Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Głos Prawdy o Wolne tematy (46 – …
    Piskorz o Żydowski dybuk zawładnął …
    NyndrO o Wolne tematy (46 – …
    . o Przyczyny zwiększających się w…
    Marucha o Mądry głupiemu (niestety)…
    bryś o Wolne tematy (46 – …
    bryś o Wolne tematy (46 – …
    . o Przyczyny zwiększających się w…
    AlexSailor o Przyczyny zwiększających się w…
    bryś o Wolne tematy (46 – …
    bryś o Przyczyny zwiększających się w…
    . o Przyczyny zwiększających się w…
    UZA o Przyczyny zwiększających się w…
    bryś o Wolne tematy (46 – …
    brys o Przyczyny zwiększających się w…
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 516 obserwujących.

Chiński bat

Posted by Marucha w dniu 2017-10-26 (Czwartek)

Han pochodzi z Chin i studiuje trzeci rok na Królewskim Instytucie Technologicznym w Sztokholmie.

Fredrik jest rodowitym Szwedem i pisze pracę magisterską na Uniwersytecie w Uppsali.

Han mówi biegle w języku chińskim (tzw. standardowym), kantońskim, angielskim, szwedzkim, norweskim i francuskim.

Fredrik mówi biegle w języku szwedzkim, angielskim i zna nieco język hiszpański.

Han pragnie już jako w pełni wykształcony i doświadczony informatyk, powrócić w przyszłości do swojego rodzimego kraju.

Fredrik jako ekonom najprawdopodobniej pozostanie w Szwecji, choć rozważa także możliwość podjęcia pracy w Norwegii bądź w Wielkiej Brytanii.

Han wie kim są Xi Jinping, Shinzo Abe, Narendra Modi i Donald Trump.

Fredrik zna tylko Donalda Trumpa.

Han zna chińską popkulturę, ale zupełnie nieobce są mu też tzw. ,,zachodnie trendy”.

Fredrik nie zna choćby jednej chińskiej piosenki, ani chińskiego filmu.

Han zna Apple, Google, Facebook, Nike i Volvo.

Fredrik nie potrafi wymienić nawet trzech chińskich firm o światowym zasięgu.

Han zna historię Szwecji w równie dobrym stopniu, w jakim przeciętny Polak kojarzy swoich królów i najważniejsze momenty historyczne: od sławetnych bitew, przez wojny, aż po powstania.

Fredrik nie zna historii swojego kraju, więc tym bardziej nie wie nic na temat historii Chin.

Han na jednym wydechu wymienia szwedzkich reżyserów, inżynierów, biologów i historyków.

Fredrik kojarzy znacznie lepiej współczesnych celebrytów.

Dlaczego Fredrik nie wie, że chińskie Lenovo to największy na świecie producentów komputerów osobistych, a Han wie wszystko na temat losów Volvo, Saaba i Ericssona? Dlaczego Fredrik ma problem ze wskazaniem na mapie świata Argentyny, Maroka i Izraela, a Han wskazuje Etiopię, Uzbekistan i Borneo? Dlaczego Fredrik pragnie pracować w przyszłości dla szwedzkich firm i nie zna nadal największego na świecie rynku zbytu, gdy tymczasem Han zadziwia mnie swoją szczegółową wiedzą o ekonomii większości państw europejskich?

Czy Han to wybitna jednostka i nadzwyczaj pozytywny wyjątek, a Fredrik jest kiepsko wykształcony i jego rówieśnicy nie są już takimi ignorantami? Otóż Han to nie wyjątek – Han to reguła. Podobnie zresztą jak Fredrik, choć nie dotyczy to wyłącznie Szwedów, a niemal wszystkich przedstawicieli tzw. ,,Zachodu”.

Problem polega na tym, że oni znają swój świat i znają nasz świat. My znamy tylko ten nasz, choć najczęściej w stopniu bardzo powierzchownym. Oni uczą się o sobie i o nas, my uczymy się tylko o sobie. Oni przyjeżdżają studiować tutaj częściej, niż my wyjeżdżamy do nich. A przecież mamy się czego od siebie uczyć! Oni podpatrują, kopiują i ulepszają, gdy tymczasem my jesteśmy zadowoleni z tego co już mamy od pół wieku i ani myślimy to zmieniać.

