Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Państwo powinno wspierać rodzinę a nie w nią ingerować

Posted by Marucha w dniu 2017-09-22 (piątek)

Taki wniosek płynął z piątkowej Międzynarodowej Konferencji Naukowej „Prawne i Społeczne Uwarunkowania Polityki Rodzinnej”, zorganizowanej przez Instytut na Rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris.

Nadmierna kontrola państwa, nawet jeżeli intencją jest udzielenie pomocy, jest – co do tego paneliści nie mieli żadnych wątpliwości – niezmiernie destruktywna i szkodliwa.

Wprawdzie obecna ekipa rządząca Polską uczyniła dla rodziny dużo więcej niż poprzednie, to i tak w ogólnym rozrachunku ta polityka nie idzie w pożądanym kierunku.

Po pierwsze – wynikało to jasno z wypowiedzi prelegentów – nadal utrzymywany jest kierunek pomnażania liczby żłobków, aby to w nich, pod kontrolą państwa, a nie w rodzinnych domach wychowywały się dzieci.

Tendencja ta wydaje się tym bardziej niepokojąca, że Unia Europejska kładzie nacisk na to, aby przedszkola były genderowe – chłopcy mają się w nich bawić lalkami, a dziewczynki – samochodami. Nie mówiąc już o tym, że UE usiłuje wymóc na kobietach, aby zamiast realizować się w macierzyństwie, realizowały się zawodowo, wcale nie pytając ich o zdanie.

I co ciekawe, zamiast wprowadzać elastyczny czas pracy, aby matka mogła podzielić swój czas między pracę, a rodzinę, naciska się, aby wychowanie dzieci pozostawiła państwu, a sama pracowała zarobkowo. Takie działania – paneliści nie mieli co do tego żadnych wątpliwości – nie stanowią pomocy dla rodziny, ale wręcz przeciwnie – działają na jej rozbicie.

Dr Tymoteusz Zych, zwracając uwagę, iż obecnie ze strony państwa pieniądze płyną jedynie na finansowanie żłobków i przedszkoli, a liczba pieniędzy na to przeznaczanych stale rośnie, przytoczył dane, z których wynika, że utrzymanie dziecka w żłobku jest finansowo większym obciążeniem niż pozostawienie go w domu np. pod opieką niani. W 2016 roku koszt żłobka wynosił 1407,22 zł, podczas gdy minimalne wynagrodzenie równało się sumie 1355 złotych. Z danych tych jasno wynika, że koszt zatrudnienia niani byłby zatem niższy niż koszt pobytu dziecka w żłobku.

Dr Zych podkreślał przy tym, iż rodziny wolą subsydiarną politykę państwa, ponieważ wówczas same mogą zdecydować, czy opiekować się dzieckiem we własnym zakresie, czy oddać je do żłobka czy przedszkola.

– Dlaczego obecny rząd w nową strategię rozwoju gospodarczego wpisał dalszy rozwój żłobków? – pytała dr Małgorzata Pawlus z Instytutu Politologii UKSW. Przypomniała, że „do 2030 roku ma zostać osiągnięte 33 proc. użłobkowienia”.

Kwestią budzącą coraz więcej emocji i zupełnie uzasadnionego niepokoju jest fakt, iż – jak zauważyła Karolina Pawłowska z Instytutu Ordo Iuris – opieka nad dziećmi spełnia wszystkie przesłanki pracy, a mimo tego nie jest wliczana do PKB. Takie traktowanie rodzin jest co najmniej niezrozumiałe, ponieważ wychowanie dzieci to bardzo wymagająca praca, tyle że wynagrodzenie za nią jest przesunięte w czasie. Wydaje się, że główny problem stanowi tu pewna ideologizacja, która zaburza postrzeganie stanu rzeczywistego i zamiast promować rodzinę, działa na jej zniszczenie.

W zasadzie nie sposób nie odnieść wrażenia, że zdecydowana większość problemów systemowych, jeżeli nie wszystkie, bierze się z konkretnej ideologii, przy czym nikt nie pyta rodzin o zdanie, czy się na to zgadzają.

Jak wielkie spustoszenie jest w stanie uczynić ideologia widać chociażby po społeczeństwie brytyjskim, gdzie wskutek forsowania neomarksistowskiego feminizmu doszło do poważnych zaburzeń funkcji poszczególnych członków społeczeństwa również na poziomie podstawowej komórki społecznej, jaką jest rodzina. W sposób niezwykle przejrzysty wyłożyła ten problem jedna z panelistek konferencji, Belinda Brown z University College London (wywiad z nią ukaże się w listopadowym numerze „Mojej Rodziny”).

Wskazywała ona na to, w jak daleki sposób feminizm w jego neomarksistowskim, ponieważ antagonizującym kobiety i mężczyzn, wydaniu wynaturzył rolę społeczną kobiety i mężczyzny, powodując, iż zamiast się wzajemnie uzupełniać, zaczęli ze sobą konkurować. Wszystko w ramach wprowadzania tzw. równości genderowej.

– To że jesteśmy różni, nie oznacza, że jesteśmy nierówni – przytomnie zauważyła Belinda Brown. W rozmowie z portalem Prawy.pl przyznała ona, że gendermainstreaming to nic innego, jak globalny i niezwykle destrukcyjny eksperyment społeczny, którego konsekwencje będą katastrofalne.

– Gendermainstreaming w polityce rodzinnej jest koniem trojańskim, ponieważ celem jest wykorzenienie tradycyjnej rodziny – wtórowała jej dr Małgorzata Pawlus. Zwróciła przy tym uwagę na niepokojące, najnowsze propozycje UE dotyczące modernizacji norm prawnych: zwiększenie dostępu mężczyzn do opieki nad dziećmi, zalecanie eliminowania ekonomicznych zachęt, aby kobiety mogły iść do pracy (skracanie urlopów macierzyńskich na rzecz tzw. kwot ojcowskich). – Polityka powinna wspierać rodzinę, a nie być narzędziem wprowadzania zmian kulturowych – skonstatowała.

Dziecko w pierwszych latach swojego życia potrzebuje rodziców. Taka jest naturalna kolej rzeczy. W szczególny sposób starał się to uzmysłowić dr László Márki z Europejskiej Konfederacji Dużych Rodzin. Podkreślał on, iż wspólnie wykonywane prace, wspólnie spożywane posiłki, czy wspólne spędzanie wolnego czasu prowadzą do zacieśnienia więzi rodzinnych i stwarzają dobre warunki dla wychowania młodego pokolenia.

Paneliści podkreślali zgodnie, że zasadniczym elementem wsparcia udzielanego przez państwo rodzinie powinna być promująca rodzinę polityka podatkowa. W różnych krajach UE wygląda to różnie, niemniej wcale nie różowo. W szczególności w Wielkiej Brytanii, gdzie ewidentnie zamiast prorodzinnej prowadzona jest w tym zakresie polityka antyrodzinna. Zwrócili również uwagę na to, iż nie należy mylić pomocy rodzinie z pomocą społeczną, ponieważ ich utożsamianie zawsze jest ze szkodą dla rodziny.

Anna Wiejak
http://prawy.pl

Komentarzy 18 to “Państwo powinno wspierać rodzinę a nie w nią ingerować”

  1. JerzyS said

    Ania policzyła:
    ” koszt żłobka wynosił 1407,22 zł,
    podczas gdy minimalne wynagrodzenie równało się sumie 1355 złotych.
    Z danych tych jasno wynika, że koszt zatrudnienia niań
    i byłby zatem niższy niż koszt pobytu dziecka w żłobku.

    Do kosztu 1355 złotych trzeba dodać podatek od wynagrodzeń i ZUSa.

    Natomiast do 1407,22 zł, należy dodać koszty turystyczne na odebranie rodzicom tej sumy,
    przekazanie do ministerstwa, koszty utrzymania tego ministerstwa
    i ponowną podróż tych pieniędzy na finansowanie żłobka.

    Może się okazać , że te 1407,22 zł, to koszt dla podatnika to co najmniej 3 x 1407,22 zł

  2. Zbyszko said

    Tutaj jest przykład ojca, który już od dawna walczy z pedofilskim Aparatem Bezprawia o swoje dzieci:
    http://godny.neon24.pl/post/140283,w-poszukiwanie-skutecznych-sposobow
    Jest to bardzo trudna sprawa, bo za tym polskim (chociaż z tego co widać, to tak jest w całej Europie) pedofilskim Aparatem Bezprawia stoi potężny światowy bardzo dobrze zorganizowany pedofilski Aparat Bezprawia.
    Widać, że pozyskiwanie dzieci dla tej pedofilskiej światowej oligarchii, jest procederem tak samo dobrze zorganizowanym, jak przejmowanie banków centralnych kolejnych państw.
    Dowodem na to niech będzie ta CISZA, na najwyższych szczeblach władzy, na doniesienia (cała, już bardzo obszerna teczka dowodów) Pana Pawła Bednarza:
    http://fundacjadobregopasterza.pl/
    Dzieci porywane są z ulicy, hipermarketów (proceder opisywany przez agenta FBI Teda Gundersena), oraz „legalnie” odbierane rodzicom do domów dziecka, gdy tylko oni zwrócą się o pomoc do jakiegoś MOPRu i zajmie się nimi „odpowiednia” komisja. W najgorszej sytuacji są naturalne sieroty, bo za nimi już nikt się ujmie.
    Z domów dziecka, te biedne dzieci idą do tzw zagranicznych „adopcji”, przez Włochy na cały świat, doi burdeli, gdzie tak kończą:

    Zachęcam do aktywnego zainteresowania się ta sprawą, bo z całą pewnością na naszym SĄDZIE zostaniemy zapytani co zrobiliśmy w tej sprawie.
    P.S. Wiem, że narażam się na uśmieszek, wspominając o SĄDZIE który nas czeka, ale czy nie są śmieszni i żałośni ci wszyscy, którzy są aż tak tragicznie naiwni, gdy myślą, że im się uda gdzieś tam obok tego SĄDU, „przesmyknąć” w czasie gdy wszyscy w godzinie swojej agonii dowiadujemy się, że jesteśmy NIEŚMIERTELNI?
    Działajmy więc w tej sprawie, kto jak może, bo już chociażby tylko zwykła ludzka przyzwoitość tego wymaga.

  3. Zbyszko said

    Szanowni Państwo z Ordo Iuris…
    Niech Pan Bóg uchowa polskie dzieci od niań. Na internecie jest bardzo wiele takich (jak poniżej) filmików, gdzie głównymi „bohaterkami” są nianie:

    Wychowywaniem dzieci, zamiast „realizowaniem się” zawodowo, powinny zajmować się ich biologiczne matki i Szanowni Państwo (nie tylko z Ordo Iuris) o to powinniśmy wszyscy walczyć, bo to od tego zależy przyszłość narodów, przyszłość tego świata.
    Nie ulega wątpliwości, że to zagonienie kobiet, matek do pracy, jest jednym z narzędzi zniszczenia tego świata z którym teraz mamy już do czynienia.

  4. Zbyszko said

    Zbyszko @2 chciałby zwrócić uwagę na jeszcze jeden artykuł tego ojca walczącego o swoje dzieci:
    http://godny.neon24.pl/post/139287,funkcjonariusz-mopr-powinien-nosic-pletyzmograf-praciowy
    gdzie wyraźnie wskazuje, na podstawie swojego doświadczenia, na pedofilski charakter, tej nieuzasadnionej, nadmiernej, nękającej (wbrew woli rodziców) „opieki” tych różnych opiekunów rodzinnych.
    Zaś co do tego zagonienia matek do pracy i w ten sposób odebrania dzieciom najlepszej dla nich opieki, to czy nie widać już gołym okiem, na całym świecie (także i w Polsce) skutków tego chorego systemu wychowywania, tych wszystkich dzisiaj bezdusznych, obolałych psychicznie z różnorakimi dewiacjami, odchylaniami i jak widać zboczeniami seksualnymi polityków i ludzi będących u władzy?
    Czy nie należałoby się zastanowić w tym kontekście nad prawnym zakazem wykonywania tego procederu obrzezania dzieci? Przecież to z całą pewnością jest dla tych dzieci nieprawdopodobnie wielką traumą, która musi pozostawić w psychice ślady na całe życie.
    Nie ma siły. by tak bardzo bolesny zabieg nie pozostawił w psychice traumatycznego śladu.
    I guzik mnie obchodzi, że chodzi tu o czystość, czy jakieś inne względy. Po prostu trzeba się codziennie myć a nie robić dziecku takich traumatycznych, bestialskich niszczących psychikę zabiegów.

  5. Komentator said

    Rodzina, jak i każda dziedzina życia, w którą wtrąca się państwo, upada. Niestety ta sfera życia społeczeństw jest najdelikatniejsza i, jak widać najłatwiejsza do zniszczenia. Wystarczy dać urzędasom troszkę władzy nad rodzicami, aby swoje niespełnionie ambicje życiowe przekuwali na próby pomocy wszystkim. Jak takie próby wyglądają, to wiemy z historii. Najkrwawsze rządy zawsze zasłaniały się dobrem OGÓŁU. Pomóc każdemu to zabić każdego.
    Jedyną możliwością poprawy sytuacji rodzinnej jest likwidacja tzw. ślubów cywilnych, sądów rodzinnych i innych sfeminizowanych aberracji prawnych. Dodatkowo kwestie alimentów również powinny być skrajnie ograniczone. Nie może być tak, że kobieta przy wyborze partnera, ma zagwarantowane pieniądze, choćby była najgorszą zołzą i jędzą. Nie ma wtedy żadnej motywacji do utrzymania związku. Trzeba przywrócić kwestię odpowiedzialności za siebie i rodzinę. A nie odpowiedzialności mopsów, moprów, zusów i innych diabelstw, za życie ludzi. Tak jak sobie pościelesz, tak się wyśpisz.
    Ingerowanie systemu prawnego w relacje międzyludzkie jest bardzo destruktywne. Należy wrócić do systemów, które działają na podstawie sprzężenia ujemnego; które same z siebie minimalizują negatywne konsekwencje, jak prawdopodobnieństwo wystąpienia sytuacji, które określamy jako niepożądane.

  6. […] https://marucha.wordpress.com/2017/09/22/panstwo-powinno-wspierac-rodzine-a-nie-w-nia-ingerowac/#com… […]

  7. Marcin said

    W WB polowa dzieci mieszka tylko z jednym rodzicem, często się zdarza,ze rodzeństwo jest od innego tatusia a najwięcej kasy dostają samotne matki. Wszystko obliczone na rozwalanie rodziny.

  8. Lara said

    I młodzi rodzice starają się spełnić ten chory paradygmat.
    Dzieci jeszcze w pieluchach są oddawane do żłobka. Nie zawsze powodem jest sytuacja finansowa małżeństwa.
    Nikną więzi pokoleniowe. Babcie nie poczuwają się do pomocy. Przynajmniej ja to obserwuję w moim najbliższym otoczeniu.
    Więcej solidarności rodzinnej i dałoby się uniknąć żłobka. Dla mnie to jest ostateczność. Maleńkie dziecko powinno być w domu.
    Te dyskusje o nowych żłobkach tylko mnie drażnią.
    Bo do czego to zmierza? Do jakiejś fetyszyzacji ekonomicznego wymiaru naszego życia.
    Tylko że wtedy to dzieje się kosztem rodziny, znerwicowanej, zarobionej, chorującej (dosłownie i w przenośni).
    I koło się zamyka. Bo bez dobrze funkcjonującej rodziny człowiek nie jest szczęśliwy.
    Śledzę poczynania fundacji Ordo Iuris. Wielce pożyteczna działalność tej fundacji.

  9. Marucha said

    Sam znam jedną panią, Polkę (chyba).
    Nie pracuje.
    Mieszka z mężem w mieszkaniu dwupokojowym.
    Nie sprząta go. Wynajmuje sprzątaczkę.
    Nie gotuje. Kupuje gotowe jedzenie.
    I – co najgorsze: oddaje dzieci na cały dzień do żłobka. Pewnie jest tak przepracowana, że nie ma dla nich czasu…

  10. Dinozaur said

    Jakieś 25 lat temu popularne było w Europie wprowadzenie
    prawa głosu od urodzenia wykonywanego przez rodziców .
    Koła feministyczne i islamizacja te projekty zlikwidowały .

  11. Pinxit said

    Caly system jest do dupy. Trudno zwalac na pojednyncze osoby, gdy caly system nastawiony jest na rozbicie rodziny.
    W znakomitej wiekszosci przypadkow oboje rodzice musza pracowac, zeby utrzymac rodzine. Mnie nie bardzo interesuja marginesy.

    Dla mlodego czlowieka, ktory chce zalozyc rodzine istnieje gora problemow:
    – mieszkanie
    Wynajem jest bardzo wysoki i koszty oplat za uslugi komunalne.
    Czynsz jest tez wysoki wobec czego kazdy marzy o wlasnym lokum. Ale na to potrzeba pieniedzy . Wiec trzeba sie zadluzyc…na wiekszosc zycia.
    Wiekszosc ludzi mieszka tam, gdzie praca. Znaczy w miescie. A miasta sa bardzo drogie.
    Juz w Babilonii opowiadano, ze .. wies produkuje a miasto konsumuje.
    Miasto jest zarlocznym konsumentem. Zzera cale zarobki.

    – jest klopot, gdy oboje rodzice maja dyplomy i chcieliby sie wykazac kariera zawodowa.
    i dupa zbita
    W przypadku Polski – najlepiej wyjechac za granice. Kariery mozna nie zrobic ale mozna utrzymac rodzine.
    – transport
    Gwaltowny rozwoj transportu stal sie zmora. O ile w Polsce jeszcze funkcjonuje publiczny transport, to w krajach tzw. demokracji jest bieda. W bardzo wielu przypadkach, zeby dostac prace trzeba miec wlasny srodek lokomocji. I wlasny transpor nadgryza budzet domowy.
    – wychowanie dziecka obecnie kosztuje mniej wiecej ponad 300 tysiecy dolarow. Nie wiem ile kosztuje w Polsce ale chyba tez duzo, bo jest bardzo duzo ubogich rodzin.

    No i chyba najwazniejsze:
    Zeby wychowac dziecko nalezy przede wszystkim wychowac rodzicow, kiedy jeszcze sa w szkole podstawowej i maja jeszcze chlonny umysl.

    Obecnie Caly system oswiaty jest wlasciwie zbedny. Bo propagande i glupie informacje mozna dostac na googlu i uzupelnic w mediach i portalach spolecznosciowych. Media nam kreauja swiatopoglad itzw, kregoslup polityczny.
    Media nam tez oferuja niemal wszystkie dziedziny nauk: od geopolityki poprzez diety, tolerancje wobec gender, przedstawianie portretow przywodcow panstw w aspekcie historycznym, i pobiezna geografie panstw ktore chcemy zbombardowac; a takze ciekawostki ze swiata chirurgii kosmetycznej, stosunkach miedzynarodowych ze szczegolnym uwzglednieniem sankcji…
    Z takim dyplomem googla, GW, TVN, CNN, i wiadomosci sportowych – mozna smialo zakladac rodzine… w wolnych chwilach.

  12. Lara said

    Panie Adminie, jak kobieta ma dwie lewe ręce do prac fizycznych, to już lepiej, że zatrudnia te sprzątaczkę, przynajmniej to mieszkanie będzie porządnie posprzątane.
    Niektóre młode kobiety nie mają pojęcia, że się śmieci wynosi, sedes czyści, chodniki pierze, dba o porządek w lodówce itd. Trudno mi powiedzieć, co się dzieje.
    Ale też poznałam kilka takich pań.

    ——
    No cóż, najwidoczniej sztuka sprzątania i gotowania są za trudne dla tej Pani.
    Ale najbardziej mnie wkurza oddawanie do przedszkola dzieci, gdy samemu ma się cały dzień wolny.
    Tych dni, miesięcy, lat, jakie można było spędzić z cudownymi istotami, jakimi są małe dzieci, NIC już jej nie wróci.
    Admin

  13. Lara said

    Panie Pinxit, nie wszystko da się wytłumaczyć niedostatkiem, wiązaniem końca z końcem.
    Te rodziny, które znam i które właśnie posłały swoje dzieci do żłobka, mają dobrą sytuację materialną.
    Jedna z nich mieszka z matką, ale dlatego że do ich własnego mieszkania właśnie wprowadziła się ekipa wnętrzarska i rozpisuje wielki remont. Młodym nie podobają się po poprzednich właścicielach ich kafelki i szafy wnękowe. Wszystko będzie ryte, zrywane i zakładanie nowiuteńkie.
    Ostatnie wakacje ci młodzi rodzice spędzili w Hiszpanii.
    Gdy zapytałam w kontekście żłobka ich babcię o tę Hiszpanię: dlaczego taki szmat drogi przebyli z dwójką maleńkich dzieci, dlaczego narażali się na takie koszty w strefie euro i czy nasz Bałtyk już taki naprawdę niedobry – moja znajoma uznała mnie za osobę nieżyciową.
    Przestaję rozumieć ludzi z ich narzekaniem.
    Bo obiektywnie mają niemało w życiu, subiektywnie czują się biedni.

  14. Dobromir said

    Rozmowy niedokończone 23 09 2017

    18:15
    Rozmowy niedokończone program publicystyczny

    Rozmowy z zaproszonymi gośćmi z otwartą anteną dla telewidzów. Dyskusja na temat: Prawa rodzicielskie a przymus szczepień w Polsce. Goście: Małgorzata Dźwikowska-Bąkowska (Stop NOP), dr Bartłomiej Grysa (Katolicki Dwumiesięcznik Ewangelizacyjny „Miłujcie się!”), mec. Arkadiusz Tetela.

    W Radio Maryja, Telewizji Trwam dziś o szczepionkach. Redaktor ksiądz Grzegorz Moj żyje w swoim bezpiecznym ale oderwanym od codzienności świecie. Zawału dostał gdy gość matka swoich dzieci nie zaszczepiła. Jego zachowanie, prowadzenie programu, mentalność jest skandaliczna.
    Moj się nawet nie przygotował do programu.
    Interpretowanie prawa?!, demokracja prawo do wolności sumienia??
    Nie ma wyksztacenia teologicznego katolickiego tylko protestanckie posoborowe. Niech wyciąga ręce po pieniądze do oligarchów farmaceutycznych a nie do matek i ojców…

    http://www.radiomaryja.pl/multimedia/szczepienia-przymus-a-prawo-wyboru-cz/

    https://tajnearchiwumwatykanskie.wordpress.com/2017/02/22/justyna-socha-na-antenie-tv-trwam-ujawnia-skale-patologii-szczepionkowej-w-polsce/

  15. jasiek z toronto said

    Re: Artykul….
    WIekszosc rodzin w Polsce (zydowskim landzie) jest najzwyczajniej sk…rwiona w podobny sposob jak caly ku…wski „kneSejm”…
    Nic, tylko prosto do „rzezni”…bez zadnych „przystankow”…
    =========================
    jasiek z Toronto

    http://polskawalczaca.com

  16. VA said

  17. VA said

  18. […] https://marucha.wordpress.com/2017/09/22/panstwo-powinno-wspierac-rodzine-a-nie-w-nia-ingerowac/ […]

Sorry, the comment form is closed at this time.