Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Tak promują prostytucję! Lewacki naTemat publikuje wywiad ze „sponsoretką”

Posted by Marucha w dniu 2017-10-26 (Czwartek)

Lewicowe media często poruszają temat konieczności walki o szacunek wobec kobiet. Gdy przychodzi do konkretów okazuje się, że ów „szacunek” to tak naprawdę nic innego jak promocja uprzedmiotawiania kobiet, a dla postępowych redakcji żadnego problemu nie stanowi opublikowanie wywiadu ze „sponsoretką”, czyli kobietą czerpiącą materialne korzyści z relacji z mężczyznami.

Owo patologiczne zjawisko serwis naTemat pokazał w jasnych barwach. Problemem są ci źli Polacy, a nie moralny upadek młodej kobiety.

Rozwiązłość seksualna to integralny element trwającej na naszych oczach obyczajowej rewolucji. Spustoszenie, jakie niemoralna rewolta rozpoczęta w roku 1968 dokonała na Zachodzie, jest widoczne gołym okiem. Epidemia rozwodów, wolne związki, aborcja, antykoncepcja, niski bądź ujemny przyrost naturalny, wysoka liczba dzieci rodzących się poza rodzinami, sztucznie tworzony przez ośrodki medialne antagonizm między kobietami a mężczyznami, homoseksualizm traktowany nie (jak dotychczas) jako zboczenie, ale niczym „normalna” alternatywa wobec relacji dwupłciowych i nowe -seksualizmy (oraz -filie) czekające w kolejce do zalegalizowania, to tylko wierzchołek góry lodowej, u której podstaw widać trudniej dostrzegalną konsekwencję obyczajowego przewrotu: ogarniająca ulegających rozpuście samotność, relacje pozbawione realnej treści, traktowanie drugiego człowieka jako towaru i inne bolesne skutki grzechów przeciwko VI Przykazaniu Bożemu: nie cudzołóż!

Opisywany przypadek „sponsoretki”, która w rozmowie z naTemat nie skrywała swoich personaliów, a nawet wizerunku, łączy w sobie wiele objawów i konsekwencji znanego z Zachodu obyczajowego upadku, jaki w Polsce chciałyby zaimplementować lewicowe oraz libertyńsko-liberalne instytucje, think-tanki, media oraz politycy.

Oliwia M. (w rozmowie z lewicowym medium podała swoje nazwisko – jednak na PCh24.pl oszczędźmy tego jej oraz rodzinie) [gajowy nie oszczędził – admin] wprost ujawniła bolesną prawdę o procederze seksualnego sponsoringu, chociaż sama najwyraźniej nie dostrzega jeszcze problemu.

– Kto chce iść do pracy jako sprzątaczka, jeżeli facet może płacić za wszystko? – powiedziała. Słowem: po co ciężko i wytrwale pracować na poprawę materialnego aspektu swojego życia, skoro można potraktować się jak towar, a poprzez samouprzedmiotowienie i de facto upodlenie poprawić codzienność pod względem merkantylnym (cóż, że pogorszyć pod względem moralnym).

Oczywiście zjawisko prostytucji nie jest nowe. Nie przypadkiem określa się je mianem „najstarszego zawodu świata”. Nowością w tym wszystkim jest absolutna akceptacja sprzedawania siebie, a nawet afirmacja takiego stylu życia, co ma miejsce w rozmowie opublikowanej przez naTemat.

Oliwia M. odnosi się z resztą do terminu prostytucji.

– Gdy zaczęłam publikować swoje posty, to dziennie dostawałam 10 albo i więcej maili, wiadomości na Facebooku, że jestem prostytutką. Ale nigdy nie odpowiedziałam, bo nie zamierzam się bronić. To jest życie, które ja wybrałam. Jeśli komuś się to nie podoba, to niech tego nie słucha – powiedziała. – Większość moich przyjaciół z Polski się ode mnie odwróciła. Uważają, że jestem prostytutką, że się sprzedałam, że się puszczam. Ale to byli ludzie, którzy nie rozumieli, na czym to polega. Nigdy nie powiem, że się sprzedałam czy zrobiłam coś za pieniądze – dodała.

Rozmawiająca ze „sponsoretką” Daria Różańska z powodu, którego możemy się domyślać, postanowiła nie zagłębiać się w problem. Przekaz płynący z rozmowy jest więc jasny: ciemni i staroświeccy Polacy (w tekście pada słowo: tradycjonaliści) nie rozumieją tego rzekomo niezwiązanego z prostytucją zjawiska i nie potrafią zaakceptować „życiowego wyboru”. To my, drodzy państwo, jesteśmy ponoć problemem. Nie jest nim natomiast – o czym chce nas przekonać naTemat – prostytucja oraz dokonująca się za sprawą tego wywiadu próba „ocieplenia wizerunku” sprzedawania siebie.

Definicja prostytucji jest bowiem – niezależnie od słów wypowiedzianych przez Oliwię M. – jasna. To oddawanie swojego ciała (tzw. sprzedaż usług seksualnych) w zamian za pieniądze bądź inny rodzaj zapłaty. Utrzymanka (zwana dziś „sponsoretką”, co jest językowym zaklęciem mającym za zadanie ukrycie prawdy) także łapie się pod definicję, gdyż w zamian za określone korzyści utrzymuje relację o charakterze seksualnym.

I nie ma wpływu na to fakt, że ową wymierną korzyścią nie jest banknot, a możliwość obcowania z wyższymi sferami czy podróżowania. Nic nie zmienią także absurdalne słowa tej nieszczęsnej osoby mówiącej, że… „jako kobieta, która się szanuje, odpowiadałam, że nie oczekuję pieniędzy. Ale chcę, żeby pokazali mi świat, do którego nigdy nie będę miała dostępu”.

Dziennikarka naTemat nie zainteresowała się z resztą zbytnio kwestią szacunku. A jest on jedną z istotniejszych spraw związanych ze sponsoringiem. Pomijanie czy niedostateczne eksponowanie w tym temacie kwestii czci wobec kobiet jest de facto akceptacją zjawiska, co pokazuje prawdziwe podejście środowisk postępowych do płci pięknej. Nie ma mowy o poważaniu, wynikającym z traktowania kobiety po prostu jako innego człowieka. Nad absolutnie niedopuszczalnym pojmowaniem płci pięknej jako seksualnego towaru redaktor (co warto podkreślić – kobieta!) przechodzi do porządku dziennego, pytając raczej o szczegóły zjawiska, jak gdyby sponsoring niczym specjalnym nie różnił się od innych ludzkich aktywności.

„Sponsoretka” z resztą sama ogranicza swoje potencjalne przyszłe aktywności życiowe. Wyklucza bowiem – mówi to wprost – normalny związek, odrzuca monogamię, akcentuje zainteresowanie „wolnymi związkami” zamiast małżeństwa.

Niestety ta 24-letnia osoba nie zdaje sobie sprawy z konsekwencji ze swoich czynów. W przyszłości bowiem może kogoś pokochać i zechce wejść w normalny związek, założyć rodzinę. Wtedy dzisiejsze słowa przestaną być aktualne. Potencjalny chłopak/narzeczony/mąż może mieć jednak problem z zaakceptowaniem przeszłości Oliwii M. Ale nawet gdyby z miłości pogodziłby się z trudną historią, to problemem bez wątpienia okaże się publiczne mówienie o swoim „stylu życia”. Rodzina i znajomi potencjalnego małżonka wcale nie muszą być wyrozumiali. Słowem: ta młoda kobieta krzywdzi się na całe życie i nie ma świadomości co robi.

[Ale o co chodzi? Osoby w tym wieku wiedzą, że zawsze będą młode i nigdy nie umrą. – admin]

Korzysta na tym lewicowy serwis. Poruszając bowiem kontrowersyjny temat medium zapewnia sobie większą liczbę wyświetleń, a przy okazji piecze na jednym ruszcie drugą i trzecią pieczeń: uderza w tradycyjną, katolicką moralność, która nie dopuszcza prostytucji w żadnej formie oraz atakuje Polaków (wprost wymieniając rodzinę i znajomych kobiety) za „tradycjonalizm”, którego – jak można się domyślać znając serwis – powinniśmy się wstydzić.

Opisywane wydarzenia dzieją się, co ważne, na Zachodzie, a sama „sponsoretka” żyje w Skandynawii. Tam nie ma zbyt wielu, tak znienawidzonych przez rewolucję, katolików i Polaków. Tam podobne zachowanie nikogo nie dziwi. – Jego znajomi [partnera – red.] są zwykle w podobnym wieku, czyli około 50 lat. Ja jednak jestem młodsza. Więc oni widzą, na czym polega ta relacja. To się dzieje wszędzie. Jego znajomi też przychodzą z o wiele młodszymi partnerkami, także dla nich to jest oczywista sytuacja – stwierdziła.

Wstydzić jednak tak naprawdę powinni się nie krytykujący prostytucję katolicy i konserwatywni Polacy, a redakcja naTemat, na czele z Darią Różańską oraz Oliwia M. Dziennikarze z powodu przedmiotowego wykorzystania dla własnych celów ideologicznych zagubionej (być może z powodu utraty ojca, o czym mówi) kobiety, która – co tu dużo mówić – źle się prowadzi i dodatkowo obnosi się ze swoim zachowaniem. Zaś wstydu, którego brakuje Oliwii M. oraz hańby jaką na siebie zaciągają jej „partnerzy” nikomu przyzwoitemu wyjaśniać nie trzeba.

Michał Wałach
http://www.pch24.pl

Komentarzy 46 to “Tak promują prostytucję! Lewacki naTemat publikuje wywiad ze „sponsoretką””

  1. Zbyszko said

    Kolejny przykład sprowadzenia Polski do roli rezerwuaru wszystkiego, od taniej siły roboczej, poprzez prostytucję a na dostarczaniu dzieci dla pedofilów, na mordy rytualne i narządy, skończywszy…
    Gomułka i Gierek w grobach się przewracają

  2. NICK said

    Przecież to już było.
    Kobiety upadłe są.
    Mężczyźni też.

    Taki świat?

    Kobieta zieje.
    Mężczyzna ma nadzieję.
    Pozdrawiam Pana JO.

    OgólNICKowo napisałem.

  3. Sybirak said

    Chociaż podzielam poglądy autora i Admina trzeba uznać jednak, że są kobiety (np. Mesalina), których Bozia stworzyła tak, iż potrzebują wielu mężczyzn.

    Ich miejsce jest w burdelu i Bozia jak się wydaje przymyka oko na niedoskonałość tych kobiet, jak i niedoskonałość mężczyzn korzystających z ich ułomności.
    Jeżeli nie nosi to cech kryminalnych (zniewolenie, przemoc fizyczna) to jakoś to uchodzi. I prawie nikt z tego „towarzystwa” się nie skarży !

    Wydaje się, że „zagrzęźli my, a czort karty rozdaje”. Znane jest bowiem powiedzenie:
    „… Gdy nocą podążał do jej pieleszy rzekła…
    spij ze mną – kto śpi nie grzeszy ! ”

    Jednak trudno jest się nie zgodzić, że świadczenie usług cielesnych tylko z pobudek czysto ekonomicznych jest czymś „niesmacznym” i to jest właśnie prostytucja,
    [często występująca też w polityce 🙂 ]

  4. Bodo said

    Ile wynosi prowizja dla „agencji ochrony prostytutek”?
    Może teraz się zgłoszą po zaległe prowizje?

    A o „prawa kobiet” lewactwo już nie walczy?

  5. Marek B said

    Odpowiadając na dylemat: „kto chce iść do pracy jako sprzątaczka?” to odpowiadam: ja bym wolał. Zresztą to robię. 🙂

    Jak byłem na studiach, a było to wiele lat temu nazad, to były takie laski. To były trudne czasy a one zawsze nosiły super tapetę, widać było, że dużo czasu i pieniędzy inwestowały we własny wygląd. Generalnie spotykały się z ostracyzmem wśród studentów. Ciekawe jak jest dzisiaj?

  6. Bodo said

    https://www.wykop.pl/link/3983047/transseksualista-zgwalcil-10-latke-w-damskiej-lazience/

    Znalezisko zostało zakopane. Głosowanie na treść nie jest już możliwe. :DDD

    18+ :DDD

    https://www.wykop.pl/link/3978493/sponsoretka-z-wyzszych-sfer-kto-chce-isc-do-pracy-jako-sprzataczka/

  7. Boydar said

    Mam to w dupie.

    Przecież to wszystko skutek, a opisywany jako początek i przyczyna.

    I czymże są rojenia o przyszłości owej samiczki wobec „krew jego na nas i dzieci nasze”. Ona i tak daje tylko swojej; a ilu wystawia cudzą ?

  8. Poziomka said

    Mając taką ksywkę (nazwisko?!) jak autor, stroniłbym od tematów dotyczących seksu. No nie potrafiłbym bym się sprężyć, za nic w świecie.

  9. Shia said

    Nie spodziewalem sie ze to kiedys powiem, ale wychodzi na to, ze kurwa I zlodziej to najuczciwsze zawody swiata…

  10. RomanK said

    Panie Gajowy..telefonu nie podala????

    ——
    Choć ona nie w moim typie, ale szukałem. Bez powodzenia.
    Admin

  11. Rob said

    @2 Nick
    Nie w tym rzecz. Kobiety jeśli juz tymi rzeczami się zajmowały to się tego wstydziły, środowisko takie kobiety oceniało krytycznie i wszyscy wiedzieli, że to rzecz naganna (grzech).
    Podobnie jest z homoseksualizmem. Też było ale ludzie się z tym kryli i wszyscy wiedzieli, że tym się nie można „chwalić”. Dzisiaj atakuje się tych którzy krytykują homoseksualizm.
    Odwrócono nam świat. Zło mamy oceniać jako dobro… To jak w „Roku 1984” Orwella (numer z palcami u ręki). Mamy się siebie zaprzeć i wszystkiego tego w co wierzymy i czym jesteśmy.

  12. Daras said

    Slyszy sie tu i tam jednak, ze d@pa nie z mydla i nie zmydla sie… :-/ Ale brakuje w publikacji jeszcze tylko wypowiedzi oburzonych „feministek” wyjasniajacych, ze to „patriarchalno-konservatywne struktury spoleczenstwa” etc. etc.

  13. ok said

    walach żyd założyciel ruchu vaginowego, główny sponsor znawca tematu.

  14. Osiódm said

    ad 10. (RomanK said)

    Jeżeli dla Pana to istotne, to na „fejsie/fakbuku” z nią Pan się „spiknij”!… [:D]

  15. RomanK said

    14. OOO widze ze pan w tych sprawach umie sobie pomoc:-))) Panie Gajowy nei trzeba telefonu, najbrdziej poitrzebujacy dewoci poszli za wiatrem:-)))))

  16. - said

    A ładnie to wykradać towar sponsorowi?

  17. Premizlaus said

    Kalwiniści daliby jej popalić – dosłownie.

  18. - said

    Nie Polacy w tym kontekście są źli tylko cały współczesny świat jest zły, ponieważ po pierwsze nie tylko akceptuje tego typu sytuacje, a po drugie z pracy można najwyżej przeżyć i to skromnie, a nie zbudować osobistą stabilizację. To w skrócie, bo temat szeroki i polityczno społecznie niepoprawny.

  19. - said

    Przepraszam, ale muszę jeszcze raz powiedzieć powyższe, bo wcięło fragment dość istotny. Miało byc tak:

    Nie Polacy w tym kontekście są źli, jakby to sugerował autor, tylko cały współczesny świat jest zły, ponieważ po pierwsze nie tylko akceptuje ale promuje tego typu sytuacje, a po drugie z pracy można najwyżej przeżyć i to skromnie, a nie zbudować osobistą stabilizację. To w skrócie, bo temat szeroki i polityczno społecznie niepoprawny.

  20. Roman B said

    Drodzy rozmówcy. A co w tej bardzo ładnej sponsoretce jest złe? To że tak sobie wykoncepowała że nie pójdzie tyrać do dyskontu za grosze ,czy robić gdzieś w korporacji po 16 godzin. Nie ma znajomości u proboszcza ,wójkiem nie jest towarzysz z PZPR ,nikt z rodziny nie ma towarzysza z Nowoczesnej.PL and PO ,lub PiS to dziewcze wzięło sprawy w swoje ręce. Jest „dymana” ,lezy i pachnie i do tego jeszcze dostaje kieszonkowe!!!
    MY KOCHANI POLACY JESTEŚMY „DYMANI” BEZ WAZELINY ,ZA DARMO I DO TEGO TO MY DO TEJ UCIECHY DOPŁACAMY MAJĄC NA GARBIE ZADŁUŻENIE. CO CIEKAWE WIELU SIE TO PODOBA !!!
    Nie ma co komentować decyzji dziewuchy bo to jej picz i to ona będzie weneryki usuwać!
    My zajmijmy się sobą bo każdy dzień gapienia się w szklany eklan oddala nas od normalności!
    Pozdrawiam
    ps. W świecie bez normalności nie prawmy i nie szukajmy jej. Szkoda czasu.

  21. NICK said

    Pan Gajowy Panu nie odpowie. (15).
    Jest Pan coraz bardziej prymitywny.
    Mimo niewątpliwego potencjału.

    Osobiście to postawa pańska?
    Wcale a wcale mnie nie zaskakuje.

  22. Premizlaus said

    A tak w ogóle to co oni za słowotwórstwo praktykują? Sponsoretka, niech mnie kule biją. Nic nie można dzisiaj normalnie po imieniu nazwać, że ta dziołcha jest zwykłą ladacznicą, która najwyraźniej chce na wenerę chorować.

  23. NICK said

    RomanBe.
    Pan rozróżnij.
    Dymanie Nas, od Nas niewiele zależne od….. .

    Podobno, poza kasą nawet czerpią przyjemności? [tfu!]

    Oż. Qrva. Nie wytrzymię Pana tekstu.

    Nakładam sankcje: dwie doby milczenia.
    Oż!

  24. Nemo said

    Sponsoretka? Za moich czasów na takie mówiło się koorwa.

  25. - said

    „Kto z nas bez grzechu jest……………….”

  26. NICK said

    Grzech to ma każdy.
    Byle WYWAŻNY. Był.

  27. brys said

    Czy nie można odnieść tego do każdego związku niesakramentalnego? Mieszkamy z sobą bo taniej, łatwiej, i kiedy nam się znudzi, albo przestanie opłacać, albo trafimy lepszą okazję pójdziemy dalej? (miłość to chemia – proszę jej nie mieszać) A że forma zawierania znajomości bardziej celowa i bezpośrednia? Proza życia.

    ——
    Kiedyś to się zwało kurestwem.
    Admin

  28. rafal z said

    Pamiętam słowa Mike Tysona jak krzyczał do kogoś: I will fuck till you love me”

    Na początku pomyślałem „co za debil z tego gościa”. Ale jakoś utkwiło mi to w głowie i porównywałem to do różnych sytuacji. Później mnie olśniło, że jest to NAJGORSZY sposób zniszczenia człowieka aż do… CNA.

    Otóż można kogoś zniszczyć w takim stopniu, że człowiek aby przetrwać „w środku” sam ze sobą i zachować patologiczną ale jednak integralność psychiczną to zaczyna „kochać” zło, które mu zaserwowano.

    Po części widzę podobny mechanizm u tej pięknej… dziewczyny. Wcale bym się nie zdziwił gdyby została skrzywdzona w przeszłości lub też skurwiła się raz a później aby przetrwać wewnątrz poszła na całość trwając w błędzie

  29. rafal z said

    korekta: ” I will fuck YOU till you love me”

  30. Marucha said

    Re 25:
    Każdy ma jakieś grzechy.
    Ale nie każdy je przedstawia, jako coś normalnego, akceptowalnego, ba – jako przykład na własną zapobiegliwość i rozsądek.

  31. Kakowski said

    @brys

    Miłość to zobowiązanie, postawa i decyzja a nie uczucie chemia.

    https://milujciesie.org.pl/malzenstwo-to-nie-zabawa.html

    Siedem mitów na temat miłości

    Click to access pozadanie_zakochanie_czy_milosc.pdf


    https://opoka.org.pl/biblioteka/Z/ZR/m_milosc_na_manowcach_mity.html
    https://opoka.org.pl/biblioteka/T/TS/md_miloscniekochana.html

    http://www.marcinkozyra.salezjanie.pl/images/stories/prezentacje/prawda_o_milosci.pps
    .https://www.youtube.com/watch?v=cYaXTprn9EY

    http://bosko.pl/mpw/Czy-naprawde-istota-milosci-jest-uczucie.html

    W zdecydowanej większości tekstów z zakresu psychologii, które czytam, miłość utożsamiana jest z uczuciami i w konsekwencji traktowana jak jedno z uczuć. Jestem przekonana o tym, że teorie psychologiczne w tym względzie nie są zgodne z oczywistymi faktami, gdyż miłość jest postawą, a nie uczuciem.

    Gdyby rzeczywiście istotą miłości było współżycie seksualne, to moi rodzice nie mogliby mnie kochać, a ja nie mógłbym kochać moich rodziców. Nie mógłbym odnosić się z miłością także do moich przyjaciół czy studentów, gdyż z nikim nie współżyję. Miłość byłaby tym samym co współżycie wtedy, gdyby być człowiekiem znaczyło być samcem. Gdyby istotą miłości było współżycie, to najbardziej „kochałyby” zwierzęta, ponieważ one nie mają takich problemów czy zaburzeń seksualnych, jakie spotykamy u ludzi. Z kolei spośród ludzi najbardziej „kochaliby” gwałciciele, gdyż oni współżyją nawet z tymi, którzy nie chcą współżyć, czyli – idąc za logiką tego pierwszego mitu – gwałciciele ofiarnie „kochają” nawet tych, którzy wcale nie chcą być kochani.

    Mit drugi: istotą miłości jest uczucie

    Niemal codziennie przekonuję się, jak bardzo popularny jest ten mit. Te dwa słowa – miłość i uczucie – często wypowiadane są jednym tchem. Wielu ludzi nie powie o miłości inaczej, niż że jest to uczucie miłości. Mit, że miłość to uczucie, jest najbardziej powszechny i najmocniej zakorzeniony w świadomości ludzi różnych pokoleń. Na szczęście stosunkowo łatwo jest ten groźny mit zdemaskować i się od niego uwolnić. Otóż, gdyby istotą miłości było uczucie, wówczas nie moglibyśmy miłości ślubować

    http://www.przymierzezmaryja.pl/Malzenstwo-na-dobre-i-na-zle,4028,a.html

    Wielu jest przekonanych, że miłość to silne uczucie, które z czasem musi przeminąć. Czy można sobie zatem ślubować dozgonną miłość i jak ma się ona wyrażać w życiu codziennym?
    Jacek Pulikowski: Miłość to nie uczucie. Uczucia są z natury zmienne. Zależą od wielu czynników zarówno wewnętrznych, jak i zewnętrznych, na które nie mamy wpływu. Uczucia i ich intensywność zmieniają się wraz z wiekiem i stanem zdrowia. Uczucia nie zależą bezpośrednio od woli, zatem nie można ich ślubować.

  32. RomanK said

    Bardzo duzo tematow odwracjacych uwage od spraw naprawde istotnych…..
    SPonsoretki czy jak ich zwal to zjawisko towarzyszace ludzkosci od zarania….i mniej wiecej majace taki sam zasieg…
    Nie jest to nic nowego. Za moich studenckich lat na kazdym roku bylo kilka sponsoretek..czy jak ich zwal…
    Dopuki sa chetni, zeby placic dotad beda sponsoretki.Popatrzcie na ta strone zjaweiska…sponsorzy….I zobaczycie gdzie tkwi glowny powod tego rodzaju prostytucji i kto stanowi gross klienteli, ktora unika publicznych expose.
    SPonsoretki to stala czesc zenskiej populacji tzw motylkow..rodza sie takimi….najczesciej jaka mac taka nac…..reprezentuja ten sam typ psychiczny…wiekszosc nimphmanki z horobliwym popedem i z jedyna prawdziwa miloscia do Pieniadza. Ale ich klienc i ..to przwdziwe bagno.
    Sponsoretki owszem maja pewne prawidlowosci przypisane temu typowi…I chetnie opowiadaja o swoich sponsorach jesli umiejetne pociagnac ich za jezyk. Same maja bardzo stepiona wrazliwosc i empatie..badz nie maja jej wcale.
    Ich droga kariery jest dosc typowa ..sponsoretka, agencja towarzyska, ulica….czas kariery najdluzej 10 lat…
    poczytajcie:

    https://www.monitor-polski.pl/satanizm-pedofilskie-orgie-seksualne-i-mordy-rytualne-na-dzieciach/#more-14125

  33. Boydar said

    Panie Myślnik, Pan się wczyta uważnie w (30)

  34. brys said

    Panie Kakowski – ładnie napisane, ale nawet miłość – rozumiana tak jak Pan naświetlił, nie usprawiedliwia chyba cudzołustwa, czyli życia w związku niesakramentalnym. A tak próbuje nam naświetlić sponsoring autor artykułu. Że to takie poważne, odpowiedzialne, dojrzałe i jest tym czego współczesna kobieta potrzebuje. Nastolatki nawet.

    Panie Romanie – powszechność zjawiska go przecież nie usprawiedliwia. Znajomi mieli dwie córki (chętne życia okrutnie) – jedna im zwiała (ale wróciła z brzuchem – nie usunęłą – a po dziecku nawet sporządniała), ale drugą przyuważyli z żołnierzem (kiedyś były akcje że wojsko pomagało w wykopkach itp) i od razu go do ołtarza. I jakoś jej przypilnowali. Ale są też takie które nie wracają – i kariera jak Pan pisze, albo jak mądrzejsza – jakiegoś chłopa na stałe przytrzyma, ale to już wtedy niekoniecznie bogatego. I nawet się potrafią w rodzinnym życiu znaleść – a jak by nie miały wzorców odpowiednich – czyli że rodzina, małżeństwo, macierzyństwo – zasypane artykułami jak powyższy – to faktycznie rynsztok.

  35. walthemar said

    W artykule brak cennika. Czy mnie na nia stac!

  36. VA said

    Czy dziennikarka D. Różańska jest Zydowka?
    Czy ona jest skoligacona z Józefem Różańskim (prawdziwe nazwisko Josek Goldberg) – pierwszym śledczym UB, bezwzględnym, cynicznym i brutalnym parchem, morderca Polakow?
    Musimy oczyscic Polske z dzieci i wnukow zydokomunistow.

  37. Lydokork said

    Jak by zony dawaly czesciej d… mezowi
    to by bylo mniej kurefek.
    No nie?

  38. RomanK said

    Panei Brys..ja pana rozumiem..ale ja nie oceniam zjawiska..nie usprawiedliwiam…bo.to juz normalne spoleczenstwo ocenilo wieki temu..jako zjawisko negatywne. .Ale zjawisko jest…I pozostanie….. bo widocznie to lezy w ludzkiej naturze. Stad mamy zakonnice i ..sponsoretki.
    Szkoda ze tak malo ludzi zna prace JPII na temat theologii ludzkiego ciala.

    ——
    Panie Romanie, zjawiska kurewstwa zwalczyć się nie da i musimy z tym żyć, tak jak z kleszczami, komarami itp.
    Wypadałoby jednak zwalczać pozytywne (albo przynajmniej aprobujące) nastawienie społeczeństwa do tego zawodu.
    Admin

  39. Boydar said

    To nie chodzi o to, że normalne społeczeństwo „to” toleruje czy z „tym” walczy; chodzi że nie wolno mieć publicznej AKCEPTACJI.

  40. Kasztelan said

    re38
    prace JPII na temat theologii ludzkiego ciala.

    to są gnioty przeciwne nieomylnej nauce Papieży i Kościoła Katolickiego.

  41. Premizlaus said

    Re 40:
    Kruk krukowi oka nie wykole Panie Kasztelanie. Pan Romuś bronił ongiś pseudodzieło Wojtyły pt. „Osoba i czyn”, które jest jednym, wielkim, fenomenologicznym bełkotem zawierającym herezje. Nic dziwnego zatem, że potem powstały spod jego pióra kolejne wymysłu, typu teologia działa. Efektem takiego nauczania jest to, że teraz małżeństwa katolicko-reformowane, czy jak Pan Marucha nazywa katolicznickie, dopuszczają się różnych wyuzdanych praktyk w swoich alkowach. Tradycyjna nauka katolicka naucza, że wszelkie wygibasy dotyczące płciowości ludzkiej są zakazane pod karą grzechu ciężkiego i nie wolno się ich dopuszczać nawet w małżeństwie.
    To poszło dalej. Pojawił się żydek przebrany za kapucyna o nazwisku Kntoz, który jeszcze doprawił teologię ciała Wojtyły pikanterią. Na podstawie jego wynurzeń powstał internetowy sklep „Alkowa małżeńska”, oferująca sprzedaż akcesoriów erotycznych dla „katolickich małżeństw” (sic!). Tak, tak! Takie rzeczy mają miejsce teraz w Kościele. Normalną naukę o cielesności ludzkiej można obecnie usłyszeć jedynie u kapłanów sedewakantystów oraz piusowców.

  42. Premizlaus said

    Re: 41 poprawka:
    *Pan Romuś bronił ongiś pseudodzieło Wojtyły pt. „Osoba i czyn”, które jest jednym, wielkim, fenomenologicznym bełkotem zawierającym herezje. Nic dziwnego zatem, że potem powstały spod jego pióra kolejne wymysły, typu teologia ciała.

    *Pojawił się żydek przebrany za kapucyna o nazwisku Knotz, który jeszcze doprawił teologię ciała Wojtyły pikanterią.

    Pogoda źle wpływa dzisiaj na moją świadomość, stąd te błędy w pisowni.

  43. Boydar said

    Wygląda mi na to, że Pan Przemysław przeszedł ostatniemi czasy jakowąś mutację.

  44. Boydar said

    https://wiadomosci.wp.pl/33-latek-skazany-za-umyslne-zarazanie-wirusem-hiv-najmlodsza-ofiara-miala-14-lat-6181677606917761a

  45. Kris said

    To tak samo jak młodzi ludzie korzystają z tindera, tak część społeczeństwa chce sponsoringu i korzysta z sugardaters.pl

  46. qaz said

    Oliwia Misiak 1993r z Kopenhagi polecana przez burdel mamę sugardaters

    The intelligent, strategic and reflective sugar baby. This blog is about a transition. Coming from nothing to sophistication and spirituality. Born in 1993, 58 kg 172 cm. Writer, cosmetologist, beauty-nerd, masseuse, and expert in communicating with a man inside and outside of bed. A Global Citizen living part time in Copenhagen in an open relationship with one of her daddies.

    blog.sugardaters.com/2017/07/sugar-advisor-sugar-like-drug/
    blog.sugardaters.com/2017/07/i-am-a-goal-digger/

    Jest jakaś nadreprezentacja inteligentnych wśród prostytutek…
    Prostytucją można dojść do rozwoju duchowego…

    prostytucja za zwiedzanie świata
    https://www.fly4free.pl/kontrowersyjne-sposoby-na-zwiedzanie-swiata/

Sorry, the comment form is closed at this time.