Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Pius X wobec zatrutego źródła wszelkich herezji

Posted by Marucha w dniu 2017-09-09 (Sobota)

Kardynał Giuseppe Melchiore Sarto przyjmując w pokorze zadanie, jakie powierzyli mu zebrani podczas konklawe kardynałowie, zalał się łzami. Wiedział bowiem, że jako Pius X będzie musiał stawić czoła wrogowi, przed jakim – zdawałoby się – Kościół w całej swej historii jeszcze nie stanął.

Na początku XX wieku w Kościele dochodziło do starć na różnych płaszczyznach. Jednym z najbardziej widocznych tego przejawów był już sam wybór na Tron Piotrowy włoskiego kardynała Giuseppe Melchiore Sarto, dokonany w kontrowersyjnych warunkach.

Podczas konklawe w 1903 roku pierwszym wyborem kardynałów był bowiem dotychczasowy sekretarz stanu kardynał Mariano Rampolla. Do objęcia przez niego władzy piotrowej jednak nie doszło, gdyż jego elekcja został zablokowana przez polskiego hierarchę Jana Puzynę.

Ówczesny biskup krakowski przybył – jak się okazało – do Rzymu z dokumentem zwanym ekskluzywą zezwalającym cesarzowi lub królowi Hiszpanii, Francji i Austrii zawetować wybór konkretnego kandydata na papieża. Zablokowanie wyboru kardynała Rampolli przez cesarza Franciszka Józefa I, rękoma biskupa krakowskiego, miało uniemożliwić objęcie protekcją papieską Imperium Rosyjskiego. Miało to bowiem skutkować, między innymi, wycofaniem z polskich i litewskich kościołów polszczyzny, a w dalszej perspektywie doprowadzić do całkowitej rusyfikacji ich ludności.

Na działającego w pełni legalnie kardynała Jana Puzynę spadły gromy, ale zamiast Rampollego wybrano kardynała Sarto, który przyjął imię Piusa X. Już w pierwszych minutach swojego pontyfikatu wiedział on, że zwaśniony i stojący w obliczu wielu zagrożeń Kościół wymaga odnowy, bo tylko w taki sposób będzie mógł czynić to, do czego został ustanowiony, czyli bronić wiary i przekazywać ją w nienaruszonej formie.

Ocierając łzy, nowo wybrany papież wiedział, że musi „wszystko odnowić w Chrystusie”, toteż właśnie te słowa uczynił swoją papieską dewizą, co zamanifestował w swej pierwszej, opublikowanej dokładnie dwa miesiące po wyborze, encyklice E supremi apostolatus. To w niej Ojciec Święty nakreślił program swego pontyfikatu oraz wymienił kwestie wymagające natychmiastowej odnowy. Nawoływał również do rzetelnego przygotowywania kapłanów. Wszystko po to, aby przezwyciężyć kryzysy mające jeden wspólny mianownik: wdzierający się fortelem do Kościoła modernizm, zatrute źródło wszystkich herezji, którego celem jest zniszczenie świętej wiary katolickiej.

Początkowo Pius X starał się błędy modernistów korygować z ojcowską miłością licząc na opamiętanie ich głosicieli. Jednak wobec ich zarozumiałości, pychy i nieprzejednania postanowił skarcić ich publicznie i w tym celu napisał w 1907 roku encyklikę Pascendi dominici gregis.

Już we wstępie Ojciec Święty zaznaczył, że sytuacja Kościoła uległa zmianie i po raz pierwszy w jego dziejach najbardziej niebezpieczni wrogowie znajdują się nie poza, ale wewnątrz Mistycznego Ciała Chrystusa. Pisał: „zwolenników błędów należy dziś szukać nie już wśród otwartych wrogów Kościoła, ale w samym Kościele: ukrywają się oni – że tak powiemy – w samym wnętrzu Kościoła; stąd też mogą być bardziej szkodliwi, bo są mniej dostrzegalni. Będziemy więc mówić, Czcigodni Bracia, nie o niekatolikach, lecz o wielu z liczby katolików świeckich, oraz – co jest boleśniejsze – o wielu z grona samych kapłanów którzy wiedzeni pozorną miłością Kościoła, pozbawieni silnej podstawy filozoficznej i teologicznej, przepojeni natomiast do gruntu zatrutymi doktrynami, głoszonymi przez wrogów Kościoła, zarozumiale siebie mienią odnowicielami tego Kościoła”.

Moderniści odrzucali dorobek teologiczny i filozoficzny sprowadzając wiarę do sfery uczuć i indywidualnego doświadczenia każdego człowieka. Takie odrzucenie rozumowego przyjęcia prawd wiary, by w jego miejsce wprowadzić praktykę wewnętrznego rozeznania, mogło skutkować tylko jednym: agnostycyzmem twierdzącym, że źródłem poznania mogą być jedynie zmysły. Ten zaś bezpośrednio kierowałby do idei całkowicie odrzucającej istnienie Boga, czyli do ateizmu.

Moderniści otwarcie atakowali katolickie dogmaty jak chociażby Niepokalane Poczęcie Maryi Panny czy Zmartwychwstanie Chrystusa. Podważali autentyczność opisanych w Piśmie świętym cudów, a samych autorów natchnionych ksiąg uważali za niewiarygodnych. Krytykowali Urząd Nauczycielski Kościoła i relatywizowali prawdę.

Konkretne tezy modernistów są nam, współczesnym, doskonale znane. Bo któż nie słyszał o tym, że „wiara jest bezpośrednim i osobistym doświadczeniem Boga” albo o tym, że „wszystkie religie są równe”? Kto nigdy nie spotkał się z twierdzeniami, że „wiara i nauka nie idą z sobą w parze”, a „Kościół i państwo powinny być rozdzielone”? Ileż to razy wątpliwej próby autorytety starały się nas przekonywać, że „Kościół powinien iść z duchem czasu”?

To wszystko pomysły modernistów, które papież Sarto potępił w Pascendi dominici gregis.

Środkami zaradczymi zarządzonymi przez Piusa X do walki z herezją modernizmu były między innymi: odseparowanie modernistów od nauczania teologii, wykładanie scholastyki w seminariach duchownych, likwidacja modernistycznych czasopism i publikacji oraz zamykanie księgarni katolickich zajmujących się ich dystrybucją oraz wprowadzenie zakazu publikowania dla księży nieposiadających zezwolenia biskupów.

Ponadto, od 1910 roku, decyzją Ojca Świętego wszyscy kapłani przed święceniami, katecheci oraz profesorowie musieli składać Przysięgę antymodernistyczną odżegnując się od poglądów modernistów opisanych w Pascendi dominici gregis. Praktykę tę zniósł jednak w 1967 roku Paweł VI.

Udając się przed Boże Oblicze Pius X nie musiał już chować zalanej łzami twarzy w rękach, bowiem zdawał się mieć świadomość, że zrobił wszystko co mógł, by „wszystko odnowić w Chrystusie”. W Nim też pokładał całą ufność, o czym świadczyć mogą jego ostatnie słowa „poddaję się [Bogu] całkowicie” skierowane do czuwających przy jego łóżku kardynałów.

Czy potępione przez świętego papieża Piusa X błędy są dziś obecne w Kościele? Za odpowiedź może służyć wypowiedź kardynała Josepha Ratzingera zwracającego się do biskupów Chile w 1988 roku słowami: „Kiedy byłem profesorem, widziałem jak ten sam biskup, który z powodu pewnego nieokrzesanego sposobu wysławiania się zwolnił przed Soborem nauczyciela będącego naprawdę bez zarzutu, po Soborze nie był gotów zdymisjonować profesora, który otwarcie zaprzeczał pewnym fundamentalnym prawdom wiary”.

Mateusz Ochman
http://www.pch24.pl/

Zwracam uwagę na artykuły:
https://marucha.wordpress.com/2011/03/04/zapomniany-pontyfikat-sw-piusa-x
https://marucha.wordpress.com/2013/05/16/kto-byl-pierwszym-papiezem-z-polski/

Być może PiusX był z pochodzenia Polakiem. Wiele na to wskazuje.
Admin

Komentarzy 11 do “Pius X wobec zatrutego źródła wszelkich herezji”

  1. semperparatus said

    Re.Admin Z tego co do mnie dotarło to kardynał Sarto był synem Polaka z Wielkopolski o nazwisku Krawiec(„Sarto” to po włosku znaczy „krawiec” właśnie) i Włoszki…a więc był z pochodzenia pół-Polakiem.
    Z niewiadomych mi powodów nie ujawniano i do dzisiaj nie ujawnia się szerzej tej informacji…

    Dlatego podałem linki pod artykułem.
    Admin

  2. Joannus said

    Pontyfikat św. Piusa X stanowi cudowny akt – dar Bożej miłości dla Kościoła dany w odpowiednim momencie, zanim jego droga weźmie ostry zakręt. Zanim siły najemników mocy piekielnych dokonają osaczenia.
    Kiedy to wszystko było w stanie zaawansowania i weszło w fazę przyśpieszenia, pojawił się po kilkudziesięciu latach drugi akt. Wierny sługa Boży, na sposób odpowiadający swej funkcji,możliwości i obowiązku naśladowca Piusa X – Wielce Czcigodny Arcybiskup M. Lefebvre założył FSSPX.

    Za to wszystko należy okazywać wdzięczność Panu Bogu Naszemu z jednoczesnym czerpaniem jak ze źródła, nie tylko dla dla siebie, ale i dla Kościoła, który musi przejść drogę ziemską na wzór Pana i Zbawiciela Naszego.

