Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Jack Ravenno o Wolne tematy (67 – …
    Boydar o Wolne tematy (67 – …
    Boydar o Katolicyzm, kapitalizm i …
    Adrian o Wolne tematy (67 – …
    Adrian o Wolne tematy (67 – …
    Mg-42 o Katolicyzm, kapitalizm i …
    Marek Rogalski o Operacja na Ukrainie a globaln…
    revers o Operacja na Ukrainie a globaln…
    revers o Operacja na Ukrainie a globaln…
    NICK o Wolne tematy (67 – …
    NICK o Wolne tematy (67 – …
    NICK o Wolne tematy (67 – …
    NICK o Operacja na Ukrainie a globaln…
    Kura domowa o Wolne tematy (67 – …
    Piotr B. o Operacja na Ukrainie a globaln…
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 621 obserwujących.

Człowiek, który wywołał Powstanie

Posted by Marucha w dniu 2017-10-03 (Wtorek)

„Człowiek, który wywołał Powstanie nie mógł pochodzić z Warszawy…” – taką uwagę zamieścił we wrześniu 1944 roku w swoich notatkach, rodowity Warszawianin, który był uczestnikiem powstańczej tragedii na Powiślu.

Dowódca Armii Krajowej, wydający rozkaz rozpoczęcia powstańczych walk, podpisany pseudonimem „Bór”, do czasu kapitulacji był anonimową, konspiracyjną postacią.Istotnie, słuszna była uwaga autora notatki, ponieważ wyrok na Warszawę wydał człowiek nie tylko nie związany z Warszawą, ale także z wątpliwymi kompetencjami wojskowymi oraz dowódczymi. Ulegając naciskom ścisłego, wojskowego otoczenia, firmował tragiczny w skutkach rozkaz, skierowany do żołnierzy AK.

Poniżej treść rozkazu dowὀdcy Armii Krajowej:

„ŻOŁNIERZE STOLICY!
WYDAŁEM DZIŚ UPRAGNIONY PRZEZ WAS ROZKAZ DO JAWNEJ WALKI Z ODWIECZNYM WROGIEM POLSKI, NAJEŹDŹCĄ NIEMIECKIM. PO PIĘCIU BLISKO LATACH NIEPRZERWANEJ WALKI, PROWADZONEJ W PODZIEMIACH KONSPIRACJI, STAJECIE DZIŚ OTWARCIE Z BRONIĄ W REKU, BY OJCZYŹNIE PRZYWRÓCIĆ WOLNOŚĆ I WYMIERZYĆ ZBRODNIARZOM NIEMIECKIM PRZYKŁADNĄ KARE ZA TERROR I ZBRODNIE DOKONANE NA ZIEMIACH POLSKI.

WARSZAWA, 1.VIII. 44 r.
DOWÓDCA ARMII KRAJOWEJ
/ – / BÓR

Czy wobec takiego rozkazu, ktokolwiek z mieszkańcὀw Warszawy, zobowiązany akowską przysięgą do wykonywania rozkazów, zawahałby się przed jego wypełnieniem?

„Dowódca” w swoim pompatycznym rozkazie mówił o otwartej walce, lecz nie tylko nie zapewnił broni powstańczym „rękom”, ale przede wszystkim zgodził się na wywołanie walk, ulegając naciskom trzech głównych sprawców tragedii oraz przyjmując fałszywe informacje, dotyczące obecności wojsk pancernych w prawobrzeżnej części Warszawy.

Trzech, których należałoby oskarżyć o zbrodnie przeciwko Warszawie i jej ludności, to w nieprzypadkowej kolejności: Leopold Okulicki, Tadeusz Pełczyński oraz Antoni Chruściel. Wszyscy w generalskich stopniach, uzyskanych przed oraz w trakcie Powstania.

Ani L. Okulickiego, ani A. Chruściela nic nie łączyło z Warszawą. Kolejny to Tadeusz Pełczyński, wprawdzie urodził się w Warszawie, lecz na tym kończył się jego związek z Miastem.

Czego można było spodziewać się od tej grupy, nie znającej Warszawy, jej historii, zabytków i tradycji, nie związanej uczuciowo z Warszawą, traktującej Miasto, jako miejsce zakonspirowania i polityczno-wojskowego oddziaływania na dość bezwolnego i chwiejnego w decyzjach „Dowódcę”.

Tragedia Miasta dojrzewała w ostatnich tygodniach lipca 1944 roku, w sytuacji kiedy zarὀwno w „Londynie”, jak i w Kraju decydenci nie potrafili, bądź nie chcieli sprostać niewątpliwie skrajnie trudnym sytuacjom.

Naczelny Wὀdz gen. Sosnkowski opuścił Londyn 11.07.1944 roku, udając się do Włoch, natomiast 26.07.1944 roku Mikołajczyk, premier rządu emigracyjnego w Londynie wyjechał do Moskwy na rozmowy ze Stalinem.

Gen. Sosnkowski, jako Naczelny Wὀdz Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie, był „za” a jednocześnie „przeciw” rozpoczęciu walk w Warszawie. W niezwykle napiętej sytuacji ostatnich tygodni lipca, udał się do Włoch na „inspekcję” II-go Korpusu, mimo stanowczych perswazji prezydenta Raczkiewicza, nakłaniającego do pozostania w Londynie. Na alarmujące depesze prezydenta i vice premiera rządu, wysyłane za pośrednictwem gen. St. Kopańskiego -Szefa Sztabu N.W., gen.Sosnkowski odmawiał powrotu, tak argumentując w wysłanej depeszy :

Cyt. oryginalną pisownię:

Generał Kopański,

Proszę zameldować Panu Prezydentowi, że jego wezwanie otrzymałem 26.7. podczas uroczystości krὀlewskich. 28.7. mam wyznaczoną audiencję u Papieża, ktὀrej odwołać nie sposὀb. 30.7.wizyta gen. Clark, dowὀdcy 5 armii. 31 bm. dekoracja w Korpusie, ktὀrej dokonać muszę.

Wszelkie dalsze inspekcje skreślić mogę, jednak gen. Alexander zaprasza mnie do siebie, podkreślając, iż chodzi o dłuższą rozmowę o charakterze politycznym.

Z powyższego wynika:
1)że odlecieć mogę stąd najwcześniej 1.8. skreślając pobyt u gen Alexandra.
2)skreślając resztę inspekcji łącznie z bazą i szpitalami,
3)bez wizyty w drodze powrotnej u gen. Wilsona, o ktὀrą prosił,
4)bez załatwienia w Algierze spraw polsko-francuskich.

Proszę o odwrotną telefoniczną odpowiedź do ambasadora Papée oraz do Korpusu, czy kontynuowanie programu do dnia 5.8. bezwzględnie jest niemożliwe.

25 lipca, Naczelny Wὀdz wysłał z Włoch długą depeszę z instrukcjami, skierowaną do dowὀdcy AK (za pośrednictwem Szefa Sztabu, gen Kopańskiego). Pkt 2.c, Instrukcji brzmiał:

„Upoważniam was w razie koniecznej potrzeby do wycofania w rozmiarach przez was określonych najbardziej zagrożonych elementὀw Armii Krajowej, a przede wszystkim młodzieży (na zachὀd i ku granicy słowacko-węgierskiej). In extremis zezwalam na wycofanie tych elementὀw poza granice Kraju z rozkazem przedostawania się do sił naszych na obczyźnie. Zależnie od waszego uznania możecie upoważniać ludzi do szukania drὀg via organizacja Todta i roboty rolne w Niemczech z obowiązkiem najrychlejszej ucieczki do wojsk polskich.

Gen.Kopański zdecydował usunąć z treści tej depeszy fragment dotyczący „wycofywania młodzieży na zachὀd i ku granicy słowacko-węgierskiej”, tłumacząc:

„Ewakuację taką traktowałem jako grożącą oddaniem naszej młodzieży w ręce Gestapo. Na nieznanym lub obcym terenie ukrycie się przed jej agentami było bowiem stokroć trudniejsze niż na własnym”.

Wszystkie depesze, zawierające korespondencję między dowódcą AK a „Londynem” zostały przedstawione w opracowaniu gen.St. Kopańskiego, który od sierpnia 1943 roku był Szefem Sztabu Naczelnego Wodza („Wspomnienia wojenne 1939-1946” St.Kopański Wyd. Nakładem Veritas Foundation Press, London). Treść przytoczonych przeze mnie poniżej depesz także pochodzi z tego dokumentalnego opracowania.

„Oceniam, że na froncie wschodnim Niemcy ponieśli klęskę. Trzy armie frontu środkowego zostały rozbite, a na ich miejsce OKW nie wprowadziło świeżych sił w ilości wystarczającej dla zatrzymania armii sowieckiej. Zwolnienie tempa posuwania się Sowietὀw na tym odcinku spowodowane jest prawdopodobnie nie wzmożoną siłą obronną Niemcὀw, lecz chwilowym zmęczeniem sił sowieckich. Przewiduję, że gdy tylko zmęczenie to zostanie pokonane, ruch sowiecki na tym kierunku stanie się szybszy. Rozpoczęta przed tygodniem ofensywa sowiecka na południe od Prypeci wybiła sobie szerokie wrota dla dalszego ruchu na zachὀd. Niemcy nie posiadają dostatecznych odwodὀw, ani też przygotowanych pozycji obronnych dla zatrzymania ruchu sowieckiego. Przewiduję, że ruch sowiecki na tym odcinku będzie szybki i dojdzie bez większych skutecznych przeciwdziałań niemieckich do Wisły i przejdzie Wisłę w dalszym ruchu na zachὀd. Trzymanie się pὀłnocnego frontu niemieckiego nie kryje w sobie głębszych myśli przewidywań operacyjnych z ich strony, jest raczej położeniem przymusowym, ktὀre narzuciła Niemcom ofensywa sowiecka na środkowym froncie.

Ogὀlnie wydaje się pewne, że na froncie wschodnim Niemcy nie są już w stanie odebrać inicjatywy z rąk sowieckich ani też przeciwstawić się im skutecznie. W ostatnich czasach coraz częściej widzimy objawy wewnętrznego rozkładania się armii niemieckiej, ktὀra jest bardzo zmęczona i bez chęci do walki.

Ostatni fakt zamachu na Hitlera łącznie z położeniem wojennym Niemiec doprowadzić może do ich załamania się w każdej chwili. Zmusza to nas do stałej i pełnej gotowości do powstania. Z tego względu wydałem rozkaz stanu czujności z dniem 25.8. godzina 001, nie wstrzymując przez to dotąd wykonywanej „Burzy”.

Depesza ta, nadana z Warszawy 23 lipca, została przekazana z Londynu do Włoch, do Naczelnego Wodza, w dniu 24 lipca.

22 lipca miało miejsce spotkanie grupy dowódczej Komendy Głównej AK w składzie:

  • gen. Tadeusz Komorowski „Bór”, gen. Leopold Okulicki „Niedźwiadek” – z-ca szefa sztabu KG AK do spraw operacyjnych, pułkownik Antoni Cruściel „Monter” – komendant Okręgu Warszawskiego AK, następnie dowódca Powstania, pułkownik Kazimierz Iranek-Osmecki „Heller” – szef Oddziału II (wywiad) KG AK, Jan Stanisław Jankowski „Soból” – delegat rządu RP na kraj, Zdzisław Jeziorański „Jan Nowak” – kurier AK przybyły z Londynu.
  • Płk. K. Iranek-Osmecki odpowiadając na pytanie Delegata Rządu, „co będzie, jeśli Sowieci wstrzymają swoje wojska na wieść o wybuchu Powstania” odpowiedział: „wówczas Niemcy nas wyrżną”. W głosowaniu nad wyznaczeniem terminu Powstania pozostał neutralny.
  • Gen, L. Okulicki nawoływał do jak najszybszego rozpoczęcia walk o Warszawę, gdyż: „za chwilę może być z późno”. Stwierdził, że: „nie ma już czasu na dyskusję o Powstaniu. Żołnierze AK nie będą stać z założonymi rękami, kiedy Niemcy wycofują się ze stolicy.” W głosowaniu, jako jedyny był za natychmiastowym wyznaczeniem terminu wybuchu Powstania.
  • Gen.T.Komorowski „Bór” poprosił kuriera AK, Z.Jeziorańskiego o przedstawienie stanowiska rządu RP na uchodźctwie wobec możliwości wybuchu Powstania oraz jego szanse z perspektywy międzynarodowej. Kurier wyjaśnił, że premier Stanisław Mikołajczyk oceniał optymistycznie widoki na porozumienie ze Stalinem, natomiast Wódz Naczelny gen. Kazimierz Sosnkowski nie podzielał tej optymistycznej opini, jego zdaniem Stalin nie ustąpi, gdyż ma wszystkie atuty w ręku. Dysponuje potęgą militarną, dzięki której może poprowadzić koalicję antyniemiecką do zwycięstwa. Anglosasi raczej nie poprą AK, gdyż nie chcą mu (Stalinowi) narażać się. W tej sytuacji Polska jest skazana na zajecie przez Sowietów. Warszawa nie może liczyć ani na wielkie zrzuty broni, ani na wysłanie brygady spadochronowej. Z perspektywy międzynarodowej powstanie będzie więc zaledwie burzą w szklance wody.”

Ustalono, że ścisły sztab dowódczy AK będzie zbierać się codziennie o godz. 10 rano. „Bór” podjął decyzję o Powstaniu w Warszawie, jednak nie ustalając terminu rozpoczęcia.

25 lipca, dowὀdca Armii Krajowej „Bór” wysłał do Sztabu Naczelnego Wodza w Londynie depeszę radiową następującej treści:

„Jesteśmy gotowi w każdej chwili do walki o Warszawę. Przybycie do tej walki Brygady Spadochronowej będzie miało olbrzymie znaczenie polityczne i taktyczne. Przygotowujcie możliwość bombardowania na nasze żądanie lotnisk pod Warszawą. Moment rozpoczęcia walki zamelduję”.

27 lipca, płk. Chruściel, po odprawie dowódców obwodów, zarządza pogotowie wojenne AK w Warszawie, a następnie (o godz. 19) na wieść o wezwaniu Fischera do ludności Warszawy, wydał rozkaz przygotowania do walki.

28 lipca, na rozkaz „Bora” płk.Chruściel odwołuje stan alarmowy oddziałów AK w Warszawie.

30 lipca, radiostacja „Kościuszko” komunistycznego Związku Patriotów Polskich nadaje parokrotnie wezwanie do rozpoczęcia walk w Warszawie

31 lipca, Armia Czerwona zajęła Wołomin, rozpoczynając walkę o Radzymin. Tego samego dnia Komenda Główna AK podjęła decyzję o wybuchu Powstania w Warszawie 1 sierpnia o godz. 17-ej, rezygnując z ewentualnego zaskoczenia Niemców i jednocześnie angażując zdezorientowaną ludność cywilną, liczną o tej porze na ulicach miasta

1 sierpnia niemieckie kontruderzenie spod Wyszkowa zatrzymało pod Radzyminem wojska Armii Czerwonej

Tragiczna decyzja wywołania powstania w Warszawie nie spełniła – bo nie mogła – żadnego z dwóch założonych celów, ani politycznego, ani tym bardziej militarnego. To, co w założeniu przywódców Stronnictwa Ludowego w Londynie oraz w Kraju, miało wzmocnić pozycję St.Mikołajczyka, prowadzącego w tym czasie w Moskwie rozmowy ze Stalinem, dało temu ostatniemu okazję do oskarżeń zarówno pod adresem rządu londyńskiego, Naczelnego Wodza gen. K.Sosnkowskiego jak i całej Armii Krajowej, usztywniając daleko idący dyktat w stosunku do coraz bardziej skromnych postulatów polskich.

Powstańczy zryw spowodował nieodwracalne straty w szeregach Armii Krajowej, straty zarówno ilościowe oraz jakościowe. AK straciła co najmniej 22 tysiące poległych i zaginionych, około 20 tysięcy poszło do niewoli, około 5 tysięcy wyszło z Miasta razem z wypędzoną ludnością cywilną; (wg opracowania „Polskie Siły Zbrojne”-Londyn). W walce zginęła znaczna część młodego, warszawskiego pokolenia, urodzonego w wolnej Polsce, pokolenia ideowego, wychowanego w patriotyzmie.

Równie tragiczne w skutkach były straty ludności cywilnej, poległej i mordowanej w trakcie powstańczych walk (co najmniej 200 tys.), jak i wypędzonej z ruin miasta po kapitulacji (około 500 tysięcy „przeszło” przez obóz w Pruszkowie). Warszawa po kapitulacji pozostała martwa.

Prawdopodobnie „przydział” cudów dla Polski wyczerpał się w 1920 roku, ponieważ zabrakło cudu nad płonącą i krwawiącą Warszawą w ciągu 63 dni Powstania w 1944 roku, chociaż ludność Warszawy mordowana, ginąca w płomieniach i pod gruzami bombardowanych domów, błagała o cud ocalenia.

Patetyczne przemówienie Mikołajczyka, wygłoszone w Londynie 6 października 1944 r. (3 dni po kapitulacji Powstania) w swej treści mijało się z po powstaniową rzeczywistością w Kraju.

„…Padła Stolica, lecz nie ustała walka, padła jedna z fortec, lecz zostały inne. Istnieje nadal Podziemna Polska…”

17 stycznia 1945 roku Armia Czerwona zajęła bezludne ruiny zamordowanej Warszawy.
Natomiast hrabia gen. Bór-Komorowski zakończył życie z bronią w ręku. Była to wprawdzie tylko strzelba myśliwska, z ktὀrą dla relaksu, generał udawał się na polowania w Anglii. Jedno z takich polowań było ostatnim w jego życiu.

Pierwsze dni powstańczych walk wywołały zrozumiały entuzjazm ludności, wyrażający się nie tylko umieszczaniem biało-czerwonych flag. W miarę upływu dni grozy, wypełnionych niemieckimi zbrodniami na ludności cywilnej, bombardowaniem i podpalaniem domów, rosło załamanie wiary w sukces walki, przygnębienie, także bunt.

Pierwsze oznaki sprzeciwu pojawiły się 25 sierpnia, kiedy cywilna delegacja ludności chroniącej się w kościele Najświętszej Marii Panny i kościele Franciszkanów, zwróciła się do mjr. „Roga” z żądaniem poddania się. Delegacja otrzymała odpowiedź, że osoby próbujące przejść przez pozycje powstańcze, zostaną zastrzelone. Cywile wrócili do piwnic, lecz po trzech dniach wywiesili białe flagi na kościele Franciszkanów przy ul Zakroczymskiej, wkrótce usunięte.

Poza tym, ludność cywilna podejmowała próby rozbierania barykad, np. u zbiegu ulic Miodowej i Senatorskiej, na ul.Hipotecznej. Najgroźniej wyglądała sytuacja na Bonifraterskiej, gdzie ludność zaczęła rozbierać barykadę, zamykającą wylot ulicy na plac Krasińskich. Dowódca tej placówki, po strzałach ostrzegawczych, oddał salwę do cywilów. Padli zabici i ranni.

Kto policzy ofiary ludności, ginącej w czasie ewakuacji kanałami, pod gruzami domów, w piwnicach…

Czy zaistniała szansa by ograniczyć rozmiar tragedii ludności cywilnej?

5 września 1944 roku niemiecki dowódca Obszaru Warszawy apelował „do ludności cywilnej i polskich żołnierzy w Warszawie”:


7 września Komenda Główna AK wyraziła zgodę na rozpoczęcie pertraktacji z dowódctwem niemieckim i przedstawiciele zarządu Polskiego Czerwonego Krzyża rozpoczęli rozmowy z gen. von dem Bachem, w celu uzyskania zgody na przepuszczenie ludności cywilnej przez linie niemieckie

8 września, zgodnie z porozumieniem zawartym przez PCK, przeszło na stronę niemiecką 5 tysięcy ludności cywilnej.

9 września wysłannicy dowództwa AK spotkali się z niemieckim gen. Günterem Rohrem w sprawie dalszej ewakuacji ludności cywilnej oraz rannych i chorych powstańców. Jednocześnie dowództwo niemieckie zaproponowało rozmowy o kapitulacji Powstania.

10 września Armia Czerwona wraz z 1. Armią W.P. rozpoczęła działania ofensywne na prawobrzeżnej części Warszawy, co spowodowało przeciąganie przez dowództwo AK pertraktacji z dowództwem niemieckim.

11 września „Bór” Komorowski zerwał pertraktacje z Niemcami i wysłał depeszę do marszałka K.Rokossowskiego z prośbą o nawiązanie łączności.

14 września Armia Czerwona i 1. Armia W.P. zajęły warszawską Pragę. Zwiadowcy 1. Armii W.P. przeprawili się na Czerniaków i nawiązali łączność z powstańcami. Jednocześnie wzmógł się atak niemiecki na wszystkie pozycje powstańcze.

18 września amerykańska 8. Flota Powietrzna wysłała 110 samolotów, zrzucając ze znacznej, bezpiecznej dla Floty wysokości, ok.13 ton zaopatrzenia dla Powstańców. Zaledwie 20% zrzuconych zasobników trafiło do odbiorców.

20 września gen. „Bór” Komorowski postanowił (teoretycznie) połączyć walczące warszawskie siły powstańcze z oddziałami w Kampinosie, jednocześnie wydał rozkaz do świętokrzyskich oraz innych oddziałów partyzanckich AK, marszu na pomoc powstańczej Warszawie. Doprowadziło to do dekonspiracji i wyniszczenia tych oddziałów po wyjściu z leśnych baz. Pod Jaktorowem Niemcy rozbili pozostałości kampinoskiego zgrupowania.

30 września dobiegała końca agonia walk powstańczych.

1 października gen.”Bór” Komorowski zadecydował o zakończeniu walk w Warszawie. Dwudniowe zawieszenie broni zostało przyjęte przez dowództwo niemieckie.

2 października w Ożarowie został podpisany układ o warunkach kapitulacji Powstania.

„Wódz Naczelny” Powstania Warszawskiego kapituluje przed gen. von dem Bachem

Dokumentacja fotograficzna, zawarta w opracowaniu Stanisława Kopfa p.t. „63 DNI”. ISBN 83-11-08293 6 wydanie I. 1994 r. przedstawia m.in. gen. „Bora”, jak zawsze w cywilnym ubraniu i palcie, z teczką w ręku uchylającego kapelusza przed maszerującymi Powstańcami wychodzącymi z Miasta do niewoli. (Zdjęcie na str. 618). W podobnie cywilnym stroju z kapeluszem wystąpił gen. „Bór” wśród członków polskiej delegacji kapitulacyjnej przed niemieckim generałem i jego świtą na placu przed ruinami Politechniki (zdjęcie na str. 614).

4 -5 października powstańcze oddziały opuściły Warszawę dostając się do niemieckiej niewoli. Jednocześnie początek kolejnego etapu męczeństwa ludności cywilnej.

W ten sposób został wykonany drugi etap sowieckiego planu wyniszczenia polskiego, patriotycznego społeczeństwa, „przy okazji” także zniszczenia „burżuazyjnej” urbanistyki Warszawy. Od zbrodni Katyńskiej do zbrodni Powstania warszawskiego.

Ten cel został wykonany niemieckimi „rękami”, używając swoich agentów wpływu do tragicznej prowokacji. Po wykonaniu zadania, najważniejszy agent nie był już potrzebny mocodawcom i skończył, jak w takich przypadkach kończą zużyci agenci.

Natomiast w potransformacyjnej rzeczywistości, społeczeństwo wolne od refleksji oraz umieszczające w jednym uczuciu bezimienne bohaterstwo Powstańców oraz zdradę i głupotę dowódczą, czci tych ostatnich w narodowym panteonie, znacząc ulice i place Miasta ich imieniem.

Wiesław Kwaśniewski (alias „alvis”, „wtk”-  jest w grupie autorów „prawicy.net”)
Emerytowany inżynier, projektant w zespołach opracowujących kompleksowe obiekty ochrony wód (oczyszczalnie ścieków) w Polsce oraz w Libii. Od lat 80-tych zamieszkały w Kanadzie, pracując tam jako kontraktor. 

http://prawica.net

Komentarzy 26 do “Człowiek, który wywołał Powstanie”

  1. VA said

    Czy ci co wydali rozkaz zaczecia powstania w Warszawie byli masonami lub agentami City of London i wykonywali polecenia swoich mocodawcow?
    gen. Tadeusz Komorowski „Bór” prawdopodobnie mial korzenie zydowskie stad dzialal jak mason. Niestety po wojnie mimo zaszczytow ktore go spotkaly, jego zycie rodzinne nie bylo szczesliwe. Jego syn urodzil sie niepelnosprawny. Czyli co zasiejesz to zbierzesz.

