Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Polska: Pierwsi uchodźcy z Norwegii

Posted by Marucha w dniu 2017-09-22 (piątek)

Norweżka Silje Garmo uciekła z dzieckiem do Polski i wystąpiła o azyl, aby uniknąć odebrania jej dzieci przez norweską tzw. opiekę społeczną.

Opisała swoją sytuację w wywiadzie dla dziennika „Super Express”.

„Kiedy złożyłam wniosek o azyl jako Norweżka, polski urzędnik myślał, że się przesłyszał. Dopytywał kilkukrotnie, czy aby nie jestem z Czeczenii” – opowiada Silje. Jak zaznaczyła, zanim wybrała Polskę, sprawdziła, „jakie jest podejście do praw matek i polityka rodzinna”.

Pytana, czy nie przestraszyły jej twierdzenia zachodnich mediów o tym, że „Polska zmierza ku dyktaturze” i że ma „kłopoty z demokracją”, odpowiedziała: „studiowałam prawo i nauki polityczne, zatem umiem odróżnić propagandę od informacji”.

— Ja jestem pierwszą, która wystąpiła o azyl. W Polsce odebranie matce dziecka musi być naprawdę z konkretnych powodów. Barnevernet, instytucja państwowa, która w Norwegii chce mi je odebrać, robi to bez konkretnego powodu. – mówi Garmo.

– Donos złożył ojciec mojego najstarszego dziecka. Na tej podstawie Barnevernet zarzuciła mi, że nadużywam leków przeciwbólowych, prowadzę chaotyczny tryb życia oraz mam zespół przewlekłego zmęczenia.

Podkreśliła, że w Norwegii to wystarczy do odebrania matce dziecka.

— Barnevernet ma pozycję, która pozwala jej działać przed jakimikolwiek decyzjami sądu. (…) Bez nakazu sądu odbyło się przeszukanie mojego mieszkania, przeglądanie dokumentów medycznych. To wszystko na podstawie zmyślonego podejrzenia, że życie mojej córki może być zagrożone. – powiedziała Silje.

(Na podstawie PAP)
http://xportal.pl

Komentarze 34 to “Polska: Pierwsi uchodźcy z Norwegii”

  1. I po to właśnie był feminizm, zamieszanie kobietom, żonom i matkom w głowach, by rzuciły domowe obowiązki, rzuciły się w wir karier zawodowych po to, by potem państwo miało litanię pretekstów do odbierania dzieci. Wszystko się układa w logiczną całość, wystarczy tylko pomyśleć.

  2. Archer said

    Mam nadzieję, że ta Norweżka ma środki na utrzymanie w naszym bantustanie. W przeciwnym razie, jak pójdzie tutaj do jakiejś pracy i zobaczy polską wypłatę, to szybko się przeprosi z lewacką Norwegią, albo innymi Niemcami.

  3. RA.dio active said

    Ta kobieta ma dużo kasy także da.sobie radę

  4. PISKORZ said

    re art ” „Donos złożył ojciec mojego najstarszego dziecka. Na tej podstawie Barnevernet zarzuciła mi, że nadużywam leków przeciwbólowych, prowadzę chaotyczny tryb życia oraz mam zespół przewlekłego zmęczenia.” Podkreśliła, że w Norwegii to wystarczy do odebrania matce dziecka.!!!!! .TO POWIEDZIAŁA P. GARMO…polskim dziennikarzom. PS SZKODA, ŻE BREIVIK nie wystrzelał też tych bydlaków z tej BARNEVERNET..

  5. PISKORZ said

    re 1. Nie ma co z góry pierniczyć farmazony /nieco wytarte/ typu feminizm itp..Pod 4 piszę wyraźnie ,że jest tam takie gówno o nazwie Barnevernet…i kobieta mówi wyraźnie..jakie były przeciwko niej zarzuty i że wystarczają one do odebranie dziecka.!!! PS Szkoda, że Breivik siedzi..

  6. PISKORZ said

    re 3 Skąd ta pewność, ze ona ma dużo kasy..PO PIERWSZE PRIMO..A PO DRUGIE PRIMO..to w tym kontekście ?/ tak, że / pisze się rozdzielnie, a nie także./bo to ma inne znaczenie semantyczne/. Amen.

  7. Maćko said

    Pierwsza jaskólka wiosny nie czyni…. ale zobaczymy co bedzie dalej.

    Ta Pani nie musi miec wielkich pieniedzy. Ona ma glowe, wyksztalcenie i dynamizm do dzialania. Tacy ludzie zawsze daja sobie rade.

    Powodzenia jej zycze.

  8. Ola said

    ” ona ma glowe, wyksztalcenie i dynamizm dzialania” …
    mozliwe, nie przecze , ale dlugi tez ma albo miala . No nie , no nic w tym zlego , kto ich nie ma. Ale pojdzmy tropem naszego wujka Googla i tu mamy jakas notke z 2009 dla uwiarygodnienia osoby ze zdjeciem: https://www.nrk.no/norge/ma-ta-opp-lan-i-kampen-mot-nav-1.6498596. A te skandynawskie jezyki trudne i jakies nielogiczne , to prosimy o tlumaczenie na polski :
    „Po odczekaniu prawie dwóch lat w odpowiedzi na wniosek w Nav, wnuk Silje Garmo nie znalazł innego rozwiązania niż uczestnictwo w prawniku. Teraz ma kilka aplikacji, na które czeka odpowiedź.

    „Nawiązałem kontakt z Nav na własną rękę lub przez lekarza” – mówi Garmo.

    Adwokat do tej pory kosztował ją około 20 000 koron, a ponieważ Nav spadł i nie podjął decyzji w swoich skargach, nie ma też roszczenia o bezpłatną pomoc prawną.

    „Musiałem pożyczyć pieniądze od moich rodziców. To było frustrujące, że byłem 28-latek i musiał prosić rodziców o pieniądze, ale czuję, że nie miałem wyboru.

    – Błagam, że nie mogę pomóc
    Użytkownicy Nav, prosząc o bezpłatną pomoc prawną, są w dużym stopniu odrzuceni. W porównaniu z ubiegłym rokiem użytkownicy, którzy do tej pory nie wzrosli o 30 procent.

    „To strasznie powiedzieć, że chciałbym ci pomóc, ale nie wolno mi to robić”, mówi Bente O. Roli, szef biura bezpłatnej pomocy prawnej.

    Silje Garmo nie wie, kiedy jej sprawa zostanie wyjaśniona, a prawdopodobnie musi zapłacić jeszcze więcej pieniędzy, aby zapłacić pomoc prawniczą.

    „Teraz mam nadzieję na szybkie wyjaśnienie wszystkich moich spraw. Niepewne jest to, co najgorsze, szczególnie gdy mam również dzieci, z którymi muszę się troszczyć.”

    to rok 2009 , wowczas , jak pisze , miala dzieci . To na najnowszej fotce – malutkie , kolejne , w najlepszym wypadku trzecie . I samotna matka . Nie wiem w jakich sprawach prosila o pomoc adwokacka , a raczej o pokrycie jej kosztow , ale widac , ze moze i leb na karku ma , ale problemy tez.
    PIS da???

  9. Rob said

    Chyba ta pani wybrała Polskę jeszcze przed aferą w Białogardzie.

  10. Ola said

    Rodzice z Bialogardu wystapili o 500 tys. odszkodowania , pani Garmo pewno z miliona koron dostanie .
    Troche halasu trzeba zrobic, najlepiej o dzieci i lecimy kekusiowo . Kaske skasujemy i bol minie.
    W sumie dobrze, ze nie popuszczaja Kekusiowi , to tez taki lebski gosciu . Bo dopiero by sie tych kekusiow namnozylo .
    Moja znajoma rowniez – po usunieciu jej woreczka zolciowego nie pozwolono jej na uzycie tel. komorkowegho na sali pooperacyjnej , z ktorego to powodu ulegla powaznej traumacie natury psychicznej . Wystapila o odszkodowanie . buhahaha
    Nie ma to jak wolnosc i demokracja i na kekusia dojdziemy do forsy .

    ——
    Czy Pani ma dzieci?
    Admin

  11. Aro said

    „Donos złożył ojciec mojego najstarszego dziecka.”

    Ja pierdziu, skomplikowana sytuacja rodzinna. Ciekawe ile ma dzieci i czy jakimś cudem przytrafił się jej dublet z jednym chłopem, czy też usilnie zmieniała pulę genetyczną? Trochę puszczalska z niej pannica, pewnie chłopu nerwy puściły to chciał jej dopiec. Ona zdrowa na umyśle, tylko nimfomanka.

  12. żona osoby prywatnej said

    Re.9
    Co Pani Ola (a może Pan) wypisuje za bzdury. Mieszkam w Norwegii 7 lat i widzę dramat rodziców, którym bezprawnie odbiera się dzieci. Nie mówię tu o patologii, ale o normalnych rodzicach. Wystarczy ,żeby dziecko było smutne przez parę dni w szkole czy przedszkolu, a już zachodzi podejrzenie, że coś się w domu dzieje. Wystarczy telefon od nauczyciela, sąsiada. Nie przeprowadza się wywiadu środowiskowego, nie bada sprawy. Po prostu przyjeżdżają i zabierają dziecko ze szkoły czy przedszkola, bez wiedzy rodziców,którzy ą zawiadamiani po fakcie. Dzieci są wywożone w nieznanym kierunku, Rodzic, jeżeli uda mu się wywalczyć widzenia z dzieckiem, to są one raz w miesiącu przez godzinę pod bacznym okiem pracowników barnevernet. Rodzice nie mogą okazywać żadnych uczuć typu wzruszenie, płacz itp. Mogą rozmawiać tylko o przysłowiowej „dupie Maryni” . W razie zadawania niewygodnych pytań np. na temat miejsca pobytu dziecka, jego odczuć, spotkanie jest przerywane.Oczywiście taka rozmowa w przypadku emigrantów musi się odbywać w języku norweskim, a nie ich ojczystym. Dzieci natomiast są poddawane praniu mózgu, przesłuchiwane przez wiele godzin, zachęcane np lodami i zabawkami, aby potwierdzić sugerowane odpowiedzi.
    Dramat tych dzieci polega na tym, że nikt nie dba o ich dobro. Są często przymusowo oddawane do innych rodzin,także kulturowo, np muzułmańskich czy związków homoseksualnych ( dla nich to świetny interes, bo państwo płaci kupę kasy). Często takie dzieci są przerzucane z jednej rodziny do drugiej, zmieniane są im nazwiska, a wszystko to po to, żeby zatrzeć za nimi ślad. Jeszcze nie słyszałam, żeby ktokolwiek otrzymał jakiekolwiek odszkodowanie z tytułu bezprawnego zabrania dziecka przez barnevernet. Ci, którym udało się odzyskać dzieci, byli szczęśliwi, że je mają z powrotem. A znam przypadki,że nawet kiedy sąd
    nakazał zwrot dziecka, barnevernet zwlekało jeszcze 3 miesiące z wykonaniem nakazu. Ta instytucja stoi ponad prawem. Wywiad z pracownikiem ukazał całą bezduszność tej instytucji i kurestwo. Oświadczył on mianowicie, że muszą zabierać dzieci aby „wyrobić plan”,
    bo w przeciwnym razie obetną im fundusze.
    Więc niech Ola nie pieprzy głupot, a zgłębi temat.
    Obecnie po manifestacjach w Oslo organizowanych przez głównie emigrantów ( dołączyli do nich także Norwedzy) zmieniło się na tyle, że barnevernet wysyła najpierw list powiadamiający o wszczęciu sprawy ( czy do wszystkich – nie wiem, ale do emigrantów tak). Jest więc czas ok 24 godz na ucieczkę
    PS. A od Kękusia też niech się odpieprzy, bo mu do pięt nie dorasta

  13. Zbyszko said

    Obawiam się, że ta Norweżka nie za dobrze wybrała sobie kraj ucieczki. Powinna uciec do Rosji, bo Polska juz nadąża za przodującymi krajami europejskimi w odbieraniu dzieci, przede wszystkim w celu sprzedaży tych dzieci, światowej siatce pedofilskiej oligarchii.
    Niemal już trąbi o tym Pana Paweł Bednarz a najwyżsi w Polsce rządzący politycy, posłowie (jeden poseł Liroy próbuje coś robić w tej sprawie), związkowcy (ciekawe co zrobi w tej sprawie ta przeklęta juz przez Polaków Solidarność, bo Pan Duda także dostał doniesienie w tej sprawie), hierarchowie Kościoła itd, itp milczą w tej sprawie…
    Szanowna Pani Silye, proszę natychmiast wyjechać do Rosji. Skoro ktoś dostał grubopłatne zlecenie na Pani dziecko, to z całą pewnością znajdą je także i w Polsce

  14. Mat said

    Ad. 12 Po co do Rosji? Od razu do Korei północnej, lub Chin. Stare czerwone komuchy , będą najlepiej wiedziały, jak się tą panią zaopiekować.

    ——
    Ty głupi kutasie…
    Admin

  15. Mat said

    Przepraszam to miało być ad.13

  16. JO said

    ad.11. Pan mowi o pokrzwdzonej w tonie oskarzycielskim. A moze pierwszy maz umar? A moze porzucil? Ten swiat jest swiatem mezczyzn i najpierw trzeba sie bic w swoje piersi, nas mezczyzn a potem oskarzac kobiete…

    To my zawodzimy kobiety a nie ona nas. One tylko robia wszystko by sie nam przypodobac, beda lustrem naszych slabosci, upadkow lub zwyciestw…

  17. ? said

    Re 12: „Wystarczy telefon od nauczyciela, sąsiada. Nie przeprowadza się wywiadu środowiskowego, nie bada sprawy.”

    „Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu”
    Cóż, ci ludzie wyrzucili Słowo Boże do kibla, więc nie dziwota, że żydowski bolszewizm mentalnie im tak pasuje. Takie społeczeństwo ch…jów, którzy wszystko co najgorsze zaakceptują bez mrugnięcia okiem, byle było w ukryciu i po cichu. Przeciw zboczeniom, tzw. uchodźcom i reszcie syfu publicznie nie zaprotestują. Cholerni degeneraci.

  18. K.Konar said

    Problemy p.Norweżki i nie tylko, lada chwila rozwiąże ONZ. Wszystko dla dobra ludzkości.
    .http://prawy.pl/58072-onz-chce-zrobic-z-aborcji-i-eutanazji-prawo-czlowieka/

  19. Jurgen said

    Żyd każdego białego Europejczyka uważa za swojego biologicznego wroga. Będzie więc tak długo przebierał swoimi krótkimi nóżkami i kombinował, aż stanie się panem jego życia i śmierci.

  20. Archer said

    Wytłumaczcie mi jedno. Po co ta kobieta starała się o azyl w Polsce, jak przecież może się obywatelka Norwegii u nas osiedlić i podjąć pracę zupełnie legalnie. Co innego jakby obowiązywały wizy na wjazd UE, tak jak obowiązują obywateli Białorusi, czy Rosji. Norwegia jest przecież stowarzyszona z UE, jest wspólny rynek i strefa Schengen, tak że można przekraczać granice z Norwegi do Szwecji bez kontroli granicznych.

  21. brys said

    ad Archer

    Skoro urząd ma nakaz na dziecko – to status azylanta cos zmienia?

  22. brys said

    Osobie uznanej za uchodźcę może zostać przyznany azyl. Cudzoziemca któremu przyznano został azyl, nie podlega ekstradycji. – z wiki chyba

  23. Niktoś said

    Polecam obejrzeć „Ucieczka z raju”:

  24. Ola said

    ad. 23
    tu fragment z Newsweeka odnosnie tej sytuacji :
    „Kiedy więc pierwszy raz przyszły urzędniczki, grzeczne, uśmiechnięte, serdeczne, i pokazały legitymacje Barnevernet (Urząd Ochrony Praw Dzieci), Helena szczerze się ucieszyła. Choć nazwy Barnevernet nigdy nie słyszała. Ale podpytała w szkole i tam powiedzieli, że to szacowna instytucja. Działa od pół wieku. I podlega specjalnemu ministerstwu do spraw dzieci i równości. Helenie spodobało się to, co usłyszała: urząd przyznaje pomoc finansową, socjalną i psychologiczną rodzinom, które potrzebują wsparcia w wychowywaniu dzieci. Może np. opłacić pobyt dziecka w przedszkolu lub w świetlicy szkolnej, zorganizować i opłacić zajęcia pozaszkolne, korepetycje, sesje z terapeutą. Helena tak kombinowała: normalnie to człowiek od urzędu do urzędu się nabiega, żeby wyrwać jakąś pomoc, choć parę groszy, a tu, proszę, sami do domu przyszli.

    Jak się nie cieszyć? Jeśli jacyś norwescy urzędnicy interesują się jej rodziną, pytają, czego jej brakuje, jakie mają problemy, to może być z tego tylko coś dobrego. A właśnie to ich interesowało. Kiedy więc przyszli znowu, poskarżyła się, że musi żyć w kawalerce. Z mężem i Nikolą trochę ciasnawo. Tamci rozejrzeli się wokół, posiedzieli, pokiwali głowami, wyciągnęli kartki i długopisy, coś notowali, coś pogadali między sobą po norwesku. Co pisali i co mówili, tego Helena nie wie, bo języka nie zna, ale kiedy wychodzili, uśmiechali się do niej. Pomyślała, choć wszyscy Norwegowie ciągle się uśmiechają, że te ich uśmiechy to jednak dobry znak.

    I tak było! Po miesiącu Barnevernet przyznał Helenie dopłatę do czynszu, aby mogła wynająć dwa pokoje. Przyznali tę dopłatę Nikoli, żeby dziecko miało własny pokój. Starczyło nie tylko na dwa pokoje, ale i na ogródek, i mały trawnik, gdzie dziewczynka mogła się bawić”

    i tu przestroga dla wszystkich rodzicow emigrujacych do rajow i wyciagajacych lapy po kase z Barnevernetu czy Jugendamtu!
    Nie dajcie sie skusic oferta pomocy i paroma groszami i nie podpisujcie cyrografu z diablem, szczegolnie jesli nie znacie jezyka.
    Pomoc dostaniecie , ale jednoczesnie ubezwlasnowolniaja was prawie z praw rodzcielskich i prawnie i urzedowo przekazujecie dzieci
    tym instytucjom. Nie robcie za niezaradne matki potrzebujace pomocy! Odmawiajcie jakiejkolwiek pomocy i nie wpuszczajcie tych urzednikow do domu . No chyba , ze tej pomocy potrzebujecie . Ale to juz na wlasne i dziecka ryzyko zostaniecie pod ich „czujnym” okiem i silna reka.

  25. Zerohero said

    @Archer

    pewnie trudniej robi się ekstradycję.

  26. PISKORZ said

    re 10 Od dra Kękusia …to wara..!!

  27. PISKORZ said

    re 11″Trochę puszczalska z niej pannica, c. Ona zdrowa na umyśle, tylko nimfomanka.” TYLE POMYJ..od niejakiego Aro …PS Weź człeku rozbieg i walnij tym pustym łbem w betonową ścianę…SKĄD KUTAFONIE 1,WIESZ ŻE ONA TAKA JEST JAK PISZESZ , NO SKĄD ŁBIE PUSTY..?!

  28. brys said

    Czy jeżeli urzędnicy w Polsce (po odwołaniach może i wyższe instancje się wypowiedzą, a może i nawet ten EU trybunał) uznaja że takie postępowanie Norweskich urzędów nie zagraża dobru dziecka, nie będzie to precedens dla Polskich postępowań? No bo jak nie ma powodu dla azylu, to i dla Polaków nie będzie odwołań ze względu na „dobro dziecka i rodziny”? Może na tym włąśnie polega dobro dziecka: ma być wesołe, mieć odpowiednią ilość m^2, tv, srajfon i internet? Na grzyba jakieś tam przeżytki jak rodzice i rodzina? Przecież dziecko się samostanowi i określa (wg nich).

  29. żona osoby prywatnej said

    Re 24
    Pani/Pan Ola znowu się popisał znajomością tematu. Tutaj rodzic nie ma żadnych praw. Barnevernet przyjeżdża po dzieci z policją. Jak im nie otworzy, to wejdą siłą. Parę tygodni temu widziałam filmik nakręcony telefonem przez koleżankę 13-letniej dziewczyny, którą właśnie barnevernet w asyście policji „zabierało” z domu. Wskutek jej protestów, krzyków potraktowano ją jak worek ziemniaków i dosłownie wrzucono na pakę. Osoba, pod której opieką była, zemdlała na ulicy i tak ją zostawiono szturchając. Ten naród jest tak spacyfikowany jak mało który. Boją się nie tylko sprzeciwić, oni nawet boją się mówić szeptem o takich sytuacjach i nie tylko o takich. Boją się mówić o tym, że stali się obywatelami drugiej kategorii we własnym kraju, że uchodzcy mają więcej praw niż oni.
    Można by tak długo i długo mnożyć przykłady.

  30. Isreal said

    nie wie, że w tej materii dążymy do właśnie takiej jak w norwegii „doskonałości”, podobnie w sprawach opiekuńczych jak i w terrorze medycznym (farmaceutycznym)….

  31. Kar said

    ..dzisiaj robimy grzecznie za galernikow sterroryzowanych przez gang dobrze odzywionych malp (czyt. gudlaji)..tak jak jest opisane w tym starym filmie;

  32. PISKORZ said

    re 29 Kilka lat temu /chyba w Norymberdze/ do rodziców 15-letniej uczennicy przyszły byki z Jugendamtu wraz z policją../ w sumie około 7/8 osób/..Powód ? Rodzice postanowili, że ICH LATOROŚL BĘDZIE POBIERAĆ WSZYSTKIE LEKCJE /WG PROGRAMU/…NIE W SZKOLE,LECZ…O ZGROZO…W DOMU..!! Finału sprawy nie pamiętam..

  33. Aro said

    PISKORZU – powiedz mi skąd u Ciebie tyle chamówy? „Kutafon z pustym łbem” – nie mam Bóg wie jak wysokiego mniemania o sobie, ale aż tak nisko się nie cenię. Skąd w Tobie tyle odwagi bo tak o mnie pisać?

  34. Lily said

    W Polsce tez zabieraja dzieci,ale jak narazie
    to tylko TUBYLCOM. Powod bieda, ktora sami
    wyprodukowali po 1989 r.

Sorry, the comment form is closed at this time.