Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Plantacja wariatów

Posted by Marucha w dniu 2017-10-15 (Niedziela)

Ileś lat temu – już nie pamiętam ani kiedy, ani jaki był tytuł tego felietonu – napisałem na tych łamach tekst na temat polskiej prawicy i dominacji tu różnego rodzaju szaleńców, zwariowanych ideologów, specjalistów od szalonych i nierealistycznych koncepcji, etc. Pisząc go, miałem przed oczami kilka realnych osób, które zostały na jego łamach dość dokładnie sportretowane, oczywiście bez wymieniania nazwisk, ani cech wskazujących o kogo dokładnie chodzi.

Jakież było moje zdziwienie, gdy po ukazaniu się tekstu dwie ze sportretowanych tamże osób przekazało mi w formie, jeśli dobrze pamiętam, mailowej, jak bardzo są tym tekstem zachwycone i jak dobrze opisałem “tamtych”.

Przez te długie lata hodowla wariatów na polskiej prawicy przybiera coraz większe rozmiary. Kiedyś były to mniejsze lub większe fermy szaleńców, gdy dziś mamy do czynienia z hodowlami na skalę przemysłową.

Cechą charakterystyczną najnowszych czasów jest bowiem występowanie nie tylko pojedynczych ośrodków wariactwa, ale ich promieniowanie na stosunkowo szerokie – jak na polską prawicę rzecz jasna – kręgi społeczne. Gdy patrzy się na polską prawicę, to odnoszę wrażenie, że to jedna wielka plantacja wariatów, acz występujące tu nowe odmiany hodowlane można podzielić na kilka charakterystycznych typów.

Zjawiskiem stosunkowo nowym są na tej mapie fideiści-rozmnażacze. Mentalnie przypominają ortodoksyjnych żydów lub fanatyków islamskich, choć sami związani są z ruchami charyzmatycznymi lub (niestety) tradycjonalistami katolickimi. Programowo odrzucają posługiwanie się rozumem na rzecz czystej i nieskażonej jakąkolwiek racjonalną egzegezą Literą biblijną.

Charakteryzuje ich całkowite i frontalne odrzucenie rozumu i zaufanie Biblii w najdrobniejszych nawet sprawach. W naukach świętej księgi sprzed kilku tysięcy lat widzą drogowskaz dla życia rodzinnego, wraz z charakterystyczną dla Starego Testamentu rolą mężczyzny-patriarchy rodu, który rozkazuje żonie i dzieciom, wydając rozkazy i karząc za najdrobniejsze nieposłuszeństwo. Potępiają odsłonięte kolana u kobiet, czasami nawet łydki. W sumie podoba im się islamska moda noszenia burek, tylko chcieliby je nazwać “po chrześcijańsku”.

Uważają, że kobiety to istoty z gruntu irracjonalne i zachwycone karzącymi ich mężczyznami. Chcieliby zakazać im pracy zawodowej, oczekując od nich wyłącznie rodzenia kolejnych dzieci, najlepiej rok po roku. Ich naśladownictwo starotestamentowe sięga tak daleko, że na na facebooku na swoich zdjęciach profilowych chętnie mają długie brody.

Drugą grupą są króliści. Gdy niegdyś współtworzyłem ruch monarchistyczny, zawsze śmieliśmy się z tych, którzy tworzą wielkie plany restauracji monarchii, piszą konstytucje dla Królestwa Polskiego, szukają kandydatów na tron, etc.

Niestety, to zjawisko także dziś upowszechnia się, co więcej, radykalizuje się. Dyskutują już nie tylko o królu dla Polski, ale o wskrzeszeniu Sacrum Imperium, którego Królestwo Polskie miałoby być tylko małym “regnum”. Cechą charakterystyczną, podobnie jak u fideistów-rozmnażaczy, jest odrzucenie rozumu i racjonalności. Tak jak tamci w mistycznym transie cytują Słowo Boże na poparcie swojej patriarchalno-wielodzietnej rodziny, tak ci wpadają w stany mistyczne nad monarchiami.

Zdają się autentycznie zachwycać irracjonalnym i mitycznym płaszczem, które te formy władzy kiedyś okrywały. Zachwycają się tym, co w dawnym rojalizmie było irracjonalne, wizją sakralności króla, myląc tym samym propagandę monarchistyczną dla ludu z rzeczywistym przekonaniem, że król jest bytem wyższym, bytem stojącym ponad innymi ludźmi ontologicznie. Nie jest ważne czy okrywa się płaszczem mistyki katolickiej czy protestanckiej. Dla części z nich może być to nawet charyzma nowożytnego dyktatora, byle była irracjonalna, wyczuwalna, a nie rozumowa.

W moim przekonaniu, blisko królistów występują, coraz liczniej pojawiający się w młodym pokoleniu, antykomuniści zbliżający się do nazizmu. Mam tutaj na myśli młodych ludzi, którzy naczytali się antykomunistycznej literatury (nie najwyższych lotów) i popadają w stany mistycznej nienawiści do “komuny”, którą zwykle znają tylko z obrazka.

Iluż to na facebooku można spotkać polskich euro-faszystów, żałujących, że w II Wojnie Światowej nie poszliśmy na Moskwę razem z Hitlerem, aby budować Nowy Porządek, Nową Europę, gdzie nie będzie liberalizmu i bolszewizmu. Wielu z nich zachwyca się nazistą Leonem Degrellem, Waffen SS, a dla niektórych nawet zbrodniarze z UPA to waleczni “antykomuniści”. W swojej infantylnej świadomości tworzą wielki irracjonalny mit, gdzie w jednym wielkim worku antykomunistycznym znajduje się i Waffen SS i Degrelle, i Żołnierze Wyklęci. Paranoja.

Opisuję te wszystkie wielkie fermy politycznego i ideologicznego szaleństwa z autentycznym przerażeniem. Każda z opisanych powyżej form stanowi zaprzeczenie i jakieś pokraczne poprzestawianie tego, w co wierzę i co jest mi bliskie.

Jestem katolikiem, ale bliska jest mi scholastyka, nie zaś fideizm i ideologiczne rozmnażanie się jako cel sam w sobie. Jestem monarchistą i autorytarystą, ale nie chcę wskrzeszenia żadnego niemieckiego Sacrum Imperium, bo jedyną realną kandydatką do roli imperatorki byłaby dziś Angela Merkel.

Monarchia sakralna w dawnym stylu nie jest dziś możliwa i postulat tego typu ośmiesza konserwatywną wizję władzy. Jako radykalny antykomunista – który zwalcza idee zniesienia własności prywatnej, rodziny, religii i państwa – nie mogę patrzeć, gdy alternatywę dla Związku Radzieckiego widzi się w “konserwatywnej” III Rzeszy.

Polska prawica oszalała i ośmiesza idee, które są mi bliskie. Staje się karykaturą katolicyzmu, autorytaryzmu i antyegalitaryzmu. Najgorsze zaś pewnie będzie to, że – jak przed laty – po przeczytaniu tekstu z gratulacjami maile napiszą mi ci, których w tymże felietonie opisałem.

Adam Wielomski
Tekst ukazał się w tygodniku Najwyższy Czas!
https://konserwatyzm.pl

Komentarzy 15 to “Plantacja wariatów”

  1. Boydar said

    Za kogo się pan uważa, panie Wielomski i jak możemy panu pomóc. Oraz dlaczego.

  2. Wielomski był monarchistą, ale się śmiał z tych, którzy chcieli powrotu monarchii. Więc po co Wielomski był monarchistą?

  3. Artykul said

    Panie DarBoy, autor ma racje i dostanie podziekowania conajmniej od Ziemkiewicza, drugiego zyda, swiadka jehowy, z Biblia na “idz pod prund”, i nastepnego, Brauna i paru innych.

    „Glupich nie sieja. sam sie rodza”, to przyslowie o zydach znad wislanskiego kraju, bo chociaz tam glupich nie sieja to obfite wciaz plony zbieraja.

  4. Lara said

    Boże, poznałam tych niektórych monarchistów w sieci. Przy bliższym poznaniu zero moralne, krętacze, mitomani i kłamcy (dotyczy też kobiet). Wyciągają herby i się nimi podpierają, jakby to automatycznie czyniło ich lepszymi od innych.
    Człowiek sam wykuwa swój los, konsekwencją od młodych lat, nauką i ciężką pracą.
    W kwestii rozumu – gdy rozum śpi, budzą się upiory.
    Brawo Wielomski.

  5. - said

    „Człowiek sam wykuwa swój los, konsekwencją od młodych lat, nauką i ciężką pracą.”

    Nie. Proszę rozejrzeć się wkoło.

  6. Yah said

    No to Panie Wielomski jakie jest rozwiązanie problemów dręczących polska ( ha, ha, ha) prawicę ? A ty to nie jest aby tak, że to co Pan opisuje to role rozpisane pomiędzy płatnych aktorów mających ośmieszyć wierzących, monarchistów (świadomych tego, że powinny rządzić elity a nie przypadkowo wybrani w wolnych ( ha, ha, ha) i demokratycznych wyborach) i narodowców.

    Przecież tylko głupi nie zauważy, że nie może być przypadkiem taki wysyp opisanych przez Pana wariactw na prawej stronie sceny politycznej. To celowe obrzydzanie wszystkiego co prawicowe, tradycyjne i nie „postępowe”. Kto za tym stoi ?

    To co Pan opisał to trend, który nasilił się po rewolucji francuskiej. Siły postrzegane jako konserwatywne popycha się do czynienia zła, po to by o zło oskarżać wszystkich konserwatystów.

    Dlatego media nie opisują normalnych konserwatystów i tradycjonalistów tylko tych patologicznych. Inna sprawa jest to, czy ta patologia jest wrodzona, czy tez opłacona przez …. właścicieli tych mediów.

    Że tak jest świadczy chociażby fakt, że profesor jednej ze znanych polskich uczelni został objechany na radzie wydziału, że ŚMIAŁ jako tła swojej prezentacji użyć polskiej flagi ( sic!).

  7. jaja said

    W mlodym pokoleniu jakos trudno dopatrzec sie odchylen nazistowskich, wzrastaja wplywy nacjonalistyczne, narodowe. Czy to zle? Powinno nas cieszyc, ze nareszcie doceniamy to co nasze i staramy sie to bronic. Eeeeee p.Wielomski moim zdaniem dal tym razem plame, co muy sie bardzo rzadko zdarza, tak prawde mowiac.

  8. - said

    Pani Jajo, wszystko jest kwestią definicji. Jak powszechnie się przyjmie że narodowe myslenie to nazizm, to różnie można sytuację postrzegać. A przecież tak rozmaite przekaziory w Starym Kraju krzyczą, na co zwaraca uwagę na przykład ksiądz Kneblewski i ksiądz Międlar.

  9. Boydar said

    Pierwszym po przeczytaniu artykułu objawem głupoty jest potraktowanie go poważnie. Z tego też powodu zachowałem zdanie odrębne.

  10. Premizlaus said

    Monarchia sakralna w dawnym stylu nie jest dziś możliwa(…)

    Czyżby? Przykład Hiszpanii Franco mówi co innego. To, że Jan Karol I okazał się tak naprawdę królikiem, zamiast królem to już nie wina generała.

    Re 4:
    To Pan Wielomski nie jest już monarchistą? Swego czasu przed, poznaniem Dziennika Gajowego Maruchy, udzielałem się na forum Klubu Zachowawczo-Monarchistycznego, gdzie Pan Wielomski właśnie był administratorem. Udzielały się tam takie osobistości, jak Pan Konrad Rękas, Pan Tomasz Dalecki i Pan Piotr Marek (zwolennik Bismarcka). Forum padło, gdyż serwer się spalił. Nie założono już nowego.

  11. Lara said

    Przykra rzecz z tym serwerem.

    Panie Przemysławie, Wielomski jest pewnie dalej monarchistą.
    Poznałam niby przedstawicielkę monarchizmu, ale mniemam po jej paskudnych metodach działaniach, że hołdowała raczej makiawelicznym zasadom, a to przecież nie ma nic wspólnego z konserwatyzmem czy monarchizmem, skądinąd szlachetnym kierunkiem myślenia.
    Może zresztą tylko podszyła się pod ten nurt. Może jest zwykłą wariatką.
    Ucieszyło mnie, że i Wielomski widzi na tym polu pewne aberracje.

  12. „Nie chcę wskrzeszenia żadnego niemieckiego Sacrum Imperium”pisze autor.Imperium Germania,Germania magna,Germania superior egzystuje pomimo braku bomby atomowej.
    Wraz z Austrią i Szwajcarią.

    Podział na wpływy ekonomiczne i podziały ekonomiczne w UNI są znane.

    Adminstracja USA aby mieć spokój pozwoliła państwu Niemcy,na takie działania.Nawet BND kontroluje partnerów.

    Do tego dochodzi głodna na forsę z EU…Francja,z bombami atomowymi.Polskiego ,ambitnego, lojalnego do wyborców,polityka zamordują i historia się powtarza.

    Polska jako państwo jest w stanie wyżywić wszystkich swoich mieszkańców w Polsce.Ba nawet z Polonią 140 milionów.

    Osobiście,jestem za świecką Konstytucją, prawem cywilnym,karnym,patentowym i wolnością dla Polski.

    Polska 2017 jest kolonią a nie suwerennym państwem.
    Tak na marginesie.
    Odrzuciłem przyjęcie tytułu…,który moja rodzina
    posiada w Polsce, w Niemczech, w USA…

    Wszelkie dyskusje,analizy(vide artykuł) nie mają znaczenia gdyż od wielu lat w Polsce są rządy tymczasowe a wybory fałszowane.

    Inwestycje w oświatę, w energię, „państwową” wodę pitną, państwową „kontrolę”(!) wydobycia strategicznych bogactw,złóż w Polsce są odrzucane przez marionetki, w rządach tymczasowych w Polsce.

    Czasami mam wrażenie,że w Polsce,jest Salwador a niewygodni,są likwidowani.

    Pomijam notorycznego „samobójcę”.
    Nawet CCCP nie było tak okrutne w stosunku do Polski i jej mieszkańców.

  13. Maćko said


    Nieszczęście polskiej prawicy to brak ideologii? – Krzysztof Karoń (Piknik Prawicy 2017)

  14. Maćko said

    Zabawne… i absolutnie niediagnostyczne to pisanie Pana Adama W.
    ( …Jestem katolikiem, ale bliska jest mi scholastyka, nie zaś fideizm i ideologiczne rozmnażanie się jako cel sam w sobie. Jestem monarchistą i autorytarystą,…. )

    No jestes Pan, i co dalej? Ten monarchizm i autorytatyzm to jak niby maja wygladac? Jak do nich dojsc?
    Jaka ideologia, program, strategia i taktyka.

    Bo bez tego, to bedzie to samo, co u nastolatka bycie Pokemonem: Jestem Pokemonem ale nie Vulpixem!
    Aha.. no to dawaj. Czekam na transformacje.

  15. NICK said

    Dziękuję Panu Markowi. (12).

Sorry, the comment form is closed at this time.