  2. www.wandaluzja.com said

    http://gry.interia.pl/newsy/news-call-of-duty-world-war-ii-w-ogniu-krytyki-pecetowcow,nId,2447702

    Transparent: MILIONY OSÓB OBURZONE AMERYKAŃSKĄ WIZJĄ II WOJNY ŚWIATOWEJ

    Jakby w związku z filmem Wezwanie do Powinności „Rzeczpospolita” zamieściła dziś artykuł: Jan Tokarski: HEROIZM I HEKATOMBA – Powstania warszawskie było i pozostanie przedmiotem gorącego spory. Tak właśnie powinno być. Zgoda wobec rzeczy tak strasznej i wielkiej mogłaby być tylko wyrazem bezmyślności lub zmowy – pisze filozof.

    Nawet taki prześmiewca dziejów Polski jak Norman Davies skomentował Powstanie Warszawskie jednym zdaniem: GORZEJ BYŁOBY NIE WALCZYĆ. Pisałem kilkakrotnie, że Schoerner, którego Hitler nie mianował marszałkiem, bo był Zbyt Zdolny, obiecał Fuehrerowi utrzymanie linii Wisły, jeśli zostanie zbudowana Festung Warschau na Sto Tysięcy NIEMEK.
    To ODWRACAŁO przebieg II wojny światowej, bo reaktywowało pakt Ribbentrop-Mołotow w formie sojuszy Atlantyckiego PRZECIW Anglii i USA i sojuszu Pacyficznego Moskwy z Tokio przeciw USA i Wielkiej Brytanii, czemu ZAPOBIEGŁO Powstanie Warszawskie w sensie Politycznym.
    Jak mówił Krzysztof Mroziewicz w tygodniówce Turowicza to USA do I wojny światowej przystąpić MUSIAŁY, tak jak i do II, bo miałyby wojnę z Brazylią o panowanie nad Półkulą Zachodnią.

  3. AlexSailor said

    „gen. Tadeusz Komorowski „Bór” prawdopodobnie mial korzenie zydowskie stad dzialal jak mason”

    O ja p*****ę.

  4. Kar said

    ..dlaczego taki saznisty artykul po czasie..(?) rocznica byla w sierpniu..a nie w pazdzierniku…i te ciagle/wieczne posypywanie glowy popiolem

    ——
    Powstanie trwało aż do początku października. A temat jest ponadczasowy.
    Admin

  5. Ola said

    rusek, niemiec czy zydek?

  6. Sybirak said

    Ad. „Człowiek, który wywołał Powstanie”

    Ta publikacja jest co najmniej „nie na czasie”.

    Rozpoczął się proces obliczania strat wyrządzonych Polsce przez Niemcy w czasie II Wojny Światowej na skutek okupacji, grabieży, niszczenia majątku narodowego Polski i eksterminację Polaków, czyli należnych Polsce reparacji wojennych.
    Niemcy są poważnie zaniepokojone, choć oficjalnie odrzucają Polskie roszczenia (bo dobrowolnie nie oddadzą).
    Zdają sobie jednak sprawę, że od lat żyją po części na koszt Polski, przepompowując do siebie znaczna część polskiego dochodu narodowego za pośrednictwem niemieckich marketów i banków zlokalizowanych w Polsce.
    Kurek (zawór) tych przepływów znajduje się niestety w Polskich rękach – stad niepokój.

    Będą szukali więc „dziury w całym” aby się wywinąć od zobowiązań.
    Na przykład podnosząc, że gdyby nie było „Powstania Warszawskiego” nie było by zniszczenia Warszawy i rzezi ludności cywilnej.

    Dla tego nie mówmy teraz o Powstaniu Warszawskim a o należnych Polsce od Niemców reparacjach wojennych.

  7. Marucha said

    Re 6:
    Panie Sybirak, straty Polski to nie tylko zburzenie Warszawy i zabici w Powstaniu…

  8. Boydar said

    Dlaczego autor artykułu powstrzymał się od ukoronowującego stwierdzenia, że to Rosjanie zburzyli Warszawę i wymordowali Powstanie ? Za grube nici ? Przecież dzisiaj już nic nie jest za grube, kryzys ogólny świadomości mamy, nikt by nie zauważył.

    „… cel został wykonany niemieckimi „rękami” …”

    Biedne żydoszkopy, dały się wmanewrować, no chyba się zaraz popłaczę ze współczucia

  9. awkzim said

    Ad. 6
    Moim zadaniem temat reparacji niemieckich jest to typowa wrzutka Krwawego Prezesa. Religia smoleńska umiera śmiercią naturalną, to trzeba podtrzymać parę pod kotłem. Cała strategia prezesa opiera się na podziale Polaków ( im większe podziały i brak możliwości porozumienia, tym lepiej dla polityków wszystkich maści ) oraz zarządzaniu strachem ( Rosja ). Przy okazji pytanie – jaki sąd / trybunał międzynarodowy jest władny osądzić sprawę reparacji.

  10. Antares said

    A gdzieś na Gajówce czytałem że PW to kara boska. No więc jeżeli to kara boska to dalsze dywagacje kto był winny i dlaczego wybuchło powstanie nie ma sensu. Po prostu taka była decyzja Boga, a skoro to była Jego decyzja to i żadne odszkodowania nam się nie należą.

  11. PISKORZ said

    re 1..”Jego syn urodzil sie niepelnosprawny. Czyli co zasiejesz to zbierzesz. A CO MA PIERNIK DO WIATRAKA..?! PS KLIKA DNI TEMU W RADIO ODTWORZYLI słowa Komorowskiego…POWIEDZIAŁ WYRAŹNIE…Z LONDYNU NIE PRZYSZEDŁ ROZKAZ…ODWOŁUJĄCY /SIC!!!/ POWSTANIE…WIĘC WYDAŁEM ROZKAZ ROZPOCZĘCIA..!!

  12. PISKORZ said

    re 10..Myślę, że gen. B.-Komorowski miał „tu” niezbyt wiele do- powiedzenia..Wszystko rozegrało się w Londyniszczu..Ktoś musiał rozkaz wydać..Wszystkie warunki spełniał on..[więc padło na Niego.!!

  13. Yagiel said

    Problem powstania jest problemem dzisiejszej polityki pisowskiej i polskiej – analizowanie momentu, sposobu i skutków jego wywołania jest po prostu obowiązkiem. By nigdy więcej…
    Dwie okoliczności z tego textu podkreślę:
    1. Po słowach Nowaka-Jeziorańskiego o „burzy w szklance wody” (nie wspomnę już o „pomocy” we wrze’39.) jak mozna było w ogóle rozpatrywać niepodległościowy sens powstania? Nie istniały szanse na samodzielną Polskę a’39r., nie istniały szanse na spór aliantów o Polskę – było jasne, że dysponentem losów Polski jest Kreml, a rozmówcą Stalin, zatem
    a. powstanie miało sens jedynie w uzgodnieniu z Kremlem/Stalinem, jedynie jako wsparcie dla ACz, gdy będzie forsowała Wisłę
    b. w razie gdyby ACz nie chciała pomocy AK przy zdobywaniu W-wy, należało żołnierzy AK wycofać na Zachód i czekać, czy Sowieci zdobędą miasto
    2. 1 sierpnia niemieckie kontr-uderzenie na Wyszków, itd. – o której godzinie? przecież nie pod wieczór… Jest zatem pewne, że wiadomość o tym dotarła do W-wy (choćby obserwacja ruchu pociągów oraz obslug ministerstw i sztabów hitlerowskich w mieście) – czyli ci trzej wymusili na chwiejnym Bór-Komorowskim wywołanie powstania w sytuacji oczywistej miażdżącej przewagi wroga, mającego W-wę w pełnej dyspozycji militarnej
    a. czy jakiekolwiek oddziały plany dotyczyły Pragi? wojksowo to przecież logiczne… nie mówi się nic o tym, by na Pradze miało być powstanie – czemu? to była Warszawa przecież… dlaczego tylko lewobrzeżna W-wa?

    Z tego ostatniego pytania wynika, że powstanie było planowane na sytuację, gdy Praga będzie w rękach Sowietów, bo bez tego n i e m i a ł o s e n s u – miało być przeciwko Niemcom jako wkupne w łaskawość Stalina na powojnie.

    Widzę więc absurdalność takiego i wtedy wywołania powstania: coś tu nie pasuje do czegoś… Czy Stalin/Kreml obiecał coś AK w zamian za pomocne powstanie? Czy miał powody czuć się zobowiązany do czegokolwiek wobec przeżytków londyńskich II RzPlitej ? Kto z polskich rządzących z linii II RzPlitej czy dowodzących AK miał jakieś podstawy – po 17 IX 39, po Katyniu, Miednoje, itd. – oczekiwać czegoś dobrego dla tych władz akurat od Stalina?

    Czegoś tu brakuje i w tym artykule i w ogóle w analizie powstania i okolic…

  14. Joannus said

    ”STAJECIE DZIŚ OTWARCIE Z BRONIĄ W REKU, BY OJCZYŹNIE PRZYWRÓCIĆ WOLNOŚĆ I WYMIERZYĆ ZBRODNIARZOM NIEMIECKIM PRZYKŁADNĄ KARE ZA TERROR I ZBRODNIE DOKONANE NA ZIEMIACH POLSKI.”

    Wolność przywrócili, karę zbrodniarzom wymierzyli, a Warszawę z ludźmi zniszczyli. Jaka władza taki rozkaz

  15. Boydar said

    Jaaaką broooonią ?

  16. PISKORZ said

    re 15 Dobre b. pytanie Właśnie miałem to napisać..Wiosną „44 sporo broni szło na Wschód kraju..tam też miało być powstanie..

