Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Którędy na Wschód?

Posted by Marucha w dniu 2017-10-31 (Wtorek)

Tytuł może tych zainfekowanych rusofobią od razu odrzucić i zniesmaczyć. J… ich pies.

Polska jest tu gdzie jest i może jedynie wyparować, ale przenieść się nie może. Jakby się Macierewicz z Targalskim i Sakiewiczem nie starali to tak jest i zawsze będzie.

Co mamy dziś? Mamy deklarowaną „przyjaźń” z Niemcami, naszym obecnym kolonizatorem z przyzwolenia Największego i Wiecznego Sojusznika naszej umęczonej Ojczyzny czyli USA. (USA, jakby ktoś nie wiedział to pies, którym merda syjonistyczno – chazarski ogon z Bliskiego Wschodu). Jak wiec widać wyraźnie, nasza podległość ma charakter piramidy. Ale jedno jest pewne – wszyscy mogą nam rozkazywać a my nikomu.

Mamy z drugiej strony Największego i Wiecznego Wroga czyli krwiożerczą Rosję KGBisty Putina, który jak tylko się budzi to zaraz bierze mapę i marzy o inwazji na Warszawę połykając po drodze bałtyckie mini państewka. Jak już się dobrze obudzi to mu przechodzi i rozczarowuje Macierewicza, Targalskiego i Sakiewicza. Inwazji jak nie ma tak nie ma… No ale nie o mokre sny Putina mi chodzi bo on może sobie śnić co mu się podoba. O Polsce mówię. Jesteśmy gdzie jesteśmy i tego nie zmienimy.

Co robi dobry gospodarz? Stara się żyć w stosunkach możliwie poprawnych ze swoimi sąsiadami. Żeby nie było tak jak u Rzędziana, że na miedzy stoi grusza i będziemy się przez dziesięciolecia kłócić czyje są gruszki, które spadły po obu stronach miedzy.

Krótko mówiąc, Polską Racją Stanu jest harmonijna, pokojowa i przede wszystkim symetryczna polityka wobec naszych najbliższych sąsiadów. Inaczej się nie da. Póki co jesteśmy wykorzystywani przez „określone” siły jako podwórkowy kundelek do ujadania. Nie mam nic przeciwko kundelkom, to moja ulubiona psia rasa. Ale to co nam każe robić teraz nasz Wieczny Sojusznik to daleko wykracza poza wszelkie, nawet psie normy.

Problem naszej sponiewieranej Ojczyzny polega na tym, że zarządzają nami gnidy, które z Polską i duchem Rzeczpospolitej nie mają nic wspólnego oprócz umiejętności posługiwania się naszym językiem. Dzieje się tak już od ok 70 lat. To dużo, to ok trzech pokoleń.

Nasz Wieczny Sojusznik jest ogólnie znany z tego, że swoich „wiecznych” sojuszników traktuje koniunkturalnie. Dopóki im są potrzebni to ich pieści, głównie słowem, wysyłając nawet swojego prezydenta, żeby nagadał głupot głupiej gawiedzi. A gawiedź jak to gawiedź, łyka wszystko jak gęś kluchy i jeszcze się cieszy. To nic, że chodzi jedynie o upchnięcie trochę militarnego złomu za ciężkie pieniądze.

Jak potrafi być wierny nasz „wieczny” sojusznik to ostatnio przekonali się Kurdowie. Dopóki byli potrzebni to byli dopieszczani, jak wiatry się zmieniły to kop w doopę. Jestem głęboko przekonany, że nas czeka ten sam los, zresztą nie pierwszy raz.

Notka ma być w sumie o drodze na Wschód skoro ta na Zachód jest już przetarta. Nasze dyplomatoły i ci, którzy nimi kierują, upierają się, że tylko Ukraina to nasz strategiczny kierunek. Męczą ucho jakimś truchłem Giedroycia albo niesłusznie „poległym” Lechem Kaczyńskim.

Życie weryfikuje jednak te agenturalne w sumie mrzonki i marzenia.

Na Ukrainie nie mamy przyjaciół oprócz garstki naszych ziomków i może jeszcze przedstawicieli innych mniejszości etnicznych, włącznie z rosyjskojęzycznymi obywatelami Ukrainy. Reszta najchętniej wbiłaby nam widły w plecy. Jedyna rozsądna droga na Wschód wiedzie przez Białoruś.

Ta wyśmiewana Białoruś, która wśród naszych polit – kundli stała się synonimem czegoś złego, czym można straszyć otumanionych tubylców, stoi jednak wyżej w hierarchii państw naszego regionu. To w Mińsku podpisano porozumienia w sprawie Ukrainy, nie w Warszawie. To Łukaszenka potrafi rozmawiać z Putinem i to nie z pozycji lachociąga jak robią nasi zarządcy w stosunku do naszego „wiecznego” sojusznika. Ćwiczenia Zapad 17′, które miały zakończyć się inwazją na bałtyckie państewka a docelowo na Polskę nie zakończyły się nawet okupacją Białorusi…

Jak teraz wygląda minister wojny Macierewicz czy jego akolici typu vel Grajewski, Targalski czy Sakiewicz? Pełne rozczarowanie. Nie wiem kiedy będą następne ćwiczenia Zapad ale jedno jest pewne – w.w muszą wymyślić nową bajeczkę, żeby postraszyć Polaków. Mają trochę czasu. [Jak się czują? Tak jak każdy psychopata: zero wstydu – admin]

Znam wielu Białorusinów. Mamy dużą społeczność białoruską na Podlasiu, którzy są dobrymi obywatelami Rzeczpospolitej, i którym nikt wstrętów nie robi czy to za język czy prawosławną wiarę. To jest nasz most na Wschód. Z Białorusinami nie mamy większych konfliktów o podłożu historycznym, to w końcu są prawdziwe ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego, nie to małe, szowinistyczne państewko bałtyckie, które każe się nazywać Litwą a z dawną Litwą ma tyle wspólnego co ja z Sanhedrynem.

Łukaszenka, co by o nim nie mówić, okazuje się mądrym i przewidującym liderem. Pogonił Sorosa. W Polsce Soros robi co chce…

A nasz uprzywilejowany, strategiczny „przyjaciel” wprowadził ostatnio ustawę oświatową, która faktycznie zmierza do wynarodowienia mniejszości narodowych na Ukrainie. Nasze kundelki podwinęły ogonek pod siebie i zgadzają się na wszystko. Jedynie Węgrzy i Rumuni zaprotestowali tak jak się należy. Węgrzy poszli jeszcze dalej – zablokowali udział Ukrainy w sabacie NATO i zapowiedzieli wszelkie możliwe retorsje jako państwo członkowskie Unii Europejskiej.

Czy naszym zarządcom nie jest wstyd? [Psychopatom nie jest wstyd – admin] Czy czują się już tak pewnie, że olewają swój własny elektorat, który, owszem, dał im mandat do zrobienia „dobrej zmiany” ale nie dał mandatu do rozmieniania polskich, świętych interesów na drobne? Jeśli tak dalej będą się słuchać swojego pana zza oceanu to następne wybory przerżną z kretesem bo środowisko Kresowiaków im tego nie zapomni. A to są miliony wyborców. I co? Chcemy znowu pruskie pieski na podwórku?

Z banderowcami się nie rozmawia, do banderowców się strzela.

Jarek Ruszkiewicz
Bloger
http://prawica.net

Komentarzy 18 to “Którędy na Wschód?”

  1. Dziadzius said

    „Miedzynarodowi bankierzy z ich kretymi sztuczkami calkowicie kontroluja bogactwo Ameryki i uzywaja go do systematycznego korumpowania wspolczesnej cywilizacji. Nie zawachaja się oni pograzyc calego swiata w wojnach i chaosie w celu odziedziczenia go dla siebie.”
    Kanclerz niemiecki Otto von Bismark w 1863 w konwersacji z Conradem von Bauditz Siem.

  2. Joannus said

    Wśród serdecznych przyjaciół psy zająca zjadły. Tak to się skończy.

    U nas hołubieni są farbowani przyjaciele, natomiast potencjalni są obrażani,drażnieni i stawiani za śmiertelnych wrogów.

    Po klęsce wrześniowej 1939 wracający ze wschodu, z którymi rozmawiałem, jednakowo potwierdzali napotykaną wrogość i zagrożenia od litwiniaków i ukrów, natomiast udzielaną pomoc od Białorusinów.

  3. ojojoj said

    Panie Jarku Ruszkiewicz, ostatnim zdaniem moze pan rozloscic niejakiego kowboja WC i to do tego stopnia, ze na nastepnym jarmarku dominikanskim ze zlosci zrobi kupke przed swoim stoiskiem. Miej pan litosc.

  4. Dinozaur said

    Za wschodnią granicą Polski zaczynają się kraje z w sumie ok.
    4 000 000 000 potencjalnych konsumentów.

  5. Boydar said

    „idziemy na wschód, tam musi być jakaś cywilizacja”

  6. Metro said

    Nie ma się do czego czepiać. Prawie. Autor jst zbytnim optymistą.

    //Problem naszej sponiewieranej Ojczyzny polega na tym, że zarządzają nami gnidy, które z Polską i duchem Rzeczpospolitej nie mają nic wspólnego oprócz umiejętności posługiwania się naszym językiem. Dzieje się tak już od ok 70 lat. To dużo, to ok trzech pokoleń.//

    Otóż niestety nie jest to prawda. To nie jest 70 lat, to znacznie dłużej.

    Na początku 1915 roku rozpoczęto w Warszawie realizację spisu powszechnego. Później Petersburg odwołał ten spis, z oczywistych powodów. Niemniej podobno w Warszawie udało się go zrealizować, opowiadał o tym dziennikarz i pisarz Andrzej Niemojewski.

    To był ostatni uczciwy spis powszechny na ziemiach polskich. Administracja Imperium nie miała powodów aby siebie oszukiwać. Spis wykazał, że ~40% mieszkańców Warszawy to żydzi. Podobna sytuacja była zresztą w Łodzi, Białymstoku, Grodnie i innych polskich miastach.

    Późniejsze spisy powszechne w 2RP były umyślnie fałszowane w drodze rozmywania grupy „żydzi” podług kategorii narodowych czy religijnych. Robi się to na całym świecie.

    Jak 40% mieszkańców miasta to żydzi, to oznacza, że to oni skupiają cały ważny majątek, rządzą massmediami i mają dominujący wpływ na władzę polityczną. Tak było już w 1915 roku! Inteligencja w 2RP była zdominowana przez żydów. Sanacja to były rządy żydowskie, należy to liczyć przynajmniej od 1926 roku. Wiemy że przewrót został sfinansowany przez londyńskich lichwiarzy.

    Światło na ten problem rzuca niemiecka mapa z 1881 roku, pokazuje niższe odsetki ludności żydowskiej, ale jest to obraz z paru dekad wcześniej i ludność miejska (dużo żydów) jest zmieszana z ludnością wiejską:

  7. malowane ptaszki said

    Żygać się chce czytając te parchate bzdurne skowyty mieszańców. Jak pozdychacie problem się rozwiąże sam miedzy wschodem i zachodem białych ludzi a nawet reszta świata.

  8. Echo z Węgier said

    Którędy na Wschód?
    Przed wybraniem drogi należy poznać sytuację, w jakiej znaleźli się nasi wschodni sąsiedzi.

    Początek tragedii Ukrainy to 23 stycznia 2005 gdy prezydentem został bankier Wiktor Juszczenko określany jako „kukła Stanów Zboczonych”. Do uczestników zjazdu Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów Juszczenko pod dyktando „dobrodziei” zza oceanu (a właściwie bliżej, znad rzeki Jordan) napisał: Jestem przekonany że organizacja OUN i UPA nadal pozostanie jednym z kamieni węgielnych budowy Państwa Ukraińskiego. Juszczenko nadał Stepanowi Banderze tytuł Bohatera Ukrainy za niezłomny duch w służbie idei narodowej, bohaterstwo i poświęcenie w walce o niezależne państwo ukraińskie.

    Pomimo że 65% mieszkańców deklaruje, że porozumiewa się się w języku ukraińskim, a na całym obszarze współczesnego państwa aż prawie 30% obywateli Ukrainy posługuje się tylko językiem rosyjskim, jako swoim ojczystym, to pod dyktando usraela Juszczenko rozpoczął wprowadzanie w szkolnictwie obowiązkowej nauki w języku ukraińskim, co doprowadziło do trwającego ponad 12 lat konfliktu w społeczeństwie zamieszkującym tereny Ukrainy. Konflikt ten przynosi rocznie jego projektantom, benkom, korporacjom zbrojeniowym wielomiliardowe zyski dlatego nie widać jego końca.

    Narody ukraiński i rosyjski złączone są wielowiekową wspólną historią oraz nierozerwalnymi więziami duchowymi, kulturowymi i pokrewieństwa. W Rosji nie ma prawie nikogo kto nie miałby krewnych z rodziny na Ukrainie. Rocznie 60 % dzieci urodzonych na Ukrainie pochodzi z mieszanych małżeństw ukraińsko-rosyjskich. Nikomu i nigdy nie uda się przeobrazić Ukrainy w państwo wrogie Rosji.

    Na Ukrainie, jako integralnej części Związku Radzieckiego, po 1945 roku wdrażane były ogólnoradzieckie programy produkcji żywności: powstały tam duże uprawy słonecznika i liczne kombinaty przerobu nasion. Znana z bardzo żyznych gleb oraz posiadająca 25 proc. światowych zasobów czarnoziemu Ukraina w 1991 roku odłączyła się od Rosji, tworząc samodzielne państwo i tym samym przestała być głównym spichlerzem ZSRR.

    Przeprowadzona pod dyktando Banku Światowego (BŚ), Międzynarodowego Funduszu Walutowego (MFW) i przedstawicieli amerykańskich firm agrobiznesu prychwatyzacja (od „prychwatyty” – przywłaszczyć), ukraińskiego rolnictwa pozwoliła wyrosnąć ukraińskiej oligarchii wywodzącej się z dyrektorów kołchozów, która za bezcen przejęła wypuszczone przez państwo certyfikaty prywatyzacyjne a w konsekwencji kluczowe obiekty przemysłowe. Kontrolujące setki tysięcy hektarów agroholdingi są dzierżawcami gruntów rolnych nominalnie należących bądź do państwa, bądź do byłych pracowników kołchozów, którzy otrzymane na papierze „nadziały ziemi” oddali w dzierżawę oligarchom, nie mając ani sprzętu, ani umiejętności, by samodzielnie na nich gospodarować.

    Władający nieraz setkami tysięcy hektarów prezesi oligarchicznych agroholdingów mają na liście swoich płac deputowanych do ukraińskiego parlamentu, przedstawicieli sądownictwa oraz pracowników „Podatkowa” (Urzędu Skarbowego). Agroholdingi poza ogromnym majątkiem zdobyły także wpływ na władzę, unikając płacenia podatków i wyprowadzając miliardowe zyski za granicę, podczas gdy budżet państwa świeci pustkami. Lokująca swoje majątki w różnych miejscach na świecie garstka oligarchów ma w swoich rękach 80 proc. ukraińskiej gospodarki. Nasz wschodni sąsiad roztrwonił większą część potencjału i w efekcie gospodarka jednego z najbogatszych państw Europy jest oparta dziś na lichwiarskich kredytach i pożyczkach zagranicznych. Zadłużenie Ukrainy drastycznie wzrosło z 0,5 mld dolarów w 1991 r. do ok. 70 mld dolarów obecnie.

    Kolejnym elementem ukraińskiej układanki są interesy amerykańskiego producenta zmodyfikowanego genetycznie ziarna siewnego Monsanto kontrolującego największą część ukraińskiego rynku nasion.
    Jednym z podstawowych warunków miliardowych pożyczek od BŚ i MFW było otwarcie się Ukrainy na rolnictwo modyfikowane genetycznie. Na szczególną uwagę w umowie stowarzyszeniowej z UE zasługuje niezauważalny przez media paragraf 404, który zaleca „wykorzystanie biotechnologii” w ukraińskim rolnictwie. Firma Monsanto jest największym i głównym producentem nasion oraz roślin transgenicznych, a także herbicydów, czyli jest największym trucicielem ludzi i zwierząt oraz zagrożeniem dla środowiska naturalnego. Ukraina nie wprowadzi zakazu upraw GMO z powodu działającego tu silnego lobby Monsanto, które już zdołało kupić ukraińskich polityków i oligarchów obawiających się sankcji polegających na zamrożeniu ich aktywów ulokowanych w zagranicznych bankach.

    Należący do Monsanto i mający w posiadaniu niemal wszystkie centrale nasienne amerykański koncern Cargill stopniowo zwiększa udziały w największych ukraińskich agroholdingach władającymi w sumie kilka milionami hektarów gruntów rolnych i w perspektywie najbliższych lat Amerykanie mają szansę przejąć za długi także sporą część ziemi innych agrokoncernów. W lutym 2016 r. Cargill zawarł umowę, na mocy której włoży 100 mln dol. w rozbudowę portu w Jużnem koło Odessy i budowę tam terminala zbożowego o zdolności przeładunkowej 5 milionów ton rocznie. Inwestycja ta pozwoli Amerykanom nie tylko eksportować swoją produkcję bez oglądania się na ukraiński rząd i oligarchów, lecz również przejąć kontrolę nad lwią częścią ukraińskiego eksportu zbóż. Żeby Amerykanie mogli łatwiej i szybciej wywozić ukraińskie zboże, kukurydzę lub słonecznik, Kijów zobowiązał się do rozbudowy prowadzących do portu linii kolejowych. W marcu 2017 roku polski rząd przeznaczył na modernizację infrastruktury transportowej na Ukrainie 100 mln euro. Polak Sławomir Nowak, szef ukraińskiej agencji drogowej Ukrawtodor „zgodnie z rezultatami pracy” wraz z dodatkami zarabia już 18 000 zł, co w Polsce niemal odpowiada wynagrodzeniu prezydenta kraju. Przy średniej pensji na Ukrainie w okolicach jedynie tysiąca złotych.

    Miejscowe agroholdingi kontrolowane są jeszcze w większości przez ukraiński kapitał, natomiast inwestorzy zagraniczni opanowali już większość obszaru handlu ukraińskimi płodami rolnymi: zbożem, kukurydzą, olejem i miodem słonecznikowym oraz wykupili najbardziej dochodowe obiekty przetwórstwa spożywczego. Dominują w nim ponadnarodowe koncerny, takie jak ADM, Bunge, Cargill, Cereol, Unilever, które przejęły większość zakładów ukraińskiego przemysłu olejarskiego. Zakłady przetwórstwa olejarskiego na Ukrainie są od lat nastawione na wykorzystanie jako surowca transgenicznego rzepaku i słonecznika, których uprawy są największe na świecie. Agroholdingi z uprawami GMO odpornymi na pestycydy i szkodniki uzyskują wyższe plony. W 2016 r. zanotowano rekordowy urodzaj zmodyfikowanych genetycznie słoneczników. Zebrano ich na Ukrainie 13,6 mln ton. Zakłady olejarskie kraju wyprodukowały z tego 5,37 mln ton oleju, co stanowi 34 proc. całego oleju słonecznikowego na świecie.

    Na szczęście w Unii Europejskiej nikt nie bada importowanego z Ukrainy oleju tłoczonego z genetycznie modyfikowanego słonecznika czy też miodu słonecznikowego. Dotychczas w Polsce ze względu na brak przepisów żywność GMO trafia na stoły z powodu niemożliwości przeprowadzenia właściwej kontroli. Otworzenie ukraińskiego rolnictwa na zagraniczne koncerny trudniące się produkcją i handlem roślinami GMO może okazać się dla gospodarki Ukrainy katastrofalne, szczególnie jeżeli weźmiemy pod uwagę, że zdecydowaną większość terytorium tego kraju pokrywają słynne czarnoziemy, których potencjał można zdecydowanie lepiej wykorzystać, prowadząc naturalne uprawy.

    Posiadająca 41,3 mln ha użytków rolnych Ukraina jest w stanie wykarmić do 600 mln ludzi. Jednak Ukrainie grozi głód – 38% ludności żyje poniżej granicy ubóstwa – alarmuje w kwietniu 2016 r. ONZ. Od roku 1991 Ukraina jako kraj niesamodzielny gospodarczo będący częścią nieefektywnego sowieckiego organizmu gospodarczego straciła już 40 proc. swojej gospodarki dzięki zbawicielom MFW i Banku Światowego, pozbyła się z różnych przyczyn prawie 10 mln obywateli i nazbierała ogromne zadłużenie zewnętrzne. Pod względem poziomu życia Ukraińcy pozostają jednymi z najbiedniejszych w Europie. Mieszkańcy Ukrainy są jedną z najbardziej licznych armii emigrantów zarobkowych w Unii Europejskiej i innych sąsiadujących krajach. Około 5 mln Ukraińców wyjechało za chlebem, głównie do Polski, Rosji i na Białoruś. Oficjalnie w Polsce jest 1.300.000 Ukraińców, nieoficjalnie 2-3 razy tyle.

    Tragedia Ukrainy trwa już ponad 12 lat. Jeszcze w latach 50. ponad dwie trzecie Ukraińców mieszkało na wsi. Dziś te proporcje są odwrotne. Spadek poziomu życia i postępująca szybko degradacja terytoriów wiejskich – ich infrastruktury technicznej, socjalnej itd. – wpływały na głębszy niż w miastach kryzys demograficzny. W latach 1991-2017 ludność wiejska Ukrainy zmniejszyła się aż o 20% (o 3 mln mieszkańców), wobec spadku ludności miejskiej „tylko” o 12% (o 4 mln osób). Ponadnarodowe korporacje dążą do całkowitej kontroli nad światowymi zasobami nasion, a kto ma nad nimi kontrolę, ten kontroluje także zasoby żywności. A kto kontroluje zasoby żywności – kontroluje naród bez używania przemocy zbrojnej.

  9. jaja said

    Jakos nie ma ryku wsrod wszystkich odnosnie gloryfikacji powrotu zombiego Bandery na Ukrainie. przez wszystkich uczulonych na krzywde czlowiekow. A powinny poprawne czlowieki juz wyc z oburzenia, bo jak dalej sprawy wynoszenia na ideologa w banderowie – zombiego beda mialy tendencje wzrostowa i beda sie cieszyc tolerancja „wrazliwych|” mankutowych koltunow to wynoszenie na piedestal ukrainskiego „bohatera” zakutkuje tym ( i moze o to biega), ze Niemcy pozbeda sie powojennego garna i zaczna ostentacyjnie manifestowac z hitlerowskimi sztandarami i wznosic pomniki dla „bohatera” – Hitlera.
    Co w takim wypadku im bedzie mozna zarzucic o co ryczec? To jak uznaja za sluszne to wytlumacza, ze biora przyklad z Ukraincow, nie zapominaja wlasnych „bohaterow” toc przeciez wzorce postepowania nie moga zostac zignorowane. Fakt, ze moze tylko nastapic walka o prymat, ano, ktoremu z tych dwoch „bohaterow” nalezy sie palma zwyciestwa w wyzynaniu narodow.
    No, i nasuwa sie pytanie jakie beda wskrzeszenia tych zombich „bohaterow” skutki dla nas., bo przeciz siedzimy w zgniocie.(jak mowia stratedzy)

  10. markglogg said

    Autor napisał: „Problem naszej sponiewieranej Ojczyzny polega na tym, że zarządzają nami gnidy, które z Polską i duchem Rzeczpospolitej nie mają nic wspólnego oprócz umiejętności posługiwania się naszym językiem. Dzieje się tak już od ok 70 lat.”

    A zatem wlicza do „rządów gnidy” w Polsce także 14-letni okres rządów Wł. Gomułki, który zakończył się podpisaniem przez RFN OSTATECZNEJ AKCEPTACJI granicy na Odrze i Nysie.

    Czy przypadkiem i sam Autor do tych maleńkich zwierzątek sie nie zalicza?

    A teraz coś z Paryża. Mój młodszy kolega Bruno Drweski (urodzony w Kanadzie, doktoryzowany na Uj, filokomunista specjalizujacy się, na Sorbonie, w religiach islamu) nadesłał mi wiadomość, że z AMERYKAŃSKIEGO projektu „trójmorza”, zaanonsowanego 6 lipca br. przez prez. D. Tumpa w Warszawie, najwyraźniej zamierza się „urwać” jego „południowy filar” w postaci państewka Chorwacji. Cytuję za Drewskim:

    Zwazajac na role ktora Kaczynski przeznaczyl dla prezydentowej Chorwacji w ramach „Trojmorza”, mozna przypuszczac, ze jej ostatni nagly pobyt w Moskwie oznacza pewna „zmiane frontu” tego akurat Trojmorza. Przywodcy Trojmorza, zwazajac na kryzys UE i trudno zrozumialych dzis meandrow tak wewnetrznej jak i zewnetrznej polityki tak UE, jak i RFN oraz USA, zaczynaja moze jak wiele innych przywdocow w innych regionach swiata rozwazyc ewentualnosc o tym czy Rosja lub Chiny nie staly sie dzis ostoja bardziej stabilnych i przewidywalnych stosunkow politycznych, ekonomicznych i finansowych w momencie kiedy Zachod stal sie z kolei malo stabilny. Wiadomo, ze kazdy przywodca i kazda grupa lub klasa rzadzaca, na polu politycznym jak i ekonomicznym i spolecznym, szuka przede wszystkim stabilizacje swej pozycji. A jak Putin im zagwarantuje wieksza stabilnosc pojda do niego …tak jak Miller z Biura politycznego KC PZPR poszedl spedzic dwudniowy „debriefing” do CIA a Kwasniewski do NATO kiedy okazalo sie wowczas, ze Moskwa szwankuje. Dla czego dzis byloby inaczej ? Prawa historii sa te same co zawsze.

    Mozna wiec rozwazac hypoteze, ze skoro coraz wiecej przywodcow Europy srodkowo-wschodniej rozwaza ewentualnosc nowego wyboru geostrategicznego, kolej przyszla na Zagrzeb (w koncu to symboliczna stolica) a moze i na Warszawe …a moze nawet i na Kijow ? W Budapeszcie, Bratyslawie, Pradze, Belgradzie, Sofii, Ankarze, Helsinkach, Chyszyniowie …a nawet w Berlinie w kazdym razie elity juz rozwazaja otwarcie taka mozliwosc. W koncu cokolwiek by nie sadzic o kaczorze, nie mozna mu odmawiac jedno, ze jest cwany. Jak sie patrzy jak bardzo entuzjastycznie przyjeto dwa tygodnie temu w Serbii zmienny w swych nastrojach „odwieczny wrog Serbow” Erdogan z ktorym podpisano uklad o przyjazni …mozna przypuszczac, ze wizja eurazyjskiej integracji od Chin po Atlantyk budzi wszedzie pewne zaciekawienie. Jak Serbowie sa juz gotowi dogadac sie ze swoim „odwiecznym wrogiem”, dla czego Polskie elity nie bylyby gotowe na to ze swoim „slowianskim jakby nie bylo bratem” otwierajacym droge do nowego jedwabnego szlaku jednoczesnie ? Nawet krolowie Saudii i Maroka sie udaly do Moskwy.

  11. Pinxit said

    10
    Markglogg
    Duzo racji. Ale troche dyplomatycznie.
    Nazwijmy sprawe po imieniu.
    Chorwacja bardzo sie przyczynila do rozwalenia Jugoslawii. Bombardowala miasta i mordowala Serbow.
    Teraz im sie nagle otworzyly ustaszowskie oczeta, jak im Jankesy zabieraja wybrzeze. Dubrownik stal sie siedliskiem amerykanskich wszarzy, ktorzy zagarneli dla siebie caly biznes turystyczny i zrobili z pieknego Dubrownika (ktory nalezaloby odebrac Chorwatom) zydowski szmonces. Mieszkancy Dubrownika daremnie sie skarza na skolonizowane przez Amerykanow miasto – nie ma juz miejsca dla miejscowej ludnosci.
    Jugoslawia zyla w zgodzie z Turcja. To Turcja sie zeszmacila pomagajac Arabii Saudyjskiej zagarnac Bosnie. Amerykanie obiecali Turkom Kalifat na Balkanach. (Amerykanie obiecali Polakom wizy i kontrakty w Iraku – a teraz „przywodcza role w Europie”)
    Serbia, podobnie jak Rosja z kazdym szuka dialogu. Chorwatom bylo w Jugoslawii bardzo dobrze tylko o tym nie wiedzieli. Teraz Chorwaci szukaja zarcia po smietnikach. To Chorwaci powinni stanac przed Trybunalem Haskim.
    W Czarnogorze aresztowano pelno ludzi, ktorzy sprzeciwiali sie bazie amerykanskiej na jednym z najpiekniejszych skrawkow Ziemi.

    Ale wydaje mi sie – moge byc w bledzie- ze to raczej inicjatywa Rosji, zeby znalezc i na Balkanach i na Bliskim Wschodzie jakis stabilny modus vivendi – bo Rosjanie za wszelka cene chca rozladowac widmo wojny.
    Co zamierza Arabia Saudyjska – to trudno na 100% wyczuc ale faktycznie grozi im zamach stanu. A Rosji zalezy na tym, zeby zalagodzic zapedy Saudow w strone Syrii.
    Katar zas placi cene za to, ze obiecal Syrii pomoc w odbudowaniu kraju. Katar juz wczesniej pomagal po cichu Syrii. Miedzy innymi uwolnil od terrorystow porwane syryjskie zakonnice.. Katar moze byc naturalnym sprzymierzencem Rosji. Ale moge sie mylic.
    Turcja zas wpadla w NATOwska pulapke. Polske czeka to samo.

  12. Joannus said

  13. Dziadzius said

    @12,Joannus said….
    Ja moze zle mysle i w tym moze i zle mowie ale mi sie zdaje ze my chcac czy nie chcac popelniamy ten jeden i taki sam blad jak popelnialismy od poczatku Drugej Wojny a mianowice nie nazywamy mordercow po ich prawdziwym imieniu n.p. mowimy ‚ ‚nazi’ a nie NIemcy, ‚upowcy’ a nie ukraincy, i tu mowimy ‚chazarzy’ a nie zydzi. —
    Slowo chazar moze jest znane w Polsce ale tu na zachodzie to jest tylko nie potwierdzona fantazja o jakims plemieniu ktore niby kiedys gdzies w zamierzchu dzieji mialo kontankt z zydami i przyjelo ich wartosci ale ze to nie sa zydzi– moze to i tak—ale ci co mordowali Polakow w Katyniu i innych jeszcze nie znanych miejscach to byli i SA zydzi!

  14. Pinxit said

    13
    Dziadus
    Nazi to byla partia, ktora przesladowala tez wielu Niemcow. Juz po kapitulacji Niemiec Amerykanie dywanowo bombardowali ludnosc cywilna w Niemczech. Zginelo ponad poltora miliona cywilnych Niemcow, ktorzy niewiele mieli wspolnego z partia nazistowska.
    Podobnie NKWD to niekoniecznie Rosjanie a PiS to niekoniecznie sami Polacy.

    Prosze rowniez pamietac, ze jest zasadnicza roznica miedzy Zachodnia Ukraina a Donbasem. Rosyjskojezyczni Ukraincy walczyli po stronie Armii Czerwonej i dzielnie bronili Krymu przed okupacja hitlerowska..
    Wydaje mi sie, ze potepiamy pewne ideologie a nie narody, ktore czesto sa zniewolone przez ideologie.

    A z tymi Hazarami (Chazarami ) to jest kolejny przekret i kolena biblia sie tworzy w zaleznosci od tego gdzie sie chca zydzi „osiedlic”.

    Obecnie w Izraelu oficjalnie przyznali sie, ze pochodza od Chazarow.
    No to jesli tak, to co robia w Palestynie do ktorej nie maja zadnego prawa?.

    Chodzi o to, zeby zajac Ukraine to nalezy opowiadac, ze podobno panstwo chazrskie rozciagalo sie gdzies od Afganistanu po dzisiejsza Ukraine. Zreszta co jakis czas to chazarskie terytorium sie coraz bardziej rozszerza na zachod.
    Chanat chazarski istnial zreszta krotko , chyba w VII-VIII wieku naszej ery. Legenda kaze wierzyc, ze chan Chazarow wprowadzil judaizm jako religie narodowa. Ale po rozbiciu chanatu przez Rus Kijowska te chazarskie przechrzty uciekly do Europy .. na tereny obecnej Ukrainy

    Z tego wynika, ze te zydzi ze Wschodniej Europy nie maja nic wspolnego z Izraelem a napewno nie pochodza od rasy semickiej.
    A poniewaz Izraelowi pali sie pod nogami i wielu zydow probuje sie wyrwac z tego raju, to zezuja na Ukraine i Polske.
    Przepedzaja Ukraincow z Ukrainy a Polakow z Polski, zeby sobie zrobic lebensraum w Europie.

    Wiadomo, ze Dniepropietrowsk jest juz stolica zydowska Ukrainy
    A przeciez maja wlasne panstwo zydowskie juz od ponad 80 lat, w Birobidzanie.

    A w Izraelu zaczynaja juz „udeptywac sciezki” na Ukrainie:

    Izrael potwierdza, ze Zydzi to Chazarowie zgodnie z jakimis dokumentami z przecieku:

    Leaked report: Israel acknowledges Jews in fact Khazars; Secret plan for reverse migration to Ukraine | Jim Wald | The Blogs | The Times of Israel

    http://blogs.timesofisrael.com/leaked-report-israel-acknowledges-jews-in-fact-khazars-secret-plan-for-reverse-migration-to-ukraine/

  15. Dziadzius said

    @14,Pinxit said….
    No i niby w tym jest pewna racja ze— **CZESC NIE STANOWI CALOSCI** ale w „polityce” i w „rzeczywistosci” to jest z tym trudniej- bo w polityce no i w pewnym snsie w rzeczywistosci— **JEZELI CZESC JEST ZGNILA TO I ZGNILA JEST I RESZTA.**
    Od czasu kiedy Adenauer podpisal z zydami traktat i Niemcy zaplacil zydom biljony dolarow ( w zlocie-co podczas wojny zrabowali od nawet i samych zydow-) odszkodowania, warunkiem traktatu bylo ze na podstawie tej „Zaplaty” zydzi ( i tym samym oczywiscie swiatowe ‚media’ w rekach zydow) nie beda mowic ze to „niemcy” ich mordowali ale „nazisci” to wylonil sie Nowy NIEZNANY Narod -jacys „nazisci” ktorzy niby niewiadomo skad i jak do niemiec dotarli i ktorzy bez wiedzy i oczywiscie bez pomocy tej dobrodusznej napojonej swiatowym samarytanizmem ludnosci niemieckiej zaczeli mordowac zydow i nawet prawdopodobnie i samych niemcow? – to caly „nowoczesnie myslacy” swiat wie tylko ze ” nazisci” byli mordercami a reszta niemcow to BIEDNE OFIARY.– a dowodem tego ” myslenia” jest dzis popularne nazywanie ludzi popierajacych demokratycznie wybranego prezydenta USA –„nazistami”
    Drugi i tym samym podobny wzor zaklamnia to ze **calosc jest nie winna gnicia zakazeniem mniejszosci** jest ukraina. Nazywajac upowcow i innych rzeznikow „bohaterami ukrainy ” ktorzy walczyli o suwerenna ukraine jest to samo co i „nazisci” w niemczech. Z kim walczyli upowcy? -Z jakim nieprzyjacielem? — chyba z moja 25 letnia kuzynka z Bialozurki, kolo Krzemienca , co byla w ciazy [ zamezna z ukraincem] jak ja upowccy na zywego [od kroku po szyje] przecieli dwureczna pila wzdluz.

    Podoba mi sie angielska definicja opisu tego co widzisz jak to czym ono rzeczywiscie jest…. **Jak idzie jak kaczka i wyglada jak kaczka i kwacze jak kaczka to MUSI byc kaczk.**

  16. Boydar said

    Nie musi, to tylko „urban legend”. W oryginale brzmiało to zupełnie inaczej – „jeśli mówi jak żyd, myśli jak żyd i postępuje jak żyd, to trudno uznać go za Anglika”.

  17. Dziadzius said

    @16,Boydar said.. (Na podstawie Wikipedia)
    To powiedzenie o kaczce jest bardzo gietkie w sposobie uzywania i pasuje na wszystkie potrzeby— tak ze dzis jest ono podstawa tak zwanej „logiki rozpoznawczej” uzywanej przez wszystkie oddzialy nauki wykrywaczej—
    ale tak dla humoru—
    To to ‚kacze powiedzenie’ powstalo prawdopodobnie w latach +/- 1900 i jej „ojcem” jest poeta ze Stanu Indiana, USA, Pan James Whitcomb Riley ( 1849-1916).On to pierwszy wymyslil to powiedzenie —
    ” Kiedy ja widze ptaka chodzacego jak kaczka, plywajacego jak kaczka, kwaczacego jak kaczka, to ja nazywam tego ptaka, kaczka.”
    Praktyczne uzycie tego „kaczego systemu logiki” przypisuja Panu Emiljanowi Mazey, kiedy on bedac sekretarzam-skarbnikiem unii roboczej United Auto Workers uzyl go publicznie na zebraniu zwiazku 29 wrzesnia 1946 roku w Milwaukee USA oskarzajac jedna osobe ze jest komunista i powiedzial tak—
    ” Ja nie moge udowodnic, ze ty jestes komunista, ale kiedy ja widze ptaka co kwacze jak kaczka, chodzi jak kaczka, ma piora i jest platwonogi jak kaczka- to ja z przekonaniem przyjme to ze ON jest kaczka.”

  18. Joe said

    Autor pewnie z litosci nie opisal ze na obydwa brzegi Wisly POlozyl sie chwilowo KUNDELEK ktorym tez wywija ogon z Bliskiego Wschodu.A o Brytolu ktory lezy na wyspach…i krolestwem jest nazywanym ,tak tak krolestwem Brytola.

Sorry, the comment form is closed at this time.