Europejczycy i Amerykanie nadal żyją mentalnie w okresie powojennym, ciągle licząc na budowę nowego świata czy nowego ładu, na gwałtowny rozwój gospodarek, jak i na utrzymywanie swej roli światowych potęg. Zapominają, że mamy już od jakiegoś czasu nowy wiek, a w tym wieku liczymy się coraz mniej. Przestaliśmy być już pępkami świata. To światowe centrum przesunęło się na wschód w momencie, gdy my dzieliśmy kraje na ,,rozwinięte” i ,,rozwijające się”. Nie mamy już żadnych nowych pomysłów. Straciliśmy wiarę w to, że jeszcze cokolwiek się nam uda.

Gdyby nie pracowitość i pomysłowość Amerykanów, ich kraj już dawno runąłby przez swoje rozbuchane wydatki wojenne. Gdyby nie przejadanie dawniej zebranych zapasów, bankowe pożyczki i niemiecki przemysł, cała Europa już teraz przypominałaby Grecję.

Czy jest to jakaś kara za lata arogancji i pychy w stosunku do reszty świata? Tego nie wiem. Wiem za to, że nasza rola już teraz jest niemal marginalna, a za ćwierć wieku z naszą opinią nikt nie będzie się już liczyć. Do tego czasu przetrwają może jedynie koledzy zza oceanu, podporządkowując sobie nowych wasali i grożąc wszystkim dużym palcem w bucie.

Jakie to jest smutne, a zarazem pocieszające, że w końcu znalazł się bat na społeczeństwa żyjące już niemal wyłącznie w świecie reklamy, fast foodu i gier na smartphony…

Robert Grünholz
https://rgrunholz.wordpress.com/2017/10/26/chinski-bat/

Komentarzy 21 to “Chiński bat”

  1. Czyzby miala sie powtórzyć jeszcze raz historia zdegenerowanej w przeszlosci cywilizacji europejskiej, ktorej coup de grâce przyniesli skosnoocy „Wojownicy Wschodu” ???? Ego sum Attila flagellum Dei .. co tez zakonczylo zywot Imperium Romanum :-))

  2. robertgrunholz said

    Ad.1

    Jest paru historyków twierdzących, że Zachodnie Cesarstwo wcale nie upadło, lecz przeobraziło się. Właściwie to niewiele wiemy o pierwszych państwach powstałych na ruinach Imperium Rzymskiego… Wiemy jedynie, że dało to początek średniowieczu, jakże bliskiemu każdemu prawdziwie katolickiemu sercu.

  3. Has C. said

    Pan Robert w minorowym nastroju. Tak, duzo jest ignorantow w Szwecji i reszcie sytej Europy. A Chinczycy rzeczywiscie pracowici i energiczni. Przyroda ureguluje sytuacje. Narody ze zbyt duzym dobrobytem degeneruja. A potem sytuacja sie odwroci i Chinczykow szlag trafi a Europa rozkwitnie jak laka po dlugo oczekiwanym deszczu. Tym bardziej, ze Europejczycy maja smykalke do robienia wynalazkow a Chinczycy pracowicie kopiuja. I tak juz od setek lat.

  4. Marek B said

    Nie wiem co Autor chciał powiedzieć, poza narzekaniem na ignorancję i kołtuństwo Zachodnich Europejczyków. Poniekąd takie zblazowanie jest zrozumiałe, poza jego celowym wywołaniem to nie jest trudno zauważyć że zachodni model cywilizacyjny prowadzi do ślepego zaułka.

    Mi jakoś ten Han nie imponuje. Wręcz przeciwnie. Chińczyki są zafascynowane kulturą anglosaską, uważają ją za najwyższe osiągnięcie ludzkości. Jeśli emigrują do Australii, Kanady, USA, to angażują się bezgranicznie w kapitalistyczne życie kraju. Na uniwersystetach „Ligi bluszczowej” jest ich chyba więcej od białych.

    Teraz Chiny Ludowe są mocarstwem, więc część z nich wraca. Ale ciągle emigracja do Anglosasów to największe marzenie.

    Chińczyki, i trochę indyjscy Indianie, to nowe mięso armatnie żydowskiego kapitalizmu.

    Oni wierzą że surfowanie w Ajfonie i powożenie BMW po Autobanie doprowadzi ich wprost do nieba. Bez urazy, ale to głupki.

  5. robertgrunholz said

    Ad.3

    Teraz Chińczycy ulepszają to co niedawno skopiowali. Mają do dyspozycji ponad miliard ludzi. Mają stale selekcjonowane elity, setki nowych uniwersytetów, tysiące laboratoriów i ogromne ilości pieniędzy na badania. Jakie? Aż się włosy jeżą na głowie. Poza tym skoro poradzili sobie z kompasami, prochem, jedwabiem i papierem, to poradzą sobie i z nowymi wynalazkami, na miarę naszych czasów. O to akurat jestem całkowicie spokojny.

    Poza tym zawsze przy okazji dyskusji o Chinach pojawia się argument, że Chińczycy ,,kopiują”, a nawet, że ,,kradną” nasze pomysły i wynalazki. Nikt nie zadaje sobie trudu poznania ich cywilizacji (co udowadnia powyższy artykuł) ponieważ wiedziałby wtedy, że Chińczycy już od dawna podchodzą inaczej od nas do kwestii tzw. własności intelektualnej czy prawa autorskiego. Wynalazek to dla nich odkrycie ludzkości, której obowiązkiem jest go stale ulepszać.

    Przyroda to przede wszystkim demografia, a ta jest dla nas nieubłagana…

  6. robertgrunholz said

    Ad.4

    Bardzo dobrze, że emigrują.

    Każdy cenny inżynier, informatyk, lekarz i nauczyciel prędzej czy później powróci do swojej Ojczyzny, nabrawszy stosownego doświadczenia.

    Ci, którzy pozostaną, będą pierwszą falą osadników. Ożenią się z Europejkami i Amerykankami szukającymi ,,egzotyki”, a ich dzieci będą już ino w połowie wierne swoim krajom i kulturze. Gdy przyjdzie co do czego i poznają bliżej Ojczyznę swoich ojców, gdy ktoś zagrozi jedynemu obecnie supermocarstwu, wtedy jeden z drugim zastanowi się czy nie bardziej pragmatycznie byłoby okazać stosowną wierność nie krajowi urodzenia, a krajowi… pochodzenia 😉

    Niedługo ichni Mossad będzie mieć tutaj więcej matrioszek, zielonych ludzików, Hartmanów i czego tam jeszcze by sobie zażyczyli, niż niektórym potrzeba było do ich instalacji kilkuset lat knowań.

  7. robertgrunholz said

    niż ci, którym*

    Ot, takie błędy typowe jakże.

  8. Marek B said

    Być może Autor jest też na etapie wiary w postęp technologiczny, który ma zapewnić na ziemi życie wietrzne i wieczną szczęśliwość. Ja w to nie wierzę. Zachodnia kultura to ślepy zaułek.

    Obecny rozwój Chin można pewnie porównać do Rewolucji Meidżi z Japonii od ~1870 roku, przeobrażenie państwa feudalnego w mocarstwo przemysłowe podczas zawodowej aktywności dwóch pokoleń.

    Pewnie transformacja Chin Ludowych będzie jakoś przez historyków nazwana, tak jak okres Meidżi w Japonii.

    Próbuję spojrzeć na to z perspektywy prostego człowieka. Czy te technologie, stal, guma, prąd, zwłaszcza elektryczny, i tym podobne, przeobraziły Japonię w jakiś raj? Bynajmniej. Co najwyżej – pozwoliły przetrwać państwu, ale życie ludzi się specjalnie nie polepszyło. Wszystkie te technologie pozwoliły tylko na upchnięcie większej ilości ludzi na kilometrze kwadratowym.

    Tak jak Rewolucja Meidżi, tak transofrmacja Chin Ludowych, została przygotowana przez międzynarodowych żydów. To nowojorskie banki sfinansowały industrializację Japonii, to nowojorczycy i londyńczycy przenieśli swoje korporacje ze Stanów Zjednoczonych do Chin Ludowych. Nie był to proces przypadkowy i z pewnością to oni czuwają oni nad jego przebiegiem.

    Głupie Chińczyki mogą być zafascynowane Ajfonami czy limuzynami BMW, to jednak nie chińskie władze piszą scenariusze historii. Han z artykułu, najpewniej ma kupę umiejętności przydatnych w żydowskim kapitalizmie, jest jednak głupi. Nie tak zdegenerowany jak John, ale jednak głupi, typowy nawóz społecczeństwa konsumpcyjnego.

    A fakt, że Chińczycy stanowią mięso armatnie żydowskiego kapitalizmu, chwały im nie przynosi. I nie jest dowodem ich przesadnej dojrzałości.

  9. Boydar said

    Ja wyciągam z artykułu Pana Roberta wniosek, że zagrożeniem większym bezpośrednio, jest dla nas Han, będąc żółtkiem wysoce kwalifikowanym i zdolnym mnożyć się jak króliki. Co nie znaczy że Fredrik przegra, bo jest rasy białej i jeśli będzie miał swój rozum to wszystkie te mądrości połykane przez Hana będą mu na ch. pridatne, tak samo zresztą jak nam. Będzie potrzebował to się douczy. Kogo obchodzi jakiś Abe, skoro Fukuszima potrafiła skazić pół świata bez oglądania się na nazwisko premiera.

    Natomiast brak znajomości historii własnego kraju czyni Fredrika naszym bratem, my też nie znamy, mimo że na maturze zdawaliśmy historię i nawet dostaliśmy piątkę.

    Prawdę mówiąc, wolę żyda niż żółtego. To nic, że też na żet. Jak żydowi zrobi się właściwy nastrój, to zbiera dupę w troki i wyjeżdża. Z Chińcem ten numer nie przejdzie. Na żółtych ludziach żadne nastroje nie robią wrażenia.

  10. Pinxit said

    Te spostrzezenia Roberta sa bardzo na czasie.
    Szwecja do niedawna byla znakomitym krajem.

    Niestety, za dobrym krajem, zeby go zostawic w spokoju.
    Szwedom zamordowano Olafa Palme, a wczesniej Hammerskjolda, Bernadott; potem paru ministrow, ktorzy bronili Palestyny. Teraz probuja wykonczyc Szwecje i ten kiedys wspanialy kraj zaatakowal syjon, czego Barbra Spektre nigdy nie ukrywala.
    Wielka Szkoda.

    Podobnie sie porobilo z cala Europa, ktora za czasow EWG kwitla.
    Wraz z tyrania syjonu przyszlo zwalczanie edukacji i mozliwosci dostosowania sie do nowej sytuacji geopolitycznej.

    Chiny prowadza bardzo niezalezna polityke, bo ich na to stac.
    Syjon i amerykanski kompleks zbrojeniowy probuje podbijac swiat gwaltem i bronia.
    Im jest wiedza niepotrzebna- nawet znajomosc geografii.
    Bush sie cieszyl, ze podbil…”Ajran”!

    Dlatego Putin powiedzial o „dyplomacji” USA: „Trudno jest dyskutowac z ludzmi, ktorzy nie odrozniaja Austrii od Australii”.

    Imperialisci z USA nie ukrywaja, ze chca podbic caly swiat zbrojnie: nazywaja to walka z terroryzmem, komunizmem, jednym slowem bombami wprowadzaja ‚demokracje’ w kowbojskim stylu. Wycwiczyli podboj na plemionach indianskich.

    Chiny nie ukrywaja, ze chca podbic swiat… pokojowo: ekonomia i wiedza.

    Tymczasem Zachod produkuje nieukow, zeby slepo i fanatycznie atakowali Wschod i poslusznie pomagali realizowac plany militarnych oligarchow.

    Stare chinskie przyslowie mowi, ze biednego glodnego nie wystarczy nakarmic ryba -jednrazowo.
    Trzeba dac mu wedke i nauczyc lowic ryby.
    Dlatego kazdy Chinczyk jest wyposazony w wedke do podboju swiata.

    Oligarchia wojenna USA-syjon jest tak zadufana w sobie, ze popelnia bledy juz popelnione w historii.
    Napoleon postanowil podbic Moskwe ale nie wiedzial, ze w Moskwie bywa zimno i nie ubral odpowiednio zolnierzy. Zabraklo mu wiedzy.
    Aleksander Macedonski chcial glorie podbojow zachowac tylko dla siebie.
    Hitler sie rozwlokl po calym swiecie- zapomnial o zasadzie krotkiej koldry i niewiele wiedzial o Rosji, a jeszcze mniej o Rosjanach..

    Amerykansko-zydowskim cyklopom niepotrzebna jest edukacja. Wystarczy tresura. Dlatego edukacje na Zachodzie zastapil „trening”. Niewolnik ma dzialac zgonie z instrukcja. Rozum moze mu tylko przeszkadzac.
    Wiedza o tm wspolczesni lekarze, ktorzy wypisuja recepty wedlug „sciagi” dostarczonej przez BigFarme.

    Obecny system edukacji na Zachodzie ( i w Polsce) to jest bestialski child abuse- gwalt na dzieciach za pieniadze podatnika.

    Jesli rzad Polski wyslal polskich zolnierzy do Iraku i w zamian za pomoc w zniszczeniu kraju obiecal …kontrakty przy odbudowie kraju (sic!) – bylo wiadomo, ze rozum ani zdrowy rozsadek Polakom nie byl potrzebny. Wazne, ze Ameryka obiecala!.
    Wizy tez.
    A slepe cyklopy podbijaja swiat dzialajac na zasadzie slepej kobry z demencja.
    Nie czytali o Dawidzie i Goliacie.

    I dlatego taki niedouczony Europejczyk mysli, ze podbija Moskwe. Tymczasem wali mu sie Europa podbita przez slepego cyklopa.
    Bo przez podbita Europe- droga wolna do Moskwy.
    A tam juz czekaja na jankesowska soldateske ..skarby Syberii.
    A moze i wizy dla Polakow?

  11. Has C. said

    Panie Robercie, Ja mialem ten kompas i papier w tylu glowy kiedy pisalem, i ma Pan racje, ze taki sposob myslenia jest ahistoryczny i dlatego nie ma sensu. Musze przyznac, ze przez wiele lat podniecalem sie upadniem ducha europejskiego i zoltym zagrozeniem. Teraz juz nie. Mam troche stawke po stronie europejskiej w postaci dzieci, ale co bedzie to bedzie. Jak Rosjanie mowia: patrze na to filozoficznie.

  12. ok said

    żółty nie wraca a skoro tak wylogowany na kierunek europejski to o czym mowa, poza tym żyd przewyższa wszystkie kolory bez jaj.

  13. Moher49 said

    W wielu szkołach w W. Brytanii i USA, Polacy też przewyższają wiedzą tambylców.

  14. ~(to nie myślnik) said

    „Gdyby nie pracowitość i pomysłowość Amerykanów, ich kraj już dawno runąłby przez swoje rozbuchane wydatki wojenne.”

    ad 190 Robertgrunholz

    A nie przez debet i żerowanie na całym świecie wymagając transakcji dolarowych w rozliczeniach za ropę i napadając próbujące się wyłamywać kraje?

  15. Brawo Robert….znakomity artykuł.Marek Lipski
    P.S.Przepraszam Gajowego ale „moje” przepisy prawne wykluczają podanie nicku.Nie chcę grzywny dlatego podaję swoje nazwisko.Nawet zrezygnowałem z FB.

    ——-
    Ale czy ja w ogóle podnosiłem ten temat?
    Admin

  16. Pinxit said

    Te spostrzezenia Roberta sa bardzo na czasie.
    Szwecja do niedawna byla znakomitym krajem.

    Niestety, za dobrym krajem, zeby go zostawic w spokoju.
    Szwedom zamordowano Olafa Palme, a wczesniej Hammerskjolda, Bernadott; potem paru ministrow, ktorzy bronili Palestyny. Teraz probuja wykonczyc Szwecje i ten kiedys wspanialy kraj zaatakowal syjon, czego Barbra Spektre nigdy nie ukrywala.
    Wielka Szkoda.

    Podobnie sie porobilo z cala Europa, ktora za czasow EWG kwitla.
    Wraz z tyrania syjonu przyszlo zwalczanie edukacji i mozliwosci dostosowania sie do nowej sytuacji geopolitycznej.

    Chiny prowadza bardzo niezalezna polityke, bo ich na to stac.
    Syjon i amerykanski kompleks zbrojeniowy probuje podbijac swiat gwaltem i bronia.
    Im jest wiedza niepotrzebna- nawet znajomosc geografii.
    Bush sie cieszyl, ze podbil…”Ajran”!

    Dlatego Putin powiedzial o „dyplomacji” USA: „Trudno jest dyskutowac z ludzmi, ktorzy nie odrozniaja Austrii od Australii”.

    Imperialisci z USA nie ukrywaja, ze chca podbic caly swiat zbrojnie: nazywaja to walka z terroryzmem, komunizmem, jednym slowem bombami wprowadzaja ‚demokracje’ w kowbojskim stylu. Wycwiczyli podboj na plemionach indianskich.

    Chiny nie ukrywaja, ze chca podbic swiat… pokojowo: ekonomia i wiedza.

    Tymczasem Zachod produkuje nieukow, zeby slepo i fanatycznie atakowali Wschod i poslusznie pomagali realizowac plany militarnych oligarchow.

    Stare chinskie przyslowie mowi, ze biednego glodnego nie wystarczy nakarmic ryba -jednrazowo.
    Trzeba dac mu wedke i nauczyc lowic ryby.
    Dlatego kazdy Chinczyk jest wyposazony w wedke do podboju swiata.

    Oligarchia wojenna USA-syjon jest tak zadufana w sobie, ze popelnia bledy juz popelnione w historii.
    Napoleon postanowil podbic Moskwe ale nie wiedzial, ze w Moskwie bywa zimno i nie ubral odpowiednio zolnierzy. Zabraklo mu wiedzy.
    Aleksander Macedonski chcial glorie podbojow zachowac tylko dla siebie.
    Hitler sie rozwlokl po calym swiecie- zapomnial o zasadzie krotkiej koldry i niewiele wiedzial o Rosji, a jeszcze mniej o Rosjanach..

    Amerykansko-zydowskim cyklopom niepotrzebna jest edukacja. Wystarczy tresura. Dlatego edukacje na Zachodzie zastapil „trening”. Niewolnik ma dzialac zgonie z instrukcja. Rozum moze mu tylko przeszkadzac.
    Wiedza o tm wspolczesni lekarze, ktorzy wypisuja recepty wedlug „sciagi” dostarczonej przez BigFarme.

    Obecny system edukacji na Zachodzie ( i w Polsce) to jest bestialski child abuse- gwalt na dzieciach za pieniadze podatnika.

    Jesli rzad Polski wyslal polskich zolnierzy do Iraku i w zamian za pomoc w zniszczeniu kraju obiecal …kontrakty przy odbudowie kraju (sic!) – bylo wiadomo, ze rozum ani zdrowy rozsadek Polakom nie byl potrzebny. Wazne, ze Ameryka obiecala!.
    Wizy tez.
    A slepe cyklopy podbijaja swiat dzialajac na zasadzie slepej kobry z demencja.
    Nie czytali o Dawidzie i Goliacie.

    I dlatego taki niedouczony Europejczyk mysli, ze podbija Moskwe. Tymczasem wali mu sie Europa podbita przez slepego cyklopa.
    Bo przez podbita Europe- droga wolna do Moskwy.
    A tam juz czekaja na jankesowska soldateske ..skarby Syberii.
    A moze i wizy dla Polakow?

  17. Pinxit said

    Moje wszystkie komentarze czekaja na moderacje. Widac ocs w tym jest

  18. robertgrunholz said

    Ad.8

    ,,Być może Autor jest też na etapie wiary w postęp technologiczny, który ma zapewnić na ziemi życie wietrzne i wieczną szczęśliwość.”

    Nie, Autor nie jest na tym etapie i zdaje mu się, że nigdy nie był. Autor uważa jednak, że żadne poważne państwo aspirujące do roli światowego mocarstwa nie obejdzie się bez technologii, a nie wyobrażam sobie armii chińskiej zasuwającej nowiutkimi czołgami, gdy ponad miliard obywateli musi dojeżdżać rowerami do pracy, a prezydent informuje o swoich decyzjach faksem. Autor uważa ponad to, że technologie to nie tylko ,,zachodnie wynalazki”, lecz są to wynalazki, który z pożytkiem mogą przysłużyć się całej ludzkości.

    ,,Próbuję spojrzeć na to z perspektywy prostego człowieka. Czy te technologie, stal, guma, prąd, zwłaszcza elektryczny, i tym podobne, przeobraziły Japonię w jakiś raj?”

    Wątpię, by w ogóle możliwym było przeobrażenie jakiegokolwiek państwa w raj. Niewątpliwie jednak Japonia dzięki temu uzyskała samodzielność, stała się mocarstwem, a co już z tym później zrobiła, to zupełnie inna historia. Nie zmarnowano tego z powodu technologii, lecz z powodu głupich ludzkich błędów i specyficznej mentalności, której nie można porównać do żadnej innej w świecie.

    ,,Co najwyżej – pozwoliły przetrwać państwu, ale życie ludzi się specjalnie nie polepszyło.”

    Penicylina i Roentgen też nie? Ma Pan problem z rozwojem technologicznym, ale mi to przypomina dyskusję o broni. Dlaczego? Ponieważ w mojej opinii pistolet jest wyłącznie narzędziem i nie jest winny morderstwom; są nim natomiast winni ci, którzy pociągają za spust. Technologia także jest bezwolnym narzędziem w rękach mas i to nie od niej zależy w jaki sposób zostanie użyta.

    ,,To nowojorskie banki sfinansowały industrializację Japonii, to nowojorczycy i londyńczycy przenieśli swoje korporacje ze Stanów Zjednoczonych do Chin Ludowych. Nie był to proces przypadkowy i z pewnością to oni czuwają oni nad jego przebiegiem.”

    Ponieważ międzynarodówka nie uczy się na błędach przeszłości i reprezentuje mentalność Fredrika opisanego w powyższym artykule. Ta pycha i arogancja już parokrotnie niemal zaprowadził ich nad klif i będzie tak i tym razem, gdy zechcą przechytrzyć Chińczyków. Nie rozumieją, że mają naprzeciw siebie znacznie starszą i mądrzejszą nację, która miała dość czasu, by poznać ich wszystkie sztuczki, a nawet opracować swoje własne.

    ,,Han z artykułu, najpewniej ma kupę umiejętności przydatnych w żydowskim kapitalizmie, jest jednak głupi. Nie tak zdegenerowany jak John, ale jednak głupi, typowy nawóz społecczeństwa konsumpcyjnego.”

    Cóż, w mej ocenie to Han poznaje wroga. Natomiast sporo osób wypowiadających się w temacie Chin wielokrotnie nie zadawało sobie choćby odrobiny trudu, by poznać ten kraj i jego kulturę. Nie, nie piszę tu akurat o Panu! Wcześniej mieliśmy tu paru ekspertów ds. Chin, którzy nie opanowali nawet podstawowych zasad rządzących od bardzo dawna ich cywilizacją. Efektem tego były kiepściutkie próby dokonywania ocen działań Chińczyków wedle zachodnioeuropejskiej miary, nijak nie pasującej do tych ludzi i ich sposobu myślenia.

    Póki co Chińczycy udowodnili w Syrii, Iraku, Iranie, Nikaragui, Etiopii, Nigerii i Erytrei, że wyprzedzają pozostałych graczy o kilka kroków i dalej trzymają się swojej doktryny 24 znaków. Zobaczymy więc kto i jak długo będzie robić za czyje mięso armatnie…

    Koncepcja żółtego bata nie jest wcale nowa. Odsyłam zainteresowanych do: ,,Przez kraj ludzi, zwierząt i bogów” Ferdynanda Ossendowskiego.

    Artykuł udowadnia moją najważniejszą tezę, a brzmi ona: ,,nawet Polak nie jest wolny od postawy charakteryzującej tzw. Zachód, a która już teraz doprowadziła do sytuacji, w której uczeń przerósł swego mistrza”. My też nie jesteśmy wolni od tej pychy i arogancji. Nie jesteśmy wolni od uprzedzeń i stereotypów. Widzimy więc jak mądrze działają Chińczycy, utrzymując nas ciągle w błogiej nieświadomości i zupełnie jak ojciec mistrzów kłamstwa, starają się przekonać nas, że ich w ogóle nie ma. Poza tym Fredrik, John, Heinrich, ani Ryszard nie widzą nadal potrzeby poznania ich cywilizacji, ani zrozumienia jej. Łatwiej jest sądzić, że Chińczyk myśli tak jak przeciętny Polak, Niemiec czy Francuz. Tak jest wygodniej.

  19. Kazek said

    W Chinach można teraz mieć 2 dzieci ale tak jak i w Europie wielu młodych woli karierę i nie mają dzieci w ogóle.

  20. Marucha said

    Nie wiem, jak inni – ale jeśli o mnie chodzi, to żółtki nie wyrządziły żadnej krzywdy ani mnie osobiście, ani mojej rodzinie, ani mojemu narodowi. Czego nie mogę powiedzieć o koczownikach.

  21. brys said

    Panie Gajowy, byliśmy przecież w stanie wojny z Japonią, przynajmniej część z nas reprezentowana przez rząd emigracyjny, od 1941 do 1957.

    ——
    Ha ha!
    Japończycy odrzucili wypowiedzenie wojny.
    Ówczesny premier Japonii − Hideki Tōjō − skomentował: Wyzwania Polaków nie przyjmujemy. Polacy, bijąc się o swoją wolność, wypowiedzieli nam wojnę pod presją Wielkiej Brytanii.
    Admin

Sorry, the comment form is closed at this time.