  17. A co w tym czasie porabiał Retinger?

  18. stachu01 said

    A Retinger zacierał z radości łapy. Powstanie Warszawskie to drugie, po wykończeniu generała Sikorskiego, „dzieło” tego łacha.

  19. NICK said

    Panie Antares. (10).
    Gdzieś Pan czytał.

    TO pOWSTANIE było ZŁE.

    Wejrzyj Pan.
    We.
    Archiwa.
    Tutejsze.

    A, odszkodowania?
    Wpisz Pan tagi: reparacje, odszkodowania, Polska, druga wojna światowa,wandaluzja.

  20. TG said

    Ad.13 Polecam jesli nie cała treść ksiązki to przynajmniej od str 3o

    Click to access albin-siwak-trwale-slady.pdf

    Są tam takie drobne szczegóły warte wiedzy.

  21. Wimar said

    Autor słusznie pisze ,że w kontekście wybuchu Powstania Warszawskiego głównymi zbrodniarzami byli tu gen. Okulicki, gen. Pełczyński i płk.Chruściel. Gen. Bor-Komorowski został przez nich postawiony przed faktem dokonanym i podpisał się pod tą decyzją tylko po to aby PW nie było „nielegalne”. Prawdę o PW ujawnia dość trafnie Jan Matłachowski w ksiażce „Kulisy genezy Powstania Warszawskiego”, która powinna być lekturą obowiązkową dla każdego gloryfikatora tych wydarzeń.

    Co do wpisu Ad 10 Antares, to rzeczywiście Matka Boża podczas objawień Wandzie Frontczak na warszawskich Siekierkach przestrzegała przed angażowaniem się młodzieży w to powstanie na rok przed jego wybuchem, z drugiej strony przypominała o licznych grzechach aborcji jakie miała na sumieniu Warszawa lat trzydziestych.

  22. Wimar said

    Czasami zadaje sobie pytanie: Co robi tablica pamiątkowa tego pseudo bohatera Leopolda Okulickiego „Niedźwiadka” tuż obok tablicy pamiątkowej poświęconej Fryderykowi Chopinowi w kościele pw. Świętego Krzyża w Warszawie?? Przecież to zakrawa na kpinę. Kto nam pisze historię najnowszą ? „Historycy” z rezydującego naprzeciw tego kościoła Uniwersytetu Warszawskiego ?

  23. JerzyS said

    „przeciąganie przez dowództwo AK pertraktacji z dowództwem niemieckim.”

    Tu chodziło o status Jeńca Wojennego,

    a nie status

    Rebelianta dla Podpalaczy Warszawy!

    Cywile nie byli ważni.

  24. JerzyS said

    „„przydział” cudów dla Polski wyczerpał się w 1920 roku”

  25. JerzyS said

    „Upamiętnienie pośmiertne
    Tablica pamiątkowa na Saskiej Kępie w Warszawie

    17 sierpnia 1984 prezydent USA Ronald Reagan odznaczył pośmiertnie trzech komendantów głównych AK, generałów:
    Leopolda Okulickiego,
    Tadeusza Komorowskiego,
    Stefana Roweckiego
    orderami Legion of Merit za wkład w walkę o demokrację i w zwycięstwo nad totalitarnymi Niemcami hitlerowskimi[53].

    W Uchwale Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej z 17 lutego 2012 w sprawie upamiętnienia 70. rocznicy powstania Armii Krajowej stwierdzono:
    Losy ostatniego Komendanta Głównego Armii Krajowej gen. Leopolda Okulickiego „Niedźwiadka”, sądzonego w Moskwie i tam zamordowanego, symbolizują powojenne losy żołnierzy Armii Krajowej i Polski[54].

    Po 1990 imieniem Leopolda Okulickiego nazwano plac w Bochni[14], a także ulice w wielu innych miastach Polski
    (m.in. w Bydgoszczy, Częstochowie, Koszalinie, Krakowie,
    Łodzi, Opolu, Piasecznie, Radomiu,
    Rzeszowie, Szczecinie, Warszawie, Wrocławiu).”

    I tak to Rosjanie uratowali honor Polski.

  26. guła said

    Nie bez znaczenie były apele ZPP wzywające do walki, a który to związek po umoszczeniu się w Polsce przeobraził się w cóś paskudnego (zajął się natychmiast resztówką.)

    Nie ma co wytykać Stalinowi brak jego zgody na lądowanie alianckich samolotów. Czy też realną pomoc militarną – bo nie o to generalissimusowi szło … Chodziło o miejsce – jak już wspomniałem, dla 500 tyś „patriotów” których Aleksander zgromadził na terenach Litwy, Białorusi, Ukrainy i Inflant a Stalin zamierzał i dokonał ich przesiedlenia za Bug na teren zaplanowanego przez niego terytorium Polski. Jako jego ramię polityczno – zbrojne.
    Artykuł doskonale wysublimował cel i zadanie P.W. Jako i zwykle; zdrada, zdrada, zdrada.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: