politycznym pomrocznosci polsko jewropejskiej zwanej przez samych
    uczestnikow „Opcja Zachodnia”- ha ha, sie nazwali -opcja zachodnia…. to
    tak, jak by wielblada nazwac kucyk eskimoski, czystej krwi dunskiej…kruca
    pysk!
    Zostal niestety dla nich tylko pod reka PiSuar i lepcy bracia Kaczynscy….
    „wspanialy minister sprawiedliwosci” potrafil tak „spitolic” sprawe
    Jedwabnego wlacznie z exhumacja, ze powinien za to nie tylko zostac
    zdymisjonowany…powinien dostac po mordzie i kopa w dupe….wlasnie tak -bo
    on doskonale wiedzial co robi i po co to robi…zupelnie swiadomie i
    rozmyslnie..jedna decyzja mogl sprawe Jedwabnego zakonczyc raz na
    zawsze…policzyc trupy i luski i wykopac te trzy sztychy glebiej…. ale ON
    tego nie zrobil???? Naciski powie ktos, ten gosc jest do naciskow stworzony
    jak gumowy mis….naciszniesz popiskuje i ulega..s.o.b….
    Zatem pisze list do Buzka, ktory tak buzkuje tegoz trescia ,ze go
    dymisjonuje…. i wlasnie, jak mozna za nic zostac bohaterem taniego
    kryminalu??? Nie musi sie pokazywac w Jedwabnym na obchodach, czyli wachac
    kupki ,ktora sam zrobil, nie musi brac batow i brzydkiego odium
    rozpadajacego sie rzadu AWS-u i jako maz opatrznosciowy Polski odciagnie
    zidiocialy i oglupiony elektorat Polski Prowincjnalnej od tego bloku
    ,ktorego jewropejski establishment boi sie najwiecej…..PiSuar rozbije ten
    polski blok na czesci i oslabi impakt na Sejm…. nic innego… nic
    innego… stad wlasnie ta kamaryla kolesi po kielni i fartuszku, tak
    solidarnie spiewa jednym glosem z tylu scen naraz, ze az sie wierzyc nie
    chce ,ze maja tego samego dyrygenta… i postanowili uzyc tego samego kozla
    ofiarnego, czyli zdegenerowanego dziada alkoholika Jacka Kuronia robiac z
    niego Master Mind antypolskiej polityki…. Master Mind-he, he, he Kuron i
    Master Mind- wymozdzony woda degenerat ze skacowanym lbem….
    Dlatego pomyslcie panowie… to- ze Cygan rzuca siekiere do wody nie znaczy
    ze nalapie szczupakow…nie pchajcie sie nad wode, ale raczej goncie do
    domu.. bo to tam wlasnie….maja prawdziwe robote Cygana bracia…..

    RomanK 22 wrzesnia 2002r.

  30. Isia said

    … (24) w uzupełnieniu:

    … Ks. Edward Orłowski:

    Natomiast druga sprawa, czego ks.J. Kębliński był tutaj tego świadkiem, to żandarmi wypędzali Polaków i zmuszali do tego, żeby szli im z pomocą w konwojowaniu Żydów do stodoły. Wręczali Polakom, wcześniej przygotowane kije i, grożąc bronią, po prostu, zmuszali. (…) nie była to inicjatywa tutejszej społeczności.

  31. Marucha said

    Re 29:
    To nie był jedyny świadek.

  32. Boydar said

    Jeszcze nie tak dawno, żeby dowiedzieć się co jest dobre, wystarczało popatrzeć na co napier*dala gazwyb. Dzisiaj … czasy się zmieniły, dzisiaj wchodzimy na Gajówkę i szukamy najnowszych komentarzy Pana Romana.

    Natura nie znosi próżni, Panie Romanie; za niesubordynacje przyjdzie Panu zapłacić po raz drugi. Nie trzeba było prywatnie jechać po Sarmatach 🙂

  33. Carlos said

    Nawet jesli Chodakiewicz dobrze mowi w tym filmiku ( 18) to nie wierze mu kompletnie. Dla mnie to gosc, ktory ma nam mozg zmiekczyc proamerykansko i robi to skutecznie. Opowiada ,ze znal osobiscie Brzezinskiego ( nie chwalilbym sie tym) i prof. Iwo Pogonowskiego ( tym bym sie chwalil ) Jakos nie cytuje Pogonowskiego, ktory byl przeciwnikiem budowy tzw. tarczy antyrakietowej, oskarzajac Ameryke o zbyt bliskie jej usytuowanie .Chodakiewicz opowiadajac ironicznie o ludziach, ktorzy preferuja dialog z Rosja,wpisuje sie w- modny dzis- ruch antyrosyjski, ktory tylko moze nam zaszkodzic.Nigdy -jako historyk- nie powiedzial, ze umowa miedzy Gorbaczowem, a Reaganem, wykluczala stacjonowanie wojsk NATO, w krajach posowieckich i ze wlasnie Ameryka zerwala jednostronnie te zasade.
    Zamiast chwalic Chodakiewicza ,za ulozenie przemowienia Trumpowi, powinnismy wytknac mu falsz . Nazywanie ” sukcesem Polski” kupno starych Patriotow i najdrozszego gazu, zakrawa na kpine i smianie sie w oczy polskim analfabetom politycznym.

  34. kura domowa said

    Panie RomanieK.
    napisał Pan : jak można wierzyć 8 letniemu dziecku.

    uważam, że można. Bo to dziecko w tamtych czasach mówiło prawdę. Dzisiejsze dziecko mowi to co chce.

  35. robo said

    do niepodawania wody niedobitkom ?

    Literalnie tak mowiła jedna kobita na procesie w 1949, którą niemiec pobił za próbe podania wody jednej z ofiar.

  36. RomanK said

    Kura Domowa…wiem …dziecko widzi..ale niech pani wyciagnie z dziecka co widzialo..zaledwie po paru dniach:-))))..to opowiada po 70 latatch:-_))_)

    Kiedys sluchalem opowiesci H0locaust Survivor o wymordowaniu przez gestapo shtetla na Ukrainie, ze ciala wszystkich mieszkancow zlozono w pryzme na wejsciu na kirkut…. a na samym wirchu lezal Abram Olbrzym….nagi z ogromna kuska w pelnym zwodzie sterczaca do Nieba….
    Siedzcy obok mnie lekarz zyd zreszta -przewracal oczami..i powiada do mnie…:
    -Dziwisz sie, ze sie z nich wysmiewaja????

    ….Nie ,,odpowiedzialem uczciwie…

    Dlatego przyklad klotni braci sjamskich o znacanie sie nad kuska…jest doskonalym i chyba jak dtad najlepszym porowenaniem…. jakie slyszalem…

    .. panie Boydar pan zwraca uwagi na daty ..bo z lenistwa karmie pana nowosciami sprzed 15 lat.

    Panie Carlos..Chodakiewicz mowi prawde ..znal Brzezinskiego…i praktycznie chyba wszystkich jakich znal Brzezinski…
    TO byl taki zloty chlopak, grzeczny i dobrze ulozony, ktory wiedzial komu sie klaniac,a kogo niezauwazac, i nei zblizac na odleglosc przecznicy……jaki zgarnal chyba wszystkie mozliwe stypendia i zapomogi- jakie mozna bylo sciagnac z Polonii w USA…na nauke…
    NO i jak pan widzi -wyszedl na ludzi….

  37. Carlos said

    na jakich ludzi? ze jest profesorem? ano jest, tylko, ze stoi po stronie tych ,ktorzy mu te profesure sponsorowali, tak jak wielu innych „polskich” politykow, ktorzy po roznych fundacjach Ameryke reprezentuja-nie Polske

  38. Do poczytania:

    Click to access Henryk-Pajak-Jedwabne-geszefty.pdf

  39. […] 2017-09-08 (piątek) @ 07:14:42 […]

  40. Boydar said

    Istotne jest, czy zmienił się Panu punkt widzenia. Ja datę zauważyłem, taki nawyk, ale reprint przeważnie jakieś uzasadnienie ma.

  41. JO said

    ad.40. Panie Boydar, prosze wpisac jakis numer …do ktorej wypowiedzi sie Pan odnosi…

  42. Boydar said

    (36) Panie JO – „… panie Boydar, pan zwraca uwagę na daty … bo z lenistwa karmię pana nowościami sprzed 15 lat …”

    Jak Pan JO w ogóle może prowadzić samochód, nie pojmuję, dawno powinien Pan skończyć na pierwszym słupie z takim wyczuciem drogi. To nie są dyskusie dla Pań w kolejce po żeberka.

  43. „Prezydent Aleksander Kwaśniewski [urodzony jako Izaak Stolzman], z dala podobny do Polaka (…)”

    https://marucha.wordpress.com/2011/09/18/izaak-stolzman/

    Książka:

    do poczytania:

    Click to access Leszek-Bubel-Czy-Kwasniewski-to-Stolzman.pdf

    i artykuł:

    Click to access Marek-Jan-Chodakiewicz-Brudna-przeszlosc-bylego-polskiego-prezydenta-Aleksandra-Kwasniewskiego.pdf

  44. RomanK said

    Panie Boydar to krazacemu wokol wydaje sie, ze zmiania sie staly punkt:-)))))
    Dlatego wieze triangulacyjne zawsze maja swoje nazwy i te same numery i nigdy sie ich nie wstydza:-)))))…czego pan nie zauwazyl:-)))))

  45. Boydar said

    No dobrze, dobrze … zapytać, ludzka rzecz.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: