Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Mija 334 rocznica bitwy pod Wiedniem, która zakończyła tureckie plany islamizacji Europy

Posted by Marucha w dniu 2017-09-12 (wtorek)

Polska kilkukrotnie uratowała Europę przed niebezpieczeństwami z Azji. Ostatni raz stało się to w 1920 roku, gdy zatrzymano bolszewicką nawałę. Jednak bez wątpienia jeden z największych sukcesów w dziejach polskiego oręża jest Wiktoria Wiedeńska z 1683 roku. Dzisiaj przypada 334 rocznica tej przełomowej bitwy.


Islam od wielu wieków usiłuje opanować Europę. Próby podjęto od zachodu, opanowując na wiele stuleci Hiszpanię. Islamizację podejmowano również na kierunku wschodnim, najpierw za sprawą najazdów tatarskich, a potem tureckich.

Rosnące w siłę Imperium Osmańskie podjęło się najazdu na Imperium Habsburgów. Doszło do oblężenia Wiednia, które trwało kilka miesięcy. Cesarz Leopold I wysłał emisariuszy, którzy prosili o odsiecz polskiego Króla Jana III Sobieskiego.

W Turcji Jan III Sobieski był znany jako Lew Lechistanu. Tak podobno nazwali go jego przeciwnicy po bitwie pod Chocimiem. Tak w tym starciu, jak i w odsieczy wiedeńskiej, kluczową rolę odgrywała nasza ciężka jazda zwana husarią. Była to formacja, która nie miała odpowiednika w innych armiach europejskich. Stanowiła istotną przewagę na polu bitwy. Wielokrotnie przekonały się o tym wojska tureckie, które prowadziły liczne wojny z Rzeczpospolitą Obojga Narodów.

Jedną z najbardziej znanych bitew z wykorzystaniem husarii była właśnie bitwa pod Wiedniem. Historycy nie mają wątpliwości, że atak Polaków doprowadził do odparcia Osmanów, którzy rzucili się do ucieczki.

Po wiktorii wiedeńskiej islamizacja Europy ustała a Islamiści przeszli do defensywy. Ten stan rzeczy zmienił się dopiero niedawno, gdy zbrojnie i za pomocą broni demograficznej, dzisiejsi potomkowie mieszkańców Imperium Osmańskiego ponownie zaczęli przejmować nasz kontynent.

Teraz jednak sytuacja jest o tyle dziwna, że większość ludzi odmawia przyjęcia do wiadomości, że trwa jakaś inwazja. Ci którzy chcą walczyć o przetrwanie nazywani są faszystami i rasistami, więc nawet gdyby w dzisiejszych czasach żył Król Jan III Sobieski, to na zachodzie nie ma już chyba kogo ratować.

http://zmianynaziemi.pl

Komentarzy 49 to “Mija 334 rocznica bitwy pod Wiedniem, która zakończyła tureckie plany islamizacji Europy”

  1. Klituś-bajduś na sznobelskich resorach. Fałszywe skierowanie uwagi na Islam. Przecenia się rolę zarówno bitwy pod Wiedniem, jak też mądrość Jana Sobieskiego. Ci władcy, wówczas, myśleli w zupełnie innych kategoriach. A ta dzicz wyznająca akurat Islam, wcale nie kierowała się chęcią szerzenia swojej religii, tylko chęcią grabieży. Religia, jakakolwiek z tych opartych na „prawdziwie jedynych i świętych pismach”, to tylko zasłona dymna. Zawsze. Największą bzdurą (celową), jaka jawi się w tym niby artykule, jest przekonanie czytającego o inwazji Islamu. Tak macie myśleć i nie myśleć ani więcej, ani głębiej. Macie się bać. Dlaczego ktoś, kto sam niby nienawidzi Islamu a w szczególności jego wyznawców, hojną, parchatą ręką wykłada tyle pieniędzy na zainstalowanie tej najgorszego sortu ich części w Europie? Dlaczego ci w swej większości degeneraci czują się praktycznie bezkarni? Świetna przykrywka, nieprawdaż? A takie głupki, jak ten ze zmian na ziemi, bezwiednie lub nie, plotą wciąż te same lub podobne duby smalone. To tak, jak z tym pomysłodawcą okrzyku „łapać złodzieja”. Wszyscy niby o tym wiedzą, bo stary numer, ale dalej się na niego nabierają, bo to stały numer. Z ych repertuaru.

  2. Swarożyc said

    Sobieski/Polska nawet nie wiedziała że w tym momencie schodzi z kart historii jako mocarstwo.
    (Turcja też)
    Koszulkę lidera przejęła Rosja.

  3. Marucha said

    Re 1:
    Modne się stało dopierdalanie Sobieskiemu. Że powinien pozwolić Turkom podbić Europę, a tak nie zrobił, więc gupi wariat z niego.
    .
    Ale ja mam parę pytań:
    1. Na jakiej podstawie uważa Pan, że „przecenia” się rolę bitwy pod Wiedniem dla Europy?
    2. Co to znaczy „fałszywe skierowanie uwagi na islam”?
    3. W jakich kategoriach myśleli ówcześni władcy i czym to myślenie się różniło od współczesnego?
    4. Skąd Pan ma pewność, że chodziło wyłącznie o grabież, a nie o szerzenie islamu?

    Reszta Pana komentarza ma słaby związek z tematem.

  4. NICK said

    Tak ogólnie.
    Hulaj Ma Duszo.
    Piekła nie ma?

    Oj, oj.

  5. Joannus said

    Ad 1
    Znafca historii wiedeńskiej zaprezentował się, kiedy pisze jak mu się wydaje,

  6. Dinozaur said

    Turcji nie należy niedoceniać . Jeszcze w 1711 roku wielka wyprawa Piotra Wielkiego zakończyła się dokumentną klapą , wyratował go Piotr Szafirow ( Szapiro ) dzięki dobrym kontaktom ze swoimi rodakami po stronie tureckiej .

  7. Panie Marucha. Czuję się jak na przesłuchaniu w SB i nie powinienem odpowiadać na tak postawione pytania, doprawione odpowiednim wprowadzeniem, zresztą. Nigdy nie byłem snobem, ani lizidupskim kundlem, jak ci za Panem, którzy nie umieją poprawnie sformułować jednego zdania po polsku, nie mają nigdy nic sensownego do powiedzenia i czepiają się jak Burek nogawki, gdy tylko zwęszą ku temu okazję. Nie „dopierdalam” Sobieskiemu, bo po co? Odpowiem Panu jednak, chociaż Pana to nie zadowoli, bo jakżeby mogło?

    1. Nie napisałem, że dla Europy. Tak wam to utrwalili. Zapomniał Pan dodać, że dla chrześcijaństwa. Chodzi o to, że konsekwencje tamtej bitwy były różne. Nie mam zamiaru robić tu wykładu historycznego dla „znafców”, ale Europa, w tamtym czasie nawet, to nie tylko włości Leopolda i Watykanu. „Sobieski miał pozwolić…” – miał nie miał, on tylko uratował im dupska. A skoro udało się ową potęgę turecką złamać, to dlaczego miast łupów z namiotów nie przyłączono Śląska w drodze powrotnej? Przecież to Ziemia Regni Poloniae! Austriacy, czyli Niemiaszki w innym przebraniu odwdzięczyli się Polsce zaledwie sto lat później. A ich polityka miała swoje konsekwencje, na przykład, w „rzezi galicyjskiej”, w powstaniu „narodu ukraińskiego” i „rzezi wołyńskiej”, i konsekwencje te ciągną się do dziś.
    2. Odpowiem pytaniami na pytanie. Kto zainicjował powstanie Islamu? Kto nim dziś kieruje? Kto finansuje wycieczki nachodźców do Europy?
    3. Trudno mi odpowiadać za każdego władcę z osobna, w jakich kategoriach myślał. Doświadczenie historyczne podpowiada, iż głównym motorem ekspansji na drodze wojny, była chęć zwiększenia posiadania i rozszerzenia władzy. Pyta pan o różnice między myśleniem tamtym a współczesnym. (Nie za dużo tych pytań?) Otóż różnice są bardzo widoczne, ponieważ dziś nie ma władców, takich jak wówczas. Dziś są kukły, marionetki, aktorzy, psia ych mać!
    4. Panie Marucha… Ten, który „szerzy”, najczęściej sam ma przedmiot owego „szerzenia” w głębokiem poważaniu. Pewność to mają wyłącznie fanatycy. Oni nie potrzebują dowodów na swoje uważania, lecz zawsze wymagają takowych od innych, na coś, co w jakimś tam aspekcie nie trybi z ich, niedającym się podważyć w żaden sposób postrzeganiem.

    I na koniec: cała moja poprzednia wypowiedź ma pełen związek z tematem.

  8. Joannus said

  9. Marucha said

    Re 5:
    Jak kiedyś napisał p. RomanK, jedni wiedzą, co piszą – inni piszą, co wiedzą.

  10. Marcin said

    To było ważne zwycięstwo zarówno w wymiarze kulturowym jak i politycznym,o wydźwięku propagandowym nie wspominając bo tureckie psy pamiętali łomot im spuszczony przez stulecia aż do teraz,szkoda tylko że ocaleni szybko o pomocy im niesionej zapomnieli. Należy nie zapominać,że za obecną twarz islamu(tzn.maja swój wielki wkład „starsi bracia”). Bez ich „pomocy” nie byłaby możliwa taka jego ekspansja w Europie.

  11. NICK said

    Turcja?
    Jest graczem.
    Niestety.

  12. Marucha said

    Re 7:
    Czyli każde zadanie pytania po lekturze Pana bredni to „przesłuchanie w UB”?
    A prawdę mówiąc nie odpowiedział mi Pan konkretnie na żadne pytanie – dużo słów, mało treści.
    Nb. Sobieski uratował dupę również Polsce.
    Ale pewnie powinien, na złość Austriakom, dać zalać się islamowi.

  13. Marucha said

    Re 10:
    Oczywiście nie ma tu chyba nikogo, kto by nie wiedział, w jaki sposób powstał islam, kto go stworzył i w jakim celu.

    Jednak jeśli sąsiad spuści na mnie wściekłego psa. to w pierwszej kolejności zastrzelę psa – a za sąsiada wezmę się zaraz potem.
    Są bowiem sprawy WAŻNE i są sprawy PILNE.
    Należy nauczyć się je rozróżniać.

  14. Joannus said

  15. Panie Marucha, Pan tu rządzi. Wcale nie musi też zgadzać się Pan, z tym, co piszę, ale lekką przesadą wydaje mi się nazywanie mojej wypowiedzi bredniami. Niech mi Pan wybaczy, lecz nie będę z Panem dłużej polemizował na temat Sobieskiego, bo zgadzam się z powszechnie przyjętym poglądem, że bitwa owa zapobiegła niejako inwazji Turczyna na ziemie Rzeczypospolitej. Pana pierwsze i ostatnie zdanie w ostatnim komentarzu skierowanym do mnie – niech mi Pan wybaczy po raz wtóry – to już czysta manipulacja.

  16. Zenon K. said

    Ciekawostka: jeden z tureckich kronikarzy doby Odsieczy Wiedeńskiej, głównej przyczyny klęski dopatrywał się w powszechnym, jego zdaniem, wśród wojsk Kara Mustafy…. homoseksualizmie.

  17. WI42 said

    Po bitwie:

    Spotkanie króla z cesarzem wypadło chłodno. Leopold I nie zdjął kapelusza ani w chwili, gdy prezentowano mu królewicza Jakuba, ani gdy podczas przeglądu wojsk pochylały się przed nim polskie sztandary. Oburzyło to Sobieskiego i całe rycerstwo[26]. Od tego spotkania stosunki uległy pogorszeniu. Austriacy przestali wojskom polskim dostarczać prowiant. Nie godzili się również na pochówek żołnierzy polskich w mieście wskazując pola i cmentarze dalej położone, gdzie chowani byli polegli żołnierze z armii tureckiej. Zdarzały się przypadki otwierania ognia do głodnych żołnierzy polskich usiłujących wejść do miasta. Utrudniali też pozyskanie statków potrzebnych do przewiezienia rannych i chorych do zorganizowanego w Preszburgu szpitala. Po tych działaniach wśród żołnierzy polskich pojawiły się opinie, że cesarz niepotrzebnie otrzymał odsiecz, cyt.[27]:
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Bitwa_pod_Wiedniem

  18. Boydar said

    W zasadzie wszystko można kontestować, także Sobieskiego, zwłaszcza że podobno śmierdziały Mu skarpetki po tygodniowej podróży konno. No brudas i już. I jeszcze Marysię chciał taka sama obwąchiwać.

    Ale to luźne dywagacje; a ja mam konkretne pytanie tylko jedno, o ile naturalnie Szanowni Adwersarze pozwolą głupiemu Chachłowi, co ma znaczyć to zdanie – „… religia, jakakolwiek z tych opartych na „prawdziwie jedynych i świętych pismach”, to tylko zasłona dymna. Zawsze …” i wolałbym nie usłyszeć „jakakolwiek”.

  19. Panie Zenonie K., bardzo ciekawa, moim zdaniem, „nowinka” historyczna. Czyżby Allach to uczynił? Zesłał był karę na swoich wyznawców za szerzenie „wyzwolonej miłości”, tak dziś popularnej i sponsorowanej przez zarządzających Junią Jewropejską? A swoją drogą, ciekawe, czy powszechnie stosowana w owym czasie w Rzeczypospolitej kara nadziewania na pal, będąca karą ostateczną zresztą, miała jakiś związek z tymi ich praktykami? Sienkiewicz chyba coś o tym wiedział?

  20. Isia said

    Husaria – Fakty I Mity

    Potęga Kawalerii

  21. Isia said

    (19) oczywiście – Fakty nie mity

    Husaria – Fakty nie mity

    Chorągwie chwały

  22. Panie Boydar, odpowiedziałem na pańskie pytanie. Odpowiedź gdzieś się jednak zapodziała lub nie przeszła cenzury.

  23. Boydar said

    Dziękuję, spokojnie poczekam aż się odnajdzie. W przyrodzie nic nie ginie 🙂

  24. Dzisiaj islam maszeruje na Europę jak Chinczycy na zgnite USA said

  25. revers said

    Ale juz z islamska NATO wspierajca radykalne islamskie bojowki i armie gdzie sie da, jak np. w Kosovie

    https://pl.sputniknews.com/polska/201605222893064-polska-duda-obce-wojska/

    a czuwa nad tym bezpodmiotowa, anonimowa miedzynarodowa spolecznosc, ktora moze nawet przyslac wahabickiego kata z Dubaju dla podwyzszenia bezpieczenstwa lub zrobic z niego rzecznika praw czlekow przy ONZ, o talmudycznych sadach nie wspomniec.

    Dzis jak zawsze „nieznani sprawcy” maja glejt na dewestacje pomnikow pod Wiedniem, a Polakom pozostaly tylko gifki z albumow, i legendy o huzarach.

    Swego czasu na przysiegi WP wysylano kartki pocztowe jednostek pancernych, wlasnie z rysunkiem czolgu T 55 i szkrzydlami husarskimi, potem miala byc kawaleria powietrzna Sokolow PZL Mielec, a ostal sie jankeski i niemiecki szajs.

  26. Biker Chicks, 150 Strong. YOWZA! said

  27. Biker Chicks, 200 Reasons - New 2017 said

    >https://www.youtube.com/watch?v=nFBkReEiE_o

  28. AlexSailor said

    @Marucha

    Nie umniejszając wielkości zwycięstwa pod Wiedniem, to stało się podobnie (ba znacznie gorzej) niż po Grunwaldzie, po Warszawie 1920, nie mówiąc już o Kłuszynie.

    Dalej.
    Po zwycięstwie pod Wiedniem Polacy zostali potraktowani dokładnie tak samo jak przez anglików po II WŚ.
    Czy to taki zbieg okoliczności, czy też błędy z naszej strony??

    Pierwszym pytaniem o wojnę jest, jakie korzyści z tego będą.
    Jakie korzyści zatem Sobieski wywiózł z Wiednia do Polski???

    Owszem powstrzymano inwazję na Kresach, odzyskano zamek czy kilka, podpisano pokój, który Turcja w zasadzie zawsze chciała z Polską utrzymywać ze względów gospodarczych, i co dalej??

    Załóżmy, że Sobieski nie pojawiłby się pod Wiedniem, albo jeszcze lepiej pojawiłby się trzy dni po jego zdobyciu przez Turków.
    Gdyby się nie pojawił, to są dwie opcje.
    Wiedeń by padł, lub się obronił zmuszając Turków do odwrotu.

    Gdyby padł, to wojna trwałaby dalej, a przepastne skarbce cesarzyka, niemieckich księstw, Watykanu, a miast Włoskich, a pewnie i Francji otworzyłyby się szeroko.
    Nasi wrogowie wyrzynaliby się przez lata całe a my robilibyśmy kapitał.
    Totalny pogrom Turków przez Sobieskiego pokazuje, że nie mieliby aż tyle sił, by szybko zwyciężyć.

    Gdyby Turcy przegrali, to i tak uzyskalibyśmy wszystkie zdobycze na Kresach bez utraty jednego żołnierza i bez jednej złotówki kosztów.
    No i prawdopodobnie wojna również trwałaby daje, a nasi wrogowie wyrzynaliby się na wzajem, a my robilibyśmy kapitał.

    Czasem warto zauważyć co by było gdyby, bo Turcja raczej wolała rabować bogate miasta niż zajmować Dzikie Pola z jeszcze dzikszymi kozakami.

    Czy to oznacza, że Wiedeń był polskim błędem??
    Nie, nie uważam.
    Tylko był źle rozegrany.
    Najpierw należało zażądać arcybogatego Śląska oraz błogosławieństwa i przyłączenia Prus, a wszystko jeszcze okupione wozami złota ze skarbców, które wymieniłem wyżej.

    Jeśli nie, no to nie.
    Po zdobyciu Wiednia cenę podnieślibyśmy o przyłączenie Czech, też bogatych.

    A po ewentualnym obronieniu z sukcesem, w zasadzie sami moglibyśmy wziąć co byśmy chcieli.

    Bo w grę wchodził jeszcze sojusz z Turcją.
    To znaczy nie, że ruszylibyśmy z nimi na Wiedeń, ale my sobie Śląsk, Prusy i Czechy, a oni w pełni akceptują.
    Francja zdaje się podobne stanowisko przyjęła.

    Europa miała dość sił, by Turcję przepędzić, a to był tylko moment, kiedy tych sił w określonym miejscu i czasie brakło, co należało wykorzystać windując cenę zgodnie z prawem podaży i popytu.

    Oczywiście to tylko teorie, bo o wszystkim i tak decydował jurgielt i jurgieltnicy, no i trochę polski katolicyzm.
    A ten płacili wówczas głownie Niemce.

    A tak mamy wspaniałe i godne podziwu zwycięstwo, możemy się chwalić obronieniem Europy (który już raz), wiary,
    nawet jakiś śmieszny pomnik w Wiedniu mamy (zdaje mi się, że sami go postawiliśmy), ostatnio wymalowany przez Wiedeńczyków obraźliwymi napisami.
    No i oczywiście to co uzyskaliśmy na Kresach Wschodnich po Victorii.

  29. AlexSailor said

    Jeszcze krótko o husarii, co w zasadzie jest oczywiste, ale mało kto się zastanawia.

    Husaria była potwornie droga.
    Zwycięstwa husarii też były drogie, bo konie i uzbrojenie kosztowały fortunę.
    Gdyby nie bogactwo I RP spowodowane między innymi minimalnymi podatkami,
    to nie byłoby husarii, gdyż ta była utrzymywana za prywatne pieniądze husarzy
    głównie.

    Bo skarb królewski pieniędzy nie miał, i to nie ze względu na małe podatki, ale
    brak gospodarności (patrz Bona).

    ——
    Nowoczesna broń zawsze była, jest i będzie droga. Sztachetami nie wygra się wojny.
    Admin

  30. Zgorzkniały said

    Re 28 Alex Sailor

    O to, to!
    Trzeba było dogadać się z Turkami, jak Francja. Albo rozbić ich dopiero gdzieś pod murami obleganego zamku Św. Anioła, po drodze przyłączając nasz Śląsk i rekwirując wszystko ze skarbców państewek niemieckich, począwszy od skarbców naszych drogich sojuszników Habsburgów.

  31. Boydar said

    Panie Alex, a dlaczego Hitler zablokował postęp prac nad prawdziwym Wunderwaffe ?

    Pan nie czytał docenta Ka.

  32. Jurgen said

    Co z tego że Polska uchroniła Europę przed islamizacją, jeśli sama stała się ofiara banderyzacji zalana przez ocean ukrów – najbardziej prymitywnych i zdziczałych istot na świecie.

  33. AlexSailor said

    ad 30 @Zgorzkniały

    No, ja tak dosłownie się nie wyrażam, ale dobrze, że ktoś to rozumie jak trzeba.

  34. AlexSailor said

    @Boydar

    Halo, tu Ziemia.
    Proszę wrócić.

  35. Marucha said

    Kurwa, jacy tu wszyscy cholernie mądrzy z perspektywy 300 lat…
    A jaki ten Sobieski głupi, że nie przewidział, iż w XXI wieku polskie rządy będą probanderowskie, a Europa proislamska.

    Dupy-ście niegodni Sobieskiemu podcierać.

  36. Boydar said

    Sobieskiego w podniesionym kontekście tłumaczy tylko jedno i mi akurat wystarcza – nie wyobrażał sobie, że kółka mogą być kwadratowe, nie na taką skalę. Wszyscy Polacy tak mają, i mali i wielcy. Poza tym był debeściak i zrobił więcej niż wszyscy inni razem.

  37. Zgorzkniały said

    Re 35 Admin

    Prawda, dupym niegodny podcierać Królowi Polski. Można by jednak oczekiwać, że po kilkuset latach doświadczania zachodniej perfidii, zwłaszcza w jej ostrym niemieckim wydaniu (austriacy to też niemcy), Polacy będzie wiedzieli komu idą na odsiecz, i możliwie maksymalnie wykorzystają tę sytuację dla własnych, polskich, korzyści. Z zimną, wyrachowaną skutecznością. Perfidnie. Tak… zachodnio.

    A tak, z odsieczy wiedeńskiej mamy jedno wielkie g.

    P.S. Rozumiem Pana wzburzenie, ale taka polityka „mędrkowania” z perspektywy czasu też jest czymś dobrym – zmienia się w Narodzie paradygmat myślenia (tak samo jak zmienił się w stosunku do Powstania Warszawskiego czy rządów watażkowatej sanacji). Już nie chcemy umierać „za wolność naszą i waszą”, po prostu zaczynamy ogarniać podstawy myślenia politycznego, zaczynamy sobie zadawać podstawowe pytanie, o jakie chodzi w interesie p.t. Państwo Polskie – „a co my będziemy z tego mieć?”

    I to jest dobra rzecz.

  38. Boydar said

    Za późno, Panie Alex (34), orzeł wylądował.

  39. Galamid said

    Niewątpliwym sukcesem „odsieczy wiedeńskiej” było to, że 89 lat później w podzięce za wspaniałomyślność naszego wielkiego przywódcy Sobieskiego. Austria przystąpiła do I rozbiorów polski. Nie wspomnę tutaj naszych wspaniałych historyków, którzy opisują piękno szarży naszej husarii. To piękno ponoć było tak wielkie, że wojska habsburgów musiały zostać z tyłu aby lepiej móc podziwiać szarżę naszej husarii.

  40. Ale dlaczego? said

    Muszę się zgodzić z panem Maruchą, że z perspektywy lat zawsze wydarzenia wyglądają inaczej.
    I to w każdym kontekście.
    Bez tegoż horyzontu jesteśmy czasami jak mrówka na autostradzie…

    Z jednej strony można by się zapytać, czy nie jesteśmy w takim samym punkcie historii (jako naród i ludzkość) jak Sobieski czy ta mrówka?
    A z drugiej ciekawe co sądził o swej decyzji sam Sobieski?
    Są jakieś kroniki, zapiski?
    Pytam, bo nie jestem historykiem 😉

  41. Boydar said

    Co sądził ? Sądził, że jeśli coś dobrze zrobił to będzie z tego pożytek; i Bóg się ucieszy i Polska.

    To inni spier*dolili Jego dzieło. Jak wszystko.

    Ja też nie jestem, dlatego odpowiadam.

  42. Ryszard said

    Ma pan rację Panie „Galamid” Po owocach ich poznacie.
    Nie wspomniał pan o tym, że wielu historyków wspomina go jako bufona zapatrzonego w siebie, którym rządziła francuska agentka, niejaka „Marysieńka”

  43. Gość said

    A może Austria przyszłaby dzisiaj nam z pomocą i uratowałaby nas przed inwazją Ukraińców na Polskę? Ponoć jest ich już ok 3 mln? Niestety nasze władze widzą tylko niebezpieczeństwo najazdu islamistów z Syrii i dziwnym trafem nie widzą 3 milionów najeźdźców ze wschodu.

  44. Boydar said

    Austria przyjdzie z pomocą dopiero jak będzie trzydzieści trzy. Póki co muszą radzić sobie sami.

  45. ojojoj said

    do 1. Hulajdusznik

    1) „A ta dzicz wyznająca akurat Islam, wcale nie kierowała się chęcią szerzenia swojej religii, tylko chęcią grabieży”

    Wie pan ze panstwa okupowane przez Ottomana na poludniu Europy hodowaly tylko swinie? Wie pan dlaczego, bo maslimy nie jedza swin (nawet nie moga ich dotknac) i tylko mogli sciagac podatki w krowach, koniach, bawolach, kurach, itp. Wiec nie opowiadaj pan glupot ze chodzilo o kradziez. Gdyby tak bylo, to braliby tez swinie jako podatek od bycia nie-maslimem.

    2) „Dlaczego ktoś, kto sam niby nienawidzi Islamu a w szczególności jego wyznawców, hojną, parchatą ręką wykłada tyle pieniędzy na zainstalowanie tej najgorszego sortu ich części w Europie?”

    bo pejsy czuja sie bezkarnie wlasnie w narodach mieszanych, jak np. USA (napuszczajac jednych na drugich, wlasnie za kase)

    Pan juz jest dosc dlugo tutaj miedzy nami i myslalem ze pan zna te proste sprawy. Demencja?

    A poza tym, odsiecz wiedenska byla w interesie Polski. Jedyny blad jaki Sobieski popelnil, to ze nie pogonil turkow az do ich granic wyzwalajac po drodze wszystkie kraje balkanskie i morza czarnego, razem z Grecja (po drodze powiekszajac swoje wojsko). Po wyzwoleniu tych panstw (chociazby nawet mala czesc z nich), podpisano by z nimi cos na wzor NATO czy Ukladu Warszawskiego. Nie byloby rozbiorow, I-ej wojny swiatowej (a moze nawet i II-ej), Ukrainy, oraz reszty dzisiejszego dziadostwa (to akurat mozna bylo przewidziec, poniewaz w histori bylo wiele takich przypadkow, gdzie nie pogoniony wrog wracal spowrotem z podwojna sila)

  46. Joannus said

    Krytykantom Jana III Sobieskiego i wiktorii wiedeńskiej dedykuję.

    Czy wyście nie uwierzyli zbytnio w swą mądrość, kreując się na takie sądy.
    Chwalebne zwycięstwo oręża polskiego jest nie tylko umniejszane ale i uznawane za niepotrzebne. Jakim trzeba być zaślepionym, przemądrzałym i zuchwałym by tak pisać.
    Argument- Sobieski był bufonem, a może ktoś zapoda, że popuszczał w kalesony, albo Islam sam się niby rozsypał z powodu pedalstwa, zatem marny bo niewielki był nasz wysiłek.
    Odsiecz wiedeńska miała miejsce gdy I Rzeczypospolita po 23 latach była nadal zrujnowana wojnami ze Szwedami, A spowodowała wielkopomne zwycięstwo podziwiane nawet przez europejskie dwory królewskie
    Po takim samym czasie 10 milionowa rzesza współczesnych walczących o wolność już doprowadziła przez swych idoli zasobny kraj do państwa teoretycznego z życiodajną kroplówką kredytową.

    Wiktoria wiedeńska to zwycięstwo Pana Boga przez wstawiennictwo Najświętszej Panny Maryi dla ocalenia świata chrześcijańskiego,
    Dlatego Ojciec święty Inocenty XI ustanowił datę uroczystości Imienia Panny Maryi na 12.IX.
    Wam pewnie bardziej pasowałoby aby Rzym upadł, bo w minionych dekadach osadzano w nim ”wytypowanych” papieży.

    Wraca z spod Wiednia do swej posiadłości skarbnik Orszański Kazimierz Michałowski i jaką nagrodę zastaje w Leśnej Zjawienie Cudownego Obrazu NPM łaskami słynącego po dziś dzień.

    Odtąd na krzyżach przydrożnych na zwieńczeniach hełmów kapliczek i kościołów pojawiają się krzyże na półksiężycach – symbol zwycięstwa Krzyża nad islamem.
    W kościołach Rzymu śpiewają sparafrazowane z Te Deum – Ciebie Sobieski chwalimy. Wam to pewnie nie w smak.

    Jeżeli idzie o wyprawę pod Wiedeń. Doszła do skutku z przyczyny posłuszeństwa i zadośćuczynieniu woli świętego Inocentego XI, który także zebrał na ten cel środki finansowe.
    Król Sobieski nie był zainteresowany wyprawą, na okrągło krążyli wysłannicy Ludwika XIV aby nie dopuścić do tego. W końcu posłuszeństwo Ojcu Świętemu, oraz czego nie należy pomijać naleganie przekupionych posłów przez dwory zaniepokojone o swój byt skłoniły króla do wyprawy.

    Będąc na Kalenbergu słyszałem opinie jak specjaliści od strategii wojskowej analizując ówczesne położenie wojsk polskich, podziwiali geniusz Sobieskiego.

    Na koniec jeszcze jedno.
    Wiązanie wiktorii wiedeńskiej z rozbiorami to chwyt propagandowy minionego czasu, znajdujący uznanie w infantylnych umysłach.
    Powinnością była obrona chrześcijaństwa i basta. I Chwała Panu Bogu i dziękczynienie za ten chwalebny akt naszej historii, że tak się stało.

  47. Zenon K. said

    Re:19 W sprawie homoseksualizmu w tamtym okresie odsyłam do ks. Kitowicza i jego doniesień na temat powszechności sodomii wśród siczowych hajdamaków. Coś z tą karą nabicia na pal na rzeczy być musiało…przynajmniej w świetle opisów hajdamackich obyczajów u Kitowicza. Stary zboczeniec Freud na pewno stworzyłby tu jakąś teorię. 😉 A swoją drogą: islam teoretycznie potępia pedalstwo. Teoretycznie, bo w islamie wiele rzeczy pozostaje względnymi: toż różne sury zaprzeczają sobie. Zależy zatem, kto się takich zboczonych praktyk dopuszcza.

  48. ojojoj said

    Jezeli przez pedalstwo przegrali ostatnia bitwe, to z jakiej racji majac w szeregach to samo pedalstwo wygrali tyle bitew i zawladneli prawie polowa Europy przez kilkaset lat zanim doszlo do oblezenia Wiednia?

    Panowie, prosze wlaczyc „musg”.

  49. Zenon K. said

    Re:48 Ależ ja tylko przedstawiłem punkt widzenia tureckiego kronikarza… Poza tym, Turcy nie zajęli nigdy „prawie połowy Europy”, a jedynie Bałkany z przyległościami. I tylko sprzeczne, partykularne interesy państw chrześcijańskich spowodowały, że Turcja w ogóle utrzymała się tak długo na naszym kontynencie. Lekcje, takie jak Lepanto, czy Wiedeń pokazały, co może dokonać nawet doraźna koalicja państw europejskich przeciw agresywnemu, azjatyckiemu imperium. Konsekwentna kilku- kilkunastoletnia wojna agresywna podobnej koalicji przeciw Turcji, spowodowałaby upadek tego kolosa na glinianych nogach i wypchnięcie go z Bałkanów.

Sorry, the comment form is closed at this time.