Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Po jasną cholerę to międzymorze?

Posted by Marucha w dniu 2017-09-21 (czwartek)

Na grupie geopolityka ktoś zadał pytanie, banalne, rozgrzewające naszą grajdołkową pseudopolitykę.

„Mam pytanie, jak uważacie, jakiemu państwu/grupie państw może zależeć/opłacać się żeby Polska/międzymorze były silne? Na pewno Rosja i Niemcy mają wspólny interes w tym, żeby Polska była zależna i słaba. Może Chiny lub USA lub Anglia?”

Tutaj podzielę się pewnym resume tego, jaki mamy obraz tegoż Międzymorza. Wiele osób związanych z PIS, jest niemal „wyznawcami” tej niemal nie znanej, a starej koncepcji, którą face-liftingowi poddał wybitny historyk polskiego pochodzenia: Chodakiewicz.

Z drugiej strony antypis obśmiał koncepcję na wszelkie sobie znane sposoby. Każde z tych podejść wywołuje kaskady kolejnych. Być zwolennikiem Międzymorza według jednych oznacza, objaw antyniemieckiej mitomanii, znowu dla przeciwników to efekt podporządkowania mentalnego niemieckiemu przekazowi, wymierzony w UE.

Zastanówmy się po co, dla kogo i z kim? Ale i przeciw komu i dlaczego? (przyznam nie czytałem jeszcze książki Chodakiewicza i nie chcę wchodzić w cudze buty, a chciałbym, aby ten krótki tekścik był jednocześnie odpowiedzią na zadane na wstępie pytanie).

Międzymorze to koncepcją jaką znamy za sprawą Piłsudskiego, sprowadzająca się do wyłomu w hegemonii Rosji operującej w Środkowej Europie. Dzisiaj to forma wyniesienia Polski jako lidera bloku mającego stanowić przeciwwagę dla Niemiec i Rosji. Sprawa „wybuchła” z chwilą uczestnictwa Trumpa w szczycie krajów aspirujących do przynależności w tym bloku.

Koncepcja Trójmorza czy Międzymorza, co naturalne nie może podobać się stronie niemieckiej i rosyjskiej, przeciwko którym dosyć otwarcie jest wymierzona. Nie powinno więc dziwić, że prasa niemiecka, rosyjska, jak i nasza lokalna, a reprezentująca niemiecki punkt widzenia są przeciw. Warto zdawać sobie sprawę, że koncepcyjnie Międzymorze stanowi rozszerzenie tzw. Trójkąta Wyszehradzkiego (pomysłu Vaclava Havla).

Nie znam szczegółów, ale łatwo się spodziewać, że USA może być cichym liderem wdrażania tej koncepcji, z punktu widzenia USA, blok łączący Korytarz Środkowoeuropejskich nizin oraz Bałkany, wspólna przestrzeń między Bałtykiem, Morzem Czarnym i Adriatykiem (od pierwszych liter ABC).

Jak rzecz wygląda w wymiarze militarnym? Polska armia mimo zapaści w zakresie swego rozmiaru i uzbrojenia jest w porównaniu z innymi krajami mocarstwem, wystarczy porównać z 17 tys. żołnierzy liniowych Węgier, czy nasze lotnictwo z ćwierćwiecznymi samolotami rumuńskimi rosyjskiej produkcji, czy dzierżawą Grippenów przez Węgry czy Czechy.

Jak widać militarnie ten domniemany blok wygląda cokolwiek mizernie, od strony ekonomicznej rzecz wygląda nieco lepiej, chociaż również słabiutko, o ile gospodarki Europy Środkowej rozwijają się szybciej niż „stara Europa” i są w lepszej kondycji niż Rosja, to przepaść dzieląca cały (sumarycznie) blok od samych Niemiec jest naprawdę duża, tym większa, że gros eksportu Międzymorza jest wykonywany przez przedsiębiorstwa, których centrale są umiejscowione w „twardym jądrze UE”.

Ewentualne pójście na wojnę ekonomiczną, mogłoby odbudować potencjał i zminimalizować podporządkowanie krajów bloku, lecz przynajmniej przejściowo mogłoby wywołać potężną zapaść gospodarczą, a na taką nikt się nie zgodzi, zwłaszcza pragmatyczni Czesi, czy Węgrzy.

Pozostaje więc dzisiaj jedynie płaszczyzna polityczna, lecz i w jej przypadku mamy szereg animozji, nie jest tajemnicą otwarta niechęć władz Litwy do Polski, czy pamięć Węgier o krzywdach Traktatu w Trianon itd. Itd.

Jak wynika z tego co napisałem powyżej Międzymorze może stanowić jedynie platformę kooperacji państw członkowskich, szukania tego co łączy, gdyż to co dzieli, dosyć łatwo może koncepcję obrócić w niwecz. Jednocześnie Blok ten (ciągle jedynie teoretyczny) nie stanowi żadnej realnej przeciwwagi, dla swych ewentualnych oponentów czy to w sferze militarnej czy ekonomicznej. Może natomiast stanowić „pas transmisyjny” do lokowania amerykańskich interesów na terenie Środkowej Europy, co samo w sobie nie stanowi niczego złego, o ile kraje uczestniczące mają świadomość, że interesy USA nie zawsze muszą być tożsame z polskimi; tutaj posłużę się pewną analogią, z punktu widzenia USA podczas rozgrywki brydżowej konieczny jest „dziadek”, który licytuje zgodnie z instrukcjami, po czym po zakończeniu licytacji, zajmuje się jedynie podawaniem kart graczom (USA, Niemcy, Rosja).

Obserwując scenę polityczną nie jestem w stanie dostrzec siły zdolnej do innego uczestnictwa niż wspomniany dziadek, zmienny jest jedynie zleceniodawca, a to nie niesie za sobą żadnego ładunku suwerennej myśli propaństwowej.

Odnosząc się jeszcze do pytania o to, czy Anglia może być stronnikiem Międzymorza, tak, może być, o ile to będzie zgodne z Anglii AKTUALNYM INTERESEM, w chwili obecnej jest to zgodne, ale może się to zmienić. Chiny? Te nie chcą wojować, chcą się umacniać politycznie, pokojowo i gospodarczo (ktoś pomyślał u nas realnie o tym misiaczki?) z punktu widzenia Chin, co z resztą wygłosił expresis verbis sam Xi; im większy, poważniejszy podmiot, tym lepiej i takim podmiotem z całą pewnością może być Międzymorze, ale czy samo Międzymorze będzie potrafiło wypracować i utrzymać jednolite stanowisko względem rosnącej aktywności Chin na każdym polu? Nie widzę tego w różowych barwach…

Jak mym zdaniem rozwijać się powinna koncepcja? Na jak najczęstszych spotkaniach multi- i bilateralnych w ramach państw aspirujących do uczestnictwa w koncepcie i zwykłym „robieniu swojego”. „Europa Zachodnia zdycha jak stara prostytutka” jak zauważył celnie prof. Bartyzel, lecz zanim ona raczy zejść, Polska może zostać starta przez siły tego świata, nie możemy wymierzać ostrza retoryki w nie zawsze mądre pomysły wypływające z Brukseli, bądź co bądź jesteśmy członkiem UE, walka dla samej walki jest objawem braku rozsądku…

Czas działa na naszą korzyść, a sama koncepcja jest czymś co będzie być może wymagać materializacji i przyspieszenia za wiele lat, wtedy ta platforma porozumienia będzie „jak znalazł”…

Otwarte opozycjonowanie się w stosunku do Niemiec i Rosji, tak jak demonstracyjna powolność pomysłom płynącym z Waszyngtonu może zniweczyć szanse jaką daje ten blok, ale czy naszych polityków stać na pełne wyrachowania patrzenie w przyszłość, nie w perspektywie sondaży, czy roku, ale dziesiątków lat? Blok nie powinien burzyć porządku, ale być przyszłą alternatywą, zwłaszcza w obligatoryjności włączenia Białorusi w te struktury, co nie może podobać, się naszym i obcym elitom, estetyka ciągle rządzi naszą polityką…

Juliusz Krzysztoforski
Samodzielna konserwa , nie chodzę po cudzych śladach, wolę sam rąbać chaszcze.
http://prawica.net

Komentarzy 31 to “Po jasną cholerę to międzymorze?”

  1. muki said

    odnosnie „kondycji” rosyjskiej gospodarki w stosunku do polskiej to autor ma dane z roku 2000-moze. Reszta-same bzdury, gdyz zadne z tych panstw-tzn Polska, Ukraina (tzn. Kjow) itd nie ma zadnej niezaleznosci polityczno gospodarczej oraz checi na wspolne tworzenie czegokolwiek. Np uniwersytet we Lwowie przyjmnie imie Bandery-czy w Polsce jest to do przyjecia? Czy jest do przyjecia aby wylacznym jezykiem w Upadlej byl tzw ukrainski? Czy wreszcie jakiekolwiek panstwo zechce wspolpracowaC Z „KONIEM tROJANSKIM” idioty bedacego obecnie prezydentem bankruta zza Oceanu? Czy wreszcie Niemcy pozwola na cokolwiek w Europie, co nie jest w ich wylacznym interesie? Tak wiec szkoda pisaniny Krzsztoforskiego Giedrojcia

  2. Moher49 said

    Na chwilę obecną, sojusz widzę między Polską, Białorusią, Węgrami, Serbią. Ukraina musi dojrzeć, albo się rozpaść.

  3. JerzyS said

    Co jest celem, a co metodą?

    Dla Polski cel powinien być jasny.
    Po pierwsze demografia, co co nam po Międzymorzu, jak kraj wymiera.
    Po drugie to KADRY.
    Bez Oświaty, a nie edukacji Polska nie znaczy nic.

    Z takim jak ma systemem prawnym i podatkowym również

  4. RomanK said

    POzwole sobie wtracic pare groszy, ktore wytraca paru intelekyualizdow z rownowagi..
    Najpierw do AUtora: cyt pisze pan_”
    „Zastanówmy się po co, dla kogo i z kim? Ale i przeciw komu i dlaczego? (przyznam nie czytałem jeszcze książki Chodakiewicza i nie chcę wchodzić w cudze buty, a chciałbym, aby ten krótki tekścik był jednocześnie odpowiedzią na zadane na wstępie pytanie).”
    Panie Krzysztofie… to tak jakby pan oddal natychmiasat, zanim panu ktokolwiek dal w pysk:-)))))
    Zatem co komentowac?????

    Czym jest Trojmorze….i po co??? KOmu???
    Odpowiadam ..kazdemu kto chce naprawde wiedziec!

    Trojmorze
    – to zwiazek polityczno -ekonomiczno- militarny panstw Srodka Europy Siegajacy od Morza SInego do Czarnego i8 Srodziemnego- z mozliwoscia wzrostu do Polnocno- Czerwonego! Wtedy mozemy mowic o Pieciomorzu.
    Po to – zeby mieszkancy tych panstw, czuli sie bezpiecznie we wlasnym domu- jak przystalo stalym gospodarzom i lokatorom, bez odgrywania roli zajaczkow do przeganiania przez wielkich sasiadow.

    A kazdy jeden, ktory czegos od nich chce..bedzie mogl poprosic, badz zaproponowac..negocjujac .grzecznie i uczciwie , a nie po chamsku straszyc, wymuszac, czy bic !

    Ten zwiazek kierujac sie tylko swoim wlasnym interesem i bezpieczenstwem sam wybiera sobie sojusznikow, partnerow i prowadzac ekonomie fizyczna gwarantuje rozwoj i dobrobyt swoich przyszlych pokolen.

    Zwiazek ten stanowiac powazny potencjal demogrqaficzno , ekonomiczy jest z racji swego charakteru przyjazny i otwarty na kazdego…..
    Komu zalezy na uczciwych, lojalnych i partnerskich stosunkach ze Wszystkimi bez wyjatkow sasiadami!

    Ten projekt przerasta obecna klase polityczna Polski i mimo wielu wad- chwala PiSowi za podtrzymanie tej inicjatywy…i poparcie- jakiego mu udziela!

  5. RomanK said

    Zwiazek ten nie powinien obejmowac ani Bialorusi ani Ukrainy.
    Nie oznacza to zadnego wykluczenia…nasze stosunki godspodarcz ei ekonomiczne moga byc notwarte i poprawne ale nei militarne, ktore natychmiast zantagonizuja Uklad i spowoduja jego rozpad.
    Jesli Trojmorze zda egzamin 20 letniego okresu…i bedzie rozwijalo sie naturalnie i bez wspomagania w kierunku Pieciomorza…jak najbardzie..wtedy tak…

  6. JerzyS said

    Kraj , który dobrowolnie i ochoczo oddaje swoich obywateli
    w jasyr,
    nie ma żadnej przyszłości!

    Kraj w którym elita kościelna występuje przeciw reparacjom wojennym,
    to nie jest kraj w którym są szanse rozwoju!

    Proszę policzyć Nasze straty co najmniej od 1989 roku.
    Z Polski wyjeżdża każdy który zna się na rozkładzie jazdy,
    a reszta też czeka na okazję!

    Kraj który zamiast instytutów naukowych i wysoce wyspecjalizowanych fabryk,
    buduje tylko kościoły i pomniki nie ma przyszłości.

    Potrzebna Polsce jest Narodowa Elita!
    Kraj w którym można było kupić ustawę za śmieszne pieniądze?
    Co to za mocarstwo?

  7. […] https://marucha.wordpress.com/2017/09/21/po-jasna-cholere-to-miedzymorze/#comment-702255 […]

  8. Maćko said

    Po jasną cholerę to międzymorze? –

    Aby nie powstala Eurazja. Bo wtedy USA stanie sie malym krajem i nie bedzie moglo bonic Israhella.

  9. Maćko said

    Co nie znaczy, ze takie wielomorze nie byloby dobre dla jego czlonków.
    Aktulanie wyglada na to, ze to USA popychaja do takiegoz zwiazku, aby oslabic tak Yeurepe jak i Rosje, ale, Szanowni, raz stworzone, jak pisze Pan Roman, moze byc taka grupa gwarantem wolnosci i dobrobytu tworzacych ja Narodów.

  10. RomanK said

    Panie Macieju…. Byla i jest Wielka Tartaria…
    Opis Gengis Hana…dokonany przez kilku Chinczykow, Persa i Grekow i Arabow – zgadza sie co do joty…
    Wysoki, silnie zbudowany przystojny jasny szatyn z niebieskimi oczami, o jasnej karnacji.. kulawy..imie jego Timur….Tartaria miala dwuwladze..w czasach pokojowych rzadzili Kniazie…w chwili wojny przejmowal pelnie wladzy CHan… Gengis znaczy Wielki….
    Wszyscy Mongolowie zapewniaja, ze o Gengis CHanie uslyszeli dopiero od Ruskich okolo 1905 roku…Wczesniej zadnej legendy, zadnych podan, zadnej wzmianki…NIC:-)))) ale sie ciesza- jak sie im wmawia:-)))
    Wcale sie im nie dziwie- kazdy by sie cieszyl???MY tez= jak nam wmawiaja jacy to jestesmy patriotyczni, waleczni i madrzy:-)))))i szczodrzy i ladnie spiewamy i nam ladnie z porteczek pachnie:-))))))

  11. Jabo said

    Panie Romanie, jest pan pewny, że jak kilka zajączków zbierze się do kupy, to zrobi się z nich wilk? Bo ja mam duże wątpliwości. W prawdzie jednemu zajączkowi ktoś tak pomieszał w głowie, że zaczął uważać za wilka, ale takie zaburzenie osobowości może mieć tragiczne skutki.

  12. RomanK said

    Widzial pan panie Jabo..jak potrafi sie bronic kierdel owiec..jak madry baca trzyma wlasciwa ilosc trykow????

  13. TG said

    Ad.4 Proponuję Panu przeczytać powoli.” Zasadniczym rosyjskim pytaniem jest to czy utrzymają strefę buforową, która jest przynajmniej neutralna, lub czy Zachód spenetruje tak dalece Ukrainę, że będzie 70 mil od Stalingradu i 300 mil od Moskwy. Dla Rosji status Ukrainy to egzystencjalne zagrożenie. Rosjanie nie mogą odpuścić. Dla USA sprawą jest gdzie mając Ukrainę zatrzyma się Rosja. Tak więc nie jest przypadkiem, że gen. Hodges, który został mianowany by wziąć na siebie całą winę mówi o ustanawianiu jednostek wojskowych w Rumunii, Bułgarii, Polsce, i krajach bałtyckich. To jest Intermarium Piłsudzkiego od Morza Czarnego do Bałtyku. To jest rozwiązanie problemu dla USA. Pytaniem na które nie mamy do tej pory odpowiedzi jest to co zrobią Niemcy? Więc prawdziwą niewiadomą w Europie jest to, gdy USA zbuduje swój kordon sanitarny nie w Ukrainie ale na zachód od niej a Rosjanie będą zastanawiali się nad tym jak wykorzystać Ukrainę, nie znamy niemieckiego stanowiska. Niemcy są w bardzo szczególnej sytuacji. Były kanclerz Gerhard Schröder jest w zarządzie Gazpromu, mają bardzo złożone relacje z Rosjanami. Niemcy sami nie wiedzą co zrobić. Muszą eksportować a Rosjanie nie mogą wchłonąć eksportu. Z drugiej strony jeśli stracą strefę wolnego handlu to będą musieli zbudować coś innego. Dla USA zasadniczym zagrożeniem jest Niemiecki kapitał i technologia oraz naturalne zasoby Rosji i jej siła robocza jako jedyna kombinacja która od wieków piekielnie przeraża Stany Zjednoczone. Więc jak to się rozwinie? USA już wyłożyło swoje karty na stół. To jest linia od Morza Czarnego do Bałtyku. Dla Rosji karty zawsze były na stole, muszą mieć przynajmniej neutralną Ukrainę, a nie prozachodnią Ukrainę. Białoruś to inna sprawa. Ktokolwiek mi powie co zrobią Niemcy powie mi o kolejnych 20 latach historii”. http://www.prisonplanet.pl/polityka/friedman_rekomenduje_dla,p1047563417

  14. Rotagilla said

    Ludzie, dajcie spokój z mrzonkami. Trójmorze będzie, czy tego chcemy czy nie, kto wie, czy jeszcze nie za naszych czasów. Ale sie wcale nie będzie nazywać Trójmorze, tylko na przykład Wielka Husaria…

    Uczmy się angielskiego. Czemu właśnie angielskiego? Mądrej głowie dość dwie słowie – esperanto brzmi conieco chrapliwie.

    Ależ nie. Esperanto brzmi dość melodyjnie.
    Admin

  15. 1.Autorze,szanowne Panie i Panowie.Patronat nad „Międzymorzem” poparła i to oficjalnie dyplomacja Izraela.Nawet umowy na dostawy gazu i ropy z Izraela są podpisane…

    2.Polska jako państwo ma prawo i musi liczyć tylko na siebie aby historia się nie powtórzyła.Odrzucam projekt „Międzymorze”.

    3.Kooperację z Rosją jakiej oczekuje zachodnia Europa,musi polska administracja w końcu,wprowadzić do kalendarza dyplomatycznego.

    4.Politycy nie decydują tylko koncerny światowe.Vide Tata-Krupp.

    5.Polityk dbający w Polsce,tylko o swój naród,o swoje państwo,po krótkim czasie zostanie zamordowany.Bezpieczeństwo dla rządu w Polsce nie jest zagwarantowane.To trzeba zmienić

    Oczywiście…z wyjątkiem Izraela, Niemiec,Szwajcarii,Francji….Wielkiej Brytanii, Kanady, Australii.
    Specjalnie pomijam USA,gdyż tam Prezydenci znają swoją polityczną rolę:mają służyć.
    Konkretne plany dla Polski.

    Polskie wojsko musi mieć 1,4 miliona gotowych do akcji żołnierzy.
    Polske złoża muszą być państwowe
    nawet za stratę swojego złota w Londynie.
    Gigantyczne sumy jako inwestycje dla nauki i oświaty, muszą mieszkańcy Polski,zaakceptować.
    Korupcję w Polsce, trzeba zlikwidować.
    Przemysł zbrojeniowy ,tylko polski, musi posiadać gwarancje ze strony państwa.
    Przemysł energetyczny jak i stalowy,w Polsce,musi wrócić do Polski.
    Po określonym czasie ,możemy dyskutować z USA, z Izraelem,Rosją ale przedewszystkim z Chinami.EU nie wyrazi zgody?Nie ma znaczenia.Referendum w Polsce, na temat wyjścia Polski z Unii,musi być przez wojsko,policję,administrację w Polsce,zagwarantowane. Bez jakiekolwiek dyskusji z Parlamentem EU.

    Nie zapominajmy że inwazja „uchodzców” do EU ,to tylko uwertura.Tak jak epidemie chorób zakażnych,wenerycznych w całej Europie zachodniej.

  16. Rotagilla said

    1.Autorze,szanowne Panie i Panowie.Patronat nad „Międzymorzem” poparła i to oficjalnie dyplomacja Izraela.Nawet umowy na dostawy gazu i ropy z Izraela są podpisane…

    Zero zaskoczenia.

    Musimy, trzeba, konieczność.

    Takie słowa kluczowe, które wylatuja wróblem, a jakoś wołem wrócić nie chcą…

  17. rotagilla said

    Ależ nie. Esperanto brzmi dość melodyjnie.

    Panie Admin. Rotagilla napisał esperanto, ale na myśli miał zupełnie inny dialekt. Taki dość zupełnie inny, choć być może nieobcy twórcy Esperanta. Chrapliwy.

    ——
    Aha, nie załapałem 🙂
    Admin

  18. JerzyS said

    Ukraina: Zakarpacie nie daje za wygraną
    © Sputnik. Szkolny
    Świat
    21:17 21.09.2017(zaktualizowano 09:16 22.09.2017)

    Deputowani Zakarpackiej Rady Regionalnej przyjęli apel do prezydenta Ukrainy Petra Poroszenki z żądaniem zawetowania nowej ustawy „O edukacji”.

    Za odpowiednią decyzją głosowało 38 z 56 deputowanych Rady Regionalnej.
    Posłowie „Zjednoczonego Centrum” i „Batkiwszczyny” nie poparli tej inicjatywy.

    Tymczasem pod budynkiem Zakarpackiej Rady Regionalnej zebrało się kilkadziesiąt aktywistów, którzy opowiadali się zarówno za przyjęciem, jak i przeciwko ustawie „O edukacji”.

    Niektóre ukraińskie organizacje Zakarpacia zarejestrowały apel z żądaniem do deputowanych Rady Regionalnej, aby „nie głosować za antyukraińskim projektem odezwy do prezydenta Ukrainy w sprawie nowej ustawy Ukrainy «O edukacji»”.

    Wcześniej ukraińska ustawa o edukacji została potępiona przez węgierskich parlamentarzystów, którzy uważają, że przyjęta w Kijowie ustawa narusza prawa Węgrów do nauki w ich ojczystym języku i jest dyskryminująca. Węgierski parlament wystąpił z apelem, aby nie dopuścić do wejścia ustawy w życie i zwrócić się do wspólnoty międzynarodowej o potępienie reformy edukacyjnej.

    Podobne oświadczenia wydano w Polsce, Rumunii i Mołdawii.

    5 września Rada Najwyższa przyjęła ustawę o edukacji. Ustawa między innymi przewiduje, że językiem procesu edukacyjnego w instytucjach oświaty Ukrainy jest język państwowy.
    https://pl.sputniknews.com/swiat/201709216324274-Ukraina-Zakarpacie-nie-daje-za-wygrana-sputnik/

  19. ENKI said

    ESPERANTO – JĘZYK DLA NWO
    Esperanto było sztucznie wymyślonym językiem, które kiedyś miało się stać językiem światowym.
    Spuścizna wieży Babel miała zostać wymazana, a nacjonalizm miał zaniknąć razem z dialektami, lokalnymi nastrojami i granicami narodowymi. Taki był plan dla świata.

    ——
    Jako były esperantysta pragnę trochę sprostować. Dr Samenhof nigdy nie głosił, że Esperanto ma wyprzeć języki narodowe. Miał być językiem pomocniczym.
    Ale jaka była prawda? Nie wiem.
    Admin

  20. , said

    I po co to i naco można było bez owijania w bawełnę -Że najpierw nowa autostrada przez Rumunię

  21. Pinxit said

    Wlasciwie Trojmorze sie zesralo zanim powstalo.
    Jedynym jak dotad zwiazkiem panstw we wspolczesnej Europie bylo EWG, bo nie wtracalo sie do nikogo i byla to tylko wspolpraca gospodarcza.
    Europa byla wtedy potega.
    Panstwa w EWG byly mniej wiecej na rownym poziomie ekonomicznym.

    Natomiast Trojmorze jest skierowane glownie przeciwko Rosji bo chodzi o zakrecenie kurka gazowego. Jest skierowane przeciwko Europie Zachodniej, zeby tego kurka nie odkrecalal a gaz kupowala tylko od USA: smierdzacy, drogi gaz lupkowy.
    Przed dostawy tego gazum, USA mialoby totalna kontrole nad Europa.

    Racje ma Muki (1) ze pomysl jest amerykanski. I do tego biznesowy.
    Juz chyba nie ma takiego panstwa na swiecie, ktore nie mialoby powyzej uszu amerykanskich pomyslow.
    No chyba, ze Polska i Ukraina razem z Litwa.

    I te trzy panstwa powinny sobie stworzyc trojprzymierze i sie nawzajem pozagryzac.
    Chyba, ze nam Litwa odda Wilno, a Ukrainia Lwow i Stanislawow razem z Tarnopolem.

  22. Plausi said

    Bufor

    Uzupełniając TG, 13 przytaczamy podstawę polityki USA w Europie:

    https://pppolsku.wordpress.com/2016/08/17/texnc/#WojEur

    która zaowocowała dwoma wojnami światowymi, w których uczestniczyliśmy raczej biernie, tzn. Polacy byli mordowani masowo i to także przez uczestników Międzymorza, na Wołyniu.

    @TG, 13: „Niemcy są w bardzo szczególnej sytuacji. “, istotnie:

    https://pppolsku.wordpress.com/2016/08/07/oszalamiajaca/#CzegoPolacy

    Polska znajduje się istotnie w sytuacji buforowej i administracja polska może prowadzić inteligentną politykę, aby uchronić kraj przed katastrofą, nie prowadzi.

    „Nie opowiadajmy sobie jakichś tam bajeczek, że Polska ma złe położenie gopolityczne …”

    https://marucha.wordpress.com/2017/09/18/wyciagnijmy-wnioski-z-przeszlosci/#comment-701583

    Także sąsiedzi ze Wschodu doświadczyli, jak to dobrze jest być buforową krainą czyli „państwem“-U, sama roszkosz. Własne zniszczenie przygotowują znowu „temi rencami“, czy Polacy w swej masie z tego ostrzeżenia coś zrozumieją ? Mamy niejakie obawy.

    https://pppolsku.wordpress.com/2016/08/17/texnc/#Geneza

  23. z netu said

    orginal posted by MarKoz81

    Oczywiście że jest bez znaczenia, bo chodzi o coś innego zupełnie innego niż przedstawienie faktycznych zagrożeń oraz porównanie sił. Ten wywiad z Polskiego Radia który ps-man przeczyścił razem z wątkiem dawał pewne wyobrażenie:

    http://www.polskieradio.pl/75/921/Artykul/1859887,Czy-Rosja-cwiczy-finalny-show-podczas-manewrow-Zapad-Amerykanski-ekspert-trzeba-rozumiec-ze-Ukraina-blokuje-Rosje-Trzeba-tez-wspomoc-Bialorus-by-nie-wchlonela-jej-Moskwa

    Zwróć uwage że nie wypowiada się wojskowy z połączonych sztabów ale płatny politruk z Fundacji Potomac, czyli ludzi powiązanych z przemysłem zbrojeniowym i zajmujących się neokonserwatywnym lobbyingiem i promocją wpływów neokonserwatywnych w Europie Wschodniej. Podkeślam słowo neokonserwatywny bo to jest słowo-klucz które tłumaczy cele i środki które charakteryzują tego typu instytucję. Neokonserwatyści to nie obrońcy wolności i demokracji ale ludzie którzy dogadali się z post-komunistami by wysłać Polskę do Iraku i otworzyć nielegalne więzienia CIA na terytorium Polski.

    A tu jest to co ta instutucja mówi sama o sobie:

    http://www.thepotomacfoundation.org/…ac-foundation/

    Quote:
    During its first quarter century the Potomac Foundation made major efforts in the areas of Post-Cold War Defense Economics, National Industrial Competitiveness and China’s Military Rise. For two decades it assisted the nations of Eastern Europe and the former Soviet Union to become integrated with the West through preparation and entry into NATO, organized over one thousand training sessions for leaders from those countries, as well as hosted more than a dozen congressional visits to the region.
    Wprost się mówi o tym że realizuje interesy przemysłu zbrojeniowego (vide zaangażowanie w kontrakty na F-16, Rosomaki, Wisłę etc), broni dominującej pozycji gospodarki amerykańskiej (vide podcinanie pozycji UE w kluczowych dziedzinach) oraz zajmuje się wzrostem militarnej siły ChRL (vide rozgrywanie Rosji i kontrola surowców energetycznych).

    To są ludzie którzy od ponad dwóch dekad mają przemożny wpływ na politykę Polski. To jest własnie ta „amerykańska agentura” o której cały czas marudzę jak zdarta płyta. Bo w Polsce mówi sie o złych Rosjanach, strasznych Niemcach, okropnej Unii… a o Amerykanach którzy zalali wpływami i agentami instytucje gorzej niż Szwedzi potopem nie mówi się nic. A potem zdziwienie na temat tego dlaczego nikt nie bada nadużyć przy offsecie za Mielec, F-16 etc. Dlaczego Macierewicz robił awanturę o Rosomaki. Dlaczego w Wisłę brniemy na oślep. Dlaczego rakiety przeciwokrętowe tak a Orka siak, dlaczego Caracale be a reszta nie… No właśnie dlatego.

    Jeżeli przyjrzymy się teraz ludziom takim jak Jacek Bartosiak ktory przez m.in. Fundację Pułaskiego współpracuje z Potomac Foundation i innymi neokonserwatywnymi instytucjami, i posłuchamy o czym i dlaczego mówią to widać że po zakończeniu fazy integracji (de facto kolonizacji i uzależnienia) politycznej z NATO/USA kraje Europy Wschodniej są włączane w kolejny etap. Tak jak niegdyś organizowano poprzez NATO kraje Europy Zachodniej przeciwko ZSRR, tak teraz organizuje się UE poprzez podział (kraje nowej EU, dawnego bloku wschodniego) przeciwko Rosji, a w dalszej perspektywie przeciwko Chinom.

    Tak więc w tym działaniach chodzi o to by we wszystkich możliwych mediach które mają wpływ na opinię publiczną wykreować atmosferę zagrożenia ze strony Rosji tak aby Ameryka stała się niezbędnym elementem równoważącym zagrożenie. Wówczas kraje NATO które leżą w sferze bezpośredniego oddziaływania Rosji takie jak Litwa, Łotwa, Estonia, Polska, Słowacja, Rumunia, Bułgaria, częściowo Norwegia i Dania a także pozostające poza NATO ale blisko współpracującej jak Finlandia i Szwecja będą naciskały na amerykańską aktywność w regionie. To z kolei równoważy tendencje Francji, Niemiec i Włoch oraz krajów starej UE do uspokajania zatargów geopolitycznych. Rosja nie jest dla UE przeszkodą, bo UE nie ma pozycji militarnego i politycznego hegemona ale swoje wpływy buduje na gospodarce. Natomiast USA które swoją potęgę budują przede wszystkim w oparciu o politykę i siłę militarną ( i powiązany system finansowy oraz rynki surowców etc) postrzegają Rosję jako przeciwnika ponieważ Rosja jest lustrzanym odbiciem USA (tylko mizernym), podczas gdy Chiny zaczynały jako „UE” dalekiego wschodu a teraz przobrażają się w potęgę militarną.

    Jeżeli dodamy do tego aktywność USA w byłych republikach sowieckich w tym w szczególności w Gruzji i Ukrainie to symulowanie „zagrożenia” jest dużo prostsze bo są faktyczne konflikty które odpowiednio ukierunkowane stawiają Rosję na pozycji „agresora” wobec krajów NATO mimo iż mijają lata a Rosja nawet specjalnie palcem nie pogroziła nowym krajom sojuszu. Tak więc nie ma znaczenia że wypisuje się ogólnikowe bzdury tak długo jak wniosek jest „potrzebna jest większa obecność Amerykańska w Europie” bo to oznacza podporządkowanie geopolityki Europy (EU – czyli Niemiec, Francji etc) geopolityce USA w celu utrzymania amerykańskiej hegemonii na świecie oraz kontrowania wzrostu znaczenia Chin.

    I to są proste zagadnienia. To są rzeczy o których w mediach „branżowych” w USA – w publikacjach instytucji w Beltway zajmujących się kreowaniem polityki – pisano i mówiono publicznie na przełomie lat 90tych i 2000nych. W Europie wszyscy o tym wiedzą, a Polska jak zawsze sto lat za murzynami… Rosja Rosja Rosja, Niemcy Niemcy Niemcy… Jak ktoś jest ambitny to wspomni o nowej zimnej wojnie… z Rosją!

    Bieda i żałość.

    ————————————————————————————-

    Reasumując:

    Trzeba rozróżnić zagadnienie faktycznej obronności kraju wobec faktycznych zgrożeń z zagadnieniem obronności kształtowaniej wobec zagrożeń urojonych.

    Rosja jest istotnym elementem w obu przypadkach, bo przecież Polska nie tkwi w próżni, tylko że w jednym przypadku jest to sensowne rozważanie umocowane w rzeczywistości, a w drugim urojenia anty-unijnych germano- i rusofobów rozgrywanych cynicznie przez Amerykanów.

    —————————————————————————————-

    W odpowiedzi na komentarze poniżej:

    Quote:
    Originally Posted by Siersciu View Post
    To, pytając nieco z innej beczki, dlaczego mamy obecnie takie ciśnienie na Nowy Jedwabny Szlak normalnotorowy przez Małaszewicze i szerokotorowy przez LHS?

    W odpowiedzi zadaj sobie pytanie dlaczego było tak ogromne parcie na Nord Stream? Co takiego dawało położenie rurociągu na dnie WSE Finlandii i Szwecji czego nie dawał rurociąg przez Polskę? I – co ważniejsze – dlaczego podniósł się natychmiast taki wrzask że rosyjski gaz nie płynie na zachód przez Polskę? Przecież odcięcie dostaw było nierealistyczne chociażby z uwagi na możliwość zakupu (po wyższej cenie co prawda, ale zawsze) z drugiej reki. O co toczy się od 1991 awantura na Ukrainie? O co toczyła się awantura w Gruzji? O co jest cała awantura na Bliskim Wschodzie? O demokrację?

    Nord Stream był obejściem szantażu politycznego jaki mogła wywrzeć Polska gdyby władzę przejął wrogi Rosji rząd a dostawy gazu do Europy były prowadzone lądowymi rurociągami. Zbliżenie Polski z NATO było oczywiste od 1992 kiedy rząd Olszewskiego ogłosił priorytety polityki zagranicznej, a SLD nie udało się ich odwrócić (pytanie czy faktycznie kiedykolwiek im na tym zależało, raczej gdzie lepsze koryto…). Zatem tylko kwestia czasu bylo że rurociągi znalazłyby się pod kontrolą Amerykanów. A to było nie na rękę ani Rosji (odcięcie od funduszy) ani Europie (odcięcie od surowca).

    Tak więc jeżeli Chiny poprowadzą swój tranzyt przez Polskę, a USA będą miały spolegliwy rząd to wówczas wpływ Pekinu na Warszawę bedzie odpowiednio skorygowany. Gra mocarstw na taką skalę to nie tyle szachy co właśnie GO. Umiejętne blokowanie konfliktu i wywalczanie przewagi.

    Weź pod uwagę że np Chiny są w posiadaniu 1.15 biliona dolarów długu publicznego USA. To jest obecnie 6% długu publicznego ale jeszcze kilka lat temu Chiny był w posiadaniu blisko 10% całości długu. To też jest czynnik korygujący, nie tylko kwestie stabilności zaniżonego kursu Juana ale także polityki USA wobec Chin. MAD ma więcej niż jeden wymiar.

    Poza tym walka między mocarstwami jest wielopłaszczyznowa i nie rozgrywa się pomiędzy jednolitymi grupami interesu. Gdyby tak było nie było potrzeby urządzać wyborów bo rządziłaby ciągle ta sama grupa ludzi… Ludzie którzy popierają inwestycje w Polsce mają swoje wąskie interesy i być może nie doszło do starcia z grupą której zbliżenie Europy/Polski z Chinami jest nie na rękę.
    Natomiast chwilowo kolonia Ameryki pod Warszawą jest na tyle stabilna że można puszczać Chińskie tory. Jeżeli przyjdzie co do czego to historia pokazuje że związki kulturowe przeważają i ludność bierze stronę tych z którymi ma coś wspólnego, nie tych z którymi dogadać się nie idzie. Tak więc ludzie którzy opracowują wielkie strategie biorą to pod uwage i pamiętają że w razie czego tory będą po „naszej” stronie. No to niech sobie Chiny budują…

    Quote:
    Originally Posted by sorbitol View Post

    Bartosiak sam w odpowiedzi na jedno z pytań odpowiada, że ze względu na przemożne wpływy Amerykanów pewne z NASZYCH możliwych/ewentualnych działań związanych z NASZYM interesem narodowym będą szybko i brutalnie blokowane. Mówi też wprost, że Polsce od Amerykanów dałoby się wycisnąć więcej, tylko, że najpierw trzeba by mieć KIM prowadzić politykę o znamionach suwerenności. Koń jaki jest każdy widzi.

