Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Reprywatyzacyjne piekło: HGW oddaje kamienicę adwokatowi od rzekomo żyjącego 128-latka, a sąd to zatwierdza!

Posted by Marucha w dniu 2017-09-30 (Sobota)

„Dziennik Gazeta Prawna” opisał wczoraj kolejny element patologicznej układanki, obrazujący czym była dzika reprywatyzacja w Warszawie. W grudniu 2011 roku zastępca dyrektora Biura Gospodarki Nieruchomościami, w imieniu prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz, wydał decyzję o zwrocie kamienicy przy ul. Łochowskiej 38.

Kamienica trafia w ręce adwokata, który obwołał się kuratorem „nieznanego z miejsca pobytu” byłego właściciela, a sąd to klepną, mimo iż były właściciel w rzeczywistości nie żył od… 62 lat!

Wczoraj w „Dzienniku Gazecie Prawnej” ukazał się ciekawy artykuł pt. „Jak zdobyć kamienicę w stolicy. Praktyczny poradnik”. Właściwie to powinien być zatytułowany: „Jak można było zdobyć kamienicę w stolicy”, bowiem od pewnego czasu decyzję reprywatyzacyjne w Warszawie zostały wstrzymane. Powody wstrzymania tego procesu zostały opisane we wspomnianym artykule. To przede wszystkim niesamowita, niewyobrażalna patologia działająca na styku warszawskiego magistratu, warszawskich sądów i warszawskiej palestry.

Gdzie tkwi tajemnica okresowego sukcesu „dzikiej reprywatyzacji” w Warszawie? Otóż, jak zauważa autor tekstu – „wystarczyło zostać kuratorem dla osoby nieznanej z miejsca pobytu, następnie pójść do ratusza po decyzję zwrotową. A potem przejętą nieruchomość sprzedać zaufanej osobie”.

Tak było w przypadku zamieszkiwanej przez 24 rodziny kamienicy przy ul. Łochowskiej 38. Pewien adwokat-kombinator zgłosił się do sądu, aby obwołać się kuratorem dbającego o interesy majątkowe lecz „nieznanego z miejsca pobytu”, Józefa Pawlaka. Pawlak przed wojną był właścicielem wspomnianej kamienicy.

Dla sądu nie miało znaczenia to, że adwokat chciał reprezentować interesy kogoś, kto miałby mieć 128 lat. Decyzja została klepnięta i adwokat-kombinator został oficjalnym kuratorem Pawlaka, mimo iż ten w rzeczywistości zmarł w 1949 roku.

Mając w ręku kwity potwierdzające oficjalnie, że reprezentuje interesy Pawlaka, adwokat zgłosił się do Biura Gospodarki Nieruchomościami Miasta Stołecznego Warszawy o zwrot kamienicy przy ul. Łochowskiej 38. Długo nie trzeba było czekać – 9 grudnia 2011 r. Jakub R., zastępca dyrektora wspomnianego biura, działając w imieniu prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz, wydał decyzję o zwrocie kamienicy.

Źródło: Jak zdobyć kamienicę w stolicy. Praktyczny poradnik (GazetaPrawna.pl)
http://niewygodne.info.pl

Komentarzy 31 to “Reprywatyzacyjne piekło: HGW oddaje kamienicę adwokatowi od rzekomo żyjącego 128-latka, a sąd to zatwierdza!”

  1. Kojak said

    NO WLASNIE ! TU WIDAC JAK NA DLONI HITLEROWKA PROPAGANDE BANDZIOROW Z PPYYYSSS ! WSZYSTKIE BOWIEM TRANSAKCJE PRZECHODZILY PRZEZ SADY ! PISOWSKIE KANALIE MILCZA JAK ZAKLECI W TYM TEMACIE !!! ZEBY BYDLAKI W SADACH E TEGO NIE PZYKLEPYWALI , KRYMINALNE GESZEFTY BY SIE NIE ZMATERIALIZOWALY . SA TEZ PROKURATORZY KTORZY NIEZLICZONA ILOSC ZGLOSZEN O PRZEKRETCH UKRECALI LEB ! TEZ PISOWSKIE BYDLAKI MILC\ZNA TEN TEMAT ! KOLEJNY Y RAZ JAK NA DLONI ,WIDAC KIM SA SYJONISTYCZNE KANALIE Z PYYYSSS !

  2. AlexSailor said

    @Kojak
    To w ogóle są kpiny.
    Przecież ci sędziowie co to przyklepywali , prokuratorzy odmawiajacy zajęcia się sprawa, inni zamieszani, a nawet niektórzy nabywcy, już od co najmniej roku powinni siedzieć w aresztach i stać, sypać, i jeszcze raz sypać.
    Przecież, jak ktoś zarobił ze 2 miliony, to już dawno jest na wakacjach na Karaibach albo w innych Indiach czekając aż sprawa przyschnie.

    Za baton potrafią wysadzić babcię na pół roku, albo maturzystę za podrobioną pieczątkę w legitymacji szkolnej na trzy miesiące, a tu nic.

    Już nie chcę nawet komentować bo każdy widzi jakim koń jest.

  3. JerzyS said

    http://www.iustitia.pl/informacje/622-podrecznik-szkolny-obraza-polskich-sedziow-iustitia-zada-wycofania-go-z-uzytkowania

    Podręcznik szkolny obraża polskich sędziów
    – „Iustitia” żąda wycofania go z użytkowania

    Stowarzyszenie Sędziów Polskich „Iustitia” otrzymało egzemplarz podręcznika do nauki przedmiotu „Wiedza o społeczeństwie”. Podręcznik, którego autorami są Elżbieta Dobrzycka i Krzysztof Makara, przeznaczony jest dla uczniów gimnazjum, zatem 13 – 15 latków.

    Podręcznik zawiera bardzo ciekawą ocenę polskich organów konstytucyjnych. Sejm, Senat, Radę Ministrów traktuje z szacunkiem. Sądy – w ocenie autorów – na szacunek już nie zasługują. Sędziowie bowiem tolerują w swoim środowisku sędziów złych i skorumpowanych, kierują się klanową solidarnością, a nadto pracują opieszale i leniwie, a to dlatego, że ich wynagrodzenia nie zależą od ilości wydawanych wyroków.

    Powyższe „rewelacje” przekazywane młodzieży, które niewątpliwie wpłyną na wychowanie kolejnego pokolenia naszego społeczeństwa – i nie będzie to wychowanie w duchu szacunku dla prawa i wymiaru sprawiedliwości – sprawiły, że SSP „Iustitia” zwróciła się do Minister Edukacji Narodowej z wnioskiem o niezwłoczne wycofanie podręcznika ze szkół.

    A oto treść naszego wniosku.

    „Stowarzyszenie Sędziów Polskich „Iustitia” zwraca się do Pani Minister z wnioskiem o niezwłoczne wycofanie z użytkowania w szkołach podręcznika pt. „Wiedza o społeczeństwie”, autorstwa Elżbiety Dobrzyckiej i Krzysztofa Makary, przeznaczonego dla klas I – III gimnazjów i wydanego przez Wydawnictwa Pedagogiczne OPERON sp. z o.o. oraz o wydanie decyzji cofającej dopuszczenie tego podręcznika do użytku.

    Ww. podręcznik, dopuszczony w 2009 r. do użytku szkolnego do nauczania wiedzy o społeczeństwie, na podstawie opinii rzeczoznawców prof. dr. hab. Romana Bäckera, prof. dr. hab. Jacka Piotrowskiego i dr. Piotra Zbroga, nosi numer dopuszczenia 96/1/2009.

    Przedmiotowy podręcznik szkaluje polskie sądownictwo powszechne, obraża i kłamliwie pomawia sędziów, a tym samym negatywnie wpływa na wychowanie młodzieży.

    W podręczniku na stronie 118 znajduje się następujący fragment:

    „Problemy polskich sądów.

    Polskie sądy źle funkcjonują, bo wadliwy jest cały system wymiaru sprawiedliwości.
    Po pierwsze, sądy (z wyjątkiem Sądu Okręgowego w Krakowie) pracują na jedną zmianę.
    Po drugie, nie ma żadnego związku między wynagradzaniem sędziów a ich efektywnością.
    Po trzecie, sądownictwo nie działa elastycznie: nie przenosi się spraw z sądów przeciążonych do tych, które rozpatrują ich niewiele.
    Po czwarte, zarządzaniem w sądach nie zajmują się menedżerowie, lecz sędziowie.
    Po piąte, decydujący głos w sprawach dotyczących sędziów ma samorząd sędziowski, co sprawia, że w środowisku tym obowiązuje klanowa solidarność, nie eliminuje się sędziów złych lub skorumpowanych, a postępowania dyscyplinarne są z reguły umarzane.
    Po szóste wreszcie – sędziowie mają immunitet, który nie tyle chroni ich niezawisłość, ile pozwala unikać odpowiedzialności za błędy czy wręcz nadużycia […]

    W amerykańskich sądach pierwszej instancji większość spraw rozpatruje się w ciągu jednego posiedzenia.
    Średni czas trwania postępowania karnego wynosi tam dwa tygodnie.
    W sądach brytyjskich sprawy karne trwają przeciętnie nieco ponad trzy tygodnie,
    w holenderskich – miesiąc,
    we francuskich – sześć tygodni,
    a w duńskich – dwa miesiące. […]
    We Francji, znanej z rozrośniętej biurokracji, obserwowałem kiedyś proces o zabójstwo na polowaniu.
    Skończył się na jednej rozprawie. […] U nas taka sprawa odbywałaby się w kilku lub kilkunastu terminach – mówi prof. Andrzej Wąsek, prawnik z UMCS w Lublinie.

    Żródło: P. Kudzia, G. Pawełczyk, Gdzie się sądzić, „Wprost” z 24 marca 2002 r.”

    W oparciu o takie materiały zawarte w podręczniku uczeń otrzymuje następujące pytania i polecenia, również w nim zapisane:

    – Wymień przyczyny złego funkcjonowania polskich sądów wskazane przez autorów artykułu.

    – Wskaż różnicę w sposobie funkcjonowania sądów w Polsce i na Zachodzie.

    Oznacza to, że pozytywną ocenę z wiedzy o społeczeństwie otrzyma ten uczeń, który na pytanie nauczyciela odpowie, że polscy sędziowie są skorumpowani, źli i kierują się klanową solidarnością, a nadto nauczy się twierdzeń całkowicie niezgodnych z rzeczywistością i prawem.

    Artykuł z tygodnika „Wprost”, który dla autorów podręcznika stał się wyrocznią w zakresie oceny sądownictwa, jest tendencyjny i kłamliwy. Dostrzegalne jest, że jego autorzy nie mają pojęcia o elementarnych zasadach prawa, które regulują funkcjonowanie władzy sądowniczej oraz o faktycznej sytuacji polskich sądów. Wspomniany tygodnik wielokrotnie umieszczał na swoich łamach nieprawdziwe i negatywne informacje o polskich sądach.

    Cytowany fragment umieszczono w podręczniku bez jakiegokolwiek komentarza, jak również bez powołania jakiegokolwiek odmiennego poglądu na temat polskich sądów. Będzie on więc traktowany i przez nauczycieli, i przez uczniów jako pogląd jedynie słuszny i obowiązujący podczas nauki.

    Tymczasem:

    Po pierwsze: nie jest prawdą, że jakikolwiek sąd – w tym Sąd Okręgowy w Krakowie – pracuje na dwie zmiany.
    Na dwie zmiany nie pracują sądy w żadnym cywilizowanym kraju, a pomysł „sądu na dwie zmiany” wynikający z braku dostatecznej ilości sal rozpraw, został już dawno w Krakowie (w sądach rejonowych, a nie w Sądzie Okręgowym, w którym nigdy go nie stosowano) zarzucony jako niesprawdzający się.

    Po drugie: wynagrodzenie sędziów w żadnym kraju nie jest związane z ich „efektywnością” i związane z nią być nie może. Stałe wynagrodzenie sędziego jest uznawaną międzynarodowo gwarancją jego niezawisłości i bezstronności, gdyż zadaniem sędziego nie jest praca „w akordzie”, aby wydać jak najwięcej wyroków o byle jakiej treści, a przeciwnie, aby badać sprawy dogłębnie i orzekać sprawiedliwie bez nacisków – również finansowych. W wielu krajach świata istnieje maksymalny limit ilości spraw rozpoznawanych przez sędziów – sędziom nie wolno rozpoznawać zbyt wielu spraw w określonym czasie, gdyż mogłoby to wpłynąć negatywnie na poziom ich orzecznictwa i prowadzić do orzekania pospiesznego, a przez to nierzetelnego.

    Po trzecie: przenoszenie jakichkolwiek spraw z sądu do sądu (nawet z sądu przeciążonego do tego, który ma mniej pracy) jest zabronione przez Konstytucję Rzeczypospolitej Polskiej, polskie ustawy, a także Europejską Konwencję Praw Człowieka. Prawo zapewnia obywatelowi rozpoznanie jego sprawy przez sąd wskazany ustawą, a nie sąd wyznaczony przez jakikolwiek urząd. Gwarancją prawa do bezstronnego sądu jest bowiem to, że nikt w drodze administracyjnej nie będzie wyznaczał sądu do rozpoznania sprawy, lecz określi to bezstronnie wykonywana ustawa, a nawet sędziowie muszą być wyznaczani do spraw w kolejności przypadkowej.

    Po czwarte: kwestia tego, kto zajmuje się zarządzaniem w sądach, nie ma żadnego wpływu na sprawność postępowań sądowych.

    Po piąte: zarzut, że sędziowie kierują się klanową solidarnością, kryją sędziów złych i skorumpowanych, a postępowania dyscyplinarne są z reguły umarzane, jest oszczerstwem. Przypadki skorumpowania sędziów są absolutnie nieliczne, zdarzają się w Polsce raz na wiele lat, a twierdzenie bez jakichkolwiek dowodów, że mają one miejsce stale, obraża sędziów i sądy, konstytucyjne organy Rzeczypospolitej. Całkowitą nieprawdą jest też, że postępowania dyscyplinarne wobec sędziów są z reguły umarzane: jest dokładnie odwrotnie. Wystarczy zapoznać się z jawnymi danymi o pracy sądów dyscyplinarnych.

    Po szóste: immunitet sędziowski nie chroni sędziów przed odpowiedzialnością za błędy czy też rzekome nadużycia (nie wiadomo, co autorzy artykułu mają na myśli, używając tego ostatniego słowa). Uchybienia popełniane w służbie z reguły przestępstw nie stanowią i mogą być ścigane tylko w drodze dyscyplinarnej. Immunitet chroni natomiast sędziów przed możliwymi naciskami ze strony innych władz. Popełnienie przez sędziego umyślnego przestępstwa praktycznie zawsze kończy się uchyleniem immunitetu i złożeniem z urzędu. Natomiast za wykroczenia sędziowie odpowiadają dyscyplinarnie, a orzekane wobec nich kary dyscyplinarne wywołują o wiele bardziej dotkliwe skutki niż kary wymierzane innym obywatelom.

    Wywody, że w innych krajach postępowania trwają znacznie krócej niż w Polsce, są natomiast słuszne, ale jedyną przyczyną tego jest obowiązująca w Polsce bardzo zła, skomplikowana i powodująca ogromną przewlekłość procedura sądowa, określona w ustawach. Nakazuje ona bezwzględnie sądom wykonywanie wielu zbędnych czynności, a stronom, zwłaszcza oskarżonym i adwokatom, umożliwia łatwe przewlekanie procesów. O treści ustaw decydują zaś wyłącznie Sejm i Senat, w których to organach sędziom zasiadać nie wolno. Opinie sędziów nie są w tym zakresie brane pod uwagę, a to właśnie sędziowie nie mają żadnego interesu w tym, aby postępowania sądowe przewlekać.

    Kłamliwe, szkalujące sędziów i sądownictwo tezy są poprzez wskazany podręcznik wpajane dzieciom w wieku od 13 do 15 lat, a więc pozbawionym doświadczenia życiowego i niezorientowanym w funkcjonowaniu sądów, gdyż dziecko w tym wieku nie miewa jeszcze z sądem do czynienia. Dzieci nie są w stanie zweryfikować podawanych im informacji, a podręcznik oraz nauczyciel są dla nich niepodważalnymi źródłami wiedzy. Uczy się owe dzieci, że sędziowie są ludźmi przekupnymi i niezasługującymi na szacunek, a wydawane przez nich wyroki są niesprawiedliwe i często są efektem korupcji. Podręcznik utrwala bardzo częsty w Polsce, pozbawiony obiektywizmu i wypaczony stosunek do wymiaru sprawiedliwości, określany znanym cytatem „Sąd sądem, a sprawiedliwość musi być po naszej stronie”.

    Osoby wychowane we wskazany sposób będą lekceważyć sądy jako organy Państwa (a np. nagminne lekceważenie wezwań do sądu jest istotnym powodem przewlekłości postępowań w Polsce), nie będą praworządnymi obywatelami, nie będą szanowały wyroków, a każdy wyrok niezgodny z ich oczekiwaniami odbierały będą jako wynik niewątpliwej korupcji. Utrwalanie takich poglądów może wręcz nakłaniać do przestępstw, a mianowicie do fałszywych zeznań, samosądów, wymuszania przemocą zwrotu długów.

    Wreszcie, o czym też należy wspomnieć, dzieci sędziów przez „takie” informacje na temat ich rodziców narażone będą w szkole na złośliwości ze strony kolegów, a o takie sytuacje w środowisku nastolatków bardzo łatwo. Jest to zaprzeczenie właściwej i obiektywnej pedagogiki. O żadnej innej grupie zawodowej podręcznik nie pisze bowiem, że jest skorumpowana i klanowa.

    W tej sytuacji Stowarzyszenie Sędziów Polskich „Iustitia”, w trosce o należyte wychowanie młodzieży w duchu poszanowania prawa i szacunku dla konstytucyjnych organów Rzeczypospolitej Polskiej – którymi są nie tylko Sejm, Senat, Prezydent czy Rada Ministrów, ale również sądy – domaga się stanowczo wycofania podręcznika autorstwa Elżbiety Dobrzyckiej i Krzysztofa Makary z użytkowania w szkołach.

    Odpisy naszego wniosku przekażemy również Ministrowi Sprawiedliwości i Krajowej Radzie Sądownictwa.”

    Prezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia”

    Maciej Strączyńsk

  4. Patrzący z nienawiścią na złodziei talmudycznych said

    A co można się spodziewać po żydowskim bydle. Żyd to qrwa i złodziej. Taka mają opinię za swoje działania i z tego słyną wampiry jebane. Piją krew narodów w które pasożydy wejdą a my zgodnie z naukami żydo-kościoła mamy ich za to kochać. Za miecz i ścinać im łby sk…om. Albo do łopaty na całe życie ich śmierdzące qurestwem.

  5. Artysci plastycy-100 przyznanych przez OW ZPAP-pracowni na URSYNOWIE-zawlaszczanych przez tzw spoldzielnie.SPOLDZIELNIA NA SKRAJU 100%normy-brawo towarzysze-stachanowcy-ponad 10 lat nekania,-prob przejecia mojego miejsca pracy-M-3 z pracownia tworcy_

  6. Rick said

    Ma pan rację panie Jerzy. Ten podręcznik obraża polskich sędziów. Powinien być wyłącznie skierowany do żydowskich i ubeckich.

    Polakiem jest wyłącznie ten, który spełnia obowiązki polskie.
    Ci, którzy je spełniają -mają się prawo obrazić.Czy wśród sędziów są tacy ? Gersdorf,Rzeplinski, Zoll,Tuleya – to przecież nie tylko medialna elita. To oni wyznaczają drogę zwykłym sędziom.
    Skoro głowa jest zepsuta, czego spodziewać się po reszcie ?

    Panie Jerzy -pan po której stronie jest ?

  7. Prosze Szanowna Komisje i Pana ministra Patryka Jakiego o wnikliwe zajecie problemem PRACOWNI PLASTYCZNYCH- 120 zostalo wybudowanych w Warszawie-w tym 100-na Ursynowie-zostaly na mocy porozumienia stron-splacone sa dokumenty,,-pracownie przyznawal tworcom-OW-Zwiazku Polskich Artystow Plastykow

  8. Kazek said

    Kojak odwal sie od PYYSSS w tym przypadku bo byś o takich wałkach nigdy się nie dowiedział z publicznych wiekonakładowych mediów gdyby nie PYYYSSSS.

    Chyba , że qrwa jesteś z POOOOOOO!!!!

  9. RomanK said

    Panie Rick ..bez jaj:-)))) sedziowie Polacy maja tyal samo lepkie papki i czarno w duszy..jak din w d..pie!

    Wybrac Sedziow….POlacy musza sobie sami wybrac Sady! Takie jest ich niezbywalen prawo suwerena!!!!!
    Trzy wladze pochodzace z wyboru i woli Narodu Suwerena, tylko wtedy moga byc od siebie niezalezne i wzajem sie kontrolujace.
    Sejm- Sad- Prezydent powolujacy Rzad i Wojewodow.
    Tak musi zapisac Konstytucja!
    Sedziowie staja sie Sedziami nie wczesniej niz po ukonczeniu 45 lat….
    Sedziowie Sadu Najwyzszego po 55 latach…
    tylko takich ludzi mozna ocenic…i im pozwalac oceniac!
    Do 45 roku zycia moga byc assesorami sadowymi…a ten okres wyloni wszystkie cechy- jakie maja i walory umyslowe!

  10. Edward said

  11. GonDar said

    Zgadzam się Panie Romanie. Tylko jedno ale. Z czego Pan będzie wybierał? Z dzieci, wnuków i pociotków obecnych feudałów?
    Z czego Pan stworzy nową KASTĘ?
    Suweren ją wyda? Przecież kobiety nie rodzą po 10 tylko po 1 góra 2 dzieci.
    Nie ma dzieci nie ma rynku.
    Pewnie zna Pan historię sądownictwa niemieckiego po II WŚ. Do lat 60 pracowali tam hitlerowcy.
    Chyba że każdy ściągnie spodnie albo będzie ktoś grzebał w życiorysach. Tylko kto będzie kontrolował kontrolujących?
    Stajnia Augiasza…lejmy wodę.

  12. Bogusz said

    Ad.1 Kojak tobie się coś dokładnie popie………liło w tej głowie . To za czasów PO i pod płaszczykiem tej żydowskiej POwskiej ku….wy działo się to całe zło. PiS dopiero prostuje ten cały gronkiewiczowski burdel i mam nadzieję , że pani Walz wyląduje za to w pierdlu. Wielkie brawa dla pana Jaki’ego i z Nim współpracującej komisji

  13. jasiek z toronto said

    Re: 11 Bogusz…
    „telAwizja” telewizja, internet internetem, Gajowka Gajowka, zyczenia zyczeniami, a tak konkretnie Panie Bogusz : Kto z „grubych ryb” siedzi w „pierdlu???”..
    (skoro p. Jaki otrzymuje takie „wielkie brawa”)…
    ====================
    jasiek z Toronto

    http://polskawalczaca.com

    P.S. Jak na razie „bufetowa” smieje sie w „kulak”, a rezyserzy z „Amber Gold” wygrzewaja sie I kibicuja ….

  14. Gdzie jest batonik? said

    W jakiś sposób musimy podrzucić HGW batonik, bo teatrzyk trwa już nader długo…

  15. Jerzy G. said

    Posłuchajmy jak frankijska żydowina tłumaczy się przed polskim sadem i broni swojego żydowskiego klanu.

  16. muki said

    tylko w takiem psudopanstwie wogole mozliwe bylo takie dzialanie. Oczywiscie nikt za to nie odpowie ,gdyz forsa rzadzi. Teraz wypisuja farmazony do jakiej to swietnosci doprowadzaja te „kamienice” i opylaja za gruba forse. Hanka oczywiscie obcina kupony i nic z jej nie zrobia podobnie jak Bolkowi i wszystkim tym kanaliom odpowiedzialnym za zniszczenie panstwa w 1989 r.
    „Prezydent” pozal sie Boze, bredzi o sprowadzaniu jakichs azjatow i osadzaniu ich tu-50 tys na lebka. Izrael do tej pory nie moze sie otrzasnac za te glupia imigracje gojow z bylej ZSRR i Etiopi-panstwo z dochodem ok 30 tys $ na lebka. Polska z tymi swoimi niebotycznymi dlugami i dochodem moze 3 tys $ szasta forsa jak durna. Po PISIe zostana tylko zgliszcza.Swoja droga Warszawa wyglada jak jakas prowincjonalna amerykanska dziura z tymi pseudo drapaczami psu na bude potrzebnemi.

  17. Jerzy G. said

    Służby powinny wejść do Urzędu Miasta i zabezpieczyć wszystkie dokumenty żydowskiej szajki która w sposób zorganizowany okradała miasto. Powinni z niego wyjść razem z HGW zakutą w kajdankach. Nie dojdzie do tego nigdy, ponieważ żyd żydowi oka nie wykole.

  18. Jerzy G. said

    „Słowiańska” uroda rzecznik Urzędu Miasta Agnieszki Kłąb mówi wszystko…

  19. Roman B said

    Drodzy rozmówcy. Gdyby Prawo i Sprawiedliwość naprawdę chciało (mając większość w Sejmie) zmieniać Polskę to utworzyło by organ do spraw ZDRADY NARODOWEJ i owych zdrajców już trzymać pod kluczem. Komisja Śledcza z całym szacunkiem to jest pitu pitu pogadanka ,ktorej na nosie gra sama Waltzowa nie stawiając się tam osobiście a wiadomo że jest istotną częścią tego złodziejskiego procederu.
    Śmiejemy się z Wietnamczyków że komuchy ,że bida aż piszczy ,ale jednak tam cos jednak jakby normalniej niż u nas w grajdole…

    Kara śmierci za korupcję i przestępstwa gospodarcze. Były dyrektor banku został skazany na śmierć, a prezes na dożywocie, za defraudację milionów dolarów poprzez udzielanie nielegalnych kredytów, które doprowadziły do bankructwa banku.
    U nas w Batustanie Prezydent Hanka nie płaci nawet zasądzonych kar za niestawiennictwo…
    PiS CHCE COŚ ZMIENIĆ?
    CZY MOŻE PiS CHCE BYŚMY MYŚLELI ŻE COŚ ZMIENIA?:)

  20. Jerzy G. said

    Panie Romanie B, pełna zgoda.

    Przypuszczam, ze szefem Komisji nieprzypadkowo jest niedoświadczony i nijaki Jaki. To ma zmniejszyć prestiż tej komisji, a HGW i jej mocodawcom ułatwić uniknięcie odpowiedzialności.

    Proszę Państwa, gestapowska straż miejska nie da ludziom pohandlować na ulicach by zarobić na paczkę szlugów, a dla żydowskich złodziei nie ma żadnego prawa i żadnej sprawiedliwości.

    PiS pluje Polakom w twarz, bo gdyby było inaczej, to HGW i jej szajka dawno siedzieliby już w więzieni, a TVP widzielibyśmy ubrane ba czarno służby jak robią porządek z tym burdelem.

    To wszystko teatr dla ciemnego ludu…

  21. Marucha said

    Re 12:
    Niech Pan tak się nie rozpływa na PISuarami, bo to syjoniści, wierni Izraelowi, psychopatycznie nienawidzący Rosji.
    Prawie że gorsi od PO, bo zakłamani, udający katolików i patriotów.

    Pani HGW w pierdlu nie wyląduje. Powinna tam być od dawna, a nie jest. PIS nie rządzi od wczoraj.

    Nic nie będzie wyprostowane. Ot, jakieś drobne, kosmetyczne zmiany, żeby się pospólstwo cieszyło.

  22. Jerzy G. said

    PiS jest zdecydowanie gorszy niż PO ponieważ rozmydlając aferę reprywatyzacyjną tylko i wyłącznie chroni interesy HGW. Zapewne rację mają ci, którzy twierdzą, że złodziejski proceder nie rozpoczął się za HGW a dobrze już prosperował za prezydentury Lecha Kaczyńskiego.

    W każdym normalnym kraju całe towarzystwo siedziałoby już pod kluczem a sprawa byłaby już w sądzie. U nas będzie się ciągnęła latami, tak jak śledztwo smoleńskie, nigdy nie doczekawszy finału.

    Pan Jaki już się o to postara.

    ——
    Nie ulega to najmniejszej wątpliwości. Czy to będzie p. Jaki, czy ktokolwiek inny.
    Admin

  23. Pinxit said

    No to teraz sie wcale nie dziwie, czemu nas sie czepia Unia o tych sedziow i Trybunaly..
    Nie dlatego, ze wierze, ze w Unii jest bardzo sprawiedliwie, ale, ze gdy chodzi o Polske, maja sie czego czepic … za ten gaz i przyjazn z jankesami, ktora ma rozerwac Europe na pol i jeszcze kawalek.

  24. Jerzy G. said

    Rzut oka na mapę reprywatyzacyjną i wiadomo że mame Jakuba R to pani Alina D. – „Adwokat i syndyk upadłościowy. Znana jako obrończyni generała Ciastonia w procesie o zabójstwo Popiełuszki. Zajmowała się też handlem roszczeniami – wraz z mężem kupiła roszczenia do kamienicy przy ul. Kazimierzowskiej 34 oraz do willi Salamandra w Zakopanem/Kościelisku”

    Tate to z kolei: „Handlarz roszczeniami reprywatyzacyjnymi. Minister Zdrowia w rządzie Marka Belki. W latach 1964-1973 pracował w instytucjach państwowych: Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w Warszawie, Ministerstwie Gospodarki Komunalnej, Ministestwie Handlu Zagranicznego. Od 1982 do 1991 radca prawny w Wydziale Finansowym Urzędu Stołeczengo, a po jego przekształceniu w Izbie Skarbowej w Warszawie. Z ramienia Izby Skarbowej likwidator Mazowieckiej Społdzielni „Samopomoc Chłopska”, następnie pełnomocnik Komisji Likwidacyjnej RSW „Prasa, KSążka, Ruch. Od 1966 członek ZSL a następnie PSL.”

    Niezła rodzinka…

  25. Jerzy G. said

    Jeszcze link do cytatów:

    http://reprywatyzacja.miastojestnasze.org/

  26. Kar said

    ..przy niedzieli z Gajosem w roli glownej, o zydach..

  27. Zerohero said

    Piskorski siedzi w areszcie od 2 lat bez postawionych zarzutów (nieformalnie: działanie na szkodę państwa ukraińskiego).

    Z kamienicami i Amber Gold mamy dużo kwiku, „nagłaśniania”, są komisje śledcze. I co? Jest wyrok, poszedł ktoś do aresztu? Czy PISolubom wystarczy od 2 lat samo „nagłaśnianie” sprawy? Reparacje od Niemiec też „nagłaśniają”. Minie kilka lat i na tym się skończy a CIEMNY LUD zostanie z ogólnym wrażeniem, że PIS walczył.

    Przepis jest prosty.

    1. kradnę
    2. złapany za rękę promuję tych co niby to nagłaśniają.
    3. ci co nagłaśniają krzyczą tylko „oj ty niedobry”.
    4. jestem bezkarny

  28. Roman B said

    Nam drodzy czytelnicy pozostaje podyskutować sobie…
    Etos Solidarności (mówię tu o ludzkich marzeniach) mamy dawno za dobą.
    Ulica walczy dziś we Francji z Macronem (globalistycznym diabłem) o życie ,ulica doprowadziła Węgry do tego że dziś ichnią władze da się kontrolować (nie to co komuchów postkomunisty Gyurcsánya. Uliczne protesty zdmuchnęły ich po przecieku nagrania jego poufnej mowy, w której trzykrotnie nazwał Węgry „kurva ország” (kurewskim krajem) i przyznał: „kłamaliśmy rano, wieczorem i w nocy”). Ulica dziś walczy w Rumunii mimo tak dobrych reform (min drastyczne obniżenie VATu) z próbami zawłaszczania kraju -próba ograniczenia przez rząd kar za korupcję, by chronić Liwiu Draganeę, lidera rządzącej partii.Również grecka ulica protestuje przeciwko nowym reformom oszczędnościowym przeprowadzanym przez rząd Aleksisa Tsiprasa. Wymieniać by bez liku…
    U nas w Batustanie ulica jak już wylezie to musi być to a) wycieczka związkowców przywiezionych na sponsorowany piknik autokarami -sami zainteresowani są często po kilku głebszych b) bohema ,która wyłazi z drogich modnych kawiarni ,urzędnicy ,którzy dostali dzień wolny od pracy i etatowi stacze kupowani za dniówke „od głowy”.Ot to cały KOD i jego odnogi…
    Ludziska albo nic już nie rozumieją ,albo się boją wychylić bo dostali 500+, lubwłaśnie szykują się do wyjazdu z tego raju…
    Drodzy Polacy jeśli wkładają w gówno polską flagę ,tworzą przepisy by w 8 lat zniknęło bilion zlotych zwolnień z podatków ,kradną tysiące budynków ,złodziejsko prywatyzują 8500 zakładów (całą gospodarkę) tak że zostało jej 3% w rękach Państwa to znaczy że tu się zdarzyć może WSZYSTKO!!!
    WSZYSTKO – TZN MOŻE ZGINĄĆ PREZYDENT I NIKT PALCEM NIE KIWNIE ,TO I MOŻNA SZCZEPIONKAMI ,CZY INNYMI TRUCIZNAMI WYTRUĆ NAS I TEŻ WOKOŁO BĘDZIE CICHUTKO. MY SAMI RÓWNIEŻ W PODSKOKACH PÓJDZIEMY POD TOPÓR. NIE WIEM CO MOGĘ POWIEDZIEĆ OPTYMISTYCZNEGO?
    MOŻE KIEDYŚ COŚ ZDZIAŁAJĄ CI NA EMIGRACJI???
    W NAS MIESZKAJĄCYCH W KRAJU WIARY NIE MAM
    Pozdrawiam dla myślących inaczej (niż w reżimowej Tv)

  29. Boydar said

    „… sędziowie Polacy mają tak samo lepkie łapki i czarno w duszy …”

    Ok, Pan Roman wskaże sędziego Polaka którego orzekanie sprzeciwia się rozumowi i komisyjnie możemy zajrzeć mu w majtki. Póki co, to jedynie śmiała teza bez dowodu, żadnego. Wyłącznie kolejny seans panromanowego napier*dalania na Polaków.

    Ja rozumiem, że uważa Pan, że Polacy Pana skrzywdzili, i że jest to dobry powód do zemsty; tylko czy przypadkiem na tą „krzywdę” sam Pan ciężko nie zapracował ? Nie wierzę, że przedtem był Pan inny. Był Pan wrednym łobuzem i jest nadal. Zamiast wypłacić Panu co się należało, skazano Pana na banicję, tak to się dawno temu fachowo nazywało. Nie na Kołymę czy gilotynę, tylko na względnie ciepłe i w poważnej mierze cywilizowane USA, gdzie żyje Pan lepiej niż ci wszyscy którzy zostali. I dalej drze Pan wór i ma pretensje garbatego do ściany.

  30. Czy Pan terminował na Czerskiej gajowy? Gdzie mój komentarz?

    W koszu.
    Admin

  31. RomanK said

    Panie Gon Dar…z czego wybrac… powiem panu z autopsji… Bylo nas na roku..ok 100…w chwili obrony.
    Na 100u- bylo nas moze 30stu kmieci…reszta wszystko rodzina czynownikow Czerwonego…z tego ok 30 osob nie musialo sie martwic o aplikacje..bo ojcowie byli sedziami , prokuratorami i adwokatami..oni mieli zapewnione aplikacje rodzinnie…Z naszej 30ki…po napisaniu podan o aplikacje 22 dostalo odpowiedz z prokuratur i sadow , ze nasza postawa moralno ideologiczna dyskwalifikuje nas z tak zaszczytnych zawodow:-)))
    \Zostawalo radcostwo, a to dosc ciezka droga..referent prawny, staz, wloczenie po arbitrazach ..i w koncu – jako radca. ..urzedy przemysl…
    Gdyby pozwolono stanac do wyborow…. bylismy pewni, ze przeszlibysmy w wyborach wszyscy pociagajac za soba ok 40 osob ze srodka….
    Tylko jedno pytanie – PO CO???
    Sady wtedy byly tak samo dyspozycyjne…i zalezne od Kierowniczej Sily- jak obecnie.
    Kazdy chcacy i z dyplomem powinien miec dostep do assesury…. sposrod assesorow sadowych po ukonczeniu 45 lat mozna stanac do wyborow….

    Panie Boydar…niech mi pan da gwarancje, ze z tych 40 tys , ktorym wczoraj odebrano apanaze…jakie pobierali 30 lat… za NIKCZEMNOSC…to wszyscy Zydzi.
    Majac z nimi do czynienia moge pana zapewnic o jednym..wszyscy pili.I Polacy i Zydzi…widac na trzezwo ciezko bylo pracowac.

Sorry, the comment form is closed at this time.