Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Reakcja papieża Franciszka na Correctio filialis

Posted by Marucha w dniu 2017-10-15 (Niedziela)

Spotkanie papieża Franciszka z jezuitami w Kolumbii

 

10 września br., w trakcie swej pielgrzymki do Kolumbii, w sanktuarium św. Piotra Klawera w Cartagenie papież Franciszek spotkał się z trzystoma przedstawicielami wspólnoty afro-kolumbijskiej wraz z towarzyszącymi im jezuitami; następnie Ojciec Święty rozmawiał prywatnie z 65 członkami Towarzystwa Jezusowego.

Relacja z tej rozmowy, autorstwa ks. Antoniego Spadaro, bliskiego współpracownika papieża, ukazała się 28 września 2017 r. w jezuickim dwutygodniku „La Civiltà Cattolica”.

Papież powiedział m.in.:

Wykorzystam to pytanie, żeby powiedzieć coś innego, co, jak wierzę, należy powiedzieć z [poczucia] sprawiedliwości, a także miłosierdzia. Słyszę wiele komentarzy – są one godne szacunku, gdyż pochodzą od dzieci Bożych, ale mylne – na temat posynodalnej ekshortacji apostolskiej. Żeby zrozumieć Amoris lætitia, trzeba ją przeczytać od początku do końca. Zacząć od pierwszego rozdziału, potem drugi i tak dalej… i przemyśleć. I przeczytać wystąpienia na synodzie.

Druga sprawa: niektórzy twierdzą, że za Amoris lætitia nie stoi katolicka nauka moralna, a przynajmniej nauka pewna. Chcę wyraźnie powtórzyć, że moralność [głoszona przez] Amoris lætitia jest tomistyczna, tą wielkiego Tomasza.

Źródło: Grace is not an ideology: Pope Francis’ private conversation with some Colombian Jesuits

Uwagi papieża odnosiły się z konieczności także do Correctio filialis, gdyż ten dokument został mu doręczony do rąk własnych już 10 sierpnia, a upubliczniony 24 września 2017 r.

26 września 2017 r. w rozmowie z FSSPX.News bp Bernard Fellay, przełożony generalny Bractwa Św. Piusa X, tłumaczył, że wydanie Correctio filialis to inicjatywa „grupy duchownych i świeckich intelektualistów, zaniepokojonych heterodoksyjnymi tezami zawartymi w Amoris lætitia”, po czym dodał: „Nauczanie Chrystusa o małżeństwie nie może być w zakamuflowany sposób zmieniane pod pretekstem, że czasy się zmieniły i że praktyka duszpasterska powinna się [do tego] dostosować, poprzez proponowanie rozwiązań ignorujących doktrynę”.

Źródło: Le Saint-Père a réagi à la Correction filiale signée par Mgr Fellay

Komentarz redakcji WTK

Pod adresem papieża są formułowane zarzuty, że nie odpowiada on na krytykę swojej ekshortacji apostolskiej, są to jednak zarzuty nietrafne: Franciszek odpowiada na nie czynem, a nie słowem.

Odpowiedział w ten sam sposób również na Correctio filialis, z którym mógł się zapoznać, przypomnijmy, już 10 sierpnia. Oto 19 września zostało opublikowane motu proprio Summa familiæ cura, ogłaszające powstanie Papieskiego Instytutu Teologicznego Jana Pawła II dla Nauk o Małżeństwie i Rodzinie (w miejsce rozwiązanego Papieskiego Instytutu Jana Pawła II dla Studiów nad Małżeństwem i Rodziną), z nowym statutem i nowymi zadaniami.

Papież uzasadnił swoją decyzję zmianami, jakie się dokonały w Kościele na skutek dwóch synodów o rodzinie oraz posynodalnej ekshortacji Amoris lætitia. „Zmiany antropologiczno-kulturowe wywierają dziś wpływ na wszystkie aspekty życia i wymagają podejścia analitycznego i zróżnicowanego. Dlatego też nie wolno nam się ograniczyć do praktyk duszpasterskich, które odzwierciedlają formy i wzorce z przeszłości” – napisał Franciszek.

Jak podaje serwis Radia Watykańskiego, „nowy instytut nadal będzie związany z Papieskim Uniwersytetem Laterańskim. Ze względu na swój papieski charakter ma on być punktem odniesienia dla całego Kościoła powszechnego”.

Jak podsumował całą rzecz znany korespondent watykański, Edward Pentin z „National Catholic Register”, sensem istnienia nowego instytutu jest „kontynuacja nauczania Amoris lætitia i uniemożliwienie jego odrzucenia [w przyszłości]”.

https://news.fsspx.pl

Komentarzy 35 to “Reakcja papieża Franciszka na Correctio filialis”

  1. Listwa said

  2. Listwa said

  3. Qwerty said

    Czy to jest ta okazja do definitywnego przedstawienia jak rozpoznać czy coś jest Ex Cathedra? Czy jeszcze nie? 😀
    Panie Listwa!

    ——
    Nie trzeba NIC „ROZPOZNAWAĆ”.
    Papież sam to ogłasza. Expressis verbis.
    Admin

  4. ibrahim ibn jakub said

    http://argonauta.pl
    Tu jest wiele odpowiedzi na idiotyzmy papieskie.

  5. witek said

    Jeden
    ( słownie 1 sztuka)
    jezuita zachował się bardzo niegrzecznie wobec papieża Franciszka i przyszedł na spotkanie w…sutannie!

    Doprawdy, jak tak można!
    Mamusia kultury nie nauczyła?

  6. lolek said

    @Witek

    Właśnie
    Jakiś męczennik z niego. Jeszcze w Kolumbii! Będzie ekskomunikowany przez Franciszka to jakiś kryptotradycjonalista.
    Kilku ciemniaków średniowiecznych obraziło Franciszka koloratkami. Tu będzie suspensa i skierowanie na terapię w święta chanukka roszhaszana purim i jomkippur.
    A placówka będzie nadzorowana przez kuratora Franciszka wielebnego Wojciecha Lehmańskiego.
    Franciszek I Koszerny też by się pozbył swojego rekwizytu średniowiecznego bo nie pierze sutanny papieskiej chyba po papieżu Piusie XII ,taka pożółkła.

  7. Peryskop said

    Re 5 i 6

    No właśnie – pełny luz wśród Towarzystwa „J” już raz skasatowanego !

    A Wam, Panie Gojowy, współczuję walczyć dziurawym ciurem Szwejka.

    Przewidywalne Upostronkowanie Listwy „niebiosa przepija” !
    Upsss, na postronkowym posterunku przebija oczywiście 🙂

    Nawet założył sobie na łep mycek QWERTY i rżnie św. głupa.

    0. Peryskop said
    Twój komentarz oczekuje na moderację.
    2017-10-15 (Niedziela) @ 16:33:57
    Trochę niepokoi brak na postronku Listwy z nickami.
    Upsss, na posterunku oczywiście go tu brak.

    1. Listwa said
    2017-10-15 (Niedziela) @ 17:06:52
    Ks. Jacek Bałemba – Kazanie …

    2. Listwa said
    2017-10-15 (Niedziela) @ 17:56:10
    krucyfix JPG https://i2.wp.com/pbs.twimg.com/media/DLsApCJXkAAEr4g.jpg?zoom=2

    3. Qwerty said
    2017-10-15 (Niedziela) @ 18:34:09
    Czy to jest ta okazja do definitywnego przedstawienia jak rozpoznać czy coś jest Ex Cathedra? Czy jeszcze nie?
    Panie Listwa!

  8. Listwa said

    @ Qwerty, Bodar

    Ex cathedra

    Zagadnienie nieomylności nauczania papieża jest w zasadzie przemilczane i bardzo słabo rozumiane.

    Modernistom po soborze zależało wręcz na niejasnościach w tym temacie, ale bez znoszenia w świadomości wiernych, że taka nieomylność istnieje. Kwestia nieomylności została powiązana z posłuszeństwem. I to stało się bazą do wpychania w nurt wiedzy i wiary Kościoła błędów i sprzeczności jakie posiadają niektóre fragmenty dokumentów soborowych oraz bazą do nachalnego wpychania przeróżnych obcych prawdzie i Kościołowi idei wywodzących się tzw. ducha soboru, czyli błędów i często nawet dziwactw, a nie mających nawet z soborem nic wspólnego. Przy czym moderniści kładą bardziej nacisk na nieomylność nauczania soborowego i konieczność posłuszeństwa papieżowi i soborowi oraz wykazują wyraźny wpływ w kierunku rozmycia władzy papieża. Wyrazem tego jest też wprowadzona kolegialność, którą jak się zdaje za rządów Franciszka chcą poszerzyć.

    Warto tu wspomnieć, że sedewakantyści używają podobnej argumentacji opartej na niewłaściwym przedstawianiu zagadnienia posłuszeństwa nauczaniu papieskiemu oraz niewłaściwym przedstawianiu zagadnienia nieomylności nauczania papieskiego, czyniąc z niego spójny i twardy, ale fałszywy argument, uzupełniając go o zawiłą logikę dochodząc już do sekciarstwa. Dla nich Bractwo Piusa X stało się największym wrogiem, które z pasją atakują i gubią przy tym zdrowy rozsądek nie widząc, że niszczą sprzymierzeńców Tradycji oraz swoje więzi z papiestwem.

    Ex cathedra łączy w sobie trzy zagadnienia: nieomylność nauczania papieskiego, akt zdefiniowania prawdy oraz nakaz przyjęcia zdefiniowanej prawdy wraz z całkowitym i bezwarunkowym przylgnięciem do niej w całości, gdyż ona jest istotna w kwestii zbawienia i prawidłowej wiary. Kto odrzuca dogmat zaciąga poważna winę i robi poważny błąd.

    Dogmat o nieomylności papieskiej został ogłoszony w Konstytucji soborowej „Pastor aeternus” z 18 lipca 1870 r. przez Sobór Watykański I.

    Warto zwrócić uwagę, czym ten dogmat nie jest. Nie jest to wydanie uchwały mówiącej, że od 1870 r. papież jest nieomylny, nie jest to nakaz przyjęcia tezy na wzór politycznej deklaracji, wbrew wrażeniu osoba papieża nie jest tu najistotniejsza.

    Istotą dogmatu o nieomylności papieskiego nauczania jest prawda, że nie osoba papieża staje się kimś wyjątkowym i nieomylnym , a treści i nauczanie papieża są nieomylne i w całości prawdziwe. Jednocześnie treści podawane w dogmatach nie są jakimś pomysłem na wiarę lubi deklaracjami mającymi za zadanie w jakiś sposób religie katolicką zmaterializować, a treści dogmatu opisują wiernie rzeczywistość i są werbalnym odbiciem tej rzeczywistości. Zatem jeśli został ogłoszony dogmat o „niepokalanym poczęciu” to znaczy, że Matka Boga rodząc Jezusa Chrystusa była w stanie bez zmazy grzechu pierworodnego, bez żadnego zła i bez żadnej skłonności do zła. Dogmat opisuje rzeczywistość, byśmy znali prawdę i podejmowali prawidłowe decyzje, a nie stanowi sobą jakiś zbiór słów, bo ktoś uznał je za pasujące do jakiegoś większego zestawu wierzeń, które wcześniej utworzył.

    Czyli dogmat zawsze bazuje na prawdzie opisującej rzeczywistość i tylko w ramach rzeczywistość i faktów się porusza, w celu zbudowania prawidłowej świadomości ludzi o tejże rzeczywistości.

    Nieomylność nauczania papieskiego była od samego początku, w 1870 została tylko zdefiniowana dogmatycznie i podana do przyjęcia.

    Chrystus, gdy jeszcze przebywał wśród apostołów powiedział: Ja odchodzę, ale ześlę wam Ducha prawdy. Potem nastał dzień tzw. Zesłania Ducha św, którego pamiątka jest obchodzona do dziś. Chrystus powiedział: „Lecz gdy przyjdzie on, Duch prawdy, nauczy was wszelkiej prawdy” (J 16, 13). Chrystus obiecał zesłać apostołom Ducha Świętego, czyli „Ducha prawdy” (J 14, 16–17), dzięki którego obecności apostołowie mieli posiadać pewność, że nie odstąpią od Prawdy w trakcie wykonywania swojego urzędu nauczycielskiego. Jeśli Duch Św wesprze, oczywiste jest, że zrobi to w pełni bezbłędnie.

    Podając prawdę w formie nauczania dogmatycznego Ex cathedra, Kościół i papież przekazuje coś więcej. Chodzi o prawdę, ale chodzi też o pewność wiary i pewność polegania na podanej prawdzie.
    Innymi słowy, Kościół i papież mówi, przekazujemy wam istotną dla was i waszego zbawienia prawdę, czyli prawdę ważną dla waszych losów teraz i na wielki. Macie prawo ją znać i macie obowiązek ją znać oraz macie obowiązek ją przyjąć. Ponadto możecie mieć całkowitą, 100% pewność, że jest ona ważna i istotna i jest ona prawdziwa, a wasze przyjęcie jej i oparcie się o nią na pewno nie spotka się z zawodem i tragedią przegranej teraz i na wieki, gdyż treści podane w nauczaniu Ex cathedra są w całkowitej pewności całkowicie prawdziwe, bez możliwości błędu i fałszu.

    Tu widać jaki błąd robią protestanci, prawosławni i wszyscy , którzy odrzucają papieża, papiestwo oraz nieomylne magisterium. Bo nie korzystają z niego, trzymając się jednocześnie rzeczy fałszywych, jednocześnie ignorują istotne i niezbędne prawdy.

    Szczególnie prawosławni nie mogą fałszywie interpretować słów Chrystusa: Ty jesteś Piotr , czyli skała i na tej skale zbuduje Kościół mój, twierdząc, że Chrystus powiedział na tej wierze zbuduję Kościół mój, przy jednoczesnym pomijaniu dalszych słów Chrystusa: Tobie daję klucze królestwa. Chrystus nie dał kluczy wierze Piotra.

    Nauczanie nieomylne dane papieżowi i dogmat o nieomylności nauczania papieskiego został dany w pierwszej kolejności w aspekcie pozytywnym. Czyli jest to sposobność i umiejętność do tego , aby odkrywać tajniki Objawienia oraz Depositum Fidei, poprawnie i w pełni go opisywać i dokładną ścieżką prowadzić dusze do zbawienia oraz omijać zło, szatana, jego pułapki oraz pychę. Bo te nauczanie jest nieomylne. Nauczanie dogmatyczne daje wspomnianą już pewność oparcia się o dogmaty. Bo jest nieomylne.
    Daje też pewność unikania błędu i fałszu. Bo nauczanie dogmatyczne Ex cathedra jest nieomylne.

    To wszystko dzięki łasce danej papieżowi. I jest ona niezależna od tego, kto i jaki jest papież. Podobnie jak sakramenty, są ona ważne i skuteczne, nawet wtedy, gdy szafarzem jest łotr, łajdak i śmierdzące bydle (jak mówił Kmicic). Warunkiem oczywiście są ważne święcenia kapłańskie.

    Zadaniem papieża jest strzec i nauczać „Depositum Fidei” oraz prowadzić wiernych do zbawienia. Stąd łaska nieomylności zamyka się tylko w tych granicach. Ona nie obejmuje wszystkich lub dowolnych tematów. Dlatego, gdyby nawet papież wypowiedział się Ex cathedra np. optując za polityką Berlina w sprawie przyjmowania muzułmańskich emigrantów, to w takim wypadku jego nauczanie nie będzie uprzywilejowane nieomylnością i wsparciem Ducha św (bo to jest podstawą nieomylności, gdyby nawet zachowana byłaby forma i formuła nauczania Ex cathedra), a nawet jeśli kard. Nycz czy abp Gądecki stwierdzi, że jest to nauczanie nieomylne. Nie byłoby.

    Oczywiście nie należy ignorować i pomijać, a w konsekwencji odrzucać nauczania papieskiego, gdy jest ono podane w formie zwykłego magisterium. Nauczanie Ex cathedra różni się od zwykłego tym, że z założenia jest ono nieomylne, zwykłe nauczanie nie ma gwarancji nieomylności, ale też nie oznacza to, że automatycznie posiada błąd lub fałsz i można je bezkarnie odrzucić. Nie można, chyba, że wykaże się na podstawie wcześniejszej nauki Kościoła i papieży i na podstawie ich autorytetu, że kontrowersyjna nauka błędy zawiera. Nikt nie ma obowiązku przyjmowania fałszu lub kłamstw, też przyjmowania tego za prawdę, bo jakiś dostojnik tak by chciał.

    Nauczanie Ex cathedra również nie przewiduje i nie daje takiego prawa i władzy, aby jakikolwiek papież korzystając z tej formy nauczania zmieniał, modyfikował, wykręcał, przeinaczał, znosił, dodawał cokolwiek do Objawieni lub „Depositum Fidei” i ugruntowanej nauki Kościoła. Tak też jest też w przypadku nauczania zwykłego.

    Zatem obowiązuje ciągłość nauczania oraz fundament jakim jest nauczanie i objawienie Chrystusa. Bo posłuszeństwo obowiązuje Chrystusowi i jego nauce oraz tym jego sługom, którzy do Chrystusa prowadzą. Nie ma obowiązku posłuszeństwa fałszywym treściom i fałszywym pasterzom. Ale stwierdzanie fałszu może odbyć się tylko na podstawie ugruntowanej nauki, a nie samowoli intelektualnej lub buntu.

    Zatem należy uczyć się, aby rozróżniać wilki od pasterzy i fałszywą naukę od prawdziwe oraz chcieć trzymać się prawdy. Gwarancja nieomylności nauczania, jeśli spełnione są określone warunki, dotyczy tylko Piotra i jego następców.

    Warto zapoznać się :
    http://www.piusx.org.pl/zawsze_wierni/artykul/693

    Jeśli chodzi o czynniki określające kiedy podawana nauka jest nauką Ex cathedra, określa to wspomniana już Konstytucja soborowa „Pastor aeternus” z 18 lipca 1870 r.

    A dokładnie następujący fragment:
    ” My zatem, wiernie zachowując tradycję otrzymaną od początku wiary chrześcijańskiej, na chwałę Boga, naszego Zbawiciela, dla wywyższenia religii katolickiej i dla zbawienia narodów chrześcijańskich, za zgodą świętego soboru, nauczamy i definiujemy jako dogmat objawiony przez Boga, że gdy biskup Rzymu przemawia ex cathedra, to znaczy, gdy wykonując urząd pasterza i nauczyciela wszystkich chrześcijan, na mocy swego najwyższego apostolskiego autorytetu określa naukę dotyczącą wiary lub moralności obowiązującą cały Kościół, dzięki opiece Bożej obiecanej mu w osobie św. Piotra, wyróżnia się tą nieomylnością, w jaką boski Zbawiciel zechciał wyposażyć swój Kościół dla definiowania nauki wiary lub moralności. ”

    Nauka ma dotyczyć ściśle kwestii Kościoła i zbawienia i dotyczyć prawd wiary i moralności, czyli jak żyć i w co wierzyć, aby znajdować się na drodze zbawienia, tak aby podobać się Panu Bogu. Kwestie polityki, techniki, archeologii itd. wypychają automatycznie podawane treści z zakresu dogmatu o nieomylności nauczania i nie posiadają gwarancji nieomylności i dogmatem nie jest. Ogłoszony dogmat powinien być też w zgodzie z poprzednimi dogmatami, gdyż ewentualna kolizja świadczy o jego błędzie lub jakimś matactwie (więc od Ducha św pochodzić nie będzie), dogmat powinien określać to, co jeszcze określone nie zostało oraz być ważkie w treści, dogmaty nie dotyczą kwestii nieistotnych, powinny być też precyzyjne i dokładne, powinny jasno wyrażać konkretne sprawy. Nauczanie dogmatyczne Ex cathedra jest formułowane przy wsparciu Ducha św, zatem musi go cechować mądrość i dobro, jednocześnie opisywane lub rozstrzygane kwestie w jakiś sposób leżą poza przenikliwością ludzkiego umysłu i niezbędna jest pomoc Boża.

    Jeśli pewna kwestia została kiedyś wyjaśniona i określona i tak występowała niezachwianie, zwracanie się o pomoc Bożą w ponownym wyjaśnianiu nie jest niewłaściwe i nie można na nią liczyć, zwłaszcza, gdyby ponowne podawane rozstrzygnięcie stawało w sprzeczności z poprzednimi, wtedy jest pewność, że interwencji Ducha św nie było. Nieomylność nauczania papieskiego opiera się na inteligentnej pomocy trzeciej Osoby Boskiej, to nie jest ślepy automat lub mechanizm, to nie jest też posiadanie jakiś szczególnych cech przez papieża lub co gorsza piastującego urząd zawładniętego lub zmuszonego do wprowadzenia wiernych w błąd. Pan Bóg to inteligencja i geniusz, to żywa osoba, a od nas wymaga, abyśmy stawali się jak ON. Od tego mamy dar umysłu, aby obserwować i szukać śladów pozostawionych przez Pana Boga i również kierowali się rozumem i inteligencją, ale zawsze musimy zachować ramy objawienia i „zdrową naukę” unikając pochopnej samowoli i pychy.

    Ponadto, aby zachować warunki nieomylnego nauczania, papież musi wystąpić oficjalnie jako najwyższy pasterz i nauczyciel, czyli pomija prywatne poglądy (np. Karola Wojtyły , czy Borgolia) a występuje jako papież (nie prywatna osoba) i korzysta z autorytetu urzędu i uczy jako papież w imieniu całego Kościoła, którego głową jest sam Chrystus wszystkich chrześcijan, uczy tego co chce Pan Bóg i co mieści się w zakresie objawienia oraz powinien miec intencje ogłoszenia jakiejś nauki jako ostatecznej oraz zobowiązywać do przyjęcia podawanych prawd cały Kościół.

    Czyli najpierw papież chce i ma intencje nauczać prawdy z zakresu wiary i moralności, jednocześnie chce ogłosić taką naukę jako ostateczną oraz jednocześnie chce zobowiązać cały Kościół do przyjęcia tej prawdy. Po czym formułuje – niekiedy w długim procesie oraz zwraca się do Ducha św o udzielnie pomocy i wsparcia, a gdy pomoc uzyska, ma jaśniejszy wgląd w opisywane sprawy oraz jasność umysłu w jej badaniu i pewność, że prawdę formułuje – konkretne prawdy, następnie występuje oficjalnie jako papież korzystając z autorytetu urzędu i jako najwyższy pasterz i nauczyciel na mocy swego najwyższego apostolskiego autorytetu podaje i ogłasza całemu Kościołowi daną prawdę dogmatyczną i w kolejnym kroku zobowiązuje cały Kościół do przyjęcia podanego dogmatu.

    Warunków zaistnienia nieomylnej nauki papieskiej jest kilka i są subtelne, niespełnienie któregoś oznacza utratę pewności nieomylnego nauczania. Czyli wierni tracą pewność , ze nauka jest nieomylna, a nauka podana w wadliwej formie może (ale nie musi) zawierać błąd.

    Obecnie nie zachodzi konieczność osobistego badania, czy nauka jest Ex cathedra czy nie. Zazwyczaj papieże jednoznacznie to określili np:
    ” W dniu 1 listopada 1950 roku papież Pius XII w konstytucji apostolskiej „MUNIFICENTISSIMUS DEUS” („Najszczodrobliwszy Bóg…”) ogłosił dogmat Wniebowzięcia NMP. Najistotniejsza jego część brzmi: „… Na chwałę Wszechmocnego Boga, który specjalną łaskawością obdarzył Dziewicę Maryję, ku czci Syna Jego, nieśmiertelnego Króla wieków oraz Zwycięzcy grzechu i śmierci, dla powiększenia chwały jego Błogosławionej Matki, ku niewypowiedzianej radości całego Kościoła powagą Pana Naszego Jezusa Chrystusa, Świętych Apostołów Piotra i Pawła i Naszą, ogłaszamy, oświadczamy i określamy jako dogmat prawdę przez Boga objawioną, że Niepokalana Bogarodzica zawsze Dziewica Maryja, po dopełnieniu życia ziemskiego z ciałem i duszą została wzięta do nieba…” ”

    Ale też nie użyli określenia „dogmat” posługując się szerszą formułą wypełniania warunków prawidłowego ogłoszenia dogmatów:
    ” Zanieśliśmy przeto nieustanne modły i posty prywatnie i publicznie wraz z całym Kościołem do Ojca Niebieskiego przez Syna Jego, aby mocą Ducha Świętego, umysłem naszym raczył kierować i utwierdzać. A tak wezwawszy pomocy całego dworu niebieskiego i z westchnieniem przywoławszy Ducha Świętego za Jego natchnieniem ku chwale świętej i nierozdzielnej Trójcy, ku czci i sławie Bogurodzicy Dziewicy, dla podniesienia wiary katolickiej i dla wzrostu religii chrześcijańskiej powagą Pana naszego Jezusa Chrystusa, świętych Apostołów Piotra i Pawła oraz Naszą oświadczamy, stanowimy i wyrokujemy, że od Boga jest objawiona, a przeto przez wszystkich wiernych mocno i stale ma być wiarą wyznawana nauka, według której Najświętsza Dziewica Maryja w pierwszej chwili swego Poczęcia za szczególniejszą łaską i przywilejem Boga Wszechmogącego, przez wzgląd na przyszłe zasługi Jezusa Chrystusa Zbawiciela rodzaju ludzkiego zachowana była wolną od wszelkiej zmazy pierworodnej winy

    Z tego powodu jeśliby ktoś inaczej, Boże uchowaj, miał sądzić, niż My o tym zawyrokowaliśmy, niechże pozna i na przyszłość o tym wie, że sam na siebie wydał wyrok potępienia, że stał się rozbitkiem w sprawach wiary i odpadł od jedności z Kościołem, a nadto przez sam ten fakt ściągnął na siebie kary prawem przewidziane, jeżeli błędną swoją myśl przekazuje innym w słowie, piśmie albo jakimś innym sposobem to uzewnętrznia

    Na koniec, żeby ten wyrok Nasz o Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Dziewicy Maryi doszedł do wiadomości całego Kościoła, chcemy, by ten list apostolski pozostał na wieczną rzeczy pamiątkę. Polecamy tedy, by wszyscy z poszanowaniem należnym obecnemu egzemplarzowi dawali wiarę odpisom niniejszego, jak również egzemplarzom wydrukowanym, ilekroć je ktoś okaże, jeśli są potwierdzone przez jakiegoś notariusza publicznego i opatrzone pieczęcią osoby piastującej jakąś godność kościelną. ”

    Gdyby np Franciszek ogłosi coś jako dogmat, będzie to głośno oznajmione, lub kwestionowane, jednak raczej Franciszek unika podawania niezbitej prawdy, jak praktyka w jego wykonaniu pokazuje.

    Jednak nalezy kwestie i warunki nieomylnosci nauczania jak i pośluszęństwa rozumieć, aby uchronić sie przed przyjęciem fałszu i traktowac fałszerzy z powagą.

    Pisałem szybko, mam nadziej,ę ze nie pomyliłem sie w niczym. Jesli tak, to usiądę poprawiać. Za prof. Konecznym – jeśli ktoś zdolny jest uzupełnić lub dodac coś prawdziwego , niech czyni.

  9. Dziękuję Panu Listwie za dogłębne wyjasnienia (7) said

    Czy Pan Listwa byłby uprzejmy napisać parę słów o ważnych święceniach kapłańskich ?

  10. Boydar said

    No niech będzie; Pan Gajowy (3) ujął to nieporównywalnie zwięźlej. Mógłbym spróbować polemiki z sformułowaniem „zdefiniować prawdę” gdyż przy odrobinie złej woli lub po prostu braku dobrej, prowadzi w maliny.

  11. Plausi said

    I znowu zawyli: „Ukrzyżuj go!”

    http://biblia-online.pl/Biblia/Warszawska/41/15/13

    „15:13 A oni znowu zawołali: Ukrzyżuj go!
    15:14 A Piłat rzekł do nich: Cóż więc złego uczynił? Ale oni krzyczeli tym głośniej: Ukrzyżuj go!
    15:15 Wtedy Piłat, chcąc zadowolić lud, wypuścił im Barabasza, a Jezusa kazał ubiczować i wydał na ukrzyżowanie.”

    tym razem także w Watykanie:

    https://pppolsku.wordpress.com/2016/08/06/usmiech-sw-jana-pawla/#Usmiech

    To nie jest żaden komentarz, ale raczej przypowieść.

  12. Karmazyn said

    „Kościół rzymski nigdy nie pobłądził i po wszystkie czasy, wedle świadectwa Pisma świętego, w żaden błąd nie popadnie. Nikt nie może być uważany za katolika, kto nie zgadza się z Kościołem Rzymskim.” – Dictatus Papae św. Grzegorz VII, papież

    Czy nie wygląda że Franciszek nie zgadza się z Kościołem Rzymskim?

  13. Boydar said

    Powiedz to Pan tym zachwyconym tłumom, Panie Karmazynie, jakieś drzewo szybko dla Pana znajdą, dzisiaj nawet Piłata nie będą szukać.

  14. NICK said

    Adminie.
    To jest prześmiewcza i paranoidalna Idiotka.
    A nie żadna „Pokora”.

    Tyle.

  15. Boydar said

    Albo przelotowa albo zagięta, zdecyduj się Pan 🙂

  16. NICK said

    Przez zagięte też przelatuje.
    To i owo.
    Gorzej gdy przegnie.

    Ostatecznie.
    Udusi się?

  17. Boydar said

    A to najpiękniej widać na filmach rysunkowych, takie sssceny z wężem ogrodowym.

  18. Maćko said

    Interesujace

  19. Yah said

    Ech , ludzie, ludzie ….

  20. Listwa said

    @ 9 Dziękuję Panu Listwie za dogłębne wyjasnienia (7)

    Ten temat jest poruszony tutaj:
    http://www.piusx.org.pl/zawsze_wierni/artykul/571

    Święcenia kapłańskie są jednym z siedmiu sakramentów. I jak każdy z nich ma swoje własne warunki, które muszą byc spełnione, aby sakrament był ważny. Dla ważności sakramentu nie jest istotny w ogóle stan moralny , czy intelektualny szafarza (czyli tego kto sakrament udziela). Ważność sakramentu, przy spełnieniu wymaganych warunków jego zaistnienia, opiera się na bezpośrednim akcie Pana Boga.

    Z sakramentem kapłaństwa ściśle związane są też świecenia biskupie, gdyż to biskup (czyli następca apostołów) udziela świeceń kapłańskich.

    Znajomość warunków sakramentu kapłaństwa i rozumienie ich , nie jest bezpośrednio tak bardzo dla wiernych ważna, gdyż wierny nie ma możliwości sprawdzenia i zweryfikowania, czy biskup udzielający sakramentu kapłaństwa posiadał ważne święcenia biskupie oraz czy zostały spełnione wszystkie warunki ważności udzielanego przez biskupa sakramentu kapłaństwa.

    Przy obserwowanej nonszalancji np. u Franciszka (ułatwienia w stwierdzaniu nieważności sakramentu małżeństwa, udzielanie sakramentu eucharystii osobom w stanie grzechu ciężkiego) , gdy taka tendencja zostanie utrzymana można miec obawy, czy warunki święceń biskupich i kapłańskich będą zachowywane i wypełniane. Jedyną radą, nie jest pogłębianie znajomości reguł święceń, a udanie się wyłącznie do środowisk autentycznie Tradycjonalistycznych, które dbają o szczegóły i zachowują należytą powagę i troskę w tych kwestiach. Czyli liczą sie i w pełni respektują wszystko , czego nauczył i przekazał Chrystus apostołom, co znajduje się w skarbcu Tradycji i Pisma św.

    Bo katolicyzm jest religią wiary i rozumu i prowadzi dusze wąską ścieżką, wszystko w katolicyzmie działa, pod warunkiem precyzyjności , dokładności i dbania o szczegóły. Inaczej nie działa i jest pospolite oraz podobne do skuteczności zwykłych aktów ludzkich. A chodzi o nadprzyrodzoność i po pewnym czasie obserwowany i doświadczany
    wpływ nadprzyrodzoności.

    Warto tez posłuchać, w kontekście nauczania oraz formułowania nauki, tego :

  21. Listwa said

    @ 10 Boydar

    Pan próbuje, zdefiniować pochodzi od definicji. Dogmat ma za zadanie podać do przyjęcia prawdę wcześniej sformułowaną.

    Mówiąc ogólnie o dogmatach i ich roli, a szczególnie mówiąc ogólnie o określaniu przez dogmaty „prawd wiary” dla każdego dogmatu inną i odrębną, można użyć sformułowania „zdefiniować prawdę”, czyli podać przez dogmat taką definicję dogmatyczną, która będzie zawierała w sobie opis i treść odnośnie opisywanej rzeczywistości w celu zrozumienia prawdy i jej przyjęcia przez wiernych, a zawartej w konkretnej definicji dogmatycznej.

    Napisał pan niedawno :
    2017-10-04 (środa) @ 19:12:27
    Panie Listwa, proszę o postawienie kropki nad i, i wyjaśnienie, po czym prosty Chacheł ma poznać czy papież mówi ex czy nie ex. Tylko tak bardziej klarownie i zwięźle, żebym szybko pojął i na długo zapamiętał. Bo bez tej informacji to te wszystkie egzegezy są o dupę potłuc.

    A teraz narzeka i wyszukuje maliny. Są tacy na swiecie, którzy robią wszystko żeby nie zrozumieć. Panu raczej zalezy na zrozumieniu, mógł pan też napisać zwięzle sam.

    @ 12 Karmazyn

    Franciszkowi Kościół sie podoba i uwaza go za potrzeby, tylko jest zdania, ze trzeba Kościół jeszcze poprzerabiać bo jest za mało poprzerabiany,. Jak go poprzerabia to już będzie sie zgadzał w pełni.

  22. Boydar said

    @ Pan Listwa

    Ja nie rozumiem zupełnie co Pan cierpi do tych kotów, i dlaczego wciąż je obraca.

    Kiedy jest ex a kiedy nie, powyżej wspólnymi siłami zostało wyłożone. Finito.

    Moje zastrzeżenie/wątpliwość dotyczyło sformułowania „zdefiniować prawdę”. Uważam że prawda definiuje się sama, choćby z racji nazwy. Prawda nie może być nieprawdziwa gdyż wtedy nie będzie prawdą. I tak jest w przypadku spraw i rzeczy nieco bardziej przyziemnych. W materii ulotnej jaką stanowią dogmaty, zagadnienie się nieznacznie komplikuje. Nie wszystko od razu można rozpoznać czy zweryfikować. Jeśli jednak, jak sam Pan podaje (8) „… ogłoszony dogmat powinien być też w zgodzie z poprzednimi dogmatami, gdyż ewentualna kolizja świadczy o jego błędzie …” a także „… nauczanie Ex cathedra również nie przewiduje i nie daje takiego prawa i władzy, aby jakikolwiek papież korzystając z tej formy nauczania zmieniał, modyfikował, wykręcał, przeinaczał, znosił, dodawał cokolwiek do Objawieni lub „Depositum Fidei” i ugruntowanej nauki Kościoła …”, a więc nawet ex cathedra nie definiuje On prawdy od zera tylko podkreśla, przypomina, wskazuje jako pewne i ważne, to co już w zasadzie odkryciem dla katolika być nie powinno. I o to mi jedynie chodziło – zdefiniować to dla mnie ustalić coś wcześniej nieustalonego.

    Stwierdzeniem natomiast „… mógł pan też napisać zwięźle sam …”, czuję się wzruszony i zaszczycony; żaden prosty Chacheł przede mną takiego uhonorowania nie doznał. O mniej prostych nie słyszałem więc nie zabieram głosu.

  23. Dziękuję Panu Listwie za odpowiedź (20) said

    Niestety, „zwykły” wierny nie ma, w praktyce, możliwości sprawdzenia intencji kapłana (wyświęconego według posoborowego, nowego rytu), nie wspominając już o innych „czynnikach”. Dla pewności, jak słusznie Pan zauważył, lepiej udzielać się w kręgach tradycjonalistycznych. Ale nie dla każdego i nie wszędzie jest to możliwe – stąd dylematy.

  24. Listwa said

    @ 22 Boydar

    No, aroganckie te pana wypisywanie o kotach.

    Kwestia „zdefiniować prawdę” jest nieco bardziej złożona i wymaga odrębnego wniknięcia. Proszę zacząć od bardzo dokładnego zdefiniowania, co to jest prawda, bo w tym wypadku jest to niezbędne. A myli pan dwie zasadnicze rzeczy.
    Dopiero wtedy może uda się panu dostrzec swoje błędy i je poprawić.

    „Prawda definiuje się sama” czegoś takiego nie ma. Pana błędy są tego dowodem.

  25. Boydar said

    Panie Listwo Szanowny

    Przeczytałem stosowny ustęp mojemu kotu (kocica to też kot) z zapytaniem czy miałby coś do zarzucenia. Powiedział miał. Pytam się co. Stwierdziła, że jestem dla Pana Listwy zbyt wyrozumiały. Przemyślę to.

    Co do zdefiniowania prawdy w „tematach ulotnych”, to tu się pięknie różnimy, znaczy się Pan i ja. Ja praktycznie zawsze wiem, co jest prawdą, bo wiem skądinąd co nią być może. Natomiast Pan, musi doczytać. Być może powyższe zróżnicowanie wynika z tego, że ja co było do przeczytania, to już przeczytałem. A poza tym, kiedy mimo wszystko dopada mnie wątpliwość, stawiam pół basa mojemu Aniołowi Stróżowi i On mi zaraz wszystko literalnie wyjaśnia. Dziwię się, że Pan Listwa sam nie wpadł na tak prosty a skuteczny sposób. Rozumiem jednak, że Pan Listwa jest abstynentem, to komplikuje sprawę; Anioł do lustra nie pija.

  26. Listwa said

    @ 23

    Niestety moderniści gotują takie problemy. Wiedzą że wykoszenie ważnych świeceń i wstawienie atrap podkopie wpływ Kościoła. I wstawiają różne atrapy i podróbki, gdzie się da.
    W Polsce sytuacja nie jest jeszcze aż tak zła. Ale też nigdy pewności nie ma. Wraz z odchodzeniem kapłąnów wyświęconych przed soborem i napływającymi ciagle nowinkami, lepiej nie będzie.

    Warto pojechać nawet w odległe miejsce, aby mieć kontakt z normalnym kapłanem Tradycji, podającym prawidłową naukę doktrynalną i moralną, gdzie nauka moralna jest fundamentalnie niezbędna. Z kapłanem , który ma pewne święcenia i udziela pewnych sakramentów.

    Nawet jeśli taki kontakt możliwy byłby rzadko, to warto, bo Pan Bóg patrzy, a dary obfite, a nawet rzadki kontakt i tak odciśnie swoje dobre piętno. I cała Pana rodzina otrzyma wszystko co potrzeba.

    Starotestamentalna księga Tobiasza pokazuje obfitość darów jako owocu zaangażowania i oddania.
    Można też mieć kontakt z nauczaniem przez radio internetowe Bractwa w Polsce : http://radio.fsspx.pl/
    W Gajówce też jest link.

    W przypadku dzieci , Bractwo prowadzi naukę przez mail. Opiekuje się dziećmi brat Maksymilian, wygląda na niepozornego , ale jest bardzo mądry.

  27. Listwa said

    @ 25 Boydar

    Bardzo się cieszę , że ma pan kota mądrzejszego od siebie i ma z kim konsultować rodzące się wątpliwości.

    W kontekście @ 22 , tu ma pan niezrozumienie „Ja praktycznie zawsze wiem, co jest prawdą, bo wiem skądinąd co nią być może.”

    Pan powinien dokładnie ustalić : co to jest prawda, pan czasami wie jak jest prawda. Tu tkwi różnica. Pan pogada ze swym kotem, bo Anioł jakoś pomóc nie chce. .

    Chachły w subtelnościach są dobrzy, jak widac nie wszedzie.

    „Rozumiem jednak, że Pan Listwa jest abstynentem, to komplikuje sprawę; Anioł do lustra nie pija.”
    – i zaraz joba Boydar dostanie i zaskowyczy o arogancji i herezji.

  28. Boydar said

    To Pana Listwy jednak ? Jestem zadziwiony. Niemniej jednak uważam, że to musi być jakiś wyjątkowy wyjątek potwierdzający ogólnie obowiązującą regułę. Proszę przekazać ode mnie wyrazy szacunku.

  29. Maćko said

    „Ja praktycznie zawsze wiem, co jest prawdą, bo wiem skądinąd co nią być może…”

    Panie Radyobie!
    Czy Pan nie przesadza, przypadkiem?
    Praktycznie zawsze?

  30. Boydar said

    Tak, Panie Macka, w „tych” sprawach zawsze. One są tak proste i uczciwe jak prosty i uczciwy może być prosty a uczciwy Chacheł; Pan nie ma szans.

  31. Boydar said

    .https://www.youtube.com/watch?v=pO-fStfV2UU

  32. Listwa said

    @ 28 Boydar

    To nie jest wyjątek, ani zadne cuda. Zwykły czosnek. Tylko trzeba dobrze rozumieć.

    @ 29 Maćko

    Prosze zwrócic uwagę na słowo ‚praktycznie” . Walęsa też jest praktyk i zna prawdę kto obalił komunizm. .

  33. NICK said

    Sorki.
    Panie Listwo.

    Lubelaku, poproszę.
    To nie jest temat na kredki.
    W różnych odcieniach szarości.

    Bez Bieli.

    I, bez czarności.

    Już lepiej jeść W-Z-tki.

    P.S.
    o kocie?
    dość było!

    [ten wpis? to nie są złości!
    nie ma tu o szarości;
    sprawa jest prosta.
    rządzi Starosta.
    Najstarszy Nasz.
    Pan Bóg mój i wasz.]

    TU jest początek Prawdy.

    Kościół RK, przed SVII.
    Jeszcze TO ogarniał.

    Teraz sami, ogarnijcie.

  34. Boydar said

    Bardzo ładnie Prawdę Pan NICK napisał.

  35. NICK said

    Eee, tam.
    Bo… .
    Dopiszcie.
    Co.

    Prawda jest prosta.
    Ten Nasz. STAROSTA.

    Co idzie za Nim.
    Nawet poganin
    Matka czy SYN…. .
    Jesteśmy w NIM!
    ON nAS ogarnia
    a Matka Czarna:
    weź się! Za czyn!

    Skoro nie możesz co, nie daj Boże.
    Ale nie możesz a daj ci Boże
    byś mógł.
    Odmów Różaniec.
    Najlepszy TANIEC.
    Przejść.
    Prze PRÓG.

    I tak zaraz zapodam półświecko.

Sorry, the comment form is closed at this time.