    Bartosiak jest dobry dla ludzi kompletnie zielonych – takich co myślą że wciąz trwa stara zimna wojna lub zaczadzonych propagandą krajową. Im jego wykłady pozwolą troszkę otworzyć oczy. Dla osób bardziej na bieżąco niestety już popełnia gigantyczne uproszczenia i do tego masę dość elementarnych błędów. Poza tym Bartosiak może sobie mówić. Sikorski też mówił o murzyńskości a jest jednym z najbardziej zapiekłych promotorów interesu amerykańskiego w Polsce.I co z tego że powie o murzyńskości jeżeli zaraz potem zaproponuje niewiele więcej?

    Bartosiak może sobie mówić o tym co Polska może i mogłaby ale potem niechybnie przychodzi do swoich utartych wywodów które są niczym innym niż „planem nr 2 dla kolonii Polska”. I dlatego tego człowieka uważam za szkodnika, mimo iż wprowadza wiele nowych i potrzebnych punktów widzenia. Co z tego że coś tam zauwazy jeżeli nie pokazuje jak mogłoby to wyglądać w rzeczywistości? Coś tam sobie pomarudzi w Q&A a jak co do czego to tu bombel antydostempowy, tu okrenty podwodne, tu hartland tu rimland bla bla bla. I kręcimy się w kółko bo tylko tyle umie.

    Natomiast to co piszesz o możliwościach Polski to jest prawda. Biedny, młody , niedoświadczony kraj musi się nauczyć. I my się może kiedyś nauczymy…ale zanim to nastąpi trzeba rugować odmóżdżenie jakie oferują nam środowiska takie jak prezentowane przez PiS czy Kukiz15 bo to są ślepe uliczki. Dlatego ja tak marudzę o amerykanach bo nikt prawie o nich nie mówi tylko Rosja, Rosja a jak wpadnie jakiś „prawicowiec” to dochodzą Niemcy albo Unia. I w kółko to samo…

  24. RomanK said

    Panie ENKI , ale kto rozumie co znaczy EN KI?????
    KTO ma czas niech patrzy w Niebo…dzis i Jutro…i zobaczy to co opisywal Sw Jan…bez kunety…2000 lat temu…
    Ale nauczyli malpki zatykac otwory:-))))

  25. Boydar said

    Rozmawiałem dzisiaj z kilkoma starszymi i być może mądrzejszymi. Widziałem w ich oczach i słyszałem w tonie wypowiedzi panikę i rozpacz. Nie mają pomysłu na miejsce dla siebie. Mówiono im przez lata, że w Polin odpoczną. Tymczasem okazuje się, że tu podobno ma rządzić Putin, i każe uczciwie pracować. Trauma.

    A Wy tu o jakimś międzymorzu …

    To on jeszcze nie rządzi? Targalski jest innego zdania.
    Admin

  26. Joannus said

    Ad 3
    ”……co nam po Międzymorzu, jak kraj wymiera.”
    Żeby tylko. Polaków wykurzyli, napływa kolorowa masa, co widać nie tylko w Waszawie, co krok słychać ukrowski bełbot.
    Polska narodowa przechodzi do historii.

  27. Lovshak Russkij Agient said

    Drodzy Panowie co to za pytania, po co nam miedzymorze?

    Po toaby powstrzymać i zniszczyć komunistów Chińskich, po tym kiedy zabijemy komunistów Ruskich pod przywództwem GENERALISSIMUSA MACIOREWICZA I JEGO NIEZWYCIĘŻONEJ TERAKOTOWEJ ARMII

    Posłuchajmy ekspertów żydobolszevii jakże poważnych i zdeterminowanych w swej psychopatologii jak ich wódz wspomniany powyżej:

  28. narozniak said

    Uważam że wszystko jest jasne od momentu gdy w obradach grupy Wyszehradzkiej uczestniczył Benjamin Netanjahu. Swoją drogą ciekawe czy w innych państwach ewentualnego trójmorza też mają takich mentorów jak u nas Morawiecki ma Danielsa, (a raczej czy są aż tak widoczni)?

    Widać wyraźnie gdzie jest ośrodek decyzyjny http://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/benjamin-netanjahu-poprosil-grupe-wyszehradzka-o-wsparcie-w-brukseli,758419.html

  29. anonim said

    Mnie zastanawia co to ma być ten Centralny Port Komunikacyjny.
    Będą przenosić Ramstein do Polinu Czy przebazują Islamic Air Force w razie upadku „bezcennego”…

  30. RomanK said

    ad13…Niech pan szybciej mysli….Rosja juz odpowiedziala na zadawane przez pana pytanie….!

  31. TG said

    Ad 30 To nie moje słowa.

Sorry, the comment form is closed at this time.