Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Ad szoroszum

Posted by Marucha w dniu 2017-10-03 (Wtorek)

Jak wiadomo, są dwie skuteczne metody działania masonerii: udawać, że jej wcale nie ma i sugerować, że jest wszechobecna (i wszechmocna).

Trochę podobnie jest z Georgem Sorosem.
Kiedy na początku transformacji niektórzy pisali o rzeczywistej, czy wówczas częściej dorozumianej roli postaci takich jak Soros i Sachs – wówczas było się skazanym nie tylko przez finansowany przez tamtych salon, ale i przez centro – prawicę aż piszczącą by mieć równie hojnych zewnętrznych sponsorów i opiekunów.

Dziś wszyscy już chyba zauważyli, że kiedy Soros i jemu podobnie faktycznie obalali rządy na obszarach byłego ZSSR – politycy PiS byli w pierwszym rzędzie klaszczących „demokratyzacji” i „desowietyzacji”. W przypadku Ukrainy wprost zresztą brali udział w sorosowej „rewolucji”.

Teraz zaś co jakaś baba wyjdzie na ulicę w Warszawie krzyknąć, że się jej Kaczyński nie podoba – to już ma swojego własnego szorosza pod spódnicą, choć po co mieliby jacyś Żydzi rząd w Polsce obalać, skoro działa on jawnie i hałaśliwie w ich interesie?

Zresztą od zarania III RP główny spór między środowiskiem PC (obecnie PiS), a ROAD-em i przyległościami brał się z zazdrości i rywalizacji. Bo ci drudzy faktycznie brali dolary od Sorosa, a ci pierwsi musieli zadowalać się markami od CDU via Fundacja Adenauera. Dziś na ten dawny spór u żłobu dają się nawet niektóre środowiska z grubsza chociaż narodowe. Co jednak będzie, kiedy Soros umrze? Nie będzie na kogo zwalać własnych porażek…

„Uni nam przeszkadzają!”

W latach 90-tych w stronnictwach narodowych pełno było zgorzkniałych dziadków pewnych, że nie wychodzi im nie dlatego, że są stetryczałymi, pokłóconymi ze wszystkimi pierdołami, tylko „przez Mossad!”. Teraz taką rolę pełni Soros. „Ja nie umiem wyprowadzić psa na ulicę, a gdzieś wychodzą tysiące? To nie ze mną coś jest nie w porządku, to tamtym Soros płaci!”. Tymczasem naprawdę – ludziom zdarza, się występować nawet w sprawach, które nie dotyczą tego Żydka…

Od drugiej, systemowej strony w tych samych latach 90-tych wyglądało to zaś mniej więcej tak:

– O, jacy sympatyczni, patriotyczni chłopcy, skąd jesteście? A, Stronnictwo Narodowe… Super! Bo wiecie, mamy w takim razie bardzo podobne poglądy, bo ja jestem od Wałęsy/z PC/od Olszewskiego/Parysa… Tak… Noooo, młodzi narodowcy, bardzo ładnie… Ja to też uważam, że z tymi Żydami trzeba zrobić porządek! Ale wiecie, wy młodzi jesteście, naiwni jeszcze…Nie to co my!

I tu następował pobłażliwy uśmiech starego, doświadczonego patrioty, który najlepiej przecież wiedział, że porządek z Żydami i w ogóle z całym złem w Polsce zrobi tylko Wałęsa/PC/Olszewski/Parys/ZChN/AWS/ROP czy co tam jeszcze post-Solidarnościowa centro-prawica miała w zanadrzu.

Gdy przeglądałem ostatni wywiad wiceszefa Knesetu dla wPolityce, patrzyłem na jego wspólne z Kaczyńskim deklaracje o „walce z antysemityzmem”, potem na przeciętnego wyborcę PiS-u i czułem się… młodszy. Lata 90-te jeszcze się w Polsce nie skończyły! I powiedzcie mi jednocześnie: po co jaki „szorosz” miałby takich przyjaciół jego pobratymców obalać, czy choćby naprawdę niepokoić?

Przejrzyjmy na oczy

Na usprawnienie można dodać, że to choroba nie tylko polska i w dodatku zaraźliwa. Obracając się niekiedy w kręgach jako tako międzynarodowych słyszę niekiedy: „ten wasz rząd nie może być taki zły, skoro aż ”szorosz” chce go obalić!” I jak obcym tłumaczyć ten cyrk, skoro swoi dają się na niego nabrać?

Tymczasem wystarczy zapamiętać zasadę ogólną: kolorowe rewolucje występują w krajach albo niepoddanych władzy Zachodu, albo takich, których rządy nie są wystarczająco wobec zachodnich hegemonów lojalne. Żaden z tych przypadków nie zachodzi w Polsce pod władzą PiS-u, ergo nie ma co przy byle manifestacji wyciągać argumentum ad szoroszum.

I wiecznie ta dwubiegunówka polityki w III RP – jak nie depresja, to hiperentuzjazm, obie fazy cyklu równie bezmyślne. Weźmy choćby wydarzenia ostatnich dni – Soros (i Putin…) tradycyjnie niczym majeranek, w każdym daniu i potrawie. Przecież już czasem się nie daje tego czytać… A to krzyk, „bo od niepodległej, dumnej, wstałej z kolan Rzeczypospolitej oderwą Śląsk!”. Ludzie, na jakim wy świecie żyjecie???

Polska nie jest niepodległym państwem, tylko częścią państwa Unia Europejska. Na naszym terytorium stoją obce wojska okupacyjne, nie mamy też własnej gospodarki. To kto u licha, co i po co ma nam jeszcze zabierać??? My się lepiej postarajmy odzyskać to, co straciliśmy…

W drugą stronę zaś już liczy się miliardy „reparacji”. Kto niby miałby nam czego dokładać? Pomóc możemy tylko sobie sami. A jeśli nie umiemy, boimy się lub jesteśmy zbyt leniwi – to nie zwalajmy winy na „szoroszów” tego świata.

Konrad Rękas
http://prawica.net

Komentarzy 8 do “Ad szoroszum”

  1. VA said

  2. jaja said

    Soros tez jest pacynka w lapach Rotschildow ( wyjasnil to bez ogrodek znany karykaturzysta Ben Garrison. Zamiescil to obrazkowe arcydzielo Alex Jones na swoim inforwars. Namalowana byla duza zielona lapa z napisem Rotschilds, ktora pociagala na sznurku Sorosem i innymi trzema znanymi politykami. Jeden czlowiek , nawet tak bogaty jak Soros nie jest w stanie narobic takiego piekielka, to zrozumiale, bo dawno juz by byl bankrutem. To samo napisal Song Hongbin w „Wojnie o pieniadz” na temat Sorosa, ano, ze tylko naiwniak wierzy, ze pod tym szyldem ukrywa sie jedno nazwisko.

  3. jjj said

    Soros jest w miarę wygodny do dyskusji, przekazu publicznej. – piszę to(właściwie) bez przymrużenia oka.
    Pewnie, że chcielibyśmy, by rzeczy były nazywane po imieniu – tam gdzie widzimy działania Żydow lub „delikatniej” finansjery etniczne – a szczególnie wśród prekursorów oraz najbardziej prominentnych przedstawiciele danego zjawisk/ruchu, nazywać to po imieniu, a nie ciągle walić „lewakami”.
    No, ale nie mamy chyba na razie złudzeń, by najdzielniejszy i „prawicowy” polityk/osoba publiczna z szeroko rozumianego świata zachodniego (nawet polityk szwajcarski (nieunijny, „demokratyczno-referendalny” i z bogatego państwa) czy islandzki (postkryzysowy), publicznie dywagował na temat choćby wpływu środowisk ży-skich na imigrację, banksterkę, kryzys finansowy, „wojenki” i „zachowania antycywilizacyjne”, co opisuje np. K. MacDonald, Hongbing oraz inni. Niemniej mogą użyć słowa zastępczego – Soros

  4. Maćko said

    2. Jaja – to nie wykluczone ze Szorosz jest odpowiedzialny za wyrzadzane Ludzkosci krzywdy. Za Standard Oil stal tylko Rockefeller. Ale….
    W powaznych firmach szef nadaje idee i dobiera sobie maximum 7 wspólpacowników prawie równie genialnych jak on sam, którzy dobieraja sobie 7 wsp. prawie tak gen. jak oni sami, ktorzy to…. 😉
    Uproszczenie, ale pozyteczne. Na samym poczatku byla, jest i bedzie idea.
    ( 7 nie jest magiczna liczba ale pragmatycznym maximum podwladnych jakimi moze skutecznie zarzadac jakikolwiek szef – Organisation du travail et de l’intreprise CNAM )

    Jesli jest cynglem Rotszylda to kim sa pozostali?

  5. semperparatus said

    Przyczynek do sytuacji w Hiszpanii…adresowany szczególnie do zwolenników niepodległej Katalonii…otóż ten sam Soros finansuje katalońską rebelię…a RAŚ ją popiera…A więc wniosek jest jednoznaczny:Katalonia zawsze hiszpańska(kastylijska)!

  6. Boydar said

    Tak, szybko zakopmy Sorosa i świat stanie przed nami otworem, teraz to zbędny balast. Jeszcze tylko jedna druga skrobanka i zaraz po Dniach Judaizmu odbudujemy Polskę. To przecież w niczym nie przeszkadza, a w interesach najmniej. Może jeszcze tylko tego ich Jezusa trzeba będzie przystrzyc i jego mamusię, ale generalnie to Polacy zaczęli się już ich na szczęście wstydzić. A dla dla tych którzy jeszcze mają niezrozumiałe opory, będzie Medjugorje i Ekstremalne drogi krzyżowe, Lolek nad telewizorami już wisi, jest dobrze.

    Idąc za trafnymi spostrzeżeniami Pana Romana – http://macgregor.neon24.pl/post/112475,marzenia-konstantego-geberta-ps-dawid-warszawski

    tekst powyższy jest smutną ironią, gdyby ktoś nie załapał od razu

  7. Istnieje niezbędna i paląca konieczność szkolenia snajperów. Możecie się uśmiechać, nawet z politowaniem. Pierwszy, kto objawi lepsze lekarstwo, ma prawo do rechotu i logicznej krytyki.

  8. Boydar said

    ale to miało być lekarstwo na pedałów, tanie, bardzo

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: