Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Archive for Listopad 1st, 2017

Wola mocy, wewnętrzny płomień

Posted by Marucha w dniu 2017-11-01 (środa)

Od zarania dziejów ludzie starają się rozpracować otaczającą ich rzeczywistość. Zapewne każdy z nas, choć raz w życiu, zastanawiał się dlaczego jest tak, a nie inaczej, dlaczego jedni radzą sobie lepiej, a inni gorzej i w jaki sposób można ustawić się w życiu na pozycji wygranego.

Faktem jest, że potrzeba odniesienia sukcesu jest głównym motorem ludzkiego postępowania,. Po zaspokojeniu potrzeb fizjologicznych oraz zapewnieniu sobie bezpieczeństwa to właśnie ona kształtuje nasz los.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Polityka, Różne | 15 Komentarzy »

Jak Czesi pogonili Niemców ze swojego rynku prasy bez żadnych ustaw dekoncentracyjnych

Posted by Marucha w dniu 2017-11-01 (środa)

Mało kto zdaje sobie sprawę, że jeszcze 10 lat temu prawie wszystkie tytuły prasowe wydawane w Czechach należały do niemieckiego kapitału. Większość dzienników i opiniotwórczych magazynów należała do niemieckich Ringier Axel Springer, Verlagsgruppe Passau czy Verlagsgruppe Handelsblatt.

Dziś Niemcy zostali z Czech niemal całkowicie pogonieni i zrobiono to bez jakichkolwiek zmian w prawie. Czy taka zmiana jest możliwa również w Polsce? [Nie jest – admin]

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Me(r)dia | 14 Komentarzy »

Wzrasta zadłużenie Krajowego Funduszu Drogowego, czyli jak wygląda dług, którego nie widać

Posted by Marucha w dniu 2017-11-01 (środa)

Zgodnie z najnowszym odczytem resortu finansów zadłużenie Krajowego Funduszu Drogowego (KFD) na koniec II kw. 2017 r. wzrosło (porównując ze stanem na koniec I kwartału) o 260 mln zł do poziomu 37,67 mld zł. KFD formalnie ma finansować budowę dróg i autostrad w Polsce.

Znacznie mniej eksponowanym celem istnienia tego funduszu jest jednak ukrywanie rzeczywistego zadłużenia naszego kraju. Warto bowiem dodać, że KFD nie jest zaliczany do jednostek sektora finansów publicznych, a jego zadłużenie nie powiększa długu Skarbu Państwa.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Gospodarka | Możliwość komentowania Wzrasta zadłużenie Krajowego Funduszu Drogowego, czyli jak wygląda dług, którego nie widać została wyłączona

Ministerstwo Zdrowia chce wprowadzić w życie przepisy tworzące gigantyczny system kontroli wszystkich rodzin dzieci szkolnych w Polsce

Posted by Marucha w dniu 2017-11-01 (środa)

Zmiany mają nastąpić od września 2018 roku. Jak alarmują przedstawiciele Fundacji Rzecznik Praw Rodziców, na mocy Ustawy o zdrowiu dzieci i młodzieży szkolnej nad prawidłowością funkcjonowania rodzin ma czuwać pielęgniarka szkolna, kontrolując m in wypełnianie zaleceń lekarza po wizytach w przychodni.

„System ma działać w oparciu o dane wrażliwe dotyczące zdrowia każdego dziecka, które będzie się ściągało z przychodni do szkolnego komputera. Pielęgniarka ma monitorować uczniów we współpracy z dyrektorem i nauczycielami, co znaczy, że system będzie realizować ponad pół miliona funkcjonariuszy państwa, zatrudnionych w oświacie i służbie zdrowia” ostrzegają przedstawiciele Fundacji.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Polityka | 29 Komentarzy »

Dlaczego jestem nacjonalistą

Posted by Marucha w dniu 2017-11-01 (środa)

Najpierw w trybie wyjaśnienia. Patriotyzm to przywiązanie do określonego fragmentu kuli ziemskiej, ojczyzny, ojcowizny. Do swojego państwa. Nacjonalizm, to przywiązanie do swojego Narodu, do jego historii, mitologii i kultury, a przede wszystkim do wspólnie wyznawanej religii. Pięknie to ujął Patrick Buchanan, amerykański autor irlandzkiego pochodzenia w wydanej po polsku książce „Samobójstwo supermocarstwa”:

NARÓD to zbiorowość, którą łączy wspólna historia, język i kultura, oddawanie czci temu samemu Bogu, szacunek dla tych samych bohaterów, duma ze swoich dziejów, obchodzenie tych samych świąt, wspólne dziedzictwo muzyki, sztuki, literatury, które spajają, jak powiedział Lincoln, „więzy uczucia … mistyczne struny pamięci, każde pole bitewne i każdą mogiłę poległego za ojczyznę, łączące każde bijące serce i każde domostwo”.

*                        *                         *

W świecie działają dziś potężne siły mające na celu zniszczenie narodów i państw narodowych, tak aby nic nie stało na drodze do utworzenia jednego globalnego imperium.

Globalizm to współczesna postać imperializmu.

Imperium Aleksandra Wielkiego, starożytny Rzym, Związek Sowiecki, Tysiącletnia Rzesza Hitlera to kolejne wcielenia Wieży Babel. Doświadczenie poucza, że to się nie może udać, chodzi o to, ile ofiar pochłonie kolejna próba zrealizowania chorej Utopii.

Jest jeszcze szowinizm, dążenie do wyniesienia swojego Narodu przez wyradzającą się w nienawiść chęć szkodzenia innym, zwykle sąsiednim narodom. To wypaczenie, przeciwieństwo nacjonalizmu, bo miejsce miłości do swoich zajmuje nienawiść do obcych, a więc zamiast plusa mamy minus.

Zwróćmy uwagę, że tego pojęcia nie spotykamy już w publicystyce, jacyś „wychowawcy narodu”, powinniśmy powiedzieć „deprawatorzy”, stopniowo utożsamili nacjonalizm z szowinizmem po to, żeby miłość do narodu stała się podejrzana, żeby zastąpić miłość nienawiścią.

Ma to głębokie następstwa w polityce, tak się dzieje, kiedy niektórym politykom nienawiść do innego narodu przesłania dążenie do dobra narodu własnego. Mamy niestety w Polsce polityków i basujących im publicystów, którzy gotowi są narazić dobro i bezpieczeństwo ojczyzny, byle tylko zaszkodzić Rosji. Paradoks polega na tym, że wszystkie te wojny handlowe i nagonki prasowe nie szkodzą Rosji a szkodzą Polsce.

*                        *                         *

Przeciwieństwem państwa narodowego, państwa, które stanowi organ narodu, jest dziś „społeczeństwo otwarte”. Ta nazwa musi budzić czujność, ponieważ kojarzy się z otwartymi drzwiami, z okazją dla złodziei, z przeciągami. Hasło otwartości i znoszenia granic zostało wymyślone przez potomków narodów koczowniczych i w interesie koczowników. Rolnikom potrzebne są miedze. Często mówi się o „społeczeństwie obywatelskim” i to brzmi lepiej, bo słowo obywatel kojarzy się pozytywnie, choć formalnie rzecz biorąc jest to ktoś, kto ma tylko odpowiedni dokument (do kupienia na czarnym rynku).

Hasło społeczeństwa otwartego głosił Karl Popper, jego uczniem i apostołem jest George Soros, Żyd z Węgier, międzynarodowy spekulant walutowy od Londynu do Bangkoku i … jak nazwać osobnika, który nie pełniąc żadnej oficjalnej funkcji trzęsie Europą Wschodnią za pomocą pieniędzy, rozprowadzanych przez liczne fundacje z Fundacją Batorego na czele.

Popper jako filozof kwestionował pojęcie prawdy. Twierdził, że wszystkie teorie są prowizoryczne i nie ma równowagi między weryfikacją a falsyfikacją.

Soros ujmuje to tak: „Musimy traktować nasze przekonania jako prowizorycznie prawdziwe i poddawać je nieustannej rewizji. To jest fundamentalna zasada społeczeństwa otwartego. Opiera się ono na uznaniu, że ludzie mają różne poglądy i interesy i że nikt nie jest posiadaczem ostatecznej prawdy”.

Takie społeczeństwo znajduje się w stanie permanentnej przebudowy, jak dom, w którym trwa nieustanny remont i bałagan. Dobrym przykładem jest tu Unia Europejska, po paru latach zupełnie inna od tej, do której się zapisywaliśmy.

Zgodnie z definicją społeczeństwa otwartego nietaktem jest pytanie na peronie, „dokąd jedzie ten pociąg?” bo rozkład jazdy podlega ciągłej rewizji. Stała jest tylko prowizorka. W takim społeczeństwie nie ma miejsca na Dziesięcioro Przykazań i w ogóle jakiekolwiek stałe zasady. Nic dziwnego, że w idących z duchem czasu Stanach Zjednoczonych usunięto symbole tablic mojżeszowych, kiedyś obecnych we wszystkich salach sądowych. W przypadku Stanów, podobnie jak każdego innego narodu, upadek religii, która im dała początek, oznacza dezintegrację społeczną, kres moralnej wspólnoty i wojny kulturowe.

*                        *                         *

Dzisiaj „wszystko jest do negocjacji”, jak się kiedyś wygadała Angela Merkel. Obowiązuje najświeższa wersja prawa pisanego, które zależy od widzimisię aktualnego zespołu ustawodawców. Soros nazywa to – przez analogię do prawa Heisenberga – „Ludzką zasadą nieoznaczoności”.

Neomarksizm, neokonserwatyzm i fundamentalizm wolnorynkowy wyrastają z dziewiętnastowiecznej nauki, przyjmującej deterministyczny pogląd na świat, uważa Soros. Nadszedł czas na niewiadomo-co, przypomina to surfowanie po niebezpiecznej fali, a sami rządzący nazwali to sterowaniem chaosem. Rozbija się wszelkie struktury, wyzwala się chaos i chodzi o to, żeby z niego korzystać, utrzymać się na szczycie tej niestabilnej kupy gruzu, w jaką zamienia się świat.

*                        *                         *

Rzadko dochodzi do całkowitego rozpadu struktur państwa, zwykle wewnątrz chorego organizmu zaczynają powstawać struktury nowej organizacji. Narody wykazują swoisty instynkt samozachowawczy i kiedy im się zabierze państwo, wytwarzają organa zastępcze – triady chińskie, mafie włoskie, piękne polskie państwo podziemne.

Gorzej z tak zwanym społeczeństwem obywatelskim, które opiera się wyłącznie na prawie pisanym i więzi wyłącznie obywatel-państwo. W takim przypadku po zabraniu państwa społeczeństwo rozpada się na luźną kupę jednostek i albo zostaje podbite przez pierwszego, choć trochę zorganizowanego najeźdźcę, albo musi budować struktury władzy od zera. Wiedział o tym nieoceniony Norwid:

Lecz wiem, że formę gdy zdejmiesz z narodu,
To jeszcze będzie walczył wieki całe
O te, co w życiu ma formy dostałe –
A wiem, że Cesarz gdy bezdzietnie skona,
Cała historia cesarstwa skończona.

Powinno to być oczywiste dla ludzi, którzy byli świadkami rozpadu struktur ponadnarodowych takich jak Jugosławia, Czechosłowacja czy Związek Sowiecki – największa taka organizacja w historii świata.

Bo państwo jest konstrukcją i może być rozebrane na części, a Naród jest strukturą organiczną jak las, jak dąb.

*                        *                         *

Polska wyszła z cienia, bo przestaje małpować obcych i staje się znów sobą, odzyskuje swoją tożsamość. Dzieje się tak dlatego, że przez Polskę przebiega linia podziału między dwiema formami organizacji społecznej: tradycyjną kontynuacją państwa narodowego, czerpiącego siłę ze swojej historii i religii a narzucaną Polakom agresywnie formą społeczeństwa otwartego czyli obywatelskiego.

To drugie trudno nawet nazwać formą, bo jest to coś z istoty pozbawionego formy, coś, co z natury nie ma żadnych przymiotów, a jego mieszkańcami są „ludzie bez właściwości”. Tymczasem, jak pisał Aleksander Sołżenicyn „Odrębne cechy narodowe to skarb ludzkości, to wzbogacenie jej cech osobowych: najmniejszy z ludów przynosi w darze swoje szczególne barwy, tai w sobie osobliwy rys bożego zamiaru”.

Specyficzną i podstawową cechą Narodu Polskiego jest to, że jego aktem założycielskim jest chrzest.

„Wiemy przecież, że za przedziwnym zrządzeniem Bożej opatrzności weszliśmy jako Naród na arenę historii świata właśnie przez chrzest święty. Tak więc dzieje naszego Narodu, bogate i trudne dzieje, narodziły się poprzez chrzest i w chrzcie narodził się nasz polski Naród” – mówił Jan Paweł II do Polaków w Kurytybie.

A ksiądz Bartnik dodaje:
„Naród nie jest jakimś Kościołem, nie utożsamia się z nim, ale Kościół i Naród przenikają się wzajemnie do głębi, nie są do końca zrozumiałe bez siebie”.

Tak, to nasza polska specyfika. Nie rozumieli tego początkowo obcokrajowi misjonarze z Bractwa św. Piusa X, dopiero młodzi polscy księża wnieśli to poczucie nierozerwalnej więzi polskości z katolicyzmem.

*                        *                         *

Naród, państwo i Kościół. Naród potrafi przetrwać bez państwa, jak tego dowodzą nasze dzieje rozbiorowe. Wiara potrafi przetrwać bez kościoła hierarchicznego, jak dowodzi historia katolicyzmu w Japonii, który przetrwał na różańcu dwieście lat prześladowań.

Jeden z ministrów rządu Platformy Obywatelskiej powiedział, że państwa już nie mamy, że została tylko „kamieni kupa”. Może, ale dopóki jesteśmy Narodem i trzymamy się wiary ojców i dziadów, żyjemy i z tych kamieni możemy odbudować państwo. Chrześcijańskie państwo Narodu polskiego. Dlatego jestem patriotą na co dzień, a na wypadek upadku państwa, mam jeszcze w zanadrzu ideę narodową.

Lech Jęczmyk
Polski tłumacz, eseista, publicysta, tłumacz i redaktor.
Tłumaczył m.in. książki Thomasa Bergera, Philipa K. Dicka, Josepha Hellera, Kurta Vonneguta.

http://prawica.net

Posted in Polityka | 37 Komentarzy »

Ukrpol zamiast Intermarium

Posted by Marucha w dniu 2017-11-01 (środa)

W Rosji gościła z oficjalną wizytą prezydent Chorwacji Kolindra Grabar-Kitarović. 18 października spotkała się w Soczi z Władimirem Putinem. Rozmowy dotyczyły głównie spraw gospodarczych. Grabar-Kitarović zadeklarowała, że Chorwacja chciałaby rozszerzyć współpracę gospodarczą z Rosją i opowiada się za uchyleniem unijnych sankcji nałożonych na ten kraj [1].

Trzeba w tym miejscu przypomnieć, że Chorwacja jest uważana za kluczowy kraj tzw. bloku Trójmorza, którego orędownikiem jest obóz rządzący w Polsce. W lipcu, podczas szczytu Trójmorza w Warszawie i wizyty Donalda Trumpa, zwracano uwagę na znaczenie terminalu LNG, który ma powstać na chorwackiej wyspie Krk. Uznano, że razem z gazoportem w Świnoujściu będzie on stanowił kluczowy element w doprowadzeniu do uniezależnienia energetycznego Europy Środkowej od Rosji.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Polityka | 6 Komentarzy »

Uroczystość Wszystkich Świętych

Posted by Marucha w dniu 2017-11-01 (środa)

Znanych i anonimowych, dawnych i współczesnych świętych Kościół katolicki uroczyście wspomina 1 listopada. Uroczystość Wszystkich Świętych winna być jednym z najbardziej radosnych dni dla chrześcijan.

W ciągu roku niemal każdego dnia przypada wspomnienie jednego lub kilku świętych znanych z imienia. Jednak ich liczba jest znacznie większa. Wiele osób doszło do świętości w zupełnym ukryciu.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Historia, Kościół | 6 Komentarzy »

500 lat protestantyzmu: 35 absurdalnych cytatów z Marcina Lutra.

Posted by Marucha w dniu 2017-11-01 (środa)

W związku z obrażającymi Chrystusa, skandalicznymi obchodami ku czci największego szkodnika wszechczasów, Marcina Lutra, jakie mają miejsce w Kościele Katolickim, zastanawiamy się, kiedy nadejdzie czas na świętowanie Grzechu Pierworodnego jako symbolicznego wyzwolenia Człowieka i ustawienia go przed Bogiem.
Może Franciszek jeszcze nie zdąży… ale nie dałbym sobie za to łba uciąć.
Admin

Nie sposób zrozumieć godnych pożałowania owoców reformacji, jeśli nie zbadamy korzeni drzewa, które zrodziło tak zgniłe owoce

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Historia, Kościół | 9 Komentarzy »