  3. Listwa said

    Joannus

    Potem to Bractwo przyniosło autentyczny Kościół do Polski. Wielkie szczęście. A niedoceniane.
    Sprawy o których mówi i uczy Kościół są fundamentalne dla ludzi ,teraz i na wieki.

  4. Bryś said

    Jest książka o tym:
    Pierwszy „polski” papież
    Tadeusz A. Kisielewski

  5. Listwa said

  6. Listwa said

    Franciszek ma wydac Motu Proprio dające Konferencjom biskupów władzę nad tłumaczeniem ksiąg liturgicznych. Kolejne rozluźnienie i zachęta do samowoli w twórczości.

  7. Isia said

    … Św. Pius X – Papież Polak …

    … Interesująca publikacja na temat pochodzenia Papieża Św. Piusa X … końcowe refleksje.

    … Zadziwiająca jest niewiedza wiernych Kościoła Katolickiego o pierwszym polskim papieżu na stolicy Piotrowej w Watykanie. Mimo upływu (przeszło 100 lat od dnia wyboru na papieża – przyp. mój) nadal dokumenty o jego polskim pochodzeniu są ukryte w archiwach watykańskich.

    … Powody, dla których usunięto wiedzę o polskim pochodzeniu papieża Piusa X z oficjalnych dokumentów Stolicy Apostolskiej:

    – nie można robić przykrości naszemu papieżowi Janowi Pawłowi II … ale co przeszkadzało ujawnić tę prawdę przed datą wyboru Jana Pawła II w 1978 roku ? …

    – nie można robić przykrości naszym przyjaciołom Niemcom, skoro oni uznali Św. Piusa X za swego … a czy można zawłaszczyć kogoś i uważać go za przedstawiciela narodu, gdy pochodzi on z narodu zniewolonego, podbitego (w tym przypadku po rozbiorach), tylko dlatego, że jest to ktoś wybitny, np. papież ? …

    – niechęć do badań w archiwach watykańskich … a komu jest potrzebne głoszenie osiągnięć narodu polskiego, wielkości jego przedstawicieli ? …

    … Na pewno rację miał Ks. Malachi Martin, który sformułował prawdziwą przyczynę ukrycia polskiego pochodzenia Piusa X, a mianowicie:

    „nic co dobre, a szczególnie tak dobre jak papież, nie może pochodzić z Polski”.

    … Zachodnim dostojnikom państwowym i kościelnym nie mogło się pomieścić w głowie, że ten wybitny pod względem erudycji i świętości Papież mógł pochodzić z Polski.
    Negowanie, przemilczanie osiągnięć Polaków we wszystkich dziedzinach działalności człowieka od setek lat przyjęto za jedynie słuszną metodę postępowania, co można określić nazwą „antypolonizm”.

    …Równocześnie stawia się na świecznikach i uznaje za wybitnych Polaków, pochodzących z narodu wybranego, przykładem żydówka Wisława Szymborska, mierna poetka – w oczach Polaków na Nagrodę Nobla zasługiwał wielki polski poeta Zbigniew Herbert. Przykłady można mnożyć.

    http://www.dakowski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=12452&Itemiol=46&limit=1&limitstart=1

  8. Głos Prawdy said

    „Nadziwić się nie mogę, że od Tego, który was łaską Chrystusa powołał, tak szybko chcecie przejść do innej Ewangelii. Innej jednak Ewangelii nie ma: są tylko jacyś ludzie, którzy sieją wśród was zamęt i którzy chcieliby przekręcić Ewangelię Chrystusową. Ale gdybyśmy nawet my lub anioł z nieba głosił wam Ewangelię różną od tej, którą wam głosiliśmy – niech będzie przeklęty! Już to przedtem powiedzieliśmy, a teraz jeszcze mówię: Gdyby wam kto głosił Ewangelię różną od tej, którą od nas otrzymaliście – niech będzie przeklęty! ” L i s t _ d o _ G a l a t ó w (1-5)

  9. SZCZĘŚĆ BOŻE w imię Chrystusa Króla.
    W roku 1989 Józef Ratzinger,wówczas jeszcze kardynał,połączył kryzys wiary,jaki ma miejsce w Europie z „zaniedbaniem nauki o stworzeniu”.

  10. VA said

  11. Ukrywa się polskie pochodzenie św. Piusa X, ukrywa się prawdopodobnie żydowskie pochodzenie Jana Pawła II.
    Chodzą pogłoski, że kard. Rampolla był wolnomularzem. Dużo wskazuje na to, że był wówczas wielki nacisk medialny na jego kandydaturę. Proszę również sprawdzić wygląd jego nagrobku: lustra w lustrze, zamiast wyraźnego krzyża z pasyjką.
    Gdyby on został papieżem, to Vaticanum II byłoby o prawie półwiecze wcześniej, a dzisiaj z Kościoła zapewne pozostałby jedynie nieliczne grupki wiernych skupionych wokół tradycjonalistycznych duchownych.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: