Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Bezpartyjna o Ben Buja Nago Bramaputra
    Maverick o Czy następny będzie Władimir…
    Kwal o Wolne tematy (65 – …
    Bogdan Goczyński o Maseczkowy szwindel
    Marucha o Wolne tematy (65 – …
    Staszek z Przyborowa o Duchowa przestrzeń Polski?
    Lily. o Wolne tematy (65 – …
    Roman o Wolne tematy (65 – …
    Roman o Wolne tematy (65 – …
    PJO o Twórca „Patrioty” nie żyj…
    revers o Wolne tematy (65 – …
    Niedźwiedź o Wolne tematy (65 – …
    revers o Czy następny będzie Władimir…
    Kwatermistrz o Wolne tematy (65 – …
    NICK o Wolne tematy (65 – …
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 525 obserwujących.

Gen. Tadeusz Jordan Rozwadowski – twórca odrodzonego Wojska Polskiego

Posted by Marucha w dniu 2017-11-08 (Środa)

Za kilka dni będziemy obchodzić 99. rocznicę odzyskania przez Polskę Niepodległości. Wśród ojców polskiej państwowości znajdował się pierwszy Szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego – gen. broni Tadeusz Jordan Rozwadowski.

Pochodzący z Małopolski generał, przez cały okres I wojny światowej, pracował na rzecz przyszłego państwa polskiego i polskich sił zbrojnych, a na przełomie października i listopada 1918 r. odegrał rolę trudną do przecenienia.

Mimo tych, a także późniejszych zasług, nazwisko generała jest skrupulatnie pomijane podczas centralnych obchodów Święta Niepodległości. Poniżej krótkie kalendarium z życia generała – październik i listopad 1918 r.

27 października 1918 – Rada Regencyjna uchwaliła „Tymczasową ustawę o powszechnym obowiązku służby wojskowej” zreferowaną dzień wcześniej na posiedzeniu Rady Ministrów przez gen. Tadeusza Jordan Rozwadowskiego. Generał, od 1917 r., był nieoficjalnym doradcą wojskowym Rady i autorem planów tworzenia Wojska Polskiego.

28 października 1918 – Rada Regencyjna mianuje gen. Tadeusza Rozwadowskiego szefem Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, tego dnia Rozwadowski mianował gen. Władysława Wejtkę dowódcą Samoobrony Wileńskiej.

30 października 1918 – gen. Rozwadowski potwierdził swym rozkazem powołanie tzw. Komendy Naczelnej dla ziem zaboru pruskiego z siedzibą w Kaliszu, podległej Sztabowi Generalnemu i przydzielił do dowództwa IX Okręgu Wojskowego w Kaliszu. Ppłk Michał Wyrostek otrzymał polecenie utworzenia przy Sztabie Generalnym Referatu dla spraw zaboru pruskiego – wsparcie przygotowań do powstania w Wielkopolsce. Tego dnia z rozkazu szefa sztabu i w porozumieniu z Ministerstwem Aprowizacji powstał też pierwszy oddział Straży Gospodarczo-Wojskowej, formacji mającej strzec granic Polski.

Koniec października 1918 – płk marynarki Bogumił Nowotny, z rozkazu gen. Tadeusza Rozwadowskiego, przystąpił do organizowania powracających do kraju marynarzy. Kilka dni później (8-9 listopada) płk Nowotny, z rozkazu Rozwadowskiego, przejął także niemiecką Flotę Wiślaną co dało początek Polskiej Marynarce Wojennej.

1 listopada 1918 – z rozkazu gen. Rozwadowskiego oficerowie polscy z armii austriackiej zaczynają przejmować dowództwo nad garnizonami w okupacji austriackiej Królestwa Polskiego.

2 listopada 1918, Warszawa – nadzwyczajne posiedzenie Rady Ministrów na wieść o ukraińskim zajęciu Lwowa – gen. Rozwadowski przedstawił plan odsieczy kresowego miasta. Oddziały odsieczy miały uderzyć na oddziału ukraińskie we Lwowie z Lublina przez Rawę Ruską oraz z Krakowa przez Przemyśl. Szerzej o ówczesnych planach generała pisał Stanisław Głąbiński

3 listopada 1918, Warszawa – działania polskich władz wspierają oficerowie byłych Korpusów Wschodnich – 400 oficerów na czele z gen. Raczyńskim z b. Korpusów złożyło przysięgę przed kościołem garnizonowym, po czym odbyła się defilada na placu zamkowym przed gen. Rozwadowski i ks. Lubomirskim.

4 listopada 1918, Warszawa – z rozkazu gen. Rozwadowskiego przystąpiono do formowania dywizji jazdy – rozkaz ten uznano jako pierwszy akt tworzenia odrodzonej polskiej kawalerii.

5 listopada 1918, Lublin – gen. Rozwadowski organizujący odsiecz Lwowa przybył do Lublina gdzie obowiązki organizacji oddziałów odsieczy powierzył płk. Rydzowi-Śmigłemu.

7 listopada 1918, Kraków – gen. Rozwadowski przybywa do Krakowa, na Wawelu odbyła się uroczysta msza wojskowa, po której miejscowe oddziały dowodzone przez gen. Roję złożyły przysięgę wedle roty uchwalonej przez Radę Regencyjną. Przemawiali m.in. poseł Włodzimierz Tetmajer oraz gen. Rozwadowski. Wedle podjętych tego dnia ustaleń gen. Roja został dowódca oddziałów odsieczy dla Lwowa na terenie Krakowa i Małopolski, gen. Paweł Cyrus Sobolewski został mianowany dowódcą oddziałów artylerii na Śląsk Cieszyński i Małopolskę zachodnią.

Tego dnia powstał w Lublinie tzw. Tymczasowy Rząd Ludowy Republiki Polskiej stworzony przez liderów lewicy. W stosownej odezwie napisano: „Nie może losem narodu polskiego nadal kierować Rada Regencyjna przez obce i wrogie czynniki nam narzucona, która swoją ugodową i reakcyjną polityką, oddając jednocześnie niemal dyktatorską władzę w ręce austriackiego żołdaka, Rozwadowskiego, pcha naród ku przepaści…” .

Dodatkowo w punkcie drugim, zamieszczonych w tym dokumencie praw, ogłoszono, że Rada Regencyjna przestała istnieć, a gdyby nie chciała się temu podporządkować, zostanie „wyjęta spod prawa”. Pogróżki te niezwłocznie wprowadzono w czyn – tego samego dnia (lub następnego) dowodzący krakowskimi wojskami gen. Roja dostał polecenie aresztowania Rozwadowskiego – wierny szefowi sztabu rozkazu tego jednak nie wypełnił… Działania rządu lubelskiego, u zarania II RP, sprowadziły kraj na próg wojny domowej.

8 listopad 1918, Częstochowa – Rozwadowski, poprzez Częstochowę powrócił do Warszawy. Po drodze odwiedził Klasztor Jasnogórski, który został obsadzony przez 2. pułk piechoty. Na Jasnej Górze, generał wziął udział w zaprzysiężeniu oddział przybocznego pod dowództwem rtm. Bzowskiego.

11 listopada 1918, Warszawa – gen. Tadeusz Rozwadowski oddał władzę nad wojskiem komendantowi Józefowi Piłsudskiemu. W wyniku współpracy gen. Rozwadowskiego z Radą Regencyjną, a przy wysiłku wielu innych oficerów, powstały zalążki Wojska Polskiego (kawaleria, piechota, marynarka wojenna, wywiad wojskowy i inne) oraz najwyższe władze wojskowe (Sztab Generalne WP oraz Ministerstwo Spraw Wojskowych). Zorganizowane wówczas zręby polskiej państwowości i wojskowości, przekazano następnie Piłsudskiemu, aby uniknąć dalszego rozdwojenia rządów w państwie.

Akt ten odbył się na drodze ewolucyjnej, bez niepotrzebnych konfliktów, z zachowaniem ciągłości władzy. Istniała także ciągłość w zakresie prawodawstwa wojskowego, czego przykładem był, opracowana przez Rozwadowskiego z pomocą płk. Włodzimierza Zagórskiego, „Tymczasowa ustawa o powszechnym obowiązku służby wojskowej”. Akt ten przetrwał, mimo przymiotnika sugerującego tymczasowość, aż do 1924 r.

dr Mariusz Patelski
http://www.mysl-polska.pl

Komentarzy 25 do “Gen. Tadeusz Jordan Rozwadowski – twórca odrodzonego Wojska Polskiego”

  1. Lara said

    I tylko smutek ogarnia serce na myśl, jak potraktowano tego człowieka pod koniec jego godziwego życia. Aresztowaniem na Antokolu w Wilnie w bardzo złych warunkach, w zimnej, nieogrzewanej celi – przyśpieszono śmierć generała. Być może go otruto. Wiele poszlak na to wskazuje.
    Nawet jego miejsce pochówku nie jest dziś znane.
    Był krótko patronem jednej z ulic w swoim kochanym Lwowie. Ale dziś już nie ma tego Lwowa.

  2. kwal said

    Nazwisko gen. Rozwadowskiego jest skrupulatnie pomijane bo to prawdziwy Polak a nie żyd jak Piłsudski vel Selman żyd Litewski…agent, szubrawiec i zdrajca sprawy Polskiej. Powinien znaleźć się na śmietniku historii a nie na Wawelu…

  3. Kapsel said

    Bezprawne więzienie

    Co prawda wojska gen. Rozwadowskiego zostały wyparte z Warszawy, ale nie rozbite i stanowiły nadal znaczną siłę. W takich okolicznościach Rozwadowski i Stanisław Haller liczyli na honorowe zakończenie konfliktu. Ponadto 22 maja Piłsudski wydał rozkaz do wojska, w którym przyznał racje obu walczącym stronom, zapowiadając niewyciąganie konsekwencji wobec pokonanych oraz zgodę i pojednanie. Jednak najbliższe dni zweryfikowały obietnice marszałka. Niebawem część internowanych oficerów zwolniono. Natomiast generałów: Rozwadowskiego, Zagórskiego, Malczewskiego i Jaźwińskiego oskarżono o przestępstwa natury kryminalnej i odstawiono do Wojskowego Więzienia Śledczego nr I przy ul. Dzikiej 19 w Warszawie. Stamtąd 26 maja przetransportowano ich do WWŚ nr III na Antokolu w Wilnie.
    Więzienne warunki egzystencji gen. Rozwadowskiego i jego towarzyszy były ciężkie, cele stanowiły jedną wielką ruinę, nie były ogrzewane, a ambulatorium zamknięte. Po interwencji jednego z zastępców komendanta, dawnego podwładnego generała z czasów obrony Lwowa, wyremontowano cele dla generałów. Zdaniem niektórych badaczy to właśnie wtedy postanowiono otruć gen. Rozwadowskiego, malując ściany jego celi farbą z arszenikiem.
    Pomimo braku jakichkolwiek dowodów, które miałyby świadczyć o przestępstwach Rozwadowskiego, cały czas odraczano terminy rozprawy. W prasie piłsudczycy rozpętali nagonkę. W broszurze „Zbrodniarze” dezawuowano wieloletnią pracę generała nad organizacją, wyszkoleniem i modernizacją polskiej kawalerii. Przez wiele miesięcy władze zwlekały z przedstawieniem Rozwadowskiemu, jak również Zagórskiemu aktu oskarżenia. W październiku 1926 roku Wojskowy Sąd Okręgowy nr 1 wydał orzeczenie, że wobec braku dowodów nie ma powodu utrzymywania aresztu śledczego nad Rozwadowskim. Jednak generał nie wrócił na wolność. Z polecenia prokuratora wojskowego, za którym stał Piłsudski, był nadal przetrzymywany z powodów „interesów wojska pierwszorzędnej wagi”.
    Z dniem 30 kwietnia 1927 przeniesiony został w stan spoczynku [1]. W tym samym terminie zwolnionych z czynnej służby zostało 8 generałów dywizji i jeden wiceadmirał (Kazimierz Porębski) oraz 19 generałów brygady i jeden kontradmirał (Jerzy Zwierkowski).
    W społeczeństwie nasiliła się akcja petycyjna w obronie uwięzionych generałów. W kwietniu 1927 roku sympatyk Piłsudskiego, rektor Uniwersytetu Wileńskiego prof. Marian Zdziechowski napisał w obronie generałów broszurę „Sprawa sumienia polskiego”. 18 maja 1927 roku Rozwadowskiego dość nieoczekiwanie zwolniono, dokonując przy tym licznych uchybień prawnych.

    Ostatnie miesiące

    Więzienie spowodowało, że generał wyraźnie podupadł na zdrowiu. Ponadto dużym ciosem było dla niego zaginięcie gen. Zagórskiego. Władze oskarżyły, go o dezercję, ale Rozwadowski znając generała, wiedział że jest to oszczerstwo i że Zagórski najprawdopodobniej padł ofiarą mordu politycznego. Rozwadowski obwiniał się o los Zagórskiego, jego zdaniem powodem zgładzenia towarzysza niedoli, było to, iż przy zwalnianiu wyjawił, że Zagórski pisze pamiętniki, w których to demaskuje agenturalną działalność Józefa Piłsudskiego z czasów I wojny światowej.
    Rozwadowski coraz częściej przebywał w Jastrzębiej Górze, gdzie próbował się leczyć, z nasilających się bólów brzucha, połączonych z krwawieniem i silnymi torsjami. Lekarze byli bezradni. Schorowanemu generałowi spokoju nie dawało ciągłe przesuwanie terminu rozprawy jaka się miała przeciw niemu zacząć. W okresach lepszego samopoczucia Rozwadowski pracował nad nowymi wynalazkami i pisał rozprawy wojskowe.
    W 1928 roku napisał referat poświęcony „Problemowi dzisiejszej obrony Państwa”, nazywany również „Testamentem wojskowym generała Rozwadowskiego”. Postulował w nim utworzenie specjalnej formacji, tzw. armii wysokiego pogotowia, zdolnej do błyskawicznej mobilizacji w obliczu najazdu ze strony Rosji lub Niemiec. W jej skład miały wchodzić specjalnie wyszkolone jednostki, potrafiące działać w ekstremalnych warunkach. Armia ta miała być doskonale wyposażona w lotnictwo, kawalerię i samodzielne grupy specjalnej broni pancernej i samochodowej. Rozwadowski zdawał sobie sprawę z nieuchronności konfliktu z Rosją i Niemcami. Jego przewidywany termin określał na rok 1936. Pomylił się zaledwie o 3 lata.
    Gen. Rozwadowski umarł 18 października 1928 roku o godz 13.40, w lecznicy św. Józefa przy ul. Hożej w Warszawie. W ostatnich dniach życia towarzyszyli mu jego krewni i przyjaciele, m.in. były adiutant por. Marceli Kycia, gen. Władysław Sikorski, Maria Bobrzyńska oraz Emilia Jędrzejowiczowa. Ostatnią wolą generała było pochowanie go na Cmentarzu Obrońców Lwowa – wśród swoich żołnierzy. Nie brakowało domysłów i podejrzeń, co do przyczyn śmierci. Jednak władze zabroniły sekcji zwłok. Płk dr Bolesław Szarecki, który odbył konsylium z lekarzami badającymi zwłoki generała stwierdził jako więcej niż pewne otrucie. Podobnie uważał słynny chirurg lwowski, prof. Tadeusz Ostrowski, badający generała na krótko przed jego śmiercią. Zakaz przeprowadzenia sekcji zwłok, nie pozwolił ustalić przyczyny zgonu na 100%. Sam generał twierdził, że gdy eskortowano go z Wilna, podano mu dziwnie smakujący posiłek. Podejrzewano, że w kanapkach znajdowało się włosie końskie, powodujące owrzodzenie jelit, lub zmielone szkło.

    Msza żałobna w Warszawie odbyła się 20 października o godz. 11.30. Następnie trumnę z generałem przeniesiono na Dworzec Główny, skąd przetransportowano do Lwowa. Uroczystości pogrzebowe rozpoczęły się w poniedziałek 22 października o godz. 10.00. Władze celowo narzuciły tak wczesną porę, aby przyszło jak najmniej ludzi. Mimo to generała żegnały tłumy. Nabożeństwo odprawił w kościele oo. Bernardynów ks. arcybiskup metropolita Bolesław Twardowski. Gdy kondukt żałobny dotarł do Cmentarza Obrońców Lwowa, trumnę na swych barkach ponieśli aż do miejsca spoczynku usunięci z armii generałowie: Stanisław Haller, Roman Żaba, Walery Maryański, Franciszek Meraviglia-Crivelli, Robert Franciszek Walenty Lamezan de Salins i Filip Siarkiewicz. Nad grobem poruszającą mowę wygłosił były legionista ks. Józef Panaś: „Był to prawdziwie chrześcijański, wielki Wódz, który umiał zwyciężać bez podniesienia się w pychę i bez pastwienia się nad pokonanym przeciwnikiem, a gdy poniósł klęskę, poniósł ją nie tylko bez upodlenia się, ale nawet bez chęci zemsty i nienawiści do chwilowego zwycięzcy”.

    Wymazany z pamięci narodu

    Dokonania generała Tadeusza Rozwadowskiego stawiają go wśród najwybitniejszych ojców naszej wolności, niestety przeciętny Polak nie wie o nim nic, albo bardzo niewiele. Wymazywanie generała z historiografii zaczęło się w 1926 roku i trwało do lat 90. XX wieku. Na początku robiły to władze sanacyjne, później władze PRL. Również w III RP o Rozwadowskim pisze się niechętnie, bo jego osoba stoi na drodze w budowaniu legendy Piłsudskiego. Z tego też powodu, gdy sławiono zasługi mężów stanu, on jeden pozostał na uboczu, opuszczony i zapomniany. W Warszawie próżno szukać choćby ulicy noszącej jego imię. Ponadto utrwalany jest wizerunek gen. Rozwadowskiego jako endeka, co jest kompletną bzdurą, bo jedyne co go z nią łączyło to osoba kuzyna Jana Emanuela Rozwadowskiego sekretarza Komitetu Narodowego Polskiego w Paryżu. Przeświadczenie takie wzięło się z faktu, że postać gen. Rozwadowskiego wielokrotnie była wykorzystywana w grach politycznych. Przed wojną przez endecję, a obecnie przez jej kontynuatorkę LPR. W rzeczywistości gen. Rozwadowski był apolityczny, wielokrotnie wypowiadał się, że nie czuje związku z żadną z polskich „marnych partyjek”. Niestety nie doczekał się sprawiedliwego osądu przez historię, nigdy nie został zrehabilitowany, a jego grób jeszcze w pierwszych latach XXI wieku był sprofanowany.
    Bardzo trafną charakterystykę, która oddaje złożoną naturę generała nakreślił pisarz i adiutant gen. Sikorskiego Mieczysław Lisiewicz: „Rozwadowski był umysłem żywym i błyskotliwym przy dużej głębi ideowej. Człowiekiem gołębiego serca, chcąc zadowolić wszystkich często zrażał wielu. Jego żywotność i energia mogłyby być przysłowiowe, podobnie zresztą, jak jego niczym nieugaszony optymizm, nie opuszczający go aż do końca, mimo ciężkich przeżyć, jakie mu u schyłku życia los zesłał. Jednocześnie religijny i wolnomyślny – umiał te dwie cechy godzić instynktem człowieka o wysokiej kulturze. Nigdy nie zapomniał o godności człowieka, choćby na najniższym stopniu społecznym. Gniew jego był groźny, lecz nigdy prostacki. W radości, jak i w zabawie nie szukał wrzaskliwego hałasu. Był hojny aż do lekkomyślności i niezwykle łatwowierny wobec tych, których uważał za przyjaciół. Był doskonałym wodzem. Posłuch wyrabiał sobie u ludzi bez trudu, nie gwałtem, lecz umiejętnością przewidywania. Popularność zyskiwał osobistym czarem i umiejętnością podejścia do każdego. Ów optymizm cechujący najgłębiej jego istotę umiał narzucać innym. Nawet w najgorszych momentach, ci którzy z nim rozmawiali, wychodzili pod wrażeniem, ze wszystko dzieje się doskonale i właściwie po myśli Rozwadowskiego. Było to skutkiem również i tego, że polot jego myśli a zwłaszcza niesłychanie żywa wyobraźnia operacyjna, często kazały koncepcjom w błyskawicznym rozwoju wybiegać poza rzeczywistość, która nie mogła za nimi nadążyć. Mówił i pisał piękną polszczyzną, której nie popsuły ani długie lata służby w wojsku austriackim, ani wiele lat pobytu za granicą. Pozostał gorącym patriotą polskim. Wysoko cenił swój honor żołnierski, nigdy go nie splamił. Cokolwiek robił, czynił z myślą o Polsce…”.

    http://www.bitwawarszawska.pl/index.php?cmd=zawartosc&opt=pokaz&id=78

  4. JerzyS said

    W Rzeszowie zaczęto zbiórkę na Pomnik!

    Na pomnik oprawcy gen. Rozwadowskiego!

    http://www.nowiny24.pl/wiadomosci/rzeszow/art/5791149,rzeszow-bedzie-mial-pomnik-jozefa-pilsudskiego-na-koniu,id,t.html

    Odsłonięcie poprzedzi jak zwykle w takich przypadkach Uroczysta Msza Święta!

    Rzeszów będzie miał pomnik Józefa Piłsudskiego na koniu

    Bartosz Gubernat

    7 listopada 2014 Aktualizacja: 6 listopada 2014 16:26

    Pomnik składający się z postumentu i rzeźby ma mieć w sumie ok. 10 metrów wysokości.

    Pomnik składający się z postumentu i rzeźby ma mieć w sumie ok. 10 metrów wysokości. ©Robert Sobociński
    Rzeźba marszałka Józefa Piłsudskiego ma powstać najpóźniej w 2018 roku, na obchody 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości.
    Materiały podobne

    Jeszcze nie powstał, a już dzieli. Kontrowersje wokół pomnika smoleńskiego [WIDEO]
    „Siatkarski” pomnik stanął w Rzeszowie [WIDEO]
    W Rzeszowie odsłonięto pomnik pierwszego właściciela miasta

    – Zależało nam na pomniku konnym, bo w Polsce jest takich tylko trzy. Mają je Katowice i Lublin, a ostatnio także Kielce. Zadanie wykonania pomnika powierzymy Robertowi Sobocińskiemu, światowej sławy artyście specjalizującemu się właśnie w wykonaniu postaci na koniach – mówi Andrzej Kaźmierczak, prezes Podkarpackiego Związku Piłsudczyków.

    Pomysł budowy pomnika zrodził się w Rzeszowie jeszcze przed wybuchem II wojny światowej.

    – Już wtedy założono, że rzeźba stanie na placu marszałka Piłsudskiego, dzisiejszym Placu Wolności. Ze względu na działania wojenne temat jednak ucichł, a później władzom komunistycznym nie było z nim po drodze. Ale marszałek to wielka postać w historii kraju i honorowy obywatel Rzeszowa, dlatego także i my dążyliśmy do uhonorowania go pomnikiem – mówi Marek Strączek, dowódca południowo-wschodniego okręgu Związku Strzeleckiego Strzelec.

    W 2005 do tematu powrócił Związek Piłsudczyków, z którego inicjatywy na placu Wolności pod przyszłą rzeźbę wmurowano kamień węgielny. We wtorek o godz. 14 w sali sesyjnej rzeszowskiego ratusza mieszkańcy będą mogli obejrzeć mierzącą metr gipsową miniaturę projektu pomnika. Do Rzeszowa przywiezie ją Robert Soboiciński.

    – Podczas spotkania omówimy szczegóły dalszej współpracy. Chcemy przede wszystkim ustalić wygląd detali rzeźby. Na zdjęciach koń prezentuje się okazale, ale trzeba się przyjrzeć postaci marszałka. Zależy nam, by była wiernym odzwierciedleniem jego osoby – mówi Andrzej Kaźmierczak.

    Na razie wiadomo, że postać Józefa Piłsudskiego zostanie odlana z brązu. Będzie miała między 4 a 5 metrów wysokości. Tyle samo ma mieć postument, na którym zostanie ustawiona. Data odsłonięcia pomnika zależy przede wszystkim od tego, kiedy komitet uzbiera pieniądze na jego wykonanie.

    – Zbiórkę zaczniemy już 12 listopada. Będziemy prosić o wsparcie samorządy, firmy, banki. Liczymy także na hojność ze strony mieszkańców Rzeszowa i województwa. Skarbonkę wystawimy m.in. na dworcu PKP. Chcemy, aby każdy mógł dołożyć do budowy swoją cegiełkę – mówi A. Kaźmierczak.

    Pomnik ma być nie później niż w 2018 roku, na 100. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości.

  5. Rafal Cz. said

    Przeeciez Polska odzyskala niepodleglosc w Roku Panskim 1989.
    No to jak jest z ta niepodlegloscia?

  6. Kazik said

    Na pomnik selmana vel piłsudskiego przede wszystkim Niemcy powinni się zrzucić, bo to ich bohater.
    Nikt z normalnych Polaków na tą Qurwę nie da ani grosza

  7. NICK said

    warto przeczytać:
    https://polskaksiegarnianarodowa.pl/pl/p/Cud-nad-Wisla/1107

  8. Joe said

    Kazdy kto przeczyta ta ksiazke i przeanalizuje zdarzenia w niej opisane,bedzie mial moralne prawo napluc w pyszczysko przy okazji spotkania ze wspolczesnymi „przekaziorami historii tego wydarzenia” i tego osobnika ktoremu zatarli prawdziwe nazwisko SELMAN a nazywaja PILSUDSKI… No i zlozyli truchlo na Wawelu.

  9. JerzyS said

    Ciekawe dlaczego nikt dotychczas nie zaproponował zbudowanie pomnika Ofiar Nieznanych Sprawców ?

    Tu Wśród Ofiar gen Rozwadowski
    i jeszcze co najmniej 4 generałów
    z okresu II RP
    ( po wojnie domowej z 1926 roku)

    ======================================================

    W objęciach Józefa Piłsudskiego…
    Dodano 19/12/2007, w Bez kategorii, przez Waldemar Jan Rajca

    Wpadła mi w ręce recenzja, na razie jeszcze nie książka( jak ją kupię iprzeczytam to wtedy będę wiedział szerzej!) z książki wydanej niedawno przezOficynę Wydawniczą Kucharski, Toruń 2007, autora Piotra Kowalskiego ( nieznam!) pt:” Generał brygady Włodzimierz Ostoja-Zagórski( 1882- 1927). Recenzjęzamieścił w „Myśli Polskiej” (2.12.07)jej redaktor naczelny pan Jan Engelgard., którego miałem okazję poznać swojego czasu podczas wyborów prezydenckich 2000 roku.

    Książka dotyczytajemniczego zniknięcia gen Zagórskiegopo maju 1926 roku, po krwawym zamachu stanu dokonanym przez Józefa Piłsudskiegoi jego kamarylę, uzurpującym sobie prawodo rządzenia Polską. Wtedy w Polsce( rok 1926) wprowadzono jako hymn narodowytzw. Mazurek Dąbrowskiego, autorem słów był Józef Wybicki, który je napisał domelodii pieśni ludowej.

    W Królestwie Polskim hymnem była pieśń „Boże coś Polskę”..ale Legiony Polskie związane z masonerią francuską i na żołdzie francuskimmiały też swoją pieśń, właśnie Pieśń Legionów Polskich we Włoszech. Ale ja nieo tym…

    Przy okazji 80rocznicy krwawego przewrotu majowego, pan prezydent Lech Kaczyński w wywiadziedla GW z 13 maja 2006 roku powiedział:

    :” Gdybym jakimś cudem znalazł się wtamtych czasach, to bym ten zamach poparł.(???)
    Poparłbym jako człowiek oprzekonaniach patriotycznych, jako państwowiec, a równocześnie człowiekniechętny konfliktom narodowościowym”(???)

    To znaczy endecja przedwojenna niebyła patriotyczna i bezpaństwowa(???)….
    To jakieś żarty!
    Premierem był Wincenty Witos, (PSL Piast) który wtrącony potemdo Berezy Kartuskiej musiał uchodzić na emigrację do Pragi Czeskiej i prezydent Wojciechowski- to nie są patrioci…

    Natomiast tow. Ziuk – to patriota!!

    W czasie zamachu zginęło 215 polskich żołnierzy i 164cywilów, przez pazerność na władzę Józefa Piłsudskiego…
    Przecież byłademokracja i władze te były legalne w myśl zasad demokratycznych i taki ustrój został zafundowany Polsce iinnym krajom europejskim… Tak wtedy było!

    Tajemnica osłania zaginięcie gen.. Włodzimierza Ostoję-Zagórskiego,uwięzionego po maju 1926 roku przez zwycięskich piłsudczyków. Po 15 miesiącachśledztwa Zagórskiego przewieziono z Wilna do Warszawy- gdzie miał byćzwolniony. Był 6 sierpnia 1927 roku – rocznica wymarszu „kadrówki” z Oleandrówdo Królestwa Polskiego. Po rzekomym wypuszczeniu Zagórskiego tego dnia zapadłsię pod ziemię- jego ciała nigdy nie znaleziono.

    Podejrzenie padło natychmiast na sanację Piłsudskiego, alenigdy nikomu, niczego nie udowodniono..

    Autor książki twierdzi, że zaraz po wypuszczeniu generała z samochodu, którym jechał z DworcaWileńskiego do centrum Warszawy w towarzystwie majora Zygmunta Wendy, prawienatychmiast pojawił się cadillac 24 z tajemniczym kapitanem z odznakami IIBrygady Legionów, co miało wzbudzić w Zagórskim ufność. Ów kapitan zaoferowałpodwiezienie.

    „Najprawdopodobniejcała sprawa miała swój krwawy finał w lokalu „Strzelca” na Dobrej bądź też w Forcie Legionów. To pierwsze miejscewydaje mi się o wiele bardziej prawdopodobne. Po dojechaniu do celu generał wraz z eskortą wszedł do lokalu „ Strzelca”. Jakież musiało być jego zdziwienie, kiedy ujrzał wewnątrz kilku oficerów, a wśród nich mjr Z. Wendę ,który przecież nie tak dawno zakomunikował mu, ze może czuć się wolny.
    Oprócznich w środku znajdowało się kilku nieznanych generałowi Zagórskiemu cywilów.
    Wyglądali oni jak typy spod ciemnej gwiazdy.

    Wśród nich mógł znajdować sięJózef Łokietek, a także chłopcy Łukasza Siemiątkowskiego, popularnego „ TatyTasiemki”.

    Wcześniej byli oni związani z Polską Partią Socjalistyczną,później zaś zeszli na drogę przestępczą.

    Nie odmawiali jednak swoim dawnym towarzyszom broni w razie potrzeby wsparcia,w zamian zaś mogli liczyć na osłonę przed wymiarem sprawiedliwości ze strony wpływowych czynników. Specjalną„przysługą” w tym przypadku było zamordowanie gen. Włodzimierza Zagórskiego

    Zarówno wcześniejsze negocjacje o wydanie dokumentów obciążających J.Piłsudskiego i jego współpracowników, jak i te, które podjęto na Dobrej, nieprzyniosły żadnych rezultatów.. W. Zagórski pozostał nieugięty. Zapewne wówczas prowadzący z generałem rozmowy sondażowe Walery Sławek(najwierniejszy zwiernych J. Piłsudskiego, później popełnił samobójstwo) umył ręce od sprawy,
    po czym wydał polecenie poddania go torturom, a w razie gdyby to nie dało rezultatu, zatwierdził dyspozycję jego usunięcia, po czym oddalił się z miejsca kaźni (…). Adwokat W. Zagórskiego w procesie przeciw W. Stpiczyńskiemu zapisał,
    iż według wszelkich przypuszczeń”zabójstwo poprzedziła walka, w której Zagórski bronił się nawet zębami,kalecząc napastnika”

    .(…) Oprawcy odebrali mu kwit do przechowalni, który napewno znajdował się w jego rękach.
    Interesowała ich zawartość bagażu pozostawionegona Dworcu Wileńskim. Akcję katowania generała nadzorował mjr Z.Wenda.
    Jemu też został dostarczony bagaż. Wenda wybrał z niego te wszystkie materiały, łączniez pisanymi przez generała pamiętnikami, które mogły w jakiejś mierze zaszkodzić obozowi sprawującemu w Polsce od maja1936 roku „ niepodzielna władzę”. Skatowanego Zagórskiego dobito,
    a ciało( poćwiartowane?) albo wrzucono do Wisły,albo zakopano”(????).

    Prawda, ze ciekawe???

    Z czasów austriackichgen. Zagórski znał tajemnice współpracy Piłsudskiego z wywiadem HK-Stelle i tobyło najprawdopodobniej przyczyną tego co się stało.
    Ciekawe, że w dzień pozabójstwie Zagórskiego podczas zjazdu legionistów w Kaliszu ,
    Józef Piłsudskicałe swoje wystąpienie poświęcił obcym agenturom(???)
    Czy to był przypadek?

    A oto kolejne niewyjaśnione zbiegi okoliczności…. Pisz autor:
    ” Szofer, który wiózł Zagórskiego z dworca, Mieczysław Cempel miał jakoby zostać zwolniony z wojska przed upływem służby,
    następnie zaś w 1929 roku został zastrzelony w lokalu, naktórego prowadzenie otrzymał koncesję.

    Na terenie Belwederu padł od „zabłąkanej kuli” żandarm Stanisław Koryzma, który miał być wtajemniczony w okoliczności zejścia ze świata generała.

    Najprawdopodobniej zamordowany został również płk. Jakubowski, jeden z ostatnich świadków popełnionej zbrodni..

    Po maju 1926 roku w niejasnych okolicznościach zmarli takżewysocy oficerowie uznawani przez Piłsudskiego za wrogów.
    Generała Rozwadowskiego śmierć dosięgła 18października 1928 roku.

    Podejrzewano otrucie, jednakże władze zabroniły sekcji zwłok.

    Rok wczesniej zmarł generałdywizji Jan Thullie. Generał zatruł się rybą w drodze na manewry i serce nie wytrzymało..

    Przed I Wojną Światową służył w armii austro – węgierskiej.
    W 1925roku był kontrkandydatem gen. Lucjana Żeligowskiego ( człowieka J. Piłsudskiego) na stanowisko ministra spraw wojskowych..

    Wreszcie stracili życie oficerowie , którzy przed I Wojną Światową pracowali w wywiadzie austro- węgierskim i doskonale znali przeszłość Józefa Piłsudskiego.

    Były kierownik HK-Stelle we Lwowie, gen. Jan Hempel został „przypadkowo” zabity podczas polowaniaw miejscowości Potok.

    Gen.Oswald Frank, który wcześniej pracował w lwowskim HKStelle zmarł na stole operacyjnym w Poznaniu.

    W trakcie wojny polsko-bolszewickiej na podwórzu jakiejś kwatery również „przypadkowo” zastrzelony
    został pracownik wywiadu austriackiego – Morawski.

    W Archiwum Instytutu J .Piłsudskiego w Nowym Yorku znajdujesię teczka „Geheim” kpt J.Rybaka zawierająca materiały dokumentujące współpracę J .Piłsudskiego zwywiadem austriackim.

    W .Zagórski mógłją otrzymać od J.Rybaka w sierpniu 1914roku.
    W teczce jednak brak owych słynnych pokwitowań na pobieranie pieniędzy z kasy Biura Ewidencyjnego. Co się z nimi stało” Trudno powiedzieć, bowiem albo z Zagórskiego nie udało się wydobyć miejsca ich przechowywania, albo też po ich otrzymaniu piłsudczycy zdecydowali się je zniszczyć”(!!!).

    Dodajmy, ze w niewyjaśnionych okolicznościach zginął też
    kontradmirał Anzelm Zierkowski
    i gen. Bolesław Jaźwiński
    oraz współpracujący zrosyjską Ochraną( ta sprawa była wczesniejsza),
    Edmund Tarantowicz, bojowiec zPolskiej Partii Socjalistycznej( dobry znajomy J.Piłsudskiego).
    Wyrok wykonano14 lutego 1909 roku w Rzymie. Został zasztyletowany przez bojowców z PPS,Kazimierza Pużaka i Henryka Minkiewicza…

    Przyznam, że z ciekawością przeczytałem recenzję tejksiążki… Prawda, że ciekawe?

    Muszę ją koniecznie gdzieś kupić!… ale księgarnia ANTYKjuż nie istnieje! Wolność słowa oczywiście się rozszerza… w ramach rozwojusocjalizmu, ma się rozumieć…

  10. JerzyS said

    za:
    http://waldemar-rajca.blog.onet.pl/2007/12/19/w-objeciach-jozefa-pilsudskiego/

  11. Lily said

    Polska stracila niepodleglosc ponownie z
    dniem podpisania Traktatu lizbonskiego.
    O czym swiadczy zmiana koloru paszportu z granatowego na bordowy.

  12. walthemar said

    Tajemnice śledztwa KO-1042/27 – Zbigniew Cieślikowski Ksiazka jest dobra ale papierowej tu nie wstawie a pdf-u nie znalazlem

  13. Są jakieś filmy lub choć nagrania głosu generała Rozwadowskiego?

  14. Joannus said

    Ad 2
    ”Nazwisko gen. Rozwadowskiego jest skrupulatnie pomijane bo to prawdziwy Polak ”

    Szanowny Panie, nie tylko w III RP ale i wcześniej w II RP prawdziwy Polak nie może i nie mógł być bohaterem.
    Stąd mamy bohaterów jakich mamy, a my bijemy im pokłony aż do zranienia łba o cokoły wystawionych pomników.
    Pytaniem łatwym do odgadnięcia tylko rozgarniętym, pozostaje dlaczego tak jest, dlaczego tak było.

  15. PISKORZ said

    re 12 Jest jeszcze lepsza wydana za babci-komuny, Rawicza „Gen. Zagórski zaginął..” Dobrali się do gen. w siedzibie Strzelca na ul Dobrej 2., ale wykończyli Go w Forcie Legionów..Autor wymienia kilka nazwisk uczestników mordu, Wenda, Kowalewski,Pląskowski, Łokietek..PS Kaci rozegrali to po mistrzowsku; Kowalewski był ponoć podobny do generała..i to on wysiadł z Forda na K. Przedmieściu…i byli tego świadkowie /sic!!/ ,ale gen powieźli dalej na ul.Szopena pod dom Sławka, potem na Królewską do- lokalu Kowalewskiego a potem na Powiśle…i tam zaczął się I akt dramatu..Chciano od Niego zwrot kwitów na sumę 2 tys koron podpisane przez Dziadka..

  16. NICK said

    A ja to podsumuję tak.
    Rozbiory.
    Królestwo Kongresowe.
    Dobre.
    Rozbiór rosyjski.Niezły.
    Dla Nas.
    Reszta rozbiorców?
    Unia.
    Tutejsza i prawdziwa.
    (wtedy już była)
    Powstania.
    O kant potłuc.
    Albo do ściany.
    Płaczu lub baranka.
    Zamach Majowy, po burzliwych latach wcześniejszych, ośmiu?
    Gdy Nasi, Polacy, nie są pamiętani a zabijani byli i są.
    Zresztą.
    HUK.

  17. rafal said

    KATYŃ I RZEŻ WOŁYŃSKA TO SĄ MORDY RYTUALNE , W KATYNIU STRZELANO W TYŁ GŁOWY ,UCINANO GŁOWĘ I PITO KREW ! ! ! ! ! ! !

  18. iln said

    Warto przypomnieć ten film Piotra Boruszkowskiego – zrealizowany w 2012 roku, a zatytułowany „Zapomniany generał Tadeusz Jordan Rozwadowski” – przede wszystkim z uwagi na zawarty w nim bogaty materiały archiwalny a także na wypowiedzi żyjących członków rodziny Rozwadowskich, zwłaszcza na wspomnienia o Generale świadka tamtych czasów Pani Kazimiery Rozwadowskiej – Zabłockiej. W imieniu Stowarzyszenia Rodziny Jordan Rozwadowskich głos zabrał Pan Piotr Rozwadowski.

    Generał Tadeusz Jordan Rozwadowski (1866 – 1928) urodził się w Babinie, w majątku niedaleko Lwowa, w szlacheckiej, bardzo patriotycznej rodzinie o długich tradycjach wojskowych. Przodkowie Generała – rycerze Urban i Maciej Rozwadowscy – wykazali się wielkim męstwem w zwycięskiej bitwie z Turkami pod Wiedniem w 1683 roku. W przeciągu 140 lat, od Powstania Kościuszkowskiego, 56 Rozwadowskich brało udział w walkach narodowo – wyzwoleńczych a 12 z nich zostało odznaczonych krzyżem Orderu Virtuti Militari.

    Bohater filmu był człowiekiem nadzwyczaj uzdolnionym, ukończył elitarną Szkołę Wojenną w Austrii, znał 5 języków. Generał Rozwadowski odebrał doskonałe wykształcenie wojskowe, okazał się świetnym strategiem a także konstruktorem broni. Na przełomie lat 1915/16 musiał odejść z armii austriackiej – w dniu 1 lutego 1916 roku spensjonowany za „obronę ludności polskiej i całej dzielnicy galicyjskiej” (zapis w aktach personalnych Generała). Podczas toczącej się wojny (z Rosją) wojska austriackie traktowały ludność polską na terenie Galicji jak ludność terenów podbitych – Generał bronił tej ludności jak mógł.

    Generał Rozwadowski przez kilka miesięcy skutecznie bronił Lwów i wschodnią Małopolskę – mało kto wie, że brały w tym udział dzieci Generała. Córka była sanitariuszką a syn Józef walczył w wojskach frontowych.

    Największą chwałą okrył się generał Tadeusz Jordan Rozwadowski w zwycięskiej dla Polaków Bitwie Warszawskiej 1920 roku – zaliczanej do jednej z 18 najważniejszych bitew świata. To On dowodził polskimi wojskami, to On opracował genialny plan bitwy – dzięki czemu Polacy odparli i rozgromili, znacznie przewyższającą liczebnie, armię bolszewicką. Jak wiadomo w tym czasie Naczelnik Państwa J. Piłsudski (żyd litewski Selman) tchórzliwie uciekł z Warszawy – mimo to, podczas ostatnie audiencji, miał (Piłsudski) czelność powiedzieć tak zasłużonemu Generałowi, tuż po Jego wyjściu z więzienia, następujące słowa:
    „ale Bitwę Warszawską ja wygrałem” (sic!).

    Agenturalna działalność zdrajcy Piłsudskiego (Selmana) nie jest już tajemnicą – więc przypisywanie mu jakichkolwiek zasług w tworzeniu państwowości polskiej i działania dla dobra Polski, jak w filmie czyni to prof. Wojciech Roszkowski, jest co najmniej, nieporozumieniem, jeśli nie manipulacją i fałszowaniem historii. Natomiast całkowicie pomijana jest przez prof. Roszkowskiego postać wybitnego polityka i męża stanu Romana Dmowskiego – który walnie przyczynił się do odrodzenia Polski (obok innych, wybitnych, współdziałających z nim osób – mówiąc w wielkim skrócie).

    W filmie ciekawie wypowiada się dr Mariusz Patelski – historyk, znawca biografii Generała.

  19. guła said

    Jak wieść gminna niesie już 12 i 13 w Poznaniu aż huczało o pogromie jaki Bolszewicy zgotowali Piłsudczyźnie. Wieść tę do WKP zawiozła ewakuująca się dyplomacja państw obcych jak i, o zgrozo, dający dyla niejaki Roman d. i Wincenty W. Ten drugi opamiętał się jednakoż i wrócił.
    A swoją drogą dlaczego do Poznania a nie do Puław?

    No a dwudziestego na bojowym rumaku w pół napierśniku z gołą głową i rozwianą brodą, z zakasanym rękawem prawicy do łokcia, która dzierżyła kancerz, ciskający gromy z oczu runął zza Wkry w ten wyłom (niczym w Barcelonie Boniek) sam gen Tadeusz Jordan Rozwadowski…

  20. Yagiel said

    gen. Rozwadowski – bohater RzeczPospolitej Jagiellońskiej. Pamięć o nim, jego talentach i dokonanniach to pamięć, świadomość bycia obywatelami RzeczyPospolitej.

  21. iln said

    (18) errata: … bronił Lwowa i wschodniej Małopolski … /… podczas ostatniej audiencji …

  22. Krzysztof said

    Jutro nie ma co świętować bo nie ma niepodległości.Kocham Polskę i oddał bym życie,ale…,szkoda gadać.

  23. iln said

    (19) Guła

    Pańskie kpiny są nie na miejscu.
    A może jest Pan zwolennikiem Piłsudskiego (Selmana), agenta austriacko – niemiecko – angielskiego (czytaj żydowskiego) działającego na szkodę Polski – człowieka bez wykształcenia i dyletanta w sprawach stricte wojskowych, który, cóż za tupet i megalomania, sam nadał sobie tytuł marszałka, nie mając wcześniej żadnych stopni wojskowych ?

    ——
    P. Guła jest jak najbardziej piłsudczykiem.
    Admin

  24. Carlos said

    Pilsudczykiem jest takze W.Lysiak a i byly portal Wirtualna Polonia.

  25. Carlos said

    Wiem, ze to porzadny portal i jego zmarly wlasciciel tez, ale takie mial odchylenie.

Sorry, the comment form is closed at this time.